|
|
#511 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 76
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
tigrinha, JAK JA CIĘ ROZUMIEM!
Moja "ulubiona" koleżanka z grupy strasznie dużo mi krwi napsuła w ten sposób. Każdy projekt, pracę ona zaczynała robić pierwsza, nie informując mnie o niczym. Kiedy odzywałam się do niej, żeby ruszyć coś z daną pracą łaskawie mnie informowała, że tak właściwie to ona już większość zrobiła. "Przychodziłam" często na gotowe, a ona się dziwiła, że jestem na nią potwornie zła. Nigdy nie byłam typem 'olewającym', więc gdy miałam dostać ocenę za to, czego nie robiłam czułam się okropnie. Zresztą.... ta znajomość była wyjątkowo destrukcyjna co uświadomiłam sobie niedawno i szybciutko ją zakończyłam . To było.. takie małe postanowienie noworoczne!Wróciłam do Was, po raz n-ty. |
|
|
|
#512 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Drugie zastosowanie minutnika: "Jeszcze przez 20 minut ogądasz bajki, potem idziemy sie myć." Gdy tylko zadzwoniło młoda SAMA wyłączyła TV. Czyżby sukces? Polecam, naprawdę pomaga wiele zrozumiec. Oczywiscie nie należy szufladkować ludzi - skoro jesteś facet - to jesteś taki jak z ksiązki, ale przy otwartej głowie naprawdę mnóstwo rzeczy nagle staje się jasne. Tego nie czytałam.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-02-06 o 19:01 |
|
|
|
|
#513 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 762
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
mój minutnik też tyka po dzwonku (to chyba jeszcze ostatnia minuta dochodzi), ale mnie to nie przeszkadza, bo liczę, że to jest ten czas na dokończenie i doniesienie śmieci do kosza na przykład
|
|
|
|
|
#514 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dziewczyny poruszylyscie tematy, ktore nastreczaja mi najczarniejszych mysli. wlasnie o to sie rozchodzi....o trzymanie mojej strony. albo o niewstep do domu chodzilo o to, ze zawsze jak mnie zaprosil i dzwonil sie dowiedziec, czy nie bedzie to klopot, ze sie zjawie W DOMU JEGO OJCA, to byl tekst, ze nie moge przyjechac. ze dwa, czy trzy razy bylam moze u niego przez cale 2 lata zwiazku. On u mnie srednio dwa razy na tydzien.
|
|
|
|
#515 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
---------- Dopisano o 20:23 ---------- Poprzedni post napisano o 20:14 ---------- Cytat:
No ja akurat olałam trochę tą analizę, więc nie mogę i nie mam do nikogo pretensji, że teraz już mnie nie chcą. Zastanawiam się tylko dlaczego nagle z tego fb przeniosły się gdzieś indziej i nawet nie dały znać, no ale już nieważne. To co mnie tak rozwaliło, to to, że ktoś na mnie najeżdża i ma mnie za jakiegoś złodzieja ("ja się napracowałam i co, teraz mam może powiedzieć, że mi w tym pomogłaś?"- podczas gdy ja tylko zaproponowałam, że skoro nikt nic nie zrobił (bo na to wyglądało) to ja mogę coś sama przygotować). No mniejsza z tym, laska ma mentalność dziecka, co to się boi, że jak ktoś za blisko podejdzie to mu zabierze łopatkę i wiaderko. Inne dziewczyny umiały normalnie odpisać, że nie, dzięki, ale już jest wszystko gotowe. A co do "ulubionych" koleżanek, to mój typ numer jeden to panna, co to się do Ciebie przyssie przed egzaminem, że nic nie umie i żeby ją pocieszać, a potem ona dostaje piątkę, a ja trzy
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
||
|
|
|
#516 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebulko- dziewczyny poruszyły bardzo ważną kwestię- TZt musi być po Twojej stronie. Mi mój teść zapowiedział przed ślubem, że nie przyjedzie, bo zaproszenia nie dostał osobiście i takie tam jeszcze inne bzdury. Ale TZt był po mojej stronie i powiedział po prostu: "wal się". Teraz nie utrzymujemy ontaktów i jest spokój.
Jednakże pamiętam, że pisałaś, że nie chciałabyś odcinać TZta od swoich rodziców- i słusznie. I zaczęłam się zastanawiać nad Twoją propozycją odnośnie spotkania- może to jest jakieś rozwiązanie? Tylko pytanie czy jesteś na to gotowa? Czy jesteś w stanie znieść ich gatkę (o ile oczywiście będą mieli jakieś racjonalne argumenty). Patri- ale super z młodą i minutnikiem! bardzo mi się spodobało to oglądanie bajek na czas. I pewnie jak młoda będzie widzieć, że Ty również tak robisz, to będzie wiedziała po prostu, że tak trzeba ![]() A ja dzisiaj byłam na konferencji bardzo ciekawej- i teraz ściągam z netu materiały i na świeżo notuję na co muszę w projektowaniu zwracać jeszcze uwagę (odnoście domów energooszczędnych itp). Zawsze po konferencjach materiały szły w kąt, a teraz postanowiłam, że je dzisiaj przejrzę i zastanowię się co mogę wykorzystać
|
|
|
|
#517 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Właśnie dostałam decyzję o skreśleniu z listy studentów. Światełku na końcu tunelu chyba przepaliła się żarówka.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
#518 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 10
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witajcie! Ten watek czytam już od bardzo dawna, jak nie od początku jego istnienia. Już kiedyś tu pisałam, jednak zaprzestałam bo najzwyczajniej w świecie nie wypełniałam swoich obowiązków tak jak powinnam i nie miałam o czym pisać. Nie jestem jakimś strasznym leniem i moja prokrastynacja nie jest jakoś rozwinięta, ale jednak mam poczucie, że mogłabym więcej i lepiej.. I zawsze praktycznie jak czegoś nie zrobię co sobie zamierzyłam- mam wyrzuty sumienia( nieustające i psujące humor na cały dzień). Jestem studentką 2-go roku pewnego kierunku ale bardzo bym chciała dostać się na prawo, wtedy poczuję się spełniona. Mam nadzieję, że mnie przyjmiecie do swego grona.
Zadania które muszę wykonywać codziennie lub w miarę systematycznie: -nauka historii -nauka angielskiego(supermemo) -czytanie notatek po wykładach Zadania na jutro: -historia(zrobić pierwszy rozdział) -angielski(dokończyć 2 rozdział) |
|
|
|
#519 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Czy wiesz co można zrobić, żeby znowu Cię wpisali? Na pewno można napisać odwołanie, gdybyś dostała zaświadczenie lekarskie (może psycholog dałby Ci namiary na jakiegoś sensownego psychiatrę?), to mogliby cofnąć tą decyzję. Wiem, że teraz nie będzie Ci łatwo użerać się z papierami i odwołaniami, ale może jednak warto zawalczyć? Wiem że kiedyś pisałaś, że nie lubisz nikogo prosić o pomoc, ale może masz jakąś koleżankę albo kogoś z rodziny kto by Cię wyręczył w zadaniach, których nie musisz wykonywać osobiście? Trzymam za Ciebie kciuki! Światełko na końcu tunelu na pewno nie zależy tylko od studiów.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#520 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
|
|
|
|
#521 | ||
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
Zapewne nie, ale to był ostatnio jeden z ostatnich powodów, żeby cokolwiek robić.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
||
|
|
|
#522 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Iszko, spróbuj napisać odwołanie, mnie też skreślili z listy studentów i się odwołałam
Spróbuj, myślę, że bez problemu Cię przywrócą |
|
|
|
#523 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć dziewczyny
![]() Wczoraj miałam takiego lenia,że porażka... Dzisiaj muszę się wreszcie skupić bo mam egzaminy za parę dni i albo wejdę na szczyt albo je totalnie uwalę. Do zrobienia dzisiaj: OPRACOWAĆ NOTATKI: ![]() -chapter 3 introductory marks -chapter 3 morphemes -chapter 3 allomorphs -chapter 3 words -chapter 3 word formation and language types -chapter 5 (6 podrozdziałów) -chapter 6(20 podrozdziałów) PRZECZYTAĆ 4 ROZDZIAŁY NA FONETYKĘ Wszystkie Wasze wpisy skomentuję jak wykonam całą robotę bo jak zacznę teraz odpisywać to znowu ''ugrzeznę'' do 12. Tygrysku, dziękuję za skany Addicted, chyba coś dam radę wymyśleć ![]() zrobione idę robić dalej Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2012-02-07 o 11:45 |
|
|
|
#524 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczyny, mam w planie zamawianie mebli kuchennych, czy któraś z was ostatnio to robiła?
Potrzebuję porad odnośnie frontów szafkowych i blatów... Z innej beczki - polecam film "Chwilami życie bywa znośne" o Wisławie Szymborskiej. Jest naprawdę świetny. |
|
|
|
#525 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 106
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witam, można się dołączyć?
Od tygodnia leżę w domu, w szkole się nie zjawiam i robię przez ten czas zupełne nic, aż strach pomyśleć ile mogłabym zrobić przez ten czas. Narazie kalendarz znalazłam, pod łóżkiem leżał, teraz listę muszę zrobić i zabrać się za szukanie podłogi w moim pokoju, zgroza.
__________________
Wszystko w porządku.
Przyłóż mi spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie. Naprawdę, mówię. Nie ma sprawy. |
|
|
|
#526 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
- nie mogłaś sobie wymyślić choroby, tak samo jak nie mogłabyś sobie "wymyślić" cukrzycy albo ospy wietrznej. Zaświadczenia od lekarza nie pokazuje się przecież całemu wydziałowi, więc kto by Ci niby przypiął tą łatkę? Pani w sekretariacie i jakieś tam osoby od spraw studenckich?Dlaczego nie miałabyś po co wracać? Przecież to żaden wstyd mieć depresję, na uczelni też pracują tylko ludzie, którzy mają takie i gorsze jeszcze problemy, dlaczego zakładasz że Cię napiętnują - przecież nie ma za co! Najważniejszym powodem dla którego powinnaś wyjść z tego tunelu i robić różne rzeczy nie są Twoje studia, rodzina, znajomi czy cokolwiek innego, tylko Ty sama. Może teraz tego nie widzisz, ale naprawdę tak jest. Nie wiem czy już tu kiedyś opowiadałam o jednej mojej znajomej, która miała mnóstwo problemów ze sobą, od strachu przed metrem, samolotami, windami itp. po strach przed poznawaniem ludzi i generalnie rozmowami z obcymi (a była już na 4 roku psychologii!). Po kilku spotkaniach z psychiatrą (i lekach które jej przepisał) nie mogłam jej poznać, na każdym spotkaniu mówiła, że była na jakiejś imprezie (wcześniej nie dawało się jej wyciągnąć), znalazła sobie pracę itd. Nie zawsze przecież było tak, że nie chciało Ci się nic robić, to jest tylko krótkotrwały, przejściowy stan, tylko teraz potrzebujesz lekarza i odpoczynku i potem znów będzie dobrze i jestem pewna, że za kilka lub kilkanaście stron na wątku powiem Ci "a nie mówiłam" Trzymaj się
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#527 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć Dziewczyny! Znów spróbuję dopisać się do wątku (znów, ponieważ pisałam tu z pół roku temu, ale szybko zrezygnowałam). U mnie prokrastynacja/lenistwo/brak motywacji hasają ile wlezie... Przez chwilę udaje mi się ją zwalczyć (taki zryw na pare dni), a potem wracam do stanu "normalności".
Po krótce historia wygląda tak, że dwa razy udało mi się zawalić studia, teraz ledwo ciągnę trzecie (wszystko zaliczane na 3 i często w drugim terminie). Nie umiem realizować swoich ambicji, takich jak: nauka angielskiego nauka francuskiego nauka portugalskiego i innych języków joga zumba (ogólnie taniec) zajęcie się tematem dobrego odżywiania (jem co popadnie, głównie na mieście albo w łóżku przed kompem) podróże itd. Mój zryw na teraz polega na tym, że znalazłam pracę jako stażystka w zamian za kurs pilota wycieczek, ale pojawiam się tam dość rzadko (mam umowę na 2 dni w tyg, a zdarza mi się 1dzień i to na mniej godzin). Często wymyślam różne powody dlaczego nie mogę przyjść, bo ciężko mi wstać z łóżka. Ze studiami jest tak samo, często nie pojawiam się na zajęciach, bo nie mogę się dobudzić, albo bo jestem nie przygotowana, a czas przeznaczony na naukę spędzam przed komputerem na czytaniu pudelka.. :/ Narzekam na swoje ciało, a nie potrafię pójść na zajęcia, mimo, że je naprawdę lubię i lepiej się po nich czuję. Zawsze coś wyskakuje zamiast... Ostatnio mam również problemy ze snem, ciężko mi zasnąć, potem budzę się o 4 rano, kręcę się zupełnie przebudzona przez godzinę, zasypiam ponownie i ciężko mi się dobudzić nawet po 10! Generalnie mój świat to głównie mocowanie się z moimi ambicjami i chęciami, wyrzucanie sobie, że znów przebimbałam tyle czasu, że nigdy nic w taki sposób nie osiągnę, że i tak jestem za moimi rówieśnikami daleko z tyłu. I momenty (dosłownie dni liczone na palcach w ciągu roku) kiedy jestem zadowolona z siebie, że działam. Tylko, że to działanie jest szybko porzucane, a ja mam co raz mniej siły żeby zaczynać od początku, a coraz więcej złości na siebie. Dodam, że od paru miesięcy chodzę do psychologa na terapię, bo już mnie to wszystko zaczęło przerastać. Pojawiły się też kłótnie z moim chłopakiem, jemu brakuje mnie szczęśliwej i aktywnej, a ja się na niego złoszczę, że jest taki "poukładany",wychodzi mu większość rzeczy, które zaplanuje. Mam nadzieję, że otrzymam od Was tutaj wsparcie, że Wasze doświadczenia pomogą mi uporać się z moimi problemami, i że monitorowanie moich wzlotów i upadków, a także dostanie czasem od Was kopa i bury, pomoże mi zrozumieć dlaczego robię to co robię. Ściskam
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
#528 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Hej
![]() Wzielam sie za taka ksiazke, ktora mam na kompie i zastanawialam sie czemu mi tak opornie idzie i czemu niektorych struktur nawet nie kojarze. I dzisiaj, olsnienie. Doczytalam ze jest to proficiency
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#529 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ja zamawiałam szafki w sierpniu. A jakiej porady potrzebujesz?
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
#530 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Interesuje mnie przede wszystkim opinia o frontach i blatach.
Jakiego typu zamówiłaś fronty? mdf (lakierowany, foliowany), fornir, szkło, drewno? Jaki blat - laminat (jaka grubość?), konglomerat, granit, marmur? Jakie masz spostrzeżenia z użytkowania? Montowałaś może mechanizm narożny (kosz, kosz obrotowy)? No i jeśli masz jakąś fotkę, to chętnie bym obejrzała w ramach inspiracji ![]() Z góry dziękuję! |
|
|
|
#531 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Tigrinha,owszem, teoretycznie nie ma za co napietnowac, ale w praktyce zyjemy w takich czasach, ze niektorzy ludzie tylko patrza jak mozna zaszkodzic, sprawic przykrosc innej osobie i nic na to sie nie poradzi.
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 Edytowane przez Addicted to love Czas edycji: 2012-02-07 o 17:03 |
|
|
|
|
#532 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Czytam was tu cały czas a nie mam co napisać. Nie chce się użalać, a sukcesów brak
__________________
|
|
|
|
|
#533 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Iszka, jak się dziś czujesz?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#534 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
aaa nie wiem czy ja wygladam jak pomocnica św. Mikołaja? skad sie biora ludzie, ktorzy potrafia odzywać sie tylko jak coś chcą, bo mają problem, który powinni rozwiązać sami...
Nie mają czasu odezwać się normalnie, nie mają czasu spotkać się na kawę, bo facet ważniejszy, tudzież odpowiedzieć na szybkie pytanie i potrafią wysłać życzenia do "wczorajszych" urodzin. Sms"znalazlabys dla mnie czas, mam wolny cały czwartek" .... mam ochotę odp "chyba cię poj***o"*... a odpowiadam, " pracuje", po czym wychodzę na kogoś bez serca.co za życie*specjalnie przyjazd z miejscowości 30 km od miasta + dojazd komunikacją miejską, biorąc pod uwagę, że sama mam na głowie zaległe rzeczy i nie jestem w temacie alfą i omegą. A koleżanka przez swoją opieszałość nie może się poradzić promotorki, uprzedzałam ją, że teraz pójdzie na urlop... Ostatnio próbuje z tym walczyć (kupiłam ksiazke Nie musisz byc zaswsze mila i gruba... i jest naprawde super napisana!) przeczytałam zdanie o przywiezieniu rosołku chorej koleżance, najpierw się zaśmiałam a potem przypomniało mi się,że o mały włos czegoś takiego nie zrobiłam w swoje urodziny... ![]() no i najgorsze jest to, że jedyne miejsce gdzie mogę z siebie to wyrzucić jest to forum... nie mam kogo, albo nie chce nikogo tym zadręczać :/
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-02-07 o 23:10 |
|
|
|
#535 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Mnie bardzo drażni, jak ktoś dysponuje moim czasem, zakłada, że w danym momencie udzielę tej pomocy... Lubię pomagać, ale niekiedy moja możność pomocy (np. czasowa) wynika z określonych wcześniejszych decyzji i działań. Bardzo się czuję dotknięta, jak ktoś próbuje mi "zabrać" ten mój wypracowany czas na swoją rzecz, a znalazł się w takiej sytuacji w konsekwencji swoich decyzji... Choć zazwyczaj pomagam i wtedy... Jeśli wiem, że sprawa jest istotna dla kogoś. Bo z drugiej strony sama nie jestem ideałem i zdarza mi się zawalać... wtedy "wyrozumiałość" i zrozumienie oraz dobra wola są bardzo potrzebne... |
|
|
|
|
#536 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
raport z wczoraj i dzisiaj:
![]() ) zacząć pierwszy rozdział z Prof. Use Of EnglishNa jutro: wystawić min. 5 rzeczy na all dokończyć prasowanie i układanie w szafie pożyczyć książki wstać wcześniej i przed zajęciami sfastrygować dół sukienki sprawdzić 7 prac semestralnych spotkanie z koleżanką + Cervantes manicure i maseczka oczyszczająca może napisać notkę na bloga przeczytać min 50 stron Moby Dicka przygotować lekcje na czwartek [/QUOTE]
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#537 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witam nowe wątkowiczki.
Mam nadzieję, że ten wątek nie bedzie stanowił dla Was kolejnego powodu dla prokrastynowania i znajdziecie tu motywację Wam potrzebną. Nebula, jak z nastrojem, jak sobie radzisz? Tigrinha myślę, że masz bardzo optymistyczny awatar. Długo już tak myślę w sumie. Pozytywny. ---------- Dopisano o 08:25 ---------- Poprzedni post napisano o 08:22 ---------- Żebym spisała te wszystkie tytuły zamiast umieszczać w cytatach byłoby pewniej. Tytuł brzmi ciekawie.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-02-08 o 08:24 |
|
|
|
#538 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
nie robie tego co powinnam, w poniedzialek znow nie pomyslalam tylko odpowiedzialam na pytanie promotora jak debil skonczony. Moj mozg jest izolatorem, a nie przewodnikiem. Nie spie w nocy tylko rycze w poduszke, nie pogadam z mama bo nie moge, a jak jest moj TZ na skype, to grzecznie sobie milczymy tylko czasem 'co czytasz?' ... a jak mysle o weselu, to mysle o tym, ze bede ryczec w toalecie. nie moge sie pozbyc tej wizji.
|
|
|
|
|
#539 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Oj Nebulko, jak Tobie pomóc wypędzić te złe myśli? na pewno przed weselem musisz wyjaśnić wszystko z przyszłymi teściami, żeby Ciebie nie zaskoczyli (tak jak mnie teść uraczył pięknym stwierdzeniem przy składaniu życzeń...
). Ale ja na szczęście miałam już na to brzydko mówiąc: znieczulicę i mnie to nie ruszało. Jakoś umknęła mi informacja- gdzie teraz przebywasz? i kiedy wracasz do Polski? |
|
|
|
#540 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32151427]Oj Nebulko, jak Tobie pomóc wypędzić te złe myśli? na pewno przed weselem musisz wyjaśnić wszystko z przyszłymi teściami, żeby Ciebie nie zaskoczyli (tak jak mnie teść uraczył pięknym stwierdzeniem przy składaniu życzeń...
). Ale ja na szczęście miałam już na to brzydko mówiąc: znieczulicę i mnie to nie ruszało. Jakoś umknęła mi informacja- gdzie teraz przebywasz? i kiedy wracasz do Polski?[/QUOTE] wlasnie takich rzeczy sie boje najbardziej. Najbardziej... przebywam w Glasgow, wracam za 3,4 lata... o ile w miedzyczasie nie polece gdzies indziej. Chcialabym kiedys nauczyc sie jak miec zneiczulice... nigdy tego nie osiagnelam. nawet w stosunku do siebie, czy ludzi, ktorzy mnie jakos zranili x lat temu... |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:10.



. To było.. takie małe postanowienie noworoczne!






Czy wiesz co można zrobić, żeby znowu Cię wpisali? Na pewno można napisać odwołanie, gdybyś dostała zaświadczenie lekarskie (może psycholog dałby Ci namiary na jakiegoś sensownego psychiatrę?), to mogliby cofnąć tą decyzję. Wiem, że teraz nie będzie Ci łatwo użerać się z papierami i odwołaniami, ale może jednak warto zawalczyć? Wiem że kiedyś pisałaś, że nie lubisz nikogo prosić o pomoc, ale może masz jakąś koleżankę albo kogoś z rodziny kto by Cię wyręczył w zadaniach, których nie musisz wykonywać osobiście?




Nie mają czasu odezwać się normalnie, nie mają czasu spotkać się na kawę, bo facet ważniejszy, tudzież odpowiedzieć na szybkie pytanie i potrafią wysłać życzenia do "wczorajszych" urodzin. Sms"znalazlabys dla mnie czas, mam wolny cały czwartek" .... mam ochotę odp "chyba cię poj***o"*... a odpowiadam, " pracuje", po czym wychodzę na kogoś bez serca.co za życie
