Rozstanie z facetem, część XXI - Strona 85 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-12-28, 00:29   #2521
superMENKAAAAAAA
Raczkowanie
 
Avatar superMENKAAAAAAA
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Supermenka - czego eks chce ?
jak zwykle pretensje
__________________

"Wszystko, co się opłaca posiadać, opłaca się również, aby na to czekać." — Marilyn Monroe
superMENKAAAAAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 00:34   #2522
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez superMENKAAAAAAA Pokaż wiadomość
jak zwykle pretensje
Pogonić go na drzewo.
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach

_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 00:34   #2523
Ula_87
Wtajemniczenie
 
Avatar Ula_87
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 885
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość
Może kilka złych słów bym na mojego znalazła ale też nie powiem, był moim 1 facetem z którym nie stworzyłam patologicznego związku. (tzn nie zostałam nigdy zwyzywana,nie usłyszałam złego słowa w swoim kierunku, nie pomiatał mną itp. a w poprzednich się zdarzało) Nawet rozstaliśmy się jak cywilizowani ludzie.

Nie wszystkie moja też jest inna
Mój też był moim najlepszym facetem ze wszystkich, których miałam. Zdecydowanie najzdrowszy związek.

My też się rozstaliśmy raczej jak cywilizowani,chociaż za drugim razem ja wpadłam w histerię i strasznie płakałam

Bo ja z moim rozstawałam się dwa razy.

Najpierw w czerwcu - wtedy z mojej inicjatywy, bo miałam wrażenie,że nie pasujemy do siebie, nie układa się nam od dłuższego czasu, kiepsko się dogadujemy i sytuacja mnie męczy.
W trakcie pojawił się inny chłopak, ale z nim również mi nie wyszło. No,ale to nie on był powodem rozstania. Powody wymieniłam wyżej.

No,ale potem wyszło tak,że w październiku się ponownie zeszliśmy. U mnie pojawiły się chęci, by jednak o ten związek powalczyć, zaangażowałam się, starałam. Ale tym razem on to zakończył. Smutno mi, bo w moim odczuciu teraz było dobrze i chciałabym z nim być.

Eh, czuję się beznadziejnie
Nic mi nie wychodzi i jestem nieudacznikiem
Ula_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 00:36   #2524
superMENKAAAAAAA
Raczkowanie
 
Avatar superMENKAAAAAAA
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość
Pogonić go na drzewo.
ten człowiek psychicznie mnie wykończy.
__________________

"Wszystko, co się opłaca posiadać, opłaca się również, aby na to czekać." — Marilyn Monroe
superMENKAAAAAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 00:41   #2525
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez superMENKAAAAAAA Pokaż wiadomość
ten człowiek psychicznie mnie wykończy.
Mam nadzieję, że mu nie odpisujesz...
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 00:43   #2526
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez Ula_87 Pokaż wiadomość
Mój też był moim najlepszym facetem ze wszystkich, których miałam. Zdecydowanie najzdrowszy związek.

My też się rozstaliśmy raczej jak cywilizowani,chociaż za drugim razem ja wpadłam w histerię i strasznie płakałam

Bo ja z moim rozstawałam się dwa razy.

Najpierw w czerwcu - wtedy z mojej inicjatywy, bo miałam wrażenie,że nie pasujemy do siebie, nie układa się nam od dłuższego czasu, kiepsko się dogadujemy i sytuacja mnie męczy.
W trakcie pojawił się inny chłopak, ale z nim również mi nie wyszło. No,ale to nie on był powodem rozstania. Powody wymieniłam wyżej.

No,ale potem wyszło tak,że w październiku się ponownie zeszliśmy. U mnie pojawiły się chęci, by jednak o ten związek powalczyć, zaangażowałam się, starałam. Ale tym razem on to zakończył. Smutno mi, bo w moim odczuciu teraz było dobrze i chciałabym z nim być.

Eh, czuję się beznadziejnie
Nic mi nie wychodzi i jestem nieudacznikiem
No to można powiedzieć że ja ze swoim też 2 razy. Za 1 w złości mu wykrzyczałam że mam dość i koniec z nami. A to chodziło o to że poszedł na wesele kumpla beze mnie bo ja akurat nie mogłam więc stwierdził że pójdzie sam co uraziło moją dumę. Ale na drugi dzień jak mi złość przeszła przeprosiłam go i wybaczył.

A za drugim razem właśnie zerwałam z nim też ja sama . Pokłóciliśmy się przez telefon, powiedział że musimy porozmawiać na poważnie ale to za kilka dni bo musi pomyśleć, na to ja w złości że nie ma czego odkładać, spotkaliśmy się na drugi dzień i zerwałam. On powiedział że też chciał to zrobić. A ja zerwałam dlatego że kilka czynników o tym zdecydowało, a tak ogólnie wszystko łącząc to po prostu w tym związku czułam się samotnie.. (chciałam wrócić za jakiś czas ale wtedy to usłyszałam że "jemu jest fajnie samemu".. ) Tak jakbyśmy byli razem ale każde z nas osobno..

Nie wolno Ci tak mówić ani nawet myśleć!


Cytat:
Napisane przez superMENKAAAAAAA Pokaż wiadomość
ten człowiek psychicznie mnie wykończy.
Nie wykończy bo mu się nie dasz!
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach


Edytowane przez _Desolation
Czas edycji: 2011-12-28 o 00:50
_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 00:44   #2527
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez BigGirlsDontCry2 Pokaż wiadomość
usłyszałam ledwie tyle ze jest jakas klaudia potem ona cos do mnie mowila, ze stracilam swoja szanse potem on ze to koniec, to jak zły sen, co zrobić zeby nie oszalec?
Bardzo Ci współczuję. Pokazali klasę oboje, nie ma co.
Nic nie wskazywało na taki obrót sprawy... ?



Dziewczyny, ja się nie obrażam, wiem, że chcecie dla mnie dobrze, że bardzo mi pomagacie. Na pewno, ja sama, czytając o kimś, że jeździ do ex, że wciąż na niego czeka..., pomyślałabym, że zwariowała dziewczyna, że myśli o takim głupku.

Potrzebuję czasu, psychologa, bo inaczej się wykończę. Nie mogę nawet nic jeść (rodzice się martwią, ex się świetnie bawi z kolegami) bo od razu mi niedobrze.

Pisałam 1,5 roku temu po rozstaniu z poprzednim, że nie zaufam już nikomu... Pojawił się ex, wyciągnął mnie z doła i co? Potraktował mnie 100 razy gorzej. Naprawdę nie widzę powodu, by zaufać facetom, nabrać się na ich piękne słowka. Zresztą mam ułatwione zadanie, bo nawet nie mam nikogo na oku i nie interesuje mnie nikt.
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 00:52   #2528
superMENKAAAAAAA
Raczkowanie
 
Avatar superMENKAAAAAAA
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, że mu nie odpisujesz...
Nie, nie odpisuję.

---------- Dopisano o 00:52 ---------- Poprzedni post napisano o 00:48 ----------

Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość

Nie wykończy bo mu się nie dasz!
Nie dam się, choćby nie wiem co!
__________________

"Wszystko, co się opłaca posiadać, opłaca się również, aby na to czekać." — Marilyn Monroe
superMENKAAAAAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 00:54   #2529
Ula_87
Wtajemniczenie
 
Avatar Ula_87
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 885
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość
No to można powiedzieć że ja ze swoim też 2 razy. Za 1 w złości mu wykrzyczałam że mam dość i koniec z nami. A to chodziło o to że poszedł na wesele kumpla beze mnie bo ja akurat nie mogłam więc stwierdził że pójdzie sam co uraziło moją dumę. Ale na drugi dzień jak mi złość przeszła przeprosiłam go i wybaczył.

A za drugim razem właśnie zerwałam z nim też ja sama . Pokłóciliśmy się przez telefon, powiedział że musimy porozmawiać na poważnie ale to za kilka dni bo musi pomyśleć, na to ja w złości że nie ma czego odkładać, spotkaliśmy się na drugi dzień i zerwałam. On powiedział że też chciał to zrobić. A ja zerwałam dlatego że kilka czynników o tym zdecydowało, a tak ogólnie wszystko łącząc to po prostu w tym związku czułam się samotnie.. (chciałam wrócić za jakiś czas ale wtedy to usłyszałam że "jemu jest fajnie samemu".. ) Tak jakbyśmy byli razem ale każde z nas osobno..

Nie wolno Ci tak mówić ani nawet myśleć!



Ja właśnie podobne wrażenie miałam przy pierwszym rozstaniu.
Kurde, ale jak wróciliśmy do siebie w październiku to znów miałam te chęci,żeby się dla niego starać, zmieniać to,co mu przeszkadza, przytulać się, robić śniadania, rozmawiać itp itd. A nie wyszło
A to naprawdę świetny facet, więc teraz żałuję.
Za pierwszym razem miałam dość. Teraz - nie..
Ula_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 00:54   #2530
superMENKAAAAAAA
Raczkowanie
 
Avatar superMENKAAAAAAA
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Jest tylko problem, że wisi mi kasę. Od 20 zł nie zbiednieję i póki co nie mam ochoty go widzieć, niech sobie trzyma.
__________________

"Wszystko, co się opłaca posiadać, opłaca się również, aby na to czekać." — Marilyn Monroe
superMENKAAAAAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 00:55   #2531
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez superMENKAAAAAAA Pokaż wiadomość
Nie, nie odpisuję.

---------- Dopisano o 00:52 ---------- Poprzedni post napisano o 00:48 ----------



Nie dam się, choćby nie wiem co!

No i takie podejście mi się podoba, to chcę cały czas słyszeć i widzieć postępy.


Ula - a dlaczego on się z Tobą rozstał? gdzieś chyba nie doczytałam, wybacz.
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach


Edytowane przez _Desolation
Czas edycji: 2011-12-28 o 00:57
_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 00:55   #2532
Ula_87
Wtajemniczenie
 
Avatar Ula_87
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 885
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ja się nie obrażam, wiem, że chcecie dla mnie dobrze, że bardzo mi pomagacie. Na pewno, ja sama, czytając o kimś, że jeździ do ex, że wciąż na niego czeka..., pomyślałabym, że zwariowała dziewczyna, że myśli o takim głupku.

Potrzebuję czasu, psychologa, bo inaczej się wykończę. Nie mogę nawet nic jeść (rodzice się martwią, ex się świetnie bawi z kolegami) bo od razu mi niedobrze.

Pisałam 1,5 roku temu po rozstaniu z poprzednim, że nie zaufam już nikomu... Pojawił się ex, wyciągnął mnie z doła i co? Potraktował mnie 100 razy gorzej. Naprawdę nie widzę powodu, by zaufać facetom, nabrać się na ich piękne słowka. Zresztą mam ułatwione zadanie, bo nawet nie mam nikogo na oku i nie interesuje mnie nikt.
Kochana, dobrze,że masz świadomość tego,że coś jest nie tak. Że potrzebujesz pomocy. Skorzystaj z niej - to ważne i cenne.

Liczę na to,że teraz się pojawi kolejny, który Cię naprawdę pokocha i będzie szanował
Ula_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 00:59   #2533
superMENKAAAAAAA
Raczkowanie
 
Avatar superMENKAAAAAAA
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez _Desolation Pokaż wiadomość
No i takie podejście mi się podoba, to chcę cały czas słyszeć i widzieć postępy.
Tylko boli mnie najbardziej fakt, że wszystkie moje starania szły gdzieś, ale pocieszam się tym, że jak mnie mu zabraknie to przyjdzie z podkulonym ogonem.. faceci

Jest zły - w tedy się wyżywa, ale co jak co, spotykać się chce, tyle ze teraz ja nie mam ochoty, a zobaczycie, jeszcze do mnie napisze, jak nie jutro to pojutrze..
__________________

"Wszystko, co się opłaca posiadać, opłaca się również, aby na to czekać." — Marilyn Monroe
superMENKAAAAAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 01:14   #2534
Ula_87
Wtajemniczenie
 
Avatar Ula_87
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 885
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Czuję się okropnie, idę spać
Ula_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 02:44   #2535
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Eks mi napisał, że mu smutno, ze nie potrafię być dla niego miła, a dla innych jest miła i uśmiechnięta..
Tylko jak ja mam być miła dla kogoś kto mnie skrzywdził, przez kogo moje serce pękło na pół? Jak mam być miła, skoro nie wiem na czym stoję, co będzie jutro, czy wróci do mnie czy nie
Ciężko mi, a on tego chyba nie rozumie..
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 03:34   #2536
patrysiowa_
Zakorzenienie
 
Avatar patrysiowa_
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 25 560
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez sudenly Pokaż wiadomość
hej dziewczyny nie uwierzycie kto do mnie wczoraj zawital ! mój były masakra jaka ja byłam oszołomiona, nie wiedziałam co się dzieje.złożył życzenia, trochę jeszcze pogadał o tym bym do niego wróciła itd itp a na koniec wręczył mi prezent na gwiazdkę.powiedziałam, że nie chcę żadnego prezentu .wyszedł, a gdy ja po jakiejś godzinie wychodziłam na cmentarz patrze a pod drzwiami leży ten prezent....otworzyłam a tam wieeelki album i nasze zdjęcia od początku naszej znajomości aż do ostatnich wspólnych chwil i flakonik moich ulubionych perfum jak obejrzałam ten album to się poryczałam
cudny prezent... ;[

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
Widzisz... U mnie minęło półtora roku. Wtedy przeżywałam coś podobnego, z tą różnicą, że eks nie olał mnie dla innej, lecz tak po prostu. On już tak ma, że jak jest dobrze, to jest idealny, ale jak coś się sypie, staje się maksymalnym sadystą. Nie, nie bije, nie morduje i nic z tych rzeczy, po prostu rani słowem i zachowaniem. I w jakiś sposób sprawia mu to radość. Poznawałam to po paskudnym błysku w oczach. Wygaduje okropne rzeczy, maksymalnie olewa i obserwuje reakcję 2 osoby. Im bardziej zrani, tym jest mu lepiej. Półtora roku temu było tak samo. Z jakiegoś znanego tylko jemu powodu wbił mi szpilę, gdy ja robiłam plany na przyszłość. Potem była ignorancja, chamstwo i imprezy, gdy próbowałam pogadać. A też byłam pewna, że jesteśmy szczęśliwi i że jemu zależy. Cóż... Faceci chyba już tak mają. Niektórzy przynajmniej. Teraz wreszcie mi wszystko powiedział i dopiero teraz tak na serio przeżywam prawdziwą wściekłość. Wcześniej po prostu oceniłam go jako niedojrzałego dooopka. Teraz, gdy wreszcie wiem wszystko, znienawidziłam go. Tym bardziej go nienawidzę, gdyż po nim to wszystko spływa. Gdy ja chciałam wiedzieć, co się stało, dostawałam kopa. Teraz, gdy pytam, dlaczego mnie olewał, on wyskakuje mi z jakąś laską, która widział kilka razy na oczy, a o której mówi, że się jej oświadczy za kilka miesięcy, itd. I jest zdziwiony, że mam do niego wielki żal. Przecież to było tak dawno... Jasne, ale ja cały czas żyłam w błędzie. Na tym błędzie zebrałam się w garść. A teraz jest z jakąś panną, z która się ledwo zna, ostro imprezują i nie tylko. My spędziliśmy ze sobą 10 lat, przeżyliśmy niejedno, znaliśmy się jak łyse konie, a ostatecznie okazało się, że nawet nie byłam warta tego, by otrzymać jakieś wyjaśnienia sytuacji sprzed półtora roku. Wiem, że to stare dzieje, ale i tak mnie to boli. Po tylu latach dowiedziałam się, kim tak na serio byłam dla tego faceta. Rozumiem Cię. Rozumiem, że boli, gdy facet olewa, czy też nawet nie ruszy palcem, by uratować sytuację. U mnie wystarczyło na serio niewiele. I boli mnie, że dla niego nie byłam warta tego "niewiele". Po półtora roku boli mnie to tak, jakby to było wczoraj. Najgorsze jest to, że jestem z kimś innym i dopóki nie znałam prawy o eksie, byłam pewna swych uczuć. Nienawidzę siebie za to, że ktoś taki sprawił, że w moje serce wkradła się nienawiść i niepewność tego, co czuję. I boje się powodu, z którego sprawa z eksem tak bardzo mnie zraniła, a nie powinna. Zazdroszczę facetom tego, że potrafią być tacy zdecydowani. Odciąć się. Gdy kobieta przeżywa, facet idzie na imprezę i doskonale się bawi... Też rozmawiałam, pytałam... Powiedziałam, co czuję, co czułam i dlaczego. On mnie bezczelnie wyśmiał. Wcześniej i teraz. Nie próbuj z nim rozmawiać i niczego ratować. To na serio nie da nic dobrego. Przynajmniej Tobie. Ignorancja osoby, do której się coś czuło, czy też czuje, bardzo boli. Ja nie wiem, czy jeszcze go trochę kocham, czy po prostu sam fakt uświadomienia sobie, kim zaśmiecałam sobie życie, tak bardzo boli. Ale boli bardzo.
chciałabym coś na to odpowiedzieć ale czcionki mnie przerastają i nie da sie tego czytać.

Cytat:
Napisane przez inez3 Pokaż wiadomość
Nigdy nie myślałam, że będe tyle pić. Ja ogólnie wcześniej byłam z tych niepijących...
Tulę Cię mocno inez nasza kochana smutno mi się zrobiło czytając jak pisałaś, co czujesz...
co do picia, to mam to samo.

Cytat:
Napisane przez BeforeIForget Pokaż wiadomość
Mój za to jest totalną świnią. Skoro się okłamuje kogoś od pierwszej chwili kiedy się go poznało, to oznacza, że coś z główką nie tak. Teraz to mogę powiedzieć że boję się poznawać jakiegokolwiek faceta. Bo przecież wszystko może się powtórzyć...

Ja mam podobnie. Tzn wiem, że on nie traktuje ludzi poważnie, nie szanuje ich, bo przecież zdrada to jest takie nic. I wiem, że on nie zasługuje na żadną dziewczynę. Ale gdzieś w głowie ciągle mi się kołacze myśl, że on sobie życie ułoży, znajdzie kogoś, założy rodzinę i będą ze sobą szczęśliwi. A ja nie będę. To głupie, wiem, bo przecież znam go i wiem że to dupek, ale no nie mogę pozbyć się tego przeczucia, że on sobie ułoży życie z kimś innym dokładnie tak, jak ja chciałam ułożyć je z nim. Był moim drugim facetem w życiu i pierwszym tak na poważnie. Okazało się, że dla niego nic nie jest na poważnie. I dlatego nie życzę mu dobrze. Chcę żeby cierpiał i czuł się tak jak ja teraz przez niego.

identyko jak mój ex.
też mu tego samego życzę.

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Dziewczyny, wybaczcie, że nawet nie nadrabiam Waszych postów teraz, tylko po prostu muszę powiedzieć, co się stało.

Nie mogłam się znów z nim spotkać, ponieważ umówił się z kolegami. No przecież, ja nie jestem ważna, to czego oczekiwałam. Wkurzyłam się, bo wiedział, że jutro wracam do W-wy i chcę zapłacić rachunki. Zadzwoniłam i powiedziałam, że chcę pieniądze.
Pojechałam do niego samochodem, wzięłam pieniądze i usłyszałam, że mnie nie olewa i mnie kocha. I że wróci do W-wy przed Sylwestrem.
Jestem oczywiście głupia i znów wieczorem do niego pojechałam do domu. Stwierdził, że dla niego nie ma tragedii, że się kilka dni nie widzimy (kilka dni = cały miesiąc, szczegół), że on nie będzie przy mnie uwiązany siedział. Powiedziałam: powiedz wreszcie prawdę, że Ci nie zależy i mnie nie chcesz.
Powiedział mi to. Dosłownie "Nie zależy mi i nie chcę".
Trzasnęłam drzwiami i przyjechałam do domu... Brak słów.
Na te słowa czekałaś żeby Cie dobił ?
Oh, Mandy...

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Eks mi napisał, że mu smutno, ze nie potrafię być dla niego miła, a dla innych jest miła i uśmiechnięta..
Tylko jak ja mam być miła dla kogoś kto mnie skrzywdził, przez kogo moje serce pękło na pół? Jak mam być miła, skoro nie wiem na czym stoję, co będzie jutro, czy wróci do mnie czy nie
Ciężko mi, a on tego chyba nie rozumie..



poczytałam poczytałam i uciekam, bo placze z bolu kolan i wczoraj było 2 miesiace jak sie rozstałam z ex- upiłam sie
__________________
mogę mieć świat u stóp, ja nie przypuszczam - ja to wiem
mogę mieć takie życie, jaki inni mają sen!
patrysiowa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 03:53   #2537
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez patrysiowa_ Pokaż wiadomość
chciałabym coś na to odpowiedzieć ale czcionki mnie przerastają i nie da sie tego czytać.
da się poza tym jaki problem to zamienić na normalną czcionkę ?

idę spać, dobranoc wszystkim

( i tak was tu już nie ma )
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach

_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 09:36   #2538
BigGirlsDontCry2
Rozeznanie
 
Avatar BigGirlsDontCry2
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Święte miasto
Wiadomości: 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Bardzo Ci współczuję. Pokazali klasę oboje, nie ma co.
Nic nie wskazywało na taki obrót sprawy... ?


Wlasnie kompletnie nic, o wszystko bym go podejrzewala ale nie o zdrade, wiedzial jak bardzo sie nia brzydze. jeszcze przedwczoraj spedzilismy caly dzien u Niego, siedzielismy z jego rodzicami i bracmi, mowil ze mnie kocha, ze musimy zaczac planowac slub, ja tego nie ogarniam. Braklo mi juz łez, i wygladam jak opuchnięty wieloryb dzisiaj. Wylączyłam telefon. Jesli chodzi o pieniadze. On ma firme, mam jego numery kont, wszystkie piny i hasla do konta bankowego, duza dokumentow dotyczacych firmy, ubrania. Co mam z tym zrobić?
Tez mi wisi 400 zł od dawna.
Bylismy razem od moich 18 urodzin, ja nie wiem jak sie zyje w pojedynke, nie bede miala tego oparcia i nie wiem jak sobie poradze. To jest straszne.
__________________
Wymienię:

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=693962
BigGirlsDontCry2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 10:01   #2539
inez3
Rozeznanie
 
Avatar inez3
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Witam z rana!

Po pierwsze, oh Mandy, ja już do Ciebie siły nie mam... Nie wiem co się musi stać żebys w końcu pojęła, że sama sie niszczysz, a ten gościu - nawet facetem trudno go nazwać. Mi tez już brak cierpliwości jak po raz 2398616 czytam, że teraz się nie odezwę, nie napiszę itd. Yhhh

Cieszę się, że zaglądają tu stare bywalczynie, te które sobie juz poradziły z sytuacją i idą dalej. Ich opieprz jest najlepszy, bo już kompletnie bez żadnych emocji, więc Elve, Malla i reszta bądźcie tu jak najczęściej, inaczej zapisze się na prywatną terapię .

U mnie wczoraj znów dół, kolejny czyli dzień jak co dzień... Nie mogę znieść mysli, że on rano budzi się przy tej wywłoce, no nie mogę... I mimo tego, że mi mówią, że ona brzydka, jej wypowiedzi są na poziomie zerowym, to k..wa, on z nią jest i ona wygrała... Któraś z Was tu pisała o poczuciu wartości i pewności siebie. Wartości nie mam żadnej, co do pewności siebie to chyba nic się nie zmieniło....

Co z tego, że wiem jak on się zchował, wiem jaki jest (a może już nie), że na samym końcu mnie okłamywał to i tak chce go spowrotem. Ludzie mi mówią, że powinnam się cieszyć, bo mnie od siebie uwolnił. Nie musze się przejmować, świecić oczami jak cos obiecał czy go tłumaczyć, ale kuźwa, kocham go i tyle.

I tak sobie zostanę z tym nieodwzajemnionym uczuciem, tak silnym, że wciąż ściska w środku...

---------- Dopisano o 10:01 ---------- Poprzedni post napisano o 09:46 ----------

Cytat:
Napisane przez BigGirlsDontCry2 Pokaż wiadomość
Wlasnie kompletnie nic, o wszystko bym go podejrzewala ale nie o zdrade, wiedzial jak bardzo sie nia brzydze. jeszcze przedwczoraj spedzilismy caly dzien u Niego, siedzielismy z jego rodzicami i bracmi, mowil ze mnie kocha, ze musimy zaczac planowac slub, ja tego nie ogarniam. Braklo mi juz łez, i wygladam jak opuchnięty wieloryb dzisiaj. Wylączyłam telefon. Jesli chodzi o pieniadze. On ma firme, mam jego numery kont, wszystkie piny i hasla do konta bankowego, duza dokumentow dotyczacych firmy, ubrania. Co mam z tym zrobić?
Tez mi wisi 400 zł od dawna.
Bylismy razem od moich 18 urodzin, ja nie wiem jak sie zyje w pojedynke, nie bede miala tego oparcia i nie wiem jak sobie poradze. To jest straszne.
Co za pier...ny, ☠☠☠...ty, ch..j!!!! Jak ja przeczytałam co on ci zrobił to myślałam, że wyjdę z siebie i stane obok!!! Czy chłopy nie mają za grosz rozumu? Jeszcze ta jego wywłoka, jakim prawem w ogóle do Ciebie cos mówiła przez ten tel!!!

Ja zdahje sobie sprawę, że Ci ciężko i niestety swoje wypłakać musisz... Wyobrażam sobie jak się czujesz, ja tez oddychac nie mogłam, jeść, spać, nic... Dasz radę, zobaczysz.

Mówisz, że byliście ze sobą od Twojej 18-stki, ile lat jeśli można wiedzieć?

Co do jego rzeczy - wyślij mu na jego koszt... Chociaż ja wiem, że nie umiesz. Ja rzeczy swojego, które zostawił jak się wyprowadził (nie zabrał wszystkiego za pierwsyzm razem, skleroza) powinnam była wyrzucić z 10 piętra, spalić lub cokolwiek, ale nie dosc, że moja mama je pakowała to jeszcze mu je oddałam, a były tam jakieś rzeczy pracowe: umowy itp. Chciałam być taka fair, a on na tym spotkaniu gdy to zabierał (nie dosc, że musiałam wrócić do naszego mieszkania i znów czuc się koszmarnie) to jak się go zapytałam kto z nim przyejchał to mi odpowiedział "czy to ważne?"... Niby nie ważne, ale jego odpowiedź i tak zabolała...
inez3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 10:04   #2540
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez sheneedslove Pokaż wiadomość
wiem, wiem, powolutku. Tylko wiesz Elve, dzisiaj się czuje psychicznie w miarę ok. Tylko wiem, że jak go zobaczę/usłyszę... że to wróci do mnie ze zdwojoną siłą. I na tą chwilę nie umiem powiedzieć, czy będę na tyle silna, żeby po prostu policzyć w myślach do 10 i wrócić do codziennych czynności tak po prostu. Wiadomo, że się do niego nie odezwę, ale chodzi mi o to, żeby nie mieć sieczki z mózgu i żeby ten spokój wewnętrzny który próbuje odzyskać przez święta... żeby on po prostu nie uleciał w jednej sekundzie.
No niestety, spokoju emocjonalnego Ci nie zagwarantuję i pewnie nieprędko go osiągniesz - za wrażliwe stworzenie jesteś, żeby tak po prostu wyłączyć odczuwanie.
Wiesz, ja jestem hardkorem, nie kocham już swojego eksa mniej więcej od 2 lat, mam spokój w tej kwestii, nie chcę do niego wracać, lubię go po prostu...ale jak się spotykamy przypadkiem raz na te parę miesięcy, to emocje szarpią. Bo był dla mnie przez 7 lat jednym z najważniejszych ludzi w życiu, bo to kawał mojego życia, wspomnień, nie da się tego wymazać. Nie jest między nami ok, nie potrafimy jeszcze normalnie ze sobą rozmawiać, nieprędko to nastąpi. Tak więc miłości nie ma, emocje są.
Jedno wiem - można się do tego przyzwyczaić





Cytat:
Napisane przez yellowbird Pokaż wiadomość
A jak tam Twoje życie uczuciowe? ;> Jak tutaj pisałam, to byłaś z, że tak go nazwę, Młodym Hihi
Oj, długa i niefajna historia...

Rzucę Ci pw
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 10:37   #2541
201803300917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 3 074
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No niestety, spokoju emocjonalnego Ci nie zagwarantuję i pewnie nieprędko go osiągniesz - za wrażliwe stworzenie jesteś, żeby tak po prostu wyłączyć odczuwanie.
Wiesz, ja jestem hardkorem, nie kocham już swojego eksa mniej więcej od 2 lat, mam spokój w tej kwestii, nie chcę do niego wracać, lubię go po prostu...ale jak się spotykamy przypadkiem raz na te parę miesięcy, to emocje szarpią. Bo był dla mnie przez 7 lat jednym z najważniejszych ludzi w życiu, bo to kawał mojego życia, wspomnień, nie da się tego wymazać. Nie jest między nami ok, nie potrafimy jeszcze normalnie ze sobą rozmawiać, nieprędko to nastąpi. Tak więc miłości nie ma, emocje są.
Jedno wiem - można się do tego przyzwyczaić







Oj, długa i niefajna historia...

Rzucę Ci pw
spodobało mi sie to zdanie bo ja np mam straszny problem z tym, żeby milo odróżnić od tych emocji. żeby nie wmawiać sobie, ze bicie serca na widok smsa, tęsknota czy nerwowe analizowanie każdego jego słowa to miłość i znak, ze powinnam wrócić. u mnie minęły niby 2 miesiące od " pierwszego" rozstania a tak naprawdę wciąż się bujamy z tym, kontakt jest. probuje go ograniczyc ale strasznie cięzko, bo z racji wspólnych znajomych, czestego widywania sie przy rożnych okazjach. nie wiem co zrobić


oh Mandy ciężko strasznie usłyszeć takie słowa ale może pomogą ci się ostatecznie odciąć , nie robić nadziei. i dziewczyny maja racje marsz do psychologa!
201803300917 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 10:47   #2542
ofaku
Raczkowanie
 
Avatar ofaku
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: jaskinia.
Wiadomości: 138
GG do ofaku
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez maconha89 Pokaż wiadomość
u mnie minęły niby 2 miesiące od " pierwszego" rozstania a tak naprawdę wciąż się bujamy z tym, kontakt jest. probuje go ograniczyc ale strasznie cięzko, bo z racji wspólnych znajomych, czestego widywania sie przy rożnych okazjach. nie wiem co zrobić
maconha89 ja sobie nawet nie wyobrazam, jak to by bylo widywac sie bylym po zerwaniu, jak strasznie ciezko byloby mi opanowac sie od jakiegos calusa, dotkniecia reki, wiecie o co chodzi, o takie gesty ktore w zwiazku sa wrecz naturalne!

pamietam jak kolezanka opowiadala mi, ze jak jej zwiazek sie rozpadl i dalej widziala sie ze swoim chlopakiem na szkolnych korytarzach to nie mogla sie opanowac, zeby go nie przytulic... sama sie na tym lapala " hej, zaraz, przeciez juz nie jestesmy razem".


ja zdalam sobie sprawe, jak wiele to rozstanie mi dalo, kurde nawet nie wyobrazacie ile swoich bledow zauwazylam - kobieta bluszcz, ciagly placz, male i wieksze histerie, zazdrosc, ktorej rezultatem znow byl placz... po prostu jakas masakra, nie wiem jak on wyrzymal ze mna tak dlugo. dlatego z jednej strony ciesze sie, ze stalo sie jak sie stalo, mam nadzieje ze nie bedzie popelniala tych samych bledow w przyszlosci
__________________
Everything is okay in the end. If it's not okay, then it's not the end


słodycze? MÓJ WRÓG!
ofaku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 10:56   #2543
BigGirlsDontCry2
Rozeznanie
 
Avatar BigGirlsDontCry2
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Święte miasto
Wiadomości: 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez inez3 Pokaż wiadomość
[/COLOR]

Co za pier...ny, ☠☠☠...ty, ch..j!!!! Jak ja przeczytałam co on ci zrobił to myślałam, że wyjdę z siebie i stane obok!!! Czy chłopy nie mają za grosz rozumu? Jeszcze ta jego wywłoka, jakim prawem w ogóle do Ciebie cos mówiła przez ten tel!!!

Ja zdahje sobie sprawę, że Ci ciężko i niestety swoje wypłakać musisz... Wyobrażam sobie jak się czujesz, ja tez oddychac nie mogłam, jeść, spać, nic... Dasz radę, zobaczysz.

Mówisz, że byliście ze sobą od Twojej 18-stki, ile lat jeśli można wiedzieć?

Co do jego rzeczy - wyślij mu na jego koszt... Chociaż ja wiem, że nie umiesz. Ja rzeczy swojego, które zostawił jak się wyprowadził (nie zabrał wszystkiego za pierwsyzm razem, skleroza) powinnam była wyrzucić z 10 piętra, spalić lub cokolwiek, ale nie dosc, że moja mama je pakowała to jeszcze mu je oddałam, a były tam jakieś rzeczy pracowe: umowy itp. Chciałam być taka fair, a on na tym spotkaniu gdy to zabierał (nie dosc, że musiałam wrócić do naszego mieszkania i znów czuc się koszmarnie) to jak się go zapytałam kto z nim przyejchał to mi odpowiedział "czy to ważne?"... Niby nie ważne, ale jego odpowiedź i tak zabolała...
Teraz mam 23 lata. On 25. Ta dziewczyna odbierala jego telefon jak dzwonilam do Niego, byłam przekonana, że to jego kuznka, ktora za mna nie przepada i robi sobie takie "zarty". Nie byla za grosz inteligentna, powtarzala moja słowa, np kiedy ja powiedzialm ze ma nie pokolei w główce to ona powiedziala to samo do mnie na koniec stwierdzila ze powinnam zostac adwokatem, bo mam nie wyparzony jęzor, i odpowiedz na kazde pytanie. Mowilam zeby mi oddala Go do telefonu to nie chciala, dowiedzialam sie ze ma na imie Klaudia i ma 21 lat. Zadzwonilam do matki TŻ o co chodzi (mam z Nią niesamowity kontakt, bardzo ją lubie, tak jak Ona mnie) powiedziała, że ta dziewczyna to jakaś lafirynda osiedlowa i, że cokolwiek postanowie to będę miała zawsze u Niej i całej rodziny wsparcie. Sama nie mogła w to uwierzyć. To okropne co zrobil, jeszcze zanim wylaczylam tel, napisal mi smsa, że to co wczoraj sie stało to ....... NIEPOROZUMIENIE mialam ochote pociąć jego koszule, ubrania. Ale kiedy siadłam z nożyczkami przypomialo mi się jak dobrze mu było w czerwonej koszuli...... i przestałam. Zawsze mialam silną osobowość, a teraz czuje się jak bym miala 15 lat i pierwszą nieudaną miłość za sobą. Jestem taka bezradna. Co powiem rodzicom ? Oni go tak lubili. Życie mi sie rozpieprz*ło na maxa, a mialam pisać kolejny rozdzial pracy inżynierskiej, nie wiem kiedy to zrobie, nie wiem czy w ogóle to zrobie.
Dziękuję Wam wszystkim za te słowa, nie sądziłam, że można dostać tutaj tyle wsparcia.
__________________
Wymienię:

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=693962
BigGirlsDontCry2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 11:05   #2544
sudenly
Zakorzenienie
 
Avatar sudenly
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Karrambo moja hmm co u mnie? więc chłopak się obudził i usilnie stara się abym do niego wróciła przysyłał bukiety róż itp itd. w Wigilię przyjechał aby złożyć życzenia i pogadać " o nas " i dać mi prezent o którym pisałam kilka stron wcześniej nie ma już we mnie tych strasznych emocji, nie płaczę, nie przeżywam choć bardzo go kocham....wyszłam na prostą. I nie myślę już o tym co będzie tylko żyję dniem dzisiejszym, tym co jest teraz. i tak jest lepiej...

obiecuję następny razem spić się do nieprzytomności...haha nie no żart. ja nie potrafię się upijać do nie-przytomności bo jak czuję, że już mam dość to poprostu mówię stop i nikt mnie już nie namówi żebym wypiła jeszcze
__________________

If You're Going Through Hell, Keep Going





Edytowane przez sudenly
Czas edycji: 2011-12-28 o 11:08
sudenly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 11:06   #2545
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez BigGirlsDontCry2 Pokaż wiadomość
Teraz mam 23 lata. On 25. Ta dziewczyna odbierala jego telefon jak dzwonilam do Niego, byłam przekonana, że to jego kuznka, ktora za mna nie przepada i robi sobie takie "zarty". Nie byla za grosz inteligentna, powtarzala moja słowa, np kiedy ja powiedzialm ze ma nie pokolei w główce to ona powiedziala to samo do mnie na koniec stwierdzila ze powinnam zostac adwokatem, bo mam nie wyparzony jęzor, i odpowiedz na kazde pytanie. Mowilam zeby mi oddala Go do telefonu to nie chciala, dowiedzialam sie ze ma na imie Klaudia i ma 21 lat. Zadzwonilam do matki TŻ o co chodzi (mam z Nią niesamowity kontakt, bardzo ją lubie, tak jak Ona mnie) powiedziała, że ta dziewczyna to jakaś lafirynda osiedlowa i, że cokolwiek postanowie to będę miała zawsze u Niej i całej rodziny wsparcie. Sama nie mogła w to uwierzyć. To okropne co zrobil, jeszcze zanim wylaczylam tel, napisal mi smsa, że to co wczoraj sie stało to ....... NIEPOROZUMIENIE mialam ochote pociąć jego koszule, ubrania. Ale kiedy siadłam z nożyczkami przypomialo mi się jak dobrze mu było w czerwonej koszuli...... i przestałam. Zawsze mialam silną osobowość, a teraz czuje się jak bym miala 15 lat i pierwszą nieudaną miłość za sobą. Jestem taka bezradna. Co powiem rodzicom ? Oni go tak lubili. Życie mi sie rozpieprz*ło na maxa, a mialam pisać kolejny rozdzial pracy inżynierskiej, nie wiem kiedy to zrobie, nie wiem czy w ogóle to zrobie.
Dziękuję Wam wszystkim za te słowa, nie sądziłam, że można dostać tutaj tyle wsparcia.
Co za .......
Spakój te jego rzeczy i wynieś żeby na to nie patrzeć. Jak będziesz gotowa to powiesz rodzicom. Nie dzwon nie pisz i nie proś o wytłumaczenie. Dobrze że teraz wyszło jaki jest a nie po ślubie. Jestes jeszcze młoda i całe życie przed Tobą. Teraz zoorganizuj sobie czas żeby nie siedzieć i nie myśleć. My tu jestesmy z Tobą.
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 11:10   #2546
inez3
Rozeznanie
 
Avatar inez3
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez BigGirlsDontCry2 Pokaż wiadomość
Teraz mam 23 lata. On 25. Ta dziewczyna odbierala jego telefon jak dzwonilam do Niego, byłam przekonana, że to jego kuznka, ktora za mna nie przepada i robi sobie takie "zarty". Nie byla za grosz inteligentna, powtarzala moja słowa, np kiedy ja powiedzialm ze ma nie pokolei w główce to ona powiedziala to samo do mnie na koniec stwierdzila ze powinnam zostac adwokatem, bo mam nie wyparzony jęzor, i odpowiedz na kazde pytanie. Mowilam zeby mi oddala Go do telefonu to nie chciala, dowiedzialam sie ze ma na imie Klaudia i ma 21 lat. Zadzwonilam do matki TŻ o co chodzi (mam z Nią niesamowity kontakt, bardzo ją lubie, tak jak Ona mnie) powiedziała, że ta dziewczyna to jakaś lafirynda osiedlowa i, że cokolwiek postanowie to będę miała zawsze u Niej i całej rodziny wsparcie. Sama nie mogła w to uwierzyć. To okropne co zrobil, jeszcze zanim wylaczylam tel, napisal mi smsa, że to co wczoraj sie stało to ....... NIEPOROZUMIENIE mialam ochote pociąć jego koszule, ubrania. Ale kiedy siadłam z nożyczkami przypomialo mi się jak dobrze mu było w czerwonej koszuli...... i przestałam. Zawsze mialam silną osobowość, a teraz czuje się jak bym miala 15 lat i pierwszą nieudaną miłość za sobą. Jestem taka bezradna. Co powiem rodzicom ? Oni go tak lubili. Życie mi sie rozpieprz*ło na maxa, a mialam pisać kolejny rozdzial pracy inżynierskiej, nie wiem kiedy to zrobie, nie wiem czy w ogóle to zrobie.
Dziękuję Wam wszystkim za te słowa, nie sądziłam, że można dostać tutaj tyle wsparcia.
Ja z mamą eksa tez miałam dobry kontakt, w sumie zawsze mogę do niej zadzwonić. Powidziała mi kiedyś (jego matka!!!), że widocznie nie był mnie wart, a ostatnio, że ona nadal nie może tego przeżyć... Cóż jednak z tego, jak i tak on jest z nową...

Pisz tutaj jak najwięcej, jeślimasz taką potrzebę, mi bardzo to pomaga.
inez3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 11:16   #2547
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Oj dziewczyny nie umówię sie z tym gościem bo mi cały czas o masażu pisze żebym mu masaż zrobiła o nie nie nie chociaż wygląda niesamowicie to nieee
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 11:22   #2548
BigGirlsDontCry2
Rozeznanie
 
Avatar BigGirlsDontCry2
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Święte miasto
Wiadomości: 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez asia1010 Pokaż wiadomość
Co za .......
Spakój te jego rzeczy i wynieś żeby na to nie patrzeć. Jak będziesz gotowa to powiesz rodzicom. Nie dzwon nie pisz i nie proś o wytłumaczenie. Dobrze że teraz wyszło jaki jest a nie po ślubie. Jestes jeszcze młoda i całe życie przed Tobą. Teraz zoorganizuj sobie czas żeby nie siedzieć i nie myśleć. My tu jestesmy z Tobą.
Mam ogrom zajęć, studiuje 2 kierunki, pracuje jako niania i do tego daje korki z maty, no właśnie.. jeszcze jeden problem mam. Jego brat pisze w maju mature, a ja go przygotowywuje. Zawsze to bylo u nich w domu. Nie moge go tak zostawić na kilka miesiecy przed sama matura. A mieszkamy od siebie 30 km, nie zniose tego ze bede musiala tam jezdzić.

Edit
Tak czytam co pisze i to wyglada tak: rozpaczam, organizuje sobie zycie, rozpaczam, oragnizuje sobie zycie, placze. Masakra
__________________
Wymienię:

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=693962

Edytowane przez BigGirlsDontCry2
Czas edycji: 2011-12-28 o 11:26
BigGirlsDontCry2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 11:26   #2549
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Red face Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez BigGirlsDontCry2 Pokaż wiadomość
Mam ogrom zajęć, studiuje 2 kierunki, pracuje jako niania i do tego daje korki z maty, no właśnie.. jeszcze jeden problem mam. Jego brat pis

Wze w maju mature, a ja go przygotowywuje. Zawsze to bylo u nich w domu. Nie moge go tak zostawić na kilka miesiecy przed sama matura. A mieszkamy od siebie 30 km, nie zniose tego ze bede musiala tam jezdzić.
No to super. Tutaj lepiej dla CIebie bo niektore z nas mają masę wolnego czasu. Zajmij się teraz soba. I w cale nie musisz go przygotowywać u niego w domu. Powiedz rodzicom chłopaka że w wyniku tej sytuacji ktora zaistniała bedziesz go przygotowywała u siebie albo może w jakiejś bibliotece

Wypłakać tez się będziesz musiala
__________________
Synek: 28.08.2015 !

Edytowane przez asia1010
Czas edycji: 2011-12-28 o 11:29
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-28, 11:59   #2550
xXCinderellaXx5
Zadomowienie
 
Avatar xXCinderellaXx5
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Witajcie

Nie chciałam zakładac nowego wątku to może się Was zapytam bo się znacie. Jak myślicie,co ubrac na sylwestra? Zostałam zaproszona przez tego chłopaka o którym Wam mówiłam na taka domówkę i nie mam pojęcia co na siebie włożyc
__________________
  • Zapuszczam i dbam o włosy
    • 03.09.12-Zdałam prawko
xXCinderellaXx5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:39.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.