|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3631 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Bardzo ładne miejsce, z duszą. Jedzenie było dobre, choć desery takie sobie - ale nie wiem czy catering był ichniejszy czy ściągnięty przez organizatorów. No i to położenie! ))Cytat:
A u ciebie nałożyło się jeszcze niedopasowanie obowiązków. Tak czy siak, myślę, że jak się trochę przyzwyczaisz, przynajmniej jedno źródło stresu zniknie, i być może praca stanie się do wytrzymania. A przynajmniej do wytrzymania tyle, żeby znaleźć coś lepszego. Poza tym: jesteś magistrem, wychowujesz dziecko i chodzisz codziennie do pracy, więc stałaś się stereotypową matką polką i nikt już nie ma prawa mówić, że odstajesz od reszty społeczeństwa. :P Jedna osoba w pracy sprawia, że psuje mi się humor. Po raz pierwszy jestem w sytuacji, że ktoś chce mi dopiec i mu się to udaje...
|
||
|
|
|
#3632 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 86
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Mam nadzieję, ze zmiana avatara Was nie zmyliła?
![]() Cytat:
|
|
|
|
|
#3633 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
I przyznam się skrycie, że ostatnio mi trochę tego brakuje...bo sama jestem zazdrosna o koleżanki TŻta,a ja aktualnie nie posiadam swojego męskiego wianuszka, żeby on mógł być trochę zazdrosny o mnie ![]() No nic, chciałam tylko jeszcze napisać kilka słów do Patri w kwestii pracy. Też uważam, że powinnaś wytrzymać chociaż miesiąc - po tygodniu to wszyscy chcą rzucać pracę, bo uważają, że to nie to...a później przywykają. Oczywiście nie zaszkodzi w międzyczasie szukać czegoś lepszego - w końcu nie po to kończyłaś jak sądzę dobre studia techniczne, żeby pracować w pracy, którą można mieć bez studiów. Ale ta praca pozwoli zarobić jakieś pieniądze w międzyczasie...więc jest dobra. I powiem Ci coś...ja też mam swojej pracy dosyć. I są takie dni, że chcę ją rzucić. Już miałam ją rzucać wielokrotnie! Cały czas się do tego przymierzałam, bo ja też nie uważam, żebym się nadawała do naciągania na coś ludzi (a bądź co bądź tym właśnie się zajmuję ), a ludzie potrafią być wstrętni. Każdego dnia pracy czuję się jak zwyczajny natręt.Ale tak mijał miesiąc za miesiącem i pracuję tak już ponad rok...przywykłam, bo wiem, że w tej chwili na nic lepszego nie mogę sobie pozwolić. Moją najlepszą motywacją są pieniądze - innej nie mam )
__________________
|
|
|
|
|
#3634 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Gdansk
Wiadomości: 126
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
![]() Tlumaczen nie dalam rady -> priorytet na jutro(!!!) |
|
|
|
|
#3635 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Dla mnie kop w d**** aktualny i pożądany
Nebuli dzisiejszy trochę podziałał i bardzo mi się spodobał <masochistka Walczę z materiałami, które mam jutro zaprezentować przełożonemu...
Edytowane przez emi_lka Czas edycji: 2011-10-20 o 23:11 |
|
|
|
#3636 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Opowiem historyjkę: (...) Także rano kawa z mlekiem plus dobre ciastko na lepszy nastrój i telefon do dziekanatu, no!
Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2012-05-20 o 00:47 |
|
|
|
|
#3637 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 163
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
|
|
|
|
|
#3638 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 760
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Podsumowanie wczoraj:
Cytat:
1. Angielski 2. Kąpiel 3. Wydrukować trzy ostatnie wyciągi z banku 4. Poinformować pracodawcę o zmianie konta do przelewów 5. Poczytać, koniecznie |
|
|
|
|
#3639 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Hej
![]() Coffee biegusiem na uczelnie ![]() A mi sie nic nie chce ( zadna nowosc). Nie pisze list bo stwierdzilam ze to bez sensu.
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#3640 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 86
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Mi też się nic nie chce. Przestałam robić listy, bo i tak się z nich nie wywiązuje i wiele zostaje na następny dzień.
Nie wysłąlam wczoraj żadnej aplikacji I oczywiście maila i listu motywacyjnego o którym już pisałam, że nosze sie z zamiarem napisania go już od dłuższego czasu - nie tknęłam ![]() Ale zrobiłam dziś już 100 półbrzuszków. Wczoraj zrobiłam jeszcze 2x10 damskich pompek, a i wreszcie zrobiłam pare ćwiczeń na pupę |
|
|
|
#3641 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
tzn tam jest tak, ze potrawy bdzie,y degustowac na dwa tygodnie przed (o ile tam zrobimy); wiec jak cos bedzie nie tak, mozna zmienic, albo doprawic, albo w ogole wywalic z menu. Deserow jako takich u nas nie bedzie, tylko ciasto i owoce. Niemniej kazda opinia jest na wage zlota teraz ![]() Patri, taka praca jest bardzo niewdzieczna, ale jezeli wolisz inna prace, rownie ciezka i nieprzyjemna, ale jednak za konkretne pieniadze (ja chyba za pol etatu dostalam tam 1100) to polecam Ci isc zatrudnic sie w Orsay w Arkadii. Ciezko jest, ja tam wytrzymalam chyba z 9 miesiecy, albo 10. przede wszystkim stykasz sie z brudem u kobiet, co jest bardzo...zaskakujace i obrzydliwe. My mialysmy zawsze odswiezacz do powietrza w przymierzalniach. no i oczywiscie spotykasz sie z nieuprzejmoscia czasem. i trzeba wykazac sie inwencja jak czasem ktos Cie pyta 'a z czym mogeto zestawic?' Ale o ile nadal szefowa jest ta sama co kiedys, to jest bardzo bardzo mila osoba, prowadzi duzo szkolen, wiec wie z czym to sie je. I zarobki sa dosc satysfakcjonujace ja na sklepowego 'doradce'. Nie wiem czy rekrutuja, ale tam zawsze bylo duzo chetnych i duzo zwolnien, wiec co chwila jest jakies wolne miejsce. Ale dopoki nie znajdziesz jakies pracy zwiazanej z jakims bardziej wymagajacym wyksztalceniem, to tak bedzie to wygladac - ciezka praca, stanie 8h, uszczypliwosci ludzi, tlum, tlok, halas itd. Dlatego zmobilizuj sie i do pisania listow i CV
|
|
|
|
|
#3642 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 399
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Nebula, przeczytałam teraz Twój o brudzie i kobietach w sklepach i to samo zauważyłam, nie pracując w sklepie, zapraszam do Irlandii zobaczysz jak tu jest ;/
zeby nie było off topu, nie chciało mi się uczyć hiszpańskiego przed klasówką więc oczywiście zawaliłam. W ten weekend biorę się za naukę.
|
|
|
|
#3643 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
![]() Ja na dzis mam: *TEM przeczytac kolejne 40 stron *zrobic paznokcie *napisac DWA maile!! w koncu *pogadac z psycholog *pogadac ze znajoma z Fr na skype *zrobic bardzo czytelnego i ladnego exela z wyliczeniami o weselu *poczytac o projekcie *podliczyc sie i zalozyc plan oszczednosciowy dokladniej, uwzgledniajac bilety lotnicze itd *sprawdzic konto bankowe *przerobic przez weekend jakies slowka ang. na sobote mam zaplanowane wstepne drobne zakupy chemiczne - waciki, patyczki do uszu, pomadka. jak sie nie wyrobie, to przechodzi na sobote. |
|
|
|
|
#3644 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cześć Dziewczyny!
Na spotkaniu było ok. Wczoraj wytrzymałam do 1.30 i padłam, spałam niespokojnie, obudziłam się ze ściśniętym brzuchem a teraz jestem już po i czuję się cudownie lekko ![]() Weekend jawi mi się cudnie
|
|
|
|
#3645 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Dziewczyny, strasznie Wam dziękuję za mobilizację! Gdyby nie Wasze posty, to bym nie zadzwoniła do tego dziekanatu!
No więc, sprawa przedstawia się tak, że w dziekanacie decyzji jeszcze nie mieli. W takim razie, zadzwoniłam do rektoratu, okazało się, że rektora nie było przez ten cały tydzień i, że będzie dopiero w poniedziałek, ale Pani powiedziała mi, że jak dziekan wyraził pozytywną opinię do tego odwołania, to rektor też na pewno to podpisze i, żebym się nie martwiła Oczywiście ja i tak się stresuję i dopiero jak będę miała to czarno na białym, to przestanę się martwić ![]() Ja jestem w trakcie sprzątania garderoby, potem jeszcze sprzątnę łazienkę i odkurzę. Przeziębiłam się, katar mi cieknie, głowa boli Nie mam na nic siły A chciałabym jeszcze dzisiaj posiedzieć nad hiszpańskim i rachunkowością.---------- Dopisano o 14:18 ---------- Poprzedni post napisano o 14:16 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 14:18 ---------- Poprzedni post napisano o 14:18 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 14:21 ---------- Poprzedni post napisano o 14:18 ---------- Cytat:
Zadzwoniłam Wczoraj jakąś blokadę miałam normalnie |
|||
|
|
|
#3646 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Ja mam właśnie doła, sprawa jest przegrana, potrzebuję się wyżalić: czy dostanę urlop zdrowotny dowiem się w listopadzie, mam dokumenty, zaświadczenia itd., ale jakoś boję się, że mi go nie przyznają, bo nie leżałam w szpitalu. Chyba czeka mnie kolejna wizyta u dziekana, bo do tego czasu wszystkie decyzje dot. zaliczenia semestru (też jestem na ostatnim) powinny być podjęte, nie chcę, żeby mnie skreślili przecież. Skutki uboczne leków nie dają mi się już tak we znaki, ale działania pozytywnego na razie nie odczuwam. Poza tym przeziębiłam się i od tygodnia nie mogę się wyleczyć, moje zatoki przypomniały o sobie, boli głowa i nie mogę oddychać. ![]() Wt, śr i czw miałam stresującą, dziś byłam na uczelni, nie dostałam szansy zaliczenia ćwiczeń choć mam przedłużoną sesję przez dziekana, będę musiała chodzić jeszcze raz w semestrze letnim. Chodzi o język, mam zaliczone kolokwia, co stanowi jakieś 2/3 punktów potrzebnych do zaliczenia, mam za dużo nieobecności i brakuje mi mniejszych prac, odpowiedzi. Zostałam ochrzaniona, że mogłam się wcześniej skontaktować- z tym się zgadzam, mogę tylko powiedzieć, że oprócz zawirowań na uczelniach, chodzenia po lekarzach, komisjach, innych prowadzących, zbierania zaświadczeń od lekarzy było mi po prostu głupio- chyba wiele z Was doskonale zna ten mechanizm. Rozumiem swoją winę, natomiast nie rozumiem tego, że :za plecami chodzę do dziekana, on widzi same papiery, które można załatwić na mieście, nie widzi nieobecności. Taka jest formalna droga, nie ja ją ustaliłam, żeby móc mieć przedłużoną sesję muszę mieć zgodę dziekana, po prostu, nie stoję przecież dla przyjemności w kolejkach w dziekanacie. Usłyszałam też, że jeśli nie leżałam w szpitalu mogłam przyjść wcześniej, ludzie ze złamaną mogą przychodzą. Tylko trzeba być w stanie się uczyć, skoncentrować, zapamiętać, a potem znów się skupić i odtworzyć to na teście czy odpowiadając. A ja w kwietniu, kiedy przyszłam nadrobić zaległości, przez 45min nie mogłam się skupić w pomieszczeniu gdzie kilka osób jest odpytywanych i w tym czasie zdążyłam opisać jeden temat z zadanych dwóch. Brak skupienia to i tak jest mniejsze zło, miałam takie testy, na których koncentrowałam się głównie na tym, żeby się nie rozpłakać, czasem się udało i dostałam nawet niezłą ocenę, czasem nie. Tę panią uważam za dobrego pedagoga, nie zna sytuacji i rozumiem jej irytację, tym bardziej, że sesję mam przedłużoną tylko do poniedziałku. Zastanawiam się czy napisać jej maila i opisać sytuację, może nic mi to nie da, jednak w tym, że boimy się przyznać do swoich trudności bo boimy się reakcji i braku zrozumienia, szkodzimy sobie, a opinia o osobach, które chodzą do psychiatry czy biorą leki wiadomo jaka jest. A zaburzenia mogą mieć przecież endogenne przyczyny, np. tarczyca :/,a nie, że człowiek jest wariatem albo sierotą życiową. Dziekanowi się przyznałam, a raczej moja mama to powiedziała, spojrzał na mnie nieco dziwnie, nie wiem co pomyślał, powstrzymywałam się wtedy, żeby się nie rozpłakać, ale pomógł. Nie wiem czy jest sens się uzewnętrzniać, tracić na to energię, mogę nie dostać żadnej odpowiedzi lub taką, że ściemniam i jakim prawem, nie chciałabym też, żeby moja sytuacja była opowieścią dla innych grup, nauczyciele i wykładowcy są różni, nie wiem czego się spodziewać. Nie wiem co robić, wizja, że skończę te studia jest coraz bardziej mglista. Przepraszam, nie odnoszę się do Waszych wypowiedzi, staram się je czytać choć teraz b. mało siedzę w Internecie, chodzę na zajęcia na drugim kierunku i załatwiam swoje sprawy, nie mam na razie siły na odpisywanie, jakby poziom empatii mi spadł. Po prostu nie ogarniam swoich spraw nawet... Ps: tak się rozpisałam, że nie zauważyłam, że za 10 min muszę iść na zajęcia, a nic nie zjadłam, ech... Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2011-10-21 o 15:06 |
|
|
|
|
#3647 | |
|
Inkwizytor
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: zabita dechami...
Wiadomości: 2 175
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
__________________
“Never forget what you are, for surely the world will not. Make it your strength. Then it can never be your weakness. Armor yourself in it, and it will never be used to hurt you.” Martin wymianka książkowa |
|
|
|
|
#3648 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 290
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Witajcie,
chwilę mnie nie było, zabrałam się za porządkowanie i sprzątanie, bo na weekend wyjeżdżam i miło potem wrócić do czystego mieszkanka ![]() Poza tym przejrzałam w końcu listę instytucji, gdzie mogę wysyłać cv, jedną ofertę pracy sobie zapisałam i przez weekend sklecę jakiś ładny list motywacyjny (tak przy okazji, może się orientujecie - jeśli przy rekrutacji na stanowisko urzędnicze wymagają potwierdzenia znajomości języka, a ja certyfikatów żadnych nie mam, to xero z oceną z indeksu wystarczy?)... I jedno cv też wysłałam już do innego ogłoszenia. Czas rozpocząć leniwy weekend w domu rodzinnym
|
|
|
|
#3649 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 864
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Coffee, widzisz, nie ma co się bać dzwonić, ja też tego nienawidzę, szczególnie gdy to, co mogę usłyszeć może być niefajne... Myślę, że w tej sytuacji to już tylko kwestia tego podpisu, kamień z serca spadnie Ci, gdy będzie to pewne na 100%, ale jeśli pani z rektoratu tak powiedziała, to uwierz jej i chociaż niech pół kamienia spadnie Ci z serca, ta pani wie co mówi
!Patri, ja Ci nie powiem wytrzymaj chociaż miesiąc, bo gdy sama pracowałam w call center, to słuchanie takiej rady doprowadziło mnie do jeszcze większego załamania. Wytrzymałam 2 tygodnie i gdy się w koncu zwolniłam czułam się WOLNA. Ja się zwyczajnie nie nadawałam do tej pracy i mimo, że wiedziałam, że klienci bywają niemili, niechętni, anty - na to byłam przygotowana i z tym psychicznie sobie radziłam, to nie umiałam poradzić sobie z faktem, że jestem w tej pracy dość beznadziejna i zwyczajnie NIE NADAJE SIĘ - nie umiem nikogo namówić do podpisania umowy. Czułam się okropnie wyzyskiwana. Stawka okazała się niższa, niż miała być, zależna od ilości wypracowanych godzin, szkolenia były niepłatne, niewliczone do czasu pracy. To mnie najbardziej załamywało... Jeśli w Twoim wypadku, to bardziej kwestia ludzi, że są tacy a nie inni - pomyśl, jak Ty byś zareagowała w takiej sytuacji dzwoni ktoś do Ciebie, czegoś chce, zajmuje Twój cenny czas, może akurat coś robisz ważnego... też byś nie musiała mieć ochoty być miła i z tym trzeba przejść do porządku dziennego. Do tego można się przyzwyczaić i być tego świadomym. Jeśli ludzie w pracy są fajni i radzisz sobie ogólnie, to przemów sobie do rozsądku, że takie cechy tej pracy, pracy, w której zawraca się trochę tyłek innym ludziom i oni nie muszą, ba, nie będą się z tego cieszyć. Ale gdy Ty będziesz pozytywniej nastawiona, spokojniej, oni też będą. I o ile nie da się przyzwyczaić do nieumiejętności bycia dobrym w pracy, o tyle do jej wad w postaci niemiłych ludzi po drugiej stronie słuchawki raczej tak.Nebula, świetne miejsce na ślub. bardzo eleganckie i wytworne. prawdziwy pałac. a to ustawienie stolików kojarzy mi się z amerykańskimi filmami ![]() ja się właśnie zastanawiam nad pracą w jakimś sklepie z ubraniami na część etatu. spróbuję z Orsayem, jeśli mówisz, że warto. Halimaa bardzo Ci współczuję tej sytuacji, bo na pewno nie pomaga Ci to w dojściu do siebie i ogarnięciu sobie wszystkiego, poczuciu się lepiej. Myślę, że tak, jak dziewczyny w ciąży na studiach są inaczej traktowane, tak każdy ze swoją osobistą, indywidualną sytuacją powinien być odpowiednio traktowany. Jeśli masz przez dziekana przedłużoną sesję, to ta pani powinna się do tego dostosować, czy w tym wypadku dziekanat nie ma już na to żadnego wpływu? Jeśli chodzi o napisanie jak się ma sprawa, ja bym nie odwazyła się dokładnie przedstawić sytuacji, z detalami, tez bałabym się, że ktoś pomyśli, że coś ściemniam... Wygadania nie bałabym się - bo to Twoje osobiste sprawy... Ale napisałabym/powiedziała od razu jak się sprawa miała, że co innego złamana noga, z którą z domu wyjść można, co innego Twoja przypadłość, możesz powiedzieć, że nie chcesz się w to zagłębiać, ale ogólnie sprawa ma się tak i tak... Że zdajesz sobie sprawę co było Twoją winą, ale na niektóre sprawy nie miałaś wpływu... Trzymam kciuki za powodzenie wszystkiego... Macska, czemu tak bardzo boisz się napisania tych listów? |
|
|
|
#3650 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
to do :
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#3651 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Dzięki, że ktoś przeczytał mój wywód. Zastanawiam się teraz co i czy napisać.
|
|
|
|
#3652 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Nie zaszkodzisz sobie w ten sposób. Napisz tak, jakbyś nie miała nic do stracenia. Trzymaj się |
|
|
|
|
#3653 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
co do mnie: TEM przeczytac kolejne 40 stron - 15!! zrobic paznokcie - opilowane, jutro zmycie i odzywka... pogadac z psycholog pogadac ze znajoma z Fr na skype*zrobic bardzo czytelnego i ladnego exela z wyliczeniami o weselu *poczytac o projekcie *podliczyc sie i zalozyc plan oszczednosciowy dokladniej, uwzgledniajac bilety lotnicze itd sprawdzic konto bankowe - NADAL NIC!!*przerobic przez weekend jakies slowka ang. ale za to jeden dodatkowy plusik :d ZAPISALAM SIE DO ORGANIZACJI STUDENCKIEJ JUNO, ktora dziala na uczelni. jej glownymi zadaniami jest dostarczanei czytelnej i dobrej, sprawdzonej informacji na temat zycia na uczelni i w glasgow, oraz udzielanie wszelkiej pomocy, oraz sprawianie, ze uczelnia jest bardziej przyjazna kobietom, acz nie tylko im ![]() Ciekawe czy mnie wybiora, moze byc tylko jeden PhD student. Chcialabym wyciagnac cos wiecej tym razem. dac cos od siebie, dla innych. otworzyc sie na nich tak jak kiedys bylam... |
|
|
|
|
#3654 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
![]() Nie wiem, gdzie studiujesz, mogę tylko podpowiedzieć, jaka procedura kierowania na urlop zdrowotny obowiązuje u mnie na wydziale. Powód wzięcia urlopu powinien być "leczony wstecz", czyli trzeba być już w trakcie rozpoczętego leczenia. Bierze się skierowanie na badanie komisyjne z dziekanatu, daje do podpisu prodziekanowi ds. studenckich, to samo skierowanie podpisuje dowolny lekarz (np. ze specjalistycznej poradni albo rodzinny, wszystko jedno, nawet nie ten, który prowadził leczenie) wypisując rodzaj choroby w jednej linijce, bez żadnych szczegółów. Ze skierowaniem idzie się do studenckiej przychodni do komisji, czyli sympatycznego pana doktora, który ogląda papiery, pyta o sytuację na studiach i bez zbędnego trzymania w niepewności daje wpis w książeczce zdrowia-urlop przyznany. Można nawet usłyszeć dobrą radę, żeby w razie przyszłych problemów przyjść jeszcze do niego i się najpierw naradzić. I że warto papier od komisji skserować, bo dziekanaty czasem gubią takie rzeczy. Z książeczką i zaświadczeniem wraca się do dziekanatu i dodaje od siebie podanie o urlop. Także dziekan i nauczyciele nie znają szczegółów: tylko nazwę choroby, albo że to złamanie, czy ciąża zagrożona. I nie ma pytania o pobyt w szpitalu, bo to nie jest wcale podstawą do przyznawania urlopu. Tym się nie martw. Ostatnio to przeżywałam, chyba z miesiąc nie mogłam się do końca wyleczyć z jakiegoś głupiego przeziębienia. Częściowe załatwienie spraw na uczelni pomogło - zaczęło mi się poprawiać o dziwo. Ale jak się zastanowić, odporność zależy też od trybu życia, stresu, jedzenia, wszystkiego, a wszystko szwankuje, jak się jest "w dole". Niestety przedłużenie sesji dotyczy właściwie wyłącznie egzaminów. Zdarzają się nauczyciele, którzy ze względu na trudną sytuację pozwalają zaliczać ćwiczenia, ale to zależy od ich dobrej woli i czasu, więc jest raczej rzadko spotykane. Ale na pewno będziesz mogła, jeśli naliczają wam opłaty za powtarzanie ćwiczeń, złożyć podanie o obniżenie opłaty, uzasadnione tym, że nie zaliczyłaś angielskiego przez problemy ze zdrowiem. Powinno się udać uzyskać jakąś zniżkę. To jak się nie powiedzie z zaliczeniem już na pewno, ale... -> Póki co, radzę napisać do pani lektor maila. Krótkiego, konkretnego, żeby się dobrze i szybko czytał, bez szczegółów natury medycznej, ale w takim klimacie, żeby ta pani wiedziała, że może ci bardzo pomóc i potrzebujesz tego. Good luck.
Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2011-10-22 o 02:01 |
|
|
|
|
#3655 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Dzis dostalam maila od Pana z Fr, ze chcial zrobic przelew, ale brakowalo mu literkiw IBANie. oczywiscie sprawdzilam maila - mial te literki, no ale moze nie zapisal... w kazdym razie jest jakis kontakt i moze za kilka dni dostane te pieniadze...
Na dzis: zrobic paznokcie - zmycie i odzywka...*napisac DWA maile!! w koncu zrobic bardzo czytelnego i ladnego exela z wyliczeniami o weselu*poczytac o projekcie *podliczyc sie i zalozyc plan oszczednosciowy dokladniej, uwzgledniajac bilety lotnicze itd isc zaraz na zakupy pieczywowe, a za killa h na spacer do centrum po waciki...*przerobic przez weekend jakies slowka ang. Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2011-10-22 o 14:49 |
|
|
|
#3656 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 86
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Hej
![]() No najbardziej to boję się napisać do tej firmy, która się nie ogłasza. Nie wiem jak, nie wiem co napisac, w sumie nie wiem czy jest warto, bo nie mam za wiele do zaoferowania, a przecież list piszę sie po to żeby przedstawić pracodawcy co może zyskać zatrudniając nas... Wiem, że to głupie i dziwne, bo wystarczy się ogarnąc i wziąc za to... ale jakoś hm, cięzko mi ![]() Znowu nie poszłam na zajęcia |
|
|
|
#3657 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
za zajęcia, ja tak opuszczałam i mam teraz tyle poprawek, niestety u mnie bardzo biorą pod uwagę nieobecności, na ćwiczeniach to czasem mam wrażenie, że wiedza się nie liczy, tylko 100% obecność ![]() A listy napisz, pomyśl sobie, że NIE MASZ NIC DO STRACENIA, a możesz tylko zyskać ---------- Dopisano o 11:56 ---------- Poprzedni post napisano o 11:56 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 11:58 ---------- Poprzedni post napisano o 11:56 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 12:04 ---------- Poprzedni post napisano o 11:58 ---------- Halimaaa, trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło Ja nadal zakatarzona, ale dzisiaj przynajmniej mnie już głowa nie boli ![]() Lista na dziś: * zdjąć pranie z suszarki i porozdzielać * wywiesić pranie z pralki * wstawić nowe pranie * * * * * wybrać zdjęcia do wywołania Edytowane przez Coffee With Milk Czas edycji: 2011-10-22 o 13:26 |
|||
|
|
|
#3658 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Hej
![]() O kurczaki troche pozno wstalam . Ale i tak mam sporo planow na dzisiaj, ktorych pewnie i tak nie zrealizuje ![]() Dopiero poczatek roku a ja nie mam sily ani checi na nauke... Musze wpasc w ten wir to pozniej bedzie z gorki. To do:
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 Edytowane przez Addicted to love Czas edycji: 2011-10-22 o 17:21 |
|
|
|
#3659 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
dzis zrobilam sobie pierwszy prawdziwy obiad. dawno sie tak nie najadlam, a jednoczesnie moje i tak zaskakujaco dobre samopoczucie uleglo poprawie.
na obiadek zrobilam taglitalle ze szpinakiem, sosem z mascarpone, bazylii i pomidorow, z lososiem. polecam naprawde, zastrzyk witamin i weglowodanow jest fantastyczny na wszelkie smutki A poza tym ,biore sie wlasnie do pracy. |
|
|
|
#3660 | ||||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Dzięki dziewczyny!
Napisałam, trochę nad tym siedziałam, choć jeśli nawet dostanę pozytywną odpowiedź w poniedziałek, to będzie już za późno Więc się nie nastawiam za bardzoCytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
DZIĘKUJĘ WAM! |
||||||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:43.





Bardzo ładne miejsce, z duszą. Jedzenie było dobre, choć desery takie sobie - ale nie wiem czy catering był ichniejszy czy ściągnięty przez organizatorów.


Miejsce na wesele tez super wyglada
bylo bajecznie, ale potem sie obudzilam... po czyms takim po prostu nie daje rady normalnie funkcjonowac... masakra jakas...
), a ludzie potrafią być wstrętni. Każdego dnia pracy czuję się jak zwyczajny natręt.










A chciałabym jeszcze dzisiaj posiedzieć nad hiszpańskim i rachunkowością.
TEM przeczytac kolejne 40 stron - 15!!
za zajęcia, ja tak opuszczałam i mam teraz tyle poprawek, niestety u mnie bardzo biorą pod uwagę nieobecności, na ćwiczeniach to czasem mam wrażenie, że wiedza się nie liczy, tylko 100% obecność 
