Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012 - Strona 10 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-12-26, 18:22   #271
czubasek20
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 5 328
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cytat:
Napisane przez n1kotynka Pokaż wiadomość
Heej

po pierwsze - Klaurencja gratulacje faktycznie Ci się pospieszylo, ale super, że miałas taki szybki poród

Bybella gratulacje zaręczyn pochwal się pierścionkiem

dolores

a ja piszę do Was ze szpitala, jestem tutaj od wczoraj, bo przyjechałam na KTG i lekarka mnie nieźle nastraszyła. Dostałam ochrzan, że nie zostałam w szpitalu w wigilię tylko wypisałam się na żądanie, bo mam cholestazę a to jest takie powikłanie ciąży, że dziecko w każdej chwili może umrzeć w brzuchu !
Bez dwóch zdań zgodziłam się zostać w szpitalu i jestem już od wczoraj. Co chwila mam KTG żeby sprawdzić czy wszystko z małą ok, a dzisiaj miałam próbę oxytocynową bo skurczy braak... tak fenoterol i pessar podziałaly, że teraz jak na złość wszystko na dole trzyma a powinnam jak najszybciej urodzić.

Na oxytocynie miałam skurcze, bolało dość konkretnie, ale po odłączeniu kroplówki ustąpiły i znowu jest cisza czekam na obchód, co powie dzisiaj lekarz, ale z tego co mówiła położna, jutro czeka mnie kolejna kroplówka z jeszcze większą dawką i miejmy nadzieję, że wtedy cos wywołają

generalnie boję się, żeby nic się małej nie stało, bo po tym co powiedziała wczoraj lekarka to.... moja położna przyszła do mnie, uspokoiła mnie trochę i trzeba czekać. Probowałam latać po korytarzu dzisiaij w te i z powrotem ale bezskutecznie. Szyjka jak na złość nie chce puscic i wg połoznej zapowiada się dość cieżki poród. Oby tylko nastąpił jak najszybciej, żeby zagrożenie dla dzidzi minęło.

Dam Wam znać i trzymam kciuki za Was i za szybkie i mało bolesne porody. Oxytocyny nie życzę, nieprzyjemne te skurcze są i mocniejsze niż bez niej

Buzialo
Nikotynka a nie powinni wykonać cc skoro jest zagrożenie zycia dziecka?
Ja idę w środe zrobic próby wątrobowe bo znów mnie wszystko swędzi....

Dziś zaczynamy 33 tydzień... a w następny czwartek dowiemy sie czy rodzimy wcześniej czy w terminie...
__________________
H
W
R


Nie ma stópki zbył małej, by nie mogła pozostawić śladu. Z
czubasek20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 18:53   #272
NataliaM1103
Rozeznanie
 
Avatar NataliaM1103
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gostyń
Wiadomości: 889
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Nikotynka napisz proszę jakie miałaś objawy tej cholestazy??
bo ja mam swędzące krostki na brzuszku ale stopy i dłonie nie swędzą mnie.

jutro mam zamiar isc zrobic prywatnie próby wątrobowe ale niewiem czy to muszę się jakos przygotowac

Edytowane przez NataliaM1103
Czas edycji: 2011-12-26 o 18:54
NataliaM1103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 18:59   #273
*Agatek*
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 9 229
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cytat:
Napisane przez nawojka8583 Pokaż wiadomość
No niekomu jak komu, ale Tobie Agatku o takich rzeczach przypominać chyba faktycznie coś markotna dziś jesteś.
Agatku gratuluje 38tc chciałabyś żebym cicho siedziała
A co do karuzeli to faktycznie blondynka (z dowcipów oczywiście, nie ubliżając blondynkom).


Cicho cicho, narazie mam jeszcze czaaaaaaaaas do sRycznia kupa czasu

A mąż mnie nie chce... chyba czuje się wypompowany...
Się boi, że wywoła mi poród no nie wytrzymam, trzymta mniee czuję się taka... niedopieszczona, żeby nie powiedzieć gorzej

n1kotynka o jaaa... dobrze, że już jesteś w szpitalu- chodziłaś po schodach?? w te i nazat?? oxytocyna zazwyczaj działała (na laski z pato) na 2-3 dzień od podania, czasem kilka h po, zależy od organizmu masuj suciory, brzuchacza... trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!
__________________


*Agatek* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 19:11   #274
MMONIKA9
Wtajemniczenie
 
Avatar MMONIKA9
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 095
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Hej mamuśki!!!! weszłam na chwilkę się przywitać i podziękować wam bardzo za gratulacje i kciuki
poród naturalny trwał 16 godzin i powiem wam tak MASAKREJSZYN!!!!!!!!!!!!
takiego bólu się nie spodziewałam ale też nie spodziewałam sie tak wielkiego dzieciątka waga 4,5kg i 60cm strasznie się namęczyłam ból przeokropny no ale udało sie niestety są też i smutne wieści ;( wczoraj całą noc przepłakałam dziś pół dnia niestety nasz skarbulek kochany musiał zostać w szpitalu mnie dziś juz wypuścili bo czuję sie dobrze mały dostaje antybiotyk bo wczoraj okazało sie ze ma złe wyniki - paciorkowiec został odrazu zabrany mi na inny odział widziałam jak go kładą pod tą lampę co tak grzeje podłączali mu jakieś kable badali go ja stałam i płakałam tak strasznie sie o niego bałam później przełożyli go już do takiego zwykłego łózeczka tego jeżdzącego nie wiem jak ono się prawidłowo nazywa ale dostał wczoraj antybiotyk odrazu dziś też, byłam u niego o 5 rano potem o 8 następnie o 11 i o 12 i po 12 mieli już wyniki śwież eodrazu podpytałam i zakazenie spada czyli antybiotyk działa oby pomógł i żebym mogła w sobote mojego skarbulka zabrać już do domciu bo antybiotyk ma przepisany na 7 dni czyli wczoraj dostał pierwszy raz wiec do soboty musi mieć podawany
ciężko było mi sie z nim rozstać wycałowałam go całego i poszłam na sale sie ubrać w rzeczy wyjściowe przy wyjsciu już do niego nie weszłam bo wiem że bym sie zaryczała na śmierć i nie zostawiła bym go tam to jest coś strasznego dla matki zostawić dziecko w obcym dla niego miejscu gdzie nie ma w pobliżu mamy ;( oby wszystko było dobrze, będziemy do niego codziennie jeździć , tatuś też bardzo załamany dzis miał łzy w oczach ciężko mi było na to wszystko patrzeć ;(

macie foteczki mojego niuniulka kochanego wszyscy mówią ze do mamy podobny
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg oioio.jpg (55,8 KB, 107 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg ioio.jpg (61,5 KB, 100 załadowań)
__________________
"SYNECZEK" MAJKEL 23.12.2011 4,5kg 60cm
MMONIKA9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 19:16   #275
NataliaM1103
Rozeznanie
 
Avatar NataliaM1103
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gostyń
Wiadomości: 889
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cytat:
Napisane przez MMONIKA9 Pokaż wiadomość
Hej mamuśki!!!! weszłam na chwilkę się przywitać i podziękować wam bardzo za gratulacje i kciuki
poród naturalny trwał 16 godzin i powiem wam tak MASAKREJSZYN!!!!!!!!!!!!
takiego bólu się nie spodziewałam ale też nie spodziewałam sie tak wielkiego dzieciątka waga 4,5kg i 60cm strasznie się namęczyłam ból przeokropny no ale udało sie niestety są też i smutne wieści ;( wczoraj całą noc przepłakałam dziś pół dnia niestety nasz skarbulek kochany musiał zostać w szpitalu mnie dziś juz wypuścili bo czuję sie dobrze mały dostaje antybiotyk bo wczoraj okazało sie ze ma złe wyniki - paciorkowiec został odrazu zabrany mi na inny odział widziałam jak go kładą pod tą lampę co tak grzeje podłączali mu jakieś kable badali go ja stałam i płakałam tak strasznie sie o niego bałam później przełożyli go już do takiego zwykłego łózeczka tego jeżdzącego nie wiem jak ono się prawidłowo nazywa ale dostał wczoraj antybiotyk odrazu dziś też, byłam u niego o 5 rano potem o 8 następnie o 11 i o 12 i po 12 mieli już wyniki śwież eodrazu podpytałam i zakazenie spada czyli antybiotyk działa oby pomógł i żebym mogła w sobote mojego skarbulka zabrać już do domciu bo antybiotyk ma przepisany na 7 dni czyli wczoraj dostał pierwszy raz wiec do soboty musi mieć podawany
ciężko było mi sie z nim rozstać wycałowałam go całego i poszłam na sale sie ubrać w rzeczy wyjściowe przy wyjsciu już do niego nie weszłam bo wiem że bym sie zaryczała na śmierć i nie zostawiła bym go tam to jest coś strasznego dla matki zostawić dziecko w obcym dla niego miejscu gdzie nie ma w pobliżu mamy ;( oby wszystko było dobrze, będziemy do niego codziennie jeździć , tatuś też bardzo załamany dzis miał łzy w oczach ciężko mi było na to wszystko patrzeć ;(

macie foteczki mojego niuniulka kochanego wszyscy mówią ze do mamy podobny
Monika maluszek jest śliczny a Ty się niemartw wszystko będzie dobrze!!
NataliaM1103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 19:20   #276
MMONIKA9
Wtajemniczenie
 
Avatar MMONIKA9
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 095
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

powiem wam dziewczyny że przykro mi i to bardzo bo ciągle coś wpierw ciąża zagrożona non stop zamartwianie sie czy donosze itp jak już się udało i zaczełam się cieszyć to kolejny kłopot i to ze zdrowiem maluszka jak by mnie coś dopadło to co innego ja to ja ale dlaczego maluszek musi cierpieć ;( żyje teraz tylko nadzieją ze go wyleczą szybciutko i niebawem będzie już z nami a moze nawet Nowy Rok uda sie już przywitac razem w 3
__________________
"SYNECZEK" MAJKEL 23.12.2011 4,5kg 60cm
MMONIKA9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 19:37   #277
eliza1984
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 1 119
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Nikotynko współczuję pobytu w szpitalu,ale tak b,edzie bezpiecznie dla córci.Jakie miałaś objawy cholestazy?
Monika przytulam Cię,biedny maluszek,ale dobrze ,ze już leki zaczynają działać.Synuś śliczny .Biedna bardzo długo się męczyłaś,kto by pomyślał,że będziesz miała taki długi poród.Czekamy na opis.
Dolores po prostu brak słów,to jest po prostu znęcanie się psychiczne

My dziś wróciliśmy od rodziców o 17 i leżymy w łózeczku,żeby odpocząć,chociaż ja i tak całe święta na lezaka spędziłam ,ale przynajmniej wśrod ludzi.
__________________
05.08.2010
Moje słońce
"Zanim zostałaś poczęta - pragnęłam Cię ,
zanim się urodziłaś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia...
- byłam gotowa za Ciebie umrzeć..."
eliza1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 19:40   #278
nawojka8583
Zadomowienie
 
Avatar nawojka8583
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 373
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cytat:
Napisane przez MMONIKA9 Pokaż wiadomość
powiem wam dziewczyny że przykro mi i to bardzo bo ciągle coś wpierw ciąża zagrożona non stop zamartwianie sie czy donosze itp jak już się udało i zaczełam się cieszyć to kolejny kłopot i to ze zdrowiem maluszka jak by mnie coś dopadło to co innego ja to ja ale dlaczego maluszek musi cierpieć ;( żyje teraz tylko nadzieją ze go wyleczą szybciutko i niebawem będzie już z nami a moze nawet Nowy Rok uda sie już przywitac razem w 3
MONIKA nie potrafię sobie nawet wyobrazić co czujesz, ale Maluszek jest duży i silny i napewno sobie poradzi z choróbskiem, najważniejsze, że jest pod stałą opieką lekarzy, a oni już najlepiej wiedzą jak mu pomóc. Ja ze swojej strony mogę tylko mocno trzymać kciuki za Waszego Synka i za Ciebie, żebyś była silna dla Niego. Twój poród nie zapowiadał się aż tak ciężko, ale dałaś radę Kochana. Teraz jest już po wszystkim, masz Maleństwo przy sobie, możesz go tulić, a reszta jakoś się ułoży. Wszystko będzie dobrze. Dużo zdrówka dla Michasia
Foto cudne, jest taki duziiii
nawojka8583 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 19:46   #279
MMONIKA9
Wtajemniczenie
 
Avatar MMONIKA9
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 095
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

oj to fakt duży chłopak z niego więc musi być silny , przetrwamy to jakoś muszę wierzyć że będzie dobrze
dziękuję kochane
__________________
"SYNECZEK" MAJKEL 23.12.2011 4,5kg 60cm
MMONIKA9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 19:51   #280
n1kotynka
Zadomowienie
 
Avatar n1kotynka
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Kraków/ Warszawa
Wiadomości: 1 056
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

hej,

czekam dalej na obchód, ma być lada moment na szczęście w międzyczasie wyszedł mi czop
jedno z głowy

mam nadzieję, że coś ruszy, tz się strasznie martwi, pojechal przed chwilą pilnować mamy

cholestazę w ogóle wykryłam sama. Zaczęło się od swędzenia, i to w różnych miejsach, na nogach, stopach, brzuchu, dłoniach. Myślałam, że to od kaloryferów, wiecie suche powietrze i w ogóle a jak swędział mnie brzuch to mówiłam, ze rozstępy, że skóra się naciąga i dlatego swędzi. Tyle, że swędzenie nasilało się wieczorem i potem miałam tak, ze musiałam się podrapać - nie do opanowania i dopisałam sobie do badań AST i ALT. Tak chciałam dla samej siebie zrobić, bo nie wiedziałam czy fixuję i przesadzam, co mi się ostatnio zdarzało, czy coś się dzieje. Oba te badania wyszly kilkukrotnie ponad normę i gin zlecił mi cały komplet badań wątrobowych (najważniejsze tutaj są kwasy żółciowe). I tutaj dalej złe wyniki i stąd konieczność ciągłego monitorowania.

W wigilię pojechaliśmy na KTG jak pisałam, ale lekarka powiedziała, że jak chce iść do domu, to na własne żądanie mogę, bo usg i ktg jest ok, tylko te badania są nie teges, ale to mam przyjść jutro i je skontrolować.

Wczoraj jak przyszłam to inna lekarka mnie tak skrzyczała, że szok.. że dlaczego tyle ryzykowłam, że cholestaza jest o tyle ciężką chorobą, że objawia się tylko swędzeniem a nagle ni stad ni zowąd płód obumiera w brzuchu, mimo, ze przed chwilą było wszystko ok. Tak się przestraszyłam, że postanowiłam zostać i faktycznie, co chwilę położna przychodzi sprawdzić czy bije serduszko.

Szczerze wam powiem, że nie wiem dlaczego nie chcą zrobić cc. Wczoraj lekarz powiedział, że jak nie zareaguję na oxy to zrobią cesarkę, ale zareagowałam i myślę, że chcą mimo wszystko żeby poród odbył się sn. Moja położna powiedziała, że mimo, że wyniki mam złe, nie doszło do extremalnej sytuacji, gdzie cięliby mnie natychmiast.
Miejmy nadzieję, że wszystko niebawem ruszy bo teraz na złość cholerna szyjka nie chce puscic

dziękuje Wam za miłe słowa
postaram się pisać, mam tutaj lapka, tylko internet chodzi jak krew z nosa

Monia trzymam kciuki, żeby Michaś był jak najszybciej z Wami.

No i pytanie która kolejna się rozpakuje? Czyżby ja? czy może któraś z was zaskoczy szybkim porodem jak Klaurencja

cmokasy
n1kotynka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 19:59   #281
klaurencja
Raczkowanie
 
Avatar klaurencja
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 423
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

nikotynka no coz, nie wiem co powiedziec ;(trzymam kciukasy!
[Bmonika][/B] sliczny synus, oby jak najszybciej wyszedl i. Byl z wami !

FIlip zlote dziecko, a ja ani razu nie zawachalam sie z karmieniem myslalam, ze nic nie bede wiedziala a tu wszystko idzie jak z platka

na jutro odwiedzinynzapowiedzialo 5 osob ;p
__________________
klaurencja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 20:00   #282
eliza1984
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 1 119
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cytat:
Napisane przez n1kotynka Pokaż wiadomość
hej,

czekam dalej na obchód, ma być lada moment na szczęście w międzyczasie wyszedł mi czop
jedno z głowy

mam nadzieję, że coś ruszy, tz się strasznie martwi, pojechal przed chwilą pilnować mamy

cholestazę w ogóle wykryłam sama. Zaczęło się od swędzenia, i to w różnych miejsach, na nogach, stopach, brzuchu, dłoniach. Myślałam, że to od kaloryferów, wiecie suche powietrze i w ogóle a jak swędział mnie brzuch to mówiłam, ze rozstępy, że skóra się naciąga i dlatego swędzi. Tyle, że swędzenie nasilało się wieczorem i potem miałam tak, ze musiałam się podrapać - nie do opanowania i dopisałam sobie do badań AST i ALT. Tak chciałam dla samej siebie zrobić, bo nie wiedziałam czy fixuję i przesadzam, co mi się ostatnio zdarzało, czy coś się dzieje. Oba te badania wyszly kilkukrotnie ponad normę i gin zlecił mi cały komplet badań wątrobowych (najważniejsze tutaj są kwasy żółciowe). I tutaj dalej złe wyniki i stąd konieczność ciągłego monitorowania.

W wigilię pojechaliśmy na KTG jak pisałam, ale lekarka powiedziała, że jak chce iść do domu, to na własne żądanie mogę, bo usg i ktg jest ok, tylko te badania są nie teges, ale to mam przyjść jutro i je skontrolować.

Wczoraj jak przyszłam to inna lekarka mnie tak skrzyczała, że szok.. że dlaczego tyle ryzykowłam, że cholestaza jest o tyle ciężką chorobą, że objawia się tylko swędzeniem a nagle ni stad ni zowąd płód obumiera w brzuchu, mimo, ze przed chwilą było wszystko ok. Tak się przestraszyłam, że postanowiłam zostać i faktycznie, co chwilę położna przychodzi sprawdzić czy bije serduszko.

Szczerze wam powiem, że nie wiem dlaczego nie chcą zrobić cc. Wczoraj lekarz powiedział, że jak nie zareaguję na oxy to zrobią cesarkę, ale zareagowałam i myślę, że chcą mimo wszystko żeby poród odbył się sn. Moja położna powiedziała, że mimo, że wyniki mam złe, nie doszło do extremalnej sytuacji, gdzie cięliby mnie natychmiast.
Miejmy nadzieję, że wszystko niebawem ruszy bo teraz na złość cholerna szyjka nie chce puscic

dziękuje Wam za miłe słowa
postaram się pisać, mam tutaj lapka, tylko internet chodzi jak krew z nosa

Monia trzymam kciuki, żeby Michaś był jak najszybciej z Wami.

No i pytanie która kolejna się rozpakuje? Czyżby ja? czy może któraś z was zaskoczy szybkim porodem jak Klaurencja

cmokasy
W takim razie jak masz takie objawy jutro chyba pójdę zrobić te badania bo też mnie swędzi skóra w różnych miejscach ,a rano jest taka pokrzywka.Wieczorem i w nocy mam straszne gorące stopy,że normalnie mnie parzą ,nogi zimne ,a stopy nieraz muszę pod zimną wodę wlożyć ,ale to tylko chwilowa ulga bo zaraz znowu normalnie ogień,więc może to też jakiś objaw.Dobrze ,ze czop wyszedł to chyba szyjka się ruszyła.Mam jeszcze pytanie fenoterol i te inne odstawiłas rano w dzień wyjęcia pessara czy dopiero po,bo lekarz wyjmuje mi 5 stycznia i wtedy też mam odstawić leki i nie wiem czy juz rano nie brać,a i napisz jak tam nowy oddzial szpitala,chociaż pewnie jesteś na patologii ale jak to wygląda.Trzymam kciuki za was dziewczyny,zebyście się szybko zobaczyły
__________________
05.08.2010
Moje słońce
"Zanim zostałaś poczęta - pragnęłam Cię ,
zanim się urodziłaś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia...
- byłam gotowa za Ciebie umrzeć..."
eliza1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 20:30   #283
ultraradiola
Wtajemniczenie
 
Avatar ultraradiola
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Kraina Szczęścia :D
Wiadomości: 2 567
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

hej dziewczyny

Monika Michaś jest cudowny gratulacje jeszcze raz a malutki na pewno szybko wygoni tego wirusa i już nie długo będziecie w 3

n1kotynka czekamy na wieści i trzymamy mocno kciuki za szybki poród

ale mi dzisiejszy dzień zleciał sama nie wiem kiedy i chyba wracają mi objawy I trymestru tylko bym spała a na dodatek mam już opuchnięte nogi, ręce i nos mi się rozjechał tzn spuchł u mnie w rodzinie każda ciężarna tak ma. Wyglądam jaki Tiger albo Tajson
__________________
Wiktorek
25.01.2012 godz. 7.05
3 kg - 56 cm szczęścia


14.08.2010 MAŁŻEŃSTWO


ultraradiola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 20:39   #284
Oluska1988
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiadomości: 173
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Monia Michaś śliczny wydaje mi sie ze pisałaś ze miałaś baanie na paciorkowca nie wykryli go Ja też mam to świństwo i tak czytam to co piszesz i zastanawiam sie czy mój synuś też będzie musiał zostać w szpitalu
Oluska1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 20:51   #285
AgaMili
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 970
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

NIkotynko

Klaurencja ogromne gratulacje

Nawojka mąż mi kupił taką poduchę jaką chciałam kupić z tym że ja miałam zamiar ją kupić używaną i tanszą a on zaszalał w mothercare

Dolores weź Ty uciekaj od tego Twojego męża bo piszesz jakbyś szacunku do samej siebie nie miała. I jeszcze mu prezent kupiłaś??? Mojemu do ideału daleko ale nigdy by mnie tak nie traktował , jak śmiecia... Gdy nie ma miłości w związku to po co się męczyć?

A mój mi zj***ł drugi dzień świąt że wywaliłam go z domu do rodziów i zostaje tam na noc. Jutro założę się że będzie przepraszał i spełniał wszystkie zachcianki to mu dam popalić.
Także dziś cały dzień sama z Milenką siedzę, jem, oglądam telewizję i odpoczywam. Była mama z bratem na 2 godzinki ale już pojechali.

Edytowane przez AgaMili
Czas edycji: 2011-12-26 o 20:54
AgaMili jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 20:56   #286
kamusia178
Raczkowanie
 
Avatar kamusia178
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 182
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cytat:
Napisane przez nawojka8583 Pokaż wiadomość
Ale nuuuuda.
Agaton a co to za nastrój i marudzenie??? Mąż wrócił do wyposzczonej żonki to powinnaś nam tu tryskać radością, a nie takie flaki z olejem
nie tylko energią

Cytat:
Napisane przez n1kotynka Pokaż wiadomość
Heej

a ja piszę do Was ze szpitala, jestem tutaj od wczoraj, bo przyjechałam na KTG i lekarka mnie nieźle nastraszyła. Dostałam ochrzan, że nie zostałam w szpitalu w wigilię tylko wypisałam się na żądanie, bo mam cholestazę a to jest takie powikłanie ciąży, że dziecko w każdej chwili może umrzeć w brzuchu !
Bez dwóch zdań zgodziłam się zostać w szpitalu i jestem już od wczoraj. Co chwila mam KTG żeby sprawdzić czy wszystko z małą ok, a dzisiaj miałam próbę oxytocynową bo skurczy braak... tak fenoterol i pessar podziałaly, że teraz jak na złość wszystko na dole trzyma a powinnam jak najszybciej urodzić.

Na oxytocynie miałam skurcze, bolało dość konkretnie, ale po odłączeniu kroplówki ustąpiły i znowu jest cisza czekam na obchód, co powie dzisiaj lekarz, ale z tego co mówiła położna, jutro czeka mnie kolejna kroplówka z jeszcze większą dawką i miejmy nadzieję, że wtedy cos wywołają

generalnie boję się, żeby nic się małej nie stało, bo po tym co powiedziała wczoraj lekarka to.... moja położna przyszła do mnie, uspokoiła mnie trochę i trzeba czekać. Probowałam latać po korytarzu dzisiaij w te i z powrotem ale bezskutecznie. Szyjka jak na złość nie chce puscic i wg połoznej zapowiada się dość cieżki poród. Oby tylko nastąpił jak najszybciej, żeby zagrożenie dla dzidzi minęło.

Dam Wam znać i trzymam kciuki za Was i za szybkie i mało bolesne porody. Oxytocyny nie życzę, nieprzyjemne te skurcze są i mocniejsze niż bez niej

Buzialo
ojej niefajnie sie porobiła, ale nie martw sie Nikotynka napewno z Niunia bedzie wszystko ok i lada dzien wyjdzie na swiat czop odszedl wiec juz cos ruszylo przynajmniej do przodu a jak szyjka trzyma to pewnie zrobia ci cc na dniach, bedzie ok szybko wracaj do nas z dzidziunią !!

Cytat:
Napisane przez MMONIKA9 Pokaż wiadomość
Hej mamuśki!!!! weszłam na chwilkę się przywitać i podziękować wam bardzo za gratulacje i kciuki
poród naturalny trwał 16 godzin i powiem wam tak MASAKREJSZYN!!!!!!!!!!!!
takiego bólu się nie spodziewałam ale też nie spodziewałam sie tak wielkiego dzieciątka waga 4,5kg i 60cm strasznie się namęczyłam ból przeokropny no ale udało sie niestety są też i smutne wieści ;( wczoraj całą noc przepłakałam dziś pół dnia niestety nasz skarbulek kochany musiał zostać w szpitalu mnie dziś juz wypuścili bo czuję sie dobrze mały dostaje antybiotyk bo wczoraj okazało sie ze ma złe wyniki - paciorkowiec został odrazu zabrany mi na inny odział widziałam jak go kładą pod tą lampę co tak grzeje podłączali mu jakieś kable badali go ja stałam i płakałam tak strasznie sie o niego bałam później przełożyli go już do takiego zwykłego łózeczka tego jeżdzącego nie wiem jak ono się prawidłowo nazywa ale dostał wczoraj antybiotyk odrazu dziś też, byłam u niego o 5 rano potem o 8 następnie o 11 i o 12 i po 12 mieli już wyniki śwież eodrazu podpytałam i zakazenie spada czyli antybiotyk działa oby pomógł i żebym mogła w sobote mojego skarbulka zabrać już do domciu bo antybiotyk ma przepisany na 7 dni czyli wczoraj dostał pierwszy raz wiec do soboty musi mieć podawany
ciężko było mi sie z nim rozstać wycałowałam go całego i poszłam na sale sie ubrać w rzeczy wyjściowe przy wyjsciu już do niego nie weszłam bo wiem że bym sie zaryczała na śmierć i nie zostawiła bym go tam to jest coś strasznego dla matki zostawić dziecko w obcym dla niego miejscu gdzie nie ma w pobliżu mamy ;( oby wszystko było dobrze, będziemy do niego codziennie jeździć , tatuś też bardzo załamany dzis miał łzy w oczach ciężko mi było na to wszystko patrzeć ;(

macie foteczki mojego niuniulka kochanego wszyscy mówią ze do mamy podobny
Monia slliczny Michałek dorodny kawaler z niego - nasze córki bedą miały w czym wybierac w przyszłosci
Nie napisze ci zebys sie nie martwila, bo to głupotka, ale wierze ze bedzie dobrze i jeszcze w tym roku Misio bedzie z wami w domku
kamusia178 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 20:56   #287
MartuNiunia87
Rozeznanie
 
Avatar MartuNiunia87
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 828
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Witam dziś..
Cytat:
Napisane przez kamusia178 Pokaż wiadomość
ech... no teraz nie wiadomo jak sie zachowac... moze wybadaj sytuacje po wejsciu do mieszkania... zorientujesz sie co jest grane i dalej jakos sie potoczy... napewno powiedz mu o swoich odczuciach - zawinil niech slucha !
Cytat:
Napisane przez inutil Pokaż wiadomość
Wypisuje smsy? Co on myśli, że przyfruniesz do niego jak na skrzydłach??? Przepraszam, ale mało poważny ten Twój tż...
Cytat:
Napisane przez *Agatek* Pokaż wiadomość

MartuNiunia87 strasznie mi przykro a myślałam, że się chłop ogarnie do Wigili...
Nooo... powiem, wam, że zachowaniem tym stwoerzył między nami taką przepaść, że nawet ciężko mi z nim się siedzi w domu dziś... tak obco jakoś.. widzę, że mu żal itd. ale co z tego? a mi jak było/jest przykro, co przeżyłam przy stole wigilijnym jak jego nie było..?.. nie wiem nawet się nie przytuliłam do niego nic.. on próbował nie raz ale ja po prostu odsuwam się bez słowa choć ciężko mi tak na sercu, że tak się stało jak się stało... nie wiem kiedy mu to wybaczę.. ale nawet jeśli to nigdy tego nie zapomnę.. bo się nie da... ;( Powiedziałam mu co myślę już wczoraj po powrocie - nerwy mi puściły i wygarnęłam mu wszystko... tak, że też miał łzy w oczach... ale co to teraz da? co to zmienia? czasu nie cofnie... długo się jeszcze to będzie we mnie goiło, a wróciłam wczoraj właściwie dla dzieci.. bo się mały pytał o tatę.. mi jakoś nie było śpieszno do powrotu bo zawiodłam się na nim jak nigdy... powiedziałam mu, że to że tu jestem i chcę dać nam szansę i pozwolić mu jakoś to naprawić co zje.b.ał to robię tylko dla dzieci i tylko po to żeby kiedyś nie myśleć, że nie spróbowałam....kocham go, ale kurde zawód sprawił mi ogromny...

Cytat:
Napisane przez dolores181 Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie odzywałam się tyle czasu bo u mnie to wciąż gorzej swięta u mamy z dziećmi a mąż pojechał do swojej, a po powrocie olał mój prezent, dla niego i jego matki jestem obca a jak upomniałam się o życzenia wigilijne to kazał mi się zamknąć bo on nie ma o czym ze mną gadać , przepłakałam całą noc to tylko zadrwił abym nie ryczała bo dziecko będę miała płaczliwe a dzis zabrał laptopa i na stałe poszedł do mamusi bo mu syna nie dałam do babci , a to dlatego że jestem kłębkiem nerw przez niego i ja czemu nie jestem rodziną??? ciesze się z waszych dobrych mężów , a u mnie 2 m-ce do porodu i zostałam sama z dziećmi bo mój mąż nie chciał tego dziecka i mała to dla niego bękart a całą wyprawkę skompletowałam ja łącznie z wózkiem tylko że teraz brak mi kasy do 10 na jedzenie ale jego to nie obchodzi, że mam tylko nieco ponad 200 zł na koncie a tak go kochałam i chciałam mieć wspaniałego mężą który mnie czasem przytuli i zapyta jak się czuję
Współczuję Ci... ja wiem co czuję obecnie, choć u mnie aż tak źle nie ma.. mnie TŻ nie traktuje ani nie traktował w taki sposób.. nie zostawił mnie też... wręcz przeciwnie, teraz chciałby wszystko szybko naprawić... ale to co przytrafiło się Tobie to jest jakaś masakra... Trzymaj się bo masz dla kogo - dzieci to największe szczęście a TŻ jeszcze kiedyś gorzko zapłacze.. zobaczysz

Cytat:
Napisane przez renata:) Pokaż wiadomość
Martuniunia
Dziękuję

Cytat:
Napisane przez n1kotynka Pokaż wiadomość
a ja piszę do Was ze szpitala, jestem tutaj od wczoraj, bo przyjechałam na KTG i lekarka mnie nieźle nastraszyła. Dostałam ochrzan, że nie zostałam w szpitalu w wigilię tylko wypisałam się na żądanie, bo mam cholestazę a to jest takie powikłanie ciąży, że dziecko w każdej chwili może umrzeć w brzuchu !
Bez dwóch zdań zgodziłam się zostać w szpitalu i jestem już od wczoraj. Co chwila mam KTG żeby sprawdzić czy wszystko z małą ok, a dzisiaj miałam próbę oxytocynową bo skurczy braak... tak fenoterol i pessar podziałaly, że teraz jak na złość wszystko na dole trzyma a powinnam jak najszybciej urodzić.

Na oxytocynie miałam skurcze, bolało dość konkretnie, ale po odłączeniu kroplówki ustąpiły i znowu jest cisza czekam na obchód, co powie dzisiaj lekarz, ale z tego co mówiła położna, jutro czeka mnie kolejna kroplówka z jeszcze większą dawką i miejmy nadzieję, że wtedy cos wywołają

generalnie boję się, żeby nic się małej nie stało, bo po tym co powiedziała wczoraj lekarka to.... moja położna przyszła do mnie, uspokoiła mnie trochę i trzeba czekać. Probowałam latać po korytarzu dzisiaij w te i z powrotem ale bezskutecznie. Szyjka jak na złość nie chce puscic i wg połoznej zapowiada się dość cieżki poród. Oby tylko nastąpił jak najszybciej, żeby zagrożenie dla dzidzi minęło.

Dam Wam znać i trzymam kciuki za Was i za szybkie i mało bolesne porody. Oxytocyny nie życzę, nieprzyjemne te skurcze są i mocniejsze niż bez niej

Buzialo
Dobrze, że jesteś w szpitalu.. wszystko będzie dobrze.. za szybkie i pomyślne rozwiązanie

Cytat:
Napisane przez MMONIKA9 Pokaż wiadomość
Hej mamuśki!!!! weszłam na chwilkę się przywitać i podziękować wam bardzo za gratulacje i kciuki
poród naturalny trwał 16 godzin i powiem wam tak MASAKREJSZYN!!!!!!!!!!!!
takiego bólu się nie spodziewałam ale też nie spodziewałam sie tak wielkiego dzieciątka waga 4,5kg i 60cm strasznie się namęczyłam ból przeokropny no ale udało sie niestety są też i smutne wieści ;( wczoraj całą noc przepłakałam dziś pół dnia niestety nasz skarbulek kochany musiał zostać w szpitalu mnie dziś juz wypuścili bo czuję sie dobrze mały dostaje antybiotyk bo wczoraj okazało sie ze ma złe wyniki - paciorkowiec został odrazu zabrany mi na inny odział widziałam jak go kładą pod tą lampę co tak grzeje podłączali mu jakieś kable badali go ja stałam i płakałam tak strasznie sie o niego bałam później przełożyli go już do takiego zwykłego łózeczka tego jeżdzącego nie wiem jak ono się prawidłowo nazywa ale dostał wczoraj antybiotyk odrazu dziś też, byłam u niego o 5 rano potem o 8 następnie o 11 i o 12 i po 12 mieli już wyniki śwież eodrazu podpytałam i zakazenie spada czyli antybiotyk działa oby pomógł i żebym mogła w sobote mojego skarbulka zabrać już do domciu bo antybiotyk ma przepisany na 7 dni czyli wczoraj dostał pierwszy raz wiec do soboty musi mieć podawany
ciężko było mi sie z nim rozstać wycałowałam go całego i poszłam na sale sie ubrać w rzeczy wyjściowe przy wyjsciu już do niego nie weszłam bo wiem że bym sie zaryczała na śmierć i nie zostawiła bym go tam to jest coś strasznego dla matki zostawić dziecko w obcym dla niego miejscu gdzie nie ma w pobliżu mamy ;( oby wszystko było dobrze, będziemy do niego codziennie jeździć , tatuś też bardzo załamany dzis miał łzy w oczach ciężko mi było na to wszystko patrzeć ;(

macie foteczki mojego niuniulka kochanego wszyscy mówią ze do mamy podobny

Śliczny syneczek i wygląda na silnego chłopca.. na pewno szybko sobie poradzi z tym dziadostwem i będzie z wami
a nie mogłaś zostać z nim w szpitalu? mój synek po porodzie dostawał antybiotyk 10 dni i ja leżałam z nim cały ten czas... przenieśli go jedynie na oddział intensywnej terapii i patologii noworodka gdzie na przeciwko sali noworodków była sala dla mam tych noworodków i ja tam z nim leżałam...??


Oj kobitki od wczoraj mam tak spuchnięte dłonie że ciężko mi je zacisnąć.. nogi też.. nie stopy a łydki głównie, czuję się ociężała... dużo piję a mało sikam... mała się rusza ale dużo delikatniej niż wcześniej... mama mi mówi, że twarz też mam podpuchniętą..myślicie, że to normalne? jesteśmy obecnie z małą w 33tc.. 02.01 mam wizytę... :non iewiem:


GRATULACJE DLA ROZPAKOWANYCH MAMUŚ I ROZPOCZĘTYCH TYGODNI !!
__________________
Razem - 01.07.2006
Tomuś - 17.09.2007
Pierścionek - 14.02.2012
Sakramentalne TAK - 11.06.2011
Martynka- 23.02.2012


...Jeśli myślisz, ze wiesz wszystko to znaczy, że tak naprawdę nie wiesz nic...
MartuNiunia87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 20:59   #288
magda1804
Rozeznanie
 
Avatar magda1804
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 610
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cytat:
Napisane przez kasikzaki Pokaż wiadomość
nooooo całkiem możliwe Jutro jest mój termin porodu z usg

Wczoraj wieczorem myślałam że mi się skutcze zaczęły, wzięłam kąpiel i przeszło.........czekam do Nowego Roku
Kasikzaki jutro masz tp z usg? ja tez

nikotynka kochana a wiesz, ze jak czop odszedl to juz sie zaczyna trzymam kciuki za szybki i bezbolesny porod
widze, ze Ty tez przed szereg wyskoczylas

Cytat:
Napisane przez nawojka8583 Pokaż wiadomość
Zuzia ja mam od dwóch dni taką opuchliznę w kostkach, że zrównały się grubością z kolanami, dziś w nocy oblały mnie takie poty, że myślałam, że mnie wody odeszły. A Maleństwa dziś jakby nie było, kilka zaledwie delikatnych ruchów w ciągu dnia i tyle[COLOR="Silver"]
nawojka czyzby i Twoje malenstwo sie juz szykowalo na swiat? ponoc przed porodem dziecko juz tak bardzo sie nie wierci

Cytat:
Napisane przez MMONIKA9 Pokaż wiadomość
Hej mamuśki!!!! weszłam na chwilkę się przywitać i podziękować wam bardzo za gratulacje i kciuki
poród naturalny trwał 16 godzin i powiem wam tak MASAKREJSZYN!!!!!!!!!!!!
takiego bólu się nie spodziewałam ale też nie spodziewałam sie tak wielkiego dzieciątka waga 4,5kg i 60cm strasznie się namęczyłam ból przeokropny no ale udało sie niestety są też i smutne wieści ;( wczoraj całą noc przepłakałam dziś pół dnia niestety nasz skarbulek kochany musiał zostać w szpitalu mnie dziś juz wypuścili bo czuję sie dobrze mały dostaje antybiotyk bo wczoraj okazało sie ze ma złe wyniki - paciorkowiec został odrazu zabrany mi na inny odział widziałam jak go kładą pod tą lampę co tak grzeje podłączali mu jakieś kable badali go ja stałam i płakałam tak strasznie sie o niego bałam później przełożyli go już do takiego zwykłego łózeczka tego jeżdzącego nie wiem jak ono się prawidłowo nazywa ale dostał wczoraj antybiotyk odrazu dziś też, byłam u niego o 5 rano potem o 8 następnie o 11 i o 12 i po 12 mieli już wyniki śwież eodrazu podpytałam i zakazenie spada czyli antybiotyk działa oby pomógł i żebym mogła w sobote mojego skarbulka zabrać już do domciu bo antybiotyk ma przepisany na 7 dni czyli wczoraj dostał pierwszy raz wiec do soboty musi mieć podawany
ciężko było mi sie z nim rozstać wycałowałam go całego i poszłam na sale sie ubrać w rzeczy wyjściowe przy wyjsciu już do niego nie weszłam bo wiem że bym sie zaryczała na śmierć i nie zostawiła bym go tam to jest coś strasznego dla matki zostawić dziecko w obcym dla niego miejscu gdzie nie ma w pobliżu mamy ;( oby wszystko było dobrze, będziemy do niego codziennie jeździć , tatuś też bardzo załamany dzis miał łzy w oczach ciężko mi było na to wszystko patrzeć ;(

macie foteczki mojego niuniulka kochanego wszyscy mówią ze do mamy podobny
Monia nameczylas sie biedna, ale dobrze,ze juz masz Michałka po drugiej stronie brzusia. Synus jest sliczny i jaki duzy
klaniam sie przed Toba,ze dalas rade urodzi tak duzego malucha Cie Bedzie dobrze, musi byc
__________________
Lenusia jest juz z nami

04.01.2012r.

zawsze będziesz w moim sercu 29.03.2008*
magda1804 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 21:05   #289
AgaMili
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 970
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Monia śliczny i duży synuś. Podobny do mamy
Trzymam kciuki żeby szybko wyzdrowiał i mógł pojechać do domu
AgaMili jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 21:33   #290
kamusia178
Raczkowanie
 
Avatar kamusia178
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 182
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cytat:
Napisane przez MartuNiunia87 Pokaż wiadomość
Witam dziś..

Oj kobitki od wczoraj mam tak spuchnięte dłonie że ciężko mi je zacisnąć.. nogi też.. nie stopy a łydki głównie, czuję się ociężała... dużo piję a mało sikam... mała się rusza ale dużo delikatniej niż wcześniej... mama mi mówi, że twarz też mam podpuchniętą..myślicie, że to normalne? jesteśmy obecnie z małą w 33tc.. 02.01 mam wizytę... :non iewiem:
Kochana a mialas ostatnio mocz badany ? Nie chce straszyc ale oby to tfu tfu zatrucie ciazowe nie bylo... Jesli opuchlizna nie schodzi po nocy (nad ranem to normalne ale nie przez caly dzien) do tego cisnienie ci skoczylo w gore - skontaktuj sie z lekarzem by jak najszybciej zrobic badanie moczu (obecnosc bialka) i wykluczyc gestoze.
kamusia178 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 21:42   #291
snesha
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 643
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Hej mamuśki - dopiero teraz melduję się w nowym wątku. Nie było mnie ponad tydzień i absolutnie nie nadrobię. Miałam straszne urwanie głowy i padałam z nóg. Najpierw przez pół roku szukałam takiego wózka, żeby mi do auta się zmieścił, a teraz wymyśliłam że nie opłaca mi się reanimować gruchota i kupię nowe auto. Szukałam, oglądałam, jeździłam i załatwiałam no i mam.
uska000, MMONIKA9, klaurencja: Gratuluję nowonarodzonych dzieciaczków
snesha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 21:45   #292
bambusiek
Zakorzenienie
 
Avatar bambusiek
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 8 250
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Bry wieczór

Cytat:
Napisane przez ebeka Pokaż wiadomość
a mozna sie tu jeszcze dopisac do tego watku?
rodze w lutym!
cześć

Cytat:
Napisane przez dolores181 Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie odzywałam się tyle czasu bo u mnie to wciąż gorzej swięta u mamy z dziećmi a mąż pojechał do swojej, a po powrocie olał mój prezent, dla niego i jego matki jestem obca a jak upomniałam się o życzenia wigilijne to kazał mi się zamknąć bo on nie ma o czym ze mną gadać , przepłakałam całą noc to tylko zadrwił abym nie ryczała bo dziecko będę miała płaczliwe a dzis zabrał laptopa i na stałe poszedł do mamusi bo mu syna nie dałam do babci , a to dlatego że jestem kłębkiem nerw przez niego i ja czemu nie jestem rodziną??? ciesze się z waszych dobrych mężów , a u mnie 2 m-ce do porodu i zostałam sama z dziećmi bo mój mąż nie chciał tego dziecka i mała to dla niego bękart a całą wyprawkę skompletowałam ja łącznie z wózkiem tylko że teraz brak mi kasy do 10 na jedzenie ale jego to nie obchodzi, że mam tylko nieco ponad 200 zł na koncie a tak go kochałam i chciałam mieć wspaniałego mężą który mnie czasem przytuli i zapyta jak się czuję


Cytat:
Napisane przez MMONIKA9 Pokaż wiadomość
Hej mamuśki!!!! weszłam na chwilkę się przywitać i podziękować wam bardzo za gratulacje i kciuki
poród naturalny trwał 16 godzin i powiem wam tak MASAKREJSZYN!!!!!!!!!!!!
takiego bólu się nie spodziewałam ale też nie spodziewałam sie tak wielkiego dzieciątka waga 4,5kg i 60cm strasznie się namęczyłam ból przeokropny no ale udało sie niestety są też i smutne wieści ;( wczoraj całą noc przepłakałam dziś pół dnia niestety nasz skarbulek kochany musiał zostać w szpitalu mnie dziś juz wypuścili bo czuję sie dobrze mały dostaje antybiotyk bo wczoraj okazało sie ze ma złe wyniki - paciorkowiec został odrazu zabrany mi na inny odział widziałam jak go kładą pod tą lampę co tak grzeje podłączali mu jakieś kable badali go ja stałam i płakałam tak strasznie sie o niego bałam później przełożyli go już do takiego zwykłego łózeczka tego jeżdzącego nie wiem jak ono się prawidłowo nazywa ale dostał wczoraj antybiotyk odrazu dziś też, byłam u niego o 5 rano potem o 8 następnie o 11 i o 12 i po 12 mieli już wyniki śwież eodrazu podpytałam i zakazenie spada czyli antybiotyk działa oby pomógł i żebym mogła w sobote mojego skarbulka zabrać już do domciu bo antybiotyk ma przepisany na 7 dni czyli wczoraj dostał pierwszy raz wiec do soboty musi mieć podawany
ciężko było mi sie z nim rozstać wycałowałam go całego i poszłam na sale sie ubrać w rzeczy wyjściowe przy wyjsciu już do niego nie weszłam bo wiem że bym sie zaryczała na śmierć i nie zostawiła bym go tam to jest coś strasznego dla matki zostawić dziecko w obcym dla niego miejscu gdzie nie ma w pobliżu mamy ;( oby wszystko było dobrze, będziemy do niego codziennie jeździć , tatuś też bardzo załamany dzis miał łzy w oczach ciężko mi było na to wszystko patrzeć ;(

macie foteczki mojego niuniulka kochanego wszyscy mówią ze do mamy podobny
Mam nadzieję, że jak najszybciej będziecie razem w domciu
Śliczny synuś
________________________
Spędziliśmy u teściów 8,5 godziny objadłam się taaakich pyszności i nic mi nie jest żołądkowo

Dostaliśmy prezent od męża siostry i szwagra - 6-elementowy zestaw ciuszków dla dziecka... RÓŻOWY chociaż doskonale wiedzieli, że będzie chłopiec

A poza tym OK. Teraz wpadł mój brat na drinka
__________________
T. 16.1.12
Z. 30.6.14
A. 7.2.17
G. 9.1O.18
bambusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 21:53   #293
Mijus
Rozeznanie
 
Avatar Mijus
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kuj-pom
Wiadomości: 515
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cześć kochane
Całe Święta w biegu od rodziny do rodziny Ale było bardzo sympatycznie, więc nie narzekam

n1kotynka - kochana trzymam kciuki za Ciebie i dzidzie. Oby poród był szybki i bez żadnych komplikacji Czekamy na wieści od Ciebie

MMONIKA9 - oj współczuje Ci bardzo. Rzeczywiście los Cię nie oszczędza Bądź dzielna, wszystko zaraz wróci na właściwy tor

klaurencja - jak czytam Twoje wpisy to aż się serce raduje. Czuć w nich taką radość i spokój, że nastraja bardzo pozytywnie wszystkie przestraszone przyszłe mamy

Agatek - trzymaj się dzielnie w szpitalu i oby szybko Cię wypuścili
__________________
Gabrysia - 09.02.2012
Aniołek [*] - 05.02.2010

Edytowane przez Mijus
Czas edycji: 2011-12-26 o 21:55
Mijus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 22:05   #294
ewula83
Rozeznanie
 
Avatar ewula83
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Opole-Niemcy
Wiadomości: 916
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Hejka!!

Swieta i po swietach!!!

Ja odpoczywam po swietach,rodzice pojechali i mi smutno!

Widze,ze niektore dziewczynki sie rozpakowaly!!!Gratulacje dla nowych mam!!!Kurcze,przeraza mnie wizja porodu,to juz nie dlugo.
__________________
Filipek juz z nami!!!
ewula83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 22:14   #295
neska22
Zakorzenienie
 
Avatar neska22
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 9 911
GG do neska22
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

czesc

Monia- nic się nie martw, skoro mały reaguje na antybiotyk to na pewno będzie ok!!!!!! jest duży i silny więc szybciutko wyzdrowieje...
powiem Wam, ze ja mam tego cholernego paciorkowca i strasznie się boję, mimo, ze gin uspokaja...Wiem, ze dzidzius dostanie antybiotyk od razu... tylko nie wiem czy będzie przez to dłużej w szpitalu....
neska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 22:19   #296
agawoo
Zakorzenienie
 
Avatar agawoo
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Mx
Wiadomości: 4 538
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cytat:
Napisane przez n1kotynka Pokaż wiadomość
a ja piszę do Was ze szpitala, jestem tutaj od wczoraj, bo przyjechałam na KTG i lekarka mnie nieźle nastraszyła. Dostałam ochrzan, że nie zostałam w szpitalu w wigilię tylko wypisałam się na żądanie, bo mam cholestazę a to jest takie powikłanie ciąży, że dziecko w każdej chwili może umrzeć w brzuchu !
Bez dwóch zdań zgodziłam się zostać w szpitalu i jestem już od wczoraj. Co chwila mam KTG żeby sprawdzić czy wszystko z małą ok, a dzisiaj miałam próbę oxytocynową bo skurczy braak... tak fenoterol i pessar podziałaly, że teraz jak na złość wszystko na dole trzyma a powinnam jak najszybciej urodzić.

Na oxytocynie miałam skurcze, bolało dość konkretnie, ale po odłączeniu kroplówki ustąpiły i znowu jest cisza czekam na obchód, co powie dzisiaj lekarz, ale z tego co mówiła położna, jutro czeka mnie kolejna kroplówka z jeszcze większą dawką i miejmy nadzieję, że wtedy cos wywołają

generalnie boję się, żeby nic się małej nie stało, bo po tym co powiedziała wczoraj lekarka to.... moja położna przyszła do mnie, uspokoiła mnie trochę i trzeba czekać. Probowałam latać po korytarzu dzisiaij w te i z powrotem ale bezskutecznie. Szyjka jak na złość nie chce puscic i wg połoznej zapowiada się dość cieżki poród. Oby tylko nastąpił jak najszybciej, żeby zagrożenie dla dzidzi minęło.

Dam Wam znać i trzymam kciuki za Was i za szybkie i mało bolesne porody. Oxytocyny nie życzę, nieprzyjemne te skurcze są i mocniejsze niż bez niej

Buzialo
O matko, Nikotynka, dobrze, że jesteś pod obserwacją. Oby oxy szybko zadziałała i obyś jak najszybciej urodziła
Trzymam mocno kciuki

Cytat:
Napisane przez MissZuzia Pokaż wiadomość
mi w nocy to cały czas gorąco, wietrzę się że śpię z jedną nogą poza kołdrą bo bym była zlana potami
Zuzia, mam to samo, w nocy się po prostu smażę

Cytat:
Napisane przez MMONIKA9 Pokaż wiadomość
Hej mamuśki!!!! weszłam na chwilkę się przywitać i podziękować wam bardzo za gratulacje i kciuki
poród naturalny trwał 16 godzin i powiem wam tak MASAKREJSZYN!!!!!!!!!!!!
takiego bólu się nie spodziewałam ale też nie spodziewałam sie tak wielkiego dzieciątka waga 4,5kg i 60cm strasznie się namęczyłam ból przeokropny no ale udało sie niestety są też i smutne wieści ;( wczoraj całą noc przepłakałam dziś pół dnia niestety nasz skarbulek kochany musiał zostać w szpitalu mnie dziś juz wypuścili bo czuję sie dobrze mały dostaje antybiotyk bo wczoraj okazało sie ze ma złe wyniki - paciorkowiec został odrazu zabrany mi na inny odział widziałam jak go kładą pod tą lampę co tak grzeje podłączali mu jakieś kable badali go ja stałam i płakałam tak strasznie sie o niego bałam później przełożyli go już do takiego zwykłego łózeczka tego jeżdzącego nie wiem jak ono się prawidłowo nazywa ale dostał wczoraj antybiotyk odrazu dziś też, byłam u niego o 5 rano potem o 8 następnie o 11 i o 12 i po 12 mieli już wyniki śwież eodrazu podpytałam i zakazenie spada czyli antybiotyk działa oby pomógł i żebym mogła w sobote mojego skarbulka zabrać już do domciu bo antybiotyk ma przepisany na 7 dni czyli wczoraj dostał pierwszy raz wiec do soboty musi mieć podawany
ciężko było mi sie z nim rozstać wycałowałam go całego i poszłam na sale sie ubrać w rzeczy wyjściowe przy wyjsciu już do niego nie weszłam bo wiem że bym sie zaryczała na śmierć i nie zostawiła bym go tam to jest coś strasznego dla matki zostawić dziecko w obcym dla niego miejscu gdzie nie ma w pobliżu mamy ;( oby wszystko było dobrze, będziemy do niego codziennie jeździć , tatuś też bardzo załamany dzis miał łzy w oczach ciężko mi było na to wszystko patrzeć ;(
Monia, Michaś śliczny A jaki duży
Szkoda, że musi zostać w szpitalu Ale nie martw się, antybiotyk na pewno pomoże, i będziesz mogła zabrać synka do domku
Trzymam kciuki

Cytat:
Napisane przez klaurencja Pokaż wiadomość

na jutro odwiedzinynzapowiedzialo 5 osob ;p
Klaurencja, ale masz pielgrzymki Nie przeszkadza Ci to??

Cytat:
Napisane przez AgaMili Pokaż wiadomość
A mój mi zj***ł drugi dzień świąt że wywaliłam go z domu do rodziów i zostaje tam na noc. Jutro założę się że będzie przepraszał i spełniał wszystkie zachcianki to mu dam popalić.
Także dziś cały dzień sama z Milenką siedzę, jem, oglądam telewizję i odpoczywam. Była mama z bratem na 2 godzinki ale już pojechali.
Co się stało?
__________________
Damska torebka nie jest po to, żeby cokolwiek w niej znaleźć,

tylko po to, żeby w niej wszystko było
agawoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 22:45   #297
AgaMili
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 970
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cytat:
Co się stało?
Nic specjalnego, uchlał się. 5 minut temu przyjechał do domu i mnie denerwuje, mowi jak bardzo kocha, kupil mi kebaba a ja liczę po cichu do 10 żeby go nie uderzyć . Zamknęłam drzwi do sypialni i zaraz ide spac a jutro jade do rodziców zeby zostal sam.
Te jego gadki, ze to ostatni raz kiedy mogl cos wypic bo po swietach musi byc w gotowosci do porodu itd. Szkoda ze nie urodze dzisiaj to by mial wyrzuty sumienia do konca zycia.
AgaMili jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 23:16   #298
dph
Rozeznanie
 
Avatar dph
 
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 986
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cytat:
Napisane przez n1kotynka Pokaż wiadomość
a ja piszę do Was ze szpitala, jestem tutaj od wczoraj, bo przyjechałam na KTG i lekarka mnie nieźle nastraszyła.
nikotynka trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło kurcze niech Ci robią cc jak się akcja porodowa nie zacznie skoro ta choroba jest tak groźna :/


Cytat:
Napisane przez MMONIKA9 Pokaż wiadomość
Hej mamuśki!!!! weszłam na chwilkę się przywitać i podziękować wam bardzo za gratulacje i kciuki
poród naturalny trwał 16 godzin i powiem wam tak MASAKREJSZYN!!!!!!!!!!!!
takiego bólu się nie spodziewałam ale też nie spodziewałam sie tak wielkiego dzieciątka waga 4,5kg i 60cm strasznie się namęczyłam ból przeokropny no ale udało sie niestety są też i smutne wieści ;( wczoraj całą noc przepłakałam dziś pół dnia niestety nasz skarbulek kochany musiał zostać w szpitalu mnie dziś juz wypuścili bo czuję sie dobrze mały dostaje antybiotyk bo wczoraj okazało sie ze ma złe wyniki - paciorkowiec został odrazu zabrany mi na inny odział widziałam jak go kładą pod tą lampę co tak grzeje podłączali mu jakieś kable badali go ja stałam i płakałam tak strasznie sie o niego bałam później przełożyli go już do takiego zwykłego łózeczka tego jeżdzącego nie wiem jak ono się prawidłowo nazywa ale dostał wczoraj antybiotyk odrazu dziś też, byłam u niego o 5 rano potem o 8 następnie o 11 i o 12 i po 12 mieli już wyniki śwież eodrazu podpytałam i zakazenie spada czyli antybiotyk działa oby pomógł i żebym mogła w sobote mojego skarbulka zabrać już do domciu bo antybiotyk ma przepisany na 7 dni czyli wczoraj dostał pierwszy raz wiec do soboty musi mieć podawany
ciężko było mi sie z nim rozstać wycałowałam go całego i poszłam na sale sie ubrać w rzeczy wyjściowe przy wyjsciu już do niego nie weszłam bo wiem że bym sie zaryczała na śmierć i nie zostawiła bym go tam to jest coś strasznego dla matki zostawić dziecko w obcym dla niego miejscu gdzie nie ma w pobliżu mamy ;( oby wszystko było dobrze, będziemy do niego codziennie jeździć , tatuś też bardzo załamany dzis miał łzy w oczach ciężko mi było na to wszystko patrzeć ;(

macie foteczki mojego niuniulka kochanego wszyscy mówią ze do mamy podobny
Cytat:
Napisane przez MMONIKA9 Pokaż wiadomość
powiem wam dziewczyny że przykro mi i to bardzo bo ciągle coś wpierw ciąża zagrożona non stop zamartwianie sie czy donosze itp jak już się udało i zaczełam się cieszyć to kolejny kłopot i to ze zdrowiem maluszka jak by mnie coś dopadło to co innego ja to ja ale dlaczego maluszek musi cierpieć ;( żyje teraz tylko nadzieją ze go wyleczą szybciutko i niebawem będzie już z nami a moze nawet Nowy Rok uda sie już przywitac razem w 3
Monia kurcze poryczałam się jak czytałam Twoje posty. Michałek śliczny i wielki współczuję Ci porodu ale o bólu porodowym szybko się zapomina patrząc na dziecko które wszystko wynagradza wiem że to pytanie już padło ale nie miałaś możliwości zostania w szpitalu z małym?

Cytat:
Napisane przez AgaMili Pokaż wiadomość
Nic specjalnego, uchlał się. 5 minut temu przyjechał do domu i mnie denerwuje, mowi jak bardzo kocha, kupil mi kebaba a ja liczę po cichu do 10 żeby go nie uderzyć . Zamknęłam drzwi do sypialni i zaraz ide spac a jutro jade do rodziców zeby zostal sam.
Te jego gadki, ze to ostatni raz kiedy mogl cos wypic bo po swietach musi byc w gotowosci do porodu itd. Szkoda ze nie urodze dzisiaj to by mial wyrzuty sumienia do konca zycia.
AgaMili ty się nie nudzisz z tym Twoim tz
__________________
dph jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 23:20   #299
AgaMili
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 970
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

No w sumie nie nudze. Gdy zaczyna sie robić nudno i sielankowo to zaraz jakaś awanturka musi się wydarzyć

Ciekawa jestem co tam u Zoski Zoska juz sie z nami nie udzielasz?

Kurde zgłodniałam ale jak zejde na dół to zaraz będzie swoje gadki odstawiał zebym z nim oglądała telewizje i go nie zostawiała a już mu zniosłam koc i poduszkę. Ale chyba głód wygra.
AgaMili jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-26, 23:24   #300
dph
Rozeznanie
 
Avatar dph
 
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 986
Dot.: Nowy Rok za pasem, czas przywitać się z Bobasem-mamy styczniowo-lutowe 2012

Cytat:
Napisane przez AgaMili Pokaż wiadomość
No w sumie nie nudze. Gdy zaczyna sie robić nudno i sielankowo to zaraz jakaś awanturka musi się wydarzyć

Ciekawa jestem co tam u Zoski Zoska juz sie z nami nie udzielasz?

Kurde zgłodniałam ale jak zejde na dół to zaraz będzie swoje gadki odstawiał zebym z nim oglądała telewizje i go nie zostawiała a już mu zniosłam koc i poduszkę. Ale chyba głód wygra.
Idź idź kobieto jeść czemu mały ma cierpieć a tztowi się nie daj
A ja już zmykam spać DOBRANOC
__________________
dph jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:15.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.