|
|
#2401 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Niestety ja nie mogłabym się przyjaźnić z moim eks, po tym jak przed weekendem potrafił się ze mną przespać, wyznać miłość, a po weekendzie bez większych wyjaśnień zostawił, a po tygodniu miał inną. I co, ja miałam z nim teraz utrzymywać normalny kontakt, bo on chciał przyjaźni? Nie dałabym rady, nie zniosłabym większego poniżenia. Może źle to ujęłam, bo masz rację - w nie wsyzstkich przypadkach przyjaźń jest niemożliwa. Twój pokazuje, że jest i naprawdę widać w waszej relacji dojrzałość. Cytat:
|
||
|
|
|
#2402 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Podziwiam, nie wiem skad masz ta sile w sobie. Zgadzam sie tu jednak z dziewczynami, ze taki kontakt jest mozliwy, gdy zadna ze str nie cierpi i nie upatruje w tym nadzieji na powrot. Pewnie ze chcialabym wiedziec co u niego, pogadac itd ale po takich "incydentach" jestem jak budyn i galareta w jednym. |
|
|
|
|
#2403 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Znaczy, że my? Też mi się wierzyć nie chce. Cytat:
Cytat:
Widzicie, dziewczyny, czasem przychodzą mi do głowy takie myśli, że może byłoby dla mnie lepiej gdyby on mi zrobił coś złego, nie wiem, zdradził, uderzył, cokolwiek - wtedy mogłabym go znienawidzić, mogłabym bez wyrzutów sumienia związek zakończyć i nikt by się tego nie czepiał. A tak? Ja, jako strona zrywająca, czuję się chwilami jak ostatnia świnia, bo przecież on mnie kocha, bo przecież nic strasznie złego mi nie zrobił, bo przecież jest fantastycznym facetem... gdybym go jeszcze nie kochała, ale przecież kocham, wiec jak to tak... Nie mogę liczyć na niczyje współczucie - bo to, że czułam się w tym związku niespełniona, chwilami nieszczęśliwa to dla nikogo nic nie znaczy. Ostatnio musiałam wrócić na nasze stare mieszkanie zabrać jeszcze trochę rzeczy, byłam z mamą. Siedzenie w tym mieszkaniu, w którym tyle miłych chwil razem spędziliśmy, które teraz jest takie puste i odpychające było ponad moje siły - rozpłakałam się, a moja matka do mnie, żebym nie histeryzowała, że przecież to ja podjęłam decyzję, więc czemu płaczę i sama jestem sobie winna. Zero wsparcia. Nie rozumiała, że ja nie płaczę, bo źle zadecydowałam, tylko płaczę z żalu za tym, co odeszło - równocześnie nie chcąc tego powrotu. Ale emocje po prostu musiały znaleźć ujście w tych łzach. Po prostu nie wiem, czy ja nie mam prawa czuć się ciężko? Generalnie kocham go, dlatego to jest takie ciężkie, ale siebie kocham jeszcze bardziej - dlatego musiałam zrobić to dla samej siebie i odejść. Mam naprawdę nadzieję, że uda nam się zachować taki kontakt, jak teraz. Nawet dopuszczam do siebie myśl, że on może miec nową kobietę (ja za facetów podziękuję na razie) i modlę się, bym potrafiła ją ewentualnie polubić. Nie chcę stracic jego osoby z mojego życia i mam nadzieje, że to uczucie, które między nami jest, nie zepsuje się i pozostanie stałą, mocną przyjaźnią. I równocześnie tak bardzo chciałabym, żeby był szczęśliwy - bo on jednak na tym rozstaniu stracił więcej, niż ja. Ale tak naprawde to Bóg jeden wie, czy to się naprawdę uda. Czas pokaże.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
|||
|
|
|
#2404 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Edytowane przez egocentryczna Czas edycji: 2012-09-23 o 13:16 |
|
|
|
|
#2405 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Mam naprawdę nadzieję, że uda nam się zachować taki kontakt, jak teraz. Nawet dopuszczam do siebie myśl, że on może miec nową kobietę (ja za facetów podziękuję na razie) i modlę się, bym potrafiła ją ewentualnie polubić. Nie chcę stracic jego osoby z mojego życia i mam nadzieje, że to uczucie, które między nami jest, nie zepsuje się i pozostanie stałą, mocną przyjaźnią. I równocześnie tak bardzo chciałabym, żeby był szczęśliwy - bo on jednak na tym rozstaniu stracił więcej, niż ja.
Ale tak naprawde to Bóg jeden wie, czy to się naprawdę uda. Czas pokaże.[/QUOTE] Jak tak czytam, Twoja historie to troche podobna do mojej jest. Jest role sa odwrocone. Zanim przyznal, ze uczucie w nim wygaslo (a bylo to juz po zerwaniu) to twierdzil, ze mamy inne oczekiwania, a on nie moze dac mi tego czego chce. I tu w zaleznosci, od rozmowy, miesiace itd pewne reczy dodawal jeszcze, ale mniejsza z tym. Chodzi mi o to, rozstajac sie ja bylam przekonana ze mu faktycznie bardzo zalezalo, ale doszlismy do momentu, ze juz dosc. Ja nie wytrzymywalam, on tez mial dosc. To bylo samonapedzaajace sie kolo. Jedno zdarzenie napedzalo drugie. Zreszta przyznal sie pozniej do tego, ze wina lezy po jego str, bo w ogole sie nie staral i atmosfera, ktora mnie wykanczala byla generowana wlasnie przez niego. Mimo, ze uwazam, za sluzne nasze rozstanie to i tak nie moge sie z nim pogodzic. jestem w tej materii straszna hipokrytka. wiem czego nie moge robic a i tak to robie itd. Ale dlaczego podobne historie? Przez pierwsze 2 tygodnie cierpialam kulturalnie, w samotnosci wyplakujac sobie oczy. naiwnie wierzac, ze ta znajomosc moze i kiedys bedzie mozliwa. On wciaz powtarzal, ze jemu tez jest zle, tez to przezywa. Ale ja dalej nie rozumiem, co przezywa, co go boli? To ja stracilam milosc zycia, ja staralam sie i ponizalam, bo o milosc i szczescie warto walczyc, ja musialam wrocic do domu rodzinnego, w najgorszym momencie zyciowym (mam namysli brak pracy i dol z tym zwiazany). Moze dzieki Tobie zrozumiem, choc troche jak to jest po Jego stronie. |
|
|
|
#2406 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
jest mi znów smutno,tęsknie za nim
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
#2407 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Cytat:
Nawet nie wiesz, jak bardzo ciąży mi myśl, że to ja zerwałam, to ja jestem "tą złą", mimo iż przecież miałam swoje powody, które dla mnie były ważne i wystarczające, aby zerwać. Nie wiem, czym kierował się twój partner, ale wiesz, możliwe, że on również stracił miłość swojego życia. Na własne życzenie. Jest mu źle i przeżywa, bo myślisz, że to jest tak łatwo zerwać z kimś, z kim spędziło się tak wiele czasu? To nie jest łatwe podjąć taką decyzję, o której wiesz, że zranisz partnera, tylko po prostu nie masz wyjścia. Musisz to zrobić. W takiej sytuacji nie ma kompromisów, bo ile można naprawiać związek, który jest nie do naprawienia...? Ile można się starać? Czasem człowiekowi po prostu brakuje już sił i chęci. Mi ich zabrakło, twojemu exowi również. Nie zawsze warto walczyć o miłość. Sama miłość po prostu nie wystarcza, do związku trzeba czegoś więcej, a u mnie tego czegoś zabrakło. U was najwyraźniej też. I dlatego właśnie pisałam wczesniej, że czasem żałuję, iż ex mnie nie zdradził albo nie skrzywdził w jakiś sposób - bo wtedy to, że zrywam, byłoby ogólnie oczywiste i nie miałabym takich wyrzutów sumienia, jakie mam teraz - mimo iż wiem, że ta decyzja jest słuszna.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
||
|
|
|
#2408 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Moze nie dojrzalam to takich rzeczy, a moze zwyczajnie jestem niepoprawna romantyczka, choc nigdy sie za taka nie uwazalam. widze to tak, kochasz - starasz sie, nie kochasz masz w d... brzydko mowiac. teraz wiem, ze nie kochal. Ale to teraz. Bo starania powinny byc po obu stronach, u mnie byly tylko z jednej. karmil mnie nadziejami, zludnymi, nawet w trakcie rozmowy "rozstajacej" powiedzial cytuje "moze rzeczywiscie za wczesnie sie poznalismy". Z perspektywy tych 2 miesiecy, wiem ze to bylo bardzo okrutne. Tym bardziej, ze to on naciskal na ta "przyjazn". Cokolwiek mial na mysli, mnie to niestety dawalo dodatkowa nadzieje i wiare, ze to byla jednak milosc z jego strony. Ze jednak nie chce mnie stracic. Byl tchorzem i klamca nie mowiac mi prawdy przy rozstaniu, ze sie wypalil i uczucie jego wygaslo, jesli tam kiedys w ogole bylo. Tak jak Ty, wolalabym gdyby mnie zdradzal, urzadzal chore klotnie, byloby to dla mnie zrozumiale i napewno szybciej bym sie z niego wyleczyla. Ale tak nie bylo. Chyba, jesli mu mam wierzyc. Prosto byloby Go nienawidziec, a tak miotam sie miedzy miloscia, tesknota, zalem i nienawiscia. I wciaz masochistycznie doszukuje winy w sobie zamiast pogodzic sie z sutyacja i ewidentna jego wina. |
|
|
|
|
#2409 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Wiesz, trzeba mieć szacunek do samego siebie i kochać również siebie. Nie da się starać w nieskończoność. Po prostu. W pewnym momencie nadchodzi taka chwila, gdy zdajesz sobie sprawę, że czasem starania i miłość nie wystarczą. W momencie, kiedy poniżasz się i poświęcasz samą siebie "w imię miłości" powinnaś zdać sobie sprawę, że są rzeczy ważniejsze.
Jednak z tego co widzę to wasze relacje były jednak inne niż w moim związku. W sumie każdy związek jest inny bo i każdy człowiek jest inny - nie ma jednego, z góry określonego schematu. Ja się chcę trzymać jednego - na byłego nigdy złego słowa nie powiem. Miał wady jakie miał, miał różne zachowania, rozstanie nie wzięło się znikąd - ale jest dobrym człowiekiem i fantastycznym facetem - po prostu nie dość fantastycznym dla mnie, ale na pewno znajdzie się kobieta, która doceni ten skarb. Ja po prostu oczekuję od życia czegoś innego i mam zamiar to dostać.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
|
|
|
#2410 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Pare wpisow wczesniej, przyznalam sie do tego, ze stracilam szacunek do samej siebie, bo to prawda
. Naprawde bardzo Cie Narhhien podziwiam za to w jaki sposob poradzilas sobie. I zazdroszcze tez. Chce z moim eks miec staly i dobry kontakt, ale w moim przypadku to nie mozliwe (o tym tez wczesniej bylo). Niestety dla mnie, w calej tej sytuacji okazalo sie, ze moja odpornosc psychiczna po tych wszystkich miesiacach spadla do zera. Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze gdybym miala satysfakcjonujaca mnie prace, nie byla ciagle kontrolowana przez najblizsza rodzine to inaczej moze by to wygladalo. Ale tego nie moge byc pewna, bo niestety tak nie jest. Powaznie sie zastanawiam nad wybraniem sie do psychologa po pomoc. Na nfz sa dlugie terminy a ja zeby zaczac wracac do "dawnej mnie" potrzebuje szybkiego dzialania. czasem sie czuje jak jakbym miala Syndrom sztokholmski!!!. |
|
|
|
#2411 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
To dopiero początek. Nie można powiedzieć, że sobie poradziłam - bo nie wiem, czy za tydzień bądź miesiąc będę dalej tak silna. Na razie się staram i jestem dobrej myśli.
Wiesz co, zapisz sie do psychologa - terminy są długie, ale czas i tak płynie, więc co ci szkodzi. A w międzyczasie pracuj nad sobą. Na wszytko trzeba czasu. Bądź dla siebie lepsza, rozpieść się, pokochaj i zaakceptuj potraktuj siebie jak ukochaną osobę.To długa i mozolna robota, ale wykonalna. To własnie jest i mój plan na najbliższy rok - pokochać siebie, dać sobie to, co najlepsze, być szczęśliwą samą ze sobą. Już nigdy nie dopuszczę do sytuacji, gdy moje życiowe szczęście będzie uzależnione od partnera. Nad tym chcę własnie popracować. Mam bardzo silną motywację, natomiast czy mi się uda - kto wie? Będę się starać ze wszystkich sił, bo gdyby nie błędy, które popełniłam na samym początku związku, ten związek pewnie byłby dużo zdrowszy, lepszy i kto wie - może trwałby dalej...? We dwie na pewno będzie raźniej. Wiem, że czujesz się okropnie, bo straciłaś miłosć życia, straciłaś pracę, żyjesz pod presją ze strony rodziny... to jest na pewno koszmarne. Ale nie z takich bagien ludzie się podnosili. Uwierz w siebie, szukaj pracy, wzmacniaj swoją psychike drobnymi sprawami. Nie oczekuj od siebie ani od życia cudów. Po prostu żyj jak najlepiej potrafisz. A szacunek od siebie odzyskasz, ale żeby tak się stało, musisz sobie na to pozwolić. Nie możesz się obwiniać! Na pewno powtarzasz sobie, że po co tak się starałaś, skoro i tak dostałaś w dupę, że nie warto, że głupia byłaś - stop! Ani słowa więcej! Postępowałaś tak a nie inaczej, bo MIALAS POWODY. Były to powody na tyle ważne, że nie zawahałaś się przed takim a innym działaniem. Gdybyś wtedy wiedziała, jak to się skonczy, to pewnie zachowałabyś sie inaczej, ale NIE WIEDZIALAŚ! Więc nie musisz siebie obwiniać, bo każdy z nas popełniał błędy. Teraz najważniejsze, żebyś z tego wyszła. Jakkolwiek byś się nie czuła jesteś fajną, wartościową osobą, która po prostu gdzieś w tym wszystkim straciła własne ja, ale to nie jest bezpowrotna strata Odzyskasz siebie, szacunek do siebie i będziesz miała fajne życie, tylko pozwól sobie na to zapracować.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
|
|
|
#2412 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
#2413 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Czytając twój post uświadomiłam sobie coś bardzo ważnego, dziękuję Ci za to |
|
|
|
|
#2414 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#2415 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
patrzę, że wszystkim było potrzebne takie trzeźwe spojrzenie jakie przedstawiła Narrhien
![]() mi też lżej na duszy się zrobiło dzięki
__________________
|
|
|
|
#2416 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Jak dla mnie to to głupie!! Basia poskarżyła się tacie - jak 5latka i jeszcze faceta bardziej podłamała Ale Ty i tak musisz się od nich odciąć, bo NIE NALEŻYSZ DO TEJ RODZINY, czy tego chce Basia, Kasia, czy Marysia!! Sorry, napiszę to po raz ostatni!! Chcesz to się obrażaj, nie chcesz to nie. Nie ważne, czy rodzina EKSa chcę Cię na swoich uroczystościach rodzinnych, czy nie, ale tam nie powinno CIę w ogóle być! Jeszcze się dziwie, że Twój EKS Cię za to nie skrytykował, itp. Po co Ty uczestniczysz w życiu rodzinnym kogoś z kim nie jesteś? Czy chciałabyś, żeby Twój poprzedni partner tak często NAWIEDZAŁ Twoją rodzinę? Nawet nie wiesz, jak Ty utrudniasz sprawę/sytuację swojemu EKSowi. On nie może z nikim się teraz pokazać w rodzinie, bo KSIĘŻNICZKA ANIA jest. Dziewczyno, wg mnie z Tobą coś jest nie tak?! Pytałaś się EKSa, czy On życzy sobie byś była i dalej uczestniczyła w Jego rodzinnym życiu!! Anka, to z Tobą jest problem i być może Jego matką!! Zejdź na ziemię EKSa już nie zdobędziesz, a w wg mnie w Jego oczach się pogrążasz |
|
|
|
|
#2417 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
pochwale sie zaczelam pic zielona herbate
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
#2418 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Z kim najlepiej pogadać? -Z przyjaciółką byłej Czyżby szkoła Mu pranie mózgu robiła?? ![]() Może liczy na małe słodkie kłamstewsko z Jej strony? Później skłóci Was i hmm... Podbić będzie chciał do niej ![]()
|
|
|
|
|
#2419 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
a Basia się nie poszła poskarżyć ojcu tylko powiedzieć jakie głupoty wygaduje jej matka a jego żona, mogła mi to powiedzieć a nie mojej mamie, która nie jest niczego winna. Rozstanie jest moim i jego problemem a nie jego matki, więc uważam że to ona dużo teraz robi szumu wokół tego. A ja tak jak pisałam mniej jeżdżę, rzadziej rozmawiamy, nie jeżdżę na żadne imprezy rodzinne
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#2420 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Myślę, że Twój kolega ma rację, bez terapeuty to Ty sobie możesz sama ze sobą walczyć przez kilka dobrych lat i nic Ci to nie da ![]() ---------- Dopisano o 23:00 ---------- Poprzedni post napisano o 22:59 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#2421 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#2422 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Cytat:
Pamiętajmy, że jeśli tylko na to pozwolimy, to zawsze będzie ta jedna osoba na świecie, która kocha nas bezwarunkowo - to będziemy my same!Koniec gadania, że były był taki i owaki... bo tak naprawdę jakie to ma znaczenie? To my jesteśmy ważne! Dam sobie rękę uciąć, że każda z nas jeszcze będzie szczęśliwa. Do dzieła, kochane chętnie poczytam o waszych postępach i sama również napiszę, co zrobiłam dla siebie.Ja jak na razie już zrobiłam kilka rzeczy: - zamiast wrócić do mamy i lizać rany, znalazłam sobie pokój w mieszkaniu studenckim - dzielę go z inną dziewczyną i myslałam, że to będzie koszmar, a w sumie to jest całkiem fajnie ![]() - zaadoptowałam kota zawsze o tym marzyłam, ale w poprzednim mieszkaniu nie mogłam mieć zwierzęcia. A teraz uzbierałam pieniądze i świadomie dałam dom pewnej cudownej koteczce po przejściach ![]() - podjęłam wirtualną adopcję nad innym kotem - od 2 tygodni chodzę do kotów z fundacji, z której wzięłam kotkę. Rozmawiałam już na temat wolontariatu i chcę podpisać umowę, tylko muszę poczekać na plan zajęć ze studiów. - rozpoczęłam z własnej inicjatywy pewien nowy projekt w pracy, który, mimo wielu trudności, okazał się całkiem owocny ![]() - schudłam już 7,5kg (aczkolwiek odchudzam się od końca czerwca)A co jeszcze planuję, oprócz oczywistej rzeczy POKOCHAĆ SIEBIE i nauczyć się spędzać czas samej tak, żeby było mi fajnie! - Świetnie sobie radzić w pracy i na studiach, napisać piękną pracę licencjacką - wrócić do ciemnych włosów i ogólnie zadbać o fryzurę - co miesiąc zamiast przepieprzać kase na głupoty kupię sobie jedną parę fajnych butów lub fajną torebkę - schudnąć jeszcze 10kg - wrócić do żywego życia towarzyskiego (w obecnym mieszkaniu samotność raczej mi nie grozi )- zapisać się na dwa fajne, aczkolwiek drogie szkolenia, które pomogą zdobyć mi wiedzę potrzebną do rozwijania tego projektu w pracy i nie myśleć o tym, że to strata kasy - bo wykształcenie to nigdy nie jest strata kasy. i pewnie coś jeszcze przyjdzie mi do głowy, ale piję wino i spowalnia to moje procesy myślowe ![]() A wy? Jakie macie plany?
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
||
|
|
|
#2423 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 23:07 ---------- Poprzedni post napisano o 23:02 ---------- Cytat:
![]() Tylko ja mam takie wrażenie, że ta przyjaźń jest chwilowa, dopóki ktoś kogoś nie pozna, nie ochłonie od rozstania, zajmie się sobą, swoim życiem, itp. ---------- Dopisano o 23:07 ---------- Poprzedni post napisano o 23:07 ---------- Ania, a byłaś na takiej dobrej drodze |
||
|
|
|
#2424 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
nie chcę psychologa
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
#2425 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
I chyba mi nawet coś uświadamiają |
|
|
|
|
#2426 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 12
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
No to moje kochane dziewczynki ja musze to z siebie wydusić.Generalnie nie mam komu i tak nie znacie mnie bo nie wypowiadam się tutaj. ale.... już nie mogę.
No to zaczynając od początku. Jestem z moim facetem 2 i prawie pół roku.Było naprawde przyjemnie.Góry,wycieczki ,rozmowy... Cudownie. No ale jak się okazało ostatnio to tylko dla mnie. Ostatnio od słowa do słowa doszło między nami do sprzeczki.Bo ja wcześniej nie raz mu mówiłam , że zależy mi na nim,że chciałabym z nim nawet do końca życia ... . No a on mi powiedział wtedy że co ja sobie myślę,że związki muszą być od razu na całe życie.? Potem to już było coraz gorzej. Powiedział że generalnie to nie wie co do mnie czuje.Że ostatnio jest mu z tym wszystkim źle. I nie wie co ma z nami zrobić. Na co ja ( o ja naiwna) powiedziałam że nie rozstawajmy się a on pytaniem na to czemu? Mieliśmy do tej rozmowy wrócić. w między czasie nie było żadnych wyznań. Ale była bliskość.Był seks,nieziemskie pocałunki z jego strony. Było dobrze,może nie cudownie ale dobrze. Dałam mu czas na jego zajęcia żeby mógł odpocząć. Ale normalnie sie widywaliśmy. No a dzisiaj znowu podobna rozmowa , właściwie mój monolog. Bo nie odzywał się do mnie cały dzień mimo że do niego przyjechałam,był taki niesówj jakbym mu coś zrobiła a faktycznie nic nie zrobiłam. No i powiedziałam mu pod koniec dnia , że go kocham,że mi na nim zależy. Że wiem że właśnie nie powinnam tego wszystkiego mówić ale inaczej nie potrafie. A on ciągle żebym dała mu spokój...I ciągle tylko te słowa... Nie,nie zerwaliśmy ze sobą... Ale nie wiem co robić. Jednego jestem pewna , że go kocham . I że będę walczyć. Ale co dalej... |
|
|
|
#2427 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
i życzę Ci powodzenia w tych celach ![]() Lepiej było spróbować niż nie zrobić w tym kierunku nic, a później jeszcze bardziej siebie obwiniać niż teraz! Spróbowałaś, zawalczyłaś - nie wyszło OK, ale to już nie Twoja wina, najwidoczniej tak musiało być ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
#2428 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#2429 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 23:18 ---------- Poprzedni post napisano o 23:17 ---------- I dobrze!! ---------- Dopisano o 23:18 ---------- Poprzedni post napisano o 23:18 ---------- No tak najlepiej napisać NIE CHCĘ, ale Ty sobie sama nie poradzisz!! |
|
|
|
|
#2430 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
A z miłością jest różnie czasami warto zawalczyć ale też druga osoba musi to również zrobić, bo jedna osoba nic nie zrobi, do tego trzeba dwojga
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:57.










potraktuj siebie jak ukochaną osobę.


Z kim najlepiej pogadać? -Z przyjaciółką byłej 


i życzę Ci powodzenia w tych celach 
