Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011 - Strona 66 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Wybieramy tytuł na nowy wątek !
Sierpnówki w dwupaku, a lipiec pełen już dzieciaków ! 3 4,00%
Torba czeka już pod drzwiami, bo zaraz będziemy mamami! 2 2,67%
Czy ma miesiąc czy godzinę każda z nas kocha swą dziecinę. 0 0%
Czy to w brzuszku czy na świecie - śliczne każde nasze dziecię 4 5,33%
Okna szorujemy, sutki masujemy, nasze łobuziaki urodzić już chcemy ! 2 2,67%
Lipcówki bobasy swe już przewijają, sierpniówki się do drzwi porodówek pchają 6 8,00%
Lipcowe dzieciaki bączki puszczają, a sierpniowe do wyjścia się powoli dostają 0 0%
Kupka cieszy mame lipcowe, a porodówka wzywa mamy sierpniowe. 1 1,33%
Depilujcie się dziewczyny,bo nie znacie dnia ani godziny mamusie lipcowo-sierpniowe 8 10,67%
Lato w pełni, słońce świeci, już witamy nasze dzieci. 3 4,00%
To ostatnie chwile z brzuszkiem, już czas spotkać się z maluszkiem. 9 12,00%
Tu pieluszka a tam brzuszek - jednym słowem szał mamusiek 20 26,67%
Mamusie lipcowe juz finiszuja a sierpniowe powoli do startu sie przygotowują 1 1,33%
Lipcowe jabłuszka z drzewka spadają, sierpniowe jeszcze niech dojrzewają 7 9,33%
Szybko mineły ciąży miesiące teraz witamy już nasze brzdace.Lipcówki-sierpniówki 8 10,67%
Szopa pozbyć się już czas porodówka wita nas.Lipcówki-sierpniówki 2011 1 1,33%
Głosujący: 75. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-07-10, 20:11   #1951
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

patik, natka - namówcie tylko tztów na dobra paste do zębów bo cola i pepsi bardzo demineralizują (zmiękczają) zeby. wiem, bo moj tez kiedys byl maniakiem coli a teraz tak mu przez to zeby poleciały ze szok...

nadrabiam bo bylam z dziecmi na placu zabaw i pizzy
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

BLOGUJĘ: http://www.konfabula.pl
83monia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 20:12   #1952
CarmelaSoprano
Zakorzenienie
 
Avatar CarmelaSoprano
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: trójmiasto
Wiadomości: 3 894
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Żaneta witaj w domku, ale fajnie macie ze tak szybko wróciłyście!!

Zmalowana no trzymam kciuki, trzymam !!!!!



A ja mam stracha przed jutrem, musze zadzwonic po połóżna bo od wyjscia do domu cos mnie cisnelo w pipie myslalam ze to dlatego ze sie zaczelam wiecej ruszac niz w szpitalu, spacery z wozkiem + spacery z psami, ale bolalo coraz bardziej, TZ poprosilam zeby zerknal czy wszystko OK, a tam.... szew, nie zdjecli mi jednego w szpitalu, pewnie juz jest wrosniety na amen, AŁŁŁŁAAAAA
__________________
W życiu tylko to się liczy, by iść razem na 6 nogach i jednej smyczy

Moja szczęśliwa liczba to czterysta miliardów.
Tak, wiem, nie jest zbyt poręczna w życiu codziennym.
CarmelaSoprano jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 20:22   #1953
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
[/COLOR]i jeszcze pytanko ma lub miala ktoras z was hustawke??

cos takiego:
http://allegro.pl/hustawka-pink-6817...692704500.html
mialam taka zwyczajniejsza ale kiepsko sie sprawdzala i zabierala duzo miejsca. oddaje ją do komisu. wole jednak leżaczek, podobna zasada (tez husta) a mniej miejsca zajmuje

---------- Dopisano o 20:22 ---------- Poprzedni post napisano o 20:18 ----------

zmalowana - raczej sluz z drugiej dziurki nie jest taki galaretowaty (no przynajmije ja takeigo nie mam), wiec to TO
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

BLOGUJĘ: http://www.konfabula.pl
83monia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 20:22   #1954
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
TZ poprosilam zeby zerknal czy wszystko OK, a tam.... szew, nie zdjecli mi jednego w szpitalu, pewnie juz jest wrosniety na amen, AŁŁŁŁAAAAA
Carmelak, ale nie martw się. Te szwy są rozpuszczalne, więc niczym Ci nie grozi nie usunięcie jakiegoś. Oni je zdejmują, owszem, ale dlatego, że już po tych 5 dniach jest ciałko zrośnięte i można. A wiadomo że jak ściągną, to mniej boli. Ale jak się je zostawi, to też się na 100% rozpuszczą, tylko właśnie trochę dłużej to twra ( do 2 tyg) i w międzyczasie na pewno będzie trochę ciągnąć i podrażniać.

Cytat:
Napisane przez Zmalowana Pokaż wiadomość
Znaczy, że to mogło być to ?
Jak na mój gust, to na bank TO
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 20:30   #1955
blondynkapoznan
Zakorzenienie
 
Avatar blondynkapoznan
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Mój sposób na kryzys: Jem spleśniały ser, piję stare wino i jeżdżę autem bez dachu.
Wiadomości: 9 984
GG do blondynkapoznan
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Carmela nie bój się tego szwa oni pewnie mają jakiś sposób.Może przetnie i wyciągnie wkońcu skóra już nie jest tak mocno ściągnięta
mi też zostawili 2 szwy ale naszczęscie same wyleciały


ja też chcę kupić huśtawkę
ta jest fajna
http://allegro.pl/hit-bright-starts-...688073337.html

lub

http://allegro.pl/chicco-2011-polly-...702975268.html


jeszcze chyba będę musiała kojec/ł.turystyczne kupić gdybyśmy mieli na urlop jechać
Brumku że zew szwy nie są rozpuszczalne przynajmniej moje takie nie były.To były taki sznureczki
blondynkapoznan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 20:46   #1956
Natka_
Zakorzenienie
 
Avatar Natka_
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 3 159
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
Melduję się w domu
po pierwsze dziękuję za wszystkie gratulacje, smsy na szybko przeleciałam ostatnie strony i wzruszyłam się, jak mi dopingowałyście
jesteście kochane

Żanetko popraw na liście proszę, moja mała ma jednak 52 cm a nie 53

i teraz Wam napiszę, że ten poród był mega bolesny ale jednocześnie szybki
nie pamiętam już co mówiłam położnej przy przyjęciu do szpitala kiedy pytała od kiedy regularne skurcze mam ale w książeczce małej mam wpisane 7 h i 15 min, natomiast parcie 5 min
lekarz nie zdążył przyjechać na porodówkę, potem na położną się darł: dlaczego ona już urodziła
bolało jak jasna ch... ale 5 minut to pikuś
Grzesiek ledwo zdążył z pracy, bo przyszedł do mnie gdzieś o 9.50 o 10.10 chyba leżałam już na łóżku i po sprawdzeniu przez położną okazało się że rozwarcie pełne i szybko szykowała wszystko
przerwy między skurczami się wydłużyły za to każdy party trwał bardzo długo, na drugim wyszła mała
miałam nie krzyczeć a darłam się jakby mnie ktoś ze skóry obdzierał
no ale ten poród lepszy bo mogłam skakać na piłce i dzięki temu mała tak szybko zeszła w dół
a te moje 4 cm na przyjęciu to mi się zrobiły przez całą noc, byłam ledwo żywa w tym szpitalu, potem mała też nie dała pospać
i generalnie jestem padnięta do dziś, do tego mam dziś spadek formy psychicznej i boję się że nie ogarnę wszystkiego
brodawki poranione, bolą, mała ciągle chce ssać a ja płaczę z bólu kiedy ją dostawiam
no i mała w 1. dobie spadła do 2950g, w drugiej do 2900 g a dziś już ma 2920 g czyli już przybiera
jest bardziej marudna od Filipa, ciągle chce jeść, a moze to tylko potrzeba ssania... smoczek nie zawsze chce chwycić i się denerwuje
młody tylko jadł i spał, a Lena jest bardziej wymagająca... w końcu to kobieta
aha przy porodzie nie nacięli mnie, pękłam w kilku miejscach ale podobno powierzchownie
dziś po powrocie do domu wysprzątałam kuchnię i pokój więc po tym porodzie lepiej się czuję fizycznie
Kolejna nasz dzielna Mamusia Jeszcze raz wielkie Byłaś dzielna. Fajnie, że możesz już tulic Lenkę

Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
A ja mam stracha przed jutrem, musze zadzwonic po połóżna bo od wyjscia do domu cos mnie cisnelo w pipie myslalam ze to dlatego ze sie zaczelam wiecej ruszac niz w szpitalu, spacery z wozkiem + spacery z psami, ale bolalo coraz bardziej, TZ poprosilam zeby zerknal czy wszystko OK, a tam.... szew, nie zdjecli mi jednego w szpitalu, pewnie juz jest wrosniety na amen, AŁŁŁŁAAAAA
Spokojnie, położna na pewno coś poradzi

Zmalowana ja myślę, że to CZOP! Szykuj sie kochana szykuj, cos mi się wydaje, że lada dzień urodzisz

---------- Dopisano o 20:46 ---------- Poprzedni post napisano o 20:43 ----------

Monia własnie jutro idziemy do dentysty zobaczyć stan zębów męża. On ogólnie nie ma z zębami żadnych problemów (tfu tfu). A colę pije od hoho i niestety nałóg straszny!. Ale kupuję mu właśnie takie lepsze pasty, płyny i regularnie wysyłam na ściąganie kamienia z ząbków
Natka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 21:01   #1957
patik87
Zakorzenienie
 
Avatar patik87
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 3 113
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

STAPELKA GRATULACJE, ZASKOCZYŁAŚ MNIE

Zbiorowo: piękne nasze wątkowe bobasy, zgadzam się z Nerolką w 100%.

Marina skoro mąż jest tego zdania co Ty, to może niech się wyprowadzi i przemyśli czego mu tak naprawdę potrzeba i o co chodzi w życiu..jak kocha to wróci, pamiętaj, nie daj sobie zniszczyć życia przez faceta, jesteś młoda piękna i odpowiedzialna i masz ślicznego syna, który Cię kocha bezwarunkowo. Będzie dobrze, wszystko się ułoży, albo z tz albo bez niego Pisz nam tutaj jak tylko czujesz potrzebę się wyżalić.

Bartessa Twój strach był większy, bo od razu byłaś nastawiona na rzeźnię po pierwszej cesarce, rozmowa lekarzy między sobą w trakcie operacji u mnie też by pewnie wywołała takie uczucia, ale widzisz jaka dzielna byłaś i już w domku

Zanka witamy w domku. Już w domu sprzątasz..obrotna kobieta.

Wiecie, coraz więcej opisów porodów u nas, ale dla mnie to nadal kosmos, nie umiem sobie wyobrazić

Zmalowana ja myślę, że to czop.

Zanetaa podoba mi się to Twoje przerabianie zdjęć
patik87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 21:13   #1958
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
Melduję się w domu
po pierwsze dziękuję za wszystkie gratulacje, smsy na szybko przeleciałam ostatnie strony i wzruszyłam się, jak mi dopingowałyście
jesteście kochane

Żanetko popraw na liście proszę, moja mała ma jednak 52 cm a nie 53

i teraz Wam napiszę, że ten poród był mega bolesny ale jednocześnie szybki
nie pamiętam już co mówiłam położnej przy przyjęciu do szpitala kiedy pytała od kiedy regularne skurcze mam ale w książeczce małej mam wpisane 7 h i 15 min, natomiast parcie 5 min
lekarz nie zdążył przyjechać na porodówkę, potem na położną się darł: dlaczego ona już urodziła
bolało jak jasna ch... ale 5 minut to pikuś
Grzesiek ledwo zdążył z pracy, bo przyszedł do mnie gdzieś o 9.50 o 10.10 chyba leżałam już na łóżku i po sprawdzeniu przez położną okazało się że rozwarcie pełne i szybko szykowała wszystko
przerwy między skurczami się wydłużyły za to każdy party trwał bardzo długo, na drugim wyszła mała
miałam nie krzyczeć a darłam się jakby mnie ktoś ze skóry obdzierał
no ale ten poród lepszy bo mogłam skakać na piłce i dzięki temu mała tak szybko zeszła w dół
a te moje 4 cm na przyjęciu to mi się zrobiły przez całą noc, byłam ledwo żywa w tym szpitalu, potem mała też nie dała pospać
i generalnie jestem padnięta do dziś, do tego mam dziś spadek formy psychicznej i boję się że nie ogarnę wszystkiego
brodawki poranione, bolą, mała ciągle chce ssać a ja płaczę z bólu kiedy ją dostawiam
no i mała w 1. dobie spadła do 2950g, w drugiej do 2900 g a dziś już ma 2920 g czyli już przybiera
jest bardziej marudna od Filipa, ciągle chce jeść, a moze to tylko potrzeba ssania... smoczek nie zawsze chce chwycić i się denerwuje
młody tylko jadł i spał, a Lena jest bardziej wymagająca... w końcu to kobieta
aha przy porodzie nie nacięli mnie, pękłam w kilku miejscach ale podobno powierzchownie
dziś po powrocie do domu wysprzątałam kuchnię i pokój więc po tym porodzie lepiej się czuję fizycznie
Witaj w domu Zanka!

Cytat:
Napisane przez Zmalowana Pokaż wiadomość
Chyba mi szop odszedł Opiszę innym kolorem bo to dość krępujące :P :
no więc mam zaparcia jak wiecie i siedziałam teraz na kibelku i się męczyłam i trochę wymęczyłam, i wstaje a tam w sedesie no wiadomo małe orki :P i do tego taki śluz jak kawałek kisielu, jak dla mnie był lekko różowy, ale wiadomo w wodzie to się człowiek nie dopatrzy ? A może to był śluz z drugiej dziurki ?
Ja myślę, że to CZOP
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 21:15   #1959
CarmelaSoprano
Zakorzenienie
 
Avatar CarmelaSoprano
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: trójmiasto
Wiadomości: 3 894
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Carmelak, ale nie martw się. Te szwy są rozpuszczalne, więc niczym Ci nie grozi nie usunięcie jakiegoś. Oni je zdejmują, owszem, ale dlatego, że już po tych 5 dniach jest ciałko zrośnięte i można. A wiadomo że jak ściągną, to mniej boli. Ale jak się je zostawi, to też się na 100% rozpuszczą, tylko właśnie trochę dłużej to twra ( do 2 tyg) i w międzyczasie na pewno będzie trochę ciągnąć i podrażniać.
niestety ja w srodku gdzie sama pekłam mialam rozpuszczalne, a w miejscy naciecia zwykłe grube do sciagania i wlasnie ten mi zostal
__________________
W życiu tylko to się liczy, by iść razem na 6 nogach i jednej smyczy

Moja szczęśliwa liczba to czterysta miliardów.
Tak, wiem, nie jest zbyt poręczna w życiu codziennym.
CarmelaSoprano jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 21:17   #1960
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

a mi kolejna plomba poszla... ale sama jestem sobie winna - nikt normalny nie gryzie przeciez lodu...
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

BLOGUJĘ: http://www.konfabula.pl
83monia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 21:20   #1961
CarmelaSoprano
Zakorzenienie
 
Avatar CarmelaSoprano
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: trójmiasto
Wiadomości: 3 894
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

blondynka mialas wczesniej taka hustawke? czy pierwszy raz chcesz kupic?

czy ty moze masz tez karuzelke przerobina na zasilacz?
__________________
W życiu tylko to się liczy, by iść razem na 6 nogach i jednej smyczy

Moja szczęśliwa liczba to czterysta miliardów.
Tak, wiem, nie jest zbyt poręczna w życiu codziennym.
CarmelaSoprano jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 21:21   #1962
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Bartessa moja kuzynka jak miała cc to jej coś ciepłego poszło po ręce, nie wiedziała co to... mówi że czuje ciepłą rękę , okazało się że to wody płodowe ! ale miała cykora nie z tej ziemi ! ważne że jesteście całe i zdrowe

Zanka zaraz zmieniam. No Lenka daję popalić od poczatku, co ? ach te kobiety nie możemy się dołować, nie nie nie smarujesz czymś brodawki? może sobie lód przyłóż?

Patik dziękuje bardzo

Zmalowana to będą jajca. Jutro pojedziesz a Filip sam wyjdzie czuje to !

Carmela
nie martw się,na pewno Ci się nic nie stanie !!
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 21:30   #1963
pieleszka
Wtajemniczenie
 
Avatar pieleszka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 869
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Stapelka gratuluję
Zuzia śliczna

i w ogóle też zgadzam się z Nerolką, że nasze dzieciaczki wątkowe są śliczne wszystkie - i chłopcy i dziewczynki

Bartessa, Zanka dzielne z Was kobietki i super, że już w domku każda z Was

a w ogóle to witam cały dzień dzisiaj jakas taka zmęczona jestem - mimo, że nic nie robiłam bo cały dzień u rodziców spędziłam...
moje dłonie już nie są w stanie utrzymać nawet szklanki przez minutę, właśnie teraz musze skończyć pisanie bo nie daję rady...kiedy ten ból minie?????????
__________________
Haneczka

Kobiety nigdy nie zrozumiesz. Nawet jeśli jesteś kobietą! (A.J.Cronin)
pieleszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 21:36   #1964
wodaqua
Zadomowienie
 
Avatar wodaqua
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 1 600
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Witajcie!
Zajęta byłam w weekend - raczej tak imprezowo-rekreacyjnie i nie zaglądałam, więc do nadrabiania kilkanascie stronek...
U mnie wszystko ok, trzymam się w dwupaku, ale widzę, że u nas Stapelka zawitała w gronie mamusiek 100%!
GRATULUJĘ ZUZKI!!!klaski :
Muszę tylko doczyatć co i jak.
Mojej koleżance wczoraj urodziła się królewna
Pozdrawiam! Pewnie dopiero jutro się odezwę
Buziaki!
wodaqua jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 21:38   #1965
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Nerolka właśnie a mi zabrakło cierpliwości, te lakiery moje nie rozpływały się tak jak na filmikach ale pewnie do tego wrócę
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 21:44   #1966
iustyna1
Wtajemniczenie
 
Avatar iustyna1
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 2 674
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Ją trafiłam na chyba najsławniejszą w moim mieście położna. Przy pierwszym porodzie mnie przyjmowała i była wredna. Do szpitala jechałam z nastawieniem - tylko nie ona. Wyobraźcie sobie moja minę jak ją zobaczyłam. Też za miła nie była ale przynajmiej profesjonalna.

Ma swoją szkole rodzenia i bardzo się ogłasza. Myślałam że będe miała aktywny poród a tu d***. Mała miała podwyższony puls i cały poród pod ktg na łóżku. Nawet lekarz przyszedł i debatowali czy mam rodzic normalnie czy mnie brać na cesarkę. Na szczęście po przebiciu wód poszło błyskawicznie. Lekarz jeszcze dzwonił jak mi idzie. I poszło.

Zanka faktycznie drugi poród dużo boleśnielszy, oj dużo. Ale też szybszy. Niby wiedziałam co mnie czeka ale nie spodziewałam się takiego bólu. Tak samo kurczenie macicy bardziej bolało.
__________________
Leniwiec przy mnie to ma ADHD
Kto rano wstaje ten jest niewyspany
- Co robisz?
- Szukam szczęścia.
- W lodówce???
- Gdzieś kur*a musi być!!


iustyna1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 21:51   #1967
zanka205
Zakorzenienie
 
Avatar zanka205
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez iustyna1 Pokaż wiadomość
Zanka faktycznie drugi poród dużo boleśnielszy, oj dużo. Ale też szybszy. Niby wiedziałam co mnie czeka ale nie spodziewałam się takiego bólu. Tak samo kurczenie macicy bardziej bolało.
oj popieram, dopiero dziś brzuch nie bolał mnie, a zaraz po porodzie co chwile skurcze i to mocniejsze niz po pierwszym, a podczas karmienia stekalam lekko z bolu
__________________


"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu"

zanka205 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:09   #1968
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Witam wieczornie
Po pierwsze: Stapelka ogromne gratulacje!!! klask i: Zuzia witaj po tej stronie brzucha No i najlepszego z okazji rocznicy dla szczęśliwych rodziców

A teraz zmykam nadrabiać, bo parę stron mam...
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:10   #1969
Natka_
Zakorzenienie
 
Avatar Natka_
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 3 159
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

A co z sygine?

edit: znalazła się
Natka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:11   #1970
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Hahah odpisała post wyżej
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:12   #1971
Natka_
Zakorzenienie
 
Avatar Natka_
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 3 159
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Jutro zaczynam 40 tydzień, a porodu ani widu ani słychu Coś Dominik mi się ociąga
Natka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:14   #1972
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

No i Vaniliova za odejście szopa
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:16   #1973
editka2022
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 619
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Bartessa Pokaż wiadomość
No więc tak. te co maja miec cc to niech lepiej nie czytają.

We wtorek lekarze zrobili mi usg
dopplera, i zwykle usg zeby zobaczyc co tam i jak tam. Zwazyli malego, okazało się ze wzy 3940, ze odcinek po ranie z poprzedniej cesarki jest bardzo cienki, no i stan po cieciu... no i odrazu w srode cięcie. lekarze się bali zebym sama nie popękala zanim zaczne rodzic naturalnie sama, bo rozwarcie na 2 cm juz mialam.
Dali mi do podpisania zgodę na operacje, no i sobie poczytalam ze musze się zgodzic na to ze np mogą mi ponacinac pęcherz moczowy, czy uszkodzic coś tm innego, wyciąc np macice, ze moze wystapic krwotok itp. no i juz cyka zlapalam.

No i w srode rano wzięli mnie juz na sale porodową, kolejno lewatywa i ktg i kroplowka. lezalam bardzo dlugo pod ktg, mialam miec o 9 cięcie ale wzieli najpierw inną kobietkę poniewaz nie podobal się im puls dziecka. ciecie opuznilo się o pond godzine a ja w tym czasie zaczęlam lapac coraz wiekszą schize, ze cos pojdzie nie tak, ze się zle wklują ze znieczuleniem, ze jeszcze mi dziecko natną

no i w koncu doczekalam się na swoją kolejke. wzieli mnie na sale operacyjną. Zaczeli mnie ukladac do znieczulenia, musialam się polozyc na boku i wypręzyc jak kot. no i mnie z 10 minut mierzyli, macali po tych placech. w koncu dostałam zastrzyk. samo ukłocie praktycznie bezbolesne, tylko to jak to znieczulenie mi wstrzykiwali to takie uczucie jakby mi coś pękalo...
szybko kazali obrocic sie na plecy. i pozniej juz szykowali brzuch do naciecia, dezynfekowali, czulam jak coraz bardziej drętwieje...
strach i przerazenie mnie ogarnelo takie ze szok. chcialam wstac i uciec ale juz bylo za pozno

resztkami czucia czulam jak mnie rozcinaja, ale to nie bolalo juz tylko takie gluche bylo...

stala przy mnie pani anestazjolog, caly czas mowila do mnie, zagadywala, widziala ze jestem przestraszona jak nie wiem... caly czas balam się zeby nic zlego mnie nie spokalo, zeby wszystko skonczylo sie ok, zamknęlam oczy i modlilam się, w zyciu tak szybko i tak intensywnie nie modlilam się tak jak wtedy.
psychika obciązona na maksa. Czlowiek w takim momencie jak stoją nad tobą i grzebią ci w brzuchu to wyobraza sobie takie rzeczy ze masakra.

Najgorsze te rozmowy lakarzy nademną: " teraz zawijamy brzuch", "kryk, kryk, kryk" i slysze te nozyczki... za chwile " tu musimy wyciąc, tu jest jakis zrost, poproszę ssak, poproszę o przetarcie okularów, pryska bardzo",

zaczęlam odlatywac w tym momencie, duszno mi sie zrobilo i cięzko na oczach, ale opanowali mnie.

pani anastezjolog caly czas glaskala mnie po ręce, powiedziala ze teraz bedzie nie przyjemnie, ze malutki zaraz się urodzi. no i wyciągneli go, zacząl najpierw tak niewyraznie plakac, bardziej czeszczec niz plakac, ale chwile zalapal powietrza i się rozwyl

poczulam juz ulgę, pokazali mi malutkiego, byl jeszcze w bialej mazi, i nie byl typowo rozowy, przez co dostal 9 pkt.

no i jeszcze slysze nade mną: "no wyciagamy lozysko, uwazajcie zeby w twarz nie strzelilo... oj chyba nie wyjdzie, bedzie rodzone droga naturalną ok mamy, zszywamy...

skonczyli, wzieli zaslonkę, otwarłam oczy i widze moją noge uniesioną do góry, myslalam ze zwymiotuje, jakas pielęgniarka myla mi krocze i nogę uniosla doslownie na prosto, a ja jej nie czulam...

skonczyli, przewiezli mnie na sale poporodową, malutki juz czekal na mnie.
zaczęlam miec drgawki, przez 2 godziny trzepalo mną jak chcialo, taki efekt uboczny znieczulenia..

przez pierwsze 2 dni to bylam w dolku, nie mialam czegos takiego ze otrącilam malego, ale zlapalam dola i nie chcialam karmic, plakalam za Bartkiem, ale się otrząsnelam....

ale gdybym jeszcze kiedys miala miec dzieciatko, to na pewno nie wybiorę juz znieczulenia od pasa w dol tylko narkoze.

no a teraz czuje się bardzo dobrze, o niebo lepiej niz po poprzedniej cesarce, nic mnie juz nie boli, czasem jak jakis bardziej energiczny ruch zrobie to czuje bol w dole brzucha ale tak to ok, no i najwazniejsze- uniknęlam bólu glowy



ps. przepraszam ze tak dlugo, ale krocej sie juz nie dalo
sie wymeczylas biedaku ale widok twego cuda napewno wynagradza wszystko,Karolek sliczny

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
Melduję się w domu
po pierwsze dziękuję za wszystkie gratulacje, smsy na szybko przeleciałam ostatnie strony i wzruszyłam się, jak mi dopingowałyście
jesteście kochane

Żanetko popraw na liście proszę, moja mała ma jednak 52 cm a nie 53

i teraz Wam napiszę, że ten poród był mega bolesny ale jednocześnie szybki
nie pamiętam już co mówiłam położnej przy przyjęciu do szpitala kiedy pytała od kiedy regularne skurcze mam ale w książeczce małej mam wpisane 7 h i 15 min, natomiast parcie 5 min
lekarz nie zdążył przyjechać na porodówkę, potem na położną się darł: dlaczego ona już urodziła
bolało jak jasna ch... ale 5 minut to pikuś
Grzesiek ledwo zdążył z pracy, bo przyszedł do mnie gdzieś o 9.50 o 10.10 chyba leżałam już na łóżku i po sprawdzeniu przez położną okazało się że rozwarcie pełne i szybko szykowała wszystko
przerwy między skurczami się wydłużyły za to każdy party trwał bardzo długo, na drugim wyszła mała
miałam nie krzyczeć a darłam się jakby mnie ktoś ze skóry obdzierał
no ale ten poród lepszy bo mogłam skakać na piłce i dzięki temu mała tak szybko zeszła w dół
a te moje 4 cm na przyjęciu to mi się zrobiły przez całą noc, byłam ledwo żywa w tym szpitalu, potem mała też nie dała pospać
i generalnie jestem padnięta do dziś, do tego mam dziś spadek formy psychicznej i boję się że nie ogarnę wszystkiego
brodawki poranione, bolą, mała ciągle chce ssać a ja płaczę z bólu kiedy ją dostawiam
no i mała w 1. dobie spadła do 2950g, w drugiej do 2900 g a dziś już ma 2920 g czyli już przybiera
jest bardziej marudna od Filipa, ciągle chce jeść, a moze to tylko potrzeba ssania... smoczek nie zawsze chce chwycić i się denerwuje
młody tylko jadł i spał, a Lena jest bardziej wymagająca... w końcu to kobieta
aha przy porodzie nie nacięli mnie, pękłam w kilku miejscach ale podobno powierzchownie
dziś po powrocie do domu wysprzątałam kuchnię i pokój więc po tym porodzie lepiej się czuję fizycznie
łojojoj wspolczuje,wlasnie zaczynam sie bac tego co mnie czeka jak dobrze ze masz to juz za soba,WITAJCIE W DOMKU DZIEWCZYNKI

Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
Marina skoro mąż jest tego zdania co Ty, to może niech się wyprowadzi i przemyśli czego mu tak naprawdę potrzeba i o co chodzi w życiu..jak kocha to wróci, pamiętaj, nie daj sobie zniszczyć życia przez faceta, jesteś młoda piękna i odpowiedzialna i masz ślicznego syna, który Cię kocha bezwarunkowo. Będzie dobrze, wszystko się ułoży, albo z tz albo bez niego Pisz nam tutaj jak tylko czujesz potrzebę się wyżalić.
W 100% popieram to co patik napisala
editka2022 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:21   #1974
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Kolina wiesz faceci zawsze są 3 lata do tyłu wyjdzie o swoim czasie, zobaczysz
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:23   #1975
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Kolina Pokaż wiadomość
a oto Zuza
Jaka śliczna królewna

---------- Dopisano o 22:23 ---------- Poprzedni post napisano o 22:22 ----------

Cytat:
Napisane przez dziubek79 Pokaż wiadomość
hej kochane mamusie i brzuchatki
nie mam szans Was ogarnąć i czynnie uczestniczyć...
nie jest łatwo, mały to ogromny " głód" , bez flachy nie ma imprezy, ze spaniem nie było najgorzej bo góra dwa karmienia w nocy a co 4 h w dzień ale dziś ma dzień nie spania po godzince oczy jak 5 zł i nie ma bata a zawsze spał ciągiem minimum 3h chyba wie że niedziela i że może rodziców wyeksploatować na maksa
a ja niestety na moje obrzęki nóg dostałam leki, więc nie karmię i walczę żeby zatrzymać laktację a to masakra...
mam nadzieję że wszystko się szybko ułoży

dla nowych mamuś gratulacje
a pozostałym szybkich i bezbolesnych porodów

no i bonus zdjęcia Szymka
Słodziak
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:24   #1976
meszsares
Zadomowienie
 
Avatar meszsares
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 235
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

ooo, co ja widze!
witamy Stapelke w gronie Mamusiek!!klas ki:
Dzidzia piekna, gratuluje:roz a:


Dziubek - twoj syneczek tez wymiata, no taki slodziak, ze schrupac!
Zanka - faajnie, ze jestescie juz w domku!
Bartessa - ja mam miec CC, ale w Twoim opisie operacji nic mnie w sumie nie przerazilo - poszlo normalnie jak mialo pojsc... tylko Twoj strach byl dla Ciebie najgorszy i jestem w stanie go zrozumiec. Ja na szczescie sie w ogole tego nie boje. podczas pierwszego CC obserwowalam w lampie jak mnie kroja, co tam mam w srodku, jak wyciagaja Mloda - i to bylo baardzo ciekawe doswiadczenie, mam nadzieje, ze i tym razem bede sobie mogla co nieco poogladac w koncu rzadko kiedy jest okazja zobaczyc na zywo swoje wnetrznosci he he
Monia - ja sobie wlasnie przedwczoraj landrynka zlamalam zeba (szostke na szczescie)- no wsciekla jestem jak cholera, akurat teraz grrr
Zmalowana, Brunetko - jak sie spotkacie na tej patologii, to serio poproscie polozne, zeby Was ulokowaly w jednej sali Ja tak mialam z kolezanka i spoko sie zgodzily, do tego daly nam niezajeta "trojke".
Marina - boshee co Ty musisz przejsc Kochana oby sytuacja sie poprawila, bo to niefajnie byc tak sama z dzieckiem jesli moge wtracic moje zdanie, to ja bym nie puszczala TZta do matki - to nie scali Waszego zwiazku tylko go jeszcze bardziej rozluzni - przeciez on bedzie tam mial zycie jak w Madrycie - wygoda, cisza, dogadzanie, obiadki pod nos i do tego najprawdopodobniej podjudzanie mamusi... istnieje niebezpieczenstwo, ze moze nie zechciec wrocic to raz, po drugie - czemu go znow wyreczac w OBOWIAZKACH wobec dziecka?? on bedize mial spokoj, a Ty - jeszcze wiekszy stres.. lepiej przezyc te kryzysy razem, moze ona mina... chyba, ze Tobie juz tez przestaje na nim zalezec , to co innego... trzymam kciuki, zeby sie opamietal
meszsares jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:26   #1977
Natka_
Zakorzenienie
 
Avatar Natka_
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 3 159
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Pewnie, że tak Wyjdzie jak będzie gotowy, ale ja bym już go tak bardzo chciała przytulić, patrzeć na niego, głaskać, opiekować się...
Natka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:33   #1978
Vaniliova11
Zadomowienie
 
Avatar Vaniliova11
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 849
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Zmalowana Pokaż wiadomość
Znaczy, że to mogło być to ?
No mogło ja myślałam że już nie masz u mnie jest na 100% pewne że szop wypadł bo położna to stwierdziła
Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość
a mi kolejna plomba poszla... ale sama jestem sobie winna - nikt normalny nie gryzie przeciez lodu...
Mi za niedługo też wypadnie bo już sie poluzowała
Zanka Bartessa dzielne jesteście
Vaniliova11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:34   #1979
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Natka wyjdzie i będziesz miała go koło siebie 24h najważniejsze aby wszystko było w porządku. Ja też się nie mogę doczekać mojej kruszyny, będziemy się stroić, przebierać oczywiście trochę minie za nim będzimy same wychodziły na zakupy ale sobie tak głośno marzę najpierw Ja ją będę stroiła, jak mała modelkę a potem ona będzie mi pomagała w wyborze ciuszków...

Idę spać
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 22:38   #1980
dziubek79
Zakorzenienie
 
Avatar dziubek79
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 3 257
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

moje dziecko po całym dniu nie spania, domagania się jedzenia co godzinę, wymiotowania, ulewania i płaczu śpi już 4 h co oznacza że nocka będzie cięzka on wie jak załatwić rodziców

Marinko przepraszam że dopiero teraz ale ja bardziej świeża z dzieckiem więc dopiero zaczynam mieć czasem czas

co do karmienia to od początku było tak:
w szpitalu małego od razu do cyca przyłożyli i niby jadł, przez półtorej dnia i nocy wyglądało na to że się najada, potem kolejna noc to był dramat, non stop płacz więc w końcu poszłam po mm , dziecko się najadło i wyspało, potem niestety sytuacja się powtórzyła więc przypuszczam , że po prostu miałam mało pokarmu i to co na początku mu wystarczało , potem już przestało stąd ten płacz!! i co najlepsze szpital nie chciał mi dawać mm, to był dla mnie DRAMAT mieć głodne dziecko i nie móc go nakarmić z wielką łaską, podpisywaniem jakiś zaśw. dostawałam mieszankę aż w końcu się poryczałam i dowiedziałam od pediatry że mogę sobie (w sensie mąż) kupić w aptece i mieć w szpitalu dla swojego dziecka...
jak wróciłam do domu to w zasadzie nic się nie zmianiało, więc podjęłam decyzję że nie będę karmić i idę do lekarza z obrzękami , dostałam leki których wiadomo nie powinno się brać podczas karmienia no i wtedy się mleko pojawiło w takich ilościach, że hej!!!!
więc teraz walczę, żeby zatrzymać laktację i nie wylądować na cięciu piersi bo leczenie mam na conajmniej miesiąc więc nie wiem czy do tego czasu jeszcze chciałby ssać pierś a ja swoją drogą też nie dam rady tej laktacji utrzymać więc siłą rzeczy jestem na mm tak jak Ty , owszem żal mi takiego obrotu sprawy ale co zrobić ważne że mały je

a je jak smok, dziewczyny on je czasem po 140ml a nie daj boże mu nie daj to drze się jak opętany!!!!
dziubek79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:40.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.