|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2851 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
|
|
|
|
|
#2852 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 222
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Gosia a propos tego co wrzuciłaś, dla mnie takie problemy nie istnieją, jak już pisała kiedyś, wyzbyłam się wyszukiwania sztucznych problemów, skoro mój tż mnie kocha,jest logicznie myślący to wie,że macierzyństwo ma swoje konsekwencje, chociażby w postaci cycków ,które przez pewien czas nie są słodkimi bimbałami do miętolenia
tylko stanowią źródło pokarmu dla dziecka, dla JEGO dziecka, moim zdaniem seksualność to coś więcej niż piersi.Mamy z tż w tym temacie takie samo zdanie. Powiem szczerze,że nawet się cieszę ,że tż nie patrzy na mnie tylko jak na potencjalne źródło rozładowywania popędów seksualnych , bo to dopiero byłaby porażka, po pierwsze mam być dla niego człowiekiem, kobietą, która ma okresy w życiu,że nie musi być chodzącą boginią seksu, bo przecież nie tylko do tego została stworzona.Mała uuuu,mam nadzieję,że skoki będą skuteczne, za chwilę będziesz Mamą Mam nowy patent na kąpiel, wkładam wanienkę do łóżeczka, rozkladamy podkład szpitalny, na to wanienka i jest piknie , zawsze kładłam wanienkę na tapczanie, ale teraz po cięciu chciałam sobie tego schylania oszczędzić , tym bardziej ,że jeszcze mi te kości w tylku do formy nie wróciły ![]() ---------- Dopisano o 23:00 ---------- Poprzedni post napisano o 22:56 ---------- Cytat:
super ,że posiłki nadciągają ,zawsze tż pod ręką to fajna sprawa A ostatni akapit to też moje przemyślenia , właśnie ta cudowność tego wydarzenia pcha mnie do trzeciej ciąży za jakiś czas.
|
|
|
|
|
#2853 | |
|
Gang Iren
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
Apropo wanienki,ja przy Wiki na stole kladlam,a teraz zainwestowalam w stojak (najpierw nie chcialam,a potem stwierdzilam,ze prokreacji nie koncze,wiec sie zainwestuje )
__________________
We all find time to do what we really want to do... |
|
|
|
|
#2854 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 222
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
|
|
|
|
|
#2855 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Zmykam spać spokojnej nocki wszystkim życzę
|
|
|
|
#2856 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
Piszesz, że masz komunię córki niedługo-wyobraź sobie taką sytuację - czeka ona na hostię, kamerzysta/fotograf (bo kiedyś taka moda była) stresuje obiektywem, czyjeś dziecko zaczyna się drzeć, i albo nie słyszysz swojej córki w jednym z najważniejszych momentów w jej życiu, albo tfu tfu, córka stara się donośnie wypowiedzieć "Amen" co wypada komicznie, bądź, w najgorszym wypadku, zestresowana, przypadkowo potrąca opłatek który ląduje na podłodze. No dantejskie, wyolbrzymione sceny tu opisuję, ale mały "komunista" jest pod wielkim stresem, to są emocje, poniekąd "występ" przed setkami ludzi, więc nawet taka głupota jak wrzask dziecka może zrujnować moment. Co, jeżeli to Twoje dziecię się rozedrze? Ja bym osobiście poprosiła kogoś z rodziny o wyniesienie go na moment, żeby córka czuła się najważniejszą osobą dnia. Karmienie publiczne - no pewnie, że się zdarzy, ale tak jak sama piszesz, chusta zapewnia minimum godności, a do tej pory spotkałam się raz, w galerii krakowskiej, że pani faktycznie się zakryła i nikomu nie przeszkadzało, że karmi na głównej alejce... Co do fizjologii... Tu podejrzewam, u każdego jest inaczej. Ja traktuję mleko jak każdą inną wydzielinę ciała, czy to ropa z pryszcza, mocz czy sperma. Mąż pilnuje by jego wydzieliny nie dostawały siew niepowołane miejsca, ja również. Nie czułabym się komfortowo sikając przypadkowo na tż-a podczas orgazmu, nie czułabym się fajnie chlapiąc go mlekiem. Nie jest to może do końca kwestia brzydzenia się, czy oswojenia ze swoim człowieczeństwem, ale są dla mnie pewne tabu jak oddawanie stolca, okres, wymiana tampona czy inne jak najbardziej naturalne i fizjologiczne czynności, których nie dzielę z mężem i nie przełamię się. Uważam, że pewna aura intymności, tajemniczości jest wskazana (no przynajmniej w moim związku) bo nie wyobrażam sobie odważniejszych igraszek po tym, jak np. mąż poprosiłby mnie o spojrzenie czy zadbanie o jego hemoroidy. Takie wizje lubią mi się wizualizować przed oczami w najgorszych możliwych momentach, więc przezornie pewnymi rzeczami się nie dzielimy i już. Co do porodu - moim osobistym przekonaniem jest, że panowie są w znakomitej większości wzrokowcami. Nie wiem, czy po obserwacji pekającego krocza, wypadającego stolca czy szycia tamtych okolic mąż dalej miałby ochotę na igraszki oralne. Nie będę ryzykować, bo uważam, że taki widok nie jest w porodzie istotny czy ważny, a jest za to potencjalnie niebezpiecnzy. Zdaję sobei sprawę, że są i ludzie którzy czują się ze sobą bezgranicznie otwarci i dzielą się wszystkim, ja jednak jestem z tych, co to wolą nie ryzykować i szanować pewne osobiste aspekty w związku. U mnie nie wpływa to na partnerstwo, a z pewnością pozytywnie wpływa na sferę seksualną. edit Co do "brzydzenia", nie jest to do końca obrzydzenie, raczej moja głupia umiejętność by szybko kojarzyć fakty w najgorszych możliwych okolicznościach oraz wspaniale jej wizualizować. Nie brzydzą mnie czy te hemoroidy, czy mleko, ale ja akurat potrafię sobie o takim czymś pomyśleć podczas seksu i że tak powiem, dla mnie jest po zabawie. Może to ja jestem tą niefajną w moim związku, bo jestem wrażliwa na złe skojarzenia, ale nic nie poradzę. Czy wyklucza to partnerstwo i wspólną, szczęśliwą starość? To się okaże. Czy wstydzę/krępuję się swojego męża? Nie. O najobrzydliwszych rzeczach rozmawiamy, śmiejemy się. Ale ich nie oglądamy. dla mnie to już o krok za daleko. Przykładowo, podczas akcji "chyba uciekają mi wody" powiedziałam, że spotkało mnie to podczas mega zatwardzenia, opisałam cały akt, śluz, wody, stolec. Ale nie zaprowadziłam go do sedesu, żeby sobie obejrzał i zweryfikował... On by pewnie i poszedł. Ja nie mogłam znieść myśli, że on by to zobaczył... Taka już jestem, nie poradzę. Edytowane przez cottonpuma Czas edycji: 2012-03-05 o 23:22 |
|
|
|
|
#2857 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 222
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
Nie obraź się , ale nie wstydzisz się chorować przy mężu? Bo człowiek chory nie jest zbytnio atrakcyjny, więc jak sobie z tym radzisz?Nie odbierz tego jako złośliwość, ale teraz jak piszesz,że jesteś podrapana do krwi itd. to się jakoś okrywasz ? Bo to też przecież może rzutować na to czy będziesz atrakcyjna seksualnie w przyszlości. edit:już mam odpowiedź wyżej, więc pytanie w sumie nieaktualne Edytowane przez koniakonia Czas edycji: 2012-03-05 o 23:31 |
|
|
|
|
#2858 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
rety
![]() ale się przestraszyłam Leżę sobie na boku i czytam wizaż... i nagle tak mi brzuch stanął, to znaczy mała tak się w przód wypięła, że myślałam, że zaraz pęknie mi skóra! Nie wiem czy uskutecznia metodę wychodzenia przez pępek czy co ale uczucie było okropne!
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
#2859 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Z tym, że nie powinno się karmić w miejscu publicznym zgadzam się w 100% w sensie, że nie powinno się wystawiać cyca - tylko jak już to przykryć się pieluszką czy czymś
Co do mleka dla mnie to normalna sprawa jeżeli pocieknie czy ochlapie mlekiem Męża to przecież nic się nie stanie. To tak samo jak bym teraz miała wstydzić się tego, że leci mi siara i ukrywać to jak głupia ![]() A co do porodu chciałabym aby Mąż był przy mnie, ale wiadomo nie chcę aby zaglądał mi między nogi Oj idę chyba spać Dobranoc |
|
|
|
#2860 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 2 481
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
kciuki za Mala!!
evcia pytalas o lozeczko turystyczne, jutro jak znajde fotki to wrzuce. Dobranoc Dziewczynki, |
|
|
|
#2861 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
tydzień mi został
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
#2862 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 3 353
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Wiecie, ze czasem lapie ja za stopke? Maz mi nie pozwala, mowi ze mam nie straszyc Ale to cudowne jest, czuje jakby prawie byla ze mna
|
||||
|
|
|
#2863 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
![]() Trzyma ją często z boku, puknę delikatnie w ten bok i wtedy ja wypina, i mogę spokojnie ją "prowadzić" palcem. Mam czasem takie wrażenie, że rączkę przeciąga dokładnie tam, gdzie ja palec na brzuchu. Mąż też mi mówi, żebym córki nie denerwowała
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
|
#2864 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
Co do mojego podrapania. może nie zakrywam, chowam, bo bym musiała w odmu w rękawiczkach chodzić, ale nie łażę nago i nie epatuję tym. czy wpływa to na kwestie seksu - dla mnie nie, to jest w moim mniemaniu mały kaliber. czy będzie to rzutować na moją atrakcyjnośc seksualną? dla mnie nie. ale mozliwe, że będzie to miało wpływ na moje własne postrzeganie swojej seksualności, na to jak ja się będę z nimi czuła, bo dla mnie atrakcyjność wynika z psychiki, nie wyglądu. Nie zależy mi, by w każdej chorobie udawać miss, ale dbam o swoje dobre samopoczucie w ciężkiej sytuacji, często jest ono związane z akceptacją pewnych rzeczy. jedni potrafią zaakceptować niekorzystne zmiany czy wspomnienia związane z wyglądem czy pracą organizmu, niektórzy nie. poród zmieni mnie i moje ciało. może się okazać mniej atrakcyjne seksualnie. ale dopóki czuję się atrakcyjna, to problemu nie ma. a świadomość, że mąż widział mnie tam na dole podczas porodu w takim stanie, na bank mojej psychice nie pomoże. stanę przed nim naga, może zgrabniejsza a może bardziej sflaczała po porodzie, i choćbym de facto wyglądała jak modelka, a pamiętała, co tam na dole było i że on to widział odejmie mi pewności siebie. Ja jestem z tych podatnych na wszelkie ekstremalne, nieatrakcyjne sytuacje, bo niestety potrafię w sytuacji intymnej myśleć nie tylko o rzeczach intymnych-seksualnych, ale tez intymnych-wstydliwych. Kiedy tego nie oglądam, jest mi łatwiej. Dlatego też jestem uwrażliwiona na takie sytuacje jak publiczne karmienie itp - wiem, że na mnie to działa źle, zdaję sobie sprawę, że takich ludzi jak ja może być więcej, i nie chcę ich zmuszać do nieprzyjemnych doświadczeń. są też tacy, którym nie przeszkadza lub wręcz lubią popatrzeć. tak czy owak, to, że się gdzieś schowam lub dyskretniej zachowam, nikomu krzywdy czy nieprzyjemności nie sprawi, a epatowanie nagością, tylko dlatego, że to naturalne, może niechcący urazić wrażliwsze osoby, nawet takie świadome tej naturalności. zaznaczam, że jak kto by się publicznie nie zachowywał, nie zwracam nikomu uwagi, bo mają prawo sobie robić co chcą. ale nie będę udawać, że mi to sprawia przyjemność, bo jest wręcz przeciwnie. jednak szanuję siebie, swoje ciało, w tym prawo do intymności, szanuję innych i ich prawo do tego, by sobie nie życzyć pewnych rzeczy, więc nie robię tego, co uznaję za naruszające pewne normy, w tym publiczne obnażanie się, bo karmienie tego wymaga. akceptuję swoją, czy innych naturalność czy świadomość ciała, ale ta świadomość to co innego niż emanowanie tą akceptacja. jestem gruba. akceptuję to. ale to nie oznacza, że noszę mini czy biodrówki. nie wyglądam w tym dobrze, innym niekoniecznie się to podoba, dlaczego miałabym zmuszać ich do oglądania tego? tylko dlatego, że mi wygodnie czy dlatego, że mogę, albo że jestem z tym faktem oswojona? oddawanie moczu też jest naturalne, zdrowe i przecież każdy to robi, jednak nie życzyłabym sobie oglądać nagiego, sikającego mężczyzny w plenerze. niektóre z was pewnie stwierdzą, że karmienie dziecka a sikanie pod murem to co innego, bo karmienie służy szczytnemu celowi. owszem. ale obydwie czynności są jednakowo intymne, wiążą się z obnażaniem, fizjologią, i dla niektórych, seksualnością. to, że matka karmiąca potrafi oddzielić seks od fizjologii macierzyństwa nie oznacza, że reszta też potrafi. także kończąc temat, bo bez sensu się rozwlekać: są tacy, którym publiczne karmienie czy dzielenie się z partnerem detalami fizjologicznymi nie przeszkadza, są tacy, którym to przeszkadza. jako, że należę do grupy drugiej, rozumiem takich ludzi i nie zamierzam nikogo potencjalnie narażać na "nieprzyjemne" (bo to kwestia każdego z osobna, co dla kogo jest akceptowalne i nieprzyjemne) widoki. ---------- Dopisano o 00:56 ---------- Poprzedni post napisano o 00:27 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#2865 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
obudził mnie ból brzucha tak silny, że szok.
A po chwili pognało mnie na kibelek oczywiście wiadomo na co ![]() i teraz mam takie pytanie czy jak organizm się oczyszcza to wtedy jest to totalne rozwolnienie czy nie koniecznie? I na ile przed porodem się oczyszcza? Teraz przez to wszystko nie zasnę
|
|
|
|
#2866 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Belfast
Wiadomości: 1 591
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
|
|
|
|
|
#2867 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
siara czy mleko to co innego niż wywalone po porodzie czy w trakcie krocze. nie wstydze się siary, a na początku jak się pojawiła i były plamy czy świeże czy nie na koszulce/piżamie to z Mężem się cieszyliśmy nawet z tego ![]() poza tym ja nie mam czego się wstydzić tak samo jak Mąż. Nie wstydzę się przy Nim latać na golasa choć szczerze nie czuję się dobrze w swoim ciele, ale wiem że mu się podobam. Załatwiałam się przy Nim czy przy otwartych drzwiach w toalecie tak samo on przy mnie - oczywiście tylko to pierwsze i też nie widzę w tym nic złego.Więc jeżeli zaleje mnie mleko czy siara czy cokolwiek napewno nie będę się tego wstydzić przecież to normalna rzecz i ja to rozumiem i TŻ więc czego tu się wstydzić. Tak samo jak będę krwawić czy będę miała okres to co jak powiedzmy przez noc jakoś nie zauważe tego i poleci mi na tyle, że zaplamie siebie, piżame i łóżko to wtedy mam się spalić ze wstydu albo nie wstać z łóżka dopóki TŻ nie wyjdzie? Jedyne czego się wstydzę to krocze w trakcie porodu - dlaczego? Bo wydaje mi się, że nie fajnie wygląda takie rozcięte i zakrwawione pokazane na rozwalonego i jest to zupełnie inna sprawa niż mleko, siara itp. Choć nie wiem jak będzie może będę rodzić z TŻtem a on tam zaglądnie trudno życie... Mąż na chwile obecną ma straszne dłonie - pracuje w takiej firmie gdzie zaraził się jakimś paskudztwem, musiał jechać do dermatolog aby przepisał mu specjalne maście, kremy itp. cały czas musi to smarować a w nocy spać w foliowych rękawiczkach i co też ma ręce chować do kieszeni bo się mnie wstydzi? Może coś tu głupio albo źle napisałam, ale jestem pół żywa. ---------- Dopisano o 03:32 ---------- Poprzedni post napisano o 03:28 ---------- Cytat:
![]() pewnie takie skurcze non stop są nie do wytrzymania co? bo ciągle nie wiadomo czy to już czy jeszcze nie. dlatego nie chciałabym tak ![]() wolę od razu dostać skurczy i wiedzieć, że to już mam jechać niż tak się męczyć, ale przecież wybrać sobie tego nie można ![]() Ja w weekend pierwszy raz zobaczyłam co to skurcze i szczerze boję się. Ja na szczęście rozwolnienia nie miałam więc jest chyba ok. |
||
|
|
|
#2868 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Belfast
Wiadomości: 1 591
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
Znów w dzień będę chodzić jak zoombie. Damy radę ja też trzymam Jakby się coś działo to na pewno dam Wam znać.
|
|
|
|
|
#2869 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
co do skurczy wolałabym chyba to wszystko przeżywać w dzień a nie w nocy, ale co ja tam mogę - nie ja decyduje ![]() i jak by coś tam się działo to oczywiście daj znać
|
|
|
|
|
#2870 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Belfast
Wiadomości: 1 591
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
Idę się trochę poprzytulać do męża![]()
|
|
|
|
|
#2871 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
a ja muszę czekać na Męża - dopiero przed 7 będzie z nocki sama nie wiem czy iść spać czy czekać i później położyć się Nim ![]() dzisiaj mogę pospać długo bo obiad zrobiony, nigdzie jechać nie muszę... |
|
|
|
|
#2872 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Ja właśnie kończę śniadanko, Antka zaprowadziłam do przedszkola
i popołudniu muszę odebrać tż z dworca fajnie że już wróci. Idę Was nadrobić
|
|
|
|
#2873 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 545
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cześć
![]() Śpicie wszystkie? Ja się obudziłam o 6 jak się mąż zbierał do pracy i nie mogę na razie zasnąć, chyba się pójdę pouczyć na jutrzejsze zaliczenie Noc nie za ciekawa była, budziłam się chyba milion razy i poza tym czuję się jakby tramwaj mnie przejechał, tak wszystko obolałe mam ale co tam, przynajmniej słoneczko pięknie świeci
|
|
|
|
#2874 | |||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 325
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
ja wczoraj jak maz wrocil z pracy i zaczelam troche chodzic (wczesniej lezalam z pol h) to mialam kilka takich ukluc ze trzymalam sie za brzuch i zgieta chodzilam... Cytat:
w ogole zauwazylam ze dwa kubki herbaty z lisci malin dzialaja na mnie bardzo moczopednie a jak wypije wieczorem to w nocy sikanko co chwila murowane Cytat:
![]() Cytat:
kupuje gotowe placki do tego, podsmazam kawalki kurczaka z cebulka i papryka (dodaje tez kukurydze z puszki i fasolke z puszki) posypuje przyprawa i czekam az wszystko bedzie miekkie, te placki podgrzewam w mikrofalowce i podaje wsio na stol i sobie smarujemy sosem, nakladamy farsz, zawijamy i jemy moj maz tez juz przerazony porodem chodzi.... powtarza ze boi sie ze mnie bedzie bolalo a on nic nie bedzie mogl zrobic, wczoraj wypytywal czy mam skurcze, twardnienia, czy mala ruchliwa Cytat:
Cytat:
Cytat:
nie jednej z tych osob sie odmieni i inaczej spojrzy na pewne sprawy... a jesli nie to ich problem. ![]() Cytat:
Cytat:
Moj maz mimo ze ja siebie teraz nie akceptuje to on mi powtarza ze mnie kocha, ze mu sie nadal podobam, ze mam sie nie przejmowac. Nie wiem jak to bedzie po porodzie, mam niby niezla motywacje zeby schudnac i byc ladniejsza i lepiej sie czuc niz przed ciaza, ale moj maz mnie zna i wie ze raczej mi sie to nie uda - a mimo to jest przy mnie, wie ze cialo mi sie zniszczylo przez ciaze czyli przez NASZE plany, NASZE dziecko. Trudno taka kolej rzeczy ... A co do karmienia publicznego ... ja obawiam sie ze jedynie przy mezu bede swobodnie potrafila cycem karmic, a przy mamie, tesciowej i innych bede zakrywac sie albo pieluszka albo kupie specjalna chuste do zakrywania piersi podczas karmienia. I wiem ze bede sie starala uniknac karmienia w miejscach publicznych - oczywiscie w miare mozliwosci. Nie podoba mi sie widok kobiety z ''wywalonym cycem'' w kawiarni, sama nie chce byc taka postacia ... dzien dobry mezus juz w pracy a ja nadrabiam wizaz myslalam ze ktoras juz urodzila przed chwila wlasnie Julk sie tak mocno krecila ze myslalam ze wyjdzie mi przez zebra
__________________
07.03.2012, 20:35 3270g, 47 cm |
|||||||||
|
|
|
#2875 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 115
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Hej , Cały czas z Wami jestem. Wreszcie mam więcej czasu, żeby z Wami posiedzieć
A miłości między nami nie ma. U nas 33 tydzień. Wszystkie badania i wyniki super. Małej zrobimy echo serduszka. Z sercem wszystko ok, ale na usg wyszło, że kawałek żyły pępowinowej jest poszerzony. lekarka twierdzi, że zrobić trzeba echo jeszcze raz, choć wszystkie jej badania i przepływy przez pępowinę są prawidłowe i ona nie wie czy to poszerzenie kawałka żyły ma na coś wpływ. Więc posłała nas do specjalistki od echa. Idziemy 13 marca. Nie mam żadnych dolegliwości nadal. Zaczęly się tylko skurcze rąk i puchnięcie. Tak córcia jest dla mnie cała ciąże bardzo dobrotliwa. Nic mi nie dolegało. Gratuluję wszystkim Mamusiom!!! Zazdroszczę
__________________
http://enpr.pl/1607 38 tydzień http://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kyh3bf9pv.png |
|
|
|
#2876 | ||
|
Gang Iren
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Dzien dobry! Wszamalam wlasnie buleczke z salata,szynka i pomidorem.Niedlugo maja przyjsc ludzie od gazu(juz kilka m-cy sie to ciagnie),bo przychodza do mnie nie moje rachunki i nie wiadomo,ktory licznik jest nasz.Nie mam pojecia jak ludzie,ktorzy mieszkali przed nami je placili.Takie wszystko jest zamieszane.
Cottonpuma wywolalam tutaj dyskusje,ale chce zaznaczyc jedno. Ja wyrazilam swoje zdanie,ty takze.I ja oczywiscie je szanuje. Kazdy czlowiek jest inny,kazdy inaczej patrzy na swiat.I tak musi byc,bo byloby strasznie nudno gdyby wszyscy mieli takie same poglady. Cytat:
Cytat:
Zycze ci,aby to byl chwilowy kryzys i wszystko wrocilo do normy. Moze wlasnie dzieki dziecku polepsza sie wasze relacje? No i na badaniach napewno wszystko dobrze bedzie. Za to
__________________
We all find time to do what we really want to do... |
||
|
|
|
#2877 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 344
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
Czasem lepiej jak specjalista sprawdzi wtedy człowiek jest spokojniejszy ale na pewno wszystko będzie OK ![]() Dzień dobry ![]() Współczułam do tej pory dziewczynom z twardnieniami bo ja do tej pory nie wiedziałam co to jest aż od soboty co wtedy mnie tak 2 godz. bóle łapały od tego czasu mam twardnienia brzuszka. Dziś w nocy 3 razy z tego powodu się obudziłam, cały brzuch twardy jak skała ![]() A gdy TŻ pojechał do pracy do Oskar ok 6 postanowił poszaleć i tak skopał mamusie że nie pamiętam kiedy ostatnio tak kopał Codziennie się wierci lub delikatnie "puka" a dziś rano chyba imprezkę sobie urządził ![]() Dzisiaj na 11.00 idę na wizytę do lekarza więc proszę o kciuki ![]() Później czekają mnie zakupy, dobry mąż zostawił mi samochód abym się nie męczyła a sam pojechał z kolegą do pracy ![]() Ciekawe jak tam Mała się ma?? |
|
|
|
|
#2878 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 2 481
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
![]() Dzien Dobry dzisiaj Tz juz spal ze mna a nie na dole i juz sie tak nie wyspalam. wczoraj przed snem tak Malutka swirowala w brzuchu ze myslalam ze mi skory na brzuchu zabraknie, Tz sfilmowal to telefonem, ale nie oddaje to nawet w polowie tego jak wygladalo w rzeczywistosci.zwierzaka na gorze nie slychac w ogole, ale z kolei dzis rano Tz znalazl cos innego w takim pawlaczu/szafie wnekowej...cieknie woda i nie wiemy skad dokladnie. dzis ma to sprawdzic po pracy a jak nie dojdzie dlaczego ta woda przecieka to powiadomie dyrektora zeby mi budowlancow przyslal. wczoraj wychodzac z prysznica tak sobie rozcielam palec u nogi ze az nie moglam zatamowac krwawienia, ktos madry wstawil na progu prysznica taka listwe ,metalowa ostra.Tz mi zrobil opatrunek. Nikii powodzenia na wizycie!! Edytowane przez MoniaHan Czas edycji: 2012-03-06 o 09:06 |
|
|
|
|
#2879 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 296
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
, choć szyjka skrócona---------- Dopisano o 09:11 ---------- Poprzedni post napisano o 09:10 ---------- wogóle dzień dobry, ja znowu miałam kilka bezsennych godzin tej nocy zastanawiam się czy czasem ta zbliżająca się pełnia tak na mnie nie wpływa
__________________
Nasz wielki dzień: 26.06.2010 Sebuś 20.03.2012 |
|
|
|
|
#2880 | |
|
Gang Iren
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
|
Dot.: Wiosenne mamy witają się z pociechami. Rozpakowywanie marcówek i kwietniówek 20
Cytat:
Ale mam nadzieje rowniez,ze chodzi o tesciowa a nie meza. A sprawdzal Tz co grasuje na strychu?
__________________
We all find time to do what we really want to do... |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:58.






tylko stanowią źródło pokarmu dla dziecka, dla JEGO dziecka, moim zdaniem seksualność to coś więcej niż piersi.Mamy z tż w tym temacie takie samo zdanie. Powiem szczerze,że nawet się cieszę ,że tż nie patrzy na mnie tylko jak na potencjalne źródło rozładowywania popędów seksualnych , bo to dopiero byłaby porażka, po pierwsze mam być dla niego człowiekiem, kobietą, która ma okresy w życiu,że nie musi być chodzącą boginią seksu, bo przecież nie tylko do tego została stworzona.
potem juz jakos lecii 

za jakiś czas.





ale uczucie było okropne!






A miłości między nami nie ma. 
, choć szyjka skrócona
