Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV - Strona 161 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-08-10, 14:21   #4801
asia665
Wtajemniczenie
 
Avatar asia665
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: **Marzenia**
Wiadomości: 2 976
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Dziękuję dziewczyny za wsparcie. Dzisiaj mąż ma dzień wolny więc opiekuje się Patrysiem. Ja miałam czas by wyjść na zakupy ,a teraz mam zamiary ogarnąć trochę domek.

Mam pytanie,czy któraś z Was karmi maluszka Bebilonem?? My Patrysia dokarmialiśmy,zużyliśmy proszku tylko na góra 4-5 butelek,więc jeśli któraś byłaby chętna to mogę oddać mleczko. Bo mi i tak nie potrzebne.

O taki mam : http://www.nokaut.pl/mleka-dla-dziec...szek-350g.html
__________________
Mów mi : Asia


"...i jesteś już mym świadomym tak wolnym w niewoli."


Jestem mamą


asia665 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 14:21   #4802
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Mnie ostatnie też bolało, może tak się w ciąży robi?? Oprócz tego zawsze przy pobieraniu krwi robi mi sie słabo a przy szczepieniach np. na WZW - . Taki ze mnie twardziel... ALe liczę na taką burzę hormonów w trakcie rodzenia, że nie będę miała czasu zastanawiać się czy mdleć czy nie Jedno mnie martwi...żeby mi Męża z nóg nie ścięło
Ja tam już powiedziałam, że piszę się na wszystkie możliwe znieczulenia I też mnie martwi mąż - mnie znieczulą, ale on na żywca... ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie nikogo innego ze mną a takiej chwili
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 14:25   #4803
pumas
Zakorzenienie
 
Avatar pumas
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Witajcie
Maluch dopiero przysnął przy dzwięku suszary, ja zaraz zwariuje, ale czego nie robi się dla chwili spokoju...

Karolka, nie dziwie się, że myśl o porodzie wzbudza w Tobie tak negatywne emocje. To normalne i ten, kto powiedział, że o bólu się zapomina po urodzenia dziecka chyba nie wiedział, co mówi. Takie jest moje zdanie. Ja doskonale pamiętam, jak to bolało, choć przyznam szczerze, że mnie bolały tylko skurcze, parte nie - i to w dodatku tego bólu miałam może z 40 minut, więc do przeżycia. Ale jednak jak pomyślę, że miałabym jeszcze raz rodzić SN to trochę mnie poty oblewają. Bo co jak co, ale poród SN to zawsze hardkor, co by nie mówić.

Phdwao, przecież mm to też mleko, czemu się obwiniasz, jakbyś co najmniej dawała małemu hamburgera. Ja planuję niebawem wprowadzić mieszane karmienie, z wygody. No ale lekarze odradzają, więc na razie jeszcze się wstrzymuje, jednak nie mam nic przeciwko temu. Więc głowa do góry, początki zawsze są trudne...
pumas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 14:28   #4804
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Kurczę, dopiero teraz doszłam do tego że ten Sab simplex to to samo co Bobotic czy espumisan. Różnią się tylko stężeniem i dawkowaniem czyli niczym Nie ma sensu zamawiać sab simplexu.
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 14:29   #4805
branzoletka
Branzoletka
 
Avatar branzoletka
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 887
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Dzieńdoberek Mam mega stresa przed porodem i skrajne nastroje od rozczulającego:chcę już mojego synka(imienia dalej niet) do: no way teraz nie rodzę i płacz

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość

A taką czapkę zrobiłam... nie jest idealna ale własnoręcznie wykonana
idealnie wygląda

Cytat:
Napisane przez muminek82 Pokaż wiadomość
Karolina i Branzoletka ściskam Was mocno
Ty też się trzymaj kochana i dużo cierpliwości z tym ulewaniem
Swoją drogą co to za czasy, że praktycznie każdy maluszek ulewa, ma kolki i cierpi przez jedzenie Może najlepiej przerzucić się na dietę ludzi dzikich:korzonki i mleko kozie

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Padam na pysk - dzisiaj pierwszy raz od porodu napiłam się słabej kawy. Nie dałabym rady, to było ponad moje siły. Oby mała przespała ładnie noc, bo jak nie, to się wykończę fizycznie.
Jak piszesz co przeżywasz, to aż boli, bo ja nie wiem co bym zrobiła w twojej sytuacji a też nie jestem mamą/osobą, której się da na głowę wejść... Wczoraj nie zdążyłam odpisać ale pierwsza myśl jak przeczytałam twojego posta, to było chustowanie, tak jak to robią ludzie pustyni ale kurcze tam w naturalny sposób jak dziecko dorasta i widzi jak inne dzieci z innymi biegają, to'olewa' matkę i robi to co inne maluchy. U nas nie wiem czym by się to skończyło, bo jednak nie masz gromadki dzieci.
Czytałam też, że czasem jak dziecko czuje matkę, że jest, to histeria, bo musi być przyklejone do niej a jak przejmuje je np. tatuś a mama'się traci' to cisza i spokój Dzisiaj któraś pisała, że jak dyżur nocny miał tata to dzidek spał całą noc a przy niej standart pobudka co 2godz.
Najgorsze jest przemęczenie, które ci odbiera jasne myślenie i czujesz się bezradna, bo chciałabyś coś zrobić, żeby przerwać ten przeklęty krąg a jednocześnie nie zrobić sobie niedźwiedziej przysługi na przyszłość
Niestety z własnego doświadczenia nie napiszę nic, bo ja miałam złote dziecko, zawsze to doceniałam ale coś mi mówi, że teraz będą jazdy choćby z tego powodu, że nerwowo przeszłam/przechodzę ciążę
Pewnie w niczym nie pomogłam ale

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
boże....ja już w trakcie skurczy mówiłam Nigdy więcej i niestety dalej tak myślę....Lilunia jest cudowna i Kocham Ją nad życie, płakałam ze szczęścia jak się urodziła, ale Mój poród to największa trauma i największy bół jaki w zyciu odczułam....nawet jak to piszę to chce mi się płakać...
Współczuję ja mam taką traumę po pierwszym tyg. po porodzie(karmienie, nawał i ból masowanych piersi) Nie wiem ale tego się nie zapomina Jednak zdecydowałam się na drugie dziecko i nadzieję mam, że tym razem może nie będzie tak źle
Anegdotka mnie zatkała

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Jeszcze info od Chmielinki:

"Hej, mała niestety na skutek konfliktu serologicznego dostała żółtaczki. Czekamy na wyniki (mają być w niedzielę) czy dalej będą jej się rozpadać czerwone krwinki, ale jesteśmy dobrej myśli. Była naświetlana ciągle i karmili ją butlą a teraz nie chce piersi i walczymy z laktatorem. Pozdrawiamy"

Ehhh szkoda, że w większości szpitali idą na łatwiznę i podają od razu butlę zamiast dokarmiać strzykawką na przykład A potem jest problem z karmieniem
Trzymam kciuki za utrzymanie laktacji, mnie się udało w połowie kiedyś, bo córka nie odrzuciła piersi i jadła sobie tyle ile było w cycach a reszte z butli może tobie też się uda

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Trzymam kciuki za wyniki...
I zgadzam sie, ale co zrobic, ja tez caly czas sie zastanawiam czy u mnie po CC znowu beda butle dawac czy tym razem sie chociaz posluchaja i mi przyniosa dziecko.
Kochana myślę o tobie, bo też panikuje, cały niemal czas boję się wszystkiego począwszy od tego, że ordynator zakwestionuje moje skierowanie na cc (od psychiatry) poprzez strach przed nawałem pokarmu i na koniec baby bluesa, który na bank mnie złapie i ajk nie puści, to dupa będzie z karmieniem piersią
Mam traumy tak jak ty i dlatego tak się boję, bo do pierwszego porodu szłam jak na pierwszą randkę i niczego się nie bałam
Trzymam za nas mocno kciuki i też chciałabym być już po

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
no to mnie uspokoiłaśtroszkę przybrała a to jej 3 doba i dziś idziemy do domku....czekamy tylko na dokumenty i Tatusia

a Lilunia czeka sobie tak:
Boziu jaka ona słodka Przypomina mi moją w jej wieku a wagą się nie martw, bo gdyby coś było nie tak nie wypuścili by was ze szpitala aż do osiągnięcia norm wagowych

Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość
Też mam nadzieję że dam radę karmić.
Rozglądam się za tymi muszlami formującymi bo mam małe sutki i nie zawsze sterczą

Red, jakbyś widziała moje ruchy już 4 dzień "prasuję" ciuszki małego po 3-5 szt. jestem spocona i zmęczona
A to nie te silikonowe nakładki? Ja mam sterczące z natury suty ale jak piersi się wypełnią mlekeim to mi się raczej spłaszczą + ból karmienia więc też sobie je kupiłam takie najmniejsze"S" z baby ono, kosztują ok. 8zł. a warto mieć a nie potem latać po sklepach.

Ja też mam takie ruchy jakbym chciała a nie mogła(no w sumie tak jest ) a pieluszki czekają na wyprasowanie i złożenie jakby miały same to zrobić

Spadam się kąpać, do potem
__________________
10.05.2014- ost.rozjasnianie i zapuszczanie naturalek

15.10.2014- Leń ćwiczy

27.12.2014.


przepraszam ale pisze z klawiatòry bez polskich znakòw

13.08.12 mój mały cud
branzoletka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 14:30   #4806
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Karolka, nie dziwie się, że myśl o porodzie wzbudza w Tobie tak negatywne emocje. To normalne i ten, kto powiedział, że o bólu się zapomina po urodzenia dziecka chyba nie wiedział, co mówi. Takie jest moje zdanie. Ja doskonale pamiętam, jak to bolało, choć przyznam szczerze, że mnie bolały tylko skurcze, parte nie - i to w dodatku tego bólu miałam może z 40 minut, więc do przeżycia. Ale jednak jak pomyślę, że miałabym jeszcze raz rodzić SN to trochę mnie poty oblewają. Bo co jak co, ale poród SN to zawsze hardkor, co by nie mówić.
Tak, potwierdzam, mnie parte nic a nic nie bolały.
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 14:41   #4807
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez branzoletka Pokaż wiadomość
Dzieńdoberek Mam mega stresa przed porodem i skrajne nastroje od rozczulającego:chcę już mojego synka(imienia dalej niet) do: no way teraz nie rodzę i płacz

Swoją drogą co to za czasy, że praktycznie każdy maluszek ulewa, ma kolki i cierpi przez jedzenie Może najlepiej przerzucić się na dietę ludzi dzikich:korzonki i mleko kozie

Kochana myślę o tobie, bo też panikuje, cały niemal czas boję się wszystkiego począwszy od tego, że ordynator zakwestionuje moje skierowanie na cc (od psychiatry) poprzez strach przed nawałem pokarmu i na koniec baby bluesa, który na bank mnie złapie i ajk nie puści, to dupa będzie z karmieniem piersią
Mam traumy tak jak ty i dlatego tak się boję, bo do pierwszego porodu szłam jak na pierwszą randkę i niczego się nie bałam
Trzymam za nas mocno kciuki i też chciałabym być już po
Ja też mam mega stresa. Ale staram się jak mogę stosować do piosenki Monty Pytona - always look on the bright site of life... I tego się będziemy dziewczynki trzymać Ja sobie do porodu nagram chyba dwie piosenki w kółko - jedna z nich to ta powyżej, a druga "boże, jak się cieszę" Zawsze mnie nastrajają optymistycznie

Kiedyś dzieci pewnie też miały. Tylko, że mamy cierpiały w spokoju, a teraz mają internet i wizaż Chociaż pewnie ilość chemii w jedzeniu nie jest bez znaczenia.

za Twoje cc Na pewno będzie szybko, sprawnie i bez problemów.
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 14:42   #4808
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

tz dzownił ze kupił małej bujaczek ale niespodzianka
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 14:45   #4809
eninka84
Zadomowienie
 
Avatar eninka84
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 1 202
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

A ja sie boje ze tz wyjdzie i zostawi mnie samą ....
__________________
[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/74dix1hpx25aivmn.png[/url
eninka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 14:51   #4810
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez branzoletka Pokaż wiadomość
Dzieńdoberek Mam mega stresa przed porodem i skrajne nastroje od rozczulającego:chcę już mojego synka(imienia dalej niet) do: no way teraz nie rodzę i płacz



idealnie wygląda



Ty też się trzymaj kochana i dużo cierpliwości z tym ulewaniem
Swoją drogą co to za czasy, że praktycznie każdy maluszek ulewa, ma kolki i cierpi przez jedzenie Może najlepiej przerzucić się na dietę ludzi dzikich:korzonki i mleko kozie



Jak piszesz co przeżywasz, to aż boli, bo ja nie wiem co bym zrobiła w twojej sytuacji a też nie jestem mamą/osobą, której się da na głowę wejść... Wczoraj nie zdążyłam odpisać ale pierwsza myśl jak przeczytałam twojego posta, to było chustowanie, tak jak to robią ludzie pustyni ale kurcze tam w naturalny sposób jak dziecko dorasta i widzi jak inne dzieci z innymi biegają, to'olewa' matkę i robi to co inne maluchy. U nas nie wiem czym by się to skończyło, bo jednak nie masz gromadki dzieci.
Czytałam też, że czasem jak dziecko czuje matkę, że jest, to histeria, bo musi być przyklejone do niej a jak przejmuje je np. tatuś a mama'się traci' to cisza i spokój Dzisiaj któraś pisała, że jak dyżur nocny miał tata to dzidek spał całą noc a przy niej standart pobudka co 2godz.
Najgorsze jest przemęczenie, które ci odbiera jasne myślenie i czujesz się bezradna, bo chciałabyś coś zrobić, żeby przerwać ten przeklęty krąg a jednocześnie nie zrobić sobie niedźwiedziej przysługi na przyszłość
Niestety z własnego doświadczenia nie napiszę nic, bo ja miałam złote dziecko, zawsze to doceniałam ale coś mi mówi, że teraz będą jazdy choćby z tego powodu, że nerwowo przeszłam/przechodzę ciążę
Pewnie w niczym nie pomogłam ale



Współczuję ja mam taką traumę po pierwszym tyg. po porodzie(karmienie, nawał i ból masowanych piersi) Nie wiem ale tego się nie zapomina Jednak zdecydowałam się na drugie dziecko i nadzieję mam, że tym razem może nie będzie tak źle
Anegdotka mnie zatkała



Trzymam kciuki za utrzymanie laktacji, mnie się udało w połowie kiedyś, bo córka nie odrzuciła piersi i jadła sobie tyle ile było w cycach a reszte z butli może tobie też się uda



Kochana myślę o tobie, bo też panikuje, cały niemal czas boję się wszystkiego począwszy od tego, że ordynator zakwestionuje moje skierowanie na cc (od psychiatry) poprzez strach przed nawałem pokarmu i na koniec baby bluesa, który na bank mnie złapie i ajk nie puści, to dupa będzie z karmieniem piersią
Mam traumy tak jak ty i dlatego tak się boję, bo do pierwszego porodu szłam jak na pierwszą randkę i niczego się nie bałam
Trzymam za nas mocno kciuki i też chciałabym być już po



Boziu jaka ona słodka Przypomina mi moją w jej wieku a wagą się nie martw, bo gdyby coś było nie tak nie wypuścili by was ze szpitala aż do osiągnięcia norm wagowych



A to nie te silikonowe nakładki? Ja mam sterczące z natury suty ale jak piersi się wypełnią mlekeim to mi się raczej spłaszczą + ból karmienia więc też sobie je kupiłam takie najmniejsze"S" z baby ono, kosztują ok. 8zł. a warto mieć a nie potem latać po sklepach.

Ja też mam takie ruchy jakbym chciała a nie mogła(no w sumie tak jest ) a pieluszki czekają na wyprasowanie i złożenie jakby miały same to zrobić

Spadam się kąpać, do potem
a to masz na myśli nakładki do karmienia a ja nakładki formujące - one tak jakby wciągają sutka na wierzch
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 14:59   #4811
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Ja też mam mega stresa. Ale staram się jak mogę stosować do piosenki Monty Pytona - always look on the bright site of life... I tego się będziemy dziewczynki trzymać Ja sobie do porodu nagram chyba dwie piosenki w kółko - jedna z nich to ta powyżej, a druga "boże, jak się cieszę" Zawsze mnie nastrajają optymistycznie

Kiedyś dzieci pewnie też miały. Tylko, że mamy cierpiały w spokoju, a teraz mają internet i wizaż Chociaż pewnie ilość chemii w jedzeniu nie jest bez znaczenia.

za Twoje cc Na pewno będzie szybko, sprawnie i bez problemów.
szacun, jeśli będziesz w stanie słuchać muzy podczas porodu....
chociaz u kazdego poród wygląda inaczej, u mnie nie było szans na piłki, muzykę itp.
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:06   #4812
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
szacun, jeśli będziesz w stanie słuchać muzy podczas porodu....
chociaz u kazdego poród wygląda inaczej, u mnie nie było szans na piłki, muzykę itp.
Nie wiem czy będę w stanie słuchać Ale wolę mieć coś przygotowane. Bo puszczą mi jakieś radio albo coś i wtedy W radio już dawno nic dobrego nie słychać. Albo gadające głowy albo non stop umcyk umcyk a to nie moja bajka
Tak w sumie jakbym się miała dobrze zastanowić - nawet nie wpadnę na pomysł wyciągnięcia płyty Ale mąż przyniesie
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:09   #4813
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Phdwao, przecież mm to też mleko, czemu się obwiniasz, jakbyś co najmniej dawała małemu hamburgera. Ja planuję niebawem wprowadzić mieszane karmienie, z wygody. No ale lekarze odradzają, więc na razie jeszcze się wstrzymuje, jednak nie mam nic przeciwko temu. Więc głowa do góry, początki zawsze są trudne...
obwiniam sie bo chialam karmic tylko piersia, may jadł wciaz od 13 do teraz i znow ppiersi mam puste a on wrzeszczy i je piąsteczki
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:15   #4814
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
szacun, jeśli będziesz w stanie słuchać muzy podczas porodu....
chociaz u kazdego poród wygląda inaczej, u mnie nie było szans na piłki, muzykę itp.
też mam muzykę przygotowaną
ale nie to czego słucham na co dzień bo z rockiem i reggae chyba bym tam wszystkich pozabijała, mam coś spokojnego ale czy dam radę w ogóle słuchać...się zobaczy
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:15   #4815
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
obwiniam sie bo chialam karmic tylko piersia, may jadł wciaz od 13 do teraz i znow ppiersi mam puste a on wrzeszczy i je piąsteczki
a może boli go brzuszek?
ja kiedyś raz jeden w akcie desperacji podałam mm i co? Mała nie wypiła ani kropli - nie chciała...
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:16   #4816
depoison
Zadomowienie
 
Avatar depoison
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Berlin
Wiadomości: 1 951
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
pytanie do Mamuś już z maluszkami-
czy Wasze dzieciaczki też miały takie obdrapane główki po porodzie sn??moja Lileczka nieźle poturbowana....od czego to-domyślam się, że od przeciskania się przez kanał??ale żeby aż tak....już wszystko niemal zagojone....ale się tym zdziwiłam
yyy, nie, nie miała. Jedyne co miała, to elegancki ślad po próżnociągu

A z tym bólem to chyba jest tak, jak bodajże Agunia pisała - niektórym kobietom działa jakiś hormon, odpowiedzialny za zapominane, innym nie. Bo ja wciąż - choć minęło 7 tygodni - wspominam ten mój koszmarny poród z gulą w gardle i zdziwieniem, że ja to w ogóle przeżyłam...
(a może tylko te na terenie Niemiec tak bolą? )

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
Hej! U mnie noc do bani:-( maly wciaz chcial jesc, jadl lapczywie i duzo, wciaz ulewal i raz chyba zwymiotowal, w efekcie o 5 rano nie mialam juz pokarmu i musialam dac mm;-(((((
wiesz, mi też się wydaje, że on nie chciał jeść, tylko ssać i być blisko. Moja kilka razy zaserwowała mi takie zachowanie (płacz -> jedzenie -> wielki rzyg) i stwierdziłam, że się przejada. A wtedy też podawałam czasem mm bo już myślałam, że w piersiach mam za mało. Teraz widzę, że moim mlekiem pięknie się najada, a wyje z zupełnie innych powodów (bo ten płacz z głodu też brzmi u niej całkiem inaczej i poprzedzony jest chwilę trwającym mlaskaniem)

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Naprawde AZ TAK zle bylo? Ech, pozostaje nam czekac az bedziesz w stanie opisac porod.
A co z tym, ze jak zobaczysz dziecko to zapominasz o bolu? Zreszta, jesli tak dlugo sie meczylas i tak bardzo bolalo - nie mogli Ci zrobic CC?
no właśnie u mnie też dupa z tą zasadą - nie zadziałała. Jedyne co czułam po porodzie, to ulga (tak właśnie - nawet nie ta słynna fala miłości, tylko ulga, że mam to za sobą)

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
a czy to normalne, że Dzidzia na początku je tak krótko??bo sie troszkę tym martwię, ale Ona naprawdę chyba nie potrzebuje więcej....
kochana, Ty się nie martw, tylko ciesz! skoro ładnie śpi i przybiera to znaczy, że zjada wystarczająco, więc odpada kwestia zmasakrowania brodawek

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Witajcie
Maluch dopiero przysnął przy dzwięku suszary, ja zaraz zwariuje, ale czego nie robi się dla chwili spokoju...
znam to, znam
jak nie krzyk - to suszarka, ogłuchnę wkrótce, ani chybi

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Kurczę, dopiero teraz doszłam do tego że ten Sab simplex to to samo co Bobotic czy espumisan. Różnią się tylko stężeniem i dawkowaniem czyli niczym Nie ma sensu zamawiać sab simplexu.
i ceną
__________

Słuchajcie, zastosowałam właśnie to, co poradziła mi PaulaSHIN - postanowiłam rozkrzyczane dzieciąteczko zostawiać na chwilę (coraz dłuższą) samo.
Po karmieniu odłożyłam - wrzask. Biorę, uspokajam, odkładam - wrzask. I tak trzy razy. Przy czwartym odłożyłam i zanim krzyknęła, zniknęłam z pola widzenia. Wróciłam po minucie, uspokoiłam, odłożyłam znów. I faktycznie wydłużałam te okresy o minutę-dwie. Po dziesięciu (niestety wyła całe dziesięć, ale już nie tak rozdzierająco, to było raczej marudzenie) - cisza.
Czułam się trochę jak potwór, ale przynajmniej zdołałam zjeść kanapkę w spokoju i ukochać kota.
Obudziła się, a jakże (spokoju było chyba z 15 minut) - ale zawsze coś.
__________________
To read or not to be

Le roi est mort, vive le... reine!

depoison jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:24   #4817
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Czekam na TZta jak na wybawienie... Po całym tyg jestem zmęczona. W niedz. są moje urodziny. Co zrobić by powstrzymać odwiedziny m.in. teściów? Nie mam na to sił.....
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:30   #4818
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez depoison Pokaż wiadomość
A z tym bólem to chyba jest tak, jak bodajże Agunia pisała - niektórym kobietom działa jakiś hormon, odpowiedzialny za zapominane, innym nie. Bo ja wciąż - choć minęło 7 tygodni - wspominam ten mój koszmarny poród z gulą w gardle i zdziwieniem, że ja to w ogóle przeżyłam...
(a może tylko te na terenie Niemiec tak bolą? )

Słuchajcie, zastosowałam właśnie to, co poradziła mi PaulaSHIN - postanowiłam rozkrzyczane dzieciąteczko zostawiać na chwilę (coraz dłuższą) samo.
Po karmieniu odłożyłam - wrzask. Biorę, uspokajam, odkładam - wrzask. I tak trzy razy. Przy czwartym odłożyłam i zanim krzyknęła, zniknęłam z pola widzenia. Wróciłam po minucie, uspokoiłam, odłożyłam znów. I faktycznie wydłużałam te okresy o minutę-dwie. Po dziesięciu (niestety wyła całe dziesięć, ale już nie tak rozdzierająco, to było raczej marudzenie) - cisza.
Czułam się trochę jak potwór, ale przynajmniej zdołałam zjeść kanapkę w spokoju i ukochać kota.
Obudziła się, a jakże (spokoju było chyba z 15 minut) - ale zawsze coś.
Moja znajoma zawsze mi powtarzała - jak ktoś ci powie, że jak zobaczysz dziecko to zapomnisz o bólu porodowym to pamiętaj - KŁAMIE!!! Więc coś w tym musi być. Moja mama, teraz po 3o ponad latach mówi, że tego bólu się nie zapomina.
Myślisz, że w Niemczech bardziej boli bo ichniejsze Helgi bardziej odporne na ból? Coś w tym może być...

super, że podziałało to co proponowała Paula SHIN. Do zapamiętania

---------- Dopisano o 15:30 ---------- Poprzedni post napisano o 15:28 ----------

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Czekam na TZta jak na wybawienie... Po całym tyg jestem zmęczona. W niedz. są moje urodziny. Co zrobić by powstrzymać odwiedziny m.in. teściów? Nie mam na to sił.....
Jedźcie Wy do nich Albo gdzie indziej.
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:34   #4819
hanjah
Zakorzenienie
 
Avatar hanjah
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 618
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
super wieści
mi powiedzieli, że mała dostaje specjalną, wysokokaloryczną mieszankę dla wcześniaków, żeby nie spadła z wagi (i faktycznie, Luśka z wagi spadła jedyne 30g na początku). Potem jej mleczko odciągałam i dostawała moje ile mi się udało odciągnąć a dokarmiana dalej była mm. Przed wyjściem już tylko raz dziennie mm dostawała. No i wszystko fajnie, tylko musieli to robić butlą kiedyś w tym szpitalu dokarmiali wyłącznie kieliszkiem/strzykawką, teraz poszli na łatwiznę...


Właśnie to jest najgorsze-najpierw namawianie na kp, a potem i tak dają butlę

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
brawa dla Marysi !!!
pomyslec ze moja juz wazy 3960 a jest mlodsza od Marysi :P
i ma druga brode i chomicze policzki :P

Moja też ma pucki i drugą brodę

Sprawdziłam notatki-Dorotka ważyła 2800g (tyle co Marysia po ur) jak miała 4 tygodnie. To dopiero była kruszynka
hanjah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:36   #4820
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

oczko niuni ropieje miałyscie cos takiego???
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:37   #4821
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

wvictoria też myślałam by gdzieś wybyć, ale z 4 tygodniowym dzieckiem nie chcę ruszać daleko a blisko nie za bardzo mam gdzie...
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:46   #4822
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
wvictoria też myślałam by gdzieś wybyć, ale z 4 tygodniowym dzieckiem nie chcę ruszać daleko a blisko nie za bardzo mam gdzie...
Hmmm to rzeczywiście problem. A może zadzwonić w sobotę do teściów i im powiedzieć, że jedziecie gdzieś? Zablefować zawsze można Albo zabarykadujcie się w mieszkaniu
Nie dziwię Ci się, że nie masz ochoty na takie spotkania.
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:52   #4823
Maciejka__
Zakorzenienie
 
Avatar Maciejka__
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 3 222
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość
dzień doberro

nooo w nocy mi się już zaczynają boleśniejsze skurcze
Ty jeszcze musisz poczekać! Nie wybiegaj przed kolejkę, bo .
Cytat:
Napisane przez 201704110948 Pokaż wiadomość
Treść usunięta
Może być z domieszką krwi. Sprawdź sobie w grafikach na google.

---------- Dopisano o 15:52 ---------- Poprzedni post napisano o 15:50 ----------

Cytat:
Napisane przez Vestis Pokaż wiadomość
U mnie w środę była położna i opowiadałam jej o problemach brzuszkowych Bartusia, o tym prężeniu, wypinaniu, problemach z gazami, ryku etc. Ale ona mówi, żeby nic nie podawać, że samo minie po 3 m-cach, a to jest zupełnie NATURALNE, że niemal wszystkie noworodki mają to samo bo jest to skutek niewykształconego jeszcze przewodu pokarmowego. Tylko, że fajnie się mówi, jak się nie jest z drącym się dzieckiem 24h na dobę...
Ja kupiłam delicol, bo to jedyne co mi polecili w aptece dla takiego małego dziecka, ale wciąż mam jakieś opory, żeby to podać.. A od wczoraj zaczęłam pić herbatki z kopru włoskiego i z rumianku, bo podobno może pomóc, zaczęłam też kłaść małego na brzuszku. Zobaczę, czy coś pomoże
Moja pediatra też mówiła, że układ pokarmowy dopiero dojrzewa i niestety nie da się wyeliminować wszystkich objawów tego procesu.
Piłam herbatkę z kopru na zatwardzenie córki i nie pomogło. Później zaczęło się prężenie z płaczem i mimo, iż to chyba nie kolki, to pod koniec 3 tygodnia zacząłam podawać Infacol. Takie zachowania nie minęły zupełnie, ale jest znacznie lepiej.

Edytowane przez Maciejka__
Czas edycji: 2012-08-10 o 23:46
Maciejka__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 15:56   #4824
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez branzoletka Pokaż wiadomość
Kochana myślę o tobie, bo też panikuje, cały niemal czas boję się wszystkiego począwszy od tego, że ordynator zakwestionuje moje skierowanie na cc (od psychiatry) poprzez strach przed nawałem pokarmu i na koniec baby bluesa, który na bank mnie złapie i ajk nie puści, to dupa będzie z karmieniem piersią
Mam traumy tak jak ty i dlatego tak się boję, bo do pierwszego porodu szłam jak na pierwszą randkę i niczego się nie bałam
Trzymam za nas mocno kciuki i też chciałabym być już po
To podobnie jak ja. Za pierwszym podejsciem bylam pewna, ze bedzie wszystko super. Pojade do szpitala, poboli, poboli, ale urodze naturalnie, zapomne o bolu, przytule dziecko, przyloze do piersi i bedzie idealnie.
Rzeczywistosc okazala sie zupelnie inna - beznadziejny szpital (wtedy i tak chcialam rodzic w prywatnej klinice, ale ostatecznie koszty mnie przerosly), baby blues, nawal, brak zainteresowania mna po CC, dziecko dostalo butelke, a przed porodem - bole mialam przez tydzien, rozne, do tego ciekly mi wody... W szpitalu non stop jakies kroplowki, zastrzyki... A na koniec panika lekarzy, ze dluzej juz nie mozna zwlekac, bo dziecko nie przezyje i nagle jaaazda na blok operacyjny...
NIGDY WIECEJ CZEGOS TAKIEGO

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Nie wiem czy będę w stanie słuchać Ale wolę mieć coś przygotowane. Bo puszczą mi jakieś radio albo coś i wtedy W radio już dawno nic dobrego nie słychać. Albo gadające głowy albo non stop umcyk umcyk a to nie moja bajka
Tak w sumie jakbym się miała dobrze zastanowić - nawet nie wpadnę na pomysł wyciągnięcia płyty Ale mąż przyniesie
To pochwal sie jaka muzyke lubisz

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
obwiniam sie bo chialam karmic tylko piersia, may jadł wciaz od 13 do teraz i znow ppiersi mam puste a on wrzeszczy i je piąsteczki
Wiec albo on ma tylko odruch ssania i nie jest glodny albo musisz bardziej rozbudzic laktacje. A te wszystkie herbatki w ogole dzialaja? W SR mowili, ze karmi jest super na laktacje i mozna pic

Cytat:
Napisane przez depoison Pokaż wiadomość
Słuchajcie, zastosowałam właśnie to, co poradziła mi PaulaSHIN - postanowiłam rozkrzyczane dzieciąteczko zostawiać na chwilę (coraz dłuższą) samo.
Po karmieniu odłożyłam - wrzask. Biorę, uspokajam, odkładam - wrzask. I tak trzy razy. Przy czwartym odłożyłam i zanim krzyknęła, zniknęłam z pola widzenia. Wróciłam po minucie, uspokoiłam, odłożyłam znów. I faktycznie wydłużałam te okresy o minutę-dwie. Po dziesięciu (niestety wyła całe dziesięć, ale już nie tak rozdzierająco, to było raczej marudzenie) - cisza.
Czułam się trochę jak potwór, ale przynajmniej zdołałam zjeść kanapkę w spokoju i ukochać kota.
Obudziła się, a jakże (spokoju było chyba z 15 minut) - ale zawsze coś.
Czyli troche pomoglo, juz moze byc tylko lepiej

---------- Dopisano o 15:56 ---------- Poprzedni post napisano o 15:53 ----------

Cytat:
Napisane przez Maciejka__ Pokaż wiadomość
Moja pediatra też mówiła, że układ pokarmowy dopiero dojrzewa i niestety nie da się wyeliminować wszystkich objawów tego procesu.
Piłam herbatkę z kopru na zatwardzenie córki i nie pomogło. Później zaczęło się prężenie z płaczem i mimo, iż to chyba nie kolki, to pod koniec 3 tygodnia zacząłam podawać Infacol. Takie zachowania nie minęły zupełnie, ale jest znacznie lepiej.
Podobno niektore dzieci maja wlasnie bole brzuszka/kolki po herbatce z kopru, ja probowalam kilka juz pozniej podawac, o ile sie nie myle byly z HiPP - herbatka z kopru, z rumianku i trzecia na lepsze trawienie czy jakos tak. Po kazdej bylo tylko gorzej... Nie wiem czy przypadkiem jeszcze jednej mu nie podawalam (tez jakies ziolka), w kazdym razie jestem pewna ze go brzuszek bolal po herbatkach. Tylko ze on mial przez butelke podawane
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 16:00   #4825
Maciejka__
Zakorzenienie
 
Avatar Maciejka__
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 3 222
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
nie ma, po prostu wyciskasz z piersi tyle, żeby poczuć ulgę i żeby pierś odrobinę zmiękła (nie więcej, żeby nie rozbudzać za bardzo laktacji)

Jeszcze info od Chmielinki:

"Hej, mała niestety na skutek konfliktu serologicznego dostała żółtaczki. Czekamy na wyniki (mają być w niedzielę) czy dalej będą jej się rozpadać czerwone krwinki, ale jesteśmy dobrej myśli. Była naświetlana ciągle i karmili ją butlą a teraz nie chce piersi i walczymy z laktatorem. Pozdrawiamy"

Ehhh szkoda, że w większości szpitali idą na łatwiznę i podają od razu butlę zamiast dokarmiać strzykawką na przykład A potem jest problem z karmieniem
Agunia - tu raczej nie chodzi o łatwiznę. Położna mówiła, że czasem metodą na zakończenie żółtaczki jest odstawienie dziecka na 3 dni od piersi, bo zjednej strony częste jedzenie sprzyja leczeniu, a z drugiej pokarm mamy obciąża wątrobę i uniemożliwia radzenie sobie z żółtaczką.
Potwierdzam, że po włączeniu mm, nawet bez rezygnacji z mojego pokarmu, żółtaczka zeszła od razu.
Maciejka__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 16:02   #4826
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
To podobnie jak ja. Za pierwszym podejsciem bylam pewna, ze bedzie wszystko super. Pojade do szpitala, poboli, poboli, ale urodze naturalnie, zapomne o bolu, przytule dziecko, przyloze do piersi i bedzie idealnie.
Rzeczywistosc okazala sie zupelnie inna - beznadziejny szpital (wtedy i tak chcialam rodzic w prywatnej klinice, ale ostatecznie koszty mnie przerosly), baby blues, nawal, brak zainteresowania mna po CC, dziecko dostalo butelke, a przed porodem - bole mialam przez tydzien, rozne, do tego ciekly mi wody... W szpitalu non stop jakies kroplowki, zastrzyki... A na koniec panika lekarzy, ze dluzej juz nie mozna zwlekac, bo dziecko nie przezyje i nagle jaaazda na blok operacyjny...
NIGDY WIECEJ CZEGOS TAKIEGO

To pochwal sie jaka muzyke lubisz
żeby tym razem było lepiej. Jestem pewna, że będzie

Nie mam jednej ulubionej. Lubię Manic Street Preachers, Angela McCluskey, Radiohead... Ale podoba mi się też jedna z płyt Lecha Janerki Plagiaty (musiałam sprawdzić w necie bo nie pamiętałam ) Oooo, ale też lubię płytę Sidneya Polaka (tą pierwszą). Rozrzut jest ale co poradzę A Sidney Polak jest idealny do słuchania w aucie Ostatnio jak jechałam sama autem do Austrii to naprawdę jedyna płyta jaka mnie ratowała i nauczyłam się wszystkich tekstów
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 16:05   #4827
cocobella
Raczkowanie
 
Avatar cocobella
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Koralowa :)
Wiadomości: 243
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Serdeczne dzięki za wszystkie Gratulacje!!!
Jesteście kochane
A oto moje maleństwo
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 20120809_110215.jpg (114,0 KB, 42 załadowań)
cocobella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 16:08   #4828
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

http://www.luxlux.pl/artykul/babycci...wy-trend-22941

A Wy tu o herbatkach z kopru

---------- Dopisano o 16:08 ---------- Poprzedni post napisano o 16:06 ----------

Cytat:
Napisane przez cocobella Pokaż wiadomość
Serdeczne dzięki za wszystkie Gratulacje!!!
Jesteście kochane
A oto moje maleństwo
Śliczne maleństwo
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 16:12   #4829
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez cocobella Pokaż wiadomość
Serdeczne dzięki za wszystkie Gratulacje!!!
Jesteście kochane
A oto moje maleństwo
ale słodziak!

wiecie co idzie załamanie pogody i będzie chłodno - iście jesienna pogoda jak mnie to odpowiada
Martwiłam się że na koniec ciąży upał mnie wykończy
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-10, 16:14   #4830
cocobella
Raczkowanie
 
Avatar cocobella
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Koralowa :)
Wiadomości: 243
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Jeszcze z odkryta główką
Ja jestem naturalną blondynką....mąż też...a Miłciu...he he he jakiś ciemny
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC00864.jpg (40,1 KB, 71 załadowań)
cocobella jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:27.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.