Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X - Strona 62 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-17, 10:09   #1831
bebe1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
Wiadomości: 865
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Musiałam dziś nadrobić aż 20 stron! Ale dałam radę i jestem już z Wami na bieżąco

Cytat:
Napisane przez Gleniusia Pokaż wiadomość
Bebe aż mi się łezka zakręciła jak czytałam Twoją historię... niesamowicie silna z Ciebie kobieta, a raptem 2 lata starsza ode mnie masz wspaniałych Teściów i kochanego Męża, super, że udało Wam się przetrwać te trudniejsze chwile i jesteście szczęśliwi
Cytat:
Napisane przez mlodaj Pokaż wiadomość
Bebe faktycznie dużo przeszłaś, ale najważniejsze że miałaś wsparcie cudownych ludzi. Niezwykle silna z Ciebie kobieta.

A co do cukru to faktycznie spory masz na czczo, ale póki co stosuj dietę moze się unormuje. Notuj co jesz i jaki masz cukier i eliminuj składniki które o mogą podwyższać
Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Bebe sporo przeszłaś, i też uważam, że silna z Ciebie kobieta! Najważniejsze, że masz ludzi, na których możesz liczyć.

A z cukrem cóż, teraz dietka, ale to tylko do porodu i potem wszystko wróci do normy
Cytat:
Napisane przez IkaTg Pokaż wiadomość
Bebe bardzo poruszyła mnie Twoja historia. Dobrze, że miałaś wtedy oparcie w mężu i teściowej. Tak jak dziewczyny pisały silna z Ciebie kobieta. Nie każdy by sobie tak dobrze poradził w takiej sytuacji.
Pilnuj dietki może jeszcze się cukier ustabilizuje.
Cytat:
Napisane przez agusiaaaa1234 Pokaż wiadomość
twoja historia jest tak poruszająca, że aż nie wiem c powiedzieć... Masz ogromne szczęście że otaczają cię tacy ludzie.
Cytat:
Napisane przez linzey Pokaż wiadomość
BebeGratuluje siły i zamozaparcia oraz osób które stanęły na Twojej drodze w chwili próby
Dziękuję Wam kochane za wypowiedzi, one tez dają siłę do działania . Myślę, że aż tak silna nie jestem, każda z Was jakby znalazła się w podobnej sytuacji postąpiła by tak samo. Po prostu człowiek walczy o przetrwanie, taka samoobrona . Jednak z jednym się zgodzę - ważni sa ludzie, którzy są z Wami w trudnych chwilach. Są w życiu momenty, że aż żyć się odechciewa ale trzeba postawić sobie jakieś cele do osiągnięcia i do nich dążyć. Moim najważniejszym zadaniem jest teraz ustabilizować ten cukier, żeby ciąża prawidłowo przebiegała i urodzić zdrową córkę - a reszta się ułoży . Po porodzie damy radę, zresztą tyle kobiet urodziło i potrafiło zająć się swoim dzieckiem, więc my nie będziemy gorsze, co nie?
bebe1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:10   #1832
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 931
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Cześć Mamusie, zaginiona - odnaleziona
Ostatni czas nie był dla mnie lekki i nie miałam nawet ochoty gadać o tym co się działo. Kilka razy wspominałam, że mam chorego psa i niestety musiałam podjąć najtrudniejszą decyzję i się z nim pożegnać. Następnego dnia, tak się felernie zdarzyło, Mój Mąż wyjeżdżał ze swoją córką na tygodniowe wczasy. Do tego będąc u lekarza dostałam zakaz poruszania się i nakaz leżenia bo Maluch leżał bardzo nisko, prawie w kanale rodnym. Dziś mam kontrolną wizytę i zobaczymy co powie. Mnie osobiście wydaje się, że brzuchol jest wyżej. Mąż już wrócił a za pieskiem tęsknię niesamowicie.
Gratuluję udanych wizyt i rozpoczętych tygodni.
oj bidulko, to miałaś naprawdę nieciekawe przeżycia Przykro mi z powodu pieska I mam nadzieję, że maluch jednak postanowił podpłynąć nieco wyżej, za wizytę
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:12   #1833
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 098
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
Ja mam już tą kreskę przez cały brzuch. Od pochwy aż po piersi Tyle, że nie jest bardzo ciemna. Taka beżowa.



Gratulacje
U mnie dopiero teraz zaczęła się robić


Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Cześć Mamusie, zaginiona - odnaleziona
Ostatni czas nie był dla mnie lekki i nie miałam nawet ochoty gadać o tym co się działo. Kilka razy wspominałam, że mam chorego psa i niestety musiałam podjąć najtrudniejszą decyzję i się z nim pożegnać. Następnego dnia, tak się felernie zdarzyło, Mój Mąż wyjeżdżał ze swoją córką na tygodniowe wczasy. Do tego będąc u lekarza dostałam zakaz poruszania się i nakaz leżenia bo Maluch leżał bardzo nisko, prawie w kanale rodnym. Dziś mam kontrolną wizytę i zobaczymy co powie. Mnie osobiście wydaje się, że brzuchol jest wyżej. Mąż już wrócił a za pieskiem tęsknię niesamowicie.
Gratuluję udanych wizyt i rozpoczętych tygodni.
Kochana Ty to się teraz nie przemęczaj i dużo odpoczywaj!
Przykra sprawa z pieskiem... Współczuję
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:14   #1834
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
Dzisiaj zaczynam 29 tydzień
Gratulacje

Cytat:
Napisane przez wanilllka82 Pokaż wiadomość
[B]
Irmusia81 [COLOR=Blue][SIZE=4]31 tc


Cytat:
Napisane przez bebe1987 Pokaż wiadomość
Ja też mieszkałam z moim przyszłym mężem przez 4 lata z jego rodzicami i powiem szczerze, że dobrze się nam mieszkało - na wszystko mieliśmy pieniądze (oboje pracujemy), odkładaliśmy na usamodzielnienie się. Na początku w planach mieliśmy budowę domu - nawet załatwiliśmy wszystkie formalności - ale zmieniliśmy plany i postanowiliśmy kupić nowe mieszkanie, było to dla nas najwygodniejsze rozwiązanie. Zatem wzięliśmy kredyt, kupiliśmy własne mieszkanko i wyprowadziliśmy się. W czerwcu będzie rok jak mieszkamy osobno i jest super. Potem ślub, dzidźka i życie toczy się dalej.
Moja historia brzmi bardzo ładnie i bajkowo ale nie zawsze tak było... Miałam ciężkie życie z moimi rodzicami, w domu ciągłe kłótnie, brakowało pieniędzy... Gdy miałam 20 lat i przyszłam do domu o godz. 22 zamiast o 21 (kiedy wyszłam z domu o 20 i mówiłam, ze będę za 2 h) miałam drzwi zamknięte na łańcuch i miałam sobie radzić sama. Byłam tego wieczoru z moim Radkiem, dzwoniliśmy do drzwi przez 2 h żeby rodzice mnie wpuścili... Byli nieugięci . To było 16 grudnia 2007 roku, czyli tuż przed świętami. Radek podjął decyzję, że przenocuję u niego a jutro zobaczymy co dalej. Szliśmy w mrozie 5 km do domu jego rodziców... Było mi zimno i strasznie wstyd. Jego mama otworzyła nam drzwi i o nic nie pytając powiedziała do mnie: idź się umyj i połóż się spać, jutro pogadamy. Następnego dnia Radek pojechał do pracy, to była sobota (ja byłam na stażu od pn. do pt.), moja przyszła teściowa zrobiła kawę i opowiedziałam jej co sie wydarzyło. Postanowiła, że jak do świąt sytuacja się nie wyjaśni to w 2 święto pojedziemy po moje rzeczy. Niestety rodzicom nie zależało na zgodzie . Byłam załamana, zamieszkałam w domu Radka rodziców. Postanowiłam sobie jedno - dać sobie radę, skończyć studia (byłam na 2 roku), po stażu znaleźć pracę i wspomóc moich przyszłych teściów w miarę możliwości. Nie powiem, że było łatwo ale dałam radę! Zrobiłam inżynierkę, potem magisterkę (zresztą za studia od początku płaciłam sama, nawet jak mieszkałam z moimi rodzicami), miałam i mam nadal dobrą pracę, pomagałam moim teściom jak tylko mogłam (sprzątałam, gotowałam itp.). Kiedyś moja teściowa powiedziała, że nie sztuką jest kogoś odepchnąć, sztuką jest wyciągnąć do kogoś rękę - piękne słowa. 2 lata później kontakty z rodzicami się poprawiły, w kolejnym roku Radek poprosił mnie o rękę - dostał zgodę mojego ojca. Tata mój od roku nie żyje, mama urwała z nami kontakt po tym jak znalazła sobie faceta... Bardzo przykro się stało . Jednak nie poddajemy się, kochamy się z mężem i wiemy, że musimy liczyć na siebie by dalej żyć. Od wielu lat moja teściowa jest moją przyjaciółką i mamą zarazem. To tyle o radzeniu sobie w życiu.

Byłam wczoraj w Bydgoszczy w poradni diabetologicznej, dostałam dietę i glukometr. Dziś od rana wprowadzam dietkę i mierzę cukier. Tylko duzo tego cukru wychodzi... Na czczo 110 a godzinę po śniadaniu 163, cienko to widzę... Jak sie nie ustabilizuje to czeka mnie insulina.

Chciałam się pochwalić, że dziś z Gośką zaczynamy 29 tc!

Ad1. Powtórzę za dziewczynami - silna kobietka z Ciebie
Ad2. Trzymaj dietkę Kochana, a będzie dobrze
Ad3. Gratuluję

No, to tyle o mnie, trochę się rozpisałam
Idę Was dalej nadrabiać.
Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość


My też dziś zaczynamy 33.
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:19   #1835
Balbinka1983
Rozeznanie
 
Avatar Balbinka1983
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 644
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
szczerze to nie rozumiem takiego podejścia Ja z mężem też jesteśmy tutaj sami, jedni rodzice są 100km od nas, drudzy ponad 200 i żadnym nie przyszło do głowy, że mam rodzić w ich mieście, bo sobie nie dam rady sama... a tym bardziej mojemu mężowi. On też ma podejście takie, że damy sobie radę i tyle, bo dlaczego by nie? Ja wiem, że sobie poradzimy, chociaż i mama i teściowa oferują się, że mogą przyjechać pomóc (no moją mamę bym jeszcze chciała mieć chwilę przy sobie, ale teściowej nie czułabym się niezręcznie i tyle).
Ja tam wolę być sama z maluchem i uczyć się wszystkiego na nowo, chociażby miało być nie wiem jak ciężko, niż spędzać z nim pierwsze dni nie u siebie, na dodatek pewnie zmuszona do wysłuchiwania miliona "dobrych" rad i prób wyręczania na siłę.
Nie my pierwsze i nie ostatnie musimy tak sobie radzić, będzie dobrze
Zgadzam się mimo, że rodziców i teściów mam w tym samym mieście (teściów nawet na tej samej dzielnicy) to już kombinuję jakby im powiedzieć, że nie życzę sobie wizyty w szpitalu po porodzie a w domu najchętniej dopiero z 2 tygodnie po narodzinach dziecka. Musimy się sami nauczyć obsługi noworodka. I czemu miałabyś nie dać rady??? nie przejmuj się takim pitoleniem - dasz radę Karolina
__________________
Będę mamą w sumie to już jestem
Balbinka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:19   #1836
Maciejka__
Zakorzenienie
 
Avatar Maciejka__
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 3 222
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez KarolinaPW Pokaż wiadomość
Dziękuję za słowa otuchy
Prawie wszyscy mi powtarzają że będzie dobrze i dam radę poza jedną osobą, która nigdy we mnie nie wierzyła, czyli moją mamą- wg niej powinnam przyjechać rodzić do Wrocka i zostać tam z miesiąc, żeby być blisko rodziców i teściów, bo ja absolutnie nie poradzę sobie sama, mój mąż też jest za tą opcją
Mąż pewnie ma wyrzuty sumienia, że nie będzie miał dla Ciebie i dziecka czasu, a chce, żebyś była bezpieczna.
Moim zdaniem poradzisz sobie sama! Musisz tylko mieć w pobliżu kogoś, kto w razie konieczności szybko zawiezie Cię do szpitala, a później sprawny samochód, żeby nie czekać w nocy na taksówkę.
Maciejka__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:20   #1837
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Ja tam wolę być sama z maluchem i uczyć się wszystkiego na nowo, chociażby miało być nie wiem jak ciężko, niż spędzać z nim pierwsze dni nie u siebie, na dodatek pewnie zmuszona do wysłuchiwania miliona "dobrych" rad i prób wyręczania na siłę.
Nie my pierwsze i nie ostatnie musimy tak sobie radzić, będzie dobrze
Też tak uważam

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Cześć Mamusie, zaginiona - odnaleziona
Ostatni czas nie był dla mnie lekki i nie miałam nawet ochoty gadać o tym co się działo. Kilka razy wspominałam, że mam chorego psa i niestety musiałam podjąć najtrudniejszą decyzję i się z nim pożegnać. Następnego dnia, tak się felernie zdarzyło, Mój Mąż wyjeżdżał ze swoją córką na tygodniowe wczasy. Do tego będąc u lekarza dostałam zakaz poruszania się i nakaz leżenia bo Maluch leżał bardzo nisko, prawie w kanale rodnym. Dziś mam kontrolną wizytę i zobaczymy co powie. Mnie osobiście wydaje się, że brzuchol jest wyżej. Mąż już wrócił a za pieskiem tęsknię niesamowicie.
Gratuluję udanych wizyt i rozpoczętych tygodni.
Współczuję straty pieska....
Trzymam kciuki za wizytę
Mój Mały też leży niziutko, ale czasem się podnosi do góry. Tego nie da się przoczyć, bo mam nagle wielką górę pod piersiami

Cytat:
Napisane przez bebe1987 Pokaż wiadomość
Moim najważniejszym zadaniem jest teraz ustabilizować ten cukier, żeby ciąża prawidłowo przebiegała i urodzić zdrową córkę - a reszta się ułoży . Po porodzie damy radę, zresztą tyle kobiet urodziło i potrafiło zająć się swoim dzieckiem, więc my nie będziemy gorsze, co nie?
Oczywiście, masz rację
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2012-05-17, 10:23   #1838
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 098
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Zjadłam już 2 twarde jabłka Jakoś dziś miałam smaka na nie
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:24   #1839
KarolinaPW
Zadomowienie
 
Avatar KarolinaPW
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: okolice Warszawy
Wiadomości: 1 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
szczerze to nie rozumiem takiego podejścia Ja z mężem też jesteśmy tutaj sami, jedni rodzice są 100km od nas, drudzy ponad 200 i żadnym nie przyszło do głowy, że mam rodzić w ich mieście, bo sobie nie dam rady sama... a tym bardziej mojemu mężowi. On też ma podejście takie, że damy sobie radę i tyle, bo dlaczego by nie? Ja wiem, że sobie poradzimy, chociaż i mama i teściowa oferują się, że mogą przyjechać pomóc (no moją mamę bym jeszcze chciała mieć chwilę przy sobie, ale teściowej nie czułabym się niezręcznie i tyle).
Ja tam wolę być sama z maluchem i uczyć się wszystkiego na nowo, chociażby miało być nie wiem jak ciężko, niż spędzać z nim pierwsze dni nie u siebie, na dodatek pewnie zmuszona do wysłuchiwania miliona "dobrych" rad i prób wyręczania na siłę.
Nie my pierwsze i nie ostatnie musimy tak sobie radzić, będzie dobrze
Ja też, już podjęłam decyzję, że rodzę tu, tylko rodzina (mama i mąż, bo teście się nie wtrącają) mnie w tym nie wspiera W sumie po mojej mamie mogłam sie tego spodziewać, bo jest ona osobą która zawsze potrafiła mnie "wdeptać w ziemię" i zdołować, zabić poczucie własnej wartości i wiary we własne siły itp. ale po mężu bym sie tego nie spodziewała. On wie jakie jest moje zdanie a mimo to mnie nie popiera...muszę z nim jeszcze raz szczerze porozmawiać.
Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
Witajcie
Ja mam już tą kreskę przez cały brzuch. Od pochwy aż po piersi Tyle, że nie jest bardzo ciemna. Taka beżowa.
Ja tak samo,ale śmieszna jest ta kreska, bo niesymetryczna, jakby dziecko kredką krzywo narysowało
Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Cześć Mamusie, zaginiona - odnaleziona
Ostatni czas nie był dla mnie lekki i nie miałam nawet ochoty gadać o tym co się działo. Kilka razy wspominałam, że mam chorego psa i niestety musiałam podjąć najtrudniejszą decyzję i się z nim pożegnać. Następnego dnia, tak się felernie zdarzyło, Mój Mąż wyjeżdżał ze swoją córką na tygodniowe wczasy. Do tego będąc u lekarza dostałam zakaz poruszania się i nakaz leżenia bo Maluch leżał bardzo nisko, prawie w kanale rodnym. Dziś mam kontrolną wizytę i zobaczymy co powie. Mnie osobiście wydaje się, że brzuchol jest wyżej. Mąż już wrócił a za pieskiem tęsknię niesamowicie.
Gratuluję udanych wizyt i rozpoczętych tygodni.
Przykro mi z powodu pieska ,to straszne przeżycie
Kciuki za kontrolę
__________________
"When you’re in my arms
The world makes sense
There is no pretence
And you’re crying
When you’re by my side
There is no defence
I forget to sense I’m dying"


KarolinaPW jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:24   #1840
agusiaaaa1234
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 201
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

kurcze nie wiem czy to ta pogoda, czy hormony, czy jedno i drugie.... ale zaraz będę ryczeć. już od rana walczę z łzami....
agusiaaaa1234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:25   #1841
KarolinaPW
Zadomowienie
 
Avatar KarolinaPW
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: okolice Warszawy
Wiadomości: 1 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez Balbinka1983 Pokaż wiadomość
Zgadzam się mimo, że rodziców i teściów mam w tym samym mieście (teściów nawet na tej samej dzielnicy) to już kombinuję jakby im powiedzieć, że nie życzę sobie wizyty w szpitalu po porodzie a w domu najchętniej dopiero z 2 tygodnie po narodzinach dziecka. Musimy się sami nauczyć obsługi noworodka. I czemu miałabyś nie dać rady??? nie przejmuj się takim pitoleniem - dasz radę Karolina
Cytat:
Napisane przez Maciejka__ Pokaż wiadomość
Mąż pewnie ma wyrzuty sumienia, że nie będzie miał dla Ciebie i dziecka czasu, a chce, żebyś była bezpieczna.
Moim zdaniem poradzisz sobie sama! Musisz tylko mieć w pobliżu kogoś, kto w razie konieczności szybko zawiezie Cię do szpitala, a później sprawny samochód, żeby nie czekać w nocy na taksówkę.
Dziękuję
Kochane jesteście
__________________
"When you’re in my arms
The world makes sense
There is no pretence
And you’re crying
When you’re by my side
There is no defence
I forget to sense I’m dying"


KarolinaPW jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-05-17, 10:30   #1842
Gleniusia
Zakorzenienie
 
Avatar Gleniusia
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 3 012
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez agusiaaaa1234 Pokaż wiadomość
kurcze nie wiem czy to ta pogoda, czy hormony, czy jedno i drugie.... ale zaraz będę ryczeć. już od rana walczę z łzami....
głowa do góry! obejrzyj sobie coś optymistycznego to zapomnisz o smutkach
__________________
MY
Zaręczeni!
Nasz ślubik
Karinka
Maleństwo




"Bez Ciebie dzisiejsze wzruszenia byłyby tylko martwym naskórkiem dawnych uniesień..."
Gleniusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:30   #1843
modnisia86
Zadomowienie
 
Avatar modnisia86
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 111
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

U mnie jest na przykładu tak że rodzice są 100 km a teście na miejscu. My po porodzie mamy taki plan że mój tż bierze miesiąc urlopu Pierwsze 2 tygodnie spędzamy sami a później moja mama ma urlop i mój tż ją zaprosił że pomoże nam i troszkę nas odciąży. Ja się cieszę bo jestem związana z moją mamą i miło będzie z nią pomieszkać 2 tygodnie
modnisia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:31   #1844
bebe1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
Wiadomości: 865
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość


My też dziś zaczynamy 33.
gratulacje!

Cytat:
Napisane przez KarolinaPW Pokaż wiadomość
Dziękuję za słowa otuchy
Prawie wszyscy mi powtarzają że będzie dobrze i dam radę poza jedną osobą, która nigdy we mnie nie wierzyła, czyli moją mamą- wg niej powinnam przyjechać rodzić do Wrocka i zostać tam z miesiąc, żeby być blisko rodziców i teściów, bo ja absolutnie nie poradzę sobie sama, mój mąż też jest za tą opcją
Nie pomaga mi to, ja chcę rodzić tutaj gdzie mieszkamy, tyle że jak coś będzie nie tak to będę musiała przełknąć gorzką pigułkę "oni mieli rację", "mogłam się posłuchać" i przyjąć na klatę pretensje...

Piękna, wzruszająca historia, dobrze, że masz takich kochających teściów i męża

Z tym cukrem to może organizm musi się przestawić, stosuj dietę, jez małe częste posiłki, może też będziesz musiała wyeliminować pieczywo, tak jak ja.
H
Gratki z okazji 29 tygodnia

Dla cukrzycowych mamuś: znalazłam fajną stronkę z przepisami na wypieki i pieczywo bez mąki, opierają sie one na ugotowanej fasoli, jak zdobędę składniki to zamierzam je wypróbować
http://dietetyczniesiostro.blogspot....EZ%20M%C4%84KI
Myślę, że obojętnie gdzie urodzisz to i tak poradzisz sobie z maluszkiem . W razie pytań, wątpliwości zawsze możesz zadzwonić do mamy czy teściów. Nie można z góry zakładać, że będzie źle, że nie dasz sobie rady... Sama będziesz zajmować się swoim dzieciątkiem po swojemu, a nie tak jak inni by chcieli . Ale decyzja należy do Ciebie, jeżeli czujesz, że będziesz potrzebowała pomocy to jedź, ale nikt nie powinien Cię do tego zmuszać. Takie jest moje zdanie.

Z tą moja dietką to dziś pierwszy dzień i jem pieczywo ciemne razowe, jutro spróbuję je wyeliminować. Jak nie pieczywo to coś innego, nie wiem - będę kombinować na różne sposoby. Najbardziej martwi mnie cukier na czczo 110...

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
Witajcie

Postanowiłam na razie wstrzymać się z telefonem do ginki, bo lepiej się dziś czuję. Jak na razie brzuch ani krzyż nie boli Staram się ostrożnie chodzić i robić wszystko powoli, bo się boję, że znów się zacznie.
Dbaj o siebie, wypoczywaj. Trzymam kciuki, żeby było ok

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Cześć Mamusie, zaginiona - odnaleziona
Ostatni czas nie był dla mnie lekki i nie miałam nawet ochoty gadać o tym co się działo. Kilka razy wspominałam, że mam chorego psa i niestety musiałam podjąć najtrudniejszą decyzję i się z nim pożegnać. Następnego dnia, tak się felernie zdarzyło, Mój Mąż wyjeżdżał ze swoją córką na tygodniowe wczasy. Do tego będąc u lekarza dostałam zakaz poruszania się i nakaz leżenia bo Maluch leżał bardzo nisko, prawie w kanale rodnym. Dziś mam kontrolną wizytę i zobaczymy co powie. Mnie osobiście wydaje się, że brzuchol jest wyżej. Mąż już wrócił a za pieskiem tęsknię niesamowicie.
Gratuluję udanych wizyt i rozpoczętych tygodni.
za wizytę.
bebe1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:31   #1845
red_scorpio
Rozeznanie
 
Avatar red_scorpio
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 763
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Dzięki za słowa otuchy.
Co do kreski, to nie mam, najnormalniej w świecie się nie pojawiła a dziś zaczynam 27 tydzień!!! W perspektywie czasu to przeleciało, ale chyba najcięższe dni dopiero nadchodzą. W sensie, że ciężko, mało snu, itd. Zgaga mnie męczy i czasami się zastanawiam czy dziecko włosy będzie miało bo mówią, że jak zgaga męczy to włosy rosną A jak sobie radzicie z bólami kręgosłupa, lędźwi? Macie jakieś zestawy ćwiczeń?
__________________
Maciej - 14.08.2012

red_scorpio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:33   #1846
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 098
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Chyba pójdę spać zaraz
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:35   #1847
kasikkkkka
Zadomowienie
 
Avatar kasikkkkka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 690
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez IkaTg Pokaż wiadomość
To trzymam kciuki za badanie. Ja przed glukozą też byłam głodna, ale jak ją wypiłam to później jak już mogłam jeść to nic nie umiałam w siebie wmusić bo czułam się najedzona
Cytat:
Napisane przez Gleniusia Pokaż wiadomość

współczuję glukozy, miałam tydzień temu... wypiłam z sokiem z cytryny, ale i tak prawie mnie zemdliło na szczęście wynik ok i nie muszę tego powtarzać oby u Ciebie też wyszło dobrze
dzięki dziewczyny
ja już jestem po badaniu
nie było źle, pani pozwoliła mi wcisnąć cytrynkę i wypiłam dość szybko, trochę mnie mdliło, ale jakoś dało radę
malutka kopała jak szalona, aż mi brzuch falował
po 14 wyniki
__________________
Moje szczęścia
Hania i Franuś
kasikkkkka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:36   #1848
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Hey! Ale numer wczoraj poszlam spac o 19:00, obudziłam się o 1 na kapakę i potem dalej spałam do 9!!! Za dużo atracji mam ostatio
Jeszcze dzisiaj od rana awaria w firmie...ale mąż pojechał ja się denerwowac nie będę!
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:36   #1849
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez modnisia86 Pokaż wiadomość
U mnie jest na przykładu tak że rodzice są 100 km a teście na miejscu. My po porodzie mamy taki plan że mój tż bierze miesiąc urlopu Pierwsze 2 tygodnie spędzamy sami a później moja mama ma urlop i mój tż ją zaprosił że pomoże nam i troszkę nas odciąży. Ja się cieszę bo jestem związana z moją mamą i miło będzie z nią pomieszkać 2 tygodnie
U mnie podobnie Mam nadzieję, że moja mama przyjedzie jakoś niedługo po porodzie, bo boję się, że mąż mimo szczerych chęci nie da rady ze wszystkim, a ja na pewno przez pierwsze dni nie będę za bardzo w stanie się ruszać po cc

Cytat:
Napisane przez bebe1987 Pokaż wiadomość
Dbaj o siebie, wypoczywaj. Trzymam kciuki, żeby było ok
Dziękuję
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:37   #1850
mlodaj
Rozeznanie
 
Avatar mlodaj
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: ostr/ krk
Wiadomości: 613
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez KarolinaPW Pokaż wiadomość
Dla cukrzycowych mamuś: znalazłam fajną stronkę z przepisami na wypieki i pieczywo bez mąki, opierają sie one na ugotowanej fasoli, jak zdobędę składniki to zamierzam je wypróbować
http://dietetyczniesiostro.blogspot....EZ%20M%C4%84KI
Dzięki za linka, też wypróbuję te przepisy
__________________

mlodaj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:37   #1851
pumas
Zakorzenienie
 
Avatar pumas
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 809
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Bebe, piękna historia, cieszę się, że wyszłaś z niej cało i dała Ci siłę
Karolina, nie rozumiem podejścia Twojej mamy czy ogólnie ludzi, którzy depczą swoje dzieci, negują wszystkie ich decyzje i wybory. Rodzice powinni być wsparciem, a nie problemem... Nie przejmuj się, porozmawiaj z mężem i jestem pewna, że w końcu stanie po Twojej stronie i zrozumie, że kto jak kto, ale Ty na pewno dasz sobie radę
Agunia, moja teściowa to nawet chce być ze mną na porodówce - teść to samo - boże, co za koszmar hehe. Moja mama nawet tego nie proponowała, a co dopiero obcy ludzie... Tak czy siak fajnie, że Twoja mama może do was przyjechać na jakiś czas - na pewno będzie Ci raźniej i poza tym odciąży cię choćby w domowych obowiązkach Moja mama prawdopodobnie przyjedzie też na jakieś 2 tygodnie - nie wiem, czy będzie cały czas, ale wiem, że będzie ogromnym wsparciem. A co do mądrych rad - jestem zdania, że warto wysłuchać, a zostawić dla siebie tylko te, które do nas trafiają. Szkoda się kłócić czy spierać ze starszymi doświadczonymi i w ich mniemaniu najmądrzejszymi
Red Scorpio - wspolczuję uśpienia pieska - też to kiedyś przeżyłam, nic przyjemnego Jak patrzę na mojego obecnego, to aż mi łzy stają na myśl, że mogłoby się mu coś stać.

W sobotę odbieramy wózek, kwota total za spacerówkę, gondolę, adaptery i uchwyt na kubek - 1720 zł. Jestem bardzo zadowolona z tej ceny! Doliczając fotelik wyszło nas to w sumie: 2186 !

Edytowane przez pumas
Czas edycji: 2012-05-17 o 10:38
pumas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:41   #1852
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Dzięki za słowa otuchy.
Co do kreski, to nie mam, najnormalniej w świecie się nie pojawiła a dziś zaczynam 27 tydzień!!! W perspektywie czasu to przeleciało, ale chyba najcięższe dni dopiero nadchodzą. W sensie, że ciężko, mało snu, itd. Zgaga mnie męczy i czasami się zastanawiam czy dziecko włosy będzie miało bo mówią, że jak zgaga męczy to włosy rosną A jak sobie radzicie z bólami kręgosłupa, lędźwi? Macie jakieś zestawy ćwiczeń?
Z tą kreską na brzuchu to bardzo indywidualna sprawa
Co do bólu kręgosłupa to pomaga mi zmiana pozycji i masaż. Ćwiczyć nie mogę, więc się tym nie interesowałam.

Cytat:
Napisane przez kasikkkkka Pokaż wiadomość
dzięki dziewczyny
ja już jestem po badaniu
nie było źle, pani pozwoliła mi wcisnąć cytrynkę i wypiłam dość szybko, trochę mnie mdliło, ale jakoś dało radę
malutka kopała jak szalona, aż mi brzuch falował
po 14 wyniki
Trzymam kciuki za dobre wyniki
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:43   #1853
modnisia86
Zadomowienie
 
Avatar modnisia86
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 111
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
U mnie podobnie Mam nadzieję, że moja mama przyjedzie jakoś niedługo po porodzie, bo boję się, że mąż mimo szczerych chęci nie da rady ze wszystkim, a ja na pewno przez pierwsze dni nie będę za bardzo w stanie się ruszać po cc



Dziękuję
U nas położna na szkole rodzenia mówiła że jak mamy możliwość skorzystać z czyjejś pomocy to trzeba brać żeby choć troszkę mieć czasu dla siebie odpocząć. No wiadomo tak jak ja oczekuje na moją kruszynkę tak rodzice i teście też już się jej nie mogą doczekać wiec pewnie dzień po porodzie w szpitalu będą tłumy tak samo jak u szwagierki ( sami ją często odwiedzaliśmy, w końcu to bratanek tż )
modnisia86 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2012-05-17, 10:47   #1854
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez modnisia86 Pokaż wiadomość
U nas położna na szkole rodzenia mówiła że jak mamy możliwość skorzystać z czyjejś pomocy to trzeba brać żeby choć troszkę mieć czasu dla siebie odpocząć. No wiadomo tak jak ja oczekuje na moją kruszynkę tak rodzice i teście też już się jej nie mogą doczekać wiec pewnie dzień po porodzie w szpitalu będą tłumy tak samo jak u szwagierki ( sami ją często odwiedzaliśmy, w końcu to bratanek tż )
No właśnie Będę musiała porozmawiać z mamą, bo ona na pewno bardziej mi pomoże niż teściowa, która mieszka w domu obok
A co do odwiedzin w szpitalu, to nie mam nic przeciwko. W końcu dziadkowie i ciocie też czekają na narodziny naszego Malucha
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:51   #1855
asia665
Wtajemniczenie
 
Avatar asia665
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: **Marzenia**
Wiadomości: 2 996
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez Maciejka__ Pokaż wiadomość


Na razie melduję tylko, że kupiliśmy dzisiaj furę dla córci.
Wózek: Jedo Fyn
Fotelik: Maxi Cosi Cabrio Fix


Cytat:
Napisane przez nicki86 Pokaż wiadomość
Ja dzisiaj zaczynam 33tc a jutro wizyta u gina, zobaczymy jak córcia leży i ile waży
Gratki
I trzymam kciuki za wizytę

Cytat:
Napisane przez houserka Pokaż wiadomość
cześć,
czytam Was z grubsza, ale nie mam natchnienia na pisanie.
zamówiliśmy dla naszej Poli wózek

http://allegro.pl/3w1-super-lekki-wo...322480003.html
kolor czerwono-szaro-czarny, odbieramy w piątek lub sobotę
poza tym zaszalałam znów na ciuchachprzy okazji wizyty w banku,
czerwony płaszczyk i 2 bluzeczki na wieszakach to prezenty z Irlandii, a ta sukienka z gatkami biała to może na chrzest mi się nada? była nowa z metką
Fajny wózek
A ciuszki superowe

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Zaczęliśmy 33 tydzień

W związku z tym obowiązkowo coś do żarełka i picia od nas


Cytat:
Napisane przez modnisia86 Pokaż wiadomość



Ja dziś zaczynam 30 tydzień


Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość

Wczoraj przyszła paka ciuchów z allegro http://allegro.pl/paka-dla-dziewczyn...331877026.html z większości rzeczy jestem zadowolona i są w super stanie, kilka jest badziewnych których pewnie wogóle nie ubiorę ale licząc że zapłaciłam za to 67zł z przesyłką to i tak jestem zdania że się bardzo opłaciło

Dzisiaj zaczynam 29 tydzień a dzień przywitałam ze skurczem w nodze
Za taką ilość i cene zakup udany


Cytat:
Napisane przez bebe1987 Pokaż wiadomość
Cześć kochane Mamuśki!

Staram się Was nadrobić ale nie jest to taki proste .
Na początku gratuluję rozpoczętych tygodni, miesięcy i udanych wizyt.
Doczytałam, że Muminek była w szpitalu, mam nadzieję, że to nic poważnego... Przeczytałam też incydent z Ivoncią... Przykra sprawa, bo faktycznie niefajnie się jej sytuacja prezentuje. Ja też mieszkałam z moim przyszłym mężem przez 4 lata z jego rodzicami i powiem szczerze, że dobrze się nam mieszkało - na wszystko mieliśmy pieniądze (oboje pracujemy), odkładaliśmy na usamodzielnienie się. Na początku w planach mieliśmy budowę domu - nawet załatwiliśmy wszystkie formalności - ale zmieniliśmy plany i postanowiliśmy kupić nowe mieszkanie, było to dla nas najwygodniejsze rozwiązanie. Zatem wzięliśmy kredyt, kupiliśmy własne mieszkanko i wyprowadziliśmy się. W czerwcu będzie rok jak mieszkamy osobno i jest super. Potem ślub, dzidźka i życie toczy się dalej.
Moja historia brzmi bardzo ładnie i bajkowo ale nie zawsze tak było... Miałam ciężkie życie z moimi rodzicami, w domu ciągłe kłótnie, brakowało pieniędzy... Gdy miałam 20 lat i przyszłam do domu o godz. 22 zamiast o 21 (kiedy wyszłam z domu o 20 i mówiłam, ze będę za 2 h) miałam drzwi zamknięte na łańcuch i miałam sobie radzić sama. Byłam tego wieczoru z moim Radkiem, dzwoniliśmy do drzwi przez 2 h żeby rodzice mnie wpuścili... Byli nieugięci . To było 16 grudnia 2007 roku, czyli tuż przed świętami. Radek podjął decyzję, że przenocuję u niego a jutro zobaczymy co dalej. Szliśmy w mrozie 5 km do domu jego rodziców... Było mi zimno i strasznie wstyd. Jego mama otworzyła nam drzwi i o nic nie pytając powiedziała do mnie: idź się umyj i połóż się spać, jutro pogadamy. Następnego dnia Radek pojechał do pracy, to była sobota (ja byłam na stażu od pn. do pt.), moja przyszła teściowa zrobiła kawę i opowiedziałam jej co sie wydarzyło. Postanowiła, że jak do świąt sytuacja się nie wyjaśni to w 2 święto pojedziemy po moje rzeczy. Niestety rodzicom nie zależało na zgodzie . Byłam załamana, zamieszkałam w domu Radka rodziców. Postanowiłam sobie jedno - dać sobie radę, skończyć studia (byłam na 2 roku), po stażu znaleźć pracę i wspomóc moich przyszłych teściów w miarę możliwości. Nie powiem, że było łatwo ale dałam radę! Zrobiłam inżynierkę, potem magisterkę (zresztą za studia od początku płaciłam sama, nawet jak mieszkałam z moimi rodzicami), miałam i mam nadal dobrą pracę, pomagałam moim teściom jak tylko mogłam (sprzątałam, gotowałam itp.). Kiedyś moja teściowa powiedziała, że nie sztuką jest kogoś odepchnąć, sztuką jest wyciągnąć do kogoś rękę - piękne słowa. 2 lata później kontakty z rodzicami się poprawiły, w kolejnym roku Radek poprosił mnie o rękę - dostał zgodę mojego ojca. Tata mój od roku nie żyje, mama urwała z nami kontakt po tym jak znalazła sobie faceta... Bardzo przykro się stało . Jednak nie poddajemy się, kochamy się z mężem i wiemy, że musimy liczyć na siebie by dalej żyć. Od wielu lat moja teściowa jest moją przyjaciółką i mamą zarazem. To tyle o radzeniu sobie w życiu.

Byłam wczoraj w Bydgoszczy w poradni diabetologicznej, dostałam dietę i glukometr. Dziś od rana wprowadzam dietkę i mierzę cukier. Tylko duzo tego cukru wychodzi... Na czczo 110 a godzinę po śniadaniu 163, cienko to widzę... Jak sie nie ustabilizuje to czeka mnie insulina.

Chciałam się pochwalić, że dziś z Gośką zaczynamy 29 tc!

No, to tyle o mnie, trochę się rozpisałam
Idę Was dalej nadrabiać.
Dużo przeszłaś Kochana

A ja trzymam kciuki,żeby cukier się ustabilizował

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość

My też dziś zaczynamy 33.
Haniu gratki



Ja już po śniadanku,teraz pieluszki tetrowe się piorą . Ale dzisiaj zimno , musiałam włączyć piecyk na grzanie .
Wczoraj wieczorem znowu miałam mega kłucie w pochwie i dole brzucha,zwijałam się z bólu. Ale po pół godzince przeszło .
Muszę ogarnąć mieszkanie,a tak mi się nie chce
__________________
Mów mi : Asia


"...i jesteś już mym świadomym tak wolnym w niewoli."


Jestem mamą


asia665 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:52   #1856
hanjah
Zakorzenienie
 
Avatar hanjah
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 786
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez KarolinaPW Pokaż wiadomość
Dziękuję za słowa otuchy
Prawie wszyscy mi powtarzają że będzie dobrze i dam radę poza jedną osobą, która nigdy we mnie nie wierzyła, czyli moją mamą- wg niej powinnam przyjechać rodzić do Wrocka i zostać tam z miesiąc, żeby być blisko rodziców i teściów, bo ja absolutnie nie poradzę sobie sama, mój mąż też jest za tą opcją
Nie pomaga mi to, ja chcę rodzić tutaj gdzie mieszkamy, tyle że jak coś będzie nie tak to będę musiała przełknąć gorzką pigułkę "oni mieli rację", "mogłam się posłuchać" i przyjąć na klatę pretensje...
Przykro bardzo to czytać
Powiem Ci z doświadczenia osoby, która od początku musiała radzić sobie sama (oprócz oczywiście pomocy męża i mamy, która przyjechała do nas na 3 tygodnie). DASZ SOBIE RADĘ!!! Jak będziesz się musiała dzieckiem sama zająć to będziesz mieć większą satysfakcję z tego i kontrolę, że to TY decydujesz o dziecku, a nie jego babcie.
Szkoda, że tż Cię w tym nie wspiera... Ale w końcu to TY będziesz rodzić i to TWÓJ komfort psychiczny jest teraz najważniejszy. Trzymam kciuki, żeby szczera rozmowa z nim pomogła

Moje zdanie jest takie: nasi rodzice i dziadkowie już odchowali swoje dzieci-już mieli swoją szansę. Teraz kolej na nas-matki. Jak mamy się nauczyć opieki nad dziećmi, jak nam inne doświadczone kobiety powtarzają, że nic nie umiemy, nie damy rady. W końcu skądś trzeba nabrać doświadczenia, prawda?
Pomoc i rady babć wskazane, ale to my jesteśmy matkami i to nasze zadanie by zająć się dzieckiem.

Na naukach przedmałżeńskich byliśmy u mojej teściowej. I to ona nam powiedziała, że jak nam coś mama albo teściowa radzą to grzecznie za radę podziękować ale robić po swojemu I na szczęście ona się tego trzyma

Edytowane przez hanjah
Czas edycji: 2012-05-17 o 10:55
hanjah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:56   #1857
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Dziękujemy wszystkim za kciuki za nas wczoraj! podziałały
Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Zaczęliśmy 33 tydzień

W związku z tym obowiązkowo coś do żarełka i picia od nas
Gratulacje. Jeszcze miesiąc i będziecie bezpieczni
Cytat:
Napisane przez agusiaaaa1234 Pokaż wiadomość
właśnie nic takiego nie robiłam. Jestem na zwolnieniu lekarskim także nie pracowałam, jedyny mój ruch to było zrobienie obiadu i posprzatanie (gdzie ja robie te lżejsze rzeczy a mąż np podłogi). skurcze się wzięły ot tak... zaczęło boleć. Myślałam, że są to właśnie te skurcze przepowiadające. A okazało się, że szyjka się skraca.
Najdziwniejsze było to jak podczas usg (przez brzuch) dr jeździ jeździ i mówi, że główki nie może znaleźć...nagle zjechała aż na sam dól (prawie przy dziurce) i mówi ooooo jest! później podczas badania szyjki...O główka Jejku jak się wtedy trzęsłam. Nawet siku bałam się robić, żeby przypadkiem mały nie wyskoczył


Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa
Ojej biedactwo ale zobacz, że to już bliżej niż dalej! co ten maluch sie tak spieszy z wyjściem?
Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
Dzisiaj zaczynam 29 tydzień a dzień przywitałam ze skurczem w nodze


Cytat:
Napisane przez bebe1987 Pokaż wiadomość
Ja też mieszkałam z moim przyszłym mężem przez 4 lata z jego rodzicami i powiem szczerze, że dobrze się nam mieszkało - na wszystko mieliśmy pieniądze (oboje pracujemy), odkładaliśmy na usamodzielnienie się... .

Chciałam się pochwalić, że dziś z Gośką zaczynamy 29 tc!

No, to tyle o mnie, trochę się rozpisałam
Idę Was dalej nadrabiać.
Bardzo smutna historia. alejesteś dzielna i masz wspaniałego męża i nową rodzinę! gratuluje 29 tc!
Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość


My też dziś zaczynamy 33.

.

Cytat:
Napisane przez luby957 Pokaż wiadomość
witam Niestety pogoda jest okropna:\ pada caly czas deszcz,wieje silny wiatr,grzmi i ogolnie jest do dupy Moze popoludniu bedzie troche ladniej to cgciaz na maly spacer sie z Amka pojdzie. Tak poza tym jak Wam juz wczesniej pisalam mam sporo nauki :\ i zagladam do Was tylko wieczorkiem i to tez na chwile. No ale pisze do Was z takim pytaniem. MACIE MOZE POMYSL JAK UPRAC STARY AMELKI MATERAC DO LOZECZKA????
Widziałam taki sposób, że posypujesz soda oczyszczoną materac zostawiasz na godzinę i potem to dokładnie odkurzasz.. to bardziej nie pranie, ale odświeżanie ..ale ja też będę probowac

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Cześć Mamusie, zaginiona - odnaleziona
Ostatni czas nie był dla mnie lekki i nie miałam nawet ochoty gadać o tym co się działo. Kilka razy wspominałam, że mam chorego psa i niestety musiałam podjąć najtrudniejszą decyzję i się z nim pożegnać. Następnego dnia, tak się felernie zdarzyło, Mój Mąż wyjeżdżał ze swoją córką na tygodniowe wczasy. Do tego będąc u lekarza dostałam zakaz poruszania się i nakaz leżenia bo Maluch leżał bardzo nisko, prawie w kanale rodnym. Dziś mam kontrolną wizytę i zobaczymy co powie. Mnie osobiście wydaje się, że brzuchol jest wyżej. Mąż już wrócił a za pieskiem tęsknię niesamowicie.
Gratuluję udanych wizyt i rozpoczętych tygodni.
ojej biedactwo tez musialam kiedys pożegnac się z pieskiem i bardzo współczuję ci tego przez co musisz teraz przechodzic. na szczescie dzidzia w drodze ci wszystko wynagrodzi. a moze za jakiś czas skusisz się na nowego pupila??? Ja dopiero po kilku latach zdecydowałam się na kotki i teraz wspominam mojego pieska z miłym sentymentem

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość

W sobotę odbieramy wózek, kwota total za spacerówkę, gondolę, adaptery i uchwyt na kubek - 1720 zł. Jestem bardzo zadowolona z tej ceny! Doliczając fotelik wyszło nas to w sumie: 2186 !
Bardzo dobra cena! my znaleźliśmy opcje za wszystko za 2500...

---------- Dopisano o 11:56 ---------- Poprzedni post napisano o 11:54 ----------

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Przykro bardzo to czytać
Powiem Ci z doświadczenia osoby, która od początku musiała radzić sobie sama (oprócz oczywiście pomocy męża i mamy, która przyjechała do nas na 3 tygodnie). DASZ SOBIE RADĘ!!! Jak będziesz się musiała dzieckiem sama zająć to będziesz mieć większą satysfakcję z tego i kontrolę, że to TY decydujesz o dziecku, a nie jego babcie.
Szkoda, że tż Cię w tym nie wspiera... Ale w końcu to TY będziesz rodzić i to TWÓJ komfort psychiczny jest teraz najważniejszy. Trzymam kciuki, żeby szczera rozmowa z nim pomogła

Moje zdanie jest takie: nasi rodzice i dziadkowie już odchowali swoje dzieci-już mieli swoją szansę. Teraz kolej na nas-matki. Jak mamy się nauczyć opieki nad dziećmi, jak nam inne doświadczone kobiety powtarzają, że nic nie umiemy, nie damy rady. W końcu skądś trzeba nabrać doświadczenia, prawda?
Pomoc i rady babć wskazane, ale to my jesteśmy matkami i to nasze zadanie by zająć się dzieckiem.

Na naukach przedmałżeńskich byliśmy u mojej teściowej. I to ona nam powiedziała, że jak nam coś mama albo teściowa radzą to grzecznie za radę podziękować ale robić po swojemu I na szczęście ona się tego trzyma
Bardzo dobrze powiedziane ja mam możliwosc korzystania z pomocy i tesciow i moich rodzicow, ale skorzystam tylko z mojej mamy co do utrzymania porzadku w gospodarstwie domowym . Do dzidzi prozse mi isę nie wtracac! Sama chce sie wszystkiego nauczyc. Będzie mi trudno, wiem, ale to moje dziecko i licze na mój instynkt macierzyński.
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 10:57   #1858
KarolinaPW
Zadomowienie
 
Avatar KarolinaPW
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: okolice Warszawy
Wiadomości: 1 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez bebe1987 Pokaż wiadomość
Myślę, że obojętnie gdzie urodzisz to i tak poradzisz sobie z maluszkiem . W razie pytań, wątpliwości zawsze możesz zadzwonić do mamy czy teściów. Nie można z góry zakładać, że będzie źle, że nie dasz sobie rady... Sama będziesz zajmować się swoim dzieciątkiem po swojemu, a nie tak jak inni by chcieli . Ale decyzja należy do Ciebie, jeżeli czujesz, że będziesz potrzebowała pomocy to jedź, ale nikt nie powinien Cię do tego zmuszać. Takie jest moje zdanie.

Z tą moja dietką to dziś pierwszy dzień i jem pieczywo ciemne razowe, jutro spróbuję je wyeliminować. Jak nie pieczywo to coś innego, nie wiem - będę kombinować na różne sposoby. Najbardziej martwi mnie cukier na czczo 110...
Dziękuję Nie pojadę, nikt mnie nie zmusi, chodzi mi o to, że oni nie potrafią uszanować mojej decyzji, przykro mi z tego powodu.

Trzymam kciuki za dietkę, może spadnie też ten poranny, chociaż u mnie jakaś dziwna sprawa się zrobiła, bo w czwartym tygodniu diety poranny cukier z 70-80 podniósł sie do 91-95, ciekawe czemu. kontrolę mam za 2 tyg.
A Ty kiedy idziesz na wizytę kontrolną?
Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Bebe, piękna historia, cieszę się, że wyszłaś z niej cało i dała Ci siłę
Karolina, nie rozumiem podejścia Twojej mamy czy ogólnie ludzi, którzy depczą swoje dzieci, negują wszystkie ich decyzje i wybory. Rodzice powinni być wsparciem, a nie problemem... Nie przejmuj się, porozmawiaj z mężem i jestem pewna, że w końcu stanie po Twojej stronie i zrozumie, że kto jak kto, ale Ty na pewno dasz sobie radę
Dzięki
No niestety moje relacje z mamą raczej łatwe nie są, kiedyś pisałam, że musiałam się uciec do profesjonalnej pomocy, żeby podbudować swoją samoocenę. Książkę można by napisać
Pogadam jeszcze z mężem mam nadzieję, że mnie w końcu zrozumie
__________________
"When you’re in my arms
The world makes sense
There is no pretence
And you’re crying
When you’re by my side
There is no defence
I forget to sense I’m dying"


KarolinaPW jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 11:02   #1859
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 098
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość



Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
Gratulacje. Jeszcze miesiąc i będziecie bezpieczni

Za miesiąc akurat Lutkę będę mieć odstawioną


Byłam dzisiaj w Pepco tak zajrzeć ile pieluchy flanelowe kosztują... 5 zł sztuka
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-17, 11:02   #1860
KarolinaPW
Zadomowienie
 
Avatar KarolinaPW
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: okolice Warszawy
Wiadomości: 1 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część X

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Przykro bardzo to czytać
Powiem Ci z doświadczenia osoby, która od początku musiała radzić sobie sama (oprócz oczywiście pomocy męża i mamy, która przyjechała do nas na 3 tygodnie). DASZ SOBIE RADĘ!!! Jak będziesz się musiała dzieckiem sama zająć to będziesz mieć większą satysfakcję z tego i kontrolę, że to TY decydujesz o dziecku, a nie jego babcie.
Szkoda, że tż Cię w tym nie wspiera... Ale w końcu to TY będziesz rodzić i to TWÓJ komfort psychiczny jest teraz najważniejszy. Trzymam kciuki, żeby szczera rozmowa z nim pomogła

Moje zdanie jest takie: nasi rodzice i dziadkowie już odchowali swoje dzieci-już mieli swoją szansę. Teraz kolej na nas-matki. Jak mamy się nauczyć opieki nad dziećmi, jak nam inne doświadczone kobiety powtarzają, że nic nie umiemy, nie damy rady. W końcu skądś trzeba nabrać doświadczenia, prawda?
Pomoc i rady babć wskazane, ale to my jesteśmy matkami i to nasze zadanie by zająć się dzieckiem.

Na naukach przedmałżeńskich byliśmy u mojej teściowej. I to ona nam powiedziała, że jak nam coś mama albo teściowa radzą to grzecznie za radę podziękować ale robić po swojemu I na szczęście ona się tego trzyma
Bardzo Ci dziękuję
Masz mądrą i fajną teściową
nabrałam nowej otuchy dzięki Wam
__________________
"When you’re in my arms
The world makes sense
There is no pretence
And you’re crying
When you’re by my side
There is no defence
I forget to sense I’m dying"


KarolinaPW jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:05.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.