Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII - Strona 118 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-28, 10:23   #3511
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
No ja też się nakręciłam, bo mi wypadł w piątek rano i guzik a dla mnie to było bardzo ciekawe, bo przy Michałku nic mi nie wypadło, więc też się nakręciłam powiedz mężowi, że spokojnie może jechac na rozmowę nawet do Arabii Saudyjskiej, na pewno zdąży wrócić

żartownisia

ja się łudzę, że skoro jestem 2 dzień po tp to skoro czop odchodzi to może akurat jest coś na rzeczy mojej kuzynce odszedł czop w dzień a w nocy przytulała już synka, ta wersja jest bardziej pocieszająca że tak powiem
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 10:34   #3512
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
właśnie byłam w toalecie i myślę, że z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że odchodzi mi czop śluzowy nareszcie wiem, że to to, gęsty śluz z czerwonymi niteczkami może niedługo reszta wyleci
mam nadzieję, że w moim przypadku od odejścia czopu do porodu minie niewiele czasu a nie 2 tygodnie

wiecie co nakręciłam się trochę tym śluzem/ czopem... może niepotrzebnie...ale i tak napiszę do męża, że w razie czego musi się przygotować na nagłe wyjście z pracy a ma jeszcze jechać n 19:00 do Katowic na rozmowę kwalifikacyjną... no kto wie czy pojedzie
no to trzymamy
z tego co juz zdązyłam się wyedukować zarówno czop jak i niteczki oznaczają iż szyjka się otwiera.... tak ?
jeśli tak to

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
No ja też się nakręciłam, bo mi wypadł w piątek rano i guzik a dla mnie to było bardzo ciekawe, bo przy Michałku nic mi nie wypadło, więc też się nakręciłam powiedz mężowi, że spokojnie może jechac na rozmowę nawet do Arabii Saudyjskiej, na pewno zdąży wrócić
kochana.. my mamy ten sam tp z OM.
na prawdę zaczynam się bać !
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 10:40   #3513
ladybird_1987
Rozeznanie
 
Avatar ladybird_1987
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 698
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
właśnie byłam w toalecie i myślę, że z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że odchodzi mi czop śluzowy nareszcie wiem, że to to, gęsty śluz z czerwonymi niteczkami może niedługo reszta wyleci
mam nadzieję, że w moim przypadku od odejścia czopu do porodu minie niewiele czasu a nie 2 tygodnie
No to trzymam kciuki!!!
__________________
ladybird_1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 10:41   #3514
anulka4771
Wtajemniczenie
 
Avatar anulka4771
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 2 852
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
matko, ja to bym się obawiała, że spanikuję, a jak w takich sytuacjach z przedszkolem?
Tzn?Nie chodzi wtedy do przedszkola a i w przedszkolu takie sytuacje się nie zdarzyły nam jeszcze,zawsze rano po przebudzeniu.Ja też wiele razy panikowałam ale to nic nie daje lecz już jestem opanowana,bo mam leki na takie "ataki" wcześniej nie miałam.
__________________
12.11.2009r-żonka

Filipek ur 28.12.2007
Szymonek ur 15.05.2012

Ćwiczę
anulka4771 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 10:42   #3515
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
właśnie byłam w toalecie i myślę, że z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że odchodzi mi czop śluzowy nareszcie wiem, że to to, gęsty śluz z czerwonymi niteczkami może niedługo reszta wyleci
mam nadzieję, że w moim przypadku od odejścia czopu do porodu minie niewiele czasu a nie 2 tygodnie
Jednak coś się zaczyna rozkręcać Powodzenia!
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 10:48   #3516
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez anulka4771 Pokaż wiadomość
Tzn?Nie chodzi wtedy do przedszkola a i w przedszkolu takie sytuacje się nie zdarzyły nam jeszcze,zawsze rano po przebudzeniu.Ja też wiele razy panikowałam ale to nic nie daje lecz już jestem opanowana,bo mam leki na takie "ataki" wcześniej nie miałam.
Zastanawia mnie czy w przedszkolu są osoby, które potrafiłyby mu pomóc i odpowiednio zareagować. Powinno się chyba zostawiać jedno opakowanie takiego leku którejś z pań, żeby wiedziała co ma robić.

Moja mama wczoraj była u kuzynki, która chciała mi dać kołyskę i po powrocie zaczęła mówić, że oni są bardzo zadowoleni, że super usypia dziecko, że szkoda, ze nie wzięliśmy no i w końcu dzisiaj zadzwoniłam do kuzynki i powiedziałam, ze weźmiemy jednak, nie wiem gdzie ją postawimy, chyba złożymy spowrotem łóżeczko
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 10:49   #3517
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
kochana.. my mamy ten sam tp z OM.
na prawdę zaczynam się bać !
No ja niby ten najbardziej wiarygodny tp z 12 tc z USG mam nawet na 1 czerwcaja się nie boję, tylko modlę się o ten poród
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 10:50   #3518
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Podzielę się z Wami jeszcze kolejnym tematem, który osobiście działa mi na nerwy.
Co myslicie na temat grupowych odwiedzin rodziny i przyjaciół w szpitalu... ?
Moi rodzice na pewno nie będą napierać na szpital, tym bardziej że przeciez i tak leży się 3 dni, to na prawdę lepiej spotkać się w domu niż w ciasnej salce.
W zasadzie to ja sobie założyłam, że nie chce ,żeby mi się kręcił w szpitalu ktoś inny niż mąż. I będę wyganiać, na prawdę, tzn nie pozwolę przyjść
Na razie oznajmiłam to przyjaciółkom, które nie wiem czy moge nazwać dalej moimi przyjaciólkami, bo odkad jestem o krok do przodu w stosunku do nich to po prostu są wieczne spięcia. One nie bardzo potrafiły zrozumieć tego, że np na początku ciąży nie chce kupować ani dostawać ciuszków, że nie hcce przyjęcia typu baby shower, że nie lubię jak dotyka sie mojego brzucha, w końcu , że nie chcę , zeby czekały na porodówce jak będę rodzic. W weekend majowy zrobiły mi awanturę, z której wynikało , że jestem walnięta i nie cieszę się ciążą (tak.. one wiedzą najlepiej czy się cieszę czy nie, tym bardziej że dziecko było planowane i wyczekiwane, ale ok). I że przecież one to z siostrzanej miłości wszystko pragną robić, że one też chciały brać udział w tej ciąży i że ja im nie pozwalam. Ale na litosć boską..... noż k..mać powiedziałam im,że chyba się naoglądały za dużo amerykańskich filmów ( i to byl mój gwóźdź do trumny), bo to wcale tak nie wygląda jak im się wydaje. Że ja sama nie wiem jak to wszystko wygląda, że nie rodzi się w 15 minut, że ja na tej porodówce mogę spędzić nawet cały dzień albo kilka dni w sumie, że ja na prawdę nie chcę jeszcze myślec o tym, że ktoś czeka pod drzwiami na korytarzu, że to jest moja chwila i tylko moja ( no i mojego meża), że jest to mega intymne i jeśli nie wyobrażam sobie nawet własnej matki w tym momencie obok nie, to nie wyobrażam sobie, że 4 moich przyjaciół, one dwie i ich faceci będą stać pod porodówką na której ja będę wylewać największe poty, gdzie będę cierpieć z bólu, i krzyczeć - bo różnie może być. Że nie rozumiem tego kompletnie, dlaczego nie szanuje się moich potrzeb, a one patrzą przez pryzmat własnych pragnień, a nie moich. Że mimo wszystko to ja tu jestem najważniejsza i jeśli mówie, że sobie czegoś nie życzę, to tak ma być i jest to bezdyskusyjne i jest mi przykro, że nie potrafią w ten sposób na to spojrzeć ..... No i po takim monologu wyobraźcie sobie, że sie poobrażały. Na prawdę!!! Jedna się do tej pory nie odezwała Ale ja na prawdę na spokojnie im to próbowałam wcześniej wytłumaczyć, ale one za grosz nie kumały o co mi chodzi. No to straciłam cierpliwość.
No i teraz, jak powiedziałam jednej , że mam w sumie wyznaczony termin an 5tego czerwca, to od razu zaczęło się bombardowanie pytaniami, kiedy będą mogli mnie odwiedzić w szpitalu. Powiedziałam wówczas, że bardzo im jestem wdzięczna za troskę i za zainteresowanie, ale w zasadzie to nie wiem czy będę chciała, żeby ktos mnie odwiedzał. Że po prostu dam im znać. ZObaczę jak się będę czuła, jak się będzie czuło dziecko. Ze nie będę tam długo, ale jeśli mam być szczera i mam wybierać, to wolalabym przyjmować gości jak będę ubrana i uczesana czy umalowana, a nie w przemokniętej od nadmiaru mleka koszuli, z krwawiącą d.upą i spoconą głową, w podciągniętych skarpetkach i szlafroku
I .. znowu obraza... bo jedna mi powiedziała, że ona 8ego musi być w Warszawie i że nie wie czy da radę odwiedzić mnie w domu ...
I co kurna mać, znowu to JA mam się dostosowywać do czyjegoś widzimisię ??? No szlag by to trafił, wiecie?
Jestem mega wsciekła, ale nie odpuszczę w tej kwestii !! Nie pozwolę sobie wejść na głowę, nie ma bata!

Ciekawa jestem jak to u Was wygladało albo jak sobie o tym myslą dziewczyny, które jeszcze poród mają w planach
__________________


Edytowane przez _millena
Czas edycji: 2012-05-28 o 10:53
_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 10:56   #3519
anulka4771
Wtajemniczenie
 
Avatar anulka4771
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 2 852
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
Zastanawia mnie czy w przedszkolu są osoby, które potrafiłyby mu pomóc i odpowiednio zareagować. Powinno się chyba zostawiać jedno opakowanie takiego leku którejś z pań, żeby wiedziała co ma robić.
Ja staram się nie doprowadzać do sytuacji jw.Tzn u mojego Filipa widać kiedy będzie chory z katarem jeszcze chodzi do przedszkola ale jak tylko zaczyna kaszleć siedzi w domu,bo ja niestety wiem jak to może się skonczyć,przy nawet najmniejszym kaszlu nie chodzi do przedszkola,no i ja widze kiedy go "bierze".Jeszcze w sobote mówiłam że będzie chory.
__________________
12.11.2009r-żonka

Filipek ur 28.12.2007
Szymonek ur 15.05.2012

Ćwiczę
anulka4771 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 11:01   #3520
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Czesc. Dzisisj nawet pospalam. Ale mala pokazuje swoje złości. Chyba sie nudzi w łóżeczku
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 11:11   #3521
rozowa1987
Zadomowienie
 
Avatar rozowa1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 706
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez rinco Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny Wreszcie mam chwilkę czasu, żeby sprawdzić pierwszą stronę kto jeszcze urodził, bo reszty już chyba nie nadrobię. Ogólnie ostatnie 3 dni w domu to był jeden wielki chaos, który próbowaliśmy wszyscy jakoś ogarnąć Dziś mam wrażenie, że sytuacja jest w miarę opanowana. Jesteśmy kompletnie zieloni w kwestii opieki nad noworodkiem i wszystko strasznie przeżywamy, ale mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej

Załączam zdjęcie Sebastianka z wczoraj

I jeszcze chciałam napisać, że parę dni temu dostałam smsa od bluelektron z informacją, że urodziła (ale widzę, że już wiecie, bo jest na pierwszej stronie). Byłam wtedy w szpitalu, dużo się działo i gdzieś mi ten sms umknął, zresztą i tak nie miałam dostępu do komputera, dopiero dziś na spokojnie sobie o nim przypomniałam. Blue wybacz mi to zaniedbanie

PS. Opis porodu też niebawem postaram się spreparować, choć szczerze mówiąc wolałabym o tym zapomnieć...
śliczny synek jeszcze raz gratulacje gdzie rodziłaś?
__________________
NASZ ŚLUB UJĘTY NA ZDJECIACH
http://fotoarkadiusz.blogspot.com/20...snia-2010.html
rozowa1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 11:11   #3522
justys1358
Zakorzenienie
 
Avatar justys1358
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 8 637
GG do justys1358
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez GaTTa Pokaż wiadomość
Dziewczyny ma info od Karozki
Leży na patologii ciąży w Krakowie. Krwawi, ma nadzieje że nie długo się coś ruszy. Pozdrawia Nas :*
Powodzenia
Cytat:
Napisane przez rinco Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny Wreszcie mam chwilkę czasu, żeby sprawdzić pierwszą stronę kto jeszcze urodził, bo reszty już chyba nie nadrobię. Ogólnie ostatnie 3 dni w domu to był jeden wielki chaos, który próbowaliśmy wszyscy jakoś ogarnąć Dziś mam wrażenie, że sytuacja jest w miarę opanowana. Jesteśmy kompletnie zieloni w kwestii opieki nad noworodkiem i wszystko strasznie przeżywamy, ale mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej

Załączam zdjęcie Sebastianka z wczoraj


PS. Opis porodu też niebawem postaram się spreparować, choć szczerze mówiąc wolałabym o tym zapomnieć...
SLiczny chłopczyk
Cytat:
Napisane przez m girl Pokaż wiadomość
Witam was serdecznie dzisiaj o 14.42 urodził się pomyślnie w domu nasz kochany synek Piotruś 3720 gram, 54 cm. Dziękuje mojej wspaniałej Magdzie za naszego synka.

TŻ Magdy SZYMON
Gratuluje


My wczoraj zrobilismy grilla, pospacerowalismy. Chyba najwyzszy czas zapukac do brzuszka i powiedziec małej, ze moze juz wychodzic

Edytowane przez justys1358
Czas edycji: 2012-05-28 o 11:12
justys1358 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 11:14   #3523
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
no to trzymamy
z tego co juz zdązyłam się wyedukować zarówno czop jak i niteczki oznaczają iż szyjka się otwiera.... tak ?
jeśli tak to



kochana.. my mamy ten sam tp z OM.
na prawdę zaczynam się bać !
Cytat:
Napisane przez ladybird_1987 Pokaż wiadomość
No to trzymam kciuki!!!
Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Jednak coś się zaczyna rozkręcać Powodzenia!
dziękuję Wam już najwyższa pora na mnie...

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
Zastanawia mnie czy w przedszkolu są osoby, które potrafiłyby mu pomóc i odpowiednio zareagować. Powinno się chyba zostawiać jedno opakowanie takiego leku którejś z pań, żeby wiedziała co ma robić.
Też jestem tego zdania, bo jeśli nie daj Boże dostanie takiego ataku to co wtedy...?

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Podzielę się z Wami jeszcze kolejnym tematem, który osobiście działa mi na nerwy.
Co myslicie na temat grupowych odwiedzin rodziny i przyjaciół w szpitalu... ?
Rozumiem Cię, skoro łagodniejsze słowa nie docierały do Twoich koleżanek to niestety - nie miałaś wyboru, myślę, że powinny uszanować Twoją wolę w tej sprawie.
Ja sama nie chciałabym, żeby mnie wciąż nawiedzano w szpitalu, tym bardziej gdy będę źle się czuła albo po prostu nie będę miała ochoty, ale wiem, że teściowa będzie chciała siedzieć w szpitalu cały dzień a jak przyjedzie to razem z teściem , szwagrem i 9-letnią szwagierką, która ogólnie rzecz biorąc nie jest zadowolona z tego, że zostanie ciotką i ciągle słyszę od niej gadki: " o nie...będę musiała chodzić z wózkiem, dawać potem temu dziecku na loda" a to a tamto, mówię jej: nikt Ci nie każe nic robić, ani nic dawać bosh....wiem, że ona jest dzieckiem ale wyprowadza mnie tym gadaniem z równowagi
wracając do tematu - nie chcę wycieczek mnie odwiedzających...w szpitalu jest mi potrzebny tylko mąż, a jeśli już przyjadą do mnie to nie chcę, żeby wszyscy na raz włazili tylko np. pojedynczo ale nie wiem czy się domyślą, oprócz mnie będą tam jeszcze przecież inne kobiety i wydaje mi się, że one też będą się krępować np. nakarmić maluszka i w ogóle... i ja też nie chcę karmić przy rodzinie męża, absolutnie!
jedyna nadzieja w tym, że urodzę np. dzisiaj lub jutro, bo u teściów jest remont i od jutra znów przychodzą do nich "robotnicy" i ktoś będzie musiał z nimi siedzieć, poza tym teść i szwagier chodzą do pracy a K. do szkoły więc jak coś to późnym popołudniem będą mogli przyjechać - tak myślę ...

mojej rodziny nie będzie, bo nie przyjadą teraz, niedawno byli u mnie, chyba, że ciotka zechce mnie odwiedzić albo kuzynka z mężem...
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 11:23   #3524
moniczka1302
Wtajemniczenie
 
Avatar moniczka1302
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 965
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Podzielę się z Wami jeszcze kolejnym tematem, który osobiście działa mi na nerwy.
Co myslicie na temat grupowych odwiedzin rodziny i przyjaciół w szpitalu... ?
Moi rodzice na pewno nie będą napierać na szpital, tym bardziej że przeciez i tak leży się 3 dni, to na prawdę lepiej spotkać się w domu niż w ciasnej salce.
W zasadzie to ja sobie założyłam, że nie chce ,żeby mi się kręcił w szpitalu ktoś inny niż mąż. I będę wyganiać, na prawdę, tzn nie pozwolę przyjść
Na razie oznajmiłam to przyjaciółkom, które nie wiem czy moge nazwać dalej moimi przyjaciólkami, bo odkad jestem o krok do przodu w stosunku do nich to po prostu są wieczne spięcia. One nie bardzo potrafiły zrozumieć tego, że np na początku ciąży nie chce kupować ani dostawać ciuszków, że nie hcce przyjęcia typu baby shower, że nie lubię jak dotyka sie mojego brzucha, w końcu , że nie chcę , zeby czekały na porodówce jak będę rodzic. W weekend majowy zrobiły mi awanturę, z której wynikało , że jestem walnięta i nie cieszę się ciążą (tak.. one wiedzą najlepiej czy się cieszę czy nie, tym bardziej że dziecko było planowane i wyczekiwane, ale ok). I że przecież one to z siostrzanej miłości wszystko pragną robić, że one też chciały brać udział w tej ciąży i że ja im nie pozwalam. Ale na litosć boską..... noż k..mać powiedziałam im,że chyba się naoglądały za dużo amerykańskich filmów ( i to byl mój gwóźdź do trumny), bo to wcale tak nie wygląda jak im się wydaje. Że ja sama nie wiem jak to wszystko wygląda, że nie rodzi się w 15 minut, że ja na tej porodówce mogę spędzić nawet cały dzień albo kilka dni w sumie, że ja na prawdę nie chcę jeszcze myślec o tym, że ktoś czeka pod drzwiami na korytarzu, że to jest moja chwila i tylko moja ( no i mojego meża), że jest to mega intymne i jeśli nie wyobrażam sobie nawet własnej matki w tym momencie obok nie, to nie wyobrażam sobie, że 4 moich przyjaciół, one dwie i ich faceci będą stać pod porodówką na której ja będę wylewać największe poty, gdzie będę cierpieć z bólu, i krzyczeć - bo różnie może być. Że nie rozumiem tego kompletnie, dlaczego nie szanuje się moich potrzeb, a one patrzą przez pryzmat własnych pragnień, a nie moich. Że mimo wszystko to ja tu jestem najważniejsza i jeśli mówie, że sobie czegoś nie życzę, to tak ma być i jest to bezdyskusyjne i jest mi przykro, że nie potrafią w ten sposób na to spojrzeć ..... No i po takim monologu wyobraźcie sobie, że sie poobrażały. Na prawdę!!! Jedna się do tej pory nie odezwała Ale ja na prawdę na spokojnie im to próbowałam wcześniej wytłumaczyć, ale one za grosz nie kumały o co mi chodzi. No to straciłam cierpliwość.
No i teraz, jak powiedziałam jednej , że mam w sumie wyznaczony termin an 5tego czerwca, to od razu zaczęło się bombardowanie pytaniami, kiedy będą mogli mnie odwiedzić w szpitalu. Powiedziałam wówczas, że bardzo im jestem wdzięczna za troskę i za zainteresowanie, ale w zasadzie to nie wiem czy będę chciała, żeby ktos mnie odwiedzał. Że po prostu dam im znać. ZObaczę jak się będę czuła, jak się będzie czuło dziecko. Ze nie będę tam długo, ale jeśli mam być szczera i mam wybierać, to wolalabym przyjmować gości jak będę ubrana i uczesana czy umalowana, a nie w przemokniętej od nadmiaru mleka koszuli, z krwawiącą d.upą i spoconą głową, w podciągniętych skarpetkach i szlafroku
I .. znowu obraza... bo jedna mi powiedziała, że ona 8ego musi być w Warszawie i że nie wie czy da radę odwiedzić mnie w domu ...
I co kurna mać, znowu to JA mam się dostosowywać do czyjegoś widzimisię ??? No szlag by to trafił, wiecie?
Jestem mega wsciekła, ale nie odpuszczę w tej kwestii !! Nie pozwolę sobie wejść na głowę, nie ma bata!

Ciekawa jestem jak to u Was wygladało albo jak sobie o tym myslą dziewczyny, które jeszcze poród mają w planach
no ja mam takie podejscie jak Ty

uwazam, ze to jest zbyt intymna chwila, zeby tabuny gosci nas odziewdzaly i ogladaly, tym bardzije, jak sama napisalas - cyc na wierzchu, kapiace mleko, krwawiaca pipka
Ja od razu zapowiedzialam kolezankom kilka miesiecy temu, ze nie chce odwiedzin i kropka - to sie obrazily troszke ale sie tym nie przejmowalam. Teraz jedna chce wpasc do mnie przed wyjazdem na wczasy ale chyba jej delikatnie odmowie, bo ma zlobkowe dziecko a moja nawet 2-ch tygodni nie ma wiec boje sie ze cos mi przywlecze...

---------- Dopisano o 11:23 ---------- Poprzedni post napisano o 11:18 ----------

Zresztą, ja mam codziennie odwiedziny i juz tym rzygam po prostu
Wiem, ze swojej nawet najblizszej rodziny nie powinno sie wyganiac ale jak mala spi to ja tez chcialabym odpoczac tu mi ciagle siedzą, i jeszcze mowią, ze wygladam na zmeczoną, nosz k...mac, to kiedy mam odpoczac soro mi siedza wtedy kiedy ona spi?!?!?!?! moze powinni zrozumiecx ze wtedy tez chce odpoczac i po prostu sobie isc
__________________
Hania
moniczka1302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 11:29   #3525
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez moniczka1302 Pokaż wiadomość
no ja mam takie podejscie jak Ty

uwazam, ze to jest zbyt intymna chwila, zeby tabuny gosci nas odziewdzaly i ogladaly, tym bardzije, jak sama napisalas - cyc na wierzchu, kapiace mleko, krwawiaca pipka
Ja od razu zapowiedzialam kolezankom kilka miesiecy temu, ze nie chce odwiedzin i kropka - to sie obrazily troszke ale sie tym nie przejmowalam. Teraz jedna chce wpasc do mnie przed wyjazdem na wczasy ale chyba jej delikatnie odmowie, bo ma zlobkowe dziecko a moja nawet 2-ch tygodni nie ma wiec boje sie ze cos mi przywlecze...

---------- Dopisano o 11:23 ---------- Poprzedni post napisano o 11:18 ----------

Zresztą, ja mam codziennie odwiedziny i juz tym rzygam po prostu
Wiem, ze swojej nawet najblizszej rodziny nie powinno sie wyganiac ale jak mala spi to ja tez chcialabym odpoczac tu mi ciagle siedzą, i jeszcze mowią, ze wygladam na zmeczoną, nosz k...mac, to kiedy mam odpoczac soro mi siedza wtedy kiedy ona spi?!?!?!?! moze powinni zrozumiecx ze wtedy tez chce odpoczac i po prostu sobie isc
no dokładnie !!! jezu dziekuję, bo na prawdę zaczynałam myśleć ze jestem jakaś.. nietaka....
o wyjmowaniu cyca do karmienia nie pomyslalam nawet... NO WŁAŚNIE!!! w domu to przynajmniej bede mogla wyjsc do pokoju i sie zamknąc, a tak.. mam przy tesciu cycka wyjmować, albo przy narzeczonym mojej przyjaciolki ??? no bez jaj...
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 11:38   #3526
benka99
Rozeznanie
 
Avatar benka99
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 654
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
dziekuję.. ale wiecie.. owszem z tym kimś trzeba żyć i to są mega wkurzające momenty, ale jako że nie mam wyjścia, bo przecież sie nie rozstanę z chłopem tylko dlatego że zbyt często mówi "a po co ci to?" albo nie chce zrobić sobie zdjęć, jednak staram się na prawde obracać większość rzeczy w żart bo to mi pomaga nie popaść w depresje .

przykład sprzed 15 minut:
wychodzę na balkon, a tam po prostu uklejona podłoga, bo mojemu cudownemu męzowi od 3 dni zabrakło czasu na wyniesienie śmieci i zostawiał wszystko na balkonie, który sprzątnął dopiero wczoraj.
tak więc domyślacie się co tam było na tej posadzce. No to poszłam najpierw po mopa - nie da się. Poszłam po magiczne ściery, uklękłam na kolanach, zaczełam szorować. Powoli schodzi, trochę się nastękałam, bo brzuch mi przeszkadzał. Przychodzi mąż, zaglada na balkon i słyszę..... 'A po co ty to robisz?? " ramionka mi opadły, zaczełam się smiać. Nie skomentowałam, ale on drąży dalej.... "ale że co.. tak się ubrudziło ?? "
tu mi żyłka już pękła. i mówię do niego, że mnie by było wstyd gdybym stała i patrzyła na rodzącego wieloryba , który na kolanach zmywa podłogę.
na co on : " no ale przecież ty sama wiesz co dla ciebie najlepsze"
no i możesz sobie gadać, tłumaczyć, prosić, grozić..... i tak jak grochem o ścianę.

napięcie jest coraz to bardziej napięte
nie wiem , czy nie zepsujemy sobie tego ostatniego tygodnia, bo każde widzę od czwartku chodzi mega wkurzone. O wszystko !
Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Mój nie śląski, a zagłębiowski Rozumiesz?

Normalnie tak czytam i tym Twoim i szlak mnie trafia. Z jednej strony jest to śmieszne, ale z drugiej...u mnie jest tak samo i wcale do śmiechu mi nie jest
Też ciągle słyszę "po co ci to", "zapomniałem", "przecież nie mówiłaś", "daj spokój" itp.
Dzisiaj znowu jestem tak nabuzowana, że lepiej niech nie wraca do domu z tych swoich rybek, bo chyba Go zabiję
Wczoraj źle się czułam i był milutki i kochany, aż do momentu jak mu strzeliło coś do głowy i zaczął fochować. W nocy próbował załagodzić sytuację i się przytulał, ale Go olałam. Rano buziak na pożegnanie, ale się obróciłam. I jak pojechał o 6 rano, tak do tej pory cisza. Nawet nie zadzwonił się zapytać, czy się dobrze czuję. Jak mu napisałam smsa, że pies już po nogach sika, to próbował do mnie zadzwonić...raz, ale nie odebrałam tel i co??? cisza Ku.... rybki i koledzy najważniejsi!!! A ja mam siedzieć w domu, bo przecież to ja jestem w ciąży i mam brzuch. Normalnie szlak mnie trafia Jestem taka wściekła, że na prawdę mam ochotę mu walnąć.
Jeszcze dociera do mnie, czytając m.in. Wasze posty, że my zawsze próbujemy ich usprawiedliwić Ciekawe czy oni nas tak usprawiedliwiają w swoich pustych łepetynach. Na pewno nie, bo przecie po co im to Parę razy, jak mu zwróciłam uwagę, że coś źle zrobił, to próbował tekstów "jak ci nie pasuje, to rób sobie sama", ale szybko go sprowadziłam na ziemię.
Sesji P też nie chciał, a żeby sam mi zdjęcie zrobił, to graniczy z cudem. Postawiłam go przed faktem dokonanym, że ma mnie zawieźć na sesję i już. Nawet nie marudził. Byłam wtedy z zaleceniem "leżeć" i było mi zupełnie obojętne kto mi zdjęcia będzie robił, byleby mieć pamiątkę. Nawet go nie zmuszałam, żeby też pozował do zdjęć, miałam to w du.pie. Głupio mu było więc kilka zdjęć dał sobie zrobić, ale z łaski na uciechę.
O położnej nic nie mówił, ale swoje pewnie myśli. Też kiedyś mówił, że damy tej co będzie na dyżurze, ale raz mu wytłumaczyłam o co chodzi i więcej się nie wychylał.
Jeżu, mogłabym tak pisać cały dzień Tylko co mi to da
Na koniec wypadałoby napisać, że tak w gruncie rzeczy, to mój P jest dobrym, kochanym człowiekiem. No jest, bo z nim w końcu cały czas jestem, ale nie zmienia to faktu, że potrafi mnie doprowadzić do szału i to bardzo często.
Ogólnie zawsze mi się wydawało, że jestem cwana bestia i nie dam sobie w kaszę dmuchać, a tak na prawdę to P w cwaniactwie wcale mi nie ustępuje, a wręcz czasami wyprzedza o krok
Jestem złaaaaaaaaaaaaaa
Wiem, że nie powinnam tak pisać ale dziękuję że to piszecie dziewczyny Przynajmniej mogę się pocieszać tym, że nie tylko ja tak mam. I robi mi się trochę lepiej Mężczyźni są poprostu inni i nie rozumieją tego co dla nas jest oczywiste.


Cytat:
Napisane przez rinco Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny Wreszcie mam chwilkę czasu, żeby sprawdzić pierwszą stronę kto jeszcze urodził, bo reszty już chyba nie nadrobię. Ogólnie ostatnie 3 dni w domu to był jeden wielki chaos, który próbowaliśmy wszyscy jakoś ogarnąć Dziś mam wrażenie, że sytuacja jest w miarę opanowana. Jesteśmy kompletnie zieloni w kwestii opieki nad noworodkiem i wszystko strasznie przeżywamy, ale mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej

Załączam zdjęcie Sebastianka z wczoraj
Prześliczny jest!! Gratuluję

Cytat:
Napisane przez Tacca Pokaż wiadomość

Mój mężczyzna ten duży też mnie wykańcza czasami... Ach...
Trzymam kciuki, żeby zaczęło się wszystko jednak samo, bez cc i wywoływania.

:
Dziękuję

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Czyli to nieprawda że dzidziuś jakiś czas przed porodem rusza się mniej??[COLOR="Silver"]
Dziś pytałam o to lekarza i mówił, że przed samym porodem albo dziecko się prawie wcale nie rusza albo się tak rozciąga.

Ja po wizycie i ktg, skurcze wyszły ale ja nic nie czułam, szyjka na 0,5cm, miękka, rozwarcie na opuszek palca. Jestem 6 dni po terminie
Jutro albo w środe rano mam się zgłosić do szpitala.

Co do odwiedzin to mam takie samo zdanie jak Wy, już zapowiedziałam wszystkim że odwiedziny dopiero po powrocie do domu i to nie jakimiś wielkimi grupami. W szpitalu chcę mieć tylko męża
Nie wyobrażam sobie karmienia przy teściach np, wogóle trudno mi sobie wyobrazić karmienie publicznie.
__________________
Nasz ślub 27.08.2011r.
Maksio - 31.05.2012
benka99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 11:42   #3527
moniczka1302
Wtajemniczenie
 
Avatar moniczka1302
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 965
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
no dokładnie !!! jezu dziekuję, bo na prawdę zaczynałam myśleć ze jestem jakaś.. nietaka....
o wyjmowaniu cyca do karmienia nie pomyslalam nawet... NO WŁAŚNIE!!! w domu to przynajmniej bede mogla wyjsc do pokoju i sie zamknąc, a tak.. mam przy tesciu cycka wyjmować, albo przy narzeczonym mojej przyjaciolki ??? no bez jaj...
eee ja tam sie nie wstydze - cyc normalna rzecz ale draznia mnie te codzienne wizyty, w sobote mamy zaproszenie na urodziny, chcialam jechac ale teraz stwierdzam, ze sobie podaruje te impreze... bedzie troche dzieci w wieku przedszkolnym a mala bedzie miec dopiero 2 tyg. wiec nie chce jej narazac i moj maz stwierdzil, ze on sam pojedzie na chwile...

dziewczyna co ze mna lezala tez nie miala tabunow gosci - tylko maz do niej przyjechal, za to w innych salach to prawie jak u cyganow wiadomo, to jest indywidualna sprawa, ale ciesze sie, ze trafilam na dziewczyne w pokoju, co nie miala tylu gosci... ufff
__________________
Hania
moniczka1302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 11:42   #3528
nasteczka83
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 203
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Podzielę się z Wami jeszcze kolejnym tematem, który osobiście działa mi na nerwy.
Co myslicie na temat grupowych odwiedzin rodziny i przyjaciół w szpitalu... ?
Moi rodzice na pewno nie będą napierać na szpital, tym bardziej że przeciez i tak leży się 3 dni, to na prawdę lepiej spotkać się w domu niż w ciasnej salce.
W zasadzie to ja sobie założyłam, że nie chce ,żeby mi się kręcił w szpitalu ktoś inny niż mąż. I będę wyganiać, na prawdę, tzn nie pozwolę przyjść
Na razie oznajmiłam to przyjaciółkom, które nie wiem czy moge nazwać dalej moimi przyjaciólkami, bo odkad jestem o krok do przodu w stosunku do nich to po prostu są wieczne spięcia. One nie bardzo potrafiły zrozumieć tego, że np na początku ciąży nie chce kupować ani dostawać ciuszków, że nie hcce przyjęcia typu baby shower, że nie lubię jak dotyka sie mojego brzucha, w końcu , że nie chcę , zeby czekały na porodówce jak będę rodzic. W weekend majowy zrobiły mi awanturę, z której wynikało , że jestem walnięta i nie cieszę się ciążą (tak.. one wiedzą najlepiej czy się cieszę czy nie, tym bardziej że dziecko było planowane i wyczekiwane, ale ok). I że przecież one to z siostrzanej miłości wszystko pragną robić, że one też chciały brać udział w tej ciąży i że ja im nie pozwalam. Ale na litosć boską..... noż k..mać powiedziałam im,że chyba się naoglądały za dużo amerykańskich filmów ( i to byl mój gwóźdź do trumny), bo to wcale tak nie wygląda jak im się wydaje. Że ja sama nie wiem jak to wszystko wygląda, że nie rodzi się w 15 minut, że ja na tej porodówce mogę spędzić nawet cały dzień albo kilka dni w sumie, że ja na prawdę nie chcę jeszcze myślec o tym, że ktoś czeka pod drzwiami na korytarzu, że to jest moja chwila i tylko moja ( no i mojego meża), że jest to mega intymne i jeśli nie wyobrażam sobie nawet własnej matki w tym momencie obok nie, to nie wyobrażam sobie, że 4 moich przyjaciół, one dwie i ich faceci będą stać pod porodówką na której ja będę wylewać największe poty, gdzie będę cierpieć z bólu, i krzyczeć - bo różnie może być. Że nie rozumiem tego kompletnie, dlaczego nie szanuje się moich potrzeb, a one patrzą przez pryzmat własnych pragnień, a nie moich. Że mimo wszystko to ja tu jestem najważniejsza i jeśli mówie, że sobie czegoś nie życzę, to tak ma być i jest to bezdyskusyjne i jest mi przykro, że nie potrafią w ten sposób na to spojrzeć ..... No i po takim monologu wyobraźcie sobie, że sie poobrażały. Na prawdę!!! Jedna się do tej pory nie odezwała Ale ja na prawdę na spokojnie im to próbowałam wcześniej wytłumaczyć, ale one za grosz nie kumały o co mi chodzi. No to straciłam cierpliwość.
No i teraz, jak powiedziałam jednej , że mam w sumie wyznaczony termin an 5tego czerwca, to od razu zaczęło się bombardowanie pytaniami, kiedy będą mogli mnie odwiedzić w szpitalu. Powiedziałam wówczas, że bardzo im jestem wdzięczna za troskę i za zainteresowanie, ale w zasadzie to nie wiem czy będę chciała, żeby ktos mnie odwiedzał. Że po prostu dam im znać. ZObaczę jak się będę czuła, jak się będzie czuło dziecko. Ze nie będę tam długo, ale jeśli mam być szczera i mam wybierać, to wolalabym przyjmować gości jak będę ubrana i uczesana czy umalowana, a nie w przemokniętej od nadmiaru mleka koszuli, z krwawiącą d.upą i spoconą głową, w podciągniętych skarpetkach i szlafroku
I .. znowu obraza... bo jedna mi powiedziała, że ona 8ego musi być w Warszawie i że nie wie czy da radę odwiedzić mnie w domu ...
I co kurna mać, znowu to JA mam się dostosowywać do czyjegoś widzimisię ??? No szlag by to trafił, wiecie?
Jestem mega wsciekła, ale nie odpuszczę w tej kwestii !! Nie pozwolę sobie wejść na głowę, nie ma bata!

Ciekawa jestem jak to u Was wygladało albo jak sobie o tym myslą dziewczyny, które jeszcze poród mają w planach
mam to samo nie chce ani jednej mamy ani drugiej a tym bardziej koleżanek w szpitalu. Mam takie podejście, że to nasza sprawa Tżta i moja. Mało tego obie mamy miały miny dziwne jak powiedzieliśmy, że damy znać już po wszystkim. Nie wyobrażam sobie koczowania pod porodówką i telefonów co 5 minut czy już. Ja i A musimy się skupić i skoncentrować na porodzie a nie innych ciekawskich. A już po wszystkim powiedzialam, że po pierwsze ja nie pokaże się (chyba, że mojej mamie) a jak rodzice tżta chcą zobaczyć to weźmie akwarium na chwilę na korytarz bo ja nie chce ich oglądać. Powiedziałam wietrzę cycki i krocze więc wykluczone są odwiedziny

Cytat:
Napisane przez moniczka1302 Pokaż wiadomość
no ja mam takie podejscie jak Ty

uwazam, ze to jest zbyt intymna chwila, zeby tabuny gosci nas odziewdzaly i ogladaly, tym bardzije, jak sama napisalas - cyc na wierzchu, kapiace mleko, krwawiaca pipka
Ja od razu zapowiedzialam kolezankom kilka miesiecy temu, ze nie chce odwiedzin i kropka - to sie obrazily troszke ale sie tym nie przejmowalam. Teraz jedna chce wpasc do mnie przed wyjazdem na wczasy ale chyba jej delikatnie odmowie, bo ma zlobkowe dziecko a moja nawet 2-ch tygodni nie ma wiec boje sie ze cos mi przywlecze...

---------- Dopisano o 11:23 ---------- Poprzedni post napisano o 11:18 ----------

Zresztą, ja mam codziennie odwiedziny i juz tym rzygam po prostu
Wiem, ze swojej nawet najblizszej rodziny nie powinno sie wyganiac ale jak mala spi to ja tez chcialabym odpoczac tu mi ciagle siedzą, i jeszcze mowią, ze wygladam na zmeczoną, nosz k...mac, to kiedy mam odpoczac soro mi siedza wtedy kiedy ona spi?!?!?!?! moze powinni zrozumiecx ze wtedy tez chce odpoczac i po prostu sobie isc
współczuje kurcze też się tego boje, że będą mi siedzieć non stop ale ja to szybko załatwię i powiem, że co za dużo to nie zdrowo tym bardziej, że zarazki mi tu będą przynosić, a trzeba uważać najbardziej po szpitalu.
nasteczka83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 11:53   #3529
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Dzień dobry z rana ale dziś pospałam wprawdzie budziłam się w nocy przez tę moją rękę, ale wyczytałam, że trzeba ją trzymać wyżej i podkładałam sobie twardą poduszkę i było lepiej. Jak się budziłam a poduszka była gdzie indziej to znowu ją podkładałam pod rękę i znowu zasypiałam. Nad ranem miałam tak zdrętwiałą dłoń, że nie czułam środkowego palca. Wcale !!! i zastanawiam się, czy aby na pewno jest wszystko ok. Bo może to jakieś nie wiem...niedokrwienie... albo nie wiem co...i czy to nie może zaszkodzić dziecku ?? wiem że to ręka, ale może to objaw czegoś w środku brzucha ? Wiem świruję...

Cytat:
Napisane przez moniczka1302 Pokaż wiadomość
Ciekawe co u diablicy???? Strasznie dawno sie nie odzywala.... ma ktos z nią kontakt>?
Ja mam nr do Diablicy, spisałam za czasów maila. Ale nie wiem czy mam do niej pisać.

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
też mam takiego kolegę, zaręczyny po 2-3 miesiącach, ustalona data ślubu i wszystko się rozpadło chwilę przed. No ale to zależy wyłącznie od ludzi moim zdaniem.


Wczoraj przed snem zaczęłam jeszcze czytać "w pczekiwaniu na dziecko", już co prawda koncówka mi została czyli tematy porodowe, ale właśnie tam było napisane, że niby u pierworodki (co za beznadziejne słowo) brzuch się obniża od 2-4 tyg przed porodem a u wieloródki niekoniecznie jest to zauważalne.
Co do kolegi ...ten mój wziął ten ślub, a rozwód był tak samo szybki jak ślub

Też to czytałam w tej książce, no i myślę i myślę, jak to w końcu jest, bo to moja pierwsza ciąża, 38tc a brzuch wysoko.

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
mam babcię proroka.


Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
Moja mama wczoraj była u kuzynki, która chciała mi dać kołyskę i po powrocie zaczęła mówić, że oni są bardzo zadowoleni, że super usypia dziecko, że szkoda, ze nie wzięliśmy no i w końcu dzisiaj zadzwoniłam do kuzynki i powiedziałam, ze weźmiemy jednak, nie wiem gdzie ją postawimy, chyba złożymy spowrotem łóżeczko
My mamy "kołyskę" ale chcę żeby mała spala w niej w nocy w sypialni, a w dzień w łóżeczku w swoim pokoju, bo nie chcę żeby przyzwyczaiła się do jednego miejsca spania. Dobrze myślę? czy powinna spać w jednym miejscu??

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Podzielę się z Wami jeszcze kolejnym tematem, który osobiście działa mi na nerwy.
Co myslicie na temat grupowych odwiedzin rodziny i przyjaciół w szpitalu... ?
Jestem tego zdania co TY. Nie chcę pielgrzymek w szpitalu. Ale wiem że ciężko będzie mi to wbić do głowy niektórym osobom. Mam jednak cichą nadzieję, że jak powiem to mamie to przemówi do tych natrętnych. A ona sama mogłaby sobie podarować wycieczkę.

Chyba wyłączę kompa, bo jakaś burza się zbliża. Jak są pojedyncze grzmoty to już powinno się wyłączać sprzęty z prądu ? Chyba włączę żelazko, bo chciałabym nowe

---------- Dopisano o 11:53 ---------- Poprzedni post napisano o 11:48 ----------

Cytat:
Napisane przez benka99 Pokaż wiadomość
Dziś pytałam o to lekarza i mówił, że przed samym porodem albo dziecko się prawie wcale nie rusza albo się tak rozciąga.
Moje dziecko się od wczoraj rozciąga będę rodzić
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"

Edytowane przez stokroteczka777
Czas edycji: 2012-05-28 o 11:50
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 11:56   #3530
moniczka1302
Wtajemniczenie
 
Avatar moniczka1302
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 965
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

stokrotko moze napisz jednak??
__________________
Hania
moniczka1302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 12:03   #3531
_agata
Zakorzenienie
 
Avatar _agata
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Civitas Kielcensis
Wiadomości: 4 039
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
aaa jeszcze tak sobie myślę - poganiałam dziewczyny,które były po terminie a teraz sama siedzę przeterminowana... wybaczcie




Co do obniżenia brzucha, to reguły nie ma. Mnie się nie obniżył, i pewnie jakbym jeszcze z miesiąc w ciąży chodziła, to i tak by nie opadł.



Jak będę kiedyś narzekać na moje dziecię to mnie strzelcie w głowę.

Przez cały weekend jakby dziecka w domu nie było.
W sobotę wstaliśmy o 7, karmienie i spanie. Przyszedł stolarz, piły poszły w ruch, głośno było jak nie wiem mimo zamkniętych drzwi, a dziecko spało jak zabite. Ponieważ nie mogłam wyjść na spacer to go włożyłam do wózka i wystawiłam na balkon. Spał.
Po 17 poszliśmy do znajomych, tylko lekko zakwilił jak był głodny. Nakarmiłam, włożyłam do chusty, chwila i dziecko śpi. Wróciliśmy o 23, a o 23.50 ja już byłam wykąpana, dziecko nakarmione i śpi.
W nocy obudził się na karmienie dwa razy, pospaliśy do 9. Poleżał, pogapił się, pospał u tatusia na klacie, cudowne dziecko. Poszliśmy na spacer i do teściów na obiad, zjadł w 20 minut i dalej w kimę. Wróciliśmy, zasnął o 20 i spał do 00.30. Szybkie karmienie i dalej spanie, do 4. Obudził się przed 7, rano trochę pomarudził, ale zasnął.

Chwilo, trwaj!

---------- Dopisano o 12:03 ---------- Poprzedni post napisano o 11:58 ----------

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Dzień dobry z rana ale dziś pospałam wprawdzie budziłam się w nocy przez tę moją rękę, ale wyczytałam, że trzeba ją trzymać wyżej i podkładałam sobie twardą poduszkę i było lepiej. Jak się budziłam a poduszka była gdzie indziej to znowu ją podkładałam pod rękę i znowu zasypiałam. Nad ranem miałam tak zdrętwiałą dłoń, że nie czułam środkowego palca. Wcale !!! i zastanawiam się, czy aby na pewno jest wszystko ok. Bo może to jakieś nie wiem...niedokrwienie... albo nie wiem co...i czy to nie może zaszkodzić dziecku ?? wiem że to ręka, ale może to objaw czegoś w środku brzucha ? Wiem świruję...
Mnie na końcówce ciaży też ręce drętwiały. Ale przeszło. To normalne w ciąży, więc nie przejmuj się
I zgaga też odeszła po porodzie jak ręką odjął


Co do odwiedzin... ja na szczęście leżałam w sali jednoosobowej więc mnie to wisiało kalafiorem kto i w jakiej ilości ludzi do kogo przychodzi.
Ale... jak szłam korytarzem do łazienki i widziałam te pielgrzymki walące do pacjentek, to nie powiem... czułam się skrępowana. A co dopiero miały powiedzieć kobiety leżące na salach 3-osobowych, kiedy do każdej z pozostałych przychodziło nawet po 5 osób. Myślę, że pewien umiar należy zachować. Bo kobieta po porodzie potrzebuje trochę intymności. Bo jak tu wywietrzyć krocze kiedy u innej siedzi cała rodzina, jak nakarmić dziecko... o drzemce nie wspominając...
__________________
Deklinacja
  • celownik (komu? czemu?) -> kobietOM i mężczyznOM
  • narzędnik ((z) kim? (z) czym?) -> (z) kobietĄ i (z) mężczyznĄ

o
_agata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 12:04   #3532
_Maya_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 801
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Podzielę się z Wami jeszcze kolejnym tematem, który osobiście działa mi na nerwy.
Co myslicie na temat grupowych odwiedzin rodziny i przyjaciół w szpitalu... ?
(...)

Ciekawa jestem jak to u Was wygladało albo jak sobie o tym myslą dziewczyny, które jeszcze poród mają w planach
mam identyczne zdanie!

moja Mama mało się nie obraziła, jak usłyszała, że ma nie przyjeżdżać do szpitala (mieszka prawie 200km stąd).
Wypaliła mi z tekstem, ze przecież muszę podać jej adres szpitala bo M. będzie tak zaaferowany porodem, że nie będzie miał czasu po nią jeździć a ona chce Malutką zobaczyć. to usłyszała, że w szpitalu tylko dwa dni trzymają a na Małą zdąży się jeszcze napatrzeć jak do nas przyjedzie. Myślała też, że będę ją prosiła o obecność przy porodzie - bo ona chciałaby być, ale szybciutko ją z tego wyprowadziłam

podejrzewam, że siostry męża będą chciały nas odwiedzić, ale muszę im to jasno przedstawić, że nie ma bata
żadnych koleżanek, znajomych, przyjaciółek w szpitalu - tylko ja, mąż i córka.
pewnie w domu jakiś dzień dwa po powrocie będziemy mieli gości, ale max 2-3 osoby i tak turami
całe szczęście znajomi mają dzieci i rozumieją sytuację, więc nikt nie myśli o wpraszaniu się itp - czekają na zaproszenie

Begie trzymam kciuki za rozwój sytuacji


Agata powiedz mi na jakich ustawieniach aparatu robisz zdjęcia Maciusiowi? masz na manualnym coś poustawiane, że widać tylko obiekt fotografowany a reszty nie?

Edytowane przez _Maya_
Czas edycji: 2012-05-28 o 12:11
_Maya_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 12:05   #3533
fonn
Rozeznanie
 
Avatar fonn
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 791
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cześć.
Ostatnio zaglądam rzadziej, musiałam wiele stron nadrobić więc pozwolę sobie nie ustosunkowywać się do każdej wypowiedzi, do której bym chciała
Gratuluję za to wszystkim kolejnym nowym Mamom

I odniosę się do dwóch spraw z ostatnich stron:

Cytat:
Napisane przez ladybird_1987 Pokaż wiadomość
[B]Ja stosuję maść Posterisan H, ale jest słabo.
Rozmawiałam z lekarzem o hemoroidach i powiedział mi, że jeżeli będę mieć w ciąży potrzebę użycia, to posterisan owszem, ale nie H, bo symbolem H oznaczone są preparaty sterydowe, a one są w ciąży niewskazane. I polecił mi na w razie czego Procto hemolan (też bez H). Są dwie wersje tych maści - jedna z H w nazwie, druga bez. I tych z H (sterydowe) nie powinno się w ciąży używać.


Cytat:
Napisane przez moniczka1302 Pokaż wiadomość
no ja mam takie podejscie jak Ty

uwazam, ze to jest zbyt intymna chwila, zeby tabuny gosci nas odziewdzaly i ogladaly, tym bardzije, jak sama napisalas - cyc na wierzchu, kapiace mleko, krwawiaca pipka
Ja też nie chcę w szpitalu nikogo innego niż mąż - zarówno przy porodzie, jak i po nim. Oczywiście cała rodzina chce być poinformowana jak się zacznie "i przyjadą jak najszybciej zdołają". Po moim trupie. Jak nie uszanują, to skończy się tym, że nic nie powiemy, że dziecko się rodzi. Po powrocie do domu też chcę mieć wolne od wizyt, mąż specjalnie weźmie tygodniowy urlop i chcemy być przez ten czas tylko we trójkę, żeby się z sytuacją oswoić. A jeśli to komuś z osób "trzecich" nie odpowiada, guzik mnie to obchodzi
W ogóle wszelkie zachowania typu "będę do was przychodzić sprzątać i pomagać" czy "to ja wam będę to kupować" uważam za mega inwazyjne i mocno mnie irytują, nie dam sobie wejść na głowę. Moje dziecko jest moje i mam prawo (z mężem) samodzielnie decydować o związanych z nim sprawach.
I tak wystarczy, że mamy przed sobą wizję batalii o chrzest, którego wcale nie ma w naszych planach

Cytat:
Napisane przez benka99 Pokaż wiadomość
Co do odwiedzin to mam takie samo zdanie jak Wy, już zapowiedziałam wszystkim że odwiedziny dopiero po powrocie do domu i to nie jakimiś wielkimi grupami. W szpitalu chcę mieć tylko męża
Nie wyobrażam sobie karmienia przy teściach np, wogóle trudno mi sobie wyobrazić karmienie publicznie.
Karmienie też jest dla mnie bardzo intymną sprawą, nie wiem, może to kwestia przyzwyczajenia ale aktualnie nie wyobrażam sobie robic tego "przy ludziach". I karmienie dziecka piersią, i sam widok piersi jest dla mnie kwestią mocno intymną i jakoś się nie spodziewam, żebym miała karmić na widoku, również rodziny. Na wstępie będę musiała się oswoić z robieniem tego przy mężu
fonn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 12:06   #3534
cate_
Zadomowienie
 
Avatar cate_
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 542
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Witam

m girl (Magda, 27l.).................... ..............(tp. 29.05) ur. 27.05.2012 Piotruś, 3720g, 54cm. sn w domu


GRATULUJĘ i podziwiam

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Podzielę się z Wami jeszcze kolejnym tematem, który osobiście działa mi na nerwy.
Co myslicie na temat grupowych odwiedzin rodziny i przyjaciół w szpitalu... ?
Jak rodziłam pierwsze dziecko to u mnie w szpitalu na oddział poporodowy wpuszczali tylko jedną osobę przed porodówką nawet gdyby chcieli czekać to by nie zdążyli, Tż ledwo co zdarzył, cały poród trwał około 2h.
Jednak przez to że po porodzie leżeliśmy jeszcze 2 tygodnie to poza Tż odwiedzała mnie czasami moja mama i koleżanka, ale jak się ogarnęłam to mi to nie przeszkadzało, za to jak wróciliśmy do domu to myślałam, że umrę, goście, goście, goście, a najgorsze były wszystkie mądre ciotki z radami że krzywdę robię dziecku bo nie karmię Po 3 dniach zwyczajnie tylko się witałam i szłam do pokoju tłumacząc, że jestem zmęczona.
Za to jak ktoś się pytał czy może dotknąć brzucha mówiłam, ze ma swój, nie cierpiałam tego
__________________
ALEXANDER

MAXIMILIAN
cate_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 12:10   #3535
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Niech się jeszcze inne wypowiedzą. Pisać do Diablicy??
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 12:13   #3536
fonn
Rozeznanie
 
Avatar fonn
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 791
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez cate_ Pokaż wiadomość
Za to jak ktoś się pytał czy może dotknąć brzucha mówiłam, ze ma swój, nie cierpiałam tego
Mam identyczne podejście.
Zresztą, jak ktoś pyta, czy może dotknąć - to jeszcze pół biedy. Są osoby, które zaczynają macanki bez pytania ani ostrzeżenia, tak, jakby to było dobro publiczne. Aż mnie trzęsie.
fonn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 12:16   #3537
Alfahelisa
Zakorzenienie
 
Avatar Alfahelisa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _Maya_ Pokaż wiadomość
wczoraj jak już zasypialiśmy w łóżku wspomniałam mężowi, że trzeba będzie uprać pościel w jelpie skoro Malutka będzie spała z nami - odpowiedź: "spokojnie, Ty będziesz dochodziła do siebie w szpitalu a ja się tu wszystkim zajmę." normalnie wiem, ze nie muszę się martwić o powrót, bo będzie wysprzątane na błysk.

o! i torbę muszę przepakować w dwie
mój sobie zażyczył dokładną listę co gdzie i jak ma zrobić (chodzi głównie o pościel do łóżeczka i inne takie tam dziecięce)
__________________
"Tego dnia
Upadł duch
Wygięła się do wewnątrz
Bezpowrotnie elipsa ma"
Aniołek 7t4d [*] 25.05.2011 i nic już nie będzie takie samo
Wiktor 13.07.2012 kochany szczęściarz urodzony 13ego w piątek
Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka
Alfahelisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 12:17   #3538
_Maya_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 801
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Niech się jeszcze inne wypowiedzą. Pisać do Diablicy??
pisać
_Maya_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 12:20   #3539
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość
mój sobie zażyczył dokładną listę co gdzie i jak ma zrobić (chodzi głównie o pościel do łóżeczka i inne takie tam dziecięce)
No to Ci zazdroszczę. Bo jak ja tak powiem mojemu, bo on mi tu teściową wpuści i się zacznie jej dzieło. Dziękuję bardzo. Wczoraj tłumaczyłam mu różnicę między śpiochami a pajacami, on mnie nawet nie słuchał. Chyba zacznę mu pisać encyklopedię, będzie potem zmuszony do skorzystania z niej jak nie będzie czegoś wiedział.
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 12:21   #3540
benka99
Rozeznanie
 
Avatar benka99
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 654
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _agata Pokaż wiadomość

Jak będę kiedyś narzekać na moje dziecię to mnie strzelcie w głowę.

Przez cały weekend jakby dziecka w domu nie było.
W sobotę wstaliśmy o 7, karmienie i spanie. Przyszedł stolarz, piły poszły w ruch, głośno było jak nie wiem mimo zamkniętych drzwi, a dziecko spało jak zabite. Ponieważ nie mogłam wyjść na spacer to go włożyłam do wózka i wystawiłam na balkon. Spał.
Po 17 poszliśmy do znajomych, tylko lekko zakwilił jak był głodny. Nakarmiłam, włożyłam do chusty, chwila i dziecko śpi. Wróciliśmy o 23, a o 23.50 ja już byłam wykąpana, dziecko nakarmione i śpi.
W nocy obudził się na karmienie dwa razy, pospaliśy do 9. Poleżał, pogapił się, pospał u tatusia na klacie, cudowne dziecko. Poszliśmy na spacer i do teściów na obiad, zjadł w 20 minut i dalej w kimę. Wróciliśmy, zasnął o 20 i spał do 00.30. Szybkie karmienie i dalej spanie, do 4. Obudził się przed 7, rano trochę pomarudził, ale zasnął.

Chwilo, trwaj! [COLOR="Silver"]
Gdzie się zamawia takie dzieciaczki ? Też takiego aniołka chcę
__________________
Nasz ślub 27.08.2011r.
Maksio - 31.05.2012
benka99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:32.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.