|
|||||||
| Notka |
|
| Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3901 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3902 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Sodoma i Gomora
Wiadomości: 600
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Miało być bez bielizny..
|
|
|
|
#3903 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Elve nie ważne w co, ważne żebyś nogi ogoliła
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
#3904 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Cytat:
![]() http://www.funny-potato.com/images/a...ol-fashion.jpg
|
|
|
|
|
#3905 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 331
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Elve - co za różnica w co się ubierzesz jak i tak zapewne długo tego nie ponosisz
![]() |
|
|
|
#3906 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Cytat:
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
|
#3907 | ||
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Nie umiem bez
![]() Cytat:
) żeby się z tym czymś zmieścić do samochodu ![]() Cytat:
Najpierw wyprawa ucałować burtę jachtu, potem dopiero moja burta dostanie buzi ![]() Fakt
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
||
|
|
|
#3908 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 331
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Kupiłam sobie o takie butki na poprawiny 3507245.jpg, okazja była, grzechem byłoby nie skorzystać
Teraz się zastanawiam jaka kiecka do nich?
|
|
|
|
#3909 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
OtTakaJa - hesus, jaki obcas
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3910 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 331
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Cytat:
![]() ![]() ---------- Dopisano o 19:21 ---------- Poprzedni post napisano o 19:20 ---------- Nieduży jest, śmigam w botkach na takim obcasie na co dzień
|
|
|
|
|
#3911 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Ja w sumie nie wiem
Bo to pierwsza nasza TAKA rozłąka ale taki jest plan, a do tej pory nie mieliśmy większych problemów z opanowaniem się Wbrew początkowi całej tej naszej zwariowanej historii, seks jest dodatkiem. Niezbędnym ale dodatkiem. Jutro się okaże ![]() Jak wygram z jachtem, to będzie...COŚ ![]() Acha...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3912 | |||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|||
|
|
|
#3913 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Cytat:
Chciałam zrezygnować z akademika, ale wracając do domu cofam się, co tu dużo mówić. Nie mam dobrego kontaktu właściwie z nikim poza babcią, poza tym co ja tu będę robiła? NIC. W mieście mogę z kimś wyjść, pójść na zakupy, do pracy (poczyniłam już pierwsze kroki w tym kierunku), nie będę miała na głowie dojazdów, ale będę miała JEGO na głowie całe 3 minuty ode mnie. No i będę żyła w zapchlonym akademiku, w którym da się przeżyć, ale z wahaniami nastroju i brakiem chęci do życia nie jest lekko. Choć są też dobre strony, ciągle poznaje tam nowych ludzi, a nie siedzę sama w domu na kanapie. Czasami czuje że jestem zbyt słaba, żeby się z nim teraz rozstawać. I poza tym mam wrażenie, że podświadomie staram sie odłożyć decyzję o rozstaniu o miesiąc, dwa, byleby tylko z nim być, choć moja druga strona bardzo tego nie chce i nie ma ochoty w ogóle go widzieć. Brzmię żałośnie, wiem . Tak bardzo pragnę być kochana, że biorę pseudo miłość od człowieka który mnie krzywdzi. A, i jak już tak przynudzam to dodam, że gdyby teraz pojawił się książę na białym rumaku - odeszłabym z nim w siną dal. Czemu ja tak bardzo potrzebuje kogoś bliskiego? Dlatego czasem wam tu pomarudze, co? Mam nadzieje, że nie będzie wam to bardzo przeszkadzało. Pierwszy raz w życiu czuje się taka wypompowana. Po rozstaniu z eksem było takie narzekanie, że on niedobry mnie zostawił, choć byłam dla niego taka kochana. Ale nie miałam takich chorych jazd jak teraz. Byłam wtedy pełna optymizmu, wiary w lepsze jutro bez wrzoda na tyłku. A teraz? Mam ochotę wyłączyć się na jakiś miesiąc. |
|
|
|
|
#3914 | ||||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Cytat:
Po prostu pierwszy raz w życiu trafiłaś na kreta. Sporo ich łazi, trzeba uważać. ---------- Dopisano o 22:45 ---------- Poprzedni post napisano o 22:43 ---------- Cytat:
Pobądź trochę sama, odsapnij. Ja na Twoim miejscu pousuwałabym wszystkie na niego namiary, żeby mnie nie kusiło. Zawsze tak robię. Nawet randkowicz przepadł ![]() ---------- Dopisano o 22:49 ---------- Poprzedni post napisano o 22:45 ---------- Cytat:
![]() Ja tak chcę i koniec ![]() ---------- Dopisano o 23:30 ---------- Poprzedni post napisano o 22:49 ---------- Cytat:
Co teraz, do jasnej anielki? ![]() ---------- Dopisano o 23:45 ---------- Poprzedni post napisano o 23:30 ---------- Cytat:
To straszne. Sialala, uciekaj jak najszybciej, nie oglądaj się za siebie. ---------- Dopisano o 23:47 ---------- Poprzedni post napisano o 23:45 ---------- Cytat:
![]() Tylko nam nie znikaj na zawsze ![]() Wykonałam swój pierwszy 2-fazowy zraszacz do włosów, a dzisiaj zahaczyłam o rossmanna i kupiłam szampon baby dream + zapas isany z różowąn nakrętką ![]() Przed jedwabiem się wzbroniłam, bo drogi jest. Poza tym odkryłam ten filmik: http://www.youtube.com/watch?v=xNFDIMIF5rs Pomyślę nad tym
Edytowane przez krolowazimy Czas edycji: 2012-03-17 o 23:52 |
||||||
|
|
|
#3915 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 953
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Mój były mnie rozwala. Dzisiaj napatoczyliśmy się na siebie w klubie, w którym teoretycznie nie powinniśmy się zobaczyć. Najpierw mnie nie widział, potem jak już obczaił, że ja to ja mało nóg nie połamał tak uciekał. Zaraz potem poszłam na parkiet i kto mi się przyglądał? taaak... on... dziwny to człowiek jest, a ja się bardzo dobrze bawiłam
Jego mina bezcenna, kocham takie sytuacje Mój zauroczeniowiec sobie wyjechał na 3 tygodnie i nawet komórki nie ma Ale spoko jak ma przetrwać to te 3 tygodnie nic wielkiego nie zrobią, prawda? Podoba mi się ten facet Młodszy jest, imiennik mego byłego, ale to akurat przełknę bo jest zupełnie inny. Boję się, że się zakocham i będzie jedno wielkie bagno z tego...
__________________
Przegrywa ten, kto pozwoli narzucić sobie wizję lub świadomość klęski. |
|
|
|
#3916 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Dzisiejszej nocy rozwaliłam system. Po prostu cokolwiek dało się rozwalić, zostało rozwalone. Poszłam do klubu, bawię się ze znajomymi ze starej klasy, pewien pan kolega mówi że przyjdzie później, bo jest u mojego byłego i piją cośtam. Mówię 0k, tylko nie przyprowadzaj go tam, gdzie ja będę. I powtórzyłam to z 3 razy. Mega wściekła na tej imprezie mówię do kumpli, że kogoś zniszczę, jak on tutaj przyjdzie. Na co oni, że no co Ty nikt nie jest takim debilem, żeby go przyprowadzać tam, gdzie Ty jesteś. No więc, ok tańczę sobie i nagle patrzę i tak, tak jak myślicie, mój zawszony eks sobie stoi na środku parkietu. Musiałam wyjść ochłonąć, bo prawie rozniosłam ten klub. Ale tradycyjnie już stwierdziłam, że ja nie będę przed nim uciekać po kątach i to on powinien spie.dalać stamtąd a nie ja. Podbiegł do mnie jego przyjaciel, o którym wcześniej wspominałam i krzyczy do mnie, że on nie wiedział, że on tu wpadnie i w ogóle że to nie jego wina (to fakt był akurat). Przyprowadził go mój ukochany kolega.
Powiedziałam mu, że nie wybaczę mu tego i że jest taki i owaki na co on, że mój eks sam chciał tu przyjść i że przecież on mu nie zabroni (MYŚLAŁAM ŻE JEDNEGO I DRUGIEGO ZABIJĘ). Po czym mój eks przywitał się ze wszystkimi, wszyscy mu podali rękę, ja patrzyłam w sufit, więc podszedł do mnie i w twarz mi powiedział cześć. Na co zareagowałam odwróceniem się w drugą stronę - wszyscy w śmiech. Później już w sumie miałam wylane na to, bawiłam się po prostu w tym klubie, po czym mój nieszanowny eks do mnie podszedł i coś tam smęcił ale nawet nie wiem co bo od razu odwróciłam się w drugą stronę. Kolejny raz podszedł do mnie i zrozumiałam tylko "chcesz pogadać?" na co burknęłam tylko "NIE" i znowu się odwróciłam. Jakiś kuwa koszmar z ulicy wiązów Później ten frajer siedział tylko przy barze ze spuszczoną głową a na koniec się zawinął a razem z nim wszyscy!Więc i ja poszłam szukać swoich rzeczy, w międzyczasie przyczepili się do mnie jacyś ludzie i zaczęli się awanturować i mnie bluzgać BO TAK - masakra. Więc zabrałam swoje rzeczy, poszłam na nocny, rozryczałam się po drodze, bo już nie mogłam... Zaczepili mnie jacyś Ukraińcy i zaczęli pocieszać i tłumaczyć jak to oni mają gorzej (no fakt, mieli), wsiadłam w autobus dalej rycząc, podszedł do mnie jakiś chłopak, dał mi chusteczki i zaczął opowiadać jakieś głupoty, żebym nie płakała więcej (super gość, naprawdę ), wysiadłam, poszłam wyryczeć się na murku, żeby nie hałasować w domu, podeszła do mnie jakaś dziewczyna (skąd? w środku nocy?) i mnie ogarnęła, przeprosiłam ją, że jej zawracam dupę i poszłyśmy do domu. No a teraz dostaję wiadomość od kumpla, że się na mnie w☠☠☠☠ił, bo go zostawiłam w tym pubie i olałam.Ja pierrr a jak szukałam kogokolwiek pod koniec bo się do mnie jakieś buractwo przyczepiło, to go nie było. ![]() Generalnie z jednej strony wiara w ludzi mi się rozpadła na tysiąc elementów, bo moi wieloletni znajomi się na mnie wysrali wprost mówiąc a z drugiej strony tyle obcych ludzi się mną zainteresowało po drodze. Mindfucked. Edytowane przez Fubizka Czas edycji: 2012-03-18 o 04:20 |
|
|
|
#3917 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Dziewczyny ja już w życiu nie zaufam żadnemu facetowi. Żadnemu. To jest po prostu coś niemożliwego.
Rozmawiałam z eksem. Jestem w takim szoku, że wyszłam z klubu cała zaryczana. Nie opieprzajcie mnie, że z nim rozmawiałam, to nie chodzi o to, że coś do niego czuję bo tak nie jest. Rozmawialiśmy o J. A w zasadzie to on mówił, a ja nie mogłam z siebie wydusić słowa. On od początku chciał dobrze dla mnie wiecie? Ostrzegał mnie przed nim. Ale ja nie słuchałam, bo przecież eks to dupek co nie? Kur.wa. J ma dziewczynę - dalej jest z matką swojego dziecka. Nie wiem czy przyjechał tutaj na jakiś czas tylko dlatego, że oddelegowali go z pracy czy co... nie wiem, czy byli ze sobą cały czas, czy mieli jakieś on-y i off-y. Ale są ze sobą. On właśnie w zeszłym tygodniu pojechał do Liverpoolu spowrotem. Już na stałe. Druga sprawa - mi J mówił, że nic prawie nie powiedział eksowi - tylko, ze się całowaliśmy. A o zeszłym tygodniu byłam pewna, że mu nie powie, bo mi powiedział, że eks go zabije jak się dowie. Wiecie co eks mi powiedział? Że w tą noc tydzień temu J wysłał mu smsa, że właśnie wrócił do mnie do domu. Powiedział mu wszystko. Oprócz tego usłyszałam, że on mnie ostrzegał, że mówił, że J ma dziewczynę, ale nie słuchałam, że mówił mi, ale powiedziałam, żeby dał mi spokój. Że zostałam wykorzystana przez jego najlepszego przyjaciela. Przeprosił, że nazwał mnie tanią suką, że to było straszne z jego strony, ale zrobił to w emocjach. Przy okazji też powiedział, że kiedyś dla niego byłam kimś, że byłam lepsza od tych wszystkich ludzi tutaj, byłam wyżej, a teraz zeszłam do tego samego poziomu i jestem taka sama jak oni wszyscy. No i oczywiście, powiedział, że on by w życiu nie zrobił mi czegoś takiego. Nie macie pojęcia jak się okropnie czuję, ryczę cały czas - mam ochotę napisać J jakim jest dupkiem. I ogólnie nie chodzi o to, czy czuję coś do eksa czy nie - nie czuję, jedynie sentyment, ale mimo wszystko jest mi tak cholernie źle z tym co on teraz o mnie myśli. On naprawdę nie chciał dla mnie źle. I wiem, to koniec z tym towarzystwem tak jak mówiłam - gadaliśmy tylko przez chwilę i chciał pogadać o tym co się stało - dlatego się zgodziłam. Jestem naiwną idiotką, i głupią suką, tyle
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
#3918 | ||
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Jak tak czasem czytam niektóre z Was w niedzielne poranki, to się zastanawiam po jaką cholerę Wam ten kult sobotniej imprezy...ani z tego nie wychodzą dobre balety, ani odstresowanie...bez sensu.
Cytat:
Po to jesteśmy Cytat:
) takiego.Spoko, przyjechał tylko na 2 tygodnie ![]() Każda pokopana emocjonalnie dusza się tego boi... No. Naiwna jesteś, to fakt. Ale z resztą samobiczowania nie przesadzaj, skąd miałaś wiedzieć... Wyciągnij wnioski i żyjemy dalej. Mądrzejsze. Ostrożniejsze. Będzie lepiej
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
||
|
|
|
#3919 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Sodoma i Gomora
Wiadomości: 600
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Cytat:
I dokładnie pod sobą dwa 'podobne' posty. Ja byłam drugą noc z rzędu w pracy. I ta dzisiejsza też bardzo burzliwa była. Chyba jakaś pełnia była co eh te dziady.
|
|
|
|
|
#3920 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
No niestety, pełnia za niecałe 3 tygodnie
Teraz jest kompletnie w drugą stronę, za 3 noce nów
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3921 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Dwa takie same posty, jeden pod drugim. Dobre, hehe
![]() Dziewczyny! siedzieć w domu na dupach to i przykrych rzeczy nie będzie.. Ja też chciałabym coś powiedzieć ale chyba nie warto. Jest mi cholernie przykro. Bo dobro wcale nie wraca! tylko robi większą krzywdę... Eks mi zawsze powtarzał "nie rób innemu dobrze to sam nie będziesz miał źle". Miał racje. Nienawidzę ludzi... Po chuj komuś pomagam? skoro ta osoba dostaje 3razy więcej a ja tylko po dupie? Nie rozumiem, nie rozumiem.
__________________
plecaczkiem: 7250 km |
|
|
|
#3922 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Cytat:
Jeszcze do tego ja dosłownie słuchałam eksa ze łzami w oczach i otwartą buzią. A do tego jeśli ktoś, kogo kiedyś się kochało, mówi wam rzeczy w stylu: "Widzisz tamtą dziewczynę? (pokazując na jakąś roznegliżowaną, nawaloną panienkę) Jesteś taka sama jak ona. Kiedyś byłaś wyżej od niej, a teraz spadłaś do jej poziomu. Albo po prostu zawsze taka byłaś. I to właśnie mi uświadomiłaś". A ja nie mogłam z siebie słowa wydusić, bo byłam w takim szoku. Ja myślałam, że on mnie nienawidzi. A on nawet nie patrzył na mnie z nienawiścią, tylko ze smutkiem i rozczarowaniem. Chyba wolałabym żeby mnie nienawidził, bo do tej myśli się przyzwyczaiłam. Nie mogę uwierzyć w to, że byłam tak głupia i naiwna. Przecież to jest żałosne. Brzydzę się sobą po prostu.
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
|
#3923 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Bo dobro niestety nie wraca od razu...
Współczuję Ci bardzo...ale z drugiej strony tak sobie myślę, że może właśnie to doświadczenie pomoże Ci się ogarnąć z tej naiwności, ufności, braku rozsądku i tak dalej... Czasem trzeba naprawdę mocno dostać po dupie, żeby się otrząsnąć. Gorzej już nie będzie (bo się zabezpieczałaś, nie?). To jest wbrew pozorom całkiem niezłe pocieszenie...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3924 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Cytat:
On jest ostatnią osobą, która może mówić Ci takie rzeczy, sam nie jest święty. Podejrzewam, że powiedział Ci to wszystko, bo chciał żebyś się właśnie jak szmata poczuła. "Spadłaś do jej poziomu" Ciekawe na jakim On jest poziomie. Co nie zmienia faktu, że z jednym się zgadzam, jesteś strasznie naiwna. Już tyle różnych sytuacji miało miejsce, a Ty ciągle to samo. Łykasz wszystko jak młody pelikan. Póki nie popracujesz nad tym, to będziesz ciągle dostawać po dupie. Bo takich którzy będą chcieli Cie wykorzystać znajdzie się mnóstwo.
__________________
"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży, Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi , A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz I walizkę ma spakowaną już ... " |
|
|
|
|
#3925 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Chyba zrobiłam coś złego. Nawet pisać mi się nie chce. Zachowałam się jak typowy facet, mając totalnie w dupie drugą osobę.
Dodatkowo zrozumiałam, że mam potężny problem. Kiedy mam zaangażować się w coś z kimś normalnym, dopada mnie paniczny lęk i... uciekam... I nie mam tu na myśli nawet niczego świeżego, tylko niestety historię ciągnącą się od lat. Po prostu jak zwykle rozumiem z dużym opóźnieniem. |
|
|
|
#3926 | |||||||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Connff - pisz, co zrobiłaś, skoro już o tym wspomniałaś!
Cytat:
![]() Wystarczyło, naprawdę wystarczyło nie iść z nim do łóżka, tylko poczekać na rozwinięcie znajomości. Kłamstwo ma krótkie nogi. Pisałaś, że nie żałujesz. A teraz czujesz się jak dno. Warto było? Pomyśl czasem, że ci mili faceci chcą Cię przede wszystkim wykorzystać, a jeśli zależy im na czymś więcej, to daj mi szansę to udowodnić, niech się starają. Jesteś piękną, wrażliwą dziewczyną, jest o kogo się starać ![]() Cytat:
![]() Wie, gdzie uderzyć, żeby Cię zabolało, ma to obcykane. Nie słuchaj go, tylko weź się za siebie. Może jednak przyda Ci się przerwa od facetów zamiast romansowania z kolejnym dzieciatym... A do seksu lepiej podchodzić w tradycyjny, polski, zaściankowy sposób i brać się za to tylko w związku - mniej zmartwień i przynajmniej nikt Cię nie porówna do dyskotekowej lampucery. Hasła typu "dziewczyna ma potrzeby" schowaj do szuflady z wibratorami. Cytat:
![]() Cytat:
Byłaś naiwna, nie da się ukryć. Przełknij gorzką lekcję i ucz się na błędach. Gdybyś była suką i innym takim badziewiem, jakim się określałaś, to byś wskoczyła z J. do łóżka wiedząc, że ma dziewczynę, która jest matką jego dziecka. A Ty się dałaś po prostu okłamać i zbajerować. Nie myśl o sobie źle, zacznij wreszcie myśleć źle o tych palantach ![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Obczajałam wczoraj na mapie, gdzie mieszkasz - mieszkałam w schronisku nieopodal Genialna lokalizacja!
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. Edytowane przez Malla Czas edycji: 2012-03-18 o 12:46 |
|||||||
|
|
|
#3927 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Cytat:
![]() Nawet nie chcę myśleć, co by było jakbym się nie zabezpieczała. Boże. Cytat:
Zresztą... jak teraz myślę, to tylko cholera jedna wie komu wierzyć. Naprawdę już nawet nie mam siły się zastanawiać, ale prawda jest taka, że i jeden i drugi mogą ściemniać. To jest chore po prostu. Cytat:
Dzisiaj jest dzień matki i mój znajomy dał sobie status: "Happy Mother's Day to all female virgins". Głupie, ale to jedyna rzecz, która mnie rozśmieszyła dzisiaj ![]() Nie no na serio, to jest jakiś koszmar. ---------- Dopisano o 14:02 ---------- Poprzedni post napisano o 13:51 ---------- Cytat:
Teraz już tak będę myśleć. Nie pójdę już do łóżka z facetem na którym mi zależy, dopóki mi nie udowodni, że nie tylko o to mu chodzi. Zresztą z moją naiwnością to jakbym stwierdziła, że mi udowodnił, to i tak okazałoby się inaczej. A co mi może dać przerwa od facetów? Chyba tylko to, że zapomnę już, że oni wszyscy są tacy sami ![]() Oczywiście, że dalej jest dupkiem. Oni wszyscy są. Obydwoje są tacy sami.
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
||||
|
|
|
#3928 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Enjoy - co może dać przerwa? Wzmocnić w sobie przekonanie, że faceci nie są niezbędni do szczęścia i że to Ty powinnaś przebierać w towarze, a nie oni łaskawie wybierać Ciebie.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#3929 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
CENZURA
I co teraz? Czemu krzywdzę fajnych ludzi, a zarazem potulnie daję się krzywdzić złym? Boję się czegoś normalnego. Podświadomie od tego uciekam. Edytowane przez Connff Czas edycji: 2012-03-18 o 14:01 |
|
|
|
#3930 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Związki zakończone w 2010r. - skrzynka wódki i pluszowe voodoo
Cytat:
Zaszyć się w wieży i czekać. ![]() Ło jezusie człowiek wejdzie po sobocie i jakie tu sie rzeczy dzieją.
__________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni. Pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź i zapomnij o nim i przestań się łudzić . |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:31.








. Tak bardzo pragnę być kochana, że biorę pseudo miłość od człowieka który mnie krzywdzi. A, i jak już tak przynudzam to dodam, że gdyby teraz pojawił się książę na białym rumaku - odeszłabym z nim w siną dal. Czemu ja tak bardzo potrzebuje kogoś bliskiego? 
Powiedziałam mu, że nie wybaczę mu tego i że jest taki i owaki na co on, że mój eks sam chciał tu przyjść i że przecież on mu nie zabroni (MYŚLAŁAM ŻE JEDNEGO I DRUGIEGO ZABIJĘ). Po czym mój eks przywitał się ze wszystkimi, wszyscy mu podali rękę, ja patrzyłam w sufit, więc podszedł do mnie i w twarz mi powiedział cześć. Na co zareagowałam odwróceniem się w drugą stronę - wszyscy w śmiech. Później już w sumie miałam wylane na to, bawiłam się po prostu w tym klubie, po czym mój nieszanowny eks do mnie podszedł i coś tam smęcił ale nawet nie wiem co bo od razu odwróciłam się w drugą stronę. Kolejny raz podszedł do mnie i zrozumiałam tylko "chcesz pogadać?" na co burknęłam tylko "NIE" i znowu się odwróciłam. Jakiś kuwa koszmar z ulicy wiązów
Później ten frajer siedział tylko przy barze ze spuszczoną głową a na koniec się zawinął a razem z nim wszyscy!



