|
|
#4021 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
No i dopadło mnie... już tak dobrze się trzymałam, a po tym piątkowym piwie nabrałam nawet nadziei, że są jeszcze inni faceci. No ale ten kolega się nie odzywa mimo, że jest dostępny, a mnie na fb prześladuje wspólne zdjęcie z M. którego on nie usunął z profilu a które mi się teraz wyświetla dołując mnie
|
|
|
|
#4022 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 159
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Wyłącz fb?
|
|
|
|
#4023 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Włączyłam na chwilę żeby sprawdzić czy ten kolega jest dostępny - był ale nie zagadał. Wtedy zobaczyłam to foto. Kurcze, że też można rozbić swój dobry humor o taką pierdołę
|
|
|
|
#4024 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
---------- Dopisano o 22:58 ---------- Poprzedni post napisano o 22:56 ---------- Cytat:
i powodzenia!
|
|
|
|
|
#4025 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 6
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#4026 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
---------- Dopisano o 23:16 ---------- Poprzedni post napisano o 23:12 ---------- Cytat:
Chyba też dajesz się za dużo manipulować temu swojemy koledze ![]() ![]() Robisz, w myśleniu tego chłopaka "uganiasz się" za innymi kolesiami
|
||
|
|
|
#4027 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 159
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#4028 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
polecam
![]() ja co prawda po rozstaniu byłam pierwszy raz, bo wcześniej nie było okazji, ale potrzebne mi to było zresetowałam się maksymalnie ![]() kogo poznałam hmm, no fajnego gościa w sumie nawet na koniec imprezy usiedliśmy i rozmawialiśmy ![]() Cytat:
![]() on też mi powiedział, że strasznie mu się nie chciało jechać, ale cieszy się że jednak przyjechał ![]() Cytat:
nie ma po co marnować życia na patrzenie w przeszłość i czekanie na mannę z nieba. Jeśli jest mi pisany - będę z nim prędzej czy później ![]() kto to jest napisałam wyżej ![]() ja znam, para zeszła się po 2 latach i są teraz małżeństwem...
__________________
|
||
|
|
|
#4029 | |||||||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() Właśnie to tylko przyjaciel i nas nigdy nic nie będzie łączyć CHYBA Co najwyżej jakieś wspólne wypady i wygłupy Chociaż szczerze żadne z Nas nie ukrywa tego, że mamy na siebie ochotę od X czasu i pociągamy siebie nawzajem, ale póki co Tylko, że ona jest przeciwieństwem tego co On zawsze mówił i to mnie strasznie zadziwia :/ Facecu w dziwnych kategoriach nas postrzegają. U mnie dochodzi jeszcze moja pewność siebie, która ich po prostu peszy Też to przerobiłam Jeszcze czasem rodzice mnie pomęczą EKSem ![]() Idealanie to ujęłaś odnośnie "niedoszlego faceta" Onnaa88 ---------- Dopisano o 00:01 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:58 ---------- Cytat:
Zwyczajnie obserwuje Cię i Twoje reakcje. Nie zdziw się jak pewnego dnia Ci to wypomni i powie, że zmarnowałaś szansę, którą On Ci dał. A w Jego odczuciu powód będzie bardzo oczywisty - "masz za dużo kolegów, oni są ważniejsi ode mnie i niezła z Ciebie podrywaczka". ---------- Dopisano o 00:03 ---------- Poprzedni post napisano o 00:01 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 00:09 ---------- Poprzedni post napisano o 00:03 ---------- Cytat:
Jak nie ma nikogo to nie ma, a jak się pojawiają to jak gwiazdki z nieba - ANOSKA super - tak 3maj ---------- Dopisano o 00:10 ---------- Poprzedni post napisano o 00:09 ---------- Cytat:
W sumie ja dzień przed rozstaniem bzykałam się ze swoim EKS ---------- Dopisano o 00:11 ---------- Poprzedni post napisano o 00:10 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 00:11 ---------- Poprzedni post napisano o 00:11 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 00:13 ---------- Poprzedni post napisano o 00:11 ---------- Cytat:
Dlaczego żadne z Was nie umie się zmienić? ---------- Dopisano o 00:14 ---------- Poprzedni post napisano o 00:13 ---------- Cytat:
|
|||||||||
|
|
|
#4030 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Poczekaj, wyluzuj, daj chłopakowi czas na przemyślenie całej tej sytuacji. Ty teraz też odpocznij uporządkuj sobie wszystko w głowie na spokojnie. ---------- Dopisano o 00:23 ---------- Poprzedni post napisano o 00:16 ---------- Cytat:
Nie pisz! Po jakš cholerę chcesz do Niego pisać? ---------- Dopisano o 00:25 ---------- Poprzedni post napisano o 00:23 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 00:26 ---------- Poprzedni post napisano o 00:25 ---------- III ostatnie strony zostawiam sobie na poranek
|
|||
|
|
|
#4031 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 162
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Nie było mnie tu parę dni...
Zdobyłam kontakt do tej dziewczyny, niby koleżanki mojego ex (kiedy nie byliśmy razem). Dziwne, taki pic... Serio nie sądziłam, że kiedyś tak będzie. To była szansa jedna na milion dosłownie. Chyba ktoś chciał mi zrobić prezent... Dowiedziałam się paru rzeczy, serce biło mi jak oszalałe Te zero okłamywało mnie tyle razy Pamiętam jeszcze jego zdanie "tylko raz cię okłamałem". A on wiele, wiele razy patrzył mi w oczy podczas tych prawie 3 miesięcy i kłamał. Kłamał, nie wiem po co. Zamiast się przyznać... Moja samoocena poszła w dół Z nią niby rozmawiał DUZO, BARDZO DUZO. Ze mną nie chciało mu się, wolał łóżko Ja na prawdę nie jestem głupią dziewczyną, nieraz starałam się, by on wszystko zrozumiał, chciałam mówić prosto, by nie musiał się domyślać. Tak było zanim zerwał w zeszłym roku. Ponoć mówił jej o sobie, o swoich problemach. Przede mną był zamknięty, musiałam coś wyciągać, a on mnie zbywał. Zabolało bardzo Kłamał gdzie się poznali itd. Najgorsze, że zapytalam, czy mięli jakiś kontakt cielesny. Mi kłamał, że nie. Ona odpowiedziała, że był. Nie wiem, czy pocałunek, czy seks. Wiem, że ten człowiek, do którego czuję tak ogromną pogardę, kłamał, bo wiedział, że jeśli przyznałby się, że coś takiego było, to ja nigdy "w to nie wejdę", że to będzie "nara" na starcie. Dlatego cały czas mnie okłamywał, robił ze mnie idiotkę, histeryczkę, która się nakręciła na jeden temat i przeżywa, a nie ma co. A ja po prostu przeczuwałam prawdę...Mam się z nią spotkać w tym tygodniu. Oby moja samoocena nie spadła do zera Nie rozumiem, jak można być takim zerem. Widział, jak płakałam, jak mnie to boli. Pisałam mu na wstępie, jak mnie skrzywdził. A on miał to w dupie, a z nią "bardzo dużo rozmawiał o problemach", no ku.....a!!!! Później widział, jak się meczę, jak się miotam, że nie potrafię się odnaleźć zbytnio w tym "związku"... A kłamał mi prosto w oczy, tak po prostu... Myślał, że taki pieprzony z niego cwaniak... Pospotykał się z inną, zabawił, nie wyszło, to po kilku miesiącach do mnie zagadał... Później niby jak to mu mnie brakuje i inne bezdety, że mnie kocha też później mówił...Jaka to jestem najważniejsza, że na żadnej mu tak nie zależało... Co za gnój... Poużywał sobie, jakbym była jakąś dz...ą, zabawką do tego... A później zrobił ze mnie winowajcę, że ja się awanturuję, gdyż odkryłam kłamstwo i uznał, że nie chce takiego związku, że "nie tak wygląda związek". K...a, okłamywał mnie, a do mnie mówi, jak miał wyglądać związek!!! Nie potrafię tego ogarnąc, strasznie emocjonalnie do tego podeszłam, widzicie zapewne. A to już minęło 2 godziny, już to najgorsze opadło... Nienawidzę go, na prawde go nienawidzę. Nie mam w zwyczaju życzyć komuś źle, ale jeśli on potrafił tak mnie potraktować, kłamać, a mnie obwiniać, że psuję związek (bo podejrzewałam, że kłamie!!!), to ja mu życzę, aby sam tego doświadczył, tak mocno!. Zyczę mu, by miał tak zrypanie w życiu, by pożałował tego. Ten łajdak widział, że ja go serio kocham, że mogłabym być z innymi, a wybrałam jego. Po tym jak mnie zostawił wróciłam, myślał więc pewnie, że jestem jakaś głupia za nim ( bo bylam!!!) i może się mną zabawić. Nie rozumiem takich ludzi, nigdy nie zrozumiem. Jeśli zabawa, to pokazujesz drugiej stronie, że tylko zabawa. Sama tak robiłam. Ale nigdy, przenigdy bym komuś nie wmawiała, że to coś więcej, że jakieś uczucia itd...że mi zależy i jest ktoś najważniejszy...A nie byla tego pewna, albo chciala się zabawić!!! Trzymajcie za mnie kciuki Serio się boję tego spotkania. Chcę znać prawdę, ale boję się, że to będzie dla mnie "za dużo". I tak już poczułam się taka podeptana Odezwę się pod koniec tygodniaJuż miało być fajnie, kolega zaprosił mnie gdzieś, uznalam, że nie będę odmawiać już nikomu, że spotkam się i postaram zapomnieć, że on nie jest tego wart. Aż tu nagle to spadlo... Edytowane przez 1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab Czas edycji: 2012-11-05 o 02:11 |
|
|
|
#4032 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
no i tak : znów mi się śniła !!!!! ;(
---------- Dopisano o 07:59 ---------- Poprzedni post napisano o 07:41 ---------- [1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;37429915] Ja na prawdę nie jestem głupią dziewczyną, nieraz starałam się, by on wszystko zrozumiał, chciałam mówić prosto, by nie musiał się domyślać. Nie potrafię tego ogarnąc, strasznie emocjonalnie do tego podeszłam, widzicie zapewne. ........ Nie rozumiem takich ludzi, nigdy nie zrozumiem. Jeśli zabawa, to pokazujesz drugiej stronie, że tylko zabawa. Sama tak robiłam. Ale nigdy, przenigdy bym komuś nie wmawiała, że to coś więcej, że jakieś uczucia itd...że mi zależy i jest ktoś najważniejszy...A nie byla tego pewna, albo chciala się zabawić!!! [/QUOTE] domyślanie to jest najgorsze co może być !!! dlatego ja też nigdy nie owijam w bawełnę, jestem szczery, chodź czasem chyba trzeba po prostu kłamać jak inni -(tylko że ja nie potrafię, nie wychodzę z założenia że cel uświęca środki) poza tym jakby można było zbudować coś trwałego na kłamstwie... nie tylko Ty tak emocjonalnie podchodzisz do tych spraw! ja też ![]() Racja, tak powinno być , że jest zasada , chcesz sie zabawić to mówisz wprost wtedy albo druga strona się zgadza albo kończy sie zanim się zaczęło a nie druga strona się chce zabawić a "Ty" sie angażujesz, potem koniec a "TY" się nie możesz pozbierać!!
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
|
|
|
|
#4033 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Mam dzisiaj doła jak stodoła. Pół nocy nie spałam, przewracając się z boku na bok i zastanawiając się co jest ze mną nie tak. Dzisiaj czuję się fatalnie, zmęczona i naprawdę bardzo smutna.
Na dworze ulewa, a ja biegam po kałużach żeby zdażyć na autobus - zawsze ktoś mnie odwoził. Czuję się taka... sama Nie chodzi już o M. (o którym dalej myślę) ale o fakt że nie ma nikogo. Ech, co za początek dnia.
|
|
|
|
#4034 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
dobiłem się tym http://www.youtube.com/watch?v=eg8gunuAqmc i tym http://www.youtube.com/watch?v=-8zNs1-jpfk http://img1.demotywatoryfb.pl/upload...abye_inner.gif a co dylematów powrotów to też jestem tego zdania co tu http://img2.demotywatoryfb.pl/upload...ohz2gn_600.jpg i http://img2.demotywatoryfb.pl/upload...aari_inner.gif
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
Edytowane przez szarak Czas edycji: 2012-11-05 o 09:18 |
|
|
|
|
#4035 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 501
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Rozstałem się z dziewczyną prawie przez jej olewanie mnie i myślenie że polecę za nią bo ona ma humory, od tego czasu nie mogę spać, jeść i od środka zjada mnie stres jak sobie z tym poradzić?
|
|
|
|
#4036 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: gdzieś tam........
Wiadomości: 3 592
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
wracałam wczoraj ze szkoły wieczorem i złapałam doła... Zawsze czekał na mnie na dworcu... Wysiadlam, nie bylo nikogo.. kiedy leze w lozku boli mnie sama mysl, ze on tam jest z nia, w poscieli ktora ja wybieralam, w pokoju ktory wspolnie urzadzalismy... W poniedzialek wyjezdzam do wenecji odpoczac od tego wszystkiego... |
|
|
|
|
#4037 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
chyba trzeba przecierpieć i przeczekać nie ma na to złotego środka i lekarstwa ...
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
|
|
|
|
#4038 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 501
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#4039 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
to i tak jesteś w lepszym położeniu bo ja nawet nie potrafie jej nienawidzić
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
|
|
|
|
#4040 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 698
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
To i ja się wypowiem odnośnie mojego skończonego dzięki Bogu zwiazku... Bo może ktoś mi doradzi?
Byliśmy razem 6 lat, ale odkąd się urodziła nasza córeczka (2,5 roku) on zaczął pić, awanturować się... Na szczęście mieszkaliśmy z moimi rodzicami, którzy panowali nad jego nerwami po alkoholu, bo bez nich pewnie już dawno byśmy ... aż strach mówić. W końcu zadzwoniłam na policję raz, drugi. Około 3tyg temu się rozstaliśmy. Na dobre. Jedyne co utrzymuje nasze kontakty to nasze długi (o ja głupia!) i dziecko. Chociaż jemu i tak na tym nie zależy. Do pracy widać się nie spieszy, żeby spłacić długi i dać mi pieniądze na życie, a z dzieckiem nie musi spędzać czasuz tego co widzę, jedynie na pokaz. I skąd mam wziąć pieniądze? Nie mogę iść do pracy (mam zasiłek uniemożliwiający mi pojscie do pracy i niestety nie mam z kim zostawić małej, gdybym poszła gdzieś na czarno). Ma ktoś jakiś pomysł? ... Napewno zostanę wyśmiana, zbluzgana przez was. Ale niestety głupia byłam, musiałam przejrzeć na oczy, tylko czemu to tyle trwało??? I jeszcze się dowiedziałam, że jeździł na dziw.ki, sypiał z każdą prawie lepszą znajomą... Na szczęście przed moją ciążą, bo w ciąży robione miałam badania na obecność wirusa HiV... Życie sobie zmarnowałam... I nie wiem co dalej.
|
|
|
|
#4041 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa- miasto grzechu
Wiadomości: 178
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
sidorcia świadomość tego, że tamten okres w Twoim życiu się zakończył jest pierwszym krokiem do tego, by zacząć nowy , lepszy etap
![]() Jeśli Twój partner nie daje Ci pieniędzy na dziecko, to może czas zasądzić alimenty ? Żeby nie było, że ja taka cwana jestem ... Spotykałam się w maju z fajnym facetem. Przestaliśmy się spotykać przed jego wylotem na kilka miesięcy do pracy zagranicą. Jak tylko wyjechał, zaczęły się wiadomości, że tęskni, że nie może się doczekać , kiedy wróci, że chciałby, żebyśmy spróbowali raz jeszcze.... same wiecie, jak to działa na psychikę. Niby z dystansem, ale jednak się cieszyłam. Wrócił do kraju i cisza.... wytrzymałam kilka tygodni, aż wreszcie dowaliłam mu w paru wiadomościach, same konkrety, dość mocno po nim pojechałam. I co się okazało? Zrobil koleżance dziecko zanim jeszcze się poznaliśmy i dowiedział się o tym, jak wrócił a ona urodziła :/ Ale to nie koniec - on teraz chce być 'odpowiedzialny' , więc mieszkają razem, mimo, że on nie wie, czy to jego dziecko, czy też nie. Ona badań nie zrobi, bo "ona się nie puszczała" . Spotkaliśmy się ostatnio i zaproponował mi koleżeństwo. Odmówiłam, bo raz, że część mnie nadal za nim tęskni i mi zależy, a dwa, że jest za duża chemia między nami, a trzy naprawdę miało być wszystko inaczej między nami, jak wróci. I chemia wygrała. Minęło parę dni, a on mi pisze, że ma moralniaka za to, co się wydarzyło między nami teraz. Litości, ja nie oczekuję, że on zostawi tamtą. On moje zdanie zna nt. tej jego odpowiedzialności ( nie wiedząc czy to jego dziecko nie inwestowałabym na jego miejscu całego siebie , tym bardziej, że ona tak się broni przed badaniami , co jest podejrzane ). Jak mi powiedział, że mieszka z nią i dzieckiem, poczułam się jakbym dostała w twarz ;] Nie wiem, jakaś za logiczna jestem i irytują mnie ludzie, których logika jest wybiórcza. Jestem dorosła, wiem co robię, a gdy coś robię, działam świadomie i nie mam potem dylematów moralnych, czy zrobiłam dobrze, czy źle, bo taka ocena jest uzależniona od perspektywy z której oceniamy daną sytuację ;] Tak czy inaczej, nie zamierzam panoszyć się w życiu faceta, który najpierw mówi mi, że chce utrzymać stopę koleżeńską, a potem lądujemy w łóżku, a on 3 dni później ma kaca moralnego z powodu tego, że zrobiliśmy to, na co oboje mieliśmy ochotę ;]
__________________
Od życia i ludzi otrzymujesz tyle, ile sama dajesz. https://filozofia-na-szpilkach.blogspot.com/ |
|
|
|
#4042 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
napiszę trochę ogólnie ... nie rozumiem ludzi co mają "wszystko" (co inni bardzo bardzo chcieli by mieć) a nie doceniają tego, rozwalają wszystko a inni przez nich cierpią .
Psotniczka1987 niech zrobią badania ... mi się wydaje że "tamta" nie ma pewności czy to jego i to dlatego nie chce się zgodzić na badanie
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
Edytowane przez szarak Czas edycji: 2012-11-05 o 10:59 |
|
|
|
#4043 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 698
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Psotniczka a czy jeśli zasądzą mi alimenty to czy stracę zasiłek na samotnie wychowującą matkę?
On nie pracuje, a poza tym, ja kiedy urodziłam nie miałam 18stu lat, więc ojciec jest wpisany, jak to w urzędzie kazali 'zmyślony'. A co do Twojego problemu - niech on sam zrobi badania, tzn weźmie materiał do badania dna swojego dziecka, i swój, i zaniesie do odpowiedniej przychodni. Chyba, że to nie jest takie proste jak mi sie wydaje... |
|
|
|
#4044 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 501
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Szarak przeczytałem Twoje posty, powinnieneś jechać do niej i wyjasnić to na żywo co sie własciwie stało a nie listy smsy, rozmowa na zywo albo zapomnieć o niej i nie poniżać sie juz. Edytowane przez strix55 Czas edycji: 2012-11-05 o 11:29 |
|
|
|
|
#4045 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa- miasto grzechu
Wiadomości: 178
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Nie wiem, jak to z prawnego punktu widzenia wygląda, musiałabyś poczytać sobie ustawy, natomiast z logicznego punktu widzenia zasiłek ma się nijak do alimentów.
Ale wiesz jakie jest polskie prawo - czasem nielogiczne. Naprawdę, zainteresuj się. A co do tego urzędowego ojca - jeśli Twój partner nie przyznałby się do dziecka, to musiałby to udowodnić badaniem DNA , bo skoro w USC potwierdził, że jest ojcem, to teraz musiałby to zwyczajnie udowodnić, że tym ojcem jednak nie jest ![]() A co do mojego problemu - generalnie to nie mój problem, raczej moje niezrozumienie dla postępowania faceta, na którym mi zależy. Ja podjęłam decyzję odnośnie mojej relacji z nim : koleżanką być nie będę, tak jak wyżej pisałam i tak jak mu zresztą mówiłam, a ochłapem czasu i emocji faceta to ja się nie zadowalam ( nie zamierzam byc kochanką, ani nie wiadomo kim ) - albo jestem partnerką, albo mnie nie ma wcale Kiedyś może i bym poszła w stronę bycia kochanką, bo funkcjonowałam w takiej relacji i nie było mi źle, ale kurcze, no nie chce. Zestarzałam się i chyba zaczęłam inaczej myśleć
__________________
Od życia i ludzi otrzymujesz tyle, ile sama dajesz. https://filozofia-na-szpilkach.blogspot.com/ |
|
|
|
#4046 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
---------- Dopisano o 11:37 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ---------- tzn, że ile masz lat ?
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
|
|
|
|
|
#4047 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
,, Dreams as if you'll live forever, live as if you'll die today. '' James Dean
|
|
|
|
|
#4048 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 94
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#4049 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa- miasto grzechu
Wiadomości: 178
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
[/COLOR]
tzn, że ile masz lat ?[/QUOTE] 25, ale emocjonalnie to ja się czuję staro ;] |
|
|
|
#4050 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
No nie wierze, że byla sielanka w zwiazku u nagle z dnia na dzien sie przestala odzywac, jakas przyczyna byc musiala.
__________________
,, Dreams as if you'll live forever, live as if you'll die today. '' James Dean
Edytowane przez Hopefull Czas edycji: 2012-11-05 o 12:28 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:48.







i powodzenia!






hmm, no fajnego gościa w sumie

i to mnie strasznie zadziwia :/
Jeszcze czasem rodzice mnie pomęczą EKSem 





