Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV - Strona 37 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-23, 09:11   #1081
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Buena napisała, że dzisiaj wychodzą

a ja więcej skrobnę może później, bo siedzę z dziecięciem przy cycu
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 09:18   #1082
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Wvictoria kciuki za wizytę Ja mam w środę i wszystko wskazuje, że jednak na nią doczekam. Phdwao Ty też masz mieć w środę?

---------- Dopisano o 09:02 ---------- Poprzedni post napisano o 08:56 ----------

No, może małż nie zapomni zabrać mnie do porodu Chociaż szpital bardzo blisko, zdąży wrócić
A rzeczywiście przykłada się bardzo i jest niesamowicie przejęty.

To Wam powiem co jeszcze sobie przyszykował do szpitala.
Oprócz koszuli - wiecie taka rozpinana, z kołnierzykiem, krótkim rękawkiem w delikatną kratkę i nawet ją wyprasował , ma krótkie spodenki z adidasa takie niby ortalionowe - nie cierpię ich bo są obrzydliwe, ale podobno bardzo wygodne i on je lubi plus klapki.
Zestaw w całości wygląda przekomicznie.
Do tego moja wściekle pomarańczowa koszula do porodu i na wszelki wypadek granatowe skarpetki jak by mi zmarzły stopy
Dziękuję za kciuki
Boję się, że lekarz usunie pessar i za 2-3 dni po szyjce zostanie wspomnienie
W środę będę trzymać kciuki za Twoją wizytę a teraz trzymam żebyś nie przechodziła z tym brzuszkiem za długo

Jeszcze raz dla męża. Super, że się tak przejmuje.
Ja wczoraj pakowałam swoją torbę i pytam mojego co mu spakować do porodu to zrobił oczy jak 5zł i mówi, że coś tam znajdzie... coś mi się wydaje, że przed wyjazdem będzie pożar w burdelu (ale sama coś przygotuję i położę z boku w szafie żeby w razie w tylko zabrać. Ale jemu nie powiem, niech się stresuje
Ja dla siebie do porodu spakowałam największy t-shirt mężowy jaki znalazłam Kupiłam co prawda koszulę do porodu ale jest śliczna i szkoda mi jej A w sr polecali t-shirt - można później bez żalu wyrzucić Do tego mam skarpetki i japonki tak paskudne, że aż mi wstyd ale po wszystkim i tak wylądują w koszu więc jakoś się przemęczę
Dla męża wezmę chyba koszulę (też rozpinaną), krótkie i długie spodnie, klapki, skarpetki.

A to zdjęcie śpiącego Mariana - no nie umiem być zła na niego, nawet jak mi siku na łóżko zrobił Taka ze mnie wariatka
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg spiący Marian.jpg (81,2 KB, 37 załadowań)
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 09:28   #1083
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
Mój też wczoraj pakował sobie ciuchy do porodu i je prasował A dzisiaj jak mu powiedziałam że mam skurcze to już chciał jechac na porodówkę, a ja go do pracy wysłałam i teraz mam telefon co 20 min czy napewno nie rodzę
Z moim to tym bardziej jest zabawne, że on najchętniej nic by nie prasował
Nie dobra Tżta do pracy, jak on pewnie cały przejęty w oczekiwaniu na córcię. Ale jak już się coś zacznie dziać nie daj się tak od razu wywieźć do szpitala - moja kuzynka pojechała przy pierwszych regularnych skurczach i potem 18 godzin męczyła się na porodówce. A myślę, że lepiej pomęczyć się najpierw w domu
Póki co trzymam kciuki, żeby Agatka jeszcze chwilkę posiedziała w brzuszku. Ona ma jeszcze troszkę czasu.

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Buena napisała, że dzisiaj wychodzą
Super

---------- Dopisano o 09:28 ---------- Poprzedni post napisano o 09:20 ----------

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Ja dla siebie do porodu spakowałam największy t-shirt mężowy jaki znalazłam Kupiłam co prawda koszulę do porodu ale jest śliczna i szkoda mi jej A w sr polecali t-shirt - można później bez żalu wyrzucić Do tego mam skarpetki i japonki tak paskudne, że aż mi wstyd ale po wszystkim i tak wylądują w koszu więc jakoś się przemęczę
Dla męża wezmę chyba koszulę (też rozpinaną), krótkie i długie spodnie, klapki, skarpetki.
Ja mam wściekle pomarańczową koszulę, taką przed kolano, rozpinaną na całej długości. Jest obrzydliwa Ale kupiłam ją w lumpie za kilka zł, do porodu się nada. Potem wyrzucę.
Raczej na porodówce nie będę miała ochoty się lansować
Marian śliczny, nawet jak nie dobry

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Jakbym miała wierzyć we wszystko co mówią Mi powiedziała pani pediatra że mam obgryźć paznokcie Po powrocie do domu obcięłam i jakoś nic się nie stało
Świetna rada


Idę poczytać książkę - do łóżka, może nie zasnę potem mam w planach spacer, przy okazji kupię coś na obiad.
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 09:29   #1084
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
O której idziesz ściagać ten krążek?Ciekawa jestem czy to boli

Ja niby wyczytałam, że jak się coś już dzieje z szyjką do porodu to ten krążek powinien się zsunąć. No nic zobaczymy, narazie mi skurcze przeszły, czasem coś mnie zakuje w pipce i mam więcej śluzu na wkładce
Ale chciałabym jeszcze przynajmniej do czwartku wytrzymać wtedy będę miała 38tc skończone a najlepiej do poniedziałku jak ginka wróci z urlopu. Ech zobaczymy. No i daję puki co pierwszeństwo lipcówkom które jeszcze się nie rozpakowały
Wogóle mój małż wczoraj Agatkę na wieczór tak rozbrykał, że myślałam że dziecko mi pod żebrem dziurę zrobi. Potem mi spać nie dała i musiałam zrobić sobie spacer po mieszkaniu żeby ją jakoś uśpić
Wizytę mam o 15.30, ale na necie będę pewnie dopiero ok. 19 - 20 Napiszę jak wrażenia. Podobno wyciąganie może trochę bardziej boleć niż zakładanie. Chociaż dla mnie przy zakładaniu to nie był ból tylko raczej taki ucisk i dyskomfort - no jednak pchał tam kawałek tworzywa sztucznego. Któraś dziewczyna pisała, że jak innej wyciągali pessar to od razu wody odeszły Mam nadzieję, że wrócę do domu. A jutro miałam w planach wizytę z królikiem u weterynarza i wizytę w banku. Ale chyba mąż sam to będzie musiał załatwić bo ja się do Krakowa nie wybiorę (to prawie 40km, niby autostradą, ale jednak).
Co do zsunięcia się krążka to nic nie wiem na ten temat - u mnie jest cały czas na miejscu i nic się nie przesuwa. A szyjka od czasu jego założenia i tak się skróciła o ok. 1cm (miała 27mm, a teraz mniej niż 20mm).
Też bym chętnie przepuściła lipcówki przede mną ale co ja mogę? Ja tu tylko będę rodzić, kto inny decyduje kiedy

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Jakbym miała wierzyć we wszystko co mówią Mi powiedziała pani pediatra że mam obgryźć paznokcie Po powrocie do domu obcięłam i jakoś nic się nie stało
Obgryzać paznokcie? Po.sra.ło tą panią doktor? I może u nóg też?
Ja wychodzę z założenia, że oczywiście z wiedzą na temat pielęgnacji noworodka się nie urodziłam, ale to ja jestem mamą i na pewno krzywdy mu nie chcę zrobić. Oczywiście rad wysłucham, ale skorzystam tylko z tych, które uznam za dobre i rozsądne. To, że coś się robiło tak a nie inaczej 30 lat temu, nie znaczy, że nadal jest to najlepszy sposób. Jednak medycyna, wiedza, kosmetologia, technika poszły do przodu i warto korzystać z tego.

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
Mój też wczoraj pakował sobie ciuchy do porodu i je prasował A dzisiaj jak mu powiedziałam że mam skurcze to już chciał jechac na porodówkę, a ja go do pracy wysłałam i teraz mam telefon co 20 min czy napewno nie rodzę
dla tatuśka

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Buena napisała, że dzisiaj wychodzą

a ja więcej skrobnę może później, bo siedzę z dziecięciem przy cycu
Super, że wychodzą
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 09:29   #1085
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Hej.
my już po wizycie. jestem mega zadowolona tutejsza opieką pielęgniarek ! w szoku jestem że takie miłe. nie wiem czy każde ale te co do tej pory Tu przychodziły tO super. pomagają we wszystkim i w Ogole można liczyć na pomoc

pani doktor też bardzo miła już wiem że będe u niej leczyc ogumie.

wynik moczu ogólnego wyszedl zly. Posiewu jeszcze nie ma. mowila że ten gronkowiec nie jest zly że da się wyleczyć i że te zmiany które wyszly tO może nawet nie to. pobrali wymaz by zobaczyć co to .
mówi że ma Sapke i od kiedy ją mówię że moim zdaniem tak oddycha od początku i nikt nie zwrócił na tO uwagi u nas a ona mówi że może w nosku też siedzi bakteria
dała antybiotyk powinien zadziałać na wszystko.

no i mowila że brzydki Pepek. że wygląda na jakiś zaczynający się stan zapalny.

kazala sie niczym nie martwic mowi ze nie jest źle.
i tak będę się przejmować bo tak mi szkoda niuni.
a o żółtaczce mowila że może być przez te wyniki i infekcje . ale do miesiąca życia noworodek może mieć.

martwi mnie tylko że ona nie przybiera na wadze nie wiem czy mam ciulowe mleko? od wyjścia tylko 30 gram przytyla i dziś rano Miala tyle co wczoraj wieczorem. no i jak w szpitalu Miala już więcej niz gdy się urodzila tak jak potem spadło znowu tak dalej nie ma wagi urodzeniowej muszę częściej ją karmic
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 09:30   #1086
Balbinka1983
Rozeznanie
 
Avatar Balbinka1983
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 644
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Pier.dolona państwowa służba zdrowia! A żeby ich piekło pochłonęło! Wróciliśmy z Małżem z przychodni przyszpitalnej. Nieważne że mam o 3 dni przenoszoną ciążę - "do ktg pani nie mogę dzisiaj zapisać, proszę czekać i spróbować wejść między pacjentkami (może być ciężko bo jest ich dzisiaj 38 zapisanych)"...
Wyszliśmy, popłakałam się z nerwów, twarz mam całą napuchniętą... Myślałam, że chociaż raz w całej ciąży pójdę państwowo do lekarza, i że może z racji tego że ciąża przenoszona to będzie bez żadnych problemów, ale nie kuźwa...
Zadzwoniłam do mojej ginki i zapisałam się prywatnie na 12:00. Szlag mnie trafia na samą myśl, że muszę tam wrócić do szpitala a jak mi ku.rwa będą robić jakieś problemy to rozniosę cały ten pierdo.lnik.

Ps. Nieważne że to szpital położniczy w stolicy Polski... W przychodni przyszpitalnej mają 1 KTG... Żal dup,ę ściska...
__________________
Będę mamą w sumie to już jestem

Edytowane przez Balbinka1983
Czas edycji: 2012-07-23 o 09:36
Balbinka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 09:35   #1087
Malwina_a
Rozeznanie
 
Avatar Malwina_a
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 986
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Dziękuję za kciuki
Boję się, że lekarz usunie pessar i za 2-3 dni po szyjce zostanie wspomnienie
Zawsze w trakcie ściągania moga ci wody odejść Tak się zdarzyło w gabinecie u mojej ginki jak pacjentce przedemną ściągała pessarwiec wszystko możliwe
Malwina_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 09:36   #1088
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Hej.
my już po wizycie. jestem mega zadowolona tutejsza opieką pielęgniarek ! w szoku jestem że takie miłe. nie wiem czy każde ale te co do tej pory Tu przychodziły tO super. pomagają we wszystkim i w Ogole można liczyć na pomoc

pani doktor też bardzo miła już wiem że będe u niej leczyc ogumie.

wynik moczu ogólnego wyszedl zly. Posiewu jeszcze nie ma. mowila że ten gronkowiec nie jest zly że da się wyleczyć i że te zmiany które wyszly tO może nawet nie to. pobrali wymaz by zobaczyć co to .
mówi że ma Sapke i od kiedy ją mówię że moim zdaniem tak oddycha od początku i nikt nie zwrócił na tO uwagi u nas a ona mówi że może w nosku też siedzi bakteria
dała antybiotyk powinien zadziałać na wszystko.

no i mowila że brzydki Pepek. że wygląda na jakiś zaczynający się stan zapalny.

kazala sie niczym nie martwic mowi ze nie jest źle.
i tak będę się przejmować bo tak mi szkoda niuni.
a o żółtaczce mowila że może być przez te wyniki i infekcje . ale do miesiąca życia noworodek może mieć.

martwi mnie tylko że ona nie przybiera na wadze nie wiem czy mam ciulowe mleko? od wyjścia tylko 30 gram przytyla i dziś rano Miala tyle co wczoraj wieczorem. no i jak w szpitalu Miala już więcej niz gdy się urodzila tak jak potem spadło znowu tak dalej nie ma wagi urodzeniowej muszę częściej ją karmic
ciestek super ze trafilas na konkretna opieke i fajnie ze lekarka spoko, mas zjuz kogos pewnego, teraz tylko czas i mala wyzdrowieje
Cytat:
Napisane przez Balbinka1983 Pokaż wiadomość
Pier.dolona państwowa służba zdrowia! A żeby ich piekło pochłonęło! Wróciliśmy z Małżem z przychodni przyszpitalnej. Nieważne że mam o 3 dni przenoszoną ciążę - "do ktg pani nie mogę dzisiaj zapisać, proszę czekać i spróbować wejść między pacjentkami (może być ciężko bo jest ich dzisiaj 38 zapisanych)"...
Wyszliśmy, popłakałam się z nerwów, twarz mam całą napuchniętą... Myślałam, że chociaż raz w całej ciąży pójdę państwowo do lekarza, i że może z racji tego że ciąża przenoszona to będzie bez żadnych problemów, ale nie kuźwa...
Zadzwoniłam do mojej ginki i zapisałam się prywatnie na 12:00. Szlag mnie trafia na samą myśl, że muszę tam wrócić do szpitala a jak mi ku.rwa będą robić jakieś problemy to rozniosę cały ten pierdo.lnik.
co za....brak słów
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 09:42   #1089
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Z moim to tym bardziej jest zabawne, że on najchętniej nic by nie prasował
Nie dobra Tżta do pracy, jak on pewnie cały przejęty w oczekiwaniu na córcię. Ale jak już się coś zacznie dziać nie daj się tak od razu wywieźć do szpitala - moja kuzynka pojechała przy pierwszych regularnych skurczach i potem 18 godzin męczyła się na porodówce. A myślę, że lepiej pomęczyć się najpierw w domu
Póki co trzymam kciuki, żeby Agatka jeszcze chwilkę posiedziała w brzuszku. Ona ma jeszcze troszkę czasu.



Super

---------- Dopisano o 09:28 ---------- Poprzedni post napisano o 09:20 ----------



Ja mam wściekle pomarańczową koszulę, taką przed kolano, rozpinaną na całej długości. Jest obrzydliwa Ale kupiłam ją w lumpie za kilka zł, do porodu się nada. Potem wyrzucę.
Raczej na porodówce nie będę miała ochoty się lansować
Marian śliczny, nawet jak nie dobry



Świetna rada


Idę poczytać książkę - do łóżka, może nie zasnę potem mam w planach spacer, przy okazji kupię coś na obiad.
Mnie też gin mówił żebym nie panikowała, tylko spokojnie, wykąpać się, ubrać, zjeść coś, napić się i spokojnie jechać do szpitala. Chyba, żeby wody odeszły to wtedy trochę zagęścić ruchy, ale bez przesady. Mam jechać szybko jakby wody były zielone albo jakiegoś innego koloru. Tak to spokojnie Zobaczymy na ile mi się to uda bo mało wierzę w ten mój spokój

Ja zdecydowałam się na t-shirt męża ale że jest ogromniasty to wygląda jak tunika No i brzuch mi się spokojnie mieści. Ja też nie zamierzam się lansować na porodówce. Jakoś nie wydaje mi się aby oczekiwali tam wyglądu jak na wieczór w operze Zresztą pewnie będę wyglądała jak w operze.... upiór w operze

Marian jest uroczy dlatego nie umiemy być na niego źli. Mąż jak usłyszał wczoraj co zrobił to oczywiście najpierw się wkurzył, ale jak go zobaczył jak siedzi i czuje się opieprzony przeze mnie to odpuścił jeszcze mi powiedział żebym się na królisia nie złościła bo przecież on tęsknił A takiego twardziela ten mój mąż udaje

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Hej.
my już po wizycie. jestem mega zadowolona tutejsza opieką pielęgniarek ! w szoku jestem że takie miłe. nie wiem czy każde ale te co do tej pory Tu przychodziły tO super. pomagają we wszystkim i w Ogole można liczyć na pomoc

pani doktor też bardzo miła już wiem że będe u niej leczyc ogumie.

wynik moczu ogólnego wyszedl zly. Posiewu jeszcze nie ma. mowila że ten gronkowiec nie jest zly że da się wyleczyć i że te zmiany które wyszly tO może nawet nie to. pobrali wymaz by zobaczyć co to .
mówi że ma Sapke i od kiedy ją mówię że moim zdaniem tak oddycha od początku i nikt nie zwrócił na tO uwagi u nas a ona mówi że może w nosku też siedzi bakteria
dała antybiotyk powinien zadziałać na wszystko.

no i mowila że brzydki Pepek. że wygląda na jakiś zaczynający się stan zapalny.

kazala sie niczym nie martwic mowi ze nie jest źle.
i tak będę się przejmować bo tak mi szkoda niuni.
a o żółtaczce mowila że może być przez te wyniki i infekcje . ale do miesiąca życia noworodek może mieć.

martwi mnie tylko że ona nie przybiera na wadze nie wiem czy mam ciulowe mleko? od wyjścia tylko 30 gram przytyla i dziś rano Miala tyle co wczoraj wieczorem. no i jak w szpitalu Miala już więcej niz gdy się urodzila tak jak potem spadło znowu tak dalej nie ma wagi urodzeniowej muszę częściej ją karmic
Super, że w końcu jacyś ludzcy lekarze i pielęgniarki się trafili.
Na pewno zajmą się Rozalką bardzo dobrze

---------- Dopisano o 09:42 ---------- Poprzedni post napisano o 09:39 ----------

Cytat:
Napisane przez Balbinka1983 Pokaż wiadomość
Pier.dolona państwowa służba zdrowia! A żeby ich piekło pochłonęło! Wróciliśmy z Małżem z przychodni przyszpitalnej. Nieważne że mam o 3 dni przenoszoną ciążę - "do ktg pani nie mogę dzisiaj zapisać, proszę czekać i spróbować wejść między pacjentkami (może być ciężko bo jest ich dzisiaj 38 zapisanych)"...
Wyszliśmy, popłakałam się z nerwów, twarz mam całą napuchniętą... Myślałam, że chociaż raz w całej ciąży pójdę państwowo do lekarza, i że może z racji tego że ciąża przenoszona to będzie bez żadnych problemów, ale nie kuźwa...
Zadzwoniłam do mojej ginki i zapisałam się prywatnie na 12:00. Szlag mnie trafia na samą myśl, że muszę tam wrócić do szpitala a jak mi ku.rwa będą robić jakieś problemy to rozniosę cały ten pierdo.lnik.

Ps. Nieważne że to szpital położniczy w stolicy Polski... W przychodni przyszpitalnej mają 1 KTG... Żal dup,ę ściska...
No ku.rw.a mać!!! Co za debile!!! 1 ktg? jaja se robią?
Trzeba by ich potraktować. Współczuję

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
Zawsze w trakcie ściągania moga ci wody odejść Tak się zdarzyło w gabinecie u mojej ginki jak pacjentce przedemną ściągała pessarwiec wszystko możliwe
O matko, teraz to będę miała pełne gatki ze strachu
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 09:50   #1090
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez houserka Pokaż wiadomość
mam pytanie do tych co odciągają mleko: wiem już , ze do 12 h może mleko stać w temp pokojowej. Ale czy podgrzewacie to mleko? bo jedni podgrzewają inni nie. Z lodówki na pewno ,ale jak stoi poza lodówką? ja do tej pory nie podgrzewałam.
Nie podgrzewam. Czekam aż samo dojdzie do temperatury pokojowej
Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Soleilka, houserka, hania, opisy ku pokrzepieniu serc ! Widzę, że nie było tak źle jak wszyscy piszą i straszą wokół.
Pamiętam, że jak czytałam opisy porodów, to normalnie cała mokra byłam z nerwów, twierdziłam, że to nie do przeżycia, że to obdzieranie ze skóry na żywca niemal. A prawda jest taka, że da się to przeżyć po ludzku. I tego się trzymajmy !!!!!!!!

Dlatego ja ani nie oglądałam porodówki na TLC ani nie czytałam opisów
Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Moje dziecko dwa razy dziś siknęło podczas zmiany pieluchy Raz na kołdrę (bo po co mi przewijak ), a drugi raz na kanapę i na mnie
Mnie codziennie osikuje
Cytat:
Napisane przez depoison Pokaż wiadomość
a moje tylko obrzygało tatusia
(za to jak! ha! od brody po pępek )

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
hehe nie tak dawno mój mąż to Luśce puścił i zasnęła przy tym w momencie ale jak tylko się skończyło to oczy jak pięć złoty i już nie śpi, puszczał - usypiała i tak w kółko

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Super!!! \To bardzo buduje jak ktoś "po" już pisze, że decyduje się na kolejne dziecko bo poród da się przeżyć Tak, wiem, że się da bo ludzkość trwa ale warto to usłyszeć po raz kolejny

Cytat:
Napisane przez ewka5891 Pokaż wiadomość
Witam

wczoraj zaczęłam 40 tydzień....
Sio na porodówkę

---------- Dopisano o 09:50 ---------- Poprzedni post napisano o 09:43 ----------

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość

za dzisiejsze wizyty (w tym moją)

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Mój małż jest taki przejęty, że mnie mogłoby nie być przy porodzie. On musi być
Wczoraj naszykował sobie ciuchy w których będzie przy porodzie - w tym koszulę rozpinaną. Bo jak ja będę rodzić łożysko, a potem pewnie będą mnie szyć, on pójdzie z małą na ważenie a potem ma w planach od razu tulić dziecko - skóra do skóry.
Oczywiście istnieje możliwość, że wszystkie czynności przy dziecku po porodzie mogą robić z dzieckiem na moim brzuchu, ale z małżem zdecydowaliśmy że Małą wezmą do pomieszczenia obok gdzie na spokojnie ją zważą, zbadają, małż porobi zdjęcia a potem będzie miał czas na pierwszy kontakt z córą :P
Ale słodko
Tylko niech na sutki uważa
Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Buena napisała, że dzisiaj wychodzą

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Hej.
my już po wizycie. jestem mega zadowolona tutejsza opieką pielęgniarek ! w szoku jestem że takie miłe. nie wiem czy każde ale te co do tej pory Tu przychodziły tO super. pomagają we wszystkim i w Ogole można liczyć na pomoc

pani doktor też bardzo miła już wiem że będe u niej leczyc ogumie.

wynik moczu ogólnego wyszedl zly. Posiewu jeszcze nie ma. mowila że ten gronkowiec nie jest zly że da się wyleczyć i że te zmiany które wyszly tO może nawet nie to. pobrali wymaz by zobaczyć co to .
mówi że ma Sapke i od kiedy ją mówię że moim zdaniem tak oddycha od początku i nikt nie zwrócił na tO uwagi u nas a ona mówi że może w nosku też siedzi bakteria
dała antybiotyk powinien zadziałać na wszystko.

no i mowila że brzydki Pepek. że wygląda na jakiś zaczynający się stan zapalny.

kazala sie niczym nie martwic mowi ze nie jest źle.
i tak będę się przejmować bo tak mi szkoda niuni.
a o żółtaczce mowila że może być przez te wyniki i infekcje . ale do miesiąca życia noworodek może mieć.

martwi mnie tylko że ona nie przybiera na wadze nie wiem czy mam ciulowe mleko? od wyjścia tylko 30 gram przytyla i dziś rano Miala tyle co wczoraj wieczorem. no i jak w szpitalu Miala już więcej niz gdy się urodzila tak jak potem spadło znowu tak dalej nie ma wagi urodzeniowej muszę częściej ją karmic
Super, że macie lepszą opiekę W tym szpitalu na pewno pomogą Rozalce
A mówiła coś lekarka na tą wagę?
Cytat:
Napisane przez Balbinka1983 Pokaż wiadomość
Pier.dolona państwowa służba zdrowia! A żeby ich piekło pochłonęło! Wróciliśmy z Małżem z przychodni przyszpitalnej. Nieważne że mam o 3 dni przenoszoną ciążę - "do ktg pani nie mogę dzisiaj zapisać, proszę czekać i spróbować wejść między pacjentkami (może być ciężko bo jest ich dzisiaj 38 zapisanych)"...
Wyszliśmy, popłakałam się z nerwów, twarz mam całą napuchniętą... Myślałam, że chociaż raz w całej ciąży pójdę państwowo do lekarza, i że może z racji tego że ciąża przenoszona to będzie bez żadnych problemów, ale nie kuźwa...
Zadzwoniłam do mojej ginki i zapisałam się prywatnie na 12:00. Szlag mnie trafia na samą myśl, że muszę tam wrócić do szpitala a jak mi ku.rwa będą robić jakieś problemy to rozniosę cały ten pierdo.lnik.

Ps. Nieważne że to szpital położniczy w stolicy Polski... W przychodni przyszpitalnej mają 1 KTG... Żal dup,ę ściska...
Nie przejmuj się Zjedzą ich myszy za to
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 09:53   #1091
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez KarolinaPW Pokaż wiadomość

Ale cudowności!!!!!!!!!!!!!!
Piękna kaczuszka
Współczuję przeżyć, szkoda, że masz tak przykre wspomnienia
wiesz w tym momencie najwazniejsze zaczyna sie w momencie gdy polozyli mi ja na brzuch i od tego momentu rozpoczyna sie nowy etap zycia , wszystko co przed w tym momencie juz nie ma znaczenia

Cytat:
Napisane przez natee Pokaż wiadomość
wiecie może czego może być objawem czarna biegunka?
nie przyjmuje żelaza, wiec to moge wykluczyć...
ojjj nie wiem ale nie brzmi to za fajnie..
moze przeanalizuj co jadlas wczoraj i w sobote?
i moze zadzwon do gp albo do poloznej...

Cytat:
Napisane przez ewka5891 Pokaż wiadomość
Witam

wczoraj zaczęłam 40 tydzień....
jeszcze jakiś czas temu wydawało mi się, ze do tego czasu spokojnie urodzę, ale nie
gratulacje teraz tylko cierpliwie czekac :P

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Hej
noc za nami ciężka niunia od 2 spac nie chciaładopiero gdzieś o 7 zasnela. masakra wyglądam jak zombie w domu pięknie w nocy Spi a Tu chyba czuje że taty obok nie ma i że nie jest u siebie.
głowa mnie boli cały czas masakra . i nie wiem co będę dziś robila tutaj skoro tv na sali nie mam ani nie wzięłam kompa.

czekam z niecierpliwością na wizytę
ojjj co Ty sie wycierpisz kochanie, strasznie wspolczuje i mala tak samo..

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
hejka

wrzuciłam pościel do prania

od dzis mama zaczyna urlop więc będą kawki i
no ladnie
jak tam u Ciebie w ogole?

Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość
cześć
co tam dobrego w poniedziałkowy poranek???
hmmm pobudka o 7.30 cyc, ryk, si, kupsztal wylatujacy w predkoscia wiatru w momencie otworzenia pampersa :P

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość

To Wam powiem co jeszcze sobie przyszykował do szpitala.
Oprócz koszuli - wiecie taka rozpinana, z kołnierzykiem, krótkim rękawkiem w delikatną kratkę i nawet ją wyprasował , ma krótkie spodenki z adidasa takie niby ortalionowe - nie cierpię ich bo są obrzydliwe, ale podobno bardzo wygodne i on je lubi plus klapki.
Zestaw w całości wygląda przekomicznie.
Do tego moja wściekle pomarańczowa koszula do porodu i na wszelki wypadek granatowe skarpetki jak by mi zmarzły stopy


Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
[COLOR=Red][B]Buena napisała, że dzisiaj wychodzą
super

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Hej.
my już po wizycie. jestem mega zadowolona tutejsza opieką pielęgniarek ! w szoku jestem że takie miłe. nie wiem czy każde ale te co do tej pory Tu przychodziły tO super. pomagają we wszystkim i w Ogole można liczyć na pomoc

pani doktor też bardzo miła już wiem że będe u niej leczyc ogumie.

wynik moczu ogólnego wyszedl zly. Posiewu jeszcze nie ma. mowila że ten gronkowiec nie jest zly że da się wyleczyć i że te zmiany które wyszly tO może nawet nie to. pobrali wymaz by zobaczyć co to .
mówi że ma Sapke i od kiedy ją mówię że moim zdaniem tak oddycha od początku i nikt nie zwrócił na tO uwagi u nas a ona mówi że może w nosku też siedzi bakteria
dała antybiotyk powinien zadziałać na wszystko.

no i mowila że brzydki Pepek. że wygląda na jakiś zaczynający się stan zapalny.

kazala sie niczym nie martwic mowi ze nie jest źle.
i tak będę się przejmować bo tak mi szkoda niuni.
a o żółtaczce mowila że może być przez te wyniki i infekcje . ale do miesiąca życia noworodek może mieć.

martwi mnie tylko że ona nie przybiera na wadze nie wiem czy mam ciulowe mleko? od wyjścia tylko 30 gram przytyla i dziś rano Miala tyle co wczoraj wieczorem. no i jak w szpitalu Miala już więcej niz gdy się urodzila tak jak potem spadło znowu tak dalej nie ma wagi urodzeniowej muszę częściej ją karmic
super ze jestes zadowolona.
widzisz niunia czuje Twoj stres zmiane otoczenia wiec to tez moze miec duzy wplyw na jej wage ciagle szpitale lekarze leki dziecko to odczuwa jak nikt inny...





ja sie nawet dzisiaj wyspalam,
mala spi dalej ja juz po sniadanku i herbatce,
dzis przychodzi doradca laktacyjny bo mam problemy z pokarmem i karmieniem....
do tego rana dalej mnie boli.
wczoraj zajrzalam tam z lusterkiem i pozalowalam ze to zrobilam...
wczoraj mielismy gosci odwiedzil nas moj szef z rodzinka mala dostala tyle prezentow wszyscy da w niej zakochani
moj burek jest z deksza zazdrosny choc grzeczny mozna wyczuc ze jest mu przykro mimo tego ze dalej poswiecamy mu tyle samo uwagi.
nie wiem jak to ogarnac...

---------- Dopisano o 08:53 ---------- Poprzedni post napisano o 08:52 ----------

Cytat:
Napisane przez Balbinka1983 Pokaż wiadomość
Pier.dolona państwowa służba zdrowia! A żeby ich piekło pochłonęło! Wróciliśmy z Małżem z przychodni przyszpitalnej. Nieważne że mam o 3 dni przenoszoną ciążę - "do ktg pani nie mogę dzisiaj zapisać, proszę czekać i spróbować wejść między pacjentkami (może być ciężko bo jest ich dzisiaj 38 zapisanych)"...
Wyszliśmy, popłakałam się z nerwów, twarz mam całą napuchniętą... Myślałam, że chociaż raz w całej ciąży pójdę państwowo do lekarza, i że może z racji tego że ciąża przenoszona to będzie bez żadnych problemów, ale nie kuźwa...
Zadzwoniłam do mojej ginki i zapisałam się prywatnie na 12:00. Szlag mnie trafia na samą myśl, że muszę tam wrócić do szpitala a jak mi ku.rwa będą robić jakieś problemy to rozniosę cały ten pierdo.lnik.

Ps. Nieważne że to szpital położniczy w stolicy Polski... W przychodni przyszpitalnej mają 1 KTG... Żal dup,ę ściska...
no to chyba jakis malo smioeszny zart po prostu...
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 09:57   #1092
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość

no ladnie
jak tam u Ciebie w ogole?

ja sie nawet dzisiaj wyspalam,
mala spi dalej ja juz po sniadanku i herbatce,
dzis przychodzi doradca laktacyjny bo mam problemy z pokarmem i karmieniem....
do tego rana dalej mnie boli.
wczoraj zajrzalam tam z lusterkiem i pozalowalam ze to zrobilam...
wczoraj mielismy gosci odwiedzil nas moj szef z rodzinka mala dostala tyle prezentow wszyscy da w niej zakochani
moj burek jest z deksza zazdrosny choc grzeczny mozna wyczuc ze jest mu przykro mimo tego ze dalej poswiecamy mu tyle samo uwagi.
nie wiem jak to ogarnac...
u mnie normalnie, mam troche wiecej energii niz jeszcze niedawno, ale generalnie nic wielkiego sie nie dzieje czekam se jakos mysle że nie ważne kiedy, wazne by zdrowo


mamcia nie patrz tam lepiej, ja bym odjechała chyba
oo fajnie ze prezenty dostała
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 09:58   #1093
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość


hmmm pobudka o 7.30 cyc, ryk, si, kupsztal wylatujacy w predkoscia wiatru w momencie otworzenia pampersa :P










Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Hej.
my już po wizycie. jestem mega zadowolona tutejsza opieką pielęgniarek ! w szoku jestem że takie miłe. nie wiem czy każde ale te co do tej pory Tu przychodziły tO super. pomagają we wszystkim i w Ogole można liczyć na pomoc

pani doktor też bardzo miła już wiem że będe u niej leczyc ogumie.

wynik moczu ogólnego wyszedl zly. Posiewu jeszcze nie ma. mowila że ten gronkowiec nie jest zly że da się wyleczyć i że te zmiany które wyszly tO może nawet nie to. pobrali wymaz by zobaczyć co to .
mówi że ma Sapke i od kiedy ją mówię że moim zdaniem tak oddycha od początku i nikt nie zwrócił na tO uwagi u nas a ona mówi że może w nosku też siedzi bakteria
dała antybiotyk powinien zadziałać na wszystko.

no i mowila że brzydki Pepek. że wygląda na jakiś zaczynający się stan zapalny.

kazala sie niczym nie martwic mowi ze nie jest źle.
i tak będę się przejmować bo tak mi szkoda niuni.
a o żółtaczce mowila że może być przez te wyniki i infekcje . ale do miesiąca życia noworodek może mieć.

martwi mnie tylko że ona nie przybiera na wadze nie wiem czy mam ciulowe mleko? od wyjścia tylko 30 gram przytyla i dziś rano Miala tyle co wczoraj wieczorem. no i jak w szpitalu Miala już więcej niz gdy się urodzila tak jak potem spadło znowu tak dalej nie ma wagi urodzeniowej muszę częściej ją karmic
dobrze że tam trafiłyście.
będzie dobrze
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:07   #1094
modnisia86
Zadomowienie
 
Avatar modnisia86
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 111
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Mój małż jest taki przejęty, że mnie mogłoby nie być przy porodzie. On musi być
Wczoraj naszykował sobie ciuchy w których będzie przy porodzie - w tym koszulę rozpinaną. Bo jak ja będę rodzić łożysko, a potem pewnie będą mnie szyć, on pójdzie z małą na ważenie a potem ma w planach od razu tulić dziecko - skóra do skóry.
Oczywiście istnieje możliwość, że wszystkie czynności przy dziecku po porodzie mogą robić z dzieckiem na moim brzuchu, ale z małżem zdecydowaliśmy że Małą wezmą do pomieszczenia obok gdzie na spokojnie ją zważą, zbadają, małż porobi zdjęcia a potem będzie miał czas na pierwszy kontakt z córą :P
fajnie ze tz tak zaangazowany
Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Dziękuję za kciuki
Boję się, że lekarz usunie pessar i za 2-3 dni po szyjce zostanie wspomnienie
W środę będę trzymać kciuki za Twoją wizytę a teraz trzymam żebyś nie przechodziła z tym brzuszkiem za długo

Jeszcze raz dla męża. Super, że się tak przejmuje.
Ja wczoraj pakowałam swoją torbę i pytam mojego co mu spakować do porodu to zrobił oczy jak 5zł i mówi, że coś tam znajdzie... coś mi się wydaje, że przed wyjazdem będzie pożar w burdelu (ale sama coś przygotuję i położę z boku w szafie żeby w razie w tylko zabrać. Ale jemu nie powiem, niech się stresuje
Ja dla siebie do porodu spakowałam największy t-shirt mężowy jaki znalazłam Kupiłam co prawda koszulę do porodu ale jest śliczna i szkoda mi jej A w sr polecali t-shirt - można później bez żalu wyrzucić Do tego mam skarpetki i japonki tak paskudne, że aż mi wstyd ale po wszystkim i tak wylądują w koszu więc jakoś się przemęczę
Dla męża wezmę chyba koszulę (też rozpinaną), krótkie i długie spodnie, klapki, skarpetki.

A to zdjęcie śpiącego Mariana - no nie umiem być zła na niego, nawet jak mi siku na łóżko zrobił Taka ze mnie wariatka
fajny ten twój królik
Cytat:
Napisane przez Balbinka1983 Pokaż wiadomość
Pier.dolona państwowa służba zdrowia! A żeby ich piekło pochłonęło! Wróciliśmy z Małżem z przychodni przyszpitalnej. Nieważne że mam o 3 dni przenoszoną ciążę - "do ktg pani nie mogę dzisiaj zapisać, proszę czekać i spróbować wejść między pacjentkami (może być ciężko bo jest ich dzisiaj 38 zapisanych)"...
Wyszliśmy, popłakałam się z nerwów, twarz mam całą napuchniętą... Myślałam, że chociaż raz w całej ciąży pójdę państwowo do lekarza, i że może z racji tego że ciąża przenoszona to będzie bez żadnych problemów, ale nie kuźwa...
Zadzwoniłam do mojej ginki i zapisałam się prywatnie na 12:00. Szlag mnie trafia na samą myśl, że muszę tam wrócić do szpitala a jak mi ku.rwa będą robić jakieś problemy to rozniosę cały ten pierdo.lnik.

Ps. Nieważne że to szpital położniczy w stolicy Polski... W przychodni przyszpitalnej mają 1 KTG... Żal dup,ę ściska...
nic na to nie poradzisz. dlatego ja chodzę prywatnie na wizyty do ordynatora położnictwa ze szpitala w którym zamierzam rodzic. Idę do niego do szpitala i mówię że chce ktg a on robi za friko
modnisia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:08   #1095
Cz4rnul4
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Police k/Szczecina
Wiadomości: 31
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Witam brzucholki :P I kolejna noc za mną nic się nie dzieję. JUz nie wiem co mysleć wczoraj cały dzień miałam takie bóle że masakra... Wymęczyłam się chodzeniem po schodach, ciepła kąpiel wieczorem i nic.... Dzis od rana znów boli a w nocy cisza, nie rozumiem o co chodzi ? Czy któraś z was tak miała ???
Cz4rnul4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:09   #1096
Paulaaa23
Rozeznanie
 
Avatar Paulaaa23
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 637
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
Zostawiam fotkę Leonka
śliczny

Cytat:
Napisane przez Cz4rnul4 Pokaż wiadomość
Witam wszystkie mamusie powracam do was po nieudanej próbie i poronieniu w 12 tygodniu.....
Dziś jest już 39 tydzień i dopiero zdecydowałam się dołączyć ponownie do forum... Jak tam samopoczucie?

---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:47 ----------

Ogólnie szaleję już na myśl o porodzie i chciałabym podzielić moje spostrzeżenia z innymi mamusiami lipcowo- sierpniowymi.... Mam nadzieję się dopisać do waszej listy ...
witaj

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Przed porodem jeszcze sprawdzają wymiary miednicy takim śmiesznym urządzeniem i położne wiedzą czy kobieta da radę urodzić sn.
mi sprawdzali teraz jak byłam w szpitalu, ale nie powiedzieli nic, czy dobre, czy złe. Słyszałam tylko jak wpisywali i z tego co pamiętam, wstawiała chyba te rozmiary tutaj Soleilka, i wszystko chyba w normie

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
dziewczyny jak ja sie boje wczoraj nie miala , a dzis juz ma...
najgirsze ze rczki bierze do buzi, musialam niedrapki zalozyc.

---------- Dopisano o 13:17 ---------- Poprzedni post napisano o 13:16 ----------

cos mnie sie zdaje ze spedzimy kolejne kilka dni w szpitalu.....
biedna

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Mój opis porodu.

Jak Wam pisałam popołudniu w poniedziałek (2.07) poszliśmy z TŻ nad wodę pomoczyć stopy, zrobiliśmy kilka fotek brzuszka i zadowoleni wróciliśmy do domu. Zabraliśmy się za montowanie moskitiery w okno i poupinałam na nowo firanki. Zrobiliśmy sobie ogromną kolację i obejrzeliśmy sobie odcinek Housa. Położyliśmy się spać, ale czuję, że jakoś tak mnie brzuch ćmi jak na @. W pewnym momencie poczułam ostry przeszywający ból w szyjce. Po 30 sekundach poczułam, że odpływają mi wody (nie da się tego z niczym pomylić, więc się nie stresujcie, że nie poczujecie! ). Puknęłam TŻ w plecy i mówię: wody mi odchodzą. TŻ pełne spięcie, dał mi suche majtasy i podkład poporodowy, lało się ze mnie jak nie wiem. Poszłam jeszcze do kibelka na dwójeczkę i na spokojnie dopakowaliśmy torbę i pojechaliśmy z moją mamuśką do szpitala.
W szpitalu byliśmy jakoś tak 00:45 położna wzięła mnie na Izbę Przyjęć i ogoliła bo ja zapomniałam Myślałam, że to nieprzyjemne ale pozytywnie się zdziwiłam. Zbadała rozwarcie - 3 cm. Później kazała się przebrać i poszliśmy na ktg. Nie miałam żadnych skurczy, więc położyli mnie na salę i kazali się przespać. O 2:24 zaczęły się nieregularne skurcze najpierw co 10 minut dwa, później trzy co 3 minuty i dwa co 15 minut. Rano akcja zaczęła się rozkręcać, ale rozwarcie nie szło i dalej miałam 3 cm. Zrobili mi lewatywkę . Było znośnie, oprócz tego że jakaś baba mi kibel zajęła i z kupskiem że tak powiem na buzi biegłam do drugiego kibla na drugim końcu oddziału, dobrze że zdążyłam Skurcze były coraz częstsze ale znośne i do wytrzymania, nawet z Ciastkiem wtedy pisałam . Ok. godziny 13 zdecydowali się na podłączenie oxy. Po tym skurcze były mocniejsze, ale dali mi piłkę do skakania i tak sobie na niej skakałam Super wygodne to! Po oxy skurcze były bardzo regularne, doszłam do takich co 1,5 minuty bez znieczulenia Pomiędzy skurczami siedziałam sobie na wizażu w telefonie i nadrabiałam co tam piszecie Dobrze, że to zrobiłam, bo nie skupiałam się tak na bólu. Po chwili zawołali gina na badanie. Położyłam się na tym łóżku, gin stwierdził, że mam rozwarcie na 4 cm, ale Mały źle się wstawił: pchał się czołem i nie dałby rady się przecisnąć. Gin ręką próbował główkę dobrze nastawić, ale Mały nie współpracował (to grzebanie bolało, nie czarujmy się, miałam aż łzy w oczach i darłam się na pół oddziału). Decyzja - cc. Założyli mi cewnik i podali kroplówkę. Poszłam pod prysznic bo byłam cała upocona, Tż umył mi plecy i masował, bo miałam dalej skurcze co 1,5 minuty i ledwo stałam. Dostałam koszulę szpitalną, ubrałam się w nią i korytarzem razem z położna poszłam na blok operacyjny. Na bloku zrobili krótki wywiad czy mam jakieś alergie itp. Położyli mnie na łóżku, podłączyli kroplówkę i ciśnieniomierz. Przyszła pani anastezjolog i kazała usiąść do znieczulenia. W tym momencie dostałam skurczu i myślałam, że lekarzy pogryzę skurcz przeszedł, ja zrobiłam koci grzbiet i poczułam ukłucie - tak jakbym zastrzyk dostała Automatycznie poczułam ciepło w ciapsku i nogach położyli mnie, po chwili kazali podnieść nogi, ale nie dałam rady Przyszli lekarze, odkazili mi brzuch i zakryli tym takim zielonym materiałem. Czułam lekkie dotknięcia, przy wyjmowaniu Małego lekki ucisk bo musieli go wypchnąć. CC zaczęła się 17:10 a o 17:26 usłyszałam krzyk mojego skarba a raczej lekkie kwilenie. Pokazali mi go, był taki brzydki ale to dlatego, że miał zniekształconą główkę i był siny. Przez tą siność dostał 9 punktów. Małego znieśli na dół, a mnie pół godziny szyli. Co w tym najlepsze w pewnym momencie czuję, że coś mi robią, patrzę a ja mam nogi w górze. Przedziwne uczucie widzieć swoje nogi i ich nie czuć Po zszyciu przerzucili mnie jak mięchem na drugie łóżko i zwieźli na położnictwo. TŻ już na mnie czekał Przerzucili mnie na łóżko w pokoju i TŻ pokazał mi zdjęcia naszego Skarbka Po 3 godzinach przywieźli mi Małego na pierwsze karmienie, był przesłodki

Po 12 godzinach kazali mi wstać - masakra, brzuch bolał i ciągnął, ale doszłam do kibelka sama. Dałam radę tylko na 2 rundki i padłam jak trup na łóżko. Następnego dnia wyjęli mi cewnik (gin powiedział, że jego nie obchodzi że ja ledwo chodzę, najwyżej zejszczam się w łóżko ) to mnie spięło i zaczęłam powoli sama chodzić, brzuch bolał ale o wiele mniej. Na wieczór dostałam kryzysu i co chwilę wołałam o coś przeciwbólowego, ale rano przeszło. W sumie od tamtej pory było coraz lepiej. Ściągneli mi opatrunek i lepiej mi się wstawało (opracowałam na to sposób ) a w niedzielę ściągnęli mi szwy i już w ogóle było super. Jestem bardzo zadowolona ze swojego porodu, z opieki jaką byłam otoczona i na bank zdecyduję się na drugie dziecko. Bo wszystko jest do zniesienia, a Maluszek to wynagradza Nawet 17 godzinny poród
brawo

---------- Dopisano o 10:09 ---------- Poprzedni post napisano o 10:08 ----------

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
Hej Kochane
witamy się z Wami już w 39. tygodniucoraz bliżej wielka chwila
gratulacje

Cytat:
Napisane przez osia86 Pokaż wiadomość
Ja też tak słyszałam o kobietach i zawsze się bałam, i nigdy nie poszłam jeszcze do kobiety... Za to jak poszłam na IV roku studiów do faceta (współlokatorka z pielęgniarstwa miała wizytę i dostała okresu i poszłam za nią, bo b. go polecała) i mówię, że jestem I raz, że mama miała 2x nowotwór, że proszę o zbadanie i cytologię, to powiedział, że nie mam 25 lat i nie współżyję, to nie ma potrzeby na cytologię... Zbadał, b. bolało, był niemiły i nigdy więcej nie poszłam aż do ciąży, a potem mój lekarz się zdziwił, że tamten nie chciał mi zrobić cytologii i że przestałam chodzić, a to w ogóle jego kolega. I teraz jak miałam zagrożenie w 32 tc., to dostałam skierowanie do szpitala, a że była 21:00, to pytam, kto ma dziś dyżur. Mój lekarz na to, że właśnie ten jego kolega, na co ja: To ja dziękuję. Jadę do domu, zmówię dziesiątek różańca i najwyżej jutro przyjadę, jak pan będzie na oddziale... I od tamtego czasu jakoś jest dobrze
koszmarny ten lekarz..


Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Mój poród

Naprawdę myślałam, że nie urodzę do Bożego Narodzenia Skurcze zaczęły się już w czwartek, 12 lipca-w dzień terminu. Kilka godzin takich nieregularnych: w czwartek, piątek i 14h z soboty na niedzielę-noc w plecy, bo miałam nadzieję, że się zrobią bardziej regularne i pojedziemy do szpitala. W niedzielę rano skurcze przeszły i znów straciłam nadzieję, że coś się ruszy Zadzwoniliśmy do szpitala-powiedzieli że mamy zadzwonić jak skurcze będą co 3-4 minuty Tż wziął na niedzielę urlop na szczęście.
Poszliśmy na spacer i zakupy, po drodze coś zjedliśmy i ledwo mogłam się ruszać Pojawiło się parę nieregularnych skurczy. A potem wykurzaliśmy dziecko I po 16 skurcze zaczęły się robić regularne Najpierw co 10, potem co 7, znów 9 minut i w końcu co 5. Były coraz dłuższe i coraz bardziej bolesne. Ja jeszcze chciałam w domu poczekać, ale przed 21 tż zadzwonił po koleżankę która miała zostać z Dorotką, ja się poszłam wykąpać, dopakowałam torbę i o 22 wyjechaliśmy z domu-zawiózł nas facet tej koleżanki.
W szpitalu byliśmy o 22.30 (w samochodzie skurcze znów co 5 minut).
Na recepcji babka zapytała czy dzwoniliśmy wcześniej (powinniśmy, bo jakby byli busy to by nas odesłali do Livingston, a to kawałek od Edi...). Na szczęście było dla mnie miejsce
Zaraz przyszła po nas położna i poszliśmy do gabinetu. Tam najpierw krótki wywiad (wszystko i tak mają w komputerze, więc tylko pytała mnie o obecną sytuację, skurcze etc.). Zbadała mnie-rozwarcie już było na 5cm. Badanie szyjki za to bardzo bolało... Sprawdziła też tętno dziecka i poszła załatwić nam salę porodową. W tym czasie chodziłam po gabinecie, tak mi było łatwiej w czasie skurczów.
Na sali porodowej byliśmy tuż przed północą. Założyli mi wenflon do kroplówki. Tż pomógł mi się przebrać.
Położna podłączyła ktg i zapodała kroplówkę z antybiotykiem. Dziecko ciągle się ruszało, kopało, tętno skakało do 170 nawet... Po niecałej godzinie kroplówka zeszła, tętno dziecka zeszło do 130-140, więc mogłam wstać i się poruszać. Położna zapytała jakie chcę znieczulenie, na co ja odważnie, że nic Potem jak już bardzo bolało to się z tego śmiałyśmy Chodziłam po sali, siedziałam na piłce, a w czasie skurczów głęboko oddychałam. Dostałam tabletki przeciwbólowe ale nie bardzo pomogły... Po 2 poszłam jeszcze do wc na dwójkę, a skurcze były coraz mocniejsze... wtedy dostałam gas&air który miałam wdychać w czasie skurczu. I to mi przyniosło ulgę, ale trzeba to robić naprawdę powoli i głęboko...
Miałam powiedzieć położnej jak poczuję napór z przodu i z tyłu i potrzebę parcia. Po jakimś czasie wstałam z fotela (siedziałam na nim z tym gazem), bo chciałam się położyć i położna miała sprawdzić mi rozwarcie.
Jak czytałam potem raport z mojego porodu to się okazało że wstałam o 2.50. Ledwo wstałam, poczułam że muszę przeć! Zdążyłam tylko zdjąć majtki i się położyć i już było widać główkę
Czułam że muszę przeć, a to było między skurczami. Tż i położna musieli mnie uspokajać. Tż mówi, że było tylko 5 partych i 3.03 Marysia była po tej stronie brzucha Tż zaraz pierwsze co to krzyknął że dziewczynka Przeciął pępowinę, podwinął mi koszulę (tym razem nie rodziłam nago) i położyli mi ją na brzuchu Dostałam zastrzyk z oksytocyny i położna wyciągnęła ze mnie łożysko. Niestety przez to że znów tak szybko poszło-pękłam. Przyszła druga położna żeby mnie pozszywać. Znów nawdychałam się gazu W tym czasie tż siedział z Marysią skin to skin Dopiero po szyciu zmierzyli ją i zważyli-w tym czasie już smółkę zdążyła wydalić i dopiero ją nakarmiłam.
Na tej sali byliśmy prawie do 6, położna przyniosła nam kawę i tosty z dżemem Z tego wszystkiego po obiedzie na mieście nic nie jedliśmy, ja zgłodniałam dopiero jak dostałam gas Także te tosty to było zbawienie O 6 przewieźli nas na salę poporodową. Dopiero wtedy poszłam pod prysznic. Tż posiedział prawie do 7 i pojechał do domu.
A my sobie leżałyśmy skin to skin

Mam za sobą dwa porody i oba były diametralnie różne. Tym razem rzeczywiście szybko poszło (4,5h od przyjazdu do szpitala), ale może też dlatego, że się ruszałam i oddychałam w czasie skurczów-z Dorotką się spinałam i bardziej bolało.

A najważniejsze jest to, że jak już trzymasz maluszka w ramionach to zapominasz o całym bólu

Nie wyobrażam sobie żeby tż przy mnie nie było-był dla mnie ogromnym wsparciem. Jak się nawdychałam gazu to rozumiałam co do mnie mówią ale odpowiedzieć mogłam tylko po polsku, więc tż był tłumaczem
Miałam też świetne położne, ciągle mi powtarzały że świetnie sobie radzę Nawet jeśli tak nie było to takie słowa dodały mi siły i otuchy
brawo
__________________
Adaś

Paulaaa23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:09   #1097
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
mamcia nie patrz tam lepiej, ja bym odjechała chyba
tzn nie wyglada to az tak zle bo zszyli mnie bardzo ladnie bardzo estetycznie naprawde ale nie sadzilam ze peklam az tak!
masakra...
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:09   #1098
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość

Super, że macie lepszą opiekę W tym szpitalu na pewno pomogą Rozalce
A mówiła coś lekarka na tą wagę?

:
Nic nie mowila bo po wizycie dopiero ważyli. może powie potem.
może to przez to że ma bakterie w sobie?


moja niunia już mnie obkupkala i tyle razy Obsikala nawet dziś na wizycie

dziewczyny za 2 dni mam urodziny . szkoda że spędzimy je w szpitalu dobrze że chociaż mam mój cud przy sobie
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!

Edytowane przez prince_polo
Czas edycji: 2012-07-23 o 10:11
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:11   #1099
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
wiesz w tym momencie najwazniejsze zaczyna sie w momencie gdy polozyli mi ja na brzuch i od tego momentu rozpoczyna sie nowy etap zycia , wszystko co przed w tym momencie juz nie ma znaczenia


ojjj nie wiem ale nie brzmi to za fajnie..
moze przeanalizuj co jadlas wczoraj i w sobote?
i moze zadzwon do gp albo do poloznej...


gratulacje teraz tylko cierpliwie czekac :P


ojjj co Ty sie wycierpisz kochanie, strasznie wspolczuje i mala tak samo..



no ladnie
jak tam u Ciebie w ogole?


hmmm pobudka o 7.30 cyc, ryk, si, kupsztal wylatujacy w predkoscia wiatru w momencie otworzenia pampersa :P







super


super ze jestes zadowolona.
widzisz niunia czuje Twoj stres zmiane otoczenia wiec to tez moze miec duzy wplyw na jej wage ciagle szpitale lekarze leki dziecko to odczuwa jak nikt inny...





ja sie nawet dzisiaj wyspalam,
mala spi dalej ja juz po sniadanku i herbatce,
dzis przychodzi doradca laktacyjny bo mam problemy z pokarmem i karmieniem....
do tego rana dalej mnie boli.
wczoraj zajrzalam tam z lusterkiem i pozalowalam ze to zrobilam...
wczoraj mielismy gosci odwiedzil nas moj szef z rodzinka mala dostala tyle prezentow wszyscy da w niej zakochani
moj burek jest z deksza zazdrosny choc grzeczny mozna wyczuc ze jest mu przykro mimo tego ze dalej poswiecamy mu tyle samo uwagi.
nie wiem jak to ogarnac...

---------- Dopisano o 08:53 ---------- Poprzedni post napisano o 08:52 ----------



no to chyba jakis malo smioeszny zart po prostu...
Bardzo ładnie napisane I takie... optymistyczne, radosne Naprawdę ślicznie to ujęłaś

Opis poranka boski

Super, że dostałaś tyle prezentów i że wszyscy zakochani w małej Zresztą, jak widziałam zdjęcia to wcale mnie to nie dziwi

A "tam" nie zaglądaj Mniej wiesz, lepiej żyjesz
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:13   #1100
Balbinka1983
Rozeznanie
 
Avatar Balbinka1983
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 644
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez modnisia86 Pokaż wiadomość
nic na to nie poradzisz. dlatego ja chodzę prywatnie na wizyty do ordynatora położnictwa ze szpitala w którym zamierzam rodzic. Idę do niego do szpitala i mówię że chce ktg a on robi za friko
No nic nie poradzę - wiem. Ale i tak się wk.urwiłam. Wiadomo - kobieta w ciąży jest bardziej emocjonalna, a już teraz jak chciałabym być po porodzie to już w ogóle chodzę ciągle rozdrażniona Nie powinno tak być, że nawet w ciąży człowiek jest traktowany jak natrętna mucha:prosi : Teraz sobie siedzę na necie i zaczęłam się zastanawiać nad innym szpitalem niż ten... Chyba spróbujemy się do niego wbić mimo, że jest dalej.
__________________
Będę mamą w sumie to już jestem
Balbinka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:15   #1101
Cz4rnul4
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Police k/Szczecina
Wiadomości: 31
Thumbs up Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Nic nie mowila bo po wizycie dopiero ważyli. może powie potem.
może to przez to że ma bakterie w sobie?


moja niunia już mnie obkupkala i tyle razy Obsikala nawet dziś na wizycie

dziewczyny za 2 dni mam urodziny . szkoda że spędzimy je w szpitalu dobrze że chociaż mam mój cud przy sobie
Nie przejmuj się kochana tą wagą będzie dobrze mojej kuzynki córcia miesiąc po porodzie nie przybierała na wadze ... Po miesiącu jak zaczęła tyć to taki mały pączuś się zrobił... Będzie dobrze 3 mam kciuki
Cz4rnul4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:15   #1102
modnisia86
Zadomowienie
 
Avatar modnisia86
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 111
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Balbinka1983 Pokaż wiadomość
No nic nie poradzę - wiem. Ale i tak się wk.urwiłam. Wiadomo - kobieta w ciąży jest bardziej emocjonalna, a już teraz jak chciałabym być po porodzie to już w ogóle chodzę ciągle rozdrażniona Nie powinno tak być, że nawet w ciąży człowiek jest traktowany jak natrętna mucha:prosi : Teraz sobie siedzę na necie i zaczęłam się zastanawiać nad innym szpitalem niż ten... Chyba spróbujemy się do niego wbić mimo, że jest dalej.
a kiedy będziesz miała wywoływany poród jeżeli nie urodzisz?
modnisia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:22   #1103
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez modnisia86 Pokaż wiadomość
fajnie ze tz tak zaangazowany

fajny ten twój królik


nic na to nie poradzisz. dlatego ja chodzę prywatnie na wizyty do ordynatora położnictwa ze szpitala w którym zamierzam rodzic. Idę do niego do szpitala i mówię że chce ktg a on robi za friko
dziękuję

Fajnie, że lekarz taki ludzki A zawsze to przyjemniej jak czujesz, że ktoś nie traktuje pacjentów tylko przez pryzmat banknotów, które zostawiają. Lubię takich lekarz i oby ich więcej było

Cytat:
Napisane przez Cz4rnul4 Pokaż wiadomość
Witam brzucholki :P I kolejna noc za mną nic się nie dzieję. JUz nie wiem co mysleć wczoraj cały dzień miałam takie bóle że masakra... Wymęczyłam się chodzeniem po schodach, ciepła kąpiel wieczorem i nic.... Dzis od rana znów boli a w nocy cisza, nie rozumiem o co chodzi ? Czy któraś z was tak miała ???
Cześć,
biedna niestety nie pomogę ale żeby ból przeszedł

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
tzn nie wyglada to az tak zle bo zszyli mnie bardzo ladnie bardzo estetycznie naprawde ale nie sadzilam ze peklam az tak!
masakra...
To chyba może zaskoczyć...
Moja koleżanka rodziła drugie dziecko to uroczy pan doktor ją zapytał - nacinamy czy pęka pani po samą szyję? Mówi, ze prawie go kopnęła w zęby jak to usłyszała
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:22   #1104
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

I jeszcze sms od Chmielinki:

"Hej. Wszystko poszło pomyślnie i dzisiaj wychodzę do domu. mam się bardzo oszczędzać żeby z tydzień jeszcze wytrzymać. Ordynator mówi, że do końca lipca urodzę"

Cytat:
Napisane przez Balbinka1983 Pokaż wiadomość
Pier.dolona państwowa służba zdrowia! A żeby ich piekło pochłonęło! Wróciliśmy z Małżem z przychodni przyszpitalnej. Nieważne że mam o 3 dni przenoszoną ciążę - "do ktg pani nie mogę dzisiaj zapisać, proszę czekać i spróbować wejść między pacjentkami (może być ciężko bo jest ich dzisiaj 38 zapisanych)"...
Wyszliśmy, popłakałam się z nerwów, twarz mam całą napuchniętą... Myślałam, że chociaż raz w całej ciąży pójdę państwowo do lekarza, i że może z racji tego że ciąża przenoszona to będzie bez żadnych problemów, ale nie kuźwa...
Zadzwoniłam do mojej ginki i zapisałam się prywatnie na 12:00. Szlag mnie trafia na samą myśl, że muszę tam wrócić do szpitala a jak mi ku.rwa będą robić jakieś problemy to rozniosę cały ten pierdo.lnik.

Ps. Nieważne że to szpital położniczy w stolicy Polski... W przychodni przyszpitalnej mają 1 KTG... Żal dup,ę ściska...
o matko, współczuje kochana No i kurna na co te nasze składki idą?

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Mnie też gin mówił żebym nie panikowała, tylko spokojnie, wykąpać się, ubrać, zjeść coś, napić się i spokojnie jechać do szpitala. Chyba, żeby wody odeszły to wtedy trochę zagęścić ruchy, ale bez przesady. Mam jechać szybko jakby wody były zielone albo jakiegoś innego koloru.
Ja tam mimo odejścia wód nie zagęszczałam ruchów dopakowałam torbę, wzięłam prysznic, ogoliłam się, zjadłam na spokojnie śniadanie, mąż jeszcze wyszedł z psem i dopiero pojechaliśmy I tak odkąd zaczęły mi się pierwsze skurcze do momentu dojechania do szpitala minęło prawie 6 godzin (prawie 3 odkąd mi wody odeszły)

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość

hmmm pobudka o 7.30 cyc, ryk, si, kupsztal wylatujacy w predkoscia wiatru w momencie otworzenia pampersa :P


Ciastuś cieszę się, że trafiliście w końcu na dobry szpital i dobrą lekarkę. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej i że niunia zacznie teraz ładnie przybierać. Te pobyty w szpitalu i Twoje nerwy na pewno przyczyniły się do spadku wagi
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:27   #1105
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Paulaaa23 Pokaż wiadomość
mi sprawdzali teraz jak byłam w szpitalu, ale nie powiedzieli nic, czy dobre, czy złe. Słyszałam tylko jak wpisywali i z tego co pamiętam, wstawiała chyba te rozmiary tutaj Soleilka, i wszystko chyba w normie



brawo
Wstawiałam na któryś z wątków, ale nie pamiętam który Mi położne mówiły jeszcze, że dużo zależy od wielkości dzieciaczka, jak jest mały i drobny a mama ma wąską miednicę, to mimo wszystko szanse na poród sn są


Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Nic nie mowila bo po wizycie dopiero ważyli. może powie potem.
może to przez to że ma bakterie w sobie?
Pewnie nie przybiera na wadze, bo jest osłabiona chorobą. Nie przejmuj się na zaś
Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
I jeszcze sms od Chmielinki:

"Hej. Wszystko poszło pomyślnie i dzisiaj wychodzę do domu. mam się bardzo oszczędzać żeby z tydzień jeszcze wytrzymać. Ordynator mówi, że do końca lipca urodzę"
Fajnie, że już do domu. Musi teraz zaciskać mocno nogi
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:29   #1106
Balbinka1983
Rozeznanie
 
Avatar Balbinka1983
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 644
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
o matko, współczuje kochana No i kurna na co te nasze składki idą?
Wiesz w Warszawie dochodzi problem przyjezdnych którzy podatki płacą u siebie w miastach a mieszkają w stolicy i tu się leczą, rodzą. Założę się, że gdybym zapytała laski z kolejki skąd są to 80% nie byłoby z Warszawy - krew człowieka zalewa. Ale nic to - grunt że dziś będę mieć ktg, szkoda tylko że pewnie znowu ze 3 stówki pójdą się...
__________________
Będę mamą w sumie to już jestem
Balbinka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:30   #1107
Cz4rnul4
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Police k/Szczecina
Wiadomości: 31
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

vwiktoria dziękuje mogły by przejść te bóle i skończyć się na porodówce.... Już mnie boli tak od piątku tylko najgorsze jest to że w nocy jest cisza więc nie wiem czy to bez kitu juz blisko czy to zwykłe przepowiadające tylko że silniejsze.....?Zastanawi am się kiedy się w ogóle wybrać do szpitala, bo czasem tak mnie złapie że myslę , ze rozwarcie juz conajmniej na 5 cm....
Cz4rnul4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:31   #1108
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
I jeszcze sms od Chmielinki:

"Hej. Wszystko poszło pomyślnie i dzisiaj wychodzę do domu. mam się bardzo oszczędzać żeby z tydzień jeszcze wytrzymać. Ordynator mówi, że do końca lipca urodzę"



o matko, współczuje kochana No i kurna na co te nasze składki idą?



Ja tam mimo odejścia wód nie zagęszczałam ruchów dopakowałam torbę, wzięłam prysznic, ogoliłam się, zjadłam na spokojnie śniadanie, mąż jeszcze wyszedł z psem i dopiero pojechaliśmy I tak odkąd zaczęły mi się pierwsze skurcze do momentu dojechania do szpitala minęło prawie 6 godzin (prawie 3 odkąd mi wody odeszły)
Dobrze, że Chmielinka wychodzi. Oby mała zechciała jeszcze posiedzieć w brzuszku jak najdłużej za to

Nasze składki idą na: premie dla szefów NFZ, nowe siedziby, auta służbowe, itp. A na co nie idą: na leczenie dzieci i ludzi po 70 roku życia, na sprzęt, na szpitale... Jak dla mnie to jest bzdura!! A największą jest to, ze ministerstwem zarządza lekarz, a nie dobry manager. Ja uważam, że od spraw administracyjnych, budżetu są ekonomiści. Oczywiście w szeregach urzędników powinni być też lekarze, ale nie wymagajmy od nich szerokiej wiedzy z zakresu ekonomii. Podobnie jest ze szpitalami - dyrektor szpitala to lekarz (najczęściej, ale nie zawsze). A co on wie o zarządzaniu? Dyrektor szpitala to powinien być wysokiej klasy manager, a lekarz powinien być dyrektorem ds. leczenia (czy jak by to nie nazwać). Może to by pomogło?
No i największy paradoks - ministrem obrony narodowej był Jerzy Klich, z zawodu lekarz psychiatra
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:40   #1109
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
To chyba może zaskoczyć...
Moja koleżanka rodziła drugie dziecko to uroczy pan doktor ją zapytał - nacinamy czy pęka pani po samą szyję? Mówi, ze prawie go kopnęła w zęby jak to usłyszała
moze oni tez mnie nacieli nie wiem bo to wyglada tak rowniutko nie mam pojecia, a moze sama tak peklam nie wiem bo akcja byla bardzo szybka, porod wysokiego ryzyka wiec nie bylo czasu sie o to pytac i nad tym zastanawiac.
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:43   #1110
Cz4rnul4
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Police k/Szczecina
Wiadomości: 31
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Moja gin gdy spytałam po połowie ciąży czy mogę zacząc chodzić do niej na kasę chorych stwierdziła że to jest Narodowy Fundusz Zagłady.......... I rzeczywiście róznica jest. Prywatnie chodząc nigdy nie czekałam w kolejce umówiona na daną godzinę wchodziłam nie było pośpiechu itp., gdy przeszłam na NFZ jest koszmar w poczekalni przed gabinetem murowane 2h czekania nie wspominając o czasie wizyty który jest zredukowany do minimum... Ale jeszcze może jedna wizyta i sie skończy warowanie na poczekalni.... Ogólnie dno... Zapisy na za 3 mce tragedia....
Cz4rnul4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:28.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.