Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7 - Strona 71 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-01-22, 19:22   #2101
Roksape
Zadomowienie
 
Avatar Roksape
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: LHR ;)
Wiadomości: 1 428
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Hej!

Mój synio już śpi. Nie bardzo mi się to podoba, bo coraz wcześniej chodzi spać i coraz wcześniej wstaje Nie chce już w dzień zbytnio spać, ale on jest taki skręcony, cały dzień w biegu i zwyczajnie sam się męczy. A tak była drzemka i się ładnie bawił. Teraz od południa tylko marudzi, zresztą z tego wszystkiego nabił sobie dzisiaj guza koło oka a później drugi raz się uderzył. Na szczęście ten drugi raz to już nie tak mocno, tyle tylko, że zamiast ręką odepchnąć drzwi, żeby się szerzej otworzyły to zrobił to głową i stąd problem. Nie wiem co go naszło żeby akurat tak zrobić

Widzę, że cisza dziś cały dzień

My dzisiaj ulepiliśmy dwa bałwany bo dopadało śniegu. Mąż zrobił mini zjazd dla Maćka i upchaliśmy worek do jazdy. Był prze szczęśliwy z nowej zabawy. Nawet sami z mężem zjechaliśmy po razie hehe najlepsze wspomnienie z dzieciństwa to ślizg na workach. Nie to co teraz te jabłka :p

---------- Dopisano o 19:22 ---------- Poprzedni post napisano o 19:18 ----------

mag z tą policją to następnym razem dzwoń jak będą się bić. Najwyraźniej jeszcze nie dostali jakiego kolwiek upomnienia i pozwalają sobie na wszystko. Może akurat policja spróbuje być dyskretna. A jak będą pod wpływem to może jeszcze bardziej im się ''oberwie''. Może jak się trochę ich przestraszy to się uspokoją zwłaszcza, że są na wynajmie. Albo interwencja do właściciela mieszkania żeby coś zrobił. Chętnych do wynajmu jest wiele, może akurat na kogoś lepszego popadnie.
__________________
27.07.2009 Maciuś
8.03.2012 Basia
9.11.2014 Oleńka
Roksape jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 19:52   #2102
tynka88
Zadomowienie
 
Avatar tynka88
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 1 549
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

my wrocilismy od rodziców, troche sie dozywiłam ,bo mama zrobiła pyszny obiadek-udka, zielona fasolka, marcheweczka ,ale moje zatoki daja mi popalic, ledwo oddycham, chce mi sie kichac a nie moge , oczy mam czerwone i z nosa leci mi wodnisty katar, ale dam rade

z koscioła nic nie wyszlo, bo podjechalismy do tego co zawsze a tam jakies uroczystosci 3 autokary ,masa ludzie i nie ma gdzie siasc, mielismy isc do drugiego, ale jak wysiadalam wdepnełam w kaluże po kostki i całe buty mi przemokły i znowu nic z tego.

co do wielkosci naszych dzieci, to na tym etapie to one rosna indywidualnie w swoim tempie tak mi sie wydaje i odchylenia 2 tygodnie w ta czy w ta o niczym nie swiadcza, tak mysle.
Jedna moja kolezanka o czasie urodziła chlopca 2400 a druga ponad 4 i wszystko jest ok.

aaagga bardzo ładnie wygladasz
mam podobna bluzeczke i tak marginesie od zawsze podobał mi sie motyw rozany, mam kilka bluzek podobnych do twojej, zaslony, firanki, dywan, posciel, nawet szafke i lampke z takim motywem
zapomnialam miedzy innymi o chlebaku
__________________
26.03.2012 Mateuszek
21.09.2014 Piotruś




Edytowane przez tynka88
Czas edycji: 2012-01-22 o 19:53
tynka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 20:16   #2103
lena_mi
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 187
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83 Pokaż wiadomość
Ja tez z ta podusia do karmienia juz rozne rzeczy robie
I miedzy nogi i pod brzuch troszke, juz kombinuje jak sie da...
Ale ogolnie zle spie, budze sie pare razy i nie wiem co ja robie ale zasypiam na boku a budze sie na plecach. I dzis z tego powodu, ze maz malowal sypialnie, spalam z mama w duzym pokoju, to za kazdym razem jak chcialam wstac siku prosilam mame zeby mi pomogla zejsc z lozka bo tak mnie boli kregoslup krzyzowy, a pozycja na plecach jest dla mnie na tyle straszna ze nie moge nawet nogi zdjac z lozka zeby wstac. Wiec dzis biedna moja mama wstawala za kazdym razem i mi nogi sciagala, obracala na bok i podnosila. Ja nia tylko kierowalam co i jak ma robic. Tak boli, ze juz nie moge Ale jeszcze troszke, przy Filipku tak samiutko mnie bolal kregoslup. No a do tego jeszcze ten bol pod zebrami, no i rwa w lewym posladku
Ale pocieszam sie, po porodzie (nie od razu) ale mijaja wszystkie te dolegliwosci.
No mnie ten ból w żebrach najbardziej dokucza..
A Ty jeszcze rwę masz do tego wszystkiego.. Mnie rwa odstatnio odpuściła (ciekawe kiedy wróci )
Musimy się Kochana trzymac i dalej kombinowac z poduchami


Cytat:
Napisane przez koniakonia Pokaż wiadomość
Hej, usg to pewnie do podglądu sytuacji używają
http://fajnamama.pl/obracanie-dziecka/

ja czytałam,że jest to dość ryzykowne działanie i dlatego rzadko się to przeprowadza.Gdyby to było takie proste to wszyscy by dziećmi machali w brzuchu , a nie robili cesarek przy złym ułożeniu/
dokładnie, mnie przez chwilkę tylko tarmosił ten lekarz i delikatnie, ale nie było to przyjemne, przypuszczam żeby zmienic położenie dzieciaczka nieźle trzebaby było pokombinowac. Bałabym się.

koniakonia miałam pytac - miałaś cesarkę z powodu paciorkowca czy z innego powodu?


aaaga ślicznie wyglądasz a odlew słodki
__________________

Edytowane przez lena_mi
Czas edycji: 2012-01-22 o 20:22
lena_mi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 20:16   #2104
MoniaHan
Wtajemniczenie
 
Avatar MoniaHan
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 2 481
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
Ale cisza dzisiaj.Chyba przewaznie w weekend jest tu ciszej.My niedawno wrocilismy z kosciola.A teraz bedziemy grac w jakies planszowki.
Ale mam dzisiaj ochote caly czas na slodycze,normalnie grzesze tyle juz zjadlam slodkiego
Czytalyscie jakas fajna ksiazke ostatnio?Cos godnego polecenia?Chce sobie jakies ksiazki zamowic,bo niedlugo czeka mnie duzo tyg w domu i nie wiem na co sie zdecydowac.Myslalam,zeby kupic"Musimy porozmawiac o Kevinie".Wiem,ze jest tez film.Zna to ktos?Ksiazka kosztuje 10 f i nie wiem czy jest warta swojej ceny.
ja przewaznie czytam kilka ksiazek, wiec na polce nocnej obok lampki zawsze lezy kupka ksiazek. wczesniej wypozyczalam z biblioteki, a ze glowy do tytulow ksiazek tak samo jak fimow nie mam, wiec sobie nie przypomne. ale teraz czytam:
1. 'Catching Babies' Sheena Byrom (o poloznej ktora opisuje historie troche swoja, troche rodzin dzieciaczkow ktorymi sie opiekowala, dosc fajna ksiazka.
2. Martyny Wojciechoweskiej 'Kobieta na krancu swiata' bo programu w tv nie widzialam, nie mam polskiej tv.
3. no i oczywiscie 'Jezyk niemowlat' ktore mamy na naszej poczcie.

a czytalas don nad rozlewiskiem i kolejne tego czesci?

o kurcze gosia przeczytalam opis 'musimy porozmawiac o kevinie', to dosc ciezkie (ale pewnie ciekawe) jak dla mnie, mimo ze jestem po resocjalizacji, ale teraz preferuje lekka dosc lekture.
__________________
Hania 14.03.2012


http://www.suwaczek.pl/cache/99ac688358.png

Edytowane przez MoniaHan
Czas edycji: 2012-01-22 o 20:23
MoniaHan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 20:25   #2105
lena_mi
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 187
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

uciekam, bo znów bolą mnie żebra;((( Miłego wieczorku dziewczynki
__________________
lena_mi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 20:29   #2106
anagat
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 003
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Ja się melduję w nowej części Od czasu do czasu będę o sobie przypominać
Jutro zaczynam 30 tydzień

Nadal o ciąży przypominają mi właściwie tylko skurcze przepowiadające.. częste i liczne , bezustanne kopanie małego i od czasu do czasu bóle pleców.
Brzuch nie jest duży.
Moi współpracownicy (co niektórzy) nadal zapominają, że jestem w ciąży.

Od czasu do czasu nadal dyżuruję, a pracować będę jeszcze 6 tygodni
Potem urlopik 3 tyg i macierzyński 2 przed terminem.

Humor mi dopisuje, życie intymne w rozkwicie , a głowę mi i mężowi zajmuje budowanie na odległość..

Sporo stresujących decyzji, ciągły niedostatek kasy.. ot życie..

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i do usłyszenia za jakiś czas
anagat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 20:33   #2107
evvcia_
Wtajemniczenie
 
Avatar evvcia_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 2 074
GG do evvcia_
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez MoniaHan Pokaż wiadomość
ja przewaznie czytam kilka ksiazek, wiec na polce nocnej obok lampki zawsze lezy kupka ksiazek. wczesniej wypozyczalam z biblioteki, a ze glowy do tytulow ksiazek tak samo jak fimow nie mam, wiec sobie nie przypomne. ale teraz czytam:
1. 'Catching Babies' Sheena Byrom (o poloznej ktora opisuje historie troche swoja, troche rodzin dzieciaczkow ktorymi sie opiekowala, dosc fajna ksiazka.
2. Martyny Wojciechoweskiej 'Kobieta na krancu swiata' bo programu w tv nie widzialam, nie mam polskiej tv.
3. no i oczywiscie 'Jezyk niemowlat' ktore mamy na naszej poczcie.

a czytalas don nad rozlewiskiem i kolejne tego czesci?

o kurcze gosia przeczytalam opis 'musimy porozmawiac o kevinie', to dosc ciezkie (ale pewnie ciekawe) jak dla mnie, mimo ze jestem po resocjalizacji, ale teraz preferuje lekka dosc lekture.
Ja też bym była za lekką lekturą z polskich to różne powieści babskie typu Grochola, Szwaja, Gutowska-Adamczyk - napisały całe serie, fajnie się czyta. W wakacje też czytałam "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" Mario Llosy myślę, że niezła książka.

Aaagaa
ślicznie wyglądasz myślałam, że Twój brzuszek jakiś ogromniasty, że synek taki duży, ale nie. Masz zgrabny i nieduży brzuszek elegancko!
__________________


Razem, 19.12.04
Zaręczona, 1.01.11
Córeczka Laura, ur. 22.03.12
Będziemy ślubować 31.08.13



evvcia_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 20:37   #2108
tynka88
Zadomowienie
 
Avatar tynka88
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 1 549
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

dziewczyny jakie witaminy bedziecie łykac karmiąc? konieczne sa nadal takie drogie jak te w ciazy czy wystarcza np vita miner?
__________________
26.03.2012 Mateuszek
21.09.2014 Piotruś



tynka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 20:42   #2109
MoniaHan
Wtajemniczenie
 
Avatar MoniaHan
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 2 481
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez anagat Pokaż wiadomość
Ja się melduję w nowej części Od czasu do czasu będę o sobie przypominać
Jutro zaczynam 30 tydzień

Nadal o ciąży przypominają mi właściwie tylko skurcze przepowiadające.. częste i liczne , bezustanne kopanie małego i od czasu do czasu bóle pleców.
Brzuch nie jest duży.
Moi współpracownicy (co niektórzy) nadal zapominają, że jestem w ciąży.

Od czasu do czasu nadal dyżuruję, a pracować będę jeszcze 6 tygodni
Potem urlopik 3 tyg i macierzyński 2 przed terminem.

Humor mi dopisuje, życie intymne w rozkwicie , a głowę mi i mężowi zajmuje budowanie na odległość..

Sporo stresujących decyzji, ciągły niedostatek kasy.. ot życie..

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i do usłyszenia za jakiś czas
o czesc anagat wlasnie myslalam ze Ciebie dlugo u nas nie bylo, dobrze ze wszystko super, jak sie mieszka w nowym lokum?
__________________
Hania 14.03.2012


http://www.suwaczek.pl/cache/99ac688358.png
MoniaHan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 20:44   #2110
cottonpuma
Rozeznanie
 
Avatar cottonpuma
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Cytrynka_Wawa Pokaż wiadomość
cześć dziewczyny weekend mija nam pod znakiem znajomych i imprez wczoraj byliśmy u sąsiadów na śledziku mąż nie szalał na szczęście z wódka, dzis byłyśmy u dziadków na obiedzie i moja matka znów zaczęła dyskusje o króliku na co ja jej bo juz mnie mocno zdenerwowała zeby z psem do mnie nie przychodziła bo później królik sie boi itp i skończyło sie na tym ze moi rodzice nie beda przychodzić w ogole
1,2,3,4.... juz jestem spokojna
Karolca fajny brzuszek
Nie rozumiem, jak można zabierać zwierzaka do cudzego domu w odwiedziny... ;/
Niestety moi teściowie mają tak samo, nie dość, że przyłażą z psiuniem, bo się boi samotności i szczeka, stresują mi kota, bo się pies na niego rzuca, to wszędzie zostają mi długie psie kłaczyska...
Ale ich chyba nie można zaliczyć do rozsądnych ludzi, nie dość, że podtykają psu rzeczy wręcz dla niego trujące, jak ciasteczka, cukiereczki (i sie dziwią, że szerszy niż dłuższy) po obiedzie zestawiają talerze na podłogę do wylizania (a potem myją je w letniawej wodzie ) to nauczyli psa, że cały ich czas wolny należy do niego, nie ma chwili spokoju, bez skakania po sobie, drapania brzuszka, rzucania piłeczki czy samotnego wyjścia do toalety. Oczywiście pies śpi z nimi, co mnie strasznie brzydzi, bo jako okaz długowłosy, ma resztki swoich, ekhem, wydalin na futrze.

Martwi mnie, że nauczyli psa szarpania zabawek, i że wszystkie pluszaczki są jego i do zniszczenia - kot stracił wszystkie swoje myszki, a i pewnie ja będę musiała z dzieckiem umykać przed porąbanym psem...
__________________
Lena, 23.04.2012
http://fajnamama.pl/suwaczki/mt7d3kh/
cottonpuma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 20:44   #2111
Aguśkaa83
Zakorzenienie
 
Avatar Aguśkaa83
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Roksape Pokaż wiadomość
Hej!

Mój synio już śpi. Nie bardzo mi się to podoba, bo coraz wcześniej chodzi spać i coraz wcześniej wstaje Nie chce już w dzień zbytnio spać, ale on jest taki skręcony, cały dzień w biegu i zwyczajnie sam się męczy. A tak była drzemka i się ładnie bawił. Teraz od południa tylko marudzi, zresztą z tego wszystkiego nabił sobie dzisiaj guza koło oka a później drugi raz się uderzył. Na szczęście ten drugi raz to już nie tak mocno, tyle tylko, że zamiast ręką odepchnąć drzwi, żeby się szerzej otworzyły to zrobił to głową i stąd problem. Nie wiem co go naszło żeby akurat tak zrobić
To jest taki glupi etap, wiem bo przechodzilam to samo z Filipkiem....
Jak spal w dzien bylo super, bo budzil sie zregenerowany i pozniej byl grzeczny, ladnie sie bawil, a jak przestal spac w dzien, to przez pierwsze tygodnie o 18 byl juz nie do wytrzymania;/
Nie wiedzial co ze soba zrobic, "chodzil" po scianach i przez to nie raz guza sobie nabil. Ale nie spi w dzien od pol roku i ladnie sie bawi, wytrzymuje w dzien bez problemu, nie marudzi, no chyba ze mu cos dolega. Na poczatku jak przestal zasypiac w dzien, to kladlam go chociaz na lezakowanie, ale lezakowanie zamienialo sie w pobojowisko i broil przez ten czas gorzej niz jakby nie lezakowal. Wiec przestalam go klasc, bo samo przebieranie w pizamke i cala akcja wiecej mnie kosztowala a on i tak nie chcial lezec. Polezal 10 minut a przez reszte czasu sie wyglupial Pozniej zrobilam tak i teraz do tej pory ma cos takiego, ze jak zje obiadek to klade go ale juz nie "na sile" do lozka, nie przebieram go tak jak wczesniej, tylko po prostu wlaczam bajeczke, on sie kladzie na nierozlozonym lozku, podkladam mu tylko podusie i lezy sobie i oglada. Lezy tak pol godzinki i odpoczywa, duzo mu to daje, bo nabiera sil i potem jakos dajemy rade do tej 19, 20 godziny. Twoj maluszek musi sie przestawic, moj maly z poczatku wlasnie o tej godzinie co spal to robil sie taki senny, marudny, ale spac nie chcial, dlatego wymyslilam to lezakowanie, z ktorego jak pisalam i tak zrezygnowalam, a zamienialam wlasnie na to, ze lezy sobie i wlaczam mu bajeczke, albo razem sie kladziemy i odpoczywamy
__________________
FILIPEK
16.05.2009 godz. 11:55
SZYMONEK

08.03.2012 GODZ. 18:47

Najpiękniejsze dni w moim życiu!

Aguśkaa83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 21:03   #2112
balbinka20
Rozeznanie
 
Avatar balbinka20
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 892
GG do balbinka20
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Nie wiem,witałam się już dziś?? na wszelki wypadek mówię: CZEŚĆ
Gosia a może książka "Cierpkość wiśni" I.Sowy?? O,albo książki mojej ulubionej S. Fleszarowej-Muskat?? są naprawdę ciekawe. mnie najbardziej przypadły do gustu: "Powrót do miejsc nieobecnych", "Łza", "Dwie ścieżki czasu"? Ta ostatnia jest moją faworytką. strasznie wzruszająca. A i jeszcze "Tam gdzie spadają anioły" D.Terakowskiej. a może lubisz czytać historie jakiś rodzin? to polecam " Zielone miasto w słońcu" B. Wood. a z tych z dreszczykiem to fajna jest ta: "Imperium wilków" J.Ch. Grange.

Ech,nudzę się niemiłosiernie... nie mam co zrobić ze sobą normalnie i tylko jem i jem i jem i... no masakra. a potem beczę,że kolejne kg mi wskakują... w ogóle mam do du.pki dzień dziś. ech
__________________
"Hell is empty and all the devils are here." William Shakespeare




Julian:22.03.2012
Leon:26.02.2015
Iiiii nadchodzi nowe ❤️
balbinka20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 21:14   #2113
evvcia_
Wtajemniczenie
 
Avatar evvcia_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 2 074
GG do evvcia_
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez balbinka20 Pokaż wiadomość
Ech,nudzę się niemiłosiernie... nie mam co zrobić ze sobą normalnie i tylko jem i jem i jem i... no masakra. a potem beczę,że kolejne kg mi wskakują... w ogóle mam do du.pki dzień dziś. ech
Witam w klubie ja mam taki cały weekend i to bez przyczyny.
Teraz zaparzyłam sobie koperek i siedzę na twarzy z maseczką kolagenową. Pół dnia przespałam...
__________________


Razem, 19.12.04
Zaręczona, 1.01.11
Córeczka Laura, ur. 22.03.12
Będziemy ślubować 31.08.13



evvcia_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 21:16   #2114
anagat
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 003
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Monia , w nowym domku super Podoba nam się i domek ,i okolica.
Najgorszy jest net, ale radzimy sobie.

A co do psów... Mam psa, którego najchętniej sama bym wszędzie zabierała.
Niestety część moich znajomych nie ma ochoty czyścić potem dywanów z sierści- więc jak wizytujemy, to pies czeka w aucie .. Na szczęście z rodzicami nie ma problemu. Nasz pies jest akceptowany.

U siebie w domu jestem w stanie zaakceptować każdego czystego i dobrze wychowanego (reagującego na polecenia) psa.
Pies teściów nie będzie miał wstępu do mnie do domu- po pierwsze jest wielgachny i nieposłuszny, a po drugie śmierdzi niekąpanym psem- bo teściowie mają swoją teorię.

Będzie o to afera jak już wrócimy do Polski, ale trudno. Nie po to odcackuję sobie dom, żeby jakiś krnąbrny pies mi zaraz drzwi niszczył.
Chyba ,że go w końcu czegoś nauczą
anagat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 21:36   #2115
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez cottonpuma Pokaż wiadomość
Nie rozumiem, jak można zabierać zwierzaka do cudzego domu w odwiedziny... ;/
Niestety moi teściowie mają tak samo, nie dość, że przyłażą z psiuniem, bo się boi samotności i szczeka, stresują mi kota, bo się pies na niego rzuca, to wszędzie zostają mi długie psie kłaczyska...
Ale ich chyba nie można zaliczyć do rozsądnych ludzi, nie dość, że podtykają psu rzeczy wręcz dla niego trujące, jak ciasteczka, cukiereczki (i sie dziwią, że szerszy niż dłuższy) po obiedzie zestawiają talerze na podłogę do wylizania (a potem myją je w letniawej wodzie ) to nauczyli psa, że cały ich czas wolny należy do niego, nie ma chwili spokoju, bez skakania po sobie, drapania brzuszka, rzucania piłeczki czy samotnego wyjścia do toalety. Oczywiście pies śpi z nimi, co mnie strasznie brzydzi, bo jako okaz długowłosy, ma resztki swoich, ekhem, wydalin na futrze.

Martwi mnie, że nauczyli psa szarpania zabawek, i że wszystkie pluszaczki są jego i do zniszczenia - kot stracił wszystkie swoje myszki, a i pewnie ja będę musiała z dzieckiem umykać przed porąbanym psem...
Jeśli chodzi o czas poświęcany psu - u nas tego czasu poświęca się zwierzęciu mało. I pies wie, że zabawa jest wtedy, kiedy ja chcę a nie kiedy ona prosi Do zabawy też dostaje pluszaki (dostałam reklamówkę starych z przedszkola). Ale sama nic nie weźmie, dopiero jak dostanie do pyska. Wtedy je "morduje"
Z kolei jeśli chodzi o odwiedziny ze zwierzakiem. Mój pies jest na tyle ułozony i posłuszny, że slucha i wie kiedy i gdzie może wejść, ale na co dzień biorę ją głownie do mamy lub siostry (przy okazji pies ma spacer) lub jak do kogoś jadę na dłużej a nie chcę podrzucać psa w opiekę. Na szczęście jeździmy z mężem tam, gdzie albo jest podwórko albo inny pies, więc nie jest źle


Cytat:
Napisane przez anagat Pokaż wiadomość
U siebie w domu jestem w stanie zaakceptować każdego czystego i dobrze wychowanego (reagującego na polecenia) psa.
Pies teściów nie będzie miał wstępu do mnie do domu- po pierwsze jest wielgachny i nieposłuszny, a po drugie śmierdzi niekąpanym psem- bo teściowie mają swoją teorię.

Będzie o to afera jak już wrócimy do Polski, ale trudno. Nie po to odcackuję sobie dom, żeby jakiś krnąbrny pies mi zaraz drzwi niszczył.
Chyba ,że go w końcu czegoś nauczą
Też nie lubię, jak ktoś przychodzi ze swoim nieułozonym psem.
Któregoś razu odwiedziła nas szwagierka ze swoim psem (ma długie, białe włosy, nie jest regularnie czesany, więc nie mówię co się dzieje!). W dużym pokoju mam maly dywanik. Mój pies wie, że do tego pokoju sie nie wchodzi i koniec kropka. A tamten zaczął tarzać się na tym dywanie i na nic moje uwagi, aby tego nie robił. Szwagierka na to "bo on lubi wygodę", więc wyciągnęłam odkurzacz, sprzatnęłam fruwające kłaki a dywan zwinęłam i schowałam Bo o ile wiem, że jesli pies gubi sierść to trudno, ciężko to powstrzymać, ale zwierzę można wiele nauczyć. Ja z moją problemu nie mam. Dwa razy zdarzyło się tylko, że przegryzła jakiś kabelek (jeden u mamy od telefonu, bo mama przypadkiem zamknęła ja w pokoju).
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 21:54   #2116
cottonpuma
Rozeznanie
 
Avatar cottonpuma
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez anagat Pokaż wiadomość
A co do psów... Mam psa, którego najchętniej sama bym wszędzie zabierała.
Niestety część moich znajomych nie ma ochoty czyścić potem dywanów z sierści- więc jak wizytujemy, to pies czeka w aucie .. Na szczęście z rodzicami nie ma problemu. Nasz pies jest akceptowany.

U siebie w domu jestem w stanie zaakceptować każdego czystego i dobrze wychowanego (reagującego na polecenia) psa.
Pies teściów nie będzie miał wstępu do mnie do domu- po pierwsze jest wielgachny i nieposłuszny, a po drugie śmierdzi niekąpanym psem- bo teściowie mają swoją teorię.

Będzie o to afera jak już wrócimy do Polski, ale trudno. Nie po to odcackuję sobie dom, żeby jakiś krnąbrny pies mi zaraz drzwi niszczył.
Chyba ,że go w końcu czegoś nauczą
Bardzo ładnie z waszej strony, że nie wciskacie pieska na siłę do znajomych podczas odwiedzin - jedna z moich znajomych uważa, że skoro posiada psa "torebkowego" to wolno jej przynosić go do znajomych bez pytania (a potem domaga się zamykania na klucz domowych pupili) i nosić go po sklepie spożywczym!
Ja osobiście nie mam nic przeciwko psom, ale uważam,że kultura wymaga zapytania,czy sobie ktoś życzy, szczególnie w dobie alergii itp. a już oczywistością jest, że psy niewychowane powinno się przed światem ukrywać a nie oprowadzać dumnie... I tu mówię o psie teściów, nie reaguje na ŻADNE komendy, polecenia, jedynie na słowa które się przyjemnie kojarzą, "obiadek", "spacerek" czy "piłeczka".
Skacze po ludziach i po domownikach, zaciągając ubrania, wskakuje na kolana oblizując twarz, pcha się na kolana natarczywie wsadzając mokry nochal pod rękę i mocno odpychając ramię, które zabrania wstępu na kolana. PIES KOSZMAR!

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Jeśli chodzi o czas poświęcany psu - u nas tego czasu poświęca się zwierzęciu mało. I pies wie, że zabawa jest wtedy, kiedy ja chcę a nie kiedy ona prosi Do zabawy też dostaje pluszaki (dostałam reklamówkę starych z przedszkola). Ale sama nic nie weźmie, dopiero jak dostanie do pyska. Wtedy je "morduje"
Z kolei jeśli chodzi o odwiedziny ze zwierzakiem. Mój pies jest na tyle ułozony i posłuszny, że slucha i wie kiedy i gdzie może wejść, ale na co dzień biorę ją głownie do mamy lub siostry (przy okazji pies ma spacer) lub jak do kogoś jadę na dłużej a nie chcę podrzucać psa w opiekę. Na szczęście jeździmy z mężem tam, gdzie albo jest podwórko albo inny pies, więc nie jest źle

Też nie lubię, jak ktoś przychodzi ze swoim nieułozonym psem.
Któregoś razu odwiedziła nas szwagierka ze swoim psem (ma długie, białe włosy, nie jest regularnie czesany, więc nie mówię co się dzieje!). W dużym pokoju mam maly dywanik. Mój pies wie, że do tego pokoju sie nie wchodzi i koniec kropka. A tamten zaczął tarzać się na tym dywanie i na nic moje uwagi, aby tego nie robił. Szwagierka na to "bo on lubi wygodę", więc wyciągnęłam odkurzacz, sprzatnęłam fruwające kłaki a dywan zwinęłam i schowałam Bo o ile wiem, że jesli pies gubi sierść to trudno, ciężko to powstrzymać, ale zwierzę można wiele nauczyć. Ja z moją problemu nie mam. Dwa razy zdarzyło się tylko, że przegryzła jakiś kabelek (jeden u mamy od telefonu, bo mama przypadkiem zamknęła ja w pokoju).
Masz bardzo mądrego, ułożonego psiaka!
Pies teściów rzuca się na wszystkie zabawki jakie znajdą się w zasięgu wzroku i jest za to chwalony i głaskany, a wręcz nakręcany.

Pies szwagierki... MASAKRA!
ale właściciel jeszcze gorszy, ciekawe co ona by zrobiła, gdyby Twój psiak załatwił się jej na środku pokoju i wtarł w dywan, a Ty byś się uśmiechnęła "bo on tak czasem ma".

Głupi pies to nie kara dla właściciela, ale lustro. Takie jest moje zdanie. Zresztą, jak się mówi u nas w okolicy, o człowieku świadczą jego buty (czystość), noże, ołówki i pies (tępota).
__________________
Lena, 23.04.2012
http://fajnamama.pl/suwaczki/mt7d3kh/
cottonpuma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:01   #2117
Cytrynka_Wawa
Zakorzenienie
 
Avatar Cytrynka_Wawa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 6 487
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

moja matka przyzwyczaiła psa do tego ze wszędzie go zabiera ze soba a to york wiec można wziasc na rece, i nigdy sam nie zostaje bo strasznie placze! masakra! poprzedni pies potarfil wysiedzieć 8h sam w domu i nie mial nic do gadania

u mnie juz 32 tydzień
__________________

Edytowane przez Cytrynka_Wawa
Czas edycji: 2012-01-22 o 22:03
Cytrynka_Wawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:02   #2118
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez cottonpuma Pokaż wiadomość
Masz bardzo mądrego, ułożonego psiaka!
Pies teściów rzuca się na wszystkie zabawki jakie znajdą się w zasięgu wzroku i jest za to chwalony i głaskany, a wręcz nakręcany.

Pies szwagierki... MASAKRA!
ale właściciel jeszcze gorszy, ciekawe co ona by zrobiła, gdyby Twój psiak załatwił się jej na środku pokoju i wtarł w dywan, a Ty byś się uśmiechnęła "bo on tak czasem ma".

Głupi pies to nie kara dla właściciela, ale lustro. Takie jest moje zdanie. Zresztą, jak się mówi u nas w okolicy, o człowieku świadczą jego buty (czystość), noże, ołówki i pies (tępota).
Dziękuję
Fakt, jest ułozona i mądra, ale jednoczesnie bojąca i na swój sposob "głupiutka". Ale wie, kiedy sobie zartuję a kiedy mówię poważnie. I nie ma zmiluj. Pies ma się słuchac ZAWSZE, bez wyjątku. Jak się nie słucha, musi wiedziec, że wiąże sie to z jakaś "karą".
Wracając do psa szwagierki. Dlaczego na spacerze ze mną czy z moim męzem pies się słucha? Nie mamy z nim wiekszych problemów. Idzie przy nodze na smyczy, nie ciągnie. Potem bez smyczy. I wraca na komendę. A przy nich to dzicz, obraz nędzy i rozpaczy. jak teść żył, pies też nie wchodził mu na głowę, wiedział, gdzie jego miejsce.
Ale to duże psisko jest, potrzebuje się wybiegać, zmęczyć. A wychodzi na dwa, trzy krótkie spacery, potem jest wyganiany na swoje miejsce, czasem się z nim pobawią.
Mój maly pies potrzebuje się często wybiegać a jest malutki przecież (lubi długie spacery). A co dopiero duży.
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:13   #2119
cottonpuma
Rozeznanie
 
Avatar cottonpuma
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Cytrynka_Wawa Pokaż wiadomość
moja matka przyzwyczaiła psa do tego ze wszędzie go zabiera ze soba a to york wiec można wziasc na rece, i nigdy sam nie zostaje bo strasznie placze! masakra! poprzedni pies potarfil wysiedzieć 8h sam w domu i nie mial nic do gadania
Może rasa faktycznie coś ma do pobłażania psu, bo te miniaturki wyzwalają u ludzi, szczególnie kobiet taki instynkt pseudo-macierzyński, seplenienie do pupila, podtykanie smakołyków, pobłażanie - pies tak jak małe dziecko ,szybko uczy się wykorzystać sytuacje, ale w przeciwieństwie do dziecka jemu się nie wytłumaczy i nie odkręci sprawy tak łatwo.
Na moich teściach mści się to, że zbyt wiele czasu minęło od śmierci poprzedniego, ukochanego psa, do adopcji obecnego, który zresztą wg mnie był na tą adopcję za młody (4,5 tygodnia) więc nieporadny, uzależniony od stałego kontaktu, i tak dorastał, przywykł, że całe życie i plany się dostosowuje do pieska a nie na odwrót. Teraz po kilku latach teściom zaczyna sytuacja przeszkadzać, bo są momenty,ze pies musi zostać sam w domu (zazwyczaj sięsuzka dog-sittera do dotrzymywania pieskowi towarzystwa) jak np. uroczystości na miarę ślubów, pogrzebów, a wtedy w domu odbywa się regularna akcja ZEMSTA, niszczenie, gryzienie, załatwianie się.
Czym się to kończy? Nie reprymendą, ale przepraszaniem pieska.

---------- Dopisano o 22:13 ---------- Poprzedni post napisano o 22:08 ----------

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Dziękuję
Fakt, jest ułozona i mądra, ale jednoczesnie bojąca i na swój sposob "głupiutka". Ale wie, kiedy sobie zartuję a kiedy mówię poważnie. I nie ma zmiluj. Pies ma się słuchac ZAWSZE, bez wyjątku. Jak się nie słucha, musi wiedziec, że wiąże sie to z jakaś "karą".
Wracając do psa szwagierki. Dlaczego na spacerze ze mną czy z moim męzem pies się słucha? Nie mamy z nim wiekszych problemów. Idzie przy nodze na smyczy, nie ciągnie. Potem bez smyczy. I wraca na komendę. A przy nich to dzicz, obraz nędzy i rozpaczy. jak teść żył, pies też nie wchodził mu na głowę, wiedział, gdzie jego miejsce.
Ale to duże psisko jest, potrzebuje się wybiegać, zmęczyć. A wychodzi na dwa, trzy krótkie spacery, potem jest wyganiany na swoje miejsce, czasem się z nim pobawią.
Mój maly pies potrzebuje się często wybiegać a jest malutki przecież (lubi długie spacery). A co dopiero duży.
I tu potwierdza się, że nie każdy psa mieć powinien! Bo ci, co dają sobie wejść na głowę, to są przez psa wychowywani, czy może terroryzowani. Z małymi złośnikami to pal sześć, ale rasy duże, silne wymagają imo silnej psychiki właściciela, bo może dojść do tragedii.
Co do spacerków - poszłam z nimi tylko raz. Pies usilnie załatwia się na podjeździe sąsiadów (choć teść sprząta, to nie każdy sobie życzy mieć psi kibel pod oknem) i jest nieobliczalny - tego samego psa 9 razy minie bez reakcji, za 10 razem się rzuci. Choć kastrowany, rzuca się na różniste zwierzaki, w tym większe od siebie (zazdrość? tępota?)
__________________
Lena, 23.04.2012
http://fajnamama.pl/suwaczki/mt7d3kh/

Edytowane przez cottonpuma
Czas edycji: 2012-01-22 o 22:15 Powód: literówka
cottonpuma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:15   #2120
Cytrynka_Wawa
Zakorzenienie
 
Avatar Cytrynka_Wawa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 6 487
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez cottonpuma Pokaż wiadomość
Może rasa faktycznie coś ma do pobłażania psu, bo te miniaturki wyzwalają u ludzi, szczególnie kobiet taki instynkt pseudo-macierzyński, seplenienie do pupila, podtykanie smakołyków, pobłażanie - pies tak jak małe dziecko ,szybko uczy się wykorzystać sytuacje, ale w przeciwieństwie do dziecka jemu się nie wytłumaczy i nie odkręci sprawy tak łatwo.
Na moich teściach mści się to, że zbyt wiele czasu minęło od śmierci poprzedniego, ukochanego psa, do adopcji obecnego, który zresztą wg mnie był na tą adopcję za młody (4,5 tygodnia) więc nieporadny, uzależniony od stałego kontaktu, i tak dorastał, przywykł, że całe życie i plany się dostosowuje do pieska a nie na odwrót. Teraz po kilku latach teściom zaczyna sytuacja przeszkadzać, bo są momenty,ze pies musi zostać sam w domu (zazwyczaj sięsuzka dog-sittera do dotrzymywania pieskowi towarzystwa) jak np. uroczystości na miarę ślubów, pogrzebów, a wtedy w domu odbywa się regularna akcja ZEMSTA, niszczenie, gryzienie, załatwianie się.
Czym się to kończy? Nie reprymendą, ale przepraszaniem pieska.

---------- Dopisano o 22:13 ---------- Poprzedni post napisano o 22:08 ----------



I tu potwierdza się, że nie każdy psa mieć powinien! Bo Ci, co dają sobie wejść na głowę, to są przez psa wychowywani, czy może terroryzowani. Z małymi złośnikami to pal sześć, ale rasy duże, silne wymagają imo silnej psychiki właściciela, bo może dojść do tragedii.
Co do spacerków - poszłam z nimi tylko raz. Pies usilnie załatwia się na podjeździe sąsiadów (choć teść sprząta, to nie każdy sobie życzy mieć psi kibel pod oknem) i jest nieobliczalny - tego samego psa 9 razy minie bez reakcji, za 10 razem się rzuci. Choć kastrowany, rzuca się na różniste zwierzaki, w tym większe od siebie (zazdrość? tępota?)
wiesz co wszesniej tez mielimy yorka ale musielismy uspic z powodu choroby.... tego psa rodzice kochaja jak by mocniej tzn moja matka bo ojciec zachowal zdrowy rozsadek, w wigilie chcial zamknac psa w lazience u nas ale matka nie pozwolila
__________________
Cytrynka_Wawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:24   #2121
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez cottonpuma Pokaż wiadomość
I tu potwierdza się, że nie każdy psa mieć powinien! Bo ci, co dają sobie wejść na głowę, to są przez psa wychowywani, czy może terroryzowani. Z małymi złośnikami to pal sześć, ale rasy duże, silne wymagają imo silnej psychiki właściciela, bo może dojść do tragedii.
Co do spacerków - poszłam z nimi tylko raz. Pies usilnie załatwia się na podjeździe sąsiadów (choć teść sprząta, to nie każdy sobie życzy mieć psi kibel pod oknem) i jest nieobliczalny - tego samego psa 9 razy minie bez reakcji, za 10 razem się rzuci. Choć kastrowany, rzuca się na różniste zwierzaki, w tym większe od siebie (zazdrość? tępota?)
Zagrożenie. Pies nie zaatakuje mniejszego osobnika, rzuci się na wiekszego od siebie.
Dowiedziałam się niedawno, że pies jezy się na grzbiecie nie w akcie agresji ale chce wydawać się większy w oczach potencjalnego zagrożenia. I to by się sprawdzało. Moja czasem się zjeży, ale nie jest agresywna, merda ogonkiem. Duże psy na szczęście ignoruje, chyba, że sama chce się pobawić. Jak znam drugiego psa, to ok, jak nie, to nie pozwalam (wtedy popiskuje delikatnie, ale powiem "nie wolno" i traci zainteresowanie). Jak mija się z nowym psem, pozwalam, aby się powąchały (w ten sposób psy sie rozpoznają), ale inni ludzie zaraz "nie wolno" "zostaw"... :/ No cóż.
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:26   #2122
Roksape
Zadomowienie
 
Avatar Roksape
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: LHR ;)
Wiadomości: 1 428
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

He he z tymi pieskami i ich właścicielami tak jest, że nie mają taktu i nie znają granic.
Ja mam ciotkę, która nie ma męża ani dzieci. Jest księgową. Teraz jak jej zdrowie pod upadło spędza większość czasu w domu niż w pracy. No i ma pieska małego ratlerka ( czy jak to tam się nazywa) :P Owszem wyprowadzi go raz czy dwa na dzień. Na dodatek jeszcze sąsiad jak jest w pracy podrzuca jej do opieka również pieska tej samej rasy. Ale taka krótka wyprowadzka to stanowczo za mało. Pieski sikają i robią kupki w całym domu. Normalnie cuchnie siuśkami. Stać ją na szczęście i kupuje co i rusz nowe. Ale zamiast pieski nauczyć posłuszeństwa to mówiła, że tak mają. No i raz tak ''miały'', że którenś z nich wskoczył na poduszkę na łóżku i tam kupkę zrobił. Szczęście tylko, że akurat nie szła spać. Mnie by szlag trafił za coś takiego. A ona im wszystko wybaczy. Być może wiąże się to z jej samotnością, ale można przecież pas tak ułożyć, żeby być z niego dumnym

Aguśkaa Chyba będę musiała się oswoić z tym, że cały dzień będę mieć synka obok siebie. Widzisz Twój Filipek już koło 18 był zmęczony. Mój zaczyna robić się już taki w okolicach 16. Wtedy włącza mu się tzw. piąty bieg i jak jest cały dzień szybszy tak robi się jeszcze bardziej. Do tego nerwowy a widać, że oczka robią się maleńkie i ze zmęczenia się błyszczą. Dla mnie najgorszy problem to to, że on koniecznie musi mieć towarzystwo do zabawy. Ze względu na to, że mieszkam z teściami on wie, że zwraca się na niego uwagę. I jak on się bawi to ktoś musi patrzeć albo chociażby siedzeć obok. A ta drzemka to była taka chwila oddechu dla mnie, bo ja teraz cały dzień na zmianę z mężem na podłodze nie dam rady wysiedzieć. Ale jak nie chce to go na siłe przecież i tak nie położę. Będę musiała spróbować z tym leżakowaniem. Pytanie tylko czy on da radę ''wyleżeć''. Bo on to taka mała glizdeczka, nie usiedzi na miejscu chwili. Ech.. te dzieciaczki
__________________
27.07.2009 Maciuś
8.03.2012 Basia
9.11.2014 Oleńka
Roksape jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:32   #2123
cottonpuma
Rozeznanie
 
Avatar cottonpuma
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Cytrynka_Wawa Pokaż wiadomość
wiesz co wszesniej tez mielimy yorka ale musielismy uspic z powodu choroby.... tego psa rodzice kochaja jak by mocniej tzn moja matka bo ojciec zachowal zdrowy rozsadek, w wigilie chcial zamknac psa w lazience u nas ale matka nie pozwolila
Znam to u teściów oznaki myślenia zaczyna wykazywać właśnie teść. Może dostrzegł moją minę, gdy widzę jak pozwalają psu wejść sobie na głowę. Mimo wszystko uważam, że to skandal, że będę musiała z dzieckiem uciekać przed niewychowanym psem, bo o ile im może to nie przeszkadzać, to ja się będę już zawsze zastanawiać, czy pies może kiedykolwiek z dzieckiem zostać nawet nie sam na sam, ale w bliskiej odległości, bo ten pies potrafi rzucić się na gości czy inne zwierzaki nawet siedząc na wyciągnięcie ręki, i słysząc "nie wolno". Także co, podejdzie powąchać moją córkę, dziecko zapłacze, a pies ugryzie?
Albo nawet bez powodu. Pies zabiera całą uwagę teściów, a kiedy pojawi się konkurencja w postaci wnuczki, to co wtedy?
W dodatku całe wakacje pies ma mieć drzwi otwarte na zewnątrz, luźno wychodzi, a raczej wywabia kogoś na podwórko i szarpaniem za nogawkę, szczekaniem (bardzo głośny, donośny szczek) upomina się, by rzucać patyk/piłeczkę, niekiedy po parę godzin ciągiem.
Skończy się tak, że żeby posiedzieć z małą w cieniu i spokoju będę szła do sąsiadów.
__________________
Lena, 23.04.2012
http://fajnamama.pl/suwaczki/mt7d3kh/
cottonpuma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:40   #2124
Cytrynka_Wawa
Zakorzenienie
 
Avatar Cytrynka_Wawa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 6 487
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

cottonpuma pies rodziców jest nadzwyczaj łagodny ale ja uważam ze to tylko zwierze tak jak moj królik i pewnych zachowań nie jesteśmy w stanie przewidzieć
__________________
Cytrynka_Wawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:41   #2125
cottonpuma
Rozeznanie
 
Avatar cottonpuma
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Roksape Pokaż wiadomość
He he z tymi pieskami i ich właścicielami tak jest, że nie mają taktu i nie znają granic.
Ja mam ciotkę, która nie ma męża ani dzieci. Jest księgową. Teraz jak jej zdrowie pod upadło spędza większość czasu w domu niż w pracy. No i ma pieska małego ratlerka ( czy jak to tam się nazywa) :P Owszem wyprowadzi go raz czy dwa na dzień. Na dodatek jeszcze sąsiad jak jest w pracy podrzuca jej do opieka również pieska tej samej rasy. Ale taka krótka wyprowadzka to stanowczo za mało. Pieski sikają i robią kupki w całym domu. Normalnie cuchnie siuśkami. Stać ją na szczęście i kupuje co i rusz nowe. Ale zamiast pieski nauczyć posłuszeństwa to mówiła, że tak mają. No i raz tak ''miały'', że którenś z nich wskoczył na poduszkę na łóżku i tam kupkę zrobił. Szczęście tylko, że akurat nie szła spać. Mnie by szlag trafił za coś takiego. A ona im wszystko wybaczy. Być może wiąże się to z jej samotnością, ale można przecież pas tak ułożyć, żeby być z niego dumnym
O MÓJ BOŻE!
Nie wiem co powiedzieć...
Słyszałam, że niektóre koty tak sikają po domu w ramach znakowania terenu i niszczą, ale żeby pies?
Tu się pochwalę, nasze kocisko tylko raz zaliczyło toaletową wtopę (ale chory był, przypadkowo się zdarzyło przy biegunce) nie pcha się namolnie na kolana, nie niszczy (ale próbował cwaniak, niszczeniem egzekwować swoje plany, np. pobaw się, wypuść na spacer) i nie znika na więcej niż kilka godzin. Da się nauczyć kota? Da.
Dlatego uważam, że głupi, niewychowany pies to nie kwestia genów ale działania właściciela. Każde zwierzę da się nauczyć podstawowych rzeczy, nie ma wymówek, że oporny na naukę czy uparty.
Całe szczęście, błędy wychowawcze to podatek od głupoty właściciela, długo za nie płaci. No chyba, że mowa o tych, co nie potrafią odwieźć do schroniska ale wyrzucają na poboczu drogi czy wiążą w lesie. Ale to nie ludzie.
__________________
Lena, 23.04.2012
http://fajnamama.pl/suwaczki/mt7d3kh/
cottonpuma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:43   #2126
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Dzieki dziewczyny za odpowiedzi odnosnie ksiazek.Mysle,ze cos dostane z tego co mi polecacie.Strasznie lubie czytac,a ostatnio cos czasu malo mialam,wiec te 7 tyg macierzynskiego chce wykorzystac na czytanie,bo nie wiadomo jak to bedzie potem z rozrywkami

Cytat:
Napisane przez MoniaHan Pokaż wiadomość
ja przewaznie czytam kilka ksiazek, wiec na polce nocnej obok lampki zawsze lezy kupka ksiazek. wczesniej wypozyczalam z biblioteki, a ze glowy do tytulow ksiazek tak samo jak fimow nie mam, wiec sobie nie przypomne. ale teraz czytam:
1. 'Catching Babies' Sheena Byrom (o poloznej ktora opisuje historie troche swoja, troche rodzin dzieciaczkow ktorymi sie opiekowala, dosc fajna ksiazka.
2. Martyny Wojciechoweskiej 'Kobieta na krancu swiata' bo programu w tv nie widzialam, nie mam polskiej tv.
3. no i oczywiscie 'Jezyk niemowlat' ktore mamy na naszej poczcie.

a czytalas don nad rozlewiskiem i kolejne tego czesci?

o kurcze gosia przeczytalam opis 'musimy porozmawiac o kevinie', to dosc ciezkie (ale pewnie ciekawe) jak dla mnie, mimo ze jestem po resocjalizacji, ale teraz preferuje lekka dosc lekture.
"Jezyk niemowlat" czytam wlasnie na zmiane z "Kretka blada"Chmielewskiej.Teraz przez ta reke jestem w domu i mam czas na czytanie(jeszcze caly tydzien lenistwa i koniec,bo z reka juz dobrze)
"Kobiete na krancu swiata i czytalam i ogladalam"
Dom nad rozlewiskiem mam na kompie,kilka stron przeczytalam i jakos mnie nie ciagnie,ale moze sprobuje raz jeszcze.

Cytat:
Napisane przez evvcia_ Pokaż wiadomość
Ja też bym była za lekką lekturą z polskich to różne powieści babskie typu Grochola, Szwaja, Gutowska-Adamczyk - napisały całe serie, fajnie się czyta. W wakacje też czytałam "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" Mario Llosy myślę, że niezła książka.

Aaagaa
ślicznie wyglądasz myślałam, że Twój brzuszek jakiś ogromniasty, że synek taki duży, ale nie. Masz zgrabny i nieduży brzuszek elegancko!
Takie tez lubie,Grocholi i Szwaji(ja to uwielbiam!)przeczytalam wszystko,nie znam tej ostatniej.Szwaji ostatnio czytalam "Zupe z ryby fugu" o dziewczynie surogatce,ktora wynajela brzuch na ciaze.Swietna ksiazka.

Cytat:
Napisane przez balbinka20 Pokaż wiadomość
Nie wiem,witałam się już dziś?? na wszelki wypadek mówię: CZEŚĆ
Gosia a może książka "Cierpkość wiśni" I.Sowy?? O,albo książki mojej ulubionej S. Fleszarowej-Muskat?? są naprawdę ciekawe. mnie najbardziej przypadły do gustu: "Powrót do miejsc nieobecnych", "Łza", "Dwie ścieżki czasu"? Ta ostatnia jest moją faworytką. strasznie wzruszająca. A i jeszcze "Tam gdzie spadają anioły" D.Terakowskiej. a może lubisz czytać historie jakiś rodzin? to polecam " Zielone miasto w słońcu" B. Wood. a z tych z dreszczykiem to fajna jest ta: "Imperium wilków" J.Ch. Grange.

Ech,nudzę się niemiłosiernie... nie mam co zrobić ze sobą normalnie i tylko jem i jem i jem i... no masakra. a potem beczę,że kolejne kg mi wskakują... w ogóle mam do du.pki dzień dziś. ech

"Cierpkosc wisni" i "Tam gdzie spadaja anioly" czytalam.Ale moze bedzie cos z innym,ktore polecasz.Dzieki.

W ogole ostatnio cos ciezko mi trafic na ksiazke,ktora by mnie zachwycila.Czesem mialam tak,ze oderwac sie nie moglam i czytalam cale noce.A teraz mam wrazenie,ze najlepsze ksiazki juz przeczytalam.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:45   #2127
cottonpuma
Rozeznanie
 
Avatar cottonpuma
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Cytrynka_Wawa Pokaż wiadomość
cottonpuma pies rodziców jest nadzwyczaj łagodny ale ja uważam ze to tylko zwierze tak jak moj królik i pewnych zachowań nie jesteśmy w stanie przewidzieć
Zgadza się, ale co innego nie ufać zwierzakowi, a co innego mieć niemalże pewność, że pies zaatakuje mimo uspokajania, poleceń "zostaw" czy obecności pana kiedy wie, że nie wolno. Ten pies się z występkami nawet nie ukrywa, bo i tak nagana ogranicza się do pokiwania palcem i nie wolno, a za 10 sekund całuski.
Także nawet nie chodzi mi o zostawienie dziecka na 5 sekund, by pokwitować paczkę u listonosza czy poszukać telefonu w torebce.
Tu żywcem trzeba będzie trzymać psa na smyczy 3cm od dziecka, żeby obwąchał, ale nie ugryzł kiedy (właśnie, kiedy, a nie jeżeli) się na nie rzuci.
__________________
Lena, 23.04.2012
http://fajnamama.pl/suwaczki/mt7d3kh/
cottonpuma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:46   #2128
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

a ja mam pytanie o tardyferon, czy może rozluźnić nieco kupkę
bo w ulotce nic o tym nie wyczytałam.
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:48   #2129
Cytrynka_Wawa
Zakorzenienie
 
Avatar Cytrynka_Wawa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 6 487
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
a ja mam pytanie o tardyferon, czy może rozluźnić nieco kupkę
bo w ulotce nic o tym nie wyczytałam.
ja mam po nim raczej zaparcia
__________________
Cytrynka_Wawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:49   #2130
cottonpuma
Rozeznanie
 
Avatar cottonpuma
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
a ja mam pytanie o tardyferon, czy może rozluźnić nieco kupkę
bo w ulotce nic o tym nie wyczytałam.
z mojego doświadczenia - wręcz przeciwnie.
a właśnie mi się skończył, zastanawiam się czym doraźnie zastąpić.
Chyba dziewczyny wspominały ascofer czy coś takiego.
__________________
Lena, 23.04.2012
http://fajnamama.pl/suwaczki/mt7d3kh/
cottonpuma jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.