Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 159 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-10, 18:24   #4741
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Nie warto!

http://www.youtube.com/watch?v=uodXoMTksoQ

I'm not waitin' around for a man to save me
(Cos I'm happy where I am)
Don't depend on a guy to validate me
(No no)
I don't need to be anyone's baby
(Is that so hard to understand?)
No I don't need another half to make me whole
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 18:38   #4742
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Ale się rozpisałyście
Hmmm co do seksu to jestem ekhmm dziewicą. Tzn. nie obce mi jest dotykanie, ale gdy próbowaliśmy to zrobić baaaardzo mnie bolało i wg nie podobało mi się podejście mojego byłego. On był bardziej doświadczony ode mnie, ale nie wiedział jak się zabrać do mnie. Zero gry wstępnej, żeby mnie trochę rozluźnić i podniecić tylko chciał od razu.. Więc nie zrobiliśmy i szczerze wydaje mi się, że to jeden z powodów rozstania się, bo kilka razy mieliśmy na ten temat rozmowy. Mówiłam mu czego chcę, jak może mnie bardziej rozpalić a on, że za dużo się telenowel i filmów naoglądałam

Widzę, że był też poruszany temat o wypatrywanie eksa. Mam to samo :/ Zawsze jak jadę do miasta wystrajam się jak stróż w boże ciało i oglądam się na wszystkie strony czy on jest. Ale jeszcze się nie spotkaliśmy.. Pewnie sie spotkamy, gdy będę wyglądać jak siedem nieszczęść

Co do wzrostu jestem niska mam tylko 1,56 cm wzrostu ale ważę za dużo Waga się waha od 57 do 60 Kiedyś ważyłam 49 kg i w sumie też się uważałam za grubą więc to wszystko w mojej psychice leży Co do tematu raczej każdy facet jest dla mnie w odpowiednim wzroście

Pisałam dzisiaj przez chwilę z koleżanką mojego eks i spytałam się o niego. Nie wytrzymałam taka okazja się nadarzyła, że musiałam się zapytać Niby tylko praca i robota w domu, a tak się bałam, że może już sobie kogoś znalazł. Chociaż też nie wiadomo, bo się bezpośrednio jej na temat dziewczyny nie zapytałam, bo to by było raczej nie na miejscu i mogłaby donieść..,

się rozpisałam ;D
Przecież masz normalną wagę.

Dobrze, że rozstałaś się z eks, bo z takim podejściem do seksualności (czyżby za dużo pornoli się naoglądał) nie wróżyłabym satysfakcji.

---------- Dopisano o 18:38 ---------- Poprzedni post napisano o 18:37 ----------

Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Powiedźcie mi czy po rozstaniu tracicie w swoich oczach na wartości. Chodzi mi o to czy patrzycie później w lustro i myślicie--> brzydka jestem, nikt mnie nie zechce itp. Nigdy nie uważałam sie za osobę ładną, ale teraz to już całkowicie mam wrażenie,że jestem do niczego.
Też tak miałam, ale nie pozwalam sobie na te myśli. Naprawdę, trzeba z tym walczyć, a nie ulegać takim myślom.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 18:56   #4743
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

tyene raczej pornoli nie oglądał dużo, przynajmniej tak mi mówił W sumie jak sobie myślę to naprawdę miał bardzo dziwne podejście do seksu i pierwszego razu. Mówi mi np., że teraz musimy skupić się na przebiciu mi błony a z biegiem czasu będziemy się kochać z "miłością" <lol>

behemotkot powiem Ci, że ja zawsze miałam niską samoocenę i baaardzo często myślę, że już sobie nikogo nie znajdę :/
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 19:13   #4744
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ja z moim ex właśnie pierwszy raz uprawiałam seks On doświadczony, a ja nemo. Nigdy nie powiem nic złego jeśli chodzi o nasze kontakty intymne. Zawsze delikatny, czuły, normalnie prawdziwy czarodziej Gdy pojawiał się obok mnie, dotknął mojej dłoni zawsze miałam ciarki. Myślałam, że to takie chwilowe, a to trwało, trwało i trwa nadal niestety :/

Ja zawsze miałam niską samoocenę, w ogóle jestem chyba mało pewna siebie, dopiero gdy zaczęłam spotykać się z ex zmieniłam się, bardzo mnie podbudował, nigdy nie powiedział złego słowa, zawsze czułam się doceniona, atrakcyjna w jego oczach. Nawet podczas ost spotkania nie szczędził mi komplementów i nadal patrzył tak samą z tą samą iskrą w oczach, może dlatego tak trudno mi się pogodzić z jego utratą.
W ogóle zanim zaczełam z nim być, miałam zły okres... byłam nieszczęśliwie zakochana w innym, uciekłam w bieganie i całe dnie treningi, mimo że były wakacje praktycznie zero kontaktu ze znajomymi, a on nauczył mnie znowu cieszyć się życiem, pokazał mi, że czasem warto odpuścić. Zrozumiałam dzięki niemu, że ciągłe dążenie do ideału nie ma sensu, zaczęłam cieszyć się życiem No właśnie, a ponoć to jest najgorsze. Gdy wyjechał w jednej chwili straciłam wszystko, później zaczęło się jakoś układać, wrócił, było mi wtedy najlepiej na świecie, a teraz znowu z niczym. Chociaż nie moge powiedzieć, że z niczym. Na pewno jestem inną osobą, niż przed spotkaniem go, dużo wyniosłam dzięki niemu, a kolejne rozstanie już mniej boli

Edytowane przez stupify
Czas edycji: 2012-11-10 o 19:18
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 19:26   #4745
de_wu
Rozeznanie
 
Avatar de_wu
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 794
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

A ja znowu w dołku ;((((((((
de_wu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 19:30   #4746
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
tyene raczej pornoli nie oglądał dużo, przynajmniej tak mi mówił W sumie jak sobie myślę to naprawdę miał bardzo dziwne podejście do seksu i pierwszego razu. Mówi mi np., że teraz musimy skupić się na przebiciu mi błony a z biegiem czasu będziemy się kochać z "miłością" <lol>

behemotkot powiem Ci, że ja zawsze miałam niską samoocenę i baaardzo często myślę, że już sobie nikogo nie znajdę :/
<facepalm>

Znajdź faceta, który się skupi na Tobie i Twojej przyjemności, a nie na "przebiciu Ci błony".

__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 19:35   #4747
szarak
Rozeznanie
 
Avatar szarak
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: mazowieckie WG..
Wiadomości: 640
GG do szarak
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Mówi mi np., że teraz musimy skupić się na przebiciu mi błony a z biegiem czasu będziemy się kochać z "miłością" <lol>
nie no super podejście :/ nie dziwię się że straciłaś ochotę

---------- Dopisano o 19:35 ---------- Poprzedni post napisano o 19:34 ----------

Cytat:
Napisane przez stupify Pokaż wiadomość
Zawsze delikatny, czuły, normalnie prawdziwy czarodziej Gdy pojawiał się obok mnie, dotknął mojej dłoni zawsze miałam ciarki. Myślałam, że to takie chwilowe, a to trwało, trwało i trwa nadal niestety :/
i za to go właśnie ...
__________________
;(
gsf 1250 bandit S (GT)
szarak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 19:46   #4748
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez NoFood Pokaż wiadomość
A ja uslyszalam zebym przestala wydzwaniac, wypisywac, ze gdybym nie odzywala sie przez kilka dni to zobaczylabym roznice. Ze powinnam miec go w dupie to byloby inaczej. Ze wtedy on przyszedlby w łaske. Nie obchodzi juz mnie to czy przyjdzie do mnie czy bedzie chce czy zadzwoni. Dosc tego! stracil mnie, nie chce to nie. Koniec z tym. Nie bedzie nikt o mnie mial takie zdania. Nie chce to niech sie juz nigdy do mnie nie odzywa. Prosze bardzo ufff
Napisał Ci prawdę

W końcu

---------- Dopisano o 19:39 ---------- Poprzedni post napisano o 19:39 ----------

Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Powiedźcie mi czy po rozstaniu tracicie w swoich oczach na wartości. Chodzi mi o to czy patrzycie później w lustro i myślicie--> brzydka jestem, nikt mnie nie zechce itp. Nigdy nie uważałam sie za osobę ładną, ale teraz to już całkowicie mam wrażenie,że jestem do niczego.
Nie, wręcz przeciwnie

---------- Dopisano o 19:41 ---------- Poprzedni post napisano o 19:39 ----------

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
tyene raczej pornoli nie oglądał dużo, przynajmniej tak mi mówił W sumie jak sobie myślę to naprawdę miał bardzo dziwne podejście do seksu i pierwszego razu. Mówi mi np., że teraz musimy skupić się na przebiciu mi błony a z biegiem czasu będziemy się kochać z "miłością" <lol>

behemotkot powiem Ci, że ja zawsze miałam niską samoocenę i baaardzo często myślę, że już sobie nikogo nie znajdę :/


---------- Dopisano o 19:46 ---------- Poprzedni post napisano o 19:41 ----------

Cytat:
Napisane przez stupify Pokaż wiadomość
Ja z moim ex właśnie pierwszy raz uprawiałam seks On doświadczony, a ja nemo. Nigdy nie powiem nic złego jeśli chodzi o nasze kontakty intymne. Zawsze delikatny, czuły, normalnie prawdziwy czarodziej Gdy pojawiał się obok mnie, dotknął mojej dłoni zawsze miałam ciarki. Myślałam, że to takie chwilowe, a to trwało, trwało i trwa nadal niestety :/

Ja zawsze miałam niską samoocenę, w ogóle jestem chyba mało pewna siebie, dopiero gdy zaczęłam spotykać się z ex zmieniłam się, bardzo mnie podbudował, nigdy nie powiedział złego słowa, zawsze czułam się doceniona, atrakcyjna w jego oczach. Nawet podczas ost spotkania nie szczędził mi komplementów i nadal patrzył tak samą z tą samą iskrą w oczach, może dlatego tak trudno mi się pogodzić z jego utratą.
W ogóle zanim zaczełam z nim być, miałam zły okres... byłam nieszczęśliwie zakochana w innym, uciekłam w bieganie i całe dnie treningi, mimo że były wakacje praktycznie zero kontaktu ze znajomymi, a on nauczył mnie znowu cieszyć się życiem, pokazał mi, że czasem warto odpuścić. Zrozumiałam dzięki niemu, że ciągłe dążenie do ideału nie ma sensu, zaczęłam cieszyć się życiem No właśnie, a ponoć to jest najgorsze. Gdy wyjechał w jednej chwili straciłam wszystko, później zaczęło się jakoś układać, wrócił, było mi wtedy najlepiej na świecie, a teraz znowu z niczym. Chociaż nie moge powiedzieć, że z niczym. Na pewno jestem inną osobą, niż przed spotkaniem go, dużo wyniosłam dzięki niemu, a kolejne rozstanie już mniej boli
Można powiedzieć, że ja też Chociaż wcześniej miałam pojedyńcze epizody, ale fakt bolało, bo za mało byłam podniecona i dobrze nawilżona i Dopiero z EKSem, jakiś ból był, ale czy bołało - chwilowo i krwi za dużo też się nie polało - troszkę

Chociaż dziwne, bo już po "pierwszym razie" też mnie często bolało, gdy wchodził i jeszcze dostrzegalam krew

I zawsze byłam przeciwna seksowi oralnemu, o dziwo zmieniło mi się to



Jak Ty super EKS opisujesz, jak ideał
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 20:11   #4749
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

No właśnie "jak" gdyby nim był nie zostawiłby mnie po raz drugi. Ale mimo to, fajny z niego facet, tylko mimo swoich 27 lat cholernie niedojrzały emocjonalnie i bojący się zobowiązań. A ja właśnie mam inne podejście do tego... On zawsze dziwnie wypowiadał się na temat miłości, często pytał czy w nią wierze. Ale cóż się dziwić gdy dojrzewanie buduje się na używkach, a to cholernie zmienia człowieka...
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 20:30   #4750
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Masz rację tyene po co mi facet, który tylko chce mi przebić błonę. Równie dobrze mógłby każdy to zrobić

Ja co do seksu oralnego jestem otwarta, w ogóle ze mnie zboczuch jest i myślę, że przy odpowiednim facecie rozwinę "skrzydła" (mam nadzieję, że wiecie o co kaman)
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 20:34   #4751
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

hahahaha widze, ze w wiekszosci to strasznie wyposzczone z nas kobietki
jakos temat seksu tak plynnie nam dzisiaj idzie
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 20:45   #4752
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

nom to fakt watek o seksie sie zrobil he

---------- Dopisano o 20:45 ---------- Poprzedni post napisano o 20:39 ----------

A tak apropo, gdyby tak wszyscy faceci przybiegali gdy kobieta zamilknie to nie byloby tego watku...
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 20:55   #4753
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Taka dygresja o seksie nas naszła w tą sobotnią noc

NoFood z tym ostatnim zdaniem to prawda. Ja już się prawie miesiąc nie odzywam i nie widzę, żeby koczował pod moim domem Dobry bajer nie jest zły. Jak się odzywasz źle, jak się nie odzywasz też źle i bądź tu mądry
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 21:53   #4754
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Taka dygresja o seksie nas naszła w tą sobotnią noc

NoFood z tym ostatnim zdaniem to prawda. Ja już się prawie miesiąc nie odzywam i nie widzę, żeby koczował pod moim domem Dobry bajer nie jest zły. Jak się odzywasz źle, jak się nie odzywasz też źle i bądź tu mądry
Lepsza sobotnia seksowna noc niż niedzielne kopanie doła

Ja do swojego się już nie odzywam uuu... Za to On tak. Kiedyś coś wspomniał o odwiedzinach i ostatnio napisał, a ja 0 reakcji.
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 21:59   #4755
szarak
Rozeznanie
 
Avatar szarak
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: mazowieckie WG..
Wiadomości: 640
GG do szarak
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Lepsza sobotnia seksowna noc niż niedzielne kopanie doła

:
właśnie tak chyba to będzie wyglądać . dziś seksownie a dół
__________________
;(
gsf 1250 bandit S (GT)
szarak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:08   #4756
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Lepsza sobotnia seksowna noc niż niedzielne kopanie doła

Ja do swojego się już nie odzywam uuu... Za to On tak. Kiedyś coś wspomniał o odwiedzinach i ostatnio napisał, a ja 0 reakcji.
Ale juz nie chcesz z nim byc?
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:11   #4757
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

jeśli dobrze pójdzie to jutro nie będzie czasu na dół Najpierw odwiedziny u rodzinki a później jeśli nie zmienię zdania pochlejparty u koleżanki


Kornelciaczek Twój były to naprawdę ma tupet. Obraca inną a Tobie nie może dać spokoju. Tyle dobrego, że jesteś twarda

Kurde w tamtym tygodniu pijana o tej godzinie byłam a dzisiaj zamulam przy kompie wrrr :/
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:14   #4758
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
jeśli dobrze pójdzie to jutro nie będzie czasu na dół Najpierw odwiedziny u rodzinki a później jeśli nie zmienię zdania pochlejparty u koleżanki


Kornelciaczek Twój były to naprawdę ma tupet. Obraca inną a Tobie nie może dać spokoju. Tyle dobrego, że jesteś twarda

Kurde w tamtym tygodniu pijana o tej godzinie byłam a dzisiaj zamulam przy kompie wrrr :/
Tez bym sie napila, a nie przed kompem ;/

---------- Dopisano o 22:14 ---------- Poprzedni post napisano o 22:12 ----------

Byly siedzi u kumpli z piwkiem a ja mysle o nim co za porazka...
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:24   #4759
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez NoFood Pokaż wiadomość
Tez bym sie napila, a nie przed kompem ;/

---------- Dopisano o 22:14 ---------- Poprzedni post napisano o 22:12 ----------

Byly siedzi u kumpli z piwkiem a ja mysle o nim co za porazka...

Me too
Tyle, ze moj pewnie obraca jakas dziewoje. Ha a ja jeszcze o seksie z nim mysle, no porazka na calego
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:26   #4760
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Mój były też na stówę pije. Sobota bez wypicia to dzień stracony
Ja staram się weekendy nie siedzieć w domu tylko gdzieś wyjść, ale też mam tak, że jak wypiję to włącza mi się myślenie o nim i tęsknota. Więc tak źle i tak nie dobrze
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:31   #4761
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Mój były też na stówę pije. Sobota bez wypicia to dzień stracony
Ja staram się weekendy nie siedzieć w domu tylko gdzieś wyjść, ale też mam tak, że jak wypiję to włącza mi się myślenie o nim i tęsknota. Więc tak źle i tak nie dobrze
I ja jeszcze do niego pisze... co mam zrobic zeby w koncu przestac f***!
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:32   #4762
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ta ja to popijałam mleko czekoladowe. Tak ogólnie to ja nie pijąca jestem. Jak już to od czasu do czasu z kumpelą. Brakuje mi takiego dobrego urżnięcia, ale bez kaca i ślęczenia nad kiblem następnego dnia
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:34   #4763
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Ta ja to popijałam mleko czekoladowe. Tak ogólnie to ja nie pijąca jestem. Jak już to od czasu do czasu z kumpelą. Brakuje mi takiego dobrego urżnięcia, ale bez kaca i ślęczenia nad kiblem następnego dnia
Ja to wiem ile mi wolno, zeby odreagowac ale nie miec kaca.
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:35   #4764
Nuria147
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 224
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cześć Dziewczyny (i jest tu chyba jeden rodzynek, którego tez witam ,

Podczytuję Was już jakiś czas, ale ciągle brakowało mi odwagi żeby się odezwać, ale w końcu potrzeba hmm pogadania z kimś- niekoniecznie o samym rozstaniu, ale tak ogólnie, o "życiu po", o normalnych sprawach, o których tu rozmawiacie- przeważyła.

Trochę o mnie i powodzie, dla którego tu piszę- 2 lata i 2 miesiące temu poznałam na wakacjach chłopaka, na początku (b.krótko) było niezobowiązująco, potem oboje się zaangażowaliśmy. Pierwszych 10 miesięcy było na odległość (różną- czasem, jak on był za granicą, widywaliśmy się raz na miesiąc-półtora; jak wracał do Polski- spędzalismy ze sobą każdy weekend). Potem on zdecydował przenieść się dla mnie do miasta, w którym studiuję i oczywiście wiązało się to ze wspólnym zamieszkaniem (tzn. nie braliśmy wtedy innych opcji pod uwagę- niestety). No i tu zaczęło się psuć, wyszły różnice w podejściu do obowiązków i ogólnie życia. Ostatnie pół roku to były niekończące się kłótnie, najczęściej o drobiazgi, ale było też kilka dużych spraw- on chciał żebysmy po zakonczeniu moich studiów przeniesli sie do jego rodzinnego miasta (bez perspektyw chociażby na dobrą pracę), poza tym kwestia posiadania dzieci- oboje chcieliśmy (ja właściwie przy nim poczułam taką potrzebę), ale ja mogę mieć problemy z zajściem w ciążę i to go b. martwiło, na dodatek obwiniał o te problemy mnie (miałam w przeszłości zaburzenia odżywiania).
Generalnie oboje sie męczyliśmy, myśl o rozstaniu pojawiała sie kilkukrotnie- u obu stron. Potem oczywiście obiecywaliśmy sobie zmiany, starania, itd. Ostatecznie rozstaliśmy się troche ponad miesiac temu- paradoksalnie, bez żadnej kłótni. Było za to dużo łez. On się od razu wyprowadził, żeby było łatwiej. Pierwszych kilka dni było koszmarem, nie mogłam spać, ciągle wybuchałam płaczem, oczywiście chciałam powrotu- chyba dlatego, że bałam się byc sama, z powodu przyzwyczajenia, sama nie wiem. Potem przyszło obwinianie się za to wszystko.
Teraz generalnie jest dużo lepiej, wychodzę do ludzi, płaczę dużo rzadziej, w ogóle się do niego nie odzywam (nareszcie zamknęliśmy wspólne sprawy z mieszkaniem, etc.), czasem przychodzi tylko to okropne poczucie winy.

Miało być "trochę" a wyszedł elaborat ;P

Podziwiam Was, zwłaszcza te dziewczyny, które wydają się być takie pewne siebie, chodzą na randki, "ruszają dalej" z życiem. Mam nadzieję, ze tez mi się to uda niedługo.
Nuria147 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:38   #4765
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Nuria147 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny (i jest tu chyba jeden rodzynek, którego tez witam ,

Podczytuję Was już jakiś czas, ale ciągle brakowało mi odwagi żeby się odezwać, ale w końcu potrzeba hmm pogadania z kimś- niekoniecznie o samym rozstaniu, ale tak ogólnie, o "życiu po", o normalnych sprawach, o których tu rozmawiacie- przeważyła.

Trochę o mnie i powodzie, dla którego tu piszę- 2 lata i 2 miesiące temu poznałam na wakacjach chłopaka, na początku (b.krótko) było niezobowiązująco, potem oboje się zaangażowaliśmy. Pierwszych 10 miesięcy było na odległość (różną- czasem, jak on był za granicą, widywaliśmy się raz na miesiąc-półtora; jak wracał do Polski- spędzalismy ze sobą każdy weekend). Potem on zdecydował przenieść się dla mnie do miasta, w którym studiuję i oczywiście wiązało się to ze wspólnym zamieszkaniem (tzn. nie braliśmy wtedy innych opcji pod uwagę- niestety). No i tu zaczęło się psuć, wyszły różnice w podejściu do obowiązków i ogólnie życia. Ostatnie pół roku to były niekończące się kłótnie, najczęściej o drobiazgi, ale było też kilka dużych spraw- on chciał żebysmy po zakonczeniu moich studiów przeniesli sie do jego rodzinnego miasta (bez perspektyw chociażby na dobrą pracę), poza tym kwestia posiadania dzieci- oboje chcieliśmy (ja właściwie przy nim poczułam taką potrzebę), ale ja mogę mieć problemy z zajściem w ciążę i to go b. martwiło, na dodatek obwiniał o te problemy mnie (miałam w przeszłości zaburzenia odżywiania).
Generalnie oboje sie męczyliśmy, myśl o rozstaniu pojawiała sie kilkukrotnie- u obu stron. Potem oczywiście obiecywaliśmy sobie zmiany, starania, itd. Ostatecznie rozstaliśmy się troche ponad miesiac temu- paradoksalnie, bez żadnej kłótni. Było za to dużo łez. On się od razu wyprowadził, żeby było łatwiej. Pierwszych kilka dni było koszmarem, nie mogłam spać, ciągle wybuchałam płaczem, oczywiście chciałam powrotu- chyba dlatego, że bałam się byc sama, z powodu przyzwyczajenia, sama nie wiem. Potem przyszło obwinianie się za to wszystko.
Teraz generalnie jest dużo lepiej, wychodzę do ludzi, płaczę dużo rzadziej, w ogóle się do niego nie odzywam (nareszcie zamknęliśmy wspólne sprawy z mieszkaniem, etc.), czasem przychodzi tylko to okropne poczucie winy.

Miało być "trochę" a wyszedł elaborat ;P

Podziwiam Was, zwłaszcza te dziewczyny, które wydają się być takie pewne siebie, chodzą na randki, "ruszają dalej" z życiem. Mam nadzieję, ze tez mi się to uda niedługo.
Jesli czulas, ze w tak wielku kwestiach, waznych sprawach zyciowych nie bylo wam po drodze to dobrze ze podjeliscie taka decyzje. Najgorzej to sie za to obwiniac. Masz prawo miec wlasne marzenia i zaden facet nie moze tego zmienic. W koncu "umarlabys" w takim zwiazku.
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:40   #4766
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez NoFood Pokaż wiadomość
Ja to wiem ile mi wolno, zeby odreagowac ale nie miec kaca.
Ja tez wiem ile mogę, i wiem kiedy skończyć...ale od czasu do czasu być poza kontrolą a nie mieć kaca...ach piękne czasy.
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:40   #4767
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Ja tez wiem ile mogę, i wiem kiedy skończyć...ale od czasu do czasu być poza kontrolą a nie mieć kaca...ach piękne czasy.
Najlepiej sie pilo, jak nie bylo jeszcze dowodu po cichaczu heh
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:43   #4768
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cześć wszystkim Nadrobiłam Was, odpisałam i... zamknęłam okno przeglądarki. Brawo Więc wybaczcie, ale drugi raz nie mam siły tego robić. Wróciłam przed chwilą do domu, byłam z koleżankami na zakupach, potem na piwie... Wypiłam za wolność Czuję się wspaniale, co prawda wypatrywałam dzisiaj eksa w centrum, ale to chyba tylko po to, żeby mu pokazać jak świetnie się bez niego czuję. Mam dziwne uczucie w środku, że za niedługo nastąpi jakiś przełom... Zobaczymy
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:45   #4769
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
Cześć wszystkim Nadrobiłam Was, odpisałam i... zamknęłam okno przeglądarki. Brawo Więc wybaczcie, ale drugi raz nie mam siły tego robić. Wróciłam przed chwilą do domu, byłam z koleżankami na zakupach, potem na piwie... Wypiłam za wolność Czuję się wspaniale, co prawda wypatrywałam dzisiaj eksa w centrum, ale to chyba tylko po to, żeby mu pokazać jak świetnie się bez niego czuję. Mam dziwne uczucie w środku, że za niedługo nastąpi jakiś przełom... Zobaczymy
Tez chcialabym byc taka pewna siebie. Super
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-10, 22:47   #4770
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Nuria147 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny (i jest tu chyba jeden rodzynek, którego tez witam ,

Podczytuję Was już jakiś czas, ale ciągle brakowało mi odwagi żeby się odezwać, ale w końcu potrzeba hmm pogadania z kimś- niekoniecznie o samym rozstaniu, ale tak ogólnie, o "życiu po", o normalnych sprawach, o których tu rozmawiacie- przeważyła.

Trochę o mnie i powodzie, dla którego tu piszę- 2 lata i 2 miesiące temu poznałam na wakacjach chłopaka, na początku (b.krótko) było niezobowiązująco, potem oboje się zaangażowaliśmy. Pierwszych 10 miesięcy było na odległość (różną- czasem, jak on był za granicą, widywaliśmy się raz na miesiąc-półtora; jak wracał do Polski- spędzalismy ze sobą każdy weekend). Potem on zdecydował przenieść się dla mnie do miasta, w którym studiuję i oczywiście wiązało się to ze wspólnym zamieszkaniem (tzn. nie braliśmy wtedy innych opcji pod uwagę- niestety). No i tu zaczęło się psuć, wyszły różnice w podejściu do obowiązków i ogólnie życia. Ostatnie pół roku to były niekończące się kłótnie, najczęściej o drobiazgi, ale było też kilka dużych spraw- on chciał żebysmy po zakonczeniu moich studiów przeniesli sie do jego rodzinnego miasta (bez perspektyw chociażby na dobrą pracę), poza tym kwestia posiadania dzieci- oboje chcieliśmy (ja właściwie przy nim poczułam taką potrzebę), ale ja mogę mieć problemy z zajściem w ciążę i to go b. martwiło, na dodatek obwiniał o te problemy mnie (miałam w przeszłości zaburzenia odżywiania).
Generalnie oboje sie męczyliśmy, myśl o rozstaniu pojawiała sie kilkukrotnie- u obu stron. Potem oczywiście obiecywaliśmy sobie zmiany, starania, itd. Ostatecznie rozstaliśmy się troche ponad miesiac temu- paradoksalnie, bez żadnej kłótni. Było za to dużo łez. On się od razu wyprowadził, żeby było łatwiej. Pierwszych kilka dni było koszmarem, nie mogłam spać, ciągle wybuchałam płaczem, oczywiście chciałam powrotu- chyba dlatego, że bałam się byc sama, z powodu przyzwyczajenia, sama nie wiem. Potem przyszło obwinianie się za to wszystko.
Teraz generalnie jest dużo lepiej, wychodzę do ludzi, płaczę dużo rzadziej, w ogóle się do niego nie odzywam (nareszcie zamknęliśmy wspólne sprawy z mieszkaniem, etc.), czasem przychodzi tylko to okropne poczucie winy.

Miało być "trochę" a wyszedł elaborat ;P

Podziwiam Was, zwłaszcza te dziewczyny, które wydają się być takie pewne siebie, chodzą na randki, "ruszają dalej" z życiem. Mam nadzieję, ze tez mi się to uda niedługo.
Myślę, że dobrze się stało miedzy wami. Najwidoczniej nie byliście dla siebie stworzeni.
Co do winy, to nigdy ta wina nie jest jednostronna. Ja uważam że większość winy jest z mojej strony, ale z czasem stwierdzę pewnie, że to nieprawda. Musze tylko sie pozbierać.
O nic się nie obwiniaj.
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:43.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.