Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV - Strona 76 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-28, 16:00   #2251
red_scorpio
Rozeznanie
 
Avatar red_scorpio
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 761
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
jakby był przystojny, to kto tam wie

Lubię jak ją skręca Wredna jestem, wiem
Która z nas nie lubi

Wiem, że kiedyś urodzę... ale chciałabym jeszcze w tym roku

Idę pod prysznic, może potem jakąś sesję zdjęciową sobie strzelimy ( u Linki pomogło) a potem pośpiewamy - przykład Mandi. Na więcej Małż nie wyraża zgody
__________________
Maciej - 14.08.2012

red_scorpio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 16:01   #2252
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Moje dziecko mnie zadziwia. Położyłam go równo a on przekręca się w takie dziwne pozycje, że masakra Aktualnie śpi o tak i muszę go poprawić
Słodki I jaki duży
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 16:05   #2253
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mam skurcze. Co ok. 30 min. trwają ok. 20 sek. Ale mnie nie bolą - to raczej takie spinanie brzucha. Tak to się zaczyna? Czy powinny mnie bardziej boleć?
Monitoruj je, tak odległe regularne jeszcze nie muszą boleć. Skurcze w ogóle nie muszą być bardzo bolesne

---------- Dopisano o 16:05 ---------- Poprzedni post napisano o 16:02 ----------

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Słodki I jaki duży
Powoli zakładamy ubranka na 62, bo te na 56 robią się za małe
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 16:06   #2254
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Monitoruj je, tak odległe regularne jeszcze nie muszą boleć. Skurcze w ogóle nie muszą być bardzo bolesne

---------- Dopisano o 16:05 ---------- Poprzedni post napisano o 16:02 ----------


Powoli zakładamy ubranka na 62, bo te na 56 robią się za małe
No właśnie mnie nie bolą. Takie bardziej napinanie to jest. Ale jednak wyraźnie czuję...

Czyli miałam rację, że duży chłopczyk
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 16:20   #2255
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

kurde jedni goscie pojechali i zaraz przyjada nastepni... jutro tez mam gosci..
wykoncze sie......
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 16:27   #2256
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
No to mój siedzi na necie ale głównie na forach dla elektroników i automatyków W ogóle on jest pasjonatem jednego i drugiego i czasem potrafi zamęczyć Ale portale społecznościowe go kompletnie nie interesują

---------- Dopisano o 14:44 ---------- Poprzedni post napisano o 14:38 ----------



I to jest logika niektórych kobiet... aż mi czasem wstyd, że też jestem tej samej płci
Była mojego męża go zostawiła jak już była w ciąży z innym(!). Na szczęście nie próbowała mu wmówić, że to jego dziecko... i 2 miesiące po zerwaniu z nim wyszła za innego. TZ mówił, że długo go to gryzło. Ale później poznaliśmy się my i jakoś tak poszło... Teraz mi tylko mówi, że musi jej kiedyś podziękować, że go zostawiła bo gdyby z nią był to nigdy by nie wiedział jak można być szczęśliwym I właśnie takie chwile są najlepsze Gdyby nie mój były, który był totalnym popaprańcem (dopiero z perspektywy czasu to widzę) to pewnie też nie umiałabym docenić tego co mam teraz.
Fajnie ze ma jakies swoje zainteresowania Moj znowu ma fiola na punkcie samochodow
To tez ladnie... Swoja droga zdrady bym nigdy nie wybaczyla.
Ogolnie dobrze piszesz, ja tez mam doswiadczenia z beznadziejnym ex.
Zreszta ta byla TZ, ktora opisalam go zdradzila, dlatego ja zostawil. Niby sie pozniej spotykali itd (w koncu 7 lat spedzonych razem), ale nadal nie moge uwierzyc, ze laska wiedzac o mojej ciazy sie do niego przystawiala (i to nie byl jeden raz). W sumie to bardzo jej wspolczuje, musi miec cholernie smutne zycie, ze nadal rozpacza za nim i stara sie wtracic w nasz zwiazek...
Cytat:
Napisane przez nitka_88 Pokaż wiadomość
ma laska tupet
A no niestety. Moze z czasem zmadrzeje
Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
My z TŻ kiedyś dostaliśmy łiskacza i byliśmy zadowoleni, bo oboje go lubimy
Ja tez lubie, bardzo. Mmmm nie moge sie doczekac az sie w spokoju napije
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 16:30   #2257
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
No właśnie mnie nie bolą. Takie bardziej napinanie to jest. Ale jednak wyraźnie czuję...

Czyli miałam rację, że duży chłopczyk
Ciesz się, że nie bolą
Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
kurde jedni goscie pojechali i zaraz przyjada nastepni... jutro tez mam gosci..
wykoncze sie......
I tak się zgadzasz na jednych po drugich? Ja bym się już dawno wykończyła..
Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Ja tez lubie, bardzo. Mmmm nie moge sie doczekac az sie w spokoju napije
Ja się nie mogę doczekać aż siądę w barze i sobie będę sączyć tak ze szklaneczki Ale to jeszcze poczekam dłuuuuugo
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 16:32   #2258
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
I tak się zgadzasz na jednych po drugich? Ja bym się już dawno wykończyła..
jestem zmeczona ale w sumie wole ich odbebnic w jeden dzien niz ma mi sie to ciagnac caly nastepny tydzien...
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 16:38   #2259
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Fajnie ze ma jakies swoje zainteresowania Moj znowu ma fiola na punkcie samochodow
To tez ladnie... Swoja droga zdrady bym nigdy nie wybaczyla.
Ogolnie dobrze piszesz, ja tez mam doswiadczenia z beznadziejnym ex.
Zreszta ta byla TZ, ktora opisalam go zdradzila, dlatego ja zostawil. Niby sie pozniej spotykali itd (w koncu 7 lat spedzonych razem), ale nadal nie moge uwierzyc, ze laska wiedzac o mojej ciazy sie do niego przystawiala (i to nie byl jeden raz). W sumie to bardzo jej wspolczuje, musi miec cholernie smutne zycie, ze nadal rozpacza za nim i stara sie wtracic w nasz zwiazek...

A no niestety. Moze z czasem zmadrzeje

Ja tez lubie, bardzo. Mmmm nie moge sie doczekac az sie w spokoju napije
Ja zawsze lubiłam facetów z pasją Jakoś nie mogłabym być z kimś kto nie ma swoich zainteresowań. Poza tym mąż mi imponuje swoją wiedzą, tak różną od mojej Strasznie mnie to jara Niby oboje jesteśmy inżynierami, ale całkiem innymi. I to jest najpiękniejsze
Lasce się dziwię. Ciekawe co ona by zrobiła jakby ktoś się dobierał do jej faceta jak ona byłaby w ciąży. Poza tym ja też sobie nie wyobrażam wybaczenia zdrady. To znaczy teraz sobie nie wyobrażam bo co zrobiłabym... to jest zagadką. Mam nadzieję, że nigdy nie będę miała takiego problemu

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Ciesz się, że nie bolą

I tak się zgadzasz na jednych po drugich? Ja bym się już dawno wykończyła..

Ja się nie mogę doczekać aż siądę w barze i sobie będę sączyć tak ze szklaneczki Ale to jeszcze poczekam dłuuuuugo
No nie bolą. Ale teraz jakaś taka dłuższa przerwa... a już tak ładnie kilka było regularnych... czekam na kolejne

A ja się nie mogę doczekać aż pójdę potańczyć Już się umówiłam z przyjaciółkami Za alkoholem nawet tak bardzo nie tęsknię... ale w ciąży pozwoliłam sobie na karmi i lecha bezalkoholowego. Mniam, jakie to było dobre
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 16:43   #2260
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

My z TŻ planujemy zimą wyskoczyć na 3 dni do Zakopanego, ciekawe czy coś z tych planów wypali Poszlibyśmy na kolację i na dancing do Kolorowej
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 17:27   #2261
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
My z TŻ planujemy zimą wyskoczyć na 3 dni do Zakopanego, ciekawe czy coś z tych planów wypali Poszlibyśmy na kolację i na dancing do Kolorowej
Ja chciałam jechać do Zakopanego na kilka dni w maju ale nic z tego nie wyszło A teraz to na razie mam plany na samotne wyjazdy z pracy (i to już w październiku) ale tylko na 2-3 dni więc spoko
A w przyszłe wakacje chciałabym jechać na Chorwację... ale czy się uda... mam nadzieję Miała być w tym roku Prawie zarezerwowałam już miejsca w Chorwacji...

---------- Dopisano o 17:27 ---------- Poprzedni post napisano o 17:01 ----------

No i skurcze ucichły... ale były co oznacza, że fenoterol już nie działa
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 17:45   #2262
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cześć Mamcie Kochane Jesteśmy z Amelką w domu - nasze dziecię śpi, a małż odgrzewa rosołek. Ja wpadłam do Was zajrzeć na 5 minut - a małż stwierdził, że będzie karmił Amelkę co 3 godziny Ciekawe jak... no ale niech mu będzie
Czujemy się super, boli mnie tyłek - ale nie jest to jakaś tragedia, ogólnie poród był ok (opiszę jak będę miała chwilę więcej), opieka w szpitalu super, ale i tak bardzo się ucieszyłam jak wypuścili nas dzisiaj po 14
Karmię piersią, mała ładnie ssa (mam nadzieję, że to się nie zmieni).
Trzymajcie się kochane kobietki, ja już idę na rosół, potem przychodzi moja mama - prze szczęśliwa babcia
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 17:53   #2263
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Cześć Mamcie Kochane Jesteśmy z Amelką w domu - nasze dziecię śpi, a małż odgrzewa rosołek. Ja wpadłam do Was zajrzeć na 5 minut - a małż stwierdził, że będzie karmił Amelkę co 3 godziny Ciekawe jak... no ale niech mu będzie
Czujemy się super, boli mnie tyłek - ale nie jest to jakaś tragedia, ogólnie poród był ok (opiszę jak będę miała chwilę więcej), opieka w szpitalu super, ale i tak bardzo się ucieszyłam jak wypuścili nas dzisiaj po 14
Karmię piersią, mała ładnie ssa (mam nadzieję, że to się nie zmieni).
Trzymajcie się kochane kobietki, ja już idę na rosół, potem przychodzi moja mama - prze szczęśliwa babcia
Super wieści
że już jesteście w domku i dla męża, że taki troskliwy tatuś i mąż Super, że u Was wszystko dobrze
Czekam na opis porodu Do przeczytania
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 18:12   #2264
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Ja chciałam jechać do Zakopanego na kilka dni w maju ale nic z tego nie wyszło A teraz to na razie mam plany na samotne wyjazdy z pracy (i to już w październiku) ale tylko na 2-3 dni więc spoko
A w przyszłe wakacje chciałabym jechać na Chorwację... ale czy się uda... mam nadzieję Miała być w tym roku Prawie zarezerwowałam już miejsca w Chorwacji...
No my planowaliśmy, że tegoroczne wakacje spędzimy nad morzem - bo nigdy nad nim nie byłam (za to w górach co roku ), ale ciąża nas zaskoczyła
W przyszłym roku mam nadzieję, że pojedziemy
Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Cześć Mamcie Kochane Jesteśmy z Amelką w domu - nasze dziecię śpi, a małż odgrzewa rosołek. Ja wpadłam do Was zajrzeć na 5 minut - a małż stwierdził, że będzie karmił Amelkę co 3 godziny Ciekawe jak... no ale niech mu będzie
Czujemy się super, boli mnie tyłek - ale nie jest to jakaś tragedia, ogólnie poród był ok (opiszę jak będę miała chwilę więcej), opieka w szpitalu super, ale i tak bardzo się ucieszyłam jak wypuścili nas dzisiaj po 14
Karmię piersią, mała ładnie ssa (mam nadzieję, że to się nie zmieni).
Trzymajcie się kochane kobietki, ja już idę na rosół, potem przychodzi moja mama - prze szczęśliwa babcia
Fajnie, że już w domku jesteście
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 18:27   #2265
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
No my planowaliśmy, że tegoroczne wakacje spędzimy nad morzem - bo nigdy nad nim nie byłam (za to w górach co roku ), ale ciąża nas zaskoczyła
W przyszłym roku mam nadzieję, że pojedziemy

Fajnie, że już w domku jesteście
Morze też mi się marzy
Moi rodzice wracają jutro i oni to zawsze mają szczęści - któryś rok z rzędu jadą nad morze na 7-10 dni i zawsze mają pogodę W tym roku też - byli 10 dni z czego ładnie było przez 8 dni
Ja nad morzem nie byłam od 2008 roku
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 19:15   #2266
ewka5891
Zakorzenienie
 
Avatar ewka5891
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 422
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Natee mam nadzieję, że skurcze staną sie bardziej regularne i zaczniesz rodzić


Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Cześć Mamcie Kochane Jesteśmy z Amelką w domu - nasze dziecię śpi, a małż odgrzewa rosołek. Ja wpadłam do Was zajrzeć na 5 minut - a małż stwierdził, że będzie karmił Amelkę co 3 godziny Ciekawe jak... no ale niech mu będzie
Czujemy się super, boli mnie tyłek - ale nie jest to jakaś tragedia, ogólnie poród był ok (opiszę jak będę miała chwilę więcej), opieka w szpitalu super, ale i tak bardzo się ucieszyłam jak wypuścili nas dzisiaj po 14
Karmię piersią, mała ładnie ssa (mam nadzieję, że to się nie zmieni).
Trzymajcie się kochane kobietki, ja już idę na rosół, potem przychodzi moja mama - prze szczęśliwa babcia
super, że jesteście już w domku
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-60657.png



Synek


"Wędrówką jedną życie jest człowieka..."
ewka5891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 19:26   #2267
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

no w koncu pojechali!! uuhhhh moge odsapnac.
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 20:09   #2268
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Byłam w ogrodzie z królikiem. Co za bestia z królika - cały czas siedzi albo w malinach albo pod autem A miał pobiegać...

A na zewnątrz teraz się robi przyjemnie - lekki wiaterek i jest czym oddychać

I skurczy brak a już miałam nadzieję... Teściowa wróży, że kolejnego tygodnia nie przechodzę w ciąży. Mam nadzieję, że ma rację
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 20:57   #2269
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

a ja zekam az tz skonczy kolacje juz glodna jestem
dziecie spi godzine od karmienia ale juz kwekala troche polulalam i spi dalej.
nie ma opcji zeby przespala do 9.
ehhhhhhhhhhhhh

---------- Dopisano o 19:57 ---------- Poprzedni post napisano o 19:54 ----------

no i to by bylo na tyle jezeli chodzi o spanie
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 20:58   #2270
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
phadwao proszę nie opowiadać jakiś herezji o udawaniu się na II świat. Jasiek potrzebuje mamy, a organizm mamy trochę mniej nerwów, więc proszę ładnie tulić Jasia i nie myśleć o głupotkach. Pamiętaj - wszystkie w dwupaku zzielenieją z zazdrości, że masz dzidzię po tej stronie
dziekuję
Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Cześć Mamcie Kochane Jesteśmy z Amelką w domu - nasze dziecię śpi, a małż odgrzewa rosołek. Ja wpadłam do Was zajrzeć na 5 minut - a małż stwierdził, że będzie karmił Amelkę co 3 godziny Ciekawe jak... no ale niech mu będzie
Czujemy się super, boli mnie tyłek - ale nie jest to jakaś tragedia, ogólnie poród był ok (opiszę jak będę miała chwilę więcej), opieka w szpitalu super, ale i tak bardzo się ucieszyłam jak wypuścili nas dzisiaj po 14
Karmię piersią, mała ładnie ssa (mam nadzieję, że to się nie zmieni).
Trzymajcie się kochane kobietki, ja już idę na rosół, potem przychodzi moja mama - prze szczęśliwa babcia
rewelacja
Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
a ja zekam az tz skonczy kolacje juz glodna jestem
dziecie spi godzine od karmienia ale juz kwekala troche polulalam i spi dalej.
nie ma opcji zeby przespala do 9.
ehhhhhhhhhhhhh
mi tz wlasnie robi kanapeczki, jejku jaka jestem gldona
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 21:21   #2271
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

hej, my juz w domu od ok 11 godz. Bylismy na spacerze, potem pojechalismy do babci i cioci, niunia dostała prezenty super ciuszki itp powdychała świeżego powietrza a teraz sobie lezy i rozglada sie przy pozytywce

mysle ze konik to bedzie supr sprawa bo przy tej pozytywce(kiedys poizałam ze mam taka ktora wyswietla na suficie misie) jest taka spokojna

zaraz wiec zamówie to bedzie prezent od dziadzia dla Niuni

ja jestem padnieta, sprzatałam w szafkach mam tyle ciuchow jej a polowe za duze musialam posegregowac zrobic miejsce bo duzo było na wierzchu, a teraz zajme sie tztem

jutro Was nadrobie
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 21:25   #2272
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
hej, my juz w domu od ok 11 godz. Bylismy na spacerze, potem pojechalismy do babci i cioci, niunia dostała prezenty super ciuszki itp powdychała świeżego powietrza a teraz sobie lezy i rozglada sie przy pozytywce

mysle ze konik to bedzie supr sprawa bo przy tej pozytywce(kiedys poizałam ze mam taka ktora wyswietla na suficie misie) jest taka spokojna

zaraz wiec zamówie to bedzie prezent od dziadzia dla Niuni

ja jestem padnieta, sprzatałam w szafkach mam tyle ciuchow jej a polowe za duze musialam posegregowac zrobic miejsce bo duzo było na wierzchu, a teraz zajme sie tztem

jutro Was nadrobie
No to super wiadomość
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 21:27   #2273
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

dziecie mi zwymiotoalo nie wiem czemu ale to nie bylo ulanie tylko normalny rzyg.....
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 21:40   #2274
eninka84
Zadomowienie
 
Avatar eninka84
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 1 202
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

A mój Tz pojechał spotkać sie z kolegami i zostawił mnie sama ( nie licząc tych pozostałych 5 osóB w domu ) głodna jestem, a nie mam nic do jedzenia na co miałabym ochotę.....ehhh siedzę sobie na balkonie i patrzę na mój nowy domek zastanawiając sie czy nie za blisko go wybudowalismy.....mam czasem takie akcje w domu z ojcem, ze boje sie ze bedzie za blisko żebym mogla sie od tego odciąć....nawet mi sie nie chce o tym pisać bo przeglądzie cały wieczór. Mam żal do siebie ze zamiast zając sie sobą i tym ze za chwile będę miała dzidziusia, martwię sie i płacze z powodów innych głupich ludzi.....ale nie potrafię inaczej, za bardzo sie wszystkim przejmuje, przed ciaza miałam to samo, takze chyba coś ze mną nie tak...ehhh sorry....wygadałam sie tyle o ile....

---------- Dopisano o 21:40 ---------- Poprzedni post napisano o 21:37 ----------

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
dziecie mi zwymiotoalo nie wiem czemu ale to nie bylo ulanie tylko normalny rzyg.....
Ojej, biedactwo, zaczekaj co bedzie dalej, jak to jednorazowo to na pewno nic sie nie dzieje złego, ale pewnie teraz jest glodna, więc daj jej cyca.
__________________
[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/74dix1hpx25aivmn.png[/url
eninka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 21:45   #2275
Maciejka__
Zakorzenienie
 
Avatar Maciejka__
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 3 222
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Korzystam z tego, że dziecię słodko śpi po kąpieli i próbuję nadrobić wątek.

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
Dziekidziewczyny! Moj maly ma pekniete naczynko w oku, przez porod;-( ma pekniety obojczyk, bardzo sie o niego martwie, dzis zauwazylam te spuchniete stopy u mnie i zaczetlam schizowac ze mam zakrzepice, ja nie chce teraz umierac:-(
Nie martw się tak.


Moja córcia podobno przez poród sn miała fioletową powiekę. Jutro skończy 3 tygodnie, a dopiero teraz jest trochę lepiej. No i martwię się, że ona rzadko otwiera oczka. Właściwie interesuje ją głównie jedzenie, ale jak ją zarejestrowałam do okulisty (za poradą pediatry), to nagle zaczęła otwierać te niebieskie oczęta częściej. Mam nadzieję, że kolorki na powiece niebawem też znikną zupełnie.


W szpitalu była dziewczyna, u której synka stwierdzili złamanie obojczyka, ale powiedzieli, że nic się z tym nie robi. Ma tylko uważać, przy podnoszeniu, żeby nie nadwyrężać tego osłabionego miejsca itd.


Spuchnięte stopy i łydki miałam tylko po porodzie w szpitalu, więc nie pomogę, ale widziałam, że dziewczyny, które urodziły dwa dni wcześniej miały stopy i łydki jak serdelki, czyli u niektórych ten stan może trwać kilka dni. Sądzę, że u Ciebie to też opuchlizna po porodzie i efekt upałów, a nie zakrzepica.


No i nie pamiętam, czy pisałam - zaokrąglone rysy twarzy pod koniec ciąży wynikały u mnie z zatrzymania wody (a nogi mi nie puchły), bo po porodzie od razu zniknęły. Brzuch mam prawie taki, jak przed ciążą (czyli nie idealny ), ale nie mam rozstępów (posmarowałam się czymś zaledwie kilkanaście razy) i dzisiaj założyłam spódniczkę sprzed ciąży. Luźne przedtem rybaczki są bardziej dopasowane, ale zapięłam je bez problemu. Także nie zamartwiajcie się aż tak bardzo swoim wyglądem.


Dopasowanych rurek jeszcze nie przymierzam, bo podejrzewam, że zatrzymałyby się na udach, a o żadnych ćwiczeniach na razie nie ma mowy. Jak już będę mogła ćwiczyć, to pewnie i tak nie będzie mi się chciało.
Maciejka__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 21:45   #2276
blueberry88
Zakorzenienie
 
Avatar blueberry88
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 5 322
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Mandi, super, że już jesteście
blueberry88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 22:06   #2277
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Ciastuś super, że już w domku jesteście

Moje dziecko nakarmione i dalej chce cyca
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 22:16   #2278
buena
Wtajemniczenie
 
Avatar buena
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 2 379
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Mam chwilę, może uda mi się opisać poród.
Jak już pisałam tego dnia, którego Nadia się urodziła, całą noc miałam skurcze co około 10 minut, czasem przerwy były dłuższe, czasem krótsze. Potem w ciągu dnia było podobnie, z tym, że było kilka dłuższych przerw takich np. kilkunastominut. lub ponad 20 min. Mąż wywierał na mnie presję i jak zbliżał się czas skurczu, to patrzał na mnie wyczekująco.
Około 17 skurcze były cały czas co 10 min. A o 20 odeszły mi wody. Poszłam spokojnie pod prysznic, powoli się zbierałam. Mąż był zdenerwowany i mnie poganiał.
O 20.30 byliśmy w szpitalu. Podłączona pod ktg, wywiad... Skurcze oczywiście były. Po 21 zbadał mnie lekarz a tam zdziwienie, że to rozwarcie już na 6 cm. Lekarz powiedział wtedy, że do 12 na pewno urodzę.
Przez cały czas siedziałam na brzegu łóżka, jakoś tak było mi wygodnie. Podczas kurczów cały czas leciały mi wody.
Po 22 położna wzięła mnie na badanie. Rozwarcie się nie powiększyło, więc zrobiła mi cholerny masaż szyjki i od razu rozwarcie zwiększyło się do 8 cm. Powiedziała, że jak mogę to mam pochodzić. Poszłam z mężem do sali porodów rodzinnych i złapał mnie pożądnny skurcz, za chwilę usiadłam na łóżko i złapał mnie kolejny, z tym ale już party.
Ojjj bolało, jak Mała zaczęła się wpasowywać w kanał rodny.
Szybko przeszliśmy (na ile to możliwe) na salę porodową.
Tym razem czułam skurcze parte, nikt nie musiał mówić kiedy przeć. Jedynie lekarz mi pomagał, mówił, żebym oddychała, bo mu zemdleję zaraz. Chwilami brakowało mi sił, ale jak położna powiedziała, że widzi główkę i jakie ma czarne włoski, to od razu znalazłam dodatkowe siły.
Po 5 minutach poszło tak szybko.
Głośno płakała, ale jak położyli mi ją na brzuchu, to od razu się uspokoiła. Potem ją zabrali, mąż poszedł za nią. A ja znowu miałam lyżeczkowanie.
Dostałam do tego głupiego jasia, ale byłam bardziej świadoma niż przy pierwszym porodzie. Nie wiem, może dali go mniej. A może dlatego, że wtedy byłam w ogóle faszerowana czym się da.
Oczywiście byłam nacinana. Na szczęście szył mnie lekarz i ponoć b. dobrze się sprawił (tak mówiła mi położna na wizycie domowej przy ściąganiu).
Po wszystkim przeszliśmy na salę obok, Nadię przyłożyłam do piersi i od razu zaczęła ssać. Och cudne wspomnienie.
Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam. Jak tak to dopiszę innym razem.

Gratulacje dla nowych mamuś i ich dzieciaczków.

Pisałyście o dopajaniu przy karmieniu piersią. Ja nie dopajam. Wystarczy pierś. Dziecko sobie samo reguluje ssanie, czy chce tylko pić, czy jeszcze podjeść.

Dziś byliśmy na pierwszym spacerze i było dobrze, obyło się bez płaczów. Nadia musi przyzwyczaić się do róznych dźwięków.

Chciałabym abyśmy mieli już jakąś stabilizację, stałe godz. spania, karmienia. Bo jeszcze teraz jest z tym różnie.
Oczywiście, jak to cycoch, najchętniej spałaby cały czas ze mną i do tego z cyckiem w buzi. Oczywiście cycka zabieram, gdy widzę, że już tylko cmoka.
Niestety chyba muszę kupić smoczka, bo ma dużą potrzebę ssania, a ja nie mogę z nią leżeć cały czas, w końcu mam jeszcze starszą córkę.

Kurde, jak nie zaglądam, to nie zaglądam, a teraz się rozpisałam. Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam.

---------- Dopisano o 22:16 ---------- Poprzedni post napisano o 22:10 ----------

Aaaa i mam 8 kilosów do zrzucenia i mój brzuch wygląda paskudnie. Ale wiem, że musi to trochę potrwać, aż będzie jakoś... Oby całkiem dobrze.
Kurde i Mała już się budzi powoli...
buena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 22:21   #2279
eninka84
Zadomowienie
 
Avatar eninka84
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 1 202
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Super, szybki porod i o to chodzi od razu chce sie rodzic
__________________
[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/74dix1hpx25aivmn.png[/url
eninka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-28, 22:34   #2280
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość
A mój Tz pojechał spotkać sie z kolegami i zostawił mnie sama ( nie licząc tych pozostałych 5 osóB w domu ) głodna jestem, a nie mam nic do jedzenia na co miałabym ochotę.....ehhh siedzę sobie na balkonie i patrzę na mój nowy domek zastanawiając sie czy nie za blisko go wybudowalismy.....mam czasem takie akcje w domu z ojcem, ze boje sie ze bedzie za blisko żebym mogla sie od tego odciąć....nawet mi sie nie chce o tym pisać bo przeglądzie cały wieczór. Mam żal do siebie ze zamiast zając sie sobą i tym ze za chwile będę miała dzidziusia, martwię sie i płacze z powodów innych głupich ludzi.....ale nie potrafię inaczej, za bardzo sie wszystkim przejmuje, przed ciaza miałam to samo, takze chyba coś ze mną nie tak...ehhh sorry....wygadałam sie tyle o ile....

---------- Dopisano o 21:40 ---------- Poprzedni post napisano o 21:37 ----------



Ojej, biedactwo, zaczekaj co bedzie dalej, jak to jednorazowo to na pewno nic sie nie dzieje złego, ale pewnie teraz jest glodna, więc daj jej cyca.
Nie martw się Jak będziesz miała swój domek to zawsze możesz zamknąć drzwi I zróbcie szybko ogrodzenie, jeśli jeszcze nie macie - to dodatkowa bariera

Cytat:
Napisane przez Maciejka__ Pokaż wiadomość
Korzystam z tego, że dziecię słodko śpi po kąpieli i próbuję nadrobić wątek.

Nie martw się tak.


Moja córcia podobno przez poród sn miała fioletową powiekę. Jutro skończy 3 tygodnie, a dopiero teraz jest trochę lepiej. No i martwię się, że ona rzadko otwiera oczka. Właściwie interesuje ją głównie jedzenie, ale jak ją zarejestrowałam do okulisty (za poradą pediatry), to nagle zaczęła otwierać te niebieskie oczęta częściej. Mam nadzieję, że kolorki na powiece niebawem też znikną zupełnie.


W szpitalu była dziewczyna, u której synka stwierdzili złamanie obojczyka, ale powiedzieli, że nic się z tym nie robi. Ma tylko uważać, przy podnoszeniu, żeby nie nadwyrężać tego osłabionego miejsca itd.


Spuchnięte stopy i łydki miałam tylko po porodzie w szpitalu, więc nie pomogę, ale widziałam, że dziewczyny, które urodziły dwa dni wcześniej miały stopy i łydki jak serdelki, czyli u niektórych ten stan może trwać kilka dni. Sądzę, że u Ciebie to też opuchlizna po porodzie i efekt upałów, a nie zakrzepica.


No i nie pamiętam, czy pisałam - zaokrąglone rysy twarzy pod koniec ciąży wynikały u mnie z zatrzymania wody (a nogi mi nie puchły), bo po porodzie od razu zniknęły. Brzuch mam prawie taki, jak przed ciążą (czyli nie idealny ), ale nie mam rozstępów (posmarowałam się czymś zaledwie kilkanaście razy) i dzisiaj założyłam spódniczkę sprzed ciąży. Luźne przedtem rybaczki są bardziej dopasowane, ale zapięłam je bez problemu. Także nie zamartwiajcie się aż tak bardzo swoim wyglądem.


Dopasowanych rurek jeszcze nie przymierzam, bo podejrzewam, że zatrzymałyby się na udach, a o żadnych ćwiczeniach na razie nie ma mowy. Jak już będę mogła ćwiczyć, to pewnie i tak nie będzie mi się chciało.
czyli u Ciebie dobre wieści super

Cytat:
Napisane przez buena Pokaż wiadomość
Mam chwilę, może uda mi się opisać poród.
Jak już pisałam tego dnia, którego Nadia się urodziła, całą noc miałam skurcze co około 10 minut, czasem przerwy były dłuższe, czasem krótsze. Potem w ciągu dnia było podobnie, z tym, że było kilka dłuższych przerw takich np. kilkunastominut. lub ponad 20 min. Mąż wywierał na mnie presję i jak zbliżał się czas skurczu, to patrzał na mnie wyczekująco.
Około 17 skurcze były cały czas co 10 min. A o 20 odeszły mi wody. Poszłam spokojnie pod prysznic, powoli się zbierałam. Mąż był zdenerwowany i mnie poganiał.
O 20.30 byliśmy w szpitalu. Podłączona pod ktg, wywiad... Skurcze oczywiście były. Po 21 zbadał mnie lekarz a tam zdziwienie, że to rozwarcie już na 6 cm. Lekarz powiedział wtedy, że do 12 na pewno urodzę.
Przez cały czas siedziałam na brzegu łóżka, jakoś tak było mi wygodnie. Podczas kurczów cały czas leciały mi wody.
Po 22 położna wzięła mnie na badanie. Rozwarcie się nie powiększyło, więc zrobiła mi cholerny masaż szyjki i od razu rozwarcie zwiększyło się do 8 cm. Powiedziała, że jak mogę to mam pochodzić. Poszłam z mężem do sali porodów rodzinnych i złapał mnie pożądnny skurcz, za chwilę usiadłam na łóżko i złapał mnie kolejny, z tym ale już party.
Ojjj bolało, jak Mała zaczęła się wpasowywać w kanał rodny.
Szybko przeszliśmy (na ile to możliwe) na salę porodową.
Tym razem czułam skurcze parte, nikt nie musiał mówić kiedy przeć. Jedynie lekarz mi pomagał, mówił, żebym oddychała, bo mu zemdleję zaraz. Chwilami brakowało mi sił, ale jak położna powiedziała, że widzi główkę i jakie ma czarne włoski, to od razu znalazłam dodatkowe siły.
Po 5 minutach poszło tak szybko.
Głośno płakała, ale jak położyli mi ją na brzuchu, to od razu się uspokoiła. Potem ją zabrali, mąż poszedł za nią. A ja znowu miałam lyżeczkowanie.
Dostałam do tego głupiego jasia, ale byłam bardziej świadoma niż przy pierwszym porodzie. Nie wiem, może dali go mniej. A może dlatego, że wtedy byłam w ogóle faszerowana czym się da.
Oczywiście byłam nacinana. Na szczęście szył mnie lekarz i ponoć b. dobrze się sprawił (tak mówiła mi położna na wizycie domowej przy ściąganiu).
Po wszystkim przeszliśmy na salę obok, Nadię przyłożyłam do piersi i od razu zaczęła ssać. Och cudne wspomnienie.
Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam. Jak tak to dopiszę innym razem.

Gratulacje dla nowych mamuś i ich dzieciaczków.

Pisałyście o dopajaniu przy karmieniu piersią. Ja nie dopajam. Wystarczy pierś. Dziecko sobie samo reguluje ssanie, czy chce tylko pić, czy jeszcze podjeść.

Dziś byliśmy na pierwszym spacerze i było dobrze, obyło się bez płaczów. Nadia musi przyzwyczaić się do róznych dźwięków.

Chciałabym abyśmy mieli już jakąś stabilizację, stałe godz. spania, karmienia. Bo jeszcze teraz jest z tym różnie.
Oczywiście, jak to cycoch, najchętniej spałaby cały czas ze mną i do tego z cyckiem w buzi. Oczywiście cycka zabieram, gdy widzę, że już tylko cmoka.
Niestety chyba muszę kupić smoczka, bo ma dużą potrzebę ssania, a ja nie mogę z nią leżeć cały czas, w końcu mam jeszcze starszą córkę.

Kurde, jak nie zaglądam, to nie zaglądam, a teraz się rozpisałam. Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam.

---------- Dopisano o 22:16 ---------- Poprzedni post napisano o 22:10 ----------

Aaaa i mam 8 kilosów do zrzucenia i mój brzuch wygląda paskudnie. Ale wiem, że musi to trochę potrwać, aż będzie jakoś... Oby całkiem dobrze.
Kurde i Mała już się budzi powoli...
Dzięki za opis porodu I fajnie, że tak Wam poszło Gratuluję
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:25.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.