Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :( - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-11-02, 16:24   #61
Podmuch_Wiosny
Zadomowienie
 
Avatar Podmuch_Wiosny
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: WLKP
Wiadomości: 1 258
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez kaori16 Pokaż wiadomość
Wpadania bez zapowiedzi nie skomentuję nawet, bo to zwykły brak kultur.[/FONT]


dokładnie co to za pomysł komiczna sytuacja.
A co do wątku myślę że czegoś się wstydzi lub coś ukrywa.[/QUOTE]


eh.. może powinnam wynając detektywa?
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=764220

WYMIENIAM SIĘ ---> CZERWIEC
Podmuch_Wiosny jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 16:32   #62
patrysiowa_
Zakorzenienie
 
Avatar patrysiowa_
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 25 560
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

po co Ci detektyw? po prostu sobie daruj ten związek, bo jest bez sensu.
__________________
mogę mieć świat u stóp, ja nie przypuszczam - ja to wiem
mogę mieć takie życie, jaki inni mają sen!
patrysiowa_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 17:08   #63
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

skoro facet nie szanuje twoich odczuc, ROK trzyma cie "w ukryciu" to se daruj taki zwiazek. bo jaki jest sens meczyc sie w takim zwiazku?
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 17:47   #64
kaja2301
Zakorzenienie
 
Avatar kaja2301
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Wiadomości: 3 957
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez Podmuch_Wiosny Pokaż wiadomość
hej dziewczyny, chciałabym zaaktualizować ten wątek, bo moj problem nadal trwa po założeniu tego wątku była oczywiście wielka poważna rozmowa, przepraszanie i obiecywanie... ale wczoraj znowu przelała się czara goryczy, bo nic a nic się nie zmieniło... mieszkamy w małej miejscowości, wczoraj na cmentarzu mijałam mojego TŻ i jego rodzinę, tzn on szedł kawałek za nimi. nie mogłam powiedziec im dzień dobry bo oni nie mają pojęcia kim jestem, zatrzymałam TŻa a on gadał ze mną jak ze starą kumpelą... siema siema, co tam, ja juz lece bo moi juz poszli. nawet buzi mi nie dał na przywitanie/pożegnanie. później wieczorem się spotkaliśmy, powiedziałam mu że wtedy na cmentarzu było mi przykro.. odpowiedział że było mu mega zimno, dlatego mnie nie pocałował na przywitanie. ja zaczynam mieć już jakieś schizy, za każdym razem gdy widzę na fejsie że jego znajomi się zbierają na jakieś piwo, zastanawiam się czy on może tym razem się "zlituje" i mnie ze sobą zabierze... a gdy mu o tym mówię, to odpowiada że nie było okazji żeby mnie przedstawić. gdy powiedziałam że już tak nie dam rady, że czuję się tak jakby się mnie wstydził, to powiedział mi że są dwie bramki. w pierwszej jesteśmy my. kochamy się i jak jesteśmy sami jest nam najlepiej. w drugiej jest to, że mam problem z tym że nie znam jego rodziny/znajomych. i szkoda że ja wybieram tą drugą bramkę i przez TAKĄ BŁAHOSTKĘ chcę się rozstać. nie wiem co mam robić. niby się rozstaliśmy, on powiedział że nie chce mi kolejny raz niczego obiecywać, bo wie że i tak mu nie uwierzę... powiedział że nie zabronię mu walczyć. eh.. mam ochotę biec do niego i rzucić sie mu na szyję, ale wiem, że znowu będzie tak jak było.

---------- Dopisano o 15:52 ---------- Poprzedni post napisano o 15:45 ----------

ale wiecie co jest najgorsze? tak ciężko mi go zostawić, bo mimo wszystko czuję że to nie jest DOSTATECZNY powód. nie zranił mnie, nie zdradził. gdyby pominąć te dwie sprawy, jest mi z nim dobrze. ale jednocześnie za każdym razem jak widzę że kroi się piwko na którym TŻ będzie "Obecny!", a mi nawet nic nie mówi, to mam ochotę płakać i czuję się jak szmata do podłogi...
Po tekście o bramkach we mnie by sie zagotowalo, co to jakieś cholerne idź na całość? Może Ty mu ustaw 2 bramki jedna to on zachowuje sie normalnie, druga to rozstajecie sie.

I zaznacze ze jestem w stanie zrozumieć to ze mój facet spotyka sie beze mnie z kolegami (samymi kolegami) raz na 2-3 tygodnie, czasami rzadziej, napija sie, albo zapala może nie z wiadra ale jednak, ale takiego ukrywania mnie bym nie zaakceptowała.
__________________
I like my money right where I can see it .. hanging in my closet

Edytowane przez kaja2301
Czas edycji: 2012-11-02 o 17:48
kaja2301 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 18:12   #65
irradiated
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 52
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez kaja2301 Pokaż wiadomość
Po tekście o bramkach we mnie by sie zagotowalo, co to jakieś cholerne idź na całość? Może Ty mu ustaw 2 bramki jedna to on zachowuje sie normalnie, druga to rozstajecie sie.

I zaznacze ze jestem w stanie zrozumieć to ze mój facet spotyka sie beze mnie z kolegami (samymi kolegami) raz na 2-3 tygodnie, czasami rzadziej, napija sie, albo zapala może nie z wiadra ale jednak, ale takiego ukrywania mnie bym nie zaakceptowała.
Mowa polska trudna języka. Przecinków też nie lubisz, co?
irradiated jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 19:30   #66
Dagus9
Raczkowanie
 
Avatar Dagus9
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 333
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Gdy to czytam stwierdzam ,że jestem w trochę podobnej sytuacji jak Ty.
Spotykacie się tylko u Ciebie czy jak ? Często się widzicie ?
__________________
<ciach_reklama>
Dagus9 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 19:49   #67
Podmuch_Wiosny
Zadomowienie
 
Avatar Podmuch_Wiosny
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: WLKP
Wiadomości: 1 258
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Wiesz co, to jest tak że studiujemy w Poznaniu, i tam wynajmujemy pokoje, więc widujemy się raz u mnie raz u niego. A gdy wracamy do domów rodzinnych (też w tej samej miejscowości) to tylko u mnie.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=764220

WYMIENIAM SIĘ ---> CZERWIEC
Podmuch_Wiosny jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 19:57   #68
Dagus9
Raczkowanie
 
Avatar Dagus9
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 333
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

W sumie dziwne jest to , że jemu nie jest głupio ,ze ciągle przesiaduje u Ciebie. Rozumiem , że na miasto razem nie wychodzicie ?
__________________
<ciach_reklama>
Dagus9 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 20:01   #69
JanePanzram
Zakorzenienie
 
Avatar JanePanzram
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 5 472
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
wczoraj po tym jak powiedziałam mu że jest mi przykro, że nie mogę powiedzieć dzień dobry jego rodzicom, to powiedział (była 22...) "to chodźmy do mnie, nawet teraz, przedstawię cię!" teraz to ja się czuję jak idiotka która się wprasza i na chama ładuje z buciorami w czyjeś życie. chciałam tego, ale nie w taki sposób.
miałaś cel: spotkać ich
jak ci proponuje - to teraz nie wycofuj się, tylko idź
idź za ciosem, bo wyjdzie na to w końcu, że ty nie wiadomo czego chcesz: raz chcesz ich spotkać, potem na propozycję - wycofujesz się
JanePanzram jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 20:32   #70
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez JanePanzram Pokaż wiadomość
miałaś cel: spotkać ich
jak ci proponuje - to teraz nie wycofuj się, tylko idź
idź za ciosem, bo wyjdzie na to w końcu, że ty nie wiadomo czego chcesz: raz chcesz ich spotkać, potem na propozycję - wycofujesz się
ale przeciez facet rzucil to na odwal sie. byla godzina 22, a to zdecydowanie za pozno na takie wizyty.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 20:35   #71
JanePanzram
Zakorzenienie
 
Avatar JanePanzram
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 5 472
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

wiem, przyszło mu to cośkolwiek łatwo, bo proponował o nierealnej porze jest to prawdą
ale nie wycofywać się teraz, nie szczypać - niech zrobi to co obiecał
JanePanzram jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 21:16   #72
mesta93
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 682
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

współczuję Ci autorko tej sytuacji, bo sama byłam w identycznej. Mój były TŻ też znał moich znajomych, ale ze swoimi nie chciał mnie poznać i z rodzicami też nie. Tak jak twój - zawsze znajdował jakąś wymówkę. Po 3 miesiącach okazało się że miał na boku drugą dziewczynę z którą mnie zdradzał Nie chciał mnie poznać ze znajomymi, bo wyszłoby jaki z niego dupek! Nie wiem czy tak jest w twoim przypadku ale może warto to sprawdzić?
__________________
Cytat:
Napisane przez wampir Pokaż wiadomość
Na dobre traktowanie trzeba sobie zasłużyć.
mesta93 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 21:16   #73
Lea_ny
Zakorzenienie
 
Avatar Lea_ny
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 6 346
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez Podmuch_Wiosny Pokaż wiadomość
wczoraj po tym jak powiedziałam mu że jest mi przykro, że nie mogę powiedzieć dzień dobry jego rodzicom, to powiedział (była 22...) "to chodźmy do mnie, nawet teraz, przedstawię cię!"
Odpowiedziałabym, że skoro zmienił zdanie i nie ma żadnego problemu, to chętnie wpadnę do niego jutro na herbatkę - bez wyrzutu, najspokojniejszym i najpoważniejszym tonem na jaki byłoby mnie stać. Myślę, że natychmiastowo pojawiłoby się jakieś "ale" z jego strony...

Sorry, ale facet jest niepoważny
Jakby rzeczywiście potrzebna byłaby mu "wielka okazja" żeby Cię przedstawić, to zaprosiłby Cię na swoje rodzinne urodziny czy po prostu sam by taką okazję stworzył, organizując obiad zapoznawczy. Tak więc argument bezsensowny wyciągnął

Jedno jest pewne: przedstawić Cię nie chce. Może to faktycznie wstyd, bo jesteś jego pierwszą dziewczyną - aczkolwiek wydaje mi się, że wtedy bardziej komfortowo by się czuł, jakby takie zapoznanie odbywało się w neutralnych warunkach, a nie przy "wielkiej okazji". Może wstydzi się rodziców - ale jeśli przez rok by Ci o tym nie powiedział, to też byłoby dla mnie dziwne. Może ma jakąś inną sympatię, o której rodzina wie - opcji jest wiele, ale nasze gdybanie sprawy nie wyjaśni... grunt, że facet robi z Ciebie idiotkę

O, przyszło mi jeszcze do głowy, że on rodzinie wcale o Tobie nie powiedział i teraz się boi, że przy zapoznaniu wyjdzie na jaw, że jego opowieści jak to jego mama chce Cię poznać, to kłamstwo Ale to znowu gdybanie...


Sytuacja z cmentarzem żenująca Ja bym chyba temu panu podziękowała, bo zbyt dużo podejrzanych zachowań przejawia
__________________
Lea_ny jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 22:39   #74
mingunia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 150
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez Dagus9 Pokaż wiadomość
Gdy to czytam stwierdzam ,że jestem w trochę podobnej sytuacji jak Ty.
Spotykacie się tylko u Ciebie czy jak ? Często się widzicie ?
To jest nas już 3 ja ze swoim TŻem jestem prawie 3 lata i również nie znam jego rodziny i znajomych. Tzn. znam brata, poznaliśmy się przypadkiem i od razu polubiliśmy. On u mnie praktycznie mieszka, zna moją bliższą i dalszą rodzinę, chodzimy razem na urodziny, imieniny, grille itd. Myślę, że się po prostu mnie wstydzi chociaż wydaje mi się, że jestem całkiem ogarniętą dziewczyną..
mingunia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-02, 23:48   #75
201703061427
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 1 737
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

migunia a sugerowałaś mu że wypadałoby w końcu? jak się tłumaczy ?,dziwna sytuacja ...
201703061427 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-03, 00:43   #76
Podmuch_Wiosny
Zadomowienie
 
Avatar Podmuch_Wiosny
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: WLKP
Wiadomości: 1 258
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez mingunia Pokaż wiadomość
To jest nas już 3 ja ze swoim TŻem jestem prawie 3 lata i również nie znam jego rodziny i znajomych. Tzn. znam brata, poznaliśmy się przypadkiem i od razu polubiliśmy. On u mnie praktycznie mieszka, zna moją bliższą i dalszą rodzinę, chodzimy razem na urodziny, imieniny, grille itd. Myślę, że się po prostu mnie wstydzi chociaż wydaje mi się, że jestem całkiem ogarniętą dziewczyną..
nie pocieszyłaś mnie
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=764220

WYMIENIAM SIĘ ---> CZERWIEC
Podmuch_Wiosny jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-03, 08:45   #77
czerwonazabka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 70
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

mingunia, ja bym przycisnęła faceta, skoro on zna wszystkich a Ty właściwie nikogo i to po 3 latach. to bardzo nie fair. A to u niego nie było żadnych wesel w rodzinie itd. żeby mógł Cię zapoznać z rodziną? no chyba,że macie 16 lat to się może wstydzić, że ma dziewczynę.

---------- Dopisano o 08:45 ---------- Poprzedni post napisano o 08:43 ----------

Podmuch wiosny, powiedz wprost, że chcesz poznać i nie daj się zbyć Po roku to niektórzy ślub biorą, a Ty nawet rodziny nie znasz.
czerwonazabka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-03, 10:46   #78
bejbi19
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: tu i tam
Wiadomości: 3 501
GG do bejbi19
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez Podmuch_Wiosny Pokaż wiadomość
Dziewczyny, piszę na moim ukochanym wizażu, bo mam wrażenie że moje przyjaciółki nie chcą już słuchać mojego jęczenia na ten temat
Jak w tytule. Jestem ze swoim facetem od roku (ja mam 21 on 22 lata). Znamy się od podstawówki, zawsze byliśmy kumplami aż tu nagle zaczęliśmy ze sobą kręcić w związku jest nam cudownie, ufam mu, czuję się bezpieczna i kochana i tak dalej.
M. jest dla mnie ważny i kilka miesięcy temu przedstawiłam go swojej rodzinie. Jeśli chodzi o moich przyjaciół - uwielbiają go. Mamy swoją paczkę i jest baaaardzo fajnie. I tu sprawy się komplikują. On ma też swoją paczkę, składającą się głównie z facetów, ale oni mają też dziewczyny, więc ogólnie towarzystwo jest mieszane. Jeśli M. ma ochotę wyjść z samymi kumplami - rozumiem. On zresztą nawet mnie nie informuje gdy wychodzi, po prostu to robi. Poprzedniego faceta kontrolowałam i marnie to się skończyło, więc nie robię mu żadnych problemów. Czasami są jednak imprezy/spotkania na których są też inne dziewczyny. O nich niestety też mnie nie informuje i nie zabiera. Rozmawiałam z nim o tym nie raz, zawsze znajdzie jakąś wymówkę. A bo koledzy napisali mu w ostatniej chwili i wybiegł z domu i nie zdążył mi napisać, albo coś w tym stylu. W końcu zrobiłam mu o to awanturę. Wtedy ze łzami w oczach () powiedział że powie mi prawdę. Problem polega niby na tym, że jego koledzy palą ogromne ilości marichuany. I gdy np jest grill, to oni najpierw muszą ściągąć wiadro (nie mam pojęcia o co w tym chodzi, ale to jakieś mega jaranie...) i mu jest po prostu za nich głupio i nie chce żebym na to patrzyła wydaje mi się to średnio prawdopodobne.

Co do jego rodziców, ja chcę bardzo poznać jego mamę, bo z tego co opowiada jest świetna. Ona też bardzo chce poznać mnie. Wiele razy mu mówiłam że jest mi przykro. On twierdzi, że wyobraża sobie to tak, że przedstawi mnie przy jakiejś wielkiej okazji. Że nie mogę po prostu przyjść, a on powie "siema siema to moja dziewczyna". Poza tym nie miał nigdy wcześniej dziewczyny na poważnie i się tym stresuje. Ja to rozumiem, ale żeby przez rok nie znaleźć żadnej okazji ?

Dziewczyny co o tym myślicie? Jestem zdruzgotana -.-


hej dziewczyny, chciałabym zaaktualizować ten wątek, bo moj problem nadal trwa po założeniu tego wątku była oczywiście wielka poważna rozmowa, przepraszanie i obiecywanie... ale wczoraj znowu przelała się czara goryczy, bo nic a nic się nie zmieniło... mieszkamy w małej miejscowości, wczoraj na cmentarzu mijałam mojego TŻ i jego rodzinę, tzn on szedł kawałek za nimi. nie mogłam powiedziec im dzień dobry bo oni nie mają pojęcia kim jestem, zatrzymałam TŻa a on gadał ze mną jak ze starą kumpelą... siema siema, co tam, ja juz lece bo moi juz poszli. nawet buzi mi nie dał na przywitanie/pożegnanie. później wieczorem się spotkaliśmy, powiedziałam mu że wtedy na cmentarzu było mi przykro.. odpowiedział że było mu mega zimno, dlatego mnie nie pocałował na przywitanie. ja zaczynam mieć już jakieś schizy, za każdym razem gdy widzę na fejsie że jego znajomi się zbierają na jakieś piwo, zastanawiam się czy on może tym razem się "zlituje" i mnie ze sobą zabierze... a gdy mu o tym mówię, to odpowiada że nie było okazji żeby mnie przedstawić. gdy powiedziałam że już tak nie dam rady, że czuję się tak jakby się mnie wstydził, to powiedział mi że są dwie bramki. w pierwszej jesteśmy my. kochamy się i jak jesteśmy sami jest nam najlepiej. w drugiej jest to, że mam problem z tym że nie znam jego rodziny/znajomych. i szkoda że ja wybieram tą drugą bramkę i przez TAKĄ BŁAHOSTKĘ chcę się rozstać. nie wiem co mam robić. niby się rozstaliśmy, on powiedział że nie chce mi kolejny raz niczego obiecywać, bo wie że i tak mu nie uwierzę... powiedział że nie zabronię mu walczyć. eh.. mam ochotę biec do niego i rzucić sie mu na szyję, ale wiem, że znowu będzie tak jak było.

ale wiecie co jest najgorsze? tak ciężko mi go zostawić, bo mimo wszystko czuję że to nie jest DOSTATECZNY powód. nie zranił mnie, nie zdradził. gdyby pominąć te dwie sprawy, jest mi z nim dobrze. ale jednocześnie za każdym razem jak widzę że kroi się piwko na którym TŻ będzie "Obecny!", a mi nawet nic nie mówi, to mam ochotę płakać i czuję się jak szmata do podłogi... __________________
Bardzo dziwne ja ze swoim jestem o wiele krócej, a on już chce mnie zabrać do swojego miasta żebym poznała jego rodziców...coś twój facet na pewno ukrywa...a nie możesz go odwiedzić w domu? tak spontanicznie? wtedy nie będzie miał wyjścia i będzie musiał cię przedstawić
bejbi19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-03, 11:11   #79
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Ja zazwyczaj po 2-3 miesiącach byłam przestawiana rodzicom i to zazwyczaj przy jakiejś banalnej okazji. Co więcej, nigdy nie musiałam wychodzić z taką propozycją bo oni CHCIELI przedstawić mnie rodzinie i znajomym. Po roku czasu to już nawet wypada!
Dziwi mnie że on postawił wszystko na ostrzu noża - albo taka forma związku jaki macie albo koniec z wami. Jakby nie było innego wyjścia i jakby w ogóle nie brak pod uwagę że kiedykolwiek Cię przedstawi. Teraz to on trzyma asy w rękawie, bo wie że Ci zależy. Na Twoim miejscu powiedziałabym że nie czuję się traktowana poważnie, że nie bawi mnie zabawa w chowanego i rezygnujesz z takiego związku nie dlatego, że musisz poznać jego kumpli i rodzinę ale dlatego że on nie liczy się z Twoimi potrzebami i uczuciami.

Potem przestań się odzywać, nie odpisuj na smsy, nie spotykaj się z nim przez jakiś czas. Myślę, że kiedy poczuje że stracił Cię przez taką pierdołę to sam przybiegnie i sam zmieni zdanie.
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-03, 13:42   #80
Mileva_
Zakorzenienie
 
Avatar Mileva_
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez mingunia Pokaż wiadomość
To jest nas już 3 ja ze swoim TŻem jestem prawie 3 lata i również nie znam jego rodziny i znajomych. Tzn. znam brata, poznaliśmy się przypadkiem i od razu polubiliśmy. On u mnie praktycznie mieszka, zna moją bliższą i dalszą rodzinę, chodzimy razem na urodziny, imieniny, grille itd. Myślę, że się po prostu mnie wstydzi chociaż wydaje mi się, że jestem całkiem ogarniętą dziewczyną..
Bez urazy, ale nie czujesz się jak frajer?

Facet u ciebie mieszka, wie o tobie wszystko, czerpie z tego związku wszystkie możliwe korzyści, nie czujesz że coś tu jest nierówno? Że ty wiesz o nim o wiele mniej?

Czułabym się oszukiwana w takiej sytuacji, nie miałabym spokoju.
Mileva_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-03, 22:28   #81
mingunia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 150
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez kaori16 Pokaż wiadomość
migunia a sugerowałaś mu że wypadałoby w końcu? jak się tłumaczy ?,dziwna sytuacja ...
sugerowałam i to nie raz, a on w ze zdziwieniem wtedy pytał "aaa to TY potrzebujesz do mnie zaproszenia? " no niestety ale potrzebuję, tym bardziej na pierwszą wizytę.

Cytat:
Napisane przez czerwonazabka Pokaż wiadomość
mingunia, ja bym przycisnęła faceta, skoro on zna wszystkich a Ty właściwie nikogo i to po 3 latach. to bardzo nie fair. A to u niego nie było żadnych wesel w rodzinie itd. żeby mógł Cię zapoznać z rodziną? no chyba,że macie 16 lat to się może wstydzić, że ma dziewczynę.
Podobno nie było. Właściwie to byliśmy zaproszeni na wesele, ale nie do rodziny tylko jakichś tam jego znajomych. Nie pojechaliśmy bo to ok. 600km od naszego miejsca zamieszkania. Ja mam 22 lata, on 24.

Cytat:
Napisane przez Mileva_ Pokaż wiadomość
Bez urazy, ale nie czujesz się jak frajer?

Facet u ciebie mieszka, wie o tobie wszystko, czerpie z tego związku wszystkie możliwe korzyści, nie czujesz że coś tu jest nierówno? Że ty wiesz o nim o wiele mniej?

Czułabym się oszukiwana w takiej sytuacji, nie miałabym spokoju.
Szczerze? to trochę czasami się tak czuję ale wmawiam sobie, że jestem w związku z nim, a nie z jego rodziną i nie muszę ich znać..

---------- Dopisano o 22:28 ---------- Poprzedni post napisano o 22:23 ----------

Cytat:
Napisane przez Podmuch_Wiosny Pokaż wiadomość
nie pocieszyłaś mnie
pocieszanie tu nic nie da... mogę Ci powiedzieć, że będzie super fajnie, ale obie dobrze wiemy, że od takiego gadanie wcale nie będzie. Kochana musimy być stanowcze i przycisnąć tych naszych facetów !
mingunia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-04, 16:23   #82
Mileva_
Zakorzenienie
 
Avatar Mileva_
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez mingunia Pokaż wiadomość
Szczerze? to trochę czasami się tak czuję ale wmawiam sobie, że jestem w związku z nim, a nie z jego rodziną i nie muszę ich znać..
Sorry, ale jeśli Twój chłopak wie, że przez niego tak się czujesz, to ja bym miała wątpliwości, czy naprawdę mu zależy, czy jesteś tylko maskotką z funkcją gotowania.

Po prostu tak już jest (nie lubię tego typu uzasadnień, ale w tym przypadku się inaczej nie da), że jeśli zależy nam na jakiejś osobie, i wiążemy z nią plany, traktujemy poważnie, to wprowadzamy ją do różnych sfer życia. Między innymi przyjaciół i rodziny. Jeśli tylko nie ma w rodzinie jakiejś patologii, to jeśli po takim czasie jej nie znasz, to po prostu jest coś nie tak.

Ktoś coś pisał o "formalnej" dziewczynie i tej drugiej, na boku. Myślę, że to wcale nie są głupie żarty, niestety.
Mileva_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-04, 17:43   #83
ewa102
Zadomowienie
 
Avatar ewa102
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 002
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

hmm... ja osobiscie mam dziwne podejscie....

tzn.ja zostałam przedstawiona rodzicom Tża z 4 miesiące odkad bylismy razem,a mialam być nawet wczesniej tylko ja uważałam ze to za wcześnie.. moich poznał po poł roku przy okazji wesela.
Ale ja osobiście nie widziałam potrzeby przedstawiania go rodzinie - uważałam ze to za wcześnie i gdyby nie wesele,to nie wiem tak naprawde kiedy by poznał...- tzn prawdopodobnie zaprosilabym go dopiero na te swieta,a wesele bylo w maju.
po pierwsze nie jestem zwolennikiem szykowania obiadu by poznac czyjegos wybranka - wole by to sie stało przy okazji czegoś... mnie tż przedstawił jak przyjechalam do niego zbijać budke dla ptaków,dzięki czemu nie stresowalam sie az tak bardzo
Moj tż mial gorzej,ale bardzo dobrze sobie poradził

Natomiast... dla mnie przez pierwszy rok to sie jeszcze jest ślepym i dopiero gdzies po roku człowiek albo upewnia sie ze chce z kims być albo że to nie to i nie ma sensu angażowac w to wczesniej rodziny.

Ale to moje zdanie i nikt inny ze znajomych tak nie myśli

Słyszałam,że moja kolezanka byla rok z chlopakiem i mieszkała wieś dalej i nigdy nie przedstawil jej rodzicom - taki był typ,ze fajnie,ze jest dziewczyna i tyle ale jeszcze jest za "młody" by ją przedstawiac rodzinie i sie rozstali - mieli po 22 lata.Uważa,ze dziewczyna którą przedstawi to bedzie ta z którą będzie myślał o ożenku,a poki co to ma jeszcze czas

Jeśli mnie i Tż dzieliło by tylko kilka kilometrów,to jednak poznał by rodziców i tak wcześniej przy okazji jakiegos spotkania.Sensu w ukrywania chłopaka nie widze.
__________________





Akcja "pokaż kolana!"

czas: do maja

cel: ćwiczyć,ćwiczyć,ćwiczyć !

15km

Edytowane przez ewa102
Czas edycji: 2012-11-04 o 17:47
ewa102 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-11-05, 14:16   #84
Honka85
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 7
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Ty masz zbyt romantyczny charakter, a ona zbyt... Co tu dużo mówić. Nie trafiłeś na porządną dziewczynę.

Edytowane przez Honka85
Czas edycji: 2012-11-05 o 14:26
Honka85 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:38.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.