Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII - Strona 86 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-04, 21:30   #2551
anusia1808
Rozeznanie
 
Avatar anusia1808
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 943
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
zrobiłyście mi smaka na tyle książek, że nie wiem co mam jutro wypożyczyć przeminęło z wiatrem będzie od jura bo dzisiaj pifko sobie otworzyłam i czytania już chyba nie będzie
Smacznego pifka
Ja nadal obsesyjnie zajadam truskawki i arbuza
Hymm "przeminęło z wiatrem" uwielbiam oglądać i czytać i oglądać i czytać tak bez końca
__________________
ŻONA OD 17.06.2006

"Każda łza uczy nas jakiejś prawdy..."
Ugo Foscolo
anusia1808 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 21:31   #2552
alonka00
Zakorzenienie
 
Avatar alonka00
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Roztocze
Wiadomości: 3 547
GG do alonka00
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34509580]To mój mąż lubi się bawić... Wygląda jak Arab, czyta w busie Koran i chwieje się do przodu i do tyłu To jego ulubiona zabawa [/QUOTE]
padłam

Oddaje lapka TŻ, trzymać kciuki za tę krzywą moją, żeby w miarę prosta była
__________________
Mama pamięta...
6.12.2011

1.07.2013
alonka00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 21:32   #2553
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez anusia1808 Pokaż wiadomość
Smacznego pifka
Ja nadal obsesyjnie zajadam truskawki i arbuza
Hymm "przeminęło z wiatrem" uwielbiam oglądać i czytać i oglądać i czytać tak bez końca
oglądałam 1000 razy. uwielbiam ten film i cieszę się, że nie zbezcześcili go nowymi produkcjami.
lecę spać... znowu sama nie lubię tak
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 21:36   #2554
anusia1808
Rozeznanie
 
Avatar anusia1808
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 943
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez alonka00 Pokaż wiadomość
padłam

Oddaje lapka TŻ, trzymać kciuki za tę krzywą moją, żeby w miarę prosta była
Kciuki zaciśnięte na maksa czekam jutro na wieści

---------- Dopisano o 21:36 ---------- Poprzedni post napisano o 21:34 ----------

Zmykam dziewczynki,
wszystkim życzę kolorowych spokojnych snów.
Dobranoc
__________________
ŻONA OD 17.06.2006

"Każda łza uczy nas jakiejś prawdy..."
Ugo Foscolo
anusia1808 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 21:39   #2555
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34508406]
Choć prawdę mówiąc nie kwalifikujemy się tak na 100%, bo mamy w wywiadzie tylko jedno "niepowodzenie w rozrodzie" [/QUOTE]

Ja tak samo się zszokowałam jak mi powiedzieli, że raczej badań się nie robi, bo to dopiero pierwszy raz :/

Alonka

Ile tu oczytanych dziewczyn zawstydzacie mnie

Nie wiem czy rano uda mi się odezwać, trzymajcie kciuki za moją jutrzejszą wizytę. Jakoś się zaczynam stresować, ale teraz już chyba przed każdą wizytą tak będzie. Zresztą od początku to są nerwy, brakuję mi tej radości co wtedy była
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 22:41   #2556
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

W temacie...
Czytam sobie książkę. TŻ: O, muszę do Ciebie przyjść. Ja: Po co? TŻ: Bo czytasz książkę. Nie możesz być za mądra.

ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-04, 23:44   #2557
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Dobry Wieczór!

sofcia- Julka jest niesamowita, jakie ma oczy
trzymaj się dzielnie, zaglądaj do nas częściej- mocno Cię przytulam
kciuki zaciskam za nowy etap Twojego życia


Natalia- pokaż Mikołaja w krawacie.....pewnie kobiety mdlały na widok takiego przystojniaka- obserwatora

Cytat:
Napisane przez eseska Pokaż wiadomość
ZEBERKA! ale Ci się ta jelitówka lubi! super ze kasia pieknie rośnie - laska z niej będzie!!!!!!I dobrze ze kopa dostałaś I czekam na meldunek doorganizowania tego co jeszcze nie zrobione! a i mam pytanie do Ciebie bo jak dobrze pamiętam to kupowałas na allegro taki zestaw: spodnie, rybaczki, spodnica, pas. tez o nim mysle bo mi się ciasno w ciuchach robi. Powiedz mi czy jestes z nich zadowolona, czy fajne i jak rozmiar dopbierałas? taki jak przed ciąża czy wg wymiarów i czy dobre było?
esesia- sporo nie zrobione ale chyba znaleziono na mnie sposób...Tata i Brat mi całe popołudnie mówili, że brzuch mi bardzo opada więc biegiem posprzatałam kilka półek co do sprzątania były
prawda taka, że sama widzę iż opada i Kasia jakoś coraz niżej mnie rączakmi uderza....

bardzo jestem zadowolona z tego zakupionego zestawu- służy mi na okrągło (spodnie na kantkę wyjściowe, sztruksowe rybaczki i spódnica dżinsowa)- sugerowałam się wymiarami z tabeli od producenta - bardzo dokładne, pomierzyłam siebie i dopasowałam rozmiar do podanych przez sprzedawcę centymetrów

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
dziewczyny czy wasi faceci rozmawiają z wami o # i aniołkach? mój ma jakąś kompletną blokadę. ciągle powtarza że się boi, boi się rozmawiać, boi się próbować...
mój sam mało teraz wspomina, jak się modlimy to prosimy aby nasze Aniołki czuwały ale najczęściej to ja o tym wspominam, on sam nie mówi o tych trudnych wydarzeniach ale wiem, że cały czas o nich pamięta, kilka razy wspomniał, że po tych # każdy niepokojący sygnał dotyczący obecnej ciąży powoduje, że nogi mu się uginają ze strachu....
jak wspomnę mu o jakiejś rocznicy związanej z naszymi Aniołkami to się zamyśla...
kilka razy zdarzyło się(całkiem niedawno), że głośno się zastanawiał przy mnie co się stało, że tamte dzieci odeszły...

BERBIE- piszesz, że często płaczesz, może Twój Tz-et widzi to i nie śmie wspominać nawet o dalszych staraniach bo widzi, że w Tobie nadal wszystko takie świeże i wydaje mu się, że potrzebujesz czasu
mój też bał się starań, pokłóciliśmy się w Tunezji - ostatni dzień naszego pobytu miał być staraniowy a on się opił...wiedział, ze przeziębiłam pęcherz i powiedział, że żadnych starań nie będzie bo on nie chce abyśmy to przeżywali kolejny raz i będziemy się starać jak mi nic nie będzie dolegać...
Pomyśl tez o tym, że Twój Tz-et boi się także o Ciebie samą, pamiętam jak pisałaś, że bardzo przeżywał gdy miałaś zabieg i bał się o Twoje zdrowie
rozmowy na ten temat są trudne ale dla mnie kluczowe -ważne aby znaleźć odpowiedni moment...

Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość
ja ma tak z Musierowicz
Jeżycjada- do połykania jednym tchem, muszę do niej wrócić

alonka- ja nic nie doradzę oprócz tego, że konsultowałabym wątpliwości z innym ginem

kocurku- tule i rozumiem, też pierwszym razem czekałam aż # samo się zacznie- koszmar niedoopisania, ale nadzieję miałam do końca...
Uwierz, że słonko w końcu dla Ciebie zaświeci
a co do życzen gości weselnych- pomyśl, że popłyną z serca a nie z chęci urażenia Ciebie i niech będą wypowiedziane i niech się spełnią

Perse- trudny dzień ale dobrze, że będą badnia, będziesz spokojniejsza

---------- Dopisano o 23:42 ---------- Poprzedni post napisano o 23:38 ----------

Lucy- taki czy inny masaż, ważne, że działa

---------- Dopisano o 23:44 ---------- Poprzedni post napisano o 23:42 ----------

Nitka- Sylwia wróciła do żłobka a Ty do pracy? Mam nadzieję, że już ok
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA

Edytowane przez zebrawpaski
Czas edycji: 2012-06-04 o 23:41
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 00:06   #2558
Flowerbombka
Zadomowienie
 
Avatar Flowerbombka
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 472
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Won z naszego klubu!!!!!!!!! Kochana! Flow miała taki kosmiczny wykres jak zaszła w ciążę, że wierzę że nie ma rzeczy niemożliwych!!!!! Nie myśl o tym, że do nas dołączasz! absolutnie! to myśl tworzy rzeczywistość!!!!!!
Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość

Flowerpower ma synka z cyklu bez owu piękny, silny i rośnie jak na drożdżach
Hehe musze sobie hasło na SM przypomnieć i obejrzeć ten swój wykres bo tak dokładnie to go juz nie pamiętam...owu chyba była (4 sierpnia przy czym OM 10 lipca więc owu w dwudziestym którymś dniu cyklu) z tym że bez wyraźnego wzrostu tempki itp....najważniejsze że mimo nieleczonego PCOS i nieleczonej związanej z tym dziadostwem hiperprolaktynemii, podwyższonego cholesterolu i złej krzywej cukrowej (nietolerancja glukozy) udało mi się zajść w pierwszym cyklu ze sprawdzaniem temperatur...jedyne co brałam i może pomogło to ziołowy Castagnus który niby trochę obniża prolaktynę...tak więc Alonka glowa do góry...PCOS to nie wyrok...
Flowerbombka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 08:09   #2559
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
trzymajcie kciuki za moją jutrzejszą wizytę.
zaciskam non stop!

Cytat:
Napisane przez Flowerbombka Pokaż wiadomość
najważniejsze że mimo nieleczonego PCOS i nieleczonej związanej z tym dziadostwem hiperprolaktynemii, podwyższonego cholesterolu i złej krzywej cukrowej (nietolerancja glukozy) udało mi się zajść w pierwszym cyklu ze sprawdzaniem temperatur...
wywołałam Cię do tablicy cieszę się, że się odezwałaś.
Alonka, już nic nie powiem, ale popatrz na avatarka Flow
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 08:11   #2560
black secret
Wtajemniczenie
 
Avatar black secret
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: mój świat :)
Wiadomości: 2 155
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
A mnie strasznie ciągnie do owoców, ciągle bym je jadła.
Jutro chyba pojadę do miasta po truskawki
mnie tez....moge jesc bardzo duzo owocow jak nigdy i to nawet takie ktorych nie jadlam zbyt wiele albo prawie w ogole przed ciaza....kiwi, arbuz....od wielkiego dzwonu,a teraz.....kiwi ostatnio na kg pochlanialam...
wczoraj tone arbuza....jablka....na kg tak samo....

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Jak zmarł to tak bardzo chciałam go przytulić, ale już był w prosektorium i trzeba było chodzić po lekarzach żeby się zgodzili i TŻ i moi rodzice nie pozwolili mi, a później jak wybieraliśmy jego ciało i ubieraliśmy do trumienki wtedy go widziałam.. Ale nic nie umiałam zrobić prócz płaczu, bo nie tak miało wyglądać moje dziecko.. Filip miał sekcje zwłok, leżał 3 dni w prosektorium. Rodzice i TŻ go ubierali, a mnie to wszystko przerosło.
kochana nie wiedzialam,ze u Ciebie AZ tak sytuacja wygladala....sliskam Cie bardzo mocno

witam sie w deszczowy wtorkowy poranek
I ide dalej spac
__________________




black secret jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 08:22   #2561
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

U mnie na szczęście też wszystko załatwili za mnie mama i TŻ. Ja leżałam w szpitalu po porodzie, a oni załatwili pogrzeb i wszystko - ubranko, kościół, cmentarz. Ja jak tylko musiałam coś przekazać TŻowi, np. żeby dał firmie pogrzebowej (to oni ubrali małego) body z napisem Synuś Mamuni (które kupiłam, jak dowiedziałam się, że będzie chłopiec, zapakowałam ładnie i podarowałam mężowi, jak zobaczył napis, to mu popłynęły łzy), to ryczałam po każdym słowie pół godziny... Nie widziałam Małego, tzn. tylko troszkę zerknęłam po porodzie, ale już mi się to zamazało i nie żałuję - mam w głowie jego obraz jako mojego najpiękniejszego syneczka (wyobrażam sobie, że miałby włosy po tatusiu, czarne i kręcone, a oczy po mamusi, duże, szare), a nie martwe, prawie już przegnite ciałko, które umarło we mnie... Miałabym go przed oczami co noc.
Ale wiadomo, że każdy reaguje inaczej. Czytałam historie osób, które nie widziały swoich dzieci i potem nie umiały sobie tego wybaczyć.
Różnorodność zachowań jest tu ogromna.


TŻ wyprawiony, ja marnuję czas od 1,5 h, ale szybko ogarniam mieszkanie zaraz i idę do pracy.

I w ciąży również jadłam kiwi na tony, ale to z powodu pestek, które znacznie usprawniały mój układ pokarmowy Teraz tę rolę przejęły ziarenka.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 08:35   #2562
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez Flowerbombka Pokaż wiadomość
Hehe musze sobie hasło na SM przypomnieć i obejrzeć ten swój wykres bo tak dokładnie to go juz nie pamiętam...owu chyba była (4 sierpnia przy czym OM 10 lipca więc owu w dwudziestym którymś dniu cyklu) z tym że bez wyraźnego wzrostu tempki itp....najważniejsze że mimo nieleczonego PCOS i nieleczonej związanej z tym dziadostwem hiperprolaktynemii, podwyższonego cholesterolu i złej krzywej cukrowej (nietolerancja glukozy) udało mi się zajść w pierwszym cyklu ze sprawdzaniem temperatur...jedyne co brałam i może pomogło to ziołowy Castagnus który niby trochę obniża prolaktynę...tak więc Alonka glowa do góry...PCOS to nie wyrok...
To jest normalnie CUD, Twój Aniołek musiał w tym pomóc

Esko
ale ja już byłam u dentysty z tymi ósemkami
Powiedział mi wprost, że nie radzi mi ich ruszać do porodu
Mam 2 ósemki do usunięcia, które na dodatek są zatrzymane w kości Wiec bez dobrego chirurga, znieczulenia się nie obejdzie, ale czytałam, że po zabiegu jeszcze gorzej boli, trzeba brać antybiotyk i silne środki przeciwbólowe, więc zaoszczędzę dziecku takich wrażeń
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 09:30   #2563
Luna0
Zakorzenienie
 
Avatar Luna0
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Witajcie
Tyle ksiazek tu polecacie, ja tez uwielbiam czytac, czytam wszedzie na wykladach na przerwach przy sniadaniu, obiedzie itd. gdzie sie tylko da. Niestety teraz nie moge zajac sie zadna ksiazka bo sesja
Dziewczyny wy tez tak mialyscie po narkozie? Albo od stresu? Nie jestem w stanie praktycznie nic zapamietac.. co chwile mi brakuje jezyka w gebie juz swiruje i pogodzilam sie z tym ze ta sesja za szybko po tym wszystkim i najwyzej bede poprawiać.. kurcze nie moja wina ale nie jestem w stanie sie nauczyc.. nie mowiac o tym ze przy nauce mam cisze i zaraz moje mysli odlatują do mojego aniołka


Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Berbie na siłę nic nie zrobisz. A dlaczego mu przeszkadza, że popłaczesz sobie? Mi też się często oczy szklą przy takiej rozmowie i następuję intensywne mruganie. No i plany chyba jednak warto robić, masz jakiś cel... chociaż nie zawsze się szybko udaje go zrealizować
Cel.. to jest dokladnie to co mnie i TŻ podniosło. Odrazu zaczelismy mowic o nastepnych staraniach, ze nam sie uda, ze za rok bedziemy juz rodzicami itp, i dzieki tej mysli tak latwo sie pozbieralismy. Czujemy smutek wiadomo ale juz nie ma tego zawodu i żalu ze akurat my..
chociaż to jest proste, poprostu bylismy zbyt szczesliwi
Z dnia na dzien coraz mniej mowimy o tym bo coraz mniej potrzebujemy.. ale TŻ jest zawsze do dyspozycji, bardzo nas to umocniło w zwiazku

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Własnie sobie popłakałam z poł godzinki i juz mi lepiej..i nawet Ci wierze...
Ja teraz ograniam ten cały bajzel ze ślubem i weselem...wiec musze sie trzymac...
Przerazaja mnie zyczenia gosci....pewnie dzieci beda zyczyc...chociaz połowa wie co sie stało....
Kocurku widze ze niezle sobie radzisz... Poplakiwanie dobrze robi wiem cos o tym Ciesze sie ze nie wpadlas w czarna rozpacz, a wierszyk piekny

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Wlasnie co to znaczy? Chyba tego bym nie przezyła....Boże świety
U mnie odklajała sie kosmówka. Oczywiscie nikt tego mi nie powie, ale ja podejrzewam, że dzidzi zabrakło tlenu, czy czegos do rozwoju bo przeciez tydzien wczesniej wszystko było ok....
A u mnie nie mam pojecia Ciesze sie tylko ze np. nie skusilam sie na papierosa czy cos w tym stylu bo bym sobie wyrzucała w kółko.. a tak mysle i mysle i naprawde nie mam co, wszystko robilam tak jak trzeba
Wydaje mi sie ze to wlasnie jakas wada genetyczna, bo nie mialam mdlosci itp. wiec mozliwe ze od poczatku bylo cos nie tak

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
rok temu przeczytałam po raz kolejny wszystkie części po raz kolejny. chyba za wcześnie na ponowną powtórkę. harrego pottera czytałam już ze 4 razy
właśnie znalazłam na półce rozpadające się "przeminęło z wiatrem", wstyd przyznać, ale jeszcze tego nie czytałam.
Harrego pottera przeczytalam kazda czesc przynajmniej z 10 razy, niektore wiecej on mi sie nigdy nie znudzi... niby takie glupoty ale wciagaja, tym bardziej ze jak zaczelam go czytac to bylam jeszcze mlodziutka. Przemineło z wiatrem tez mnie kusi, bo film uwielbiam. Jak bede tylko po sesji to sie zabieram za leniuchowanie i czytanie, juz nie moge sie doczekac, bo ta sesja to tyle zbednego stresu

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;34514962]
I w ciąży również jadłam kiwi na tony, ale to z powodu pestek, które znacznie usprawniały mój układ pokarmowy Teraz tę rolę przejęły ziarenka.[/QUOTE]
Ja tez jadlam tony kiwi


Podziwiam was dziewczyny... nie wiem czy po czyms takim wogole mozna sie podniesc? Po porodzie pogrzebie itd. Jesteście bardzo dzielne
__________________
Żona
Synuś

Aniołek 25.05.2012
"...Widze Ciebie w głowie, nosze Ciebie w sobie..."
Luna0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 09:32   #2564
maksikola
Wtajemniczenie
 
Avatar maksikola
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Dzień dobry! choć, pogoda nie za dobra...
maksikola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 09:59   #2565
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez maksikola Pokaż wiadomość
Dzień dobry! choć, pogoda nie za dobra...

U mnie szaro, buro i o od czasu do czasu pada
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 10:00   #2566
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
zaciskam non stop!


wywołałam Cię do tablicy cieszę się, że się odezwałaś.
Alonka, już nic nie powiem, ale popatrz na avatarka Flow


Cytat:
Napisane przez maksikola Pokaż wiadomość
Dzień dobry! choć, pogoda nie za dobra...
a wręcz paskudna - ale niech pada bo susza nam grozi...
ja ma dzisiaj dzien gospodarczy i liczę na Tz-a ma wcześniej przyjechać i pomóż mi
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 10:01   #2567
eseska
Zakorzenienie
 
Avatar eseska
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Dzien dobry w ten zimny deszczowy dzien!!!!
Cytat:
Napisane przez czarnula 1982 Pokaż wiadomość
Esia,ja czuje się dobrze,mdłości przechodzą,ostatni e w czwartek było,została jeszcze zgaga.
A jak ty sie czujesz?
Mi juz tylko zgaga została- mdlosci i pawiki poszły w sina dal. czuje się bardzo dobrze, taka niezmęcozna jestem. Kurcze tylko czy nie za dobrze?

Cytat:
Napisane przez czarnula 1982 Pokaż wiadomość
Esia,a widać ci już brzuszek?
Czarnula! coś tam się kluje i troszeczke mi widać a Tobie?

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość

Nie wiem czy rano uda mi się odezwać, trzymajcie kciuki za moją jutrzejszą wizytę. Jakoś się zaczynam stresować, ale teraz już chyba przed każdą wizytą tak będzie. Zresztą od początku to są nerwy, brakuję mi tej radości co wtedy była
MAGA! zaciskam mocno! Daj znac jak tylko bedizesz po!!!!
ALONKA! za twoje badania tez zaciskam!!!!
ZEBERKA!!!! dziekuje za info odnosni ubran!!!

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Esko ale ja już byłam u dentysty z tymi ósemkami
Powiedział mi wprost, że nie radzi mi ich ruszać do porodu
Mam 2 ósemki do usunięcia, które na dodatek są zatrzymane w kości Wiec bez dobrego chirurga, znieczulenia się nie obejdzie, ale czytałam, że po zabiegu jeszcze gorzej boli, trzeba brać antybiotyk i silne środki przeciwbólowe, więc zaoszczędzę dziecku takich wrażeń
E to jak taka sytuacja to rzeczywiście lepiej nie tykać! a bola bardzo?
Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość
Dziewczyny wy tez tak mialyscie po narkozie? Albo od stresu? Nie jestem w stanie praktycznie nic zapamietac.. co chwile mi brakuje jezyka w gebie juz swiruje i pogodzilam sie z tym ze ta sesja za szybko po tym wszystkim i najwyzej bede poprawiać.. kurcze nie moja wina ale nie jestem w stanie sie nauczyc.. nie mowiac o tym ze przy nauce mam cisze i zaraz moje mysli odlatują do mojego aniołka
LUNAO!!! Duzo Ci sie wszystkiego na jeden czas nałozyło! nie wiem co Ci poradzić. problemy z pamiecia moga wiazac sie ze stresem, smutkiem ale i z narkoza. Przytulam mocno!!!
__________________
] Kubuś 16.09.2011 (8 tc)
Tyś dał....Tyś wziął.....
a serce płacze....

ZOSIA
eseska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 10:05   #2568
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Esko wczoraj mnie bolał, a dziś już nie więc mam nadzieję, że ból szybko nie wróci
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 10:12   #2569
eseska
Zakorzenienie
 
Avatar eseska
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

FIO! i tego Ci życze!
ZEBERKO! gospodarczy dzien, ale nie przesadzaj!
__________________
] Kubuś 16.09.2011 (8 tc)
Tyś dał....Tyś wziął.....
a serce płacze....

ZOSIA
eseska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 10:18   #2570
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Esko a wy jak się czujecie

Ja chyba zaraz pójdę spać
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 10:25   #2571
eseska
Zakorzenienie
 
Avatar eseska
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

FIO! ja właśnie bardzo dobrze (obym w zła godzinę tego nie napisała). Jakiejs energi dotałam, sennosc mineła, mdlosci nie ma.
__________________
] Kubuś 16.09.2011 (8 tc)
Tyś dał....Tyś wziął.....
a serce płacze....

ZOSIA
eseska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 10:28   #2572
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez eseska Pokaż wiadomość
ZEBERKO! gospodarczy dzien, ale nie przesadzaj!
postaram się zobacz na mój "suwaczek"- czasu już niewiele, zreszta Lucy się pojawi to zaraz "budzik" wstawi

ostatnio mnie takie różne refleksje nachodzą jak się budze w środku nocy....otwieram oczy i czuję jak moje dziecko fika w brzuchu i myślę sobie, że za kilkanaście dni będzie spało z nami w pokoju w swoim łożeczku....czasem mnie strach ogarnia czy ja podołam...czy ja się w porę obudzę jak ona mnie będzie potrzebować albo czy w ogóle zasnę...czy będę chciała czuwać nad tym łożeczkiem ciągle....
myślę jaka ona będzie i że to naprawdę blisko....i ciągle się boję lękiem Aniołkowej Mamy

---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:27 ----------

esesia- super, że Ci energii przybywa

dziewczyny zajadajcie owoce ile sie da- ja ciągle mam wyrzuty, że jem ich za mało......
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA

Edytowane przez zebrawpaski
Czas edycji: 2012-06-05 o 10:29
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 11:19   #2573
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez eseska Pokaż wiadomość
FIO! ja właśnie bardzo dobrze (obym w zła godzinę tego nie napisała). Jakiejs energi dotałam, sennosc mineła, mdlosci nie ma.
Wiesz co mam podobne odczucia, też się boję, że nie mam żadnych negatywnych objawów ciąży
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 11:25   #2574
aaaggusia
Rozeznanie
 
Avatar aaaggusia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 626
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

dzień dobry
my już po śniadanku, Mikuś jakiś marudny był w nocy i dzisiaj z rana też. wydaje mi się, że jakiś katarek go męczy bo słyszę jakby coś mu w nosku siedziało. próbowałam mu czyścić nosek fridą ale niewiele tego było. dodatkowo psikam woda morską. myślicie że powinnam lecieć od razu do lekarza??? w sumie nic więcej mu nie dolega a takiemu maleństwu pewnie nic innego póki co jak wodęmorska nie dadzą. czy sie mylę??? wolałabym nie iść bo tam chore dzieci więc jeszcze coś gorszego złapie...ale nie wiem co robić...
__________________
02.01.2011

mamusia najszczęśliwsza na świecie
14.05.2012 Mikołaj
aaaggusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 11:38   #2575
alonka00
Zakorzenienie
 
Avatar alonka00
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Roztocze
Wiadomości: 3 547
GG do alonka00
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość

Nie wiem czy rano uda mi się odezwać, trzymajcie kciuki za moją jutrzejszą wizytę. Jakoś się zaczynam stresować, ale teraz już chyba przed każdą wizytą tak będzie. Zresztą od początku to są nerwy, brakuję mi tej radości co wtedy była


Cytat:
Napisane przez Flowerbombka Pokaż wiadomość
Hehe musze sobie hasło na SM przypomnieć i obejrzeć ten swój wykres bo tak dokładnie to go juz nie pamiętam...owu chyba była (4 sierpnia przy czym OM 10 lipca więc owu w dwudziestym którymś dniu cyklu) z tym że bez wyraźnego wzrostu tempki itp....najważniejsze że mimo nieleczonego PCOS i nieleczonej związanej z tym dziadostwem hiperprolaktynemii, podwyższonego cholesterolu i złej krzywej cukrowej (nietolerancja glukozy) udało mi się zajść w pierwszym cyklu ze sprawdzaniem temperatur...jedyne co brałam i może pomogło to ziołowy Castagnus który niby trochę obniża prolaktynę...tak więc Alonka glowa do góry...PCOS to nie wyrok...
normalnie udało ci się, kiedy tak z medycznego punktu widzenia nie miało ci się prawa udać! szacun! szkoda że ja nie umiem myśleć pozytywnie
po badaniach:
na czczo - 102
po 1h - 138
po 2h - 129
także hmm chyba nie jest źle ale mój listopadowy wynik na czczo to 84;/ a teraz mam ciut powyżej normy, zobaczymy co gin powie, na cukrzycę nie łapię się ale po wyniku na czczo widać że mogę mieć insulinooporność

---------- Dopisano o 11:38 ---------- Poprzedni post napisano o 11:34 ----------

Agusia a maścią majerankową pod noskiem smarowałaś mu?? może pomoże, więcej to nie wiem
__________________
Mama pamięta...
6.12.2011

1.07.2013
alonka00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 11:38   #2576
amilcia
Wtajemniczenie
 
Avatar amilcia
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Heja.
Cytat:
Napisane przez aaaggusia Pokaż wiadomość
dzień dobry
my już po śniadanku, Mikuś jakiś marudny był w nocy i dzisiaj z rana też. wydaje mi się, że jakiś katarek go męczy bo słyszę jakby coś mu w nosku siedziało. próbowałam mu czyścić nosek fridą ale niewiele tego było. dodatkowo psikam woda morską. myślicie że powinnam lecieć od razu do lekarza??? w sumie nic więcej mu nie dolega a takiemu maleństwu pewnie nic innego póki co jak wodęmorska nie dadzą. czy sie mylę??? wolałabym nie iść bo tam chore dzieci więc jeszcze coś gorszego złapie...ale nie wiem co robić...
- ja bym póki co nie szła, takiemu maluchowi nic więcej nie zalecają niż to co robisz To może tyć jeszcze taki przypchany nosek po porodzie, może jeszcze się oczyszcza z wód. Darka tak szumiała noskiem do miesiąca. Ja psikałam woda morską i kładłam ja na brzuszek po chwili, w ten sposób nosek się sam oczyszcza. Przy niewielkim katarze ja bym nie gmerała fridą

kocurku - jakże Twoja historia podobna jest do mojej...
Wróciły wspomnienia sprzed półtora roku Trzymaj się w ten trudny czas, dobrze, że TŻ cię wspiera.

maksi - szpinaczek tak nie za specjalnie, więcej nie kupie. W ogóle Daria nie je tych dań ze smakiem ale mam nadzieję, że się przyzwyczaji.

Zebciu
- to ile Ci zostało ..?
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia."

Amelka - 07.12.2006
Aniołek - 30.11.2010
Daria - 29.01. 2012
amilcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 11:40   #2577
eseska
Zakorzenienie
 
Avatar eseska
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
postaram się zobacz na mój "suwaczek"- czasu już niewiele, zreszta Lucy się pojawi to zaraz "budzik" wstawi

ostatnio mnie takie różne refleksje nachodzą jak się budze w środku nocy....otwieram oczy i czuję jak moje dziecko fika w brzuchu i myślę sobie, że za kilkanaście dni będzie spało z nami w pokoju w swoim łożeczku....czasem mnie strach ogarnia czy ja podołam...czy ja się w porę obudzę jak ona mnie będzie potrzebować albo czy w ogóle zasnę...czy będę chciała czuwać nad tym łożeczkiem ciągle....
myślę jaka ona będzie i że to naprawdę blisko....i ciągle się boję lękiem Aniołkowej Mamy

---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:27 ----------

esesia- super, że Ci energii przybywa

dziewczyny zajadajcie owoce ile sie da- ja ciągle mam wyrzuty, że jem ich za mało......
no czasu nie wiele- ale sie będzie dziac!!!!!!!!!!! i wiem ze sobie poradzisz- instynkt Ci podpowie a zreszta msz mamę obok! A lek AM to widze ze juz nigdy nie mija! I ja tez mam wyrzuty ze mało owocow, warzyw czy ryb jem. A w ogóle to chyba schudłam w biodrach i trch emi innych fałdek zeszło i w brzuch mi to chyba idzie. ale do owoców się zmuszą. w ogole to mama stwierdział ze jem mnije niz przed ciaża!
ZEBERKO!!!!
Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Wiesz co mam podobne odczucia, też się boję, że nie mam żadnych negatywnych objawów ciąży
a to chyba znaczy ze tak ma byc a nie ze nienormalne jesteśmy!

Cytat:
Napisane przez aaaggusia Pokaż wiadomość
dzień dobry
my już po śniadanku, Mikuś jakiś marudny był w nocy i dzisiaj z rana też. wydaje mi się, że jakiś katarek go męczy bo słyszę jakby coś mu w nosku siedziało. próbowałam mu czyścić nosek fridą ale niewiele tego było. dodatkowo psikam woda morską. myślicie że powinnam lecieć od razu do lekarza??? w sumie nic więcej mu nie dolega a takiemu maleństwu pewnie nic innego póki co jak wodęmorska nie dadzą. czy sie mylę??? wolałabym nie iść bo tam chore dzieci więc jeszcze coś gorszego złapie...ale nie wiem co robić...
Aaaggusia! ja się nie znam, ale ja bym jeszcze obserwowała co i jak sie dzieje!
__________________
] Kubuś 16.09.2011 (8 tc)
Tyś dał....Tyś wziął.....
a serce płacze....

ZOSIA
eseska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 11:41   #2578
amilcia
Wtajemniczenie
 
Avatar amilcia
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez alonka00 Pokaż wiadomość
na cukrzycę nie łapię się ale po wyniku na czczo widać że mogę mieć insulinooporność
- może najadłaś się na wieczór, do badania krzywej ostatni posiłek dzień wcześniej powinien być ok 19ej Nie powinno się też jeść dużo słodyczy dzień wcześniej.
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia."

Amelka - 07.12.2006
Aniołek - 30.11.2010
Daria - 29.01. 2012
amilcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 11:51   #2579
black secret
Wtajemniczenie
 
Avatar black secret
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: mój świat :)
Wiadomości: 2 155
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

spie na stojaco....u mnie nadal szaro buro i ponuro...ciagle pada....
Dziewczynki coraz gorzej sypiam w nocy....juz mi nie wygodnie, do tego bole kregoslupa coraz wieksze....
Jak sobie z tym radzic??
Brzuszek coraz wiekszy....a to dopiero 21 tc,jak ja bede spala za kilka tygodni??
__________________




black secret jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-05, 11:52   #2580
alonka00
Zakorzenienie
 
Avatar alonka00
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Roztocze
Wiadomości: 3 547
GG do alonka00
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XII

Cytat:
Napisane przez amilcia Pokaż wiadomość
- może najadłaś się na wieczór, do badania krzywej ostatni posiłek dzień wcześniej powinien być ok 19ej Nie powinno się też jeść dużo słodyczy dzień wcześniej.
Właściwie wczoraj jadłam ostatnio obiad koło 16.30 i koło 20 kilka truskawek, cały dzień bez słodyczy, właśnie wiedziałam że wyniki mogą być wtedy zakłamane i pilnowałam się
__________________
Mama pamięta...
6.12.2011

1.07.2013
alonka00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:32.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.