|
|
#1981 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
![]() No właśnie nie wiem po co to robię i wiem że się na tym przejadę.
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
|
#1982 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
![]() Robisz to pewnie po to, bo tęsknisz, bo jesteś spragniona uczuć. Mnie ostatnio przeraziła taka myśl, że skoro się do mnie odezwał, to może niedługo zaproponuje spotkanie, ja bym go zaprosiła do siebie i nie mówiąc o niczym nikomu, po prostu bym poleżała z nim chwilę, porozmawiała, przytuliła, pocałowała, ale zaraz się przestraszyłam tej myśli i skarciłam sama siebie. Wiem, że się tęskni, że potrzebna jest bliskość, ale na dłuższą metę to nie będzie działać, a potem może boleć jeszcze bardziej. Ja chcę przytulać i całować faceta, którego będę pewna. Jak to śpiewała Shola ama "I need a man for more than one night". A jeżeli takiego nie będzie, to będę sama...trudno. Może tak ma właśnie być.
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." |
|
|
|
|
#1983 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Kurde no, pozbieram się, jakiś chwilowy kryzys mam, to przez te święta chyba.. I te cholerne szczęśliwe pary na każdym kroku..
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
|
#1984 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 535
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Też miałam czas kryzysu, teraz ciągle się kopię, nie chcę się męczyć już, szkoda mojego czasu. Skupiam się bardziej na kreacji studniówkowej i sylwestrowej
|
|
|
|
#1985 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 21
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Witajcie, mogę dołączyć???
Czytam ten wątek już od bardzo dawna, może podświadomie czułam ze ten temat kiedyś i mnie będzie dotyczył:/ Zerwał ze mną 5 tygodni temu, po 4 latach wspólnego życia... przez gg...zaraz po tym jak odkryłam że flirtował z jakaś małolatą. Znacie bardziej żałosnego faceta, bo ja chyba nie... Nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji, dałabym się poćwiartować ze jest ze mną szczęśliwy i nigdy nie będzie szukał szczęścia u innej. Mało tego... ja głupia próbowałam to ratować mówiłam mu ze jesli sie oboje postaramy to da sie z tego coś jeszcze złożyć, ze jak sie postara to predzej czy pozniej mu zaufam...ale on zwyczajnie mnie juz nie chciał. Dziś dowiedziałam się dlaczego. Nasza wspólna znajoma przy okazji składania życzeń świątecznych powiedziała mi ze szybko o mnie zapomniał, ze imprezuje i chyba jest z tą dziewczyną. Nie chciał się postarać o mnie bo już miał w głowie inną. Niby klasyczny dupek, nie wart łez żadnej kobiety a jednak tak cholernie boli. Myslałam ze powoli zaczynam sie skłądać do tzw"kupy" ze on przestaje mnie interesować, ale jednak dziś po usłyszeniu tej informacji zrobiło mi się cholernie przykro. Nie chce truć nikomu w ten Wigilijny wieczór o tym palancie dlatego postanowiłam napisać tutaj. Nie wierze już w miłość...zwyczajnie nie wierze...ktoś kto był dla mnie wszystkim potraktował mnie jak śmiecia...baa nawet życzeń nie dostałam, bo po co. Nie odzywam się do niego bo mam swoją dumę ale tak mi źle, chciałabym mu wykrzyczeć wszystko ze nigdy nie znajdzie kogoś takiego jak ja, ze życzę mu "wszystkiego co najgorsze" ehhh Faceci są beznadziejni, czego między innymi dowodzi ten wątek, w moim otoczeniu na palcach u jednej ręki mogę policzyć szczęśliwe kobiety, reszta tkwi w byle jakich związkach, a ja tak nie chce...chce normalnego odpowiedzialnego porządnego faceta...czy to tak dużo??? Niestety coraz bardziej dociera do mnie fakt ze to już wymarły gatunek zwłaszcza jeśli się jest kobietą w tzw. wieku trumiennym, jak to kiedyś ładnie nazwała ELVE. |
|
|
|
#1986 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: moon
Wiadomości: 2 543
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Też tak miałam, współlokatorka wyjechała, a ja zostałam sama w mieszkaniu przez trzy tygodnie. Kurcze, ciężko mi było - bo zaraz po rozstaniu. On wtedy się do mnie odzywał, a ja wieczorami kombinowałam, że możeby na herbate go zaprosić, możeby wymyślić że kran się zepsuł, i te pe, i te de... Ale wiedziałam, że nigdy tego nie zrobię, że po prostu nie mogę siebie tak skrzywdzić!!! Rozsądek brał górę i jestem z siebie bardzo dumna. To był chyba największy kryzys po rozstaniu, ale zacisnęłam zęby przez te trzy tygodnie i od tej pory jest coraz lepiej. Jakbym odżyła, zrzuciła z siebie szary płaszcz i wskoczyła w sukienkę w kwiatki ![]() Laski, mam dla was świąteczną pioseneczkę na pocieszenie! Powiedzcie same, czy nie jest boska? tylko trzeba dosłuchać do refren http://www.youtube.com/watch?v=tQR9A5LB48QJustMe witaj i od razu Ci napiszę, że powinnaś się CIESZYĆ, bo rzucił Cię kompletny palant! Szkoda czasu tracić na takiw kreatury. Przekazuje dużo ciepła i siły na najbliższe dni
Edytowane przez the magus Czas edycji: 2011-12-25 o 00:05 Powód: dopisek |
|
|
|
|
#1987 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Ale źle się dziś czuję... Nie dość, że przeziębiona jestem, to mnie jeszcze głowa boli.. A jak pomyślę ile zaległości do szkoły powinnam nadrobić przez święta, to jeszcze bardziej mnie boli
Mój eks chyba gdzieś sobie pije z kolegami ;] taki już z niego typ, nie dość, że ateista (ale jeśli chodzi o ślub to dla mnie by się poświęcił - tak powiedział ) to jeszcze pan imprezowicz, ale z kulturką na szczęście..A wczoraj i przedwczoraj polubił moje zdjęcia na fb - wiem, podniecam się, ale innych dziewczyn zdjęć nie lubi co tam u Was? |
|
|
|
#1988 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
A mój eks właśnie mi napisał "Kocham Cię moja Ty!"
Ja sobie piszę na gg z ex ex ex (byłam z nim rok), złożył mi życzenia, a ja mu udaję, że mi się świetnie życie układa, przecież się nei przyznam, że cierpię, nie ![]() ---------- Dopisano o 01:14 ---------- Poprzedni post napisano o 01:14 ---------- Cytat:
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#1989 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Mandy - widzę, że Ty też lubisz sobie opuścić jeden wykład
potem drugi, trzeci |
|
|
|
#1990 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#1991 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
|
|
|
|
#1992 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#1993 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
aż mnie to poraziło co napisałaś, ja też
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-01-03 o 23:25 |
|
|
|
|
#1994 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Pomóżcie mi rozwiązać zagadkę mojego eksa
![]() Otóż, ponad tydzień temu doszliśmy do wniosku, że zerwiemy ze sobą kontakt, żeby zobaczyć jak nam będzie bez siebie zupełnie. No i dziś on wysłał mi życzenia, na które odpisałam jedynie "dziekuje i wzajemnie" (myślałam, ze nie dałam mu pretekstu do napisania kolejnego smsa) a on odpisał z pytaniem co u mnie i jak przygotowania do świąt i czy mnie w domu nie męczą. Po 6 godzinach odpisałam mu "jak zawsze, duzo roboty. teraz przynajmniej moge odpoczac" Nie odpisywał mi przez dłuzsza chwile, a ja i tak zbytnio nie miałam ochoty wdawać się z nim w szczegółowe konwersacje, więc napisałam smsa "ja kończe cześć"Odpisał mi "to do mnie czy pomyłka?na pasterce byłem". A ja na to "do ciebie;]tylko się pożegnałam, cześć" a on na to "ale czemu i co kończysz bo nie zrozumiałem za bardzo?" Odpisałam "nie wiem czego można tu nie rozumieć. tak po prostu kończę, pomyśl. dobrej nocy, trzymaj sie kolego" A on na to "dziwnie sie zachowujesz. ale ok, jak chcesz to dobranoc i w takim razie sory ze napisałem" Odpisałam na to "Ja po prostu trzymam się tego co było postanowione. I miło mi było dostać od ciebie dziś życzenia teraz już naprawdę dobranoc, trzymaj sie koleś"I on już nie odpisał, śpi raczej. Ktoś rozumie o co mu chodziło tym razem? ![]() Uraziłam go tym, że nawet nie zapytałam co u niego czy o co chodzi? |
|
|
|
#1995 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Co ty taka nie miła. ![]() No możliwe że pisząc do Ciebie zakładał że odpisując mu na życzenia zapytasz się co u niego i nawiąże się rozmowa, a tu klops i sam musiał napisać. Ja tak myślę. Ja przed chwilą skończyłam gadać z exem o duperelach.. Najlepsze jest to że eks eks napisał do mnie ostatnio że chyba coś dalej do mnie czuje i takie tam, ja nic nie odpisałam, a teraz próbuje cały czas nawiązać rozmowę.. Rozstaliśmy się dlatego że ja do niego nic nigdy nie czułam, właśnie nic, zero, a on był idealny po prostu. Szkoda że teraz też nie mogę do niego czegoś poczuć. Zawsze był we mnie wpatrzony jak w obrazek, nie to co ten ex, tamten by mi gwiazdkę z nieba dał, nawet po tym jak go zostawiłam.. Kochany chłopak, tylko że w moim wieku był.. różnica wieku jego i tego exa to 10 lat, straszna przepaść między nimi on to przy tym exie jeszcze taki chłopczyk..
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach Edytowane przez _Desolation Czas edycji: 2011-12-25 o 03:09 |
|
|
|
|
#1996 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 948
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
tak jak myślałam, ex wczoraj zadzwonił z życzeniami. odebrałam, nasza rozmowa trwała 1min 22sek :P przez tą minutę miałam wrażenie że w mózgu mam tajfun, a serce mi zaraz wyskoczy. nie wiedziałam co mu powiedzieć, odpowiadałam ogólnikowo - wszystko w porządku, piekę ciasto, tak przyjechali - na życzenia od niego i jego przyjaciół
__________________
dobra pamięć nie gwarantuje dobrych wspomnień.
|
|
|
|
#1997 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
hej dziewczyny
masakra jaka ja byłam oszołomiona, nie wiedziałam co się dzieje.złożył życzenia, trochę jeszcze pogadał o tym bym do niego wróciła itd itp a na koniec wręczył mi prezent na gwiazdkę.powiedziałam, że nie chcę żadnego prezentu .wyszedł, a gdy ja po jakiejś godzinie wychodziłam na cmentarz patrze a pod drzwiami leży ten prezent....otworzyłam a tam wieeelki album i nasze zdjęcia od początku naszej znajomości aż do ostatnich wspólnych chwil i flakonik moich ulubionych perfum
__________________
Edytowane przez sudenly Czas edycji: 2011-12-25 o 10:30 |
|
|
|
#1998 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 23
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
witam Was, konto założyłam niedawno i trochę podczytuję ponieważ niestety dołączyłam do porzuconych
![]() Dokladnie tydzien temu zerwał ze mną przez skypa. Powodem było przeczytanie moich wiadomości na facebooku i ułożenie sobie historyjki, że grałam na dwa fronty itp Wczoraj również dostałam życzenia - pogodnych i spokojnych świąt i uśmiechy i pozdrowienia dla rodziny, dobił mnie ten sms gdyż jak można życzyć komuś pogodnych świąt raniąc tą osobę tydzień wcześniej. Najgorsze, że ja naprawdę nic złego nie zrobiłam a on to wszystko skreślił, nie chce nawet wyjaśnić Wczorajszy wieczór był koszmarem , czeka mnie jeszcze sylwester na który on pojedzie sam beze mnie![]() Założyłam kilka dni temu osobny wątek do swojej historii, https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=581710 może któraś znajdzie czas i coś mi poradzi , spojrzy na to obiektywnie bo ja już naprawdę nie wiem co robić. Będę wdzięczna za każdą radę i poświęcony czas. |
|
|
|
#1999 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cześć
![]() Wpadam tu po ponad roku, by się wyżalić. Nie rozstałam się z chłopakiem, a wręcz przeciwnie - wszystko się pięknie rozwija... I byłoby tak nadal, gdyby nie mój eks (pisałam o tamtej sytuacji w wakacje zeszłego roku). Pokrótce sprawa wyglądała tak, że wszystko super się układało, pojawiły się rozmowy o ślubie (z mojej strony), a on stwierdził, że jestem z nim dla kasy... Zaznaczam, że zupełnie bezpodstawnie, co po czasie mi wyznał. Fajny związek, myślałam, że ważny dla nas tak samo, a tu niespodzianka. Facet był naprawdę kimś ważnym w moim życiu, więc po tekście o kasie po prostu wyszłam z jego mieszkania. On za 2 tygodnie mnie przeprosił, jednak sprawa powrotu nie wróciła. Wręcz słyszałam: daj mi spokój, znajdź sobie innego. Tak więc po kilku miesiącach darowałam sobie, związałam się z innym chłopakiem (obecnym) i fajnie mi się żyło. Piszę to bardzo ogólnikowo, więc ktoś może pomyśleć, że cała sytuacja niewiele mnie ruszyła, ale wcale tak nie było. Cierpiałam, i to bardzo, jednak nie chcę po raz milionowy opisywać wszystkiego... Po jakimś pół roku od rozpoczęcia przeze mnie nowego związku raz na jakiś czas zaczęliśmy się z eksem kontaktować. Przypadkiem. Tu wpadliśmy na siebie w sklepie, tam gdzieś na spacerze ze zwierzakami, itd. Jakieś niezobowiązujące kawy, pomoc przy kompie, itd. I tak to sobie trwało. 3 tygodnie temu rozmowa tak się potoczyła, że on wyznał mi, że bardzo źle zrobił, we wszystkim, co mówiłam, miałam rację, tamta sytuacja była do uratowania, a tak w ogóle, to on wcale nie myślał o mnie, że jestem z nim dla kasy, lecz chciał mi dowalić (szczerze mówiąc, nie wiem z jakiegoś powodu akurat podczas gadki o ślubie, ale w końcu nie każdy musi robić tylko racjonalnie rzeczy). Wiecie co? W 1 momencie serce mi urosło, że facet dojrzał i może zaczniemy na nowo. Wiem, idiotka ze mnie. Na szczęście ta chwila trwała kilka sekund, bo zastąpiła ją wściekłość. I to taka wściekłość, że myślałam, iż pajaca zatłukę. Facet był dla mnie człowiekiem, z którym chciałam spędzić życie, urodzić jego dzieci, robić mu kanapki do pracy, itd. A on po prostu mi dowalił dla samej złośliwości, a potem się wypiął jak na głupią bezuczuciową lalę. Nie dość, że się wypiął, to jeszcze chamsko mnie spławiał, gdy mówiłam, że szkoda tych wszystkich lat. Jestem wściekła, że poświęciłam tak nieodpowiedzialnemu egoiście 10 lat życia (tyle lat byliśmy blisko, jakieś 6 - 7 tworzyliśmy związek. Z przerwami, ale tyle lat się uzbiera). On podobno chciał ze mną pogadać (w sytuacjach, gdy pomagał mi z kompem, itd.), ale ja nie chciałam podejmować tematu, a poza tym nie miałam nigdy czasu. Cóż... Czasu nie miałam, bo miałam nowego faceta, a nie zauważyłam jakichś szczególnych prób pogadania. Poza tym mieszka obok mnie, ma mój nr komórki, GG, zna maila, więc skoro nie chciałam gadać (co nie jest prawdą, a nawet jeśli, to chyba miałam święte prawo być wściekła na niego), mógł mi wszystko napisać. Ja czekałam na jakieś wyjaśnienia. Chciałam wiedzieć, dlaczego ukochany facet potraktował mnie jak kawałek drewna. 3 tygodnie temu wyznał mi to tak po prostu, nie zauważyłam, by mu było trudno. No i stwierdził, że teraz jest mądrzejszy. Teraz chce się żenić i mieć dziecko. Im szybciej, tym lepiej. Ale nie ze mną, co podkreśla. Ma 27 lat, kilka tygodni poznał dziewczynę 21 lat, z którą ostro zaczął planować przyszłość. Nie wiem, może jakaś dziwna jestem, ale widzę tu perfidię. Powiedział mi to wszystko właśnie teraz i w takiej konfiguracji. Wpierw wbił szpilkę z tym, ze faktycznie wystarczyło tylko ruszyć tyłek i ze mną pogadać, a wszystko byłoby kontynuowane, a potem popchnął tą szpilę dalej z tekstem, że dzięki mnie i moim uwagom teraz może stworzyć lepszy związek. Przyznał też, że zachował się wtedy fatalnie. Nienawidzę go za to i nienawidzę siebie, że mnie to ruszyło. Po co on mi to powiedział? Zamieszał mi w głowie i miałam głupie myśli na temat obecnego związku... Rzucić wszystko i postarać się stworzyć coś nowego z eksem. Dlaczego był i jest taki okrutny? Powiedziałam mu, a właściwie wykrzyczałam, co o nim myślę. Że podnosi mi się na samą myśl o nim, o fakcie, ze pozwoliłam zaśmiecać swoje życie takim kolesiem przez kupę lat. Gdy on był dla mnie wszystkim i TYM JEDYNYM, ja byłam dla niego po prostu laską, która jest, ale równie dobrze może jej nie być. Rok żyłam spokojnie. Rok był moim znajomym i myślałam, ze tylko znajomym. Teraz nie wiem, dlaczego tak mnie to ruszyło. Nie przeszło mi, czy po prostu fakt uświadomienia sobie, że byłam tylko zabawką, tak mocno mnie dotknął? Racjonalnie patrząc na to wszystko wiem, że koleś nie jest wart mego splunięcia. Poza tym widzę, że ma duży problem z alkoholem (zakrapiane imprezy w weekendy, codziennie 2 piwa przed snem, bo inaczej nie zaśnie. Ponad paczka papierosów na dzień. Tak więc 2 poważne nałogi, które poruszałam przed zerwaniem, a które trwają nadal). Wiem, że powinnam go sobie wsadzić w tyłek i popchnąć jak najgłębiej, by nigdy stamtąd nie wyszedł. Ja to wszystko wiem. Ale chciałabym, żebyście napisały mi, jaka jestem głupia, że w ogóle pozwoliłam, by takie zero zamieszało mi w głowie... I jeszcze życzy mi wesołych świąt mimo wszystko... W tym wszystkim boli mnie też fakt, że przez kilka lat nigdy nie usłyszałam, że chciałby, bym została jego żoną, a tu pojawia się nowa laska i już takie plany... Człowiek stawał na rzęsach i starał się jak mógł, a w zamian dostał kopa. Edytowane przez limonka1983 Czas edycji: 2011-12-25 o 11:21 |
|
|
|
#2000 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
![]() Jakie to żałosne.
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." Edytowane przez Phoce Czas edycji: 2011-12-25 o 12:09 |
|
|
|
|
#2001 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
A ja muszę się wyżalić, wygadać. Jak dla mnie już po świętach, wczoraj porozmawiałam trochę z Eksem, jest mi strasznie źle, strasznie mi smutno, boję się, że jakaś może mi go "zabrać". Jestem taka, jaka miałam być, zimna, niezależna, niedostępna, ale to wszystko n ie to samo
__________________
"Wszystko, co się opłaca posiadać, opłaca się również, aby na to czekać." — Marilyn Monroe |
|
|
|
#2002 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 948
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
dobra pamięć nie gwarantuje dobrych wspomnień.
|
|
|
|
|
#2003 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Kurcze tak czytam to co piszecie dziewczyny i zastanawiam się co jest gorsze, całkowity brak kontaktu ze strony eksa, olewanie, brak jakichkolwiek wiadomości od niego czy takie pisanie, dzwonienie od czasu do czasu i wzbudzanie od nowa nadziei. Bo ja z jednej strony strasznie chciałabym usłyszeć jego głos, porozmawiać chociaż przez chwilę, a z drugiej zastanawiam się czy nie byłoby mi wtedy jeszcze gorzej, bo łudziłabym się, że może on jeszcze coś tam do mnie czuje itp.
Tak w ogóle to na dzień dzisiejszy stwierdzam, że nie wiem czy miałabym siłę na nowy związek. Nie wyobrażam sobie być z kimś innym niż z eksem. Nie chcę mi się od nowa przezywać tych wszytskich podchodów, niepewności czy coś z tego będzie, przyzwyczajania się do nowej osoby. jeśli chodzi o eksa, to wiedziałam co lubi, co go złości, co cieszy, tak mi dziwnie, jak pomyślę, że miałabym być teraz z zupełnie innym facetem , o zupełnie innych upodobaniach i musiałabym "uczyć się "tego wszystkiego na nowo. Poza tym mam takie poczucie bezsensowności tego wszystkiego, po co przywiązywać się do kogoś skoro za rok czy dwa albo i więcej znudzisz mu się i rzuci Cie w kąt jak stara zabawkę. Wiem, że to bardzo pesymistyczna wizja i nie powinnam tak myśleć, ale robię się ostatnio strasznie zgorzkniała, jeszcze te święta dodatkowo mnie dobijają. Dlaczego to tak jest? On był takim dupkiem, nie traktował mnie tak jak na to zasługiwałam, a to ja za nim płaczę, a on ma mnie w dupie. Pewnie niedługo znajdzie sobie nową laskę ( o ile już jakiejś nie ma) będzie szczęśliwy i nie będzie w ogóle o mnie myślał, a ja zapewne będę się męczyła i wspominała go jeszce przez długi czas. Jakie to niesprawiedliwe... |
|
|
|
#2004 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
|
|
|
|
|
#2005 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 95
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Dziewczyny a ja chciałam was prosić o radę... Otóż rozstałam się z eks z mojej winy, nagle szybko. W zeszłym tygodniu nawiązaliśmy kontakt najpierw sms'owy, później spotkaliśmy się sami, w środę wyszliśmy ze wspólną koleżanką. Pisaliśmy teraz przez parę dni jakieś głupoty .. Wczoraj życzenia świąteczne a dzisiaj mamy znowu wyjść( z tą koleżanką).... Jak spotkaliśmy się sami opowiadał o swojej dziewczynie ( wątpi ,że coś mu z nią wyjdzie, nie jest zakochany, sylwestra spędzi albo sam albo z kolegami - z nią nie bo nie lubi jej znajomych) a na koniec powiedział "szkoda ,że nam nie wyszło". Moje przyjaciółki mówią mi,że on zaczyna pękać, tęsknić za mną.. Złość i negatywne emocje w stosunku do mnie już opadły. A ja sama nie wiem.. czy mam jakieś urojenia czy coś się zmienia? Oczywiście dodam ,że kocham go .... to jedna z tych wielkich miłości, ponad 3 lata razem robi jednak swoje..
Czy powinnam podjąć jakieś działania? Myślałam żeby napisać do niego i wyjść z psem na spacer ( kupiłam mu w zeszłym roku psa- jedno z jego marzeń ) i nie wiem powinnam mu powiedzieć o swoich uczuciach? Czy poczekać jeszcze jakiś czas, nawiązywać z nim kontakt i zobaczyć co się stanie? Z doświadczenia wiem ,że nic się samo nie stanie zawsze potrzebna jest jakaś ingerencja ze strony człowieka, a skoro związek rozpadł się przez mnie to chyba właśnie z mojej strony... :/ Co myślicie? Bo ja już totalnie nie wiem co robić
__________________
Never lose hope.
" trzeba pocałować wiele żab , żeby znaleźć księcia... " |
|
|
|
#2006 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Mnie boli to, że eks nawet nie próbował o nas walczyć. Pojawił się jakiś problem,a on zamiast spróbować go rozwiązać, po prostu od niego uciekł.
Do tego te jego nagłe żale o nie wiadomo co, nigdy nie mówił, że coś jest nie tak, nawet pytany przeze mnie zawsze odpowiadał, że wszystko mu w naszym związku odpowiada, a tu nagle się okazuje, że wcale tak nie było. |
|
|
|
#2007 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Zupełnie odwrotną, niż wartość jego dla mnieEdytowane przez limonka1983 Czas edycji: 2011-12-25 o 14:42 |
|
|
|
|
#2008 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 948
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
---------- Dopisano o 14:17 ---------- Poprzedni post napisano o 14:11 ---------- Cytat:
jak rozmawialiśmy ten ostatni raz, to powiedział że jak jest obok mnie, jak jesteśmy razem to on to wszystko czuje, że mnie kocha, ale jak jesteśmy osobno to on za mną nie tęskni. i to był powód naszego rozstania. najbardziej właśnie boli mnie to, że on się poddał i nie walczył, że 2 lata byliśmy razem na odległość, w przyszłym roku miało się to skończyć, miał to być ostatni rok związku na odległość, a on się poddał. po prostu się poddał
__________________
dobra pamięć nie gwarantuje dobrych wspomnień.
|
||
|
|
|
#2009 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: moon
Wiadomości: 2 543
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Robi to średnio co dwa-trzy tygodnie i dużo lepiej jest, jak tego nie robi, zajmuje się wtedy własnym życiem i mam święty spokój. A tak to też sobie myślę "hmm jednak może o mnie myśli, wspomina, może się zastanawia czy wrócić..." STOP! Nie można tak, trzeba iść przed siebie |
|
|
|
|
#2010 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
![]() ![]() kasiulecka89 ja w sumie z jednej strony się cieszę, że się do mnie nie odzywa ale z drugiej jest mi przykro, że tak mało go obchodzę, że nawet życzeń świątecznych mi nie złoży ;( Myślę, że mój eks był tchórzem i do tego strasznie wygodnym, póki było dobrze to było dobrze, ale jak coś mu przestało pasować, to zamiast sie postarać zawalczyć o nas związek, wolał zwinąć manatki i się pożegnać, no bo po co się starać, naprawiać coś, za dużo wysiłku to kosztuje. Chociaż do dzisiaj w sumie nie wiem co tak naprawdę mu nie pasowało w naszym związku. wydaję mi się , że jedyna osobą, która mogła mieć o cokolwiek pretensję byłam ja, bo to on mi robił rożne świństwa, a paradoksalnie to ja chciałam walczyć o ten związek, a on nie kiwnął nawet palcem żeby coś zrobić, żeby było nam lepiej. Płakałam dlatego, że on mnie olewał, wychodził sobie ze znajomymi, jego kumple brali ze sobą swoje dziewczyny, a on mnie nie, chciałam żeby choć raz zabrał mnie z sobą, a on zawsze znajdował jaką wymówkę. A teraz niby wielkie oburzenie, że ja płakałam z byle powodu i on nie mógł nic na to poradzić... |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:34.









i od razu Ci napiszę, że powinnaś się CIESZYĆ, bo rzucił Cię kompletny palant! Szkoda czasu tracić na takiw kreatury. Przekazuje dużo ciepła i siły na najbliższe dni








cześć"
Kochany chłopak, tylko że w moim wieku był.. różnica wieku jego i tego exa to 10 lat, straszna przepaść między nimi on to przy tym exie jeszcze taki chłopczyk..


Zupełnie odwrotną, niż wartość jego dla mnie
