|
|||||||
| Notka |
|
| Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#841 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
dokładnie- zawsze miło zamienić choć dwa słowa. My staralismy się z każdym pogadać choćby nawet tańcząć- właśnie takie pytania: jak się bawią, czy niczego im nie brakuje itp ![]() Jeśli młodzi siedza tylko ze świadkami to jest to moim zdaniem niegrzeczne bo przecież są inni goście którzy przyszli z nimi świętować i cieszyć się tym dniem. Osobiście na swoim weselu siedziałam tylko wtedy kiedy były posiłki bo cały czas tańczyłam i chodziłam między ludźmi. Tylko z tym chodzeniem to taka śmieszna sprawa bo co podeszłam do jakiegoś stolika (mąż też) to zdążyliśmy zamienić dwa słowa z gośćmi i zaraz ktoś do tańca prosił na parkiet Myślę jednak, że nasi goście byli zadowoleni bo staraliśmy się aby czuli naszą wdzięczność, że są z nami. Dobrym pomysłam jest roznoszenie tortu przez młodych (zauważyłam, że ostatnio bardzo popularne jest że kelnerzy roznoszą- mi się to nie podoba). Uważam, że jak młodzi roznoszą to jest to takie miłe dla gości no i zawsze można się uśmiechnąć i coś tam zagadać do biesiadników ![]() ---------- Dopisano o 11:33 ---------- Poprzedni post napisano o 11:31 ---------- Cytat:
można zadac pytanie czy niczego im nie brakuje, czy obsługa się nimi interesuje itp zawsze potem rozmowa się jakoś może rozwinąć
__________________
16.06.2012
|
||
|
|
|
#842 | |
|
Ekspert od Dupy Strony
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
Zresztą, co to znaczy "nie znamy dobrze"? Skoro kogoś zapraszaliśmy na wesele to choćby przy tym wręczaniu zaproszeń przy herbacie chwilkę z tymi osobami rozmawialiśmy(nie mówię o osobach towarzyszących), więc to chyba żaden problem zapytać na weselu "Jak się bawisz"? Przecież to nie mają być godzinne rozmowy o życiu i śmierci... A gości typu "piąta woda po kisielu", których widzieliśmy raz w życiu to szczerze mówiąc, nie wiem po co zapraszać.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada. Edytowane przez ciri15 Czas edycji: 2012-11-09 o 11:49 |
|
|
|
|
#843 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 243
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
jeśli miałabym nie znać swoich gości to bym ich w ogóle nie zapraszała bo po co? skoro nawet zagadać bym nie potrafiła
|
|
|
|
|
#844 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 57
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
My na swoje wesele musieliśmy zapraszać ludzi, których wcale nie znamy. Teściowa się zaparła, że trzeba zapraszać rodzinę, której mój mąż prawie nie pamięta i widział tylko raz w życiu. Zresztą ona za nich zapłacila bo my się uparliśmy, że zapraszamy tylko bliskie nam osoby. Nie rozmawialiśmy z nimi, nie bawilismy się z nimi - nie chcieli z nami tańczyć, nie pożegnali się wychodząc - nie wiem kto gorzej się zachował, my czy oni? I dziś na zdjęciach mamy osoby, których nie potrafimy wymienić imienia i nazwiska ani określić stopnia pokrewieństwa z mani.
|
|
|
|
#845 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 243
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
|
|
|
|
|
#846 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 479
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
W zwiazku z powyzszym: czy muszę zaprosić kuzynke drugiej lini na której weselu byłam? W sumie to zaprosiła mnie jej matka na pogrzebie mojego dziadka :/ ona sama nawet nie zadzwoniła - zawsze staram sie spróbować zrozumieć ludzi i nie szukam dziury w całym. Jednak na weselu okazało sie ze państwo młodzi rozmawiali wyłącznie ze świadkami. Starałam sie zagadac jednak byłam zbywana... Jak wszyscy... Naprawdę nie mam ochoty jej zapraszać mimo tego, że byłam u niej... Poza tym oboje klną na potęgę. Jej mąż nie powstrzymuje sie nawet przy mojej babci :/
|
|
|
|
#847 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Trele Morele
Wiadomości: 14 315
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny. |
|
|
|
|
#848 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 26 624
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
Do roznoszenia ja bym jeszcze zaangażowała rodziców, żeby to szybciej poszło (chodzi mi tutaj o wesele na ponad 100 osób), bo dzięki temu Młodzi i rodzice naprawdę będą mogli poczuć się jak osoby, które organizują wesele.
__________________
♥ K&D - 28.06.2010
♥ -czy...? -tak! - 10.06.2017 ♥ i że Cię nie opuszczę... - 18.05.2019 |
|
|
|
|
#849 |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Ja spotykałam albo roznoszenie kawałków tortu przez młodych albo podchodzenie gości z talerzykami do tortu, gdzie młodzi go nakładali.
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
#850 | |
|
Żona Gargamel
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 20 249
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
|
|
|
|
|
#851 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 719
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
|
|
|
|
#852 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 14 006
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Ciekawie jest czytać ten wątek
U nas w ogóle się nie spotkałam z roznoszeniem tortu przez młodych, chyba że rodzicom, ale może to dlatego że rzadkością są u nas wesela na mniej niż 100 osób. Nie wyobrażam sobie przez godzinę latać po sali albo szukać kogoś na zewnątrz żeby mu dać tort Odniosę się jeszcze do tego wina - uważam, że faux pas jest przekonywanie na siłę gości, że muszą pić dane wino do takiego dania, a jak ktoś lubi inaczej to znaczy że żul i prostak Alkohol powinno się dostosować indywidualnie do swoich rodzin, bo inaczej można po prostu wywalić pieniądze w błoto. W lecie było wesele mojej siostry ciotecznej, która usilnie chciała pokazać, jak powinno się pić wino Kupiła na 300 osób 100 butelek dobrej jakości wytrawnego czerwonego wina. Poszły jej... 4 butelki i to niecałe, bo jak ktoś się zorientował, że wytrawne, to przestawał pić Jakoś u nas w rodzinie nie ma amatorów na wino, za to piwo poszło wyśmienicie, bo było bardzo gorąco, więc dobrze że wujek się na nie uparł Ale mam świeżutkie faux pas, bo moi rodzice byli w zeszłym tygodniu na weselu. Para młoda zażyczyła sobie w zaproszeniach wino zamiast kwiatów. Większość gości się dostosowała, ale dostali 3 bukiety. Rozkoszna PM-ka zrobiła o to "awanturę" jeszcze przy składaniu życzeń. Akurat rodzice stali zaraz za państwem z kwiatami i byli mega zniesmaczeni No i też robić awanturę o 3 bukiety na co najmniej 60 butelek wina? Rozumiem, że gdyby dostała 60 bukietów i 3 wina, mogłaby poczuć się rozgoryczona, w końcu nie po to dodawała wierszyk w zaproszeniu. A Wy co sądzicie?
|
|
|
|
#853 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Centropoland :P
Wiadomości: 287
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
__________________
17-07-2012 15-11-2014 ![]() "Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza" Albert Einstein
|
|
|
|
|
#854 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 5 202
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
[QUOTE=Kojaniskatsi;375480 78] Dla mnie to zachowanie tej PMki jest co najmniej bezczelne. Ja w ogóle nie rozumiem ( i chyba nie zrozumiem) ludzi, którzy wyskakują z pretensjami do osób, które kupiły nie taki prezent jakby chciały Popieram pogrubione
__________________
Zostaniesz na stałe? Edytowane przez Madziuniusia Czas edycji: 2012-11-11 o 07:54 |
|
|
|
|
#855 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 26 624
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
__________________
♥ K&D - 28.06.2010
♥ -czy...? -tak! - 10.06.2017 ♥ i że Cię nie opuszczę... - 18.05.2019 |
|
|
|
|
#856 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 243
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
|
|
|
|
|
#857 | |
|
Żona Gargamel
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 20 249
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
|
|
|
|
|
#858 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 57
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Nie cierpię tych wierszyków nakazujących co goście mają przynosic, aczkolwiek zawsze sie dostosowuję dla swiętego spokoju. My bardzo chieliśmy dostac kwiaty - w końcu to jedyny taki dzień, w którym można dostac taką ilośc kwiatów. Pocztą pantoflową rozpuściłam wieści o naszym życzeniu licząc się z tym, że pewnie nie każdy się dostosuje. Dostaliśmy 12 win, 22 czekoladki, kilka książek, 2 misie i tylko 1 bukiet kwiatów
.
|
|
|
|
#859 | |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
jednak szukanie na zewnątrz nie wchodzi w grę, przed rozdawaniem tortu zazwyczaj zespół czy DJ uprzedza, żeby zostać na miejscach bo tort zaraz będzie. choćby i kelnerzy go mieli roznosić na pewno nie chciałabym, żeby chodzili po korytarzu czy dworze i szukali gości, żeby im kawałek tortu zanieść. nie ma Cię - masz pecha, nie spróbujesz.
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
|
#860 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 600
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
A ja spotkałam się że tort został na sali,został przestawiony na słodki stół,jak ktoś nie zdążył to potem mógł sobie sam ukroić ale jak długo stał to nie mam pojęcia,czy został zjedzony do końca czy zabrano do lodówki
|
|
|
|
#861 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 14 006
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Mimo wszystko, jakoś nie przemawia do mnie ten pomysł
![]() I spotkałam się już z tym, że tort zostawia się na słodkim stole, jakieś kilkanaście kawałków, więc kto chce to sobie może wziąć, jeżeli nie zdążył wcześniej albo mu posmakował
|
|
|
|
#862 |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
tam gdzie byłam na weselach zawsze w momencie podawania tortu zespół przestawał grać, wszyscy szli do stolików, para młoda roznosiła tort, a gdy wszyscy zjedli to wtedy ewentualnie zaczynały się oczepiny - choć częściej spotkałam się z tym, że tort pojawiał się około 22:00 ze względu na starsze osoby, które przed północą już opuszczały wesele.
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
#863 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 75
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Hej dziewczyny!
Przeczytałam cały wątek z zapartym tchem, ponieważ jestem w trakcie organizacji własnego wesela i znalazłam tutaj skarbnicę wiedzy Wątek trochę się rozszerzył, ale wracając do głównego tematu opiszę Wam ostatnie wesele na jakim byłam ![]() Pierwszą rzeczą, która była nie przemyślana, był brak winietek, przy czym goście byli "przyporządkowani" do poszczególnych stołów. Miejsca niestety były źle policzone i w rezultacie dla mnie i mojego TŻ zostały miejsca w dwóch oddzielnych końcach stołu.. W efekcie siedzieliśmy przy stole z nastolatkami, bo usiedliśmy po prostu na miejscu kogoś kto nie dotarł. Nie mieliśmy za bardzo z kim pogadać a tym bardziej z kim się napić PM nie "wyrobili" się z wręczeniem zaproszeń wszystkim gościom i w rezultacie dawali je osobom fizycznie jedzącym już obiad na ich weselu ( mimo, że ślub był planowany z dwu letnim wyprzedzeniem ) PMka piła wódkę z gwinta razem ze świadkową, która zresztą później ledwo stała na nogach Po rzucaniu welonem/muchą wodzirej kazał się całować dwóm obcym osobom, a po podziękowaniu dla rodziców chciał, żeby ci z kolei słodzili wódkę....niestety jako jedyny nie wiedział że są w separacji, nienawidzą się i nawet ze sobą nie rozmawiają na co dzień ![]() Największy niesmak jednak miałam odnośnie sprawy noclegu. Nie był on wywołany przez młodych, tylko niestety przez ich rodziców... Mama PMki to ciocia i chrzestna mojego TŻ. Ponieważ mieszkamy w innym mieście, to zaproponowała nam nocleg u siebie w domu. Mieliśmy również możliwość zabrać się jednym samochodem z rodzicami TŻ do nich do domu( mają ok 20 km)i nocować u nich, ale stwierdziliśmy że skoro jest możliwość żeby zostać na miejscu, to nie będziemy od nich zależni. Niestety w dniu wesela czułam się fatalnie z powodu alergii, bawiłam się trochę na początku, ale później było coraz gorzej. Miałam krwotok z nosa, głowa mi eksplodowała i ledwo stałam na nogach, więc po oczepinach mój TŻ wziął ciocię na stronę, wyjaśnił jej o co chodzi i spytał czy w związku z tym możemy już pojechać do domu...Na co ciocia odpowiedziała, że pojechać się położyć będziemy mogli dopiero jak wesele się skończy, wszyscy pójdą i jak popakują wszystko i posprzątają No bo przecież nie da nam tak o klucza, ani tym bardziej nie może z nami pojechać i nam otworzyć bo musi być na weselu........Serio pawie się popłakałam jak to usłyszałam. Gdybyśmy wiedzieli, że ten nocleg, który sama nam zaproponowała będzie takim problemem, to zarezerwowali byśmy sobie hotel, albo umówili się z rodzicami albo nie pili i pojechali do domu po prostu....W rezultacie pojechaliśmy do teściów i żałowałam tylko że na drugi dzień musieliśmy pojechać do nich na poprawiny, żeby zabrać od nich nasze rzeczy... |
|
|
|
#864 | |||
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
![]() Cytat:
nie wiem jak to nazwać, olewactwo?Cytat:
i dlatego ja chyba cały dzień poświęcę na to, żeby obgadać wszystko z zespołem...
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|||
|
|
|
#865 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 140
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Wiem,że nie wszędzie jest hotel,motel cży zajazd,ale zawsze broniłam się od korzystania z noclegu u rodziny czy znajomych,bo to dla mnie szalenie krepujace.no i nie jestem zależna od nikogo,idę spać kiedy ja chcę i tyle.
|
|
|
|
#866 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 75
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
[QUOTE=viva91;37560381]też zastanawiałam się czy nie zrobić tak u siebie, bo mój TŻ jest przeciwny winietkom, więc kompromisem by było przyporządkowanie gości do stołów... widzę jednak, że trzeba z tym uważać
![]() Oj tak... zwłaszcza kiedy przy jednym stole będą siedziały osoby które przyjdą same, jak i w parach, wtedy właśnie mogą zostać takie pojedyncze miejsca dla osób w parach... winietki pozwoliły by uniknąć tego problemu. ![]() A co do przyporządkowania przy stołach to średnio wyszło w tej sytuacji, bo nie mogliśmy też usiąść z resztą rodziny( u nich przy stole był komplet). W teorii to może być faktycznie dobre wypośrodkowanie między usadzaniem gości i siedzeniem w dowolnym miejscu, ale według mnie powstało o wiele większe zamieszanie niż gdyby gościom była pozostawiona zupełna dowolność gdzie usiąść ![]() Ja wyciągnęłam z tego wniosek, że winietki muszą być u nas na przyjęciu na bank Zresztą myślę, że każdy z gości ma świadomość że to nie jakiś przymus, żeby koniecznie siedzieć tam gdzie jest to zaplanowane.Według mnie winietki mają tylko rolę pomóc w organizacji usadzania i jak goście będą chcieli to będą mogli się między sobą trochę pozamieniać i poprzesiadać ![]() ![]() ---------- Dopisano o 21:25 ---------- Poprzedni post napisano o 21:21 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#867 | |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
Tylko denerwuje mnie, gdy para młoda stoi na środku sali i czeka, bo goście sobie miejsca wybierają Na weselu koleżanki gdzie były winietki wszyscy od razu stanęli na sali w kółeczku, wznieśli toast z młodą parą i dopiero później poszli do stolików. Też tak bym chciała u siebie ale nie wiem czy uda mi się "powstrzymać" swoich gości
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
|
#868 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 75
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
|
|
|
|
|
#869 |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Mówiłam, zresztą on sam o tym wie i zdaje sobie sprawę z plusów jednak uważa, że minusy przeważają...
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
#870 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Trele Morele
Wiadomości: 14 315
|
Dot.: Największe faux pas popełniane przez Młodych :)
Cytat:
![]()
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:57.





16.06.2012 
jeśli miałabym nie znać swoich gości to bym ich w ogóle nie zapraszała bo po co? skoro nawet zagadać bym nie potrafiła 




Kupiła na 300 osób 100 butelek dobrej jakości wytrawnego czerwonego wina. Poszły jej... 4 butelki i to niecałe, bo jak ktoś się zorientował, że wytrawne, to przestawał pić
No i też robić awanturę o 3 bukiety na co najmniej 60 butelek wina? Rozumiem, że gdyby dostała 60 bukietów i 3 wina, mogłaby poczuć się rozgoryczona, w końcu nie po to dodawała wierszyk w zaproszeniu. A Wy co sądzicie?
W efekcie siedzieliśmy przy stole z nastolatkami, bo usiedliśmy po prostu na miejscu kogoś kto nie dotarł. Nie mieliśmy za bardzo z kim pogadać a tym bardziej z kim się napić
No bo przecież nie da nam tak o klucza, ani tym bardziej nie może z nami pojechać i nam otworzyć bo musi być na weselu........
Na weselu koleżanki gdzie były winietki wszyscy od razu stanęli na sali w kółeczku, wznieśli toast z młodą parą i dopiero później poszli do stolików. Też tak bym chciała u siebie ale nie wiem czy uda mi się "powstrzymać" swoich gości
