|
|
#3631 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 813
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
![]() A jaki miałam dzisiaj sen śniło mi się właśnie, że spotkałam eksa z tą swoją nową i że chodziliśmy po mieście za ręce tj. on w środku a my po bokach o matko.... no padłam ze śmiechu. Mało tego, wymieniałyśmy się nim i plotkowałyśmy sobie razem. Tylko, że w tym snie to ja byłam górą, bo przecież ze mną spędził ostatnie lata w związku, ona była jedynie koleżanką i trochę nie nadążała za nami ale tworzylismy wspaniały trójkąt |
|
|
|
|
#3632 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
Cytat:
No,oni zazwyczaj zaczynają coś rozumieć po dłuższym czasie,albo jak już jest za późno. Hahaha,no niestety to skutek myślenia o nim często i gęsto.Ale sen niezły,nie ma co .A mi jakoś tak smutno,wszystko mi się wydaje bez sensu,aż tak źle to jeszcze nie było... |
||
|
|
|
#3633 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Zewsząd.
Wiadomości: 71
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
A ja się pochwalę, że dziś w nocy ani razu nie płakałam
__________________
Nadszedł czas by wreszcie zatroszczyć się o siebie,przestać marzyć o rzeczach niemożliwych, zacząć żyć rzeczywistością, nie zaś w świecie iluzji przynoszącej tylko cierpienie. 22.07.2011 - Nowe życie.
|
|
|
|
#3634 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
Coś rodem "Och Karol". A może to sen proroczy? |
|
|
|
|
#3635 | |
|
Dolce vita
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 235
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
A ja się witam. 20 lipca porzucił mnie z dnia na dzień. Mówił, że kocha....do ostatniej chwili. We wtorek tylko cisza....ale mysłałam, że zajęty pracą. W środe ze mną zerwał: nie kocham cie, nic do ciebie nie czuje. Myslalem ze to jest to. Ale sie pomylilem. Cierpie jak cholera...ale....hm..mam 25 lat i wiem, że każdy dzień przepłakany jest dniem straconym....czuje sie staro...nieatrakcyjnie i wiem też...że to nieprawda... Nie jem prawie od środy....Dopóki czyta,m wizaz, spotykam sie z koleznakami i dopoki jestem w pracy-moge normalnie zyc. Najgorsze sa wieczory...i wizja samotnych weekendów |
|
|
|
|
#3636 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: gogolin:)
Wiadomości: 76
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
|
|
|
|
#3637 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Mocny Akcent - znajdź sposób na weekendy, wyjeżdżaj odwiedzać rodzinę, znajomych, jak najczęściej spotykaj się z ludźmi, nie siedź bezczynnie w domu. Polecam sprzątanie, przewertowanie zawartości szaf i kosmetyczek.
To jego strata, nie Twoja.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#3638 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: gogolin:)
Wiadomości: 76
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
a dlugo byliscie razem? teraz dobrze bedzie jak sie czyms zajmiesz, praca i przyjaciele to dobre rozwiazanie, uda Ci sie bo wiesz ze nie możesz stracić zbyt duzo czasu na rozpaczanie po nim, to juz dobry krok
|
|
|
|
|
#3639 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
|
|
|
|
|
#3640 | |||
|
Dolce vita
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 235
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Byłam w sobote w klubie. Zmusiłam się, kolezanka mnie wyciagnela. Wrocilam z placzem...bo bylo mi tam cholernie zle.....dziwnie... Mój ex niestety nie miał w sobie zadnej cechy,m ktora by mnie typowo draznila. Dlatego jeste mi jeszcze gorzej....bo byl przeze mnie uznany za ideal.....[ideałów nie ma kretynko] |
|||
|
|
|
#3641 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Mocny Akcent - to normalne, że nie jesz, nie śpisz, płaczesz i nie masz ochoty wychodzić z domu, ale musisz jeść, musisz kłaść się do łóżka i musisz przyjmować wszelkie propozycje aktywności, bo Twoje złamane serce potrzebuje czasu na regenerację, a tym prędzej zostanie dokonana, im lepiej będziesz traktować swój organizm. Lepiej być porzuconym w lecie niż w zimie, bo możesz teraz robić mnóstwo rzeczy małym kosztem, bieganie, pływanie w jeziorze, plaża, owoce...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#3642 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: gogolin:)
Wiadomości: 76
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
ten ostatni zwiazek byl krotki wiec nie jest mi tak ciezko, chociaż sie zawiodłam bardzo mocno, bo nie wierzylam ze on tak moze sie mna zabawić, najgorsze bedzie w pazdzierniku o ile zdam poprawke, bo razem studiujemy i bedzie pewnie nie fajnie...
|
|
|
|
|
#3643 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
bieganie to jest jedna z najlepszych opcji, powoduje rozładowanie emocji a po tym czujemy się silniejsze. I co najważniejsze bieg to samo zdrowie, same pozytywy.
Ja wczoraj odbyłam rozmowę z eksem przez gg. Powiedziałam, że brakuje mi wspólnego oglądania meczy, na co on odparł że mu mnie bardzo brakuje, niekiedy myśli że mnie kocha lecz zaraz się opamiętuje i uważany byłby za debila wracając do mnie. powiedział, że piszę do niego bo czegoś od niego oczekuję a to nie jest prawda, miałam potrzebę porozmawiania z nim i przynajmniej obyło się bez kłótni. On ciągle ma mi dużo za złe, rozumiem go. Źle się zachowywałam będąc z nim. Swoje przemyślałam, lecz nie powiem brakuje mi go. Czuję, że nadal go kocham. Nawet wychodząc gdzieś i poznając kogoś czy przez znajomych ktoś mi się podoba z wyglądu, fajnie się gada lecz nie ma żadnej chemii, nie ciągnie mnie w ogóle do nikogo, tylko do niego a w ogóle się z nim nie widuję. Napisał mi wczoraj, że musi iść na randkę bo brakuje mu sexu... więc mu odpowiedziałam aby takich rzeczy mi nie pisał i nie byłoby mu miło gdybym ja tak napisała.... Odparł, że na pewno nie. Znając go od razu byłby foch i wkurzenie. Niekiedy myślę, że on jest mi na prawdę przeznaczony tak jak on to stwierdził jakiś czas temu. Ciężko mi będzie znaleźć kogoś odpowiedniego, jemu pewnie też lecz czasu niestety nie da się cofnąć. I wiem, że straciłam miłość, którą on mi dał a ja nie byłam fair w stosunku do niego, on cierpiał wtedy. Lecz nie tłumaczę siebie i jego po rozstaniu, co wygadywał i co robił. To mnie najbardziej bolało. Żyjemy w jakimś dziwnym stanie od stycznia, 7 miesiąc już mija, nie potrafimy iść do przodu. Nie wiem, nie mam pojęcia z czego to wynika. |
|
|
|
#3644 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Malla ma racje, lato to zdecydowany plus sytuacji. mnie rzucił zimą więc totalna deprecha + przeziębienie z którego leczyłam się 3 tygodnie (!!!). ja na wyjściach czułam sie gorzej niż w domu, dlatego odpuściłam sobie na jakieś 3 - 4 tygodnie (ogłądałam zaległe filmy, seriale, książki). pomału zaczęlam ukłądać sobie wszystko w głowie i dopiero wtedy wyjścia zaczęły mnie cieszyć, ale kazdy przechodzi to inaczej.
---------- Dopisano o 12:25 ---------- Poprzedni post napisano o 12:14 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#3645 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 242
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
howdoi - może to dlatego, że ciągle utrzymujecie kontakt? Nie łatwiej by Ci było gdyby go chociaż przez chwilę w Twoim życiu nie było?
Super! Mocny Akcent - ideałów nie ma tak jak piszesz. Ale jak to kiedyś postawiła mnie do pionu Malla: |
|
|
|
#3646 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Howdoi - wspaniale go idealizujesz. A przecież wyprawiał takie idiotyzmy i tak Cię ranił, że nie jest wart żadnego spędzonego u Twego boku dnia.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#3647 |
|
Dolce vita
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 235
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Jestem zazdrosna o przyszłe kobiety tego drania....
Mma złe skojarzenia. Kilku moich exow z poznaną PO MNIE kobietą, się ożeniło..... Może to ze mną jest jakiś problem???????????????? |
|
|
|
#3648 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
ojjj dałam sobie szansę, lecz nie potrafię. Ciężko mi. Lecz nie mam wyboru i kiedyś minie ![]() nie, nie zapytał się jak się czuję. z resztą po co się łudzę, wiem jak sprawa wygląda. Ale wiesz, to nie jest tak że codziennie do niego piszę, raz na 2 tygodnie czy tydzień, aby pogadać choćby o piłce. Ostatnio on mi złożył życzenia urodzinowe. A hmmmm z tydzień temu rozmawialiśmy kilka dni bez żadnych podtekstów, chciał się ze mną spotkać, spędzić czas, iść do kina, na zakupy lecz ja wtedy nie miałam czasu, i jego stwierdzenie że go olałam i nie mam dla niego czasu po czym sam przestał się odzywać. Nie wiem co siedzi w jego głowie. On tego sam nie wie, nie potrafi dojść do ładu sam ze sobą. ---------- Dopisano o 12:33 ---------- Poprzedni post napisano o 12:31 ---------- [QUOTE=siala;28337837]howdoi - może to dlatego, że ciągle utrzymujecie kontakt? Nie łatwiej by Ci było gdyby go chociaż przez chwilę w Twoim życiu nie było? /QUOTE] Nawet jeśli ja się do niego nie odzywałam, on to robił. Był okres gdzie nie mieliśmy kontaktu przez miesiąc. Uwierz, potrafię wytrwać nie odzywając się do niego. Lecz dalej w ogóle nie staje mi się obojętny. Malla, masz 100% rację, że go idealizuję. |
|
|
|
|
#3649 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Wróciłam... mogę się wygadać?
Niestety u mnie nie jest różowo. Dotąd żyłam w przekonaniu, że przebywanie tutaj, w miejscu, w którym mieszkaliśmy ostatnie miesiące, jest dla mnie bolesne. Wtedy nie wiedziałam, że wyjazd do Poznania będzie jeszcze bardziej bolał. Pojechałam do przyjaciółki, z którą ja i eks mieszkaliśmy kilka miesięcy. To mieszkanie, te okolice, to miasto... to wspomnienia. Cudowne wspomnienia, ale jednocześnie tak cholernie bolesne. Nawet przy głupim wyjściu do sklepu rozryczałam się. Dosłownie na każdym kroku czaiło się na mnie jakieś wspomnienie i przychodziło odruchowo, to nie było tak, że sama je przywoływałam na siłę. Mieszkaliśmy tam w czasie, gdy między nami całkiem nieźle się układało, stąd sentyment jeszcze większy. Już nie mówiąc o bólu, który rozrywał mi serce, gdy pomyślałam, że on gdzieś tam jest... tak blisko, a jednocześnie tak daleko. Dzisiaj rano miałam wielki kryzys. Znowu sprawy rodzinne zwaliły mi się na głowę i w przypływie bezsilności chciałam do niego zadzwonić. Siedząc na dworcu po 7 rano płacząc walczyłam ze sobą dobre 30minut, żeby tego nie zrobić. Wciąż za nim tęsknie, a w gorszych momentach jeszcze bardziej. Tęsknie za jego poczuciem humory, które sprawiało, że potrafiłam się uśmiechnąć w najbardziej beznadziejnym dla mnie momencie... za jego ramionami, dzięki którym po raz pierwszy w życiu dowiedziałam się co to poczucie bezpieczeństwa... za jego wiarą we mnie, której nigdy sama nie miałam... za jego oczami przepełnionymi ciepłem i miłością. Poza tym naprawdę miło spędziłam ten weekend. Gdyby tylko to wewnętrzne "coś" nie wyżerało mnie od środka. Byłam z przyjaciółką na imprezie i znowu poznałam jakiś tam facetów. Tzn. oni bardziej chcieli poznać mnie niż ja ich. Ja nie potrafię. Mimo, że to byli przesympatyczni ludzie to ja chyba jestem nienormalna, bo nie potrafię przyjąć do siebie myśli, że mogłabym nawiązać jakąś silniejszą więź z jakimś innym facetem niż mój eks. Ja tych panów rozpatrywałam jedynie w kategoriach miłych ludzi, z którymi można wymienić kilka zdań i koniec. Jednemu udało się nawet zdobyć mój numer telefonu, bo wygrał go u mnie w pewnym zakładzie, ale jako, że nie mam pamięci do cyfr + alkohol... pokręciłam cyfry Jednak to i lepiej, bo i tak nie miałam ochoty na dłuższą znajomość.A czy ktoś pamięta mojego Przystojniaka, który zawsze pojawia się w najmniej odpowiednim momencie? Oczywiście wpadłam dzisiaj na niego cała zaryczana i potargana... ten to zawsze wie kiedy mi wyjść zza rogu
|
|
|
|
#3650 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
![]() ![]() ja też mam swojego przystojniaka, który już 3 razy niósł mi zakupy z Lidla pod blok ![]() zawsze na zakupy w dresie i już też 3 razy na niego trafiłam więc Dearlie mamy coś wspólnego
|
|
|
|
|
#3651 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#3652 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
howdoi miesiąc to trochę mało, żeby zmienic uczucia. chyba potrzeba trochę więcej czasu. ten facet to zwykły kapryśny dzieciak!!! normalnie szkoda słów na to jak się zachowuje i co mówi. cho*erny egoista!!! nastroje mu się zmieniają częsciej niż mnie w czasie okresu (a myślałam ze to nie jest mozliwe). po co ci taki facet? zwłaszcza teraz? kontaktując się z nim teraz (kiedy nadal go kochasz) odbierasz sobie szanse na poukłądanie sobie życia
|
|
|
|
#3653 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
![]() Nie jest mi potrzebny facet, lecz mi brakuje eksa. Na początku sierpnia wybywam na miesiąc do Bordeaux a później resztę wakacji spędzam w domu i dopiero od października wracam na studia ![]() Więc kontaktu z nim mieć nie będę miała w ogóle. Poza tym będę już w zaawansowanej ciąży więc na żadne wyjścia wieczorem nie będę mogła sobie pozwalać więc nie będę miała gdzie go spotkać
|
|
|
|
|
#3654 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 113
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Hej dziewczynki
Dawno mnie tu nie było, chyba z tydzień ![]() Ale wróciłam i zostane. Dopadł mnie ostatnio kryzys... Jeny czemu to jest tak cholernie trudne i ciągle siedzi w mojej głowie
__________________
"Każdego ranka otrzymujemy kredyt w wysokości 86400 sekund życia na dany dzień. Kiedy wieczorem kładziemy się spać, niewykorzystana reszta sekund nie przejdzie na następny dzień; to, czego nie przeżyliśmy w ciągu dnia, jest na zawsze stracone, pochłonięte przez wczoraj..." |
|
|
|
#3655 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 478
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Cytat:
. A co do przystojniaka... proponuję zrobić coś, czego nigdy byś nie zrobiła, np zagadać do niego, lub niechcący wpaść na niego, tak dosłownie . Dziewczynki, poda mi któraś link do wątku dla wyleczonych? Chcę tu zostać ale jakoś dołują mnie niektóre wypowiedzi... Chcę porównać ale nie żegnam się z wami, zbyt mocno was lubię i martwię się o niektóre .---------- Dopisano o 13:20 ---------- Poprzedni post napisano o 13:17 ---------- Jutro mija 7 tygodni od rozstania a nowy facet, z którym się spotkałam 2 razy nie robi na mnie wrażenia... ehh... chyba wiem o co chodzi z tymi "słodziakami" - ja nie potrafię takimi się interesować |
|
|
|
|
#3656 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Flanelka - https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=518969
Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#3657 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 804
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
a ja chciałam napisac, ze czuję się wporządku - nie super, nie świetnie, po prostu w porządku i tak jest ok
![]() Nawet ex u mnie był ostatnio ze znajomymi, cała noc później nie spałam, myslalam o exie i o nowym na zmiane. Głupota... ale teraz już jest okej, nie mam jakis wątpliwości... Wyobrażcie sobie, że eks ostatnio mi opowiadał o panienkach, z którymi coś tam kręcił na im prezie i nie zrobiło to na mnie wrażenia, zero... Mówiłam w pracy wczoraj o tym, że wolna jestem i czułam się taka dumna (co innego, że to nie do końca prawda :P )Większośc osób z mojego otoczenia przyjeło juz wiadomośc o moim rozstaniu z eksem (całe szczescie nie ja to musiałam tłumaczyc..) i od razu mi lepiej!
|
|
|
|
#3658 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 478
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
Dziękuję Malla. I nie śmiej się ze mnie bo mnie aż mdli
.LetMeBeYourFantasy_ Cieszę się, że u Ciebie chociaż "nijak" . Też chciałabym poczuć obojętność słysząc o bodbojach seksualnych exa ale przynajmniej mam motywację, żeby nie odzywać się i tchórzyć, nie znając szczegółów z jego życia. I chciałam się powtórzyć jeszcze raz: Nie kocham go!!! |
|
|
|
#3659 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Zewsząd.
Wiadomości: 71
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
__________________
Nadszedł czas by wreszcie zatroszczyć się o siebie,przestać marzyć o rzeczach niemożliwych, zacząć żyć rzeczywistością, nie zaś w świecie iluzji przynoszącej tylko cierpienie. 22.07.2011 - Nowe życie.
|
|
|
|
#3660 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 242
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:51.





śniło mi się właśnie, że spotkałam eksa z tą swoją nową i że chodziliśmy po mieście za ręce tj. on w środku a my po bokach
o matko.... no padłam ze śmiechu. Mało tego, wymieniałyśmy się nim i plotkowałyśmy sobie razem. Tylko, że w tym snie to ja byłam górą, bo przecież ze mną spędził ostatnie lata w związku, ona była jedynie koleżanką i trochę nie nadążała za nami ale tworzylismy wspaniały trójkąt
[/CENTER]

.
Coś rodem "Och Karol". A może to sen proroczy? 



a dlugo byliscie razem? 
Jeny czemu to jest tak cholernie trudne i ciągle siedzi w mojej głowie 
