Ślubujące w 2012 - część II - Strona 136 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Ślubny wizerunek

Notka

Ślubny wizerunek Ślubny wizerunek jest dla ciebie ważny? Zadaj pytanie na temat sukni ślubnej, makijażu, fryzury oraz dodatków ślubnych. Czuj się wyjątkowo w tym dniu.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-17, 10:02   #4051
szczesliwa25
Rozeznanie
 
Avatar szczesliwa25
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 668
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

I ruch nieco mniejszy.. i coraz ciszej ) niestety nasz sezon ślubny chyba dobiegł końca ))

moja podróż poślubna została przełożona na luty/marzec bo mamy teraz urwanie głowy więc chwilami troszkę marudzę ) bo za oknem i szaro i deszczowo.

Jedno Wam powiem, że jako żona głównie sprzątam. To chyba moje główne zajęcie w domu i cały czas nie mogę się nadziwić, że mam coś do posprzątania może to efekt tego, że ciągle nie przewieźliśmy wszystkich rzeczy.
Teraz mam przerwę bo schną podłogi więc wyłożyłam się swobodnie na łóżku )

A z tematów czysto babskich: w momencie kiedy zaczęła się jesień uświadomiłam sobie, że nie mam się w co ciepłego ubrać. Chyba gust od ubiegłego sezonu zmienił mi się całkowicie.
)

dziewczyny, jak się czujecie jako żony?
szczesliwa25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 10:19   #4052
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez szczesliwa25 Pokaż wiadomość
I ruch nieco mniejszy.. i coraz ciszej ) niestety nasz sezon ślubny chyba dobiegł końca ))

moja podróż poślubna została przełożona na luty/marzec bo mamy teraz urwanie głowy więc chwilami troszkę marudzę ) bo za oknem i szaro i deszczowo.

Jedno Wam powiem, że jako żona głównie sprzątam. To chyba moje główne zajęcie w domu i cały czas nie mogę się nadziwić, że mam coś do posprzątania może to efekt tego, że ciągle nie przewieźliśmy wszystkich rzeczy.
Teraz mam przerwę bo schną podłogi więc wyłożyłam się swobodnie na łóżku )

A z tematów czysto babskich: w momencie kiedy zaczęła się jesień uświadomiłam sobie, że nie mam się w co ciepłego ubrać. Chyba gust od ubiegłego sezonu zmienił mi się całkowicie.
)

dziewczyny, jak się czujecie jako żony?
a gdzie się w końcu wybieracie w podróż poslubną?
Ja tez nie mam się w co ubrac ale ja mam ten problem co roku- ha ha ha otwieram szafę i nic.... na co mój mąż kiedyś stwierdził, że to niemożliwe bo w szafce 160 wieszaków a ja nie mam co na siebie za łożyć
Jak się czuję jako żona- hmmm tak samo jak nie żona U nas dużo się nie zmieniło bo od 7 lat razem mieszkamy i razem żyjemy. Jedyna zmiana to to że podpisuję sie podwójnym nazwiskiem i dokumenty mam inne
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 10:41   #4053
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez szczesliwa25 Pokaż wiadomość
I ruch nieco mniejszy.. i coraz ciszej ) niestety nasz sezon ślubny chyba dobiegł końca ))

moja podróż poślubna została przełożona na luty/marzec bo mamy teraz urwanie głowy więc chwilami troszkę marudzę ) bo za oknem i szaro i deszczowo.

Jedno Wam powiem, że jako żona głównie sprzątam. To chyba moje główne zajęcie w domu i cały czas nie mogę się nadziwić, że mam coś do posprzątania może to efekt tego, że ciągle nie przewieźliśmy wszystkich rzeczy.
Teraz mam przerwę bo schną podłogi więc wyłożyłam się swobodnie na łóżku )

A z tematów czysto babskich: w momencie kiedy zaczęła się jesień uświadomiłam sobie, że nie mam się w co ciepłego ubrać. Chyba gust od ubiegłego sezonu zmienił mi się całkowicie.
)

dziewczyny, jak się czujecie jako żony?
Ja się czuję bosko )
W sumie nie powinnam czuć zmian bo też jesteśmy ze sobą od 7 lat i prawie 5 lat żyjemy ze sobą, mieszkamy, ale czuję się szczęśliwsza mogąc zasypiać obok mojego męża.

Zastanawiam się czy mogę się już podpisywac podwójnym nazwiskiem jak nie mam jeszcze dowodu zmienionego

---------- Dopisano o 10:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:38 ----------

Tak zgadzam się, że szczęsliwą ze tu ostatnio głucha cisza... I co teraz będzie z naszym wątkiem...?

W czwartek mam mieć zdjęcia od Pana który wiózł mi w busie gości i okazało się, że zaczyna działalność fotograficzną i za darmo nam zrobił mnóstwo zdjęć w kościele i przed. Liczę na to że będą bardziej profesjonalne. Więc jutro może uda mi sie wam wrzucić kilka fot.
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 10:44   #4054
mayeczka87
Rozeznanie
 
Avatar mayeczka87
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 754
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez szczesliwa25 Pokaż wiadomość
I ruch nieco mniejszy.. i coraz ciszej ) niestety nasz sezon ślubny chyba dobiegł końca ))

moja podróż poślubna została przełożona na luty/marzec bo mamy teraz urwanie głowy więc chwilami troszkę marudzę ) bo za oknem i szaro i deszczowo.

Jedno Wam powiem, że jako żona głównie sprzątam. To chyba moje główne zajęcie w domu i cały czas nie mogę się nadziwić, że mam coś do posprzątania może to efekt tego, że ciągle nie przewieźliśmy wszystkich rzeczy.
Teraz mam przerwę bo schną podłogi więc wyłożyłam się swobodnie na łóżku )

A z tematów czysto babskich: w momencie kiedy zaczęła się jesień uświadomiłam sobie, że nie mam się w co ciepłego ubrać. Chyba gust od ubiegłego sezonu zmienił mi się całkowicie.
)

dziewczyny, jak się czujecie jako żony?
My z mężem sprzątamy wspólnie A jak się czuję jako żona - cudownie Jesteśmy ze sobą 4 lata, mieszkamy od pół roku, ale jakoś tak inaczej teraz jest, gdy już to oficjalnie do końca No i czuję się bardziej niezależna, pamiętam jak mama zawsze mówiła, że to nie mój mąż i jak zawsze powtarzała o sobie i swoim mężu: To co innego, bo my jesteśmy małżeństwem. Więc może też dlatego czuję się w pewien sposób lepiej. A męża mam cudownego! Sprzątającego, gotującego, robiącego niespodzianki

---------- Dopisano o 10:44 ---------- Poprzedni post napisano o 10:43 ----------

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Ja się czuję bosko )
W sumie nie powinnam czuć zmian bo też jesteśmy ze sobą od 7 lat i prawie 5 lat żyjemy ze sobą, mieszkamy, ale czuję się szczęśliwsza mogąc zasypiać obok mojego męża.

Zastanawiam się czy mogę się już podpisywac podwójnym nazwiskiem jak nie mam jeszcze dowodu zmienionego

---------- Dopisano o 10:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:38 ----------

Tak zgadzam się, że szczęsliwą ze tu ostatnio głucha cisza... I co teraz będzie z naszym wątkiem...?

W czwartek mam mieć zdjęcia od Pana który wiózł mi w busie gości i okazało się, że zaczyna działalność fotograficzną i za darmo nam zrobił mnóstwo zdjęć w kościele i przed. Liczę na to że będą bardziej profesjonalne. Więc jutro może uda mi sie wam wrzucić kilka fot.
Wątek można przekształcić: PM 2012 śluby już pobrały, teraz o życiu PO będą dyskutowały ;p
__________________
www.gabrysiowo.pl zapraszam


Ćwiczę!! 1.12.2012

15.10.2008 12.12.2010 Zaręczyny 07.07.2012 Ślub

mayeczka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 11:57   #4055
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez mayeczka87 Pokaż wiadomość
My z mężem sprzątamy wspólnie A jak się czuję jako żona - cudownie Jesteśmy ze sobą 4 lata, mieszkamy od pół roku, ale jakoś tak inaczej teraz jest, gdy już to oficjalnie do końca No i czuję się bardziej niezależna, pamiętam jak mama zawsze mówiła, że to nie mój mąż i jak zawsze powtarzała o sobie i swoim mężu: To co innego, bo my jesteśmy małżeństwem. Więc może też dlatego czuję się w pewien sposób lepiej. A męża mam cudownego! Sprzątającego, gotującego, robiącego niespodzianki

---------- Dopisano o 10:44 ---------- Poprzedni post napisano o 10:43 ----------



Wątek można przekształcić: PM 2012 śluby już pobrały, teraz o życiu PO będą dyskutowały ;p
Pomysł całkiem niezły...
trzeba to przedyskutować na forum )
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 12:13   #4056
Pradip
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 519
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Witajcie kochane dawno mnie z Wami nie było bo trochę wyjazdowych pokazów mi się trafiło, wiele spraw do załatwienia i jakoś samopoczucie mam kiepskie zarówno fizycznie jak i psychicznie... Miałam nadzieję ze jak do Was w końcu zajrzę to będę mieć tyyyle do nadrabiania a tu cichutko... Chociaż relacje przeczytałam piękne i inne miłe nowiny. Lece zaraz do klubu obejrzeć zdjęcia (powinnam w końcu swoje ogarnąć ale czekam na męża) zazdroszczę Wam tego przytulania się i wspólnych chwil z ukochanym. My wróciliśmy już do remontu i właściwie widujemy się tylko kopiąc wspólnie w piwnicy i prawdę mówiąc smutno mi jakoś. Jak kończymy robotę to jesteśmy już albo tak padnięci że od razu do łózka albo mąż idzie jeszcze odetchnąć przy swoich sprawach i nawet nie mogę się do niego przytulić zasypiając.. no dobra już przestaje Wam zanudzać i idę do klubu
Pradip jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 12:29   #4057
katie99kasia
Rozeznanie
 
Avatar katie99kasia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 557
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez szczesliwa25 Pokaż wiadomość
dziewczyny, jak się czujecie jako żony?
Ja sie czuję bardzo dobrze Jako że nie mieszkaliśmy przed ślubem razem to troche się zmieniło Najlepsze jest to że każdej nocy moge sie do niego przytulić Widujemy sie głównie wieczorami bo oboje pracujemy od rana do wieczora wiec nie ammy zbyt wiele czasu dla siebie- jeszcze w weekendy zaczęły mi się studia a tż w niektóre weekendy pracuje wiec kicha... Ostatnim czasem nie mogę sie w ogóle ogarnąć z praniem... Przed pracą puszczam pralkę po pracy wieszam pranie i tak ciągle w kółko...

Kurcze az mi smuto ze juz prawie końcówka ślubów w naszym wątku bo co my teraz będziemy oglądać? A ja tak kocham zdjęcia ślubne... Chyba faktycznie zaczniemy tematy ogólno- macieżyńsko- życiowe
__________________
"Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..."


Szczęśliwa żonka
katie99kasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 13:09   #4058
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
Dzisiaj podczas przerwy na podforum "już po" czytałam o ślubnych wpadkach - znakomita większość dotyczyła wyboru złej obrączki podczas przysięgi i zsuwającej się podwiązki właśnie tym sposobem zastanawiam się czy z niej nie zrezygnować
ja nie miałam podwiązki, stwierdziłam, że jest mi zupełnie niepotrzebna

Cytat:
Napisane przez szczesliwa25 Pokaż wiadomość
I ruch nieco mniejszy.. i coraz ciszej ) niestety nasz sezon ślubny chyba dobiegł końca ))

moja podróż poślubna została przełożona na luty/marzec bo mamy teraz urwanie głowy więc chwilami troszkę marudzę ) bo za oknem i szaro i deszczowo.

Jedno Wam powiem, że jako żona głównie sprzątam. To chyba moje główne zajęcie w domu i cały czas nie mogę się nadziwić, że mam coś do posprzątania może to efekt tego, że ciągle nie przewieźliśmy wszystkich rzeczy.
Teraz mam przerwę bo schną podłogi więc wyłożyłam się swobodnie na łóżku )

A z tematów czysto babskich: w momencie kiedy zaczęła się jesień uświadomiłam sobie, że nie mam się w co ciepłego ubrać. Chyba gust od ubiegłego sezonu zmienił mi się całkowicie.
)

dziewczyny, jak się czujecie jako żony?
Może i dobrze, że sobie przełożycie podróż.... i wtedy po tych wszystkich przeprowadzkach, sprzątaniach itd w końcu sobie odpoczniecie tak na całego tylko ty kochana się nie przemęczaj!

Czuję się super jako żonka, niby nie ma różnicy, ale jakoś człowiek taki dumny... nawet ostatnio śmiałam się do tż-ta, że jakbym wiedziała, że tak fajnie mieć męża, to byśmy wcześniej się pobrali

Cytat:
Napisane przez mayeczka87 Pokaż wiadomość

Wątek można przekształcić: PM 2012 śluby już pobrały, teraz o życiu PO będą dyskutowały ;p
o dobra nazwa na nowy wątek

Cytat:
Napisane przez katie99kasia Pokaż wiadomość
Ja sie czuję bardzo dobrze Jako że nie mieszkaliśmy przed ślubem razem to troche się zmieniło Najlepsze jest to że każdej nocy moge sie do niego przytulić Widujemy sie głównie wieczorami bo oboje pracujemy od rana do wieczora wiec nie ammy zbyt wiele czasu dla siebie- jeszcze w weekendy zaczęły mi się studia a tż w niektóre weekendy pracuje wiec kicha... Ostatnim czasem nie mogę sie w ogóle ogarnąć z praniem... Przed pracą puszczam pralkę po pracy wieszam pranie i tak ciągle w kółko...

Kurcze az mi smuto ze juz prawie końcówka ślubów w naszym wątku bo co my teraz będziemy oglądać? A ja tak kocham zdjęcia ślubne... Chyba faktycznie zaczniemy tematy ogólno- macieżyńsko- życiowe
a to dla was niezła zmiana

My wczoraj zabraliśmy naszego kotka do rodzinki, która zaopiekuje się nim podczas naszej nieobecności... zdał egzamin. Kotek został oswojony przez mojego tż-ta... kiedyś mieszkał u nas w bloku (to znaczy kotek oczywiście a nie tż hahah) ale wyprowadził się od takiej pani, bo sprawiła sobie inne dwa kotki i już nie chciał u niej mieszkać... więc wyniósł się na zewnątrz i mieszkał sobie na parkingu... potem u nas na balkonie a teraz panoszy się po domku jest już 4 miesiąc z nami a było troszkę ciężko go do nas przekonać bo on ma już 7 lat i swój charakterek
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 13:13   #4059
mayeczka87
Rozeznanie
 
Avatar mayeczka87
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 754
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
Witajcie kochane dawno mnie z Wami nie było bo trochę wyjazdowych pokazów mi się trafiło, wiele spraw do załatwienia i jakoś samopoczucie mam kiepskie zarówno fizycznie jak i psychicznie... Miałam nadzieję ze jak do Was w końcu zajrzę to będę mieć tyyyle do nadrabiania a tu cichutko... Chociaż relacje przeczytałam piękne i inne miłe nowiny. Lece zaraz do klubu obejrzeć zdjęcia (powinnam w końcu swoje ogarnąć ale czekam na męża) zazdroszczę Wam tego przytulania się i wspólnych chwil z ukochanym. My wróciliśmy już do remontu i właściwie widujemy się tylko kopiąc wspólnie w piwnicy i prawdę mówiąc smutno mi jakoś. Jak kończymy robotę to jesteśmy już albo tak padnięci że od razu do łózka albo mąż idzie jeszcze odetchnąć przy swoich sprawach i nawet nie mogę się do niego przytulić zasypiając.. no dobra już przestaje Wam zanudzać i idę do klubu
Wyjazdowych pokazów?? A w czym pracujesz? Chyba nie ogarnęłam ;p Kochana, pociesz się, że zaraz remont się skończy i będziecie mieć więcej chwil dla siebie! My szukamy naszego gniazdka, zastanawiamy się nad RNSem (Rodziną na Swoim), mamy dwa typy póki co mieszkań. A tak bardzo bym już chciała się urządzać!! hihi, równie bardzo jak chciałam organizować ślub gdy jeszcze nie musiałam Jakie to życie jest dziwne, ciągle coś, następny etap to dzieciaczek ;p ale to za 2 lata jakieś

Cytat:
Napisane przez katie99kasia Pokaż wiadomość
Ja sie czuję bardzo dobrze Jako że nie mieszkaliśmy przed ślubem razem to troche się zmieniło Najlepsze jest to że każdej nocy moge sie do niego przytulić Widujemy sie głównie wieczorami bo oboje pracujemy od rana do wieczora wiec nie ammy zbyt wiele czasu dla siebie- jeszcze w weekendy zaczęły mi się studia a tż w niektóre weekendy pracuje wiec kicha... Ostatnim czasem nie mogę sie w ogóle ogarnąć z praniem... Przed pracą puszczam pralkę po pracy wieszam pranie i tak ciągle w kółko...

Kurcze az mi smuto ze juz prawie końcówka ślubów w naszym wątku bo co my teraz będziemy oglądać? A ja tak kocham zdjęcia ślubne... Chyba faktycznie zaczniemy tematy ogólno- macieżyńsko- życiowe
My z praniem mamy taki problem, że pralkę mamy starą i pranie robi się 3 godziny!! No i na dodatek musimy być w domu wtedy, bo TŻ się boi, że woda wyleje ;p Więc robimy wieczorami lub w weekendy, ale to nas wstrzymuje w domu. Tyle razy już chcieliśmy wstać o 8 i wstawić, ale jakoś nie wychodzi
__________________
www.gabrysiowo.pl zapraszam


Ćwiczę!! 1.12.2012

15.10.2008 12.12.2010 Zaręczyny 07.07.2012 Ślub

mayeczka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 13:33   #4060
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez katie99kasia Pokaż wiadomość
Ostatnim czasem nie mogę sie w ogóle ogarnąć z praniem... Przed pracą puszczam pralkę po pracy wieszam pranie i tak ciągle w kółko...

Kurcze az mi smuto ze juz prawie końcówka ślubów w naszym wątku bo co my teraz będziemy oglądać? A ja tak kocham zdjęcia ślubne... Chyba faktycznie zaczniemy tematy ogólno- macieżyńsko- życiowe
oj z praniem mam to samo- nie wiem cholera rozmnażają się te ciuchy czy co wiecznie kosz pełny a dwie osoby w domu

No właśnie- co będziemy teraz oglądać..?? może zdjęcia z USG no to zaczynamy tematy życiowe i już

---------- Dopisano o 13:31 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ----------

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość

My wczoraj zabraliśmy naszego kotka do rodzinki, która zaopiekuje się nim podczas naszej nieobecności... zdał egzamin. Kotek został oswojony przez mojego tż-ta... kiedyś mieszkał u nas w bloku (to znaczy kotek oczywiście a nie tż hahah) ale wyprowadził się od takiej pani, bo sprawiła sobie inne dwa kotki i już nie chciał u niej mieszkać... więc wyniósł się na zewnątrz i mieszkał sobie na parkingu... potem u nas na balkonie a teraz panoszy się po domku jest już 4 miesiąc z nami a było troszkę ciężko go do nas przekonać bo on ma już 7 lat i swój charakterek

o to masz dobrze, z moja kicią tak się nie da. Jak my gdzieś jedziemy to do nas do domu przeprowadza się mój brat w charakterze niańki dla kota

---------- Dopisano o 13:33 ---------- Poprzedni post napisano o 13:31 ----------

Cytat:
Napisane przez mayeczka87 Pokaż wiadomość
My szukamy naszego gniazdka, zastanawiamy się nad RNSem (Rodziną na Swoim), mamy dwa typy póki co mieszkań.

oj to chyba musisz się sprężać bo to jakos tylko do końca tego roku jest a potem jakieś zmiany mają być czy coś.
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 13:43   #4061
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Magnusia - no widzisz, ja tutaj w Dublinie nie mam takich dobrych znajomych żeby dać im klucze do mieszkania, a tych co kiedyś mieszkaliśmy razem czy takich innych to nie chcę ciągnąć bo mieszkają od nas kawałek... niestety szczęśliwy to on nie był, ale nie miał wyjścia. Najpierw siedział u nich pod łóżkiem, potem tż przyniósł go na kanapę, ale chował się za nami... my go na ręce nie bierzemy za bardzo... bo to takie stare kocisko
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 14:47   #4062
mw1986
Raczkowanie
 
Avatar mw1986
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: de
Wiadomości: 130
GG do mw1986
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
Witam Was Dziewczynki w ten mokry poranek

Tak popatrzyłam na naszą listę i co nie ma już zadnych do ożenku w tym roku? Szkoda trochę

To może zapytam jak tam się czują nasze przyszłe mamusie?
Jeszcze zostałam ja tylko chyba nie ma mnie na liście
__________________
Ślub 27-10-2012 godz.15


http://suwaczki.waszslub.pl/img-2012102700700730.png
mw1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 15:21   #4063
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez magnusia;37113033[COLOR=Silver
][/COLOR]

oj to chyba musisz się sprężać bo to jakos tylko do końca tego roku jest a potem jakieś zmiany mają być czy coś.
Magnusia ma rację. Rodzina na swoim jest możliwa tylko do końca roku potem w chodzi MDM czyli mieszkanie dla młodych ale to nie są juz takie warunki korzystne jak rodzina na swoim. My też jesteśmy na etapie szukania mieszkania nawet znaleźliśmy już jedno ale jak się okazało jest ciut zadłużone a to nie jest dobrze w przypadku rodziny na swoim :/

i jesteśmy w kropce.


A poza tym czekam na 17 i zmykam na pyszny obiadek do teściów.
A własnie jak zwracacie się do Teściów???
Ja byłam u nich w pi,ątek kilka dni po ślubie i dalej do nich pre pani, państwo itp i wychodząc mama Tż do mnie z uśmiechem, czy ja będe do nich mówiła cały czas pani pan, a może chciałabym po imieniu??? Zatkało mnie, chociaż mama Tż to super babka... Opdowiedziałam że potrzebuje czasu...

dziś mam być u nich jak już wspomniałam i zastanawiam sie czy uda mi się mówić mamo tato

macie z tym problem czy tylko ja taka oporna jestem>?
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 15:27   #4064
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Justynaaa - to normalne, a może mów "teściowa" "teściu" mój tż tak mówi do moich rodziców, a moi rodzice mówią do niego "kochany zięciuś" hahaha
Natomiast rodzice mojego tż-ta od ślubu jego siostry (w tamtym roku) zaproponowali mi i swojemu zięciowi, żebyśmy mówili im po imieniu... ja rzadko jednak się z nimi widuję czy rozmawiam... ale jeszcze zdarza mi się mówić przez pani .. i oczywiście mi się obrywa hahaha
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 15:42   #4065
katie99kasia
Rozeznanie
 
Avatar katie99kasia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 557
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość

A poza tym czekam na 17 i zmykam na pyszny obiadek do teściów.
A własnie jak zwracacie się do Teściów???
Ja byłam u nich w pi,ątek kilka dni po ślubie i dalej do nich pre pani, państwo itp i wychodząc mama Tż do mnie z uśmiechem, czy ja będe do nich mówiła cały czas pani pan, a może chciałabym po imieniu??? Zatkało mnie, chociaż mama Tż to super babka... Opdowiedziałam że potrzebuje czasu...

dziś mam być u nich jak już wspomniałam i zastanawiam sie czy uda mi się mówić mamo tato

macie z tym problem czy tylko ja taka oporna jestem>?
Ja unikam zwrotu jak mogę... Wiem ze powinnam mówić mamo (tz tata nie żyje) ale jakoś nie wiem czy mi to przejdzie przez gardło. Mój tż ma gorzej bo mieszkamy z moimi rodzicami i musiał się przyzwyczaić wcześniej- do taty już ponoć mówi ;tato; a do mamy jeszcze nie słyszałam
Jedno jest pewne kiedyś będę musiała zaczać mówić do teściowej mamo
__________________
"Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..."


Szczęśliwa żonka
katie99kasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 16:08   #4066
blair_90
Raczkowanie
 
Avatar blair_90
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 84
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Czesc dziewczyny
Pisze juz jako żonka ))
Jestesmy własnie w mini podróży poślubnej w SPA w Ustroniu w górach
Napisze krótko tylko o koszmarze jaki przezyłam z kwiatami. W sobote o 12.30 pojechałam po kwiaty. Wchodze do kwiaciarni mowie w jakiej sprawie. Czekam, Pani niesie kwiaty a ja czuje, że nogi mi sie uginaja. Nie wiem czy pamietacie ale miałam miec kalie mocno różowe. A ona niesie ciemny fiolet. Prawie czarne. Do9 tego bukiet mniejszy o polowe niz na zdjeciu. Ja w płacz bo to kilka godzin do slubu a ja bez kwiatów. Moja swiadkowa zaczeła wyjasniac sytuacje i staneło na zwrocie kosztów. Ale co mi z tego skoro slub o 16 a ja nie mam kwiatów. Na szczęście udało nam sie znaleźć kwiaciarnie gdzie w koncu kilku godzin miałam wszystko. I szczerze ten bukiet bardziej mi sie podobał niż ten na zdjeciu. Ale co przeżyłam to moje. Prawdo podobnie napiszemy pozew o straty moralne. (swiadkowa konczy porawo) A to kilka zdjęć od znajomych
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 311168_477995192223029_645572173_n.jpg (58,6 KB, 45 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 557860_477995105556371_1056385497_n.jpg (58,5 KB, 41 załadowań)
__________________
Always and forever! <3
13.10.2012

11.01.2012 Najszczęśliwszy dzień. Anielka nasz córeczka <3
blair_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 16:13   #4067
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Hej

Kochane wrzuciłam w klubie kilka fotek


Jako żonka czuję się cudownie ale my dopiero dziś wracamy do siebie


Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
A poza tym czekam na 17 i zmykam na pyszny obiadek do teściów.
A własnie jak zwracacie się do Teściów???
Ja byłam u nich w pi,ątek kilka dni po ślubie i dalej do nich pre pani, państwo itp i wychodząc mama Tż do mnie z uśmiechem, czy ja będe do nich mówiła cały czas pani pan, a może chciałabym po imieniu??? Zatkało mnie, chociaż mama Tż to super babka... Opdowiedziałam że potrzebuje czasu...

dziś mam być u nich jak już wspomniałam i zastanawiam sie czy uda mi się mówić mamo tato

macie z tym problem czy tylko ja taka oporna jestem>?
Ja zapytałam rodziców TŻ czy mogę do nich mówić mamo i tato jak składali nam życzenia i wywołało to ogromne wzruszenie ale ja szczególnie z mamą TŻ mam super kontakt, bardzo się lubimy a moje mieszkanie z nimi przez ubiegły miesiąc tylko zwiększyło wzajemną sympatię

---------- Dopisano o 16:13 ---------- Poprzedni post napisano o 16:10 ----------

Cytat:
Napisane przez blair_90 Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny
Pisze juz jako żonka ))
Jestesmy własnie w mini podróży poślubnej w SPA w Ustroniu w górach
Napisze krótko tylko o koszmarze jaki przezyłam z kwiatami. W sobote o 12.30 pojechałam po kwiaty. Wchodze do kwiaciarni mowie w jakiej sprawie. Czekam, Pani niesie kwiaty a ja czuje, że nogi mi sie uginaja. Nie wiem czy pamietacie ale miałam miec kalie mocno różowe. A ona niesie ciemny fiolet. Prawie czarne. Do9 tego bukiet mniejszy o polowe niz na zdjeciu. Ja w płacz bo to kilka godzin do slubu a ja bez kwiatów. Moja swiadkowa zaczeła wyjasniac sytuacje i staneło na zwrocie kosztów. Ale co mi z tego skoro slub o 16 a ja nie mam kwiatów. Na szczęście udało nam sie znaleźć kwiaciarnie gdzie w koncu kilku godzin miałam wszystko. I szczerze ten bukiet bardziej mi sie podobał niż ten na zdjeciu. Ale co przeżyłam to moje. Prawdo podobnie napiszemy pozew o straty moralne. (swiadkowa konczy porawo) A to kilka zdjęć od znajomych
wspólczuję sytuacji z kwiatami pięknie wyglądaliście
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 16:20   #4068
mayeczka87
Rozeznanie
 
Avatar mayeczka87
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 754
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Magnusia ma rację. Rodzina na swoim jest możliwa tylko do końca roku potem w chodzi MDM czyli mieszkanie dla młodych ale to nie są juz takie warunki korzystne jak rodzina na swoim. My też jesteśmy na etapie szukania mieszkania nawet znaleźliśmy już jedno ale jak się okazało jest ciut zadłużone a to nie jest dobrze w przypadku rodziny na swoim :/

i jesteśmy w kropce.



macie z tym problem czy tylko ja taka oporna jestem>?
My na rynek wtórny nie patrzymy, bo nie ma szans nic znaleźć. A, że do końca roku to wiem oczywiście, teraz jestem już obkuta z nieruchomości jak wcześniej ze sprawami ślubnymi

Co do zwracania się do teściów: unikam. Od teściów nie wyszła żadna inicjatywa, choć wiem, że chcieliby mama/tato, po imieniu raczej odpada. Głupio mi było pytać, mówiłam o tym TŻ, on przekazał mamie, żeby jakoś zaproponowali, ale od ślubu nic... no i teraz głupio;p pewnie im też, nie wiem. Staram się używać formy bezosobowej jak mówię w trzeciej osobie to łatwiej mi to przez gardło przechodzi. podoba mi się pomysł z mówieniem per teść/teściowa, ale nie wiem czy to przejdzie... Mąż do mojej mamy mówi per mamo od trzech lat ;] jakoś tak zażartował raz i zostało, z tatą się jeszcze nie widział, ale tata jak z nim rozmawiam (raz na msc) to pyta o synka kochanego ;p

Cytat:
Napisane przez blair_90 Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny
Pisze juz jako żonka ))
Jestesmy własnie w mini podróży poślubnej w SPA w Ustroniu w górach
Napisze krótko tylko o koszmarze jaki przezyłam z kwiatami. W sobote o 12.30 pojechałam po kwiaty. Wchodze do kwiaciarni mowie w jakiej sprawie. Czekam, Pani niesie kwiaty a ja czuje, że nogi mi sie uginaja. Nie wiem czy pamietacie ale miałam miec kalie mocno różowe. A ona niesie ciemny fiolet. Prawie czarne. Do9 tego bukiet mniejszy o polowe niz na zdjeciu. Ja w płacz bo to kilka godzin do slubu a ja bez kwiatów. Moja swiadkowa zaczeła wyjasniac sytuacje i staneło na zwrocie kosztów. Ale co mi z tego skoro slub o 16 a ja nie mam kwiatów. Na szczęście udało nam sie znaleźć kwiaciarnie gdzie w koncu kilku godzin miałam wszystko. I szczerze ten bukiet bardziej mi sie podobał niż ten na zdjeciu. Ale co przeżyłam to moje. Prawdo podobnie napiszemy pozew o straty moralne. (swiadkowa konczy porawo) A to kilka zdjęć od znajomych
Współczujęnerwów! Dobrze, że wszystko się skończyło pomyślnie. Udanego wypoczynku i wspaniałego życia Miałaś śliczną sukienkę
__________________
www.gabrysiowo.pl zapraszam


Ćwiczę!! 1.12.2012

15.10.2008 12.12.2010 Zaręczyny 07.07.2012 Ślub

mayeczka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 16:38   #4069
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Blair - cudnie wyglądaliście, a bukiet przepiękny!
ja znając siebie pewnie zaczęłabym się śmiać ... tak czasem reaguję nawet na stres odpoczywajcie sobie
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 17:11   #4070
katie99kasia
Rozeznanie
 
Avatar katie99kasia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 557
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez blair_90 Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny
Pisze juz jako żonka ))
Jestesmy własnie w mini podróży poślubnej w SPA w Ustroniu w górach
Napisze krótko tylko o koszmarze jaki przezyłam z kwiatami. W sobote o 12.30 pojechałam po kwiaty. Wchodze do kwiaciarni mowie w jakiej sprawie. Czekam, Pani niesie kwiaty a ja czuje, że nogi mi sie uginaja. Nie wiem czy pamietacie ale miałam miec kalie mocno różowe. A ona niesie ciemny fiolet. Prawie czarne. Do9 tego bukiet mniejszy o polowe niz na zdjeciu. Ja w płacz bo to kilka godzin do slubu a ja bez kwiatów. Moja swiadkowa zaczeła wyjasniac sytuacje i staneło na zwrocie kosztów. Ale co mi z tego skoro slub o 16 a ja nie mam kwiatów. Na szczęście udało nam sie znaleźć kwiaciarnie gdzie w koncu kilku godzin miałam wszystko. I szczerze ten bukiet bardziej mi sie podobał niż ten na zdjeciu. Ale co przeżyłam to moje. Prawdo podobnie napiszemy pozew o straty moralne. (swiadkowa konczy porawo) A to kilka zdjęć od znajomych
Z kwiatami stresująca sytuacja... i to jeszcze w dniu ślubu- nawet nie chcę myśleć ile nerwów zjadłaś. Wyglądaliście super- i bukiet śliczny
Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Hej

Kochane wrzuciłam w klubie kilka fotek
Bieeeeegnę oglądać
__________________
"Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..."


Szczęśliwa żonka
katie99kasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 17:41   #4071
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Magnusia - no widzisz, ja tutaj w Dublinie nie mam takich dobrych znajomych żeby dać im klucze do mieszkania, a tych co kiedyś mieszkaliśmy razem czy takich innych to nie chcę ciągnąć bo mieszkają od nas kawałek... niestety szczęśliwy to on nie był, ale nie miał wyjścia. Najpierw siedział u nich pod łóżkiem, potem tż przyniósł go na kanapę, ale chował się za nami... my go na ręce nie bierzemy za bardzo... bo to takie stare kocisko

ja na szczęście mam brata który niańczy kotę razem ze swoją dziewczyną. W moim przypadku absolutnie odpada przenoszenia koty gdziekolwiek. Mamy w domu zabezpieczenia na oknach i balkonie aby nie wypadła i jest przyzwyczajona, że sobie wychodzi- jakby była na balkonie bez zabezpieczenia to mogła by wypaść- brrrrrr.....
Poza tym kota jest typowo domowa ze swoimi przyzwyczajeniami których zmieniać nie lubi i już Pomijam fakt, że jej świat składa się ze mnie i tylko ze mnie i jak widzi walizki to jest tak rozżalona i obrażona że szok- oczywiście próbuje mnie w domu zatrzymać i cały czas miauczy i zawodzi oraz łazi za mną A na ręce to ją biorę choć to tez nie młode kocisko- 8 lat i ,5 kg wagi no ale cóż- jak się przyzwyczaiło to teraz trzeba dźwigać

---------- Dopisano o 17:26 ---------- Poprzedni post napisano o 17:24 ----------

Cytat:
Napisane przez mw1986 Pokaż wiadomość
Jeszcze zostałam ja tylko chyba nie ma mnie na liście

a no właśnie-sorka Kochana, na listę patrzyłam Uff to mi ulżyło, że jeszcze przed nami choć jeden ślub i relacja i fotki

---------- Dopisano o 17:32 ---------- Poprzedni post napisano o 17:26 ----------

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Magnusia ma rację. Rodzina na swoim jest możliwa tylko do końca roku potem w chodzi MDM czyli mieszkanie dla młodych ale to nie są juz takie warunki korzystne jak rodzina na swoim. My też jesteśmy na etapie szukania mieszkania nawet znaleźliśmy już jedno ale jak się okazało jest ciut zadłużone a to nie jest dobrze w przypadku rodziny na swoim :/

i jesteśmy w kropce.


A poza tym czekam na 17 i zmykam na pyszny obiadek do teściów.
A własnie jak zwracacie się do Teściów???
Ja byłam u nich w pi,ątek kilka dni po ślubie i dalej do nich pre pani, państwo itp i wychodząc mama Tż do mnie z uśmiechem, czy ja będe do nich mówiła cały czas pani pan, a może chciałabym po imieniu??? Zatkało mnie, chociaż mama Tż to super babka... Opdowiedziałam że potrzebuje czasu...

dziś mam być u nich jak już wspomniałam i zastanawiam sie czy uda mi się mówić mamo tato

macie z tym problem czy tylko ja taka oporna jestem>?

oj lepiej może zadłużonego nie brać bo to nigdy nic nie wiaomo, żeby potem problemów nie było.... Podobno teraz bum jesst srasznym u doradców finansowch bo kończy się RNS i jeszcze do końca roku ludzie mogą mieszkania wykupywać po preferencyjnych cenach.
Co do teściów- hmmmm pomimo, że znam ich 7 lat mówię bezosobowo np "słuchajcie", "zobaczcie" itp. Do teścia juz powiedziałam "tato" - jakoś mi to łatwiej przyszło, może dlatego że nie mam ojca i dawno tego słowa nie używałam.... Do teściowej powiedziałam "mamo" raz- na poprawinach, weszła na salę i zawołała do mnie "witaj córeczko" no to ja jej odpowiedziałam "witaj mamo" i tyle Kiedyś się pewnie przyzwyczaję ale na razie jakoś tak no sama nie wiem jak... Mąż nie miał problemu bo już wcześniej walił do mojej mamy per "mamo" w formie "mama chce herbatę czy kawę?" a moja mama też już do niego "synku" mowiła

---------- Dopisano o 17:35 ---------- Poprzedni post napisano o 17:32 ----------

Cytat:
Napisane przez blair_90 Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny
Pisze juz jako żonka ))
Jestesmy własnie w mini podróży poślubnej w SPA w Ustroniu w górach
Napisze krótko tylko o koszmarze jaki przezyłam z kwiatami. W sobote o 12.30 pojechałam po kwiaty. Wchodze do kwiaciarni mowie w jakiej sprawie. Czekam, Pani niesie kwiaty a ja czuje, że nogi mi sie uginaja. Nie wiem czy pamietacie ale miałam miec kalie mocno różowe. A ona niesie ciemny fiolet. Prawie czarne. Do9 tego bukiet mniejszy o polowe niz na zdjeciu. Ja w płacz bo to kilka godzin do slubu a ja bez kwiatów. Moja swiadkowa zaczeła wyjasniac sytuacje i staneło na zwrocie kosztów. Ale co mi z tego skoro slub o 16 a ja nie mam kwiatów. Na szczęście udało nam sie znaleźć kwiaciarnie gdzie w koncu kilku godzin miałam wszystko. I szczerze ten bukiet bardziej mi sie podobał niż ten na zdjeciu. Ale co przeżyłam to moje. Prawdo podobnie napiszemy pozew o straty moralne. (swiadkowa konczy porawo) A to kilka zdjęć od znajomych
chyba był trupem padła względnie rozszarpała pazurami tą kwiaciarkę
Dobrze że się wszystko dobrze skończyło- bukiecik miałaś śliczny!!!!
Pięknie wyglądałaś- taka uśmiechnięta jesteś- super

---------- Dopisano o 17:41 ---------- Poprzedni post napisano o 17:35 ----------

oglądacie mecz?- ale szmatę nam w☠☠☠ali angole- he he he he
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 19:24   #4072
justiii87
Zakorzenienie
 
Avatar justiii87
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 730
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Witam po dłuższej nieobecności

Ja jako żona nie mam czasu zaglądać na forum Cały czas mamy gości, nie wiem co się dzieje
U nas po ślubie dużo się nie zmieniło Męża mam wspaniałego Obowiązki w domu mamy podzielone i każde z Nas spisuje się w 100%

Wczoraj byłam u lekarza i okazało się że zaczęła zatrzymywać mi się woda w organizmie, a co z tym idzie cellulit wodny:/ i muszę zakupić sobie tabletki które poleciła mi doktorka -Aqua femin - stosowała któraś z Was??

Aaa zapominałam się pochwalić 3.11 idziemy na bal przebierańców Halloween Od 5 lat co roku mój szwagier organizuje takie bale dla znajomych, a że ma swoją sale weselną to że sobie na to pozwolić lokalowo Zawsze mieliśmy dużo wcześniej zorganizowane stroje a w tym roku nie mamy nic

Edytowane przez justiii87
Czas edycji: 2012-10-17 o 19:32
justiii87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 19:48   #4073
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Justii - to pewnie nie bardzo możesz jeść solone rzeczy co nie?
ja na Halloween pewnie będę pracować i to znów na nockę
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 19:54   #4074
justiii87
Zakorzenienie
 
Avatar justiii87
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 730
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

ograniczam sól jak tylko mogę, ale niestety nie da się jej całkowicie nie używać, a Ja bardzo lubię ostrą kuchnie :/

Na cellulit polecono mi koncentrat - http://www.bingosklep.com/koncentrat...yna-p-240.html mam bzika na tym punkcie więc wolę zacząć wcześniej działać niż później nie móc na siebie patrzeć.

Pracujesz na nocki?? Współczuję. Jak Ty będziesz męczyć się to Ja wypiję Twoje zdrowie
justiii87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 20:10   #4075
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Witam po dłuższej nieobecności

Ja jako żona nie mam czasu zaglądać na forum Cały czas mamy gości, nie wiem co się dzieje
U nas po ślubie dużo się nie zmieniło Męża mam wspaniałego Obowiązki w domu mamy podzielone i każde z Nas spisuje się w 100%

Wczoraj byłam u lekarza i okazało się że zaczęła zatrzymywać mi się woda w organizmie, a co z tym idzie cellulit wodny:/ i muszę zakupić sobie tabletki które poleciła mi doktorka -Aqua femin - stosowała któraś z Was??

Aaa zapominałam się pochwalić 3.11 idziemy na bal przebierańców Halloween Od 5 lat co roku mój szwagier organizuje takie bale dla znajomych, a że ma swoją sale weselną to że sobie na to pozwolić lokalowo Zawsze mieliśmy dużo wcześniej zorganizowane stroje a w tym roku nie mamy nic
oj to faktycznie sól nie polecana.. oj ja tak lubię sól że chyba bym nie zniosła jej braku. A co lekarz powiedzial- skąd to się bierze? Cy można się tego na stałe pozbyć?
Ale fajnie masz z tym balem i jaka ładna data (dla mnie
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 20:35   #4076
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
ograniczam sól jak tylko mogę, ale niestety nie da się jej całkowicie nie używać, a Ja bardzo lubię ostrą kuchnie :/

Na cellulit polecono mi koncentrat - http://www.bingosklep.com/koncentrat...yna-p-240.html mam bzika na tym punkcie więc wolę zacząć wcześniej działać niż później nie móc na siebie patrzeć.

Pracujesz na nocki?? Współczuję. Jak Ty będziesz męczyć się to Ja wypiję Twoje zdrowie
odkąd dostałam awans robię 2-3 nocki raz na około 2 miesiące - w sumie nawet je lubię, można troszkę odpocząć od normalnego dnia.
Podobno ten peeling kawowy jest super na cellulit.
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 22:16   #4077
justiii87
Zakorzenienie
 
Avatar justiii87
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 730
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

magnusia - woda w organizmie: szwankują hormony ( dostałam skierowanie na badania), pije za mało wody i organizm odkłada ją w ciele bo ma mało dostarczanej - zostawia sobie na czarną godzinę taką usłyszałam informacje od lekarza. Można się pozbyć wody, ale trzeba zacząć o siebie dbać i pić więcej wody. Zakupiłam sobie ładny kubek, żeby przyciągał mój wzrok i zaczęłam pić w nim wodę za która niekoniecznie przepadam

3.11 - chyba ważna data ?

Malgos - 2-3 nocki na dwa miesiące to nie jest źle gorzej jak bys musiała tygodniowo chodzić, a tak to da się przeżyć i jeśli nie są uciążliwe to tylko się cieszyć wiadomo awans przynosi jakieś korzyści, ale też jest więcej obowiązków i zmian ale nie ma tego złego ...

http://forever-redhead-girl.blogspot...wo-algowy.html - tu można zobaczyć jakie są rezultaty po miesięcznej kuracji tym koncentratem. Mi ten koncentrat poleciła kobieta z salonu kosmetycznego bo sama go przetestowała i naprawdę poleca.

W niedziele jedziemy na plener do Warszawy Dostałam zaproszenie na prezenty plener więc znów zakładam swoją ukochaną suknie i ruszam, a że na weekend nadają ładną pogodę więc trzeba to wykorzystać


http://zszywka.pl/p/jaka-fota-1060183.html - dla odważnych lubię takie zdjęcia

Edytowane przez justiii87
Czas edycji: 2012-10-17 o 22:17
justiii87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 22:22   #4078
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
magnusia - woda w organizmie: szwankują hormony ( dostałam skierowanie na badania), pije za mało wody i organizm odkłada ją w ciele bo ma mało dostarczanej - zostawia sobie na czarną godzinę taką usłyszałam informacje od lekarza. Można się pozbyć wody, ale trzeba zacząć o siebie dbać i pić więcej wody. Zakupiłam sobie ładny kubek, żeby przyciągał mój wzrok i zaczęłam pić w nim wodę za która niekoniecznie przepadam

3.11 - chyba ważna data ?


W niedziele jedziemy na plener do Warszawy Dostałam zaproszenie na prezenty plener więc znów zakładam swoją ukochaną suknie i ruszam, a że na weekend nadają ładną pogodę więc trzeba to wykorzystać
ja też nie lubię wody i nie umiem się nią napić... wolę soki. Masz rację odpowiednia ilość wody to postawa- powinno się 2l płynów dziennie wypijać ale jak dla mnie to dużo mimo że ja sporo piję płynów A czy możesz zamiast wody pić np gorzką herbatę czy jakieś ziółka?

Data 3/11 dla mnie ważna w ten dzień 35 lat temu matka ziemia została postawiona przed faktem konieczności noszenia mnie na sobie Cieszę się, że to sobota i już imprezkę mam zaplanowaną z małżonkiem i przyjaciółmi

Ale fajnie że masz jeszcze plener.... pogoda ma być śliczna. Oczywiście na fotki będziemy czekać z niecierpliwością
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 22:41   #4079
Neave
Raczkowanie
 
Avatar Neave
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 359
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez szczesliwa25 Pokaż wiadomość
dziewczyny, jak się czujecie jako żony?
u mnie tak jak u magnusi - wszystko tak samo a nie przez pierwszy tydzień non-stop mi się chciało spać teraz próbuję się przyzwyczaić do nowego podwójnego nazwiska, zabieram się w końcu za wymianę dokumentów, ale wątpię by udało mi się dopiąć wszystko do końca miesiąca. niemniej trzymajcie kciuki jutro jadę siebie i dziecię przemeldować chociaż tak się zastanawiam, czy jest sens młodego przemeldowywać... ale jak go zostawię to chyba dziwnie będzie wyglądało że 2 letnie dziecko jest jedyną zameldowaną osobą prawda?

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
macie z tym problem czy tylko ja taka oporna jestem>?
mój TŻ jest kompletnie nie-oporny i do mojego taty mówi po imieniu, ale najczęściej o moich rodzicach i jego tacie mówimy per dziadek, babcia i dziadek
TŻ to tak przyszło jak kiedyś z młodym pojechali się spotkać z moim tatą w kawiarni gdzie siedział ze znajomym i przedstawił TŻta: "a to mój zięć" chyba go wtedy duma rozparła, bo opowiadał mi o tym cały wieczór

blair - współczuję historii z kwiatami. to które kwiaty w końcu bardziej ci się podobały?? te które odrzuciłaś czy te które miałaś? sorki, trochę się zgubiłam, albo taka zamotana jestem.
wyglądaliście cudnie!!!

Justii - ale ci zazdroszczę tego balu! ja od kiedy jestem z moim mążem nie chodzę na imprezy Halloween... TŻ nie ma mamy i uważa że to jest święto kiedy wspomina się zmarłych na grobach, odświętnie, etc, a nie lata po klubach i bawi... szanuję jego opinię więc sama też nie biegam wtedy na imprezy.
Neave jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 22:43   #4080
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Justii te efekty z bloga wyglądają obiecująco ja tak jak malgos na cellulit polecam peeling kawowy, choć nie mam z nim aż tak dużych problemów ale moja siostra twierdzi, że peeling kawowy i codzienny masaż daje super efekty.

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
Data 3/11 dla mnie ważna w ten dzień 35 lat temu matka ziemia została postawiona przed faktem konieczności noszenia mnie na sobie Cieszę się, że to sobota i już imprezkę mam zaplanowaną z małżonkiem i przyjaciółmi

Ale fajnie że masz jeszcze plener.... pogoda ma być śliczna. Oczywiście na fotki będziemy czekać z niecierpliwością
oo to imprezka się fajnie zapowiada

Pogoda ma być na weekend super, tegoroczny październik jak dotąd bardzo pod względem pogody się spisuje weekendy są śliczne





My spędzamy dziś pierwszą wspólną noc na naszym mieszkanku Mąż na kolację przygotował pyszne risotto i wypiliśmy po kieliszku naszego weselnego czerwonego winka
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Ślubny wizerunek


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:24.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.