|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#721 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Miałam w nocy natłok myśli i pmysłów na życie... szkoda, że nie dorwałam przed zaśnięciem kartki i długopisu, bo już teraz wena twórcza uciekła. Ale chociaż spróbuje odtworzyć moje pomysły.
Dzisiaj z sukcesem pokroiłam jedną ropuchę i już zjadłam nóżkę- pomysł na budynek został zaakceptowany ![]() Po nocnych przemyśleniach stwierdziłam, że moje życie toczy się jedynie wokół pracy. A gdzie dom? Pasje? Będę chciała i chcę zrobić listę co powinnam ogarniać w ciągu tygodnia i muszę to jakoś podzielić w ciągu tygodnia/miesiąca i to realizować. Praca pracą, ale są też inne sfery życiowe
|
|
|
|
#722 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Z jakiej to książki?
|
|
|
|
|
#723 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#724 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Świetny pomysł!!!!
Ponawiam też ten apel: https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...&postcount=684 ---------- Dopisano o 12:27 ---------- Poprzedni post napisano o 12:26 ---------- Nebula! Cudnie. Cieszę się, że masz tyle pozytywnych wrażeń. Miłego pobytu. Ja też się przełamałam - czeka mnie więc konfrontacja, której się boję. Ale - będzie co ma być. |
|
|
|
#725 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ja nie zaczęłam, oczywiście, realizować jeszcze planu, a muszę dopisać parę punktów, o których zapomniałam:
- oddać przetrzymane książki do biblioteki, - pójść na pocztę i wysłać list, - kupić mleczko do demakijażu, tonik, dezodorant i płyn do demakijażu oczu, - posprzątać kuchnię. Biorę się do roboty.
|
|
|
|
#726 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Też mi się ciężko oderwać od kompa, fb, pudelek, plotki, cudze życie... a moje mi ucieka.... Gratuluję zaręczyn zazdroszczę tego pięknego momentu ja mam TŻ, ale często myślę, że to jeszcze nie to (choć jest cudowny jak u Nebuli). Na razie nie wyobrażam sobie, że mielibyśmy się zaręczyć, mieć ślub, całe życie spędzić razem. Choć mieszkamy ze sobą ponad rok.Patri dzięki za wpis o siedzeniu nad książką, zastosuję ![]() Cudowny cytat o robieniu rzeczy, po mimo bycia niedoskonałą tak trzeba myśleć ![]() P.S. nie ogarniam wizażu, nie wiem jak odpisywać cytując Wasze posty ![]() ---------- Dopisano o 13:51 ---------- Poprzedni post napisano o 13:48 ---------- Włączyłam cytat lazyday niechcący, nie wiedziałam, że go umieszczam :P P.S.Lazyday, moja książka do biblioteki czeka na oddanie już 3 miesiące. Ciągle o tym zapominam, a kara rośnie... :/
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
|
#727 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nie mam bladego pojęcia - znalazłam przypadkiem w necie i stwierdziłam, że idealnie tu pasuje
![]() Cytat:
Coś w tym jest co piszesz o tym poczuwaniu się bardziej do bycia dzieckiem. Obawiam się, że też to mam. Podkreślone to moje myślenie w dzieciństwie. W zasadzie zawsze mi się wydawało, że nie jestem nigdy "tu i teraz", tylko zawsze gdzie indziej - w przeszłości, o której rozmyślam...albo w przyszłości, o której sobie marzę, chociaż już na wstępie WIEM, że to wszystko się nie spełni...i to wyłącznie z mojej winy Pogrubione...też myślę, że to trafne stwierdzenie. Ja nigdy za nic nie chcę brać odpowiedzialności - unikam tego jak ognia. Więc i za siebie nie biorę odpowiedzialności... A w kwestii cytowania, to u dołu postu po prawej stronie masz 3 przyciski: pierwszy "cytuj" - wtedy gdy chcesz zacytować ten jeden post, drugi "wielo-cytuj ten post" (obrazek z kartką) naciskasz wtedy jak chcesz zacytować ten post jako jeden z innych. Powiedzmy czytasz sobie nasze wypociny, patrzysz, że napisałam coś interesującego, wciskasz przycisk, czytasz dalej...patrzysz, że Patri napisała coś ciekawego, wciskasz. Później u dołu naciskasz odpowiedz i cytaty się pojawią Ostatni przycisk to po prostu odpowiedz, bez cytowania - kieruje Cię na dół strony do okienka szybkiej odpowiedzi.
__________________
|
|
|
|
|
#728 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Jak zwykle jestem nie w temacie w zwiazku z tym, z czym się mierzysz, co nie przeszkadza mi trzymać kciuków za pozytywne rozwiazanie sprawy! ![]() Powodzenia! Cytat:
Ja się czuję jak dzieciak. Dziś też o tym rozmawiałam na terapii, ale to ode mnie wypłynęło, nie od psycholog. Napisz co dalej z tym robicie, na jakiej zasadzie pani chce wyciągnąć Cię z tego, wiesz już? Długo już chodzisz? Mnie czeka seria zadań do wykonania, nacisk terapii będzie na zachowanie (behawioralna) z dopełnieniem poznawczej, bo jeśli się zagłębimy w poznawczą, to ta terapia znów stanie się iluzją zmian, a realnie ciągle będę w punkcie wyjścia. Zgadzam się z tą panią, choć chciałabym JUŻ zobaczyć jakiś efekt. Stosuj kochana, stosuj, mam nadzieję, że zdołasz wysiedzieć i zobaczysz efekty. Cytat:
Nie bardzo czuję brak odpowiedzialności w zwiazku z prokrastynacją, w ogóle nie czuję braku odpowiedzialnosci, czuję, że bardzo boję się o wszystkich i wszystko, może tak się przejawia ta odpowiedzialność, przerażająco, dlatego nie podejmuję jej? Może to poprawna teoria, ale nie umiem jej przełożyć na zdrowy rozsądek i nie umiem jej poczuć. Moze za mało sie postarałam. W sumie co za róznica co jest jej przyczyną? No chyba, ze sama prokrastynacja jest czymś wtornym... nie mam siły na filozofowanie...
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-02-15 o 14:44 |
|||
|
|
|
#729 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
O, dzięki Kocurko
no ja w byciu "tu i teraz" mam szalony problem... Zapomniałam dodać, że dziś zajęcia miałam na 8, nie zwlokłam się z łóżka, mimo że spać poszłam ok 22, cały dzień leżę pod kołdrą w piżamie. Zaczęłam kombinować jak podrobić zwolnienie na uczelnię albo zachorować ![]() Praca licencjacka nie tknięta... Książka o Japonii pożyczona od koleżanki na razie leży i czeka. Do zaliczeń poprawkowych nie przygotowana (nawet nie napisałam maila do wykładowców kiedy mogę przyjść). Tyle z sukcesów ![]() Sciągnęłam "Zatrute ciasteczko", odłożyłam w folder gdzie mam mnóstwo ebooków, czekają aż zacznę je czytać. "Miasto książek" też wrzuciłam do zakładek ![]() Przeglądam pudla i czekam na TŻ. Lojalnie go uprzedziłam, że jestem w nieładzie i w piżamie, powiedział, że go to nieodstrasza. Wiem, że chciałby mnie widzieć ładnie ubraną, w posprzątanym domu, z pościelonym łóżkiem... A jutro też jest dzień do przeżycia... Zastanawiam się o co w tym wszystkim chodzi i kiedy rozwalanie życia do cholery minie... ![]() A najgorsze, że ja nie mam pomysłu na siebie. Nie wiem co miałabym robić jak już wstanę i wyłączę komp? Nie mam żadnego planu na dzień, chociaż z drugiej str mam ambicje by skończyć studia, podróżować, zarabiać, czuć się spełniona. Ale miałabym to wszystko osiągnąć? Nie, to nie dla mnie, to dla kogoś lepszego ode mnie albo lepszej wersji mnie, którą nie jestem. Jak mam zrozumieć, że też zasługuję? ---------- Dopisano o 14:45 ---------- Poprzedni post napisano o 14:35 ---------- [QUOTE=bura kocurka;32321792]Nie mam bladego pojęcia - znalazłam przypadkiem w necie i stwierdziłam, że idealnie tu pasuje ![]() albo w przyszłości, o której sobie marzę, chociaż już na wstępie WIEM, że to wszystko się nie spełni...i to wyłącznie z mojej winy Ja mam myślenie dwutorowe. z jednej strony absolutnie się nie zgadzam na myśli typu "nie nadaję się, moje marzenia się nie spełnią, wiem, że przyszłość, którą sobie wymarzyłam jest nie dla mnie" itd. Rodzi się we mnie bunt i mam ochotę krzyczeć, że to nieprawda, że nic nie jest stracone. A z drugiej strony ogarnia mnie bezsilność, bo ja też nie spełniam swoich marzeń, też nie mogę wstać i działać. Chociażby wspomniany Erazmus. Bardzo chciałam jechać, ale miałam za niską średnią, potem za późno zdecydowałam się na inną opcję wymiany i lipa... Ale nie chcę sobie zabierać nadziei, że kiedyś pomieszkam za granicą.
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
#730 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Chodzisz chyba do tej samej terapeutki co ja![]() Jak masz dziś chwilę i kasę na zapłacenie kary, to po prostu zrób sobie spacerek w śniegu do biblioteki, a najlepiej zapisz to sobie wcześniej w kalendarzu jako rzecz do wykreślenia i oddaj ją i wykreśl. Nie masz pojęcia jak to ulga i przyjemność, funduję to sobie raz na 2-4miesiące, więc wiem co mówię ![]() Nebulka, bardzo się cieszę, że u Ciebie wszystko ze ślubem i projektem zaczęło się tak fajnie układać ![]() Lasubmersion, dzięki za podanie tytułów książek i oczywiście serdeczne gratulacje z okazji zaręczyn!!!
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#731 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[QUOTE=Patri;32322345]Poszło do pierwszego, niech będzie.
Jak zwykle jestem nie w temacie w zwiazku z tym, z czym się mierzysz, co nie przeszkadza mi trzymać kciuków za pozytywne rozwiazanie sprawy! ![]() Powodzenia! Inga86 dość brutalny psycholog widzę. Ja się czuję jak dzieciak. Dziś też o tym rozmawiałam na terapii, ale to ode mnie wypłynęło, nie od psycholog. Napisz co dalej z tym robicie, na jakiej zasadzie pani chce wyciągnąć Cię z tego, wiesz już? Długo już chodzisz? Mnie czeka seria zadań do wykonania, nacisk terapii będzie na zachowanie (behawioralna) z dopełnieniem poznawczej, bo jeśli się zagłębimy w poznawczą, to ta terapia znów stanie się iluzją zmian, a realnie ciągle będę w punkcie wyjścia. Zgadzam się z tą panią, choć chciałabym JUŻ zobaczyć jakiś efekt. Na terapii też wszystko ode mnie wypływa, to ja doszłam do takiego wniosku. Jak mnie chce wyciągnąć nie wiem, chodzę na terapię Gestalt, nie wiem czy jest dobra. Trochę za dużo grzebania się w przeszłości, a ja bym chciała jakiś wstrząs, jakieś gotowe rozwiązanie, może pracę z wyobrażaniem siebie pełnej sukcesów. Chodzę od listopada, czasem czuję się dużo lepiej, ale nadal tkwię w tym samym punkcie. W piątek mam kolejną wizytę, będę opisywać co i jak.
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
#732 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dzis juz po spotkaniu. ludzie sie rozlatuja do swoich krajow. ja zostaje na 3 dodatkowe dni..czekam na mojego TZta, dojedzie do Aachen okolo polnocy. mam czas pomalowac paznokcie i pojsc znalezc jakas belgijska czekolade na walentynki.
Co do mieszkania przed slubem - po prostu kloci sie to z moja filozofia zyciowa. raz juz zrobilam to wbrew sobie i zamieszkalam z kims przed slubem. bardzo trudno bylo nam wyjsc ze studenckiego trybu zycia, z takiej tymczasowosci, i braku powagi, czy tez wspolnej akceptacji siebie nawzajem. nie wiem czy faktycznie nie byl mi pisany (dzieci z nim miec nie chcialam, wiec chyba nie...) czy byl to wynik jednak zamieszkania razem...ale taki fault start w zyciu juz mam za soba i porazka sprawila, ze unikam teraz tego jak moge. nie chce popsuc tego co mam. moge zaakceptowac pomieszkiwanie razem, spedzanie wspolnie nocy, ale trwale 'postawienie dwoch szczoteczek w jednym kubeczku' to dla mnie takie...tak bardzo intymne, ze nie chce po raz kolejny popelnic bledu. chce byc pewna. mimo iz planujemy slub, czuje, ze powinnam poczekac, ze to nie jest dobre rozwiazanie. oczywiscie, wiem, ze to myslenie ma wiele dziur i niescislosci, ale nie umiem odpedzic od siebie mysli, ze zamieszkanie = tragedia zwiazku. przeciez to logiczne, ze skoro ma sie popsuc to czy bedzie slub czy nie to i tak sie popsuje... ale jakos jednak mam takie mysli.tak bardzo zalezy mi na moim TZ, ze jestem gotowa odkladac moment zamieszkania do ostatniej chwili byle tylko go nie stracic... |
|
|
|
#733 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dlatego dla mnie był ważny wątek o dzieciństwie, żeby zobaczyć czy mamy podobnie
Ale wciąż nie rozgryzłam skąd tak naprawdę się to bierze.
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
#734 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Ja jestem na poznawczo-behawioralnej, w poście powyżej opisałaś dosłownie to co czuję: Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-02-15 o 15:44 |
||
|
|
|
#735 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Witaj I witam wszystkie nowe Dziewczyny Nie mam siły odpisać na wszystkie posty. Wybaczcie |
|
|
|
|
#736 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: ~.~.~.~
Wiadomości: 6 663
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witam dziewczyny
![]() Nie mam ostatnio czasu na internet, , widzę, że jak mam bardzo duzo zajec, nie mam czasu na te moje glupie rozmyslania Zauwazylam przez to, ze nie umiem odpoczywac. Dla mnie wszystko jest albo czarne albo białe, albo wszystko albo nic.Jak mam dzień zajęty to od rana do wieczora, nie mam czasu kompletnie dla siebie, a jak przychodzi chwila oddechu to rozleniwiam sie zupełnie, coś w środku mnie pęka i rozpływam się jak flegmatyk To jest okropne Jak na razie moje realizuję powolutku moje plany i to jest duzy plus! Wczoraj napiusalam stronę pracy licencjackiej, dzisiaj pozałatwiałam sobie siłownię, także jest dobrze
__________________
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~ |
|
|
|
#737 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Odwołała mi zajęcia pół godziny przed ich rozpoczęciem.
Jestem wkurzona? ![]() Odwołuje te zajęcia drugi tydzień. Zresztą zdarza się to często. Spóźnia się też po pół godziny bez ostrzeżenia. Jeśli nie ma ochoty chodzić, to czemu nie powie? Zastanawiam się ja nad zakończeniem współpracy, bo to nie są owocne spotkania.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-02-15 o 17:10 |
|
|
|
#738 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć dziewczęta!
Sorry, że nie odnoszę się do postów. Nie mam siły teraz, walczę o przetrwanie, mam intensywny tydzień. Obiecuję, że podsumuję wątek o wczesnym dzieciństwie i napiszę swoje trzy grosze. To moje To-Do na weekend. Dziękuję wszystkim Wam ze napisanie , jeśli ktoś ma jeszcze ochotę, zapraszam!Patri- jestem b ciekawa Twoich zadań z terapii. Moja jest w podejściu egzystencjalnym i takich zadań mi trochę brakuje chyba. Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2012-02-15 o 17:08 |
|
|
|
#739 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Książki to jedno, a żywy człowiek z doświadczeniami to drugie. Pozdrowionka! Trzymaj się.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#740 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Mała podpowiedź techniczna: jak cytujesz, to uważaj przy edycji, żeby nie usuwać końcowego QUOTE - wtedy będzie ładnie te cytaty widać ![]() Kurcze, jak tak czytam o tych terapiach, to niektóre naprawdę wolno się posuwają do przodu...jeśli chodzisz od listopada, a nie usłyszałaś jeszcze podpowiedzi co ze sobą czynić, a tylko grzebanie w przeszłości, to nie wiem czy to dobra terapia w tym przypadku...mam wrażenie, że iluzja tylko, że coś robisz. Patri - a Ty dostajesz na tej swojej takie konkretne rady? Mówisz o zadaniach do zrobienia: np. jakie? ![]() Cytat:
Wiem oczywiście, że w normalnym życiu nie jest tak, że jest się z kimś non-stop. W końcu trzeba pracować i zajmować się swoimi sprawami...ale naprawdę boję się tego, że TŻ zacznie mnie wkurzać w którymś momencie ![]() Dodam, że najdłużej spędziłam z nim lekko ponad 2 tygodnie podczas wakacji...odrobinę zaczynał mnie irytować gdzieś po środku - wychodziłam wtedy do koleżanki, sama ![]() Coffee - jak Twój egzamin? Bo nie wiem czy nie przeoczyłam informacji...pewnie tak
__________________
|
||
|
|
|
#741 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Wolno!!! Iluzja robienia czegoś z życiem! Dlatego jestem ciekawa jej = Ingi spostrzeżeń na temat terapii, czy pomaga jej to cokolwiek. Mówię o zadaniach do robienia, bo to powiedziała mi dziś psycholog, minęło drugie spotkanie.... Na razie nie dostałam NIC konkretnego. Dziś odczytałam "pracę domową" - zastanowić się nad problemami. Na nastepnym te problemy mamy przekuć na cele tej terapii - umiem to zrobić sama w domu... ciekawe co wtedy pani zrobi na samej terapii... Na razie jałowo, ale może za wcześnie spodziewać się czegokolwiek. To dopiero drugie spotkanie. Choć Samson - tak, ten Samson - już na pierwszym spotkaniu dal mi bardzo, bardzo wiele!!! Nie sklasyfikował mnie jako swoją pacjentkę/klientkę, dlatego byłam u niego jedynie 2 razy. Nie chcę się zniechęcać tym brakiem czegokolwiek na tej obecnej terapii, może COŚ wkrótce się pojawi. Mam nadzieję. Jak już dostanę to zadanie, to napiszę Też nie wiem ile coś takiego potrwa. Pani powiedziała, że widzi to jako pracę długoterminową. :/ Cytat:
No pewnie, że zacznie Cię wkurzać, a drobiazgi działać na nerwy jak igły ![]() Tak to już jest, dlatego myślę, ze warto się przekonać przed ślubem z kim przyjdzie nam żyć/mieszkać i jak na to reagować będą nasze nerwy. Fakt, że po ślubie jeszcze trochę chemii miłosnej się unosi, a potem o wszystko blaknie i trzeba się postarać o romantyzm. Bez tego kiepsko. Z drugiej strony zamieszkanie razem grozi przekonaniem, ze dobrze jest jak jest i po co zmieniać, po co jakiś ślub w to mieszać, źle nam tak? ...
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-02-15 o 18:09 |
||
|
|
|
#742 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
co do mieszkania ze sobą to powiem Wam tak, mimo że się spotykaliśmy z TŻ często i długimi godzinami, to jak zamieszkaliśmy ze sobą, a mieszkamy obecnie razem 2 lata, to dwa pierwsze miesiące były dla mnie koszmarem, docieranie się w mieszkaniu ze soba z mojej perspektywy nie jest takie proste, ale ja bym nie zamieniła tego jednak na już po ślubie, chociaz rozumiem również i taki punkt widzenia
|
|
|
|
#743 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Czas na trochę (spóźnionych) wyjaśnień. Sprawa z ujawnieniem powodów mojego nieoddania pracy dyplomowej rozwiązała się właściwie bez mojego udziału, więc nie miałam już czego rozważać i pozostało mi tylko grzecznie dołączyć zaświadczenie (bardzo szczegółowe niestety) do wniosku. Mam ogromne wsparcie w osobie Promotorki. Odpowiedzi mogę się spodziewać w przyszłym tygodniu.
Nie mam siły odnieść się do wszystkich konkretnych postów (przepraszam), ale chciałabym zbiorowo podziękować za Wasze opinie na poruszony przeze mnie temat odwołania/wniosku/zaświadczenia, nawet jeśli były odmienne od mojego zdania - czasami dobrze spojrzeć na sprawę z zupełnie innej perspektywy i usłyszeć argumenty, na które sama bym nie wpadła. Tygrysie - Twoje posty ani trochę mnie nie wkurzają, jestem za nie wdzięczna i wtrącaj się do woli. lasubmersion - gratuluję zaręczyn! emi_lka - gratuluję sukcesu w pracy! Nebula - cieszę się, że u Ciebie już lepiej. Aper - świetnie, że jesteś!
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
#744 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#745 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 805
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Opuściłam jedne zajęcia, przy pisaniu egzaminu pozaznaczałam wszystko na ślepo, zeby jak najszybciej wrócić do domu. Usiadłam przed komputerem i... siedzę do teraz w zasadzie.
Chciałabym, zeby moje zycie wyglądało inaczej, ale teraz nie mam warunków, zeby do tego dopiąć - a wiem, czego by mi było trzeba..
__________________
ubrania: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...8#post33192618 szukam: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post33410649 zapuszczam włosy i okazjonalnie odchudzam |
|
|
|
#746 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Super że się zebrałaś i popchnęłaś sprawy do przodu![]() A ja mam ostatnio nastrój dołowaty z bardzo różnych powodów, ale się pochwalę, że zrobiłam mały kroczek naprzód w realizacji jednego podpunktu z mojej "listy sto" - pamiętacie je jeszcze ? - czyli nauki szycia i uszyłam moją pierwszą sukienkę! Z byle jakiego materiału, czego teraz żałuję, bo gdyby był ładniejszy to w lato bym w niej chodziła. Spróbuję wrzucić fotkę, żebyście mogły podziwić to cudo jak również moją uroczą buzię![]() (mina oddaje mój nastrój na myśl o jutrzejszym wstawaniu o 6)
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#747 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Jak Ci się nie podoba, to mi oddaj, ja będę chodzić Cytat:
|
||
|
|
|
#748 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Tygrysie. Wow przesliczna sukienka i wspaniała modelka !!
zazdroszcze figury i zdolnosci krawieckich ![]() Iszo super, że Promotorka jest po Twojej stronie,będzie dobrze myśl pozytywnie!
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-02-15 o 23:29 |
|
|
|
#749 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#750 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Doskonała figura modelki!!!! Wielkie, wielkie gratulachy!!!!!!!!!!!!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:39.






Z jakiej to książki?

zazdroszczę tego pięknego momentu 
Ostatni przycisk to po prostu odpowiedz, bez cytowania - kieruje Cię na dół strony do okienka szybkiej odpowiedzi.










Wiem oczywiście, że w normalnym życiu nie jest tak, że jest się z kimś non-stop. W końcu trzeba pracować i zajmować się swoimi sprawami...ale naprawdę boję się tego, że TŻ zacznie mnie wkurzać w którymś momencie 

