Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 109 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-15, 23:21   #3241
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Faceci!! Koleś od randki dziś z tekstem mi wyjechał, że jestem ładna, ale i właśnie... Zaczęło się, że wykorzystuję swoją urodę, że do mnie kolejki facetów, że jestem bajerantką, itp. I że daje sobie ze mną na spokój :pała: Przecież nic nie zrobiłam
:O
Ale jak do tego doszło? Tak po prostu ci powiedział? Miał jakieś podstawy ku temu...?
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 23:30   #3242
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
:O
Ale jak do tego doszło? Tak po prostu ci powiedział? Miał jakieś podstawy ku temu...?
Nie bardzo mogę o tym na forum pisać :/

Ogólnie pierwsza wojna o poglądy życia zawodowego. Po X czasie było OK i ciągle, że ja to taka bajerantka. Niechcący raz coś palnęłam (może się czepnęłam) i przeprosiłam, jednak od tamtej pory kazał mi się odczepić od Niego. W sobotę wymiana zdań i randka. A dziś to co widziałyście.

---------- Dopisano o 23:30 ---------- Poprzedni post napisano o 23:29 ----------

Po części to mój paskudny charakterek daje się we znaki i niektórzy co mają zasady nie są w stanie tego zaakceptować

Uwaga, uwaga!! Ja swoim EKS teściów widziałam w ciągu 2.5 roku raz w przelocie. Rodzinę EKSa poznałam jakoś pół roku, a może i później (nie ważne), a ta NOWA już po miesiącu wszystkich zna!! WTF?!

Edytowane przez Kornelciaczek
Czas edycji: 2012-10-15 o 23:34
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 23:57   #3243
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Faceci!! Koleś od randki dziś z tekstem mi wyjechał, że jestem ładna, ale i właśnie... Zaczęło się, że wykorzystuję swoją urodę, że do mnie kolejki facetów, że jestem bajerantką, itp. I że daje sobie ze mną na spokój :pała: Przecież nic nie zrobiłam
Gdybyś naprawdę mu się podobała i coś więcej by za tym szło, to gwarantuję Ci, że miałby więcej klasy... Na pierwszych randkach można powybrzydzać bez zbytniego zaangażowania emocjonalnego, więc olej dziada, nikt nie ucierpi ;-)
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 00:07   #3244
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wszystkobedziedobrze Pokaż wiadomość
może po prostu no, przy okazji ich poznała?
poza tym, skąd to wszystko wiesz?
Jakiej okazji?? Jasne 150 km dalej Skąd wiem, a widzisz wspólni znajomi (pracujemy razem - tylko inne budynki i godziny zazwyczaj )

---------- Dopisano o 00:07 ---------- Poprzedni post napisano o 00:06 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Gdybyś naprawdę mu się podobała i coś więcej by za tym szło, to gwarantuję Ci, że miałby więcej klasy... Na pierwszych randkach można powybrzydzać bez zbytniego zaangażowania emocjonalnego, więc olej dziada, nikt nie ucierpi ;-)
A taki fajny się wydał Zostaje kolega z planu B
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 00:15   #3245
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wszystkobedziedobrze Pokaż wiadomość
jeszcze sobie ogarniemy takich idealoD
Tyle że mnie już naprawdę brakuje faceta, bliskości, czułości i seksu
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 01:03   #3246
milka8686
Zadomowienie
 
Avatar milka8686
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Tyle że mnie już naprawdę brakuje faceta, bliskości, czułości i seksu
podobno good things come to those who wait
milka8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 02:02   #3247
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wszystkobedziedobrze Pokaż wiadomość
ulicznica, mega się jaram za ciebie!!! ja teeeż tak chcę! skąd go wzięłaś? z jakiegoś randkowego? <3
Tak, o dziwo
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 09:13   #3248
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez milka8686 Pokaż wiadomość
podobno good things come to those who wait
Tylko ile można czekać
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 09:24   #3249
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Tylko ile można czekać
Mam wrażenie że Ty nie czekasz, tylko szukasz nieco na siłę. W dodatku nie przetrawiwszy jeszcze poprzedniego związku.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 09:33   #3250
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Tak, o dziwo
Ja nigdy nie umawiałam się przez neta, ale chyba czas zacząć, bo to już patrzę coś normalnego w dobie internetu - tylko ja zacofana

---------- Dopisano o 09:33 ---------- Poprzedni post napisano o 09:24 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Mam wrażenie że Ty nie czekasz, tylko szukasz nieco na siłę. W dodatku nie przetrawiwszy jeszcze poprzedniego związku.
Nie, no na siłę nie szukam, bo tak to z pierwszym lepszym się związała, który do mnie podbijał. A poprzedniego związku nie przetrawię dopóki się znów na nowo nie zakocham i będę szczęśliwa Niestety, ale ja tak mam
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 09:40   #3251
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Nie, no na siłę nie szukam, bo tak to z pierwszym lepszym się związała, który do mnie podbijał. A poprzedniego związku nie przetrawię dopóki się znów na nowo nie zakocham i będę szczęśliwa Niestety, ale ja tak mam
Nie wiem, oczywiste jest że wnioskuję tylko z tego co i jak piszesz, ale po mojemu to biegasz na te randki tylko po to, żeby zająć sobie głowę czymś innym niż przeżywaniem aktualnego związku eksa, że trochę przedmiotowo traktujesz tych Twoich randkowiczów. Jeśli to z Ciebie wyłazi też na randkach, to w sumie się nie dziwię, że ten wczorajszy zwiał. Aczkolwiek jego brak klasy swoją drogą
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 09:52   #3252
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Nie, no na siłę nie szukam, bo tak to z pierwszym lepszym się związała, który do mnie podbijał. A poprzedniego związku nie przetrawię dopóki się znów na nowo nie zakocham i będę szczęśliwa Niestety, ale ja tak mam
szukasz szukasz i nie jesteś gotowa na żaden nowy związek dopóki nie pogodzisz się z tym, że odszedł i dasz mu święty spokój łącznie z porównywaniem tego co ona mogła/zrobiła/kogo poznała, a czego Ty nie.
Nas możesz okłamywać, ale po co siebie?
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 10:13   #3253
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Nie wiem, oczywiste jest że wnioskuję tylko z tego co i jak piszesz, ale po mojemu to biegasz na te randki tylko po to, żeby zająć sobie głowę czymś innym niż przeżywaniem aktualnego związku eksa, że trochę przedmiotowo traktujesz tych Twoich randkowiczów. Jeśli to z Ciebie wyłazi też na randkach, to w sumie się nie dziwię, że ten wczorajszy zwiał. Aczkolwiek jego brak klasy swoją drogą
I masz do tego pełne prawo

Tak, coś w tym jest, że chodzę na tzw "randki" by zabić czas, nie myśleć o EKS i dobrze się bawić. Skoro On może to dlaczego ja nie?

Naprawdę, od rozstania flirtowałam sierpień/wrzesień z jednym kolesiem, ale daliśmy sobie na spokój z wielu powodów
Od połowy września spotkałam się z 4 facetami, z czego jeden to mój dobry kolega, a więc żadna miłość z tego nie będzie - mimo że On by chciał. Tych dwóch co było w weekend było

I jeden nawiedzony psychopata męczył mnie i pisał non stop na facebooku, aż zablokowałam Go. To nie wiem jakim cudem skołował mój nr (teraz już wiem - kilka lat wstecz jakaś impreza i ktoś ze znajomych mu dał mój nr). Spotkałam się z Nim po to by Mu powiedzieć, że mam kogoś, że ma nie pisać, nie dzwonić i odwalić się ode mnie raz na zawsze, bo w innym wypadku pożałuje - i połowę sukcesu osiągnęłam już

Nie liczę kolesi, których spławiałam na imprezie, bo tam to jakaś porażka, a nie faceci

Zaś jeśli chodzi o tego kolesia z soboty to nie wiem dlaczego On ma takie o mnie zdanie Niestety, on wie z kim byłam i na samym początku postawił mi sytuację jasno, że jeśli coś z Nim chcę to 0 kontaktów z eksTŻtem i naprawdę tego się trzymam A że myślę o EKSie i tutaj piszę o tym to inna bajka

---------- Dopisano o 10:12 ---------- Poprzedni post napisano o 10:08 ----------

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
szukasz szukasz i nie jesteś gotowa na żaden nowy związek dopóki nie pogodzisz się z tym, że odszedł i dasz mu święty spokój łącznie z porównywaniem tego co ona mogła/zrobiła/kogo poznała, a czego Ty nie.
Nas możesz okłamywać, ale po co siebie?
Sama nie wiem. Z EKSem nie mam kontaktów - chyba że On od święta zagada, ale ja odpiszę, albo i nie. Trochę to boli jak On postępował wobec mnie, a jak wobec niej.
Tyle że ja naprawdę muszę się na nowo w kimś zakochać, by odkochać się tak w 100% z tego co było, bo znam to z autopsji - tyle że ja mam za bardzo duże wymagania i nie wiadomo czego oczekuję i co chcę i pewnie to wszystko stąd wynika. Powinnam dobrego kopa w dostać i przejść porządne "pranie mózgu"

---------- Dopisano o 10:13 ---------- Poprzedni post napisano o 10:12 ----------

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
I masz do tego pełne prawo

Tak, coś w tym jest, że chodzę na tzw "randki" by zabić czas, nie myśleć o EKS i dobrze się bawić. Skoro On może to dlaczego ja nie?

Naprawdę, od rozstania flirtowałam sierpień/wrzesień z jednym kolesiem, ale daliśmy sobie na spokój z wielu powodów
Od połowy września spotkałam się z 4 facetami, z czego jeden to mój dobry kolega, a więc żadna miłość z tego nie będzie - mimo że On by chciał. Tych dwóch co było w weekend było

I jeden nawiedzony psychopata męczył mnie i pisał non stop na facebooku, aż zablokowałam Go. To nie wiem jakim cudem skołował mój nr (teraz już wiem - kilka lat wstecz jakaś impreza i ktoś ze znajomych mu dał mój nr). Spotkałam się z Nim po to by Mu powiedzieć, że mam kogoś, że ma nie pisać, nie dzwonić i odwalić się ode mnie raz na zawsze, bo w innym wypadku pożałuje - i połowę sukcesu osiągnęłam już

Nie liczę kolesi, których spławiałam na imprezie, bo tam to jakaś porażka, a nie faceci

Zaś jeśli chodzi o tego kolesia z soboty to nie wiem dlaczego On ma takie o mnie zdanie Niestety, on wie z kim byłam i na samym początku postawił mi sytuację jasno, że jeśli coś z Nim chcę to 0 kontaktów z eksTŻtem i naprawdę tego się trzymam A że myślę o EKSie i tutaj piszę o tym to inna bajka

---------- Dopisano o 10:12 ---------- Poprzedni post napisano o 10:08 ----------



Sama nie wiem. Z EKSem nie mam kontaktów - chyba że On od święta zagada, ale ja odpiszę, albo i nie. Trochę to boli jak On postępował wobec mnie, a jak wobec niej.
Tyle że ja naprawdę muszę się na nowo w kimś zakochać, by odkochać się tak w 100% z tego co było, bo znam to z autopsji - tyle że ja mam za bardzo duże wymagania i nie wiadomo czego oczekuję i co chcę i pewnie to wszystko stąd wynika. Powinnam dobrego kopa w dostać i przejść porządne "pranie mózgu"
ANOSKA a co u Ciebie?? Jak się żyje studentce naszej ;>
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 11:43   #3254
Splinter
Raczkowanie
 
Avatar Splinter
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 234
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Prawie tydzień temu rozstałam się z facetem (kolejnym, który nie umiał pokazać, że mu na mnie jednak zależy). Nie wiem, co robię źle i na czym polega ta zależność, że trafiam na samych takich.
Tzn chyba jednak wiem - jestem "za dobra", za mało wymagam, o czym napisałam poniżej.

Cała rozmowa (może z wyjątkiem części, w której płakałam mówiąc mu co mi w nim nie pasuje) odbyła się w konwencji żartu ("chyba domyślasz się co chcę Ci powiedzieć?" "chcesz mnie pozbawić dziewczyny?) , ale tych żartów było trochę za dużo i nie wiedział, kiedy lepiej się zamknąć.

Powiedział mi, że kiedy powiedział mi, że mnie kocha (w Anglii, kilka dni po moim "przyciśnięciu go - że jeśli nic się nie zmieni, to odejdę), to później przestraszył się tego, co sam poczuł i zaczął się wycofywać z bliskiego kontaktu - zaangażowanie (rzecz dla mnie kluczowa w związku) okazało się dla niego nie do przyjęcia...
Z tego co rozmawialiśmy, wyciągnęłam też, że byłby gotowy bardziej zaangażować się w nasze spotkania, jeśli bylibyśmy tylko kolegami, a nie parą. To już kłóci mi się z jakąkolwiek logiką - wydawało mi się jednak, że ludzie bardziej angażują się w dbałość o kogo, kogo kochają, a nie tylko lubią. Spotykaliśmy się raz, góra 2 razy w tygodniu przy 9 miesiącach związku, zawsze robiliśmy to samo, on nigdy nie miał pomysłów innych niż leżenie w łóżku i oglądanie filmów...

Wcześniej bałam się jakichkolwiek zmian, decyzje tego typu podejmowane były za mnie, a ja męczyłam się do końca w takich układach nie wiadomo po co. Teraz sama w końcu jakąś podjęłam - czuję się jakbym brała ster do ręki - nie umiem jeszcze do końca kierować, ale płynę w dobrym kierunku
Niby dobrze to przyjął, spotkaliśmy się i pogadaliśmy nad Wisłą, potem poszliśmy jeszcze na zapiekankę, ale pod koniec zaczął mówić dziwne rzeczy, udało mu się mnie urazić, więc się pożegnaliśmy czym prędzej. Odprowadził mnie na autobus, na który musiałam poczekać AŻ 5 minut, ale nie chciał ich spędzić ze mną... Dostałam buzi w policzek i sobie poszedł. Była też oczywiście propozycja czysto seksualna "na pożegnanie", ale nie chciałam - wyszłabym od niego jeszcze bardziej zmięta emocjonalnie niż teraz jestem.
Czuję się teraz jeszcze bardziej sama, niż byłam w tym związku - wtedy to była przynajmniej iluzja, że kogoś mam, teraz nie ma nic.
Złapałam się na tym, że wieczorem z przyzwyczajenia chciałam do niego napisać smsa - oczywiście nie napisałam, teraz już w ogóle nie ma po co pisać.
Tęsknię za kimś, kto umiałby dbać o to, co ma, doceniać to - za kim wreszcie nie musiałabym sama latać i dbać sama o to, żeby wokół latały motylki, kto wiedziałby, z czym wiąże się słowo "kocham", które okazało się tutaj gó*no warte... Obecnie nie wierzę w to, że w ogóle jest ktoś taki.
Przykro mi jest i dołuje mnie najbardziej myśl, jak sobie pomyślę o tym, jak bardzo byłam dla niego nieważna - jak długo prosiłam go o jakąkolwiek zmianę, i jak długo nic z tym nie robił.

Czuję ulgę i w jakimś sensie czuję się dumna z tego, że zrobiłam coś dla swojego szczęścia i samopoczucia, ale i jednocześnie tęsknię - może nie za nim, bo dla niego chyba nie byłam aż tak ważna, ale za kimś, dla kogo byłabym.
Zauważyłam zmianę, a zmiana polega na tym, że coraz łatwiej mi odpowiedzieć na pytanie, czego chcę - wcześniej nie byłam wcale przekonana, że chcę związków, a jednak w nie wchodziłam, bo mimo tego, że coś mi nie pasowało, chciałam mieć kogoś bliskiego.
W tym momencie nie jest mi już tak bardzo obojętne, z kim będę i myślę, że nie będzie to już wyglądać w ten sposób, że coś mi wprawdzie od początku nie pasuje, ale będę ciągnąć znajomość na siłę w stronę związku.

Złożyłam najpierw swoją "reklamację" w związku (i to nie jedną - że nie pasuje mi to i tamto), reklamacja nie została uznana, potem więc zrezygnowałam z "towaru" , zwróciłam go do sklepu. I nie stała się żadna tragedia, on chyba się nie przejął - bo to już od dłuższego czasu wyglądało tak, jakbyśmy byli tylko friendsami z benefitami, a nie parą... Za bardzo zawsze brałam pod uwagę uczucia czyjeś, a za mało swoje. Najłatwiej uczyć się na przykładach z własnego życia i zasłyszaną na terapiach teorię, przerabiać na sobie w praktyce.
hahaha historia mojego związku Z tą różnicą, że ja po roku spotykania, gdy "lubię Cię" i "jesteś dla mnie ważna" przestało wystarczać usłyszałam "Czym właściwie jest miłość?"...Pfffff...filoz of od siedmiu boleści. W przeciwieństwie do autorki cytatu nie miałam odwagi zerwać. Sugerowałam mu, że może to nie jest to, że ja chcę więcej...wreszcie chyba przestraszyl się, że po roku wymagam zaangażowania (no bo to taaaakie zaskakujące) i skończył to.To był mój pierwszy związek i od razu długi. Mam 23 lata, nigdy nie interesowało mnie spotykanie się dla samego spotykania, teraz żałuję, bo może miałabym więcej wprawy w radzeniu sobie w takich sytuacjach.

Śmieszy mnie, że czułam się samotna w tej relacji, a mimo wszystko ostatni miesiąc (bo jakoś tak się rozstaliśmy) był koszmarny. Zdawałam sobie, że coś nie grało, a i tak jeszcze tydzień temu pisaliśmy i w końcu napisałam, że tęsknię i chciałabym sprawdzić, czy coś tam jeszcze jest. Samego jej wysłanie nie żałuję, inaczej plułabym sobie w brodę, że może coś zaprzepaściłam. Problemem jest to, że nie odpisał. Zero szacunku...nawet jeśli nie dla mnie to dla łączącego nas roku. Pora to przyjąć do wiadomości - to koniec, wyjdzie mi to na dobre i zdecydowanie zasługuję na faceta, który nie będzie bać się miłośći.
__________________
Julian Tuwim
Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego w słowa.

Edytowane przez Splinter
Czas edycji: 2012-10-16 o 13:29
Splinter jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 14:17   #3255
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Splinter Pokaż wiadomość
hahaha historia mojego związku Z tą różnicą, że ja po roku spotykania, gdy "lubię Cię" i "jesteś dla mnie ważna" przestało wystarczać usłyszałam "Czym właściwie jest miłość?"...Pfffff...filozof od siedmiu boleści. W przeciwieństwie do autorki cytatu nie miałam odwagi zerwać. Sugerowałam mu, że może to nie jest to, że ja chcę więcej...wreszcie chyba przestraszyl się, że po roku wymagam zaangażowania (no bo to taaaakie zaskakujące) i skończył to.To był mój pierwszy związek i od razu długi. Mam 23 lata, nigdy nie interesowało mnie spotykanie się dla samego spotykania, teraz żałuję, bo może miałabym więcej wprawy w radzeniu sobie w takich sytuacjach.

Śmieszy mnie, że czułam się samotna w tej relacji, a mimo wszystko ostatni miesiąc (bo jakoś tak się rozstaliśmy) był koszmarny. Zdawałam sobie, że coś nie grało, a i tak jeszcze tydzień temu pisaliśmy i w końcu napisałam, że tęsknię i chciałabym sprawdzić, czy coś tam jeszcze jest. Samego jej wysłanie nie żałuję, inaczej plułabym sobie w brodę, że może coś zaprzepaściłam. Problemem jest to, że nie odpisał. Zero szacunku...nawet jeśli nie dla mnie to dla łączącego nas roku. Pora to przyjąć do wiadomości - to koniec, wyjdzie mi to na dobre i zdecydowanie zasługuję na faceta, który nie będzie bać się miłości.
Miałam dokładnie to samo, Twój eks jest żywą kopią mojego.
Było to w sporej części zmarnowane 9 miesięcy, podczas których też zastanawiał się, co to jest miłość
Na szczęście odchorowałam to dość szybko, chociaż miesiąc porządnie mnie trzymało. Wyciągnęłam wnioski. Minęło od rozstania półtora miesiąca, poznałam kogoś ciekawego i moooże coś z tego wyjdzie - kto wie?
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 15:54   #3256
Splinter
Raczkowanie
 
Avatar Splinter
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 234
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Potem, gdy powiedział mi, że nie wie czy kiedykolwiek będzie w stanie się we mnie zakochać, zapytałam po co w ogóle był ten rok? Jego odp mnie dobiła - "A co, źle było?". No comment

No cóż...co nas nie zabije, to nas wzmocni
__________________
Julian Tuwim
Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego w słowa.
Splinter jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 16:22   #3257
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Splinter Pokaż wiadomość
Potem, gdy powiedział mi, że nie wie czy kiedykolwiek będzie w stanie się we mnie zakochać, zapytałam po co w ogóle był ten rok? Jego odp mnie dobiła - "A co, źle było?". No comment

No cóż...co nas nie zabije, to nas wzmocni
Może służyłaś szanownemu panu jako królik do nabrania doświadczeń i gimnastyki w łóżku? ;-) Nic "lepszego" się nie trafiło, więc ostatecznie możesz być i Ty.
Żartuję, wiem doskonale, o czym piszesz.
Niektóre wybrakowane emocjonalnie elementy po prostu nie potrafią być ani same, ani z drugą osobą.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 18:21   #3258
leoh
Raczkowanie
 
Avatar leoh
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
To może teraz dla równego rachunku on przywali tobie w buzię i będziecie kwita, chcesz? Będzie ci miło?

Wiesz co, nie wiem, dlaczego się rozstaliście, ale może była w tym twoja wina, skoro jesteś taka nieobliczalna i agresywna?
Należało mu się, skoro ciągłe mnie okłamywał, nawet nie miał odwagi powiedzieć prosto w oczy,że to koniec tylko dowiaduje się od trzecich osób.
Po tej całej akcji napisał,że ja to spieprzyłam i ja to powinnam naprawić.
Kocham Go, ale gdyby mu zależało raczej by tak nie robił
leoh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 19:18   #3259
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez leoh Pokaż wiadomość
Należało mu się, skoro ciągłe mnie okłamywał, nawet nie miał odwagi powiedzieć prosto w oczy,że to koniec tylko dowiaduje się od trzecich osób.
Po tej całej akcji napisał,że ja to spieprzyłam i ja to powinnam naprawić.
Kocham Go, ale gdyby mu zależało raczej by tak nie robił
Niestety, ale to, że cię okłamywał i nie był w stanie powiedzieć w twarz o tym, że to koniec, nie jest wystarczającym powodem do bicia go. Oczywiście, to jest zachowanie bolesne i raniące, ale nie daje ci żadnego prawa do bicia!!!

I nie, nie kochasz go, bo jakbyś kochała, to byś na niego ręki nie podniosła.

To, co opisujesz, to jakaś patologia - nie dostrzegasz swojego błędu? Nie dostrzegasz tego prostego faktu, że przemoc fizyczna jest niedozwolona, nie ma na nią usprawiedliwienia? Nie jesteś żadnym Punisherem, żeby prowadzić jakąś krwawą wendetę.

Jak przyjaciółka też cię zdradzi, okłamie, to ją pobijesz?

Panuj nad agresją!!!

Oczywiście nikt nie mówi, że twój były postąpił ok. Postąpił bardzo nie w porządku, zranił cię boleśnie, generalnie świnia a nie chłopak - niemniej jednak to nie usprawiedliwia przemocy. Jak sobie wyobrażasz świat, w którym każdy za osobistą urazę podnosi rękę na drugiego człowieka, bo "należało mu się"?
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 20:05   #3260
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ja pier*%$#^ ale Ci faceci są beznadziejni :/ Nie wytrzymałam i napisałam do eks tylko co u niego słychać nic innego, a on mi tak chamsko odpisał. Nawet nie chcę przytaczać tej wiadomości. Widać, że nie chciał pisać i ja też ucięłam rozmowę :/ Nie warto szarpać nerwów. Ale dobrze, że napisałam chociaż widać jaki z niego mężczyzna jest. A niby mieliśmy utrzymywać koleżeńskie relacje. Dupa, dupa, dupa
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 20:18   #3261
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 274
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Ja pier*%$#^ ale Ci faceci są beznadziejni :/ Nie wytrzymałam i napisałam do eks tylko co u niego słychać nic innego, a on mi tak chamsko odpisał. Nawet nie chcę przytaczać tej wiadomości. Widać, że nie chciał pisać i ja też ucięłam rozmowę :/ Nie warto szarpać nerwów. Ale dobrze, że napisałam chociaż widać jaki z niego mężczyzna jest. A niby mieliśmy utrzymywać koleżeńskie relacje. Dupa, dupa, dupa
Hehe Moj były mi ostatnio napisal, ze jestem dla niego najbliższa osobą....pytam w takim razie....to dlaczego tak malo ze soba rozmowiamy i wogole wszystko musze z niego wyciągać? Nie odpisał....milczy,.....to tak sie traktuje najblizsza osobę? Faceci są...eh....szkoda słow
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 21:20   #3262
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość

ANOSKA a co u Ciebie?? Jak się żyje studentce naszej ;>
no dobrze, spełniam marzenia i w czwartek jadę na praktyki do pewnego ośrodka

a tak poza tym to odświeżam wszystkie znajomości, spotykam się z osobami, z którymi zawsze miałam ochotę się spotykać, ale dla dobra () związku i unikania ciągłego tłumaczenia,wypytywania o wszystko zwyczajnie zrezygnowałam. Tak tak, wiem, że to był największy błąd stulecia, wtedy myślałam inaczej, chociaż czasem mój mózg miał odmienne zdanie i walczył.
Najbardziej boję się tego, że zdarzy się coś przez co będę ryczeć jak bóbr przez dłuższy czas. Bo jest mi dobrze, wszystko dzieje się tak jak ja chcę, nie płaczę (w sumie przestałam tydzień po rozstaniu), nie rozmyślam o tym co się zdarzyło, po prostu żyję najlepiej jak umiem. Ale tak cholernie się boję, że coś zaburzy mój spokój...
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 21:45   #3263
milka8686
Zadomowienie
 
Avatar milka8686
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
no dobrze, spełniam marzenia i w czwartek jadę na praktyki do pewnego ośrodka

a tak poza tym to odświeżam wszystkie znajomości, spotykam się z osobami, z którymi zawsze miałam ochotę się spotykać, ale dla dobra () związku i unikania ciągłego tłumaczenia,wypytywania o wszystko zwyczajnie zrezygnowałam. Tak tak, wiem, że to był największy błąd stulecia, wtedy myślałam inaczej, chociaż czasem mój mózg miał odmienne zdanie i walczył.
Najbardziej boję się tego, że zdarzy się coś przez co będę ryczeć jak bóbr przez dłuższy czas. Bo jest mi dobrze, wszystko dzieje się tak jak ja chcę, nie płaczę (w sumie przestałam tydzień po rozstaniu), nie rozmyślam o tym co się zdarzyło, po prostu żyję najlepiej jak umiem. Ale tak cholernie się boję, że coś zaburzy mój spokój...
zastanawiam się czy wielu facetów ma taki typ myślenia jak Twój były. mam nadzieję, że nie bo jestem osobiście przyzwyczajona do pełnej swobody:/

Oj tam, nie bój się na zapas Ruszyłaś do przodu
milka8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 22:00   #3264
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez milka8686 Pokaż wiadomość
zastanawiam się czy wielu facetów ma taki typ myślenia jak Twój były. mam nadzieję, że nie bo jestem osobiście przyzwyczajona do pełnej swobody:/

Oj tam, nie bój się na zapas Ruszyłaś do przodu
wszyscy na pewno nie, ale różni są ludzie...
dlatego jak już będę miała kieeeedyś tam się z kimś związać to pod punktem pierwszym kryć się będzie swoboda i własna przestrzeń, jak nie pasuje to tam są drzwi.
Grunt to chyba wyciągnąć wnioski z popełnianych świadomie bądź nie błędów i nie powtarzać ich. Bo co ja z tego miałam, że taka byłam? Nic. Dałam sobie wejść na głowę i po niej skakać. Uzależniłam swoje życie od widzimisię kogoś innego, zatracają się przy tym maksymalnie. Nawet nie wiecie ile razy prosiłam kolegę spotkanego przypadkiem na ulicy żeby nic przez chwilę nie mówił, bo rozmawiam z nim przez telefon, nawet odpowiedzenie głupiego cześć było problemem. Zawsze każdy się dziwił dlaczego tak robię. Tłumaczyłam się tym, że jest zazdrosny, a ja chcę mieć święty spokój. I na co to mi było? Powinnam odgórnie ustalić pewne zasady, a ja jak ta ślepa ci*a. Najgorsze jest to, że w codziennym życiu i w stosunku do innych ludzi jestem twarda, nieuległa, mam swoje zdanie i jego się trzymam, a o wejściu na głowę nie ma mowy. A tu co? Ktoś odebrał mi mój mózg.
To się wygadałam.
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 22:12   #3265
milka8686
Zadomowienie
 
Avatar milka8686
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
wszyscy na pewno nie, ale różni są ludzie...
dlatego jak już będę miała kieeeedyś tam się z kimś związać to pod punktem pierwszym kryć się będzie swoboda i własna przestrzeń, jak nie pasuje to tam są drzwi.
Grunt to chyba wyciągnąć wnioski z popełnianych świadomie bądź nie błędów i nie powtarzać ich. Bo co ja z tego miałam, że taka byłam? Nic. Dałam sobie wejść na głowę i po niej skakać. Uzależniłam swoje życie od widzimisię kogoś innego, zatracają się przy tym maksymalnie. Nawet nie wiecie ile razy prosiłam kolegę spotkanego przypadkiem na ulicy żeby nic przez chwilę nie mówił, bo rozmawiam z nim przez telefon, nawet odpowiedzenie głupiego cześć było problemem. Zawsze każdy się dziwił dlaczego tak robię. Tłumaczyłam się tym, że jest zazdrosny, a ja chcę mieć święty spokój. I na co to mi było? Powinnam odgórnie ustalić pewne zasady, a ja jak ta ślepa ci*a. Najgorsze jest to, że w codziennym życiu i w stosunku do innych ludzi jestem twarda, nieuległa, mam swoje zdanie i jego się trzymam, a o wejściu na głowę nie ma mowy. A tu co? Ktoś odebrał mi mój mózg.
To się wygadałam.
ale powiem Ci, że ja tez raczej jestem inna w stosunku do znajomych, a w stosunku do mojego też czasami czułam się jak mała dziewczynka i ciężko mi było z nim polemizować, chociaż u nas problemem była raczej diametralna różnica światopoglądów (praktycznie w niczym nie mogliśmy dojść do konsensusu), niż jakieś jego dziwne akcje (chociaz nie powiem, też się zdarzały, ale akurat nie w tym aspekcie).

najważniejsze to nie powtarzac błędów
milka8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 22:12   #3266
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Ja pier*%$#^ ale Ci faceci są beznadziejni :/ Nie wytrzymałam i napisałam do eks tylko co u niego słychać nic innego, a on mi tak chamsko odpisał. Nawet nie chcę przytaczać tej wiadomości. Widać, że nie chciał pisać i ja też ucięłam rozmowę :/ Nie warto szarpać nerwów. Ale dobrze, że napisałam chociaż widać jaki z niego mężczyzna jest. A niby mieliśmy utrzymywać koleżeńskie relacje. Dupa, dupa, dupa
Chyba większość z nas musiała napisać (bo nie wytrzymała) i dostała kubeł zimnej wody, albo wymowną cisze -to pomaga później zostawić przeszłość w spokoju i nie narzucać się więcej
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 22:17   #3267
milka8686
Zadomowienie
 
Avatar milka8686
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

kubeł zimnej wody niczym na stadionie narodowym dzisiaj w warszawie
milka8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 23:17   #3268
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wszystkobedziedobrze Pokaż wiadomość
do mnie mój pisze ale dostaje wymowną ciszę, mam nadzieję☠że to dla niego wystarczający kubeł ;]
to musi być świetne uczucie, co?
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-16, 23:21   #3269
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez milka8686 Pokaż wiadomość
kubeł zimnej wody niczym na stadionie narodowym dzisiaj w warszawie
dobre!
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 00:50   #3270
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez milka8686 Pokaż wiadomość
kubeł zimnej wody niczym na stadionie narodowym dzisiaj w warszawie
Nie skomentuję tego! Zamiast 12 h w pracy spędzę 36 h (Jestem właśnie w Warszawie) : pala:

---------- Dopisano o 00:43 ---------- Poprzedni post napisano o 00:39 ----------

Cytat:
Napisane przez Splinter Pokaż wiadomość
hahaha historia mojego związku Z tą różnicą, że ja po roku spotykania, gdy "lubię Cię" i "jesteś dla mnie ważna" przestało wystarczać usłyszałam "Czym właściwie jest miłość?"...Pfffff...filoz of od siedmiu boleści. W przeciwieństwie do autorki cytatu nie miałam odwagi zerwać. Sugerowałam mu, że może to nie jest to, że ja chcę więcej...wreszcie chyba przestraszyl się, że po roku wymagam zaangażowania (no bo to taaaakie zaskakujące) i skończył to.To był mój pierwszy związek i od razu długi. Mam 23 lata, nigdy nie interesowało mnie spotykanie się dla samego spotykania, teraz żałuję, bo może miałabym więcej wprawy w radzeniu sobie w takich sytuacjach.

Śmieszy mnie, że czułam się samotna w tej relacji, a mimo wszystko ostatni miesiąc (bo jakoś tak się rozstaliśmy) był koszmarny. Zdawałam sobie, że coś nie grało, a i tak jeszcze tydzień temu pisaliśmy i w końcu napisałam, że tęsknię i chciałabym sprawdzić, czy coś tam jeszcze jest. Samego jej wysłanie nie żałuję, inaczej plułabym sobie w brodę, że może coś zaprzepaściłam. Problemem jest to, że nie odpisał. Zero szacunku...nawet jeśli nie dla mnie to dla łączącego nas roku. Pora to przyjąć do wiadomości - to koniec, wyjdzie mi to na dobre i zdecydowanie zasługuję na faceta, który nie będzie bać się miłośći.
Faceci nie lubią się zbyt mocno i na poważnie angażować w poważne związki (zwłaszcza Ci młodzi) i zapewne to Go zniechęciło do Twojej osoby. Znam takie pary gdzie dziewczyny nalegały np na wspólne zamieszkanie, zaręczyny, a faceci cóż mówili im wtedy bye, bye, gdyż nie byli na to gotowi i nie chcieli się wiązać i składać jakiś deklaracji

---------- Dopisano o 00:44 ---------- Poprzedni post napisano o 00:43 ----------

Cytat:
Napisane przez Splinter Pokaż wiadomość
Potem, gdy powiedział mi, że nie wie czy kiedykolwiek będzie w stanie się we mnie zakochać, zapytałam po co w ogóle był ten rok? Jego odp mnie dobiła - "A co, źle było?". No comment

No cóż...co nas nie zabije, to nas wzmocni
Mój EKS stwierdził, że to nie był zmarnowany czas, gdyż były chwile, które pozostaną w Jego pamięci, i że nie można tak mówić, że to był stracony czas, bo nie był

---------- Dopisano o 00:46 ---------- Poprzedni post napisano o 00:44 ----------

Cytat:
Napisane przez leoh Pokaż wiadomość
Należało mu się, skoro ciągłe mnie okłamywał, nawet nie miał odwagi powiedzieć prosto w oczy,że to koniec tylko dowiaduje się od trzecich osób.
Po tej całej akcji napisał,że ja to spieprzyłam i ja to powinnam naprawić.
Kocham Go, ale gdyby mu zależało raczej by tak nie robił
Jednak to Cię nie usprawiedliwia od przemocy fizycznej. Poza tym tylko Ty obwiniasz EKSa, a sama uważasz się za osobę bez skazy, więcej samokrytycyzmu

---------- Dopisano o 00:47 ---------- Poprzedni post napisano o 00:46 ----------

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Niestety, ale to, że cię okłamywał i nie był w stanie powiedzieć w twarz o tym, że to koniec, nie jest wystarczającym powodem do bicia go. Oczywiście, to jest zachowanie bolesne i raniące, ale nie daje ci żadnego prawa do bicia!!!

I nie, nie kochasz go, bo jakbyś kochała, to byś na niego ręki nie podniosła.

To, co opisujesz, to jakaś patologia - nie dostrzegasz swojego błędu? Nie dostrzegasz tego prostego faktu, że przemoc fizyczna jest niedozwolona, nie ma na nią usprawiedliwienia? Nie jesteś żadnym Punisherem, żeby prowadzić jakąś krwawą wendetę.

Jak przyjaciółka też cię zdradzi, okłamie, to ją pobijesz?

Panuj nad agresją!!!

Oczywiście nikt nie mówi, że twój były postąpił ok. Postąpił bardzo nie w porządku, zranił cię boleśnie, generalnie świnia a nie chłopak - niemniej jednak to nie usprawiedliwia przemocy. Jak sobie wyobrażasz świat, w którym każdy za osobistą urazę podnosi rękę na drugiego człowieka, bo "należało mu się"?
Dokładnie.



---------- Dopisano o 00:48 ---------- Poprzedni post napisano o 00:47 ----------

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Ja pier*%$#^ ale Ci faceci są beznadziejni :/ Nie wytrzymałam i napisałam do eks tylko co u niego słychać nic innego, a on mi tak chamsko odpisał. Nawet nie chcę przytaczać tej wiadomości. Widać, że nie chciał pisać i ja też ucięłam rozmowę :/ Nie warto szarpać nerwów. Ale dobrze, że napisałam chociaż widać jaki z niego mężczyzna jest. A niby mieliśmy utrzymywać koleżeńskie relacje. Dupa, dupa, dupa
Każdy facet tak na początku mówi, a co do czego to Przynajmniej wiesz na czym stoisz i możesz z czystym sumieniem i ze spokojną głową olać kolesia

---------- Dopisano o 00:49 ---------- Poprzedni post napisano o 00:48 ----------

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Hehe Moj były mi ostatnio napisal, ze jestem dla niego najbliższa osobą....pytam w takim razie....to dlaczego tak malo ze soba rozmowiamy i wogole wszystko musze z niego wyciągać? Nie odpisał....milczy,.....to tak sie traktuje najblizsza osobę? Faceci są...eh....szkoda słow
Każdy facet tak na początku mówi, a co do czego to Mój exTŻ chce wiedzieć zawsze co u mnie, ale jak ja spytam się co u Niego to CISZA

---------- Dopisano o 00:50 ---------- Poprzedni post napisano o 00:49 ----------

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
no dobrze, spełniam marzenia i w czwartek jadę na praktyki do pewnego ośrodka

a tak poza tym to odświeżam wszystkie znajomości, spotykam się z osobami, z którymi zawsze miałam ochotę się spotykać, ale dla dobra () związku i unikania ciągłego tłumaczenia,wypytywania o wszystko zwyczajnie zrezygnowałam. Tak tak, wiem, że to był największy błąd stulecia, wtedy myślałam inaczej, chociaż czasem mój mózg miał odmienne zdanie i walczył.
Najbardziej boję się tego, że zdarzy się coś przez co będę ryczeć jak bóbr przez dłuższy czas. Bo jest mi dobrze, wszystko dzieje się tak jak ja chcę, nie płaczę (w sumie przestałam tydzień po rozstaniu), nie rozmyślam o tym co się zdarzyło, po prostu żyję najlepiej jak umiem. Ale tak cholernie się boję, że coś zaburzy mój spokój...


No ANOSKA poświęciłaś się bardzo dla związku.

Ty nie będziesz płakała, bo jesteś silna psychicznie
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:38.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.