Rozstanie z facetem, część XXIII - Strona 93 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-15, 10:10   #2761
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Lynn Pokaż wiadomość
Chyba nigdy nie zrozumiem, jak można być z osobą która wyzywa drugą od szmat...
Miłość, nie? No i ten, no...poza tym wszystko jest bajkowo

Są też środowiska, w których takie słownictwo jest normalne, nie razi, nie dziwi, bo ku i inne chu są używane w normalnej rozmowie o pogodzie.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 10:43   #2762
Lady_Kala
Rozeznanie
 
Avatar Lady_Kala
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 803
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Jak się trzymacie?

Moja pierwsza noc bez niego była okropna, nie mogłam spać a jak już usnęłam to śniło mi się np, że wszystko jest ok, jak dawniej. Po czym budziłam się i ten koszmar trwał...
Nie mieści mi się to w głowie jak mógł mi to zrobić, jak mógł, aby jakaś dziewczyna tak zawróciła mu w głowie, tym bardziej, że jej nawet nie zna. Dlaczego sobie na to pozwolił, pozwolił, żeby to się rozwinęło?

Wciąż jestem u niego w mieszkaniu, nie wiem co mam ze sobą zrobić. Każde wyjście z tej sytuacji jest do dupy. On się wciąż o mnie martwi, mówi, że zawsze będę ważna-rano przed pracą poleciał do sklepu kupić mi coś na śniadanie, bo nic już nie było w lodówce.
Ale to wszystko jest ciężkie...
__________________
Bloguję o perfumach:
https://olfaktoryczna-swiatynia.blogspot.com/
***
ADOPT! SAVE A LIFE!
Life saved: 2 Milka Draka
Dwie syberian husky
Lady_Kala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 10:45   #2763
Monika12312
Raczkowanie
 
Avatar Monika12312
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 88
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

mój były mnie zostawił po zaledwie 4 miesiącach związku. Cały czas mówił, że dawno nie spotkał kogoś takiego jak ja, że kochał do tej pory tylko jedną dziewczynę tak naprawdę, później były tylko przelotne znajomości i ze przy mnie czuje się znowu szczęśliwy, jak wtedy gdy na prawdę się zakochał....itp..itd...uw ierzyłam po czym zaledwie 4 m-ce później powiedział mi, że nadal myśli o tej pierwszej dziewczynie.....że to jednak nie to...a wydawał się być taki zakochany...o co może chodzić? nie wiem czy walczyć o ten związek czy dać sobie spokój...? Dodam, że nie chodziło mu tylko o jedno, bo do niczego między nami nie doszło i widać, że nie jest typem człowieka, który chce tylko zaliczyć panienkę.
Monika12312 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 10:51   #2764
sudenly
Zakorzenienie
 
Avatar sudenly
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Monika12312 Pokaż wiadomość
mój były mnie zostawił po zaledwie 4 miesiącach związku. Cały czas mówił, że dawno nie spotkał kogoś takiego jak ja, że kochał do tej pory tylko jedną dziewczynę tak naprawdę, później były tylko przelotne znajomości i ze przy mnie czuje się znowu szczęśliwy, jak wtedy gdy na prawdę się zakochał....itp..itd...uw ierzyłam po czym zaledwie 4 m-ce później powiedział mi, że nadal myśli o tej pierwszej dziewczynie.....że to jednak nie to...a wydawał się być taki zakochany...o co może chodzić? nie wiem czy walczyć o ten związek czy dać sobie spokój...? Dodam, że nie chodziło mu tylko o jedno, bo do niczego między nami nie doszło i widać, że nie jest typem człowieka, który chce tylko zaliczyć panienkę.
hej no nie wiem, chyba nie możesz nic zrobić..jeśli ciągle myśli o tamtej. naprawdę chcesz być z facetem, który ciągle myśli o swojej byłej?
__________________

If You're Going Through Hell, Keep Going




sudenly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 11:25   #2765
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Napisał mi, że już nie bedzie nigdy pił bo mu to w głowie miesza itd czy ludzie sie zmieniaja?
Pisał, ze chce sie dzis spotkac , kupic mi kwiaty itd
"Duzo bym dał żebys do mnie wróciła bo Cie kocham calym sercem "
__________________
Synek: 28.08.2015 !

Edytowane przez asia1010
Czas edycji: 2012-07-15 o 11:26
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 11:28   #2766
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez asia1010 Pokaż wiadomość
Napisał mi, że już nie bedzie nigdy pił bo mu to w głowie miesza itd czy ludzie sie zmieniaja?
Pisał, ze chce sie dzis spotkac , kupic mi kwiaty itd
"Duzo bym dał żebys do mnie wróciła bo Cie kocham calym sercem "
Już to przerabiałaś. Ile był spokój? Tydzień? Dwa?

Ludzie się zmieniają, owszem, ale nie po tak krótkim czasie. No i najpierw zmiana, a potem decyzja, a nie decyzja oparta na czczych obietnicach.

Bo mówić ładnie może każdy.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 11:32   #2767
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Już to przerabiałaś. Ile był spokój? Tydzień? Dwa?

Ludzie się zmieniają, owszem, ale nie po tak krótkim czasie. No i najpierw zmiana, a potem decyzja, a nie decyzja oparta na czczych obietnicach.

Bo mówić ładnie może każdy.
Masz racje. W ten weekend nie pił, ale w nastepny pewnie bedzie.

Najgorsze jest to, że byłam w klubie z tym "nowym" kolegą i znowu cały czas byłam z nim, z resztą cały czas chciałam być obok niego. Nikt inny nie interesował mnie tam oprócz niego. Cały czas chciałam trzymac go za rękę. Wrócilam o 5 do domu i głupie pytanie czy ja sie zakochalam? Jak to wytlumaczyc.
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 11:35   #2768
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez asia1010 Pokaż wiadomość
Masz racje. W ten weekend nie pił, ale w nastepny pewnie bedzie.

Najgorsze jest to, że byłam w klubie z tym "nowym" kolegą i znowu cały czas byłam z nim, z resztą cały czas chciałam być obok niego.
To najgorsze? Najgorsze by było gdybyś wróciła do eksa po raz enty

Zakochana pewnie jeszcze nie jesteś, ale zafascynowana i bardzo potrzebująca normalności na pewno...tylko spokojnie, bo na razie płyniesz na fali adrenaliny, próbujesz udowodnić coś sobie i może się to okazać zgubne.

Póki rozważasz powrót do eksa, to narażasz nowego na cierpienie, na które nie zasłużył.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 11:38   #2769
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
To najgorsze? Najgorsze by było gdybyś wróciła do eksa po raz enty

Zakochana pewnie jeszcze nie jesteś, ale zafascynowana i bardzo potrzebująca normalności na pewno...tylko spokojnie, bo na razie płyniesz na fali adrenaliny, próbujesz udowodnić coś sobie i może się to okazać zgubne.

Póki rozważasz powrót do eksa, to narażasz nowego na cierpienie, na które nie zasłużył.
No własnie. A moze powinnam być sama ? tzn nie spotykac sie z nim? On własnie jest taki normalny i za to go lubię.
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 11:40   #2770
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez asia1010 Pokaż wiadomość
No własnie. A moze powinnam być sama ? tzn nie spotykac sie z nim? On własnie jest taki normalny i za to go lubię.
Nie wiem, musisz robić jak czujesz.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 11:41   #2771
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Nie wiem, musisz robić jak czujesz.
Szkoda, że to wszystko jest takie trudne.
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 11:55   #2772
kaderka
Raczkowanie
 
Avatar kaderka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Sosnowiec
Wiadomości: 49
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

do mnie też przychodzą wiadomości, że zrezygnowałam z prawdziwej miłosci, że przecież wszystko da się ułożyć. Czyli ta sama sytuacja po raz n-ty. A najgorsze jest to, że zaczyna sie w to wierzyć wewnetrznie i trzeba sporego wysiłku , żeby podejsc do tego z rozwagą i nie dać się kolejny raz złamać w imię "wielkiej miłości"
kaderka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 11:58   #2773
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

ech no ja wychodzę z domu ile się da, nie powiem że nie spoglądam ciągle na telefon, wczoraj mi napisał "co tam?" a to już i tak postęp jak na ostatnie dni, odpisałam że idę na imprezę :P cisza.. po rozmowie z naszym wspólnym kolegą mamy różne teorie wobec tego co się dzieje. on nic nie wiedzial kompletnie był w szoku. obudziłam się rano i poczułam ciepło na sercu- takie jakby było między nami dobrze. a potem sobie przypomniałam. szłam wczoraj w deszczu i ryczałam jak bóbr, to takie żałosne
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 11:59   #2774
cytruna
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 19
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

dziewczyny,
przylaczam sie do Was z moim mega dolem z powodu eksa. jak tylko sie rozstalismy bylam naprawde silna i przestrzegalam wielu zasad, o ktorych tutaj piszecie. ani razu do nego nie zadzwonilam po pijaku, nie wypisywalam ponizajjacych mnie smsow pt. 'tesknie', 'wroc do mnie, 'brakuje mi ciebie' itp itd. nawet na poczatku olewalam go tatlnie, dopiero po miesiacu pierwszy raz mu odpisalam na jego smsa 'co u ciebie'. zaczal pisac, coraz to czesciej, a teraz od tygodnia cisza. na fb widze zdjecia, ze pojechal na wakacje z jakas dziewczyna. nie wiem, czy to jego nowa partnera, tak tylko podejrzewam, skoro sobie razem wyjechali na kilka dni. z drugiej strony wiem, ze znaja sie juz od dawna. ale ten jego wyjazd z dziewczyna totalnie mnie rozbil. czuje sie gorzej niz jak zaraz po rozstaniu.

dziewczyny, kazda z nas jest tak naprawde w nieco innej sytuacji, ale i tak wychodzi na to, ze my strasznie wszytsko przezywamy, analizujemy, meczymy sie po rozstaniu nawet wtedy, kiedy facet nas traktowal zle i zwiazek byl toksyczny. to okropne, ze my sie tak strasznie meczymy, a oni tak szybko staja na nogi i raz raz maja nastepna, beztrosko imprezuja i nie wiem co jeszcze.
cytruna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 11:59   #2775
kaderka
Raczkowanie
 
Avatar kaderka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Sosnowiec
Wiadomości: 49
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Lynn Pokaż wiadomość
Chyba nigdy nie zrozumiem, jak można być z osobą która wyzywa drugą od szmat...Może mi ktoś to wyjaśnić, bo nie ogarniam. Nawet mi do głowy nie przyszło aby eksa głupim nazwać, ale może jakaś dziwna jestem.
dziecinada, tłumaczysz sobie, że to w nerwach, bo mój eks miał niezwykłą umiejętność klękania przede mną po takim czymś, co w gruncie rzeczy zdarzyło się może 2-3 razy. Płakał, prosił, przepraszał- chwilę potem obiecywał, że nigdy więcej i że kocha mnie najbardziej na świecie, stąd takie emocje ale to było z jakieś 2 lata temu, teraz poszło o zupełnie inne rzeczy.
kaderka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 12:00   #2776
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Lady_Kala Pokaż wiadomość
Można dołączyć?

Dziś po 5 latach zakończył się mój związek. Jeszcze chyba to do mnie do końca nie dociera... Jestem w rozsypce...

pierwsze dni tygodnie są ciężkie a potem jest już coraz lepiej
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 12:01   #2777
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez kaderka Pokaż wiadomość
do mnie też przychodzą wiadomości, że zrezygnowałam z prawdziwej miłosci, że przecież wszystko da się ułożyć. Czyli ta sama sytuacja po raz n-ty. A najgorsze jest to, że zaczyna sie w to wierzyć wewnetrznie i trzeba sporego wysiłku , żeby podejsc do tego z rozwagą i nie dać się kolejny raz złamać w imię "wielkiej miłości"
Wczoraj spotkałam znajomą, z która studiowalam i w czasie tych studiów miała swoj ślub. Dziewczyny, ona wczoraj była z facetem myslałam, że to ten mąż a ona mówi, że już jest po rozwodzie! byłam w szoku
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 12:02   #2778
kaderka
Raczkowanie
 
Avatar kaderka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Sosnowiec
Wiadomości: 49
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
ech no ja wychodzę z domu ile się da, nie powiem że nie spoglądam ciągle na telefon, wczoraj mi napisał "co tam?" a to już i tak postęp jak na ostatnie dni, odpisałam że idę na imprezę :P cisza.. po rozmowie z naszym wspólnym kolegą mamy różne teorie wobec tego co się dzieje. on nic nie wiedzial kompletnie był w szoku. obudziłam się rano i poczułam ciepło na sercu- takie jakby było między nami dobrze. a potem sobie przypomniałam. szłam wczoraj w deszczu i ryczałam jak bóbr, to takie żałosne
też tak miałam, rano budzę się, patrzę na telefon, w którym ciągle coś było od niego, czuję się taka zadowolona i szczęsliwa, aż tu nagle przytomnieję i wiem, że nigdy więcej nie obudzę się już z taką świadomością i nie przeczytam z samego rana "Co u mojej Perełki? dzień dobry najdroższa wstałaś?" ;(
kaderka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 12:04   #2779
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
faceci to dupki, bez kitu. coraz bardziej się o tym przekonuje. czy wchodząc w związek mamy jakąkolwiek pewnosć że facet nas w końcu nie wystawi? aaarrrrrrrrrr
nigdy nie będziemy pewne na 100% nasze zaufanie teraz nie będzie tak jak kiedyś że ufałyśmy
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 12:10   #2780
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

z tym że ja mam jeszcze nadzieję.. 'on ma wątpliwości i musi przemyśleć' więc czekam bo cóż mi pozostało. 3 lata całkiem udanego związku... o

---------- Dopisano o 12:05 ---------- Poprzedni post napisano o 12:04 ----------

aaa i ja w sumie byłam pewna ze mnie nigdy nie zostawi.. różne rzeczy się działy, my trwaliśmy a i ja byłam dobra dla niego

---------- Dopisano o 12:10 ---------- Poprzedni post napisano o 12:05 ----------

ogólnie nie odzywam się daje mu zatęsknić, jest bardzo ciężko ale dzisiaj jeszcze nie płakałam
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 12:15   #2781
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
z tym że ja mam jeszcze nadzieję.. 'on ma wątpliwości i musi przemyśleć' więc czekam bo cóż mi pozostało. 3 lata całkiem udanego związku... o

---------- Dopisano o 12:05 ---------- Poprzedni post napisano o 12:04 ----------

aaa i ja w sumie byłam pewna ze mnie nigdy nie zostawi.. różne rzeczy się działy, my trwaliśmy a i ja byłam dobra dla niego

też byłam pewna że mnie nie zostawi ciągle powtarzam 8 lat bardzo ciekawego i udanego związku


Dzisiaj jest 2 miesiąc od rozstania czuję się strasznie chce mi się ryczeć ale też czuję że z dnia na dzień staję się coraz silniejsza!!!
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 12:16   #2782
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

nie wiem już co mam myśleć.. u mnie 4 dni o podjecia rozmowy, za jakieś 2h wstanie po nocce i będe chodzić z telefonem w ręku
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 12:20   #2783
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
nie wiem już co mam myśleć.. u mnie 4 dni o podjecia rozmowy, za jakieś 2h wstanie po nocce i będe chodzić z telefonem w ręku
ja na rozmowę czekałam 2 tyg. i nie chciał rozmawiać , nie chcący spotkaliśmy się u jego siostry i poprosiłam o rozmowę i usłyszałam " nie ma o czym " poczułam się tak jakby ktoś mi w mordę dał...
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 12:32   #2784
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

no nie..to u mnie jest ogolnie sytuacja dająca nadzieję. odzywa się do mnie, sam podjał rozmowę, pytał czy w środę idziemy na imprezę, w niedzielę byłam na obiedzie w jego rodzinnym domu.. z jednej strony mówi że chce zatęsknić a z drugiej że chce się spotykac i nie wie co robić

---------- Dopisano o 12:32 ---------- Poprzedni post napisano o 12:24 ----------

tylko co z moimi uczuciami z tym że ryczą ciągle i o niczym innym nie myślę
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 13:05   #2785
Szilan
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

cv

---------- Dopisano o 12:59 ---------- Poprzedni post napisano o 12:58 ----------

przepraszam was, cos nawciskalam i nei wiem jak usunac tamten post... nowa na forum ;P

---------- Dopisano o 13:05 ---------- Poprzedni post napisano o 12:59 ----------

To teraz zaczne tak jak chciałam

A wiec mam problem i nie moge podzielic sie nim z przyjaciolkami...
W kwietniu 2011 rozstalam sie z chlopakiem... Poklocilismy sie, on byl przez jakis czas ze mna bardzo nieszczery. Po 3 mies od roztsania spotkalismy sie i on chcial do mnie wrocic ale nie bylam jeszcze w stanie ponownie mu zaufac.. Potem wyjechalam na studia, a on znalazl sobie inna w ciagu 2-3 mies.
Spotkalismy sie pewnego dnia i wtedy po raz pierwszy zdradzil ze mna swoja dziewczyne... To powtorzylo sie jeszcze 3 razy. Ale on nie chce zebysmy znow byli razem... A ja czuje, ze strasznie go kocham, on wciaz patrzy na mnie takim wzrokiem jak kiedys, pelnym uczcuia... sama nie wiem co mam z tym zrobic ani co myslec...
Szilan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 13:07   #2786
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

zdradzil ją to zdradziłby i Ciebie, facet po co ma wracać.. ma dziewczynę z którą pewnie mu dobrze a do tego dodatkowy seks i adrenalinę
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 13:27   #2787
Lynn
Zakorzenienie
 
Avatar Lynn
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z domku
Wiadomości: 11 595
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez kaderka Pokaż wiadomość
dziecinada, tłumaczysz sobie, że to w nerwach, bo mój eks miał niezwykłą umiejętność klękania przede mną po takim czymś, co w gruncie rzeczy zdarzyło się może 2-3 razy. Płakał, prosił, przepraszał- chwilę potem obiecywał, że nigdy więcej i że kocha mnie najbardziej na świecie, stąd takie emocje ale to było z jakieś 2 lata temu, teraz poszło o zupełnie inne rzeczy.
Jak dla mnie to jest cienka granica między takimi słowami a czynami. Z czasem słowa mogą przestać mieć taki przekaz i wtedy może dość do czynów. Nie twierdzę, że w Twoim przypadku tak by było, bo nie znam Twojej sytuacji, ale gdyby mi facet choć raz powiedział "ty szmato" lub spierdalaj to przestałby dla mnie istnieć.
Cytat:
Napisane przez Szilan Pokaż wiadomość


To teraz zaczne tak jak chciałam

A wiec mam problem i nie moge podzielic sie nim z przyjaciolkami...
W kwietniu 2011 rozstalam sie z chlopakiem... Poklocilismy sie, on byl przez jakis czas ze mna bardzo nieszczery. Po 3 mies od roztsania spotkalismy sie i on chcial do mnie wrocic ale nie bylam jeszcze w stanie ponownie mu zaufac.. Potem wyjechalam na studia, a on znalazl sobie inna w ciagu 2-3 mies.
Spotkalismy sie pewnego dnia i wtedy po raz pierwszy zdradzil ze mna swoja dziewczyne... To powtorzylo sie jeszcze 3 razy. Ale on nie chce zebysmy znow byli razem... A ja czuje, ze strasznie go kocham, on wciaz patrzy na mnie takim wzrokiem jak kiedys, pelnym uczcuia... sama nie wiem co mam z tym zrobic ani co myslec...
Nie wiesz co masz zrobić? Kopnąć w d...i tyle. Niech spada na drzewo z takim podejściem.
Lynn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 13:31   #2788
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

już się umówiłam na dzisiaj żeby nie być w domu, akurat na czas kiedy wstanie i będę czekała na jakiegoś esa..
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 13:33   #2789
blue_apple
Zakorzenienie
 
Avatar blue_apple
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 864
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

Cytat:
Napisane przez Stuk Puk Pokaż wiadomość
Mogę dołączyć ?

Zdradził mnie. Chyba tyle w kwestiach przyczynowo-rozstaniowych.
Jest mi niesamowicie ciężko, ale wiem, że nie potrafiłabym z nim już być, czuję do niego niesamowity wstręt.

Najgorsze jest to, że ryczał jak dziecko, wył jak bóbr, błagał o wybaczenie...a ja go kocham

Boję się, że się złamię, że pozwolę mu wrócić, a nie chce tego, nie po tym co mi zrobił ...
bądź silna
nie warto do kogoś wraca ze względu na to, co dobre było między Wami. bo było też złe i o tym pamiętaj.

Cytat:
Napisane przez laperla Pokaż wiadomość
Dziewczyny, znowu mi sie snil. Snilo mi sie,ze napisal mi pare okropnych smsow a w jednym z nich napisal ,ze na szczescie takich cech jak ja nie posiada jego nowa dziewczyna...
Poplakalam sie przez sen

Przez caly nasz zwiazek nigdy mi sie nie snil, a po zerwaniu sni mi sie non stop... Straszne sa te sny

Wlasnie sprawdzilam,ze dzis mija miesiac od rozstania.. Moze to dlatego.. dobrze,ze nie mam z nim zadnego kontaktu..
ale będzie ktoś, kto będzie Cię kochał od stóp do głów, i pamiętaj, że to tylko sen, to jest to, co Ty sobie wymyslasz podświadomie, a nie rzeczywistość.

Cytat:
Napisane przez Klaudiad18 Pokaż wiadomość
Pisze i pisze do mnie ten moj eks. Nie wiem po co, ogolnie o normalnych sprawach, nic o nas. Wiem, ze nie moglabym z nim być bo mu nie ufam ale z 2 str jak pisze.. Tesknie ehh dno i wodorosty.
i nie chcesz zerwać kontaktu, bo jak pisze, to masz poczucie, że jakoś tam mu zależy i jesteś dla niego ważna. pomyśl chwilę, co daje TOBIE ten kontakt z nim?
potem pomyśl czemu się rozstaliście i czemu nie mogłabyś z nim już być.

Cytat:
Napisane przez laperla Pokaż wiadomość
Cieszyc sie wolnoscia ? A jest czym, bo w moim mniemaniu nie bardzo.
Majac u boku porzadnego, NORMALNEGO i zrownowazonego partnera, wolnosc mamy zapewniona a zyskujemy rowniez wiele innych rzeczy.

Ja nie ciesze sie z wolnosci, bo jestem na etapie w ktorym chcialabym zaczac dzielic z kims swoje zycie.

Wydaje mi sie,ze zadna z nas z tej wolnosci sie nie cieszy. Albo jestesmy wrakami po rozstaniu,albo liczymy,ze nasi ex sie opamietaja lub czekamy na kogos nowego..
dokładnie... a chyba trzeba nauczyć się żyć samemu ze sobą, szczęśliwie.

Cytat:
Napisane przez hittherock Pokaż wiadomość
Dojrzewa we mnie decyzja o zaprzestaniu kontaktu... już wiem, jak mnie to rozwala imo całej świadomości i niby dojrzałości... jest i spokojniej bez niego... to już wiem i wiem, ze nic sie nie zmieni, gdyby miało to cos by zrobil prawda? odgrywa szlachetnego rycerza pomocnika i pewnie czuje sie z tym dobrze a ja mu to umozliwiam... a ja sie czuje gorzej, raz ze potrzebuje pomocy sprawia ze jestem slabsza, dwa widywanie go oslabia wszystkie postanowienia, zaciera zle wspomnienia, przywraca dobre i sieje jakies ziarenka nadziei ze moze... a jestem dorosła... chwytam sie glupich słów jakichs zaproszen na impreze, wino, tego, ze kiedykolwiek wspomina o kobiecie to sie tlumaczy ze to kolezanka albo w podeszlym wieku choc nie wypytuje, nudzi mnie jego gadanie o pracy wciaz a jednoczesnie tesknie za nami taki mi jacy bylisy razem... to jakies chore...
byliście, ale nie jesteście, skoro się rozstaliście to było coś nie tak i nie da nagle się tego pozbyć. myślę, że jeśli zaprzestaniesz kontaktu, jeśli czujesz, że dla Ciebie tak jest lepiej, to zrobisz dobrze.

Cytat:
Napisane przez hittherock Pokaż wiadomość
a rano wstaje i mówi o jak dobrze, ze to dopiero jutro
a moze do pewnych decyzji trzeba dojrzec, zobaczyc, zeby nie zalowac ze sie czegos nie zrobilo wyczerpac wszelkie mozliwosci... wtedy w zgodzie z soba podjac je.... bledy ucza, bolesnie ale na zawsze... moze gdybym sie nie odezwala po roku zalowalabym... moze gdybym nie sprobowala tej przyjazni zalowalabym... moze gdybym nie dala nam tych czterech spotkan zalowalabym... moze jestem dziwna ale chce miec swiadomosc ze zrobilam co sie dalo... popaprana jestem wiem....

do tego nie chce wziac pieniedzy za benzyne a to kawał drogi... jakis pomysł? nie chce byc mu nic winna....
wiesz, że to co się stało dało Ci więcej cierpienia, ale jednocześnie wiesz, że zrobiłaś tak, bo tak czułaś. podobnie mam i ja ze spotkaniami z nim - potrzebowałam ich i sama musiałam zobaczyć co się ze mną dzieje po tych spotkaniach.

[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;35296561]
We mnie coś pękło. Przez ten czas miałam momenty, że zauważałam jakieś swoje błędy, złe zachowania... Ale za mało. Wczoraj nie wiem dlaczego, nagle zobaczyłam to jak na taśmie, dosłownie mignęło mi ich wiele przed oczami. Brak czułości w bardzo wielu momentach, brak pokazywania, że jest dla mnie ważny. Ja jestem bardzo powściągliwa w okazywaniu uczuć, wolałam to tłumić w sobie, ja czułam się szczęśliwa w środku, a jemu tego nie pokazywałam. Uwierzycie, że ja mu nigdy nie powiedziałam, że go kocham? Tyle lat... Wolałam zaprosić go na jakąś zapiekankę, posiedzieć obok niego... I myślałam, że to wystarczy, żeby widział, że mi zależy. Chyba to dlatego, że nie do końca czułam, że mogę się otworzyć, ale z drugiej strony, kiedy to miało nastąpić? Miałam syndrom skrzywdzonej dziewczynki, a przecież zrobiłam mu tyle złego, tyle głupich zachowań, w których okazałam mu brak szacunku, może nawet brak miłości? I nie, nie chcę go wybielać. Nie mówię teraz, że on nie zrobił nic złego. Jednak ja też zrobiłam tego wiele, o dużo więcej. Dziwne jest to, że pierwsze co to płakałam "jak on mógł mi to zrobić?", byłam zła, zraniona... A dopiero po paru miesiącach zauważyłam, co ja robiłam. I dziwne, bo jestem osobą, która potrafi przeprosić, przyznać do błędu. A jednak tutaj coś mocno nawaliło... Chciałam tak bardzo, aby on zrozumiał mnie, a ja nie chciałam zrozumieć jego. Nie interesowałam się zbytnio sprawami, które powinny mnie interesować, a przecież on był dla mnie ważny. Często chciałam aby on coś zmienił, a ja nie zmieniałam tego, na czym jemu zależało. Dla mnie to nie było aż tak ważne, ale dla niego może było? Co byłoby, gdybym potraktowała to serio? Nieraz robiłam mu głupie awantury o nic. Dosłownie o błahostki.



Któraś z dziewczyn tu cytowała kolegę, który powiedział, że "może kiedyś zobaczymy, że to było potrzebne, by zajrzeć w głąb siebie".

I zgadzam się... Czasem żyjąc z dnia na dzień nie potrafimy dostrzec pewnych rzeczy. Ja jestem osobą, która lubi, jeśli ktoś zwróci uwagę, że np dlaczego zachowałam się tak czy siak. Czasem nie wiem po prostu, jak coś mogło zostać odebrane, a nie wszyscy przecież myślą jak ja.



Wczoraj on zadzwonił. Wyciągnęłam od niego to, co chciałam. Powiedział, że "nie czuje już tego co dawniej". Bolało mimo wszystko. Zapytałam "aha, czyli jak się spotkaliśmy, byłam jak koleżanka?". Odpowiedział, że nie. Później mówił, że czuje coś nadal, ale nie jest to takie silne jak kiedyś. Ze chciał zobaczyć, czy można to przywrócić, by było silniejsze. Później jednak zasugerował, jakby kochał. Powiedział "można kogoś kochać, ale nie chcieć z nim być"... Zrozumiałam. Coś mi jeszcze mówił, że obrażałam go w tym czasie (jak mnie zawiódł, to puściły mi nerwy), że jakbym się czuła, gdyby on tak mnie nazwał...

I jeszcze w tej rozmowie coś mówiłam takiego, gdzie wynikało, że ja wcale nie spotkałam się te parę razy, by chcieć wrócić. On zapytał "to po co się ze mną spotykałaś? nie rozumiem już nic". Jego głos tak dziwnie zabrzmiał, jakby trochę zdziwienie, trochę rozczarowanie... Bez sensu.


Wysłałam mu później kilka smsów, napisałam w nich wiele ważnych rzeczy, potrzebowałam tego. M.in, że pomimo wszystkich złych czy głupich rzeczy, które zrobiłam, to chce by wiedział, że w mojej głowie zawsze był on i nikt więcej się nie liczył, że nigdy nie widziałam nikogo innego na jego miejscu. I że może gdybyśmy spotkali się w innym czasie, gdybym nie miała takich doświadczeń z nieodpowiednimi facetami, to byłabym inną osobą i on mógłby mnie mocniej pokochać... I że potrzebowałam tych paru odpowiedzi na pytania, którymi go męczyłam, że naprawdę były mi potrzebne, by móc się z tym uporać, że to cięzkie, ale na prawdę chciałam powoli się odsuwać. I życzyłam mu, by poznał kogoś, kogo pokocha bardziej i kto będzie bardziej dopasowany do niego, że nie potrafię życzyć mu źle, bo był kimś bardzo ważnym dla mnie. I że bolałoby mnie widząc go z inną, bo przecież "ja miałam być obok niego na zawsze", ale że kiedyś na pewno sobie z tym poradzę. Napisałam też, że zrozumiałam, jak go traktowałam i pewnie to moja "karma"...

Dziwnie się czułam pisząc to, bo wcześniej ciągle życzyłam mu, by ktoś go zranił tak, jak on mnie. Chyba przejrzalam na oczy i zobaczyłam, kim ja byłam, zrozumiałam, że przecież człowiek swoim zachowaniem osłabia w kimś uczucie... Zawsze już będzie w moim sercu i skoro tak, to chcę, by był szczęśliwy. Mam nadzieję, że kiedyś ja też będę.

Dopisałam, że potrzebowałam mu to napisać, by się pożegnać .



Przebeczałam ze 2 godziny, aż z bezsilności zasnęłam [/QUOTE]

nie wydaje Ci się, że to dobrze, że sobie wiele rzeczy uświadomiłaś?
związek, rozstanie - to jest dla nas wielka lekcja, w każdej sytuacji jest pozytyw, a nie tylko negatyw. zawsze można się załamać, skoczyć z mostu, ale zawsze można też podnieść się, wynieść z każdej sytuacji jak najwięcej się da i żyć z tym dalej. szczęśliwym.
to, że znowu się spotykaliście, ze była nadzieja na powrót - każdy, prawie, ma taką nadzieję, każdy by chciał chcieć ( ) przywrócić ze związku wszystko to, co dobre, chciałby kochać i czuć to, co zawsze czuł - ale nie zawsze się da. i nie zawsze chcesz. bo nie zawsze to odpowiednia osoba. a wiesz, że może spotkać nas coś lepszego?
mówiłaś, że był problem z porozumieniem - a może trafisz na kogoś, kto będzie rozumiał Cię bez słów, będzie Cię słuchał i będzie potrafił pracować też nad sobą. a wtedy i Tobie będzie łatwiej uświadamiać sobie swoje błędy. może była Ci potrzebna taka lekcja, żeby więcej nie popełnić takich błędów.

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
teraz również pyta czy się odezwał... powiedziałam że od 1 miesiące nic się nie i odzywa, a jak płaczę podchodzi i mówi znów płaczesz.... i jak tutaj mam się nie wkurzyć nie śmieje się i jestem szczęśliwa że mnie w dupę kopnął.... a potem jest mi przykro że tak mówię...
ja przeżywam, moi rodzice , jego rodzice i rodzeństwo ale to była jego decyzja i nikt nie może go zmusić żeby z powrotem wrócił ... on sam musi tego chcieć i sam musi wiedzieć i czuć że to jest miłość na wieki...

i tak raz w tygodniu pytania Ania dalej się nic nie odzywa...
bo widocznie nie chce, a do tego go nie zmusi nikt...

Cytat:
Napisane przez laperla Pokaż wiadomość
Nie rozumiem jak mozna sobie kogos odstawic ot tak bo sie zobaczylo kogos nowego?? Podryg serca, swiezosci i to co laczy nas z druga osoba juz nie jest wazne?? Nigdy nie zakonczylabym ot tak zwiazku z mezczyzna bo spodobal mi sie ktos inny.. W ogole jak bedac w zwiazku mozna flirtowac z innymi ? Lojalnosc to podstawa a jak widac niektorzy tego nie rozumieja.
też tego nie rozumiem, ale nie wydaje się wam, że jak ktoś inny zaczyna nas fascynować aż tak, że jesteśmy w stanie się rozstać i olać ileś lat razem z kimś innym, to znaczy, że być może to co mieliśmy, to nie było to. albo bylismy tego zbył mało pewni i za słabi, żeby nie poddać się temu powiewowi świeżości.

tak czy siak to okropne i nie wiem, jak mozna tak postąpić... tak łatwo się poddać.




a ja widziałam się wczoraj z koleżanką, która nie głaskała mnie po główce, tylko pozwoliła zrozumieć wiele spraw i uświadomić sobie, że na takim etapie na jakim bylismy, nie bylibysmy ze sobą szcześliwi.
i wiem teraz, że muszę nauczyć się być szczęsliwa sama ze soba mimo, że brakuje strasznie tego, ze nie zrobie już z nim tych wszystkich rzeczy, które kochałam. mogę robić to z kimś innym, ale to nie kwestia robienia czegoś, tylko robienia tego z nim.
jestem na niego zła, spytał mnie wczoraj co u mnie, a sam napisał, że właśnie leci w balet. tam, gdzie musiał odwieźć tydzień temu koleżankę... i po co mi o tym napisał ? jak ja mogę tęsknić za kimś, kto tam się zachowuje?

chcę jak najwięcej wynieść z tej sytuacji, jak najwięcej zrozumieć...
staram się, by nie tęsknić za tym co dobre, dostrzegać też to, co było złe i czemu się rozstaliśmy...
blue_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-15, 13:42   #2790
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIII

odezwał się na gg.. ech
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:59.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.