Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 66 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-04-18, 21:58   #1951
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Kocurko, w tej nowej analizie chodzi o to, że nie szuka się na siłę czy ktoś jest typem chłodnym czy ciepłym jak w poprzedniej. Takie coś jest dobre tylko dla części osób, ale jest wiele takich, które np. są bardzo jasne, ciemne lub delikatne (czyli takie jakby przygaszone, "przypudrowane"), tzn. mają dużo czarnego, białego lub szarego barwnika w skórze i włosach, a to są kolory neutralne - innych pigmentów może być mało, więc to czy są ciepłe czy chłodne nie ma większego znaczenia. No więc, być może ta stylistka miała rację, że jesteś typem ciepłym, ale być może nie jest to kluczowy element Twojego wyglądu, może ważniejsze jest to, że jesteś jasna lub ciemna albo czysta lub przygaszona. Jeśli np. ktoś jest typem delikatnym (tym przygaszonym) to najważniejsze, żeby nie nosił czystych i żywych barw, bo go przytłoczą i sprawią że jeszcze bardziej "zszarzeje"i odwrotnie, na czystym typie pudrowe i szarawe odcienie będą wyglądały jak brudne szmaty - natomiast to, czy kolory będą chłodniejsze czy cieplejsze nie jest już bardzo istotne.
Jejuuu...to ja chyba jestem przygaszona...nie wiem sama Ale zawsze mam spory problem z kolorami Ale przy podtykaniu mi do twarzy srebrnej i złotej chusty wyszło ewidentnie, że przy złotej wyglądam lepiej

Chyba muszę się wybrać na wycieczkę do Warszawy w czerwcu...
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 22:17   #1952
serena.avon
Rozeznanie
 
Avatar serena.avon
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Tigrinha jesli powiedzie Ci sie akcja to daj prosze znac, podesle Ci PW z mailem, bylabym ogroooomnie wdzieczna! No i musze sie popatrzec na oferte tej Akademii, moze warto sie wybrac na jakis kurs? Tylko kasy aktualnie brak...

bura kocurka swietny pomysl! Age naturalnie kojarze! Musze tylko zakupic podklady i kamuflaze i wtedy bede mogla wprowadzic ten pomysl w zycie! Zwlekam strasznie z kupnem plynnych kosmetykow juz stricte do kuferka, bo szkola jeszcze nieskonczona, a ja... No coz w kolko czuje sie niepewnie w makijazach i brak mi odwagi by w koncu wystartowac... Ehhh...
serena.avon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 02:21   #1953
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Jeden dzień tu nie zaglądałam i normalnie nienadazam, a chciałabym każdej z was odpisać, bo każda poruszyła coś ciekawego..

Mi dzisiejszy dzień minął bardzo aktywnie, jakoś w końcu przełamałam złe samopoczucie (może mi tabletka na stres pomogła), bo czułam się od paru dni przytłoczona i zmęczona, ledwo żywa...
Ale udało mi się wywiązać ze swojej roli i poroznosić plakaty po różnych klubach dla hipsterów i jestem zadowolona, że tyle tych miejsc zaliczyłam. Musiałam też nawiązac pare razy kontakt z organizatorami i przez to trochę się z nimi bardziej oswajam...

co do portfolio/sesji..rany moim marzeniem jest taka profesjonalna sesja zdjęciowa, kilka ładnych portretów/plener, ale wśród znajomych nie mam nikogo kto by coś takiego robił, za to na wspomnianych facebookach widze mnostwo takich zdjec, gdzie dziewczyny wygladaja jak modelki...no ja bylabym nawet gotowa za to zapłacic, ale ciagle sobie odkladam, na zasadzie, że kiedyś zasluze itp : P

A Agibil nie znam osobiscie, ale z tutoriali na yt i w ogole z dzialanosci wizazowej rysuje sie wspaniala kobieta zreszta takich na wizażu i w tym wątku nie brakuje!

Nebulko...co do kwestii X.. no cóż nie ukrywam, że widzę sama, że to nie jest do końca tak super. Jak jest dobrze to jest dobrze, ale generalnie na wsparcie z jego strony takie jakie ja mu daje nie mam co liczyć..aczkolwiek ostatnie dni mi pokazały, ze moge funkcjonować bez tej relacji, nie jakoś hiper szczęśliwie, ale przynajmniej szukać swojego pomysłu, będąc w relacji z nim za duzo podporzadkowuje temu i poswiecam..
No i podziwiam konsekwencje w odchudzaniu, bo ja się ostatnio łamię...


Patri dziękuje za odpowiedzi do mojego postu, tak fajnie niektóre rzeczy analizujesz, że myślę wbrew pozorom na psychologa też byś się nadawała.. Ale chyba zachowanie córki nie wymaga jakiejs ingerencji, widzialam kiedys dziecko w poczekalni u psychologa i moim zdaniem nie sadze, zeby takie cos pomagalo dzieciom...
Musisz znalezc sposob zeby zaczela robic cos sama i chwalic ja rowniez przy innych dzieciach,a przede wszystkim UWIERZYC w siebie bo z gory idzie przyklad. Ja swoje cechy charakteru zawdzieczam mojemu tacie, on do wszystkiego podchodzi jakby szedl na skazanie i zupelnie w siebie nie wierzy. Ale nie miej do siebie pretensji, bo z Twojej corki moze jeszcze wyrosnac pewna siebie i szczesliwa kobieta

http://blog.sztukafotografii.org/index.php?a=&strona=12 BLOG
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-04-19 o 02:24
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 07:28   #1954
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć wszystkim!
Zacytuję za change: "chciałabym każdej z was odpisać, bo każda poruszyła coś ciekawego.." a czasu na to nie mam. Wczoraj zdążyłam tylko napisać o sobie. i dziś pewnie zrobię tak samo.... wybaczcie prywatę - wypisanie się tutaj naprawdę mi pomaga.
Emilko - dziękuję za ocenę jadłospisu, warzywka - o tak, mogę dołożyć więcej teraz zjadłam 1) jajecznicę z szynką (raczej podgrzaną niż usmażoną - i taka nawet bardziej mi smakuje) plus pół dużego pomidora. Plan: 2) 2 duże składańce z papryką, szynką i sałatą lodową i rzodkiewki (idę "w teren" na kilka godzin), 3) porcja serka wiejskiego z ogórkiem 4) brokuły, fasolka szparagowa i filet z kurczaka 5)nasionka dyni lub orzechy (w dozwolonej ilości) 6) ?na razie się zastanawiam, na pewno będzie białko (może tofu?) i świeże warzywa.
na razie.
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 07:45   #1955
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha;336380[COLOR=Silver

[/COLOR]

Ale to chyba jest normalne pytanie, mnie na różnych etapach terapeutka nieraz o to pytała Myślę że to może chodzić o to, żeby on był pewien, że dokładnie wiesz, czego chcesz, a nie że myślisz na zasadzie "jest mi źle, niech ktoś coś zrobi". W gruncie rzeczy nie tak łatwo jest określić jaki ma się cel, przynajmniej w niektórych kwestiach.

Oglądałam zdjęcie tej rzeczy którą robisz i czuję się jak głupol
Do czego to służy?
no wiem ze niby normalne...ale ja czesto tego typu pytania odbieram jako atak....napisze ewentualnie w klubie jesli ktos z was wogole do niego zagląda
co do zdjecia ktore zamieściłam...to jest prezenterka dla konia na głowę....ja będe jej potrzebowac aby zrobic zdjecia ...chce zrobic własną bo kupna to jest mega droga ok 200-600zł pozatym nie ma tej satysfakcjiwrzucam fotkę na modelu to wam rozjaśnię o co kaman
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg biala na rudym.jpg (28,7 KB, 24 załadowań)
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 08:23   #1956
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć dziewczyny

U mnie spadek nastroju, spadek chęci i spadek w ogóle wszystkiego.
Korków w tym tygodniu sporo(będzie 15 godzin), więc czas na przygotowanie również trzeba poświęcić.
Niestety ja się dwoję i troje, ale z drugiej strony podejmowania wysiłku nie widać.

Druga sprawa-studia.
Miałam do 8 przesłać ludziom z mojej grupy prezentację.
Obudziłam się o 4(!!!) i do 7:30 na przemian drzemałam i myślałam o prezentacji.
Jest 8:10 a ja nie mam niczego oprócz wczorajszego pomysłu i zarysu(dobre i to...).
W tym tygodniu czekają mnie 4 kolokwia, jedyna co zrobiłam to przygotowałam i uporządkowałam materiały. Ciągle powtarzam sobie, że za chwilę zacznę, ale chyba znowu musze powrócić do sztywnych godzin nauki bo oszaleję...

Dopadł mnie mały kryzys bo nie mamy czasu z Tż dla siebie, ja potrzebuję się wygadać i jakoś nieszczęśliwie się nakręcam.

Sytuacja na jednym z kierunków doprowadza mnie do totalnego przygnębienia i frustracji.
Z jednej strony powtarzam sobie, że jeszcze tylko 3 zjazdy(bo na dwóch będę nieobecna z powodu zajęć na studiach).
Z drugiej zaś strony nie otrzymuję żadnego wsparcia od wykładowców, a sytuacja z jedną przychylną osobą jest strasznie dziwna(przestałam jej ufać, jest dwulicowa).

Do tego dochodzi poczucie zmarnowanego czasu i niewykorzystanych szans.

...

Na dzisiaj i jutro zakładam plan minimum bo nie mam nawet siły porywać się na ambitne plany:
8:16-9:00 prysznic, zadbanie o siebie, śniadanie
9:00-10:00 prezentacja i rozesłanie jej do członków mojej grupy
10:15-10:45 zeskanowanie notatek z ekonomii i biznesu i hiszpańskiego, umieszczenie ich na skrzynce
11:00-11:20 II śniadanie
11:20-11:40 przygotowanie materiałów na dzisiejsze korki
12:00-13:00 słówka z PNJA-ekonomia i biznes(na jutrzejsze kolokwium) i słówka z PNJA-media i sztuka(na niedzielne kolokwium)
13:00-13:15 odkurzenie dywanu i zmycie podłogi
14:00-18:00 korepetycje
18:15-19:15 PNJA-pisanie
19:30-20:30 słówka z PNJA-ekonomia i biznes(na jutrzejsze kolokwium) i słówka z PNJA-media i sztuka(na niedzielne kolokwium)
20:30-20:40 kolacja
21:00-23:00 hiszpański/francuski
23:00-24:00 prysznic i do łóżka
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 08:29   #1957
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Postaram się co nieco nadrobić w odpowiedziach:
Nebulko - fajnie, że działasz, oby tak dalej, podziwiam za konsekwencję z siłownią
Patri - jedno jest pewne - Julcia nie będzie mieć takich samych problemów jak Ty - choćby dlatego że macie zupełnie inne matki to, że nie mówi o tym, że płakała nie musi mieć drugiego dna - może po prostu po godzinie, w domu ten problem z przedszkola nie jest już aż tak dla niej ważny by tobie o nim mówić? To jest inteligentna bestia, ale jednak bestia pięcioletnia, i ma swoją dziecięcą logikę - może niekoniecznie zabiera te rysunki, by zasłużyć na Twoje pochwały, bo myśli że jej są złe? Może to jakaś faza "konfabulacji"? Czyli spokojnie, ale trzymaj rękę na pulsie i odwiedzaj panie w przedszkolu co jakiś czas - one wtedy też może gorliwiej poobserwują Julkę i może coś podpowiedzą? A poza tym to Twoje rozważania po lekturze książki "o wrogu" działają na mnie jak kij w mrowisku - na razie nic konkretnego nie wynika, ale szturcham, by choć zerknąć co jest pod warstwa mokrego i obleśnego igliwia...
Dilayla - jeszcze nie pisałam - za szybką (i zrealizowaną) decyzję o wizycie u innego psychologa. a wiesz, do śladów kredek (i innych brudów) na ścianachświetna jest
http://www.☠☠☠☠☠☠.pl/product/5900536...ka_2_szt.xhtml
odrywam po kawałeczku, biała część (na mokro) się ściera, a różową zbieram farfocle.
(i tyle na razie pisania - muszę kończyć)
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 09:44   #1958
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Co do dziecka, to dobrze, że sie sprawą zajmujesz i że zauważasz takie rzeczy. Niektórzy rodzice nawet by się nie przejęli przez 5 sekund czymś takim...
Rozmawiałaś z małą? Może coś Ci się zwierzy troszeczkę?
A robisz z nią różne takie kreatywne rzeczy w domu? Żeby mogła się przekonać, że umie?
Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Witajcie!
A więc dziś dzień 3 (jeszcze 11). Daję radę póki co. Brakuje mi węgli, ech. Nie ma tego poczucia dopchania po obiedzie
Dokładnie
Nie ma tej błogiej SYTOŚCI.
Nie jest się głodnym, ale ciągle jest poczucie, ze czegoś brakuje, nie?
Można się przyzwyczaić do tego stanu.
Co więcej, po nim wstępnie można poznać, że dieta działa.
Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
nie wiem, czy to nie za dużo?
W zasadzie prócz warzyw mających pełnić rolę dostarczyciela witamin, ale przede wszystkim błonnika, nie masz innych węgli. Za to białko widze cały czas. Według mnie jest ok.
Kurcze, dzielna jesteś.
Potrzeba samozaparcia, żeby sobie odmówić czegoś, czego wręcz organizm się domaga.
Kusisz kurka, kusisz.

Gdy byłam na "diecie bez węgli" miałam koncentrację "strzały Robinhooda" i bystrość umysłu niczym polująca lwica.
Lubiłam ten stan.

mmmmmmmm, może by się przyłączyć do Ciebie.... mmmm. hm. hm. hm.

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Ooo, ale jak profesjonalnie nic nie robisz.
Bomba pomysł! Koniecznie! Na pewno mogłabyś?
No własnie. Dobre pytanie. Bo my zapewne chętnie się zwalimy, żeby wykorzystać Cię maksymalnie. A Ty jesteś tego świadoma oczywiście. Może wyceń jakieś bilety wstępu czy co?
Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Może zamieść ogłoszenie tutaj na wizażu albo na jakimś portalu modelingowym i zacznij robić sobie portfolio? Kiedyś Agabil (na pewno kojarzycie ją z wiazażu właśnie - robi te wszystkie piękne makijaże i tutoriale, które są na głównej stronie) zamieściła w którymś z wątków ogłoszenie, że szuka dziewczyn, bo chce zrobić portfolio Poszłam wtedy z koleżanką - miałyśmy piękne makijaże ( a w zasadzie całe stylizacje) i piękne zdjęcia i w ogóle fajnie było

Ja w ogóle chętnie się zgłaszam na rożne sesje tego typu - ktoś jest zadowolony, bo potrzebuje mieć zdjęcia w portfolio (a to zdjęcia jako zdjęcia albo makijaży), a ja jestem zadowolona, bo mam fajne foty, których nie potrafię sobie sama zrobić
Też lubię mieć fajne foty.
Lubię też robić foty, ale profesjonalistą nie jestem.

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Patri - ja byłam dzieckiem nielubianym w przedszkolu - do tej pory mam zal do rodziców, że mnie stamtąd nie zabrali. O_O Najprawde, do tej pory potrafię wspominać wszystkie straszne rzeczy, które tam przeżywałam. I wszyscy zbywali moje narzekania, że nie lubię przedszkola, więc przestałam narzekać i cierpiałam w milczeniu.
Cholercia, nawet jak o tym piszę to się zaczynam denerwować!
Masz jakiś uraz z tym wiązany.
Ale moze dlatego, że jakoś musiałaś sobie radzić w tym przedszkolu, jestes taka zaradna, przedsiębiorcza, błyskotliwa, trzeźwo oceniająca sytuację?
Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Byłam u lekarza i badania krwi wyszły ok! W piątek lekarz specjalista i może będzie z górki.
Co to znaczy z górki?
Pisałaś, że jesteś chora i leki do końca życia.
Czyli jednak szczęśliwie fałszywy alarm?
Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Poza tym chyba się znowu zakochałam i znowu w nieodpowiednim facecie. Sytuacja jest zaplatana tak jak nie przymierzając w głupim serialu dla nastolatków - i czasem się czuję jak takiego serialu bohaterka.
Fajnie być bohaterką serialu.
Nie omieszkaj spisać tego romansu, może będzie z tego książka?

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;33633167]informuję po krótce, że próbuję walczyć... walczę... ale chyba najbardziej z własną sennością, ciężką głową i brakiem chęci, ale pomalutku...

dzisiaj zauważyłam, że kompletnie nie potrafię już pracować z tłumem ludzi, muszę mieć ciszę i spokój aby móc się skupić.... i wyszło na to, że jednak uwielbiam pracować w domu [/QUOTE]
No i pięknie!
Trzymam kciuki za dalsze powodzenie.
Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
....dziecko jest marudne w autobusie i wogóle szału idzie dostac
Dzieci się doskonale "nabierają" na odwracanie uwagi od tego rodzaju nudy - może lepiej powiedzieć na na ukierunkowanie uwagi.
Pewnie go musisz wciągnać w jakies rozważania na temat kolorów mijanych samochodów, albo opisywaniu zewnętrznej rzeczywistości, albo (ostatnio aura sprzyja) śledzeniu trajektorii kropel na szybie
Jeździłam z Julką do żłobka pół godziny tramwajem w jedną stronę.
Zresztą ja tu się wynurzam, jakbym znała recepty na każde zło. Chciałabym.
W każdym razie trzymam kciuki!
Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
....he he paznokcie powinnam zmyc bo juz tego wymagają
Ha! Czyli jesteśmy w puncie wyjścia - ja jeszcze swoich nie pomalowałam, a Ty musisz swoje przemalować.
Ehhhh, nie zbiorę się chyba do tego.
OK, jesteś o jedno malowanie paznokci w przód.
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Dziewczynki, dzięki za zainteresowanie tematem analizy Może to mnie zachęci do stworzenia bloga na ten temat, zbieram się do tego od paru miesięcy i jeszcze ani jednej notki nie napisałam.
Nie pozostaje nic innego jak zachęcać Cię do tego z całych sił. Grono czytelniczek będziesz miała spore już na starcie
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
skrypt
A ja tez mogę?
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Kocurko, w tej nowej analizie chodzi o to, że nie szuka się na siłę czy ktoś jest typem chłodnym czy ciepłym jak w poprzedniej. Takie coś jest dobre tylko dla części osób, ale jest wiele takich, które np. są bardzo jasne, ciemne lub delikatne (czyli takie jakby przygaszone, "przypudrowane"), tzn. mają dużo czarnego, białego lub szarego barwnika w skórze i włosach, a to są kolory neutralne - innych pigmentów może być mało, więc to czy są ciepłe czy chłodne nie ma większego znaczenia. No więc, być może ta stylistka miała rację, że jesteś typem ciepłym, ale być może nie jest to kluczowy element Twojego wyglądu, może ważniejsze jest to, że jesteś jasna lub ciemna albo czysta lub przygaszona. Jeśli np. ktoś jest typem delikatnym (tym przygaszonym) to najważniejsze, żeby nie nosił czystych i żywych barw, bo go przytłoczą i sprawią że jeszcze bardziej "zszarzeje"i odwrotnie, na czystym typie pudrowe i szarawe odcienie będą wyglądały jak brudne szmaty - natomiast to, czy kolory będą chłodniejsze czy cieplejsze nie jest już bardzo istotne.

No dobra, kończę temat, bo bym tak mogła offtopować godzinami A co do naszego spotkania, to może przełóżmy je np. na 2-3 czerwca jak Nebulka będzie w PL?
To naprawdę bardzo ciekawe.
Sama się bawiłam w określanie siebie na podstawie archaicznej książeczki "w jakich kolorach ci do twarzy"

http://archiwumallegro.pl/w_jakich_k...342531199.html

Zalecaja tam przez godzine nanosić farbami swoje ulubione barwy na karton i te kolory przewaznie przez nas preferowane sa tymi, które pasują do naszego typu kolorystycznego.
Jest to jedna z rzeczy, które odłożyłam na później.
Może Ty mi powiesz, czy w ogóle coś takiego ma sens?
Bo mi się nie widzi, żeby to miało sens.
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Ale to chyba jest normalne pytanie, mnie na różnych etapach terapeutka nieraz o to pytała Myślę że to może chodzić o to, żeby on był pewien, że dokładnie wiesz, czego chcesz, a nie że myślisz na zasadzie "jest mi źle, niech ktoś coś zrobi". W gruncie rzeczy nie tak łatwo jest określić jaki ma się cel, przynajmniej w niektórych kwestiach.
Dokładnie. Mnie też każdy jeden terapeuta o to pytał. Tego pytania obawiałam się zawsze najbardziej, bo wydawało mi się, że tego po prostu nie da się ogarnąć słowami... Zawsze jakoś się udawało.

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
, będąc w relacji z nim za duzo podporzadkowuje temu i poswiecam..
Jakkolwiek racjonalnie oceniasz sytuację, to serce nie sługa. Nie oszukujmy się, że mozna tak cłkiem uczucie odstawić na bok i widząc racjonalnie sprawy, postępować według rozumu... Choc znam i takie typy...
Trzymam kciuki za Ciebie, bez względu na etap w jakim znajdujesz się jeśli chodzi o swoją relację.

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Patri dziękuje za odpowiedzi do mojego postu, tak fajnie niektóre rzeczy analizujesz, że myślę wbrew pozorom na psychologa też byś się nadawała..
dzięki

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Ale chyba zachowanie córki nie wymaga jakiejs ingerencji, widzialam kiedys dziecko w poczekalni u psychologa i moim zdaniem nie sadze, zeby takie cos pomagalo dzieciom...
Byłyśmy u psychologa rodzinnego, dziecko super. Tyle.
Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Musisz znalezc sposob zeby zaczela robic cos sama i chwalic ja rowniez przy innych dzieciach,a przede wszystkim UWIERZYC w siebie bo z gory idzie przyklad.
Tak. Tak. Tak. Tak.
Ufff, dużo mam do napisania.
Padło parę wniosków na mojej terapii.
Oj na dobrą babę trafiłam, tylko proces wymaga czasu a ja bym chciala rezultaty już.
Napiszę w naszym klubie, obiecałam Halimaa.

Dzięki bardzo

---------- Dopisano o 09:19 ---------- Poprzedni post napisano o 09:05 ----------

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
"Zatrute ciasteczko" to powieść Alana Bradleya
Poleciało odo RTM w telefonie na liste KSIĄŻKI DO PRZECZYTANIA.


---------- Dopisano o 09:44 ---------- Poprzedni post napisano o 09:19 ----------

Wlazłam na swoje konto. Patrzę a tu 30 marca dostałam lekko ponad 100 zł wynagrodzenia za marzec z firmy w której nie pracuję od lutego. Telefonu do kadr nie znalazłam, infolinia nie odbiera... Olać to?
Możliwe to że to jakieś wyrównanie, jakiś zwrot podatku, cokolwiek w tym sensie?
Nie znam się. :/

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-19 o 09:46
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 09:46   #1959
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość


Wlazłam na swoje konto. Patrzę a tu 30 marca dostałam lekko ponad 100 zł wynagrodzenia za marzec z firmy w której nie pracuję od lutego. Telefonu do kadr nie znalazłam, infolinia nie odbiera... Olać to?
Możliwe to że to jakieś wyrównanie, jakiś zwrot podatku, cokolwiek w tym sensie?
Nie znam się. :/
Myślę, że tak.
Ja bym się nie wgłębiała
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 09:49   #1960
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Myślę, że tak.
Ja bym się nie wgłębiała
Dzięki, bo drżę jak osika.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 09:56   #1961
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Postaram się co nieco nadrobić w odpowiedziach:
Nebulko - fajnie, że działasz, oby tak dalej, podziwiam za konsekwencję z siłownią
Patri - jedno jest pewne - Julcia nie będzie mieć takich samych problemów jak Ty - choćby dlatego że macie zupełnie inne matki to, że nie mówi o tym, że płakała nie musi mieć drugiego dna - może po prostu po godzinie, w domu ten problem z przedszkola nie jest już aż tak dla niej ważny by tobie o nim mówić? To jest inteligentna bestia, ale jednak bestia pięcioletnia, i ma swoją dziecięcą logikę - może niekoniecznie zabiera te rysunki, by zasłużyć na Twoje pochwały, bo myśli że jej są złe? Może to jakaś faza "konfabulacji"? Czyli spokojnie, ale trzymaj rękę na pulsie i odwiedzaj panie w przedszkolu co jakiś czas - one wtedy też może gorliwiej poobserwują Julkę i może coś podpowiedzą? A poza tym to Twoje rozważania po lekturze książki "o wrogu" działają na mnie jak kij w mrowisku - na razie nic konkretnego nie wynika, ale szturcham, by choć zerknąć co jest pod warstwa mokrego i obleśnego igliwia...
Dilayla - jeszcze nie pisałam - za szybką (i zrealizowaną) decyzję o wizycie u innego psychologa. a wiesz, do śladów kredek (i innych brudów) na ścianachświetna jest
http://www.☠☠☠☠☠☠.pl/product/5900536...ka_2_szt.xhtml
odrywam po kawałeczku, biała część (na mokro) się ściera, a różową zbieram farfocle.
(i tyle na razie pisania - muszę kończyć)
Aper w ogóle to gratulacje za taka decyzję o diecie i jak na razie dajesz radę więc buziaki
dzieki za polecenie tej gąbeczki w jednym pokoju mam farbe zmywalna wiec napewno sie nada ...remont byl w grudniu wiec ściec sie mozna ze taka demolka jest...a tez nie robie nie iadomo czego,było tylko odswiezone...+panele i płytki ...mam nadzieje ze np. w rosmanie bedzie ta gąbeczka...



wczoraj pomyłam podłogi...jezu jak sie cudownie czułąm...zapaliłam świeczkę,olejek i napawałam sie czystym wnętrzem,bez klamotów itp....i zamierzam sie tego trzymac...wszystkie zabawki i inne pierdółki ywalqm do pokoju młodego wkoncu po to ma ten pokoj...a nie graciarnia w duzym ze ruszyc sie nie mozna
cos za cos wieczór urodowy-poległ wiec musze to zrobić dzis....
jest czwartek...a ja ani do stajni nie pojde ani do fryzjera
jutro juz na bank jade do stajni ...wiec fryzjer nie iem kiedy
i wogóle nie wiem czy ktos sie podejmie z ciemnego brazu zrobic rudy
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 10:31   #1962
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Patri - jedno jest pewne - Julcia nie będzie mieć takich samych problemów jak Ty - choćby dlatego że macie zupełnie inne matki to, że nie mówi o tym, że płakała nie musi mieć drugiego dna - może po prostu po godzinie, w domu ten problem z przedszkola nie jest już aż tak dla niej ważny by tobie o nim mówić? To jest inteligentna bestia, ale jednak bestia pięcioletnia, i ma swoją dziecięcą logikę - może niekoniecznie zabiera te rysunki, by zasłużyć na Twoje pochwały, bo myśli że jej są złe? Może to jakaś faza "konfabulacji"? Czyli spokojnie, ale trzymaj rękę na pulsie i odwiedzaj panie w przedszkolu co jakiś czas - one wtedy też może gorliwiej poobserwują Julkę i może coś podpowiedzą? A poza tym to Twoje rozważania po lekturze książki "o wrogu" działają na mnie jak kij w mrowisku - na razie nic konkretnego nie wynika, ale szturcham, by choć zerknąć co jest pod warstwa mokrego i obleśnego igliwia...
Dziękuję Aper.
Myślę jednak, ze mało w siebie wierzy.
Niestety.
Moja psycholog zwróciła mi uwagę, że patrzę przez swój własny pryzmat i to co może nic nie znaczyć, dla mnie nabiera znaczenia.
Nie mam równowagi w tym, faktycznie.
Wydaje mi się, że to jest sytuacja alarmowa, a to może być zwykłe nic, tak jak piszesz.
Będę współpracować z przedszkolem, pytać o nią, radzić się co robić.

Wczoraj spędziłyśmy miły dzień.
Spacer, nowy plac zabaw, baklawa (słodka a ja kebabik )
Grałyśmy w grę planszową, oglądałyśmy film, czytałyśmy wieczorem książkę i grałyśmy w zagadki.
Chciałabym, żeby każdy dzień był taki.
Zaangazowanie w jedną sferę powoduje totalny rozpiździel w innej...
Kurka. CIągne za ten sznurek to gdzieś indziej sie plącze, ciągnę za inny, to znów gdzie indziej się plącze.

Mój plan zajęć poszedł w cholerę.
Musze przeorganizować przestrzeń, wyciągnąć koieczne materiały na których będę pracować, bo teraz gdy próbuję odszukac książki i zmieścić się w 10 minutowej przerwie, żeby przygotować się do kolejnego "przedmiotu", to po 2 dniach mój pokój przypomina taki po wybuchu granatu. Totalny mess!!!!!!!!!!!!

Więc dziś ogarnę pokój pod kątem realizacji mojego planu.
Sam plan jest dobry, lubię go.
To dobrze wróży.
Pewnie i mi sie przyda, choć ja zmylam to po prostu wodą wraz z częścią farby
Chyba każde dziecko ten etap przechodzi, nawet jak sie od urodzenia wałkuje, że kredki służą do rysowania po papierze...


Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
ksiazkę musze kupic -najszyciej jak sie da moze bedzie u mnie w empiku
Ja tez pomyślałam żeby kupić, choć jeszcze nie uporałam się z książką o "wrogu". Ten plan lekcji, burdel w pokoju sprawiają, że brak mi na wszystko czasu. W rezultacie nie biorę się za to, a odpisuję na wizażu.
Tylko to skończę i się biorę. Chyba wizaż muszę wrzucić w plan lekcji...

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Co do dziecka, to dobrze, że sie sprawą zajmujesz i że zauważasz takie rzeczy. Niektórzy rodzice nawet by się nie przejęli przez 5 sekund czymś takim...
Rozmawiałaś z małą? Może coś Ci się zwierzy troszeczkę?
A robisz z nią różne takie kreatywne rzeczy w domu? Żeby mogła się przekonać, że umie?
Dzięki.
Rozmawiam każdego dnia.
Podpytuję co ciekawego się zdarzyło w przedszkolu, czy było fajnie, co ciekawego robiła, z kim sie bawiła, a jak tam Natalka, a jak Ignacy...
Czasem słyszę, że Natalka już jej nie lubi i sie z nią nie bawi, bawiła się sama, albo teraz się bawi z Tomkiem...
Chcę wyczuć czy w związku z tym jej smutno, a sądzę, że tak, bo widzę gdy na placu zabaw bawią się z pominięciem jej, to stoi ze spuszczoną głową i szkoda mi jej tak, że serce mi pęka.
Staram się nie interweniować zeby ratować sytuacje, bo takie rzeczy w życiu będą się zdarzać i musi wyrobić sobie swój sposób radzenia sobie z tym. Jestem tam dla niej i jeśli tylko chce przytulasa, pocieszenia, opuszczenia tego placu zabaw to proszę bardzo.
Ja też nie miałam swojej paczki przyjaciół aż do matury... Nie jest mi obce poczucie bycia niechcianej i smutku z tego powodu... Jakoś to przeżyłam.
Nie chciałabym, żeby ją to dotykało, ale jeśli dotyka to co mogę poradzić?

Robimy różne rzeczy - bierzemy udział w konkursach rodzinnych i robimy colage na różne tematy. 2 z 3 jajek ona malowała. Kiedyś robiłyśmy rybki, ja wycinałam, ona malowała. Z plastikowych butelek przezroczystych wycięłam serduszka i tez je malowałyśmy akrylami.
Ostatnio trochę zaniedbałam dziedzinę twórczości, bo sama się rozpieprzyłam....
Ciągnąć za zbyt wile sznurków grozi kolejnym upadkiem.

Robiłybyśmy więcej gdyby nie fakt, że ona BARDZO SZYBKO się zniechęca, nie chce, nie umie, to głupie, to nudne.
Wszystko co wymaga odrobinkę wysiłku, precyzji, pomyślenia.
rozkładam ręce....

Cytat:
Napisane przez serena.avon Pokaż wiadomość
Patri - farmakokinetyka nie jest zla gdybys ktoregos dnia chciala odswiezyc zagadnienia czy cos i chcialabys z kims na ten temat podyskutowac to zapraszam
dzięki kochana. Pewnie byłabyś moim wykładowcą przy rozmowie na ten temat, bo poziom tego u nas był żałosny. Ale tak tak tak tak tak, chcę sobie przypominać, powtarzać, nauczyć się umieć. Masz jakiś pomysl na takie konwersacje tematyczne?

Czy nie rzucam się z motyką na słońce?
Najpierw muszę ogarnąć pokój i podporządkować go planowi, ale jestem chętna na rozważania w tym temacie.
Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Niestety ja się dwoję i troje, ale z drugiej strony podejmowania wysiłku nie widać.
Co to znaczy właściwie?

Widzę, że Tobie tez się zaczyna wymykać spod kontroli zbyt duża ilość rzeczy, które na siebie narzuciłaś....
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg P1330294.jpg (39,3 KB, 26 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg aaaP1250225.jpg (31,8 KB, 19 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg aaaP1250205.jpg (24,6 KB, 23 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg aaaP1250190.jpg (20,0 KB, 37 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg aaaP1250236.jpg (22,2 KB, 30 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1230566.jpg (31,9 KB, 29 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1210429.jpg (29,8 KB, 32 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1230989.jpg (35,6 KB, 31 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1240117.jpg (35,0 KB, 36 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1140411.jpg (31,8 KB, 35 załadowań)

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-19 o 10:54
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 11:08   #1963
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Na dzis:
*przeczytac rozdzial 22 (dosc skomplikowany na ok 40 stron)
*przeczytac rozdzial 37 (jeszcze gorszy...)
*taniec
*kupic prezent koledze
*paznokcie
*maseczka oczyszczajaca po powrocie do domu

Jezeli plan czyania nie wyjdzie:
*opisac dyfkracje do doktoratu wg konspektu pracy
*zrobic procentowe dopasowanie paternow dyfrakcyjnych do wyliczonych dlugosci miedzyatomowych dla dwoch zwiazkow..
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 11:09   #1964
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri jaka ona sliczniusia i te włoski...ło matko jest co czesac
zdjecia wrzucone raczej pokazuja ze pieknie sie bawi...i mama duzo ma pomysłów...wiem ze to trudne w dzisiejszych czasach zadowolic dziecko zainteresowac czyms na dłużej....trening cvzyni mistrza i chyba musze zaczac juz wymyslać rówzne zabawy co by nie wylegnoł mi sie potorek uzależniony od tv i gier a nie wiem czy mi sie to uda ....
jak jest u was z czytaniem ksiazeczek?czym ona najbardziej lubi sie bawic?pytam co lubi robic sama?
ze jest zainteresowana?czy posyłasz ją juz na jakies dodatkowe zajecia??
moja kumpela spod wawy wysyła swoja obecnie 6 latke na balet,angielski i cos tam jeszcze
dziewczynka miała 5,5 roku jak poszła do pierszej klasy...taka była zdolna i mówiła ze w przedszkolu jej sie nudzi....moze z twoja jest podobnie?Moze jest poprostu zdolna i nudza ja juz te ''zwykłe''zajecia w przedszkolu....nie wiem tak sobie pisze
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 11:10   #1965
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Robiłabym z nią wszystko i jeszcze więcej...
gdyby nie ta jej niecierpliwość i nerrrrrrwy....
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg P1210400.jpg (220,5 KB, 31 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1320499.jpg (43,1 KB, 30 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1320506.jpg (40,3 KB, 45 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1320534.jpg (41,3 KB, 11 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1320573.jpg (54,8 KB, 11 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1320596.jpg (41,2 KB, 27 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P1250663.jpg (39,3 KB, 28 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC05189.jpg (31,8 KB, 31 załadowań)

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-19 o 11:33
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 11:31   #1966
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Patri jaka ona sliczniusia i te włoski...ło matko jest co czesac
zdjecia wrzucone raczej pokazuja ze pieknie sie bawi...i mama duzo ma pomysłów...wiem ze to trudne w dzisiejszych czasach zadowolic dziecko zainteresowac czyms na dłużej....trening cvzyni mistrza i chyba musze zaczac juz wymyslać rówzne zabawy co by nie wylegnoł mi sie potorek uzależniony od tv i gier a nie wiem czy mi sie to uda ....
jak jest u was z czytaniem ksiazeczek?czym ona najbardziej lubi sie bawic?pytam co lubi robic sama?
ze jest zainteresowana?czy posyłasz ją juz na jakies dodatkowe zajecia??
moja kumpela spod wawy wysyła swoja obecnie 6 latke na balet,angielski i cos tam jeszcze
dziewczynka miała 5,5 roku jak poszła do pierszej klasy...taka była zdolna i mówiła ze w przedszkolu jej sie nudzi....moze z twoja jest podobnie?Moze jest poprostu zdolna i nudza ja juz te ''zwykłe''zajecia w przedszkolu....nie wiem tak sobie pisze
DObrze się bawi w przedszkolu, lubi tam chodzić.
Lubi zajęcia teatralne - ma w przedszkolu, angielski ma w przedszkolu, plastykę też. Do jakiejś grupy tańcząco śpiewacjącej została zakwalifikowana jako zdolna, ale nie mam wieści czy to jakoś działa czy co...
Myślałam dla niej bardziej o czymś typu sala gimnastyczna żeby sie wyszaleć, jakieś zajęcia z piłką albo sporty walki. Moim zdaniem ma dużo energii i nie ma gdzie się wyżyć.
Zdaniem pani ADHD mają się wyciszac, a nie rozbudzać, choć nikt nie stwierdził ADHD

Czytamy każdego wieczora. ma swoje ulubione bajki, które każde sobie czytac co wieczór - Bolek i Lolek - super czytanki, naprawde polecam. "Tupcio Chrupcio dba o zęby" - o wizycie u dentysty, przydało sie jak nie wiem. Poza tym "Dobranoc" z ulicy sezamkowej i innych calkiem sporo zależnie od nastroju. No już zapomniałam o bajkach typu słoń trąbalski, osiołek, ryby czapla i rak, i inne wierszyki wszelkiej maści.
Ostatnio słuchałyśmy z chomika "Bajki w trasie i na czasie": bunt zabawek, rycerski kodeks, gimnastyka, maszyna czasu. Bajki wychowawcze, super, sama chętnie słucham.
Zagadki polegają na opisywaniu jakiegoś przedmiotu i tyle.
To jest takie duże, białe, w tym trzyma się jedzenie, zeby się nie zebsuło, w środku jest zimne i stoi w kuchni, co to takiego?
Lodówka!
A potem ona zadaje zagadkę w ten sam sposób. Sporo się przy tym uczy uważam.
No ale nie daj boże gdy moja zagadka okaże się za trudna. FURIA!!
Ręce opadają.
Tłumaczenie że czasem się zna odpowiedź, czasem nie i dlatego zagadki sa takie fajne jest jak grochem o ścianę....

Sama lubi układać puzzle i SEGREGOWAC ROZMAITE PRZEDMIOTY wielkościa, kształtem, kolorami - koraliki, literki, magnesy na lodówkę. Albo miesza wszystkie małe zabawki przerzuca do kubeczków plastikowych po lodach grycan, wkłada kredkę i mówi, ze zrobiła deser. Czyta tez sobie książeczki, a raczej misiom niż sobie. Robi tez piknik dla siebie i misiów. Ogólnie często jest skazana na zabawe sama, bo nie ma rodzeństwa, a moje korki zajmują mi trochę czasu....

Gdy ze mną było kiepsko, tv był zbawieniem, ale dziecko mi wsiąkło, a to źle. Teraz mam MINUTNIK Ustawiam na pół godziny, jak zadzwoni ona sama wyłącza.

Mamy tez gierki na kompie dla niej: zabawy królika bystrzaka - mądre gierki, naprawdę.

Chyba to tyle.

Spadam stąd wreszcie przearanżowac pokój.
Dziś idziemy z małą do dentysty
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg P1240083.jpg (28,1 KB, 37 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg m1240063.jpg (15,1 KB, 30 załadowań)

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-19 o 11:35
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 11:57   #1967
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Co do korepetycji to trochę to o czym rozmawiałyśmy.
Umawiam się z moimi uczniami na zajęcia rozluźniające czyli robienie projektów.
Zazwyczaj projekt jest zanoszony potem do szkoły i wpada szóstka.
Z jedną dziewczynką robię projekt o Hiszpanii. Wymyśliła quiz-ok.
Powiedziałam jej, żeby zastanowiła się nad pytaniami(po polsku of course).
I co? Pomysłów zero i pytań też zero.
Przed korkami sama przygotowałam 20 pytań, których użyłyśmy.
Pytania na kartonie rozpisane, ale brakuje czegoś ''wizualnego''. Daję sugestie co, do obrazków(np. w pytaniu o kraj graniczący mówię, że można narysować różne flagi). Mówię jej, że za tydzień chcę zobaczyć gotową pracę-przyszłam i zobaczyłam projekt taki, jaki zostawiłysmy w zeszłym tygodniu.
Pytam dlaczego nic nie dokleiła/nie dorysowała i słyszę, że się drukarka zepsuła...
Ręce czasem opadają.

Robię teraz projekt o Wielkiej Brytanii. Dziewczynka wymyśliła wycieczkę, więc wybrałyśmy 5 miejsc. Na moje barki spadło przygotowanie krótkich notatek. Ona miała przygotować zdjęcia i mapę konturową UK-no niestety nie przygotowała bo drukarki nie ma(a tydzień wcześniej mówiła, że wydrukuje u dziadka).

Teraz też robię projekt o wrestlingu i piłce nożnej.

Dla dzieciaków projekty to fantastyczna sprawa-dla mnie kupa dodatkowej roboty.
No, ale czego nie robi się dla własnych uczniów...

Dobra, zrobię sobie kąpiel stópek i peeling i powtórzę słówka na jutrzejsze koło.
Patri-podziwiam Cię, naprawdę.
Moja matka totalnie nie miała takich ciągotek i spędzanie wolnego czasu z nią polegało na wspólnym oglądaniu telewizjii...
Brak etatu u Ciebie ma dwie strony.Jeden-brak kasy/realizacji itp itd. Ale z drugiej strony córa ma Cię dla siebie i myślę, że naprawdę odwalasz kawał świetnej roboty bo takie dzieciństwo to podwaliny do naprawdę dobrego życia jak dorośnie.
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''

Edytowane przez lasubmersion
Czas edycji: 2012-04-19 o 11:59
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 11:59   #1968
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri, mam wrazenie, ze Twoja corka dostaje od Ciebie cos niesamowitego, a mianowicie - apetyt na zycie. Pokazujesz jej wiele wspanialosci, tego jak co robic, jak sie bawic, jak kleic, jak planowac, jak miec marzenia. Jestes wspaniala mama

Lasubmersion - mam podobne odczucia jak Patri. chyba dochodzi do Ciebie zmeczenie materialu nie daj sie kobieto Jestes nasza inspiracja do osiagania celow i samodyscypliny!


czy ktos z was potrzebuje momentu wyciszenia sie, uspokojenia mysli by ruszyc do ATAKU? mi pomaga:
http://www.youtube.com/watch?v=0mYUMctFm60
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-04-19 o 12:02
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 12:38   #1969
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri
obejrzałam fotencje masz cudowną córeczkę, która jest mega szczęśliwą dziewuszką i strasznie, ale strasznie podoba mi się co z nią robisz! Jako, że ja jako dziecko też takie rożne rzeczy robiłam, to uważam, że jest to fantastyczna droga do rozwoju kreacji artystycznej u dzieciaków! Podziwiam i serialnie będę naśladować, jak tylko dorobię się swojej pociechy
Dodam, że jestem ulubioną ciocią moich maluchów, bo zawsze z nimi rysuję, maluję, robię origami

---------- Dopisano o 12:35 ---------- Poprzedni post napisano o 12:31 ----------

a ja już wiem, czemu wczoraj moja głowa mi leciała w dół..... dzisiaj ni stąd ni z owąd zaczęłam tracić głos i zaczęło mnie mega boleć gardło. I teraz poczułam powera i takie myśli- "gdybym była zdrowa, to by mi lepiej szło"



Aper- jak dieta? ja dzisiaj jestem w 3 dni dietkowania i póki co jest okej Przeszłam na Dukana (wiem wiem, znam wszystkie złe strony). Już raz na nim byłam i powiedziałam, że już nigdy więcej, ale jakoś naszło mnie tak i postanowiłam spróbować- daję sobie 2 tygodnie na zobaczenie, czy mi pasuje dieta i czy wytrzymam

---------- Dopisano o 12:38 ---------- Poprzedni post napisano o 12:35 ----------

dziewczyny- nie jestem na bieżąco, ale powiedzcie mi:
Dilayla- jak tam u Ciebie sprawy spadkowo/majatkowe?
lasubmersion- chyba też brałaś się za dietkowanie, jak tam u Ciebie?
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 12:49   #1970
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Co do korepetycji to trochę to o czym rozmawiałyśmy.
Umawiam się z moimi uczniami na zajęcia rozluźniające czyli robienie projektów.
Zazwyczaj projekt jest zanoszony potem do szkoły i wpada szóstka.
Z jedną dziewczynką robię projekt o Hiszpanii. Wymyśliła quiz-ok.
Powiedziałam jej, żeby zastanowiła się nad pytaniami(po polsku of course).
I co? Pomysłów zero i pytań też zero.
Przed korkami sama przygotowałam 20 pytań, których użyłyśmy.
Pytania na kartonie rozpisane, ale brakuje czegoś ''wizualnego''. Daję sugestie co, do obrazków(np. w pytaniu o kraj graniczący mówię, że można narysować różne flagi). Mówię jej, że za tydzień chcę zobaczyć gotową pracę-przyszłam i zobaczyłam projekt taki, jaki zostawiłysmy w zeszłym tygodniu.
Pytam dlaczego nic nie dokleiła/nie dorysowała i słyszę, że się drukarka zepsuła...
Ręce czasem opadają.


Robię teraz projekt o Wielkiej Brytanii. Dziewczynka wymyśliła wycieczkę, więc wybrałyśmy 5 miejsc. Na moje barki spadło przygotowanie krótkich notatek. Ona miała przygotować zdjęcia i mapę konturową UK-no niestety nie przygotowała bo drukarki nie ma(a tydzień wcześniej mówiła, że wydrukuje u dziadka).

Teraz też robię projekt o wrestlingu i piłce nożnej.

Dla dzieciaków projekty to fantastyczna sprawa-dla mnie kupa dodatkowej roboty.
No, ale czego nie robi się dla własnych uczniów...

Dobra, zrobię sobie kąpiel stópek i peeling i powtórzę słówka na jutrzejsze koło.
Patri-podziwiam Cię, naprawdę.
Moja matka totalnie nie miała takich ciągotek i spędzanie wolnego czasu z nią polegało na wspólnym oglądaniu telewizjii...
Brak etatu u Ciebie ma dwie strony.Jeden-brak kasy/realizacji itp itd. Ale z drugiej strony córa ma Cię dla siebie i myślę, że naprawdę odwalasz kawał świetnej roboty bo takie dzieciństwo to podwaliny do naprawdę dobrego życia jak dorośnie.
cierpliwosc to cecha której mi brakujechyba bym ze skory obdarła...wcale Ci sie nie dziwie ze rece opadaja....

tez jestem tego samego zdania co ty w kwestii Patrii i mozliwosci opieki nad mała....to cudowny czas i nalezy go wykorzystac bo juz takie chwile nie wroca za moment bedzie miala szkole,kolezanki,swoje sprawy i juz nie bedzie jej potrzebna ciagle....wiec trzeba z tego korzystac....ja nadal sie ucze ..mi trudno jest porzucic moja własną ''niezależnosc''na rzecz dzielenia czasu z dzieckiem...ale myślę ze mi sie to poniekad uda jesli bede miala mozliwosci czasowe...teraz Adrian nie chce sie zbytnio ze mna bawic ...ten czas to czas kiedy odkrya świat...ciekawski na maxa i przy niczym nie usiedzi nawet chwili
za chwile powazne inwestycje w jego pokoik...i to jest minus ...nie pracuję nie zarabiam i to co bym chciala mu kupic jest w tym momencie dla mnie nie osiagalne....

aa i zapomnialam....zazdroszcz e mozliwosci..zeby sobie dzien móc zrobic kąpiel stópek ja z wszystkimi takimi dziwnymi sprawami musze czekac do wieczora...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”


Edytowane przez Dilayla
Czas edycji: 2012-04-19 o 13:00
Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 13:00   #1971
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebula-tak,masz rację.
U mnie dochodzi niestety perfekcjonizm(doszłam do takiego momentu, że nawet wstydzę się komuś dać moje notatki jeśli nie są przepisane/podkreślone itp itd).

I jest jeszcze jedna kwestia: chcę wszystkiego na już.
Chcę się wyprowadzić z domu i zamieszkać z Tż=>trzeba zarabiać pieniądze i oszczędzać.
Chcę dostać stypendium=>trzeba uczyć się i ''przeżywać każdą czwórkę'', jakby była końcem świata.
Chcę być najlepsza w szkole policealnej=>trzeba przepisywać mozolnie te notatki, uczyć się i być ciągłe dwa kroki do przodu.
Chcę być świetna w uczeniu=>trzeba główkować, planować i poświęcać czas na przygotowania.

Tylko, że doba nie jest z gumy.
Tylko, że też czasami trzeba odpocząć.
Tylko, że też czasami trzeba poświęcić czas na ''nicnierobienie''...
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 13:20   #1972
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;33648274]Patri
obejrzałam fotencje masz cudowną córeczkę, która jest mega szczęśliwą dziewuszką i strasznie, ale strasznie podoba mi się co z nią robisz! Jako, że ja jako dziecko też takie rożne rzeczy robiłam, to uważam, że jest to fantastyczna droga do rozwoju kreacji artystycznej u dzieciaków! Podziwiam i serialnie będę naśladować, jak tylko dorobię się swojej pociechy
Dodam, że jestem ulubioną ciocią moich maluchów, bo zawsze z nimi rysuję, maluję, robię origami

---------- Dopisano o 12:35 ---------- Poprzedni post napisano o 12:31 ----------

a ja już wiem, czemu wczoraj moja głowa mi leciała w dół..... dzisiaj ni stąd ni z owąd zaczęłam tracić głos i zaczęło mnie mega boleć gardło. I teraz poczułam powera i takie myśli- "gdybym była zdrowa, to by mi lepiej szło"



Aper- jak dieta? ja dzisiaj jestem w 3 dni dietkowania i póki co jest okej Przeszłam na Dukana (wiem wiem, znam wszystkie złe strony). Już raz na nim byłam i powiedziałam, że już nigdy więcej, ale jakoś naszło mnie tak i postanowiłam spróbować- daję sobie 2 tygodnie na zobaczenie, czy mi pasuje dieta i czy wytrzymam

---------- Dopisano o 12:38 ---------- Poprzedni post napisano o 12:35 ----------

dziewczyny- nie jestem na bieżąco, ale powiedzcie mi:
Dilayla- jak tam u Ciebie sprawy spadkowo/majatkowe?
lasubmersion- chyba też brałaś się za dietkowanie, jak tam u Ciebie?[/QUOTE]
jestem tego samego zdania...
idz do lekarza albo kuruj sie na własna reke...szkoda czasu i zycia na choroby
co do sprawy to czekam na termin i iecej juz nic nie mowie bo nie mam do tego siły....

dzis dziwny dzien...mialam jechac do lekarza z mlodym..wychodzi na to ze nie jade nigdzie...
gdyz mamy rano podjechac jutro z tz zebym nie musiala sie ciagac autobusami....
czoraj sprzatałam...dzis juz nie ma za bardzo co robic z rzeczy ktore ''mozna''robic przy dwulatku....szczególnie ze dzis jest jakis dzien marudy
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 13:33   #1973
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
no wiem ze niby normalne...ale ja czesto tego typu pytania odbieram jako atak....napisze ewentualnie w klubie jesli ktos z was wogole do niego zagląda
co do zdjecia ktore zamieściłam...to jest prezenterka dla konia na głowę....ja będe jej potrzebowac aby zrobic zdjecia ...chce zrobic własną bo kupna to jest mega droga ok 200-600zł pozatym nie ma tej satysfakcjiwrzucam fotkę na modelu to wam rozjaśnię o co kaman
Muszę sobie w końcu przypomnieć jak się wchodzi do klubu To ten sam co z listą 100, prawda?

Postaraj się nie odbierać takiego pytania jak atak, bo ono chyba naprawdę jest konieczne, żeby terapia poszła w dobrym kierunku. Chyba wiem o czym piszesz, bo faktycznie, też tak teraz coś kojarzę że to pytanie wydało mi się dość agresywne, ale może to normalne, że osobom, które odsuwają wykonanie zadań, pytanie "to co chcesz osiągnąc, zrobić, zdobyć" może się wydać niewygodne trochę.

Dzięki za wyjaśnienie Od dawna jeździsz konno? Skąd Ci się ta pasja wzięła? Chodziłam na jazdy przez prawie dwa semestry na studiach i było super, studencka godzina jeżdżenia kosztowała mnie całe 9zł.... i miałam czas żeby jeździć sobie za Warszawę. Strasznie chciałabym do tego wrócić, nawet sobie napisałam na liście sto, żeby kiedyś zdobyć odznakę brązową, tylko teraz czasu i kasy brak No właśnie, może się orientujesz jak jest z tymi odznakami? Nie chodzi mi o to, żeby się nimi chwalić, ale chyba dobrze i motywująco działa na mnie świadomość, że ktoś mnie kiedyś sprawdzi i że sama dla siebie będę miała potwierdzenie, a nie że znów za coś się wzięłam, rozbabrałam i poszłam.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 13:43   #1974
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Więc siedzę piję drugą kawę...oglądam blogi,wnętrza na dececcorii i krzątam sie troszku...dzien lenia mam straszny juz ta godzina..na szczęście mój marud własnie padł na drzemkę...to trzeba by maznąć sobie pazurki ...samą odzywką niestety..wybrac sie musze kupic sobie jakis lakier ładny pastelowy...
muszę dziś jeszcze :
-wstawic pranie
-zrobic paznokcie
-wieczorem kapiel
-moze jakis plan treningu na jutro
-powinnam wyczyscic dzis oficerki które zamierzam sprzedac ale jest to dla mnie mega żabsko bo nienawidzę czyścic butów
a musze to zrobic zeby je sprzedac i miec kaske na doktora na inseminację klaczy...

---------- Dopisano o 13:43 ---------- Poprzedni post napisano o 13:35 ----------

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Muszę sobie w końcu przypomnieć jak się wchodzi do klubu To ten sam co z listą 100, prawda?

Postaraj się nie odbierać takiego pytania jak atak, bo ono chyba naprawdę jest konieczne, żeby terapia poszła w dobrym kierunku. Chyba wiem o czym piszesz, bo faktycznie, też tak teraz coś kojarzę że to pytanie wydało mi się dość agresywne, ale może to normalne, że osobom, które odsuwają wykonanie zadań, pytanie "to co chcesz osiągnąc, zrobić, zdobyć" może się wydać niewygodne trochę.

Dzięki za wyjaśnienie Od dawna jeździsz konno? Skąd Ci się ta pasja wzięła? Chodziłam na jazdy przez prawie dwa semestry na studiach i było super, studencka godzina jeżdżenia kosztowała mnie całe 9zł.... i miałam czas żeby jeździć sobie za Warszawę. Strasznie chciałabym do tego wrócić, nawet sobie napisałam na liście sto, żeby kiedyś zdobyć odznakę brązową, tylko teraz czasu i kasy brak No właśnie, może się orientujesz jak jest z tymi odznakami? Nie chodzi mi o to, żeby się nimi chwalić, ale chyba dobrze i motywująco działa na mnie świadomość, że ktoś mnie kiedyś sprawdzi i że sama dla siebie będę miała potwierdzenie, a nie że znów za coś się wzięłam, rozbabrałam i poszłam.
tak to ten z lista 100założyłam tam wątek...
jeżdze od hmm 1992 r. w tym roku w czerwcu mija....duzo lat
kiedys jak mialam 7 lat bylam z ojcem na spacerze(dziewczyny z łodzi...na smulsku byłam)i zobaczyłąm tam piękną siwą klacz i tak mi sie ryła w pamiec ze na lekcjach plastyki w kolko malowałam konie i siebie na nich i ujezdzałam pufy i inne krzesełka....wkoncu otworzyli stajnie obok mojej babci i tak sie wkrecilam...
co do odznak nie znam sie na tym bo ja nie musialam takowej robic bo mam licencje zawodnika juz od dawna....wiec nie jest mi to do niczego potrzebne...wiem ze trzeba ja posiadac zeby wystartowac w zawodach rangi regionalnej...ale szczerze nie wiem czy powinnas sobie tymm zawracac głowe..lepiej zajac sie tym ''konkretniej''a nie na zasadzie ..o mam juz odznakę i jest git...bo to nie o to chodzi...takie jest moje zdanie ale ja jestem troche ''inna''co do tych kestiidla mnie to pasja i moje zycie wiec podchodze czasami zbyt powaznie i mega odpowiedzialnie...
aczkolwiek nie ucze jezdzic i nie zammierzam nigdy zostac instruktorem,nie mam podejscia do ludzi kompletnego...wrecz mnie draznią ,no bo ile mozna mówic i tłumaczyc i nie widziec efektow...zapanowac nad swoim ciałem nie jest znow az tak trudno....trzeba tylko chciec...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 14:09   #1975
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Wczoraj spędziłyśmy miły dzień.
Spacer, nowy plac zabaw, baklawa (słodka a ja kebabik )
Grałyśmy w grę planszową, oglądałyśmy film, czytałyśmy wieczorem książkę i grałyśmy w zagadki.
Chciałabym, żeby każdy dzień był taki.

Robimy różne rzeczy - bierzemy udział w konkursach rodzinnych i robimy colage na różne tematy. 2 z 3 jajek ona malowała. Kiedyś robiłyśmy rybki, ja wycinałam, ona malowała. Z plastikowych butelek przezroczystych wycięłam serduszka i tez je malowałyśmy akrylami.
Ostatnio trochę zaniedbałam dziedzinę twórczości, bo sama się rozpieprzyłam....

Robiłybyśmy więcej gdyby nie fakt, że ona BARDZO SZYBKO się zniechęca, nie chce, nie umie, to głupie, to nudne.
Wszystko co wymaga odrobinkę wysiłku, precyzji, pomyślenia.
rozkładam ręce....
Jej, Patri, szkoda że moja mama nie była taka jak Ty, serio Po tym co piszesz i po zdjęciach jestem pewna, że mała będzie miała cudowne wspomnienia z dzieciństwa.
Co do jej zniechęcania się - tak tylko gdybam, ale może ona po prostu jest za malutka, żeby długo się czymś interesować i zajmować, nie wydaje mi się dziwne, że jej głównym celem jest teraz zabawa i przyjemność a nie mozolne dochodzenie do nich i tej pracy nad czymś musi się dopiero powoli nauczyć. I może niektóre rzeczy faktycznie są dla niej za trudne i nie mówi tak po prostu dlatego, że jej się nie chce? To że np. ładnie tańczy czy robi coś innego nie oznacza przecież, że ze wszystkim innym poradzi sobie równie dobrze. Ja np. byłam niemal geniuszem jeśli chodzi o czytanie - w wieku 3 lat znałam wszystkie litery i umiałam czytać proste słowa, a do zerówki poszłam umiejąc czytać jak dorosła, natomiast chyba do jakiegoś 9 roku życia nie potrafiłam się sama uczesać, zapalić gazu, opornie szło mi ubieranie się, krojenie chleba, tego typu rzeczy, które inne dzieci już dawno opanowały. Czy wydaje Ci się, że inne dzieci są bardziej pewne siebie/wytrwałe niż Julka?

---------- Dopisano o 14:09 ---------- Poprzedni post napisano o 13:58 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
tak to ten z lista 100założyłam tam wątek...
jeżdze od hmm 1992 r. w tym roku w czerwcu mija....duzo lat
kiedys jak mialam 7 lat bylam z ojcem na spacerze(dziewczyny z łodzi...na smulsku byłam)i zobaczyłąm tam piękną siwą klacz i tak mi sie ryła w pamiec ze na lekcjach plastyki w kolko malowałam konie i siebie na nich i ujezdzałam pufy i inne krzesełka....wkoncu otworzyli stajnie obok mojej babci i tak sie wkrecilam...
co do odznak nie znam sie na tym bo ja nie musialam takowej robic bo mam licencje zawodnika juz od dawna....wiec nie jest mi to do niczego potrzebne...wiem ze trzeba ja posiadac zeby wystartowac w zawodach rangi regionalnej...ale szczerze nie wiem czy powinnas sobie tymm zawracac głowe..lepiej zajac sie tym ''konkretniej''a nie na zasadzie ..o mam juz odznakę i jest git...bo to nie o to chodzi...takie jest moje zdanie ale ja jestem troche ''inna''co do tych kestiidla mnie to pasja i moje zycie wiec podchodze czasami zbyt powaznie i mega odpowiedzialnie...
aczkolwiek nie ucze jezdzic i nie zammierzam nigdy zostac instruktorem,nie mam podejscia do ludzi kompletnego...wrecz mnie draznią ,no bo ile mozna mówic i tłumaczyc i nie widziec efektow...zapanowac nad swoim ciałem nie jest znow az tak trudno....trzeba tylko chciec...
Super musi być takie uczucie, że dokładnie wiesz co Cię kręci i że jesteś w tym dobra Moim celem jest opanowanie jazdy na tyle, żeby móc sama jeździć na spacery po lesie, uwielbiam to, chociaż byłam tylko kilka razy, zawsze z moją grupą i konie były tak wytrenowane, że jechały jak po sznurku za pierwszym i nie sądzę, że byłabym w stanie zmusić mojego "wierzchowca" do zboczenia z tej trasy choćbym nie wiem jak chciała i próbowała Mam wrażenie, że dużo ważniejsze jest żeby umieć się "wczuć" w konia i dać mu do zrozumienia kto tu rządzi niż wyuczyć się za co pociągnąć i gdzie go spiąć żeby robił to co chcemy. Ja chyba jestem dość delikatna i za mało z końmi przebywałam, żeby zrozumieć jak je rozgryźć, bo nic mnie nie szanowały te bestie
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 14:10   #1976
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri wow myśle, ze zdecydowanie dużo od siebie wymagasz a córeczka nie wygląda na dziecko, ktoremu czegokolwiek brakuje...widac rozesmiane, pelne energii dziecko, na dodatek ma wspaniale zorganizowany czas, mnooostwo naprawde genialnych pomyslow widac na zdjeciach, wiele mam tak nie potrafi i zgadzam, sie ze potem mała bedzie miala wspaniale wspomniania z dziecinstwa.
Moja mama tez byla w domu, ale glownie zajmowalysmy sie same z siostra, dziecmi z sasiedztwa,a takie zajecia i zabawy znam bardziej dzieki programom w telewizji dla dzieciakow, typu domowe przedszkole itp.. bo od razu poszlam do podstawowki, jednak mama opowiadala nam kiedys bajki, ktore sama wymyslala, kupowala ksiazki fajne i organizowala urodziny. A no i dodam, ze sliczne dziecko i na zdjecia az miło patrzec Mam nadzieje, ze z Tatą też się tak fajnie bawi, bo mi tego wlasnie najbardziej brakowalo, jakiegokolwiek zainteresowania ze strony taty i jakby okazywania, ze jest sie małą kobietką i takiej pewnosci swojej wartosci, tego ze dostaje sie komplementy...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-04-19 o 14:12
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 14:13   #1977
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
czy ktos z was potrzebuje momentu wyciszenia sie, uspokojenia mysli by ruszyc do ATAKU? mi pomaga:
http://www.youtube.com/watch?v=0mYUMctFm60
Jezu, jakie to jest piękne! Z 10 raz już słucham. Dzięki

---------- Dopisano o 14:13 ---------- Poprzedni post napisano o 14:11 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
*zrobic procentowe dopasowanie paternow dyfrakcyjnych do wyliczonych dlugosci miedzyatomowych dla dwoch zwiazkow..
że co?
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 14:17   #1978
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

i zgadzam sie z tigrinha, ze ona jest jeszcze mała i to typowe, że szybko sie zniecheca
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 14:27   #1979
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Jezu, jakie to jest piękne! Z 10 raz już słucham. Dzięki

---------- Dopisano o 14:13 ---------- Poprzedni post napisano o 14:11 ----------



że co?
ja nawet rozczytac nie moglam -wiec pominelam w milczeniu wyobrazenie a coz to takiego...zabawne odrazu skreslilam to twierdzac ze mam za ciasny rozum

co do koni hmm jak cie wyczują ze sobie pozwalasz im rządzić to potraktuja cie jako osobnika nizej w hierarchii....i wtedy to juz naprawdę przekichane...ciezko mi sie wypowiadac...wszystko musi ze soba wspolgrac to jak mechanizm w zegarku...tym starym nie elektronicznymtr zeba prawie ze stac sie jednoscia....wrzucam fote z ostatniego treningu...moze jutro tez uda sie cos pstryknąć jesli dojade....

zeby nie było:
-kibel umyty
-panele sidoluxem
-paznokcie pojechane na czarno
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg concordia.jpg (178,0 KB, 24 załadowań)
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-19, 14:45   #1980
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
To naprawdę bardzo ciekawe.
Sama się bawiłam w określanie siebie na podstawie archaicznej książeczki "w jakich kolorach ci do twarzy"

http://archiwumallegro.pl/w_jakich_k...342531199.html

Zalecaja tam przez godzine nanosić farbami swoje ulubione barwy na karton i te kolory przewaznie przez nas preferowane sa tymi, które pasują do naszego typu kolorystycznego.
Jest to jedna z rzeczy, które odłożyłam na później.
Może Ty mi powiesz, czy w ogóle coś takiego ma sens?
Bo mi się nie widzi, żeby to miało sens.


Wlazłam na swoje konto. Patrzę a tu 30 marca dostałam lekko ponad 100 zł wynagrodzenia za marzec z firmy w której nie pracuję od lutego. Telefonu do kadr nie znalazłam, infolinia nie odbiera... Olać to?
Możliwe to że to jakieś wyrównanie, jakiś zwrot podatku, cokolwiek w tym sensie?
Nie znam się. :/
Moim zdaniem nie ma Choćby delikatna blondynka cały dom pomalowała na czarno bo lubi, to i tak nie będzie w nim optymalnie wyglądać, tak jak klasyczna brunetka. Niestety nie zawsze dobrze wygląda się w kolorze, który lubimy.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg pen.jpg (56,0 KB, 17 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg gwyn black.jpg (40,8 KB, 21 załadowań)
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:58.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.