Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII - Strona 160 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-03, 18:26   #4771
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Ania za studia. Tesciowa sie nie przejmuj

Perse trzymaj sie. Mysle ze taki blog czy pamiętnik to dobry pomysł.

Co do koszuli to ja miałam stara koszule. Nie wiem co sie z nia stało, bo mi tesciowa jej jeszcze nie oddala. Jak mała wyciągnęli to kazali mi ja dźwignąć i mala położyli na brzuch.
Stanika nie miałam.
Termofory też nie.

Co mi brakowało w czasie porodu? Właściwie to nic. Jedynie zapomnieliśmy wziąć aparatu z auta, pieluszki maz mi dowiózł i chusteczki.

Glowa mnie boli. Rozpadało sie. Mala u rodzicow sie przebudziła, napila sie i zasnela. W domu też, troche zjadła i spi. Czemu w nocy tak nie robi?

Z brzuszkiem juz lepiej, nie ma juz takich problemów z kupka.
Mąż jutro wraca do pracy :-(
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 18:30   #4772
szerylka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 183
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez niuniuniau Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny
Dawno sie nie odzywałam ale nie mam ani weny ani czasu na pisanie. Chcę spędzić z młodą teraz jak najwięcej czasu bo niedługo będzie z nami kolejny "lokator" i będę miała dla niej mniej czasu.



Perse nie mam pojęcia co musisz przeżywać i trudno mi to sobie w ogóle wyobrazić a jeśli chodzi o to, że Ci się nie poprawia to ostatnio koleżanka napisała mądre słowa, pozwolę sobie je wkleić: " Z całą pewnością czas nie goi ran. To życie przysłania złe wydarzenia nowymi wrażeniami, każdy nowy dzień oddala nas od smutku. Nowe sytuacje uczą żyć od nowa. I jakoś tak robi się łatwiej i lżej na sercu. Ale kiedy wracają wspomnienia tylko miłość w sercu i pasja do życia pomagają odwrócić uwagę od tego co boli."

Serdeczne gratulacje dla wszystkich nowo rozpakowanych mamuś

Wszystkie wątkowe dzieciaczki są prześliczne

Gaabbi Ty naprawdę jesteś stworzona do rodzenia dzieci, akcja relacjonowana na żywo

aniu teściową się nie przejmuj tylko olej jej komentarze. Kobieta próbuje Twoim kosztem poprawić sobie samopoczucie, nie daj się ! Aha i gratulacje zaliczenia studiów, zdolna bestia jesteś!!

Nam w końcu udało się wybrać imię dla synka, Oliwka wylosowała z kilku propozycji i teraz próbuję się przyzwyczaić

Mam prośbę do dziewczyn po cc czy możecie opisać swoje doświadczenia? Jakie znieczulenie miałyście, ile godzin musiałyście leżeć, jak to jest z przystawianiem do piersi po operacji, jak długo dochodziłyście do siebie? Czy miałyście zakładany cewnik? Po jakim czasie po cc można zacząć uprawiać jakikolwiek sport czy też aktywnośc fizyczną? Mam masę pytań bo właściwie wcale nie brałam pod uwagę możliwości cesarki, byłam przekonana, że urodzę sn tak jak córeczkę ale jak widać życie weryfikuje plany.
Co do cc miałam 2 i nie wyobrażam sobie rodzić sn przy pierwszej miałam znieczulenie ogólne (spałam) teraz się go nie stosuję z tego co wiem ,przy drugiej czyli dokładnie 22 Maja miałam znieczulenie w kręgosłup , cewnik zakładają zaraz z wenflonem ,potem kładziesz się na rzexniczym łóżku i czekasz na anestezjologa psikają plecy czymś zimnym pewnie jest to jakieś znieczulenie ja i tak czułam to nieprzyjemne ukłucie w kręgosłup bo jakoś mi trafić nie mogli ,nie wolno się poruszyć ,potem się kładziesz dostajesz maskę tlenową (tlen dla dzidzi) podłączają cię pod aparaturę która pilnuje twego ciśnienia i czekasz aż zdrętwieją ci nogi i zabierają się do dzieła ,oczywiście jest parawanik i ja niczego nie widziałam jak wyciągają ci dzidzie to jest dziwne uczucie takiego szarpania mięchem ale nie jest to coś nie przyjemnego ,po 10 minutach słyszałam już płacz mojego synka ,pokazali go na chwilę po czym zabrali do oczyszczenia i mierzenia ja jeszcze zostałam aby mnie pozszywali potem na salę przewalają cię na łózko jak worek ziemniaków po około 3-4godzinach znieczulenie zaczyna puszczać od brzucha w dół ,zaczyna cię boleć rana i odzyskujesz czucie w nogach po czym szprycują w ciebie kroplówki przeciwbólowe .
Ja pod wieczór mogłam sobie zwilżać usta wodą ,nic więcej przychodzą pielęgniarki myją dupsko do póki nie będziesz mogła wstać o własnych siłach czyli do dnia kolejnego ,drugiego dnia po cc jak upłynęła równa doba pielęgniarka pomaga ci usiąść i powoli wstajesz robisz kilka kroków ,potem ściągają ci cewnik i musisz sama chodzić siusiu drugiego dnia mogłam pić tylko wodę i na wieczór 1 sucharka ( z tego wzg. że po znieczuleniu można zwymiotować a wtedy jest ryzyko rozejścia się szwów i dlatego taka rygorystyczna dietka) dnia 3 jesz wszystkie przetwory mloeczne,jogurty zupa mleczna itd i dobrze by było gdybyś się wypróżniła jeśli nie dajesz rady sama prosisz o czopek dośc nieprzyjemne ale da się przeżyć ,dni9a 4 możesz jeść wszystko lepiej ci się chodzi już ,trzeba dużo chodzic i dużo sie ruszać wtedy szybciej wraca się do życia(ja śmigałam jak szalona już dobę po cc) a 5 dnia jeśli wszystko jest okej to idziesz już do domu .
Co do ćwiczeń radzę się wsztrzymać gdzieś z 3 miesiące nie forsować się bo to jednak operacja ,nie dźwigać aby nie zrobiły się zrosty około 10 dni po cc jest już nieźle tylko po nocy czujesz delikatny ból wstając z łóżka wiadomo ,wszystko powinno przejść mniej więcej po około miesiącu .
Ja piersią nie karmię dzidzie dali mi do cyca dopiero 3 dnia ale to zależy od szpitala tam gdzie byłam ja pielęgniarki dzieci zabierały aby mama mogła dojść do siebie i spokojnie się wyspać 1 nieprzespaną noc miałam dopiero w dfomu.Mały nie miał problemu z łapaniem cyca miał ładny odruch ssania ,pokarm miałam ale mało to nie wina cesarki ja już tak mam w 1 ciąży było to samo ,po prostu wygodniej mi z mlekiem modyfikowanym mały nie wisi na cycu non stop da się wyspać itd ...
szerylka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 18:32   #4773
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Agatka super zdjecia.

Blue mi sie leje jak mala płacze albo podczas karmienia. To wtedy tak soczyście.
Wystarczy ze sie schyle i lecą krople mleka

Jutro mam w planach pomalować paznokcie. 4 tyg za mna chodzą kolorowe pazury

Co do chrzcin, to my bedziemy w czerwcu, na koniec robic. Razem z urodzinami
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 19:23   #4774
Tacca
Zakorzenienie
 
Avatar Tacca
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Witam!
Ale się dziś nałaziłam... Poszliśmy sobie na malutki spacerek a zeszło nam się chyba ze 3 godziny. Zaliczyliśmy lody, gofry i shake'a...
__________________
PIOTRUŚ
Tacca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 19:40   #4775
_Maya_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 801
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Agatko genialny ten Was syn!! jaki już duży jest!

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
Maya, my z Gabbi miałyśmy jeden dzień różnicy. Co prawda na pierwszej stronie mam termin na 22 czerwca, ale powinien moim zdaniem być 19 czerwca.

Ciekawa jestem jej relacji z porodu, już w szpitalu, chciałabym żeby wszystko tak szybko u mnie też przebiegło.
Swoją drogą dziwnie tak, że rano jeszcze nic nie wskazuje na poród, Gabbi robi sobie sernik :P a wieczorem już ma mega skurcze i za kilka godzin tuli małą. Zazdroszczę.
Mój mały wierci się jak nie wiem, mówią, że dzieci nie mają pod koniec miejsca a on buszuje jak szalony. Brzuch przybiera wszelkie istniejące formy.
W ogóle to nastawialam się, że najpierw odejdzie mi czop a tu widać, że niekoniecznie tak musi być, brzuch chyba też Gabbi nie opadł, przynajmniej nie pamiętam zeby coś wspominała.
Sory, ze tak przeżywam tej poród, ale najbardziej się jakoś z nią utożsamiałam i zawsze porównywałam wymiary itp.
ja tak samo, właśnie z Wami "porównywałam" wizyty

powiem Wam, że w dziwny sposób, jakoś szybko przestawiłam się z trybu "niedowierzania, że to już za chwileczkę" na tryb "w sumie to mogłabym rodzić".

Jestem już bardzo spokojna, nie boję się porodu, bardzo dobrze znoszę wszystko co z ciążą związane, nie mam problemu ze spaniem, przekręcaniem się w łóżku, jestem naprawdę sprawna i chyba dlatego nie dopuszczałam możliwości urodzenia Malutkiej przed czerwcem.

Teraz, po tym weekendzie od wtorku niech sie dzieje co chce

Ale nie naciskam Ciocia Gabi ma teraz wolne, więc wypędzanie córy nie wchodzi w grę.
_Maya_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 19:42   #4776
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Tacca Pokaż wiadomość
Witam!
Ale się dziś nałaziłam... Poszliśmy sobie na malutki spacerek a zeszło nam się chyba ze 3 godziny. Zaliczyliśmy lody, gofry i shake'a...
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 19:48   #4777
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Pisałam do Cioci Gabi

Odpisała mi, że bardzo Was wszystkie pozdrawia, że Hania pięknie ssie cyca, ze troszkę jej przeszkadzają szwy i kurcząca sie macica.
Ale generalnie sms bardzo pozytywny !


Kurcze, zaczełam się wsłuchiwać w swoje ciało i dzisiaj cały dzien mnie brzuch boli, tak jak przed miesiączką, ale raczej constans, nie widzę, żeby odbywało się to na zasadzie skurczu ... dawno mnie nie bolał już, stąd mój niepokój. Myślałam, w pewnym momencie że nadchodzą skurcze, ale to chyba synek się rozpycha, bo z jednej strony mam brzuch twardy i większą kulkę, zaś z drugiej już jest miękki.... więc to raczej fałszywy alarm....
Dopakowałam sobie torbę dzisiaj. Jutro jeszcze dopakuję dokumenty wszystkie, w zasadzie tylko to mi zostało.

jejciu to już tak bliiiiiiiisko!!!
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 19:58   #4778
rozowa1987
Zadomowienie
 
Avatar rozowa1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 706
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
perse trzymaj sie *** napewno bedzie lepiej, potrzeba czasu, mam nadzieje ze sloneczne dni dla Ciebie nadejda bardzo szybko i ze bedziesz szczesliwa : jedz odpoczac z mezem, taki wypad Wam napewno dobrze zrobi
milegoo weekendu !
śliczny ostatnia fotka jest boska w tej czapeczce

---------- Dopisano o 19:58 ---------- Poprzedni post napisano o 19:55 ----------

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Mamusie rozpakowane : po jakim czasie będziecie chrzciły Wasze maluchy??
ja planuje na 1 lipca lub przedostatnia niedziela czerwcabwtedy mala bedzie miala niecałe 2 miesące
__________________
NASZ ŚLUB UJĘTY NA ZDJECIACH
http://fotoarkadiusz.blogspot.com/20...snia-2010.html
rozowa1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 20:03   #4779
Tacca
Zakorzenienie
 
Avatar Tacca
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez szerylka Pokaż wiadomość
Tacca ja karmię zwykłym Bebiko 1 mleko początkowe ,córkę też od razu karmiłam tym ,Bebiko na receptę to to samo tylko jest hipoalergiczne w szpitalu również mu je podawano ,co do anemii nie mam wszystko jest w porządku czuję się wysmienicie mogłabym juz zacząć sporty uprawiać ale ze wzg na cc oczywiście tego nie zrobię czasami wiadomo jestem wykończona jak mały daje czadu staram się chociaz godzinkę dziennie kłaść spać tym bardziej że Tż ma urlop i mi pomaga
Aha. To uspokoiłaś mnie z tym mlekiem - moje siostra to straszna panikara, ma też straszne tendencje do wymądrzania się i wtrącania. Wszystko musi być tak jak ona uważa, kiedy mówię, że coś będę inaczej robiła, to traktuje mnie jak jakąś wyrodną matkę dosłownie... Mojego męża strasznie to denerwuje...
Chciałabym być w takiej formie jak Ty po wszystkim.
Cytat:
Napisane przez inwytka Pokaż wiadomość
A więc mój opis porodu. Mam nadzieję, że kogoś zainteresuje moje wypracowanie.
Opis przerażający, ja również będę rodziła w szpitalu klinicznym i obawiam się studentów i masówki...
Jeszcze raz gratuluję zdrowego ślicznego dzieciątka - to najważniejsze!!!
Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Uwaga Kochane!! Spieszę i pędzę z wiadomoscią od naszej Gaabbi :

"Haneczka jest piękna! Waży 3090g i ma 53 cm. W szpitalu akcja trwała 1,5h. Przyjechałam z rozwarciem na 7 cm. Dużo wytrzymałam w domu. Jesteśmy tacy szczęsliwi..."

Ale poszło!!! Wielkie gratulacje!!!
Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Na początek NEWS
sms od justysd

"Kornelia ur sie 2 czerwca o 18tej, 2670g, 50cm "

GRATULUJĘ

To chyba nasz najmniejszy bobas




A teraz nadrabiam
Najważniejsze, żeby był zdrowy!!! Gratuluję!!!
Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Nawet się nie przywitałam
więc, dzień dobry


No nie mogę być tego pewna, ale wyglądało to tak samo jak czop ze zdjęcia z netu, identycznie.



Mnie gin powiedział, że mam jechać jak skurcze będą co 10 minut!! a szpital mam pod nosem i on o tym wie.


Mój był (w kawałkach) lekko brązowawy, lekko żółtawy. Jak ze zdjęcia z netu, no ale nie będę tu takich linków wklejać


Mnie zainteresowało wszystko przeżyję, tylko nie tabun studentów
Opis super.


Kurcze, nie miałam pojęcia że są takie kalkulatory

Muszę znaleźć to zdjęcie na necie, bo ja sama też nie wiem czego się spodziewać...
Cytat:
Napisane przez Maloka Pokaż wiadomość
Do końca nie wiem czy będzie cc, bo decyzje musi podjąć ordynator
( słowa mojej lekarki ), aczkolwiek na koniec podskoczyło mi ciśnienie i mam leki. Powiedziała mi też, że do 7 czerwca będę rozwiązana , cokolwiek to znaczy.

W środę na wizycie ważyły 2,3 i 2,5 kg.
Trzymam kciuki!!!
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34479561]Gratuluję serdecznie wszystkim nowym Mamusiom!
Gaabbi -
Haneczka się trochę pospieszyła Ale najważniejsze, że wszystko jest dobrze.
Oczywiście wciąż za Dziewczyny "w kolejce"!
Ja jutro idę do poradni genetycznej Napiszę Wam, jak się czegoś dowiem, choć jak już mówiłam - nie wierzę w to. Jutro na nowo będę to wszystko musiała wyciągać..

Chodzę do pracy i z jednej strony jest dobrze, tak normalnie, mam w pracy fajną ekipę i przy nich czuję się super, ale niestety to tylko przykrywka, bo wracam do domu, jadę na cmentarz (chodzę tam codziennie, nie umiem "opuścić" go nawet na jeden dzień) i... i właśnie to jest ta druga strona. Ostatnio jest znowu gorzej, może muszę się przyzwyczaić do nowej sytuacji, a może po tej poradni będzie już lepiej, bo nie ukrywam - strasznie stresuję się tą wizytą.

Niestety nasze plany ostatnio nie wypalają, jednak nie umiem chodzić na żadne koncerty ani nigdzie wyjechać na kilka dni. Ale już za tydzień na pewno pojedziemy do kolegi do domku w górach (od tego mi się nie uda wykręcić, bo strasznie lubię tego kolegę i nie chcę mu robić przykrości; tak swoją drogą to on mieszka w Irl na stałe i teraz jest w Polsce, zaplanował ten urlop jak tylko się dowiedział, kiedy urodzę...).

Dziś mijają dwa miesiące, ale nie sądzę, że z biegiem kolejnych cokolwiek się zmieni. Jeszcze niedawno myślałam, że jest już lepiej, ale okazało się, że bardzo się myliłam. Mam nadzieję, że po czerwcu to się choć trochę zmieni. Na chwilę obecną nie za bardzo widzę sens i cel w życiu, tak generalnie to walczę ze sobą każdego dnia, żeby go tylko jakoś przeżyć. Jeszcze wciąż tli się we mnie nadzieja, że będzie lepiej, ale słabnie coś ostatnio.
No i TŻ, on mnie tu trzyma.

Przepraszam za te moje smutne wywody, chyba muszę się zastanowić nad założeniem bloga albo pisaniem pamiętnika, bo jak się o tym mówi, to chociaż częściowo jest lepiej.

No to zmykam, jak się czegoś konkretnego dowiem, to Wam napiszę.
I teraz tak:
- Zdrówka i spokojnej końcówki ciąży Mamusiom, które jeszcze mają trochę do tp!
- Szybkich i bezbolesnych porodów Mamusiom, które już czekają!
- I zdrowych i dobrze chowających się pociech Mamusiom, które mają je już przy sobie!

[/QUOTE]
Kochana, dobrze, że zaglądasz do nas!
Myślę, że blog czy pamiętnik to dobry pomysł, jesteś wspaniałą dzielną kobietą, całym sercem Cię podziwiam i jestem z Tobą!
__________________
PIOTRUŚ
Tacca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 20:09   #4780
rozowa1987
Zadomowienie
 
Avatar rozowa1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 706
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
Ania za studia. Tesciowa sie nie przejmuj

Perse trzymaj sie. Mysle ze taki blog czy pamiętnik to dobry pomysł.

Co do koszuli to ja miałam stara koszule. Nie wiem co sie z nia stało, bo mi tesciowa jej jeszcze nie oddala. Jak mała wyciągnęli to kazali mi ja dźwignąć i mala położyli na brzuch.
Stanika nie miałam.
Termofory też nie.

Co mi brakowało w czasie porodu? Właściwie to nic. Jedynie zapomnieliśmy wziąć aparatu z auta, pieluszki maz mi dowiózł i chusteczki.

Glowa mnie boli. Rozpadało sie. Mala u rodzicow sie przebudziła, napila sie i zasnela. W domu też, troche zjadła i spi. Czemu w nocy tak nie robi?

Z brzuszkiem juz lepiej, nie ma juz takich problemów z kupka.
Mąż jutro wraca do pracy :-(
mój tak samo wraca do pracy ,więc łącze się w bólu
__________________
NASZ ŚLUB UJĘTY NA ZDJECIACH
http://fotoarkadiusz.blogspot.com/20...snia-2010.html
rozowa1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 20:24   #4781
Tacca
Zakorzenienie
 
Avatar Tacca
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
milegoo weekendu !
Piękne zdjęcia!!!
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34480729]Ja czuję jakiś taki niepokój, jak nie idę na cmentarz. Muszę iść, pogadać z Małym, powiedzieć mu, że jeszcze miał teraz siedzieć w brzuchu, a ostatnio już - że mógłby już być po drugiej stronie, opowiadam mu, co się dzieje u nas i pytam - sama nie wiem kogo - dlaczego tak bardzo, tak cholernie bardzo nie ma go z nami...
Mój ranking tuszów do rzęs trochę się zmienił, obecnie na pierwszym miejscu jest taki, który łatwo się zmywa z policzków chusteczką.
Chyba faktycznie zacznę coś pisać, choćby do szuflady, bo fatalnie się czuję, manifestując ten swój smutek (choć wszyscy mówią, że mam do tego prawo, to po prostu moje odczucie), wokół przecież życie toczy się dalej.
A teraz to pewnie wina rocznicy i poradni.[/QUOTE]
Perse, tak jak któraś dziewczyna pisała: czas nie leczy ran, to my uczymy się z nimi żyć... U Ciebie wszystko jest jeszcze tak świeże a i przejścia tak bolesne, że Twoje odczucia są jak najbardziej naturalne. Wokół życie toczy się dalej, ale jest inne... Dusząc w sobie ból, smutek, rozgoryczenie nikt nie postępuje do przodu, to jedynie samoudręczanie.
Buziaki kochana mocne!
Cytat:
Napisane przez niunia32 Pokaż wiadomość
Objadłam się tak, że myślałam, że się do domu nie do czołgam.. Mąż też stwierdził, że on już dziś nic nie przyjmie...

---------- Dopisano o 20:24 ---------- Poprzedni post napisano o 20:16 ----------

Swoją drogą, to dobrze, że nie wszystko co pakujemy się przydaj - nawet jeśli o czymś się zapomniało, to nie będzie tragedii...

Ja już w którejś kolejnej aptece nie mogę dostać tego linomagu sun. Gdzie kupowałyście?

Dziewczyny, mi się coś zrobiło dziwnego. Mam problemy z parkowaniem, nigdy w życiu tak nie miałam... To chyba jakieś takie roztargnienie... Całą drogę jak prowadzę jestem maksymalnie skoncentrowana, a jak już dojadę na miejsce i jeszcze znajdę jakąś dobrą miejscówkę to momentalnie bezmyślność... Moje chłopaki już się na mnie patrzą jak na jakąś mało inteligentną normalnie... Mam nadzieję, że to przejściowe.
__________________
PIOTRUŚ
Tacca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 20:42   #4782
Efijy
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 869
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

stokroteczka777
Mamusie rozpakowane : po jakim czasie będziecie chrzciły Wasze maluchy??

Ja będę chrzcić najprawdopodobniej 30.06. jakieś 2 miesiące po urodzeniu.
Powiem jeszcze że u mnie chrzciny to zrobiło się wielkie hallo bo u mnie będą dwie chrzestne bo po prostu nie mam w rodzinie faceta który mógłby być chrzestnym ale już usłyszałam że to będzie wyglądać jakby były lesbijki mało nie wyszłam z siebie jeszcze tekst co ludzie powiedzą normalnie się zagotowałam Ja za to wiem że te dwie chrzestne będą uczestniczyć w jego życiu a nie od komunii do wesela nie o to mi chodziło i dlatego tak wybraliśmy może to nie idealne rozwiązanie ale najlepsze jakie mogliśmy wybrać w naszej sytuacji. Także póki co to dużo nerwów mnie kosztowało to ale ja i tak zrobie jak uważam

Edytowane przez Efijy
Czas edycji: 2012-06-03 o 20:45
Efijy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 21:05   #4783
Tacca
Zakorzenienie
 
Avatar Tacca
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Efijy Pokaż wiadomość
stokroteczka777
Mamusie rozpakowane : po jakim czasie będziecie chrzciły Wasze maluchy??

Ja będę chrzcić najprawdopodobniej 30.06. jakieś 2 miesiące po urodzeniu.
Powiem jeszcze że u mnie chrzciny to zrobiło się wielkie hallo bo u mnie będą dwie chrzestne bo po prostu nie mam w rodzinie faceta który mógłby być chrzestnym ale już usłyszałam że to będzie wyglądać jakby były lesbijki mało nie wyszłam z siebie jeszcze tekst co ludzie powiedzą normalnie się zagotowałam Ja za to wiem że te dwie chrzestne będą uczestniczyć w jego życiu a nie od komunii do wesela nie o to mi chodziło i dlatego tak wybraliśmy może to nie idealne rozwiązanie ale najlepsze jakie mogliśmy wybrać w naszej sytuacji. Także póki co to dużo nerwów mnie kosztowało to ale ja i tak zrobie jak uważam
Słusznie prawisz, denerwujące jest takie co ludzie pomyślą. Co mają myśleć. Przecież tu chodzi o to, żeby wybór chrzestnych był właściwy a czy to będzie kobieta i mężczyzna, dwie kobiety czy dwóch mężczyzn - jakie to ma znaczenie.
Mój mąż był dla przykładu świadkiem na ślubie swojego brata razem z bratem panny młodej i nie widzę w tym nic dziwnego.

Ja co prawda jeszcze w dwupaku, ale chrzciny planujemy na wrzesień. Też tak ze 2 miesiące po urodzeniu.
__________________
PIOTRUŚ
Tacca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 21:13   #4784
anulka4771
Wtajemniczenie
 
Avatar anulka4771
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 2 852
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez ania_85 Pokaż wiadomość
Czesc Dziewczyny

Gabi, Justysd i Karozka gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!


Gabi faktycznie prawie,ze relacja na zywo lubimy takie akcje


U mnie w miare dobrze, do synka juz sie przyzwyczailam jak spi do 4 to dla mnie juz przspana cala noc dzisaj spal do 4 a potem jadl 2 godz, marudzil,plakal potem jadl i tak do 7...blagalam go,zeby zasnal,bo chcialam chociaz od 5 do 6stej sie przespac,bo studiuje jeszcze jeden kierunek,no i wszystko do kwietnia pozaliczalam i zostaly mi dwie rzeczy. a dzisiaj mialam zaliczenie z przedmiotu, ktory powinnam miec przepisany z innych studiow. Profesor,ktory prowadzil wyklady od razu sie zgodzil,a laska od cwiczen NIE i nie obchodzilo ja,ze urodzilam,ze nie spie i zle sie czuje,zero zrozumienia. Ewidentnie chciala sie na mnie wyrzyc za swoje nieudane zycie.. no i przez ostatni tydzien miedzy karmieniami kułam chemie...Nie bylo latwo,no i na zaliczeniu tez bylam bardzo zmeczona.

Mozecie byc ze mnie dumne,bo od pazdziernika lezalam,a mimo to dalam rade zaliczyc caly rok!! nic wczesniej nie mowilam,bo nie chcialam zapeszyc -kazdy mi mowil, zebym wziela dziekanke,ale z Mariuszem w brzuchu sie zawzielismy za tydzien mam ostatnie zaliczenie,bo akurat jak bylo to juz rodzilam...ehh wiec bede sam na sam odpowiadac...dzisiaj juz nie zagladam do ksiazek

nastroj mam lepszy jednak moja tesciwa chyba chce mi na sile udowodnic ze jestem do du.py matka... przytocze przyklad- wczoraj wziela malego do siebie na pare godzin, jak przyszlam po niego,to akurat obudzil sie na karmienie. jak jadl to powiedziala "jak matki nie bylo to lepiej jadles", potem jeszcze mi dowalila, jak nie chcial zasnac "jak nie bylo matki to od razu zasnales" Powiedzialam,ze przykro mi jak tak mowi itd.ale mimo to przeplakalam caly wieczor w domu. Nigdy w zyciu od mojej mamy czegos takiego bym nie uslyszala i to w momencie kiedy potrzebuje najwiecej wsparcia..Musze byc silna, nie przejmowac sie...wiem,ze robie wszystko,zeby malemu bylo dobrze,no ale takie komentarze potrafia zalamac
Aniu kto jak kto ale ty przejmujesz się teściowąNo proszę Cię?Trzeba było jakąś fajną historyjkę jej powiedziećWiem że takie słowa na pewno bolą ale musisz się uzbroić w cierpliwość bo każdy będzie próbował dawać rady,denerwujące też.Olej ją i tyle-może jej to przejdzie.Miłości i opieki matki nikt nie zastąpi,zobaczysz jak podrośnie,jak będzie wołał cały czas mama pomóż itp.
No i rzecz jasna za studiadzielna z Ciebie babkawytrwała
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34479561]Gratuluję serdecznie wszystkim nowym Mamusiom!
Gaabbi -
Haneczka się trochę pospieszyła Ale najważniejsze, że wszystko jest dobrze.
Oczywiście wciąż za Dziewczyny "w kolejce"!
Ja jutro idę do poradni genetycznej Napiszę Wam, jak się czegoś dowiem, choć jak już mówiłam - nie wierzę w to. Jutro na nowo będę to wszystko musiała wyciągać..

Chodzę do pracy i z jednej strony jest dobrze, tak normalnie, mam w pracy fajną ekipę i przy nich czuję się super, ale niestety to tylko przykrywka, bo wracam do domu, jadę na cmentarz (chodzę tam codziennie, nie umiem "opuścić" go nawet na jeden dzień) i... i właśnie to jest ta druga strona. Ostatnio jest znowu gorzej, może muszę się przyzwyczaić do nowej sytuacji, a może po tej poradni będzie już lepiej, bo nie ukrywam - strasznie stresuję się tą wizytą.

Niestety nasze plany ostatnio nie wypalają, jednak nie umiem chodzić na żadne koncerty ani nigdzie wyjechać na kilka dni. Ale już za tydzień na pewno pojedziemy do kolegi do domku w górach (od tego mi się nie uda wykręcić, bo strasznie lubię tego kolegę i nie chcę mu robić przykrości; tak swoją drogą to on mieszka w Irl na stałe i teraz jest w Polsce, zaplanował ten urlop jak tylko się dowiedział, kiedy urodzę...).

Dziś mijają dwa miesiące, ale nie sądzę, że z biegiem kolejnych cokolwiek się zmieni. Jeszcze niedawno myślałam, że jest już lepiej, ale okazało się, że bardzo się myliłam. Mam nadzieję, że po czerwcu to się choć trochę zmieni. Na chwilę obecną nie za bardzo widzę sens i cel w życiu, tak generalnie to walczę ze sobą każdego dnia, żeby go tylko jakoś przeżyć. Jeszcze wciąż tli się we mnie nadzieja, że będzie lepiej, ale słabnie coś ostatnio.
No i TŻ, on mnie tu trzyma.

Przepraszam za te moje smutne wywody, chyba muszę się zastanowić nad założeniem bloga albo pisaniem pamiętnika, bo jak się o tym mówi, to chociaż częściowo jest lepiej.

No to zmykam, jak się czegoś konkretnego dowiem, to Wam napiszę.
I teraz tak:
- Zdrówka i spokojnej końcówki ciąży Mamusiom, które jeszcze mają trochę do tp!
- Szybkich i bezbolesnych porodów Mamusiom, które już czekają!
- I zdrowych i dobrze chowających się pociech Mamusiom, które mają je już przy sobie!

[/QUOTE]
Kochana czekamy tu na wieścia pomysł z blogiem nie jest głupi,będziesz miała gdzie wylać smutki
Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Mamusie rozpakowane : po jakim czasie będziecie chrzciły Wasze maluchy??
ja we wrześniu ze względu na chrzestnego który ma przylecieć z Irlandii.
Cytat:
Napisane przez blueelektron Pokaż wiadomość

1.2. ja miałam szpitalną, pocisz się jak nie wiem, więc jak szpital nie zapewnia weź jakąś na ramiączka, szczerze to nie pamiętam jak wyglądała po ale widziałam sporo krwi na tych podkładach i w ogóle, byłam naćpana delarganem . Wszystko zależy od Ciebie jak się będziesz czuć, ale raczej czas jest na zmianę

aha będziesz podpięta pod ktg więc musi być szeroka, także szpitalna do porodu się sprawdza, po za tym jak zaczniesz rodzić i mieć skurcze to uwierz w d..e będziesz miała w czym jesteś ubrana, nago, bez stanika czy w wielkim worku po pyrkach
3. też mam big cyc, kazali zdjąć stanik
4. ja wzięłam, ale nie skorzystałam, na sali porodowej jest też prysznic, więc możesz sobie z niego korzystać, poza tym to tak boli, że termofor raczej by nic nie pomógł


moja propozycja tytułu

Mamy z maja dzieci mają, Mamy z czerwca wciąż czekają
Za to pogrubione wielkie brawa
Ja też miałam szpitalną i nie wyobrażam sobie w swojej rodzić,cyc łatow wyjąć,krocze na wierzchu,brzuch do ktg.
Cytat:
Napisane przez rozowa1987 Pokaż wiadomość
mój tak samo wraca do pracy ,więc łącze się w bólu
Heh fajnie macie że chociaż trochę z wami byli ja tak różowo nie miałam.


I ja znowu walcze z zapaleniem cycka tego co tydzień temu,Szymon nie jje z niego będzie tak długo sie darł aż dostanie tamtego Mam gorączke,boli mnie głowa i gardłoNawet nie zauważyłam guzka bo jest od spodu piersi.

---------- Dopisano o 21:13 ---------- Poprzedni post napisano o 21:11 ----------

Cytat:
Napisane przez Tacca Pokaż wiadomość
Słusznie prawisz, denerwujące jest takie co ludzie pomyślą. Co mają myśleć. Przecież tu chodzi o to, żeby wybór chrzestnych był właściwy a czy to będzie kobieta i mężczyzna, dwie kobiety czy dwóch mężczyzn - jakie to ma znaczenie.
Mój mąż był dla przykładu świadkiem na ślubie swojego brata razem z bratem panny młodej i nie widzę w tym nic dziwnego.

Ja co prawda jeszcze w dwupaku, ale chrzciny planujemy na wrzesień. Też tak ze 2 miesiące po urodzeniu.
My chcemy dwóch chrzestnych jak ksiądz się zgodzi i czy tak mozna w ogóle-ale widzę że widocznie można.Jestem ciekawa czy ksiądz będzie robił pod górkę bo my mamy slub cywilny.
__________________
12.11.2009r-żonka

Filipek ur 28.12.2007
Szymonek ur 15.05.2012

Ćwiczę
anulka4771 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 21:21   #4785
clauudik
Rozeznanie
 
Avatar clauudik
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 906
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Mamusie rozpakowane : czy macie taką rzecz, która przydałaby wam się ( z perspektywy czasu) na porodówce i po porodzie , której nie zabrałyście ze sobą, i którą warto mieć ?? Dopakowuję torbę i tak sie zastnawiam. CHodzi o mi wiecie, o rzeczy , których nie ma na tych listach, nie wiem.. poduszka, pomadka, czekolada niby to wszystko mam, bo spisywałam sobie co brałyście, ale wiecie każda rada cenna.

1. Czy bardzo zniszczyłyście koszule przy porodzie sn ?
2. czy jeśli wezmę sobie koszulę do porodu taką lepsiejszą, a zaraz przed godziną zero , przebiorę się w dużą koszulkę bawełnianą za tyłek, to będzie ok ?? Po prostu mam jedną taką brzydką koszulę, ale ona jest z takiej śliskiej bawełny i ma długi rękaw, obawiam się, że mi będzie gorąco i niefajnie przez te kilka godzin przed parciem. I chciałabym po prostu ten okres przetrwać w czymś wygodnym i przewiewnym, a na sam koniec wskoczyć ( ) albo w tą zrytą koszulę, albo w duży tshirt.
Zastanawiam się, bo koszula jest rozpinana a koszulka nie.
3. mamy z dużym biustem : czy na fotelu porodowym byłyście w staniku ?? moje piersi są mega duże, nie wiem czy chce nimi świecić bez biustonosza. Z drugiej strony, taki do karmienia mam jeden .... bo nie wiem jak mi urosną piersi, nie chciałam kupować szmatek przed i chce wysłać męża po porodzie po kilka porządnych , jak już będę wiedziała co i jak.
4. brać termofor ???
Po kolei chyba nie ma takiej rzeczy, ale to wszystko jest bardzo indywidualną sprawą. Mi na przykład zupełnie nie przydało się tantum rosa, a kupiłam całe opakowanie po prostu jak krocze nie jest ani nacinane, ani pęknięte, to nie było sensu się z tym "bawić". Byliśmy w szpitalu tydzień ponad, pakowałam się zgodnie z listami z pierwszej strony i niczego mi nie brakło
ad 1. Na koszuli nie miałam ani jednej plamki
ad 2. Raczej nie zdążysz. Tzn jak już zaczynają się poważne skurcze (i to nawet nie parte), to na prawdę nie myśli się o takich sprawach. Ja np. jak już kazali przeć to zawinęłam po prostu koszulę do góry, tak żeby położna widziała moje krocze i tak się wypinałam z gołą du.pa
ad 3. kurde nie pamiętam, ale chyba nie miałam stanika, mimo moich wielkich cycochów.
ad 4. nigdy w życiu nie używałam termoforu, więc tu nie pomogę, bo nie mam pojęcia do czego mógłby się przydać.

Hmm chyba w ogóle średnio pomogłam
Cytat:
Napisane przez Tacca Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mi się coś zrobiło dziwnego. Mam problemy z parkowaniem, nigdy w życiu tak nie miałam... To chyba jakieś takie roztargnienie... Całą drogę jak prowadzę jestem maksymalnie skoncentrowana, a jak już dojadę na miejsce i jeszcze znajdę jakąś dobrą miejscówkę to momentalnie bezmyślność... Moje chłopaki już się na mnie patrzą jak na jakąś mało inteligentną normalnie... Mam nadzieję, że to przejściowe.
Ja po porodzie jeszcze ciągle mam z ty problem, nie wiem co się ze mną dzieje
__________________
Razem od 14/08/2009
Zaręczeni od 01/06/2010
Mąż i Żona od 14/08/2011

Nasz skarb 06/05/2012

...and nothing else matters...

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b9vvjae3cdu8n.png
clauudik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 21:31   #4786
Tacca
Zakorzenienie
 
Avatar Tacca
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez anulka4771 Pokaż wiadomość
I ja znowu walcze z zapaleniem cycka tego co tydzień temu,Szymon nie jje z niego będzie tak długo sie darł aż dostanie tamtego Mam gorączke,boli mnie głowa i gardłoNawet nie zauważyłam guzka bo jest od spodu piersi.

---------- Dopisano o 21:13 ---------- Poprzedni post napisano o 21:11 ----------


My chcemy dwóch chrzestnych jak ksiądz się zgodzi i czy tak mozna w ogóle-ale widzę że widocznie można.Jestem ciekawa czy ksiądz będzie robił pod górkę bo my mamy slub cywilny.
Boziu, współczuję tego zapalenia piersi... Straszne. Czy z tym się chodzi do lekarza?

Nie przypominam sobie, żeby gdzieś było napisane, że nie mogą być osoby tej samej płci. Nie wydaje mi się również, że ksiądz będzie robił problemy jeśli nie macie ślubu kościelnego. Przecież to kwestia chrztu dziecka a nie Waszego życia. Chociaż czasem się różne rzeczy słyszy..

---------- Dopisano o 21:31 ---------- Poprzedni post napisano o 21:23 ----------

Cytat:
Napisane przez clauudik Pokaż wiadomość
Po kolei chyba nie ma takiej rzeczy, ale to wszystko jest bardzo indywidualną sprawą. Mi na przykład zupełnie nie przydało się tantum rosa, a kupiłam całe opakowanie po prostu jak krocze nie jest ani nacinane, ani pęknięte, to nie było sensu się z tym "bawić". Byliśmy w szpitalu tydzień ponad, pakowałam się zgodnie z listami z pierwszej strony i niczego mi nie brakło
ad 1. Na koszuli nie miałam ani jednej plamki
ad 2. Raczej nie zdążysz. Tzn jak już zaczynają się poważne skurcze (i to nawet nie parte), to na prawdę nie myśli się o takich sprawach. Ja np. jak już kazali przeć to zawinęłam po prostu koszulę do góry, tak żeby położna widziała moje krocze i tak się wypinałam z gołą du.pa
ad 3. kurde nie pamiętam, ale chyba nie miałam stanika, mimo moich wielkich cycochów.
ad 4. nigdy w życiu nie używałam termoforu, więc tu nie pomogę, bo nie mam pojęcia do czego mógłby się przydać.

Hmm chyba w ogóle średnio pomogłam

Ja po porodzie jeszcze ciągle mam z ty problem, nie wiem co się ze mną dzieje
Ja nawet nie mam w domu termoforu... Nawet przed chwilą zastanawiałam się czy nie kupić, bo może dla dziecka do czegoś będzie potrzebny...

Nie strasz, myślałam, że to przechodzi... Kurczę, to taki dziwne uczucie.

Dziś nie poryczałam się po tym parkowaniu - byłam zbyt zadowolona z miejscówki jaką dorwałam. Ładnie poprawiłam i nawet jeszcze ktoś elegancko się zmieścił koło mnie. Poryczałam się natomiast w knajpce, siedzieliśmy na dworze i było biedne małe kociątko, z chorym oczkiem, którego nie mogłam zabrać do domciu... Dzwoniłam nawet do rodziców czy by nie przygarnęli, ale nie chcieli... Myślałam, że mi serducho pęknie... Ciągle jak sobie przypomnę to mi świeczki w oczach stają... Ech... Pewnie zanim usnę to jeszcze sobie popłaczę... Ale zabrać nie mogłam... Rodzicom powiedziałam, że mają nieszczęsne małe stworzenie na sumieniu...
__________________
PIOTRUŚ
Tacca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 21:48   #4787
rinco
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 2 949
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez clauudik Pokaż wiadomość
rinco jeśli chodzi o kąpiel, ja czasem karmię tuż przed wsadzeniem małego do wody, tzn bardziej daję mu się napić - cyc w buzię dosłownie na 2 minutki. On w sumie ma dosyć regularny cykl dnia i dlatego udaje nam się kąpać mniej więcej o stałej porze. W sumie to wydaje mi się, że dzięki tej kąpieli mamy mniej więcej stałe godziny karmienia w nocy i spania w dzień, mimo iż karmię na żądanie. Jeśli zaś chodzi o nakładki, to niestety nie pomogę, bo mój nie chciał przez nie ciągnąć.
Jesteś moim guru Też dążę do regularności, ale na razie nie bardzo wychodzi

Cytat:
Napisane przez inwytka Pokaż wiadomość
A więc mój opis porodu. Mam nadzieję, że kogoś zainteresuje moje wypracowanie.
i gratulacje A co do studentów to faktycznie jest coś takiego, że jak już skurcze są mega silne to jest wszystko jedno co się wokół dzieje

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
wrzućcie czasem fotę jak wrzeszczą , żebyśmy nie myślały, że takie słodziaki są non stop !!!

czarny pępek ??
A może wolałabyś nagranie audio?

Pępek miałam czarny już w ciąży i teraz dalej taki jest. Nie wiem od czego, może po prostu tak się naciągnęła skóra? W sumie nie przejmuję się tym na razie, mam nadzieję, że zejdzie z czasem, tak samo jak krecha Ogólnie to i tak mój brzuch na razie nie nadaje się na wystawienie na widok publiczny

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Uwaga Kochane!! Spieszę i pędzę z wiadomoscią od naszej Gaabbi :

"Haneczka jest piękna! Waży 3090g i ma 53 cm. W szpitalu akcja trwała 1,5h. Przyjechałam z rozwarciem na 7 cm. Dużo wytrzymałam w domu. Jesteśmy tacy szczęsliwi..."

Wow to już!!! GRATULACJE!!!


Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Na początek NEWS
sms od justysd

"Kornelia ur sie 2 czerwca o 18tej, 2670g, 50cm "

GRATULUJĘ
GRATULACJE!!!


Cytat:
Napisane przez Maloka Pokaż wiadomość
Mam pytanie do dziewczyn po cc. Przez jaki czas po cc nie mogłyście pić ?
Ja miałam cc po 10 rano, a pić mogłam wieczorem, ale tylko troszkę, parę łyków. To było jakieś 8 godz. po cc. A na drugi dzień już normalnie jadłam, piłam...

Cytat:
Napisane przez szerylka Pokaż wiadomość
Mam pytanko jak ubieracie swoje maluchy na spacer w taka pogodę np jak dziś ,mój maluch ma prawie 2 tyg. i jutro wybieramy się na 1 spacer...
Pajacyk (lub coś w tym stylu - tak jak jest w domu ubrany) + czapeczka i zawijam w rożek. Jak jest chłodniej albo wieje to jeszcze zarzucam kocyk na wierzch. Ale w sumie to nie wiem czy dobrze go ubieram, chętnie poczytam jeszcze inne opinie

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Mamusie rozpakowane : po jakim czasie będziecie chrzciły Wasze maluchy??
My planujemy w lipcu, czyli będzie miał wtedy 2 miesiące. Chcemy to połączyć z naszą 2 rocznicą ślubu


Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
Ja też przyłaczam się do pytań odnośnie rzeczy przydatnych do porodu.
mam jeszcze jedno pytanie. Czy na IP przebierałyście się już w koszulę do porodu czy zakładałyście inną a tą do porodu już na porodówce? I czy stanik też zakładałyście?
Mi mąż dowiózł małą poduszkę-jaśka. Przydał się przy próbach karmienia. Poza tym szpitalne poduszki były strasznie wielkie i grube, a ja nie lubię mieć tak dużo pod głową, więc wolałam spać na moim jaśku.

Mi na IP dali koszulę szpitalną i byłam w niej do końca, tzn. dopóki nie wstałam po cc. Koszula była mega wielka, ale przyznam szczerze, że po pierwsze było mi wtedy wszystko jedno jak wyglądam, po drugie była jednak wygodniejsza niż te moje, które ze sobą zabrałam, a po trzecie trochę się upaprała w trakcie i nie było mi jej w ogóle szkoda. W swoją koszulę ubrałam się dopiero jak wstałam po cc i się wykąpałam. Stanika w ogóle w szpitalu nie używałam, ale ja mam mały biust.


Cytat:
Napisane przez blueelektron Pokaż wiadomość
dziewczyny czy macie już tak, że jak naciśniecie to wam mleko strumieniem leci? jak tak to po jakim czasie wam tak leciało?

mi na razie ciurkiem
Mi nie leci strumieniem, ale jak Seba ssa jedną pierś to w tym czasie z drugiej mi kapie


Cytat:
Napisane przez niuniuniau Pokaż wiadomość
Mam prośbę do dziewczyn po cc czy możecie opisać swoje doświadczenia? Jakie znieczulenie miałyście, ile godzin musiałyście leżeć, jak to jest z przystawianiem do piersi po operacji, jak długo dochodziłyście do siebie? Czy miałyście zakładany cewnik? Po jakim czasie po cc można zacząć uprawiać jakikolwiek sport czy też aktywnośc fizyczną? Mam masę pytań bo właściwie wcale nie brałam pod uwagę możliwości cesarki, byłam przekonana, że urodzę sn tak jak córeczkę ale jak widać życie weryfikuje plany.
Ja opisywałam dość dokładnie parę dni temu przy opisie porodu. Znieczulenie miałam w kręgosłup. Leżałam 24 godz, potem pionizacja. Do piersi próbowałam przystawiać od początku, ale pokarm pojawił mi się dopiero w 3 dobie (od razu nawał). Przez pierwsze 2 doby ledwo mogłam chodzić, potem już było coraz lepiej, w sumie chyba po tygodniu już całkiem nieźle śmigałam. Cewnik miałam zakładany, natomiast nie miałam żadnych drenów z brzucha. Co do aktywności po cc to nie mam pojęcia, ale w sumie ja bardzo dużo chodzę po domu i ogólnie ruszam się tak jak przed ciąża (nie wiem czy powinnam być aż tak aktywna).

Coś mi się pochrzaniło z cytowaniem...

---------- Dopisano o 21:48 ---------- Poprzedni post napisano o 21:39 ----------

Millena odpowiadam na Twoje pytania

1. Czy bardzo zniszczyłyście koszule przy porodzie sn ?

Ja miałam szpitalną i trochę się pobrudziła, ale też na nią w ogóle nie uważałam


2. czy jeśli wezmę sobie koszulę do porodu taką lepsiejszą, a zaraz przed godziną zero , przebiorę się w dużą koszulkę bawełnianą za tyłek, to będzie ok ?? Po prostu mam jedną taką brzydką koszulę, ale ona jest z takiej śliskiej bawełny i ma długi rękaw, obawiam się, że mi będzie gorąco i niefajnie przez te kilka godzin przed parciem. I chciałabym po prostu ten okres przetrwać w czymś wygodnym i przewiewnym, a na sam koniec wskoczyć ( ) albo w tą zrytą koszulę, albo w duży tshirt.
Zastanawiam się, bo koszula jest rozpinana a koszulka nie.


Powiem Ci tak: jak przychodzi co do czego to jest naprawdę wszystko jedno w co się jest ubranym. Wierz mi, bo sama mam hopla na punkcie wyglądu, ale jak zaczęła się akcja to całkowicie wyluzowałam pod tym względem i wskoczyłam w szpitalny wór Ważniejsze jest, żeby było wygodnie, żeby nie krępowała ruchów, była w miarę przewiewna i raczej dłuższa i żeby miała łatwy dostęp do piersi, jak już będziesz tulić dzieciaczka

3. mamy z dużym biustem : czy na fotelu porodowym byłyście w staniku ?? moje piersi są mega duże, nie wiem czy chce nimi świecić bez biustonosza. Z drugiej strony, taki do karmienia mam jeden .... bo nie wiem jak mi urosną piersi, nie chciałam kupować szmatek przed i chce wysłać męża po porodzie po kilka porządnych , jak już będę wiedziała co i jak.

Ja mam akurat mały biust, ale wolałabym bez stanika


4. brać termofor ???

A po co? W szpitalu jest zazwyczaj strasznie gorąco
rinco jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 22:05   #4788
Tacca
Zakorzenienie
 
Avatar Tacca
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Zmykam spać... Jutro zadzwonię do polikliniki i dowiem się jak niby tam te badania zrobić... Bo dostałam tylko kartkę z pieczątką gina. I nie wiem. Powiedział, że mam przyjść o 10, ale gdzie, jak... Nic nie czaję i mam nerwa na to...

Dobrej nocki!
__________________
PIOTRUŚ
Tacca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 22:10   #4789
Timii
Rozeznanie
 
Avatar Timii
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 884
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
Timmii - pod nogi łóżeczka od strony głowy najlepiej podłóż po grubej książce! najprostsze i najlepsze! dziecko ma zupełnie płasko, ale jest na takiej jakby równi pochyłej - po prostu leży na ukos. Ja też wywaliłam te książki potem spod nóg łóżeczka, a po prostu włożyłam pod materac - jak masz taki dość gruby, normalny materacyk, to te książki też powodują wyłącznie podniesienie całego materacyka. Chodzi o to, żeby właśnie nie dawać żadnych poduszek, tylko unieść jakby całe łóżeczko albo materacyk (na to samo wychodzi), żeby wszystko było na skos. Co do tych poduszek klinów, to widziałam je, ale nie mam. Nie wiem, czy dziecko przypadkiem nie leży na tej poduszce tak, że cały ciężar idzie mu na bioderka. Dlatego na pewno mogę polecić podniesienie łóżeczka od strony głowy w całosci albo materacyka - ja mam chyba gryka-kokos (ale nie jestem pewna teraz, bo nie pamiętam, a dla Wojtka będzie na razie kołyska), to po podłożeniu książki pod materac on cały był taki ukośny, natomiast nie było żadnych "uskoków", które by powodowały obciążenia bioderek. Podobno dziewczyny podkładają też segregatory. Myśmy podkładali 2 grube książki telefoniczne
dobry pomysł! dziekuje kotku

Cytat:
Napisane przez niuniuniau Pokaż wiadomość


Mam prośbę do dziewczyn po cc czy możecie opisać swoje doświadczenia? Jakie znieczulenie miałyście, ile godzin musiałyście leżeć, jak to jest z przystawianiem do piersi po operacji, jak długo dochodziłyście do siebie? Czy miałyście zakładany cewnik? Po jakim czasie po cc można zacząć uprawiać jakikolwiek sport czy też aktywnośc fizyczną? Mam masę pytań bo właściwie wcale nie brałam pod uwagę możliwości cesarki, byłam przekonana, że urodzę sn tak jak córeczkę ale jak widać życie weryfikuje plany.
rzuc moze okiem na nasze opisy porodow, na pewno cos wyczytasz a tak na predce - ja mialam znieczulenie rdzeniowe, nic nie bolalo, najpierw znieczulaja miejscowo tam gdzie musza sie wkluc - no chyba ze w Polsce sa inne zwyczaje po 12 godz kazali mi sie podniesc, nie byl to dla mnie wiekszy problem. gorzej bylo raczej z ogolnym samopoczuciem przez pierwsze 3 doby. dostawalam leki przeciwbolowe - glownie morfine ale i tak nie moglam sie przekrecic na lozku sama i podniesc do pozycji siedzacej. potrzebowalam pomocy ale wszystko jest do przezycia. brzuch - od pepka w dol - boli mnie nadal ale nie jest to nic silnego. da sie zyc. w domu robie sporo samodzielnie i wszystko przy dziecku. najgorsze mam chyba za soba ale i tak zastanawiam sie kiedy ten bol i uczucie odretwienia minie zupelnie.
dziecko dostalam na piers 2 minuty po urodzeniu. pozniej tzn jakies 20min jak juz bylam pozszywana - znowu karmilysmy sie i mala ladnie przyssala sie do cyca
cewnik byl zalozony juz po znieczuleniu wiec nic nie czulam. wyciagnie tez nic mnie nie bolalo. usuneli mi go na drugi dzien po cc. drenu nie mialam.
moja gin mowila ze sport po cc to dopiero po 3 miesiacach. przez 6 tyg nie mozna jezdzic samochodem - tzn prowadzic. narazie i tak nie czuje sie na silach cwiczyc...
pytaj jesli jeszcze cos cie niepokoi
Timii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 22:15   #4790
_Maya_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 801
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Tacca Pokaż wiadomość
Ja już w którejś kolejnej aptece nie mogę dostać tego linomagu sun. Gdzie kupowałyście?
ja kupiłam na ziołolleku.pl ale widziałam ostatnio Linomag A+E i Linomag SUN w auchanie
tutaj(u mnie) jest ogromny wybór kosmetyków dla dzieci - dostałam oczopląsu i wyszłam nic nie kupiwszy
_Maya_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 22:28   #4791
rinco
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 2 949
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Wrzucam jeszcze parę fotek Seby z dzisiaj
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg IMG_4912.jpg (41,7 KB, 44 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_4937.jpg (45,6 KB, 53 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_4934.jpg (48,2 KB, 52 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_4973.jpg (43,9 KB, 39 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_4950.jpg (39,6 KB, 61 załadowań)
rinco jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-03, 23:09   #4792
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez clauudik Pokaż wiadomość
Hmm chyba w ogóle średnio pomogłam
nie przejmuj się każda rada bardzo cenna !!
a termofor - jak byłam nastolatką stosowałam często podczas bóli miesiączkowych. czytałam gdzieś że w jakiś tam sposób pomaga i przy porodzie, jako ciepły okład na plecy lub brzuch ( nie wszystkie dziewczyny mogą siedzieć cały czas pod prysznicem czy w wannie). Ale są też opinie, że może tylko irytować
Zapakowałam w każdym razie, jest płaski, nie zajął dużo miejsca.

rinco - nagranie audio chyba nie będzie potrzebne... za chwilę będę słyszeć na własne uszy ! Hope so !
dzięki wielkie za odpowiedzi !!! jeśli chodzi o te koszule, to nie o to chodzi, że jest brzydka, specjalnie taką mam, żeby mi nie było szkoda wywalić w razie co tylko niestety dała mi ją moja mama , specjalnie na straty, i jest z takiej bawełny dziwnej, raz w niej spałam normalnie w domu, spociłam się jak świnia za przeproszeniem, i do tego ma długie rękawy..nie wiem czemu mi kupiła z długim rękawem , jak wiedziała że poród w czerwcu i że może być gorąco trudno.. najwyżej będę rwać rękawy haha. Dlatego się zastanawiałam czy nie lepiej wyskoczyć w jakiejś koszulce bawełnianej. Tylko że to mi będzie sięgać za tyłek ledwie, ja wiem, że NIE TAKIMI CZĘSCIAMI CIAŁA BĘDĘ ŚWIECIĆ... no ale.. na razie się krępuję zobaczymy jak będzie gdy przyjdzie co do czego....
a termofor to niby na łagodzenie bólu....

rinco , ależ On jest słodziutki !!! Powinniście mu zapiąć coś czerwonego !!!
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 04:56   #4793
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Dobra Laski chyba mam skurcze...
Sama nie wiem... zaczeło się koło 12 w nocy. Są raczej niebolesne, po prostu nie przyjemne , czuję jak mi się spina brzuch i czasem lekko zaboli. Na razie nieregularne i krótkie. Ale mimo wszystko dziwne, dlatego nie wiem co robić .... bo pojawiąją się w odstępach co 3-10 minut, trwają 20-40 parę sekund. W międzyczasie udało mi się usnąć, ale przebudziłam się teraz i je czuję od nowa. Brzuch zaczyna mnie boleć jak na miesiączkę, ale boli constans raczej.
Nie wiem co mam robić teraz siać panikę czy nie ?
nic innego poza tym mi nie dolega .... dzieciak sie tylko w brzuchu tak jakoś dziwnie rusza. Tzn czuję go prawie cały czas, nie jakoś bardzo intensywnie, ale inaczej niż do tej pory.
Nie wiem czy wysyłać męża do pracy czy nie...
Idę chyba wziać kąpiel to zobaczymy....
Jakby któraś była, to chętnie się dowiem co sie robi w takich sytuacjach
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 06:22   #4794
Ewunia_1984
Zadomowienie
 
Avatar Ewunia_1984
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 069
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

I jak tam Millenko po kapieli???
Ewunia_1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 06:27   #4795
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

mam nadal....
ale sama nie wiem co robić.... nie są jakoś mega bolesne, ale są częste, teraz co 2-4 minut , same trwają do 40 sekund. ALE NIE BOLĄ !! troszkę mnie pobolewa brzuch dołem jak na miesiaczkę, ale wierzcie mi, że okres bolał mnie 100 razy bardziej!
położna ma wyłączony telefon noż normalnie zaraz padnę, nie wiem co robić .... chyba zadzwonię po 7dmej do lekarza.
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 07:12   #4796
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Bry
No i jak tam millena? Co lekarz powiedział?

Ja wczoraj miałam ze 3 takie bardzo silne skurcze, nie wiem czy mały się układał jakoś czy o co chodzi, to były takie 2 sekundowe bóle, ale dłuższych to bym nie wytrzymała. Mam nadzieję, że tak nie wyglądają porodowe, bo nie wyobrażam sobie mieć minutę taki ból bez przerwy
Oczywiście nie śpię od 5ej, standard, wykończy mnie ten ostatni miesiąc.
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 07:14   #4797
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

położna ma wylączony telefon
dzwoniłam do lekarza, kazał jechać , dzisiaj go nie ma ! noż ja pierdziele (powiedziałabym gorzej) ..... tak to można oszukać matke naturę!
dam wam znać , może jeszcze wrócę, bo mnie nic nie boli, tylko czuję regularne skurcze i lekko pobolewajacy brzuch, ale skoro zostałam bez nikogo, a niby wszyscy mieli być, to jadę sprawdzić co tam. przynajmniej mi ktg zrobią.....
trzymajcie kciuki !!!
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 07:14   #4798
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Milena powodzenia!
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 08:24   #4799
Tacca
Zakorzenienie
 
Avatar Tacca
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Witam z rana... Ależ dziś paskudnie...

Cytat:
Napisane przez _Maya_ Pokaż wiadomość
ja kupiłam na ziołolleku.pl ale widziałam ostatnio Linomag A+E i Linomag SUN w auchanie
tutaj(u mnie) jest ogromny wybór kosmetyków dla dzieci - dostałam oczopląsu i wyszłam nic nie kupiwszy
Dzięki!
Chyba kupię na ziołoleku, bo Auchana u mnie nie ma...
Cytat:
Napisane przez rinco Pokaż wiadomość
Wrzucam jeszcze parę fotek Seby z dzisiaj
Śliczny jest!!!
Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
położna ma wylączony telefon
dzwoniłam do lekarza, kazał jechać , dzisiaj go nie ma ! noż ja pierdziele (powiedziałabym gorzej) ..... tak to można oszukać matke naturę!
dam wam znać , może jeszcze wrócę, bo mnie nic nie boli, tylko czuję regularne skurcze i lekko pobolewajacy brzuch, ale skoro zostałam bez nikogo, a niby wszyscy mieli być, to jadę sprawdzić co tam. przynajmniej mi ktg zrobią.....
trzymajcie kciuki !!!
Trzymamy mocno!!! I czekamy na wieści...
__________________
PIOTRUŚ
Tacca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 08:27   #4800
nasteczka83
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 203
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
mam nadal....
ale sama nie wiem co robić.... nie są jakoś mega bolesne, ale są częste, teraz co 2-4 minut , same trwają do 40 sekund. ALE NIE BOLĄ !! troszkę mnie pobolewa brzuch dołem jak na miesiaczkę, ale wierzcie mi, że okres bolał mnie 100 razy bardziej!
położna ma wyłączony telefon noż normalnie zaraz padnę, nie wiem co robić .... chyba zadzwonię po 7dmej do lekarza.
mocno za Ciebie. Daj znać jak będziesz mogła.

Dzień dobry
U mnie bez zmian skurczy brak, zostało 4 dni. Rozmawiamy z Zośką, żeby już wyszła. Jeszcze dwa dni i nie odbieram telefonu Liczę, że może dziś się coś wydarzy
nasteczka83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:23.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.