Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :) - Strona 86 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-03-15, 12:46   #2551
lukrecja_25
Wtajemniczenie
 
Avatar lukrecja_25
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 052
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez Konczita Pokaż wiadomość





czemuż ja nie dopuszczam takiej informacji że Ty przybędziesz no ale wiem wiem ... słyszałam że do krakowa pojedziesz

ja na schabowego nie patrze nawet nie przejdzie mi
Nie to Kraków do mnie przyjedzie Spartolinda w sensie do mnie ma zawitać za tydzień
lukrecja_25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 12:48   #2552
Almariel
Zakorzenienie
 
Avatar Almariel
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 8 991
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez Nisia4 Pokaż wiadomość
Mleko kawowe i ja piję, tak mi się zdarzy ze dwa razy w tygodniu A wczoraj zjadłam dwie czekoladki wiśnie w koniaku i też miałam wyrzuty sumienia przez ten koniak :/
Hehe ja też niedawno zjadłam czekoladkę z jakimś likierem i później marudziłam mężowi, że nie powinnam... stwierdził, że stuknięta jestem.

Cytat:
Napisane przez Konczita Pokaż wiadomość


co macie dzisiaj na obiadek ? ;> ja zdecydowałam że zrobię placki po węgiersku troszku oszukane
U mnie dzisiaj chyba pierogi.

A ja dzisiaj jak jakaś niedorajda jestem, wszystko mi z rąk leci.
Almariel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 12:51   #2553
Konczita
Zakorzenienie
 
Avatar Konczita
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: aglomeracja
Wiadomości: 8 607
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez Almariel Pokaż wiadomość
Hehe ja też niedawno zjadłam czekoladkę z jakimś likierem i później marudziłam mężowi, że nie powinnam... stwierdził, że stuknięta jestem.

U mnie dzisiaj chyba pierogi.

A ja dzisiaj jak jakaś niedorajda jestem, wszystko mi z rąk leci.

to więcej takich agentek tu się ukrywa
ruskie robisz? - mniam !!!!



Cytat:
Napisane przez lukrecja_25 Pokaż wiadomość
Nie to Kraków do mnie przyjedzie Spartolinda w sensie do mnie ma zawitać za tydzień

uhum .... fajno Wam
__________________
Adunia
13.08.2012 godz 15:01
2532g i 50 cm naszej miłości
[*] .. dzieli nas już tylko czas ...
Konczita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 12:56   #2554
Almariel
Zakorzenienie
 
Avatar Almariel
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 8 991
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez Konczita Pokaż wiadomość

to więcej takich agentek tu się ukrywa
ruskie robisz? - mniam !!!!

Noo !! Chodzą za mną już od dłuższego czasu.
Almariel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 13:21   #2555
lukrecja_25
Wtajemniczenie
 
Avatar lukrecja_25
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 052
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

aa co tam zrobię se i ja ruuuuskie tak tak tak będę je robiła dzisiaj jak tylko dobre ziemniaczki dostanę gdzies
lukrecja_25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 13:43   #2556
katarzinka
Wtajemniczenie
 
Avatar katarzinka
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 772
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

w ramach smaków ciążowych wczoraj wracając z pracy marzyło mi się jedzenie z Mcdonalda - i nie wiem o co chodzi, bo jak jestem w tym miejscu raz w roku to jeszcze najczęściej na kawie na szybciora gdzieś w drodze a tu mi się chciało hamburgera, frytów, popić dużą kolą i sałatki (to żeby zdrowo było )
a maca po drodze nie było ;(
__________________
"Rozpal czas - jest wieczny - niech płonie
Zadziw świat - pochyli się w pokłonie
Zmieniaj los - uskrzydli Cię
Zanim czas pokona nas"
katarzinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 13:48   #2557
m_moni
Zadomowienie
 
Avatar m_moni
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 253
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

no ja pier.dolę!!!!!!!!!! dzisiaj to już mnie wkur.wiły na maxa te baby z przychodni!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!! mój mąż poszedł po te moje siki tzn. wyniki, a one kur.wa powiedziały, że mu nie wydadzą moich wyników, bo to jest kur.wa tajne i mam napisać upoważnienie ministra żeby mu wydały, MOJEMU WŁASNEMU MĘŻOWI!!!!!!!!!!!!:hahaha : nie wiedziałam, że moje siki są ściśle tajne no aż mi się gorąco zrobiło

jak ja się ciesze, że już tam więcej nie pójdę. normalnie już coś przed czasem mnie tknęło żeby zmienić gina uffff

a gin mi przełożył na wtorek prenatalne, ale tym się akurat nie denerwuje

no i witam Was i sorry za mój brak kultury
m_moni jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 13:49   #2558
Nisia4
Zadomowienie
 
Avatar Nisia4
 
Zarejestrowany: 2004-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 1 646
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

A ja wczoraj zjadłam arbuza i wiecie co, smakował wędliną :P

---------- Dopisano o 13:49 ---------- Poprzedni post napisano o 13:48 ----------

Cytat:
Napisane przez m_moni Pokaż wiadomość
no ja pier.dolę!!!!!!!!!! dzisiaj to już mnie wkur.wiły na maxa te baby z przychodni!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!! mój mąż poszedł po te moje siki tzn. wyniki, a one kur.wa powiedziały, że mu nie wydadzą moich wyników, bo to jest kur.wa tajne i mam napisać upoważnienie ministra żeby mu wydały, MOJEMU WŁASNEMU MĘŻOWI!!!!!!!!!!!!:hahaha : nie wiedziałam, że moje siki są ściśle tajne no aż mi się gorąco zrobiło
Bo one są super tajne! Po tych wynikach Twój mąż mógł się dowiedzieć o Tobie niezłych rzeczy
__________________
Maja
Nisia4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 13:53   #2559
Almariel
Zakorzenienie
 
Avatar Almariel
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 8 991
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez m_moni Pokaż wiadomość
no ja pier.dolę!!!!!!!!!! dzisiaj to już mnie wkur.wiły na maxa te baby z przychodni!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!! mój mąż poszedł po te moje siki tzn. wyniki, a one kur.wa powiedziały, że mu nie wydadzą moich wyników, bo to jest kur.wa tajne i mam napisać upoważnienie ministra żeby mu wydały, MOJEMU WŁASNEMU MĘŻOWI!!!!!!!!!!!!:hahaha : nie wiedziałam, że moje siki są ściśle tajne no aż mi się gorąco zrobiło
Mój mąż jak raz mi odbierał wyniki to też wielki problem. Wydały mu ale z wielką łaską i jeszcze powiedziały, że ma nikomu nie mówić.
Almariel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 13:57   #2560
katarzinka
Wtajemniczenie
 
Avatar katarzinka
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 772
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez Nisia4 Pokaż wiadomość
A ja wczoraj zjadłam arbuza i wiecie co, smakował wędliną :P
no i zaraz widzę oczyma wyobraźni moją koleżankę, która jadła mandarynki z musztardą
__________________
"Rozpal czas - jest wieczny - niech płonie
Zadziw świat - pochyli się w pokłonie
Zmieniaj los - uskrzydli Cię
Zanim czas pokona nas"
katarzinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 13:57   #2561
nynka87
Zakorzenienie
 
Avatar nynka87
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Grodzisk - Podlasie :D
Wiadomości: 4 159
GG do nynka87 Send a message via Skype™ to nynka87
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez tamlin111 Pokaż wiadomość
Poszłam po Paulę do przedszkola i przyszła babka i miała piękny wózek. Nie wytrzymałam i zaczepiłam ją. Miała taki:
http://allegro.pl/tako-laret-3w1-now...194212034.html
ale piękny niebieski. Mówiła że wózek rewelacja, bardzo wygodny, koła duże pompowane, amortyzacja rewelka bo sprawdziłam. Na all wynalazłam że spacerówka montowana przodem i tyłem, fotelik wpinany. Chyba mój typ jeden. No i cena fajna.
fajny ten tako wiecie co ja to już mam jobla z tymi wózkami, tyle ich jest że nie wiem na co się zdecydować macie jakieś konkretne modele których zdecydowanie NIE POLECACIE? pomogłoby mi to w eliminacji badziewia
cały dzień chce mi się dziś spać i boli mnie od wczoraj żołądek, chyba po wczorajszej grochówce
__________________
nynka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 13:58   #2562
lukrecja_25
Wtajemniczenie
 
Avatar lukrecja_25
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 052
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez katarzinka Pokaż wiadomość
w ramach smaków ciążowych wczoraj wracając z pracy marzyło mi się jedzenie z Mcdonalda - i nie wiem o co chodzi, bo jak jestem w tym miejscu raz w roku to jeszcze najczęściej na kawie na szybciora gdzieś w drodze a tu mi się chciało hamburgera, frytów, popić dużą kolą i sałatki (to żeby zdrowo było )
a maca po drodze nie było ;(
ja raz miałam zachciewajke na MC i pożarłam zestaw i mi przejszło m potem miałąm zachciewajke całkiem nie dawno na sałatkę cezara z maca tysz no i mi kierowca pojechał z pracy i kupił mi pożarłam w mgnieniu oka az sie chłopok zdziwił ze ja mam taki apetyt
Cytat:
Napisane przez Almariel Pokaż wiadomość
Mój mąż jak raz mi odbierał wyniki to też wielki problem. Wydały mu ale z wielką łaską i jeszcze powiedziały, że ma nikomu nie mówić.
debilizm naprawdę....

Dziewczyny no tsak mi dzisiaj nie dobrze ze chyba umre za chwilkę... co ja na obiad zrobie... bo jednak nie chce mi sie mych ukochanych ruskich robic bo siły nie mam na to dzisiaj nie mam pomysłu bo ja to nic nie przełkne podejrzewam ale co ONY zeźre???
lukrecja_25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:01   #2563
Filusia88
Zadomowienie
 
Avatar Filusia88
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 498
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

katarzinka ja od samego zapachu fastfoodowego mam ochotę na
od alkoholu też z resztą
ale to mi się zmienia... chyba w zależności od fazy księżyca

a ja dziś stołuję się na mieście ale skromnie i zdrowo, bo sałatkowo ale co to za sałatka będzie - aj aj aj! już mi ślinka cieknie, a dopiero co jadłam

zaraz na spacer się wybieram, a w weekend.... ah! zaplanowaliśmy już większą wycieczkę nad Zegrze
__________________
Basia
17.09.2012
Filusia88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:01   #2564
katarzinka
Wtajemniczenie
 
Avatar katarzinka
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 772
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Lukrecja czyli uratuje mnie tylko wizyta w Macu?? bo nadal o tym ciągle myślę
__________________
"Rozpal czas - jest wieczny - niech płonie
Zadziw świat - pochyli się w pokłonie
Zmieniaj los - uskrzydli Cię
Zanim czas pokona nas"
katarzinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:10   #2565
Nisia4
Zadomowienie
 
Avatar Nisia4
 
Zarejestrowany: 2004-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 1 646
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez katarzinka Pokaż wiadomość
no i zaraz widzę oczyma wyobraźni moją koleżankę, która jadła mandarynki z musztardą
Moja opowiadała, że jadła kanapki z dżemem i ogórkiem kiszonym.
__________________
Maja
Nisia4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:11   #2566
m_moni
Zadomowienie
 
Avatar m_moni
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 253
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Zjadłam właśnie frytki z ketchupem i to chyba było najsmaczniejsze danie jakie jadłam w ciąży
m_moni jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:13   #2567
katarzinka
Wtajemniczenie
 
Avatar katarzinka
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 772
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

uwielbiam słuchać opowieści o tym czym ciężarówki potrafią się zachwycić kulinarnie
__________________
"Rozpal czas - jest wieczny - niech płonie
Zadziw świat - pochyli się w pokłonie
Zmieniaj los - uskrzydli Cię
Zanim czas pokona nas"
katarzinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:17   #2568
Konczita
Zakorzenienie
 
Avatar Konczita
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: aglomeracja
Wiadomości: 8 607
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez m_moni Pokaż wiadomość
Zjadłam właśnie frytki z ketchupem i to chyba było najsmaczniejsze danie jakie jadłam w ciąży

o nie zapomniałaś o mleku musisz jeszcze raz robić

po kilku tygodniach pomyłki sklepowej w końcu doczekaliśmy aż kuriera wysłano po nie naszą rzecz haha .. dostaliśmy za free zlew z baterią wartą 300 zł i nie chcieli w sklepie uwierzyć że zrobili pomyłkę .. dopiero im teraz to wyszło dziady !
__________________
Adunia
13.08.2012 godz 15:01
2532g i 50 cm naszej miłości
[*] .. dzieli nas już tylko czas ...
Konczita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:28   #2569
Caalineczka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 7
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cześć mamusie

podczytuje Was od prawie samego początku, bo jakoś podświadomie czułam, że to będzie i moje miejsce

16 lutego na teście ujrzałam 2 kreski, moja radość trwała dwa dni, a potem dopadł mnie jakiś strach, nerwy, dziwne uczucie i jak marzyłam o dziecku tak wtedy to marzenie prysło.

Tydzień później miałam pierwszą wizytę u lekarza-jest pęcherzyk, co prawda za mały o 3 tyg w stosunku do OM- no ale przecież tak się zdarza.

W między czasie czułam się fatalnie, zarówno psychicznie jak fizycznie, niesamowite mdłości, zawroty głowy- prawdziwa tragedia. Po kilka dniach przeszło.

Następna wizyta dwa tygodnie później- najpierw USG dopochwowe, potem przez powłoki brzuszne- po minie Pani ginekolog wiedziałam, że coś jest nie tak, nie odezwała się do mnie ani słowem, mam wrażenie , że gdybym jej nie zalała falą pytań nie powiedziałaby mi nic- diagnoza ciąża obumarła- usłyszałam tylko przykro mi i odpowiedź na pytanie czy na pewno już nic z 'tego' nie będzie - moim zdaniem nie. Następna wizyta za dwa tygodnie- z zaznaczeniem, że jeśli tylko zacznie bolec mnie brzuch albo zacznę krwawić, natychmiast mam jechać do szpitala.

No nic- zdarza się , od poczatku miałam złe przeczucia, z którymi podzieliłam się oczywiście z Tż, tak więc byliśmy na to psychicznie przygotowani, pogodziliśmy się jakoś z tym bo co innego nam pozostało.
Całę szczęście prócz pary najbliższych znajomych nikt o mej ciąży nie wiedział- umarłabym chyba jakbym miała się każdemu tłumaczyć, a potem wysłuchiwać ' przykro mi' itd.

Jako, że Pani doktor była bardzo powściągliwa, wyszłam z gabinetu nie mając tak na prawdę informacji co dalej. Przeszukałam internet, no i wywnioskowałam, że czekam aż mój organizm samoistnie pozbędzie się martwego zarodka, jak mu się to nie uda w ciągu dwóch tygodni czeka mnie łyżeczkowanie.

Ciężki to był czas, to czekanie...... .
No ale nie mogłam tak tego zostawić, musiałam iść do innego lekarza, który potwierdzi diagnozę i powie mi co dalej.
Przeszukałam internet w poszukiwaniu jakiegoś wyjątkowego specjalisty, przepytałam koleżanki no i znalazłam.
Zadzwoniłam w poniedziałek , kazał być za 1,5 h.

To co u niego usłyszałam, wprawiło mnie w taki szok, że do tej pory nie mogę się otrząsnąć. Opowiedziałam mu o wszystkim o czym wiedziałam - czyli niewiele. Od razu kazał się rozebrać. Zrobił mi USG i usłyszałam, że owszem noszę w sobie ciążę obumarłą ale jest też drugi zarodek, który nadal się rozwija!!!!
To była ciąża bliźniacza, czego poprzednia pani doktor nie dostrzegła.

Niestety radości nie ma , poniważ z racji tego, że jeden z zarodków obumarł, istnieje niezwykle wysokie ryzyko poronienia nie tylko obumarłego zarodka ale i rozwijającego się dziecka. Ciąża podzieliła się na bliźniaczą w nietypowy sposób.
Istnieje również ryzyko, że dziecko będzie chore
Przede mną całe mnóstwo badań i czekanie bo nie wiem co przyniesie kolejny dzień, kolejna godzina.
Sytuacja wygląda bardzo nieciekawie.
Zupełnie nie wiem czego mogę się spodziewać, aktualnie jakoś się trzymam ale nie wiem czy ten stan długo potrwa.

Postanowiłam sobie, że nie będę tu pisać bo i po co skoro sytuacja jest jaka jest, ale chyba potrzebowałam się wygadać ( nadal nie mamy z Tż odwagi podzielić się tą wiadomością chociażby z rodziną- nie chcemy ich martwić, ale też nie chcę codziennych telefonów z pytaniami jak się czujesz, co dalej itd).
Przyznam szczerze, że czytanie wątku sprawia mi coraz większe trudności i coraz bardziej boli , bo jak czytam o waszych 'błahych' problemach (nie żebym je potępiała i pewnie to słowo nie bardzo tu pasuje, ale nie mogłam znaleźć lepszego) to sobie tak myślę, że te moje problemy to są naprawdę problemy i wtedy dopiero robi się z moją psychiką coś niedobrego, a ja przecież obiecałam sobie, że będę się trzymać i żyć dalej.


btw ciekawe czy ktoś dotrwa do końca
Caalineczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:35   #2570
Konczita
Zakorzenienie
 
Avatar Konczita
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: aglomeracja
Wiadomości: 8 607
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez Caalineczka Pokaż wiadomość
Cześć mamusie

podczytuje Was od prawie samego początku, bo jakoś podświadomie czułam, że to będzie i moje miejsce

16 lutego na teście ujrzałam 2 kreski, moja radość trwała dwa dni, a potem dopadł mnie jakiś strach, nerwy, dziwne uczucie i jak marzyłam o dziecku tak wtedy to marzenie prysło.

Tydzień później miałam pierwszą wizytę u lekarza-jest pęcherzyk, co prawda za mały o 3 tyg w stosunku do OM- no ale przecież tak się zdarza.

W między czasie czułam się fatalnie, zarówno psychicznie jak fizycznie, niesamowite mdłości, zawroty głowy- prawdziwa tragedia. Po kilka dniach przeszło.

Następna wizyta dwa tygodnie później- najpierw USG dopochwowe, potem przez powłoki brzuszne- po minie Pani ginekolog wiedziałam, że coś jest nie tak, nie odezwała się do mnie ani słowem, mam wrażenie , że gdybym jej nie zalała falą pytań nie powiedziałaby mi nic- diagnoza ciąża obumarła- usłyszałam tylko przykro mi i odpowiedź na pytanie czy na pewno już nic z 'tego' nie będzie - moim zdaniem nie. Następna wizyta za dwa tygodnie- z zaznaczeniem, że jeśli tylko zacznie bolec mnie brzuch albo zacznę krwawić, natychmiast mam jechać do szpitala.

No nic- zdarza się , od poczatku miałam złe przeczucia, z którymi podzieliłam się oczywiście z Tż, tak więc byliśmy na to psychicznie przygotowani, pogodziliśmy się jakoś z tym bo co innego nam pozostało.
Całę szczęście prócz pary najbliższych znajomych nikt o mej ciąży nie wiedział- umarłabym chyba jakbym miała się każdemu tłumaczyć, a potem wysłuchiwać ' przykro mi' itd.

Jako, że Pani doktor była bardzo powściągliwa, wyszłam z gabinetu nie mając tak na prawdę informacji co dalej. Przeszukałam internet, no i wywnioskowałam, że czekam aż mój organizm samoistnie pozbędzie się martwego zarodka, jak mu się to nie uda w ciągu dwóch tygodni czeka mnie łyżeczkowanie.

Ciężki to był czas, to czekanie...... .
No ale nie mogłam tak tego zostawić, musiałam iść do innego lekarza, który potwierdzi diagnozę i powie mi co dalej.
Przeszukałam internet w poszukiwaniu jakiegoś wyjątkowego specjalisty, przepytałam koleżanki no i znalazłam.
Zadzwoniłam w poniedziałek , kazał być za 1,5 h.

To co u niego usłyszałam, wprawiło mnie w taki szok, że do tej pory nie mogę się otrząsnąć. Opowiedziałam mu o wszystkim o czym wiedziałam - czyli niewiele. Od razu kazał się rozebrać. Zrobił mi USG i usłyszałam, że owszem noszę w sobie ciążę obumarłą ale jest też drugi zarodek, który nadal się rozwija!!!!
To była ciąża bliźniacza, czego poprzednia pani doktor nie dostrzegła.

Niestety radości nie ma , poniważ z racji tego, że jeden z zarodków obumarł, istnieje niezwykle wysokie ryzyko poronienia nie tylko obumarłego zarodka ale i rozwijającego się dziecka. Ciąża podzieliła się na bliźniaczą w nietypowy sposób.
Istnieje również ryzyko, że dziecko będzie chore
Przede mną całe mnóstwo badań i czekanie bo nie wiem co przyniesie kolejny dzień, kolejna godzina.
Sytuacja wygląda bardzo nieciekawie.
Zupełnie nie wiem czego mogę się spodziewać, aktualnie jakoś się trzymam ale nie wiem czy ten stan długo potrwa.

Postanowiłam sobie, że nie będę tu pisać bo i po co skoro sytuacja jest jaka jest, ale chyba potrzebowałam się wygadać ( nadal nie mamy z Tż odwagi podzielić się tą wiadomością chociażby z rodziną- nie chcemy ich martwić, ale też nie chcę codziennych telefonów z pytaniami jak się czujesz, co dalej itd).
Przyznam szczerze, że czytanie wątku sprawia mi coraz większe trudności i coraz bardziej boli , bo jak czytam o waszych 'błahych' problemach (nie żebym je potępiała i pewnie to słowo nie bardzo tu pasuje, ale nie mogłam znaleźć lepszego) to sobie tak myślę, że te moje problemy to są naprawdę problemy i wtedy dopiero robi się z moją psychiką coś niedobrego, a ja przecież obiecałam sobie, że będę się trzymać i żyć dalej.


btw ciekawe czy ktoś dotrwa do końca
calineczko ... to ja Cię zaskoczę bo moja siostra jest z bliźniaczej ciąży gdzie w pierwszych tygodniach jeden zarodek obumarł ... faktycznie nie było łatwo i urodziła się w 8 miesiącu ale szybko dogoniła rówieśników i teraz sama ma 24lata jest zdrową kobietą więc - siły i wytrwałości, medycyna poszła do przodu więc nie przekreślaj tej szansy
__________________
Adunia
13.08.2012 godz 15:01
2532g i 50 cm naszej miłości
[*] .. dzieli nas już tylko czas ...
Konczita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:36   #2571
Agnus21
Zadomowienie
 
Avatar Agnus21
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: 3City
Wiadomości: 1 473
GG do Agnus21
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez Filusia88 Pokaż wiadomość
a co do SEKSU to... hmmmm... ja nie pytałam pani gin (w przyszłym tygodniu mam prenatalne to spytam), ale uznałam że skoro mówiła czego powinnam unikać i o TYM nie wspomniała to hulaj dusza mam taką chcicę, że mój biedny TŻ czasami ma mnie dość, ale potrzebuję minimum 2 razy dzienne się poprzytulać trochę mam wyrzuty sumienia, więc na pewno spytam jej o to
Woow, mój mąż byłby wniebowzięty
To masz kobieto dobrą kondychę. Poród pójdzie łatwo. Trochę zazdroszczę takiej chcicy.

---------- Dopisano o 14:36 ---------- Poprzedni post napisano o 14:35 ----------

Cytat:
Napisane przez Nisia4 Pokaż wiadomość
I wiecie co wymyśliłam? W czerwcu mamy wesele u brata mojego męża. Będą mieli w tym samym miejscu co my, tam jest przepiękny ogród. Ponieważ zakładam, że pogoda będzie ładna, ja będę miała zapewne widoczny brzuszek, a wybieram się do makijażu i czesania to wymyśliłam sobie, że wzięłabym sobie fotografa i cyknęła kilka ładnych fotek w plenerze
Fajny pomysł Może fotograf Państwa Młodych mógłby na chwilę się od nich oderwać.
__________________
15 minut dziennie codziennie
Agnus21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:37   #2572
Sojka1990
Zadomowienie
 
Avatar Sojka1990
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 720
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez Caalineczka Pokaż wiadomość
Cześć mamusie

podczytuje Was od prawie samego początku, bo jakoś podświadomie czułam, że to będzie i moje miejsce

16 lutego na teście ujrzałam 2 kreski, moja radość trwała dwa dni, a potem dopadł mnie jakiś strach, nerwy, dziwne uczucie i jak marzyłam o dziecku tak wtedy to marzenie prysło.

Tydzień później miałam pierwszą wizytę u lekarza-jest pęcherzyk, co prawda za mały o 3 tyg w stosunku do OM- no ale przecież tak się zdarza.

W między czasie czułam się fatalnie, zarówno psychicznie jak fizycznie, niesamowite mdłości, zawroty głowy- prawdziwa tragedia. Po kilka dniach przeszło.

Następna wizyta dwa tygodnie później- najpierw USG dopochwowe, potem przez powłoki brzuszne- po minie Pani ginekolog wiedziałam, że coś jest nie tak, nie odezwała się do mnie ani słowem, mam wrażenie , że gdybym jej nie zalała falą pytań nie powiedziałaby mi nic- diagnoza ciąża obumarła- usłyszałam tylko przykro mi i odpowiedź na pytanie czy na pewno już nic z 'tego' nie będzie - moim zdaniem nie. Następna wizyta za dwa tygodnie- z zaznaczeniem, że jeśli tylko zacznie bolec mnie brzuch albo zacznę krwawić, natychmiast mam jechać do szpitala.

No nic- zdarza się , od poczatku miałam złe przeczucia, z którymi podzieliłam się oczywiście z Tż, tak więc byliśmy na to psychicznie przygotowani, pogodziliśmy się jakoś z tym bo co innego nam pozostało.
Całę szczęście prócz pary najbliższych znajomych nikt o mej ciąży nie wiedział- umarłabym chyba jakbym miała się każdemu tłumaczyć, a potem wysłuchiwać ' przykro mi' itd.

Jako, że Pani doktor była bardzo powściągliwa, wyszłam z gabinetu nie mając tak na prawdę informacji co dalej. Przeszukałam internet, no i wywnioskowałam, że czekam aż mój organizm samoistnie pozbędzie się martwego zarodka, jak mu się to nie uda w ciągu dwóch tygodni czeka mnie łyżeczkowanie.

Ciężki to był czas, to czekanie...... .
No ale nie mogłam tak tego zostawić, musiałam iść do innego lekarza, który potwierdzi diagnozę i powie mi co dalej.
Przeszukałam internet w poszukiwaniu jakiegoś wyjątkowego specjalisty, przepytałam koleżanki no i znalazłam.
Zadzwoniłam w poniedziałek , kazał być za 1,5 h.

To co u niego usłyszałam, wprawiło mnie w taki szok, że do tej pory nie mogę się otrząsnąć. Opowiedziałam mu o wszystkim o czym wiedziałam - czyli niewiele. Od razu kazał się rozebrać. Zrobił mi USG i usłyszałam, że owszem noszę w sobie ciążę obumarłą ale jest też drugi zarodek, który nadal się rozwija!!!!
To była ciąża bliźniacza, czego poprzednia pani doktor nie dostrzegła.

Niestety radości nie ma , poniważ z racji tego, że jeden z zarodków obumarł, istnieje niezwykle wysokie ryzyko poronienia nie tylko obumarłego zarodka ale i rozwijającego się dziecka. Ciąża podzieliła się na bliźniaczą w nietypowy sposób.
Istnieje również ryzyko, że dziecko będzie chore
Przede mną całe mnóstwo badań i czekanie bo nie wiem co przyniesie kolejny dzień, kolejna godzina.
Sytuacja wygląda bardzo nieciekawie.
Zupełnie nie wiem czego mogę się spodziewać, aktualnie jakoś się trzymam ale nie wiem czy ten stan długo potrwa.

Postanowiłam sobie, że nie będę tu pisać bo i po co skoro sytuacja jest jaka jest, ale chyba potrzebowałam się wygadać ( nadal nie mamy z Tż odwagi podzielić się tą wiadomością chociażby z rodziną- nie chcemy ich martwić, ale też nie chcę codziennych telefonów z pytaniami jak się czujesz, co dalej itd).
Przyznam szczerze, że czytanie wątku sprawia mi coraz większe trudności i coraz bardziej boli , bo jak czytam o waszych 'błahych' problemach (nie żebym je potępiała i pewnie to słowo nie bardzo tu pasuje, ale nie mogłam znaleźć lepszego) to sobie tak myślę, że te moje problemy to są naprawdę problemy i wtedy dopiero robi się z moją psychiką coś niedobrego, a ja przecież obiecałam sobie, że będę się trzymać i żyć dalej.


btw ciekawe czy ktoś dotrwa do końca

Myślę, że każda z nas dotrwa do końca z przeczytaniem waszej historii..
Bardzo mi przykro, że spotkało was to co was spotkało, ale chciałabym przedstawić Ci historie kolezanki, która była w bardzo podobnej sytuacji.
Mianowicie była w ciąży bliźniaczej- lekarze o tym wiedzieli, wszystko było cacy w 22tygodniu jeden płód obumarł, tutaj sytuacja juz poważniejsza, bo usunąć z macicy martwe tak już duże dzieciątko nie jest łatwo, lekarze więc podjeli decyzje o pozostawieniu sytuacji tak jak jest. Koleżanka chodziła z brzuchem jeszcze przez 12 tygodni, urodziła w 34-fakt, wcześniak, ale taki tydzien już jest bardzo bezpieczny (sama mam bliźniaczki z 29tygodnia) dzieciątko które przeżyło ma się swietnie, nie odbiega od rówieśników.
Do czego dąże- a no do tego że na tym etapie na którym jesteś obumarły zarodek ma ogromne szanse na bezpieczne opuszczenie Twojego organizmu bez szkody dla drugiego maluszka, który sobie ślicznie rośnie
i tego wam życzę!
__________________
Nasze Cudo
Zośka 05.09.2012, 2910gram, 52cm miłości
Sojka1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:39   #2573
anusiaaniaanusia
Rozeznanie
 
Avatar anusiaaniaanusia
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 991
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Hej wróciłam z kursu. Jakoś w domu nie wysiedze, bo jak takie słonko to trzeba poodwiedzać wszystkich.

Cytat:
Napisane przez Sojka1990 Pokaż wiadomość
Weekend trzeba bedzie wykorzystac i wyciągnąc TŻta na jakąs wycieczke, może pojedziemy pospacerować do Kazimierza Dolnego, bo tylko 60 km mamy
Jeszcze godzinka i trzeba sie zbierac do pracy
My też planujemy wycieczkę do Kazimierza w niedziele. Uwielbiamy to miasto, ale mamy tam około 120km Może się spotkamy - ja Cie poznam napewno

Cytat:
Napisane przez Enigmama Pokaż wiadomość
...
Apropos wlosów mam jeszcze takie pytanie do Was, jaki jest stan waszych włosow w porownaniu do czasu przed ciązą? bo ja zawsze w ciazy miałam super włosy a teraz staly sie suche drutowate, nieprzjemne w dotyku bez życia a wszedzie pisze ze wlasnie teraz ich kondycja sie powinna poprawić, biore juz od 8 tyg witaminy miedzy innymi z tego powodu ale to nic nie daje :/
U mnie z włosami to jakiś cud normalnie. Zawsze myłam co drugi dzień i nie dało rady ich przetrzymać. A teraz - raz w tygodniu by im wystarczyło. Ale też uważam że są przesuszone. Kłade na cała noc olej kokosowy, a po umyciu odżywkę i jedwab na końcówki.

Cytat:
Napisane przez katarzinka Pokaż wiadomość
konczi - żadnych wyrzutów proszę, ja codziennie piję dwie małe kawy, w poprzedniej ciąży też tak było, ja poza ciążą to jestem kawosz straszny, więc i tak się ograniczam
Ja też codziennie pije kawę, taką na fusach, bo te rozpuszczalne to strasznie chemiczne. Pół szklanki kawy pół mleka i jest git. W innym przypadku ból głowy murowany

Cytat:
Napisane przez Asiuulka89 Pokaż wiadomość
Niegrzeczna ale dzidek faktycznie duzy ja dzisiaj ide poogladac
....
nie wiem czy wam pisalam ale za 2 tgodnie jedziemy na dlugi weekend do irlanndi do rodzinki
Oj jak Ci zazdroszcze, że dziś podejrzysz, jak dopiero jutro
Też bym pojechała odpocząć gdzieś na dłużej, ale mój pracoholik to od pracy na tak długo nie odjedzie. Pamiętaj, żeby być z nami w stałym kontakcie, bo inaczej nie nadrobisz

Cytat:
Napisane przez nynka87 Pokaż wiadomość
fajny ten tako wiecie co ja to już mam jobla z tymi wózkami, tyle ich jest że nie wiem na co się zdecydować macie jakieś konkretne modele których zdecydowanie NIE POLECACIE? pomogłoby mi to w eliminacji badziewia
cały dzień chce mi się dziś spać i boli mnie od wczoraj żołądek, chyba po wczorajszej grochówce
Narazie tych wózków nie oglądam, bo już mi się wszystko miesza, ale słyszałam od znajomych, że te tako są rewelacyjne.
Też jadłam grochówkę wczoraj, była taka pyszna, uwielbiam...

Cytat:
Napisane przez Nisia4 Pokaż wiadomość
Moja opowiadała, że jadła kanapki z dżemem i ogórkiem kiszonym.
To mój mąż je bułki słodkie z marmoladą i kiełbase cienką. Blee takie mixy to nie dla mnie.

Dziś spotkałam znajomą i stwierdziła, że wyglądam na ... chłopaka, hahaha, wszyscy tak twierdzą, skąd oni to wiedzą. Jeszcze nikt dziewczynki mi nie przepowiedział. A i jeszcze usłyszałam, że nie będę miała dużego brzucha, pójdzie mi w boki i dupę... Nosz się za☠☠☠☠i...am...
Już i tak tyłek mi urósł a tu ktoś przepowiada, że jeszcze urośnie

Iwonka nic się nie odzywa, bo pewnie na gina czeka u niego pod gabinetem
__________________
Bartosz 13.09.2012
anusiaaniaanusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:41   #2574
tamlin111
Zakorzenienie
 
Avatar tamlin111
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: ZWA :)
Wiadomości: 12 858
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez Konczita Pokaż wiadomość
calineczko ... to ja Cię zaskoczę bo moja siostra jest z bliźniaczej ciąży gdzie w pierwszych tygodniach jeden zarodek obumarł ... faktycznie nie było łatwo i urodziła się w 8 miesiącu ale szybko dogoniła rówieśników i teraz sama ma 24lata jest zdrową kobietą więc - siły i wytrwałości, medycyna poszła do przodu więc nie przekreślaj tej szansy
Tak tak calineczko, bardzo często takie sytuacje się zdażają. Pracując na oddziale porodowym nie raz odbierałam dziecko z ciąży bliźniaczej, gdzie jeden maluch nie przetrwał. Tak więc nie nastawiaj się na najgorsze. I czekamy na wieści co u Was. Głowa do góry kochana
__________________
Paulinka terrorystka
Boczuś
tamlin111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:42   #2575
lukrecja_25
Wtajemniczenie
 
Avatar lukrecja_25
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 052
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

u mnie chcicy brak
lukrecja_25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:49   #2576
Nisia4
Zadomowienie
 
Avatar Nisia4
 
Zarejestrowany: 2004-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 1 646
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Caalineczka musisz być dobrej myśli, wydaje mi się, chociaż niewiele się znam na tym to mam przeczucie, że wszystko skończy się u Ciebie dobrze, trzymam kciuki!
__________________
Maja
Nisia4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:49   #2577
Sojka1990
Zadomowienie
 
Avatar Sojka1990
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 720
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Anusia Kazimierz mały, więc będzie spora szansa że trafimy na siebie
__________________
Nasze Cudo
Zośka 05.09.2012, 2910gram, 52cm miłości
Sojka1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:52   #2578
anusiaaniaanusia
Rozeznanie
 
Avatar anusiaaniaanusia
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 991
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Cytat:
Napisane przez Sojka1990 Pokaż wiadomość
Anusia Kazimierz mały, więc będzie spora szansa że trafimy na siebie


Przed sekundą byłam na meilu i nie wiem co tam jest ale nie ma zdjęcia małego dzidzia niegrzecznej. W ogóle gdzieś te wiadomości poginęły, czyżby ktoś przez pomyłkę wykasował? Czy ja się już tam nie łape?
__________________
Bartosz 13.09.2012
anusiaaniaanusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:54   #2579
lukrecja_25
Wtajemniczenie
 
Avatar lukrecja_25
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 052
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

są przeniesione do etykiet, zdjęcie dzidzia niegrzecznej jest w jej etykiecie
lukrecja_25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-15, 14:54   #2580
Agnus21
Zadomowienie
 
Avatar Agnus21
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: 3City
Wiadomości: 1 473
GG do Agnus21
Dot.: Mamusie Wrześniowo -Październikowe część 2 :)

Caalineczka niesamowita historia. Możliwe że nasz wątek nie przyniesie Ci pocieszenia bo nasz problemy są faktycznie błahe przy takim jak Twoje. Jeżeli to Ci pomoże to polecam czasami się tu wygadać. Służymy wsparciem, współczuciem i dobrym słowem.
Bądź silna. Jest pewne ryzyko, ale istnieje też szansa, że będzie wszystko dobrze. Za to będziemy trzymały kciuki.
Trzymaj się.
__________________
15 minut dziennie codziennie
Agnus21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:00.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.