Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 113 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-20, 20:37   #3361
Splinter
Raczkowanie
 
Avatar Splinter
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 234
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dzięki wielkie za wasze opinie
__________________
Julian Tuwim
Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego w słowa.
Splinter jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 09:52   #3362
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Hmmm. Czytając wątek na tym forum miałam wrażenie że dziewczyny mają sobie pomagać, wspierać i odwodzić od głupot. Napisałam do was w najgorszym momencie mojego rozstania kiedy dalej żyłam nadzieją, że się zejdziemy a on poszedł już dalej. Pierwszy raz ktoś ze mną zerwał Sorry że nie znam wszystkich reguł - tego co można a co nie. Sorry, że po powrocie do domu napisałam do pierwszej bliskiej mi osoby i że nie przyjęłam ze spokojem tego że mi dalej zależy a jemu kontakt ze mną już ciąży.

Wylałyście na mnie wiadro pomyj... że niby pomagałam byłemu bo chciałam go mieć jakby mi z kimś nie wyszło, że przez takie jak ja faceci są na zawołanie swoich byłych, że próbuję się usprawiedliwiać. Żadne z tych oskarżeń nie jest prawdą. Zrobiłyście mi wielką przykrość bo mimo że rzeczywiscie postąpiłam nieodpowiednio i źle zinterpretowałam jego zachowanie (mam 27 lat - zawsze ja zrywałam i zawsze mówiłam to prosto w oczy!) to można było mi to napisać inaczej.
Może osoby, które to pisały już zapomniały jak to jest szlochać za kimś, budzić się w pustym mieszkaniu (albo nigdy same nie mieszkały) i myśleć o kimś obsesyjnie.
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 10:18   #3363
ricca166
Wtajemniczenie
 
Avatar ricca166
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Hmmm. Czytając wątek na tym forum miałam wrażenie że dziewczyny mają sobie pomagać, wspierać i odwodzić od głupot. Napisałam do was w najgorszym momencie mojego rozstania kiedy dalej żyłam nadzieją, że się zejdziemy a on poszedł już dalej. Pierwszy raz ktoś ze mną zerwał Sorry że nie znam wszystkich reguł - tego co można a co nie. Sorry, że po powrocie do domu napisałam do pierwszej bliskiej mi osoby i że nie przyjęłam ze spokojem tego że mi dalej zależy a jemu kontakt ze mną już ciąży.

Wylałyście na mnie wiadro pomyj... że niby pomagałam byłemu bo chciałam go mieć jakby mi z kimś nie wyszło, że przez takie jak ja faceci są na zawołanie swoich byłych, że próbuję się usprawiedliwiać. Żadne z tych oskarżeń nie jest prawdą. Zrobiłyście mi wielką przykrość bo mimo że rzeczywiscie postąpiłam nieodpowiednio i źle zinterpretowałam jego zachowanie (mam 27 lat - zawsze ja zrywałam i zawsze mówiłam to prosto w oczy!) to można było mi to napisać inaczej.
Może osoby, które to pisały już zapomniały jak to jest szlochać za kimś, budzić się w pustym mieszkaniu (albo nigdy same nie mieszkały) i myśleć o kimś obsesyjnie.
Nie jesteś jedyna.
Chodzi o to,że źle interpretujesz zachowanie Ex-a.Wyobrażasz sobie z kimś zerwać ,a potem szukać z nim kontaktu ( pomijam przypadki,kiedy żałuje się zerwania znajomości)?Przecież to przeczy samo w sobie.On nie chce kontaktu,bo wie,że to najlepsza droga i już.Przykro mi,ale wzbudzanie w kimś litości nie jest dobrym sposobem na jego powrót.To,że miałaś taką przykrą sytuację,to tylko i wyłącznie Twoja sprawa w tym momencie.Nie musiałaś pisać akurat do eks-a w tej sprawie.
Trochę histeryzujesz.
ricca166 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 10:26   #3364
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Hmmm. Czytając wątek na tym forum miałam wrażenie że dziewczyny mają sobie pomagać, wspierać i odwodzić od głupot. Napisałam do was w najgorszym momencie mojego rozstania kiedy dalej żyłam nadzieją, że się zejdziemy a on poszedł już dalej. Pierwszy raz ktoś ze mną zerwał Sorry że nie znam wszystkich reguł - tego co można a co nie. Sorry, że po powrocie do domu napisałam do pierwszej bliskiej mi osoby i że nie przyjęłam ze spokojem tego że mi dalej zależy a jemu kontakt ze mną już ciąży.

Wylałyście na mnie wiadro pomyj... że niby pomagałam byłemu bo chciałam go mieć jakby mi z kimś nie wyszło, że przez takie jak ja faceci są na zawołanie swoich byłych, że próbuję się usprawiedliwiać. Żadne z tych oskarżeń nie jest prawdą. Zrobiłyście mi wielką przykrość bo mimo że rzeczywiscie postąpiłam nieodpowiednio i źle zinterpretowałam jego zachowanie (mam 27 lat - zawsze ja zrywałam i zawsze mówiłam to prosto w oczy!) to można było mi to napisać inaczej.
Może osoby, które to pisały już zapomniały jak to jest szlochać za kimś, budzić się w pustym mieszkaniu (albo nigdy same nie mieszkały) i myśleć o kimś obsesyjnie.
tutaj każda dziewczyna inaczej odebrała to co napisałaś, nie przejmuj się tym,przeczytaj wypowiedzi i idź dalej. Sama musisz sobie z tym poradzić.
Ja przestałam się udzielać na wątku, czasami coś napiszę i przeczytam, byłam bardzo krytykowana i zdałam sobie sprawę że nie ze mną jest problem ale z tymi osobami co mnie krytykują.
Głowa do góry i większa wiara w siebie

Każda z Nas przeżywa wzloty i upadki , ale kiedyś staniesz na nogach.
Dziewczyny często mi pisały ZAWSZE PO BURZY WYCHODZI SŁONCE
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu

Edytowane przez ania230
Czas edycji: 2012-10-21 o 10:28
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 11:44   #3365
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Hmmm. Czytając wątek na tym forum miałam wrażenie że dziewczyny mają sobie pomagać, wspierać i odwodzić od głupot. Napisałam do was w najgorszym momencie mojego rozstania kiedy dalej żyłam nadzieją, że się zejdziemy a on poszedł już dalej. Pierwszy raz ktoś ze mną zerwał Sorry że nie znam wszystkich reguł - tego co można a co nie. Sorry, że po powrocie do domu napisałam do pierwszej bliskiej mi osoby i że nie przyjęłam ze spokojem tego że mi dalej zależy a jemu kontakt ze mną już ciąży.

Wylałyście na mnie wiadro pomyj... że niby pomagałam byłemu bo chciałam go mieć jakby mi z kimś nie wyszło, że przez takie jak ja faceci są na zawołanie swoich byłych, że próbuję się usprawiedliwiać. Żadne z tych oskarżeń nie jest prawdą. Zrobiłyście mi wielką przykrość bo mimo że rzeczywiscie postąpiłam nieodpowiednio i źle zinterpretowałam jego zachowanie (mam 27 lat - zawsze ja zrywałam i zawsze mówiłam to prosto w oczy!) to można było mi to napisać inaczej.
Może osoby, które to pisały już zapomniały jak to jest szlochać za kimś, budzić się w pustym mieszkaniu (albo nigdy same nie mieszkały) i myśleć o kimś obsesyjnie.
Tu nie o to chodzi. Chodzi o to, że napisałaś, że Twój eks jest dupkiem i jest niezrównoważony, na podstawie jego normalnej reakcji. To nie pomoże, kiedy go obrazisz, przede wszystkim nie pomoże Tobie.

Przykro mi, że się tak czujesz.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 11:51   #3366
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

tęsknię za nim


czemu?
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 18:08   #3367
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Hmmm. Czytając wątek na tym forum miałam wrażenie że dziewczyny mają sobie pomagać, wspierać i odwodzić od głupot. Napisałam do was w najgorszym momencie mojego rozstania kiedy dalej żyłam nadzieją, że się zejdziemy a on poszedł już dalej. Pierwszy raz ktoś ze mną zerwał Sorry że nie znam wszystkich reguł - tego co można a co nie. Sorry, że po powrocie do domu napisałam do pierwszej bliskiej mi osoby i że nie przyjęłam ze spokojem tego że mi dalej zależy a jemu kontakt ze mną już ciąży.

Wylałyście na mnie wiadro pomyj... że niby pomagałam byłemu bo chciałam go mieć jakby mi z kimś nie wyszło, że przez takie jak ja faceci są na zawołanie swoich byłych, że próbuję się usprawiedliwiać. Żadne z tych oskarżeń nie jest prawdą. Zrobiłyście mi wielką przykrość bo mimo że rzeczywiscie postąpiłam nieodpowiednio i źle zinterpretowałam jego zachowanie (mam 27 lat - zawsze ja zrywałam i zawsze mówiłam to prosto w oczy!) to można było mi to napisać inaczej.
Może osoby, które to pisały już zapomniały jak to jest szlochać za kimś, budzić się w pustym mieszkaniu (albo nigdy same nie mieszkały) i myśleć o kimś obsesyjnie.
Za bardzo wszystko bierzesz do siebie i to jest twój problem nie tylko na Wizażu, ale także i w związku.

Każda z nas tutaj przechodzi właśnie rozstanie i dla każdej z nas jest to ciężkie. Ale ten wątek nie polega tylko na poklepywaniu po plecach i mówieniu, że wszystko będzie dobrze, a ten facet to świnia.
Ten wątek jest też od tego, aby dostrzec swoje błędy! Aby zrozumiec, że nie zawsze wszystko będzie tak, jakbyśmy tego chciały, że czasem coś psujemy, że czasem czegoś nie da się naprawić, że czasem trzeba odpuścić i przełknąć gorzką pigułkę.

Nikt na ciebie nie wylał wiadra pomyj. Nie będę mówić za inne Wizażanki, natomiast jeśli chodzi o mnie to nie miałam zamiaru zmieszać cię z błotem i uważam, że znacznie przesadzasz. Chciałam tylko otworzyć ci oczy, pokazać, że jesteś niesprawiedliwa w ocenie swojego eksa i niestety, ale nie dostrzegasz pewnych oczywistości.

Jesteś już dorosła, masz 27 lat - dlaczego tak cię dziwi, że świat nie jest bajkowy i że czasem w zyciu się cierpi?

Oczywiście, że chcemy udzielić ci wsparcia - ale ZDROWEGO wsparcia, również z elementami konstruktywnej krytyki, a nie bezmyślnego potakiwania, bo z czegoś takiego żadnej nauki nie wyniesiesz.

I już nie obrażaj się, bo jesteś wśród swoich - po prostu trochę refleksji Musisz trochę wyluzować i zrozumieć, że nawet przykre słowa czasem mają na celu pomóc ci, a nie dobić. Weź to wszystko na klatę a potem popracuj nad sobą. Faceta odpuść. W przyszłości znajdziesz lepszego
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 18:49   #3368
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
masz rację, ja swoje błędy dostrzegłam dopiero po rozstaniu
Ja mimo, że wiedziałam co żle robie, to po rozstaniu jakby dopiero dotarlo.. grunt to wiecej ich nie popelniac, wyciagnac wnioski.

---------- Dopisano o 18:49 ---------- Poprzedni post napisano o 18:41 ----------

Cytat:
Napisane przez tatia05 Pokaż wiadomość
hej dziewczyny wpadłam was odwiedzić


nie wiem czy mnie pamiętacie? ja to ta, którą zdradzał i okłamywał ex z którym byłam 6 lat i ta do której odeezwała sie stara miłość


no i powiem Wam, że jestem z moją dawną miłością, mówi, że czekał na mnie tyle lat, zawsze chcial być ze mną i że nigdy nikogo tak mocno nie kochał


poza tym mój ex ma laskę, założył fejsa, nawet wysłał mi zaproszenie do znajomych ale mam na niego wywalone, nawet tą jego nową się nie załamuje ani nic, jestem zakochana w kimś kto mnie traktuje bardzo dobrze i z szacunkiem a nie to co tamten....
Gratulacje szczescia Wam zycze
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 22:15   #3369
Karmenka
Zakorzenienie
 
Avatar Karmenka
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 9 258
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Może to nie jest najlepsze miejsce ale spróbuję, bo nie chcę zakładać nowego wątku.
Mój dobry kolega (22l.) rozstał się z dziewczyną po 5 latach. Kompletnie się załamał. Nie wychodzi do ludzi, stracił wiarę w miłość. Stwierdził, że nigdy nie znajdzie nikogo. Że seks z nikim innym nie będzie mu sprawiał przyjemności.
Zamknął się w domu i unika kontaktu z kimkolwiek.

Jak mu pomóc? Na pewno któraś z was przeszła coś podobnego.
__________________
bloguje
Karmenka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 22:25   #3370
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Karmenka Pokaż wiadomość
Może to nie jest najlepsze miejsce ale spróbuję, bo nie chcę zakładać nowego wątku.
Mój dobry kolega (22l.) rozstał się z dziewczyną po 5 latach. Kompletnie się załamał. Nie wychodzi do ludzi, stracił wiarę w miłość. Stwierdził, że nigdy nie znajdzie nikogo. Że seks z nikim innym nie będzie mu sprawiał przyjemności.
Zamknął się w domu i unika kontaktu z kimkolwiek.

Jak mu pomóc? Na pewno któraś z was przeszła coś podobnego.
Nie pomożesz. Przez to każdy musi przejść sam. Nie jesteś w stanie zdjąć z niego tego ciężaru ani poukładać mu życia. Możesz dotrzymać mu towarzystwa, kiedy Cię o to poprosi, wysłuchać go, ale pracę związaną z "powracaniem do życia" on musi wykonać sam.
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 22:53   #3371
Shinn
Zakorzenienie
 
Avatar Shinn
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 4 485
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Karmenka Pokaż wiadomość
Może to nie jest najlepsze miejsce ale spróbuję, bo nie chcę zakładać nowego wątku.
Mój dobry kolega (22l.) rozstał się z dziewczyną po 5 latach. Kompletnie się załamał. Nie wychodzi do ludzi, stracił wiarę w miłość. Stwierdził, że nigdy nie znajdzie nikogo. Że seks z nikim innym nie będzie mu sprawiał przyjemności.
Zamknął się w domu i unika kontaktu z kimkolwiek.

Jak mu pomóc? Na pewno któraś z was przeszła coś podobnego.
Musi przejść pewien okres żałoby. U jednych to trwa krócej, u innych dłużej. Nie ma co go na siłę wyciągać z domu itp. Ale możecie zapewnić go, ze jeśli będzie potrzebował pomocy, to może śmiało do was dzwonić, pisać.



wybaczcie, że się wtrącam, ale na bieżąco podczytuje wątek
__________________


Wiki Królikowska: Ładne nogi, płaski brzuch czy fajne cycki?
Jakub Żulczyk: Przede wszystkim jędrny mózg.


Shinn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 23:11   #3372
Karmenka
Zakorzenienie
 
Avatar Karmenka
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 9 258
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Nie pomożesz. Przez to każdy musi przejść sam. Nie jesteś w stanie zdjąć z niego tego ciężaru ani poukładać mu życia. Możesz dotrzymać mu towarzystwa, kiedy Cię o to poprosi, wysłuchać go, ale pracę związaną z "powracaniem do życia" on musi wykonać sam.
Cytat:
Napisane przez Shinn Pokaż wiadomość
Musi przejść pewien okres żałoby. U jednych to trwa krócej, u innych dłużej. Nie ma co go na siłę wyciągać z domu itp. Ale możecie zapewnić go, ze jeśli będzie potrzebował pomocy, to może śmiało do was dzwonić, pisać.



wybaczcie, że się wtrącam, ale na bieżąco podczytuje wątek
Cytat:
Napisane przez wszystkobedziedobrze Pokaż wiadomość
być obok, pozwalać się zawsze wygadać, nie pozwalać mu na samotne wieczory.
I pakowanie takiej osoby w jakieś randki czy spotkania 'na seks' nie jest dobrym pomysłem ? Nie pomoże to odchorować i szybciej zapomnieć ?
__________________
bloguje
Karmenka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 23:20   #3373
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

OK, dzięki za wyjaśnienia i rady
Nie obrażam się ani nie przesadzam, po prostu chciałam zauważyć że nie każdy jest równie odporny psychicznie i czasami takie ostre słowa mocno bolą... szczególnie w trudnych chwilach.
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 23:28   #3374
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Karmenka Pokaż wiadomość
I pakowanie takiej osoby w jakieś randki czy spotkania 'na seks' nie jest dobrym pomysłem ? Nie pomoże to odchorować i szybciej zapomnieć ?
Moim zdaniem to jest bardzo zły pomysł. Każdy potrzebuje innej ilości czasu, żeby zapomnieć i powinien dostać go tyle, ile potrzebuje. Nic na siłę
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 00:24   #3375
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Spędzałam weekend u mamy w domu, wróciłam niedawno i na klamce zawieszony był bukiet kwiatów...
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 02:18   #3376
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wszystkobedziedobrze Pokaż wiadomość
i co Ty na to?[COLOR="Silver"]
Najpierw się muszę upewnić, że to od eksa, a nie tajemniczego stalkera.

Nie było żadnej karteczki ani liściku, chyba też do mnie nie dzwonił ani nie pisał - w każdym razie żadnych śladów na telefonie.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 02:58   #3377
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ciąg dalszy moich perypetii sercowych...

Eks pisze, że nie chce o mnie zapomnieć, że chce się zobaczyć i tęskni. Odrobinę za późno. I dla mnie jeszcze za wcześnie na to, żeby się z nim zobaczyć, mimo, że wszystko na 100% z mojej strony jest skończone.

A P., z którym ostatnio byłam na kolejnej randce, to pierwszy facet z internetu, co do którego nie miałam po pierwszej randce żadnych wątpliwości, czy to kontynuować.
A zawsze na siłę ładowałam się w coś, byle tylko być z kimkolwiek.
Byłoby prawdziwą ironią losu, gdyby tym razem się nie udało z jego "winy". Facet przez 6 lat był w jednym związku i właściwie nie zna innych - był wtedy już narzeczonym. Może to jest powód. Nie rozumiem jednak, skąd ten rozdźwięk między tym, co mówi, a tym co robi - skoro mówi, że jestem pierwszą kobietą, z którą załapał taki kontakt od samego początku, że jestem wyjątkowa, że nawet jakby coś się nie udało, to będzie mnie pamiętał, ble ble ble, a na dodatek za pierwszym razem przegadaliśmy na randce 11 godzin, a po 3, wczorajszej, wróciliśmy do domów o 5 rano, całując się jeszcze w parkuuuu.... Mówił wtedy, że bardzo chciałby żeby coś z tego wyszło, że chciałby czuć się mi potrzebny.. Mówił też, że boi się siebie, że mnie zawiedzie, że nie wie jeszcze, czego chce (sprzeczność)

Wobec tych wszystkich faktów naprawdę nie rozumiem, gdzie leży problem. Chciałabym go trochę "oswoić". Stąd też moja czułość do niego. I poczekać, wydaje mi się że warto. Nie wieczność, ale jakiś czas na pewno. Spotykamy się luźno, lubimy spędzać ze sobą czas, on się czuje przy mnie swobodnie jak przy nikim innym na tym etapie dotąd (jego słowa)...
Zdążyłam się prawie zauroczyć, ale mam jeszcze asekurację w postaci zdrowego rozsądku - nie chcę zakochiwać się w kimś, kto nie będzie mi w stanie dać tego samego w zamian.
Na pewno też nie chcę się narzucać, pchać go do niczego na siłę. Ale zaczyna mi zależeć.
A i on sam mówi, że "lubi się o mnie troszczyć"...
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."

Edytowane przez ulicznica
Czas edycji: 2012-10-22 o 03:09
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 08:30   #3378
Shinn
Zakorzenienie
 
Avatar Shinn
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 4 485
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Moim zdaniem to jest bardzo zły pomysł. Każdy potrzebuje innej ilości czasu, żeby zapomnieć i powinien dostać go tyle, ile potrzebuje. Nic na siłę

Ja też uważam, że to zły pomysł. Kiedyś po rozstaniu z eks chłopakiem koleżanka wpakowała mnie w randkę z jakimś kolega jej kolegi. Nie dość, że okazał sie totalnym burakiem, to przez niego miałam zepsuty humor. Opłakiwałam eksa i jego, bo wtedy wmawiałam sobie, że jestem głupia, brzydka i na pewno tak się zachowywał na randce tylko i wyłącznie przeze mnie.

Niech dadzą mu trochę czasu, ochłonie, przemyśli i jeśli dojrzeje do decyzji, że czas poznać kogoś nowego, wtedy można działać. Póki co nic na siłę
__________________


Wiki Królikowska: Ładne nogi, płaski brzuch czy fajne cycki?
Jakub Żulczyk: Przede wszystkim jędrny mózg.


Shinn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 09:30   #3379
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

A ja mam dzisiaj doła.
Wczoraj był taki fajny dzien... poszłam na spacer z chłopakiem z którym zerwałam poł roku temu (trudny, dwuletni związek ale wiedziałam, że to nie ma przyszłosci, miesiąc cierpiałam ale przeszło dzięki M.) i okazało się że mam do niego naprawdę zdrowe podejscie... kolega, zupełnie mnie już nie pociaga. Potem było wieczorne spotkanie ze znajomymi i do domu wrócilam usmiechnieta.
A dzisiaj? Obudziłam sie o 6tej z łopotaniem serca a w głowie od razu M. - ciekawe co robi, pewnie ma mnie za idiotkę, pewnie przewraca się na drugi bok i to w bloku obok! Zawsze jezdzilismy razem do pracy... od tygodnia chodzę pieszo i to mnie z rana jakos dołuje
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 10:02   #3380
Karmenka
Zakorzenienie
 
Avatar Karmenka
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 9 258
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dzięki za rady dziewczyny
__________________
bloguje
Karmenka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 14:01   #3381
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
weekend sie zaczyna ... wszyscy znajomi zajeci, albo w pracy, wiec siedze samotnie

w takich chwilach a jest ich niestety duzo, tesknota wraca ze zdwojona sila.
tak okropnie tesknie za eksem

znowu plakac mi sie chce.
W ostatnim czasie to i ja za dużo o EKSie myślę

Jeszcze na złość spotkałam wczoraj Jego nową pannę. Aż mi oczy na orbitę wywaliło, jak się "wypindrzyła" - (naprawdę bardzo ładnie), tylko trochę za dużo tapety Ciekawe co ma pod nią Co więcej jak ich ostatnio widziałam miałam wrażenie, że ma krótkie włosy, co wcale nie jest prawdą Ma śliczne długie włosy

---------- Dopisano o 13:51 ---------- Poprzedni post napisano o 13:50 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Przecież wiesz po co.
Właśnie nie wiem

---------- Dopisano o 13:52 ---------- Poprzedni post napisano o 13:51 ----------

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Masz rację Nie wiem co mnie wzięło na to wspólne mieszkanie i "dorosłe" życie. Sama się sobie dziwię, że zamiast cieszyć się ze związku i z miłości TŻ ja w kółko męczę ten sam temat. Czyżby studenckie mieszkania aż tak mi obrzydły...
Chyba sama nie wiesz co by było dla Ciebie dobre Najlepiej pewnie małżeństwo z TŻtem

---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:52 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Bo dla Ciebie to krok w tył. Tylko pamiętaj że jak na zawodach jest falstart, to zawodnicy muszą wrócić na start, zacząć od początku No tak jest, trzeba wystartować z pełną parą od początku, wtedy jest szansa na sukces
Jakie "łopatologiczne" wytłumaczenie ELVEGIRL jesteś boska

---------- Dopisano o 14:00 ---------- Poprzedni post napisano o 13:53 ----------

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
OMG!
Chcialam wam napisać jak szybko mój ex dał mi do zrozumienia, że jest totalnym dupkiem. Parę postów wyzej obwiniałam się, że zniszczyłam jego uczucie i że to taki dobry facet a ja jestem zołzą, która go odstraszyła.
Otóż wracałam dzisiaj z tego spotkania ze znajomymi i zaczepił mnie jakiś facet, ogólnie było bardzo nieprzyjemnie ale nie chce o tym wspominać (aż się trzęsę na samą mysl). Po przyjsciu do domu pierwszą myślą było wyżalenie się komuś... a konkretniej jemu, bo przecież byliśmy parą, byłam dla niego ważna itp. W nerwach opisałam mu całą sytuację i dostałam odpowiedź "na szczęscie jesteś w domu, więc jest po wszystkim". Napisałam, że jestem roztrzęsiona i że głupio że do niego piszę ale on pierwszy był w moich myślach, a on na to "sorry, jutro wyjeżdżam i musze iść spac".
Szok!
Totalnie oszołomiona zapytałam dlaczego zachowuje się jakbym była obcą osobą i dostałam odpowiedź że nie jestem obca ale on musi dbać o swoje życie (rozstaliśmy się w poniedziałek - 4 dni temu!) i o swój spokój ducha i wolność. Myślałam że śnię! Sądziłam, że na wieść o tym co mi się przytrafiło on przyjdzie do mnie (mieszka obok) lub chociaż zadzwoni a on mnie po prostu potraktował z buta. I to po tym jak bardzo był zakochany i zapatrzony we mnie!
Już totalnie załamana napisałam, że szkoda że nie dał mi jasno do zrozumienia tego jak mnie traktuje bo myślałam że jest zły i że jak mu przejdzie to wrócimy do tematu naszego związku. Rozpisałam się. On bez słowa wyjaśnienia napisał "idę spać, dobranoc".
Nigdy w życiu nie spotkałam się z czymś takim. Dalej jestem roztrzęsiona cała sytuacją, nie rozumiem jak można mieć drugą twarz i jak można być tak okrutnym. Jedno jest pewne - ja już za tym facetem tęsknić nie będę. Jest mi bardzo źle, jest mi wstyd, jest mi smutno ale przynajmniej wiem, że ten chłopak nie jest zrównoważony i dobrze się stało, że ta cała farsa się zakończyła.
Jednak już nie jesteś Jego i nie jesteś ważną dla Niego osobą

Wg mnie odpisał normalnie, a Ty się zwyczajnie czepiasz.

Nie rozumiem, skoro Ci głupio, że do Niego pisałaś to po co w ogóle Mu to napisałaś? Nie masz innych znajomych?

Chyba za bardzo się EKSowi narzucasz, daj Mu wreszcie spokój. Sama widzisz jaki ma dystans do Ciebie.

Może jeszcze miał przybiec z kwiatkami i czekoladkami i dać Ci buziaka i przytulić?! Dziewczyno, ogarnij się!! Zejdź na ziemię!!

To już się spotkałaś. A jednak można mieć "drugą twarz" - zwłaszcza jak ktoś piszę w dość jasny sposób, a druga osoba nie rozumie swojego odbiorcy. Po prostu chłopak wyraźnie Ci napisał, że "idzie spać", a Ty dalej mu zawracałaś

A Ty jesteś zrównoważona??

---------- Dopisano o 14:01 ---------- Poprzedni post napisano o 14:00 ----------

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Dramatyzujesz, przesadzasz i narzucasz się facetowi,który NIE CHCE Z TOBĄ BYĆ.

Nie zachował się jak cham, zachował się zwyczajnie jak człowiek, który po prostu chce się od ciebie odciąć. To nie znaczy, że jest złym i podłym człowiekiem, tylko że nie chce mieć z tobą kontaktu.

Mogłaś zadzwonić do mamy, przyjaciółki, na policję - oni są od pomagania. Dlaczego zamiast tego dzwonisz do byłego chłopaka? Ja wiem, dlaczego - podświadomie chciałaś mu pokazać, że jak cię zostawił, to możę ci się zdarzyć coś złego, więc powinien zaślepiony uczuciem przyleciec w te pędy .
Tylko że... nie przyleciał.

Pogrubiony fragment to dla mnie w ogóle abstrakcja - gość ci mówi, że koniec, że nie chce itd. a ty dalej swoje? Na litość, dziewczyno, miejże trochę godności!

Spieprzyłaś związek. Zdarza się. Chłopak nie chce dać ci kolejnej szansy - to też się zdarza! Nie możesz go zmusić do związku. Nie możesz go zmusić do tego, by ci uwierzył, że się zmieniłaś. Po prostu nie. I nie możesz twierdzić, że jest zły i okrutny tylko dlatego, żę po prostu zerwał z tobą i nie chce mieć już nic wspólnego.

Niech to do ciebie dotrze. Wiem, że to bolesne, ale spójrz ty prawdzie w oczy i poszukaj błędów w sobie, a potem je napraw. Nie dla niego, a dla siebie i dla swoich przyszłych związków, bo z tego to już nic nie będzie
.
Dokładnie Popieram

---------- Dopisano o 14:01 ---------- Poprzedni post napisano o 14:01 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Przecież zachował się normalnie. Wiedział, że jesteś bezpieczna, więc nie widział sensu w tym, aby rozmawiać. To nie jest tak, że zapłakana zadzwoniłaś, bo zboczeniec napastował Cię pod jego blokiem, a on Ci nie pomógł, bo już nie jesteście razem. On kulturalnie i uprzejmie się od Ciebie odcina.
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 14:04   #3382
isiaczekk
Zakorzenienie
 
Avatar isiaczekk
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: gdzieś tam........
Wiadomości: 3 592
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dzewczyny, nie radzę sobie;/
Byłam teraz 3 tyg za granica, bylo ok, myslalam ze pogodzilam sie z rozstaniem z tym ze on ma juz inna.
Wrocilam i kolejna wiadomosc: ona mieszka u niego! Ja bylam z nim prawie 6 lat i nie mieszkalismy ze soba, z nia jest raptem miesiac i już wija gniazdko. Tak mi cięzko;/
__________________
isiaczekk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 14:37   #3383
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Wiecie co ja miałam chyba zupełnie innych facetów, bo do każdego z poprzednich mogłam napisać w ciężkiej chwili i każdy ze mną zamienił kilka słów. I vice versa.

Co do słów Narrhien że nie mam godności... hmm. On nigdy się ze mną nie spotkał i nie powiedział, że to koniec. Zabrał swoje rzeczy a na info że chciałabym pogadać odpisał, że nie ma jeszcze między nami spokoju. Jak się jest do kogoś przywiązanym to widzi się nadzieję w takich słowach. Poza tym nie mam 15 lat żeby rozstania załatwiać na fb.

Racja, że nie powinnam w ogóle do niego zagadywać ale było grupo po północy a on akurat był dostępny i sądziłam że może ze mną normalnie porozmawiać, przecież nie jesteśmy obcymi ludźmi. Mógł pogadać 5 min ze zwykłej uprzejmości.
Kiedy mój były facet zachorował po zerwaniu to przyjechałam do niego z zakupami i wykupiłam mu recepty... mimo że nic nas nie łączyło i to ja zerwałam. To się chyba nazywa ludzkim odruchem.
Ten najwidoczniej jest inny i nie chce.

Chłopak ma rację. Po co się spotykać i "na gorąco" wyjaśniać temat. On zwyczajnie czeka, aż Ty ochłoniesz, "ogarniesz się" i być może wtedy się spotkacie. Póki co to marne szanse.

I zrobił. Odpisał. A jak Ty to zinterpretowałaś, to już co innego. Ciebie te słowa zabolały, chociaż nic w nich złego nie było. Na Twoim miejscu wolałabym taką obojętność niż co jakiś czas wiadomości od mojego EKSa typu: "Kotek", "Słonko", "Skarbie"

Jaka Ty uparta jesteś

---------- Dopisano o 14:07 ---------- Poprzedni post napisano o 14:06 ----------

[1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;37160631]Laska, przez takie dziewczyny, jak Ty, trafia się na facetów, którzy mimo że są w nowym związku, nadal są do dyspozycji swoich eks. Innymi słowy: jesteś jego byłą, więc odczep się od faceta. Dla dobra społeczeństwa.

---------- Dopisano o 10:42 ---------- Poprzedni post napisano o 10:39 ----------


Raczej próbą utrzymania na smyczy kogoś, kto próbuje się z niej zerwać. Lub trzymaniem faceta "w pobliżu" na wszelki wypadek. Jakby nie wyszło Ci z innymi, zawsze możesz wrócić do byłego, którym się ładnie opiekowałaś, prawda? To jest Twój sposób myślenia?[/QUOTE]
ostro

---------- Dopisano o 14:07 ---------- Poprzedni post napisano o 14:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
u mnie to samo... po co?
Nie wiem

---------- Dopisano o 14:08 ---------- Poprzedni post napisano o 14:07 ----------

Cytat:
Napisane przez ricca166 Pokaż wiadomość
A nie macie możliwości zmiany nr,wykasowania gg, itd itp?
Telefonu nie, GG niby mogę, ale po co, by EKS nie pisał? Trochę to dziecinne.

---------- Dopisano o 14:13 ---------- Poprzedni post napisano o 14:08 ----------

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Dokładnie. Wykasowac wszelkie numery. Osobiscie nie posiadam zadnego nr do eksa, mam go zablokowanego na fb itd. Zostaly tylko emaile, ale wiem, ze nie bede z nich korzystac by "dotrzec" do niego.
A w chwilach slabosci nie mam numerow "pod reka".
Nie mam w ogole wiesci o bylym !!! jesli sam sie nie skontaktuje, ja nie mam takiej mozliwosci . A wierzcie, baaardzo jestem ciekawa co u niego i takie wyjscie z sytuacji ma i te dobre i zle stony.
WOW!! Ja nie będę się zachowywać jak mój "niedoszły nowy kolega", by od razu blokować na wszystkich portalach i komunikatorach. To EKS się do mnie pierwszy zawsze odzywa - nie JA. Poza ostatnią sytuacją, o której wiecie. Mam wrażenie, że to była prowokacja- cóż człowiek całe życie uczy się na błędach (szkoda, że swoich)

---------- Dopisano o 14:15 ---------- Poprzedni post napisano o 14:13 ----------

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Dziewczyny nadal spotykam sie z tym chłopakiem.Wczoraj byłam na imprezie,tanczylam sobie z innymi.On sie tylko gapil,nawet nie podszedł nic nie powiedział.Mogę to w sumie robić bo i tak nie wiem do końca co z tego bedzie.Ja mu napisałam jaki mam do niego stosunek.Wczoraj chciałam z nim z imprezy wyjść,oczywiście mnie nie zabrał bo stwierdził ze to męski wieczór.W czwartek byłam u niego cały czas,dość dużo wypilam,mało pamientam ale wiem ze nawet sie kochać ze mna nie chciał ... Zawsze mi sie wydawało ze jak zależy komuś to mimo wszystko i tak bedzie latał za druga osoba mimo ze bedzie odpierdalac rożne rzeczy :P
To w końcu jesteście razem, czy nie, bo nic z tego pogrubionego tekstu nie rozumiem :/ A już wiem o co kaman

Czyli na samym seksie Mu nie zależy

do czasu tylko

---------- Dopisano o 14:16 ---------- Poprzedni post napisano o 14:15 ----------

Cytat:
Napisane przez ricca166 Pokaż wiadomość
Ale to jest najlepsze wyjście,żeby zapomnieć.Brak kontaktu ,chociaż na początku może być bardzo ciężko,to lepszej drogi na odcięcie się nie ma.
Jest W moim przypadku na nowo się zakochać

---------- Dopisano o 14:16 ---------- Poprzedni post napisano o 14:16 ----------

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Niestety tak to juz wyglada. masakrycznie ciezko to przechodze, po 4 wspolnie spedzonych latach aby w ogole zaczac dochodzic do siebie musialam go kompletnie wyrzucic ze swojego zycia, mimo, ze dalej bardzo mi zalezy na nim.
Choc jak wiecie, nawet po 2,5 miesiacach wciaz rodza mi sie mysli, "a moze to nie spalona sprawa...".
Szkoda, ze nie potrafie zapomniec i isc dalej, tak jak eks to zrobic odrazu.
Wiem o czym piszesz Znam ten ból.

---------- Dopisano o 14:17 ---------- Poprzedni post napisano o 14:16 ----------

Cytat:
Napisane przez ricca166 Pokaż wiadomość
Też tak myślałam i przez swoją głupotę chyba właśnie straciłam kogoś,na kim mi zależy.Bo zachowywałam się właśnie w myśl tej zasady.Facetowi się skończyła cierpliwość,ja niby walczę,ale widzę,że on już nie ma do tego siły.

8 lat-szmat czasu.Na pewno Ci ciężko zapomnieć,ale właśnie dlatego ,że nie ruszasz dalej i masz żal do exa oraz myślisz o nim,nic nie rusza w nowych relacjach.
U mnie było podobnie jak byłam z pierwszym facetem i chłopak po prawie 10 miesiącach nie wytrzymał

---------- Dopisano o 14:29 ---------- Poprzedni post napisano o 14:17 ----------

Cytat:
Napisane przez Splinter Pokaż wiadomość
Mam pytanie i liczę na poznanie Waszego zdania - czy skasowanie byłego z fb to straszna dziecinada? Widzicie jest mi już lepiej, ale co jakiś czas jakiś wewnętrzny głosik podpowiada mi, żeby zerknąć na jego profil i zaczyna się dramat Chciałabym to zakończyć z klasą, bez takich zabaw, ale zastanawiam się, czy nie pora posłać pozory do kosza i zacząć dbać o swoje zdrowie psychiczne?
Wg mnie TAK. Jednak jak ma Ci to pomóc psychicznie i emocjonalnie to NIE jest to dziecinadą!

---------- Dopisano o 14:30 ---------- Poprzedni post napisano o 14:29 ----------

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Tez na poczatku myslalam, ze to dziecinne zachowanie. Ale potem zycie zrobilo weryfikacje i jak sama zauwazylas, zdrowie psychiczne wazniejsze.
Moj eks bardziej dbal o pozory niz moje moje zdrowie wiec go calkowicie zablokowalam . Szczerze mowiac, nie mam pojecia czy znajomi, widza, ze u mnie cos sie zmienilo wsrod listy znajomych czy to tylko ja. Pewnie, ze nie chce by ktos te zmiany widzial, ale ... I tu pies pogrzebany. Teraz wazniejsza jestes Ty niz konwenanse.
U mnie jakoś znajomi nie zauważyli, że status "w związku" zmieniłam na "wolna", bo zaraz to ukryłam, bo i czym tu się "panoszyć"??

---------- Dopisano o 14:31 ---------- Poprzedni post napisano o 14:30 ----------

Cytat:
Napisane przez tatia05 Pokaż wiadomość
hej dziewczyny wpadłam was odwiedzić

nie wiem czy mnie pamiętacie? ja to ta, którą zdradzał i okłamywał ex z którym byłam 6 lat i ta do której odeezwała sie stara miłość

no i powiem Wam, że jestem z moją dawną miłością, mówi, że czekał na mnie tyle lat, zawsze chcial być ze mną i że nigdy nikogo tak mocno nie kochał

poza tym mój ex ma laskę, założył fejsa, nawet wysłał mi zaproszenie do znajomych ale mam na niego wywalone, nawet tą jego nową się nie załamuje ani nic, jestem zakochana w kimś kto mnie traktuje bardzo dobrze i z szacunkiem a nie to co tamten....
Ja pamiętam

i dużo szczęścia, a także miłości

---------- Dopisano o 14:32 ---------- Poprzedni post napisano o 14:31 ----------

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
tatia05 fajnie, ze Ci się ułożyło Po takim draniu dobrze, że trafiłaś na swoją starą miłość i układa się Wam

Czy Wy też tak miałyście, że po chwili spokoju, zapominania wspomnienia wracają ? Ja właśnie to przeżywam. Nie dawno eks wysłał mi zdjęcia swojego pieska (gdy byliśmy parą opiekowałam się nim, karmiłam, bo stracił mamę i eks sobie zostawił jednego pieska na wychowanie) i ryczę jak głupia przy tych zdjęciach. Tęsknie za nim, za pieskiem, jest teraz takim słodkim szczeniakiem ;( Myślałam, że dam radę kolegować się z nim, ale to nie na moje siły. Mam jeszcze głupią nadzieję, a wiem, że on już nas przekreślił.
Tak, też jestem na takim etapie.

---------- Dopisano o 14:33 ---------- Poprzedni post napisano o 14:32 ----------

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
To ja się pierwsza odezwałam (kilka stron wcześniej pisałam o tej sytuacji) i prosiłam go o zdjęcia pieska. Po prostu widzę po smsach, że to koniec. Podziękowałam mu za zdjęcia, coś tam żartem rzuciłam a on po kilku godzinach odp "nie ma za co. Pozdrawiam" . Po prostu inaczej myślałam, że to będzie wyglądać, w głowie już miała kilka gotowych scenariuszy Widzę, ze muszę zamknąć ten rozdział. Mi to nic nie daje, a ja może go tymi smsami tylko męczę..
Dobrze, że jesteś świadoma całej tej sytuacji - super!

---------- Dopisano o 14:33 ---------- Poprzedni post napisano o 14:33 ----------

Cytat:
Napisane przez tatia05 Pokaż wiadomość
mój ukochany wyjechał i wraca dopiero w grudniu
Nie możesz do Niego dolecieć?

---------- Dopisano o 14:35 ---------- Poprzedni post napisano o 14:33 ----------

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Hmmm. Czytając wątek na tym forum miałam wrażenie że dziewczyny mają sobie pomagać, wspierać i odwodzić od głupot. Napisałam do was w najgorszym momencie mojego rozstania kiedy dalej żyłam nadzieją, że się zejdziemy a on poszedł już dalej. Pierwszy raz ktoś ze mną zerwał Sorry że nie znam wszystkich reguł - tego co można a co nie. Sorry, że po powrocie do domu napisałam do pierwszej bliskiej mi osoby i że nie przyjęłam ze spokojem tego że mi dalej zależy a jemu kontakt ze mną już ciąży.

Wylałyście na mnie wiadro pomyj... że niby pomagałam byłemu bo chciałam go mieć jakby mi z kimś nie wyszło, że przez takie jak ja faceci są na zawołanie swoich byłych, że próbuję się usprawiedliwiać. Żadne z tych oskarżeń nie jest prawdą. Zrobiłyście mi wielką przykrość bo mimo że rzeczywiscie postąpiłam nieodpowiednio i źle zinterpretowałam jego zachowanie (mam 27 lat - zawsze ja zrywałam i zawsze mówiłam to prosto w oczy!) to można było mi to napisać inaczej.
Może osoby, które to pisały już zapomniały jak to jest szlochać za kimś, budzić się w pustym mieszkaniu (albo nigdy same nie mieszkały) i myśleć o kimś obsesyjnie.
To teraz ktoś zerwał z Tobą i ma inny sposób patrzenia na sytuację. Najwidoczniej nie potrzebuje kontaktu z byłymi partnerkami.

Wg mnie trochę za bardzo wiele rzeczy wzięłaś do siebie.

---------- Dopisano o 14:36 ---------- Poprzedni post napisano o 14:35 ----------

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
tutaj każda dziewczyna inaczej odebrała to co napisałaś, nie przejmuj się tym,przeczytaj wypowiedzi i idź dalej. Sama musisz sobie z tym poradzić.
Ja przestałam się udzielać na wątku, czasami coś napiszę i przeczytam, byłam bardzo krytykowana i zdałam sobie sprawę że nie ze mną jest problem ale z tymi osobami co mnie krytykują.
Głowa do góry i większa wiara w siebie

Każda z Nas przeżywa wzloty i upadki , ale kiedyś staniesz na nogach.
Dziewczyny często mi pisały ZAWSZE PO BURZY WYCHODZI SŁONCE
Ania, a czy krytyka z czasem Ci nie pomogła i nie uświadomiła wielu rzeczy?

Dokładnie

---------- Dopisano o 14:37 ---------- Poprzedni post napisano o 14:36 ----------

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
tęsknię za nim

czemu?
Nie wiem. Ja CHYBA też. Zreszto sama już nie wiem, mam za duży mętlik w głowie
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 14:48   #3384
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Za bardzo wszystko bierzesz do siebie i to jest twój problem nie tylko na Wizażu, ale także i w związku.

Każda z nas tutaj przechodzi właśnie rozstanie i dla każdej z nas jest to ciężkie. Ale ten wątek nie polega tylko na poklepywaniu po plecach i mówieniu, że wszystko będzie dobrze, a ten facet to świnia.
Ten wątek jest też od tego, aby dostrzec swoje błędy! Aby zrozumiec, że nie zawsze wszystko będzie tak, jakbyśmy tego chciały, że czasem coś psujemy, że czasem czegoś nie da się naprawić, że czasem trzeba odpuścić i przełknąć gorzką pigułkę.

Nikt na ciebie nie wylał wiadra pomyj. Nie będę mówić za inne Wizażanki, natomiast jeśli chodzi o mnie to nie miałam zamiaru zmieszać cię z błotem i uważam, że znacznie przesadzasz. Chciałam tylko otworzyć ci oczy, pokazać, że jesteś niesprawiedliwa w ocenie swojego eksa i niestety, ale nie dostrzegasz pewnych oczywistości.

Jesteś już dorosła, masz 27 lat - dlaczego tak cię dziwi, że świat nie jest bajkowy i że czasem w zyciu się cierpi?

Oczywiście, że chcemy udzielić ci wsparcia - ale ZDROWEGO wsparcia, również z elementami konstruktywnej krytyki, a nie bezmyślnego potakiwania, bo z czegoś takiego żadnej nauki nie wyniesiesz.

I już nie obrażaj się, bo jesteś wśród swoich - po prostu trochę refleksji Musisz trochę wyluzować i zrozumieć, że nawet przykre słowa czasem mają na celu pomóc ci, a nie dobić. Weź to wszystko na klatę a potem popracuj nad sobą. Faceta odpuść. W przyszłości znajdziesz lepszego


Ja mam wrażenie, że mi czasem krytyka pomaga i uświadamia wiele Zwłaszcza ELVEGIRL To jest cool obiektywna i mądra babka

---------- Dopisano o 14:41 ---------- Poprzedni post napisano o 14:39 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Spędzałam weekend u mamy w domu, wróciłam niedawno i na klamce zawieszony był bukiet kwiatów...
A ja w stolicy I dziewczyny nawaliły, bo był 20.10

Teraz nadrabiam Was w pracy Wyrzucą mnie z niej

Od kogo?

---------- Dopisano o 14:46 ---------- Poprzedni post napisano o 14:41 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Ciąg dalszy moich perypetii sercowych...

Eks pisze, że nie chce o mnie zapomnieć, że chce się zobaczyć i tęskni. Odrobinę za późno. I dla mnie jeszcze za wcześnie na to, żeby się z nim zobaczyć, mimo, że wszystko na 100% z mojej strony jest skończone.

A P., z którym ostatnio byłam na kolejnej randce, to pierwszy facet z internetu, co do którego nie miałam po pierwszej randce żadnych wątpliwości, czy to kontynuować.
A zawsze na siłę ładowałam się w coś, byle tylko być z kimkolwiek.
Byłoby prawdziwą ironią losu, gdyby tym razem się nie udało z jego "winy". Facet przez 6 lat był w jednym związku i właściwie nie zna innych - był wtedy już narzeczonym. Może to jest powód. Nie rozumiem jednak, skąd ten rozdźwięk między tym, co mówi, a tym co robi - skoro mówi, że jestem pierwszą kobietą, z którą załapał taki kontakt od samego początku, że jestem wyjątkowa, że nawet jakby coś się nie udało, to będzie mnie pamiętał, ble ble ble, a na dodatek za pierwszym razem przegadaliśmy na randce 11 godzin, a po 3, wczorajszej, wróciliśmy do domów o 5 rano, całując się jeszcze w parkuuuu.... Mówił wtedy, że bardzo chciałby żeby coś z tego wyszło, że chciałby czuć się mi potrzebny.. Mówił też, że boi się siebie, że mnie zawiedzie, że nie wie jeszcze, czego chce (sprzeczność)

Wobec tych wszystkich faktów naprawdę nie rozumiem, gdzie leży problem. Chciałabym go trochę "oswoić". Stąd też moja czułość do niego. I poczekać, wydaje mi się że warto. Nie wieczność, ale jakiś czas na pewno. Spotykamy się luźno, lubimy spędzać ze sobą czas, on się czuje przy mnie swobodnie jak przy nikim innym na tym etapie dotąd (jego słowa)...
Zdążyłam się prawie zauroczyć, ale mam jeszcze asekurację w postaci zdrowego rozsądku - nie chcę zakochiwać się w kimś, kto nie będzie mi w stanie dać tego samego w zamian.
Na pewno też nie chcę się narzucać, pchać go do niczego na siłę. Ale zaczyna mi zależeć.

A i on sam mówi, że "lubi się o mnie troszczyć"...
WOW

Wiesz co, najlepiej powiedz Mu, że niech się tak postara by Ciebie nie zawieść i maślane oczka

---------- Dopisano o 14:47 ---------- Poprzedni post napisano o 14:46 ----------

Cytat:
Napisane przez isiaczekk Pokaż wiadomość
Dzewczyny, nie radzę sobie;/
Byłam teraz 3 tyg za granica, bylo ok, myslalam ze pogodzilam sie z rozstaniem z tym ze on ma juz inna.
Wrocilam i kolejna wiadomosc: ona mieszka u niego! Ja bylam z nim prawie 6 lat i nie mieszkalismy ze soba, z nia jest raptem miesiac i już wija gniazdko. Tak mi cięzko;/
Zdarza się i tak Wiem co czujesz i o czym piszesz.

Jak było zagranicą? Gdzie byłaś?

---------- Dopisano o 14:48 ---------- Poprzedni post napisano o 14:47 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Najpierw się muszę upewnić, że to od eksa, a nie tajemniczego stalkera.

Nie było żadnej karteczki ani liściku, chyba też do mnie nie dzwonił ani nie pisał - w każdym razie żadnych śladów na telefonie.
A może masz "CICHEGO WIELBICIELA"
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 15:18   #3385
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość



Od kogo? [COLOR="Silver"]

[
Od eksa. Zapytałam, czy od niego w wiadomości, napisał, że tak. Napisałam, czy dzwonił do mnie, jak przyszedł, powiedział, że tylko zapukał i zostawił kwiaty na klamce.

Żadnego dlaczego chciałem się zobaczyć, żadnej komunikacji, nic, zero nada.

Ogarniacie?

Bo ja nie.

---------- Dopisano o 15:18 ---------- Poprzedni post napisano o 15:17 ----------

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość


A może masz "CICHEGO WIELBICIELA"
Mam zagranicznego wielbiciela, to pewne. To chyba wystarczy.

Ale dziwnie mi po tych kwiatach, a po dialogu z eks po prostu jestem wściekła.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 15:31   #3386
isiaczekk
Zakorzenienie
 
Avatar isiaczekk
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: gdzieś tam........
Wiadomości: 3 592
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość




[/COLOR]
Zdarza się i tak Wiem co czujesz i o czym piszesz.

Jak było zagranicą? Gdzie byłaś?[COLOR="Silver"]

W Niemczech na wyspie na M. Polnocnym. Super bylo, ludzie fajni ale musialam wracac;/ Tutaj wszystko wraca;/ i od razu chodze przygnebiona i placze po kątach;/
__________________
isiaczekk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 15:41   #3387
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Od eksa. Zapytałam, czy od niego w wiadomości, napisał, że tak. Napisałam, czy dzwonił do mnie, jak przyszedł, powiedział, że tylko zapukał i zostawił kwiaty na klamce.

Żadnego dlaczego chciałem się zobaczyć, żadnej komunikacji, nic, zero nada.

Ogarniacie?

Bo ja nie.

---------- Dopisano o 15:18 ---------- Poprzedni post napisano o 15:17 ----------



Mam zagranicznego wielbiciela, to pewne. To chyba wystarczy.

Ale dziwnie mi po tych kwiatach, a po dialogu z eks po prostu jestem wściekła.
Jaką masz pewność, że od EKSa?

A co miał odpowiedź jak się go spytałaś? Może to nie on, głupio mu było to napisał, że od niego

Może to od tego z zagranicy

---------- Dopisano o 15:41 ---------- Poprzedni post napisano o 15:39 ----------

Cytat:
Napisane przez isiaczekk Pokaż wiadomość
W Niemczech na wyspie na M. Polnocnym. Super bylo, ludzie fajni ale musialam wracac;/ Tutaj wszystko wraca;/ i od razu chodze przygnebiona i placze po kątach;/
Będzie dobrze - łepek do góry!! Mój EKS też ze mną nie chciał tak "na poważnie" mieszkać (tylko pomieszkiwaliśmy razem), a z tą Jego nową jest już inaczej
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 15:42   #3388
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Wow kwiaty na klamce!!
to sie chlopak postaral, tylko cos nie przemyslal sprawy za bardzo skoro zero rozmowy. Hmmm, ciekawa sprawa .



Kornelciaczek naprawde sadzisz, ze pozbycie sie wszelkich mozliwosci kontaktu jest dziecinada?
Tzn. nie chcialam tego robic z wielu przyczyn, za stara jestem na takie glupoty ale to mi pomoglo. W momentach zalamki kompletnej nie wskakuje na neta i nie pisze do niego, bo po prostu nie moge tego zrobic.
Wydawalo mi sie lepszym wyjsciem z sytuacji poblokowanie eksa anizeli ponizanie sie i wypisywanie swych zalow i wyladowywanie zlosci. Bo to wg mnie bylo wieksza dziecinada, to ze nie umiem sobie z tym poradzic.
W swoim profilu nie mialam czegos takiego jak "w zwiazku" wiec nie musialam tu nic zmieniac. Ja go poprostu zablowowalam na amen. Nie usunelam z listy kontaktow, bo sie ponoc automatycznie dzieje gdy blodujemy komus dostep. Wiec nie wiem jak to znajomi widza na moim profilu. Ja go nie widze i nie widze go na innych profilach wspolnych znajomych, tak jakby nie istnial. Mam szczera nadzieje, ze to dziala tak, ze tylko u mnie jest usuniety. A gdy ktos widzi moj profil to on tam dalej istnieje, bo mam nadzieje, ze gdy ze mna juz bedzie ok to bede mogla wrocic z nim do relacji kolezenskich. Jakby nie patrzec bylismy ze spba 4 lata ze bez powodu i chce doczekac chwili gdy bede mogla patrzec na niego i jego nowe (grrrrr) laski bez wstretu, zazdrosci itd i tylko zwykla przyjazc wtedy bedzie.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 15:43   #3389
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Laski, ostatnio wszystkie moje sny się sprawdzają w jakieś przestrzeni czasowej. Słowa wypowiedziane na głos będąc samej też :/ - Tak, tak. Czasem zdarzy mi się głośno myśleć i powiedzieć samej coś do siebie

Jednak jak sprawdzi się to co mi się ostatnio śniło to Nie napiszę, co bo się może nie sprawdzi Chociaż wątpię w sprawdzenie się (jak każdego snu), ale ostatnio to wszystko jest jakieś dziwne, podejrzane i sprawdza się. No cóż czasem wystarczy kilka dni, a czasem aż półtora roku
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-22, 15:46   #3390
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Tajemniczo to zabrzmialo
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:53.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.