Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 25 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-02-15, 11:53   #721
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Miałam w nocy natłok myśli i pmysłów na życie... szkoda, że nie dorwałam przed zaśnięciem kartki i długopisu, bo już teraz wena twórcza uciekła. Ale chociaż spróbuje odtworzyć moje pomysły.
Dzisiaj z sukcesem pokroiłam jedną ropuchę i już zjadłam nóżkę- pomysł na budynek został zaakceptowany

Po nocnych przemyśleniach stwierdziłam, że moje życie toczy się jedynie wokół pracy. A gdzie dom? Pasje? Będę chciała i chcę zrobić listę co powinnam ogarniać w ciągu tygodnia i muszę to jakoś podzielić w ciągu tygodnia/miesiąca i to realizować.
Praca pracą, ale są też inne sfery życiowe
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 11:57   #722
lazy day
Raczkowanie
 
Avatar lazy day
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Znalazłam fajny cytat, więc się dzielę:

"Machnij ręką na siebie. Zacznij działać teraz, gdy jesteś neurotyczny, niedoskonały, wiecznie zwlekający, leniwy, niezdrowy czy też jakiejkolwiek innej niecelnej etykiety w odniesieniu do siebie używasz. Idź naprzód i bądź najlepszą niedoskonała osoba, jaką możesz być i zabierz się za rzeczy, jakich chcesz dokonać, zanim umrzesz."

Shōma Morita
Dobry cytat. Z jakiej to książki?
lazy day jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 12:18   #723
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
"Machnij ręką na siebie. Zacznij działać teraz, gdy jesteś neurotyczny, niedoskonały, wiecznie zwlekający, leniwy, niezdrowy czy też jakiejkolwiek innej niecelnej etykiety w odniesieniu do siebie używasz. Idź naprzód i bądź najlepszą niedoskonała osoba, jaką możesz być i zabierz się za rzeczy, jakich chcesz dokonać, zanim umrzesz."

Shōma Morita
Przepiękne!! Leci do pierwszego postu!!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 12:27   #724
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Przepiękne!! Leci do pierwszego postu!!
Świetny pomysł!!!!
Ponawiam też ten apel:
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...&postcount=684

---------- Dopisano o 12:27 ---------- Poprzedni post napisano o 12:26 ----------

Nebula! Cudnie. Cieszę się, że masz tyle pozytywnych wrażeń. Miłego pobytu.

Ja też się przełamałam - czeka mnie więc konfrontacja, której się boję. Ale - będzie co ma być.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 13:06   #725
lazy day
Raczkowanie
 
Avatar lazy day
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 99
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Ja nie zaczęłam, oczywiście, realizować jeszcze planu, a muszę dopisać parę punktów, o których zapomniałam:
- oddać przetrzymane książki do biblioteki,
- pójść na pocztę i wysłać list,
- kupić mleczko do demakijażu, tonik, dezodorant i płyn do demakijażu oczu,
- posprzątać kuchnię.

Biorę się do roboty.
lazy day jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 13:51   #726
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lazy day Pokaż wiadomość
Ja nie zaczęłam, oczywiście, realizować jeszcze planu, a muszę dopisać parę punktów, o których zapomniałam:
- oddać przetrzymane książki do biblioteki,
- pójść na pocztę i wysłać list,
- kupić mleczko do demakijażu, tonik, dezodorant i płyn do demakijażu oczu,
- posprzątać kuchnię.

Biorę się do roboty.
Kochane, tak Was czytam i większość tego co piszecie pasuje do mnie. Zacznę od tematu dzieciństwa, większość narzekała na dzieciństwo, nie wspomina go dobrze, była nieśmiałym dzieckiem. Ja też nie wspominam dobrze swojego dzieciństwa. Kojarzy mi się głównie z samotnością i odkładaniem życia na później, miało być cudownie jak dorosnę. Zawsze myślałam, że "kiedyś" będę miała przyjaciół, będę zadowolona z siebie, będę taką super babką i nadal myślę, że "kiedyś", tylko kiedy?Na psychoterapii (na którą teraz chodzę), terapeutka podkreśla, że prokreastynacja bierze się z niechęci wzięcia odpowiedzialności za siebie. Staram się z nią rozmawiać o tym, co mi dziś doskwiera, ale zawsze wracamy do dzieciństwa. Otóż jej zdaniem, ja jeszcze nie dorosłam mentalnie, wciąż chcę być dzieckiem i dlatego nie radzę sobie z zyciem dorosłej osoby. I to jest prawda, jak któraś wizażanka napisała (przepraszam, nie pamiętam nicków, może ich się kiedyś nauczę), czuję się na 15 lat.

Też mi się ciężko oderwać od kompa, fb, pudelek, plotki, cudze życie... a moje mi ucieka....

Gratuluję zaręczyn zazdroszczę tego pięknego momentu ja mam TŻ, ale często myślę, że to jeszcze nie to (choć jest cudowny jak u Nebuli). Na razie nie wyobrażam sobie, że mielibyśmy się zaręczyć, mieć ślub, całe życie spędzić razem. Choć mieszkamy ze sobą ponad rok.

Patri dzięki za wpis o siedzeniu nad książką, zastosuję

Cudowny cytat o robieniu rzeczy, po mimo bycia niedoskonałą tak trzeba myśleć


P.S. nie ogarniam wizażu, nie wiem jak odpisywać cytując Wasze posty

---------- Dopisano o 13:51 ---------- Poprzedni post napisano o 13:48 ----------

Włączyłam cytat lazyday niechcący, nie wiedziałam, że go umieszczam :P

P.S.Lazyday, moja książka do biblioteki czeka na oddanie już 3 miesiące. Ciągle o tym zapominam, a kara rośnie... :/
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 14:12   #727
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lazy day Pokaż wiadomość
Dobry cytat. Z jakiej to książki?
Nie mam bladego pojęcia - znalazłam przypadkiem w necie i stwierdziłam, że idealnie tu pasuje

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Kochane, tak Was czytam i większość tego co piszecie pasuje do mnie. Zacznę od tematu dzieciństwa, większość narzekała na dzieciństwo, nie wspomina go dobrze, była nieśmiałym dzieckiem. Ja też nie wspominam dobrze swojego dzieciństwa. Kojarzy mi się głównie z samotnością i odkładaniem życia na później, miało być cudownie jak dorosnę. Zawsze myślałam, że "kiedyś" będę miała przyjaciół, będę zadowolona z siebie, będę taką super babką i nadal myślę, że "kiedyś", tylko kiedy?Na psychoterapii (na którą teraz chodzę), terapeutka podkreśla, że prokreastynacja bierze się z niechęci wzięcia odpowiedzialności za siebie. Staram się z nią rozmawiać o tym, co mi dziś doskwiera, ale zawsze wracamy do dzieciństwa. Otóż jej zdaniem, ja jeszcze nie dorosłam mentalnie, wciąż chcę być dzieckiem i dlatego nie radzę sobie z zyciem dorosłej osoby. I to jest prawda, jak któraś wizażanka napisała (przepraszam, nie pamiętam nicków, może ich się kiedyś nauczę), czuję się na 15 lat.
Witaj
Coś w tym jest co piszesz o tym poczuwaniu się bardziej do bycia dzieckiem. Obawiam się, że też to mam. Podkreślone to moje myślenie w dzieciństwie. W zasadzie zawsze mi się wydawało, że nie jestem nigdy "tu i teraz", tylko zawsze gdzie indziej - w przeszłości, o której rozmyślam...albo w przyszłości, o której sobie marzę, chociaż już na wstępie WIEM, że to wszystko się nie spełni...i to wyłącznie z mojej winy
Pogrubione...też myślę, że to trafne stwierdzenie. Ja nigdy za nic nie chcę brać odpowiedzialności - unikam tego jak ognia. Więc i za siebie nie biorę odpowiedzialności...

A w kwestii cytowania, to u dołu postu po prawej stronie masz 3 przyciski: pierwszy "cytuj" - wtedy gdy chcesz zacytować ten jeden post, drugi "wielo-cytuj ten post" (obrazek z kartką) naciskasz wtedy jak chcesz zacytować ten post jako jeden z innych. Powiedzmy czytasz sobie nasze wypociny, patrzysz, że napisałam coś interesującego, wciskasz przycisk, czytasz dalej...patrzysz, że Patri napisała coś ciekawego, wciskasz. Później u dołu naciskasz odpowiedz i cytaty się pojawią Ostatni przycisk to po prostu odpowiedz, bez cytowania - kieruje Cię na dół strony do okienka szybkiej odpowiedzi.
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 14:32   #728
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Ponawiam też ten apel:
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...&postcount=684

Ja też się przełamałam - czeka mnie więc konfrontacja, której się boję. Ale - będzie co ma być.
Poszło do pierwszego, niech będzie.
Jak zwykle jestem nie w temacie w zwiazku z tym, z czym się mierzysz, co nie przeszkadza mi trzymać kciuków za pozytywne rozwiazanie sprawy!

Powodzenia!

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Zawsze myślałam, że "kiedyś" będę miała przyjaciół, będę zadowolona z siebie, będę taką super babką i nadal myślę, że "kiedyś", tylko kiedy?Na psychoterapii (na którą teraz chodzę), terapeutka podkreśla, że prokreastynacja bierze się z niechęci wzięcia odpowiedzialności za siebie. Staram się z nią rozmawiać o tym, co mi dziś doskwiera, ale zawsze wracamy do dzieciństwa. Otóż jej zdaniem, ja jeszcze nie dorosłam mentalnie, wciąż chcę być dzieckiem i dlatego nie radzę sobie z zyciem dorosłej osoby. I to jest prawda, jak któraś wizażanka napisała (przepraszam, nie pamiętam nicków, może ich się kiedyś nauczę), czuję się na 15 lat.

Patri dzięki za wpis o siedzeniu nad książką, zastosuję
Inga86 dość brutalny psycholog widzę.
Ja się czuję jak dzieciak. Dziś też o tym rozmawiałam na terapii, ale to ode mnie wypłynęło, nie od psycholog. Napisz co dalej z tym robicie, na jakiej zasadzie pani chce wyciągnąć Cię z tego, wiesz już? Długo już chodzisz?
Mnie czeka seria zadań do wykonania, nacisk terapii będzie na zachowanie (behawioralna) z dopełnieniem poznawczej, bo jeśli się zagłębimy w poznawczą, to ta terapia znów stanie się iluzją zmian, a realnie ciągle będę w punkcie wyjścia. Zgadzam się z tą panią, choć chciałabym JUŻ zobaczyć jakiś efekt.

Stosuj kochana, stosuj, mam nadzieję, że zdołasz wysiedzieć i zobaczysz efekty.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Coś w tym jest co piszesz o tym poczuwaniu się bardziej do bycia dzieckiem. Obawiam się, że też to mam. Podkreślone to moje myślenie w dzieciństwie. W zasadzie zawsze mi się wydawało, że nie jestem nigdy "tu i teraz", tylko zawsze gdzie indziej - w przeszłości, o której rozmyślam...albo w przyszłości, o której sobie marzę, chociaż już na wstępie WIEM, że to wszystko się nie spełni...i to wyłącznie z mojej winy
Pogrubione...też myślę, że to trafne stwierdzenie. Ja nigdy za nic nie chcę brać odpowiedzialności - unikam tego jak ognia. Więc i za siebie nie biorę odpowiedzialności...
Też tak mam, tyle że o przyszlości nie marzę, a boję się jej, bo czarnowidztwo dominuje...
Nie bardzo czuję brak odpowiedzialności w zwiazku z prokrastynacją, w ogóle nie czuję braku odpowiedzialnosci, czuję, że bardzo boję się o wszystkich i wszystko, może tak się przejawia ta odpowiedzialność, przerażająco, dlatego nie podejmuję jej? Może to poprawna teoria, ale nie umiem jej przełożyć na zdrowy rozsądek i nie umiem jej poczuć. Moze za mało sie postarałam. W sumie co za róznica co jest jej przyczyną? No chyba, ze sama prokrastynacja jest czymś wtornym... nie mam siły na filozofowanie...

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-15 o 14:44
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 14:45   #729
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

O, dzięki Kocurko

no ja w byciu "tu i teraz" mam szalony problem...

Zapomniałam dodać, że dziś zajęcia miałam na 8, nie zwlokłam się z łóżka, mimo że spać poszłam ok 22, cały dzień leżę pod kołdrą w piżamie. Zaczęłam kombinować jak podrobić zwolnienie na uczelnię albo zachorować

Praca licencjacka nie tknięta...
Książka o Japonii pożyczona od koleżanki na razie leży i czeka.
Do zaliczeń poprawkowych nie przygotowana (nawet nie napisałam maila do wykładowców kiedy mogę przyjść).
Tyle z sukcesów

Sciągnęłam "Zatrute ciasteczko", odłożyłam w folder gdzie mam mnóstwo ebooków, czekają aż zacznę je czytać. "Miasto książek" też wrzuciłam do zakładek

Przeglądam pudla i czekam na TŻ. Lojalnie go uprzedziłam, że jestem w nieładzie i w piżamie, powiedział, że go to nieodstrasza. Wiem, że chciałby mnie widzieć ładnie ubraną, w posprzątanym domu, z pościelonym łóżkiem...

A jutro też jest dzień do przeżycia...
Zastanawiam się o co w tym wszystkim chodzi i kiedy rozwalanie życia do cholery minie...

A najgorsze, że ja nie mam pomysłu na siebie. Nie wiem co miałabym robić jak już wstanę i wyłączę komp? Nie mam żadnego planu na dzień, chociaż z drugiej str mam ambicje by skończyć studia, podróżować, zarabiać, czuć się spełniona. Ale miałabym to wszystko osiągnąć? Nie, to nie dla mnie, to dla kogoś lepszego ode mnie albo lepszej wersji mnie, którą nie jestem.
Jak mam zrozumieć, że też zasługuję?

---------- Dopisano o 14:45 ---------- Poprzedni post napisano o 14:35 ----------

[QUOTE=bura kocurka;32321792]Nie mam bladego pojęcia - znalazłam przypadkiem w necie i stwierdziłam, że idealnie tu pasuje



albo w przyszłości, o której sobie marzę, chociaż już na wstępie WIEM, że to wszystko się nie spełni...i to wyłącznie z mojej winy

Ja mam myślenie dwutorowe. z jednej strony absolutnie się nie zgadzam na myśli typu "nie nadaję się, moje marzenia się nie spełnią, wiem, że przyszłość, którą sobie wymarzyłam jest nie dla mnie" itd. Rodzi się we mnie bunt i mam ochotę krzyczeć, że to nieprawda, że nic nie jest stracone.

A z drugiej strony ogarnia mnie bezsilność, bo ja też nie spełniam swoich marzeń, też nie mogę wstać i działać.
Chociażby wspomniany Erazmus. Bardzo chciałam jechać, ale miałam za niską średnią, potem za późno zdecydowałam się na inną opcję wymiany i lipa... Ale nie chcę sobie zabierać nadziei, że kiedyś pomieszkam za granicą.
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 14:50   #730
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Ja też nie wspominam dobrze swojego dzieciństwa. Kojarzy mi się głównie z samotnością i odkładaniem życia na później, miało być cudownie jak dorosnę. Zawsze myślałam, że "kiedyś" będę miała przyjaciół, będę zadowolona z siebie, będę taką super babką i nadal myślę, że "kiedyś", tylko kiedy?Na psychoterapii (na którą teraz chodzę), terapeutka podkreśla, że prokreastynacja bierze się z niechęci wzięcia odpowiedzialności za siebie. Staram się z nią rozmawiać o tym, co mi dziś doskwiera, ale zawsze wracamy do dzieciństwa. Otóż jej zdaniem, ja jeszcze nie dorosłam mentalnie, wciąż chcę być dzieckiem i dlatego nie radzę sobie z zyciem dorosłej osoby.
Część Inga Chodzisz chyba do tej samej terapeutki co ja
Jak masz dziś chwilę i kasę na zapłacenie kary, to po prostu zrób sobie spacerek w śniegu do biblioteki, a najlepiej zapisz to sobie wcześniej w kalendarzu jako rzecz do wykreślenia i oddaj ją i wykreśl. Nie masz pojęcia jak to ulga i przyjemność, funduję to sobie raz na 2-4miesiące, więc wiem co mówię

Nebulka, bardzo się cieszę, że u Ciebie wszystko ze ślubem i projektem zaczęło się tak fajnie układać

Lasubmersion, dzięki za podanie tytułów książek i oczywiście serdeczne gratulacje z okazji zaręczyn!!!
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 14:52   #731
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[QUOTE=Patri;32322345]Poszło do pierwszego, niech będzie.
Jak zwykle jestem nie w temacie w zwiazku z tym, z czym się mierzysz, co nie przeszkadza mi trzymać kciuków za pozytywne rozwiazanie sprawy!

Powodzenia!


Inga86 dość brutalny psycholog widzę.
Ja się czuję jak dzieciak. Dziś też o tym rozmawiałam na terapii, ale to ode mnie wypłynęło, nie od psycholog. Napisz co dalej z tym robicie, na jakiej zasadzie pani chce wyciągnąć Cię z tego, wiesz już? Długo już chodzisz?
Mnie czeka seria zadań do wykonania, nacisk terapii będzie na zachowanie (behawioralna) z dopełnieniem poznawczej, bo jeśli się zagłębimy w poznawczą, to ta terapia znów stanie się iluzją zmian, a realnie ciągle będę w punkcie wyjścia. Zgadzam się z tą panią, choć chciałabym JUŻ zobaczyć jakiś efekt.




Na terapii też wszystko ode mnie wypływa, to ja doszłam do takiego wniosku. Jak mnie chce wyciągnąć nie wiem, chodzę na terapię Gestalt, nie wiem czy jest dobra. Trochę za dużo grzebania się w przeszłości, a ja bym chciała jakiś wstrząs, jakieś gotowe rozwiązanie, może pracę z wyobrażaniem siebie pełnej sukcesów. Chodzę od listopada, czasem czuję się dużo lepiej, ale nadal tkwię w tym samym punkcie. W piątek mam kolejną wizytę, będę opisywać co i jak.
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 14:53   #732
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

dzis juz po spotkaniu. ludzie sie rozlatuja do swoich krajow. ja zostaje na 3 dodatkowe dni..czekam na mojego TZta, dojedzie do Aachen okolo polnocy. mam czas pomalowac paznokcie i pojsc znalezc jakas belgijska czekolade na walentynki.

Co do mieszkania przed slubem - po prostu kloci sie to z moja filozofia zyciowa. raz juz zrobilam to wbrew sobie i zamieszkalam z kims przed slubem. bardzo trudno bylo nam wyjsc ze studenckiego trybu zycia, z takiej tymczasowosci, i braku powagi, czy tez wspolnej akceptacji siebie nawzajem. nie wiem czy faktycznie nie byl mi pisany (dzieci z nim miec nie chcialam, wiec chyba nie...) czy byl to wynik jednak zamieszkania razem...ale taki fault start w zyciu juz mam za soba i porazka sprawila, ze unikam teraz tego jak moge. nie chce popsuc tego co mam. moge zaakceptowac pomieszkiwanie razem, spedzanie wspolnie nocy, ale trwale 'postawienie dwoch szczoteczek w jednym kubeczku' to dla mnie takie...tak bardzo intymne, ze nie chce po raz kolejny popelnic bledu. chce byc pewna. mimo iz planujemy slub, czuje, ze powinnam poczekac, ze to nie jest dobre rozwiazanie. oczywiscie, wiem, ze to myslenie ma wiele dziur i niescislosci, ale nie umiem odpedzic od siebie mysli, ze zamieszkanie = tragedia zwiazku. przeciez to logiczne, ze skoro ma sie popsuc to czy bedzie slub czy nie to i tak sie popsuje... ale jakos jednak mam takie mysli.tak bardzo zalezy mi na moim TZ, ze jestem gotowa odkladac moment zamieszkania do ostatniej chwili byle tylko go nie stracic...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 14:55   #733
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dlatego dla mnie był ważny wątek o dzieciństwie, żeby zobaczyć czy mamy podobnie Ale wciąż nie rozgryzłam skąd tak naprawdę się to bierze.
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 15:42   #734
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Na terapii też wszystko ode mnie wypływa, to ja doszłam do takiego wniosku. Jak mnie chce wyciągnąć nie wiem, chodzę na terapię Gestalt, nie wiem czy jest dobra. Trochę za dużo grzebania się w przeszłości, a ja bym chciała jakiś wstrząs, jakieś gotowe rozwiązanie, może pracę z wyobrażaniem siebie pełnej sukcesów. Chodzę od listopada, czasem czuję się dużo lepiej, ale nadal tkwię w tym samym punkcie. W piątek mam kolejną wizytę, będę opisywać co i jak.
Tej terapii jeszcze nie próbowałam, choć słyszałam o niej.
Ja jestem na poznawczo-behawioralnej, w poście powyżej opisałaś dosłownie to co czuję:

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
A najgorsze, że ja nie mam pomysłu na siebie. Nie wiem co miałabym robić jak już wstanę i wyłączę komp? Nie mam żadnego planu na dzień, chociaż z drugiej str mam ambicje by skończyć studia, podróżować, zarabiać, czuć się spełniona. Ale miałabym to wszystko osiągnąć? Nie, to nie dla mnie, to dla kogoś lepszego ode mnie albo lepszej wersji mnie, którą nie jestem.
Jak mam zrozumieć, że też zasługuję?

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-15 o 15:44
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 16:04   #735
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
A najgorsze, że ja nie mam pomysłu na siebie. Nie wiem co miałabym robić jak już wstanę i wyłączę komp? Nie mam żadnego planu na dzień, chociaż z drugiej str mam ambicje by skończyć studia, podróżować, zarabiać, czuć się spełniona. Ale miałabym to wszystko osiągnąć? Nie, to nie dla mnie, to dla kogoś lepszego ode mnie albo lepszej wersji mnie, którą nie jestem.
Jak mam zrozumieć, że też zasługuję?
Właśnie, jak? Podpisuję się pod tym. Czuję to samo.

Witaj

I witam wszystkie nowe Dziewczyny

Nie mam siły odpisać na wszystkie posty. Wybaczcie
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 16:16   #736
karateczka000
Zakorzenienie
 
Avatar karateczka000
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: ~.~.~.~
Wiadomości: 6 663
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witam dziewczyny

Nie mam ostatnio czasu na internet, , widzę, że jak mam bardzo duzo zajec, nie mam czasu na te moje glupie rozmyslania
Zauwazylam przez to, ze nie umiem odpoczywac. Dla mnie wszystko jest albo czarne albo białe, albo wszystko albo nic.
Jak mam dzień zajęty to od rana do wieczora, nie mam czasu kompletnie dla siebie, a jak przychodzi chwila oddechu to rozleniwiam sie zupełnie, coś w środku mnie pęka i rozpływam się jak flegmatyk
To jest okropne

Jak na razie moje realizuję powolutku moje plany i to jest duzy plus!
Wczoraj napiusalam stronę pracy licencjackiej, dzisiaj pozałatwiałam sobie siłownię, także jest dobrze
__________________
~.~.~.~.~.~.~.~.~.~


karateczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 16:53   #737
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Odwołała mi zajęcia pół godziny przed ich rozpoczęciem.
Jestem wkurzona?

Odwołuje te zajęcia drugi tydzień. Zresztą zdarza się to często.
Spóźnia się też po pół godziny bez ostrzeżenia.
Jeśli nie ma ochoty chodzić, to czemu nie powie?
Zastanawiam się ja nad zakończeniem współpracy, bo to nie są owocne spotkania.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-15 o 17:10
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 17:05   #738
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć dziewczęta!
Sorry, że nie odnoszę się do postów. Nie mam siły teraz, walczę o przetrwanie, mam intensywny tydzień.

Obiecuję, że podsumuję wątek o wczesnym dzieciństwie i napiszę swoje trzy grosze. To moje To-Do na weekend. Dziękuję wszystkim Wam ze napisanie , jeśli ktoś ma jeszcze ochotę, zapraszam!

Patri- jestem b ciekawa Twoich zadań z terapii. Moja jest w podejściu egzystencjalnym i takich zadań mi trochę brakuje chyba.

Edytowane przez Halimaa
Czas edycji: 2012-02-15 o 17:08
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 17:12   #739
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Patri- jestem b ciekawa Twoich zadań z terapii. Moja jest w podejściu egzystencjalnym i takich zadań mi trochę brakuje chyba.
Jak będziesz mieć więcej siły napisz troszke o tym podejściu, jak Ty je oceniasz, jakie są założenia, co z tej terapii wyniosłaś.
Książki to jedno, a żywy człowiek z doświadczeniami to drugie.
Pozdrowionka!
Trzymaj się.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 17:15   #740
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
O, dzięki Kocurko

no ja w byciu "tu i teraz" mam szalony problem...

Zapomniałam dodać, że dziś zajęcia miałam na 8, nie zwlokłam się z łóżka, mimo że spać poszłam ok 22, cały dzień leżę pod kołdrą w piżamie. Zaczęłam kombinować jak podrobić zwolnienie na uczelnię albo zachorować

Praca licencjacka nie tknięta...
Książka o Japonii pożyczona od koleżanki na razie leży i czeka.
Do zaliczeń poprawkowych nie przygotowana (nawet nie napisałam maila do wykładowców kiedy mogę przyjść).
Tyle z sukcesów

Sciągnęłam "Zatrute ciasteczko", odłożyłam w folder gdzie mam mnóstwo ebooków, czekają aż zacznę je czytać. "Miasto książek" też wrzuciłam do zakładek

Przeglądam pudla i czekam na TŻ. Lojalnie go uprzedziłam, że jestem w nieładzie i w piżamie, powiedział, że go to nieodstrasza. Wiem, że chciałby mnie widzieć ładnie ubraną, w posprzątanym domu, z pościelonym łóżkiem...

A jutro też jest dzień do przeżycia...
Zastanawiam się o co w tym wszystkim chodzi i kiedy rozwalanie życia do cholery minie...

A najgorsze, że ja nie mam pomysłu na siebie. Nie wiem co miałabym robić jak już wstanę i wyłączę komp? Nie mam żadnego planu na dzień, chociaż z drugiej str mam ambicje by skończyć studia, podróżować, zarabiać, czuć się spełniona. Ale miałabym to wszystko osiągnąć? Nie, to nie dla mnie, to dla kogoś lepszego ode mnie albo lepszej wersji mnie, którą nie jestem.
Jak mam zrozumieć, że też zasługuję?[COLOR="Silver"]

---------- Dopisano o 14:45 ---------- Poprzedni post napisano o 14:35 ----------

Ja mam myślenie dwutorowe. z jednej strony absolutnie się nie zgadzam na myśli typu "nie nadaję się, moje marzenia się nie spełnią, wiem, że przyszłość, którą sobie wymarzyłam jest nie dla mnie" itd. Rodzi się we mnie bunt i mam ochotę krzyczeć, że to nieprawda, że nic nie jest stracone.

A z drugiej strony ogarnia mnie bezsilność, bo ja też nie spełniam swoich marzeń, też nie mogę wstać i działać.
Chociażby wspomniany Erazmus. Bardzo chciałam jechać, ale miałam za niską średnią, potem za późno zdecydowałam się na inną opcję wymiany i lipa... Ale nie chcę sobie zabierać nadziei, że kiedyś pomieszkam za granicą.
Myślę...że jesteś bardzo do mnie podobna
Mała podpowiedź techniczna: jak cytujesz, to uważaj przy edycji, żeby nie usuwać końcowego QUOTE - wtedy będzie ładnie te cytaty widać

Kurcze, jak tak czytam o tych terapiach, to niektóre naprawdę wolno się posuwają do przodu...jeśli chodzisz od listopada, a nie usłyszałaś jeszcze podpowiedzi co ze sobą czynić, a tylko grzebanie w przeszłości, to nie wiem czy to dobra terapia w tym przypadku...mam wrażenie, że iluzja tylko, że coś robisz.
Patri - a Ty dostajesz na tej swojej takie konkretne rady? Mówisz o zadaniach do zrobienia: np. jakie?

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
dzis juz po spotkaniu. ludzie sie rozlatuja do swoich krajow. ja zostaje na 3 dodatkowe dni..czekam na mojego TZta, dojedzie do Aachen okolo polnocy. mam czas pomalowac paznokcie i pojsc znalezc jakas belgijska czekolade na walentynki.

Co do mieszkania przed slubem - po prostu kloci sie to z moja filozofia zyciowa. raz juz zrobilam to wbrew sobie i zamieszkalam z kims przed slubem. bardzo trudno bylo nam wyjsc ze studenckiego trybu zycia, z takiej tymczasowosci, i braku powagi, czy tez wspolnej akceptacji siebie nawzajem. nie wiem czy faktycznie nie byl mi pisany (dzieci z nim miec nie chcialam, wiec chyba nie...) czy byl to wynik jednak zamieszkania razem...ale taki fault start w zyciu juz mam za soba i porazka sprawila, ze unikam teraz tego jak moge. nie chce popsuc tego co mam. moge zaakceptowac pomieszkiwanie razem, spedzanie wspolnie nocy, ale trwale 'postawienie dwoch szczoteczek w jednym kubeczku' to dla mnie takie...tak bardzo intymne, ze nie chce po raz kolejny popelnic bledu. chce byc pewna. mimo iz planujemy slub, czuje, ze powinnam poczekac, ze to nie jest dobre rozwiazanie. oczywiscie, wiem, ze to myslenie ma wiele dziur i niescislosci, ale nie umiem odpedzic od siebie mysli, ze zamieszkanie = tragedia zwiazku. przeciez to logiczne, ze skoro ma sie popsuc to czy bedzie slub czy nie to i tak sie popsuje... ale jakos jednak mam takie mysli.tak bardzo zalezy mi na moim TZ, ze jestem gotowa odkladac moment zamieszkania do ostatniej chwili byle tylko go nie stracic...
Ja znowu jestem zdania, że pary powinny mieszkać przed ślubem. Ja np. jednocześnie bardzo chętnie zamieszkałabym z TŻ, a jednocześnie się boję, że wszystko się rozwali między nami, jeśli ze sobą zamieszkamy...i tak, wolę to wiedzieć przed ślubem niż po. Jestem taką osobą, która zbyt długo nie jest w stanie znieść jednej osoby, jeśli ciągle z nią jest...po prostu potrzebuję pobyć też trochę sama. To zawsze powodowało kłótnie z przyjaciółkami na różnych wyjazdach. Po dwóch tygodniach wymiękałam już - wszystko mnie w tej osobie zaczynało wnerwiać, dosłownie WSZYSTKO...każdy szczegół odnotowywałam Wiem oczywiście, że w normalnym życiu nie jest tak, że jest się z kimś non-stop. W końcu trzeba pracować i zajmować się swoimi sprawami...ale naprawdę boję się tego, że TŻ zacznie mnie wkurzać w którymś momencie
Dodam, że najdłużej spędziłam z nim lekko ponad 2 tygodnie podczas wakacji...odrobinę zaczynał mnie irytować gdzieś po środku - wychodziłam wtedy do koleżanki, sama

Coffee - jak Twój egzamin? Bo nie wiem czy nie przeoczyłam informacji...pewnie tak
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 17:56   #741
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Kurcze, jak tak czytam o tych terapiach, to niektóre naprawdę wolno się posuwają do przodu...jeśli chodzisz od listopada, a nie usłyszałaś jeszcze podpowiedzi co ze sobą czynić, a tylko grzebanie w przeszłości, to nie wiem czy to dobra terapia w tym przypadku...mam wrażenie, że iluzja tylko, że coś robisz.
Patri - a Ty dostajesz na tej swojej takie konkretne rady? Mówisz o zadaniach do zrobienia: np. jakie?
No właśnie!!
Wolno!!!
Iluzja robienia czegoś z życiem!
Dlatego jestem ciekawa jej = Ingi spostrzeżeń na temat terapii, czy pomaga jej to cokolwiek.

Mówię o zadaniach do robienia, bo to powiedziała mi dziś psycholog, minęło drugie spotkanie.... Na razie nie dostałam NIC konkretnego. Dziś odczytałam "pracę domową" - zastanowić się nad problemami. Na nastepnym te problemy mamy przekuć na cele tej terapii - umiem to zrobić sama w domu... ciekawe co wtedy pani zrobi na samej terapii... Na razie jałowo, ale może za wcześnie spodziewać się czegokolwiek. To dopiero drugie spotkanie. Choć Samson - tak, ten Samson - już na pierwszym spotkaniu dal mi bardzo, bardzo wiele!!! Nie sklasyfikował mnie jako swoją pacjentkę/klientkę, dlatego byłam u niego jedynie 2 razy.

Nie chcę się zniechęcać tym brakiem czegokolwiek na tej obecnej terapii, może COŚ wkrótce się pojawi. Mam nadzieję. Jak już dostanę to zadanie, to napiszę
Też nie wiem ile coś takiego potrwa. Pani powiedziała, że widzi to jako pracę długoterminową. :/

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ja znowu jestem zdania, że pary powinny mieszkać przed ślubem. Ja np. jednocześnie bardzo chętnie zamieszkałabym z TŻ, a jednocześnie się boję, że wszystko się rozwali między nami, jeśli ze sobą zamieszkamy...i tak, wolę to wiedzieć przed ślubem niż po. Jestem taką osobą, która zbyt długo nie jest w stanie znieść jednej osoby, jeśli ciągle z nią jest...po prostu potrzebuję pobyć też trochę sama. To zawsze powodowało kłótnie z przyjaciółkami na różnych wyjazdach. Po dwóch tygodniach wymiękałam już - wszystko mnie w tej osobie zaczynało wnerwiać, dosłownie WSZYSTKO...każdy szczegół odnotowywałam Wiem oczywiście, że w normalnym życiu nie jest tak, że jest się z kimś non-stop. W końcu trzeba pracować i zajmować się swoimi sprawami...ale naprawdę boję się tego, że TŻ zacznie mnie wkurzać w którymś momencie
Dodam, że najdłużej spędziłam z nim lekko ponad 2 tygodnie podczas wakacji...odrobinę zaczynał mnie irytować gdzieś po środku - wychodziłam wtedy do koleżanki, sama
Ja też jestem tego zdania.
No pewnie, że zacznie Cię wkurzać, a drobiazgi działać na nerwy jak igły
Tak to już jest, dlatego myślę, ze warto się przekonać przed ślubem z kim przyjdzie nam żyć/mieszkać i jak na to reagować będą nasze nerwy.
Fakt, że po ślubie jeszcze trochę chemii miłosnej się unosi, a potem o wszystko blaknie i trzeba się postarać o romantyzm. Bez tego kiepsko.

Z drugiej strony zamieszkanie razem grozi przekonaniem, ze dobrze jest jak jest i po co zmieniać, po co jakiś ślub w to mieszać, źle nam tak? ...

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-15 o 18:09
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 19:22   #742
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

co do mieszkania ze sobą to powiem Wam tak, mimo że się spotykaliśmy z TŻ często i długimi godzinami, to jak zamieszkaliśmy ze sobą, a mieszkamy obecnie razem 2 lata, to dwa pierwsze miesiące były dla mnie koszmarem, docieranie się w mieszkaniu ze soba z mojej perspektywy nie jest takie proste, ale ja bym nie zamieniła tego jednak na już po ślubie, chociaz rozumiem również i taki punkt widzenia
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 22:00   #743
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Czas na trochę (spóźnionych) wyjaśnień. Sprawa z ujawnieniem powodów mojego nieoddania pracy dyplomowej rozwiązała się właściwie bez mojego udziału, więc nie miałam już czego rozważać i pozostało mi tylko grzecznie dołączyć zaświadczenie (bardzo szczegółowe niestety) do wniosku. Mam ogromne wsparcie w osobie Promotorki. Odpowiedzi mogę się spodziewać w przyszłym tygodniu.

Nie mam siły odnieść się do wszystkich konkretnych postów (przepraszam), ale chciałabym zbiorowo podziękować za Wasze opinie na poruszony przeze mnie temat odwołania/wniosku/zaświadczenia, nawet jeśli były odmienne od mojego zdania - czasami dobrze spojrzeć na sprawę z zupełnie innej perspektywy i usłyszeć argumenty, na które sama bym nie wpadła.

Tygrysie - Twoje posty ani trochę mnie nie wkurzają, jestem za nie wdzięczna i wtrącaj się do woli.
lasubmersion - gratuluję zaręczyn!
emi_lka - gratuluję sukcesu w pracy!
Nebula - cieszę się, że u Ciebie już lepiej.
Aper - świetnie, że jesteś!
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 22:19   #744
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Czas na trochę (spóźnionych) wyjaśnień. Sprawa z ujawnieniem powodów mojego nieoddania pracy dyplomowej rozwiązała się właściwie bez mojego udziału, więc nie miałam już czego rozważać i pozostało mi tylko grzecznie dołączyć zaświadczenie (bardzo szczegółowe niestety) do wniosku. Mam ogromne wsparcie w osobie Promotorki. Odpowiedzi mogę się spodziewać w przyszłym tygodniu.

Nie mam siły odnieść się do wszystkich konkretnych postów (przepraszam), ale chciałabym zbiorowo podziękować za Wasze opinie na poruszony przeze mnie temat odwołania/wniosku/zaświadczenia, nawet jeśli były odmienne od mojego zdania - czasami dobrze spojrzeć na sprawę z zupełnie innej perspektywy i usłyszeć argumenty, na które sama bym nie wpadła.

Tygrysie - Twoje posty ani trochę mnie nie wkurzają, jestem za nie wdzięczna i wtrącaj się do woli.
lasubmersion - gratuluję zaręczyn!
emi_lka - gratuluję sukcesu w pracy!
Nebula - cieszę się, że u Ciebie już lepiej.
Aper - świetnie, że jesteś!
Cieszę się, że sprawa się jakoś rozwiązuje I bardzo dobrze, że masz wsparcie u promotorki - rozumiem, że to ona wyłudziła od Ciebie wyznanie co się stało i zajęła się całą tą sprawą?
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 22:42   #745
vyenna
Zadomowienie
 
Avatar vyenna
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 805
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Opuściłam jedne zajęcia, przy pisaniu egzaminu pozaznaczałam wszystko na ślepo, zeby jak najszybciej wrócić do domu. Usiadłam przed komputerem i... siedzę do teraz w zasadzie.
Chciałabym, zeby moje zycie wyglądało inaczej, ale teraz nie mam warunków, zeby do tego dopiąć - a wiem, czego by mi było trzeba..
__________________
ubrania: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...8#post33192618

szukam: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post33410649


zapuszczam włosy i okazjonalnie odchudzam
vyenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 23:02   #746
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Sprawa z ujawnieniem powodów mojego nieoddania pracy dyplomowej rozwiązała się właściwie bez mojego udziału, więc nie miałam już czego rozważać i pozostało mi tylko grzecznie dołączyć zaświadczenie (bardzo szczegółowe niestety) do wniosku. Mam ogromne wsparcie w osobie Promotorki. Odpowiedzi mogę się spodziewać w przyszłym tygodniu.
Iszko, jestem absolutnie pewna, że wniosek będzie rozpatrzony pozytywnie i że pomimo, że zaświadczenie było takie szczegółowe, to na dłuższą metę wyjdzie Ci to na dobre i niedługo będziesz wielką panią architekt, ja tygrys Ci to mówię Super że się zebrałaś i popchnęłaś sprawy do przodu

A ja mam ostatnio nastrój dołowaty z bardzo różnych powodów, ale się pochwalę, że zrobiłam mały kroczek naprzód w realizacji jednego podpunktu z mojej "listy sto" - pamiętacie je jeszcze? - czyli nauki szycia i uszyłam moją pierwszą sukienkę! Z byle jakiego materiału, czego teraz żałuję, bo gdyby był ładniejszy to w lato bym w niej chodziła. Spróbuję wrzucić fotkę, żebyście mogły podziwić to cudo jak również moją uroczą buzię (mina oddaje mój nastrój na myśl o jutrzejszym wstawaniu o 6)
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg j 125.jpg (64,4 KB, 86 załadowań)
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 23:21   #747
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość

A ja mam ostatnio nastrój dołowaty z bardzo różnych powodów, ale się pochwalę, że zrobiłam mały kroczek naprzód w realizacji jednego podpunktu z mojej "listy sto" - pamiętacie je jeszcze? - czyli nauki szycia i uszyłam moją pierwszą sukienkę! Z byle jakiego materiału, czego teraz żałuję, bo gdyby był ładniejszy to w lato bym w niej chodziła. Spróbuję wrzucić fotkę, żebyście mogły podziwić to cudo jak również moją uroczą buzię (mina oddaje mój nastrój na myśl o jutrzejszym wstawaniu o 6)
Tygrysie, jestem zachwycona Twoim dziełem!!!!
Jak Ci się nie podoba, to mi oddaj, ja będę chodzić

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Czas na trochę (spóźnionych) wyjaśnień. Sprawa z ujawnieniem powodów mojego nieoddania pracy dyplomowej rozwiązała się właściwie bez mojego udziału, więc nie miałam już czego rozważać i pozostało mi tylko grzecznie dołączyć zaświadczenie (bardzo szczegółowe niestety) do wniosku. Mam ogromne wsparcie w osobie Promotorki. Odpowiedzi mogę się spodziewać w przyszłym tygodniu.

Nie mam siły odnieść się do wszystkich konkretnych postów (przepraszam), ale chciałabym zbiorowo podziękować za Wasze opinie na poruszony przeze mnie temat odwołania/wniosku/zaświadczenia, nawet jeśli były odmienne od mojego zdania - czasami dobrze spojrzeć na sprawę z zupełnie innej perspektywy i usłyszeć argumenty, na które sama bym nie wpadła.

Tygrysie - Twoje posty ani trochę mnie nie wkurzają, jestem za nie wdzięczna i wtrącaj się do woli.
lasubmersion - gratuluję zaręczyn!
emi_lka - gratuluję sukcesu w pracy!
Nebula - cieszę się, że u Ciebie już lepiej.
Aper - świetnie, że jesteś!
Iszko trzymam kciuki
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-15, 23:28   #748
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Tygrysie. Wow przesliczna sukienka i wspaniała modelka !! zazdroszcze figury i zdolnosci krawieckich

Iszo super, że Promotorka jest po Twojej stronie,będzie dobrze myśl pozytywnie!
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-02-15 o 23:29
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-16, 09:13   #749
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Iszko, jestem absolutnie pewna, że wniosek będzie rozpatrzony pozytywnie i że pomimo, że zaświadczenie było takie szczegółowe, to na dłuższą metę wyjdzie Ci to na dobre i niedługo będziesz wielką panią architekt, ja tygrys Ci to mówię Super że się zebrałaś i popchnęłaś sprawy do przodu

A ja mam ostatnio nastrój dołowaty z bardzo różnych powodów, ale się pochwalę, że zrobiłam mały kroczek naprzód w realizacji jednego podpunktu z mojej "listy sto" - pamiętacie je jeszcze? - czyli nauki szycia i uszyłam moją pierwszą sukienkę! Z byle jakiego materiału, czego teraz żałuję, bo gdyby był ładniejszy to w lato bym w niej chodziła. Spróbuję wrzucić fotkę, żebyście mogły podziwić to cudo jak również moją uroczą buzię (mina oddaje mój nastrój na myśl o jutrzejszym wstawaniu o 6)
Żartujesz Tygrys! Naprawdę sama ją uszyłaś?! Też chcę tak umieć... A wcześniej coś szyłaś czy to pierwsze dzieło? Bo jak pierwsze to już...chyba jakiś wrodzony talent
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-16, 09:33   #750
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
A ja mam ostatnio nastrój dołowaty z bardzo różnych powodów, ale się pochwalę, że zrobiłam mały kroczek naprzód w realizacji jednego podpunktu z mojej "listy sto" - pamiętacie je jeszcze? - czyli nauki szycia i uszyłam moją pierwszą sukienkę! Z byle jakiego materiału, czego teraz żałuję, bo gdyby był ładniejszy to w lato bym w niej chodziła. Spróbuję wrzucić fotkę, żebyście mogły podziwić to cudo jak również moją uroczą buzię (mina oddaje mój nastrój na myśl o jutrzejszym wstawaniu o 6)
Przepiękna sukienka!!
Doskonała figura modelki!!!!
Wielkie, wielkie gratulachy!!!!!!!!!!!!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:35.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.