Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7 - Strona 27 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-01-16, 13:32   #781
MoniqW
Raczkowanie
 
Avatar MoniqW
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 266
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

gosia261282, Aguśkaa83, evvcia_ , Flowerbombka, Jolkaaa, Cytrynka_Wawa dziękuję dziewczyny za miłe słowa o moim brzuszku, to moje pierwsze zdjęcie w ciąży cieszę się, że je zrobiłam - będzie pamiatka i na pewno bede robiła kolejne, moze tym razem się ubiorę

Cytat:
Napisane przez Mała! Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny! Ja jestem w domku wyszłam w piątek Leze grzecznie i odpoczywam! Wczoraj mialam ponad 15 twardnienia ale dzis spokojniej! Musi być dobrze nie widzę inaczej!
Mała fajnie, że juz jesteś w domu bardzo ci współczuję tego szpitala, mi sie szpitale źle kojarzą i fatalnie się w nich czuje, mam nadzieje, ze szybko mnie po porodzie wypuszczą !

Cytat:
Napisane przez Nikii89 Pokaż wiadomość
Jaki proszek polecacie aby wyprać ubranka dla dziecka??
Wczoraj w końcu wzięłam ciuszki jakie mama miała odłożone i jutro zamierzam prać.
Ja kupiłam płyn Lovi jest promocja w superpharm 19,99 za 1.5 l na proszek tez maja taka cena 1,8kg. Ale jeszcze nie prałam, poczekam az mnie gin w domu posadzi nie bede sie nudzic

---------- Dopisano o 13:32 ---------- Poprzedni post napisano o 13:18 ----------

Cytat:
Napisane przez Cytrynka_Wawa Pokaż wiadomość
dzieki
mamy koleżankę która ma juz 33 lata i ostatnio cos gadaliśmy kiedy beda sie z mężem starać o dziecko bo ponoć ona chce a ostatnio stwierdziła ze musi sie wybawić jeszcze na weselu we wrześniu niektórzy ludzie mnie rozwalają, ona myśli ze jeden "strzal" i juz zaskoczy serio
Tiaaa żeby to było takie proste, choc kto wie moja kolezanka zaszła przy pierwszym podjeściu tyle, że ona ma 25 lat. My sie troszkę musielismy nastarać
__________________
14.04.2012 g.12.35 Wiktor
MoniqW jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 13:32   #782
DIDA22
Raczkowanie
 
Avatar DIDA22
 
Zarejestrowany: 2005-02
Lokalizacja: Zawsze tam gdzie Ty...
Wiadomości: 214
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Heja, mnie trochę nie było bo w sumie od świąt jestem podziębiona i więcej śpię, niż robię cokolwiek innego, ale już wracam do świata żywych.

Aguśkaa83
U nas dziś też pomidorówka, wczoraj rosół, a więc na drugi dzień tradycją już jest barwienie go na czerwono. Tylko nie przepadam za pomidorówką ze śmietaną, wolę bez.


Dziewczyny nie przejmujcie się co mówią inni, dotyczy to każdej sfery życia. Moja mama od dziecka wpajała mi, że jak spotkam na swojej drodze wampira energetycznego (czyt. fałszywą koleżankę, która będzie zatruwała mi głowę) to mam jednym uchem wpuszczać, a drugim wypuszczać, a po skończonej rozmowie delikatnie splunąć za siebie, na znak, że wyrzucam z głowy te złe słowa.

Ludzie jacy są tacy są, z doświadczenia wiem, że koleżanki, które w towarzystwie brylują, i dowalają innym, same mają różnego typu problemy (zwłaszcza emocjonalne), i ich zachowanie to maska, jakaś poza obronna.

Ja mimo tego, że jestem raczej mocnym charakterem, i wolę słuchać niż "gadać" (dlatego mało pisze na forum ), też czasami przeżywam teksty pseudokoleżanek, prawie wszystkie mają dzieci i aktualnie, wszystkie mają "dobre" rady dla mnie, o niebo gorszej od nich bo dopiero będę miała dziecko.

Np. w sobotę na imprezce, moje koleżaneczki (na szczęści mam kilka sprawdzonych przyjaciółek, na które zawsze mogę liczyć) skrytykowały mnie, że prawie od początku ciąży jestem na L4, i dowalały tekstami, czy mi się nie nudzi, bo one zanudziłby się na śmierć, padały teksty, jak to one nie pracowały w czasie ciąży i w ogóle. Nie powiem trochę przykro mi się zrobiło. Przypomniałam im fakt, że przed ciążą pracowałam na prawie 3 etatach, mam ogromne problemy z kręgosłupem (mój ortopeda wskazał na ciążę leżącą), poza tym mam swoje lata, a praca, którą wykonywałam jest tak stresująca, że nie chciałam ryzykować zdrowiem swojego dziecka. Trochę się panny zamknęły, ale generalnie po ich wypowiedziach było widać, że mój przypadek jest szeroko komentowany: zwłaszcza gdy mnie nie ma, po prostu obgadują mnie ile wlezie.

Ale dziewczyny, to jest nasze życie, i naprawdę niech sobie ludzie gadają co chcą, to świadczy tylko o nich. Mądrzy ludzie potrafią zrozumieć każda sytuację i nie komentują głupio kwestii dotyczących zdrowia, imienia, statusu społecznego itp, bo wiedzą, że to może sprawić komuś przykrość.

Sorki za przydługi post, ale tak mi się jakoś zebrało.
Dziewczyny niech moc będzie z nami, za niedługo będziemy miały na świecie małą istotkę, dla której będziemy najważniejsi na świecie, i tylko tow tej chwili się liczy!!!
DIDA22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 13:34   #783
aaagga
Raczkowanie
 
Avatar aaagga
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 381
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

cześć
ja jak zwykle na bieżąco ale się nie odzywająca jak tu nie być na bieżąco jak leżę 20 h na dobę
dziękuję wszystkim dziewczynom za słowa wsparcia, ale ja wcale nie czuje się silna i dzielna, raczej wiecznie narzekająca i stękająca.

Zauważyłam że coraz częściej ogarnia tu co po niektóre panika przed porodem bo już coraz bliżej. Ale powiem wam, że same nie wiecie jak bardzo jesteście silne i jak dużo jesteście w stanie wytrzymać... serio! Dacie radę, bo co innego zrobicie?
Przypomnę tylko, że po nieudanej próbie przetkania mi moczowodu na żywca, jak mnie wywozili na wózku, poinformowali mnie że na następny dzień mam mieć zabieg pod znieczuleniem, a ja rozpacz i w płacz że nie wytrzymam tego bólu do jutra. Okazało się że zabieg miałam 2 dni później i nie miałam wyjścia: musiałam wytrzymać i wytrzymałam. I tak samo każda z was na pewno by też wytrzymała. Cały czas powtarzałam sobie: każdy ból w końcu mija, już niedługo, a za tydzień to już mnie nic nie będzie bolało! I po zabiegu ból minął a ja doceniłam jak piękny jest świat bez bólu.

Dlatego sobie myślę, jak dobrze że przy porodzie między skurczami są przerwy (choć wiem że pod koniec to ich już praktycznie nie ma ale to znak że już niedługo do końca).

Tak w ogóle to jadę dziś zawieźć siuśki na posiew, choć jazda samochodem to męka (jako pasażer oczywiście jadę). Bardzo boli mnie pęcherz ale mam tak cały czas od wyjścia ze szpitala. Dominik rozrabia i wcale mi tym nie pomaga, ale to nie jego wina bo nie wie że zadaje mi tym ból i powoduje krwawienie z pęcherza. Ale już niedługo bo dziś 32+5 tc. W środę do ginka do kliniki, zrobi USG, zobaczymy czy mi sie cewnik nie przesunął.
__________________
Dominik na świecie! Mój chłopczyk!!!

aaagga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 13:34   #784
Mravka
Zadomowienie
 
Avatar Mravka
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 738
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez koniakonia Pokaż wiadomość
Hej hej,
za wszystkie wizyty ogromne kciukasy
A mnie chyba te hemoroidy wykończą, znaczenie utrudniają posiedzenia na tronie .

A propos durnych komentarzy to tak jak było z komentowaniem wyglądu tak jest i z imionami, nie wszyscy mają na tyle kultury ,żeby paszczę zamknąć w odpowiednim momencie, nie lubię takich ludzi.Nie wiem, może brak im też empatii.Nina ma nad noskiem naczyniaka płaskiego, pod noskiem też,trochę na nosie , teraz juz nie widać tego mocno, ale jak była Mała to się robiło czerwone i spotykam znajomą i pytanie : a to Jej zniknie nie? bo wygląda nieładnie to rozumiecie co wtedy czuje matka, to tak jakby kogoś z zezem czy inną wadą spytać kiedy to minie itd. I jak tu lubić takie osoby?Ja rozumiem szczerość, ale jeśli widać ,ze to jakaś przypadłość medyczna to kuźwa można pomyśleć trochę, tym bardziej że troski w tym pytaniu nie było słychać
Ludzie naprawde nie maja wyczucia, czasem wystarczy tylko chwile wczesniej pomyslec zanim sie cos palnie. Potem komus jest przykro,a najczesciej ta "niemyslaca" strona nie widzi w ogole problemu. Ja rozumiem,ze szczerosc jest wazna, ale jesli czlowiek nie ma na pewne sprawy wplywu to dobijanie jakimis tekstami jest nie na miejscu
Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83 Pokaż wiadomość
Hej

Obiadek juz podszykowalam, dzis z rosolku pomidorowka i usmazylam nalesniczki z komfitura i serkiem bialym
I juz Was czytam
tak sobie pomyslalam,ze jeszcze nie zdarzylo mi sie zrobic pomidorowej z rosolu,ktory by zostal...bo rosol mi nigdy nie zostaje
Ahh nalesniki tez lubie z serem
Cytat:
Napisane przez koniakonia Pokaż wiadomość
A u nas wyjadamy po imprezach, tzn. jest do wyboru:bigos, golonka, sałatka warzywna, devolaye, rigatoni, schab ze śliwką

Mam więc luz kuchenny,ale jak minie mi leń to muszę pranie zrobić ciuszków malusich
noooo to bigosik wywolal we mnie slinotok;]

Cytat:
Napisane przez Cytrynka_Wawa Pokaż wiadomość
a u nas mały stresik maz poszedl na rozmowę o prace...
poza tym tez nie potrafię zasnąć bez niego u boku nawet jak sie pokłócimy
trzymam kciuki za pozytywna rekrutacje

Podczas porzadkow szafkowych znalazlam ksiazke "pieczone specjaly" chyba zaczne wyprobowywac przepisy na ciasteczka...takie swoje to bardziej smakuja
__________________
"Życie składa się z rzadkich, oddzielonych momentów najwyższego znaczenia i nieskończonej liczby przerw pomiędzy tymi momentami. A ponieważ cienie tych momentów unoszą się w trakcie tych przerw nieustannie wokół nas, więc warto dla nich żyć." J.Wiśniewski
Mravka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 13:51   #785
iw32
Rozeznanie
 
Avatar iw32
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: okolice Poznania
Wiadomości: 666
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez MoniqW Pokaż wiadomość
gosia261282, Aguśkaa83, evvcia_ , Flowerbombka, Jolkaaa, Cytrynka_Wawa dziękuję dziewczyny za miłe słowa o moim brzuszku, to moje pierwsze zdjęcie w ciąży cieszę się, że je zrobiłam - będzie pamiatka i na pewno bede robiła kolejne, moze tym razem się ubiorę



Mała fajnie, że juz jesteś w domu bardzo ci współczuję tego szpitala, mi sie szpitale źle kojarzą i fatalnie się w nich czuje, mam nadzieje, ze szybko mnie po porodzie wypuszczą !


Ja kupiłam płyn Lovi jest promocja w superpharm 19,99 za 1.5 l na proszek tez maja taka cena 1,8kg. Ale jeszcze nie prałam, poczekam az mnie gin w domu posadzi nie bede sie nudzic

---------- Dopisano o 13:32 ---------- Poprzedni post napisano o 13:18 ----------



Tiaaa żeby to było takie proste, choc kto wie moja kolezanka zaszła przy pierwszym podjeściu tyle, że ona ma 25 lat. My sie troszkę musielismy nastarać
Myślę, że nie zawsze wiek odgrywa dużą rolę. Znam młode osoby, które mają problem z zajściem w ciążę i też takie jak ja (lat 37), które zaszły w ciążę za pierwszą próbą

---------- Dopisano o 13:50 ---------- Poprzedni post napisano o 13:46 ----------

Cytat:
Napisane przez DIDA22 Pokaż wiadomość
Heja, mnie trochę nie było bo w sumie od świąt jestem podziębiona i więcej śpię, niż robię cokolwiek innego, ale już wracam do świata żywych.

Aguśkaa83
U nas dziś też pomidorówka, wczoraj rosół, a więc na drugi dzień tradycją już jest barwienie go na czerwono. Tylko nie przepadam za pomidorówką ze śmietaną, wolę bez.


Dziewczyny nie przejmujcie się co mówią inni, dotyczy to każdej sfery życia. Moja mama od dziecka wpajała mi, że jak spotkam na swojej drodze wampira energetycznego (czyt. fałszywą koleżankę, która będzie zatruwała mi głowę) to mam jednym uchem wpuszczać, a drugim wypuszczać, a po skończonej rozmowie delikatnie splunąć za siebie, na znak, że wyrzucam z głowy te złe słowa.

Ludzie jacy są tacy są, z doświadczenia wiem, że koleżanki, które w towarzystwie brylują, i dowalają innym, same mają różnego typu problemy (zwłaszcza emocjonalne), i ich zachowanie to maska, jakaś poza obronna.

Ja mimo tego, że jestem raczej mocnym charakterem, i wolę słuchać niż "gadać" (dlatego mało pisze na forum ), też czasami przeżywam teksty pseudokoleżanek, prawie wszystkie mają dzieci i aktualnie, wszystkie mają "dobre" rady dla mnie, o niebo gorszej od nich bo dopiero będę miała dziecko.

Np. w sobotę na imprezce, moje koleżaneczki (na szczęści mam kilka sprawdzonych przyjaciółek, na które zawsze mogę liczyć) skrytykowały mnie, że prawie od początku ciąży jestem na L4, i dowalały tekstami, czy mi się nie nudzi, bo one zanudziłby się na śmierć, padały teksty, jak to one nie pracowały w czasie ciąży i w ogóle. Nie powiem trochę przykro mi się zrobiło. Przypomniałam im fakt, że przed ciążą pracowałam na prawie 3 etatach, mam ogromne problemy z kręgosłupem (mój ortopeda wskazał na ciążę leżącą), poza tym mam swoje lata, a praca, którą wykonywałam jest tak stresująca, że nie chciałam ryzykować zdrowiem swojego dziecka. Trochę się panny zamknęły, ale generalnie po ich wypowiedziach było widać, że mój przypadek jest szeroko komentowany: zwłaszcza gdy mnie nie ma, po prostu obgadują mnie ile wlezie.

Ale dziewczyny, to jest nasze życie, i naprawdę niech sobie ludzie gadają co chcą, to świadczy tylko o nich. Mądrzy ludzie potrafią zrozumieć każda sytuację i nie komentują głupio kwestii dotyczących zdrowia, imienia, statusu społecznego itp, bo wiedzą, że to może sprawić komuś przykrość.

Sorki za przydługi post, ale tak mi się jakoś zebrało.
Dziewczyny niech moc będzie z nami, za niedługo będziemy miały na świecie małą istotkę, dla której będziemy najważniejsi na świecie, i tylko tow tej chwili się liczy!!!
Nie ma co się przejmować. Zawsze możesz odpowiedzieć ty to ty a ja to ja. Ja ostatnio musiałam się zrobić gruboskórna, niestety przez moją teściową, czasami sama się nie poznaję po moich złośliwych odpowiedziach ale po prostu mam dość czepiania się, komentowania itp. Ja też jestem na zwolnieniu od września i pewnie byłabym już wcześniej gdyby nie to, że miałam wakacje ale to mój wybór, moja potrzeba odpoczynku i moje życie więc jak ktoś tego nie rozumie to trudno

Trzymaj się, będzie dobrze

---------- Dopisano o 13:51 ---------- Poprzedni post napisano o 13:50 ----------

Cytat:
Napisane przez aaagga Pokaż wiadomość
cześć
ja jak zwykle na bieżąco ale się nie odzywająca jak tu nie być na bieżąco jak leżę 20 h na dobę
dziękuję wszystkim dziewczynom za słowa wsparcia, ale ja wcale nie czuje się silna i dzielna, raczej wiecznie narzekająca i stękająca.

Zauważyłam że coraz częściej ogarnia tu co po niektóre panika przed porodem bo już coraz bliżej. Ale powiem wam, że same nie wiecie jak bardzo jesteście silne i jak dużo jesteście w stanie wytrzymać... serio! Dacie radę, bo co innego zrobicie?
Przypomnę tylko, że po nieudanej próbie przetkania mi moczowodu na żywca, jak mnie wywozili na wózku, poinformowali mnie że na następny dzień mam mieć zabieg pod znieczuleniem, a ja rozpacz i w płacz że nie wytrzymam tego bólu do jutra. Okazało się że zabieg miałam 2 dni później i nie miałam wyjścia: musiałam wytrzymać i wytrzymałam. I tak samo każda z was na pewno by też wytrzymała. Cały czas powtarzałam sobie: każdy ból w końcu mija, już niedługo, a za tydzień to już mnie nic nie będzie bolało! I po zabiegu ból minął a ja doceniłam jak piękny jest świat bez bólu.

Dlatego sobie myślę, jak dobrze że przy porodzie między skurczami są przerwy (choć wiem że pod koniec to ich już praktycznie nie ma ale to znak że już niedługo do końca).

Tak w ogóle to jadę dziś zawieźć siuśki na posiew, choć jazda samochodem to męka (jako pasażer oczywiście jadę). Bardzo boli mnie pęcherz ale mam tak cały czas od wyjścia ze szpitala. Dominik rozrabia i wcale mi tym nie pomaga, ale to nie jego wina bo nie wie że zadaje mi tym ból i powoduje krwawienie z pęcherza. Ale już niedługo bo dziś 32+5 tc. W środę do ginka do kliniki, zrobi USG, zobaczymy czy mi sie cewnik nie przesunął.
Trzymam kciuki za Ciebie Jesteś dzielna, oj jesteś
iw32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 13:59   #786
cottonpuma
Rozeznanie
 
Avatar cottonpuma
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez DIDA22 Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie przejmujcie się co mówią inni, dotyczy to każdej sfery życia. Moja mama od dziecka wpajała mi, że jak spotkam na swojej drodze wampira energetycznego (czyt. fałszywą koleżankę, która będzie zatruwała mi głowę) to mam jednym uchem wpuszczać, a drugim wypuszczać, a po skończonej rozmowie delikatnie splunąć za siebie, na znak, że wyrzucam z głowy te złe słowa.

Ludzie jacy są tacy są, z doświadczenia wiem, że koleżanki, które w towarzystwie brylują, i dowalają innym, same mają różnego typu problemy (zwłaszcza emocjonalne), i ich zachowanie to maska, jakaś poza obronna.

Np. w sobotę na imprezce, moje koleżaneczki (na szczęści mam kilka sprawdzonych przyjaciółek, na które zawsze mogę liczyć) skrytykowały mnie, że prawie od początku ciąży jestem na L4, i dowalały tekstami, czy mi się nie nudzi, bo one zanudziłby się na śmierć, padały teksty, jak to one nie pracowały w czasie ciąży i w ogóle. Nie powiem trochę przykro mi się zrobiło. Przypomniałam im fakt, że przed ciążą pracowałam na prawie 3 etatach, mam ogromne problemy z kręgosłupem (mój ortopeda wskazał na ciążę leżącą), poza tym mam swoje lata, a praca, którą wykonywałam jest tak stresująca, że nie chciałam ryzykować zdrowiem swojego dziecka. Trochę się panny zamknęły, ale generalnie po ich wypowiedziach było widać, że mój przypadek jest szeroko komentowany: zwłaszcza gdy mnie nie ma, po prostu obgadują mnie ile wlezie.
Też się spotkałam zarówno z tym pojęciem jak i takimi osobami. Obecnie mam problem z tzw wspólną znajomą, której niespecjalnie lubię, ale ciągnie się za naprawdę symapatycznymi osobami w zestawie.
Sama się chwali i obnosi z tym, jaka to ona nie jest idealna i sympatyczna, ale tak naprawdę jest złośliwa i musi być najważniejsza w towarzystwie, ja to widzę, a inni zakładają, że "ona po prostu taka jest" i akceptują ją.
Chwali się rzeczami naprawdę głupimi, np w jaki sposób i w jakiej kolejności sprząta, co na obiad było i jak to zrobiła, czy osiągnięciami w nauce (aczkolwiek w prywatnej szkółce, której to jeszcze nikt nie oblał...)
Tak jak piszesz, nie dyskutuję z nią na tematy drażliwe i prywatne, kiwam głową i zapominam. Ale wiem, że jest najgłupsza z towarzystwa i ma potrzebę wykazania się, często kosztem innych, więc niech sobie poużywa a w domku płacze nad swoją osobą.

Cytat:
Napisane przez aaagga Pokaż wiadomość
cześć
ja jak zwykle na bieżąco ale się nie odzywająca jak tu nie być na bieżąco jak leżę 20 h na dobę
dziękuję wszystkim dziewczynom za słowa wsparcia, ale ja wcale nie czuje się silna i dzielna, raczej wiecznie narzekająca i stękająca.

Zauważyłam że coraz częściej ogarnia tu co po niektóre panika przed porodem bo już coraz bliżej. Ale powiem wam, że same nie wiecie jak bardzo jesteście silne i jak dużo jesteście w stanie wytrzymać... serio! Dacie radę, bo co innego zrobicie?
Przypomnę tylko, że po nieudanej próbie przetkania mi moczowodu na żywca, jak mnie wywozili na wózku, poinformowali mnie że na następny dzień mam mieć zabieg pod znieczuleniem, a ja rozpacz i w płacz że nie wytrzymam tego bólu do jutra. Okazało się że zabieg miałam 2 dni później i nie miałam wyjścia: musiałam wytrzymać i wytrzymałam. I tak samo każda z was na pewno by też wytrzymała. Cały czas powtarzałam sobie: każdy ból w końcu mija, już niedługo, a za tydzień to już mnie nic nie będzie bolało! I po zabiegu ból minął a ja doceniłam jak piękny jest świat bez bólu.

Dlatego sobie myślę, jak dobrze że przy porodzie między skurczami są przerwy (choć wiem że pod koniec to ich już praktycznie nie ma ale to znak że już niedługo do końca).

Tak w ogóle to jadę dziś zawieźć siuśki na posiew, choć jazda samochodem to męka (jako pasażer oczywiście jadę). Bardzo boli mnie pęcherz ale mam tak cały czas od wyjścia ze szpitala. Dominik rozrabia i wcale mi tym nie pomaga, ale to nie jego wina bo nie wie że zadaje mi tym ból i powoduje krwawienie z pęcherza. Ale już niedługo bo dziś 32+5 tc. W środę do ginka do kliniki, zrobi USG, zobaczymy czy mi sie cewnik nie przesunął.
Podpisuję się rękami i nogami, jako nerkowiec też przerobiłam dlubanie w nerce bez znieczulenia i myślałam, że umrę, ale ból kiedyś mija - to podtrzymuje na duchu.
Co prawda nie rodziłam, ale znam dziewczynę którea rodziła i dziecko i ogromny kamień nerkowy i powiedziała ona, cytuję "WOLĘ RODZIĆ DZIECKO PIĘCIOKILOWE BEZ ZNIECZULENIA NIŻ JEDNEGO KAMYKA!"
także optymistycznie dziewczęta, będzie łatwo!
__________________
Lena, 23.04.2012
http://fajnamama.pl/suwaczki/mt7d3kh/
cottonpuma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:05   #787
MoniqW
Raczkowanie
 
Avatar MoniqW
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 266
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez iw32 Pokaż wiadomość
Myślę, że nie zawsze wiek odgrywa dużą rolę. Znam młode osoby, które mają problem z zajściem w ciążę i też takie jak ja (lat 37), które zaszły w ciążę za pierwszą próbą
Na pewno masz rację ale taki własnie znam przypadek, pozostali moi znajomi bez wzgledu na wiek musieli sie jednak troszke natrudzić. Ja po pierwszym poronieniu zanim zabrałam sie kolejny raz minął prawie rok i nic ... aż przyszły wakacje i zrobiłam sobie przerwe z lekami, terminami, testami i pojechaliśmy na wakacje
Lekarz jak sie u niego pojawiłam stwierdził - widać tak było trzeba
__________________
14.04.2012 g.12.35 Wiktor
MoniqW jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:07   #788
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez MoniqW Pokaż wiadomość
Tiaaa żeby to było takie proste, choc kto wie moja kolezanka zaszła przy pierwszym podjeściu tyle, że ona ma 25 lat. My sie troszkę musielismy nastarać
Sama mam 25 lat... a udało się po ponad pół roku
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:10   #789
iw32
Rozeznanie
 
Avatar iw32
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: okolice Poznania
Wiadomości: 666
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez MoniqW Pokaż wiadomość
Na pewno masz rację ale taki własnie znam przypadek, pozostali moi znajomi bez wzgledu na wiek musieli sie jednak troszke natrudzić. Ja po pierwszym poronieniu zanim zabrałam sie kolejny raz minął prawie rok i nic ... aż przyszły wakacje i zrobiłam sobie przerwe z lekami, terminami, testami i pojechaliśmy na wakacje
Lekarz jak sie u niego pojawiłam stwierdził - widać tak było trzeba
Też niestety miałam poronienie w zeszłym roku (na nieszczęście nie samoistne więc na dodatek jeszcze zabieg w szpitalu) a po trzech miesiącach(kiedy mogliśmy znowu próbować) udało się znowu za pierwszym razem ( nie ukrywam, że za każdym razem stosowałam testy owulacyjne bo pewnie bez tego byśmy nie utrafili w dni płodne - brak chęci, zmęczenie, częste wyjazdy mojego męża itp. itd.). Teraz się śmieję, że mogę służyć jako źródło otuchy dla moich koleżanek, że nie jest jeszcze za późno na dzidziusia
iw32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:11   #790
DIDA22
Raczkowanie
 
Avatar DIDA22
 
Zarejestrowany: 2005-02
Lokalizacja: Zawsze tam gdzie Ty...
Wiadomości: 214
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez MoniqW Pokaż wiadomość
Na pewno masz rację ale taki własnie znam przypadek, pozostali moi znajomi bez wzgledu na wiek musieli sie jednak troszke natrudzić. Ja po pierwszym poronieniu zanim zabrałam sie kolejny raz minął prawie rok i nic ... aż przyszły wakacje i zrobiłam sobie przerwe z lekami, terminami, testami i pojechaliśmy na wakacje
Lekarz jak sie u niego pojawiłam stwierdził - widać tak było trzeba
Ja to nazywam "iskrą bożą", to dziecko decyduje kiedy chce przyjść na świat, a nie na odwrót. Ale to taka moja teoria.

Jak patrzę, na znajomych, to dzieci bezproblemowo pojawiały się w związkach, w których nie było tzw. parcia na dziecko. Natomiast w związkach, w których bardzo mocno starano się o dziecko, trudności z zajściem były/są.
DIDA22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:20   #791
koniakonia
Zakorzenienie
 
Avatar koniakonia
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 222
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Ja też z tych co "zaskakują " bardzo łatwo,obydwie ciążę w pierwszym miesiącu starań, (29 lat i 31) to że płodność z wiekiem kobiet maleje to jest to jest fakt biologiczny, ale oczywiście jest jeszcze milion czynników wpływających na płodność np. stan zdrowia szeroko pojęty
Na bank źle działa stres, niezależnie od przyczyn ( organizm jakby się broni przed ciążą gdy jest niesprzyjający klimat , więc jak ktoś się stresuje nieudanymi próbami to się kółko nakręca
koniakonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:23   #792
Cytrynka_Wawa
Zakorzenienie
 
Avatar Cytrynka_Wawa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 6 487
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Sama mam 25 lat... a udało się po ponad pół roku
ja mam 28 lat i rok czasu sie staraliśmy
__________________
Cytrynka_Wawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:43   #793
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Wrocilam od lekarza.Mam zwolnienie na 2 tygodnie Oby przeszlo przez ten czas.I dostalam masc zamiast paracetamolu o dziwo.

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Moja kolezanka jak jej powiedzialam ze nasza cora bedzie sie nazywac Julia Viktoria to zrobila taka mine i spytala czy napewno, jak zobaczyla tylko moj wzrok to zaczela wykrecac, ze nie ze ladne imie i w ogole ale ona by tak nie nazwala.... a jej syn nazywa sie Julius
Moja corka jest Wiktoria Julia...

Cytat:
Napisane przez koniakonia Pokaż wiadomość
A jeszcze a propos cen leków...i że my w ciąży płacimy to jednak musimy przyznać,że nasze koleżanki z Wysp prawie wszystkie jeszcze pracują, a my już prawie wszystkie na l4 każda wie ile dostaje chorobowego i jakbyśmy pracowały to jednak na dużo leków by te pieniądze starczyły ....
no i takich różnic jest wiele, wiadomo dobrze nie jest u nas, ale musimy przyznać ,że my tamte kraje dopiero gonimy .....
U mnie to była taka drobnostka, ale sądzę ,że ta dziewczyna to by się nie powstrzymała przed durnym komentarzem , nawet jakby chodziło o coś gorszego.
No nie wszystko jest tu takie super.Opieka lekarska jednak mysle w Polsce lepsza.I za zwolnienia tez lepiej placa.


Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Sama mam 25 lat... a udało się po ponad pół roku
Ja przy pierwszym dziecku...od pierwszego razu,kiedy guma pekla Przy drugim po dwoch m-cach.
__________________
We all find time to do what we really want to do...

Edytowane przez gosia261282
Czas edycji: 2012-01-16 o 14:46
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:45   #794
Jolkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Jolkaaa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 11 683
GG do Jolkaaa
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7



miałam dzisiaj wizytę, ale bez USG i nie wiem ile mój maluch waży
poza tym wynik z glukozy jak najbardziej wporządku
ale niestety mam jakąś infekcje lekarz przepisał mi globulki 2 razy dziennie i maść też 2 razy dziennie masakra

co do kg przytyłam od ostatniej wizyty 1kg wcześniej miałam 70kg a dziś 71kg cieszy mnie to

szukałam na mieście jakiś koszul, ale nic nie mogę znaleźć więc jednak zamawiam z allegro.
Na obiadek miałam ochotę na zapiekane, ale miałam mały wypadek poparzyłam sobie całą prawą rękę dotknęłam blachy z piekarnika (nagrzany był do 200stopni) piecze mnie jak cholera ledwo pisze i z tego wszystkiego zjadłam ją zimną bo wystygła z nerwów i wogóle

idę Was nadrabiać, ale nie wiem czy da radę pisać najwyżej lewą
__________________
01.10.2011r. - Nasz Ślub

MICHAŁEK



WYMIANA
Jolkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:47   #795
lena_mi
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 187
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Nikii89 Pokaż wiadomość
za Twego TŻ i jego rozmowę

A ja dziś na obiad mam rosołek, kluski i kurczaka sałatkę wezmę jakąś ze słoika z piwnicy

Ale coś pizza za mną chodzi może jutro zrobię

Jaki proszek polecacie aby wyprać ubranka dla dziecka??
Wczoraj w końcu wzięłam ciuszki jakie mama miała odłożone i jutro zamierzam prać.
ja mam proszek Dzidziuś, już w nim prałam - ma bardzo delikatny zapach
__________________
lena_mi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:49   #796
Jolkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Jolkaaa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 11 683
GG do Jolkaaa
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Cytrynka_Wawa Pokaż wiadomość
MoniqW i Jolka super brzuszki
dziękuję
__________________
01.10.2011r. - Nasz Ślub

MICHAŁEK



WYMIANA
Jolkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:52   #797
lena_mi
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 187
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez DIDA22 Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie przejmujcie się co mówią inni, dotyczy to każdej sfery życia. Moja mama od dziecka wpajała mi, że jak spotkam na swojej drodze wampira energetycznego (czyt. fałszywą koleżankę, która będzie zatruwała mi głowę) to mam jednym uchem wpuszczać, a drugim wypuszczać, a po skończonej rozmowie delikatnie splunąć za siebie, na znak, że wyrzucam z głowy te złe słowa.

Ludzie jacy są tacy są, z doświadczenia wiem, że koleżanki, które w towarzystwie brylują, i dowalają innym, same mają różnego typu problemy (zwłaszcza emocjonalne), i ich zachowanie to maska, jakaś poza obronna.

Ja mimo tego, że jestem raczej mocnym charakterem, i wolę słuchać niż "gadać" (dlatego mało pisze na forum ), też czasami przeżywam teksty pseudokoleżanek, prawie wszystkie mają dzieci i aktualnie, wszystkie mają "dobre" rady dla mnie, o niebo gorszej od nich bo dopiero będę miała dziecko.

Np. w sobotę na imprezce, moje koleżaneczki (na szczęści mam kilka sprawdzonych przyjaciółek, na które zawsze mogę liczyć) skrytykowały mnie, że prawie od początku ciąży jestem na L4, i dowalały tekstami, czy mi się nie nudzi, bo one zanudziłby się na śmierć, padały teksty, jak to one nie pracowały w czasie ciąży i w ogóle. Nie powiem trochę przykro mi się zrobiło. Przypomniałam im fakt, że przed ciążą pracowałam na prawie 3 etatach, mam ogromne problemy z kręgosłupem (mój ortopeda wskazał na ciążę leżącą), poza tym mam swoje lata, a praca, którą wykonywałam jest tak stresująca, że nie chciałam ryzykować zdrowiem swojego dziecka. Trochę się panny zamknęły, ale generalnie po ich wypowiedziach było widać, że mój przypadek jest szeroko komentowany: zwłaszcza gdy mnie nie ma, po prostu obgadują mnie ile wlezie.

Ale dziewczyny, to jest nasze życie, i naprawdę niech sobie ludzie gadają co chcą, to świadczy tylko o nich. Mądrzy ludzie potrafią zrozumieć każda sytuację i nie komentują głupio kwestii dotyczących zdrowia, imienia, statusu społecznego itp, bo wiedzą, że to może sprawić komuś przykrość.

Sorki za przydługi post, ale tak mi się jakoś zebrało.
Dziewczyny niech moc będzie z nami, za niedługo będziemy miały na świecie małą istotkę, dla której będziemy najważniejsi na świecie, i tylko tow tej chwili się liczy!!!
__________________
lena_mi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:53   #798
Jolkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Jolkaaa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 11 683
GG do Jolkaaa
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez monika_krk Pokaż wiadomość
super, wrzuć, przyda się też czytam, ale prenumeraty nie zamawiałam...



tak mi wylicza aplikacja kalendarz ciąży na Iphonie wg OM i sprawdzałam też na tej stronie haczewski i tam też tak jest...od OM mam dziś 28t6d więc ostatni dzień 29 tygodnia i jutro zaczynam 30 tc to tak na mój rozum, ale się nie upieram
no ja też sama nie wiem bo lekarz wylicza mi inaczej, położna inaczej
internet tak samo jak lekarz
a ja sama według obliczeń mam dziś 29tc1dzień
__________________
01.10.2011r. - Nasz Ślub

MICHAŁEK



WYMIANA
Jolkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:53   #799
koniakonia
Zakorzenienie
 
Avatar koniakonia
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 222
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez lena_mi Pokaż wiadomość
ja mam proszek Dzidziuś, już w nim prałam - ma bardzo delikatny zapach
ja zaraz ten zapaszek poczuję
koniakonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:54   #800
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 325
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez aaagga Pokaż wiadomość
cześć
ja jak zwykle na bieżąco ale się nie odzywająca jak tu nie być na bieżąco jak leżę 20 h na dobę
dziękuję wszystkim dziewczynom za słowa wsparcia, ale ja wcale nie czuje się silna i dzielna, raczej wiecznie narzekająca i stękająca.

Zauważyłam że coraz częściej ogarnia tu co po niektóre panika przed porodem bo już coraz bliżej. Ale powiem wam, że same nie wiecie jak bardzo jesteście silne i jak dużo jesteście w stanie wytrzymać... serio! Dacie radę, bo co innego zrobicie?
Przypomnę tylko, że po nieudanej próbie przetkania mi moczowodu na żywca, jak mnie wywozili na wózku, poinformowali mnie że na następny dzień mam mieć zabieg pod znieczuleniem, a ja rozpacz i w płacz że nie wytrzymam tego bólu do jutra. Okazało się że zabieg miałam 2 dni później i nie miałam wyjścia: musiałam wytrzymać i wytrzymałam. I tak samo każda z was na pewno by też wytrzymała. Cały czas powtarzałam sobie: każdy ból w końcu mija, już niedługo, a za tydzień to już mnie nic nie będzie bolało! I po zabiegu ból minął a ja doceniłam jak piękny jest świat bez bólu.

Dlatego sobie myślę, jak dobrze że przy porodzie między skurczami są przerwy (choć wiem że pod koniec to ich już praktycznie nie ma ale to znak że już niedługo do końca).

Tak w ogóle to jadę dziś zawieźć siuśki na posiew, choć jazda samochodem to męka (jako pasażer oczywiście jadę). Bardzo boli mnie pęcherz ale mam tak cały czas od wyjścia ze szpitala. Dominik rozrabia i wcale mi tym nie pomaga, ale to nie jego wina bo nie wie że zadaje mi tym ból i powoduje krwawienie z pęcherza. Ale już niedługo bo dziś 32+5 tc. W środę do ginka do kliniki, zrobi USG, zobaczymy czy mi sie cewnik nie przesunął.
Pewnie ze damy rade, kto jak nie my?
Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
Wrocilam od lekarza.Mam zwolnienie na 2 tygodnie Oby przeszlo przez ten czas.I dostalam masc zamiast paracetamolu o dziwo.



Moja corka jest Wiktoria Julia...




No nie wszystko jest tu takie super.Opieka lekarska jednak mysle w Polsce lepsza.I za zwolnienia tez lepiej placa.




Ja przy pierwszym dziecku...od pierwszego razu,kiedy guma pekla Przy drugim po dwoch m-cach.
o prosze
Cytat:
Napisane przez Jolkaaa Pokaż wiadomość


miałam dzisiaj wizytę, ale bez USG i nie wiem ile mój maluch waży
poza tym wynik z glukozy jak najbardziej wporządku
ale niestety mam jakąś infekcje lekarz przepisał mi globulki 2 razy dziennie i maść też 2 razy dziennie masakra

co do kg przytyłam od ostatniej wizyty 1kg wcześniej miałam 70kg a dziś 71kg cieszy mnie to

szukałam na mieście jakiś koszul, ale nic nie mogę znaleźć więc jednak zamawiam z allegro.
Na obiadek miałam ochotę na zapiekane, ale miałam mały wypadek poparzyłam sobie całą prawą rękę dotknęłam blachy z piekarnika (nagrzany był do 200stopni) piecze mnie jak cholera ledwo pisze i z tego wszystkiego zjadłam ją zimną bo wystygła z nerwów i wogóle

idę Was nadrabiać, ale nie wiem czy da radę pisać najwyżej lewą
zazdroszcze wagi i wspolczuje wypadku z reka
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:55   #801
Jolkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Jolkaaa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 11 683
GG do Jolkaaa
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Dziewczyny Wasi tz tez nie dotykaja brzuszka? Moj caluje, mowi do niego, ale nie chce trzymac np reki na brzuchu, twierdzac ze mala sie go boi (uspokaja sie zaraz jak sie reke przylozy, ale to i jak ja przyloze sie uspokaja....) i dzisiaj mi powiedzial, ze mu smutno, ze ja ciagle ja czuje, mam z nia kontakt a on dopiero jak sie urodzi bedzie mial ... i ze dlatego tak nie dotyka brzucha, nie czeka na kopniaki bo wie ze nie dostanie az poczulam sie winna, ze to ja jestem w ciazy a nie on ...
mój malucha poczuł kilka razy i to tak delikatnie, a co mały zaczyna kopać ja mówie do TŻta żeby położył rękę bo kopie to co on kładzie to maluch przestaje i tak jest zawsze. Na to ja, żeby trzymał dłużej aż zacznie kopać to trzyma i trzyma i trzyma a mały uparty i nic
__________________
01.10.2011r. - Nasz Ślub

MICHAŁEK



WYMIANA
Jolkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:55   #802
lena_mi
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 187
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Jolka trzymam kciuki za szybkie wyleczenie infekcji ! Dobrze, że z glukozą ok
A łapkę koniecznie pod zimną wodę, albo zimne okłady.. Oj ja nie znoszę oparzeń, jako dziecko byłam w szpitalu od poparzenia i do tej pory mam uraz;/
__________________
lena_mi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:57   #803
MoniaHan
Wtajemniczenie
 
Avatar MoniaHan
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 2 481
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Jolkaaa Pokaż wiadomość


miałam dzisiaj wizytę, ale bez USG i nie wiem ile mój maluch waży
poza tym wynik z glukozy jak najbardziej wporządku
ale niestety mam jakąś infekcje lekarz przepisał mi globulki 2 razy dziennie i maść też 2 razy dziennie masakra

co do kg przytyłam od ostatniej wizyty 1kg wcześniej miałam 70kg a dziś 71kg cieszy mnie to

szukałam na mieście jakiś koszul, ale nic nie mogę znaleźć więc jednak zamawiam z allegro.
Na obiadek miałam ochotę na zapiekane, ale miałam mały wypadek poparzyłam sobie całą prawą rękę dotknęłam blachy z piekarnika (nagrzany był do 200stopni) piecze mnie jak cholera ledwo pisze i z tego wszystkiego zjadłam ją zimną bo wystygła z nerwów i wogóle

idę Was nadrabiać, ale nie wiem czy da radę pisać najwyżej lewą
infekcje wyleczysz pewnie, najwazniejsze ze wszystko dobrze ogolnie.
a co do poparzonej reki, to wlozylas ja pod zimna wode na jakies 10min po poparzeniu??
__________________
Hania 14.03.2012


http://www.suwaczek.pl/cache/99ac688358.png
MoniaHan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:57   #804
koniakonia
Zakorzenienie
 
Avatar koniakonia
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 222
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
Wrocilam od lekarza.Mam zwolnienie na 2 tygodnie Oby przeszlo przez ten czas.I dostalam masc zamiast paracetamolu o dziwo.



Moja corka jest Wiktoria Julia...



No nie wszystko jest tu takie super.Opieka lekarska jednak mysle w Polsce lepsza.I za zwolnienia tez lepiej placa.




Ja przy pierwszym dziecku...od pierwszego razu,kiedy guma pekla Przy drugim po dwoch m-cach.
nigdzie nie jest tak pięknie,żeby nie mogło być lepiej

Szkoda ,że z tą ręką jeszcze nie jest ok, ale w sumie lepiej to teraz porządnie wyleczyć , bo przy dziecku tez ręce się męczą
koniakonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 14:58   #805
kubusewa
Zakorzenienie
 
Avatar kubusewa
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: tutaj
Wiadomości: 5 264
Wyślij wiadomość przez MSN do kubusewa
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Witam
Cytat:
Napisane przez Jolkaaa Pokaż wiadomość
mój malucha poczuł kilka razy i to tak delikatnie, a co mały zaczyna kopać ja mówie do TŻta żeby położył rękę bo kopie to co on kładzie to maluch przestaje i tak jest zawsze. Na to ja, żeby trzymał dłużej aż zacznie kopać to trzyma i trzyma i trzyma a mały uparty i nic
u mnei to standard .. dlatego ja to wykorzystuje jak chce zasnac wieczorem
__________________
kubusewa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 15:00   #806
lena_mi
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 187
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Mravka, Jolka, MoniqW śliczne spore brzuszki))
a balbinka Ty za to masz malutki i pewnie dzięki temu Ci wygodniej! nie martw się rozstępami, chyba prawie każdą z nas to czeka..

---------- Dopisano o 15:00 ---------- Poprzedni post napisano o 14:59 ----------

Cytat:
Napisane przez koniakonia Pokaż wiadomość
ja zaraz ten zapaszek poczuję
oo pranko się szykuje?
na mnie czeka prasowanie...;0


gosia mam nadzieję, że uda Ci się wyleczyć łapkę jak najszybciej? A bardzo jeszcze boli? uciążliwe to jest?
__________________

Edytowane przez lena_mi
Czas edycji: 2012-01-16 o 15:01
lena_mi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 15:01   #807
aaagga
Raczkowanie
 
Avatar aaagga
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 381
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

to się jeszcze pochwalę że przyszły mi właśnie 2 pieluszki wielorazowe z allegro o takie:
http://allegro.pl/pieluszki-wieloraz...057963277.html
i jestem bardzo zadowolona, bo wyglądają na porządne. No i są bambusowe w środku a na zewnątrz milusi PUL (minkee) czyli oddychający ale nie przepuszczający wilgoci materiał. No i do środka zamiast tej wkładki można zakładać tetrę.
Nie żebym była jakąś ekofanatyczką (co do końca nie jest takie złe tylko okropnie meczące i kosztowne) ale chcę spróbować jak takie pieluszki będą się sprawować a poza tym są takie milusie że sama bym sobie w takiej bieliźnie pochodziła

No i ponieważ mama mnie ubezpieczyła dodatkowo w PZU to przyszło mi 360 zł za 8 dni szpitala i karta apteczna na 200 zł (niech sobie ta kasę trzymają, ja wole być zdrowa - ale skoro się należy ...) no i się już zwróciło co mama na mnie łoży (od października po 50 zł, bez karencji). A karta apteczna nie powiem przyda się, a mamie może coś kupię za to że za mnie to wszystko załatwia.

__________________
Dominik na świecie! Mój chłopczyk!!!

aaagga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 15:02   #808
Jolkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Jolkaaa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 11 683
GG do Jolkaaa
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
zazdroszcze wagi i wspolczuje wypadku z reka
położna powiedziała, że waga jest super a ja na to, że pewnie przy końcu podskoczy jak cholera

a z ręką masakra tak piecze

ja to wogóle dzisiaj mam jakiegoś pecha 3razy się potknęłam, ziemniaki jak odcedzałam to wyleciały mi wszystkie do zlewu...;/
__________________
01.10.2011r. - Nasz Ślub

MICHAŁEK



WYMIANA
Jolkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 15:03   #809
Cytrynka_Wawa
Zakorzenienie
 
Avatar Cytrynka_Wawa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 6 487
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez lena_mi Pokaż wiadomość
ja mam proszek Dzidziuś, już w nim prałam - ma bardzo delikatny zapach
ja mam proszek Bobas i jest ok jesli chodzi o zapach
__________________
Cytrynka_Wawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-16, 15:08   #810
Jolkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Jolkaaa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 11 683
GG do Jolkaaa
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez lena_mi Pokaż wiadomość
Jolka trzymam kciuki za szybkie wyleczenie infekcji ! Dobrze, że z glukozą ok
A łapkę koniecznie pod zimną wodę, albo zimne okłady.. Oj ja nie znoszę oparzeń, jako dziecko byłam w szpitalu od poparzenia i do tej pory mam uraz;/
Dziękuję
ja też nie znosze oparzeń rękę wsadziłam pod zimną wodą ale ileż można trzymałam dosyć długo.

---------- Dopisano o 15:07 ---------- Poprzedni post napisano o 15:05 ----------

Cytat:
Napisane przez MoniaHan Pokaż wiadomość
infekcje wyleczysz pewnie, najwazniejsze ze wszystko dobrze ogolnie.
a co do poparzonej reki, to wlozylas ja pod zimna wode na jakies 10min po poparzeniu??
masakra z tymi infekcjami, szczerze mam dość ich
tak włożyłam ulga była, ale teraz dalej piecze i jest moment że jest ok a za chwile piecze jak skurczybyk

---------- Dopisano o 15:08 ---------- Poprzedni post napisano o 15:07 ----------

Cytat:
Napisane przez lena_mi Pokaż wiadomość
Mravka, Jolka, MoniqW śliczne spore brzuszki))
a balbinka Ty za to masz malutki i pewnie dzięki temu Ci wygodniej! nie martw się rozstępami, chyba prawie każdą z nas to czeka..
dziękuję
__________________
01.10.2011r. - Nasz Ślub

MICHAŁEK



WYMIANA
Jolkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:35.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.