Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 87 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-09-26, 16:30   #2581
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Te które wczoraj mi doradzały pojechania do niego - to nie był najlepszy pomysł. Od jakiegoś tygodnia zachowuje się... inaczej..
Przyjechałam do niego, on jeszcze nie wrócił z pracy. Zawsze (zawsze to wiecie - zawsze, czyli bez wyjątków) dzwonił po pracy koło 20:30 że skończył, blabla.. Siedzę, jest 21 i dalej cisza. Już zaczęłam się martwić powoli. Po 21 telefon żeby zapytać czy chrupki z biedronki są dobre bo chce je kupić powiedziałam mu i się rozłączył. Zapytał tylko gdzie jestem - " w domu" a on "aha" . Przyszedł, zobaczył mnie w swoim pokoju i "jak Ty coś wymyślisz " pytam czy się cieszy, a on "ty to masz pomysły", powtórzyłam czy się cieszy że przyjechałam on ku mojemu zdziwieniu - "znowu zaczynasz? " Wbiło mnie w to łóżko na którym siedziałam. Potem dwie godziny siedział przy biurku, nie chciałam się prosić ale myślałam że przyjdzie na łóżko i razem ten film zobaczymy.. Jak już się położył to wiadomo nie minęło dużo czasu a już byliśmy po seksie. Przytulam się do niego i cośtam w żartach powiedziałam misiaczku czy coś, a on "możesz mi nie leżeć na brzuchu bo mnie boli!!!" z takim oburzeniem, a ja . Ni z dupy wyskoczył "jedziemy do domu" a tu dopiero połowa filmu. Chciałam zostać, on spał a ja oglądałam. Całą drogę praktycznie nic nie mówiliśmy.

Martwi mnie to że od tygodnia on ani razu nie zaproponował spotkania, za każdym razem to wychodziło z mojej strony. Tak samo z tym wczorajszym dzwonieniem. Byłam w tramwaju, zadzwonił przed pracą ale był hałas to się rozłączyliśmy. Nie oddzwonił, a wieczorem zwlekłam z telefonem do samej 21 jak już byłam prawie siwa na głowie.
"Ty to masz te pomysły" - można dwojako zinterpertować Jak mi facet takie teksty sypał to: "słodka minka", maślane oczka i buziak, a nie dochodzenie, czy się cieszy, czy niee. Skoro Cię nie wyrzucił tzn, że się cieszył. Wg mnie sama zaczęłaś

Jakby mój facet po pół, no góra godznie mną się nie zajął to bym wyszła

Faceci po seksie potrzebują CISZY, a nie gadania

Dziwię się, że w czasie drogi nie odezwałaś się Ja bym po takich jazdach jakie macie raczej zakończyła związek. Chyba jest z Tobą dla seksu, albo ma naprawdę Cię serdecznie dość!

To odpuść, daj na luz, nie narzucaj się, wtedy się okaże co dalej

---------- Dopisano o 16:30 ---------- Poprzedni post napisano o 16:29 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Wiesz Bejbe, jak tak Ciebie czytam, to rysuje mi się obraz:
Bejbe rzuca się o każdą pierdołę, on mega cierpiliwie wszystko znosi -> Bejbe zaczyna powolutku przechodzić, ze stanu "czepiam się o wszystko" przechodzi w "przytul mnie bo będę płakać", a on w tym czasie zaczyna mieć dość jazd, które mu Bejbe serwuje -> Bejbe przechodzi totalnie, robi się z niej "rozbełtane jajko", on w tym czasie już jest nakręcony jej fochami i sam zaczyna się rzucać -> znowu pewnie będzie duży kryzys -> przepraszanie się -> okres anielski, idealny itd.

Szkoda strasznie, że obojgiem rządzą emocje, że tak trudno Wam racjonalnie myśleć i rozmawiać...

Ale tak już macie no, wieczna huśtawka emocjonalna.
Zgadzam się z wytłuszczonym

---------- Dopisano o 16:30 ---------- Poprzedni post napisano o 16:30 ----------

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
łałała to nie na public
To napisz mi na prv
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 16:32   #2582
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Za dużo z siebie dajesz, a od niego nie wymagasz nic - i on nie poczuwa się do tego, by cokolwiek Ci dawać. Wszystko robi na odwal się, łaskawie przyjmuje Cię w domu, bo nie ma śmiałości wywalić. Nawet za przeproszeniem przeleci Cię na odwal się, GŁÓWNIE DLA SIEBIE. Wszystko dzieje się z Twojej inicjatywy, gdyby nie Ty, to wszystko by się już dawno posypało. Zastanów się, czy chcesz się starać za dwoje.
Nie wiem co z nim jeszcze robisz i skąd to poczucie winy.
Tak się właśnie czasami czuję. Wczoraj tak pomyślałam, że jak jutro do niego nie pojadę to to się wszystko rozpadnie.
Bo zawiniłam to wypada pojechać. Rozmyślałam nad tym żeby go zaprosić do siebie na kawę, ale jak się dowiedziałam - nie przyjechałby sam gdybym to ja nie przyjechała.

Nie chcę się starać za dwoje.. to jest bardzo wyczerpujące.

Niedawno mi powiedział że wymagam od niego za dużo i czasem to czuję. Nie wiem gdzie jest złoty środek.

Cytat:
Inna sprawa, czy on ma dosyć Twoich fochów, czy Ciebie w ogóle, i czy coś z nimi robisz, skoro to jest powód tego, że źle się dzieje.
Czasami czuję że bardziej mnie ma dość.

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość


Ty sama siebie nie rozumiesz...
I nie umiem zrozumieć.. I nie wiem co mam ze sobą zrobić. Ze sobą, ze swoim związkiem.


WSzystko się posypało. Dostałam plan zajęć, siedzę od 8 do 19, w domu będę przed 21. Całymi dniami na uczelni, wtedy kiedy Maruda ma urlop.. teraz ja siedzę w domu, z nim nie mam kontaktu od 11 do samej 21..... I jak tutaj ma się coś zbudować, rozwinąć, jak mamy spędzić trochę więcej niż godzinkę razem? Ja siedzę w domu i zaczyna mi odbijać od nadmiaru czasu, a kiedy już myślałam że wszystko wróci do normy bo będziemy mogli posiedzieć ze sobą dłużej niż godzinę - wszystko zaczyna się psuć.

Ciekawe czy on się tym tak bardzo przejmie jak ja teraz... wątpię.
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 16:40   #2583
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Dlaczego? Bo chciałam się pogodzić. Ostatnio byłam dla niego niemiła, co on cierpliwie znosił i stwierdziłam że po tych fochach przyjadę, w sumie co mi zależy 25 minut busem podjechać? No ale to widać nie był dobry pomysł.

Przypomniały mi się jeszcze dwie akcje ze wczoraj.
Pytam "a jakbym ja nie przyjechała, przyjechałbyś po pracy?"
A on - "nie". Pytam czemu "bo jestem głodny" (mhm, tak jakby u mnie w domu nigdy nic do jedzenia nie dostał ), pytam "a nawet jakbym sama zaproponowała żebyś wpadł?" on - "też nie"...

No i co seksu, było fajnie fajnie i on kończy. Po wszystkim zapytałam "Coś ostatnio krótko, kiedyś potrafiłeś długo długo" - to oczywiście nie w formie wyrzutów tylko żartów, pytam czemu tak jest a on standardowe "nie wiem". No jak to nie wiesz, jesteś zmęczony, masz jakieś stresy czy coś? Nie mogłam się innej odpowiedzi usłyszeć jak "możesz nie drążyć? mówię nie wiem to nie wiem"

To jest jakieś chore.

Z nim się bardzo cieżko rozmawia. Wiem że to źle, ale on każdą próbę rozmowy traktuje jako atak. I zaczyna się rzucać jak ta wsza na kiecie, że zaczynam znowu, że wymyślam. Jak on to mówi - on kocha święty spokój, co dla mnie jest równoznaczne z = udajemy że problemu nie ma, jest okej więc się ciesz.

Już dawno dawno mam dość tej huśtawki. Karmię jak się głodny chleba tymi kilkoma fajnymi chwilami i gestami, wiem że to jest nienormalne i chore i to nie jest tak że sobie nie zdaję z tego sprawy. Po prostu to trudne.

Nie mam ochoty już z nim o tym rozmawiać. Bo na 100% zareaguje jak alergik na pyłki. Nie będę mówić że inaczej się zachowuje. Że chce mi nagle z dupy sprawdzać telefon - kiedy nigdy tego nie robił - a jak nie to foch bo z kim ja to wielce nie piszę. Może sam ma coś na sumieniu i wiecie, mnie też chce kontrolować? Nie zaczynam nawet bo znowu wyniknie z tego kłótnia. Jedyne co mi chyba zostaje to się od niego odsunąć i nie włazić do tyłka.
Sama zaczęłaś wstęp od już jakiś pretensji!

Ale Cię facet jedzie na maxa

To się nie odzywaj!!

Może ma jakieś podejrzenia, jest zazdrosny? Jeśli nie masz nic na sumieniu to czemu nie dałaś telefonu? Czemu z góry zakładasz, że On ma coś na sumieniu? Może to On usłyszał jakoś plotkę na Twój temat i teraz z dystansem do Ciebie pochodzi.

---------- Dopisano o 16:38 ---------- Poprzedni post napisano o 16:35 ----------

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Przeprosiłam nie raz, starałam się a jego zachowanie - ciągle takie samo.

Gdyby go było takie proste wszystko...
Czemu ja nie mogę być po prostu szczęśliwa?

Właśnie się rozryczałam jak dziecko, wszystko się znowu wali... i nikt nawet mnie zrozumieć nie chce.
Tyle że Ty dalej popełniasz te same błędy i te przeprosiny to słowa rzucane na wiatr

Te same pytanie stawiam sobie kilka razy dziennie

Nie Ty jedna, ja też od poniedziałku przechodzę mega deprechę i łzy już nic nie pomagają - boli jak cholera!!

---------- Dopisano o 16:40 ---------- Poprzedni post napisano o 16:38 ----------

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Tak się właśnie czasami czuję. Wczoraj tak pomyślałam, że jak jutro do niego nie pojadę to to się wszystko rozpadnie.
Bo zawiniłam to wypada pojechać. Rozmyślałam nad tym żeby go zaprosić do siebie na kawę, ale jak się dowiedziałam - nie przyjechałby sam gdybym to ja nie przyjechała.

Nie chcę się starać za dwoje.. to jest bardzo wyczerpujące.

Niedawno mi powiedział że wymagam od niego za dużo i czasem to czuję. Nie wiem gdzie jest złoty środek.

Czasami czuję że bardziej mnie ma dość.

I nie umiem zrozumieć.. I nie wiem co mam ze sobą zrobić. Ze sobą, ze swoim związkiem.

WSzystko się posypało. Dostałam plan zajęć, siedzę od 8 do 19, w domu będę przed 21. Całymi dniami na uczelni, wtedy kiedy Maruda ma urlop.. teraz ja siedzę w domu, z nim nie mam kontaktu od 11 do samej 21..... I jak tutaj ma się coś zbudować, rozwinąć, jak mamy spędzić trochę więcej niż godzinkę razem? Ja siedzę w domu i zaczyna mi odbijać od nadmiaru czasu, a kiedy już myślałam że wszystko wróci do normy bo będziemy mogli posiedzieć ze sobą dłużej niż godzinę - wszystko zaczyna się psuć.

Ciekawe czy on się tym tak bardzo przejmie jak ja teraz... wątpię.
Musisz codziennie chodzić na zajęcia

Moje plany wakacyjne z EKS TŻtem też legły w gruzach, bo w końcu jest inna Pani :[

Myślę, że myśli o tym czasem
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 16:49   #2584
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kornelciaczek - nie odzywałam się w aucie bo po co.. kolejna zbędna kłótnia a on i tak nie zrozumie ani wniosków nie wyciągnie. Znowu by było że "przesadzam". On najchętniej by udawał że problemy nie istnieją, jest wesoło i kolorowo, jesteśmy wiecznie uśmiechnięci itd.

Nie może mieć podejrzeń. Zresztą, podroczyłam się chwilę, myślałam że żartuje z tym telefonem. A on się obraził póki mu telefonu nie pokazałam "Widzisz, napisane jak byk - wysyła wiadomość do KASIA"


Ciężko mi odpuścić na luz. Bo wiecie, nie wiem czy to takie oczywiste ale ja będąc z kimś pół roku chciałabym jakiejś pewności, wiedzieć na czym stoję. A u nas - z jego strony żadnych deklaracji, ja nie wiem do czego to prowadzi, nie umiem mu nawet zaufać.
Najbardziej się boję tego że jak będzie miał urlop a ja zajęcia od 8 do 19 to będzie sobie sam w najlepsze jeździł (motorem). Co z tego że teraz kiedy ja mogę i pogoda jest przepiękna kwitnę w domu i tylko czekam na wieczór żeby iść spać i odbębnić kolejny dzień.
Po prostu boli mnie to jak cholera że będzie miał w nosie to że ja siedziałam, tylko sam będzie się dobrze bawił..

Eh, wybaczcie ale ostatnio wpadam w jakąś czarną rozpacz, poważnie. I to wszystko przez niego. Naprawdę, on jest temu winien.

---------- Dopisano o 16:49 ---------- Poprzedni post napisano o 16:43 ----------

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Musisz codziennie chodzić na zajęcia
Muszę. Nawet jedną nieobecność trzeba odrobić. Możesz mieć 40 gorączki i gruźlice - odrobić ustnie albo po zajęciach siedzieć. To jest chore że nawet jedna nieobecność nie obowiązuje.. gdyby to były pojedyncze zajęcia to ok, rozumiem że trzeba odrobić, ale skoro mamy cały tydzień jeden blok "tematyczny" (np. urologia, ginekologia, chirurgia) po 8h to przecież mogliby odpuścić.. chora uczelnia.
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 16:51   #2585
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Czego od niego takiego wymagasz, że jest to nie do spełnienia? Zapytałaś go, czego od Ciebie chce?

Może właśnie o to chodzi, że za bardzo się starasz - Ty jedna, zamiast zapytać chłopa, czego chce od Ciebie teraz w tym związku (mam wrażenie, że chce, żebyś mu dała święty spokój) i się trochę odsunąć.
On sam nie inicjuje spotkań, bo nie ma na to ochoty, a głupio mu pewnie powiedzieć Ci wprost, że nie chce Cię widzieć, stąd ta iluzja wspólnego spędzania czasu ze sobą, kiedy on śpi, a Ty się do niego wpraszasz i oglądasz film.
Przestań się starać za dwoje i zobacz co będzie.

Bo przedstawiasz faceta, który jest Tobą ewidentnie zmęczony - może potrzebuje nieco oddechu, a może oboje potrzebujecie zupełnie kogo innego, nie pasujecie do siebie i nie ma już "tego czegoś" między wami, uczucie jest jednostronne...?
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."

Edytowane przez ulicznica
Czas edycji: 2012-09-26 o 16:53
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 17:03   #2586
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Czego od niego takiego wymagasz, że jest to nie do spełnienia? Zapytałaś go, czego od Ciebie chce?
Ostatnio jak u niego byłam (jakoś tak wyszło że poszło z mojej inicjatywy) to poprosiłam czy mógłby mnie odwieźć do domu. Krótko wyjaśnię że zawsze było tak - jak do niego przyjechałam to mnie odwoził, albo on po mnie przyjechał do domu - z powrotem szłam na busa. Że najczęściej w jedną stronę mnie jednak odwoził autem. No i zapytałam, po czym stwierdził że nie ma kasy, że już pół baku przejeździł itd. No mówię ok. Zaproponował żebyśmy pieszo poszli na dworzec - co było mi mega nie po drodze bo miałam w ten dzień szpile 11cm a on do dworca ma 30 minut pieszo (!) to mówię - podjedźmy chociaż na dworzec autem, przecież to niecały kilometr i go nie zbawi a mnie stopy nie odpadną po całym dniu łażenia. Obraził się, wsiadł w auto i odwiózł do domu z kwaśną miną, mówiąc "musiał mnie odwieźć bo jakby tego nie zrobił to znowu bym mu wygarniała, miała pretensje i się czepiała więc wolał tego uniknąć" <- mimo że jasno mu zakomunikowałam że chcę tylko do dworca i to żaden problem po czym powiedział że za dużo wymagam bo ciągle każę się wozić, żeby po mnie przyjeżdżał, że nie rozumiem że on może nie mieć kasy, że cośtam cośtam arguemnty trochę z dupy bo nigdy nie kazałam mu się odwozić czy gdzieś podrzucać, tylko w wyjątkowych sytuacjach

Cytat:
Może właśnie o to chodzi, że za bardzo się starasz - Ty jedna, zamiast zapytać chłopa, czego chce od Ciebie teraz w tym związku (mam wrażenie, że chce, żebyś mu dała święty spokój) i się trochę odsunąć.
Chce dokładnie tego o czym piszesz - świętego spokoju. Żadnych kłótni i udawania że wszystko jest ok mimo że mnie nosi bo on ZNOWU coś źle zrobił.
Cytat:
On sam nie inicjuje spotkań, bo nie ma na to ochoty, a głupio mu pewnie powiedzieć Ci wprost, że nie chce Cię widzieć, stąd ta iluzja wspólnego spędzania czasu ze sobą, kiedy on śpi, a Ty się do niego wpraszasz i oglądasz film.
Zawsze to on inicjował, ja powiedzmy jedno spotkanie na 8. Ale od tygodnia (może 1,5?) to wszystko się zmieniło i to ja zagaduje o spotkanie. Rzadziej do mnie dzwoni, coraz krócej rozmawiamy, albo zwleka z zadzwonieniem po pracy.

Dopiero jak to wszystko napisałam zrozumiałam że on jest zwyczajnie mną... zmęczony?
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 17:17   #2587
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Ostatnio jak u niego byłam (jakoś tak wyszło że poszło z mojej inicjatywy) to poprosiłam czy mógłby mnie odwieźć do domu. Krótko wyjaśnię że zawsze było tak - jak do niego przyjechałam to mnie odwoził, albo on po mnie przyjechał do domu - z powrotem szłam na busa. Że najczęściej w jedną stronę mnie jednak odwoził autem. No i zapytałam, po czym stwierdził że nie ma kasy, że już pół baku przejeździł itd. No mówię ok. Zaproponował żebyśmy pieszo poszli na dworzec - co było mi mega nie po drodze bo miałam w ten dzień szpile 11cm a on do dworca ma 30 minut pieszo (!) to mówię - podjedźmy chociaż na dworzec autem, przecież to niecały kilometr i go nie zbawi a mnie stopy nie odpadną po całym dniu łażenia. Obraził się, wsiadł w auto i odwiózł do domu z kwaśną miną, mówiąc "musiał mnie odwieźć bo jakby tego nie zrobił to znowu bym mu wygarniała, miała pretensje i się czepiała więc wolał tego uniknąć" <- mimo że jasno mu zakomunikowałam że chcę tylko do dworca i to żaden problem po czym powiedział że za dużo wymagam bo ciągle każę się wozić, żeby po mnie przyjeżdżał, że nie rozumiem że on może nie mieć kasy, że cośtam cośtam arguemnty trochę z dupy bo nigdy nie kazałam mu się odwozić czy gdzieś podrzucać, tylko w wyjątkowych sytuacjach

Chce dokładnie tego o czym piszesz - świętego spokoju. Żadnych kłótni i udawania że wszystko jest ok mimo że mnie nosi bo on ZNOWU coś źle zrobił.

Zawsze to on inicjował, ja powiedzmy jedno spotkanie na 8. Ale od tygodnia (może 1,5?) to wszystko się zmieniło i to ja zagaduje o spotkanie. Rzadziej do mnie dzwoni, coraz krócej rozmawiamy, albo zwleka z zadzwonieniem po pracy.

Dopiero jak to wszystko napisałam zrozumiałam że on jest zwyczajnie mną... zmęczony?
Kilometr nawet w szpilkach 11 cm nie pokonuje się 30 minut Poza tym trzeba umieć chodzić w takich butach nawet w ekstremalnych warunkach Kochanienka

Lepiej późno niż wcale i powinnaś to samo Mu napisać
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 17:21   #2588
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Kilometr nawet w szpilkach 11 cm nie pokonuje się 30 minut Poza tym trzeba umieć chodzić w takich butach nawet w ekstremalnych warunkach Kochanienka

Lepiej późno niż wcale i powinnaś to samo Mu napisać
Chodzi o to że on autem pokona to w 5 minut, a ja 30. Wierzcie lub nie, chodziłam calutki dzień w tych butach i na samą myśl że mam iść w nich na dworzec stopy mi odpadały
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 17:29   #2589
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Chodzi o to że on autem pokona to w 5 minut, a ja 30. Wierzcie lub nie, chodziłam calutki dzień w tych butach i na samą myśl że mam iść w nich na dworzec stopy mi odpadały
Wybacz, ale zachowujesz się jak KSIĘŻNICZKA! Jeśli zdecydowałaś się na szpilki, trzeba liczyć się z konsekwencjami Albo buty w ręce i idziesz, a nie marudzisz. Wiem, jak się chodzi w szpilkach i uwierz mi jak ubieram buty swoje "firmowe trepy" to dochodzę do wniosku, że wolę biegać w szpilkach
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 18:11   #2590
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Wybacz, ale zachowujesz się jak KSIĘŻNICZKA! Jeśli zdecydowałaś się na szpilki, trzeba liczyć się z konsekwencjami Albo buty w ręce i idziesz, a nie marudzisz. Wiem, jak się chodzi w szpilkach i uwierz mi jak ubieram buty swoje "firmowe trepy" to dochodzę do wniosku, że wolę biegać w szpilkach
Y.. chyba nie rozumiem. Zachowałam się jak ksieżniczka bo zapytałam faceta czy nie odwiezie mnie na dworzec 5 minut? Nie widzę w tym nic nienormalnego - za to w jego zachowaniu owszem, bo zachował się dziwnie, conajmniej tak jakbym mu powiedziała "odwieź mnie pod samą furtkę bo się obrażę"
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 20:00   #2591
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 274
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Y.. chyba nie rozumiem. Zachowałam się jak ksieżniczka bo zapytałam faceta czy nie odwiezie mnie na dworzec 5 minut? Nie widzę w tym nic nienormalnego - za to w jego zachowaniu owszem, bo zachował się dziwnie, conajmniej tak jakbym mu powiedziała "odwieź mnie pod samą furtkę bo się obrażę"

Hm..jakby mi facet powiedzial, ze nie ma kasy czy ze ma malo paliwa, to bym nie prosila nawet o te 5 minut drogi
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-26, 21:57   #2592
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Kornelciaczek - nie odzywałam się w aucie bo po co.. kolejna zbędna kłótnia a on i tak nie zrozumie ani wniosków nie wyciągnie. Znowu by było że "przesadzam". On najchętniej by udawał że problemy nie istnieją, jest wesoło i kolorowo, jesteśmy wiecznie uśmiechnięci itd.

Nie może mieć podejrzeń. Zresztą, podroczyłam się chwilę, myślałam że żartuje z tym telefonem. A on się obraził póki mu telefonu nie pokazałam "Widzisz, napisane jak byk - wysyła wiadomość do KASIA"

Ciężko mi odpuścić na luz. Bo wiecie, nie wiem czy to takie oczywiste ale ja będąc z kimś pół roku chciałabym jakiejś pewności, wiedzieć na czym stoję. A u nas - z jego strony żadnych deklaracji, ja nie wiem do czego to prowadzi, nie umiem mu nawet zaufać.
Najbardziej się boję tego że jak będzie miał urlop a ja zajęcia od 8 do 19 to będzie sobie sam w najlepsze jeździł (motorem). Co z tego że teraz kiedy ja mogę i pogoda jest przepiękna kwitnę w domu i tylko czekam na wieczór żeby iść spać i odbębnić kolejny dzień.
Po prostu boli mnie to jak cholera że będzie miał w nosie to że ja siedziałam, tylko sam będzie się dobrze bawił..

Eh, wybaczcie ale ostatnio wpadam w jakąś czarną rozpacz, poważnie. I to wszystko przez niego. Naprawdę, on jest temu winien.

---------- Dopisano o 16:49 ---------- Poprzedni post napisano o 16:43 ----------



Muszę. Nawet jedną nieobecność trzeba odrobić. Możesz mieć 40 gorączki i gruźlice - odrobić ustnie albo po zajęciach siedzieć. To jest chore że nawet jedna nieobecność nie obowiązuje.. gdyby to były pojedyncze zajęcia to ok, rozumiem że trzeba odrobić, ale skoro mamy cały tydzień jeden blok "tematyczny" (np. urologia, ginekologia, chirurgia) po 8h to przecież mogliby odpuścić.. chora uczelnia.
Ja takich ludzi podziwiam - 0 do głowy i z uśmiechem przez życie - zazdroszczę

I dobrze zrobiłaś, że pokazałaś ten telefon - może w swojej głowie zaczął tworzyć obraz zaufania do Ciebie!!

Ty chcesz wiedzieć na czym stoisz po pół roku związku? A co mają powiedzieć laski z 8letnim stażem, albo tak jak ja z 2.5letnim? Z jakiej Ty się planety wzięłaś?

To zacznij Ty się jeszcze teraz bawić, póki masz czas i okazję, bo później może będziesz sobie tylko w twarz pluła, że byłaś piękna i młoda i nie korzystałaś z życia

I On i Ty jesteście winni tak samo!!

Medycyna, pielęgniarstwo?

---------- Dopisano o 21:57 ---------- Poprzedni post napisano o 20:37 ----------

A dziś płaczę jak bóbr
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 00:01   #2593
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kornelciaczek - czego beczysz? nie becz! zmarszczek sobie tylko narobisz od tarcia, a tusz pewnie drogi był
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 07:21   #2594
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
Kornelciaczek - czego beczysz? nie becz! zmarszczek sobie tylko narobisz od tarcia, a tusz pewnie drogi był
Nie umiem przestać Nie umiem zapomnieć, chyba za bardzo kocham Szkoda, że On tego nie rozumie i nie docenia Tusz, jak tusz będzie nowy, ale jestem tak zaryczana, oczy czerwone i smutne, wręcz szkliste Ciebie to podziwiam za to, że Ty się świetnie 3masz i dajesz radę Dlaczego to jest silniejsze ode mnie Znajdzie mi faceta, ale takiego jakiego JA chcę
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 09:23   #2595
stella717
Raczkowanie
 
Avatar stella717
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 160
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
"możesz mi nie leżeć na brzuchu bo mnie boli!!!"
kurcze jak to przeczytałam to myślałam, że swojego narzeczonego słyszę.
Z tym, że my jesteśmy razem cztery i pół roku, jesteśmy zaręczeni i razem mieszkamy, a co do reszty sytuacja jest identyczna. Tak, że zastanów się czy chcesz w ten sposób spędzić resztę swojego życia. Ostrzegam z czasem te zachowania mogą się jeszcze bardziej nasilić.
stella717 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 09:32   #2596
201803300917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 3 074
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

cześć dziewczyny
pisze tu choc jestem już 11 miesięcy po rozstaniu i generalnie nie przezywam go już, można powiedzieć ze jestem szczęśliwa. ale mam problem z relacjami z eksem a nie chce nowego wątku zakładać. a może któraś z was miała podobny problem
w skrócie: to on ze mna zerwał jednak pożałował tej decyzji i długo próbował mnie odzyskać. ja eis wahałam, zastanawiałam ale nie chciałam. jednak od czasu rozstania zdarza nam sie czasem spotkać, pogadać, zdarzyło nam też się wylądować w łóżku, pocałunki po imprezach też raz na jakiś czas się zdarzają. mamy wspólną paczkę wiec urwanie kontaktu w gre nie wchodzi.
jakiś czas temu po każdej takiej akcji miała wyrzuty sumienia, teraz trochę do tego przywykłam, nie chce mi sie tego analizować po raz setny, pogodziłam się z tym. jednak zdaje sobie sprawę, ze taka sytuacja zdrowa nie jest i uniemożliwia zamkniecie tego związku raz a dobrze.
może miała któraś z was coś takiego?
201803300917 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 09:33   #2597
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez stella717 Pokaż wiadomość
kurcze jak to przeczytałam to myślałam, że swojego narzeczonego słyszę.
Z tym, że my jesteśmy razem cztery i pół roku, jesteśmy zaręczeni i razem mieszkamy, a co do reszty sytuacja jest identyczna. Tak, że zastanów się czy chcesz w ten sposób spędzić resztę swojego życia. Ostrzegam z czasem te zachowania mogą się jeszcze bardziej nasilić.
hehe. też to słyszałam miliony razy.

żadnych księżniczek w życiu, oł noł noł
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 10:37   #2598
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Nooo, mój luby w ramach akcji "odzyskać dziewczynę" założył sobie z powrotem konto na Sympatii ;]
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 10:39   #2599
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez maconha89 Pokaż wiadomość
cześć dziewczyny
pisze tu choc jestem już 11 miesięcy po rozstaniu i generalnie nie przezywam go już, można powiedzieć ze jestem szczęśliwa. ale mam problem z relacjami z eksem a nie chce nowego wątku zakładać. a może któraś z was miała podobny problem
w skrócie: to on ze mna zerwał jednak pożałował tej decyzji i długo próbował mnie odzyskać. ja eis wahałam, zastanawiałam ale nie chciałam. jednak od czasu rozstania zdarza nam sie czasem spotkać, pogadać, zdarzyło nam też się wylądować w łóżku, pocałunki po imprezach też raz na jakiś czas się zdarzają. mamy wspólną paczkę wiec urwanie kontaktu w gre nie wchodzi.
jakiś czas temu po każdej takiej akcji miała wyrzuty sumienia, teraz trochę do tego przywykłam, nie chce mi sie tego analizować po raz setny, pogodziłam się z tym. jednak zdaje sobie sprawę, ze taka sytuacja zdrowa nie jest i uniemożliwia zamkniecie tego związku raz a dobrze.
może miała któraś z was coś takiego?
pozbierania się i bycia szczęśliwą.

Zapewne nie jedna z tego wątku WIZAŻANKA chciałaby być na Twoim miejscu, w Twojej sytuacji Wiem, że głupie, ale prawdziwe

Skoro się normalnie spotykacie i normalnie traktujecie, a czasem nawet bzykniecie, może czas pomyśleć o powrocie?? Ty chyba sama nie wiesz jak to zakończyć, albo nie umiesz, nie chcesz, bo tak jest Wam obojgu dobrze, ale czy to ma sens?? A jak okaże się kiedyś, że BOOM WPADKA i co wtedy??

Mnie się zdarzyło kilka razy, ale chyba bardziej chodziło o sam seks
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 10:39   #2600
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Nooo, mój luby w ramach akcji "odzyskać dziewczynę" założył sobie z powrotem konto na Sympatii ;]
No ładnie się chłopak stara, ładnie... I co teraz teraz zrobisz? Dalej chcesz dać mu "szansę" ?
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 10:45   #2601
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
No ładnie się chłopak stara, ładnie... I co teraz teraz zrobisz? Dalej chcesz dać mu "szansę" ?
Jeśli dostanę od niego oczko to mogę się zastanowić
Wahałam się, czy nie spróbować jeszcze raz, ale teraz już wiem na 100% że nie chcę.
Jutro się z nim widzę i powiadomię go, że już nic z tego nie będzie.
Chyba, że puści mi oczko. ;]
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 10:47   #2602
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Nooo, mój luby w ramach akcji "odzyskać dziewczynę" założył sobie z powrotem konto na Sympatii ;]
Mój załozył też konto na SYMPATII w trakcie związku ze mną, ale ja nic o tym nie wiedziałam Chyba raz mi o tym wspominał, ale wydawało mi się, że te konto już miał zanim mnie pozanał, a jednak Ale stwierdził, że tam nie wchodzi, więc byłam spokojna - no i

A wiecie co, tak w ogóle okazało się, że Jego znajomy ma właśnie laskę z SYMPATII I też mi się wydaję, że ta JEGO NOWA jest z tego portalu Jednak jeśli to się zakończy tak jak u Jego kolegi (czyt. ślubem i weselem), to ja się
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 10:47   #2603
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Jeśli dostanę od niego oczko to mogę się zastanowić
Wahałam się, czy nie spróbować jeszcze raz, ale teraz już wiem na 100% że nie chcę.
Jutro się z nim widzę i powiadomię go, że już nic z tego nie będzie.
Chyba, że puści mi oczko. ;]
Ogólnie widzę że dobrze się trzymasz.. jak to robisz?
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 10:53   #2604
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Ogólnie widzę że dobrze się trzymasz.. jak to robisz?
chyba kwestia pewności siebie
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 10:55   #2605
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Ogólnie widzę że dobrze się trzymasz.. jak to robisz?
Może po prostu już nic do niego nie czuję jako kobieta do faceta, stąd ten dystans i mogę się z tego nawet trochę pośmiać.
Niemniej jednak szkoda, bo jeszcze wczoraj napisał wieczorem smsa, że jestem najważniejsza, w ciągu jednej nocy mu się odmieniło. ;] Specjalista od wielkich słów i wielkich bzdur.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 10:55   #2606
201803300917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 3 074
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
pozbierania się i bycia szczęśliwą.

Zapewne nie jedna z tego wątku WIZAŻANKA chciałaby być na Twoim miejscu, w Twojej sytuacji Wiem, że głupie, ale prawdziwe

Skoro się normalnie spotykacie i normalnie traktujecie, a czasem nawet bzykniecie, może czas pomyśleć o powrocie?? Ty chyba sama nie wiesz jak to zakończyć, albo nie umiesz, nie chcesz, bo tak jest Wam obojgu dobrze, ale czy to ma sens?? A jak okaże się kiedyś, że BOOM WPADKA i co wtedy??

Mnie się zdarzyło kilka razy, ale chyba bardziej chodziło o sam seks
oj o powrocie myślałam ale już wiem, ze nie. nie kocham go i nie jest to ktoś z kim sobie wyobrażam przyszłość. ale lubię go, dobrze się dogadujemy i seksualnie tez do siebie pasujemy.
no właśnie nie potrafię tego zakończyć a czy chce? sama nie wiem. z jednej strony tak bo mam poczucie, ze to takie " never ending story" i męczy mnie to, a z drugiej milo czasem mieć się do kogo poprzytulać na imprezie, zwłaszcza, ze jak jestem sama to brakuje mi bliskości.
201803300917 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 10:57   #2607
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
chyba kwestia pewności siebie
Czy ja wiem czy to pewność siebie? Też tak myślałam i się nieźle na tym przejechałam, zamiast być już po trzech i pół miesiąca szczęśliwą dziewczyną, popadam w depresję
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 11:09   #2608
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Czy ja wiem czy to pewność siebie? Też tak myślałam i się nieźle na tym przejechałam, zamiast być już po trzech i pół miesiąca szczęśliwą dziewczyną, popadam w depresję
wszystko się zmienia po czterech miechach, tak więc luz ))))
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 11:14   #2609
stella717
Raczkowanie
 
Avatar stella717
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 160
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
hehe. też to słyszałam miliony razy.

żadnych księżniczek w życiu, oł noł noł
Widać, że wszyscy coś tacy na ten brzuch wrażliwi

I co z Tym zrobiłaś?
stella717 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-27, 11:14   #2610
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
wszystko się zmienia po czterech miechach, tak więc luz ))))
Właśnie w tym czasie będę wchodzić w stan depresji
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:25.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.