|
|
#2041 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
I tak czytam te własne wpisy... Facet nie chciał ze mną sypiać, byłam za gruba (choć nie byłam), wyśmiał mnie swego czasu, gdy wskoczyłam w seksowną bieliznę, wiecznie podkopywał moje poczucie wartości, przez niego zaczęłam mieć kompleksy tam, gdzie wcześniej byłam z czegoś dumna (od zawsze uważam, że mam świetne nogi i tyłek, a tu się okazało, że ten nogi takie fajne nie są, a tyłem mam za gruby), nie wierzył w moje uczucie, im bardziej go zapewniałam o miłości, tym bardziej z tego szydził, gdy chciałam pogadać o problemie w związku słyszałam, że skoro on jest taki zły, mam sobie znaleźć innego, on jest jaki jest i muszę się z tym pogodzić, był albo do rany przyłóż albo okrutny do granic możliwości, twierdził, że go ograniczam (zarabiałam dużo mniej od niego), wiecznie trzeba nade mną skakać i wozić moją dupę (po pobiciu kilka lat temu mam kłopoty z błędnikiem i nie jestem w stanie prowadzić auta), jestem robolem, choć mam studia, a laski jego kumpli są kierowniczkami (cóż, nie każdy od razy odnosi sukces. Teraz jest zupełnie inaczej). Ogólnie wszystko sprowadzało się do tego, że zawsze robiłam czegoś za mało, zawsze mogło być lepiej, a jak już spełniłam jego wytyczne, na ich miejsce pojawiało się kilka kolejnych. Tak, aby zawsze mieć cel przed sobą. Nigdy nie było ok. Jasne, że ten związek nie był 1 pasmem pretensji i rozkazów, bo w końcu oceniam go jako bardzo udany, ale jakimś dziwnym trafem takich rzeczy się nie pamięta. Może dlatego też dziewczyny nie chcą innego faceta. W końcu tęskni się za dobrymi rzeczami, a nie za tymi złymi. I szczerze Wam powiem, że jak czytam samą siebie, coraz bardziej nienawidzę dooopka i mam ochotę walnąć głową w ścianę na opamiętanie "co ja do jasnej anielki wyprawiam"?... Faktycznie, przecież przez tego faceta wylałam mnóstwo łez, zżerały mnie nerwy, w czasie związku pojawiły się 2 inne laski na boku. Wszystkie "knajpowe" (knajpowa laska - widzi faceta raz lub drugi na piwie, trochę wypije i zaczyna macanki i lizanki z kolesiem, którego praktycznie nie zna. Potem widuje się z nim tylko w knajpach, w tygodniu zero kontaktu, i powtórka z rozrywki). Obecny przypadek "zakochania" mojego eksa jest 3 z kolei. Wybierał sobie dziewczyny kilka lat od siebie młodsze. 1 "zakochanie" było związane z panną z pracy, która sama miała faceta od kilku lat. Zapomniałam wspomnieć, że jak się poznaliśmy, był z inną, równocześnie ze mną, a potem jeszcze dokoptował tą z pracy. Niestety, takie rzeczy odkrywa się już po fakcie. To jest śmieszne, ale o takich rzeczach się nie myśli w chwilach złości lub tęsknoty. Poczytam jeszcze trochę i chyba sama zacznę się z siebie śmiać, że wkurza mnie taki śmieć, bo po nagadaniu mi bzdur o powodzie chęci mojego zamążpójścia się na mnie wypiął, a teraz łaskawie stwierdził, że właściwie mógł to naprawić, tylko jakoś mu się nie chciało... A ja, głupia baba, jestem wkurzona na tą sytuację. Ludzkie myślenie (a kobiece zwłaszcza) naprawdę często dalekie jest od racjonalizmu i logiki... Żebym chociaż jeszcze czegoś od niego chciała... W sumie chciałabym tylko usłyszeć, że jest mu bardzo przykro, zamiast widzieć to lajtowe i aroganckie podejście do całości.Edytowane przez limonka1983 Czas edycji: 2011-12-25 o 17:03 |
|
|
|
|
#2042 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 430
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
Choćbyśmy cały świat przemierzyli w poszukiwaniu Piękna, nie znajdziemy go nigdzie, jeżeli nie nosimy go w sobie... Ralph Waldo Emerson
|
|
|
|
|
#2043 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
|
|
|
|
|
#2044 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 759
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
limonka1983, czytając miałam czasami wrażenie, że chodziłyśmy z tym samym chłopakiem.
Boże, czemu za takimi się tak tęskni i płacze, a oni mają na to totalnie wyj&($ne?
|
|
|
|
#2045 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Nie wylałam z jego powodu ani 1 łzy od zerwania. Trochę tęsknię, ale przede wszystkim jestem wkurzona na całą sytuację i podejście eksa. Tuż po rozstaniu, przez rok i teraz.Jestem w o tyle "lepszej sytuacji", że facet w życiu się do mnie nie odezwie, a ja do niego też nie zamierzam. Napisałam mu, że skoro mnie tak potraktował, niech mi nie wysyła życzeń. On je wysłał "mimo wszystko". Zadzwoniłam i powiedziałam, że zaśmiecał mi życie swą osobą przez ostatnie 10 lat, więc niech SP^%$# i marnuje czas nowej lasce. Nie potrzebuję jego życzeń, nie jestem jego koleżanką, znajomą i nikim innym. Nie chcę go znać i na myśl o tym, jak do wszystkiego podszedł, podnosi mi się przy obiedzie. Wszystko powiedziałam zgodnie z prawdą. Tak więc ja mącenie mam już za sobą. Mówi jedno, robi drugie, a ja potem mam głupie myśli i zastanawiam się, czy mój zaj^%$# obecny facet na serio jest taki zaj^%%$@... Edytowane przez limonka1983 Czas edycji: 2011-12-25 o 17:54 |
|
|
|
|
#2046 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Dziewczyny, uwierzcie, że jeśli eks do Was się w ogóle nie odzywa, to tym lepiej dla Was!!
Jeszcze będziecie im wdzięczne za to, na prawdę! Jak macie o nim zapomniec, skoro same jęczycie i prosicie się o kontakt z nimi? Ja jestem w gorszej sytuacji, podobnie jak oh Mandy. Nasi mówią, że chcą naprawić a gówno im z tego wychodzi. Myślicie, że nam jest łatwiej niż Wam, bo się odzywają? Wręcz przeciwnie, mieszają tylko nam w głowach. ----- Myślałam, że w nocy zakończyłam rozmowę z eksem, a on dziś napisał, że wczoraj byłam niemiła po co pisze, skoro mamy umowę, że zrywamy kontakt, żeby mógł zatęsknić?
|
|
|
|
#2047 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 535
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Nie rozumiem na co były te uszczypliwości, przecież on ma zatęsknić. Pisze bo chce coś wyjaśnić, jeszcze teksty "sam się domyśl" - no co to, nie można wszystkiego jasno wytłumaczyć? Pewnie "kolega" skonfundowany ![]() Mi ex nie złożył życzeń, ani słowa, ale to dobrze, moja reakcja byłaby taka jak większości dziewczyn. |
|
|
|
|
#2048 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 57
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Haa mój były zaproponował mi seks bez zobowiązań. Wie, że ja dalej coś do niego czuje i proponuje takie coś egoista jeden. Na pytanie czy mógłby się jeszcze we mnie zakochać powiedział "nie wiem", pewnie tylko dlatego żebym sie zgodziła
|
|
|
|
#2049 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Tort - byłam niemiła, bo nie zapytałam co u niego? ;] innego powodu nie widzę, a to, że napisałam do niego "koleś, kolego" to było w dobrym kontekście i nie było uszczypliwe. I on o tym wie.
Poza tym czego nie rozumiał w tym, że sie żegnam, bo kończę rozmowe? Przecież to było logiczne. Odpisałam mu na to tak jak on mi czasami odpisuje więc powinien to rozumieć.Nie będę mu tyłka lizała i dziękowała, ze napisał.. Byłam neutralna. |
|
|
|
#2050 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
|
#2051 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Nic po słowach. Słyszałam miłe słówka tyle czasu, że juz znam je na pamięć i wystarczy, nie muszę ich ciągle wysłuchiwać
|
|
|
|
|
#2052 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Ja też jak rozmyślam o eksie to jakoś złych chwil nie potrafię sobie przypomnieć,muszę dłużej pomyśleć. A jednak nie było sielanki skoro z nim zerwałam. Bo ja też tutaj w przeciwieństwie do większości dziewczyn sama zerwałam z eksem, czego teraz żałuje, bo sama nie wiem czy dobrze zrobiłam czy nie ii czy po prostu nie dało się tego przeżyć. Po tym jak z nim zerwałam i napomknęłam coś o powrocie oczywiście nie wprost, to usłyszałam że jemu fajnie jest samemu i nie chce tego zmieniać. Iii Poza tym ze nie ma czasu teraz na związki, akurat w to może i uwierzę bo wiem jak wygląda jego sytuacja w pracy dokładnie, ale myślę że jakby chciał to by znalazł i czas.. Jak tak czytam to to jednak ten Twój związek nie był taki cud miód, chociaż tam później piszesz że też były dobre chwile,wiadomo że były zawsze są jednak te złe powinny je przyćmić.. Nie wyobrażam sobie jak mój facet by mógł wyśmiewać ogólnie mój wygląd. Czy byłam chuda czy trochę tłuszczyku mi przybyło ex nawet tego nie skomentował. Za każdym razem gdy miałam na sobie coś seksowniejszego mnie podziwiał jeszcze bardziej. Za każdym razem kiedy zrzucałam z siebie przed nim ubranie widziałam to uwielbienie w jego oczach (pewnie wiesz o co chodzi). Gdyby on w jakiś sposób wyśmiewał mój wygląd i gdybym nie czuła się taka pożądana przez niego pewnie zakończyło by się to jeszcze szybciej. ![]() Druga sprawa, ja się jeszcze uczę i nie pracuję, a on pracuje i w sumie zawsze musiał wozić mi dupę, jeszcze najlepiej że on mieszka dosyć daleko ode mnie, więc przyjeżdżał po mnie jechaliśmy do niego odwoził mnie i wracał do siebie, przyjeżdżał po mnie zawsze gdy czegoś potrzebowałam, gdy musiałam coś załatwić, cały czas mi woził dupę i nie napomknął ani słowem że ma coś przeciwko temu a podkreślam że naprawdę daleko mieszkał. To samo z pieniędzmi za większe rzeczy płacił on, kiedyś nawet rozmawialiśmy że mi głupio, że nie mam pieniędzy ale on mówił że rozumie że przecież się uczę itd A ja w miarę możliwości starałam się płacić za małe rzeczy jakieś to i tak się potem na mnie denerwował. ![]() I ogólnie złego słowa od niego nie usłyszałam nigdy na swój temat, co w tych czasach mnie zaskoczyło bo od każdego exa usłyszałam chociaż raz brzydkie słowo na swój temat. A on nigdy czasem był tylko nie miły.. Bo w sumie ja z nim zerwałam po małej kłótni o głupotę, która była tylko pretekstem do zerwania i on o tym dobrze wiedział.. Po prostu głównym powodem było to że nie miał dla mnie czasu,ale co zrobić, ma taką prace jaką ma, że jego biuro już jest prawie jego domem. Drugi powód, był po 4 letnim związku, mieszkał z tą dziewczyną big love itd. rozstali się sama do końca nie wiem dla czego, jednak najlepsze jest to że ona nadal u niego pracuję.. I średnio to mogłam zaakceptować, mówił mi to na początku że jeżeli nie dam rady to lepiej nie zaczynajmy itd. No ale kurcze nie fajne było to że widział ją prawie codziennie, często do siebie dzwonili, sprawy służbowe no ale wiadomo.. Aa kolejnym powodem było to że jak sam mówił "przez nią" jest taki jaki jest tzn. strasznie ogranicza się jeśli chodzi o uczucia, nigdy nie usłyszałam od niego kocham.. Trudnym było powiedzieć mi że za mną tęskni.. Więc w czasie kiedy z nim byłam chodziłam trochę przybita, dookoła mnie kocham kocham a ja tego nigdy nie usłyszałam od niego..
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach Edytowane przez _Desolation Czas edycji: 2011-12-25 o 18:40 |
|
|
|
|
#2053 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 535
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Nie chcę ci wrzucać, nie urażam cię, pokazuję jak to co piszesz może odebrać druga osoba. Mówisz że wiedział, ale chyba jednak nie, skoro uważa, że byłaś niemiła. +Nienawidze tej emotki , piszę ją osobom których baaardzo nie lubię, albo chcę być chamsko-ironiczna, może dlatego tak odebrałam wszystkie twoje wiadomości do niego
Edytowane przez Tort Czas edycji: 2011-12-25 o 18:48 |
|
|
|
|
#2054 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 948
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
dobra pamięć nie gwarantuje dobrych wspomnień.
|
|
|
|
|
#2055 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Hmmm..
On tej rozmowy nie zakończył dlatego, ze jak nie odpisywał to był w kościele, a ja chciałam ją zakończyć i nie wdawać się w dyskusje głębsze, bo nie miałam na to ochoty, bo uważam, że nie pora na to.. A tej buźki ;] też nie lubię Tort, dla mnie też ona jest chamska. Jemu akurat wysyłałam a tu pisałam ;] bo szybciej się to pisze ![]() Po prostu według mnie on liczył, ze będę go wypytywać i interesować się co u niego i uraziłam go obojętnością... Ale to moje zdanie :pp Edytowane przez magda170325 Czas edycji: 2011-12-25 o 19:06 |
|
|
|
#2056 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 948
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
naszło mnie na myślenie o byłym.. ciekawe jak spędzi sylwestra i nowy rok. 1 stycznia mielibyśmy 2 rocznicę..
__________________
dobra pamięć nie gwarantuje dobrych wspomnień.
|
|
|
|
#2057 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
czyli będzie się świetnie bawił bez nas nieważne gdzie. a w Nowy Rok będzie przeżywał jakiego ma kaca i chwalił się ile wypił (jak jest idiotą)
|
|
|
|
|
#2058 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 948
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
nie, on nie z tych - woli nie pić, niż potem cierpieć
chyba że mu odwali i popije pewnie spędzi je u naszych przyjaciół na domówce. ŻYCZĘ MU WIELKIEGO KACORA, BÓLU GŁOWY I rzyganka a co
__________________
dobra pamięć nie gwarantuje dobrych wspomnień.
|
|
|
|
#2059 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cześć.
Jak już pisałam, wczoraj mi pisał, że mnie kocha, ze jestem jego. Mieliśmy się dziś spotkać (jego propozycja), znów mnie obsrał i powiedział, że przecież możemy spotkać się np. jutro. ![]() Napisałam mu, że miał trzy szanse - czwartek, piątek, dzisiaj, miał w dupie, więc jego wybór. Booże... Nie wiem, co ja takiego złego zrobiłam, że teraz mnie ktoś tak traktuje.... Czym ja zawiniłam? ![]() ---------- Dopisano o 20:12 ---------- Poprzedni post napisano o 20:10 ---------- Cytat:
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#2060 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
może właśnie tym ---> ''Napisałam mu, że miał trzy szanse - czwartek, piątek, dzisiaj, miał w dupie, więc jego wybór.''. Jutro też będzie miał szanse, pojutrze też. Sto razy mówiłaś, że po tym, co TYM RAZEM odwalił to już koniec. A on się zachowuje coraz gorzej, a Ty przyjęłaś jego zachowanie za normę i pozwalasz mu traktować się jak śmiecia.
Jak on ma Cię poważnie traktować, jak wie, że może WSZYSTKO. I szansę znów dostanie. Szanse nr 1322858294 P.S. Kochana Malla mi wałkowała ten temat milion razy więc teraz kozacze
|
|
|
|
#2061 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2062 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Czym zawiniłaś? głupotą i naiwnością.
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." |
|
|
|
|
#2063 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
oh Mandy - jak nadal będziesz takie głupoty odwalała to w końcu nie wytrzymam i Cię znajdę na uczelni i Ci takiego kopa zasadzę, że polecisz w kosmos!
nie warto w ogóle zawracać sobie nim głowy. w życiu nie spotkałam takiego bezmózga.. Jak piwo to polecam z sokiem bananowym byłam niedawno ze znajomym w Warszawie, gdzieś w centrum, ale za nic w świecie tam nie trafię teraz
|
|
|
|
#2064 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 948
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
idę chyba spać.. zrobiło mi się tak beznadziejnie smutno, że nic tylko spać.
__________________
dobra pamięć nie gwarantuje dobrych wspomnień.
|
|
|
|
#2065 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
U mnie tez jak chce to potrafi. Jest wielka kłótnia bo pije pozniej przepasza obiecuje poprawe, przyjezdza codziennie przez dwa tygodnie pozniej znów zaczyna pić i zero kontaktu znikomy es w ciągu dnia przez tydzien kiedy przestaje pić znów przeprasza przyjezdza a pozniej znów ma mnie gdzies i tak w kółko
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
|
#2066 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Pewnie sobie z tą drugą miło spędza czas, jak ze mną rok temu eh. Napisałam mu tylko tyle co miałam mu do powiedzenia na koniec i przestałam się odzywać. On teeż już nie pisze, więc widocznie mu lepiej beze mnie i moich "pretensji."
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
||||
|
|
|
#2067 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Oh Mandy - może byś wreszcie zaczęła wdrażać w życie, to co powinnaś, a nie ciągle powtarzała 'ja wiem, ja wiem' i g. z tym robiła? CO ten facet ma zrobić, żebyś od niego odeszła? Pobić Cię, wyzwać od dziwek? Jak można być tak naiwną? Nie powtarzaj tych tekstów o miłości, bo tego się czytać nie da. Masz szansę wreszcie się od niego oderwać (chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak ogromne miałaś szczęście, że nie zaszłaś z nim w ciążę), ale PO CO?? skoro można babrać się w tym bagnie kolejne lata. NIC do Ciebie nie trafia, nic. Podniosłaś mi ciśnienie, nie ma co.
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." |
|
|
|
|
#2068 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
pojechałam a jego w domu nie ma tylko z kumplami. Więc napisałam żeby przyjechac omnie to boli głowa a z kolegami pic to nie boli. Nic na to nie napisał bo wie ze mam racje.
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
|
#2069 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Napisałam Wam tylko, ze mnie zabolało takie traktowanie i nie wiem, czym sobie zasłużyłam. Cytat:
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
||
|
|
|
#2070 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
zuł
Cytat:
coś w tym stylu że sie od niego uzależniłam ale nie dosłownie ![]() I jeszcze co to jak zaczełam mu morały prawić przez esy tak on mi napisał że i tak tego nie czyta co do niego pisze pewnie kasował odrazu. Więe niech sie wypcha.
__________________
Synek: 28.08.2015 ! Edytowane przez asia1010 Czas edycji: 2011-12-25 o 20:46 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:05.





I tak czytam te własne wpisy... Facet nie chciał ze mną sypiać, byłam za gruba (choć nie byłam), wyśmiał mnie swego czasu, gdy wskoczyłam w seksowną bieliznę, wiecznie podkopywał moje poczucie wartości, przez niego zaczęłam mieć kompleksy tam, gdzie wcześniej byłam z czegoś dumna (od zawsze uważam, że mam świetne nogi i tyłek, a tu się okazało, że ten nogi takie fajne nie są, a tyłem mam za gruby), nie wierzył w moje uczucie, im bardziej go zapewniałam o miłości, tym bardziej z tego szydził, gdy chciałam pogadać o problemie w związku słyszałam, że skoro on jest taki zły, mam sobie znaleźć innego, on jest jaki jest i muszę się z tym pogodzić, był albo do rany przyłóż albo okrutny do granic możliwości, twierdził, że go ograniczam (zarabiałam dużo mniej od niego), wiecznie trzeba nade mną skakać i wozić moją dupę (po pobiciu kilka lat temu mam kłopoty z błędnikiem i nie jestem w stanie prowadzić auta), jestem robolem, choć mam studia, a laski jego kumpli są kierowniczkami (cóż, nie każdy od razy odnosi sukces. Teraz jest zupełnie inaczej). Ogólnie wszystko sprowadzało się do tego, że zawsze robiłam czegoś za mało, zawsze mogło być lepiej, a jak już spełniłam jego wytyczne, na ich miejsce pojawiało się kilka kolejnych. Tak, aby zawsze mieć cel przed sobą. Nigdy nie było ok. Jasne, że ten związek nie był 1 pasmem pretensji i rozkazów, bo w końcu oceniam go jako bardzo udany, ale jakimś dziwnym trafem takich rzeczy się nie pamięta. Może dlatego też dziewczyny nie chcą innego faceta. W końcu tęskni się za dobrymi rzeczami, a nie za tymi złymi. I szczerze Wam powiem, że jak czytam samą siebie, coraz bardziej nienawidzę dooopka i mam ochotę walnąć głową w ścianę na opamiętanie "co ja do jasnej anielki wyprawiam"?... Faktycznie, przecież przez tego faceta wylałam mnóstwo łez, zżerały mnie nerwy, w czasie związku pojawiły się 2 inne laski na boku. Wszystkie "knajpowe" (knajpowa laska - widzi faceta raz lub drugi na piwie, trochę wypije i zaczyna macanki i lizanki z kolesiem, którego praktycznie nie zna. Potem widuje się z nim tylko w knajpach, w tygodniu zero kontaktu, i powtórka z rozrywki). Obecny przypadek "zakochania" mojego eksa jest 3 z kolei. Wybierał sobie dziewczyny kilka lat od siebie młodsze. 1 "zakochanie" było związane z panną z pracy, która sama miała faceta od kilku lat. Zapomniałam wspomnieć, że jak się poznaliśmy, był z inną, równocześnie ze mną, a potem jeszcze dokoptował tą z pracy. Niestety, takie rzeczy odkrywa się już po fakcie. To jest śmieszne, ale o takich rzeczach się nie myśli w chwilach złości lub tęsknoty. Poczytam jeszcze trochę i chyba sama zacznę się z siebie śmiać, że wkurza mnie taki śmieć, bo po nagadaniu mi bzdur o powodzie chęci mojego zamążpójścia się na mnie wypiął, a teraz łaskawie stwierdził, że właściwie mógł to naprawić, tylko jakoś mu się nie chciało... A ja, głupia baba, jestem wkurzona na tą sytuację. Ludzkie myślenie (a kobiece zwłaszcza) naprawdę często dalekie jest od racjonalizmu i logiki... Żebym chociaż jeszcze czegoś od niego chciała... W sumie chciałabym tylko usłyszeć, że jest mu bardzo przykro, zamiast widzieć to lajtowe i aroganckie podejście do całości.

Nie wylałam z jego powodu ani 1 łzy od zerwania. Trochę tęsknię, ale przede wszystkim jestem wkurzona na całą sytuację i podejście eksa. Tuż po rozstaniu, przez rok i teraz.
po co pisze, skoro mamy umowę, że zrywamy kontakt, żeby mógł zatęsknić?
Nie rozumiem na co były te uszczypliwości, przecież on ma zatęsknić. Pisze bo chce coś wyjaśnić, jeszcze teksty "sam się domyśl" - no co to, nie można wszystkiego jasno wytłumaczyć? Pewnie "kolega" skonfundowany 




więc powinien to rozumieć.
cześć"
chyba że mu odwali i popije
