Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011 - Strona 130 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Wybieramy tytuł na nowy wątek !
Sierpnówki w dwupaku, a lipiec pełen już dzieciaków ! 3 4,00%
Torba czeka już pod drzwiami, bo zaraz będziemy mamami! 2 2,67%
Czy ma miesiąc czy godzinę każda z nas kocha swą dziecinę. 0 0%
Czy to w brzuszku czy na świecie - śliczne każde nasze dziecię 4 5,33%
Okna szorujemy, sutki masujemy, nasze łobuziaki urodzić już chcemy ! 2 2,67%
Lipcówki bobasy swe już przewijają, sierpniówki się do drzwi porodówek pchają 6 8,00%
Lipcowe dzieciaki bączki puszczają, a sierpniowe do wyjścia się powoli dostają 0 0%
Kupka cieszy mame lipcowe, a porodówka wzywa mamy sierpniowe. 1 1,33%
Depilujcie się dziewczyny,bo nie znacie dnia ani godziny mamusie lipcowo-sierpniowe 8 10,67%
Lato w pełni, słońce świeci, już witamy nasze dzieci. 3 4,00%
To ostatnie chwile z brzuszkiem, już czas spotkać się z maluszkiem. 9 12,00%
Tu pieluszka a tam brzuszek - jednym słowem szał mamusiek 20 26,67%
Mamusie lipcowe juz finiszuja a sierpniowe powoli do startu sie przygotowują 1 1,33%
Lipcowe jabłuszka z drzewka spadają, sierpniowe jeszcze niech dojrzewają 7 9,33%
Szybko mineły ciąży miesiące teraz witamy już nasze brzdace.Lipcówki-sierpniówki 8 10,67%
Szopa pozbyć się już czas porodówka wita nas.Lipcówki-sierpniówki 2011 1 1,33%
Głosujący: 75. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-07-17, 08:21   #3871
CookieMonsters
Rozeznanie
 
Avatar CookieMonsters
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 647
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011


Mam kawe i korzystając z tego, że moj stary Zaraz, czyt. tż., śpi po swojej nocy pełnej wrażeń podczytam co tam się wczoraj działo u Was Bo jak wstanie to znowu się dorwie do laptopa i będzie te swoje głupie strony dziubał czy coś tam
Dzisiejsza noc w skrócie: Zasypiam a Zaraz leży koło mnie i jeszcze jakieś filmy katuje.Wstaje na siku o 1:30.. Zaraza nie ma! Dzwonie, odbiera - siedzi u kolegi. Nie chciał mnie budzić, bo wie że tak ciężko mi się już śpi. Wróci za pół godziny, obiecuje.Budze sie znowu - 4 z minutami- nie ma. Powrót - 6:20 - tyle dla mojego Zaraza trwa pół godziny
Miłego dnia Dziewczyny
dla potrzebujących i niecierpliwie oczekujących na akcje porodowe
CookieMonsters jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 09:24   #3872
witaminkaccc
Zadomowienie
 
Avatar witaminkaccc
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 134
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez CookieMonsters Pokaż wiadomość

Mam kawe i korzystając z tego, że moj stary Zaraz, czyt. tż., śpi po swojej nocy pełnej wrażeń podczytam co tam się wczoraj działo u Was Bo jak wstanie to znowu się dorwie do laptopa i będzie te swoje głupie strony dziubał czy coś tam
Dzisiejsza noc w skrócie: Zasypiam a Zaraz leży koło mnie i jeszcze jakieś filmy katuje.Wstaje na siku o 1:30.. Zaraza nie ma! Dzwonie, odbiera - siedzi u kolegi. Nie chciał mnie budzić, bo wie że tak ciężko mi się już śpi. Wróci za pół godziny, obiecuje.Budze sie znowu - 4 z minutami- nie ma. Powrót - 6:20 - tyle dla mojego Zaraza trwa pół godziny
Miłego dnia Dziewczyny
dla potrzebujących i niecierpliwie oczekujących na akcje porodowe

hehehe skad ja to znam... u mojego TŻta to 40 min potrafi trwać 4 h

nie wkurza Cie to ? bo przyznam, ze ja od razu dostaje piany na ustach, że przecież mógł napisać, sms to tylko 0.09 gr i że ja czekam na niego i martwie sie, a ten sie bawi w najlepsze... i teraz tak czytam Was i dochodze do wniosku ze te spora czesc "ale" do mojego tżta to nie jakieś wymyślone sprawy, tylko że oni juz tak mają
__________________

kolejna wizyta ---> 23.09 08:00 USG ----> 19.09 13:00

22t 4d - 422 gramy miłości
30t 1d - ?
witaminkaccc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 09:32   #3873
Kajool
Zadomowienie
 
Avatar Kajool
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: dziki zachód
Wiadomości: 1 430
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

u nas noc spokojna, juz druga
ale wiecie co, nie czytam wiecej "jezyka niemowlat" bo mi chyba za bardzo na ambicje wjezdza i pozniej cierpie, ze robimy cos inaczej niz jest w ksiazce. Chyba bede intyuicji bardziej sluchac, widze co moje dziecko potrzebuje i chyba to jest najwazniejsze.
__________________
"Ty jesteś, wiem, już nie bajką, nie snem
Ale jesteś prawdziwy jak ja..."
Kajool jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 09:49   #3874
Scio
Zakorzenienie
 
Avatar Scio
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Świętokrzyskie Góry ;)
Wiadomości: 12 973
GG do Scio
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
O, to mam dla Ciebie coś na czasie
Właśnie bawimy się z mężem nowym aparatem i tam jest opcja UPIĘKSZ Ona automatycznie retuszuje zdjęcia twarzy, wygładza skórę itp Idealne, nie?


No właśnie tego nie mogę się doczekać Cały czas nie mogę sobie wyobrazić, co znaczy miłość do własnego dziekca. Mam już swoje latka na karku, a to dla mnie tajemnica nad tajemnicami
Tzn. oczywiście sobie to jakoś wyobrażam, ale podejrzewam, że te wyobrażenia nijak się mają do tego, co będzie...
U mnie nie było natychmiastowego wybuchu miłości. Wszystko działo się stopniowo. Ale teraz kocham ją bezwarunkowo i najbardziej na świecie. Choć jak ją zobaczyłam to stwierdziłam, że to najpiękniejsze dziecko na świecie (chyba wszytskie mamy tak mają)



Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
Scio bije optymizm od Ciebie
Szwagierka dobrze powiedziała.
"Mariuszowe uszy nie od pary"
Już miesiąc minął?
Kiedy? kalendarz mi się popsuł chyba
Ja mam zwykłą herbatkę koper sam suszony- nie wiem czy odpowiedni dla dzieci..? zero cukru i dodatków?

i ja też

No, Brumek pewnie dopiero wchodzi w drugą fazę snu, a ja co?
Nie śpię
Masakra ze spaniem u mnie.
Całą noc bolał mnie brzuch.
Szłam spać z nadzieją...i kiszka
Ciężko mi na żołądku, bo wczoraj za dużo zjadłam.
Z tz jeszcze nie gadałam, nie miałam wczoraj ochoty.
Dostaliśmy wczoraj wieczorem od szwagra ( tego najmłodszegi i najlepszego) nianię elektroniczna avent.
Miło z jego strony, napewno się przyda.

Nie chce mi się zaczynać nowego dnia, znowu pytania: "jak tam", "rodzisz"...

idę poleżeć, może coś wyleżę (albo kogoś)
Mój mąż ma dwoje innych uszów. Jedno takie elfie szpiczste i Pszczoła ma takie same.
Leci czas, leci
wspolczuje tych tel. jednak rodzenie sporo przed tp ma swoje plusy.

Optimizm bije, po jestem spokojna i nie denerwuje się karmieniem. Czasem mi przykro, ze inni moga a ja nie, ale tak jak pisala chyba Carmela dostaje moje mleczko tylko troszke inaczej.

zeby sie cos wylezało
__________________
Pozdrawiam Paulina

W Gagatkowym świecie Mamo, połamigłówkujemy? - Logico primo
Agatka jest już z nami
Scio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 09:49   #3875
zanka205
Zakorzenienie
 
Avatar zanka205
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

właśnie nam odpadł kikut z pępka
wczoraj jeszcze się trzymał, a dziś wypadł jak zmieniałam pieluszkę

a z katarem... wydaje mi się, ze sie nie pogarsza, a poprawa może mała jest
__________________


"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu"

zanka205 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 09:51   #3876
agadus
Wtajemniczenie
 
Avatar agadus
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: gruncik rolny nie obsiany
Wiadomości: 2 530
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

witajcie

przyszłam się przywitać i będę Was czytała od wczoraj mam jakiegos mega doła i nic mi się nie chce nie wiem to chyba tak w ostatnich dniach jest a jeszcze we wtorek do szpitala idę więc wyjdę już rozpakowana

pozdr.
__________________

agadus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 10:01   #3877
CookieMonsters
Rozeznanie
 
Avatar CookieMonsters
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 647
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez witaminkaccc Pokaż wiadomość
hehehe skad ja to znam... u mojego TŻta to 40 min potrafi trwać 4 h

nie wkurza Cie to ? bo przyznam, ze ja od razu dostaje piany na ustach, że przecież mógł napisać, sms to tylko 0.09 gr i że ja czekam na niego i martwie sie, a ten sie bawi w najlepsze... i teraz tak czytam Was i dochodze do wniosku ze te spora czesc "ale" do mojego tżta to nie jakieś wymyślone sprawy, tylko że oni juz tak mają
Akurat to mnie w nim najmniej wkurza Zaraz jest raczej typem udomowionym i jak już w ogóle gdzieś wyjdzie to raz na kilka tygodni, ale wtedy zawsze ma problem z zegarkiem Bardziej wkurza mnie to, że ciągle z nosem w komputerze siedzi! w pracy komputer, po pracy dalej 'w pracy' i dalej komputer.. On jest jak takie duże niemowle Jeść, spać i KOMPUTER
Cytat:
Napisane przez Kajool Pokaż wiadomość
u nas noc spokojna, juz druga
ale wiecie co, nie czytam wiecej "jezyka niemowlat" bo mi chyba za bardzo na ambicje wjezdza i pozniej cierpie, ze robimy cos inaczej niz jest w ksiazce. Chyba bede intyuicji bardziej sluchac, widze co moje dziecko potrzebuje i chyba to jest najwazniejsze.
za spokojną noc a co do książek wszelakich o wychowaniu.. Ja nie czytam w ogóle Nie neguje oczywiście, każdy ma prawo wyboru Jestem dziwnym typem człowieka/matki Nie mam parcia na karmienie piersią, nie marzy mi sie poród SN za wszelką cene i nie wierze, że można wypracować jeden schemat wychowania i go ładnie opisać. Nie jestem też za bezstresowym wychowaniem ( ale nie twierdze, że można dziecko 'katować'!) ani za tym, że kobieta-matka powinna już tylko i wyłącznie dbać o dobro dziecka pomijając swoje potrzeby.. Nie lubie gadania, że dziecko jest najważniejsze. Jest ważne, a nawet bardzo, to oczywiste! ale.. ważne są też potrzeby matki tego dziecka! Dlatego też nie zajmuje stanowiska w rozmowach na ten temat. Nie chce nikogo urazić ani kłuć w oczy Bo już nieraz za swoje poglądy zdarzyło mi się usłyszeć, że nie powinnam mieć dzieci, bo będe potworem a nie matką.
CookieMonsters jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 10:03   #3878
Kajool
Zadomowienie
 
Avatar Kajool
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: dziki zachód
Wiadomości: 1 430
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
U mnie nie było natychmiastowego wybuchu miłości. Wszystko działo się stopniowo. Ale teraz kocham ją bezwarunkowo i najbardziej na świecie. Choć jak ją zobaczyłam to stwierdziłam, że to najpiękniejsze dziecko na świecie (chyba wszytskie mamy tak mają)
to tak jak u mnie.potrzebowalam czasu na ten wybuch milosci
Zanka gratulacje pepuszka, u nas nadal twardo trzyma :/

Zaneta co do latwego planu, patrz co znalazlam i wiesz co zgadzam sie z tym w zupelnosci. Chrzanie Tracy Hogg
__________________
"Ty jesteś, wiem, już nie bajką, nie snem
Ale jesteś prawdziwy jak ja..."
Kajool jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 10:16   #3879
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

hej mamuśki

Wczoraj byłam taka wkurzo.na że nie chciało mi się już nic pisać... Otóż mieliśmy gości, tak jak pisałam planował nas odwiedzić brat cioteczny tż-ta z narzeczoną, który na stałe mieszka w Wiedniu , a akurat kończą im się dwutygodniowe wakacje w Polsce.
Stwierdziłam że fajnie niech nas odwiedzą bo lubię go bardzo (dużo bardziej niż brata rodzonego) i dawno się nie widzieliśmy (na święta ).

Potem tż mówi że dzwoniła teściowa i oni się dołączą do nich i razem przyjadą... stwierdziłam ze ok, w końcu to babcia i dziadek i niech wnuczkę zobaczą.

Wczoraj jednak jeszcze się okazało że z teście jednak przyjadą nie z nimi tylko bratem rodzonym tż-ta i jego nową dziewczyną (!) - na oczy jej nie widziałam bo spotykają się od miesiąca
no żesz k.... to już mi gul skoczył, jaki trzeba mieć tupet żeby nową laskę ciagać do takiego noworodka

A potem przyjechał ten brat z narzeczoną i ze swoimi rodzicami i jeszcze drugim bratem!!! K...a łącznie 9 osób Jak się zleźli i stali nad małą to cały pokój ludzi.

Teściowa niby zrobiła obiad , w sensie przywiozła cielęcine a ja musiałam stać przy garach bo trzeba było fasolki ugotować, ziemniaki, zrobić sałatkę. Potem latałam bo oczywiście musieli wypić za zdrowie wnusi więc mama wyciągneła wędlinę, gotowałam jajka, pomidory itd, wiecie.. żeby mieli czym zakąsić
Ja nienawidzę takiego goszczenia się więc dałabym im ten cholerny obiad i do widzenia, ale dla mojej mamy to niewyobrażalne więc juz stwierdziłam że ok niech się ugoszczą.

Ten rodzony brat z nową laską siedział tylko na tarasie i palili fajki, generalnie zrobili sobie miła wycieczkę z W-wy na wieś..

A na koniec żeby było weselej to NIKT nic małej nie przywiózł.... nie dostała nawet w prezencie złamanego bodziaka nawet od babci i dziadka (teście) dla których Lila to pierwsza ukochana wnusia..
nie wiem... czy ja mam inne wychowanie ale wydaje mi się że jadąc w odwiedziny to się kupuje takiemu maleństwu prezent? nie oczekuję nei wiadomo czego ale kuźwa głupi gryzaczek za 5zł

Pominę fakt że taka chmarą ludzi to się do tygodniowego dziecka nie jeździ.


Sorry musiałam się wyżalić, bo aż mnie ściska po wczorajszym

Edytowane przez youyou
Czas edycji: 2011-07-17 o 10:19
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 10:22   #3880
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

no więc jak obiecałam - nadrabiam zaległości wczorajsze
Cytat:
Napisane przez DaKaro Pokaż wiadomość
To i ja się pochwalę.
śliczny - i już Ci pępuszek wyskoczył
Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
Tz grzebał coś przy samochodzie, i pomagał mu taki chłopak z dalszej rodziny, często przychodzi dorobić sobie parę groszy i pomaga w różnych pracach.
(Na podwórku był też teść i szwagierek, przygotowują kombajn do żniw.)
Zawołałam mężulka i tego młodego na rosół, wyniosłam im na podwórko jedli pod parasolem w altance.
Potem poszłam na ławkę,oni zjedli, talerze zostawiłam na dworze.
Za kilka minut wychodzi teściowa. i woła na obiad teścia, szwagra, no i mojego tz i dawida.
Mój teżet mówi że nie chce, bo już jedli rosół. A ona" ale ziemniaki są z tym i tym.."
Mnie nie zawołała to raz. Sorry zawołała, po minucie na odczepnego czy będę jeść, ale widać było że wcale nie robi tego z serca. Kiwnęłam głową
Dwa ten tekst "ale jest to i to" do chłopaków oznaczał, że przecież rosół to nie obiad i nie można się nim najeść.
no to widzę że teraz Twoja teściowa dobre wychowanie pokazuje

widac ewidentnie - mamusia swojego synusia

Cytat:
Napisane przez meszsares Pokaż wiadomość
a wiecie dlaczego nie trzeba grupy krwi meza noooo??
Oczywiscie dlatego, ze to nie ma wiekszego znaczenia.
Ale rowniez i z tego powodu, ze nigdy do konca nie wiadomo kto jest ojcem dziecka!! Wg statystyk 15% dzieci ma innych ojcow biologicznych niz ci wpisani w metryczke no coz.... zdarza sie, nie??
śmieszne ale prawdziwe niestety

Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
TEŚCIWO TY STARY ROWERZE heheh kiedyś taka piosenka była, co?
hicior biesiadny -
Cytat:
Napisane przez jacieeeee Pokaż wiadomość
Hmm...brutalna rzeczywistość Ciekawe czemu mojemu bratu kazali zrobić grupę krwi i mieć ją z badaniami żony? Może Bratowa wygląda na wyjątkowo wierną
to ja pewnie na wierną nie wyglądał bo mnie badań krwi tz-ta nie kazali robić

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość

Kurczę, gdzie jest Beata? Ile można kupować w rossmannie?
kochana - ja w Rossie to mogłabym cały dzien siedzieć -do zamknięcia sklepu nawet
Cytat:
Napisane przez witaminkaccc Pokaż wiadomość
witajcie... nie chce byc brzydkim podglądaczem jestem przyszłą mamą (27.11.) i tak podczytuje wasz watek, bo ciekawość mnie zżera jak to jest na końcu (chwilę przed porodem) i na początku ( gdy kruszynka i mama wracają do domu)... moze jakieś fajne wskazówki dla przyszłej mamy wyłapię mam nadzieję że nie macie nic przeciwko ?
witamy
Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Brumek pytałam męża o komórkę to teraz ma jakaś nokie C3 00 , ale jeżeli ma polecać to Iphone - tak jak mówiłam mi się nokia C3 00 podoba bo ma fajny szeroki wyświetlacz, ale te przyciski - każda literka osobno to nie dla mnie i nie dla moich paznokci
ja mam teraz nokię C3 00 i jest suuuper

szczerze polecam -

podpytywałam Jacieee jak wybierałam tele i ona tez polecała że z tymi bajerami i za tę cenę to naprawdę warto -
ma wi-fi, szybko śmiga, ładny wyświetlacz, kolorki, zdjęcia nawet ok, bateria baaardzo długo mi trzyma - nawet dwa tygodnie - ale staram się ładować tel jak mi całkiem padnie komórka i się wyłączy - żeby ja od zera na full ładowac bo wtedy nie zmniejsza się wydajność baterii.

ogólnie super fonik a ja zapłaciłam 29zł na nią

Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
Dziewczyny mój tz jest jakiś niepoważny.
W każdej chwili mogę urodzić, a on się wybiera do Łodzi w "delegację" (powiedzmy)- tzn jeździ trochę i dorabia w transporcie, i trafił mu się kurs, ten chce jechać we wtorek bo twierdzi ze i tak nie urodzę. A we wtorek będe już na bank w szpitalu.



Gdybyśmy byli w mega trudnej sytuacji finansowej to ok, ale bez tych pieniędzy które by zarobił też się obędzie, nie mogę z nim

Całe życie tylko PRACA u niego

Nie tak się umawialiśmy.
Nie wyobrażam sobie bez niego porodu- serio, jazdy do szpitala np z teściami, pff.
Jego nie będzie max 15 godzin, i może się nie zdarzyć nic, a może się zdarzyć wiele
Ale powiedziałam mu niech se robi co chce.
Nie odzywam się.

Qrwa co za dzień.
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 10:31   #3881
Kajool
Zadomowienie
 
Avatar Kajool
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: dziki zachód
Wiadomości: 1 430
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

youyou tez by mnie to wkurzylo.Kurcze tyle ludzi i jeszcze obslugiwac ich?? Na nieszczescie my jestesmy w polowie wizyt rodziny i szczerze tez jestem zmeczona. A co do prezentow, to zawsze sie cos przywozi. Nawet glupie skarpetki, to juz cos prawda?
__________________
"Ty jesteś, wiem, już nie bajką, nie snem
Ale jesteś prawdziwy jak ja..."
Kajool jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 10:43   #3882
jacieeeee
Wtajemniczenie
 
Avatar jacieeeee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 926
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Marina1 Pokaż wiadomość
EJacieeee pokaż się. Dalej jak Olga Bołądz, a może już jakaś inna aktorka?
Dalej jak Olga, tylko w ciemnym brązie. Zmuszę TŻta do zrobienia jakiegoś zdjęcia i wrzucę w najbliższym czasie

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
Nie. Jeśli masz grube rh - to zbadają kre dziecka - bo to z dzieckiem bedziesz miec konflikt, nie z mężem (z mężej jest zestawienie konflikotowe), jeśli okaże się, ze dziecko ma rh + (po ojcu) dostaniesz zastrzyk, jeśli rh - po matce, to zastrzyku nie bedzie. Grupe krwi bada się tylko dzieciom matek z rh-.



Zestawienie konfliktowe tu nie występuje. Ale oprócz konfliktu w czynniku rh, wystepuje jeszcze tzw. konflikt w grupach głównych. Jeśli Ty masz 0, a dziecko odziedziczy inną grupe krwi po ojcu, np B, to wtedy jest zestawienie konfliktowe, dzieci z takich zestawień częściej ciężej przechodzą żółtaczkę.
U nas była właśnie taka sytuacja, ja mam 0, Agata B i obserwowali ją dokładniej pod kontem żółtaczki.
Oczywiście mielismy z M. równiez zestawienie konfliktowe w czynniku RH, ale Agata odziedziczyła po mnie rh- i zastrzyku nie dostałam
Dziękuję, za szczegółowe wyjaśnienie Ja mam O Rh+ a TŻ A RH +. Czyli rozumiem, że "jedynie" ta ostrzejsza żółtaczka Nam grozi

Cytat:
Napisane przez kmat Pokaż wiadomość
o rany znowu nie śpię, zaczynam się bardzo stresować jutrzejszym szpitalem i CC. Kurcze myślałam że to lepiej znać datę niż być zaskoczonym ale jak narazie efekt to nieprzespane 3 noce.

Strasznie się denerwuję mam nadzieję że wszystko będzie ok. Z jednej strony cieszę się że będę mieć skarba przy sobie z drugiej strasznie się boję. Nic poczytam co wczoraj ciekawego się wydarzyło
Będzie dobrze Kochana, staraj się nie stresować. Ja już trzymam kciuki

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
hej mamuśki

Wczoraj byłam taka wkurzo.na że nie chciało mi się już nic pisać
No też bym się nieźle wkurzyła. Nienawidzę takich niezapowiedzianych "spędów" A co do prezentów, wiadomo że człowiek się o nie nie prosi, ale ja nigdy nie poszłam do dziecka w odwiedziny bez choćby małego upominku. Byłoby mi głupio.
__________________
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba ...

Dominik 29.07.2011r

Edytowane przez jacieeeee
Czas edycji: 2011-07-17 o 10:45
jacieeeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 10:47   #3883
agni82
Zadomowienie
 
Avatar agni82
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 1 232
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez CookieMonsters Pokaż wiadomość

za spokojną noc a co do książek wszelakich o wychowaniu.. Ja nie czytam w ogóle Nie neguje oczywiście, każdy ma prawo wyboru Jestem dziwnym typem człowieka/matki Nie mam parcia na karmienie piersią, nie marzy mi sie poród SN za wszelką cene i nie wierze, że można wypracować jeden schemat wychowania i go ładnie opisać. Nie jestem też za bezstresowym wychowaniem ( ale nie twierdze, że można dziecko 'katować'!) ani za tym, że kobieta-matka powinna już tylko i wyłącznie dbać o dobro dziecka pomijając swoje potrzeby.. Nie lubie gadania, że dziecko jest najważniejsze. Jest ważne, a nawet bardzo, to oczywiste! ale.. ważne są też potrzeby matki tego dziecka! Dlatego też nie zajmuje stanowiska w rozmowach na ten temat. Nie chce nikogo urazić ani kłuć w oczy Bo już nieraz za swoje poglądy zdarzyło mi się usłyszeć, że nie powinnam mieć dzieci, bo będe potworem a nie matką.
oooo to jest nas więcej - potworów
agni82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 10:48   #3884
Sloneczko555xxx
Zakorzenienie
 
Avatar Sloneczko555xxx
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 3 137
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Youyou no to faktycznie mieli tupet ..... chyba bym oszalała .... w moich stronach to delikatnie mówiąc wstyd jest przychodząc do dziecka bez nawet najmniejszego prezenciku

ach ja z TZ mamy kiepskie dni ostatnio ..... wkurza mnie tak że mam ochotę .... normalnie chyba się nie dogadamy
__________________
Synuś

Sloneczko555xxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 10:59   #3885
witaminkaccc
Zadomowienie
 
Avatar witaminkaccc
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 134
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez CookieMonsters Pokaż wiadomość
Akurat to mnie w nim najmniej wkurza Zaraz jest raczej typem udomowionym i jak już w ogóle gdzieś wyjdzie to raz na kilka tygodni, ale wtedy zawsze ma problem z zegarkiem Bardziej wkurza mnie to, że ciągle z nosem w komputerze siedzi! w pracy komputer, po pracy dalej 'w pracy' i dalej komputer.. On jest jak takie duże niemowle Jeść, spać i KOMPUTER

hehehehehehe... wypisz wymaluj prawie jak mój nic, chyba trzeba jakos przejsc z tym do porzadku dziennego... choc czasem nerwow brak
__________________

kolejna wizyta ---> 23.09 08:00 USG ----> 19.09 13:00

22t 4d - 422 gramy miłości
30t 1d - ?
witaminkaccc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 11:00   #3886
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
hej mamuśki

Wczoraj byłam taka wkurzo.na że nie chciało mi się już nic pisać... Otóż mieliśmy gości, tak jak pisałam planował nas odwiedzić brat cioteczny tż-ta z narzeczoną, który na stałe mieszka w Wiedniu , a akurat kończą im się dwutygodniowe wakacje w Polsce.
Stwierdziłam że fajnie niech nas odwiedzą bo lubię go bardzo (dużo bardziej niż brata rodzonego) i dawno się nie widzieliśmy (na święta ).

Potem tż mówi że dzwoniła teściowa i oni się dołączą do nich i razem przyjadą... stwierdziłam ze ok, w końcu to babcia i dziadek i niech wnuczkę zobaczą.

Wczoraj jednak jeszcze się okazało że z teście jednak przyjadą nie z nimi tylko bratem rodzonym tż-ta i jego nową dziewczyną (!) - na oczy jej nie widziałam bo spotykają się od miesiąca
no żesz k.... to już mi gul skoczył, jaki trzeba mieć tupet żeby nową laskę ciagać do takiego noworodka

A potem przyjechał ten brat z narzeczoną i ze swoimi rodzicami i jeszcze drugim bratem!!! K...a łącznie 9 osób Jak się zleźli i stali nad małą to cały pokój ludzi.

Teściowa niby zrobiła obiad , w sensie przywiozła cielęcine a ja musiałam stać przy garach bo trzeba było fasolki ugotować, ziemniaki, zrobić sałatkę. Potem latałam bo oczywiście musieli wypić za zdrowie wnusi więc mama wyciągneła wędlinę, gotowałam jajka, pomidory itd, wiecie.. żeby mieli czym zakąsić
Ja nienawidzę takiego goszczenia się więc dałabym im ten cholerny obiad i do widzenia, ale dla mojej mamy to niewyobrażalne więc juz stwierdziłam że ok niech się ugoszczą.

Ten rodzony brat z nową laską siedział tylko na tarasie i palili fajki, generalnie zrobili sobie miła wycieczkę z W-wy na wieś..

A na koniec żeby było weselej to NIKT nic małej nie przywiózł.... nie dostała nawet w prezencie złamanego bodziaka nawet od babci i dziadka (teście) dla których Lila to pierwsza ukochana wnusia..
nie wiem... czy ja mam inne wychowanie ale wydaje mi się że jadąc w odwiedziny to się kupuje takiemu maleństwu prezent? nie oczekuję nei wiadomo czego ale kuźwa głupi gryzaczek za 5zł

Pominę fakt że taka chmarą ludzi to się do tygodniowego dziecka nie jeździ.


Sorry musiałam się wyżalić, bo aż mnie ściska po wczorajszym
oj kochana, nie martw się - ja też bym się wkurzyła gdyby mi rodzinka taki zbiorowy nalot zrobiła

najgorsze to że kilka osób się zapowiedziało - ale juz nieproszeni goście - cały dom ludzi to już przegięcie.

no i uważam że już tak z pustymi rękami - nawet bez jakiegoś drobiazgu dla małej to naprawdę wstyd.. tak jak pisze Słoneczko - u nas po prostu nie wypada nic nie podarować maleństwu jak się idzie w odwiedziny do takiego maluszka.

Cytat:
Napisane przez Sloneczko555xxx Pokaż wiadomość
Youyou no to faktycznie mieli tupet ..... chyba bym oszalała .... w moich stronach to delikatnie mówiąc wstyd jest przychodząc do dziecka bez nawet najmniejszego prezenciku

ach ja z TZ mamy kiepskie dni ostatnio ..... wkurza mnie tak że mam ochotę .... normalnie chyba się nie dogadamy
dokładnie, a co tż-tów to my tez mamy ostatnio ciągle spięcia ale na szczęście niegroźne i szybko się godzimy - chyba nerwowa atmosfera nas zaczyna dopadac..
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 11:14   #3887
Sloneczko555xxx
Zakorzenienie
 
Avatar Sloneczko555xxx
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 3 137
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Beatko doczytałam że za tydzień masz mieć zabieg na tą torbiel .... będzie dobrze, blaszczak to dobry lekarz chodź przyznam że dość dziwny i pewno nikt go jeszcze nie rozgryzł hehhee ... jak leżałam w szpitalu to ten Twój gin raczej nie wywarł na mnie dobrego wrażenia, może miał zły dzień
__________________
Synuś

Sloneczko555xxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 11:27   #3888
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Marina1 Pokaż wiadomość


Nasza dzielna dziewczynka!
Żanetko proszę prześlij mi telepatycznie trochę Twojego optymizmu!
Chociaż, po Twoim motywującym poście, zaczął i mi się udzielać





Teraz coś ode mnie. Jak wiecie, mój małż jest już z nami
Ale dzisiaj napędził mi strachu...
Poszedł się kąpać. No i 1 godz mija, 2 godzina,leci 3...
Drzwi zamknięte, a słychać, że woda do wanny leci.
No więc ja zaczęłam się dobijać do drzwi, szarpać za klamkę, dzwonić ( miał tel przy sobie, słyszałam dzwonek za drzwiami łazienki)...A on nic.
Woda dalej leci...
( oczywiście mały w tle się drze niemiłosiernie, co dodaje grozy całej sytuacji - wybaczcie)
Już widziałam oczami wyobraźni, jak leży utopiony w wannie...
Myślałam, że się zesram ze strachu...( woda dalej leci...)
No i pobiegłam po ojca, no i skończyło się na wyważeniu drzwi ( bo wszystko inne zawiodło).
A tam małż-... śpi ze spuszczonymi gaciami na kibelku...( oczywiście nie muszę wspominać, że zalał całą łazienkę)

Staram się być dzielna,
bo wiem że kiedy się złamię to mój D też będzie załamany i z Naszych życiowych planów pójdą nici - nienawidzę kiedy on się martwi, a on nienawidzi kiedy Ja się martwię. Widziałam go zdołowanego pół roku bo nie umiał znaleźć pracy i to jest dla mnie wystarczająco za długo... oczywiście pytał mnie czy dam radę, jak będzie dzidzi czy ten okres do porodu przetrwam, powiedziałam otwarcie :" nie dam rady" ale gdzieś zaraz jakbym dostała kopa w i przestawiłam się na "muszę dać radę dla Nas" bo mu też nie jest łatwo, być tam i widzieć mnie tylko co 2-3 tyg, ale powtarzamy sobie, ze to co Nas nie zabije to Nas wzmocni
że któregoś dnia ta rozłąka Nam się zrekompensuję przecież, wiecznie nie może być źle, prawda?

Co do Twojego Tz
współczuje mu taka nie wygodna pozycja
Jak można zasnąć, na klopie ?
Mój lubi sobie na nim posiedzieć, ale żeby zasnąć ?
Hahahha !

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość

A my wróciliśmy właśnie z zakupów. I mamy aparat. Trochę inny w końcu, bo wczoraj wieczorek jeszcze poczytałam i wypatrzyłam eszcze inny model, a dziś facet w sklepie potwierdził, że w tej klasie jest on najlepszy Więc od 1,5 godziny jestem szczęśliwą posiadaczką Samsunga NX5
O takiego: http://www.euro.com.pl/kompakty-z-wy...18-55-mm.bhtml

Weźmiemy go na porodówkę
Kompakt? Dołożyłabyś 500zł i masz mega lustrzankę

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość

Dziekujemy z Izą za komplementy
A to na brwi,to nie myszka tylko naczyniak.Niestety taki urósł.Oby więcej nie rósł.
Krystian ma 2.


Piję Karmi
A skąd to się bierze?
te naczyniaki ?
mm karmi

Cytat:
Napisane przez beatkap1 Pokaż wiadomość
No, dokładnie ze mną było tak, jak piszesz Ciężko się właczyc, gdy się zaczyna czytac takie forum pod koniec ciaży, a wszystkie dziewczęta już tak blisko są ze sobą
Rodzić będę w Rybniku boi stamtąd pochodzę i tam na porodówce przyjmuje mój lekarz. Wiem, ze Łubinowa ma dobre opinie (Ty tam rodzilaś?? ), ale czasem tak jest, ze jak znasz lekarza przez lat 8 to jakos...pewniej się czujesz pod jego czujnym okiem niż gdzieś "u obcych" Pewnie 1,2 dni przed terminem (o ile wczesniej sie nic nie wydarzy) przyjade do mamy i bede w Rybniku czekać na "godzinę zero"
Z Rybnika
Dostaniesz lanie
Tak blisko, mnie i dopiero teraz się ujawniasz ?!
Oj nie ładnie, nie ładnie

Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
Więc ogłaszam wszem i wobec że do wtorku (ewentualnie poniedziałku rana) rodzić nie mogę! Doszłam do wniosku że chcemy naszą położną z SR przy porodzie i zadzwoniłam do niej Ma przyjechać w poniedziałek po dyżurze, żeby uzgodnić szczegóły W związku z powyższym Natan ma zakaz wychodzenia do tego czasu Ciekawe czy dotychczas złośliwiec mały nie zrobi nam na przekór

Dobranoc mamusie Zmykam spać
Hahah teraz Ty stawiasz warunki ?
No i widzisz znalazłaś sobie wyjście
Może teraz Natanek będzie cierpliwie czekał,
albo mamusi zrobi psikusa

Cytat:
Napisane przez CookieMonsters Pokaż wiadomość
Mam kawe i korzystając z tego, że moj stary Zaraz, czyt. tż., śpi po swojej nocy pełnej wrażeń podczytam co tam się wczoraj działo u Was Bo jak wstanie to znowu się dorwie do laptopa i będzie te swoje głupie strony dziubał czy coś tam
Dzisiejsza noc w skrócie: Zasypiam a Zaraz leży koło mnie i jeszcze jakieś filmy katuje.Wstaje na siku o 1:30.. Zaraza nie ma! Dzwonie, odbiera - siedzi u kolegi. Nie chciał mnie budzić, bo wie że tak ciężko mi się już śpi. Wróci za pół godziny, obiecuje.Budze sie znowu - 4 z minutami- nie ma. Powrót - 6:20 - tyle dla mojego Zaraza trwa pół godziny
Miłego dnia Dziewczyny
dla potrzebujących i niecierpliwie oczekujących na akcje porodowe
W życiu by u mnie to nie przeszło!
Ja zaraz czuję, jak mój D idzie do wc to od razu otwieram oczy,
wiem kiedy się przewraca, wiem kiedy wstaje.
Zaraz bym go wyczuła, jakby wstał.
A po za tym nie wyobrażam sobie aby szedł do kolegi w nocy

Cytat:
Napisane przez Kajool Pokaż wiadomość

Zaneta co do latwego planu, patrz co znalazlam i wiesz co zgadzam sie z tym w zupelnosci. Chrzanie Tracy Hogg
Wiesz, znajdą się zwolennicy i przeciwnicy Tracy,
dla mnie to jest kobieta która dała mi siłę bycia matką,
oczywiście tą siłę gdzieś miałam, ale odkryłam ją min. przez jej książkę.
Jej książką nie opiera się tylko na Łatwym Planie,
pokazuje także inne ciekawe rzeczy, z którym się zgadzam i wcześniej miałam podejście takie jak ona, gdy przeczytałam książkę upewniłam się, że moje przemyślenia co do macierzyństwa nie są z kosmosu, tylko po prostu gdzieś sobie je wykreowałam w jakiś sposób i ona ma spowodowała, że mam ufać swojej intuicji.
Mnie książką generalnie podbudowała

Natomiast jeżeli chodzi o Łatwy Plan to jak sama ta dziewczyna napisała, że się poddała, a Trecy cały czas podkreśla, że trzeba być asertywnym oraz cierpliwym - każdy odbiera to na swój sposób.
Pisała coś tam o tłuszczu i o regularności, że to wg bez sensu - coś w tym jest co napisała, ale np. moja kuzynka czy chciała czy nie chciała , musiała mieć uregulowane posiłki dla swojej kruszynki, dawała jej jedzenie co 3h z zegarkiem w ręku - mała była za mała i musiała szybko przybrać - i dzisiaj mała się już sama budzi na jedzenie o tych godzinach które jej wykreowała mamusia i wie kiedy jest kąpanie itd, bo ma swoje godziny. Na dzień dzisiejszy już w sumie od dawna, mama normalnie funkcjonuje, ma czas dla siebie, na zakupy, dla męża - nie goni się z niczym, ale najpierw musiała się poświecić dla regularności z która tak naprawdę nie miała wyjścia...

Ja jestem pozytywnie do tego nastawiona, jeżeli nie wyjdzie moja regularność i się poddam, wiem że będę musiała wtedy popracować nad samą sobą, nad moją cierpliwością i asertywnością - nie tylko do dziecka, lecz dla samej siebie, bo asertywność i cierpliwość zawsze ida ze sobą w parze

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
hej mamuśki

Wczoraj byłam taka wkurzo.na że nie chciało mi się już nic pisać... Otóż mieliśmy gości, tak jak pisałam planował nas odwiedzić brat cioteczny tż-ta z narzeczoną, który na stałe mieszka w Wiedniu , a akurat kończą im się dwutygodniowe wakacje w Polsce.
Stwierdziłam że fajnie niech nas odwiedzą bo lubię go bardzo (dużo bardziej niż brata rodzonego) i dawno się nie widzieliśmy (na święta ).

Potem tż mówi że dzwoniła teściowa i oni się dołączą do nich i razem przyjadą... stwierdziłam ze ok, w końcu to babcia i dziadek i niech wnuczkę zobaczą.

Wczoraj jednak jeszcze się okazało że z teście jednak przyjadą nie z nimi tylko bratem rodzonym tż-ta i jego nową dziewczyną (!) - na oczy jej nie widziałam bo spotykają się od miesiąca
no żesz k.... to już mi gul skoczył, jaki trzeba mieć tupet żeby nową laskę ciagać do takiego noworodka

A potem przyjechał ten brat z narzeczoną i ze swoimi rodzicami i jeszcze drugim bratem!!! K...a łącznie 9 osób Jak się zleźli i stali nad małą to cały pokój ludzi.

Teściowa niby zrobiła obiad , w sensie przywiozła cielęcine a ja musiałam stać przy garach bo trzeba było fasolki ugotować, ziemniaki, zrobić sałatkę. Potem latałam bo oczywiście musieli wypić za zdrowie wnusi więc mama wyciągneła wędlinę, gotowałam jajka, pomidory itd, wiecie.. żeby mieli czym zakąsić
Ja nienawidzę takiego goszczenia się więc dałabym im ten cholerny obiad i do widzenia, ale dla mojej mamy to niewyobrażalne więc juz stwierdziłam że ok niech się ugoszczą.

Ten rodzony brat z nową laską siedział tylko na tarasie i palili fajki, generalnie zrobili sobie miła wycieczkę z W-wy na wieś..

A na koniec żeby było weselej to NIKT nic małej nie przywiózł.... nie dostała nawet w prezencie złamanego bodziaka nawet od babci i dziadka (teście) dla których Lila to pierwsza ukochana wnusia..
nie wiem... czy ja mam inne wychowanie ale wydaje mi się że jadąc w odwiedziny to się kupuje takiemu maleństwu prezent? nie oczekuję nei wiadomo czego ale kuźwa głupi gryzaczek za 5zł

Pominę fakt że taka chmarą ludzi to się do tygodniowego dziecka nie jeździ.


Sorry musiałam się wyżalić, bo aż mnie ściska po wczorajszym

Wiem, wiem o co chodzi.
Będziesz miała takie samo podejście jak któryś z rodziny będzie miał mała dzidzię, że też nic nie dasz... choć My tak z moim D nie raz podchodzimy, a nie raz sobie mówimy - dlaczego mamy być tacy sami jak CI ludzie ? przecież kupując nie raz nawet mała pierdę, człowiek się cieszy nawet z tego, że ktoś po prostu pamięta ale to wszystko zależy od tego jaki mamy humor i dla kogo... z czasem nauczyliśmy się, że nie warto nawet nie raz kupować dla kogoś jakieś pierdy, bo nie jest doceniona i szybko zapomniana...

Pamiętam jak często chodziliśmy do kuzyna D, zawsze kupowaliśmy piwo dla niego i dla mojego D a dla żony od kuzyna wino, dla dzieci jakieś słodycze czy zabawkę, albo jak mieli remont to jakąś dekorację...uwierz mi nigdy nie szliśmy z pustymi rękoma, bo wydawało Nam się to takie za proste, ale z czasem doszliśmy do wniosku, że nauczyli się że przynosimy zawsze coś to potem nawet kuzyn nie miał piwa w domu (mimo,ze wiedział ze przyjdziemy a zawsze pili piwa) tylko czekali na piwo Nasze... i teraz to mamy w i nic nie przynosimy baa nawet rzadko tam zaglądamy

Nie wiem Ja też mam takie podejście, jak gdzieś idę np. że jest remont, że dzieciatko się urodziło, że siostra zdała prawko to coś tam kupuję jakaś pamiątkę, albo żebym miała w barku zawsze jakieś ciastka, paluszki itd w razie czego jakby ktoś przyszedł... no ale nie każdy tak myśli.



Mój D pojechał
będzie mam nadzieję już w pt
Była rozmowa, były plany
i mamy działać
Trochę to potrwa, co i jak
bo to nowy biznes, ale póki co nie będziemy stratni
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 11:28   #3889
Madziulka_17
Wtajemniczenie
 
Avatar Madziulka_17
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 2 260
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Witajcie

Chciałam Was poinformować, że ok. 16 jadę do szpitala - pisałam Wam wcześniej, że mam skierowanie na patologię ciąży. Będę dzisiaj próbowała dostać się na oddział - jeżeli się uda zostaję już do porodu i do domku wracam już z Szymonkiem

Mam numery do dwóch mam dyżurujących - jak coś będę pisała

Beatko - nie martw się tą torbielą napewno wszystko będzie dobrze
__________________
Szymon

' Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym '

http://suwaczki.maluchy.pl/li-54402.png

http://kociewianka.w.interia.pl/mamy/dzieci2011.html
Madziulka_17 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 11:43   #3890
jacieeeee
Wtajemniczenie
 
Avatar jacieeeee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 926
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Madziulka_17 Pokaż wiadomość
Witajcie

Chciałam Was poinformować, że ok. 16 jadę do szpitala - pisałam Wam wcześniej, że mam skierowanie na patologię ciąży. Będę dzisiaj próbowała dostać się na oddział - jeżeli się uda zostaję już do porodu i do domku wracam już z Szymonkiem

Mam numery do dwóch mam dyżurujących - jak coś będę pisała

Beatko - nie martw się tą torbielą napewno wszystko będzie dobrze
i powodzenia

---------- Dopisano o 11:43 ---------- Poprzedni post napisano o 11:32 ----------

Jeszcze raz zadzwoni teściowa i zapyta czy mi się brzuch obniżył to jej powiem, że spadł mi już na kolana
Mamy dziś do niej na obiad jechać i boję się, że w końcu wybuchnę
__________________
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba ...

Dominik 29.07.2011r
jacieeeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 11:45   #3891
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Witam z południa
Pogoda piękna - upały nadchodzą
U nas nic się nie dzieje, chociaż mam wrażenie że w nocy znowu brzuch mi troszkę opadł W ogóle to miałam piękną noc Po Avatarze poszliśmy spać około północy i obudziłam się o 10 Żadnego wstawania i budzenia się w nocy - normalnie w szoku byłam rano jak spojrzałam na zegarek
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 12:01   #3892
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Madziulka_17 Pokaż wiadomość
Witajcie

Chciałam Was poinformować, że ok. 16 jadę do szpitala - pisałam Wam wcześniej, że mam skierowanie na patologię ciąży. Będę dzisiaj próbowała dostać się na oddział - jeżeli się uda zostaję już do porodu i do domku wracam już z Szymonkiem

Mam numery do dwóch mam dyżurujących - jak coś będę pisała

Beatko - nie martw się tą torbielą napewno wszystko będzie dobrze
Powodzenia
Uważaj na siebie i na Szymusia !

Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
Witam z południa
Pogoda piękna - upały nadchodzą
U nas nic się nie dzieje, chociaż mam wrażenie że w nocy znowu brzuch mi troszkę opadł W ogóle to miałam piękną noc Po Avatarze poszliśmy spać około północy i obudziłam się o 10 Żadnego wstawania i budzenia się w nocy - normalnie w szoku byłam rano jak spojrzałam na zegarek
Na mnie Avatar w ogóle nie zrobił wrażenie
Ja dzisiaj też spałam dobrze, miałam męża koło siebie
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 12:04   #3893
DaKaro
Zadomowienie
 
Avatar DaKaro
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Mielec/Kielce
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Witam. Czuję się jak kowboj po westernie...Pobudka o 2.30, bezsenność, zmiana łóżka, 5.00 pobudka, bezsenność, zmiana łóżka na poprzednie...Obudziłam się o 10.00 po jakimś głupim śnie w którym miałam za zadanie uchronić małego kotka...Paranoja.
Beata ja już wczoraj miałam myśli, że Cię na oddziale zostawili, tyle kazałaś na siebie czekać. Niesamowite, że za tydzień będziesz mieć małą przy sobie. A torbielą się nie przejmuj, lekarze się Tobą dobrze zajmią.
Cytat:
Napisane przez CookieMonsters Pokaż wiadomość

Mam kawe i korzystając z tego, że moj stary Zaraz, czyt. tż., śpi po swojej nocy pełnej wrażeń podczytam co tam się wczoraj działo u Was Bo jak wstanie to znowu się dorwie do laptopa i będzie te swoje głupie strony dziubał czy coś tam
Dzisiejsza noc w skrócie: Zasypiam a Zaraz leży koło mnie i jeszcze jakieś filmy katuje.Wstaje na siku o 1:30.. Zaraza nie ma! Dzwonie, odbiera - siedzi u kolegi. Nie chciał mnie budzić, bo wie że tak ciężko mi się już śpi. Wróci za pół godziny, obiecuje.Budze sie znowu - 4 z minutami- nie ma. Powrót - 6:20 - tyle dla mojego Zaraza trwa pół godziny
Miłego dnia Dziewczyny
dla potrzebujących i niecierpliwie oczekujących na akcje porodowe
Nie wyobrażam sobie, żeby mój mąż tak po nocy chodził.
Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
właśnie nam odpadł kikut z pępka
wczoraj jeszcze się trzymał, a dziś wypadł jak zmieniałam pieluszkę

a z katarem... wydaje mi się, ze sie nie pogarsza, a poprawa może mała jest
Dobrze, że się nie pogarsza, tym bardziej, że dzisiaj niedziela-nawet nie miałabyś gdzie jechać. I brawa za kikucik.
Cytat:
Napisane przez Madziulka_17 Pokaż wiadomość
Witajcie

Chciałam Was poinformować, że ok. 16 jadę do szpitala - pisałam Wam wcześniej, że mam skierowanie na patologię ciąży. Będę dzisiaj próbowała dostać się na oddział - jeżeli się uda zostaję już do porodu i do domku wracam już z Szymonkiem

Mam numery do dwóch mam dyżurujących - jak coś będę pisała

Beatko - nie martw się tą torbielą napewno wszystko będzie dobrze
Powodzenia
__________________
23.08.11 - nasza coreczka jest juz z nami

Malwinka
DaKaro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 12:05   #3894
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Na mnie Avatar w ogóle nie zrobił wrażenie
Ja dzisiaj też spałam dobrze, miałam męża koło siebie
Ja też nie jestem jego wielką fanką. Raz byliśmy w kinie i wczoraj sobie obejrzeliśmy, ale żeby do niego częściej wracać to wątpię
Tylko Władcę pierścieni jestem w stanie oglądać po parenaście razy i mi się nie nudzi
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 12:06   #3895
BABONIK
Zadomowienie
 
Avatar BABONIK
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: za siedmioma górami ...
Wiadomości: 1 423
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

dzień dobry


tylko wpadam spojrzec czy się nowe maleństwo nie pojawiło....i cisza....

Madziulka

za przeterminowane i te w terminie

AgaGuernsey-widze,że znów dorawłąś chwilowo neta


miłego dnia,idę palic grilla na obiad
__________________
ukochana córcia


Nikoś już z nami
BABONIK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 12:09   #3896
jacieeeee
Wtajemniczenie
 
Avatar jacieeeee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 926
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
Ja też nie jestem jego wielką fanką. Raz byliśmy w kinie i wczoraj sobie obejrzeliśmy, ale żeby do niego częściej wracać to wątpię
Tylko Władcę pierścieni jestem w stanie oglądać po parenaście razy i mi się nie nudzi
Uwielbiam Władcę Pierścieni, ale Avatar też mi się bardzo podobał. W kinie widziałam, a potem parę razy w telewizji, Fajny film
__________________
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba ...

Dominik 29.07.2011r
jacieeeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 12:21   #3897
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
Ja też nie jestem jego wielką fanką. Raz byliśmy w kinie i wczoraj sobie obejrzeliśmy, ale żeby do niego częściej wracać to wątpię
Tylko Władcę pierścieni jestem w stanie oglądać po parenaście razy i mi się nie nudzi
Na mnie zrobił wrażenie Zmierzch - a generalnie nie przepadam za takimi typami filmu.
Avatar oglądałam w domu i zasnęłam przy Nim
jak na 1 odcinku Harrego

Natomiast mogę oglądać setki razy film P.s I love you
przeczytałam także książkę
ach piękności !
Płaczę jak dziecko, bo od razu sobie wyobrażam jakbym była na miejscu ( nie daj Boże) głównej bohaterki

---------- Dopisano o 12:21 ---------- Poprzedni post napisano o 12:17 ----------

Dziewczyny !

Fajna promocja jest:
http://www.darmolandia.pl/index.php/...5-z%C5%82.html

zapłacicie za 50 zdjęć 15 zł z przesyłką.

Ja sie chyba skuszę
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 12:31   #3898
blondynkapoznan
Zakorzenienie
 
Avatar blondynkapoznan
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Mój sposób na kryzys: Jem spleśniały ser, piję stare wino i jeżdżę autem bez dachu.
Wiadomości: 9 984
GG do blondynkapoznan
Exclamation Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

dziewczyny macie jakieś sposoby na zbicie ciśnienia?
bo od wczoraj mam b.wysokie
blondynkapoznan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 12:45   #3899
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Witam niedzielnie

Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
No, Brumek pewnie dopiero wchodzi w drugą fazę snu, a ja co?
Nie śpię
Wczoraj poszliśmy spać o 4.10

Cytat:
Napisane przez agni82 Pokaż wiadomość
ja też jak widzę horror to przełączam kanały. potem mi się śni i w głowie jakieś głupie myśli chodzi. raz widziałam jakiś horror o małej Japoneczce i potem przez tydzień jak widziałam na ulicy małe Japonki to aż mi skóra cierpła. A u mnie jest baaaardzo duża szansa spotkania ich.
także horrorom mówię NIE!
A kojarzycie ten film "Ring". Na pewno kojarzycie. Więc tam byłą taka dziewczynka z długimi włosami, wychodząca ze studni. Po obejrzeniu filmu z miesiąc przed snem stawał mi jej obraz przed oczami i nie mogłam zasnąć. Nawet teraz przechodzą mi ciarki, jak o niej pomyślę!

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
A potem przyjechał ten brat z narzeczoną i ze swoimi rodzicami i jeszcze drugim bratem!!! K...a łącznie 9 osób Jak się zleźli i stali nad małą to cały pokój ludzi.
Niektó®zy ludzie są tak bezmyślnymi istotami, że szkoda gadać Myślą tylko o tym, że sobie obejrzą malucha a przy okazji SPOTKAJĄ SIĘ TAM ZE ZNAJOMYMI, bo w "kupie raźniej". Nikt nigdy jakoś nie myśli, że to noworodek, wykończona matka, za dużo wrażeń, nie ten czas, nie ta pora... Czysty egoizm!
A że nie przynieśli prezentu, to jakiś brak obycia...

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Kompakt? Dołożyłabyś 500zł i masz mega lustrzankę
Ale ja nie chciałam lustrzanki!!! Broniłam się przed nią rękami i nogami, choć mąż chciał. Ja nie jestem fanką fotografowania, nie bawi mnie to. Potrzebuję prostego aparatu, który po prostu robi dobrej jakości zdjęcia.
A NX5 to nie jest kompakt. To już inna klasa - mirror-less, czyli lutrzankopodobne Nie ma luster, ale ma już matrycę jak lustrzanka i wymienną optykę.

Cytat:
Napisane przez Madziulka_17 Pokaż wiadomość
Chciałam Was poinformować, że ok. 16 jadę do szpitala - pisałam Wam wcześniej, że mam skierowanie na patologię ciąży. Będę dzisiaj próbowała dostać się na oddział - jeżeli się uda zostaję już do porodu i do domku wracam już z Szymonkiem
No to Madziulko, trzymają się tam cieplutko, szybko wracaj i przywieź nam ślicznie, zdrowe dzieciątko
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-17, 12:50   #3900
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez blondynkapoznan Pokaż wiadomość
dziewczyny macie jakieś sposoby na zbicie ciśnienia?
bo od wczoraj mam b.wysokie
A jak długo się utrzymuje te wysokie ciśnienie?
I czy jesteś opuchnięta?
Jak długo i jesteś opuchnięta -- > IP !!

Z ciśnieniem nie ma żartów

---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:46 ----------

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość

Ale ja nie chciałam lustrzanki!!! Broniłam się przed nią rękami i nogami, choć mąż chciał. Ja nie jestem fanką fotografowania, nie bawi mnie to. Potrzebuję prostego aparatu, który po prostu robi dobrej jakości zdjęcia.
A NX5 to nie jest kompakt. To już inna klasa - mirror-less, czyli lutrzankopodobne Nie ma luster, ale ma już matrycę jak lustrzanka i wymienną optykę.
To dlaczego pisze na tej stronie co dałaś, kompakt z wymiennymi pierdołami ?
Co jest w lustrzance takiego, że jej nie chciałaś ?

Co do Ringu - to był mój pierwszy i ostatni horror który oglądałam w kinie siedziałam z zakrytymi oczami !
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:38.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.