|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1561 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() ![]() Trzymam za Ciebie kciuki. Właśnie niedawno p(...) mi radziła zastanowić się, czy ciągle kategorycznie nie zamierzam brać leków uspokajających. I tak o tym myślę i nie wiem. Brak siły, no właśnie. Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2012-05-20 o 01:24 |
|
|
|
|
#1562 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
co udało się zrobić?
korepetycje spotkanie z Tż kupienie Zosi sianka i jedzonka w sklepie zmycie naczyń poukładanie ich w szafkach wydrukowanie materiałów dla S,M i K. czyli nadal 3 na 9 kąpiel i mam w nosie wszystkie przedmioty z PNJA. idę do łóżka bo jestem zmęczona aaaaa!!! Addicted- dysponujesz może jakimiś materiałami z zakresu fonetyki i fonologii(dokładnie interesuje mnie temat sylaby-cechy sylaby itp) W książce Roacha tak średnio jest to opisane(przynajmniej dla mnie) Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że dzięki reformie dotyczącej egzaminu gimnazjalnego 4 książki z mojej kolekcji(których często używałam na zajęciach z gimnazjalistami) staną się nieaktualne bo wchodzą nowe typy zadań. Cena nowego repetytorium gimnazjalnego-40 złotych. Co prawda to trochę więcej niż godzina zajęć, ale i tak... |
|
|
|
#1563 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Bilans dnia:
* zdrowe śniadanie * dać zdjęcia do wywołania * zadzwonić do dentysty * odebrać paczkę z poczty * napisać 3 maile * zakupy * sałatka z brokułem * przesadzić kwiatka * pranie * składanie ubrań * suplementy i ćwiczenia * peeling, odżywka itd. * malowanie pazurków * sprzątanie mieszkania * notatki z książki * owsianka na kolację * zmywanie * zdobyć przepis na ciasto * jeden rozdział zadań * poczytać Lema Nie mogę uwierzyć, że do rangi takiego problemu urasta umówienie się z dentystą. Przecież się tego nie boję, potrzebuję iść, a tak mi się nie chce dzwonić. ![]() Na jutro: * śniadanie! * umówić się z (...) * kawa z M. * oddać długi * suplementy i ćwiczenia * spacer z aparatem foto * odebrać odbitki * rozdział zadań ![]() * telefon do dentysty ![]() * wymiana doniczki kwiatka * niszczenie papierów * goście Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2012-05-20 o 01:25 |
|
|
|
#1564 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Tez korzystalismy z Roacha, w zeszycie mam jedynie opisane jak dzielic slowa na sylaby( mark heaviness, ambisyllabicity itd)
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#1565 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Addicted to love,
wczoraj zrobiłam pierwsze podejście do Roacha i przeczytałam rozdziały 8 i 9. Nie powiem, żebym skakała z radości po przeczytaniu to dla mnie fonetyka i fonologia to żmudne w opracowywaniu i przygotowywaniu zagadnienia. Ale muszę jakoś przebrnąć bo niedzielne kolokwium samo się nie napisze. zrobione dzisiaj: -pobudka o 5:30 -zatroszczenie się o swoje ciało -hiszpański 1 godzina -wydrukowanie reszty materiałów(wczoraj wieczorem jeszcze dodrukowałam) -przeczytanie 7 z 19 stron utworu Hawthorne'a 9 (jutro dokończenie, w piątek przetłumaczenie słówek+znalezienie info na temat autora) Patri, Isza-co u Was? Halima-dostałaś paczuszkę ode mnie? |
|
|
|
#1566 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lasubmersion- wczoraj dostałam. Dziękuję!
![]() Pisałaś, że nie możesz się skupić jak się posprzeczasz z TŻ. Nie jest to jakiś plus, ale powiem Wam, że chciałabym się zakochać (szczęśliwie i z wzajemnością oczywiście), bo to jednak daje ogrooomną energię. Tak po prostu, a poza tym jak się ma jasny cel (np. zbieranie funduszy na wspólne mieszkanie ) to jednak łatwiej się zmotywować. Trochę mi tego brakuje.Choć swoją drogą głupie to, że łatwiej się zmotywować dla kogoś niż dla siebie. Przyłączam się do pytania o Patri i Iszę. Isza- daj znać co u Ciebie ![]() Ja mam problem z rutynami porannymi. Zwiększyłam dawkę leków, ale w aptece zaproponowali mi dużo tańszy lek generyczny, na szybko się zgodziłam, a teraz nie wiem czy dobrze zrobiłam. ![]() Dowiedziałam się, że jakbym obroniła licencjat w terminie, zdążyłabym jeszcze zrobić mgr bezpłatnie (jako drugi kierunek). Powinno mi to dać kopa. Ale z drugiej strony to taki straszny DEADLINE i presja. A czasu mało. I nic nie robię... |
|
|
|
#1567 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć Dziewczyny!
Znowu sobie wojażowałam... tym razem w Łodzi. Przypomniały mi się opowieści Lasubmersion o uciekających sprzed nosa tramwajach, autobusach... Miałam to samo Na moich oczach odjeżdżały mi wszystkie środki transportu. Raz musiałam czekać 20 minut na następny - prawie spóźniłam się na spotkanie No i koszmarnie drogie to przemieszczanie się. I mnóstwo starszych osób - nie mogłam spokojnie siedzieć godzinę (tyle zajmował mi dojazd), bo ciągle wydawało mi się, że muszę ustępować miejsca....![]() W kwestiach prokrastynacyjnych - zawsze jak mam zaplanowany czas, to działam sprawnie, robię, co potrzeba. Nie ma wtedy napięcia, nie ma dylematów. Gorzej - stacjonarnie ale jeszcze nie zdążyłam się skryzysować. Poza tym odkrywam różne przyczyny, moich problemów, które dają mi spokój.
|
|
|
|
#1568 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Halimaa,
mam nadzieję,że będą smakować ![]() Co do motywowania się dla kogoś to chyba już przestałam postrzegać to jako coś negatywnego. Mój Tż mawia, że dla mnie to on może zrobić pyszne kanapki na uczelnię/do pracy, ale dla siebie to czasem mu się nie chce robić. U nas trochę działa system ''ja dla ciebie i ty dla mnie'' to znaczy, kiedy Tż idzie do pracy/na zajęcia to czasem przygotuje mu obiad czy zrobię dobre kanapki. Zaś kiedy ja jestem na uczelni/w szkole to zawsze, kiedy po mnie przychodzi przynosi mi coś dobrego(np.kotlety sojowe). Jak ma się kogoś obok to chyba trochę łatwiej przychodzenie o staranie się, aby życie było bardziej kolorowe i znośne. Wedle psychologów nie można uzależniać się od drugiej osoby, ale skoro mój mężczyzna umie naprawić pralkę to po ja mam się tego uczyć? Uzupełnianie się dla mnie jest fantastyczną sprawą .Kiedy musisz się obronić? emi_lka, widzę, że na własnej skórze mogłaś się przekonać jak działa komunikacja w Łodzi:P. Czasem miewam takie dni, kiedy gonię te wszystkie autobusy i tramwaje. Potrafię się wtedy sprężyć i przebieg 200 metrów w ekspresowym tempie. Jednak bywają też takie dni, kiedy cały świat mi się nie podoba i komunikacja tym bardziej nie chce mi sprzyjać. Tż mówi, że jestem mistrzem w planowaniu tras bo znam 90% tras w Łodzi(oczywiście ze względu na to, że dużo jeżdżę). Czasem sobie myślę, że fajnie byłoby przemieszczać się samochodem, ale wtedy musiałabym wynaleźć w moim portfelu jakieś 300 złotych więcej, co na chwilę obecną jest raczej nierealne. Obiad zrobiłam(jeszcze czeka mnie zrobienie go jutro i pojutrze). Za 30 minut muszę wyjść, więc zaczynam się szykować powoli. Plany dzisiejszy uległy zmianie: 12:30-18:00 praca 19:00-19:30 PNJA-sztuka i media 19:45-20:45 PNJA-pisanie 21:00-22:00 PNJA-gramatyka praktyczna Miłego dnia
|
|
|
|
#1569 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczęta kochane, ja jestem i Was czytam cały czas.
Emilka powojażowała ![]() Ja też mam niepewność gdy siedzę w tramwaju czy nie narażę się na niezadowolenie społeczne, gdyż ja młoda i zwinna siedzę, a zramolałe staruszki stoją... Wtedy rozglądam się za jakimś siedzącym chłopaczkiem, jak takiego widzę, to już siedzę spokojnie, to on powinien wstać, nie? ![]() Tak naprawdę pierwsza podrywam się, żeby ustąpić miejsca, bywa, że nie słyszę dziękuję. Staruszeczki śmigają po bazarach, a potem nagle są stare i schorowane.... ehhhhhhh, dziwnie jest urządzony ten świat.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1570 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Fakt, też uważam, że chłopaczek, a nawet facet mógłby się ruszyć... ---------- Dopisano o 12:04 ---------- Poprzedni post napisano o 12:02 ---------- Nebulka, jak się masz? Dzięki za cynk o 1%, nie zawsze ma się kogoś sobie znajomego, któremu ten procent się przyda, a personalnie chętniej się pomaga niż instytucjonalnie. |
|
|
|
|
#1571 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
) po ser biały, bo tam jest o 20gr tańszy Nie jest biedna, po prostu nie ma nic lepszego do roboty. W sumie nie wiem co o tym myśleć, z jednej strony ci ludzie są samotni, znudzeni i na ogół nie stać ich na wymyślne przyjemności, a z drugiej, skoro chce im się jeździć dla rozrywki (nie twierdzę oczywiście, że zawsze) to znaczy, że jednaknie są aż tak słabi i schorowani. Odwołałam dziś zajęcia - mam tylko jedne wieczorem i siedzę. Mam oczywiście mniej i bardziej pilne sprawy (tłumaczenie, żeby potem nie siedzieć w stresie po nocach, przygotowanie zajęć, zabranie się za naukę do egzaminu) ale siedzę i nic nie robię i im gorzej się z tą bezczynnością czuję tym mniej mam siły żeby ruszyć tyłek. Dobra, kończę zamulać.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1572 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Powinnam się obronić jakoś w lipcu-sierpniu. Marne są na to szanse, poza tym myślę że lepiej zdobywać doświadczenie niż zaczynać kolejne studia w moim przypadku. Piszę to popijając herbatkę z różą. ![]() Przeszłam się dziś trochę po dworze i czuję że mi się akumulatory naładowały. Niestety mieszkanie mam ciemne, niewiele światła dochodzi. |
|
|
|
|
#1573 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Tu artykuł dla wszystkich depresyjnych i tych co czują, że mają niskie poczucie własnej wartości.
http://www.energiawewnetrzna.pl/2011...j-bezsilnosci/
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1574 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Czyli psycholog namawia Cię do brania tych tabletek, tak? Bo moja terapeutka, przez ponad 2 lata jak do niej chodziłam, nigdy mi nie sugerowała brania ich, choć przyznała kiedyś, że jak byłam w spadkowej formie to rozważała zaproponowanie mi wizyty u psychiatry żeby właśnie coś mi przepisał (ale potem mi się jakoś samo polepszyło). Ciągle się zastanawiam jak to jest - czy lepiej ciągnąć jakoś póki się może i dopiero brać tabletki jak się już nie może, czy raczej wspomóc się antydepresantem zanim się zupełnie opadnie z sił? Czy Twoja psycholog coś o tym mówiła? I właściwie dlaczego kategorycznie nie chcesz brać tych środków?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#1576 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
W ten sposób nie zjadłam kilku słoików ketoprofenum i innych świństw, którymi niepotrzebnie chcieli mnie faszerować.(...) Lilith, powodzenia! Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2012-05-20 o 01:28 |
||
|
|
|
#1577 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Bilans dnia:
* śniadanie! * umówić się z (...) * kawa z M. * oddać długi * suplementy i ćwiczenia * spacer z aparatem foto * wysłać paczkę * pakowanie prezentów dla brata * odebrać odbitki - za późno dojechałam do zakładu ![]() * rozdział zadań * telefon do dentysty * wymiana doniczki kwiatka * niszczenie papierów * obiad * zmywanie * goście * narada - planowanie wyjazdu * Lem Podobno w dzień leciało ciśnienie i pewnie stąd napad senności w środku dnia. Nie udało się wykonać kilku ważnych misji, ale za to spędziłam mnóstwo czasu wśród ludzi i tego mi było trzeba. Na jutro: * dwuosobowe śniadanie * zaległe * kurs internetowy 1 * notatki z książki * ewakuacja danych z kompa stacjonarnego * wysłać list * kupić antyramę * zadanie do policzenia * suplementy i ćwiczenia * ciasto * impreza Miałam iść do teatru, ale niestety odpada. Kiedy się wreszcie wybiorę na coś dobrego? Może poczekam na premierę i recenzje "Pod mocnym aniołem"... Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2012-05-20 o 01:27 |
|
|
|
#1578 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dobra, wczorajszy wieczor był okropny.
Zapomniałam kluczy i 3 godziny musiałam się błąkać bo nie mogłam wejść do domu. 7:00-8:00 prysznic i śniadanie 8:10-9:10 PNJA-konwersacje(DEADLINE) 9:20-10:20 PNJA-gramatyka praktyczna 11:30-12:30 PNJA-pisanie 12:30-13:00 słówka ze sztuki i mediów 13:00-14:00 przygotowanie obiadu 15:00-18:00 korepetycje 18:20-20:00 literatura ameryk. 20:30-21:30 prezentację na sztukę i media po 21:30- czas na zadbanie o stopy i chwilę relaksu... Czeka mnie pracowity dzień... |
|
|
|
#1579 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
http://www.technikinlp.pl/nlp-analiza-kontrastowa.html
mam wrażenie, że to pomocne spróbowanie odłożyłam na później (bo może boję się, że jednak nie pomoże) (a może wypróbuje ktoś inny i powie mi czy pomoże) ... ehhhh Idę znów do psychiatry i boję się nieco, bo chyba zmieni mi leczenie. Do tej pory leczyłam się sertraliną i przy takiej dawce jaką biorę latałam pod sufitem ze szczęścia, teraz to się nie stało, ona to widzi i to nie jest to co chce widzieć, wystarczająco długo jest psychiatrą i wie co chce osiągnąć. A ja, nie wiedzieć czemu, boję się nowego leku... Ogłoszenia z pracą odpychają mnie tak skutecznie jak odpychały. Poddaję się temu, jakbym postawiła na sobie krzyżyk. Psychoterapia ujawnia problem, który roboczo został nazwany poczuciem nieadekwatności i ma swoje źródło w dzieciństwie, głównie w relacjach z mamą. Ten zwrot spina klamrą wszelkie moje zgłaszane problemy, lęki, niepewności, depresję i inne. Po ostatniej sesji wstąpiła we mnie nadzieja, bo już rozważałam rezygnację z terapii. Z pozytywnych rzeczy - zaczęłam ćwiczyć. Ćwiczę 3 dni, mam przyjemne zakwasy. Dziś się przymuszę, bo czuję jak już gdzieś się po głowie kręci myśl, że "mi się nie chce"... Wczoraj zrobiłam szaloną rzecz. Wróciłam z dzieckiem do domu. Zapomniałam kupić cukier, a uczeń na korepetycje już był. Spytałam młodą czy pójdzie do sklepu - ma 5 lat, nigdy nie wysyłałam jej samej, prócz tego razu po koszyk w markecie. Powiedziała, że pójdzie. Patrzyłam przez okno. Poszła, ale wyszła ze sklepu bez cukru, bo tam są obcy ludzie... ![]() No trudno. Wróciła do domu (sama wcisnęła numer mieszkania w domofonie) i oznajmiła, że ona chce iść na spacer. -Sama?!? -Sama. Myślałam nad tym długo, długo, długo, mój uczeń rozsądny, szepnął, że nie wiadomo gdzie pójdzie, jeśli jeszcze sama nie wychodziła, to ryzykowne. Nie wiem czemu, powiedziałam - 2 kółka wokół bloku i wróć do domu. OK. Poszła. Hm, nie ma jej i nie ma, dwa kółka już dawno mogła zrobić a jej nie ma. Wyglądam przez okno, nie widzę. Serce zaczyna mi pracować mocniej... 5-latka sama na zewnątrz, bez opieki, to się kwalifikuje pod prokuratora... Mówię do ucznia: siedź, ja idę ją znaleźć. Poszłam. Sprawdziłam trasę wokół bloku - nie ma, sprawdziłam plac zabaw po drugiej stronie ulicy - nie ma, sprawdziłam drugi plac zabaw na końcu osiedla - nie ma, sprawdziłam szkolne boisko pełne dzieci - nie ma. Czuję, że zbiera mi się na płacz, bo nigdzie jej nie ma. Wtedy przypomniały mi się słowa mojego TŻ: "zaufaj swojemu dziecku". Powtarzałam je jak mantrę, zapobiegły łzom i utratą kontroli nad sobą w tej sytuacji. "Zaufaj swojemu dziecku, zaufaj swojemu dziecku". Za chwilę dzwoni telefon - mój uczeń - że właśnie przyszła do domu. Wielkie UFFFFFF.... Okazało się, że była za sklepem w zasadzie tuż przy domu, zbierała jakieś kamyczki... Zastanawiałam się co powiedzieć, gdy wejdę. Byłam mocno wystraszona... Powiedziałam jej tylko z uśmiechem, że gratuluję samotnego pierwszego spaceru, a po korepetycjach trochę sobie powiemy o spacerach i zasadach. Ta rozmowa jeszcze przed nami. Tak liczę teraz, nie było jej około pół godziny... Niezła akcja mi z tego spaceru się zrobiła. Chyba lepsza niż trening cardio...
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-03-29 o 08:43 |
|
|
|
#1580 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
hej Wam kobietki, co prawda kolejny egzamin na prawko oblany, ale chyba w końcu zmierzyłam się z problemem paraliżujacego strachu, wyszłam stamtąd mimo nie zdania z uśmiechem, że spróbowałam, że chyba udało mi się spojrzeć na to troche z dystansem w stylu nie ten raz to następny, w końcu nie obchodzi mnie co ludzie o mnie pomyślą ile top razy nie zdawałam, zdane za pierwszym razem nie równa się zawsze że jest się świetnym kierowcą. Nie będę sobie wmawiać, że jestem gorsza od innych, jestem po prostu sobą i chyba pora to zaakceptować, że coś się może nie udać, chociaż to wszystko nie jest łatwe bo ja bym chciała wszystko mieć już
nawet pogoda wyładniała, a teraz cały dzień przede mną, który trzeba spożytkować. Patri za Twoim przykładem chyba pora zacząć ćwiczyć. |
|
|
|
#1581 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lilith pociesz się, że podobno za 1 razem zdaja mniej inteligentni
ale po prostu to kwestia szczęścia:Pa ja właśnie po obronie... obroniłam się na 5 :P i jestem magistrem inżynierem. ŻABSKO zjedzone w całości... niesamowita ulga! ![]() ale teraz szukanie pracy :P
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#1582 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 762
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
oczywiście prokrastynacja to moje główne zajęcie ostatnio, a jak czytam Wasze posty to chce mi się płakać... a może to dlatego, że głowa mnie bolała całą noc. tak się chciałam pożalić ![]() ---------- Dopisano o 12:32 ---------- Poprzedni post napisano o 12:31 ---------- Cytat:
__________________
|
||
|
|
|
#1583 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
gratuluje serdecznie ![]() |
|
|
|
|
#1584 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witajcie!
Dziś po prostu melduję, że żyję i doczytałam zaległości. ![]() CHANGE ![]() ![]() daj sobie czas na smakowanie tryumfu, (z czystym sumieniem odłóż na razie myśli o szukaniu pracy - np na "po świętach"), bo już gorzki posmak "tego co dalej" zakłóca Ci słodycz WIELKIEGO sukcesu. Przypomnij sobie, jak bardzo tego pragnęłaś, co myślałaś i czułaś pół roku temu, miesiąc temu - i jak fajnie jest teraz po "zrzuceniu małpy z pleców" idę pod kocyk, pa |
|
|
|
#1585 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
gratuluje sukcesu. ogromnego! |
|
|
|
|
#1586 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
a złośliwa riposta czasami ciutek pomaga, a jak wiadomo najbardziej pomagają: szczęście i umiejętności
|
|
|
|
|
#1587 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
|
|
|
|
#1588 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć!
Change - serdecznie gratuluję ![]() Patri, niezła przygoda, domyślam się, jak się zestresowałaś. Jak po rozmowie z córką? Ja dziś mam mały sukces i choć przytłaczają mnie myśli negatywistyczne, postaram się im nie dać. |
|
|
|
#1589 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 966
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Wszystko uczelniane co najgorsze to już za mną. Teraz mam sporo wolnego czasu, który przecieka mi przez palce. Dlatego będę sobie robić listę zadań. Postanowiłam też powalczyć z moją rozchwianą psychiką. Zamówiłam 5-htp przez allegro i mam nadzieję, że pomoże mi się wydobyć z tej depresji (albo bardzo głębokiego doła, który trwa już 4 miesiące). Jutro zadzwonię do Poradni Zdrowia Psychicznego zapytać czy przyjmują na NFZ. Znowu zaczynam zachowywać się karygodnie i cierpi na tym mój związek. Ostatnim razem zakończyło się to długotrwałym kryzysem i moją wielką histerią, więc nie zamierzam powtarzać schematu. Zdaję sobie sprawę, że TŻ długo nie wytrzyma mojego nieracjonalnego zachowania już nie mówiąc o tym, że jest mu autentycznie przykro
I chociaż teraz zachowuje się zupełnie inaczej niż rok temu, jest bardzo wyrozumiały, część winy bierze na siebie to jego wyrozumiałość nie wyeliminuje problemu jakim jest moje zachowanie. Ale myślę, że skoro już podjęłam pewne kroki to może być tylko lepiej. Przynajmniej nie stoję w miejscu.Plan na jutro. Koniec z marnotrawieniem czasu! - przerobić kazusy, kodeks i orzecznictwo na następne zajęcia - doczytać rozdział i pozakreślać najważniejsze informacje - siłownia - zadzwonić do poradni - zadzwonić do byłej pracodawczyni dlaczego nie mam jeszcze pitu ![]() Jak to wszystko zrobię to będę szczęśliwa
__________________
Ciekawostka na dziś |
|
|
|
#1590 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Chciałam tylko napisać:
Change - Ogromne gratulacje! Patri - jej...ja bym się bała puszczać samą 5-latkę (chociaż dzieci nie mam, więc ciężko mi sobie wyobrazić ) Ale to bardzo dobrze, że potrafisz zaufać swojemu dziecku. Wydaje mi się z Twoich opowieści o córce, że to bardzo inteligentna osóbka
__________________
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:06.











) to jednak łatwiej się zmotywować. Trochę mi tego brakuje.
No i koszmarnie drogie to przemieszczanie się. I mnóstwo starszych osób - nie mogłam spokojnie siedzieć godzinę (tyle zajmował mi dojazd), bo ciągle wydawało mi się, że muszę ustępować miejsca....

Nie jest biedna, po prostu nie ma nic lepszego do roboty. W sumie nie wiem co o tym myśleć, z jednej strony ci ludzie są samotni, znudzeni i na ogół nie stać ich na wymyślne przyjemności, a z drugiej, skoro chce im się jeździć dla rozrywki (nie twierdzę oczywiście, że zawsze) to znaczy, że jednak









