Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV - Strona 115 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-08-03, 15:37   #3421
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Pytanie z innej beczki:
Mamy karmiace - pilyscie juz jakis alkohol?
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 15:41   #3422
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
Urodziła któraś?czy dalej zastój mamy
Te sierpniowe dzieciaki tylko straszyły wyjściem a teraz się zablokowały

Ja dzisiaj miałam wyjść do domu i co?poszłam na badnie, które robił mi sam ordynator, ja bym go rzeźnikiem nazwała bo plamię do teraz. Z badania nic nie wynikło, dalej szyjka skrócona i rozwarcie na palec. Jak się dowiedział, że mi stuknął już 40 tydz to powiedział, że mnie nie puści bo sensu nie ma.
Dostałam zastrzyk w tyłek, nastepne w sobotę/niedzielę, a w poniedziałek kroplowka i mam nadzieję, że urodzę

Strasznie gorąco w tym szpitalu, czekam na wiatrak jak mi przywiozą.
No to trzymamy mocno kciuki za szybka akcję a ja swoją drogą do porodu bez wiatraka nie idę

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość

Trzeba zrobic lodeczke.
To sie moze bardzo przydac pozniej przy nauce samodzielnego jedzenia, w SR mowili ze przy udlawieniu mozna zrobic taka "lodeczke" i uderzyc dosc mocno, nic sie nie stanie, a to czym dziecko sie zakrztusilo powinno latwo wyleciec.
Mialam taka sytuacje jak Michal (jeden z pierwszych razy) jadl jablko, zakrztusil sie i nie mogl oddychac szybko go wzielam na kolana, nogami do mnie, glowa troche nizej, juz przed moimi kolanami, on na brzuchu i uderzalam w panice i ze lzami w oczach, bo juz mi sie wydawalo, ze siny jest, na szczescie dosc szybko sie udalo...
Takich akcji boję się najbardziej!!!!!!!!!!!!!

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
hej Kochane

ja po 14 dopiero wróciłam, bo lekarki w szpitalu miały operacje i coś tam jeszcze i musiałam 2h czekać na badanie i konsultację po KTG....

u mnie bez zmian....szyjka skrócona, ale jeszcze jest, główka nisko, ale jeszcze nie tam gdzie ma być....zero skurczy....

i Lila podobno waży ok 3600g, ale czy to prawda:confused :

jestem trochę załamana tym, że nic się nie dzieje....po prostu jakiś smutek mnie ogarnął....mam nadzieję, że weźmie mnie na ten weekend z nienacka:pr osi:

jak nic się nie zmieni w poniedziałek znów kontrola....

idę się położyć, bo humor mi uleciał....

a propos rozmiaru biustu, ja teraz mam 75G....pomyślcie co to będzie dalej....
TRzymam kciuki żeby coś się zaczęło dziac!!!! CHłopa w obroty bierz!
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 15:51   #3423
Malwina_a
Rozeznanie
 
Avatar Malwina_a
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 986
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
hej Kochane

ja po 14 dopiero wróciłam, bo lekarki w szpitalu miały operacje i coś tam jeszcze i musiałam 2h czekać na badanie i konsultację po KTG....

u mnie bez zmian....szyjka skrócona, ale jeszcze jest, główka nisko, ale jeszcze nie tam gdzie ma być....zero skurczy....

i Lila podobno waży ok 3600g, ale czy to prawda:confused :

jestem trochę załamana tym, że nic się nie dzieje....po prostu jakiś smutek mnie ogarnął....mam nadzieję, że weźmie mnie na ten weekend z nienacka:pr osi:

jak nic się nie zmieni w poniedziałek znów kontrola....

idę się położyć, bo humor mi uleciał....

a propos rozmiaru biustu, ja teraz mam 75G....pomyślcie co to będzie dalej....
Bidulka a ty już czasem nie po terminie?

Koleżanka z sali obok urodziła po kroplówce, podłączyli o 8, o 13 dostała skurczy a o 15 urodziła. Ciekawe czy mi się tak uda

---------- Dopisano o 15:51 ---------- Poprzedni post napisano o 15:47 ----------

vvictoria mi dzisiaj piguła przy zastrzyku powiedziała, że fenoterolowe i krążkowe ciąże zazwyczaj są wywoływane i że nie warto czytać doktora google i wierzyć że szybko się po tym urodzi To tak w ramach pocieszenia i dalszego czekania
Malwina_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 15:53   #3424
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
vvictoria mi dzisiaj piguła przy zastrzyku powiedziała, że fenoterolowe i krążkowe ciąże zazwyczaj są wywoływane i że nie warto czytać doktora google i wierzyć że szybko się po tym urodzi To tak w ramach pocieszenia i dalszego czekania
O kurde, to mało pocieszające To czekamy... oby nie za długo

Idę sobie zrobić kanapkę z makrelą bo mi smaka zrobiłyście :P
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 15:56   #3425
Malwina_a
Rozeznanie
 
Avatar Malwina_a
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 986
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Idę sobie zrobić kanapkę z makrelą bo mi smaka zrobiłyście :P
ale bym zjadła makrele
Ja dostałam na kolacje dwie kromki chleba i kawałek margaryny
Malwina_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 16:00   #3426
karmeelek
Zadomowienie
 
Avatar karmeelek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Karolka oby się ruszyło!
Malwina poważnie musisz leżeć w tym szpitalu? Bo w sumie nic Ci tam specjalnie nie robią. Oby się akcja rozkręciła i żebyś nie musiała tam zbyt długo siedzieć
Super, że Norniczka wychodzi
Kurcze... patrzyłam dziś na makrelę ale jej nie kupiłam - chyba będę musiała naprawić ten błąd bo mi smaka robicie...
Poza tym moja mała dziś ciągle szaleje - jak nigdy!
karmeelek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 16:01   #3427
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
Takich akcji boję się najbardziej!!!!!!!!!!!!!
Ja wlasnie tez... A co maja ludzie powiedziec, jak dziecko sie dusi jakims plastikowym przedmiotem, albo wlozy sobie cos gleboko do nosa i nie wyjmie?

Ja nie wiem co to bedzie jak sie zacznie wiecej biegania na podworku - poobdzierane kolana, albo jakiekolwiek zlamanie
Nie nadaje sie pod tym wzgledem. Chyba bym zawalu dostala, gdyby dziecko zlamalo reke czy noge. W zyciu nic sobie nie zlamalam...

Jeszcze z takich opowiesci z zycia:

Kolezanka, juz jako kilkuletnie dziecko wlozyla sobie zapalke do ucha, podobno krew sie lala

Sasiadce wbieglo dziecko do kuchni, wlasnie cos gotowala na kuchence. Nie wiem dokladnie jak to sie stalo ani co gotowa (w kazdym razie jakas zupe albo cos innego, plynnego) i zawartosc garnka poleciala na ok. roczne albo 2-letnie dziecko. Chlopczyk mial na sobei rajtuzy, ona w panice szarpnela je w dol, a ze byl poparzony to zeszly tak ze skora, podobno straszny widok.
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 16:04   #3428
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Wróciłam ze spaceru, dziecię nadal śpi Pewnie wieczorem sobie odbije i będzie koncertować

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Agunia podziwiam Cię,za to że masz siłe iść na spacer z dzieckiem i psem. Ja bym chyba nie dała rady.
kwestia wypracowania sobie techniki spacerowania i ułożenia psa. Nasz może mistrzem posłuszeństwa nie jest, ale jednak sporo mamy z nim wypracowane i to pomaga. Początkowo spacery to był koszmar, ale teraz idzie nam super

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
U nas od rana pada co za ulga po tych upalach!
ja też chce z tej duchoty aż mnie głowa koszmarnie rozbolała

Cytat:
Napisane przez sas Pokaż wiadomość

popieram... ja robie dokladnie to samo...a szczepilas na cos dodtkowo??
nie niby my mamy mieć obowiązkowe szczepienie na pneumokoki, ale jakoś ostatnio nic pediatra o tym nie mówiła. Zobaczymy przy kolejnym szczepieniu co powiedzą. Oprócz pneumokoków na pewno na żadne dodatkowe nie zaszczepię

Cytat:
Napisane przez blueberry88 Pokaż wiadomość
Dziękuję
Nie wiem, jak jest w mojej przychodni, ale raczej tak samo, jak w pewnej takiej w mieście, gdzie dziecko otrzymało po jednym ukłuciu w nóżki i jedno w rączkę. Czyli razem trzy - to nie jest czasem ta sama dawka co 5w1? Ile razy ukłuli Lusię?
jedno w nóżkę i jedno w rączkę
tam pewnie od razu dali szczepionkę hib oprócz dtp i żółtaczki. My hib mamy za 2 tygodnie, rozdzielają je u nas

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Aguś ,Lusia ma długie włoski. Tak jak mój Patryś .Powiedz,wycierają się jej już czy jeszcze nie??
odrobinkę z tyłu chyba się jej wytarły, poza tym póki co nie

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość

vvictoria mi dzisiaj piguła przy zastrzyku powiedziała, że fenoterolowe i krążkowe ciąże zazwyczaj są wywoływane i że nie warto czytać doktora google i wierzyć że szybko się po tym urodzi To tak w ramach pocieszenia i dalszego czekania
bo niestety tak często jest, moje koleżanki po fenku wszystkie przenosiły. Ja jakiś wyjątek, że urodziłam zanim zdążyłam fenka odstawić no dobra, znam jeszcze jeden taki przypadek
__________________




Edytowane przez agunia82
Czas edycji: 2012-08-03 o 16:06
agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 16:06   #3429
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
ale bym zjadła makrele
Ja dostałam na kolacje dwie kromki chleba i kawałek margaryny
Uważaj żeby się nie przejadła w tym szpitalu Swoją drogą to jedzenie szpitalne to tragedia...

Cytat:
Napisane przez karmeelek Pokaż wiadomość
Kurcze... patrzyłam dziś na makrelę ale jej nie kupiłam - chyba będę musiała naprawić ten błąd bo mi smaka robicie...
Poza tym moja mała dziś ciągle szaleje - jak nigdy!
No właśnie mi mąż wczoraj kupił makrelę. I strasznie mnie ucieszył bo coś za mną chodziło tylko nie wiedziałam co... dopiero jak zobaczyłam makrelę to sobie uświadomiłam, że to właśnie ona...
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 16:09   #3430
blueberry88
Zakorzenienie
 
Avatar blueberry88
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 5 322
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Ciekawe,ale tak sobie przypominam że problemy brzuszkowe są odkąd zaczęłam jeść tą nieszczęsną kiełbase. Myślałam,że jest "nieszkodliwa" więc jako potencjalny alergen nawet nie wzięłam jej pod uwage. Jaka ja jestem głupia .
Nie wyrzucaj sobie. Ja, gdy tylko Mała ma coś z brzuszkiem (cokolwiek) od razu mam mega wyrzuty sumienia. To głupie, choć silniejsze ode mnie.

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
No po porodzie to bym zrozumiała. Ale przed??

Sukienka... może tak odcinana pod biustem?? Albo luźniejsza - teraz bez paska albo z szerokim paskiem, a kiedyś z wąskim paseczkiem? I do tego żakiet, też ukryje brzuszek I duża torebka kopertowa w kontrastowym kolorze - odwróci uwagę od innych rzeczy I pamiętaj - buty i torebka w jednym kolorze to nie jest dobry pomysł Postarza takie zestawienie. Generalnie w wyborze sukienki postaw na wyeksponowanie biustu i nóg Szpilki bez palców też by fajnie wyglądały
Trochę chaotycznie ale może coś Ci się przyda
Dzięki! No właśnie ja z tych z tyłkiem i konkretną nogą, więc odcinane pod biustem odpadają. Może pomyślę o tym pasku

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Pytanie z innej beczki:
Mamy karmiace - pilyscie juz jakis alkohol?
Nie. Tzn. biorę łyczka, jak tż pije jakieś piwko.


Heh, tak mi kapie, że siedzę z butelką podłożona pod pierś
blueberry88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 16:14   #3431
houserka
Rozeznanie
 
Avatar houserka
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 974
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez blueberry88 Pokaż wiadomość
Dziękuję
No właśnie pytanie kluczowe, to po jakim czasie od momentu, w którym coś zjemy to jest w pokarmie, a po jakim czasie od zjedzenia tego przez malucha ląduje w kupce... Wtedy można by określić przyczynę
mówią, żeby nowe produkty wprowadzać rano i obserwować dziecko do wieczora, właśnie dlatego żeby w nocy dziecko nie miało problemów żołądkowych. Taki maluch ma szybką przemianę materii więc myślę że do 12 h to reakcja powinna być

---------- Dopisano o 16:14 ---------- Poprzedni post napisano o 16:12 ----------

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Pytanie z innej beczki:
Mamy karmiace - pilyscie juz jakis alkohol?
houserka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 16:15   #3432
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez blueberry88 Pokaż wiadomość
Dzięki! No właśnie ja z tych z tyłkiem i konkretną nogą, więc odcinane pod biustem odpadają. Może pomyślę o tym pasku
To w takim razie rzeczywiście ta z paskiem
Ale co to znaczy z nogą? Głupoty gadasz i tyle!! To tylko kwestia dobrania odpowiednich butów. W Twoim przypadku - cieliste szpilki bez palca zapomnij o zaokrąglonych czubach - skrócą nogę. I żeby szpilka nie była za cienka bo to też będzie średnio wyglądać A jak cieliste szpilki to wyraźna torebka, i duża.
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 16:17   #3433
bebe1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
Wiadomości: 865
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
hey. ale mam dzisiaj dzien...ciśnienie maleńkie i wszysko mnie boli. piczka, nogi, kosci wszystko!!!! jestem już tak zmęczona tą ciążą ehh..ogolnie jakies tam skurczyki małe dzisiaj wyłapuje...ale czy z tego coś wyniknie? pewnie nie.

no ja mam zaplanowany cały weeekend. w niedziele mam się zglosic do szpitala na ktg...zobaczymy co dalej. ale juz bede prosic moją położną o jakieś rozwiązanie.

o własnie! dziewczyny jakie miałyscie najwieksze skurcze na ktg?? ciekawa jestem do ilu może dojsc? ja miałam w srodę 50-60
za ktg!
Tam, gdzie ja chodzę na ktg jest urządzenie, które ma skalę do 100 na wykresie a na samym urządzeniu pokazuje te ponad 100 też. U mnie najwięcej pokazało 115, ale najczęściej są te w granicach 70-80 (chodzę regularnie na ktg już 4 tydzień...). Chociaz nie wiem jak patrzeć na te skurcze, bo nieraz lekko czuję te na 100 a innym razem odczuwam boleśnie te na 70...

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
hej Kochane
ja po 14 dopiero wróciłam, bo lekarki w szpitalu miały operacje i coś tam jeszcze i musiałam 2h czekać na badanie i konsultację po KTG....

u mnie bez zmian....szyjka skrócona, ale jeszcze jest, główka nisko, ale jeszcze nie tam gdzie ma być....zero skurczy....

i Lila podobno waży ok 3600g, ale czy to prawda:confused :

jestem trochę załamana tym, że nic się nie dzieje....po prostu jakiś smutek mnie ogarnął....mam nadzieję, że weźmie mnie na ten weekend z nienacka:pr osi:

jak nic się nie zmieni w poniedziałek znów kontrola....

idę się położyć, bo humor mi uleciał....

a propos rozmiaru biustu, ja teraz mam 75G....pomyślcie co to będzie dalej....
kochana, żeby się akcja pojawiła!!!

Cytat:
Napisane przez houserka Pokaż wiadomość
na pewno, wędzona i tłusta i przez to ciężkostrawna. Chociaż ja dziś jadłam makrelę wędzoną, no ale ryba jest raczej lekkostrawna.
dziś tz obiecał mnie zabrac do knajpy z okazji urodzin. Małej trzeba odciągnąć butle
Masz urodzinki?
Wszystkiego najlepszego kochana!!!

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Ja wlasnie tez... A co maja ludzie powiedziec, jak dziecko sie dusi jakims plastikowym przedmiotem, albo wlozy sobie cos gleboko do nosa i nie wyjmie?

Ja nie wiem co to bedzie jak sie zacznie wiecej biegania na podworku - poobdzierane kolana, albo jakiekolwiek zlamanie
Nie nadaje sie pod tym wzgledem. Chyba bym zawalu dostala, gdyby dziecko zlamalo reke czy noge. W zyciu nic sobie nie zlamalam...

Jeszcze z takich opowiesci z zycia:

Kolezanka, juz jako kilkuletnie dziecko wlozyla sobie zapalke do ucha, podobno krew sie lala

Sasiadce wbieglo dziecko do kuchni, wlasnie cos gotowala na kuchence. Nie wiem dokladnie jak to sie stalo ani co gotowa (w kazdym razie jakas zupe albo cos innego, plynnego) i zawartosc garnka poleciala na ok. roczne albo 2-letnie dziecko. Chlopczyk mial na sobei rajtuzy, ona w panice szarpnela je w dol, a ze byl poparzony to zeszly tak ze skora, podobno straszny widok.
Boże co za historie! Ja bym chyba zawału dostała
bebe1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 16:18   #3434
blueberry88
Zakorzenienie
 
Avatar blueberry88
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 5 322
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
To w takim razie rzeczywiście ta z paskiem
Ale co to znaczy z nogą? Głupoty gadasz i tyle!! To tylko kwestia dobrania odpowiednich butów. W Twoim przypadku - cieliste szpilki bez palca zapomnij o zaokrąglonych czubach - skrócą nogę. I żeby szpilka nie była za cienka bo to też będzie średnio wyglądać A jak cieliste szpilki to wyraźna torebka, i duża.
Od kolan w dół są ok, ale powyżej nie.
Dzięki, może strzelę nowe szpile sobie, a co!

Już nakapało 60ml... i jak mi maja wkładki laktacyjne wytrzymać...
blueberry88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 16:19   #3435
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
To w takim razie rzeczywiście ta z paskiem
Ale co to znaczy z nogą? Głupoty gadasz i tyle!! To tylko kwestia dobrania odpowiednich butów. W Twoim przypadku - cieliste szpilki bez palca zapomnij o zaokrąglonych czubach - skrócą nogę. I żeby szpilka nie była za cienka bo to też będzie średnio wyglądać A jak cieliste szpilki to wyraźna torebka, i duża.
a ja od siebie jeszcze dodam, żeby w takim przypadku unikać też butów zapinanych na pasek w kostce. Skrócą nogę i podkreślą klocowatość

Blue no to niezłą masz produkcję!
__________________




Edytowane przez agunia82
Czas edycji: 2012-08-03 o 16:20
agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 16:26   #3436
blueberry88
Zakorzenienie
 
Avatar blueberry88
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 5 322
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
a ja od siebie jeszcze dodam, żeby w takim przypadku unikać też butów zapinanych na pasek w kostce. Skrócą nogę i podkreślą klocowatość

Blue no to niezłą masz produkcję!


No, ja nie wiem skąd tego się tyle bierze!
blueberry88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 16:45   #3437
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez blueberry88 Pokaż wiadomość
Od kolan w dół są ok, ale powyżej nie.
Dzięki, może strzelę nowe szpile sobie, a co!

Już nakapało 60ml... i jak mi maja wkładki laktacyjne wytrzymać...
Szpilek nigdy za dużo!! pamiętaj o tym

http://moda.allegro.pl/carolina-0006...528641801.html
http://global.images9.fotosik.pl/392...207dc7a262.jpg

Może coś z takich?

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
a ja od siebie jeszcze dodam, żeby w takim przypadku unikać też butów zapinanych na pasek w kostce. Skrócą nogę i podkreślą klocowatość

Blue no to niezłą masz produkcję!
100% racji z tymi zapinaniami Dzięki bo zapomniałam tego napisać

---------- Dopisano o 16:45 ---------- Poprzedni post napisano o 16:29 ----------

Nie wiem kim ona jest ale chyba przepakuję torbę do szpitala
I uzupełnię kosmetyczkę

http://www.pudelek.pl/artykul/42109/...c_w_szpilkach/
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 17:09   #3438
hanjah
Zakorzenienie
 
Avatar hanjah
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 618
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Najlepsze życzenia dla Blanki i Fabianka

Pogoda u nas zmienna, ale wykorzystujemy czas kiedy akurat świeci słońce i nie siedzimy w domu Dziś byliśmy nad morzem-pooddychaliśmy morskim powietrzem, Dorotka się wybiegała, Marysia spacer przespała-z przerwą na lunch

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Pytanie z innej beczki:
Mamy karmiace - pilyscie juz jakis alkohol?
Położna mówiła mi, że pół lampki czerwonego wina po karmieniu mi nie zaszkodzi ale nie chcę pić alko póki karmię. Tż kupuje mi takie coś bezalkoholowe-o smaku gruszkowym
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg kopparberg.jpg (28,6 KB, 12 załadowań)
hanjah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 17:14   #3439
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Ta położna sobie jaja robi. Dalej jej nie ma a ja chcę iść na grilla

---------- Dopisano o 17:14 ---------- Poprzedni post napisano o 17:13 ----------

Ja dziś mam w planach wypić Karmi. Myślicie, że wolno?
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 17:23   #3440
karolka110
Wtajemniczenie
 
Avatar karolka110
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Stuttgart/Chocianów
Wiadomości: 2 352
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
TRzymam kciuki żeby coś się zaczęło dziac!!!! CHłopa w obroty bierz!
Kochana chłop regularnie wykorzystywany-może dzięki temu chociaż się skróciła a tak dalej doopa....

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
Bidulka a ty już czasem nie po terminie?
termin mam dziś

Cytat:
Napisane przez karmeelek Pokaż wiadomość
Karolka oby się ruszyło!
dziękuję

Cytat:
Napisane przez bebe1987 Pokaż wiadomość
kochana, żeby się akcja pojawiła!!!
oby, oby
__________________
Nasza CaLileczka
karolka110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 17:25   #3441
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

moja niunia jest genialna poprostu juz któryś raz złapała się mocno za włosy i ciągnęła wydzierajac się strasznie z bolu nawet nie mogłam jej tej piastki otworzyć tak zacisnela!! wasze też tak się ciągną??
Byliśmy na spacerze i na lodach a teraz będę włosy farbować korzystam bo mala jeszcze śpi
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 17:28   #3442
chmielinka
Zadomowienie
 
Avatar chmielinka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 1 089
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

dziękuję wszystkim za kciuki, trzymajcie mocno dalej

Szykuje nam się spora córcia, ale właściwie jak ja się urodziłam to miałam 64 cm i ważyłam 4300 Lekarz mówi że swoje też zrobił fenek.

w nocy już miałam takie pojedyncze skurcze i takie mam do teraz, nieregularne i niezbyt mocne. Zobaczymy co się będzie działo dalej.

W południe się nacytowałam, internet szlag trafił i wybaczcie ale nie mam siły jeszcze raz wszystkiego nadrabiać...
Jestem taka słaba przez ten upał... i stopy mam tak spuchnięte jak mamcia kiedyś swoje pokazywała

Jak dobrze pamiętam to Maciejka pisała, że na moim miejscu wolałaby poczekać i mieć później cesarkę... Ja sama nie wiem co lepsze, muszę zaufać swojemu lekarzowi, bo to z nim jestem umówiona na to wywoływanie. Powiedział, że jeśli do wtorku rozwarcie się nie powiększy to odeśle mnie do domu a umówimy się na za tydzień prawdopodobnie na cc. Także zobaczymy co ten wtorek przyniesie.
Małż mi się pochorował i raczej z zaleceń lekarza nie skorzysta i nie pomoże mi Hani wykurzać

Cytat:
Napisane przez houserka Pokaż wiadomość
niekoniecznie... ja miałam wywoływany i akcja porodowa (ja liczę poród od silnych bóli) trwała 2,5 h , więc bez paniki
uff.. to mnie troszkę uspokoiłaś jakoś zbytnio porodu się nie boję, ale to wywoływanie jakieś takie dla mnie jest nienaturalne
__________________
Hania

Franuś
chmielinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 17:28   #3443
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
moja niunia jest genialna poprostu juz któryś raz złapała się mocno za włosy i ciągnęła wydzierajac się strasznie z bolu nawet nie mogłam jej tej piastki otworzyć tak zacisnela!! wasze też tak się ciągną??
Byliśmy na spacerze i na lodach a teraz będę włosy farbować korzystam bo mala jeszcze śpi
hehe moja też tak robi
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 17:33   #3444
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez chmielinka Pokaż wiadomość
dziękuję wszystkim za kciuki, trzymajcie mocno dalej

Szykuje nam się spora córcia, ale właściwie jak ja się urodziłam to miałam 64 cm i ważyłam 4300 Lekarz mówi że swoje też zrobił fenek.

w nocy już miałam takie pojedyncze skurcze i takie mam do teraz, nieregularne i niezbyt mocne. Zobaczymy co się będzie działo dalej.

W południe się nacytowałam, internet szlag trafił i wybaczcie ale nie mam siły jeszcze raz wszystkiego nadrabiać...
Jestem taka słaba przez ten upał... i stopy mam tak spuchnięte jak mamcia kiedyś swoje pokazywała

Jak dobrze pamiętam to Maciejka pisała, że na moim miejscu wolałaby poczekać i mieć później cesarkę... Ja sama nie wiem co lepsze, muszę zaufać swojemu lekarzowi, bo to z nim jestem umówiona na to wywoływanie. Powiedział, że jeśli do wtorku rozwarcie się nie powiększy to odeśle mnie do domu a umówimy się na za tydzień prawdopodobnie na cc. Także zobaczymy co ten wtorek przyniesie.
Małż mi się pochorował i raczej z zaleceń lekarza nie skorzysta i nie pomoże mi Hani wykurzać



uff.. to mnie troszkę uspokoiłaś jakoś zbytnio porodu się nie boję, ale to wywoływanie jakieś takie dla mnie jest nienaturalne
Wow!!! Ale byłaś duża
żeby poszło dobrze

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Ta położna sobie jaja robi. Dalej jej nie ma a ja chcę iść na grilla

---------- Dopisano o 17:14 ---------- Poprzedni post napisano o 17:13 ----------

Ja dziś mam w planach wypić Karmi. Myślicie, że wolno?
Nie znam się ale wydaje mi się, że jedno karmi... czemu nie?
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 17:40   #3445
chmielinka
Zadomowienie
 
Avatar chmielinka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 1 089
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

przypomniało mi się jeszcze że Agunia wklejała zdjęcie Lusi... jaka ona zdolna i śliczna dziewczynka


wvctoria tyle że ja się urodziłam terminowo a moja dziecinka jeszcze jest 4 tyg przed tp
__________________
Hania

Franuś
chmielinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 17:51   #3446
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez chmielinka Pokaż wiadomość
przypomniało mi się jeszcze że Agunia wklejała zdjęcie Lusi... jaka ona zdolna i śliczna dziewczynka


wvctoria tyle że ja się urodziłam terminowo a moja dziecinka jeszcze jest 4 tyg przed tp
wow! Ale będziesz mieć duże dzieciątko To chyba bym się pisała na cc. Nie wyobrażam sobie rodzenia takiego dużego dziecka
Kiedyś słyszałam, ze poród to jak wypychanie arbuza przez otwór wielkości cytryny, ale w Twoim przypadku to może być jeszcze trudniejsze.
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 18:06   #3447
mlodaj
Rozeznanie
 
Avatar mlodaj
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: ostr/ krk
Wiadomości: 613
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

hej dziewczyny w poniedziałek urodził sie mój synek Jakub, 56 cm 3700 gr. Wczoraj wyszliśmy do domu a to mój opis porodu:
W niedzielę jeszcze nic nie zapowiadało, że się zacznie akcja, wieczorem jeszcze jeździłam sama samochodem. W poniedziałek rano po godzinie 5 wstałam do łazienki i zobaczyłam że odchodzi mi krwisty czop śluzowy, ale jakoś mnie to nie przejęło bo czytałam, że może minąć parę dni do porodu. Więc się położyłam a tu czuje skurcz trochę bolesny. No nic leże dalej, bo jakoś nie mogłam już usnąć a tu kolejny więc patrze na zegarek i za 8 minut znowu, potem kolejny co 6 minut. Mąż wstawał do pracy ale zauważył że coś jest nie tak więc stwierdził, że nie idzie a ja go prawie na siłe chciałam wypchnąć bo naczytałam się że takie skurcze mogą ustanąć ,ale nie posłuchał mnie i został w domu. Poszłam sobie pod prysznic na spokojnie, wcześniej mnie jeszcze przeczyściło. Maż wypił kawę i wziął sie za śniadanie a ja dopakowałam torbę do szpitala bo skurcze juz coraz mocniejsze co 5 minut. Nie dojadł już mąż śniadania bo ja już nie dawałam rady ze skurczami i pojechaliśmy. Nie dało sie przyspieszyć po drodze bo jechhała za nami policja ale w końcu dojechaliśmy. Na izbie przyjęć kolejka. Poczekaliśmy trochę, bo akurat ktoś był w środku a ja czuje że mam już dość. W końcu wyszła pielęgniarka, mówię jej co mi jest więc mnie przyjęli bez kolejki. Przyszła lekarka, zbadała mnie i mówi że rozwarcie prawie na 4 palce, więc zaczynam rodzić. Akurat udało się że sala do porodów rodzinnych była wolna, więc mąż stwierdził że bierzemy chociaż do końca nie był przekonany. Na izbie jeszcze kupa papierów do wypełnienia a ja już nie moggę. Pielęgniarka pyta czy dojdę na nogach na sale czy na wózku chce, więc ja mówię że na nogach. A ona do mnie, że jak na każdym skurczu bedziemy się zatrzymywać to za 2 dni tam dojdziemy (więc po co pyta jak wie lepiej?). W windzie mówi mi, że 4 palce to już sprawa zaawansowana a ja do niej że do 10 palców to kupa czasu a ta się zaczęła smiać z moim mężem że kto by czekał do 10, czeka się do 5 palców. Na sali położna nawet fajna. Przyszedł mój lekarz, bo akurat wrócił z urlopu. Poskakałam chwilę na piłce ale kazali mi sie położyc bo ktg zrobią. Zapięła mi babka pasy ale za chwilę je zdjęła bo było za późno na ktg. Skurcze już były co chwila, kazali mi się położyć na boku i podnosić nogę w skurczu, ale ja nie miałam siły więc mąż mi podnosił, trzymał za rękę. A ja go ściskałam, w pewnym momencie miałam ochotę go ugryźć. Mały nie mógł się wstawić w kanał rodny. Podłączyli mi oksytocynę, potem kroplówkę nawadniającą. JA ostatkiem sił pytałam co mi podają. W pewnym ,momencie przyszła taka wredna położna, dawała mi jakieś rady ale potem stwierdziła, że i tak jej nie słucham. Łatwo jej było mówić zrób to czy tamto jak ja nie miałam siły. KAzali mi przeć, żeby wstawić małego w kanał więc parłam w różnych pozycjach, na kolanach, na boku, na leżąco, ale nic nie dawało rady. Lekarz mnie zbadał i powiedział że trzeba podjąć jakąc decyzję, bo małemu zaczyna sie coś tam robić. Modliłam się żeby mi cesarkę zrobili. ale za chwilę przyszedł cały zespół, meża przeggonili na drugą stronę i zaczęło się. Podczas skurczu mnie nacięli, nawet nie czułam kiedy i za chhwilę kazali bardzo mocno przeć, lekarz nagniótł mi brzuch. Ból nie do opisania, ale główka wyszła, nawet ją zobaczyłam, reszta ciała już jakoś wyszła i pojawił się na świecie mój synek. Mąż się popłakał i nie chciał przeciąć pępowiny. położyli mi synka na piersiach i to był najpiekniejszy moment. Potem go zabrali, ja urodziłam łożysko ale to już pikuś. Dalej było szycie, męża wyprosili. Ja mimo nacięcia popękałam w srodku. Szycie też było okropnie nieprzyjemne, bolało okrutnie. Potem leżałam na tej sali jeszcze 2 godziny, był przy mnie mąż i mama, która czuła od rana że coś się dzieje a nie zdążyliśmy jej poinformować.Z tej sali do was pisałam. Obecność męża przy porodzie bezcenna, bardzo mi pomógł, dopingował mnie, mimo że nie chodził do sr mówił kiedy wymieniać powietrze przy skurczach.

ggratuluje przy okazji wszystkim mamusiom a reszcie życzę lekkich porodów
__________________

mlodaj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 18:07   #3448
chmielinka
Zadomowienie
 
Avatar chmielinka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 1 089
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
wow! Ale będziesz mieć duże dzieciątko To chyba bym się pisała na cc. Nie wyobrażam sobie rodzenia takiego dużego dziecka
Kiedyś słyszałam, ze poród to jak wypychanie arbuza przez otwór wielkości cytryny, ale w Twoim przypadku to może być jeszcze trudniejsze.
Lekarz mi powiedział że może się mylić maksymalnie o 200 g i teraz we wtorek jestesmy umówieni na wywołanie, ale jak do tego nie dojdzie to później cc. Zobaczymy. Za dużo staram się nie myśleć o wielkości niuni bo wpadnę w panikę
__________________
Hania

Franuś
chmielinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 18:09   #3449
red_scorpio
Rozeznanie
 
Avatar red_scorpio
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 761
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
80F!! Kurcze, aż sprawdzałam na metce Mam cyce jak Pamela i do tego wielkie, murzyńskie brodawki. No kurde widok taki, że dziękuję



Łączę się w bólu. A bolą Cię plecy? Bo ja odkąd mam coś takiego zamiast biustu w rozmiarze 80D to strasznie mi napierdzielają. I do tego w fiszbiny mi się biust nie mieści i mnie strasznie gniotą pod pachami i między cycami. A bez biustonosza to grawitacja mi się tak ściągnie, że zamiast wisiorka między piersiami będę miała między nimi pępek
Dobre określenie - murzyńskie brodawki, też takie mam
I też przeszłam z 75C przed ciążą do 90B. Pamiętajcie, że im więcej pod biustem tym głębsza miska. Zresztą rozmarówkę każda firm ma inną

Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość
Umrę za chwile, jest chyba 100 stopni .......oficjalnie mam dosyć i chce już urodzić!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość
Jestem zła na mojego gina, oszukał mnie z tym że urodze wcześniej! Jak głupia sie stresowalam, lezalam, a teraz mnie strzela, co bym gdzieś poszła to prżez ten upał nie mogę cieżko mi nawet oddychać dziś, chyba mam zły dzień........;(
Miałam taką samą myśl. Ale trochę poczytałam na necie i wiem już, że to nie tak. Popatrz:
Dojrzałość szyjki macicy, czyli tzw. gotowość porodową u pierworódek stwierdzamy, gdy szyjka jest częściowo lub całkowicie "zgładzona" znacznie skrócona) i otwarta co najmniej na 1 cm. Procesowi temu towarzyszy przemieszczanie się szyjki macicy w oś kierunkową porodu.
Ja mam od 34tc takie rozwarcie i brak szyjki... a Ty?

Cytat:
Napisane przez houserka Pokaż wiadomość
hej,

porażka!
współczuje sytuacji z teściową i tżmam nadzieję, ze tż dorośnie do roli ojcaI obyś mogła karmic piersią...

Do nas wprowadziła sie teściowa odkąd wróciłam ze szpitala i bawi mi małą caly dzień . ja czasem przewinę , no i karmię.No i chodzę na spacerki, ale przeważnie wychodzimy razem z tż jak wróci z pracy.No i gotuje dla wszystkich.W nocy za to sama sobie radzę. czasem tz ja przebierze, ale nie chce go wykorzystywac , bo wstaje po 5 do pracy. Kąpiemy razem z tż. On ją trzyma a ja myje, choć sama tez bym sobie poradziła.
Pola juz zna na pamiec Barkę>Podziwam tą kobite bo potrafi nucić małej przez 2 godzinyi nosi ja na rękach albo buja w wózku.Musze nagrac babcie i puszczac potem małej jak sie wyprowadzi, bo bedzie nieźle rozpieszczona!
Wczoraj wyrwalismy sie z tz do galerii po zakup sukienki na chrzciny i wesele. Po 2 h udało mi sie upolować naprawde fajną - prosta kremowa w Zarze.Tylko pytanie jaki żakiet do tego i torebka?
Buty tez mam kremowe.A dziś od teściowej urodzinowo dostałam stówe wiec bedzie na dodatki.
Aa.. i jeszcze stanik muszę sobie kupić, bo mam tylko 4 sportowe.Najlepsze było ja mierzę jakiś , a tu mi mleko płynie , tz aż był w szoku ze aż tak. Zrezygnowałam wiec z przymiarek
Pozazdrościć Teściowej no i fajnie, że masz taką pomoc

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Hej laski Ja zaś tylko na sekundę, zaraz idę karmić małą.
Nie nadrabiam Was, bo niestety nie daję rady. Ale gdzieś mi mignęło, że nadawałyście na politykę prorodzinną w naszym kraju (chociaż osobiście nie wiem czy u nas w ogóle coś takiego jest). W ostatniej turze wczorajszych gości była kuzynka małża i opowiadała jak to jest w Holandii - mieszka tam siostra jej męża. No i np. po porodzie do kobiety przychodzi pani do pomocy (nie pamiętam na ile może na 2 tygodnie) - no i pani ta pomaga we wszystkim a mamusia ma leżeć i odpoczywać. Do tego dostaje się jakieś bony do wykorzystania w normalnych sklepach z artykułami dziecięcymi.I podobno sporo tego jest. I jakoś łatwiej dogadać się z pracodawcami odnośnie czasu pracy, są elastyczniejsi, bardziej prorodzinni. I oczywiści żłobki i przedszkola funkcjonują o niebo lepiej niż u nas. Opowiadała co jeszcze ale niestety nie zakodowałam.
Zresztą nie umiałam się skupić na rozmowie, bo z kuzynką przyjechała dziewczyna kuzyna, która stara się o dziecko. Niedawno była w szpitalu na zabiegu - miała puste jajeczko I było mi tak jakoś dziwnie...
Trzymajcie się Kobietki idę do mojego Głodomorka
Dla odmiany w Australii zanim pojawiły się pampersy było pogotowie pieluchowe, zabierali brudne a przywozili czyste pieluszki, My możemy pomarzyć...

Cytat:
Napisane przez houserka Pokaż wiadomość
brawo za sernik
inna nazwa na pleśniak to huba- robiłam tydzień temu
a huby - nie znałam

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
Urodziła któraś?czy dalej zastój mamy
Te sierpniowe dzieciaki tylko straszyły wyjściem a teraz się zablokowały

Ja dzisiaj miałam wyjść do domu i co?poszłam na badnie, które robił mi sam ordynator, ja bym go rzeźnikiem nazwała bo plamię do teraz. Z badania nic nie wynikło, dalej szyjka skrócona i rozwarcie na palec. Jak się dowiedział, że mi stuknął już 40 tydz to powiedział, że mnie nie puści bo sensu nie ma.
Dostałam zastrzyk w tyłek, nastepne w sobotę/niedzielę, a w poniedziałek kroplowka i mam nadzieję, że urodzę

Strasznie gorąco w tym szpitalu, czekam na wiatrak jak mi przywiozą.
Trzymamy za Was kciuki

Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość
zaklejony bo jak ciężarna by przez niego patrzyła to dziecko miałby zeza
jak się ciężarna oparzy to dziecko będzie miało ślad
Łolaboga, urodzę z zezem rozbieżnym i nie wiem jakim jeszcze, będzie miało jedno oko na Maroko drugie na Kaukaz... I wczoraj na pełnię patrzyłam i kilka razy się oparzyłam. Masakra jakaś...

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
hey. ale mam dzisiaj dzien...ciśnienie maleńkie i wszysko mnie boli. piczka, nogi, kosci wszystko!!!! jestem już tak zmęczona tą ciążą ehh..ogolnie jakies tam skurczyki małe dzisiaj wyłapuje...ale czy z tego coś wyniknie? pewnie nie.


no ja mam zaplanowany cały weeekend. w niedziele mam się zglosic do szpitala na ktg...zobaczymy co dalej. ale juz bede prosic moją położną o jakieś rozwiązanie.



ha to tak jak ja! ja zmieniam gina po tej ciąży. nie ma co!
amnioskopię miałaś kochana super, że wody czyste! może cię ruszy po grzebaniu w szyjce!

o własnie! dziewczyny jakie miałyscie najwieksze skurcze na ktg?? ciekawa jestem do ilu może dojsc? ja miałam w srodę 50-60
Najwyższe i jedyne bo tylko jedno ktg - 30 ale czułam to jakop spinanie brzucha.
Wczoraj prosiłam gina czy może mi poradzić jak przyspieszyć poród. (miał to odczytać, da Pan radę coś zrobić czy nie...) Powiedział, że przed terminem mnie nie rusza, nie będzie mi krzywdy robił, a to, że się źle czuję i chcę rodzić przed jego kolejnym urlopem nie jest żadnym uzasadnieniem, więc...
Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Ta położna sobie jaja robi. Dalej jej nie ma a ja chcę iść na grilla

---------- Dopisano o 17:14 ---------- Poprzedni post napisano o 17:13 ----------

Ja dziś mam w planach wypić Karmi. Myślicie, że wolno?
O ile dobrze pamiętam to mamusie kwietniowo-majowe pisały, że im położna zaleciła picie karmi na poprawę laktacji... Nie wiem ile w tym prawdy...

U nas żarówa max, jak wracałam z miasta w aucie termometr pokazał 37 stopni Teraz się zachmurzyło ale czy zacznie padać
Mnie napierdzieląją nogi, więc może to znaczy, że prawa kończyna jest dobrym barometrem.
I mam pytanie: z dużą przerwą pojawiają mi się skurcze ale są bardzo konkretne. Tzn. zaczynają się pod piersiami - spina mnie i zaczyna ogarniać cały brzuch do dołu, ból przy tym intensywny jak na miesiączkę - czy to też są przepowiadacze??
__________________
Maciej - 14.08.2012


Edytowane przez red_scorpio
Czas edycji: 2012-08-03 o 18:11
red_scorpio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-03, 18:14   #3450
nadalka
Zakorzenienie
 
Avatar nadalka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Hej Mazury, Mazury...
Wiadomości: 15 388
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Dla Fabianka i Blanki 100lat z okazji miesiąca!!!

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Ja wlasnie tez... A co maja ludzie powiedziec, jak dziecko sie dusi jakims plastikowym przedmiotem, albo wlozy sobie cos gleboko do nosa i nie wyjmie?

Ja nie wiem co to bedzie jak sie zacznie wiecej biegania na podworku - poobdzierane kolana, albo jakiekolwiek zlamanie
Nie nadaje sie pod tym wzgledem. Chyba bym zawalu dostala, gdyby dziecko zlamalo reke czy noge. W zyciu nic sobie nie zlamalam...

Jeszcze z takich opowiesci z zycia:

Kolezanka, juz jako kilkuletnie dziecko wlozyla sobie zapalke do ucha, podobno krew sie lala

Sasiadce wbieglo dziecko do kuchni, wlasnie cos gotowala na kuchence. Nie wiem dokladnie jak to sie stalo ani co gotowa (w kazdym razie jakas zupe albo cos innego, plynnego) i zawartosc garnka poleciala na ok. roczne albo 2-letnie dziecko. Chlopczyk mial na sobei rajtuzy, ona w panice szarpnela je w dol, a ze byl poparzony to zeszly tak ze skora, podobno straszny widok.
niestety ja należę do takich przypadków... mając roczek, raczkując, złapałam za kabel od prodziża, w którym piekło się mięso... oparzenie 1 i 2 st. (bodajże), mam oparzone plecy, prawe udo i kawałek prawej łydki... miałam przeszczepianą skórę z lewej nogi... do tej pory mam mega blizny,,,

współczuję mojej matce co musiała przeżyć..
a to wszystko przez to że mój brat nie domknął pokoju w którym byłam a ciotka grzebiąc przy prodziżu zsunęła kabel z blatu który sobie wisiał i czekał na mnie...

---------- Dopisano o 18:14 ---------- Poprzedni post napisano o 18:09 ----------

Cytat:
Napisane przez mlodaj Pokaż wiadomość
hej dziewczyny w poniedziałek urodził sie mój synek Jakub, 56 cm 3700 gr. Wczoraj wyszliśmy do domu a to mój opis porodu:
W niedzielę jeszcze nic nie zapowiadało, że się zacznie akcja, wieczorem jeszcze jeździłam sama samochodem. W poniedziałek rano po godzinie 5 wstałam do łazienki i zobaczyłam że odchodzi mi krwisty czop śluzowy, ale jakoś mnie to nie przejęło bo czytałam, że może minąć parę dni do porodu. Więc się położyłam a tu czuje skurcz trochę bolesny. No nic leże dalej, bo jakoś nie mogłam już usnąć a tu kolejny więc patrze na zegarek i za 8 minut znowu, potem kolejny co 6 minut. Mąż wstawał do pracy ale zauważył że coś jest nie tak więc stwierdził, że nie idzie a ja go prawie na siłe chciałam wypchnąć bo naczytałam się że takie skurcze mogą ustanąć ,ale nie posłuchał mnie i został w domu. Poszłam sobie pod prysznic na spokojnie, wcześniej mnie jeszcze przeczyściło. Maż wypił kawę i wziął sie za śniadanie a ja dopakowałam torbę do szpitala bo skurcze juz coraz mocniejsze co 5 minut. Nie dojadł już mąż śniadania bo ja już nie dawałam rady ze skurczami i pojechaliśmy. Nie dało sie przyspieszyć po drodze bo jechhała za nami policja ale w końcu dojechaliśmy. Na izbie przyjęć kolejka. Poczekaliśmy trochę, bo akurat ktoś był w środku a ja czuje że mam już dość. W końcu wyszła pielęgniarka, mówię jej co mi jest więc mnie przyjęli bez kolejki. Przyszła lekarka, zbadała mnie i mówi że rozwarcie prawie na 4 palce, więc zaczynam rodzić. Akurat udało się że sala do porodów rodzinnych była wolna, więc mąż stwierdził że bierzemy chociaż do końca nie był przekonany. Na izbie jeszcze kupa papierów do wypełnienia a ja już nie moggę. Pielęgniarka pyta czy dojdę na nogach na sale czy na wózku chce, więc ja mówię że na nogach. A ona do mnie, że jak na każdym skurczu bedziemy się zatrzymywać to za 2 dni tam dojdziemy (więc po co pyta jak wie lepiej?). W windzie mówi mi, że 4 palce to już sprawa zaawansowana a ja do niej że do 10 palców to kupa czasu a ta się zaczęła smiać z moim mężem że kto by czekał do 10, czeka się do 5 palców. Na sali położna nawet fajna. Przyszedł mój lekarz, bo akurat wrócił z urlopu. Poskakałam chwilę na piłce ale kazali mi sie położyc bo ktg zrobią. Zapięła mi babka pasy ale za chwilę je zdjęła bo było za późno na ktg. Skurcze już były co chwila, kazali mi się położyć na boku i podnosić nogę w skurczu, ale ja nie miałam siły więc mąż mi podnosił, trzymał za rękę. A ja go ściskałam, w pewnym momencie miałam ochotę go ugryźć. Mały nie mógł się wstawić w kanał rodny. Podłączyli mi oksytocynę, potem kroplówkę nawadniającą. JA ostatkiem sił pytałam co mi podają. W pewnym ,momencie przyszła taka wredna położna, dawała mi jakieś rady ale potem stwierdziła, że i tak jej nie słucham. Łatwo jej było mówić zrób to czy tamto jak ja nie miałam siły. KAzali mi przeć, żeby wstawić małego w kanał więc parłam w różnych pozycjach, na kolanach, na boku, na leżąco, ale nic nie dawało rady. Lekarz mnie zbadał i powiedział że trzeba podjąć jakąc decyzję, bo małemu zaczyna sie coś tam robić. Modliłam się żeby mi cesarkę zrobili. ale za chwilę przyszedł cały zespół, meża przeggonili na drugą stronę i zaczęło się. Podczas skurczu mnie nacięli, nawet nie czułam kiedy i za chhwilę kazali bardzo mocno przeć, lekarz nagniótł mi brzuch. Ból nie do opisania, ale główka wyszła, nawet ją zobaczyłam, reszta ciała już jakoś wyszła i pojawił się na świecie mój synek. Mąż się popłakał i nie chciał przeciąć pępowiny. położyli mi synka na piersiach i to był najpiekniejszy moment. Potem go zabrali, ja urodziłam łożysko ale to już pikuś. Dalej było szycie, męża wyprosili. Ja mimo nacięcia popękałam w srodku. Szycie też było okropnie nieprzyjemne, bolało okrutnie. Potem leżałam na tej sali jeszcze 2 godziny, był przy mnie mąż i mama, która czuła od rana że coś się dzieje a nie zdążyliśmy jej poinformować.Z tej sali do was pisałam. Obecność męża przy porodzie bezcenna, bardzo mi pomógł, dopingował mnie, mimo że nie chodził do sr mówił kiedy wymieniać powietrze przy skurczach.

ggratuluje przy okazji wszystkim mamusiom a reszcie życzę lekkich porodów
gratulacje!!!! mi przy szyciu nawet zdarzyło się krzyknąć - tak bolało


anna ja do końca porodu miałam skurcze max 30.
__________________
Iga i Ola
nadalka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:52.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.