Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 125 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-29, 12:46   #3721
uma_lucy
Raczkowanie
 
Avatar uma_lucy
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 114
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Próbujesz się wydostać w tym śnie? Czujesz, że chcesz się uwolnić, ale coś Ci nie pozwala? Czy nie czujesz, że chciałabyś się wydostać? Co czułaś we śnie?

Ja też mam kłopot z dotrzymywaniem słowa.
Robię mnóstwo małych obietnic i nie dotrzymuję ich, z tych małych zawodów robi się jedno wielkie poczucie winy.
Z wypełnianiem dokumentów zwlekałam miesiąc, a im potrzebne było 15 minut, a nie miesiąc...
U mnie to samo.
Naobiecuje, ze sie umówię, przyjadę, posprzątam, załatwię, pójdę, poukładam, zacznę... Też jestem "muszę zacząć, muszę w koncu to zrobic". A potem na HURRRAAAA załatwiam wszystko i się dziwię, że się dało tak łatwo to pokonać, że nikt mnie nie zjadł, nie zbił, nie wyśmiał.
Towarzyszy temu myśl: "przecież to było nawet przyjemne/banalne, czemu zwlekałaś?"
We śnie chciałam się wydostać, każdy był sprytniejszy, potrafił jakoś tak wykombinować, aby wyjść z budynku. A ja zostałam z poczuciem niesprawiedliwości.
uma_lucy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 12:46   #3722
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Patri, świetny wpis w blogu.
Prokrastynacja to stan umysłu - świadomość, że się wróci do zadania i je poprawi - później!
A ważne jest to, co się zrobi teraz... dobrze, nieprowizorycznie.
Dzięki. To taki wynik przemyśleń. Dość świeży.

Stąd ta myśl, żeby nie robić "rzeczy na brudno", ale od razu "na czysto", bo nie ma szans wrócić do każdego momentu życia i to poprawić, zwyczajnie wtedy robi się bałagan, chaos.
I tę myśl można zastosować do wszystkiego.
Do całego swojego życia, ale też do szafki z ubraniami.
Nie zwijaj bluzki w kulkę i nie wrzucaj jej myśląc, że później poprawisz.
Nie poprawisz, zbierze się po prostu kolejny syf do posprzątania...
A później się dziwisz, że tak dużo masz do zrobienia, nie wiesz w co ręce włożyć i syndrom "w kłębek i pod kołdrę gotowy"...

Odnajdujecie się jakoś w tym?
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 12:46   #3723
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
hej dziewczynki,
mam obecnie chwilke, to streszcze jak mi idzie.
Co do tygodnia planowania, sadze, ze zaplanowalam sobie calkiem niezly poczatkowy plan rozwojowy i POKI CO trzymam sie go. tzn
*codziennie o 17 wychodze z pracy udajac sie w strone silowni na co najmniej 30 minut
*trzy razy w tygodniu, po silowni ide na saune - na tyle ile wytrzymam, nie chce pasc na zawal od razu.
*codziennie od 20.30 przeznaczam godzinke na powtorki z jezyka francuskiego. Akurat z tym znajoma spadla mi jak z nieba - przeslala link do strony (zamknietej spolecznosci) gdzie jest sporo lekcji. poki co zrobilam dwa razy basics, slowka typu dzien dobry, jedzenie i zwierzatka. jest to o tyle fajne, ze mozna koksac levele jak w grach komputerowych, co jest dla mnie bardzo motywujace Nie chcialam wczesniej wam pisac, bo nie chcialam zapeszyc. Poki co - dzialam
*codziennie smaruje sie balsamikiem x2. Zwlaszcza najbardziej delikatne partie tzn brzuszek, ramiona, uda. bo siedze w spodnaich, wiec chwilka masazu i chlodzacego balsamiku im sie przydaje.
*codziennie rano i wieczorem po umyciu zabkow stosuje plyn do plukania.
*zrobilam sobie tez plan pracy na lipiec - w kazdy poniedzialek ide na FIB, w kazdy wtorek ide na TEM, reszta dni przeznaczona jest na konwencjonalne przygotowanie probek, czytanie artykulow, robienie innych drobnostek.
*codziennie wieczorem ogarniam tez moj pokoik, by nie bylo zadnych smieciow, niepoukladanych ubran
*wszystkie moje apaszki i szale wisza na wieszaku, by sie nie gniotly

Ponadto moje drogie, wybralam bycie zadowolona. I jestem poki co. Jestem i nikt i nic mnie nie wytraci z rownowagi dopoki bede o tym pamietac. Nie powiem, ze tryskam radoscia i szczesciem, nie, to nie ten poziom jeszcze. Nie chce wzbic sie za szybko, po kolei, malymi kroczkami, jak po stopniach, mozna wejsc na poziom, ktory bedzie mnie satysfakcjonowac. Ale nie od razu, bo przestrasze sie wysokosci i umre ze strach
Wczoraj poszlam do polskiego sklepu i tak mi sie chcialo paluszkow z makiem (tutaj ich nie ma) ze kupilam i zjadlam cala paczke. I co? NIC. Zjadlam bo chcialam, bo mialam ochote. A dzis? dzien na kefirku, malutki detoxik. Jutro zrobie sobie dzien z zupa z pora, przeczytalam ta uwerture Francuzki nei tyja (chetnie mialabym cala ksiazke, ale nigdzie jej nie ma Jezeli ktos ma wersje elektroniczna, chetnie przygarne, jak ktos ma wersje papierowa, odkupie...jak juz nie korzysta).

Wiecie do jakiego wniosku doszlam? Ze jest mi dobrze poki co bo to ja decyduje. Decyzyjnosc sprawila, ze czuje sie lepiej niz gorzej Dziekuje za pomoc, zwlaszcza Patri, ktora swoimi opisami sytuacji z terapii i wlasnych przemyslen pozwolila mi spojrzec inaczej na problem.
Dziekuje tez tygrysiowi, za kompletna analize, jakze poprawna, wielokrotnie czyniona, mojej psychiki. Tu rowniez spojrzenie Twoimi oczami na mnie, jest bardzo wazne.
Na koncu chcialam podziekwoac tez Change, dlatego, ze jej cieplo, wrazliwosc i delikatnosc pozwolila mi skuc odrobine mojego lodu, ktorym badz co badz, odgradzalam sie od ludzi, chowajac sie jak zolwik w skorupce.

Mam nadzieje moje wspaniale, ze razem bedziemy dalej sie rozwijac i dochodzic wspolnie do ogolnego zadowolenia. Nie bojmy sie niepowodzen, trudow, bolu i rozczarowan. To sa wlasnei te elementy, ktore pozwalaja nam odkryc siebie na nowo, lepiej siebie zrozumiec i zaczac prace nad soba z nowego punktu. Traktujmy kazde niepowodzenie jako poczatek ukladu odneisienia. Nie jako cos co trwa. Zdarzylo sie, ale od tego momentu zycie dalej sie toczy, nasza os czasu mknie, a niepowodzenie nadal spoczywa w tym samym punkcie w przeszlosci, po co wiec, caly czas niesiemy je na plecach? Pojawi sie kolejne niepowodenie, nie bojmy sie z nim rozstac

dzis troszke filozofuje, ale mam nadzieje,ze udalo mi sie chociaz troszke przekazac tego, co chcialam.


Wooooow jestem z Ciebie dumna!

kurcze, żeby mi sie udzieliło teraz Twoje podejście i tyle mądrych rzeczy napisałaś, aż żal coś ucinać, no i nie powiem taki optymizm się udziela nawet przez kabelki Bardzo prawdopodobne, że też te sportowe rutyny działają jak taki hormon szczęścia, dlatego poprawia się równowaga psychiczna i człowiek przestaje się poddawać.

Mam chyba duże oczy, ale przy tym co napisałaś nigdy nie miałam ich aż tak wielkich, to było bardzo miłe, my Cię taką fajną od zawsze widzimy tylko Ty w sobie musisz To zobaczyć też

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Próbujesz się wydostać w tym śnie? Czujesz, że chcesz się uwolnić, ale coś Ci nie pozwala? Czy nie czujesz, że chciałabyś się wydostać? Co czułaś we śnie?

Ja też mam kłopot z dotrzymywaniem słowa.
Robię mnóstwo małych obietnic i nie dotrzymuję ich, z tych małych zawodów robi się jedno wielkie poczucie winy.
Z wypełnianiem dokumentów zwlekałam miesiąc, a im potrzebne było 15 minut, a nie miesiąc...
Obróbka zdjęć czeka kolejne miesiące, czeka i czeka i czeka.
....
http://matbaza.blogspot.com/2012/06/tu-i-teraz.html
Patri Twoje notki są coraz lepsze, bardzo lubie czytać co piszesz... a z tym co napisałaś o naszym wątkowym "problemie" to trafiłaś w 10...

"Prokrastynacja to stan umysłu, w tym stanie umysłu każda czynność, którą wykonujesz robisz po łebkach, bo masz zakodowane w głowie, że później poprawisz, później się na tym skupisz, później zrobisz porządnie,
a jak wiemy wszyscy prowizorka to czasem to, co trzyma się najdłużej, nie wracasz do tego. Każda rzecz którą robisz, robisz prowizorycznie....
Jednocześnie wymóg, że ma być zrobione perfekcyjnie sprawia, że winisz się za jakość, którą po sobie zostawiasz. Tym bardziej wiesz, że później zrobisz to porządnie."



Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
A jak się czujesz Change?

jest o wiele lepiej

mam nadzieje, że porządnie opiłaś ten swój dyplom
ja wznoszę toast minerałką z lodem za Twoje zdrowie



Przy tej okazji powiem wam dziewczyny, że jesteście niesamowite w całym swoim życiu nie spotkałam się z taką empatią i zainteresowaniem, z reguły to radziłam sobie z poduszką i słodyczami jak miałam jakiś doły i problemy, odreagowałam czytaniem innych posepnych historii na wizażu, a pytanie jak się czuje kierowałam raczej w drugą stronę.... także czasami aż nie wiem jak odpowiedzieć, dziękuję, że jesteście
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 12:47   #3724
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez uma_lucy Pokaż wiadomość
U mnie to samo.
Naobiecuje, ze sie umówię, przyjadę, posprzątam, załatwię, pójdę, poukładam, zacznę... Też jestem "muszę zacząć, muszę w koncu to zrobic". A potem na HURRRAAAA załatwiam wszystko i się dziwię, że się dało tak łatwo to pokonać, że nikt mnie nie zjadł, nie zbił, nie wyśmiał.
Towarzyszy temu myśl: "przecież to było nawet przyjemne/banalne, czemu zwlekałaś?"
We śnie chciałam się wydostać, każdy był sprytniejszy, potrafił jakoś tak wykombinować, aby wyjść z budynku. A ja zostałam z poczuciem niesprawiedliwości.
Mocny sen, choć nie wiem jeszcze co znaczy.
Jak Ty myślisz?

Często miewałam/miewam takie sytuacje, że inni są sprytniejsi i zyskują, a ja stoję jak ten wazon i jedyne co potrafię to wściekać się na siebie, że taki ze mnie matoł... Żywy obraz takich chwil mam teraz przed oczami. Ciekawe skąd to się bierze? Może z braku miłości własnej - szacunku do siebie?
Nigdy nie wyciągałam łapy po cukierki krzycząc: ja! ja! ... Zaczęłam ostatnio - z koncertami Ciągle takie zachowanie jest dla mnie obce jednak. I chciałabym wiedzieć czemu.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-06-29 o 12:56
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 12:55   #3725
uma_lucy
Raczkowanie
 
Avatar uma_lucy
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 114
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Mocny sen, choć nie wiem jeszcze co znaczy.
Jak Ty myślisz?
... że się nie staram wystarczająco, aby wyjść z bagna. Że postrzegam innych jako lepszych, nie doceniając siebie. Nie próbując.
Psychoanaliza się zrobiła
Nebulka - super rozkład dnia! Zazdroszczę chęci na siłownię i języki, nawet smarowanie się balsamem podziwiam
Toś Ty żaden prokrastynator
uma_lucy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 12:58   #3726
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Takie fajne posty, tyle bym chciała napisać, a głowa mi dalej pęka. Jest tylko gorzej..
Zmienna pogoda mi nie służy, zwykle muszę odcierpieć zmiany temperatury i ciśnienia.
Znacie jakieś skuteczne leki od bólu głowy bez recepty? Ibuprofen i paracetamol nie pomagają..
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 12:58   #3727
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Mam chyba duże oczy, ale przy tym co napisałaś nigdy nie miałam ich aż tak wielkich, to było bardzo miłe, my Cię taką fajną od zawsze widzimy tylko Ty w sobie musisz To zobaczyć też
Właśnie Nebulka.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 13:13   #3728
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Ponadto moje drogie, wybralam bycie zadowolona.
I jestem poki co. Jestem i nikt i nic mnie nie wytraci z rownowagi dopoki bede o tym pamietac.

zjadlam cala paczke. I co? NIC. Zjadlam bo chcialam, bo mialam ochote.
Ze jest mi dobrze poki co bo to ja decyduje. Decyzyjnosc sprawila, ze czuje sie lepiej niz gorzej
Traktujmy kazde niepowodzenie jako poczatek ukladu odneisienia. Nie jako cos co trwa. Zdarzylo sie, ale od tego momentu zycie dalej sie toczy, nasza os czasu mknie, a niepowodzenie nadal spoczywa w tym samym punkcie w przeszlosci, po co wiec, caly czas niesiemy je na plecach? Pojawi sie kolejne niepowodenie, nie bojmy sie z nim rozstac
Nebulko
mnie przytkało (i wzruszyło), powiem tylko - dziękuję za to co piszesz!

Cytat:
Napisane przez uma_lucy Pokaż wiadomość
U mnie to samo.
Naobiecuje, ze sie umówię, przyjadę, posprzątam, załatwię, pójdę, poukładam, zacznę...
We śnie chciałam się wydostać, każdy był sprytniejszy, potrafił jakoś tak wykombinować, aby wyjść z budynku. A ja zostałam z poczuciem niesprawiedliwości.
Myślę, że tu działa ten mechanizm "obiecuję" równa się "robię". Czyli coś mówimy i tak jakby głowa zanotowała jako wykonane i spada motywacja, motor do działania. Często tego doświadczyłam, teraz staram się uważać na to co obiecuję.
Twój sen chyba jest odbiciem/odreagowaniem mysli czy sytuacji z jawy?
Co do snów - ja miewam sny "koszmary komunikacyjne"czyli w obcym miejscu- jest ciemno, plątam się po dworcach, szukam autobusu, uciekają mi, gubię bliskich itp., a gdy byłam młodsza (ale w zasadzie już dorosła) to mama mi często ginęła, i ja tak bezradnie w tym śnie zostawałam. I mam sny (dość częste) pt. sikam w miejscach publicznych - nie bezczelnie, tylko sie okazuje w trakcie, że np kabina ma szklane ściany, albo za krótkie drzwi (lub ich brak) - oczywiście powiązane z zażenowaniem, wstydem i bezradnością. I sny pt. "zabiłam i już tego nie cofnę, mam zmarnowane życie" - poczucie winy, bezradności, strachu.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Dzięki. To taki wynik przemyśleń. Dość świeży.

Stąd ta myśl, żeby nie robić "rzeczy na brudno", ale od razu "na czysto", bo nie ma szans wrócić do każdego momentu życia i to poprawić, zwyczajnie wtedy robi się bałagan, chaos.
I tę myśl można zastosować do wszystkiego.
Do całego swojego życia, ale też do szafki z ubraniami.
Nie zwijaj bluzki w kulkę i nie wrzucaj jej myśląc, że później poprawisz.
Nie poprawisz, zbierze się po prostu kolejny syf do posprzątania...
A później się dziwisz, że tak dużo masz do zrobienia, nie wiesz w co ręce włożyć i syndrom "w kłębek i pod kołdrę gotowy"...

Odnajdujecie się jakoś w tym?
i mam receptę na poprawę - siedząc obok bluzek zwiniętych w kulke, papierów poupychanych w teczkę, ech...
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 14:22   #3729
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Do całego swojego życia, ale też do szafki z ubraniami.
Nie zwijaj bluzki w kulkę i nie wrzucaj jej myśląc, że później poprawisz.
Nie poprawisz, zbierze się po prostu kolejny syf do posprzątania...
A później się dziwisz, że tak dużo masz do zrobienia, nie wiesz w co ręce włożyć i syndrom "w kłębek i pod kołdrę gotowy"...

Odnajdujecie się jakoś w tym?
Zgadnij
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 14:46   #3730
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Nebulko
mnie przytkało (i wzruszyło), powiem tylko - dziękuję za to co piszesz!

Myślę, że tu działa ten mechanizm "obiecuję" równa się "robię". Czyli coś mówimy i tak jakby głowa zanotowała jako wykonane i spada motywacja, motor do działania. Często tego doświadczyłam, teraz staram się uważać na to co obiecuję.
Twój sen chyba jest odbiciem/odreagowaniem mysli czy sytuacji z jawy?
Co do snów - ja miewam sny "koszmary komunikacyjne"czyli w obcym miejscu- jest ciemno, plątam się po dworcach, szukam autobusu, uciekają mi, gubię bliskich itp., a gdy byłam młodsza (ale w zasadzie już dorosła) to mama mi często ginęła, i ja tak bezradnie w tym śnie zostawałam. I mam sny (dość częste) pt. sikam w miejscach publicznych - nie bezczelnie, tylko sie okazuje w trakcie, że np kabina ma szklane ściany, albo za krótkie drzwi (lub ich brak) - oczywiście powiązane z zażenowaniem, wstydem i bezradnością. I sny pt. "zabiłam i już tego nie cofnę, mam zmarnowane życie" - poczucie winy, bezradności, strachu.

i mam receptę na poprawę - siedząc obok bluzek zwiniętych w kulke, papierów poupychanych w teczkę, ech...
Ja Was Kocham Kobiety!

---------- Dopisano o 14:46 ---------- Poprzedni post napisano o 14:24 ----------

Siedzę w kompie całe dnie....
Życie poza kompem nie istnieje, kurka~!
Nawet jak sprzątam musi być włączony - uzależniona normalnie...
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 14:51   #3731
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Takie fajne posty, tyle bym chciała napisać, a głowa mi dalej pęka. Jest tylko gorzej..
Zmienna pogoda mi nie służy, zwykle muszę odcierpieć zmiany temperatury i ciśnienia.
Znacie jakieś skuteczne leki od bólu głowy bez recepty? Ibuprofen i paracetamol nie pomagają..
gdzies wyczytalam ze sa jakies krople z maruny czy czegos takiego...i aspiryna, niedlugo maja byc burze, moze jestes meteoropatka, albo stresujesz sie czyms?na migreny dobrze jest uzupelnic niedobory magnezu, dotlenic sie, zrelaksowac...odpoczac od kompa...


na mnie zawsze działa ibuprom mi to z kolei strasznie sie chce spac bez przerwy i reka mi dretwieje, plus lekki stres i skurcz serca...oby to było przejsciowe bo nie wyrabiam, mam prace przed kompem do zrobienia, a potem planuje dojezdzac rowerem na kurs i boje sie ze padne :P ale to wszystko przez to jak się wypadnie z obiegu...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-06-29 o 14:54
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 16:26   #3732
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
na mnie zawsze działa ibuprom mi to z kolei strasznie sie chce spac bez przerwy i reka mi dretwieje, plus lekki stres i skurcz serca...oby to było przejsciowe bo nie wyrabiam, mam prace przed kompem do zrobienia, a potem planuje dojezdzac rowerem na kurs i boje sie ze padne :P ale to wszystko przez to jak się wypadnie z obiegu...
Coś w tym jest co mówisz.
...ale w jaki sposób "wypadłaś z obiegu"?
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 16:31   #3733
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Ja Was Kocham Kobiety!

---------- Dopisano o 14:46 ---------- Poprzedni post napisano o 14:24 ----------

Siedzę w kompie całe dnie....
Życie poza kompem nie istnieje, kurka~!
Nawet jak sprzątam musi być włączony - uzależniona normalnie...
też tak mam - przed komputerem pracuję, a potem samoistnie odpoczywam, no i mam kontakt z ludźmi - z Wami...

--------------------------------------------------

Kończę pracę na dziś.
Napisałam artykuł, z którego jestem bardzo niezadowolona i wieszam psy na sobie, za to, że nie potrafię lepiej...

no, ale cóż.
Zapominam o tym póki co i idę do kuchni

emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 18:07   #3734
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebulko piękny post...dajesz mega kopa...i bardzo mi sie podoba twoje podejscie...no to teraz już nadszedł czas na wesoły avatar jakis mega pozytywny:brzyda l:
Patri zaraz ide na blog jak mi ''potworek ''pozwoli
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 18:24   #3735
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Nebulko piękny post...dajesz mega kopa...i bardzo mi sie podoba twoje podejscie...no to teraz już nadszedł czas na wesoły avatar jakis mega pozytywny:brzyda l:
Tak tak tak, prosimy o nową Nebulkę na avatarku - z optymizmem!
Change - Twój nowy avatar bardzo mi się podoba , miałam to napisać za każdym razem gdy zobaczyłam go i zawsze to odkładałam. No to dziś piszę. Bardzo mi się podoba.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-06-29 o 18:25
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 19:46   #3736
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dzięki dziewczyny Chcę napisać kilka rzeczy: Po pierwsze - więcej nie piję! (dobra, wiem, że nie dotrzymam słowa ), po drugie: dzisiaj zdycham...i koszmarnie boli mnie głowa, z tym że wcale nie jestem pewna, że to sam alkohol - wygląda raczej na migrenę pogodową Po trzecie: normalnie nie mogę uwierzyć, że skończyłam studia Zupełny...surrealizm

Cytat:
Napisane przez uma_lucy Pokaż wiadomość
Gratulacje dla Kocurki

Chwyta mnie za gardło beznadzieja. Doszło do mnie w końcu, ile czasu marnuje/zmarnowałam. Tyczy się to zarówno spraw błahych, jak i istotnych jak diabli.
oczywiście, że mam zamiar to zmienić. Mówiłam tak setki razy! Wstyd mi najbardziej, że zawodzę bliskich. Że obiecuję coś typu 'poodkurzam', 'umyję okno' i nie dotrzymuję słowa. Nawet takich bzdur nie jestem w stanie wykonać!!!
CO JEST?!

Aper raz chyba o snach pisała. oto mój dzisiejszy: hala, dużo korytarzy, zimne szkło wokół. Ja i wielu ludzi jesteśmy zamknięci w środku, ktoś nie chce nas wypuścić. Niektórym udaje się wydostać, ale nie mnie. Patrzę, jak wychodzą poza mury, a ja nadal w środku.
Obudził mnie sms.
Wszyscy w jakiś sposób marnujemy czas Wiem co czujesz w tej kwestii, jak ja sobie pomyślę ile czasu mi gdzieś śmignęło i kim bym mogła być teraz gdybym go wykorzystała... Ale czasu nie wrócę, więc nie można się tym katować - można wykorzystać ten czas, który jest teraz

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Ponadto moje drogie, wybralam bycie zadowolona. I jestem poki co. Jestem i nikt i nic mnie nie wytraci z rownowagi dopoki bede o tym pamietac. Nie powiem, ze tryskam radoscia i szczesciem, nie, to nie ten poziom jeszcze. Nie chce wzbic sie za szybko, po kolei, malymi kroczkami, jak po stopniach, mozna wejsc na poziom, ktory bedzie mnie satysfakcjonowac. Ale nie od razu, bo przestrasze sie wysokosci i umre ze strach
Wczoraj poszlam do polskiego sklepu i tak mi sie chcialo paluszkow z makiem (tutaj ich nie ma) ze kupilam i zjadlam cala paczke. I co? NIC. Zjadlam bo chcialam, bo mialam ochote. A dzis? dzien na kefirku, malutki detoxik. Jutro zrobie sobie dzien z zupa z pora, przeczytalam ta uwerture Francuzki nei tyja (chetnie mialabym cala ksiazke, ale nigdzie jej nie ma Jezeli ktos ma wersje elektroniczna, chetnie przygarne, jak ktos ma wersje papierowa, odkupie...jak juz nie korzysta).

Wiecie do jakiego wniosku doszlam? Ze jest mi dobrze poki co bo to ja decyduje. Decyzyjnosc sprawila, ze czuje sie lepiej niz gorzej Dziekuje za pomoc, zwlaszcza Patri, ktora swoimi opisami sytuacji z terapii i wlasnych przemyslen pozwolila mi spojrzec inaczej na problem.
Dziekuje tez tygrysiowi, za kompletna analize, jakze poprawna, wielokrotnie czyniona, mojej psychiki. Tu rowniez spojrzenie Twoimi oczami na mnie, jest bardzo wazne.
Na koncu chcialam podziekwoac tez Change, dlatego, ze jej cieplo, wrazliwosc i delikatnosc pozwolila mi skuc odrobine mojego lodu, ktorym badz co badz, odgradzalam sie od ludzi, chowajac sie jak zolwik w skorupce.

Mam nadzieje moje wspaniale, ze razem bedziemy dalej sie rozwijac i dochodzic wspolnie do ogolnego zadowolenia. Nie bojmy sie niepowodzen, trudow, bolu i rozczarowan. To sa wlasnei te elementy, ktore pozwalaja nam odkryc siebie na nowo, lepiej siebie zrozumiec i zaczac prace nad soba z nowego punktu. Traktujmy kazde niepowodzenie jako poczatek ukladu odneisienia. Nie jako cos co trwa. Zdarzylo sie, ale od tego momentu zycie dalej sie toczy, nasza os czasu mknie, a niepowodzenie nadal spoczywa w tym samym punkcie w przeszlosci, po co wiec, caly czas niesiemy je na plecach? Pojawi sie kolejne niepowodenie, nie bojmy sie z nim rozstac

dzis troszke filozofuje, ale mam nadzieje,ze udalo mi sie chociaz troszke przekazac tego, co chcialam.
Supeeeer! Naprawdę świetne przemyślenia oraz Twoje działania

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Dzięki. To taki wynik przemyśleń. Dość świeży.

Stąd ta myśl, żeby nie robić "rzeczy na brudno", ale od razu "na czysto", bo nie ma szans wrócić do każdego momentu życia i to poprawić, zwyczajnie wtedy robi się bałagan, chaos.
I tę myśl można zastosować do wszystkiego.
Do całego swojego życia, ale też do szafki z ubraniami.
Nie zwijaj bluzki w kulkę i nie wrzucaj jej myśląc, że później poprawisz.
Nie poprawisz, zbierze się po prostu kolejny syf do posprzątania...
A później się dziwisz, że tak dużo masz do zrobienia, nie wiesz w co ręce włożyć i syndrom "w kłębek i pod kołdrę gotowy"...

Odnajdujecie się jakoś w tym?
No jasne - toż to ja właśnie Właśnie sobie uświadomiłam, że ja tak z większością rzeczy robię Odkładam kartki na biurko "Później to ułożę", rzucam ubrania na krzesło "Później je włożę do szafy"...itd. itp. O, nawet jak mnie jakiś artykuł zaciekawi, to odkładam go do przeczytania na później, co oznacza, że nigdy tego nie robię...no ogólnie prokrastynacja, jakby nie patrzeć. A z drugiej strony, czasem jeśli nie zacznę czegoś robić z myślą: "Zrobię to jakkolwiek, a później poprawię..." to nie zabiorę się za to wcale (tak miałam z pracą magisterską - zacznę pisać nawet byle jak, bo jak zacznę to dalej jakoś pójdzie...i to najlepiej na mnie działało).

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
jest o wiele lepiej

mam nadzieje, że porządnie opiłaś ten swój dyplom
ja wznoszę toast minerałką z lodem za Twoje zdrowie


Przy tej okazji powiem wam dziewczyny, że jesteście niesamowite w całym swoim życiu nie spotkałam się z taką empatią i zainteresowaniem, z reguły to radziłam sobie z poduszką i słodyczami jak miałam jakiś doły i problemy, odreagowałam czytaniem innych posepnych historii na wizażu, a pytanie jak się czuje kierowałam raczej w drugą stronę.... także czasami aż nie wiem jak odpowiedzieć, dziękuję, że jesteście
Dobrze, że już lepiej u Ciebie Wydajesz się być zadowolona i...chyba trochę więcej myślisz o sobie, hmm?
Opiłam aż za bardzo... Dzięki!
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 20:35   #3737
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Kocurka gratuluje
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 20:50   #3738
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Yeah, baby! Kocurko!

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
I zakupilam dzis bilecik na OPETH! Graja 13 listopada w Glasgow. Juz sie nie moge doczekac!! TO jedna z moich flagowych grup.jutro jak przyjdzie wyplata kupie tez bilet na koncert w grudniu na duza industrialna impreze - az 2 zespoly, ktore bardzo lubie zagraja Devin Townsend i Fear Factory (nie mylic z Fun Factory, ktos pamieta Celebration? http://www.youtube.com/watch?v=r4U1EHoNfO0 )
Kojarzę Opeth, supportowali koncert Dreamów w Bygdoszczy. Dobra muza.


No i zaliczyłam egzamin, jako jedyna z tej tury poprawkowej. Koniec z matematyką na jakiś czas.

Edytowane przez czerwieclipiec
Czas edycji: 2012-06-29 o 21:41
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 20:56   #3739
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
No i zaliczyłam egzamin, jako jedyna z tej tury poprawkowej. Koniec z matematyką na jakiś czas.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 21:17   #3740
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
No i zaliczyłam egzamin, jako jedyna z tej tury poprawkowej. Koniec z matematyką na jakiś czas.
Ekstra!
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 22:05   #3741
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Kocurka, gratulacje

Nebulka, pożyczyłam dziś z biblioteki "Francuzki nie tyją", wrzucę Ci teraz wstęp (tutaj, bo chyba jeszcze ktoś polował na to) i jeśli chcesz, to mogę Ci po rozdzialiku dziennie skanować i wysyłać, tylko nie wiem czy Ci wygodnie będzie czytać w takiej formie? Jeśli chcesz to następny wyślę po weekendzie, bo jutro z rana wyjeżdżam. A ten Twój ostatni post, to ja bym na pierwszą stronę dała, jest taki super

Co do innych książek o francuskim stylu, to niedawno dorwałam "Paryski szyk", ten o którym pisałam jakiś czas temu i któraś z Was wrzuciła skany stron znalezione w necie. Nie polecam do kupienia - wszystko co mnie interesowało przeczytałam w pół godziny w empiku, poza tym polska wersja jest chyba niepełna, bo były zdjęcia tylko córki tej modelki, a na tamtych skanach proponowali dwie stylizacje z daną rzeczą w roli głównej - w wersji dla kobiet młodych i dojrzałych Nie podobało mi się też, że z pół książki to opisy i zdjęcia różnych miejsc - butików, restauracji, muzeów itp. w Paryżu, z dokładną instrukcją co należy tam kupić, zjeść i zobaczyć. Może skorzystałabym z tego gdybym akurat jechała do Paryża i miała mnóstwo pieniędzy, ale żadnych z tych dwóch warunków nie spełniam. Wolałabym żeby albo było więcej rad na temat stylizacji, kompletowania garderoby i może nawet stylu życia, albo żeby chociaż książka była o połowę mniejsza i tańsza. Warto przejrzeć, ale 70zł to wielka przesada.

Dilayla, w weekend planuję doczytać "Sztukę prostoty" i przepisać potrzebne fragmenty, więc najpóźniej do końca następnego tygodnia będę mogła Ci ją wysłać. Plis podaj mi adres do wysyłki na pw. Aha, pytałaś się kiedyś o nawilżanie skóry mazidłowe - podobno najlepiej nawilża mocznik: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Mocznik/243
ale nie wiem niestety czy nadaje się na buzię dla dziecka
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 22:11   #3742
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Ups, nie załadowały mi się skany - próbuję jeszcze raz.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1 001.jpg (82,5 KB, 12 załadowań)
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 22:15   #3743
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Co do innych książek o francuskim stylu, to niedawno dorwałam "Paryski szyk", ten o którym pisałam jakiś czas temu i któraś z Was wrzuciła skany stron znalezione w necie. Nie polecam do kupienia - wszystko co mnie interesowało przeczytałam w pół godziny w empiku, poza tym polska wersja jest chyba niepełna, bo były zdjęcia tylko córki tej modelki, a na tamtych skanach proponowali dwie stylizacje z daną rzeczą w roli głównej - w wersji dla kobiet młodych i dojrzałych Nie podobało mi się też, że z pół książki to opisy i zdjęcia różnych miejsc - butików, restauracji, muzeów itp. w Paryżu, z dokładną instrukcją co należy tam kupić, zjeść i zobaczyć. Może skorzystałabym z tego gdybym akurat jechała do Paryża i miała mnóstwo pieniędzy, ale żadnych z tych dwóch warunków nie spełniam. Wolałabym żeby albo było więcej rad na temat stylizacji, kompletowania garderoby i może nawet stylu życia, albo żeby chociaż książka była o połowę mniejsza i tańsza. Warto przejrzeć, ale 70zł to wielka przesada.
Wrzucałam kawałki. A jeśli na polski rynek wypuścili okrojoną wersję, to całkiem nieelegancko.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 22:16   #3744
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Aha, pytałaś się kiedyś o nawilżanie skóry mazidłowe - podobno najlepiej nawilża mocznik: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Mocznik/243
ale nie wiem niestety czy nadaje się na buzię dla dziecka
Mocznik - moja ulubiona substancja Szukam go zawsze w balsamach do ciała
Myślę, że można go używać u dzieci, może tylko u niemowląt trzeba ostrożniej, ale i tak jest w składzie tych wszystkich kremów leczniczych na ciemieniuchę, więc raczej krzywdy nie powinien robić...
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 22:40   #3745
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

wszystkim, które trzymały za mnie kciuki dziękuję myślę, że powinno pójść do przodu, bo zadania rozwiązałam wszystkie

ogólnie po zaliczeniu poczułam ogólną radość, oczywiście z tego względu że w końcu w jakimś stopniu od uczelni zaczęło mi się wolne, ale jeszcze z czegoś, z tego że nauczyłam się na to kolokwium bo chciałam, bo tak sobie postanowiłam i się udało dotrzymać słowa samej sobie i poczuć smak samozadowolenia, bezcenne
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 22:42   #3746
Miniaturynka
Raczkowanie
 
Avatar Miniaturynka
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 263
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

hej
Ja mam ogromny problem z prokastrynacją. Odkładam na później przede wszystkim swoje życie. W tym roku pisałam maturę, a dalej nie wiem, gdzie chcę studiować - odkładam decyzję na później, pomimo tego, że ciągle próbuję ją podjąć. Jestem leniwa, nic nie robię, leżę całymi dniami rpzed tv albo stukam w klawiaturę. Nie radzę sobie ze swoimi zaburzeniami odżywiania. Wiele razy próbowałam powiedzieć sobie "dość" ale za każdym razem wszystko szlag trafiał... Od czego zacząć zmiany? Jak się zmotywować, jak działać? Jestem całkiem zagubiona, proszę, pomóżcie, wskażcie, jaki pierwszy krok mogę wykonać, jak żyć, a nie egzystować!
__________________
Maturzystka '12
Miniaturynka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 23:02   #3747
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nie wiem czemu, ale nie chce mi załadować więcej niż 1 strona na raz. No nic, to resztę wyślę Nebulce mailem, a jakby ktoś też chciał to poproszę o info i pw
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 2 001.jpg (237,9 KB, 11 załadowań)
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 23:06   #3748
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Wrzucałam kawałki. A jeśli na polski rynek wypuścili okrojoną wersję, to całkiem nieelegancko.
Tak myślałam że to albo Ty albo Change Nie wiem skąd były te skany które wrzucałaś, może z jakichś dodatkowych publikacji w prasie czy coś, w każdym razie na pewno w wersji pl nie ma niektórych zdjęć które ze skanó pamiętam.

Idąc za Twoją radą pożyczyłam też podręcznik foto z 73roku Zaczyna się wzorem na jakieś fale elektromagnetyczne, ciekawe czy cokolwiek z niego pojmę Ale jak pojmę to będę z siebie nieziemsko dumna
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-29, 23:31   #3749
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Tak myślałam że to albo Ty albo Change Nie wiem skąd były te skany które wrzucałaś, może z jakichś dodatkowych publikacji w prasie czy coś, w każdym razie na pewno w wersji pl nie ma niektórych zdjęć które ze skanó pamiętam.

Idąc za Twoją radą pożyczyłam też podręcznik foto z 73roku Zaczyna się wzorem na jakieś fale elektromagnetyczne, ciekawe czy cokolwiek z niego pojmę Ale jak pojmę to będę z siebie nieziemsko dumna
Oprócz jednego obrazka, były z książki. Jakaś blogerka organizowała konkurs z tą książką jako nagrodą i chyba na pocieszenie niewygranym wstawiła po trochę treści z każdego rozdziału.


Znalazłam kilka dni temu część moich notatek z mądrych książek o fotografii i pomyślałam o Tobie. Było tam wszystko na raz wymieszane ze sobą: informacje o filtrach, wskazówki kompozycyjne i takie różne. Straszne bazgroły, ale jest też kilka stron kserówek, tylko niestety nie na wszystkich mam spisane tytuły książek. W wolnej chwili to obejrzę i mogę Ci podrzucić jakąś kopię.

Wychodzę z założenia, że nie trzeba rozumieć od razu wszystkiego. Niedawno jedną książkę (tłumaczenie z rosyjskiego) o pomiarze światła oddałam do biblioteki nic nie zyskując z przebrnięcia przez nią.

(Psuje mi się aparat ostatnio i podjęłam decyzję, że idę z nim do naprawy. Tylko, czy istnieje jeszcze serwis, do którego chcę uderzyć na początek? Te małe zakłady rzemieślnicze i naprawcze tak szybko znikają teraz, to smutne... )
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-30, 12:49   #3750
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Bardzo sie ciesze, ze tak cieplo przyjelyscie moj post, ale mam nadzieje, ze chociaz czesc z Was wezmie go sobie do serca

Ja wczoraj mialam fantastyczny dzien! A wieczor juz w ogole Ale po kolei...
Tygrysiu, jak wyslesz mi te skany to byloby bosko, wydrukuje sobie i przeczytam, wiec kierunkowosc stron nie ma znaczenia
Gratuluje zdania egzaminu az dwom osobom Lilith i czerwieclipiec

Ogolnie, musze wykreslic z planu silownie, niestety lekko nadwyrezylam sobie sciegno pod kolanem, takze bedzie tydzien spokoju. co najmniej.

Dzis jade ze wspolokatorka obejrzec taka jedna miejscowe - outlet gdzies pod Glasgow...kusi markami

Szukalam juz awatarku jakiegos, ale uwierzcie, nic nie oddaje tego jak sie czuje... jeszcze poszukam
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.