|
|
#4891 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Odnosiłam się do zdania "Człowiek w górach wogóle uczy się szanować innych". Patrząc na to, ile razy spotkałam się z wyśmiewaniem gorzej wyekwipowanych przez lepiej wyekwipowanych, śmiem w to czasem wątpić.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4892 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Wiesz Malla chyba zgubiłaś sedno naszych wypowiedzi
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu. Moje anioły z masy solnej:
|
|
|
|
#4893 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Nie, po prostu zmieniłam trochę ich kierunek
dlatego też dodałam emotkę " " w tamtym poście.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4894 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Droga Malla obiecałam sobie nie wchodzić juz z Tobą w jakiekolwiek dyskusje
więc dla mnie koniec tematu
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu. Moje anioły z masy solnej:
|
|
|
|
#4895 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Pociągnę nieco offtop
![]() Cytat:
Już nie wspomnę o osądzaniu innych po tym, że maszerują w dżinsach a nie pełnym górskim przyodziewku. Tu mi przypomniałaś czytaną jakiś czas temu na jednym z górskich for historię:Jedna z babeczek, przewodniczka beskidzka bodajże, oprowadzała po szlaku grupę dzieci z domu dziecka i patologicznych rodzin. Dzieciaki ubrane bardzo biednie, jakieś najtańsze tenisówki, reklamówki, ponoć na sam widok serce się krajało, bo nie miały nic innego. Zostały rzecz jasna poinstruowane o słynnym "dzień dobry, cześć", skąd się ten zwyczaj wziął, co i dlaczego. No i tak przywitały dwóch panów ok. trzydziestki, od stóp do głów wyszpejonych jakby wykupili pół Alpinusa, czy jaka tam teraz jest najlepsza marka. Panowie spojrzeli na biedactwa mocno pogardliwie i ironicznie, po czym półgłosem wymienili parę śmieszków i chamskich komentarzy na temat ich wyglądu. No zaj**ać. Bo dobre lanie raczej takim mendom już nie pomoże. //EOT |
|
|
|
|
#4896 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
O to mi właśnie chodziło... Wiele można się nauczyć, ale można też spotkać wiele beznadziejnych przypadków
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4897 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
Powiem Ci tak 2 lata temu wchodziłam drugi raz w życiu na Rysy - pierwszy raz byłam jak miałam 8 lat Hm.... z kazdym krokiem w górę przypominałam sobie, jak było, jak byłam mała. Jak ryczałam na Buli A potem jaka byłam z siebie dumna, ze weszłam (i ojciec ze mnie ) tacy bylismy dumni, że zapomniał mi zrobić zdjęcie I tak sobie rozmyślałam, ze tym razem będę miała zdjęcie na szczycie. I co? Jajco Zapomniałam, wszyscy fotki mają, tylko ja nie Cytat:
Dżizas, nas minęli tacy w Fogaraszach w drodze na Moldoveneau... Ja ledwo lezę, duszno i stromo jak cholera, po wstrętnej trawie... a tu 2 dziadkowie, lat 70 jak nie lepiej, dziarskim krokiem nas mija, plecaki ogromne i jeszcze sobie dyskutują A z nimi... shar pei (nie wiem czy wiecie jak ten pies wygląda -> KLIK - to takie nieduże coś, co to może i przed wiekami używane było do walk czy pasienia stad w Chinach.... ale od baaaardzo długiego czasu rasa kanapowa - ten było widać, ze w górach jest nie pierwszy raz, taki był żylasty jak i jego towarzysze )
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
||
|
|
|
#4898 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
żylasty
też taka będziesz, tylko trochę praktyki!
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4899 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Prędziej moje futra
![]() Ja jestem chuda, ale nie zylasta (moze to i dobrze )
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|
|
|
#4900 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Dolnośląskie
Wiadomości: 158
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Oczywiście,zgadzam się z tym,że beznadziejne przypadki są, w górach- jak wszędzie.
Wyśmiewanie gorzej zaopatrzonych czy ubranych turystów jest niskie i bezmyślne, ale nie zaprzeczycie,że pewne "braki" w ekwipunku czy jak by tego nie nazwać, są czystą głupotą. Przykład sprzed kilku dni- dziewczyna, lat około 20, weszła sobie na Połoninę Wetlińską bez czapki, w 28 stopniowym upale. Efekt? Zawroty głowy, nudności, panika- na dół dostała się razem z GOPR-em, szczęście że na Wetlińskiej jest dyżurka... Na MOK-o może i da się wejść w klapkach, i nie ma się czego czepiać,ale przypadki takie jak Śnieżka w Karkonoszach, Wetlińska czy Rawki w Bieszczadach- robi się niebezpiecznie... |
|
|
|
#4901 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu. Moje anioły z masy solnej:
|
|
|
|
|
#4902 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Chodziłam w upale bez czapki (chodziłam też z czapką, z chustą, kapeluszem) i nigdy się nie nabawiłam udaru, więc akurat braku czapki bym nie winiła, bo na reakcję na słońce ma wpływ wiele czynników łącznie - brak przyzwyczajenia do nasłonecznienia, brak kondycji, słabe nawodnienie organizmu, a nawet dzień cyklu.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4903 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
Malla, to widocznie jestes ewenementem. Co to za argument "chodziłam"? Widocznie Ci się udalo/Twój organizm reaguje inaczej, niz organizm statystycznego człowieka. Zasadniczo chodzenie w pełnym słońcu bez czapki zazwyczaj kończy się źle i tyle. Wyjątki tylko potwierdzają regułę.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ Edytowane przez klempaa Czas edycji: 2012-09-04 o 15:45 |
|
|
|
|
#4904 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Ale nie ma co pisać, że się przegrzała, BO poszła bez czapki, bez przesady
Jakby miała czapkę, stałoby się niestety to samo.To był zły przykład złego ekwipunku. Już prędzej należałoby napisać o braku zapasu wody.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4905 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
Nie było napisane że się przegrzała. To równie dobrze mogły być objawy porażenia słonecznego - a tu jak sama pewnie wiesz czapka ma zasadnicze znaczenie. A przy udarze cieplnym ubiór ma zasadnicze znaczenie. Nakrycie głowy także. Może warto poczytać
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|
|
|
|
#4906 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Klempaa - miałam praktyki w lecie w szpitalu, więc nie musisz mnie odsyłać do podręczników
![]() Sam brak czapki nie można nazwać "rażącą głupotą w braku ekwipunku".
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4907 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
Malla, a ja od 7 lat siedzę w ratownictwie, pomijając pielęgniarstwo i studiowanie medycyny. Już dłuższy czas pracuję na intensywnej terapii. I tak, brak czapki przy gorącej i słonecznej pogodzie jest głupotą. Wielką.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|
|
|
|
#4908 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Klempaa - diagnoza "porażenie z powodu braku czapki"
No błagam, czapka ma istotne znaczenie, ale to nie jej brak spowodował, że tej dziewczynie zrobiło się tak słabo, że nie mogła kontynuować wycieczki. Składa się na to wiele czynników. Nigdy nie wyśmiałam w górach turysty, który nie miał nakrycia głowy. Nie jest to mądre, sama chodzę w chuście, ale nie bądźmy aż tak radykalni.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. Edytowane przez Malla Czas edycji: 2012-09-04 o 16:02 |
|
|
|
#4909 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
Powiem tak: intryguje mnie, jak to się dzieje, że musisz mieć zawsze rację i nie jestes w stanie przyjąć, że ktoś mieć może większą wiedzę i większe doświadczenie niż Ty. Nie bedę Ci wyjaśniać jak to się dzieje, bo jeśli chcesz (i serio nie wiesz, a nie tylko upierasz się głupio przy swoim) to sobie sama znajdziesz te informacje, ale tak - brak odpowiedniego nakrycia głowy może być przyczyną zarówno porażenia słonecznego, jak i udaru cieplnego. I to nie jest moja osobista opinia, a sprawa zbadana. I ja szczerze mówiac nigdy w górach nikogo nie wyśmiałam za brak ekwipunku. Raczej był to dla mnie powód do przemyśleń pt. "jak to jest, że ludzie idą w góry i nie wiedzą jak zadbać o swoje bezpieczeństwo". Jak dla mnie nic śmiesznego w tym nie ma. Ale koniec OT-u, bo oczywiście TY wiesz przecież najlepiej, nie?
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ Edytowane przez klempaa Czas edycji: 2012-09-04 o 16:28 |
|
|
|
|
#4910 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Nie, nie muszę mieć zawsze racji
Sam brak czapki nie jest jednak przyczyną takich sytuacji. Jest jedną z przyczyn.Zresztą sama wklejałaś zdjęcia bez czapki, więc tym bardziej mnie dziwi Twoje stanowisko "czapka jest winna"...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4911 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Jak mówiłam - dla mnie koniec dyskusji.
I tak - zdjęcia bez chustki wkleiłam.. ale chyba nie było Cię tam, by wiedzieć, jaka była pogoda i czy wymagała założenia czegoś na głowę? Spokojna głowa, gdyby potrzeba była, to i chustka na głowie była. Akurat na to jestem bardzo mocno wyczulona.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|
|
|
#4912 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Nie zamierzam się z Tobą kłócić
Jak miałam długie włosy, to do sesji na szczycie ściągałam chustę i rozpuszczałam włosy, nawet ktoś mi kiedyś na NK skomentował zdjęcie "a czapka gdzie?", co oznacza, że na szczęście ludzie zwracają na to uwagę ![]() Myślicie, że pracownicy parku, przewodnicy czy toprowcy powinni zaczepiać turystów i mówić im, że mają nieodpowiednie buty w stosunku do szlaku, brak kurtki na zanoszący się deszcz itp.?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4913 | |||
|
sajkolidżist
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Beskidy
Wiadomości: 11 762
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
My dziś mieliśmy dzień jaskiniowca O 7 weszliśmy do Kościeliskiej, widoczność była niebardzo, szczyty we mgle, ale za to jakie pustki Na szlakach do jaskiń byliśmy sami, co nas bardzo cieszyło. Później doszliśmy na Halę Ornak, gdzie w schronie zjedliśmy polecaną przez Was szarlotkę i poszliśmy nad smreczyński staw, w drodze powrotnej zaliczyliśmy Wąwóz Kraków i Smoczą Jamę - tu TŻ świecił latarką jakiejś parce, która wpakowała się do jaskini bez oświetlenia. Chcieliśmy jeszcze zaliczyć Mroźną, ale tłumy idące w jej stronę nas odstraszyły. Byliśmy też na Krupówkach w poszukiwaniu Alpinusa, bo miałam od nich świetne rękawiczki, które wczoraj zgubiłam, ale niestety nie mieli takich tutaj. A Krupówki to był dla nas koszmar, tłumy, hałas, remonty, tu foty z Janosikiem,, tam z misiem, jeszcze indziej z Hello Kitty, uciekaliśmy ile sił w nogach
|
|||
|
|
|
#4914 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
![]() Jakie rękawiczki? Możesz pokazać?![]() hehe Krupówki to już totalna porażka a ile nowych sklepów sieciowych się potworzyło!
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu. Moje anioły z masy solnej:
|
|
|
|
|
#4915 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 3 808
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
Fakt, szarlotka pyszna. I ten fajny klimat w schronisku... W tamtym roku zrobiłam taką trasę z TŻ - w jaskiniach utknęliśmy (przesmyki są bardzo wąskie) i o miało nie zabłądziliśmy w mylnej - teraz wiem skąd ta nazwaDobrze że mieliśmy latarki w tym wszystkim. A takie niepozorne się wydają...
__________________
|
|
|
|
|
#4916 | ||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
Powrót do korzeni ![]() To w Smoczej Jamie nie ma lampek? I nie mów jeszcze, że tam mokro i ubrudzę sobie białe, koronkowe balerinki? ![]() Cytat:
Moje łańcuchowe już się zdzierają A teraz w sklepach ogrodniczych już nie ma takich, jakie miałam...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
||
|
|
|
#4917 | |||
|
sajkolidżist
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Beskidy
Wiadomości: 11 762
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
![]() Rękawiczki miałam takie: http://photos.supersklepy.pl/10/64/50/4.jpg, ciągle nie umiem przeboleć ich straty Dziś TŻ kupił mi takie: http://www.climbshop.pl/upload/produkty/419.jpg kosztowały 119 zł ale były to jedyne XS-ki jakie znaleźliśmy, mam nadzieję, że będą fajne Cytat:
![]() Cytat:
Niestety nie ma ![]() Na łańcuchy |
|||
|
|
|
#4918 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
Fajne! choć ja bym wolała z palcami całymi chyba.. 119?! Maskara! Rozumiem! Ja też mam małe dłonie i zawsze problem z rękawiczkami..
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu. Moje anioły z masy solnej:
|
|
|
|
|
#4919 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Dolnośląskie
Wiadomości: 158
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Przez brak nakrycia głowy w upalny dzień, w dodatku przy dużym wysiłku fizycznym -może być przyczyną sporych kłopotów. Wiem po sobie, jak reaguję nawet na krótkotrwale przebywanie bez czapki na ostrym słońcu.Zwłaszcza jeśli ktoś ma ciemne włosy... i jest to głupota, jakby na to nie patrzeć. Poza tym umiejętność dostosowania ubioru do pogody i panujących warunków jest chyba jednym z podstawowych czynników bezpiecznego poruszania się po górach, i ludzie dorośli powinni sobie z tego zdawać sprawę.
|
|
|
|
#4920 | ||
|
Wredna Ruda Beczka Soli
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: To miejsce na mapie, gdzie kończy się papier
Wiadomości: 1 749
|
Dot.: Chodzenie po górach - cz.II
Cytat:
Cytat:
![]() Co do Kondrtowej - ostatnio odniosłam takie samo wrażenie. Babka jakaś taka nie teges... A my zastanawiamy się z lubym jak logistycznie ogarnąć mały wypad weekendowy z noclegiem w schronie w drugiej połowie września albo październiku (choć raczej pierwsza opcja, bo dzień jeszcze dłuższy).. ale ciii.. bo się zapeszy.
__________________
blog Beczki o fitstajlu, górach i dwóch pedałach Racja jest jak d*pa - każdy ma swoją J. Piłsudski
|
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Podróże, wakacje, wycieczki
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:47.




" w tamtym poście.

Już nie wspomnę o osądzaniu innych po tym, że maszerują w dżinsach a nie pełnym górskim przyodziewku. Tu mi przypomniałaś czytaną jakiś czas temu na jednym z górskich for historię:
Hm.... z kazdym krokiem w górę przypominałam sobie, jak było, jak byłam mała. Jak ryczałam na Buli 






i poszliśmy nad smreczyński staw, w drodze powrotnej zaliczyliśmy Wąwóz Kraków i Smoczą Jamę - tu TŻ świecił latarką jakiejś parce, która wpakowała się do jaskini bez oświetlenia. Chcieliśmy jeszcze zaliczyć Mroźną, ale tłumy idące w jej stronę nas odstraszyły. 
Możesz pokazać?
Dziś TŻ kupił mi takie: 
