|
|
#2401 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 429
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
![]() To miała być piosenka na pierwszy taniec, lecz do ślubu nie doszło. Narzeczony sobie wyszedł z mieszkania i tyle go widziałam. Już miesiac minął, jest ciężko.oj |
|
|
|
|
#2402 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
bleee
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
|
#2403 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Odwrotnie ja. Teraz na pewno porównuję, Nawet patrząc na jakiegoś przyoadkowego faceta na ulicy to podświadomie porównuję go z Nim.
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki." A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować... |
|
|
|
#2404 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 250
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
płaczę dzisiaj cały dzień, że nie doceniałam tego co mam, a teraz straciłam to bezpowrotnie
oddałabym wszystko za jedną jedyną ostatnią szansę
__________________
when I grow up, I want to be a forester run through the moss on high heels that’s what I’ll do, throwing out boomerang waiting for it to come back to me |
|
|
|
#2405 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2406 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
dziewczyny
ja to samo wiem że mnie zdradził i nie mogę do niego wrócić ale cały czsa pytam sama siebie dlaczego on nie chciał się starać jak się tak starałam o nasz związek co ja takiego zrobiłam że mówił że kocha ( jeszcze na długo przed tym jak pojawiła się ona) i nie chciał nic zmienić że nie starał się o nas... szukam odpowiedzi ...
|
|
|
|
#2407 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Jakbym exa słyszała. ehh
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
#2408 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 58
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
z drugiej strony po 30 zmienia się trochę światopogląd ludzie nie rozstają bo się nie opłaca, bo kredyt, mieszkanie samochód a nie daj boże ślub i dziecko.. tkwią w tym swoim piekiełku, nie mają odwagi na rewolucje, ale też przytłoczeni codziennością nie mają czasu i siły, żeby powalczyć o związek..i tak niby razem a jednak osobno..smutne to wszystko |
|
|
|
|
#2409 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
|
#2410 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 429
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
z jednej strony wyswiadczył mi przysługe bo mialabym nieciekawe życie z nim, teraz to wiem, a z drugiej jestem wsciekla, probowałam go dorwać ale to nie takie proste, wiem gdzie przebywa ale nie jest łatwo go złapać , chciałam mu tylko w pysk strzelic i moge zyc dalej bo co mi innego pozostaje....
|
|
|
|
#2411 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2412 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
|
#2413 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 429
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
on kiedys mial problem z narkotykami, i mu wrocilo znowu.
Tyle osob mu dalo szanse i ja na czele . Nigdy wiecej nalogowca NIGDY. Ciagło go do tego znowu , wyszedł , wylaczyl telefon, wiem gdzie jest mniej wiecej, i wiem ze tym co robi trafi do pierdla wkrótce. Stracił dom, rodzine, mnie i dziecko ( z poprzedniego zwiazku) Ja zyskalam spokoj i przyjazn z jego ex , która była taka hetera według jego rodziny, co okazalo sie totalna bzdurą. Moja tesciowa niedoszła wypiela sie na mnie tyłkiem okazala się niezła jedzą. ech szkoda słow . Człowiek psychiczny i naczej tego sie nei da nazwać. W ten sam dzien umawiał sie z fotograafem i inne sprawy weselne zalaatwiał wiedzac że zaraz go nie będzie. Straszna tragedia a jednocześnie wybawienie. |
|
|
|
#2414 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2415 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Zastanawiam się nad tym wszystkim cały czas analizuję dlaczego faceci tak nie cierpią ? Wszyscy mówią żę on będzie chciał wrócić ale ja wiem że nie wróci bo ja mu na to nie pozwolę i dlatego że on nie będzie chciał .. ale mimo wszystko tak bardzo to wszystko boli ... dlaczego kobiety tak się muszą przejmować a po facecie to spływa ... oni nie tęsknią nie czekją na sms a my cierpimy płaczemy a po nich spływa to wszystko...
Zdradził mnie a ja i tak nie umiem przestać go kochać ... a wiedza że nigdy nie będziemy razem rozdziera mnie od środka wiem że potrzebny mi czas wiem o tym ... ale to wszystko tak boli jak to przetrwać ? Edytowane przez mogg Czas edycji: 2012-07-11 o 19:35 |
|
|
|
#2416 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 429
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
mam jedynie sporadyczny kontakt z kolega ale on mowi mi tylko wyrywki tego co naprawde sie dzieje, kryje go i tyle. mi chyba potrzebne to spotkanie aby zaznac spokoju. Zreszta z jego była chciałysmy to zrobic aby doznal takiego szoku bo w życiu by się nie spodziewał nas razem. |
|
|
|
|
#2417 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
Wiadomo, że to i tak boli ale chyba lepiej się stało, ze teraz.
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki." A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować... |
|
|
|
|
#2418 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 429
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
Tak teraz sobie myślę, że tak w dziwny sposob się na mnie wtedy popatrzał, no teraz to zrozumiale bo wiedział co planuje. aha to stało sie 3 tygodnie przed ślubem. Teraz leci 5 tydzień jak go nie ma. ---------- Dopisano o 19:42 ---------- Poprzedni post napisano o 19:39 ---------- jego ex zadzwoniła do jego mamy jakiś czas temu, ze wie gdzie auto jego stoi aby mu zabrać je, i żeby mnie przy okazji zabrać, to matka jego powiedziała, że wiedziałam że takie coś może sie stac i ona mnie nie bedzie o niczym informowała. Dodam, że to ja podałam prawdopodobny adres jego pobytu. Wczesniej byłam kochana synową, i że zawsze co by się nie działo to mi pomogą, a teraz gadanie jakby to moja wina była. wredna baba |
|
|
|
|
#2419 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Smutno mi
mam lekki kryzys
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
#2420 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
|
|
|
|
#2421 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Bo to nie TEN na cały życie. Widocznie inny jest Ci przeznaczony.
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
#2422 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Staram się tak o tym myśleć ale i tak mnie boli to wszystko od dwóch tygodni żyję tylko na kawie zjadłam 2 kanapki przez ten czas nie mam apetytu piję wodę i kawę w kółko ...
Dziękuję że ktoś jest.... dziękuję że odpowiedziałaś
|
|
|
|
#2423 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
mogg wszystko co najlepsze jeszcze przed Tobą. mimo, że teraz wydaje Ci się, że yo koniec świata, ale to w końcu minie. ja w to wierzę, bo inaczej bym zwariowała chyba.
__________________
|
|
|
|
#2424 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Ja tez. Wy mi to uświadamiacie.
__________________
Synek: 28.08.2015 ! Edytowane przez asia1010 Czas edycji: 2012-07-11 o 20:17 |
|
|
|
#2425 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
Nawet jeśli mam być sama to lepiej samemu niż w związku gdzie nie jest się szczęśliwym wiecie boję się bo jak pisałam jeszcze razem mieszkamy że zacznę z nim rozmawiać wiecie że on zachowuje się tak jak zawsze mówi do mnie skarbie kochnie itp. nie reaguję na to odzywam się do niego ale nie reaguję zwracam się do niego normalnie rozumiecie że on dalej mówi że kocha ale nie wie czego chce nic mu na to nie odpowiadam nie mam siły już na to wiecie usprawiedliwia się sam przed sobą że pogubił się a tak naprawdę jak tu któraś napisała zamiast ratować stały związek łatwiej było wejść w coś nowego i jej pisać że tęskni a mnie pominąć i na końcu to ja wychodzę ze złamanym sercem a on bawi się dobrze.. :/ czemu faceci nie czują tak jak my? ---------- Dopisano o 20:14 ---------- Poprzedni post napisano o 20:14 ---------- nic dodać nic ująć |
|
|
|
|
#2426 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 643
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
Myślę, że to da mi ukojenie, ale to męczarnia. Tylko co jeśli samo mi się przypomina i nie potrafię wyrzucić tego z głowy... Czuję, jakby świat dla mnie nie istniał, wszystko jest takie inne niż kiedyś... Cytat:
A jeszcze jak widzi się jakąś parę idącą za rękę... On się dziś nawet do mnie nie odezwał, tak po prostu, jakby pomyślał "a jednak zmieniłem zdanie, nie chcę z nią się widywać"... Czuję się jak zero, że dałam się w to wplątać... Dziewczyny, ja chyba mu prawie uwierzyłam... Chciałam przestać myśleć wg mnie, chciałam zrozumieć, że przecież każdy jest inny i to co mi się wydaje nie musi być prawdą, że każdy przezywa coś inaczej. A tu nagle wracamy na ziemię... Wiecie, że on jeszcze jak pisał do mnie parę dni temu, to pytał gdzie idę i z kim? Raz jak się z nim widziałam, to na chwilę tylko a później szłam z psem z kolegą. On nie wiedzial z jakim (zna go), nie przyznałam się. Mówił wtedy, że on idzie ze mną i że zobaczy sobie kto to. No i tak szedł spory kawałek, ale potem się pożegnał, bo musiał iść spać. Ciągle się dopytywał kto to i takie tam. Za 2 dni mu się przyznałam i napisał "dlaczego nie powiedziałaś wcześniej?", odpisałam, że "a co by to zmieniło?" a on na to "byłbym spokojniejszy" . Rozumiecie coś z tego? Czuję się, jakby zrobiono mi pranie mózgu ![]() Byłam jeszcze w miarę rozsądna do przedwczoraj, aż to wczoraj, kiedy prosił o spotkanie i zawalił, rozłożyło mnie na łopatki i poczułam, że znowu się męczę, znów nie jest tak jak miało być... Ze przecież to inaczej powinno wyglądać, gdyby chciał, gdyby nie potrafił beze mnie...
|
||
|
|
|
#2427 | ||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 883
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;35236432]
Mogę spytać ile masz lat i jak dawno się z nim rozstałaś?[/QUOTE] 21, a sms, że nic z tego nie będzie dostałam w zeszły czwartek. dziś dopiero się widzieliśmy. i już jestem pewna, że ktoś jest, udało mi się to wyciągnąć. mówi, że ta osoba nie wpłynęła na jego decyzję, ale jak mam niby uwierzyć, że nagle od wczoraj się z nią widuje, że podjął najpierw decyzje, że ze mną nic nie wyjdzie i nagle postanowił, że od razu zacznie się niezobowiązująco spotykać z kimś innym i nagle ktoś taki był tuż obok... gdy się widzieliśmy przechodziliśmy koło sex shopu i zaczęliśmy dyskusję na temat wibratora, temat zszedł na to, że zawsze się tak ubiorę i mam taki tyłek, że on nie może, że zawsze go kręcił - Boże, a chwile później wydało się, że zaraz się widzi z kimś innym (smieszna sytuacja... bo spytałam, czy mogę go odprowadzić, na co on wpadł w popłoch i stwierdził, że lepiej nie, no a potem to już wyciągnęłam resztę....)masakra, przyjaciółka powiedziała mi, że to trochę tak, że on chce mieć mnie dalej przy sobie, jako znajomą, z którą się spotka - zaproponował mi, że może czasem mnie wziąć ze sobą na imprezę i z jego znajomymi, po tym jak powiedziałam, że będzie mi ich brakowało. potem powiedział, że mogę z nimi jechać nad morze... a pod koniec spotkania okazało się, że dziś do tych znajomych zabiera ją gdy spytałam, czy mam jechać z nimi nad morze i oglądać go z kimś innym, to stwierdził, że nie zamierza brać nikogo innego nad morze...mam taki sajgon w głowie... WIEM, że TAK JEST LEPIEJ, że NIE JESTEŚMY RAZEM, chociaż w to nie wierzę, ale gdyby tylko... od razu bym się spotkała z nim, pojechała nad to morze, poszła z nim do łóżka i w głębi liczyła, że znowu będziemy razem i będzie wszystko dobrze... nie będzie, zbyt wiele złego się stało i zbyt mało nam jako parze już na sobie zależy. a on trochę chcę mieć ciastko i zjeść ciastko - spotykać się ze mną jak z koleżanką, ale jednocześnie usiłować tworzyć związek z kimś innym... chociaż nie wie, czy coś wyjdzie więcej z tego - a jeśli wyjdzie? to co ze mną? a jeśli nie wyjdzie? to co ze mną? nagle usłyszę - Boże to był błąd, jesteś miłością mojego życia. a wiecie co ja bym wtedy zrobiła? wróciła..... boli mnie myśl - gdyby nie ona (mimo, że podobno wcale nie wpłynęła na jego decyzję, ehe - po prostu to, że się pojawiła wpłynęło), to po jego powrocie mogło się okazać, że nasza rozmowa by tak przebiegła, że jeszcze coś by z tego było... chociaż prawie w to nie wierzę, bo chyba za mało nam zależało już... Cytat:
Cytat:
Cytat:
boję się, że faktycznie tak jest i że za 10 lat będę w takiej sytuacji - czyli takiej jak teraz, ale już nic nie zmienię z ww. powodów... a jeśli zmienię, to za kolejne 10 będzie to samo, ale wtedy to już w ogóle...Cytat:
zawsze ochoczo wierzymy w innych ludzi... Cytat:
nie wiem, jak to przetrwać ![]() Cytat:
Cytat:
co się dzieje? ![]() Cytat:
a potem zapominam, że byłam głodna...
|
||||||||
|
|
|
#2428 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
on dzisiaj znów przyjdzie ja oczywiście przed nim udaje że nic się nie dzieje że wszystko jest ok nie wchodzę na temat nas po prostu żyję po co mówi dalej do mnie kochanie a wiesz gdzie jest coś tam skarbie co robiłaś jak się czujesz? Po co to po co mnie tak dręczy to okrutne wiem że powinnam mu powiedzieć wyprowadź się bo będzie mi łatwiej no ale niestety tak się nie da.
|
|
|
|
#2429 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 883
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;35239624]
On się dziś nawet do mnie nie odezwał, tak po prostu, jakby pomyślał "a jednak zmieniłem zdanie, nie chcę z nią się widywać"... Czuję się jak zero, że dałam się w to wplątać... Dziewczyny, ja chyba mu prawie uwierzyłam... Chciałam przestać myśleć wg mnie, chciałam zrozumieć, że przecież każdy jest inny i to co mi się wydaje nie musi być prawdą, że każdy przezywa coś inaczej. A tu nagle wracamy na ziemię... Wiecie, że on jeszcze jak pisał do mnie parę dni temu, to pytał gdzie idę i z kim? Raz jak się z nim widziałam, to na chwilę tylko a później szłam z psem z kolegą. On nie wiedzial z jakim (zna go), nie przyznałam się. Mówił wtedy, że on idzie ze mną i że zobaczy sobie kto to. No i tak szedł spory kawałek, ale potem się pożegnał, bo musiał iść spać. Ciągle się dopytywał kto to i takie tam. Za 2 dni mu się przyznałam i napisał "dlaczego nie powiedziałaś wcześniej?", odpisałam, że "a co by to zmieniło?" a on na to "byłbym spokojniejszy" . Rozumiecie coś z tego? Czuję się, jakby zrobiono mi pranie mózgu ![]() Byłam jeszcze w miarę rozsądna do przedwczoraj, aż to wczoraj, kiedy prosił o spotkanie i zawalił, rozłożyło mnie na łopatki i poczułam, że znowu się męczę, znów nie jest tak jak miało być... Ze przecież to inaczej powinno wyglądać, gdyby chciał, gdyby nie potrafił beze mnie... [/QUOTE]może właśnie naszym błędem jest to, że dajemy się wplątać w taki emocjonalny chaos... że może jednak, a że może mu zależy, a że może jednak nie... bo po cichu liczymy, że zależy, pamiętamy przede wszystkim to, co dobre i chcemy o to dobre walczyć, nieważne jak źle bywało i co bywało nie tak i czy w ogóle jest sens... godzimy się na to, bo nam ciężko... więcej siły by się nam przydało ![]() przyjaciółka radziła mi nie spotykać się z nim, a ja bym chciała dobrze mi dziś było na tym spotkaniu nawet ze świadomością, że jako znajomi. jest dla mnie ważną osobą... ale zabolało i trochę mnie ... rozwaliło emocjonalnie to, że jest ktoś inny - z jednej strony wiem, że będziemy tylko znajomymi, z drugiej, że chyba daje się wykorzystywać... i że gdyby nie ona, to mogłoby być inaczej ![]() ---------- Dopisano o 21:01 ---------- Poprzedni post napisano o 21:00 ---------- Cytat:
wolisz nie wdawać się w dyskusję, bo boisz się, że ja przegrasz? że Cię przekona? |
|
|
|
|
#2430 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
czemu uważasz, że się nie da?
wolisz nie wdawać się w dyskusję, bo boisz się, że ja przegrasz? że Cię przekona?[/QUOTE] Nie po prostu nie wiem o co chodzi tu mi mówi kocham cie ale się pogubiłem dlatego ta laska podobno się pojawiła że był zdziwiony że coś do niej poczuł bo nigdy nie było sytuacji żeby coś poczuł do kogoś innego niż ja a tu wraca i zachowuj się normalnie w sensie słownym nie fizycznym bez żadnych pocałunków przytulań czy coś .. jedynie dotykał mojej twarzy i usiadł i powiedział żebym mu spojrzała w oczy a mi było ciężko bo z oczu wiele wyczytasz ... boli mnie jego zachowanie .. wolałabym nie kocham cie nie będziemy razem a nie nie wiem czego chcę nie wiem czy to co spieprzyłem da się naprawić czy nie jest za późno no i do tego ona bo przecież to nie jest zwykła dziewczyna wiem być może to chwilowa fascynacja powidział : nie chcę się z Tobą rozchodzić ale nie wiem czy chcę z Tobą być ale Cię kocham czy tam czuje coś do ciebie nie wiem sam ... i nie odzywa się w ogóle więc ja też z jednej strony wiem że nie wrócimy do siebie ale z drugiej chciałabym żeby był mimo tego że WIEM ze nie będziemy razem to chore ale tłumacze sobie że ja jestem 3 dni po rozstaniu ja mam prawo to czuc jeszcze prawda ? Edytowane przez mogg Czas edycji: 2012-07-11 o 21:09 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:45.






bleee
oddałabym wszystko za jedną jedyną ostatnią szansę





. Rozumiecie coś z tego? Czuję się, jakby zrobiono mi pranie mózgu 
