Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII - Strona 120 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-28, 13:27   #3571
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Stokroteczko - ja jestem cała sparalizowana po mniej więcej 2 godzinach snu z Michałkiem tego nie miałam, tu praktycznie całe 9 miesięcy budzę się ze zdrętwiałymi rękami, wcześniej miałam paraliż czterokończynowy to niestety normalne, chociaż nieprzyjemne.
Millena - ja mam dokładnie takie samo zdanie na temat odwiedzin, co Ty u mnie będzie tylko mąż z synkiem (sale są jednoosobowe, więc mogą siedzieć cały dzień), pewnie rodzice też wpadną, żeby przywieźć Michałka - będą się z mężem wymieniać. Jak będzie chciał, oczywiście, bo równie dobrze może chcieć tam być ze mną, jak i może się nudzić, więc zobaczymy w praniu. Wpadnie moja przyjaciółka, ale z nią akurat sama chcę się widzieć - ona grzecznie zapytała, czy w ogóle mam ochotę na króciutkie odwiedziny. Ja bardzo chętnie, więc na pewno wpadnie. Ale żadnej rodziny ani krewnych i znajomych królika sobie nie życzę, zresztą u mnie nie ma takich zwyczajów i wiem, że nikt nie będzie mi przyłaził. Do domu też nie potem, bo chcę mieć święty spokój. Jak urodziłam Michałka, to raz odwiedzili mnie rodzice - byli dosłownie 5 minut, a ze mną był tylko mąż. Nie jesteś dziwna dla mnie pielgrzymki do tak małego dziecka są po prostu chore, na ręce malucha brał tylko mąż, nawet rodzice powiedzieli, że lepiej nie, poczekają aż wyjdę ze szpitala i dopiero po jakimś czasie w domu go brali. Nie pozwalałam nikomu dotykać, a już zwłaszcza całować!!! bo takie pomysły też ludzie mają malucha bardzo długo. Im mniej kontaktu ma taki bąbel z obcymi bakteriami tym lepiej - najpierw niech oblezą go porządnie "nasze" domowe bakterie. A ja nie muszę być obolała, żeby nie chcieć nikogo widzieć. Po porodzie z wrażenia całą noc nie spałam, patrzyłam na synka i go głaskałam, więc cały następny dzień przespałam i nie będę się nikomu z tego tłumaczyć zresztą u mnie nikt się o to nie obraża, bo wszyscy uważają, że to jest normalne. Słyszałam, że podobno niektórzy obrażają się o to, że prosi się ich o umycie rąk przy noworodku albo przychodzą zakichani oglądać dziecko... no masakra jakaś... u mnie to każdy pierwsze co to leciał łapska myć, a jak zakichany to sam dzwonił i mówił, że nie przyjdzie, bo kicha czy źle się czuje, więc mam chyba szczęście, że obracam się wśród ludzi podobnie myślących. Ale gdyby ktoś nie rozumiał delikatnie, to myślę, ze nie miałabym problemu z powiedzeniem, że nie mam ochoty na odwiedziny i że dziękujemy za zainteresowanie, ale zaprosimy, jak będziemy gotowi.

Edytowane przez SzmaragdowyKotek
Czas edycji: 2012-05-28 o 13:38
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:29   #3572
fonn
Rozeznanie
 
Avatar fonn
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 791
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Mam problem. Ostatnio puchnę, już o tym pisałam. Szczególnie stopy mi puchną. Ale dzisiaj zauważyłam, że budzę się rano, a ja stopy mam takie jak wieczorem, czyli nabrzmiałe To chyba nie jest normalne Tzn. one zawsze są tak troszeczkę napuchnięte, że kostkę widać, ale są. Dobrze, że jutro mam wizytę, to powiem gince o tym.
Pewnie Cię to nie pocieszy ale ja też mam spuchnięte całą dobę. Dobrze, że jest ciepło, to chodzę w japonkach, bo w nic innego nie mogę stopy bezboleśnie wsadzić

Dodatkowo puchną mi stawy w palcach lewej ręki - rano, po przebudzeniu czuję się, jakbym sobie tą dłoń całą noc zgniatała, takei mam odrętwiałe niektóre kostki w palcach i ciężko je zginać.

Zaczęłam dziś 38tc i umówiłam najbliższy wolny termin usg, za 2 tygodnie 3 dni później mam wizytę i ktg. Coś czuję (i mam taką nadzieję), że nie dotrwam do tego czasu w dwupaku.
fonn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:30   #3573
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Kurcze, czyżbym przegapiła ten przepis
Pozwolę sobie wkleić, mam nadzieję że jego autorka nie będzie miała nic przeciwko

MURZYNEK

1,5 szkl mąki
100 gr masła (albo margaryny)
1 szkl cukru (ja dodaje troche mniej)
3 jajka
0,5 szkl mleka
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Mikser do ręki i do dzieła:
masło + cukier
dodajemy jajka (pojedyńczo)
+ mąka z proszkiem
+ mleko
+kakao
+rodzynki, żurawina, czy co tam lubicie

Do pieca na ok 40 min w temp. 150 st.

Ogólnie przygotowanie ciasta zajmuje kilka minut, można polać polewą czekoladową
Smacznego


Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
ja też mieszkam na parterze i w okresie gdy otwiera się okna jest masakra a jeszcze jak wietrzyk zawieje to koniec... chodzi mi o kuchnię i jeden pokój które są od strony podwórka i pod oknem mam parking na dodatek, wszędzie jest kurz, choć przed chwilą się ścierało i nawiewa jakieś cuda z dworu...
A już myślałam że to ja nie potrafię utrzymać porządku
Najgorsze jest to że mam oszkloną ławę i to dopiero jest masakra, każdy pyłek na niej widać.
Wiadomo, że jak jest małe dziecko w domu to zawsze będą jakieś pierdułki, zabawki itd. Ale ja tak lubie miec wszystko na swoim miejscu, a szczególnie teraz przed porodem.... najgorsze jest to że mężowi bałagan niezbyt przeszkadza i krzyczy na mnie że codziennie myję podłogę lub wycieram kurze, nie wspomnę już o tym że dla mnie ksiązki muszą być poukładane wielkością czasem kolorystycznie, a zabawki mają swoje miejsca na półkach. Mi jest po prostu tak wygodniej i łatwiej później cokolwiek znaleźć. Tak samo z ubrankami małego, wszystko jest poukładane i podpisane, on sie śmieje, ale wie że dzięki temu znajdzie to, o co go poproszę. Córki rzeczy tez ma posegregowane, poprasowane, więc powinien trochę docenić moją pracę i czasem pomóc lub chociaż wesprzeć....
A ścieraniem kurzy czy myciem podłogi, według mnie spokojnie mógłby zająć się facet...
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:31   #3574
_Maya_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 801
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
oj podejrzewam , że nie jesteś jedyna, ja nie mam dzieci, a nie mogę się jakoś ogarnąć. Nie idzie mi kompletnie !
KOmpletnie nie potrafię się teraz zorganizować. Już jest 13:20 a ja wciąż w proszku.
przybij piątkę!! ja też bezdzieciowa na razie i załamana jestem tym jak mi czas przez palce ucieka, wiem, że jak Malutka pojawi się na świecie to motywacja jest większa, ale teraz aż mi przed samą sobą głupio

w takim razie odłączam telefon, chowam kabel i zabieram się za dom i siebie
_Maya_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:33   #3575
śliweńka
Zakorzenienie
 
Avatar śliweńka
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Hello, wróciłam Pod koniec już było ciężko, ale dałam radę
Byłam na badaniu krwi, w aptece, w 5-10-15 i IKEA. Zrobiłam trochę zakupów i straciłam dużo pieniędzy Szkoda, że nie odwrotnie
Jeszcze na koniec pouczyłam babkę, która zostawiła pod IKEA swojego psa w samochodzie Odjeżdżałam już i zauważyłam tego psiaka więc zawróciłam i czekałam przy samochodzie, aż pojawi się właściciel. Pilnowałam też, żeby psu nic się nie stało. Już sobie wyobrażałam jak wybijam szybę samochodową i ratuję biednego psiaka Przyszła jakaś baba, stara i jeszcze mi mówi, że przecież zostawiła psu szybę uchyloną No myślałam, że jej trzepnę. Nagadałam jej, że niech siebie zamknie na godzinę w samochodzie z uchyloną szybą, bez wody i zobaczymy, czy da radę. Postraszyłam, że następnym razem zadzwonię na policję (tylko gdzie ja ją niby następnym razem mam spotkać) Ale później już się nic nie odzywała, tylko mówiła "dobrze, dobrze" i odjechała.
Ludzie są beznadziejni


Tak, miałyśmy razem wizytę, ale to było 2 tygodnie temu Teraz mam już następną. Będziemy odstawiać leki i badać, bo już jestem w bezpiecznym tygodniu

Diego był na pewno szczęśliwy A czuje się dobrze Odzyskał siły witalne, robi twarde dowody i ma apetyt. Dostaje teraz dwa razy dziennie pół tabletki (zamiast zastrzyków) i czopek. W środę jedziemy na kontrolę.
Dzięki, że pytasz

Mam problem. Ostatnio puchnę, już o tym pisałam. Szczególnie stopy mi puchną. Ale dzisiaj zauważyłam, że budzę się rano, a ja stopy mam takie jak wieczorem, czyli nabrzmiałe To chyba nie jest normalne Tzn. one zawsze są tak troszeczkę napuchnięte, że kostkę widać, ale są. Dobrze, że jutro mam wizytę, to powiem gince o tym.
ja bym zadzwoniła

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Co dziś gotujecie ??
ryba i ziemniaczki na parze
__________________
12.09.2009



09.04.2012 córa
19.04.2017
31.01.2018
06.02.2019 Kropek http://fajnamama.pl/suwaczki/kw05lel.png
śliweńka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:34   #3576
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Pozwolę sobie wkleić, mam nadzieję że jego autorka nie będzie miała nic przeciwko
dziękuję chrześniak tża będzie wniebowzięty może mu upiekę na dzień dziecka

---------- Dopisano o 13:34 ---------- Poprzedni post napisano o 13:33 ----------

Cytat:
Napisane przez śliweńka Pokaż wiadomość
ryba i ziemniaczki na parze
A ryba też na parze??
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:34   #3577
fonn
Rozeznanie
 
Avatar fonn
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 791
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
Millena - ja mam dokładnie takie samo zdanie na temat odwiedzin, co Ty u mnie będzie tylko mąż z synkiem (sale są jednoosobowe, więc mogą siedzieć cały dzień), pewnie rodzice też wpadną, żeby przywieźć Michałka - będą się z mężem wymieniać. Jak będzie chciał, oczywiście, bo równie dobrze może chcieć tam być ze mną, jak i może się nudzić, więc zobaczymy w praniu. Wpadnie moja przyjaciółka, ale z nią akurat sama chcę się widzieć - ona grzecznie zapytała, czy w ogóle mam ochotę na króciutkie odwiedziny. Ja bardzo chętnie, więc na pewno wpadnie. Ale żadnej rodziny ani krewnych i znajomych królika sobie nie życzę, zresztą u mnie nie ma takich zwyczajów i wiem, że nikt nie będzie mi przyłaził. Do domu też nie potem, bo chcę mieć święty spokój. Jak urodziłam Michałka, to raz odwiedzili mnie rodzice - byli dosłownie 5 minut, a ze mną był tylko mąż. Nie jesteś dziwna dla mnie pielgrzymki do tak małego dziecka są po prostu chore, na ręce malucha brał tylko mąż, nawet rodzice powiedzieli, że lepiej nie, poczekają aż wyjdę ze szpitala i dopiero po jakimś czasie w domu go brali. Nie pozwalałam nikomu dotykać, a już zwłaszcza całować!!! bo takie pomysły też ludzie mają malucha bardzo długo. Im mniej kontaktu ma taki bąbel z obcymi bakteriami tym lepiej - najpierw niech oblezą go porządnie "nasze" domowe bakterie. A ja nie muszę być obolała, żeby nie chcieć nikogo widzieć. Po porodzie z wrażenia całą noc nie spałam, patrzyłam na synka i go głaskałam, więc cały następny dzień przespałam i nie będę się nikomu z tego tłumaczyć
Masz zdrowe podejście
Też mnie to dziwi, że ludzie chcą walić drzwiami i oknami na tę porodówkę i wizyty domowe "tuż po", ale do głowy im nie przyjdzie, że mogą przenieść swoje bakterie na dziecko, które nie ma wtedy jescze żadnej odporności. Ja nie chcę, żeby rodzina przekładała sobie mojego syna z rąk do rąk i zbliżała do twarzy (w wiadomym celu). Nie chcę też żadnych odwiedzin w szpitalu Poza tym takie maleńkie dziecko niech najpierw oswoi się z rodzicami, czyli mną i mężem, a potem niech się mu przedstawiają (na krótkich "widzeniach") osoby trzecie.
fonn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:38   #3578
nasteczka83
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 203
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Najgorsze jest to że mam oszkloną ławę i to dopiero jest masakra, każdy pyłek na niej widać.
Wiadomo, że jak jest małe dziecko w domu to zawsze będą jakieś pierdułki, zabawki itd. Ale ja tak lubie miec wszystko na swoim miejscu, a szczególnie teraz przed porodem.... najgorsze jest to że mężowi bałagan niezbyt przeszkadza i krzyczy na mnie że codziennie myję podłogę lub wycieram kurze, nie wspomnę już o tym że dla mnie ksiązki muszą być poukładane wielkością czasem kolorystycznie, a zabawki mają swoje miejsca na półkach. Mi jest po prostu tak wygodniej i łatwiej później cokolwiek znaleźć. Tak samo z ubrankami małego, wszystko jest poukładane i podpisane, on sie śmieje, ale wie że dzięki temu znajdzie to, o co go poproszę. Córki rzeczy tez ma posegregowane, poprasowane, więc powinien trochę docenić moją pracę i czasem pomóc lub chociaż wesprzeć....
A ścieraniem kurzy czy myciem podłogi, według mnie spokojnie mógłby zająć się facet...
Podajmy sobie ręce u mnie parter i piękna ogromna szklana ławanienawidzę jej szczerzeżeby tam było czysto musiałabym ją przecierać co 5 minut........
nasteczka83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:40   #3579
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
dziękuję chrześniak tża będzie wniebowzięty może mu upiekę na dzień dziecka

A ryba też na parze??
Nie ma za co Szybciutkie i proste ciacho

A rybę na parze uwielbiam, już dawno nie robiłam, bo na razie korzystam z ciąży i objadam się smażonymi potrawami, ale po porodzie wrócę do gotowania na parze
Zawijasz rybkę w sreberko (posolona i popieprzona, ewentualnie trochę masełka) i sruuu do garnuszka, na ziemniaczki i warzywka Pychotka i czuć rybą, a nie panierką
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:41   #3580
justys1358
Zakorzenienie
 
Avatar justys1358
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 8 637
GG do justys1358
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

A wiecie co mnie jeszcze wkurza, ze do "obejrzenia" dziecka wielu chętnych, ale jak leżałam w szpitalu to te osoby nie raczyły nawet napisac czy zapytac sie kogos z rodziny jak sie czuje. Ale teraz jak kogos spotkam, to juz chętni na widzenie:/

Złapałam jakiegos doła. Te roztepy mnie dobiły, hemoroidy mam, super po prostu Tylko Maja jak sie rusza, sprawia ze jest mi lepiej.
justys1358 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:42   #3581
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

włożyłam moje kwiatki pod prysznic, wynajduję sobie już zajęcia
Obleci woda to je poukładam, gdzie stały.
Nie mam co sprzątać, bo M wszystko wysprzątał w sobotę tracąc przy tym chyba z 2 kg, bo on nie umie nic robić wolno tylko zawsze się strasznie wczuwa w to sprzątanie i jest cały mokry. Już nie mówię o tym, że odkurzał biedny dywan chyba z godzinę aż mu jakiś element od odkurzacza odpadł
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:51   #3582
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Nie ma za co Szybciutkie i proste ciacho

A rybę na parze uwielbiam, już dawno nie robiłam, bo na razie korzystam z ciąży i objadam się smażonymi potrawami, ale po porodzie wrócę do gotowania na parze
Zawijasz rybkę w sreberko (posolona i popieprzona, ewentualnie trochę masełka) i sruuu do garnuszka, na ziemniaczki i warzywka Pychotka i czuć rybą, a nie panierką
Ale jak to ? do takiego garnka do gotowania na parze tak? i rybę na ziemniaczki kładę ? tak bezpośrednio? czy jak ? ciemnotka ze mnie
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:52   #3583
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez nasteczka83 Pokaż wiadomość
Podajmy sobie ręce u mnie parter i piękna ogromna szklana ławanienawidzę jej szczerzeżeby tam było czysto musiałabym ją przecierać co 5 minut........
Gdybym miala możliwość drugi raz urządzić i umeblować swój dom, to z pewnością nie popełniła bym tych samych błędów i wszystko wyglądało by inaczej. Ale to moje pierwsze gniazdko i bardzo się cieszę że je mam, a z kurzem muszę walczyć....
Ten sam problem mam z płytkami w łazience, ciągle widac na nich zacieki, a wystarzyło by je tylko odwrotnie położyć i problemu by nie było, ale może kiedyś uda mi sie kupić coś większego niż moje 46m2 i wtedy będę urządzać je inaczej

Cytat:
Napisane przez justys1358 Pokaż wiadomość
Złapałam jakiegos doła. Te roztepy mnie dobiły, hemoroidy mam, super po prostu Tylko Maja jak sie rusza, sprawia ze jest mi lepiej.
Nie załamuj się. Z tym da się żyć, ja też w pierwszej ciąży strasznie wszystko przeżywałam i nie mogłam zaakceptować zmian jakie pojawiły sie na moim ciele. A teraz jest mi wszsytko jedno, aby dziecię było zdrowe i poród przebiegł bez komplikacji. Mąż i tak będzie Cię kochał czy z rozstępami na brzuchu czy bez, hemoroidy zaleczysz dopiero po porodzie, bo z pewnością się powiększą, to normalne, większość kobiet ma z nimi problem. Nie zadręczaj się, bo teraz już jesteś matką, Twoje ciało miało prawo się zmienić, bo przez 9 m-cy rozwijało się w nim nowe życie.... zaakceptuj siebie
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:54   #3584
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
włożyłam moje kwiatki pod prysznic, wynajduję sobie już zajęcia
Obleci woda to je poukładam, gdzie stały.
Nie mam co sprzątać, bo M wszystko wysprzątał w sobotę tracąc przy tym chyba z 2 kg, bo on nie umie nic robić wolno tylko zawsze się strasznie wczuwa w to sprzątanie i jest cały mokry. Już nie mówię o tym, że odkurzał biedny dywan chyba z godzinę aż mu jakiś element od odkurzacza odpadł
Zazdroszczę męża. Przyślij go do mnie na jedno takie sprzątanie

---------- Dopisano o 13:54 ---------- Poprzedni post napisano o 13:52 ----------

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Ten sam problem mam z płytkami w łazience, ciągle widac na nich zacieki, a wystarzyło by je tylko odwrotnie położyć i problemu by nie było, ale może kiedyś uda mi sie kupić coś większego niż moje 46m2 i wtedy będę urządzać je inaczej
Ja mam taki problem z panelami a wystarczyło odwrotnie je położyć
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:55   #3585
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Ale jak to ? do takiego garnka do gotowania na parze tak? i rybę na ziemniaczki kładę ? tak bezpośrednio? czy jak ? ciemnotka ze mnie
W zależności ilu warstwowy masz garnek.
Ja mam taki najprostszy, więc kłade ziemniaki pokrojone w kawałki lub plastry i na nich kładę rybę zawinięta w folię aluminową, bo inaczej się rozpadnie, każda porcja osobno. Można też dać jakieś warzywa, jak kto lubi.
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 13:59   #3586
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
A tż ostatnio się dziwił po co ja prasuje rzeczy dla dziecka, bo przecież skoro ono tylko leży to i tak pogniecie

---------- Dopisano o 12:40 ---------- Poprzedni post napisano o 12:39 ----------



Mam wkleić zdjęcia?

A co Ty się śmiejesz z Koleżanki, he? Ja na prawdę nie wiem co jest co

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
z puchnięciem, nie podpowiem, ponieważ ja nie mam z tym problemu.
mnie lekarz mówil, że w razie co - pietruszka i woda jana

jeśli chodzi o zainteresowanie Diegiem (Diego - nie wiem czy odmieniacie czy nie ) to jakby mogło byc inaczej.

pies w samochodzie - to na prawdę straszne. ALe podziwiam tez te psiaki, bo nasz to normalnie szaleju dostawał jak mieliśmy go zostawić gdzieś chociaż na sekundkę w aucie. Pamiętam jak jechalismy na cmentarz we wszystkich świętych do dziadków tżta, to musielismy się dzielić na dyżury przy psie bo 5 minut nie chciał zostać w aucie, a akurat nie mielismy wyjscia i musiał jechać z nami , bo potem pędzilismy na kilka dni do moich rodziców.
jak bylismy w sobote w IKEA widziałam parę , która weszła z małym jorkiem w torbie do środka. śmiać mi się chciało.

tez mi było mega ciężko w piątek, przejść calą ikeę to dla mnie zdecydowanie za dużo i pod koniec to chodziłam już jak kaczka.
Jutro się dowiem od mojej ginki co robić z tymi opuchniętymi stopami.

Odmieniamy w różnoraki sposób imię naszego psa więc spoko On ma również drugie imię : Mieczysław Czasami się zdarzy, że ktoś do niego zawoła Mietek, chociaż rzadko

Gdyby mój Diego ważył tyle co jork, to też bym go wszędzie brała ze sobą Jak Sanczo był mały (pies P Rodziców), to chodziłyśmy z nim po sklepach, ja i Mama P Nikt nas nie wygonił.

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
Gabbi, śpiochy nie mają rąk

Ja dopiero ide 12 czerwca na wizytę, ponad 3 tygodnie później mi wyznaczył, chociaż myślałam, ze teraz to już za 2 tygodnie pojdę, ale on do 10go jest na urlopie.

Do mnie do szpitala to pewnie oprócz mojego M przychodzić będzie mama, teściowa też zapewna przyjdzie, bo jak leżałam w lutym w szpitalu to też mnie odwiedziła.
Bardziej chyba rzeczywiście krępujące jest jak do współlokatorki przychodzi rodzina i przyjdzie nam karmić albo wstać do toalety a tam kałuża krwi
Dzięki za odpowiedź
No ja miałam przyjść za 2 tygodnie, chyba m.in. po to, żeby ustalić jak odstawić tabletki A u Ciebie, skoro lekarz na urlopie, wiadomo że później wizyta
Jedyne co mi się nie uśmiecha, to płacić te 300zł co 2 tygodnie Ale co mam bidna zrobić

Zrobiłam porządek w szafach i przyjechał P wyjść z psem. W IKEA kupiłam drewniane wieszaki i już prawie wszystkie mogłam wymienić właśnie na drewniane więc spakowałam plastiki do reklamówki (chyba z 30szt) i kazałam P wyrzucić po drodze. Normalnie jak się oburzył, że te plastikowe są najlepsze i co ja w ogóle robię. Załamać się można

Dopakowałam też dzisiaj torbę dzidziusiową i swoją. Mam już wszystko

Na obiad jedziemy do P Rodziców, a przed chwilą sąsiadka przyniosła mi pięć knedelków z truskawkami Bosz, jacy Ci Ludzie są kochani
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:01   #3587
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez justys1358 Pokaż wiadomość
A wiecie co mnie jeszcze wkurza, ze do "obejrzenia" dziecka wielu chętnych, ale jak leżałam w szpitalu to te osoby nie raczyły nawet napisac czy zapytac sie kogos z rodziny jak sie czuje. Ale teraz jak kogos spotkam, to juz chętni na widzenie:/

Złapałam jakiegos doła. Te roztepy mnie dobiły, hemoroidy mam, super po prostu Tylko Maja jak sie rusza, sprawia ze jest mi lepiej.
A mnie w ogóle wkurza takie zachowanie, jakby dziecko było jakąś publiczną własnością! Dziecko jest MOJE i MOJEGO MĘŻA - tylko i wyłącznie. I nie życzę sobie, żeby ktoś inny pchał się do niego z łapami i pocałunkami.
Rozstępy zbledną po porodzie, smaruj się cały czas, masuj na sucho szczotką albo gąbką z luffy aż do zaczerwienienia skóry (oczywiście po porodzie już!) i przez chwilę polewaj bardzo zimną wodą - bardzo ujędrnia skórę. Będzie dobrze
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:01   #3588
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
Millena - ja mam dokładnie takie samo zdanie na temat odwiedzin, co Ty u mnie będzie tylko mąż z synkiem (sale są jednoosobowe, więc mogą siedzieć cały dzień), pewnie rodzice też wpadną, żeby przywieźć Michałka - będą się z mężem wymieniać. Jak będzie chciał, oczywiście, bo równie dobrze może chcieć tam być ze mną, jak i może się nudzić, więc zobaczymy w praniu. Wpadnie moja przyjaciółka, ale z nią akurat sama chcę się widzieć - ona grzecznie zapytała, czy w ogóle mam ochotę na króciutkie odwiedziny. Ja bardzo chętnie, więc na pewno wpadnie. Ale żadnej rodziny ani krewnych i znajomych królika sobie nie życzę, zresztą u mnie nie ma takich zwyczajów i wiem, że nikt nie będzie mi przyłaził. Do domu też nie potem, bo chcę mieć święty spokój. Jak urodziłam Michałka, to raz odwiedzili mnie rodzice - byli dosłownie 5 minut, a ze mną był tylko mąż. Nie jesteś dziwna dla mnie pielgrzymki do tak małego dziecka są po prostu chore, na ręce malucha brał tylko mąż, nawet rodzice powiedzieli, że lepiej nie, poczekają aż wyjdę ze szpitala i dopiero po jakimś czasie w domu go brali. Nie pozwalałam nikomu dotykać, a już zwłaszcza całować!!! bo takie pomysły też ludzie mają malucha bardzo długo. Im mniej kontaktu ma taki bąbel z obcymi bakteriami tym lepiej - najpierw niech oblezą go porządnie "nasze" domowe bakterie. A ja nie muszę być obolała, żeby nie chcieć nikogo widzieć. Po porodzie z wrażenia całą noc nie spałam, patrzyłam na synka i go głaskałam, więc cały następny dzień przespałam i nie będę się nikomu z tego tłumaczyć zresztą u mnie nikt się o to nie obraża, bo wszyscy uważają, że to jest normalne. Słyszałam, że podobno niektórzy obrażają się o to, że prosi się ich o umycie rąk przy noworodku albo przychodzą zakichani oglądać dziecko... no masakra jakaś... u mnie to każdy pierwsze co to leciał łapska myć, a jak zakichany to sam dzwonił i mówił, że nie przyjdzie, bo kicha czy źle się czuje, więc mam chyba szczęście, że obracam się wśród ludzi podobnie myślących. Ale gdyby ktoś nie rozumiał delikatnie, to myślę, ze nie miałabym problemu z powiedzeniem, że nie mam ochoty na odwiedziny i że dziękujemy za zainteresowanie, ale zaprosimy, jak będziemy gotowi.
ee no to widzisz... ja nie pozwalam przyjść ani rodzicom, ani rodzeństwu, ani teściom czy szwagrom , ani przyjaciołce do szpitala

myśle o tym od rana .. no przysięgam, nie jestem w stanie zrozumieć tego zwyczaju
przecież jak oni zaczną wszyscy przychodzić po kolei ....
dlaczego nikt nie pomyśli o tym, że moze nie będe mieć ochoty przyjmować gości siedząc ( haha, w sumie to niezły żart.. siedząc) w pampersie i siatkowych majtach, z mlecznymi kołami na cycach.... że może jako że to moje pierwsze dziecko to wypadałoby dac mi chwilę na ogarnięcie sytuacji, poświęcenie dziecku całego czasu jaki mam, przecież ja będę sie uczyć go przewijać, podnosić , karmić, no generalnie obsługiwać.. dojdzie pewnie stres.. na cholere mi pielgrzymki, jeszcze dzien po porodzie. mam wrażenie że na prawdę ludzie nie myślą czasem.
jak im się zresztą chce... przecież nie mieszkają w krakowie... a chyba nie wyobrażają sobie, że bedą ze mną siedzieć niewiadomo ile w tym szpitalu, mnie by sie nie chciało jechać godzinę po to , zeby wejsc na 5 minut i wyjsc
boże ależ jestem znowu wściekła.... czemu ja to tak przeżywam
sama sie chyba negatywnie tylko nakręcam. zobaczymy w praniu jak to będzie wyglądało......
tylko dlaczego nikt nie chce tego ułatwić
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:01   #3589
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Ten sam problem mam z płytkami w łazience, ciągle widac na nich zacieki, a wystarzyło by je tylko odwrotnie położyć i problemu by nie było, ale może kiedyś uda mi sie kupić coś większego niż moje 46m2 i wtedy będę urządzać je inaczej
Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość

Ja mam taki problem z panelami a wystarczyło odwrotnie je położyć
To kto Wam kładł te płytki i panele??? Nie mogli Wam doradzić, że kładzie się tak i tak???
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:03   #3590
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Ja mam taki problem z panelami a wystarczyło odwrotnie je położyć
Ale panele trzeba myć wzdłuż słojów, więc co za różnica jak leżą? Ważne chyba w którym kierunku myjesz mopem?

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość

A co Ty się śmiejesz z Koleżanki, he? Ja na prawdę nie wiem co jest co

Na obiad jedziemy do P Rodziców, a przed chwilą sąsiadka przyniosła mi pięć knedelków z truskawkami Bosz, jacy Ci Ludzie są kochani
Body mają rękawki, nie mają nóżek
Pajace mają rękawki i nóżki
Śpiochy mają nóżki, nie mają rękawków

A sąsiadki zazdroszczę Ale bym zjadła takiego knedelka. Czekam na męża i wygonie go po truskawki, bo coś mi się nie chce teraz iść do sklepu
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:04   #3591
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Gdybym miala możliwość drugi raz urządzić i umeblować swój dom, to z pewnością nie popełniła bym tych samych błędów i wszystko wyglądało by inaczej. Ale to moje pierwsze gniazdko i bardzo się cieszę że je mam, a z kurzem muszę walczyć....
Ten sam problem mam z płytkami w łazience, ciągle widac na nich zacieki, a wystarzyło by je tylko odwrotnie położyć i problemu by nie było, ale może kiedyś uda mi sie kupić coś większego niż moje 46m2 i wtedy będę urządzać je inaczej
chyba każdy uczy się na własnych błędach. Ja też się cieszę, że kilka takich rzeczy zauwazyłam i na pewno przy urządzaniu domu, takich rzeczy nie kupię. Mój szklany stoł w kuchni od jakiegoś czasu ma obrus z home&you, więc jego urok jest ukryty.

stokroteczka777 on sam by chętnie poszedł, bo sprzątanie to jego hobby. Oczywiście wady też ma, nie idealizujmy, no ale ze sprzątaniem to muszę przyznać, że wykazuje się.
Nie wiem co prawda dlaczego co tydzień odsuwa łóżko, szafy i tam odkurza, wyciera, bo ja to wcześniej robiłam raz do roku na boże narodzenie, no ale skoro lubi. Tylko muszę wtedy koniecznie wyjść z pokoju, bo się denerwuje jak mu się kręcę i wciąga mnie wtedy odkurzaczem a ja nienawidzę dźwięku odkurzacza, więc uciekam jak tylko widzę, ze zdejmuje koszulkę i bierze się na sprzątanie.
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:05   #3592
clauudik
Rozeznanie
 
Avatar clauudik
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 906
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
żartownisia

ja się łudzę, że skoro jestem 2 dzień po tp to skoro czop odchodzi to może akurat jest coś na rzeczy mojej kuzynce odszedł czop w dzień a w nocy przytulała już synka, ta wersja jest bardziej pocieszająca że tak powiem
Mi odszedł w sobotę popołudniu, a w niedzielę o 11 synek był już po drugiej stronie brzucha 3mam kciuki
Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Podzielę się z Wami jeszcze kolejnym tematem, który osobiście działa mi na nerwy.
Co myslicie na temat grupowych odwiedzin rodziny i przyjaciół w szpitalu... ?
Zgadzam się z Tobą i resztą dziewczyn, chociaż ja niestety nie uniknęłam nalotu w szpitalu, bo nikt nie raczył mnie poinformować ani zapytać czy może przyjść. Nie miałam nic przeciwko wizytom mamy i siostry teściową sama zaprosiłam, żeby pierwszego wnuka poznała. Ale moje przyjaciółki + narzeczony jednej zrobili mi niespodziankę i przyjechali jak akurat był mąż i teściowa i tym sposobem miałam 5 osób na głowie, dziecko zrobiło się niespokojne, bo nie mogło spokojnie jeść (akurat był przy cycu) i ja też cała wkur...na. NAwet nie chce mi się tego przypominać. Że już nie wspomnę, że na drugi dzień po powrocie do domu miałam nalot kuzynek z mężami i 4 dzieci w tym jedno kaszlące. No ja pier... Wszyscy doskonale wiedzieli, że Filip dzień wcześniej skończył antybiotyk i wszelkie wizyty są niewskazane!! Ja nie wiem skąd się biorą tacy ludzie...
Cytat:
Napisane przez _agata Pokaż wiadomość
Jak będę kiedyś narzekać na moje dziecię to mnie strzelcie w głowę.

Przez cały weekend jakby dziecka w domu nie było.
W sobotę wstaliśmy o 7, karmienie i spanie. Przyszedł stolarz, piły poszły w ruch, głośno było jak nie wiem mimo zamkniętych drzwi, a dziecko spało jak zabite. Ponieważ nie mogłam wyjść na spacer to go włożyłam do wózka i wystawiłam na balkon. Spał.
Po 17 poszliśmy do znajomych, tylko lekko zakwilił jak był głodny. Nakarmiłam, włożyłam do chusty, chwila i dziecko śpi. Wróciliśmy o 23, a o 23.50 ja już byłam wykąpana, dziecko nakarmione i śpi.
W nocy obudził się na karmienie dwa razy, pospaliśy do 9. Poleżał, pogapił się, pospał u tatusia na klacie, cudowne dziecko. Poszliśmy na spacer i do teściów na obiad, zjadł w 20 minut i dalej w kimę. Wróciliśmy, zasnął o 20 i spał do 00.30. Szybkie karmienie i dalej spanie, do 4. Obudził się przed 7, rano trochę pomarudził, ale zasnął.
Anioł nie dziecko! Chociaż ja na mojego też narzekać nie mogę, przespał mi prawie całą noc - od 22 do 5 rano. Później karmienie i pogaduszki do 7 - leżał i tak mądrze patrzył na mamusie A teraz słodko śpi.
Cytat:
Napisane przez fonn Pokaż wiadomość
Mam identyczne podejście.
Zresztą, jak ktoś pyta, czy może dotknąć - to jeszcze pół biedy. Są osoby, które zaczynają macanki bez pytania ani ostrzeżenia, tak, jakby to było dobro publiczne. Aż mnie trzęsie.
Czasem mam wrażenie, że otaczają mnie sami bezmyślni idioci dobrze, że Wy mnie rozumiecie
Cytat:
Napisane przez justys1358 Pokaż wiadomość
Dziewczyny poradzcie cos na roztępy. Wyszły mi Narazie są koloru czerwono fioletowego, mniej wiecej tak, to mozna jeszcze cos zaradzic nie?
Niestety... mój brzuch wygląda jak po spotkaniu z Freddim Krugerem. A smarowałam się całą ciążę...
Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
Millena - ja mam dokładnie takie samo zdanie na temat odwiedzin, co Ty u mnie będzie tylko mąż z synkiem (sale są jednoosobowe, więc mogą siedzieć cały dzień), pewnie rodzice też wpadną, żeby przywieźć Michałka - będą się z mężem wymieniać. Jak będzie chciał, oczywiście, bo równie dobrze może chcieć tam być ze mną, jak i może się nudzić, więc zobaczymy w praniu. Wpadnie moja przyjaciółka, ale z nią akurat sama chcę się widzieć - ona grzecznie zapytała, czy w ogóle mam ochotę na króciutkie odwiedziny. Ja bardzo chętnie, więc na pewno wpadnie. Ale żadnej rodziny ani krewnych i znajomych królika sobie nie życzę, zresztą u mnie nie ma takich zwyczajów i wiem, że nikt nie będzie mi przyłaził. Do domu też nie potem, bo chcę mieć święty spokój. Jak urodziłam Michałka, to raz odwiedzili mnie rodzice - byli dosłownie 5 minut, a ze mną był tylko mąż. Nie jesteś dziwna dla mnie pielgrzymki do tak małego dziecka są po prostu chore, na ręce malucha brał tylko mąż, nawet rodzice powiedzieli, że lepiej nie, poczekają aż wyjdę ze szpitala i dopiero po jakimś czasie w domu go brali. Nie pozwalałam nikomu dotykać, a już zwłaszcza całować!!! bo takie pomysły też ludzie mają malucha bardzo długo. Im mniej kontaktu ma taki bąbel z obcymi bakteriami tym lepiej - najpierw niech oblezą go porządnie "nasze" domowe bakterie. A ja nie muszę być obolała, żeby nie chcieć nikogo widzieć. Po porodzie z wrażenia całą noc nie spałam, patrzyłam na synka i go głaskałam, więc cały następny dzień przespałam i nie będę się nikomu z tego tłumaczyć zresztą u mnie nikt się o to nie obraża, bo wszyscy uważają, że to jest normalne. Słyszałam, że podobno niektórzy obrażają się o to, że prosi się ich o umycie rąk przy noworodku albo przychodzą zakichani oglądać dziecko... no masakra jakaś... u mnie to każdy pierwsze co to leciał łapska myć, a jak zakichany to sam dzwonił i mówił, że nie przyjdzie, bo kicha czy źle się czuje, więc mam chyba szczęście, że obracam się wśród ludzi podobnie myślących. Ale gdyby ktoś nie rozumiał delikatnie, to myślę, ze nie miałabym problemu z powiedzeniem, że nie mam ochoty na odwiedziny i że dziękujemy za zainteresowanie, ale zaprosimy, jak będziemy gotowi.
Tylko pozazdrościć
Cytat:
Napisane przez _Maya_ Pokaż wiadomość
przybij piątkę!! ja też bezdzieciowa na razie i załamana jestem tym jak mi czas przez palce ucieka, wiem, że jak Malutka pojawi się na świecie to motywacja jest większa, ale teraz aż mi przed samą sobą głupio

w takim razie odłączam telefon, chowam kabel i zabieram się za dom i siebie
Oj nie chciałybyście zobaczyć mojego mieszkania... jak mały wisi na cycu ciągle to nie ma czasu nawet iść do toalety. Na szczęście chyba zaczyna się nam to normować.
__________________
Razem od 14/08/2009
Zaręczeni od 01/06/2010
Mąż i Żona od 14/08/2011

Nasz skarb 06/05/2012

...and nothing else matters...

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b9vvjae3cdu8n.png
clauudik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:07   #3593
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
W zależności ilu warstwowy masz garnek.
Ja mam taki najprostszy, więc kłade ziemniaki pokrojone w kawałki lub plastry i na nich kładę rybę zawinięta w folię aluminową, bo inaczej się rozpadnie, każda porcja osobno. Można też dać jakieś warzywa, jak kto lubi.
Dzięki wielkie że też nigdy na to nie wpadłam

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość

A co Ty się śmiejesz z Koleżanki, he? Ja na prawdę nie wiem co jest co
Myślałam że żartujesz
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:09   #3594
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
ee no to widzisz... ja nie pozwalam przyjść ani rodzicom, ani rodzeństwu, ani teściom czy szwagrom , ani przyjaciołce do szpitala

myśle o tym od rana .. no przysięgam, nie jestem w stanie zrozumieć tego zwyczaju
przecież jak oni zaczną wszyscy przychodzić po kolei ....
dlaczego nikt nie pomyśli o tym, że moze nie będe mieć ochoty przyjmować gości siedząc ( haha, w sumie to niezły żart.. siedząc) w pampersie i siatkowych majtach, z mlecznymi kołami na cycach.... że może jako że to moje pierwsze dziecko to wypadałoby dac mi chwilę na ogarnięcie sytuacji, poświęcenie dziecku całego czasu jaki mam, przecież ja będę sie uczyć go przewijać, podnosić , karmić, no generalnie obsługiwać.. dojdzie pewnie stres.. na cholere mi pielgrzymki, jeszcze dzien po porodzie. mam wrażenie że na prawdę ludzie nie myślą czasem.
jak im się zresztą chce... przecież nie mieszkają w krakowie... a chyba nie wyobrażają sobie, że bedą ze mną siedzieć niewiadomo ile w tym szpitalu, mnie by sie nie chciało jechać godzinę po to , zeby wejsc na 5 minut i wyjsc
boże ależ jestem znowu wściekła.... czemu ja to tak przeżywam
sama sie chyba negatywnie tylko nakręcam. zobaczymy w praniu jak to będzie wyglądało......
tylko dlaczego nikt nie chce tego ułatwić
Ale to jest Twoja sprawa, masz do tego pełne prawo! Ja się świetnie czułam po porodzie, siedziałam, chodziłam i biegałam (naprawdę) mam nadzieję, że po tym będzie równie dobrze albo jeszcze lepiej (muszę się pochwalić, ze mam już 10cm na baloniku, więc powinno być tak samo superancko po porodzie), to może nawet będzie mi się trochę nudzić ale biorę komputer, bo w szpitalu jest net - w końcu muszę być na bieżąco z wizażem wszystko zależy od tego, na co TY masz ochotę u mnie w szpitalu był tylko mąż i jeden raz, dosłownie chwilkę moi rodzice. Teraz jest inna sprawa, bo wszystko będzie się kręcić wokół starszego synka - nie chcę, żeby odczuł jakoś mocno to, że mnie nie ma, więc wszystko wyjdzie w praniu ale jakichś innych pielgrzymek nie przewiduję i absolutnie uważam, że w końcu każda z nas powinna decydować sama, kogo i czy w ogóle ma ochotę widzieć

Edytowane przez SzmaragdowyKotek
Czas edycji: 2012-05-28 o 14:12
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:09   #3595
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
To kto Wam kładł te płytki i panele??? Nie mogli Wam doradzić, że kładzie się tak i tak???
No właśnie "fachowiec" nam tak doradził, że teraz plytki kładzie się poziomo, tyle tylko że moje płytki mają tak jakby strukturę drewna, więc gdyby byly położone normalnie, to woda ściekałaby po tej strukturze i zacieki byłyby ukryte, a tak wszystko widac


Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
Nie wiem co prawda dlaczego co tydzień odsuwa łóżko, szafy i tam odkurza, wyciera, bo ja to wcześniej robiłam raz do roku na boże narodzenie, no ale skoro lubi. Tylko muszę wtedy koniecznie wyjść z pokoju, bo się denerwuje jak mu się kręcę i wciąga mnie wtedy odkurzaczem a ja nienawidzę dźwięku odkurzacza, więc uciekam jak tylko widzę, ze zdejmuje koszulkę i bierze się na sprzątanie.
Kurde ja też odsuwam łóżko conajmniej raz w tygodniu Za szafami kurz mi nie przeszkadza, ale pod łóżkiem syfu nie mogę znieść
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:10   #3596
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Ale panele trzeba myć wzdłuż słojów, więc co za różnica jak leżą? Ważne chyba w którym kierunku myjesz mopem?



Body mają rękawki, nie mają nóżek
Pajace mają rękawki i nóżki
Śpiochy mają nóżki, nie mają rękawków

A sąsiadki zazdroszczę Ale bym zjadła takiego knedelka. Czekam na męża i wygonie go po truskawki, bo coś mi się nie chce teraz iść do sklepu
Moim zdaniem ma znaczenie, jak są położone. Muszą iść prostopadle do okna.

Dzięki
A takie co to nie mają ani rękawków, ani nogawek?

Sąsiadka była u mnie pożyczyć mąkę, bo chciała zrobić knedle córce, która też jest notabene w ciąży Dałam kg mąki i nie omieszkałam wspomnieć, że zazdraszczam, bo uwielbiam knedle Za pół godziny puk puk i knedelki mam już w brzuszku Ale ja też czasami im ciesto np. zanoszę, albo robię specjalnie dla nich na zamówienie. Generalnie dobrze żyjemy z sąsiadami i zawsze sobie pomagamy jak możemy A jeszcze sąsiadka coś wspomniała, że musi inną sąsiadkę z dołu poprosić, żeby zrobiła pierogi z truskawkami Czekam więc na następne rarytasy lada dzień
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:13   #3597
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
To kto Wam kładł te płytki i panele??? Nie mogli Wam doradzić, że kładzie się tak i tak???
Mój tatuś w dwóch pokojach mam źle ułożone, w jednym mam ok, i korytarz mam ok.
Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Ale panele trzeba myć wzdłuż słojów, więc co za różnica jak leżą? Ważne chyba w którym kierunku myjesz mopem?
No tak właśnie myję, ale w tych pomieszczeniach gdzie mam źle ułożone, pod światło widać takie zacieki jakbym myła mega mokrą szmatą i mi normalnie krople widać
Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
stokroteczka777 on sam by chętnie poszedł, bo sprzątanie to jego hobby. Oczywiście wady też ma, nie idealizujmy, no ale ze sprzątaniem to muszę przyznać, że wykazuje się.
Nie wiem co prawda dlaczego co tydzień odsuwa łóżko, szafy i tam odkurza, wyciera, bo ja to wcześniej robiłam raz do roku na boże narodzenie, no ale skoro lubi. Tylko muszę wtedy koniecznie wyjść z pokoju, bo się denerwuje jak mu się kręcę i wciąga mnie wtedy odkurzaczem a ja nienawidzę dźwięku odkurzacza, więc uciekam jak tylko widzę, ze zdejmuje koszulkę i bierze się na sprzątanie.
Masz przynajmniej spokój ze sprzątaniem .
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:14   #3598
nasteczka83
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 203
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Moim zdaniem ma znaczenie, jak są położone. Muszą iść prostopadle do okna.

Dzięki
A takie co to nie mają ani rękawków, ani nogawek?

Sąsiadka była u mnie pożyczyć mąkę, bo chciała zrobić knedle córce, która też jest notabene w ciąży Dałam kg mąki i nie omieszkałam wspomnieć, że zazdraszczam, bo uwielbiam knedle Za pół godziny puk puk i knedelki mam już w brzuszku Ale ja też czasami im ciesto np. zanoszę, albo robię specjalnie dla nich na zamówienie. Generalnie dobrze żyjemy z sąsiadami i zawsze sobie pomagamy jak możemy A jeszcze sąsiadka coś wspomniała, że musi inną sąsiadkę z dołu poprosić, żeby zrobiła pierogi z truskawkami Czekam więc na następne rarytasy lada dzień
Super sąsiedzi zazdroszcze
nasteczka83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:14   #3599
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Dzięki
A takie co to nie mają ani rękawków, ani nogawek?
to są pampersy

ale bym zjadła knedelka ...
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 14:15   #3600
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
a przed chwilą sąsiadka przyniosła mi pięć knedelków z truskawkami Bosz, jacy Ci Ludzie są kochani
Gabi, wiesz co mówią : jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.
Jesteś dobrą osobą, wobec czego dobro do Ciebie wraca.
Tzn tak ja to zawsze pojmuje.

Ja np jestem zimną suką hahah (to akurat najprawdziwsza prawda) i nie mam szczęścia do ludzi. Kiedyś miałam zupełnie inne podejście, ale jako że parokrotnie się zawiodłam, na chłopakach, przyjaciołach, koleżankach, pseudo przyjaciółkach, i generalnie na znajomych a nawet na klientach, to po prostu stwierdziłam, że juz mi się nie chce nadstawiać drugiego policzka, nie chce mi się usmiechąc jak na mnie plują i mówić: eh to nic, to tylko deszcz pada.

prosty przykład z dzisiaj : od sierpnia zeszłego roku czekam na kasę z pewnej bardzo dużej firmy (zdziwiłybyście się jakbym napisała, której ). Do konca zeszłego roku zlecili mi jeszcze jedną mała rzecz , mówiąc, że w styczniu rozliczymy się już calkowicie. W marcu wsytawiłam rachunek, do tej pory kasy nie zobaczyłam. Prosiłam juz o nią grzecznie kilkukrotnie. Miesiąc temu okazało się, że dokumenty są niekompletne ( te do rozliczenia)... , ale cierpliwie poprawiłam wszystko co było do poprawy , mimo iż dokumenty dostałam od nich wcześniej , więc jakby nie było w tym mojego błedu. 3 tygodnie temu okazało się, że Pan Dyrektor nie ma upoważnienia zarządu do podpisania mojej umowy. Prosiłam więc grzecznie, żeby to załatwili. Dwa tygodnie temu dostałam info, że rachunek jest już w księgowości. Tydzien temu nadal tam był, miał być zaksięgowany zaraz po moim telefonie i przelany. Dziś okazało się, że nadal jest.. niepodpisany .. przez Dyrektora i usłyszałam sobie : "no tak.. Dyrektor ma upowaznienie do podpisywania dużych kontraktów na milion złotych, a nie może tak małej umowy podpisać " i smiech w słuchawce! O jak się wściekłam !
I koniec .. ja grałam frajera od sierpnia zeszłego roku, byłam miła , wyrozumiała, ale jak widać... nie zawsze się to opłaca. Nie wiem jak skonczy się ta sytuacja, ale mam nadzieję, że po dzisiejszej awanturze coś do kogoś dotrze !!!

---------- Dopisano o 14:15 ---------- Poprzedni post napisano o 14:14 ----------

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
to są pampersy

Ale bym zjadła knedelka ...
rampersy !! :d
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:26.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.