Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 68 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-04-20, 08:04   #2011
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witam!
u mnie słoneczny, piękny dzień się zapowiada, więc bez wymówek - trzeba będzie z młodym ruszyć tyłek na pole.
Dzień piąty diety .rozpoczęty.
a teraz 15 min na pracę.

Zakładam, dziewczyny, 2 wątki w klubie:
1) strach przed oceną
2) "intymny" na różne problemy i sprawy, które nas zdenerwują, dołują, a nie chcemy ich omawiać na wątku widocznym dla wszystkich.
Co Wy na to?
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 08:08   #2012
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
no wlasnie nie ewentualnie mozemy sie umowic w piatek pod wieczor ? chociaz to nie to samo co w ciagu dnia...a o ktorej wracacie w niedziele ? Ja bym wolala, jezeli moge wbierac niedziele, poniewaz w piatek albo sobote znajomi (jeszcze nie wiem kiedy i to jest klopot) zaprosili mnie na grilla. ja ogolnie bede od 30 maja do 5 czerwca.
Nebulka, rozumiem. Zaplanujcie więc spotkanie tak, jak Wam będzie pasować. Dla mnie to jest weekend wyjazdowy z zahaczeniem o kilka dni w tygodniu, prawdopodobnie wrócę we poniedziałek wieczorem lub we wtorek. Więc mnie nie bierzcie pod uwagę.

---------- Dopisano o 08:08 ---------- Poprzedni post napisano o 08:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Witam!
u mnie słoneczny, piękny dzień się zapowiada, więc bez wymówek - trzeba będzie z młodym ruszyć tyłek na pole.
Dzień piąty diety .rozpoczęty.
a teraz 15 min na pracę.

Zakładam, dziewczyny, 2 wątki w klubie:
1) strach przed oceną
2) "intymny" na różne problemy i sprawy, które nas zdenerwują, dołują, a nie chcemy ich omawiać na wątku widocznym dla wszystkich.
Co Wy na to?
Super
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 09:43   #2013
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Zakładam, dziewczyny, 2 wątki w klubie:
1) strach przed oceną
2) "intymny" na różne problemy i sprawy, które nas zdenerwują, dołują, a nie chcemy ich omawiać na wątku widocznym dla wszystkich.
Co Wy na to?
Myślę, ze to bardzo dobry pomysł.

---------- Dopisano o 09:43 ---------- Poprzedni post napisano o 09:04 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
wrzucam fote z ostatniego treningu...moze jutro tez uda sie cos pstryknąć jesli dojade....

Ekstra.
Marzy mi się opanować sztukę jeżdżenia konno, ale jestem z tych co się boją... z tych co mają respekt przed końmi.
Nie wyobrażam sobie, że takie duże zwierze może czuć respekt do tego małego człowieczka.
Jak widać WSZYSTKO SIĘ CHOWA W UMYŚLE.

Oglądam czasem Cesara Millana - Zaklinacza Psów.
Tam doskonale widać jak umysł wplywa na rzeczywistość - stan umysłu jest bardzo ważny.
Ciągle się ucze panowania nad własną głową, koń musi poczekać. Czy babcie lat 70 jeżdżą konno?
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 09:48   #2014
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Czesc dziewczyny, wczoraj naszla mnie ciekawa refleksja jak zasypialam, czyt. nie moglam spac.

Na watek skladaja sie grupki dziewczyn o niebanalnych pforilach - 3 lingwistki, 3(albo nawet i okolo 5ciu, nie mam pewnosci) osoby pracujace/studiujace na kierunkach politechnicznych, dwie architekt(Isza gdzie jestes?), kilka osob o kierunkach typy administracja, czy marketing izarzadzanie (rowniez pewnosci nie mam...) no i jedna 'tajemniczosc' No i mamy mlode mamy DD (tic tac, tic tac, niedlugo moze i ja...)
Co chce przez to powiedziec? ze nie jestesmy szarymi typowymi ludzmi, tworzymy ten swiat i nie mozemy tego zaprzeczyc. Kazdy z nas ma jakas misje, kazda wydaje mi sie istotna. Czuje sie bardzo milo mogac uczestniczyc w rozmowach i wymianie pogladow cczy doswiadczen. Bardzo chcialam sie z Wami podzielic ta refleksja

a na dzis, to co wczoraj tj:
*procentowe okreslenie tych punkcikow na dyfrakcji - zrobilam czesc. Dzis zrobie do konca
*zaczac opisywac dyfrakcje w pracy doktorskiej.
*silownia
*zrobic plan zakupow na weekend uwzgledniajac brak funduszy.
*depilacja
*manicure
*moze jak starczy czasu pedicure

udalo mi sie zaladowac czesc zdjec psiaka - jak tylko do nas przyjechala, potem po paru miesiacach, oraz 2 zdjecia w stanie na teraz
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg figa2.jpg (63,3 KB, 28 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg figa3.jpg (112,6 KB, 22 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg figa6.jpg (52,7 KB, 22 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg figa.jpg (73,8 KB, 21 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg piesio1.jpg (63,7 KB, 19 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg piesio2.jpg (58,7 KB, 39 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg _7215047.jpg (90,8 KB, 18 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg _7215054.jpg (106,6 KB, 30 załadowań)
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-04-20 o 09:56
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 10:04   #2015
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny, wczoraj naszla mnie ciekawa refleksja jak zasypialam, czyt. nie moglam spac.

Na watek skladaja sie grupki dziewczyn o niebanalnych pforilach - 3 lingwistki, 3(albo nawet i okolo 5ciu, nie mam pewnosci) osoby pracujace/studiujace na kierunkach politechnicznych, dwie architekt(Isza gdzie jestes?), kilka osob o kierunkach typy administracja, czy marketing izarzadzanie (rowniez pewnosci nie mam...) no i jedna 'tajemniczosc' No i mamy mlode mamy DD (tic tac, tic tac, niedlugo moze i ja...)
Co chce przez to powiedziec? ze nie jestesmy szarymi typowymi ludzmi, tworzymy ten swiat i nie mozemy tego zaprzeczyc. Kazdy z nas ma jakas misje, kazda wydaje mi sie istotna. Czuje sie bardzo milo mogac uczestniczyc w rozmowach i wymianie pogladow cczy doswiadczen. Bardzo chcialam sie z Wami podzielic ta refleksja

Różnorodność jest dobra Fajnie spojrzeć na coś z różnych perspektyw.
Nie wiem, kto jest tajemniczością ale mnie można przyporządkować do profilu humanistyczno-społecznego, bardzo częściowo filologicznego


Nebula, masz instynkt macierzyński?
Dla mnie to czarna magia - czuć go.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 10:13   #2016
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość

Różnorodność jest dobra Fajnie spojrzeć na coś z różnych perspektyw.
Nie wiem, kto jest tajemniczością ale mnie można przyporządkować do profilu humanistyczno-społecznego, bardzo częściowo filologicznego


Nebula, masz instynkt macierzyński?
Dla mnie to czarna magia - czuć go.
haha dobrze wyczulas Pani tajemniczosc to Ty )

oj tak... tzn na pewno mam tez mysli w rodzaju 'nie, to bez sensu, nie poradze sobie'...ale praktycznie za kazdym razem gdy widze jakiegos maluszka, albo male dziecko, cos mnie sciska w srodku, ze ja tez chce i to bardzo, ze jestem jakas niekompletna... nie wiem jak to opisac. chcialabym juz przebierac, wstawac w nocy, wymieniac sie z mezem na godziny czuwania, albo na 'godzne dla siebie' chcialabym tez zrobic plan co bedziemy z dzieckiem robic - moj TZ pewnie takie rzeczy jak Patri, bo on jest uzdolniony manualnie - pisanki, wyklejanki jakies, kolorowanki, lepienie z modeliny, plasteliny, rysowanie jakis ladnych rzeczy, a ja bym chciala robic zagatki rozne, czytanie, wspolne pieczenie ciasteczek, lepienie czekoladek, czy wspolne sporty... tak mi sie to marzy, ze nawet teraz juz jestem wzruszona

ps. i jeszcze jedno zdjecie pokazujace jak piesio zazwyczaj oglada z nami filmy - teraz jest ciutke wieksza
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg _1211413.jpg (58,8 KB, 79 załadowań)
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-04-20 o 10:15
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 11:20   #2017
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Ja tylko na sekundę i lecę - Nebulka, zdjęcie z oglądania TV przeboskie

Serenka i Patri - udało mi się zgrać z płytki ten skrypt teraz usiłuję wrzucić na chomika, ale już raz mi odrzuciło - cholerstwo prawie 200MB ma. Będę walczyć
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 11:42   #2018
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
udalo mi sie zaladowac czesc zdjec psiaka - jak tylko do nas przyjechala, potem po paru miesiacach, oraz 2 zdjecia w stanie na teraz
Boziu, te oczy!!!!!!! Śliczne zdjęcia, cudny psiak.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 12:20   #2019
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

dziewczyny ;( jezeli chcecie sie ze mna spotkac, to musimy jakos to zorganizowac...okazalo sie ze moja siostra cioteczna ma slub 2giego czerwca i ja tez dostalam zaproszenie. nawet na wesele. nie wiem co teraz zrobic, czuje sie rozdarda.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 12:27   #2020
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć Dziewczyny!
Kurcze, jak siedzę, odświeżam wątek co chwilę to nikt nie piszę, a jak nie mam weny, komputer mi muli i trochę mniej mnie tutaj to piszecie jak szalone!

Patri Zdjęcia Julki są cudne. Dziękuję, że odpisałaś na grupie..

Nabula Cudny piesek, ja też chcę takiego! Jaka to rasa?

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Zakładam, dziewczyny, 2 wątki w klubie:
1) strach przed oceną
2) "intymny" na różne problemy i sprawy, które nas zdenerwują, dołują, a nie chcemy ich omawiać na wątku widocznym dla wszystkich.
Co Wy na to?
Super! Zaglądajcie do grupy, ustawcie sobie subskrybcję. Myślę, że to super miejsce, bezpieczniejsze, na osobiste posty, a tam udziela się na razie głównie Dilayla.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
wczoraj zas u psychologa trafiłam na starszego doswiadczonego człowieka...no powiem wam ze sam był w szoko zdraznił mnie jedynie pytaniem co chciałabym uzyskac przez terapie,
ale jakos dałam rade,stwierdził,ze na grupe to ja sie nie nadaje i nie jest stanie mi okreslic kiedy bede gotowa
spotkania maja byc co tydzien,uprzedził,ze bedziemy grzebac w przeszłosci i zebym starała sie jak najwiecej sobie przypomniec pomimo ze wyparłam te wspomnienia
kazal jeszcze dopytac o wynik tesrtu zebym nie musiała robic go drugi raz...piersze spotkanie trało ok 50 min....
Czyli rezygnujesz z pierwszej psycholog i będziesz chodzić tu, tak? Oba są na NFZ?
Myślę, że to pytanie jest bardzo ważne, odpowiedzenie sobie na nie jest pierwszym krokiem do sukcesu. Wręcz myślę, że gdy terapeuta nie pyta o to na pierwszym spotkaniu, można mieć wątpliwości. (W przypadku problemów takich jak "nasze".) Wiesz w jakim podejściu pracuje ten psycholog? Może psychodynamicznym?
50 min- to długo? Krótko?

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Halimko, fajnie że się pojawiasz, nie było Cię tu często ostatnio. Co u Ciebie?
U mnie lipaaa.
Dopisz mnie do chętnych na spotkanie. Ja lubię robić makijaż sobie i innym, czysto amatorsko, ale na mnie inni nie próbują...
Analizy kolorystycznej też jestem bardzo ciekawa. W maju powinnam dać radę, w czerwcu nie wiem, bo to okres przedsesyjny.

Lasubmersion Mam nadzieję, że u Ciebie lepiej. Dużo z siebie chyba dajesz (te notatki na studiach dla grupy) i na korepetycjach. Ja chodziłam na korki do nauczycieli w swoim czasie, ale nie przygotowywali oni innych rzeczy w tygodniu, poświęcali mi tylko tę wspólną godzinę, myślę że nie ma co wyręczać tych dzieciaków przy robieniu posterów...

Dziewczyny, możecie "mówić" na mnie Halima- przez jedno "a". Drugie dodałam tylko dlatego, że ta nazwa była już zajęta. :P

Edytowane przez Halimaa
Czas edycji: 2012-04-20 o 12:41
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 12:43   #2021
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Jacie, ale macie moc produkcyjną postów.

Patri - podejrzewam, że te przedszkolne kłopoty mają teraz wpływ na moje związki z ludźmi, tak samo jak moje relacje z ojcem (a raczej ich brak) mają wpływ na moje związki z facetami. Ale jestem świadoma, że teraz już nie da się niczego zrobić... można co najwyżej starać isę nie wpadać w pułapki.
A co do choroby - dziś mam wizytę, na której będzie stworzony plan walki z objawami. Potem rzeczona walka. A potem uważanie i okresowe badania na okolicznośc nawrotu - i tak do końca zycia. :/ (Ale badania wykazały u mnie, że odpornośc jest ok, to może nie nawróci za szybko...) Leków jednak cały czas brać nie muszę.

Emilko - nie cierpię czuć się jak bohaterka filmów dla nastolatków. Chce już jednego chłopa i basta. Teraz sytuacja jest tak kurjozalna, że aż nie napiszę ocb (może w klubie napisze, żebyscie same stwierdziły jak bardzo to dziwne), bo się boję, że ktos ze znajomych mnie tu wyczai na wątku.

Tygrys - ja się piszę na spotkanie! Wiesz jaka jestem na żywo, więc wiesz czym ryzykujesz wpuszczając mnie w swe progi. :P Najbardziej się boję, że będzie sytuacja taka jak tu: http://chatolandia.pl/2012/04/10/nie-mam-przyjaciol/ Zdarza mi się to nagminnie, ale podobno zyskuję przy bliższym poznaniu.

Nebulko - Też uważam, że przekrój użytkowniczek na tym wątku jest imponujący. ))

Boję się. Byłam szczęśliwą singielką i było mi dobrze, żadnych zewnętrznych bodźców, które powodowałyby mój psychoczny dyskomfort. A teraz moje dobre samopoczucie leży w rękach kogoś innego i uznaję ten stan za nienormalny. Jak ja za mąż wyjdę?
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 13:34   #2022
masaki
Rozeznanie
 
Avatar masaki
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 698
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebula, a jaka to rasa pieska? śliczny )
masaki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 13:55   #2023
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dobra, dziewczyny wola walki mi wróciła.
30 minut jeszcze mam, więc spadam do powtarzania bo o 15 pierwsze koło.
Buziaki i miłego popołudnia
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 15:47   #2024
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

http://sarkazmer.pl/single.php?1552&...65i7nv5moghvc7
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 15:48   #2025
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Piesio to wyzel wegierski. wyzly sa dosc popularne w polsce ale niemieckie i weimarskie - biale w ciapki i szare. te zlotobrazowe czy jak je nazwac, wlasnie niezbyt. rasa jest niesamowicie przytulasna, przyjacielska, bardzo rodzinna. to juz drugi pies z tej rasy w naszym domu.
jesu dzis bardzo kiepski dzien, mam juz na koncie dwa batony i dwie wysmarkane chusteczki. ech
dobrze ze wam jakos walka idzie - Lasubmersion np!
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 18:08   #2026
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Choć jestem z gatunku ludzi posiadających rybki w akwarium, a psa sobie nie wyobrażam w domu, - to Nebulko Twój pies jest wspaniały

Po porcji wspaniałej chrupiącej sałaty lodowej z serkiem 0% idę na trening - czyli odkurzanie domu
(dzień 5 dobiega końca)
a jutro wizyta u mamy - już uprzedzona co jem. Mam nadzieję, że obejdzie się bez histerii typu "Ta dieta jest straszna, weź ziemniaczka".
ale może niepotrzebnie w nią wątpię? - gdy 3 tyg temu oznajmiłam o planach "jeść mniej i schudnąć", to zamiast jak zazwyczaj protestować, uśmiechnęła się i stwierdziła: "bardzo dobrze! jedz zdrowo, zadbaj o siebie".
mąż zareagował podobnie... Zasługują na medal - do tej pory mnie nie krytykowali, nie wytykali kilogramów, ale przy podjęciu działania dali mi do zrozumienia co myślą.
Dało mi to do myślenia - moja waga to już przegięcie. (od czasów gdy poznałam męża do obecnych - utyłam ok 22 kg - połowa przy okazji ciąży).

czy można subskrybowac wątek w klubie nie na maila, tylko tak jak inne?
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 18:22   #2027
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

BOZE! co za dzien! dawno nie mialam tak rozmemlanego poczucia nicosci. nawet nie wiem czy mi zle czy co... oczywiscie na skupieniu sie w pracy moglam zapomniec....

zatem:
a na dzis, to co wczoraj tj:
procentowe okreslenie tych punkcikow na dyfrakcji - zrobilam druga czesc, ale nie powiem by do konca....
zaczac opisywac dyfrakcje w pracy doktorskiej - no zaczelam, a jakze. i zatrzymalam sie na JEDNEJ stronie czcionka 11.
silownia - tu sukces - 65min.
*zrobic plan zakupow na weekend uwzgledniajac brak funduszy.
depilacja - w takcie.
*manicure
*moze jak starczy czasu pedicure

Dodatkowo poki co maseczka.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 18:53   #2028
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

helołł dziewczęta

w końcu wylazło słońce, więc mam energię do działania , nawet moje koty jakby bardziej się zaktywizowały do życia. W ogóle to tak sobie myślę, że jestem typowo słonecznolubna, nawet jak dzieje się źle, nie radze sobie itd, ze słońcem mi łatwiej pójść do przodu , może jak sa meteopaci to ja jestem "słońcopatką"
Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny, wczoraj naszla mnie ciekawa refleksja jak zasypialam, czyt. nie moglam spac.

Na watek skladaja sie grupki dziewczyn o niebanalnych pforilach - 3 lingwistki, 3(albo nawet i okolo 5ciu, nie mam pewnosci) osoby pracujace/studiujace na kierunkach politechnicznych, dwie architekt(Isza gdzie jestes?), kilka osob o kierunkach typy administracja, czy marketing izarzadzanie (rowniez pewnosci nie mam...) no i jedna 'tajemniczosc' No i mamy mlode mamy DD (tic tac, tic tac, niedlugo moze i ja...)
Co chce przez to powiedziec? ze nie jestesmy szarymi typowymi ludzmi, tworzymy ten swiat i nie mozemy tego zaprzeczyc. Kazdy z nas ma jakas misje, kazda wydaje mi sie istotna. Czuje sie bardzo milo mogac uczestniczyc w rozmowach i wymianie pogladow cczy doswiadczen. Bardzo chcialam sie z Wami podzielic ta refleksja
bardzo mądrze powiedziane tj napisane takie spojrzenie z innej perspektywy jak dla mnie bardzo orzeźwiające , tak w ogóle przecudny piesek

ja o to dziś pokonałam swoje małe własne , długo hodowane (a jak przeciez trzeba coś hodować ) lęki i lenistwa:
- przyłożyłam się w pracy
- poszłam zapytać co i jak z zakupem biletu miesięcznego
- ogarnęłam chałupę w dość szybkim tempie (bez zastanawiania się)
- zrobiłam sobie w końcu zielona herbatkę
- i w końcu poszłam zapisać się na siłownię!! (to dzięki motywacji od Nebulki i jej chodzenia)

a przede mną:
- zrobić rozliczenie zamówienia
- przeczytać 2 rozdziały na neuromarketing
- poszukać odpowiedzi na zagadnienia do kolosa

może się uda i motywacja mnie nie opuści, w ogóle coraz trudniej za Wami nadążyć, ale to dobrze wątek się rozwija
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 19:07   #2029
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[QUOTE=Aper;33665859]Witam!
u mnie słoneczny, piękny dzień się zapowiada, więc bez wymówek - trzeba będzie z młodym ruszyć tyłek na pole.
Dzień piąty diety .rozpoczęty.
a teraz 15 min na pracę.

Zakładam, dziewczyny, 2 wątki w klubie:
1) strach przed oceną
2) "intymny" na różne problemy i sprawy, które nas zdenerwują, dołują, a nie chcemy ich omawiać na wątku widocznym dla wszystkich.
Co Wy na to?[/QUO
TE]
klask i:


pomysł bardzo dobry ja juz załozyłąm watek na inny dosc waznyu temat...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny, wczoraj naszla mnie ciekawa refleksja jak zasypialam, czyt. nie moglam spac.

Na watek skladaja sie grupki dziewczyn o niebanalnych pforilach - 3 lingwistki, 3(albo nawet i okolo 5ciu, nie mam pewnosci) osoby pracujace/studiujace na kierunkach politechnicznych, dwie architekt(Isza gdzie jestes?), kilka osob o kierunkach typy administracja, czy marketing izarzadzanie (rowniez pewnosci nie mam...) no i jedna 'tajemniczosc' No i mamy mlode mamy DD (tic tac, tic tac, niedlugo moze i ja...)
Co chce przez to powiedziec? ze nie jestesmy szarymi typowymi ludzmi, tworzymy ten swiat i nie mozemy tego zaprzeczyc. Kazdy z nas ma jakas misje, kazda wydaje mi sie istotna. Czuje sie bardzo milo mogac uczestniczyc w rozmowach i wymianie pogladow cczy doswiadczen. Bardzo chcialam sie z Wami podzielic ta refleksja

a na dzis, to co wczoraj tj:
*procentowe okreslenie tych punkcikow na dyfrakcji - zrobilam czesc. Dzis zrobie do konca
*zaczac opisywac dyfrakcje w pracy doktorskiej.
*silownia
*zrobic plan zakupow na weekend uwzgledniajac brak funduszy.
*depilacja
*manicure
*moze jak starczy czasu pedicure

udalo mi sie zaladowac czesc zdjec psiaka - jak tylko do nas przyjechala, potem po paru miesiacach, oraz 2 zdjecia w stanie na teraz

he he super spostzrezenie i sumie taka dosc scisła z nas gromadka
pies mnie zaczaroał ...cudo
Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Choć jestem z gatunku ludzi posiadających rybki w akwarium, a psa sobie nie wyobrażam w domu, - to Nebulko Twój pies jest wspaniały

Po porcji wspaniałej chrupiącej sałaty lodowej z serkiem 0% idę na trening - czyli odkurzanie domu
(dzień 5 dobiega końca)
a jutro wizyta u mamy - już uprzedzona co jem. Mam nadzieję, że obejdzie się bez histerii typu "Ta dieta jest straszna, weź ziemniaczka".
ale może niepotrzebnie w nią wątpię? - gdy 3 tyg temu oznajmiłam o planach "jeść mniej i schudnąć", to zamiast jak zazwyczaj protestować, uśmiechnęła się i stwierdziła: "bardzo dobrze! jedz zdrowo, zadbaj o siebie".
mąż zareagował podobnie... Zasługują na medal - do tej pory mnie nie krytykowali, nie wytykali kilogramów, ale przy podjęciu działania dali mi do zrozumienia co myślą.
Dało mi to do myślenia - moja waga to już przegięcie. (od czasów gdy poznałam męża do obecnych - utyłam ok 22 kg - połowa przy okazji ciąży).

czy można subskrybowac wątek w klubie nie na maila, tylko tak jak inne?
super trening....z odkurzaczem

w klubie da sie zasubkrybowac ja jak wchodze w ustawienia to mi pokazuje subskrybcje watków oraz klubu...musisz tam pogrzebac...da sie takze cytowac oraz wstawiac zdjecia niestety jestem tak tępa ze nie wiem jak....dziewczyny mi tłumaczyły ale nadal nie dociera...
my z watku dzieci 2010 przeniosłysmy sie do klubu i piszemy tylko juz tam...na forum publicznym nie..
dzis dotarłam do stajni i ....najlepszym sie zdarza...spadłam...nie zdazyłam dojechac na ujezdzalnie
moja wina w sumie bo kon to nerwus,chcialam ustawic aparat,kumpela mi go dała i kon dostał szału ..zaczoł sie krecic w kółko i dosłownie siła odśrodkowa wywaliła mnie z siodła....aparat na szczescie cały....
ja mam dosc mocno zbite biodro..boli cholera
zdjecia bede miec moze wieczorem ale adrenalina tak mi sie podniosła ze chyba padne zanim mi je przesle
jesli mi sie uda to zajrze jeszcze dzis do klubu ...patri czytałam twoj wpis dzisiejszy ale musze na spokojnie móc odpisac a tymczasem moje dziecko dorwało moje szpilki i probuje nich maszerowac co jest dosc niebezpieczne....przy okazji lata bez pieluchy i sika po całej chałupie:brzydal :
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 20:43   #2030
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Jacie, ale macie moc produkcyjną postów.



Emilko - nie cierpię czuć się jak bohaterka filmów dla nastolatków. Chce już jednego chłopa i basta. Teraz sytuacja jest tak kurjozalna, że aż nie napiszę ocb (może w klubie napisze, żebyscie same stwierdziły jak bardzo to dziwne), bo się boję, że ktos ze znajomych mnie tu wyczai na wątku.

Tygrys - ja się piszę na spotkanie! Wiesz jaka jestem na żywo, więc wiesz czym ryzykujesz wpuszczając mnie w swe progi. :P Najbardziej się boję, że będzie sytuacja taka jak tu: http://chatolandia.pl/2012/04/10/nie-mam-przyjaciol/ Zdarza mi się to nagminnie, ale podobno zyskuję przy bliższym poznaniu.

Nebulko - Też uważam, że przekrój użytkowniczek na tym wątku jest imponujący. ))

Boję się. Byłam szczęśliwą singielką i było mi dobrze, żadnych zewnętrznych bodźców, które powodowałyby mój psychoczny dyskomfort. A teraz moje dobre samopoczucie leży w rękach kogoś innego i uznaję ten stan za nienormalny. Jak ja za mąż wyjdę?
Fairy, jak Cię czytam, to przypomina mi się bliska mi osoba (aktualnie niestety za granicą) - dzięki Twojemu sposobowi pisania, dystansowi i autoironii mam przebłyski, jakbym z nią rozmawiała

Sytuacja interesująca. Zależy od Twoich uczuć Bo może Cię spotkać przecież coś dobrego

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Choć jestem z gatunku ludzi posiadających rybki w akwarium, a psa sobie nie wyobrażam w domu, - to Nebulko Twój pies jest wspaniały

Po porcji wspaniałej chrupiącej sałaty lodowej z serkiem 0% idę na trening - czyli odkurzanie domu
(dzień 5 dobiega końca)
a jutro wizyta u mamy - już uprzedzona co jem. Mam nadzieję, że obejdzie się bez histerii typu "Ta dieta jest straszna, weź ziemniaczka".
ale może niepotrzebnie w nią wątpię? - gdy 3 tyg temu oznajmiłam o planach "jeść mniej i schudnąć", to zamiast jak zazwyczaj protestować, uśmiechnęła się i stwierdziła: "bardzo dobrze! jedz zdrowo, zadbaj o siebie".
mąż zareagował podobnie... Zasługują na medal - do tej pory mnie nie krytykowali, nie wytykali kilogramów, ale przy podjęciu działania dali mi do zrozumienia co myślą.
Dało mi to do myślenia - moja waga to już przegięcie. (od czasów gdy poznałam męża do obecnych - utyłam ok 22 kg - połowa przy okazji ciąży).

czy można subskrybowac wątek w klubie nie na maila, tylko tak jak inne?
Aper, gratuluję walki
A propos pysznych sałatek, jadłam wczoraj przepyszną z grillowanymi warzywami (cukinia, papryka) z cebulką, pomidorem i sałatą lodową, z dressingiem delikatnie czosnkowym

A dziś zrobiłam TŻ omlet z łososiem wędzonym i kurczakiem, na rukoli z pomidorkami koktajlowymi (sama nie jem jajek).
Za chwilę idę piec muffinki dietetyczne.

A później mój trening - hula i 8 minut ABS.
Mam zakwasy i ledwo się przekręcałam w nocy na bok Ale brzuch się zmniejsza
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 21:29   #2031
nerwowa88
Przyczajenie
 
Avatar nerwowa88
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 8
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witam wszystkie wizażanki. Przez przypadek trafiłam na ten wątek i po przeczytaniu wstępu i kilku wypowiedzi doszłam do wniosku że problem prokrastynacji również mnie dotyczy. Wszysko jest dla mnie ponad siły zaczynając od mycia zębów, poprzez jedzenie, sprzatanie, czy naukę. Dwukrotnie zawaliłam studia, teraz podjęłam je na nowo i zawsze wydawało mi się że to z innego powodu ale chyba prokrastynacja miała w tym swój udział. Tylko dziwi mnie to, że od kilku miesięcy chodzę do psychoterapeuty, a nigdy o tym nic nie mówił. Dlatego właśnie nie wiem czy ten problem mnie też dotyczy, czy są w tym tylko pewne podobieństwa. Poradźcie proszę
__________________
"Nie daj się zarazić, nie podawaj czyjegoś zdania za własne, myśl lepiej sam." Georg Christoph Lichtenberg
nerwowa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 21:53   #2032
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć nerwowa
Każdy czasem coś odkłada. Pytanie czy to jest Twój główny problem. Nie masz siły po prostu? Obawiasz się czegoś? Co mówi psycholog? Jesteś zadowolona z terapii?
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 22:16   #2033
nerwowa88
Przyczajenie
 
Avatar nerwowa88
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 8
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć. Jeżeli chodzi o odkładanie czegokolwiek to jest to duży problem. Potrafię nie jeść, bo nie moge się zmusić żeby zejść do kuchni i zrobić coś tylko dla siebie (gdy jest mój chłopak to wygląda to inaczej bo posiłki robię bardziej pod niego a ja jem przy okazji), wszystkie czynności codzienne to walka. po powrocie na studia myślałam że tym razem będzie inaczej, ale znowu nie mogę się zabrać za projekty. Odkładam to na później, a czas zabijam telewizja, internetem, książkami. Chce się wyprowadzić do innego mieszkania, ale nie potrafię się zmobilizować, żeby zadzwonić w sprawie ogłoszeń, które przeglądam codziennie
Obawiam się wszystkiego. Gdy dzowni telefon to na pewno ktoś ze złymi wiadomościami. Gdy Tż się długo nie odzywa to na pewno coś mu się stało, boję się ludzi mijanych na chodniku. Ogólnie wiele rzeczy mnie przeraża.
Na terapię chodzę od maja. W sumie to nie wiem jaki mam do niej stosunek. W wielu rzeczach mi pomogła: opanowałam agresję i nadmierny gniew, nauczyłam się rozmawiać o swoich problemach a nie tylko bez sensu się kłócić. Ale czasem mam wrażenie jakby nie widać było żadnej poprawy. Głownie chodzi o moje lęki, dalej są takie jak były tylko może mam ich większa świadomość i w jakimś stopniu staram się je przezwyciężać. Psycholog nigdy nie nazywa jakoś naukowo moich problemów, mówi z nie można mnie jednoznacznie do czegoś zakwalifikować, że nie jestem chora. Byłam też u psychiatry i też nie stwierdził żadnej choroby. Brałam przez około 2 miesiące Zotral, ale już go nie zażywam.
To tak w skrócie
__________________
"Nie daj się zarazić, nie podawaj czyjegoś zdania za własne, myśl lepiej sam." Georg Christoph Lichtenberg
nerwowa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 22:51   #2034
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=5f1447851d3ba77d64f785e d4a041c7f75da4f2c_6000db0 2776ef;33658031]Zjadłam żelki, miałam się wziąć do pracy aż tu nagle... koleżanka zamieściła na FB link do pewnej strony. Oczywiście klikam a tam trailer ze ślubu jej siostry. Jestem meeegaaaa oczarowana tym. I zamiast się uczyć oglądam ślubne filmiki.




Dla zainteresowanych:
http://vimeo.com /40475212 należy usunąć spacje[/QUOTE]

Piękne! Chociaż ja osobiście nigdy nie chciałabym mieć filmu ze ślubu i wesela...jezu, przecież tego nikt nie ogląda! Poza tym zwykle są tak beznadziejnie kręcone...fajnie jakby ktoś to przerobił na jakąś skróconą wersję, coś jak w tym trailerze tylko poszerzone do powiedzmy 20-30 minut. Ciekawe...czy tak się w ogóle praktykuje?

Boże, o czym ja myślę...przecie ja nawet ślubu nie mam w planach


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Ekstra.
Marzy mi się opanować sztukę jeżdżenia konno, ale jestem z tych co się boją... z tych co mają respekt przed końmi.
Nie wyobrażam sobie, że takie duże zwierze może czuć respekt do tego małego człowieczka.
Jak widać WSZYSTKO SIĘ CHOWA W UMYŚLE.
Ja też mam takie odczucia co do konia...poza tym boję się z niego spaść i boję się oberwać kopytem Zresztą - już mnie nawet raz znerwicowany źrebak pokopał

Nebula - piękny pies! A poza przed tv mnie rozbroiła

Cytat:
Napisane przez nerwowa88 Pokaż wiadomość
Cześć. Jeżeli chodzi o odkładanie czegokolwiek to jest to duży problem. Potrafię nie jeść, bo nie moge się zmusić żeby zejść do kuchni i zrobić coś tylko dla siebie (gdy jest mój chłopak to wygląda to inaczej bo posiłki robię bardziej pod niego a ja jem przy okazji), wszystkie czynności codzienne to walka. po powrocie na studia myślałam że tym razem będzie inaczej, ale znowu nie mogę się zabrać za projekty. Odkładam to na później, a czas zabijam telewizja, internetem, książkami. Chce się wyprowadzić do innego mieszkania, ale nie potrafię się zmobilizować, żeby zadzwonić w sprawie ogłoszeń, które przeglądam codziennie
Obawiam się wszystkiego. Gdy dzowni telefon to na pewno ktoś ze złymi wiadomościami. Gdy Tż się długo nie odzywa to na pewno coś mu się stało, boję się ludzi mijanych na chodniku. Ogólnie wiele rzeczy mnie przeraża.
Na terapię chodzę od maja. W sumie to nie wiem jaki mam do niej stosunek. W wielu rzeczach mi pomogła: opanowałam agresję i nadmierny gniew, nauczyłam się rozmawiać o swoich problemach a nie tylko bez sensu się kłócić. Ale czasem mam wrażenie jakby nie widać było żadnej poprawy. Głownie chodzi o moje lęki, dalej są takie jak były tylko może mam ich większa świadomość i w jakimś stopniu staram się je przezwyciężać. Psycholog nigdy nie nazywa jakoś naukowo moich problemów, mówi z nie można mnie jednoznacznie do czegoś zakwalifikować, że nie jestem chora. Byłam też u psychiatry i też nie stwierdził żadnej choroby. Brałam przez około 2 miesiące Zotral, ale już go nie zażywam.
To tak w skrócie
Hej
Hmm...dziwne, że nic u ciebie nie zdiagnozowali, bo to wygląda co najmniej na nerwicę lękową (chociaż i ja widzę duże podobieństwo Twojego zachowania do mojego...no ale ja nie byłam tego nigdzie zdiagnozować). Od dawna się zachowujesz właśnie w taki sposób?
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 23:10   #2035
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć Nerwowa W zasadzie to nie wiem, czy prokrastynacja to coś co psycholog może jednoznacznie stwierdzić i leczyć i co może występować u kogoś kto miał szczęsliwe i normalne dzieciństwo i żadnych poważniejszych traum, depresji itd W każdym razie, skoro nic Ci się nie chce robić i często mówisz sobie, że przełożysz jakieś działanie na później to pewnie pro w jakimś stopniu Cię dotyczy. Mam nadzieję, że udział w wątku Ci pomoże

Padam na ryjka, miałam dziś dość pracowity dzień, głównie dlatego, że w piątki mam 5 godzin lekcji w szkole, więc chcąc nie chcąc trza robić. Poza tym po raz pierwszy robiłam dziś obroty na balecie i ekstremalnie to lubię

Nebulko, trzymaj się Przecież idziesz jak burza ostatnio, więc jak jeden dzień masz gorszy, to po prostu sobie trochę odpuść i zrób coś dla siebie. Nie ma sensu też katować się myślą, że zjadłaś batonika czy coś, i tak jesteś szczupła i ładna i nawet jeśli trochę przytyjesz to na luzaku zrzucisz to zaraz na siłowni. Wydaje mi się, że czasem za dużo od siebie wymagasz, jesteś w obcym kraju gdzie w dodatku ciągle leje, brak Ci bliskiego kontaktu z najbliższymi osobami, ciężko pracujesz i się starasz, więc to chyba normalne że potrzebujesz czasem zwolnić, pocieszyć się czymś słodkim albo nic nierobieniem, może nawet się nad sobą porozczulać... - nie da się wszystkiego robić na 100%, harować cały dzień, a w "nagrodę" zjeść wieczorem marchewkę i wykończyć się na siłowni. Postuluję żebyś jutro zrobiła sobie Dzień Dobroci Dla Nebulki, o!
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 23:24   #2036
nerwowa88
Przyczajenie
 
Avatar nerwowa88
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 8
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witam wydaje mi się, że lęk dotyczący ludzi pojawił się jakieś 5-6 lat temu. I wiążę go z pobiciem mojego chłopaka, nie było to nic poważnego, ale uraz mam. A reszta to tak chyba pojawiała się stopniowo, w zależności od momentów w moim życiu. Za rok wychodzę za mąż, więc automatycznie pojawiły się lęki przed wyborem sali, orkiestry. Czy cała rodzina się zjawi itd Tylko że to nie są zwykłe obawy związane z takim wydarzeniem tylko czasem aż takie przerażenie.

---------- Dopisano o 23:24 ---------- Poprzedni post napisano o 23:15 ----------

Tigrinha, ja o tym wszystkim rozmawiam z psychologiem i nigdy nie mówił on nic na temat prokrasynacji, zapytam się przy następnej wizycie. A co do dzieciństwa to było ono normalne i szczęśliwe, poza jednym "incydentem". Moja mama miała depresję i ja bardzo przeżylam to co wtedy się z nią działo i jak ona się zachowywała i dopiero na terapii dowiedziałam się, że wiele moich problemów to efekt tamtego, zapomnianego przeze mnie, wydarzenia. Bo jakoś nigdy by mi nawet do głowy nie przyszło, że coś co wydarzyło się ponad 10 lat temu ma takie skutki. I do psychologa poszłam z zupełnie innym problemem, a depresja mamy wyszła dopiero po jakimś czasie.
__________________
"Nie daj się zarazić, nie podawaj czyjegoś zdania za własne, myśl lepiej sam." Georg Christoph Lichtenberg
nerwowa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-20, 23:48   #2037
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny, wczoraj naszla mnie ciekawa refleksja jak zasypialam, czyt. nie moglam spac.

Na watek skladaja sie grupki dziewczyn o niebanalnych pforilach - 3 lingwistki, 3(albo nawet i okolo 5ciu, nie mam pewnosci) osoby pracujace/studiujace na kierunkach politechnicznych, dwie architekt(Isza gdzie jestes?), kilka osob o kierunkach typy administracja, czy marketing izarzadzanie (rowniez pewnosci nie mam...) no i jedna 'tajemniczosc' No i mamy mlode mamy DD (tic tac, tic tac, niedlugo moze i ja...)
Co chce przez to powiedziec? ze nie jestesmy szarymi typowymi ludzmi, tworzymy ten swiat i nie mozemy tego zaprzeczyc. Kazdy z nas ma jakas misje, kazda wydaje mi sie istotna. Czuje sie bardzo milo mogac uczestniczyc w rozmowach i wymianie pogladow cczy doswiadczen. Bardzo chcialam sie z Wami podzielic ta refleksja

a na dzis, to co wczoraj tj:
*procentowe okreslenie tych punkcikow na dyfrakcji - zrobilam czesc. Dzis zrobie do konca
*zaczac opisywac dyfrakcje w pracy doktorskiej.
*silownia
*zrobic plan zakupow na weekend uwzgledniajac brak funduszy.
*depilacja
*manicure
*moze jak starczy czasu pedicure

udalo mi sie zaladowac czesc zdjec psiaka - jak tylko do nas przyjechala, potem po paru miesiacach, oraz 2 zdjecia w stanie na teraz

Co do tego co napisalas dokladnie mam takie samo wrazenie, byloby mi ciezko rozstac sie z tym wątkiem i kazda z was jest jedyna w swoim rodzaju, nawet z tymi problemami z ktorymi musimy sie na codzien borykac jestem nawet pewna, ze internet w polowie tego nie oddaje:P


a co do psiula jest przesliczny

---------- Dopisano o 23:48 ---------- Poprzedni post napisano o 23:43 ----------

po dzisiejszym dniu przygotywania do imprezy czuje sie o niebo lepiej, bo nie było tak strasznie i powinnam jutro też dać radę, chociaż to będzie dłuuugi dzień :p

a moja dieta leży i kwiczy dałam sie namówić na pyszne frytki z sosem majonezowo-musztardowym


co do tego slubu to niesamowite z jakimi detalami i rozmachem są organizowane, mimo ze to tylko jeden dzien, a tu wszystko na tip top :P zawsze mnie zastanawia, ze jest taki spokoj w ostatnich godzinach przygotowan ze dalo sie nakrecic taki trailer, u mnie to by byla niezla nerwowka :P takie zycie niemal jak z bajki na tę chwile dla mnie
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-04-20 o 23:54
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-21, 07:07   #2038
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez nerwowa88 Pokaż wiadomość
Cześć. Jeżeli chodzi o odkładanie czegokolwiek to jest to duży problem. Potrafię nie jeść, bo nie moge się zmusić żeby zejść do kuchni i zrobić coś tylko dla siebie (gdy jest mój chłopak to wygląda to inaczej bo posiłki robię bardziej pod niego a ja jem przy okazji), wszystkie czynności codzienne to walka. po powrocie na studia myślałam że tym razem będzie inaczej, ale znowu nie mogę się zabrać za projekty. Odkładam to na później, a czas zabijam telewizja, internetem, książkami. Chce się wyprowadzić do innego mieszkania, ale nie potrafię się zmobilizować, żeby zadzwonić w sprawie ogłoszeń, które przeglądam codziennie
Obawiam się wszystkiego. Gdy dzowni telefon to na pewno ktoś ze złymi wiadomościami. Gdy Tż się długo nie odzywa to na pewno coś mu się stało, boję się ludzi mijanych na chodniku. Ogólnie wiele rzeczy mnie przeraża.
Na terapię chodzę od maja. W sumie to nie wiem jaki mam do niej stosunek. W wielu rzeczach mi pomogła: opanowałam agresję i nadmierny gniew, nauczyłam się rozmawiać o swoich problemach a nie tylko bez sensu się kłócić. Ale czasem mam wrażenie jakby nie widać było żadnej poprawy. Głownie chodzi o moje lęki, dalej są takie jak były tylko może mam ich większa świadomość i w jakimś stopniu staram się je przezwyciężać. Psycholog nigdy nie nazywa jakoś naukowo moich problemów, mówi z nie można mnie jednoznacznie do czegoś zakwalifikować, że nie jestem chora. Byłam też u psychiatry i też nie stwierdził żadnej choroby. Brałam przez około 2 miesiące Zotral, ale już go nie zażywam.
To tak w skrócie
witaj co do jedzenia mam dosłownie tak samo...teraz kiedy biore leki to juz naprawde jem mało...(moze z tad brask chęci do robienia czegokolwioek,brak energii)
mnie równiez wiele,rzeczy przeraza ...agresja własnie spowodowana zachowaniami ludzi,jak mnie jakis czas temu jakis lumpek ok 21 zaczepił pod tesco,tak juz do sklepu wieczorem nie wyjde
ciesz sie ze opanowałąs agresje...mi nie wychodzi...wczoraj sie tak nakreciłam,że nie mogłam wogóle wyluzowac,czułam sie jak wulkan z którego wyleje sie zaraz lawa
czy lek Ci pomógł?
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-21, 07:13   #2039
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

za☠☠☠iaszcze często tak mam włąsnie jak powyciagam jakies rzeczy z zamierzchłych czasów

młody poszedł spac dopiero po 20...a wwstał o 6:30
za 2 godzinki bede juz siedziec u fryzjera,mam nadzieje,ze uda nam sie uzyskac mój ulubiony kolor który chce mies na głowie
dokładnie chce cos takiego,łacznie z sama fryzurą
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 59006.jpg (67,4 KB, 13 załadowań)
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-21, 08:39   #2040
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dilayla, bardzo ładna fryzurka

------------------------------------

Wczoraj pierwszy raz od dawno poczułam zapał, chęć, ochotę, żeby zająć się wielką, długofalową, rozłożoną w czasie żabą, warunkującą moją dalszą pracę...
Zapał nie wynikający z uświadomienia celu, z rozpisania planu, racjonalnego podejścia skutkującego odczuciem, że dam radę, tylko coś "samo w sobie", czy "samo z siebie", czego brakowało mi na pewno od dwóch lat...

Stan, w którym chcę się tym zająć, już, teraz, natychmiast, dajcie mi tylko narzędzia, będę to robić...

OCZYWIŚCIE doświadczam też lęku, że to za chwilę minie, a ja nic nie zrobię.

---------- Dopisano o 08:39 ---------- Poprzedni post napisano o 08:37 ----------

Dziś mam sobotę pracującą, od 16-20
Ale zaraz idę na zakupy, żeby wyczarować super śniadanie.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:29.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.