Rozstanie z facetem, część XXIII - Strona 92 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-14, 23:12   #2731
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez laperla Pokaż wiadomość
Nie, bo nawijaja makaron na uszy jakich malo.
Dopiero pozniej pokazuja swoja prawdziwa twarz. Moj mi co chwile kwiaty kupowal, jakies romantyczne zdjecia z delegacji jak gdzies byl i widzial cos fajnego. A pozniej to sie doprosic nie moglam . Generalnie mam wrazenie,ze jak juz jestesmy ich to wszystko idzie ku gorszemu.
ale ile w takim razie do cholery mamy się bawić w niedostępne dziewczynki? rany boskie o co tu w ogóle chodzi
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:13   #2732
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
ale ile w takim razie do cholery mamy się bawić w niedostępne dziewczynki? rany boskie o co tu w ogóle chodzi
Ty mi lepiej powiedz jak z Twoim byłym
Bo ja nie przeglądałam ostatnio tego wątku
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:15   #2733
laperla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
ale ile w takim razie do cholery mamy się bawić w niedostępne dziewczynki? rany boskie o co tu w ogóle chodzi
O to jest pytanie.. bo ja nawet dostalam ksiazke, tylko nie skumalam przekazu "dlaczego mezczyzni kochaja zolzy" jak mi eksio powiedzial ,zbyt kochana sie zrobilam
Dopiero po rozstaniu przeczytalam rozmowe w ktorej pisal,ze z milymi dziewczynami szybko sie nudzi. A jak byla traktowala go jak sciere to latal jak piesek.
Tylko,ze ja szanuje partnera i nie potrafie kogos w ten sposob traktowac. Jestem mila dziewczyna , nie mam zamiaru udawac.
laperla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:15   #2734
Lady_Kala
Rozeznanie
 
Avatar Lady_Kala
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 803
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Czemu to tak bardzo boli??

Jeszcze niecały miesiąc temu robiłam testy beta HCG z krwi bo spóźniał mi się okres a on był cały podekscytowany i mówił, że chciał abym była w ciąży. Później pieprzył, że od września można by się postarać o dziecko, bo to najlepszy moment...
Sam niedawno śmiał się z kumpla, który po 8 latach zostawił swoją dziewczynę dla "nowości" a nowość go zaraz popieprzyła...
__________________
Bloguję o perfumach:
https://olfaktoryczna-swiatynia.blogspot.com/
***
ADOPT! SAVE A LIFE!
Life saved: 2 Milka Draka
Dwie syberian husky
Lady_Kala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:17   #2735
laperla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Lady_Kala Pokaż wiadomość
Czemu to tak bardzo boli??

Jeszcze niecały miesiąc temu robiłam testy beta HCG z krwi bo spóźniał mi się okres a on był cały podekscytowany i mówił, że chciał abym była w ciąży. Później pieprzył, że od września można by się postarać o dziecko, bo to najlepszy moment...
Sam niedawno śmiał się z kumpla, który po 8 latach zostawił swoją dziewczynę dla "nowości" a nowość go zaraz popieprzyła...
Moze o ciazy gadalas z jego bratem blizniakiem ? Albo ma rozdwojenie jazni..
laperla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:17   #2736
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez laperla Pokaż wiadomość
O to jest pytanie.. bo ja nawet dostalam ksiazke, tylko nie skumalam przekazu "dlaczego mezczyzni kochaja zolzy" jak mi eksio powiedzial ,zbyt kochana sie zrobilam
Dopiero po rozstaniu przeczytalam rozmowe w ktorej pisal,ze z milymi dziewczynami szybko sie nudzi. A jak byla traktowala go jak sciere to latal jak piesek.
Tylko,ze ja szanuje partnera i nie potrafie kogos w ten sposob traktowac. Jestem mila dziewczyna , nie mam zamiaru udawac.
Ale to też trzeba umieć wyczuć granicę.
Ja z natury jestem chamska, niemiła i egoistka. Wiele razy traktowałam
swojego chłopaka KIEDYŚ jakby był moją własnością.
Często robiłam to nieświadomie, z przyzwyczajenia.
"Latał" za mną 2 lata, aż zmądrzał
No ale wrócił ale to dlatego, że ja się ogarnęłam.
Zołzą trzeba umieć być mi nie wyszło xD
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:18   #2737
laperla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Lady_Kala Pokaż wiadomość
Czemu to tak bardzo boli??

Jeszcze niecały miesiąc temu robiłam testy beta HCG z krwi bo spóźniał mi się okres a on był cały podekscytowany i mówił, że chciał abym była w ciąży. Później pieprzył, że od września można by się postarać o dziecko, bo to najlepszy moment...
Sam niedawno śmiał się z kumpla, który po 8 latach zostawił swoją dziewczynę dla "nowości" a nowość go zaraz popieprzyła...
przeciez juz wtedy jaral sie ta panienka. wtf???
laperla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:18   #2738
Monichulaa
Zakorzenienie
 
Avatar Monichulaa
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Lady_Kala Pokaż wiadomość
Czemu to tak bardzo boli??

Jeszcze niecały miesiąc temu robiłam testy beta HCG z krwi bo spóźniał mi się okres a on był cały podekscytowany i mówił, że chciał abym była w ciąży. Później pieprzył, że od września można by się postarać o dziecko, bo to najlepszy moment...
Sam niedawno śmiał się z kumpla, który po 8 latach zostawił swoją dziewczynę dla "nowości" a nowość go zaraz popieprzyła...
Jak tak można? Dżizas. Tu planujesz wspólne zycie, dziecko, rodzinę a po miesiącu. Sory Mała ale jest inna?
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń,
nie będzie miał siły do walki."





A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować...
Monichulaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:19   #2739
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Ty mi lepiej powiedz jak z Twoim byłym
Bo ja nie przeglądałam ostatnio tego wątku
nijak, on nie chce.
mamy niestety wspólnych znajomych, wczoraj byłam na imprezie u nich, jego nie było, koledzy jego przekazali mi, że nie przyszedł☠bo wiedział że ja będę. napisałam mu że to żałosne i się wypisuję z tego układu, przepraszał i mówił że to wcale nei tak, że nie przyszedł bo był zmęczony. dziś wyszłam z przyjaciółką na piwo, przyszedł on z kumplami (nie miałam o tym pojęcia). chodził za mną i przepraszał za wczoraj i znów - to nie tak było, powiedziałam że nie chcę tego słuchać. siedzieliśmy razem przy stoliku wszyscy, on po skosie, cały czas się na mnie patrzył.
ale on nie chce. żałosne
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:19   #2740
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Lady_Kala Pokaż wiadomość
Czemu to tak bardzo boli??

Jeszcze niecały miesiąc temu robiłam testy beta HCG z krwi bo spóźniał mi się okres a on był cały podekscytowany i mówił, że chciał abym była w ciąży. Później pieprzył, że od września można by się postarać o dziecko, bo to najlepszy moment...
Sam niedawno śmiał się z kumpla, który po 8 latach zostawił swoją dziewczynę dla "nowości" a nowość go zaraz popieprzyła...
Nie wiem co Twojemu byłemu strzeliło teraz do głowy.
Na serio ta druga musiała mu ostro namieszać w głowie.
A co jeśli on za jakiś czas chciałby do Ciebie wrócić?

p.s. wcześniej pisałaś o możliwościach jakie masz do wyboru:
a - zostać z nim, na jego utrzymaniu jakby nie było
b - wrócić do domu.

Ja bym wróciła do domu, na pewno ktoś bliski Ci pomoże,
a od eksa bym wiała.
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:21   #2741
laperla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Ale to też trzeba umieć wyczuć granicę.
Ja z natury jestem chamska, niemiła i egoistka. Wiele razy traktowałam
swojego chłopaka KIEDYŚ jakby był moją własnością.
Często robiłam to nieświadomie, z przyzwyczajenia.
"Latał" za mną 2 lata, aż zmądrzał
No ale wrócił ale to dlatego, że ja się ogarnęłam.
Zołzą trzeba umieć być mi nie wyszło xD

tylko,ze ja wlasnie taka jestem. Nie ukrywam ostry mam charakterek, potrafie wypalic i sie klocic. Z exem bylo tak,ze mialam wrazenie,ze sprawdza ile jestem w stanie wytrzymac. Kiedy potrafilam sie wkurzyc o cos do mojej "granicy" on stopowal i nie zachowywal sie jak baran tylko normalnie. Tylko,ze ja po roku z nim nie mialam juz sily sie tak przepychac .Myslalam,ze skoro wreszcie sie nie klocimy to oznacza,ze sie dotarlismy, cieszylam sie z tego. Kiedy o tym mowilam on mi przytakiwal, a pozniej nagle,ze sie nudzi
To po prostu taki tym, w pracy caly czas rywalizacja, adrenalina to i w zwiazku szuka tego samego.. Problem w tym,ze ma 23 lata a juz wyglada na wypalonego czlowieka..
laperla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:22   #2742
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Lady_Kala Pokaż wiadomość
Czemu to tak bardzo boli??

Jeszcze niecały miesiąc temu robiłam testy beta HCG z krwi bo spóźniał mi się okres a on był cały podekscytowany i mówił, że chciał abym była w ciąży. Później pieprzył, że od września można by się postarać o dziecko, bo to najlepszy moment...
Sam niedawno śmiał się z kumpla, który po 8 latach zostawił swoją dziewczynę dla "nowości" a nowość go zaraz popieprzyła...

przepraszam że to powiem, ale jest ścierwem.
jestem przekonana, że ta panienka kopnie go w dupę, a on za miesiąc wróci do Ciebie na kolanach błagać o wybaczenie i prosić o przyjęcie z powrotem.
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:24   #2743
laperla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Wiecie ponoc kobieta zmienna jest, ale niektorzy faceci to łohoho... ;-) Np ja mialam problemy ze zdrowiem, nie moglismy sie kochac przez jakies dwa-trzy tygodnie i to byl juz powod dla ktorego szukal sobie pocieszenia i sie znudzil.

---------- Dopisano o 23:24 ---------- Poprzedni post napisano o 23:23 ----------

teraz bardzo sie boje,ze np nawet jak bede miala meza to zajde w ciaze, okres pologu i on co? bedzie latal za sasiadkami ?
laperla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:25   #2744
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez laperla Pokaż wiadomość
Wiecie ponoc kobieta zmienna jest, ale niektorzy faceci to łohoho... ;-) Np ja mialam problemy ze zdrowiem, nie moglismy sie kochac przez jakies dwa-trzy tygodnie i to byl juz powod dla ktorego szukal sobie pocieszenia i sie znudzil.
A to skur......
Tylko mu jaja uciąć, żeby go nie swędziały :/
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:27   #2745
laperla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
A to skur......
Tylko mu jaja uciąć, żeby go nie swędziały :/
A moj problem zbagatelizowal poswiecil jemu jedno zdanie, stojac w korku.
A i mowil mi ,ze na pewno go zdradzam skoro nie chce sie kochac a tlumaczylam o co chodzi i dlaczego nie moge..
laperla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:27   #2746
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
nijak, on nie chce.
mamy niestety wspólnych znajomych, wczoraj byłam na imprezie u nich, jego nie było, koledzy jego przekazali mi, że nie przyszedł☠bo wiedział że ja będę. napisałam mu że to żałosne i się wypisuję z tego układu, przepraszał i mówił że to wcale nei tak, że nie przyszedł bo był zmęczony. dziś wyszłam z przyjaciółką na piwo, przyszedł on z kumplami (nie miałam o tym pojęcia). chodził za mną i przepraszał za wczoraj i znów - to nie tak było, powiedziałam że nie chcę tego słuchać. siedzieliśmy razem przy stoliku wszyscy, on po skosie, cały czas się na mnie patrzył.
ale on nie chce. żałosne
To jak nie chce z Tobą nic naprawiać
to niech idzie na szczaw i da Ci święty spokój.
Bo tylko mieszał będzie i przepraszał ciągle, tak w ogóle to
zauważyłam, że on za wszystko Cię przeprasza
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:29   #2747
laperla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
To jak nie chce z Tobą nic naprawiać
to niech idzie na szczaw i da Ci święty spokój.
Bo tylko mieszał będzie i przepraszał ciągle, tak w ogóle to
zauważyłam, że on za wszystko Cię przeprasza
Moze to taki typ co ciagle ma zal za grzechy
laperla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:29   #2748
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
To jak nie chce z Tobą nic naprawiać
to niech idzie na szczaw i da Ci święty spokój.
Bo tylko mieszał będzie i przepraszał ciągle, tak w ogóle to
zauważyłam, że on za wszystko Cię przeprasza
tak go sobie wychowałam D
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:30   #2749
Lady_Kala
Rozeznanie
 
Avatar Lady_Kala
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 803
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Najbezpieczniej psychicznie byłoby mi wrócić do domu ale tam nie ma za bardzo warunków-ani finansowych ani mieszkaniowych. Nie chciałabym stać się dla nich dodatkowym wydatkiem, problemem-zwłaszcza, że mój "dom" to Babcia i Tata, nie mam nikogo więcej. Tatę zwolniono z pracy, finansowo nie ma cudów, jeszcze im pomagaliśmy trochę-tzn on pomagał.

Muszę szybko znaleźć jakąś pracę, jakąkolwiek. Tylko od tak dawna szukam i nic Chyba będę musiała tu zostać, chociaż przez jakiś czas, jako jakaś współlokatorka, nie zaglębiając sie w jego nowe życie. Tylko czy wytrzymam psychicznie

W ładnej dupie jestem, źle sie stało, że od tak dawna nie pracuję i byłam zależna finansowo od niego...
__________________
Bloguję o perfumach:
https://olfaktoryczna-swiatynia.blogspot.com/
***
ADOPT! SAVE A LIFE!
Life saved: 2 Milka Draka
Dwie syberian husky
Lady_Kala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:37   #2750
kaderka
Raczkowanie
 
Avatar kaderka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Sosnowiec
Wiadomości: 49
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Boooże przeczytałam ostatnie 10 stron forum i wystarczyło mi to żeby się poryczeć
z każdej Waszej historii, uczuć- wygrzebałabym coś co jest takie samo u mnie. Opowiem Wam też troszkę o sobie.

Zawsze byłam dziewczyną, której nie interesowały związki, w żadnym facecie nie bylam w stanie sie zakochać, nie odczuwalam przyjemnosci z długiego spotykania się i przeważnie kończyłam znajomości po tygodniu, czasem dwóch. Nie chciałam wchodzić w zadne związki, czułam, że to nie mój czas. Aż w końcu mając 19 lat zaczął mi truć kolejny facet, który wydawał się w miare niegrzeczny, ciekaawy, bezczelny i szybko okazało się, że wszystko z nim jest zupelnie inne. Nawet kiedy mowilam mu, że nie chce z nim byc, nie chce związków. Po prostu wysmiał mnie i powiedział, że przecież strasznie się pragniemy i oszukuję sama siebie, a poza tym...fajne mam nogi. Zbijał mnie z tropu. Potem sylwester, na którego jechałam już płacząc ze szczęscia. Byłam tak cholernie szczesliwa...Pamiętam, że I raz poczułam, że to miłość i w koncu wiem jak to smakuje. ( ;( )
Z czasem pojawiały się problemy: jego zazdrość, moje ambicje. Zawsze bardzo dobrze sie uczyłam, na studiach stypendia rektora, sama daję korepetycje, swietnie znam języki, wstąpilam nawet do partii bo od zawsze interesowalam sie polityką i kocham to. On natomiast ma bogatych rodziców, którzy zrobili z niego bardzo dobrego człowieka, niestety nie zadbali o to, aby wykształcic w nim poczucie odpowiedzialnosci za swoje życie. Wiecznie wszystko olewał, dostał sie na studia fartem, uczyl tyle ile musiał, siłownia stała się ważniejsza. Ciągle gdzies mnie zabierał, wycieczki, wakacje. A ja mu tłumaczyłam, Kochanie- wez sie za siebie. planujemy razem zycie, zrozum ze nie chodzi tylko o Ciebie. Masz super warunki, jeśli nie masz pasji żadnych, nie interesujesz sie na bieżąco tym co sie dzieje na swiecie itp to nie zawalaj studiów, był zdolny- nic mu sie tylko nie chciało. Potem szlismy gdzies do towarzystwa i czułam jego złośc, czułam, ze ma kompleksy. Wmawiał mi wtedy że kogos podrywam, zaczynał sie wkurzać, że chodze na jakies spotkania klubowe, pasmo ograniczeń... Czepiał sie, że kiedy jestem z nim, nie chodze w butach xyz, a kiedy wychodze z kimś innym- wyglądam zupelnie inaczej- lepiej i wkładam te buty. Wszystko zaczeło robić sie coraz bardziej śmieszne. Mnie drażniły jego napady złosci, obraz i wmawianie mi jakiś wymyslonych w jego głowie romansów. Mamy, mielismy... takie same charaktery- dwa barany- uparte, złosliwe, chamskie. Po roku traktowania mnie jak ksiezniczkę usłyszałam pierwsze "spierd****", "Ty szmato" itd. Mam mocny charakter i nie dawałam sie ograniczac. Mijały 2-4 dni, on płakał albo przepraszał i wiedzialam, że nie moge bez niego życ. Nasze kłotnie o bzdury wpisały sie już tak w nas zwiazek, że nikogo nie dziwily, Nasi rodzice przeszli na Ty, swietnie sie dogadywali. Pod koniec roku planowalismy zareczyny, w czerwcu bylam przedstawiana przez jego mamę jako "przyszła synowa". We wtorek poszlismy na kolację, okazało sie, że okłamał mnie i zostały mu 4 przedmmioty na wrzesien do zdania. Przez miesiac mi mowil tylko o jednym. Zaczęłam myślec, ze nie moge byc z facetem, ktory nie dojrzał do robi odpowiedzialnego, że to w koncu ja chcialabym być czegos nauczona, że chcialabym sie poczuc "głupiutka" przy męzczyznie. Nie moge go wiecznie niańczyc, mowic co ma robic, ze ma sie ogarniac bo sam najchetniej nie robiłby nic i miał w życiu same przyjemnosci. poklocilismy sie, powiedzialam mu co czuje. To przekłada sie także na seks, nie ukrywajmy. Powiedzial, ze to nasza ost kolacja, wyzwał mnie. Na drugi dzien usunal z FB, GG i nawet kazał "zdychać" i standardowo "wypier****"
nie chcialam dla niego zle, prosilam o spotkanie- powiedzial jasno i dobitnie, ze podjął juz decyzję. Poniewaz jestem kobieta, uwazam, ze nie nalezy sie prosic faceta o cokolwiek - zwłaszcza o milosc. Odpuscilam- wczoraj cała impreze przeryczałam. Po tym 3 letnim zwiazku zrozumialam, ze najwazniejsza jest milosc i poczucie bezpieczeństwa. ,Na nic styl życia podrywaczki, jelsi jest ktos z kim pijąc winko przez snem, wygłupiajac sie czy uprawiaajac sex w kinie, czujesz sie szczesliwszy niż kiedykolwiek. milion mysli, wspomnien. Nie umiem żyć na ta chwile. Chociaż tak mocno pogodzilam sie z tym, ze tym razem to juz faktyczny koniec, ze dzisiaj kiedy zaczal pisac i wmawiac mi ze nie chcialam sie spotkac z nim i pogadac i zbyt malo bo "błagałam" - po prostu umialam odpisac mu to co słyszalam przez ostatni czas, czyli "spierd***".


Tak jak Wy wszystkie- boje sie przyszlosci. Kiedy pisze, pojawiaja sie we mnie wyrzuty sumienia, ze odrzucam prawdziwa milosc, moze jedyna w zyciu. Chialabym uciec jak najdalej, zeby tylko zapomniec.
kaderka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:45   #2751
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez kaderka Pokaż wiadomość
Boooże przeczytałam ostatnie 10 stron forum i wystarczyło mi to żeby się poryczeć
z każdej Waszej historii, uczuć- wygrzebałabym coś co jest takie samo u mnie. Opowiem Wam też troszkę o sobie.

Zawsze byłam dziewczyną, której nie interesowały związki, w żadnym facecie nie bylam w stanie sie zakochać, nie odczuwalam przyjemnosci z długiego spotykania się i przeważnie kończyłam znajomości po tygodniu, czasem dwóch. Nie chciałam wchodzić w zadne związki, czułam, że to nie mój czas. Aż w końcu mając 19 lat zaczął mi truć kolejny facet, który wydawał się w miare niegrzeczny, ciekaawy, bezczelny i szybko okazało się, że wszystko z nim jest zupelnie inne. Nawet kiedy mowilam mu, że nie chce z nim byc, nie chce związków. Po prostu wysmiał mnie i powiedział, że przecież strasznie się pragniemy i oszukuję sama siebie, a poza tym...fajne mam nogi. Zbijał mnie z tropu. Potem sylwester, na którego jechałam już płacząc ze szczęscia. Byłam tak cholernie szczesliwa...Pamiętam, że I raz poczułam, że to miłość i w koncu wiem jak to smakuje. ( ;( )
Z czasem pojawiały się problemy: jego zazdrość, moje ambicje. Zawsze bardzo dobrze sie uczyłam, na studiach stypendia rektora, sama daję korepetycje, swietnie znam języki, wstąpilam nawet do partii bo od zawsze interesowalam sie polityką i kocham to. On natomiast ma bogatych rodziców, którzy zrobili z niego bardzo dobrego człowieka, niestety nie zadbali o to, aby wykształcic w nim poczucie odpowiedzialnosci za swoje życie. Wiecznie wszystko olewał, dostał sie na studia fartem, uczyl tyle ile musiał, siłownia stała się ważniejsza. Ciągle gdzies mnie zabierał, wycieczki, wakacje. A ja mu tłumaczyłam, Kochanie- wez sie za siebie. planujemy razem zycie, zrozum ze nie chodzi tylko o Ciebie. Masz super warunki, jeśli nie masz pasji żadnych, nie interesujesz sie na bieżąco tym co sie dzieje na swiecie itp to nie zawalaj studiów, był zdolny- nic mu sie tylko nie chciało. Potem szlismy gdzies do towarzystwa i czułam jego złośc, czułam, ze ma kompleksy. Wmawiał mi wtedy że kogos podrywam, zaczynał sie wkurzać, że chodze na jakies spotkania klubowe, pasmo ograniczeń... Czepiał sie, że kiedy jestem z nim, nie chodze w butach xyz, a kiedy wychodze z kimś innym- wyglądam zupelnie inaczej- lepiej i wkładam te buty. Wszystko zaczeło robić sie coraz bardziej śmieszne. Mnie drażniły jego napady złosci, obraz i wmawianie mi jakiś wymyslonych w jego głowie romansów. Mamy, mielismy... takie same charaktery- dwa barany- uparte, złosliwe, chamskie. Po roku traktowania mnie jak ksiezniczkę usłyszałam pierwsze "spierd****", "Ty szmato" itd. Mam mocny charakter i nie dawałam sie ograniczac. Mijały 2-4 dni, on płakał albo przepraszał i wiedzialam, że nie moge bez niego życ. Nasze kłotnie o bzdury wpisały sie już tak w nas zwiazek, że nikogo nie dziwily, Nasi rodzice przeszli na Ty, swietnie sie dogadywali. Pod koniec roku planowalismy zareczyny, w czerwcu bylam przedstawiana przez jego mamę jako "przyszła synowa". We wtorek poszlismy na kolację, okazało sie, że okłamał mnie i zostały mu 4 przedmmioty na wrzesien do zdania. Przez miesiac mi mowil tylko o jednym. Zaczęłam myślec, ze nie moge byc z facetem, ktory nie dojrzał do robi odpowiedzialnego, że to w koncu ja chcialabym być czegos nauczona, że chcialabym sie poczuc "głupiutka" przy męzczyznie. Nie moge go wiecznie niańczyc, mowic co ma robic, ze ma sie ogarniac bo sam najchetniej nie robiłby nic i miał w życiu same przyjemnosci. poklocilismy sie, powiedzialam mu co czuje. To przekłada sie także na seks, nie ukrywajmy. Powiedzial, ze to nasza ost kolacja, wyzwał mnie. Na drugi dzien usunal z FB, GG i nawet kazał "zdychać" i standardowo "wypier****"
nie chcialam dla niego zle, prosilam o spotkanie- powiedzial jasno i dobitnie, ze podjął juz decyzję. Poniewaz jestem kobieta, uwazam, ze nie nalezy sie prosic faceta o cokolwiek - zwłaszcza o milosc. Odpuscilam- wczoraj cała impreze przeryczałam. Po tym 3 letnim zwiazku zrozumialam, ze najwazniejsza jest milosc i poczucie bezpieczeństwa. ,Na nic styl życia podrywaczki, jelsi jest ktos z kim pijąc winko przez snem, wygłupiajac sie czy uprawiaajac sex w kinie, czujesz sie szczesliwszy niż kiedykolwiek. milion mysli, wspomnien. Nie umiem żyć na ta chwile. Chociaż tak mocno pogodzilam sie z tym, ze tym razem to juz faktyczny koniec, ze dzisiaj kiedy zaczal pisac i wmawiac mi ze nie chcialam sie spotkac z nim i pogadac i zbyt malo bo "błagałam" - po prostu umialam odpisac mu to co słyszalam przez ostatni czas, czyli "spierd***".


Tak jak Wy wszystkie- boje sie przyszlosci. Kiedy pisze, pojawiaja sie we mnie wyrzuty sumienia, ze odrzucam prawdziwa milosc, moze jedyna w zyciu. Chialabym uciec jak najdalej, zeby tylko zapomniec.
facet wyzywa Cię od szmat i mówi spierdalaj, a ty myślisz że to miłość życia?
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:50   #2752
kaderka
Raczkowanie
 
Avatar kaderka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Sosnowiec
Wiadomości: 49
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

no własnie! tylko łatwo się ocenia to wszytsko z boku. Takie rzeczy zdarzały mu sie w czasie jakiejś furii kiedy się kłocilismy. Nie wiem jak to wytłumaczyć- na codzień było normalnie- czyli super sie dogadywalismy, cały czas razem smialismy, rozumieliśmy siebie. Mam wrazenie ze to jednak toksyczny związek i dlatego tym razem postanowiłam, choćby nie wiem co, nie dac za wygraną. Jak to jest, ze znam swoją wartość a za cenę tych dobrych chwil, tak dawałam dewaluować?

---------- Dopisano o 23:50 ---------- Poprzedni post napisano o 23:49 ----------

Polecam film "Big love" tym, którzy jeszcze nie widzieli. Piękna opowieść o tym, że czasem nie można po prostu ze sobą być bo niszczymy się wzajemnie, a z drugiej strony nie umiemy bez siebie żyć.
kaderka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-14, 23:58   #2753
laperla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez kaderka Pokaż wiadomość
no własnie! tylko łatwo się ocenia to wszytsko z boku. Takie rzeczy zdarzały mu sie w czasie jakiejś furii kiedy się kłocilismy. Nie wiem jak to wytłumaczyć- na codzień było normalnie- czyli super sie dogadywalismy, cały czas razem smialismy, rozumieliśmy siebie. Mam wrazenie ze to jednak toksyczny związek i dlatego tym razem postanowiłam, choćby nie wiem co, nie dac za wygraną. Jak to jest, ze znam swoją wartość a za cenę tych dobrych chwil, tak dawałam dewaluować?

---------- Dopisano o 23:50 ---------- Poprzedni post napisano o 23:49 ----------

Polecam film "Big love" tym, którzy jeszcze nie widzieli. Piękna opowieść o tym, że czasem nie można po prostu ze sobą być bo niszczymy się wzajemnie, a z drugiej strony nie umiemy bez siebie żyć.

Wlasnie tak mialam z exem, fakt nie obrazalismy sie,ale potrafil jednym zdaniem zburzyc moja cala "stabilizacje" wiedzialam,ze nie jestem z nim szczesliwa, caly czas balam sie rozstania albo kolejnej klotni a nie potrafilam bez niego zyc..
laperla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 00:07   #2754
kaderka
Raczkowanie
 
Avatar kaderka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Sosnowiec
Wiadomości: 49
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

chcialam jeszcze powiedzieć, że łatwo się mówi "wyyjdz gdzieś" itp. Pamiętajcie jednak, że czesto bywa tak, że będąc z kimś kilka lat naturalnie jakoś traci się kontakt z wieloma osobami, większosc czasu spedza sie razem. To bywa trudne, kiedy nagle człowiek wie, że musi gdzieś wyjść, pogadać z ludźmi, a czujemy się tacy samotni.

ja na szczęscie mam przyjaciólkę, prawdziwą- jedną jedyną, która wczoraj przepłakała ze mną pół imprezy. Miał być rejs po klubach, a byl rejs do toalety wycierać łzy i poprawiać makijaż. Często po rozstaniu okazuje się ile osób 'zgubiłyśmy" gdzieś po drodze, gdybym nie miala chociażby mojej przyjaciółki, nabawilabym się ostrej deprechy.
kaderka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 03:25   #2755
hatchi
Przyczajenie
 
Avatar hatchi
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 4
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Kaderka, mój 3-letni związek też się właśnie rozpadł. W zasadzie to rozpadał się już od dłuższego czasu...

Edytowane przez hatchi
Czas edycji: 2012-07-15 o 17:20
hatchi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 08:24   #2756
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez laperla Pokaż wiadomość
Tylko,ze ja szanuje partnera i nie potrafie kogos w ten sposob traktowac. Jestem mila dziewczyna , nie mam zamiaru udawac.
Tu nie chodzi o to, żeby partnera szmacić, ale żeby będąc w związku nie zapomnieć o szacunku do samej siebie. Żeby nie dać po sobie jechać "w imię miłości". Jak nam coś nie pasuje, to mówmy, walczmy, bądźmy konsekwentne, a nie wybaczajmy "bo miłość wszystko wybaczy". Takim właśnie pobłażaniem same sobie robimy kuku. O tym jest ta książeczka.


Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
mamy niestety wspólnych znajomych, wczoraj byłam na imprezie u nich, jego nie było, koledzy jego przekazali mi, że nie przyszedł☠bo wiedział że ja będę. napisałam mu że to żałosne i się wypisuję z tego układu,
No beznadziejnie się zachowałaś. Nawet jeśli by faktycznie nie przyszedł ze względu na Ciebie, to zrobiłby to, co powinien każdy normalny eks. Nie wzbudzać nadziei spotkaniami, wspólnymi imprezami, głupimi, nic nie dającymi rozmowami i przytuleniami po pijaku. A Ty go opieprzyłaś za to, że Ci oszczędził ewentualnych bezsensownych rozkmin, no BRAWO.

Jedziesz po nim jak po łysej kobyle, zamiast po prostu się odciąć.


Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
faceci to dupki, bez kitu. coraz bardziej się o tym przekonuje. czy wchodząc w związek mamy jakąkolwiek pewnosć że facet nas w końcu nie wystawi? aaarrrrrrrrrr
Nie, nie mamy. Tak samo oni też nie mają tej pewności.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 09:11   #2757
laperla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Tu nie chodzi o to, żeby partnera szmacić, ale żeby będąc w związku nie zapomnieć o szacunku do samej siebie. Żeby nie dać po sobie jechać "w imię miłości". Jak nam coś nie pasuje, to mówmy, walczmy, bądźmy konsekwentne, a nie wybaczajmy "bo miłość wszystko wybaczy". Takim właśnie pobłażaniem same sobie robimy kuku. O tym jest ta książeczka.




No beznadziejnie się zachowałaś. Nawet jeśli by faktycznie nie przyszedł ze względu na Ciebie, to zrobiłby to, co powinien każdy normalny eks. Nie wzbudzać nadziei spotkaniami, wspólnymi imprezami, głupimi, nic nie dającymi rozmowami i przytuleniami po pijaku. A Ty go opieprzyłaś za to, że Ci oszczędził ewentualnych bezsensownych rozkmin, no BRAWO.

Jedziesz po nim jak po łysej kobyle, zamiast po prostu się odciąć.




Nie, nie mamy. Tak samo oni też nie mają tej pewności.

Z tym,ze wlasnie ja przyslowiowa zolza jestem a moj tz chcial ciaglych emocji, przepychanek, jak sie wkurzalam i talerze by lecialy to on w siodmym niebie. A ja chce miec kogos kto potrafi cieszyc sie stabilizacja, nie mam zamiaru wszczynac klotni po to zeby byly jakies emocje. Dom oznacza dla mnie cieplo, spokoj, kochajacych ludzi, a nie napiecie i nieporozumienia. Tak zostalam wychowana. Dlatego kiedy nie bylo powodu do klotni bo sie swietnie dogadywalismy na co dzien ja sie cieszylam,ze w koncu sie dotarlismy a on ponoc sie zaczal nudzic. Problem w tym,ze nadal zachowywal sie normalnie, udawal, ani razu ze mna nie porozmawial. No a pozniej doszlo do tego konto randkowe i rozmowy z
laskami. To jest jego rozwiazywanie problemow.

Uwazam,ze ten zwiazek wiele mnie nauczyl. Przede wszystkim dojrzalosci. Mimo,ze ciezko bylo potrafilam nie odpisac mu po rozstaniu. Nadal sie nie odzywam, chociaz w pewien sposob daje o sobie znac. Wchodzi na moja stronke, ustawia jakies opisy na gg z piosenkami (kiedys w ten sposob wymienialismy sie jakimis piosenkami z przekazem) ale mam to gdzies. Widze,ze jest dostepny na gg i nie pisze do niego, bo po co ?Nie ludze sie,ze kiedys do siebie wrocimy. Mam swoja godnosc a on nie jest odpowiednim czlowiekiem dla mnie. Kocham go, juz mniej niz miesiac temu, ale jeszcze kocham.. Wiem,ze pomimo tej milosci bylabym z nim nieszczesliwa.

Jego ex o ktorej wspominalam , jechala po nim. Wiem,ze strasznie sie klocili on zerwal bo uwaga nie wytrzymal psychicznie tych jazd toksyczny zwiazek. Problem w tym,ze nie potrafi teraz zbudowac czegos normalnego. Nigdy nie rozmawia tylko zbieral dowody i podejrzenia;-)

Edytowane przez laperla
Czas edycji: 2012-07-15 o 09:16
laperla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 09:32   #2758
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

No niestety, ludzie którzy wchodzą za szybko w nowe relacje, potrafią bardzo skrzywdzić nowego partnera, wciągają drugą stronę w swoje nieprzetrawione schizy i wychodzi jak wychodzi.

Będzie lepiej
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 09:48   #2759
Szilan
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Czesc dziewczyny
Pisze tutaj gdyz gryza mnie sprawy, o ktorych nie moge i nie chce powiedziec moim najblizszym przyjaciolkom...
W kwietniu 2011 rozstalam sie z chlopakiem, oklamal mnie powaznie, poroznilismy sie... Przez ponad 3 miesiace nie odzywalismy sie do siebie, ja wyjechalam na studia. Ktoregos dnia spotkalismy sie... moja zlosc na niego niestety nie minela do konca ale widzialam w jego oczach wciaz to samo silne uczucie.... Teraz on ma inna, a ja wciaz nie moge o nim zapomniec, kocham go... tylko to jeszcze nie koniec. Spotkalismy sie po raz drugi i doszło do czegos, po prostu zdradzil swoja dziewczyne ze mna. To powtorzylo sie 3 razy w przeciagu 2 miesiecy. I sama nei wiem co mam o tym myslec, rozmawialam z nim i chcialam aby wrocil do mnie... On jednak nie chce, mowi, ze ja kocha. Ale ja jakos nie wierze... i sama nie wiem co mam o tym myslec.
Szilan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 10:06   #2760
Lynn
Zakorzenienie
 
Avatar Lynn
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z domku
Wiadomości: 11 595
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Chyba nigdy nie zrozumiem, jak można być z osobą która wyzywa drugą od szmat...Może mi ktoś to wyjaśnić, bo nie ogarniam. Nawet mi do głowy nie przyszło aby eksa głupim nazwać, ale może jakaś dziwna jestem.
Lynn jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:55.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.