|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1501 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
I dzięki za link.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1502 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Do zrobienia dzisiaj:
-umycie okien w pokoju -starcie kurzu z mebli -dokończenie kserówek na PNA-sztuka i media(4 kartki) -wydrukowanie 4 tekstów na literaturę amerykańską (*''The May-Pole of Merry Mount'' Nathaniel Hawthorne) (*''Rapaccini's daughter'' Nathaniel Hawthorne) (*''Fall of the House Usher'' Edgar Allan Poe) (*''The Raven'' Edgar Allan Poe) -przeczytanie tych tekstów+znalezienie informacji na temat autora -kupienie segregratora na utwory z literatury amerykańskiej -uzupełnienie notatek z prawa cywilnego i rodzinnego -PNJA-gramatyka roz.16 i roz.17-21(czasowniki modalne) -korepetycje x2 -umycie wc -uzupełnienie mydła w wc i łazience -wyrzucenie śmieci -wysłanie notatek z prawa do znajomej z grupy -4 rozdziały z hiszpańskiego(słownictwo) |
|
|
|
#1503 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lasub widze ze macie podobna tematyke na literaturze am
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#1504 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 405
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
rozchorowałam się, a moje studia nie pozwalają na choróbska, bo mam za dużo laboratoriów do odróbek i kół na wejście
wczoraj się zebrałam na jedne lab i koło na 4+ ! dziś doszły mi 2xlab do odróbek spisałam liste zaległości i 3 przyjemności na weekend typu : 1. siłownia 2.rower 3. kupić nowa bieliznę a "zaległych myślników mam aż 8 " trza wziąć się i ogarnąć !! Miałam wielki bałagan w główce, przez sytuację w jakiej się znajduję, ale dziś poczułam poczucie stabilności, bezpieczeństwa. Czas dbać o siebie, realizować plany, osiągac cele, spełniać marzenia! Wrzucam na wyższe obroty jak tylko wydobrzeję, równe 6 tyg ostrej nauki, treningów (siłownia, basenik, bieganie), trzymanie dietki - tzn zdrowo jeść, pić dużo wody i uśmiechać się! A w ogóle... kocham budzić się z Nim !!
__________________
Bawaria ________________ będzie okej |
|
|
|
#1505 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witajcie!
Z jednej strony wiosna radosna i chce się żyć i działać, a z drugiej - czuję, że bezpieczniki mi się przepalają - do obowiązków domowych, dzieciowych...na to widzę 2 wyjścia: absurdalne -wyjść jak stoję z domu i nie wracać przez tydzień rozsądne - w ciągu najbliższego miesiąca załatwić z teściami nocleg Małego sob/niedz i wyjechać z mężem na weekend (tylko gdzie?) Widzę, że powinnam częściej się odzywać, bo jednak myślenie nad postem na wątek "organizuje" mi myśli i często staje się zaczynem konkretniejszego działania. Któraś z Was pisała o książce o odchudzaniu - coś o dziewczynkach które nie mogą schudnąć, czy jak? Jaki to tytuł? Oczywiście na tapecie - waga. By się (znów na próżno) nie rozpisywać - garść wniosków: - tak naprawdę mam coś odwrotnego do anoreksji: widzę duży, obwisły brzuch, galaretowate, duże ramiona, wszystkie pojedyncze "elementy" ale nie postrzegam siebie jako osoby otyłej. Przykładam dużo uwagi do dobierania stroju (rozmiar ok 44), tuszowania mankamentów i łapię się czasem, że przed lustrem (ubrana) myślę sobie - wyglądam całkiem ok, proporcjonalnie, nie tak grubo. I nie ma to wiele wspólnego z akceptacją siebie, bo tych wszystkich swoich "grubych elementów" nienawidzę nadal. - po co mi odchudzanie - jaką miałabym motywację? rozpracowywałam to przez kilka dni, zaskoczyły mnie wnioski... czy: 1)szczuplejsza sylwetka, znajdowanie ciuchów w każdym sklepie, wchodzenie w rozmiar 38/40 - NIE! tak naprawdę wali mnie to - radzę sobie teraz nieźle, a w lustrze widzę osobę szczuplejszą niż jestem .2)zdrowie - TAK/NIE- wiele rzeczy związanych ze zdrowiem odkładam, muszę dopiero na siebie ukręcić bata, by od tej strony to ugryźć. 3)wyglądać młodziej i atrakcyjniej niż teraz - TAK , zdecydowane tak.... /jednak się rozpisałam/ od poniedziałku jem zdrowiej - więcej sałat, warzyw surowych i gotowanych w różnych kombinacjach. Ale dopycham się nadal czekoladą, chipsami, więc zmiana na razie żadna. Tyle, że wcinam różne smaczne rzeczy .Ciekawa jestem co u Maryanne? |
|
|
|
#1506 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 405
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Aper - pij dużo wody, na noc staraj się jeść białeczko np. sałatka z tunczyka - tunczyk, pomidorek, mozna troszke kukurydzy, szczypiorku, wymieszać zjeść
ja dodaje łyżeczkę majonezu light. Znajdź sobie jakiś czas 3x na tydzien i poćwicz troszkę! Wyjeżdżaj na weekend !!
__________________
Bawaria ________________ będzie okej |
|
|
|
#1507 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
standart leki...i skierowanie na testy psychologiczne f43 f32 czy moze f60 ciekawe
zomiren i mozarin ....nie mam weny pisac...ta wizyta nic nie wporwadzila oprocz swiadomosci ze cos sie dzieje....depresja ,reakcja na ciezki stres ,zaburzenia adaptacyjne,zaburzenia osobowosci?
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#1508 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
''Szalejesz z tymi rozpoznaniami'';-)
Ja przez kilka długich lat byłam diagnozowana jako F20 z czymś tam jeszcze. |
|
|
|
#1509 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dzięki beacia za podpowiedź - brzmi "smakowo"
![]() Dilayla - przytulam na odległość W ogóle, to nie snuj czarnych wizji, spokojnie podejdź do tych badań. Przecież w Twoim wypadku sama "reakcja na ciezki stres" dużo tłumaczy. Plus ciągła gotowość, ciągłe braki snu (od prawie 2 lat )przy dziecku - nie trzeba zaburzeń osobowości...ZMOTYWOWAŁAM SIĘ DO opstrykania ciała w bieliźnie z przodu, tyłu i boków. wnioski: -najsłabszym elementem - brzuch - niczym osobna część mnie, duży jak w ciąży i opada w dół niczym ciężka, gruba decha... (może wstawię kiedyś zdj, żeby dostać od was kopa). Ja pierd...ę... niby o tym wiedziałam, ale to jest przesada... |
|
|
|
#1510 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 405
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
mega dobrze zrobiłaś ze masz fotki! Meeega będzie porównywać postępy! Ja dzis rano zrobilam dokladnie to samo, fotka z przodu z tyłu, dalej rozporządzam grafik na przyszłe 6 tygodni i lece jak piorun! ze wszystkim!
__________________
Bawaria ________________ będzie okej |
|
|
|
#1511 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
zaczęłam obrabiać zdjęcia, by wam brzucha pokazać, ale nie przełamałabym się żeby wstawić.
Za to kilka faktów - czarno na białym: Obliczyłam BMI - wynik w okolicach 30 Wymiary: pas - 92 cm, biodra -105 cm Waga - 81 kg (jedyny wynik jakiego byłam świadoma, bo dość regularnie się ważę) mam ochote rzucać bluzgami, emotki już nie wystarczą. To musi do mnie dotrzeć. MAM PROBLEM i myśli w stylu -boję się porażki, przecież to niemożliwe, że ludzie chudną, jak to im ten tłuszcz znika - zresztą innym znika, mi nie zniknie. Teraz jest godz. ok 17.40 - plan jedzeniowy na dziś: ok 20.00 kolacja - "wieśniak" z dużą ilością sałaty, pomidorem i papryką a w międzyczasie (czyli zaraz -właśnie tak straszliwie zaczęło mnie ssać w żoładku, że chyba "zemdleję" - muszę żreć, żreć, żreć! nie głodziłam się dziś) zjem kromkę chleba. Przepraszam za ekshibicjonizm Edytowane przez Aper Czas edycji: 2012-03-22 o 17:45 Powód: literówka |
|
|
|
#1512 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 762
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dzięki wszystkim za kciuki w sprawie rozmowy kwalifikacyjnej
ale nic z tego. rozchorowałam się konkretnie, dopiero powoli po domu się zaczynam ruszać próbowałam zadzwonić i przełożyć rozmowę, ale telefon który miałam do kobiety z hr w ogóle nie odpowiadał, tzn odpowiadał, że numer jest niedostępny czy coś w ten deseń. porażka.nie powiem, żebym nie czuła się trochę przygnębiona, eh...
__________________
|
|
|
|
#1513 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dzięki beacia, pożyczam ciut zapału.
|
|
|
|
#1514 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
tylko pani doktor tak wpisała...f20 brzmi nieźle ![]() Cytat:
ja byłam teraz pierwszy raz ...no zobaczymy jak bedzie po lekach najwazniejsze to sie uspokoic bo nie tyle co depresja ile nerwica mi dokucza tak ze momentami sama ze soba nie moge wytrzymac ja pier......ole twoj opis brzucha rozłożył mnie na łapatki niesamowi te jaka to kobiety maja wyobraźnie...powiem tak ze względu na sport(który kiedys uprawiałam ) ...tylko ratują brzuszki ..mega dużo brzuszków nie ma innej rady...aaa skośne rzecz jasna jeszcze hula hop jest dobre i musisz je robic codziennie ....zmotywowac cię nie umiem ale ja jak sie zaziełam miałam po jakims czasie kaloryfer tyle tylko ze chuda jestem i mam mało tkanki tłuszczowej...na koniec dnia rozwesele was...oto mój ostatni trening tydzien temu
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
||
|
|
|
#1515 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 762
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dilayla mnie kiedyś w jakiś testach też wyszły zaburzenia osobowości - aktualnie mam to gdzieś, podobno większość ludzi jakieś ma. Trzymaj się!
Aper spokojnie, tłuszcz zniknie Tobie też, to czysta chemia i biologia (czy tam fizyka ). tylko nie zaczynaj się głodzić i w ogóle nie dokopuj sobie
__________________
|
|
|
|
#1516 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć!
Wreszcie ruch w wątku ![]() Cytat:
Do Krakowa, Sandomierza, Zamościa, Lublina, Torunia - miły apartament (np. w zaadaptowanym mieszkaniu w starej kamienicy) i stare miasto - naładują akumulatory! Daj znać, mam fajne namiary na noclegi w dwóch pierwszych i ostatnim mieście.Cytat:
Cytat:
Też zrobiłam sobie kiedyś (w grudniu) zdjęcie brzucha z profilu i na wprost. Częściowo mnie to zmobilizowało... Ale prawdziwa motywacja przyszła później. Jaka? W sumie to się da zrobić, schudnąć, popracować ćwiczeniami. Dlaczego mam tego nie zrobić, skoro mogę i dzięki temu będę się czuła lepiej i zdrowiej? No i zaczęłam. Nie mam nadwagi, ale jestem otłuszczona i moim problemem też jest brzuch. Mam takie same myśli - innym znika, mi na pewno nie zniknie ![]() Na razie daję radę. Brzuch jest mniejszy. Planuję wybrać się na rolletic lub vacu well. Chcę zobaczyć, jak będzie. Jak się wykuruję chcę też wrócić do biegania, super odstresowywacza. Cytat:
---------- Dopisano o 18:55 ---------- Poprzedni post napisano o 18:11 ---------- Cytat:
|
|||||
|
|
|
#1517 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dilayla - super fotka!
![]() Aper - trzymam kciuki za Twoje odchudzanie. Na pewno dasz radę! Tylko słuchaj sie MaryAnne, bo dobrze prawi - nie dokopuj sobie za mocno I pamiętaj, żeby się nie głodzić, bo to pierwszy krok do wielkiego efektu jojo Dziewczyny...macie jakieś metody na to, aby błyskawicznie nauczyć się sprechać po niemiecku? Macie jakieś sprawdzone książki? Coś...cokolwiek? Która z was umie niemiecki?Żeby nie było - uczyłam się go kiedyś, ale ni w ząb nie pamiętam, a niedługo będzie mi przydatny
__________________
|
|
|
|
#1518 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
|
|
|
|
#1519 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziekuję za wsparcie. Wiem, że potrzebuję kopa - mobilizujacego. Mam skłonność do bagatelizowania spraw - dzis wstałam (z lekkim brzuszkiem - wczorajszy plan kromka chleba, po 2 godz serek z sałatą - wykonany
Głodówek nie będzie - w swoim życiu czasem próbowałam ograniczać maksymalnie jedzenie (np 5 dni diety kopenhaskiej - koszmar!) i darowałam sobie, gdy tylko źle się poczułam. Lubię mieć zapełniony brzuch... A teraz muszę być przytomna cały dzień i mieć siłę. Plan dzisiejszy: -I część sprzątania -pół godz na pracę -spacer z synkiem -obiad (3 wersje dziś - dla każdego) cdn |
|
|
|
#1520 | |||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Aper, normalnie Cię kocham.
Cytat:
Objawienie normalnie. Super napisałaś. Cytat:
Na noc białeczko, bo każdy węgowodanik wejdzie w dupkę. ![]() A co do produktów light tutaj: "kurcze właśnie w ddtvn było o syropie glukozowo-fruktozowym załamałam sie Pani z jakiegoś instytutu naukowego opowiadała że wg najnowszych badań jest on główną przyczyną tycia i cukrzycy ten syrop dodawany jest do wszystkiego ponieważ ma wiele zalet - konserwuje, jest tańszy niż sacharoza, słodszy i wiele innych dlaczego jest taki niebezpieczny ? - spowalnia metabolizm a jest np. we WSZYSTKICH produktach light nieeeeee nie potrafię Wam tego dokładnie przekazać kobieta mówiła, że nie ma nawet jednego serka homogenizowanego bez tego syropu, wszystkie jogurty, danonki, pieczywo, lody no wszędzie jest oczywiście uzależnia badania przeprowadzono na dzieciach i młodzieży w USA" https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...8#post33082298 Cytat:
Twoja psycha sporo przyjęła ostatnio. Dzielna babka z Ciebie. Cytat:
Boszszsz! Lepiej bym tego nie ujęła!!!! Ahahahahha hahahahahhaha Cytat:
Pozdrawiam Twój brzuch. Może nie problem a zadanie? Zadanie nie takie, żeby spalić tłuszcz, ale takie żeby się ujędrnić i usprawnić fizycznie, co byś była jeszcze bardziej atrakcyjna niż jesteś ORAZ ŻEBYŚ PRODUKOWAŁA ENDORFINKI, KTÓRE Z KOBIETY ROBIĄ BOGINIĘ. ![]() Cytat:
Hm, chyba i na mnie czas w kierunku produkcji endorfinek. A Twój trening Dilayla!! Pięknie!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! Cytat:
![]() Dobrze prawisz MaryAnne
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|||||||
|
|
|
#1521 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
|
|
|
|
#1522 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
chciałam odpisać na Wasze posty (Patri - dziekuję
tylko napiszę -Dilayla - z Ten nieszczęsny brzuch to opisałam w sumie bez koloryzowania. Ja go znienawidziłam po cesarce - z wierzchu drętwy, jednocześnie bolesny i nieczuły (do dziś nie jest tak jak powinno być, ale wg lekarza w normie jest), no i rozstępy, które NAGLE zobaczyłam dopiero jak mały wyprowadził się z brzucha - poczułam się zdradzona przez swoje ciało. Smarowałam się kremami - w ciąży nic nie było widać (teraz wiem, że to były miejsca które brzuch mi zasłaniał, a ja z lusterkiem się nie oglądałam) a tu taki szok?!!! I spikowałam z samooceną w dół jak zestrzelony balonik. Do tego ta zwisająca, niczym "deska" (nie potrafię inaczej tego opisać) część brzucha pod pępkiem - niczym u mojej babci - to w ogóle odczułam jak strzał w plecy. Gdy leżę na boku to brzuch leży obok mnie. Jestem po 30, a już przyszła starość - jedyna refleksja. Naprawdę tak myślę o sobie. Jestem stara i paskudna. Wyglądam gorzej od matki. Jednocześnie usilnie to ukrywam przed ludźmi - udaję (zwłaszcza przed mężem, któremu nic nie mam do zarzucenia jeśli chodzi o podejście do "zmian" - za co mu bardzo jestem wdzięczna-po cichutku), że owszem jestem świadoma braków, ale je akceptuję no i maskuję go ubraniem (udając przed sobą, że nie jestem jeszcze aż taka gruba).gówno, a nie akceptuję. Mszczę się na tym zdradzieckim sukinsynie pompując żarcie i nie dbając o śmiecia. Czyli pora na działanie: - (jakimś cudem) "wybaczyć zdradę" - dążyć do niższej wagi - ćwiczyć mięśnie brzucha - http://www.youtube.com/watch?v=i5DolUTrfGU jakimi seriami, ile powtórzeń? W planach jeszcze jeden spacerek. Dziś jeszcze do zjedzenia: 2 ziemniaczki (jeszcze myślę nad dodatkiem - albo sałata, albo jogurt naturalny) kolacja - albo będą 2 kawałki pizzy (redukcja ze zjadanych zwykle 4), albo białkowo-warzywnie (wiem, że wtedy też tam są węglowodany) jak widzicie - typową redukcyjną dietą na razie mojego żywienia nazwać nie można. Na razie tak ma być. Edytowane przez Aper Czas edycji: 2012-03-23 o 15:19 |
|
|
|
#1523 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Co do ćwiczeń, to - wiem, że jestem nudna, ale polecam http://www.youtube.com/watch?v=dDbw16rxteE 8 minut, różne ćwiczenia na brzuch z trenerem, stałe utrzymywanie napięcia mięśni brzucha. Faktycznie jedzenie nieredukcyjne , zaczynasz drobnymi kroczkami, ale niestety odstawienie węglowodanów najwięcej daje. Ja po tygodniu niejedzenia chleba, ryżu, ziemniaków i słodyczy mam zupełnie inny brzuch niż miałam (choć na minusie nie jest sporo mniej).Gdybyś chciała konkretnej zmiany, to zapraszam do wątku, którym się wspieram podczas diety: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=517139&page=151 |
|
|
|
|
#1524 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
aper dzięki
![]() i kochana minimum 100 dziennie ...tyle z mojej strony ..nie wypowiem sie bo szkieletory nie cwiczą ...ja oddychając spalam to co zjem aczkolwiek po ciązy tez zauwazyłam ze mój brzuch nie chce juz byc taki jak kiedys tyle ze mnie sie teraz nie chce ćwiczyc...he he poprostu wogóle nic mi sie nie chce-umyta podłoga -pranie złożone -placki ziemniaczane usmazone -kuchnia w miare ogarnięta dziś dopiero nauczyłąm sie robić cos ze zdjeciami w picasie...jestem tak ograniczona ,że w pale mi sie to przestaje miescic pomóżcie....a teraz zdjęcie tez z końmi ale w czasach mojej świetności czyli 2009 rok tuż przed zajsciem w ciażę
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1525 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 762
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
też po porodzie patrzę na swój brzuch a tam kupa rozstępów do pępka i co ja teraz zrobię mnie się ten wiszący po cc kawałek powoli wchłania, jestem 3,5 roku po porodzie i bez ćwiczeń nie da rady. no i skóra na dole brzucha jest pomarszczona, staram się czymś smarować, zobaczymy co będzie jak zrzucę tyle tłuszczu ile planuję do końca. ale muszę przyznać, że powoli zaczynam się integrować z moim brzuchem, gorzej, że chciałam mieć więcej dzieci a teraz mam takie poczucie, że nie chcę, żeby mnie znowu tak rozcinali. no i poza tym, ja mam 29 lat i czuję, że mi się właśnie życie zaczyna, co Ty z ta starością po 30 ? ![]() Cytat:
__________________
|
||
|
|
|
#1526 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Przez 3 dni miałam bardzo dobry nastrój, dziś klapa, znów boli głowa. Jakoś nie mam innego pomysłu na weekend niż nadrabianie zaległości, a nie chce mi się strasznie...
|
|
|
|
#1527 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Jestem 5 lat po porodzie - mój brzuch nad blizną nieco obwisa, tak jakoś nienaturalnie. Ale nie ćwiczyłam ani razu, żeby zmienić ten stan rzeczy.
I nie zanosi się. Bo obiecywać to ja mogę, póki nie ma przymusu, to nie ma przymusu. ![]() Aper - ja jestem w wątku dla 30+ To ten do którego linka podałam w jednym z ostatnich postów. Ostro planowałam się brać z siebie. I nic z tego nie wyszło. Jak chciałam dietować, to ciągle myślałam o jedzeniu. W rezultacie zamiast schudnąć, przytyłam. Teraz na lekach mam jadłowstręt, ale to też nie dobrze. Organizmu nie można przyzwyczaić do niskich dawek jedzenia, bo wtedy kiepsko będzie. Ogólnie dawno nie pisałam co u mnie, nie? Jestem zmęczona. Tabletki nie wiem czy działają. Nie mam ochoty zmywać, tańczyć, fruwać i się śmiać. A po takim czasie i zwiększonych ostatnio dawkach powinnam... Nic mi się nie chce, nic a nic. Siedzę i gram w literaki. Od czasu do czasu wpadnie ktoś na korki, spoko. Jedyne moje wyjścia to po dziecko do przedszkola (które jest w odległości 50 metrów od domu). No teraz jak się ciepło zrobiło to mnie mała wyciąga na plac zabaw. Jej nie mam sumienia powiedzieć, że nie. Sobie owszem... ![]() Do wszystkich samotnych: Kurnik się okazał niezłym miejscem do flirtowania. Nawet mi się nieoczekiwanie to zdarzyło. Mam tam jakąś fotkę w profilu. Historia będzie może nieco przydługa, ale co mi tam, w końcu nie ja to będę czytać. Gram sobie gram, a tu mi wchodzi ktoś z mikrorankingiem, a gdy przegrywa, ucieka. No wkurza mnie to niemiłosiernie. Więc wzięłam się na sposób i zaczęłam dodawać ludzików do listy kontaktów. Jeśli ucieknie, to pokaże mi się gdy znów będzie grał i ja go wtedy cap! Albo opier..olę albo zablokuje i oznaczę, żeby to już mi nie właziło na mój stół. No i sobie gram. Wszedł sobie ktoś z rankinkiem wysokim, ok, ja nawykiem, cyk go na listę kontaktów, a tam foteczka uroczego 36-latka. Trululu myślę. Coś przesadził, bo użył niedozwolonego słowa, nie zdążyłam go zblokować (ja gram ze słownikiem) i mu to napisałam. Po tym się zorientował, że "gra z kobietą". W sensie po formie czasownika a nie po refleksie Hm, trulululu, oblukał profil i dodał: "i to ładną". Ale - aż się zarumieniłam. No i trululu jak masz na imię i takie tam standardy. A kurnikowe gry to co 20 minut nowa osoba przecież ![]() Polujecie te samotne ![]()
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-03-23 o 19:35 |
|
|
|
#1528 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Cytat:
![]() A Ty widzisz jakieś spektakularne efekty? Długo w ten sposób ćwiczysz? Nieśmiało liczę, że do czerwca coś osiągnę. ![]() Cytat:
|
|||
|
|
|
#1529 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[QUOTE=Patri;33102726]Jestem 5 lat po porodzie - mój brzuch nad blizną nieco obwisa, tak jakoś nienaturalnie. Ale nie ćwiczyłam ani razu, żeby zmienić ten stan rzeczy.
I nie zanosi się. Bo obiecywać to ja mogę, póki nie ma przymusu, to nie ma przymusu. ![]() Aper - ja jestem w wątku dla 30+ To ten do którego linka podałam w jednym z ostatnich postów. Ostro planowałam się brać z siebie. I nic z tego nie wyszło. Jak chciałam dietować, to ciągle myślałam o jedzeniu. W rezultacie zamiast schudnąć, przytyłam. Teraz na lekach mam jadłowstręt, ale to też nie dobrze. Organizmu nie można przyzwyczaić do niskich dawek jedzenia, bo wtedy kiepsko będzie. Ogólnie dawno nie pisałam co u mnie, nie? Jestem zmęczona. Tabletki nie wiem czy działają. Nie mam ochoty zmywać, tańczyć, fruwać i się śmiać. A po takim czasie i zwiększonych ostatnio dawkach powinnam... Nic mi się nie chce, nic a nic. Siedzę i gram w literaki. Od czasu do czasu wpadnie ktoś na korki, spoko. Jedyne moje wyjścia to po dziecko do przedszkola (które jest w odległości 50 metrów od domu). No teraz jak się ciepło zrobiło to mnie mała wyciąga na plac zabaw. Jej nie mam sumienia powiedzieć, że nie. Sobie owszem... ![]() ![]() obawiam sie tego... jadłowst retu ja juz teraz nic prawie nie jem...sa to małe ilosci nerwica zaciska mi zołądek w supeł a w gardle cos stoi i nie mogę przełykac....to samo mam z wyjsciem,no poprostu nie mam weny najchetniej to sama nie wiem co bym robiła.... dzis pobudka o 5:40 a chcialam zauwazyc ze zmieniamy czas i nie zamierzam wstawac o 4wczoraj jak go usypiałam....to zasnełam razem z nim...i juz sie nie obudziłam,o północy wstałam sie rozebrac zas z drugiej strony ,to dobrze bo chociaz nie chodze dzis jak zombii no prawie,bo i tak uwazam,że to chora godzina,a pomyśleć,że kiedys wstawalam codziennie o 6!Cytat:
robienie cos z tłem no takie podrasowanioe...chyba to juz musi byc photoshop ...nie mam zainstalowanego,nie wiem jak i gdzie picase poprostu ściągnełam...do ćwiczących...dzis piękny dzien...proponuję isc pobiegac dotlenienie całego organizmu ruch i same korzysci i motywująca piosenka dla was http://www.youtube.com/watch?v=miwFi...eature=related
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#1530 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 4 906
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dilayla świetne zdjęcia! bura kocurka jeśli chodzi o gramatyke to polecam na przypomnienie http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/900...mieckiego.html , a słownictwo to może książka jakaś po niemiecku, różne „czaty” obcojęzyczne
__________________
nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego że osiągnięcie go wymaga czasu - czas i tak upłynie.
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:24.










.
.
próbowałam zadzwonić i przełożyć rozmowę, ale telefon który miałam do kobiety z hr w ogóle nie odpowiadał, tzn odpowiadał, że numer jest niedostępny czy coś w ten deseń. porażka.
Macie jakieś sprawdzone książki? Coś...cokolwiek? Która z was umie niemiecki?



no i maskuję go ubraniem (udając przed sobą, że nie jestem jeszcze aż taka gruba).
tyle ze mnie sie teraz nie chce ćwiczyc...he he poprostu wogóle nic mi sie nie chce
pomóżcie....
...nie mam zainstalowanego,nie wiem jak i gdzie picase poprostu ściągnełam...
