|
|
#2731 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#2732 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
|
|
|
|
#2733 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
Dopiero po rozstaniu przeczytalam rozmowe w ktorej pisal,ze z milymi dziewczynami szybko sie nudzi. A jak byla traktowala go jak sciere to latal jak piesek. Tylko,ze ja szanuje partnera i nie potrafie kogos w ten sposob traktowac. Jestem mila dziewczyna , nie mam zamiaru udawac. |
|
|
|
|
#2734 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 803
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Czemu to tak bardzo boli??
Jeszcze niecały miesiąc temu robiłam testy beta HCG z krwi bo spóźniał mi się okres a on był cały podekscytowany i mówił, że chciał abym była w ciąży. Później pieprzył, że od września można by się postarać o dziecko, bo to najlepszy moment... Sam niedawno śmiał się z kumpla, który po 8 latach zostawił swoją dziewczynę dla "nowości" a nowość go zaraz popieprzyła...
__________________
Bloguję o perfumach: https://olfaktoryczna-swiatynia.blogspot.com/ *** ADOPT! SAVE A LIFE!
Life saved: 2 Dwie syberian husky |
|
|
|
#2735 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#2736 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
Ja z natury jestem chamska, niemiła i egoistka. Wiele razy traktowałam swojego chłopaka KIEDYŚ jakby był moją własnością. Często robiłam to nieświadomie, z przyzwyczajenia. "Latał" za mną 2 lata, aż zmądrzał ![]() No ale wrócił ale to dlatego, że ja się ogarnęłam.Zołzą trzeba umieć być mi nie wyszło xD
|
|
|
|
|
#2737 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#2738 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki." A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować... |
|
|
|
|
#2739 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
mamy niestety wspólnych znajomych, wczoraj byłam na imprezie u nich, jego nie było, koledzy jego przekazali mi, że nie przyszedł☠bo wiedział że ja będę. napisałam mu że to żałosne i się wypisuję z tego układu, przepraszał i mówił że to wcale nei tak, że nie przyszedł bo był zmęczony. dziś wyszłam z przyjaciółką na piwo, przyszedł on z kumplami (nie miałam o tym pojęcia). chodził za mną i przepraszał za wczoraj i znów - to nie tak było, powiedziałam że nie chcę tego słuchać. siedzieliśmy razem przy stoliku wszyscy, on po skosie, cały czas się na mnie patrzył. ale on nie chce. żałosne |
|
|
|
|
#2740 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
Na serio ta druga musiała mu ostro namieszać w głowie. A co jeśli on za jakiś czas chciałby do Ciebie wrócić? ![]() p.s. wcześniej pisałaś o możliwościach jakie masz do wyboru: a - zostać z nim, na jego utrzymaniu jakby nie było b - wrócić do domu. Ja bym wróciła do domu, na pewno ktoś bliski Ci pomoże, a od eksa bym wiała. |
|
|
|
|
#2741 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
tylko,ze ja wlasnie taka jestem. Nie ukrywam ostry mam charakterek, potrafie wypalic i sie klocic. Z exem bylo tak,ze mialam wrazenie,ze sprawdza ile jestem w stanie wytrzymac. Kiedy potrafilam sie wkurzyc o cos do mojej "granicy" on stopowal i nie zachowywal sie jak baran tylko normalnie. Tylko,ze ja po roku z nim nie mialam juz sily sie tak przepychac .Myslalam,ze skoro wreszcie sie nie klocimy to oznacza,ze sie dotarlismy, cieszylam sie z tego. Kiedy o tym mowilam on mi przytakiwal, a pozniej nagle,ze sie nudzi ![]() To po prostu taki tym, w pracy caly czas rywalizacja, adrenalina to i w zwiazku szuka tego samego.. Problem w tym,ze ma 23 lata a juz wyglada na wypalonego czlowieka.. |
|
|
|
|
#2742 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
przepraszam że to powiem, ale jest ścierwem. jestem przekonana, że ta panienka kopnie go w dupę, a on za miesiąc wróci do Ciebie na kolanach błagać o wybaczenie i prosić o przyjęcie z powrotem. |
|
|
|
|
#2743 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Wiecie ponoc kobieta zmienna jest, ale niektorzy faceci to łohoho... ;-) Np ja mialam problemy ze zdrowiem, nie moglismy sie kochac przez jakies dwa-trzy tygodnie i to byl juz powod dla ktorego szukal sobie pocieszenia i sie znudzil.
---------- Dopisano o 23:24 ---------- Poprzedni post napisano o 23:23 ---------- teraz bardzo sie boje,ze np nawet jak bede miala meza to zajde w ciaze, okres pologu i on co? bedzie latal za sasiadkami ? |
|
|
|
#2744 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
Tylko mu jaja uciąć, żeby go nie swędziały :/ |
|
|
|
|
#2745 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
|
|
|
|
#2746 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
to niech idzie na szczaw i da Ci święty spokój.Bo tylko mieszał będzie i przepraszał ciągle, tak w ogóle to zauważyłam, że on za wszystko Cię przeprasza
|
|
|
|
|
#2747 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
|
|
|
|
#2748 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
|
|
|
|
#2749 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 803
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Najbezpieczniej psychicznie byłoby mi wrócić do domu ale tam nie ma za bardzo warunków-ani finansowych ani mieszkaniowych. Nie chciałabym stać się dla nich dodatkowym wydatkiem, problemem-zwłaszcza, że mój "dom" to Babcia i Tata, nie mam nikogo więcej. Tatę zwolniono z pracy, finansowo nie ma cudów, jeszcze im pomagaliśmy trochę-tzn on pomagał.
Muszę szybko znaleźć jakąś pracę, jakąkolwiek. Tylko od tak dawna szukam i nic W ładnej dupie jestem, źle sie stało, że od tak dawna nie pracuję i byłam zależna finansowo od niego...
__________________
Bloguję o perfumach: https://olfaktoryczna-swiatynia.blogspot.com/ *** ADOPT! SAVE A LIFE!
Life saved: 2 Dwie syberian husky |
|
|
|
#2750 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Sosnowiec
Wiadomości: 49
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Boooże przeczytałam ostatnie 10 stron forum i wystarczyło mi to żeby się poryczeć
z każdej Waszej historii, uczuć- wygrzebałabym coś co jest takie samo u mnie. Opowiem Wam też troszkę o sobie. Zawsze byłam dziewczyną, której nie interesowały związki, w żadnym facecie nie bylam w stanie sie zakochać, nie odczuwalam przyjemnosci z długiego spotykania się i przeważnie kończyłam znajomości po tygodniu, czasem dwóch. Nie chciałam wchodzić w zadne związki, czułam, że to nie mój czas. Aż w końcu mając 19 lat zaczął mi truć kolejny facet, który wydawał się w miare niegrzeczny, ciekaawy, bezczelny i szybko okazało się, że wszystko z nim jest zupelnie inne. Nawet kiedy mowilam mu, że nie chce z nim byc, nie chce związków. Po prostu wysmiał mnie i powiedział, że przecież strasznie się pragniemy i oszukuję sama siebie, a poza tym...fajne mam nogi. Zbijał mnie z tropu. Potem sylwester, na którego jechałam już płacząc ze szczęscia. Byłam tak cholernie szczesliwa...Pamiętam, że I raz poczułam, że to miłość i w koncu wiem jak to smakuje. ( ;( ) Z czasem pojawiały się problemy: jego zazdrość, moje ambicje. Zawsze bardzo dobrze sie uczyłam, na studiach stypendia rektora, sama daję korepetycje, swietnie znam języki, wstąpilam nawet do partii bo od zawsze interesowalam sie polityką i kocham to. On natomiast ma bogatych rodziców, którzy zrobili z niego bardzo dobrego człowieka, niestety nie zadbali o to, aby wykształcic w nim poczucie odpowiedzialnosci za swoje życie. Wiecznie wszystko olewał, dostał sie na studia fartem, uczyl tyle ile musiał, siłownia stała się ważniejsza. Ciągle gdzies mnie zabierał, wycieczki, wakacje. A ja mu tłumaczyłam, Kochanie- wez sie za siebie. planujemy razem zycie, zrozum ze nie chodzi tylko o Ciebie. Masz super warunki, jeśli nie masz pasji żadnych, nie interesujesz sie na bieżąco tym co sie dzieje na swiecie itp to nie zawalaj studiów, był zdolny- nic mu sie tylko nie chciało. Potem szlismy gdzies do towarzystwa i czułam jego złośc, czułam, ze ma kompleksy. Wmawiał mi wtedy że kogos podrywam, zaczynał sie wkurzać, że chodze na jakies spotkania klubowe, pasmo ograniczeń... Czepiał sie, że kiedy jestem z nim, nie chodze w butach xyz, a kiedy wychodze z kimś innym- wyglądam zupelnie inaczej- lepiej i wkładam te buty. Wszystko zaczeło robić sie coraz bardziej śmieszne. Mnie drażniły jego napady złosci, obraz i wmawianie mi jakiś wymyslonych w jego głowie romansów. Mamy, mielismy... takie same charaktery- dwa barany- uparte, złosliwe, chamskie. Po roku traktowania mnie jak ksiezniczkę usłyszałam pierwsze "spierd****", "Ty szmato" itd. Mam mocny charakter i nie dawałam sie ograniczac. Mijały 2-4 dni, on płakał albo przepraszał i wiedzialam, że nie moge bez niego życ. Nasze kłotnie o bzdury wpisały sie już tak w nas zwiazek, że nikogo nie dziwily, Nasi rodzice przeszli na Ty, swietnie sie dogadywali. Pod koniec roku planowalismy zareczyny, w czerwcu bylam przedstawiana przez jego mamę jako "przyszła synowa". We wtorek poszlismy na kolację, okazało sie, że okłamał mnie i zostały mu 4 przedmmioty na wrzesien do zdania. Przez miesiac mi mowil tylko o jednym. Zaczęłam myślec, ze nie moge byc z facetem, ktory nie dojrzał do robi odpowiedzialnego, że to w koncu ja chcialabym być czegos nauczona, że chcialabym sie poczuc "głupiutka" przy męzczyznie. Nie moge go wiecznie niańczyc, mowic co ma robic, ze ma sie ogarniac bo sam najchetniej nie robiłby nic i miał w życiu same przyjemnosci. poklocilismy sie, powiedzialam mu co czuje. To przekłada sie także na seks, nie ukrywajmy. Powiedzial, ze to nasza ost kolacja, wyzwał mnie. Na drugi dzien usunal z FB, GG i nawet kazał "zdychać" i standardowo "wypier****" nie chcialam dla niego zle, prosilam o spotkanie- powiedzial jasno i dobitnie, ze podjął juz decyzję. Poniewaz jestem kobieta, uwazam, ze nie nalezy sie prosic faceta o cokolwiek - zwłaszcza o milosc. Odpuscilam- wczoraj cała impreze przeryczałam. Po tym 3 letnim zwiazku zrozumialam, ze najwazniejsza jest milosc i poczucie bezpieczeństwa. ,Na nic styl życia podrywaczki, jelsi jest ktos z kim pijąc winko przez snem, wygłupiajac sie czy uprawiaajac sex w kinie, czujesz sie szczesliwszy niż kiedykolwiek. milion mysli, wspomnien. Nie umiem żyć na ta chwile. Chociaż tak mocno pogodzilam sie z tym, ze tym razem to juz faktyczny koniec, ze dzisiaj kiedy zaczal pisac i wmawiac mi ze nie chcialam sie spotkac z nim i pogadac i zbyt malo bo "błagałam" - po prostu umialam odpisac mu to co słyszalam przez ostatni czas, czyli "spierd***". Tak jak Wy wszystkie- boje sie przyszlosci. Kiedy pisze, pojawiaja sie we mnie wyrzuty sumienia, ze odrzucam prawdziwa milosc, moze jedyna w zyciu. Chialabym uciec jak najdalej, zeby tylko zapomniec. |
|
|
|
#2751 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#2752 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Sosnowiec
Wiadomości: 49
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
no własnie! tylko łatwo się ocenia to wszytsko z boku. Takie rzeczy zdarzały mu sie w czasie jakiejś furii kiedy się kłocilismy. Nie wiem jak to wytłumaczyć- na codzień było normalnie- czyli super sie dogadywalismy, cały czas razem smialismy, rozumieliśmy siebie. Mam wrazenie ze to jednak toksyczny związek i dlatego tym razem postanowiłam, choćby nie wiem co, nie dac za wygraną. Jak to jest, ze znam swoją wartość a za cenę tych dobrych chwil, tak dawałam dewaluować?
---------- Dopisano o 23:50 ---------- Poprzedni post napisano o 23:49 ---------- Polecam film "Big love" tym, którzy jeszcze nie widzieli. Piękna opowieść o tym, że czasem nie można po prostu ze sobą być bo niszczymy się wzajemnie, a z drugiej strony nie umiemy bez siebie żyć. |
|
|
|
#2753 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
Wlasnie tak mialam z exem, fakt nie obrazalismy sie,ale potrafil jednym zdaniem zburzyc moja cala "stabilizacje" wiedzialam,ze nie jestem z nim szczesliwa, caly czas balam sie rozstania albo kolejnej klotni a nie potrafilam bez niego zyc.. |
|
|
|
|
#2754 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Sosnowiec
Wiadomości: 49
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
chcialam jeszcze powiedzieć, że łatwo się mówi "wyyjdz gdzieś" itp. Pamiętajcie jednak, że czesto bywa tak, że będąc z kimś kilka lat naturalnie jakoś traci się kontakt z wieloma osobami, większosc czasu spedza sie razem. To bywa trudne, kiedy nagle człowiek wie, że musi gdzieś wyjść, pogadać z ludźmi, a czujemy się tacy samotni.
ja na szczęscie mam przyjaciólkę, prawdziwą- jedną jedyną, która wczoraj przepłakała ze mną pół imprezy. Miał być rejs po klubach, a byl rejs do toalety wycierać łzy i poprawiać makijaż. Często po rozstaniu okazuje się ile osób 'zgubiłyśmy" gdzieś po drodze, gdybym nie miala chociażby mojej przyjaciółki, nabawilabym się ostrej deprechy. |
|
|
|
#2755 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 4
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Kaderka, mój 3-letni związek też się właśnie rozpadł. W zasadzie to rozpadał się już od dłuższego czasu...
Edytowane przez hatchi Czas edycji: 2012-07-15 o 17:20 |
|
|
|
#2756 | ||
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
Cytat:
Jedziesz po nim jak po łysej kobyle, zamiast po prostu się odciąć. Nie, nie mamy. Tak samo oni też nie mają tej pewności.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
||
|
|
|
#2757 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 308
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Cytat:
Z tym,ze wlasnie ja przyslowiowa zolza jestem a moj tz chcial ciaglych emocji, przepychanek, jak sie wkurzalam i talerze by lecialy to on w siodmym niebie. A ja chce miec kogos kto potrafi cieszyc sie stabilizacja, nie mam zamiaru wszczynac klotni po to zeby byly jakies emocje. Dom oznacza dla mnie cieplo, spokoj, kochajacych ludzi, a nie napiecie i nieporozumienia. Tak zostalam wychowana. Dlatego kiedy nie bylo powodu do klotni bo sie swietnie dogadywalismy na co dzien ja sie cieszylam,ze w koncu sie dotarlismy a on ponoc sie zaczal nudzic. Problem w tym,ze nadal zachowywal sie normalnie, udawal, ani razu ze mna nie porozmawial. No a pozniej doszlo do tego konto randkowe i rozmowy z laskami. To jest jego rozwiazywanie problemow. Uwazam,ze ten zwiazek wiele mnie nauczyl. Przede wszystkim dojrzalosci. Mimo,ze ciezko bylo potrafilam nie odpisac mu po rozstaniu. Nadal sie nie odzywam, chociaz w pewien sposob daje o sobie znac. Wchodzi na moja stronke, ustawia jakies opisy na gg z piosenkami (kiedys w ten sposob wymienialismy sie jakimis piosenkami z przekazem) ale mam to gdzies. Widze,ze jest dostepny na gg i nie pisze do niego, bo po co ?Nie ludze sie,ze kiedys do siebie wrocimy. Mam swoja godnosc a on nie jest odpowiednim czlowiekiem dla mnie. Kocham go, juz mniej niz miesiac temu, ale jeszcze kocham.. Wiem,ze pomimo tej milosci bylabym z nim nieszczesliwa. Jego ex o ktorej wspominalam , jechala po nim. Wiem,ze strasznie sie klocili on zerwal bo uwaga nie wytrzymal psychicznie tych jazd toksyczny zwiazek. Problem w tym,ze nie potrafi teraz zbudowac czegos normalnego. Nigdy nie rozmawia tylko zbieral dowody i podejrzenia;-)
Edytowane przez laperla Czas edycji: 2012-07-15 o 09:16 |
|
|
|
|
#2758 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
No niestety, ludzie którzy wchodzą za szybko w nowe relacje, potrafią bardzo skrzywdzić nowego partnera, wciągają drugą stronę w swoje nieprzetrawione schizy i wychodzi jak wychodzi.
Będzie lepiej
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#2759 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Czesc dziewczyny
![]() Pisze tutaj gdyz gryza mnie sprawy, o ktorych nie moge i nie chce powiedziec moim najblizszym przyjaciolkom... W kwietniu 2011 rozstalam sie z chlopakiem, oklamal mnie powaznie, poroznilismy sie... Przez ponad 3 miesiace nie odzywalismy sie do siebie, ja wyjechalam na studia. Ktoregos dnia spotkalismy sie... moja zlosc na niego niestety nie minela do konca ale widzialam w jego oczach wciaz to samo silne uczucie.... Teraz on ma inna, a ja wciaz nie moge o nim zapomniec, kocham go... tylko to jeszcze nie koniec. Spotkalismy sie po raz drugi i doszło do czegos, po prostu zdradzil swoja dziewczyne ze mna. To powtorzylo sie 3 razy w przeciagu 2 miesiecy. I sama nei wiem co mam o tym myslec, rozmawialam z nim i chcialam aby wrocil do mnie... On jednak nie chce, mowi, ze ja kocha. Ale ja jakos nie wierze... i sama nie wiem co mam o tym myslec.
|
|
|
|
#2760 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z domku
Wiadomości: 11 595
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII
Chyba nigdy nie zrozumiem, jak można być z osobą która wyzywa drugą od szmat...Może mi ktoś to wyjaśnić, bo nie ogarniam. Nawet mi do głowy nie przyszło aby eksa głupim nazwać, ale może jakaś dziwna jestem.
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:33.






ale to dlatego, że ja się ogarnęłam.






a tlumaczylam o co chodzi i dlaczego nie moge..

