Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 165 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-13, 12:00   #4921
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Wtedy co ja, więc jakieś 2-3 lata temu

Nie wiedziałam, że dzidziuś w drodze! Masz pewnie piękną piłeczkę
Tak, zapewne przez ten okres pisałam.


Brzuch mam dosyć mały, jak na połowę 7 miesiąca, ale rośnie teraz praktycznie z dnia na dzień.

Tu wrzucałam zdjęcia sprzed 3 tygodni (26 tydzień) https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=3605

Na szczęście waga też nie szaleje - 3 tygodnie temu byłam 7 kg na plusie od początku ciązy, za tydzień mam kolejną wizytę wiec się dowiem, ile teraz. No i wezmę tez już L4 - TŻ się wścieka, ze jeszcze pracuję, zamiast odpoczywać
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu

Edytowane przez Hosenka*
Czas edycji: 2012-11-13 o 12:04
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 12:06   #4922
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Tak, zapewne przez ten okres pisałam.
Brzuch mam dosyć mały, jak na połowę 7 miesiąca, ale rośnie teraz praktycznie z dnia na dzień.

Tu wrzucałam zdjęcia sprzed 3 tygodni (26 tydzień) https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=3605

Na szczęście waga też nie szaleje - 3 tygodnie temu byłam 7 kg na plusie od początku ciązy, za tydzień mam kolejną wizytę wiec się dowiem, ile teraz. No i wezmę tez już L4 - TŻ się wścieka, ze jeszcze pracuję, zamiast odpoczywać
Brzunio pierwsza klasa. Gratulacje, maleństwo to skarb
__________________
,, Dreams as if you'll live forever, live as if you'll die today. ''
James Dean
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 12:16   #4923
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Tak, zapewne przez ten okres pisałam.


Brzuch mam dosyć mały, jak na połowę 7 miesiąca, ale rośnie teraz praktycznie z dnia na dzień.

Tu wrzucałam zdjęcia sprzed 3 tygodni (26 tydzień) https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=3605

Na szczęście waga też nie szaleje - 3 tygodnie temu byłam 7 kg na plusie od początku ciązy, za tydzień mam kolejną wizytę wiec się dowiem, ile teraz. No i wezmę tez już L4 - TŻ się wścieka, ze jeszcze pracuję, zamiast odpoczywać


Wspaniale, tylko pogratulować
Czyli wychodzi no to,ze jednak są szczęśliwe zakończenia

---------- Dopisano o 12:12 ---------- Poprzedni post napisano o 12:10 ----------

Cytat:
Napisane przez funk Pokaż wiadomość
świetne podejście, aczkolwiek z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że pierwsze dni po wyprowadzce od faceta są... no, ciężkie. mam nadzieję, że u Ciebie będzie lepiej! trzymaj się.


Oby.
Jednak ściska mnie trochę w środku, mam nadzieję,ze jakoś to pójdzie...

---------- Dopisano o 12:16 ---------- Poprzedni post napisano o 12:12 ----------

[QUOTE=Malla;37590391]Na pewno odczujesz pustkę, więc już teraz zorganizuj sobie czas. To jest nie do uniknięcia.

Gdzie w końcu będziesz teraz mieszkać?

Po każdym rozstaniu trzeba przeżyć żałobę. To naturalny odruch czyniący nas ludźmi

Trzeba sobie trochę popłakać i posmęcić, byle nie za długo i byle się nie poniżać przed byłym partnerem.




Malla do końca listopada mieszkamy w Warszawie, później ja zwijam się i wracam do rodziców, pod Warszawę. Pracuje w Warszawie, więc i tak muszę dojeżdżać pociągiem. Nie chce wracać do rodziców. Od kiedy poznałam trochę niezależności, chciałabym już mieszkać sama.

Rozmawiałam z koleżanką, która wynajmuje pokój z dziewczyną w mieszkaniu w Warszawie. Jest przekonana,że ta dziewczyna raczej długo z nią nie zabawi, więc w razie czego ma mi dać znać. Też sie zastanowię nad taka opcją.
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/

Edytowane przez behemotkot
Czas edycji: 2012-11-13 o 12:18
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 12:17   #4924
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
No widzisz, to nie z miłości, tylko z nudów! Może zacznij ćwiczyć bieganie? Rano i wieczorem wokół wioski

Aktywność fizyczna jest wspaniała po rozstaniu!
Podwyższa poziom endorfin i ułatwia poradzenie sobie z natłokiem emocji, poza tym przynosi korzyści dla organizmu, a zmęczonemu łatwiej zasnąć.

Ja byłam zawsze łamagą, ostatnia do jakiegokolwiek sportu. Po porzuceniu zaciągnęłam również porzuconą koleżankę do klubu fitness. Każde wyjście na basen nagradzałyśmy pizzą i piwem To były czasy
Dobrze piszesz. Jakbym z nim była to chociaż kilka dni w tygodniu wspólnie byśmy coś robili, a tak muszę sobie sama zapełnić czas. Muszę się pogodzić z książkami, bo od dwóch tygodni nie czytam. Bieganie to nie dla mnie, kiedyś próbowałam, ale nie spodobało mi się. Wolę ćwiczyć w domu przy płytce

paputek00 ee tam rok różnicy to nawet widać nie będzie Pójść na randkę możesz, przecież ślubu nie musicie brać
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 12:19   #4925
Levine
Raczkowanie
 
Avatar Levine
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 54
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Hopefull -
rozstaliśmy się dosyć niespodziewanie, bo było ładnie, pięknie, dogadywaliśmy się, ale mój były partner zawsze miał tendencje do chowania różnych spraw, uczuć w sobie, nie prosił mnie raczej o pomoc, jak się później okazało to właśnie dusił parę spraw w sobie i przestało się układać, przez parę dni nie potrafiliśmy się normalnie porozumieć, prawie nie rozmawialiśmy, a tylko zbierała się w nas coraz większa złość i frustracja. Zwłaszcza, że mój partner wtedy spędzał dużo czasu ze znajomymi, a ze mną właśnie prawie nie rozmawiał (jak się później okazało, był właśnie na mnie zły, że dużo czasu spędzam ze znajomymi). Zaczęłam podejrzewać, że po prostu z kimś innym zaczął "kręcić", z grupy jego znajomych może, nachodziły mnie głupie myśli... I po paru dniach zapytałam go czy chce to naprawić czy nie widzi już w tym sensu. Odpowiedział mi, że powinniśmy się rozstać, skoro nawet nie potrafimy ze sobą porozmawiać... I po paru dniach już prosił mnie o powrót, mówił, że odpowiedział tak przez to jak się czuł, że właśnie nazbierało mu się parę spraw przez które był zły, obiecuje cały czas poprawę...
Levine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 12:21   #4926
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Brzunio pierwsza klasa. Gratulacje, maleństwo to skarb


Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Wspaniale, tylko pogratulować
Czyli wychodzi no to,ze jednak są szczęśliwe zakończenia
Oczywiście, że tak, dlaczego ma nie być?

Choć wiem, po kazdym rozstaniu miałam takie same myśli - że nikt mnie nie pokocha ani ja nikogo, że jestem beznadziejna i w ogóle

No a w końcu trafiłam na TEGO i to w najmniej oczekiwanym momencie - pierwszy raz już za "dorosłego" zycia, kiedy chciałam już stabilizacji byłam świadomie sama i było mi z tym dobrze, nie tęskniłam za facetem, nie brakowało mi go. Poznałam kilka nowych osób, razem chodziliśmy na imprezy, jeździliśmy na narty itp I tu bach, nagle sie przypałętał, traktowałam go bardzo na luzie, nie dobierając sobie nic do głowy - ot, fajnie sie spotkać, pogadać itp. On chciał mnie rozkochać w sobie, ale moje zachowanie na tyle go zaintrygowało (nie wiedział na czym stoi), ze to ja go rozkochałam w sobie I to był dla niego kolejny szok, bo tej pory mu się to nie zdarzało, zeby dziewczyna była obojętna na jego wdzięki i zaloty - taki wiecie, casanowa - z jedną idzie na impreze, wraca z inną itp Dodam, ze to nie była żadna moja świadoma "taktyka" - udawać obojętną itp.

Aż w końcu jak mnie trafiło to na maksa


Jak to sie mówi: nie znacie dnia ani godziny.
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu

Edytowane przez Hosenka*
Czas edycji: 2012-11-13 o 12:24
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 12:34   #4927
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość



Oczywiście, że tak, dlaczego ma nie być?


Choć wiem, po kazdym rozstaniu miałam takie same myśli - że nikt mnie nie pokocha ani ja nikogo, że jestem beznadziejna i w ogóle

No a w końcu trafiłam na TEGO i to w najmniej oczekiwanym momencie - pierwszy raz już za "dorosłego" zycia, kiedy chciałam już stabilizacji byłam świadomie sama i było mi z tym dobrze, nie tęskniłam za facetem, nie brakowało mi go. Poznałam kilka nowych osób, razem chodziliśmy na imprezy, jeździliśmy na narty itp I tu bach, nagle sie przypałętał, traktowałam go bardzo na luzie, nie dobierając sobie nic do głowy - ot, fajnie sie spotkać, pogadać itp. On chciał mnie rozkochać w sobie, ale moje zachowanie na tyle go zaintrygowało (nie wiedział na czym stoi), ze to ja go rozkochałam w sobie I to był dla niego kolejny szok, bo tej pory mu się to nie zdarzało, zeby dziewczyna była obojętna na jego wdzięki i zaloty - taki wiecie, casanowa - z jedną idzie na impreze, wraca z inną itp Dodam, ze to nie była żadna moja świadoma "taktyka" - udawać obojętną itp.

Aż w końcu jak mnie trafiło to na maksa


Jak to sie mówi: nie znacie dnia ani godziny.
Nie no pewnie masz rację. Na pewno masz rację, tylko tak po 5 letnim związku, człowiek jest coraz starszy, chciałby już stabilizacji...a tutaj zonk.
Nigdy nie uważałam sie za osobę ładną, wartościowa, więc nachodzą mnie myśli, że może zostanę stara panną i nikt mnie nie zechce
Takie wiesz głupie myślenie.
Będę wierzyć w szczęśliwe zakończenie


U mnie po 1 rozstaniu, kiedy doszłam do siebie i wcale nie szukałam faceta, dobrze mi było samej ze sobą, nagle trach i facet znalazł się sam( a ja poszłam tylko na film do parku ze znajomą przecież)...tak więc nie znasz dnia, ani godziny
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 12:37   #4928
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
nachodzą mnie myśli, że może zostanę stara panną i nikt mnie nie zechce
Ja też tak myślałam Myślę, że to standardowe myślenie, które na szczęście MIJA
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 12:44   #4929
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
Hopefull -
rozstaliśmy się dosyć niespodziewanie, bo było ładnie, pięknie, dogadywaliśmy się, ale mój były partner zawsze miał tendencje do chowania różnych spraw, uczuć w sobie, nie prosił mnie raczej o pomoc, jak się później okazało to właśnie dusił parę spraw w sobie i przestało się układać, przez parę dni nie potrafiliśmy się normalnie porozumieć, prawie nie rozmawialiśmy, a tylko zbierała się w nas coraz większa złość i frustracja. Zwłaszcza, że mój partner wtedy spędzał dużo czasu ze znajomymi, a ze mną właśnie prawie nie rozmawiał (jak się później okazało, był właśnie na mnie zły, że dużo czasu spędzam ze znajomymi). Zaczęłam podejrzewać, że po prostu z kimś innym zaczął "kręcić", z grupy jego znajomych może, nachodziły mnie głupie myśli... I po paru dniach zapytałam go czy chce to naprawić czy nie widzi już w tym sensu. Odpowiedział mi, że powinniśmy się rozstać, skoro nawet nie potrafimy ze sobą porozmawiać... I po paru dniach już prosił mnie o powrót, mówił, że odpowiedział tak przez to jak się czuł, że właśnie nazbierało mu się parę spraw przez które był zły, obiecuje cały czas poprawę...
A może rozstanie- odpoczynek od siebie Wam pomoże, zastanowicie sie czy ma to sens. A Ty jak czujesz ?

---------- Dopisano o 12:44 ---------- Poprzedni post napisano o 12:39 ----------

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość

Jak to sie mówi: nie znacie dnia ani godziny.
Piękna historia, podniosłaś mnie na duchu i trzymam sie tej sentencji
__________________
,, Dreams as if you'll live forever, live as if you'll die today. ''
James Dean
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 12:52   #4930
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dziewczyny czy wy tez tak macie,że jak jesteście w związku to liczycie na to,że to już jest ten ostatni związek,że się skończy ślubem itd. czy tylko ja mam takie podjeście?

---------- Dopisano o 12:52 ---------- Poprzedni post napisano o 12:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
rozstaliśmy się dosyć niespodziewanie, bo było ładnie, pięknie, dogadywaliśmy się, ale mój były partner zawsze miał tendencje do chowania różnych spraw, uczuć w sobie, nie prosił mnie raczej o pomoc, jak się później okazało to właśnie dusił parę spraw w sobie i przestało się układać, przez parę dni nie potrafiliśmy się normalnie porozumieć, prawie nie rozmawialiśmy, a tylko zbierała się w nas coraz większa złość i frustracja. Zwłaszcza, że mój partner wtedy spędzał dużo czasu ze znajomymi, a ze mną właśnie prawie nie rozmawiał
zapytałam go czy chce to naprawić czy nie widzi już w tym sensu. Odpowiedział mi, że powinniśmy się rozstać,...
U mnie to samo,powiedział,że bał się,że jak będzie mowił co jest źle i mi wytykał to że będzie między nami tylko gorzej.Rozstaliśmy się 2 tyg temu, rozmawialiśmy ostatnio 2 dni temu, zazdroszczę ci,że Twój chce wrócić, ja już nie mam zapewne na co liczyć..
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 12:59   #4931
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny czy wy tez tak macie,że jak jesteście w związku to liczycie na to,że to już jest ten ostatni związek,że się skończy ślubem itd. czy tylko ja mam takie podjeście?
Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość

---------- Dopisano o 12:52 ---------- Poprzedni post napisano o 12:49 ----------



U mnie to samo,powiedział,że bał się,że jak będzie mowił co jest źle i mi wytykał to że będzie między nami tylko gorzej.Rozstaliśmy się 2 tyg temu, rozmawialiśmy ostatnio 2 dni temu, zazdroszczę ci,że Twój chce wrócić, ja już nie mam zapewne na co liczyć..
No to chyba każdy by tak chciał. Zwłaszcza jak sie tak mocno kocha 2 osobę, że się nie wyobraża bez niej życia.
U mnie było tak,że ja byłam przekonana, że to już jest ten ostatni i będziemy małżeństwem i nawet o dzidziolu myślałam. Mój były też tak mówił, że myślał, że to ja jestem mu przeznaczona, że się pobierzemy ...ble, ble ble...no i wyszło,ze się rozstaliśmy, czyli nie jesteśmy sobie przeznaczeni.
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 13:08   #4932
Levine
Raczkowanie
 
Avatar Levine
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 54
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Hopefull -

Ja go kocham. Widzę jego wady, ale wiem, że ja też nie jestem święta i je akceptuje. Chociaż moi przyjaciele i rodzina nie dają nam już szans... Mówią, że nie powinnam z nim być. Może powinnam ich posłuchać, ale, mimo, że minęła już chwila od naszego rozstania nie mogę właśnie wybić go sobie z głowy, najgorzej jest czasami jak śni mi się, że dalej jesteśmy razem, a potem się budzę i już wiem, że to był tylko sen ; /

Edytowane przez Levine
Czas edycji: 2012-11-13 o 13:09
Levine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 13:12   #4933
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
Mój eks cały czas prosi o kolejną szansę... Z jednej strony serce podpowiada mi, że to w sumie dobry chłopak i może warto byłoby to zrobić, ale z drugiej strony rozum mówi, że nie powinnam dawać mu już którejś szansy, że skończy się tak samo...
Wyobrażasz sobie taką zabawę do u...anej śmierci? Rozstania, obietnice, powroty, rozstania, obietnice, powroty... Przecież to nie ma sensu. Nie bez przyczyny nastąpił brak komunikacji między Wami.
Jeśli chcesz to spróbować naprawić, to pospotykajcie się na stopie koleżeńskiej, zaliczcie parę typowych randek bez zachowań charakterystycznych dla oficjalnej pary. A nuż spojrzysz na niego w inny sposób i stwierdzisz "nie, to jednak nie to, MOGĘ osiągnąć znacznie więcej w miłości i CHCĘ osiągnąć głębsze uczucie".
Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
Boje się, że już nigdy się tak nie zakocham. Cały czas mam przed oczami to, jak na mnie patrzył.
Też się bałam. I jak bardzo się myliłam...
Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny męczy mnie poczucie winy:
No ale przecież nie moja wina,że się zmieniłam albo że coś robiłam źle ,przecież mógł mi to wypomnieć, tym bardziej,że tyle razy go pytałam czy wszystko ok i żeby mówił mi co mu nie pasuje prawda? Przeciez nie jestem duchem świetym ani jasnowidzem...ehh.... tak mi dzisiaj źle. Nie jem nic od 2 dni i w ogóle nie czuję głodu. Najchętniej bym umarla emocjonalnie.
Wspaniale Tobą manipuluje, a prawda jest prosta - nie kochał Cię już. A jeśli się kogoś nie kocha, to nawet okruszki na blacie mogą być przyczyną rozwodu

Rozstanie zawsze jest winą obu stron (choćby jedna zawiniła tylko naiwnością), więc warto się zastanowić nad tym, co robiło się źle, ale to nie zmienia faktu, że w większości przypadków po prostu okazuje się, że ludzie do siebie nie pasowali, że to nie była prawdziwa miłość Choćby dobrały się 2 najwspanialsze, najmilsze osoby na świecie - bez obustronnego, głębokiego uczucia nie da rady utrzymać związku, nie, nie nie.
Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Niby sie nie czeka, uklada sie swoje zycie, a gdzies tam w glowie co jakis czas jakas mysl przeplynie. Jak to wyprzec
Nie ma dnia, w którym przez moje myśli nie przepłynęli mi moi eksowie. To tylko przepływ myśli. Nie zastanawiam się, co by było gdyby, a jeśli się na tym przyłapuję, to zajmuję się czymś innym. Przecież lepiej poczytać książkę
Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Najbardziej dziwi mnie, że wspominam rzeczy które były takie codzienne, zwyczajne - przechodzę obok jego bloku i przypomina mi się jak robiliśmy spaghetti albo siedzieliśmy w kuchni z jego współlokatorami a on mówił mi do ucha "pierwszy raz jestem szczęśliwy w tym mieszkaniu". Staram się tego nie rozpamiętywać i uciekać myślami...
Jak łapiesz się na takich myślach, zajmij się czymś! Zagraj w Sudoku na komórce, zadzwoń do mamy, cokolwiek. Wiele rozmyślań bierze się ze zbyt dużej ilości wolnego czasu. Albo wręcz przeciwnie, z ucieczki przed zajęciami, za które powinniśmy się zabrać
Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Aha, poznałam na S. pewnego chłopaka, gadamy ze sobą od poczatku listopada i wydaje się sympatyczny. Wstępnie umówiliśmy się na sobotę na kawę ale a) chłopak jest ode mnie młodszy o rok b) znalazłam go na fb (wiem, szpieg ze mnie! ) i zobaczyłam na jego tablicy że 22.10 zmienił status na "wolny". Nie wydaje się wam to trochę podejrzane - facet kończy związek a tydzień później zakłada konto na portalu randkowym? Przesadzam?
Dobry research nie jest zły

To nie musi o niczym świadczyć. Mój były zmienił status dopiero po miesiącu. Poza tym może był w jakimś pseudo związku niczym "chodzenie ze sobą" w podstawówce, tylko kobitka naciskała go, że chce mieć statusik i dla świętego spokoju ustawił.

Może już dawno nie kochał swej byłej i koniec związku nastąpił grube miesiące zanim doszło do niego formalnie.

Trudno powiedzieć. Wybadaj go na spotkaniu.
Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Brzuch mam dosyć mały, jak na połowę 7 miesiąca, ale rośnie teraz praktycznie z dnia na dzień.
Tu wrzucałam zdjęcia sprzed 3 tygodni (26 tydzień) https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=3605
Na szczęście waga też nie szaleje - 3 tygodnie temu byłam 7 kg na plusie od początku ciązy, za tydzień mam kolejną wizytę wiec się dowiem, ile teraz. No i wezmę tez już L4 - TŻ się wścieka, ze jeszcze pracuję, zamiast odpoczywać
To wspaniała ciąża! Tak myślałam, że z Twoją budową będziesz mieć drobny brzuszek.
Hosendzidzi słucha już porządnej muzy?
Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Rozmawiałam z koleżanką, która wynajmuje pokój z dziewczyną w mieszkaniu w Warszawie. Jest przekonana,że ta dziewczyna raczej długo z nią nie zabawi, więc w razie czego ma mi dać znać. Też sie zastanowię nad taka opcją.
Fajnie by było
Mnie przeraża, że stałam się wygodnicka i nie wyobrażam sobie mieszkania z obcą osobą w jednym mieszkaniu. Wynajmuję kawalerkę rujnując swój budżet.
Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Nie no pewnie masz rację. Na pewno masz rację, tylko tak po 5 letnim związku, człowiek jest coraz starszy, chciałby już stabilizacji...a tutaj zonk.
Nigdy nie uważałam sie za osobę ładną, wartościowa, więc nachodzą mnie myśli, że może zostanę stara panną i nikt mnie nie zechce
Takie wiesz głupie myślenie.
Będę wierzyć w szczęśliwe zakończenie
Nic na siłę. Jesteś młoda, masz mnóstwo czasu, a lepiej nie być z kimś niż męczyć się z dziwnym człowiekiem, odstawiając przed znajomymi pokazówkę. Miłość jest warta czekania nawet i kilkadziesiąt lat. A bez niej da się żyć, to nic obowiązkowego

Ja też nie jestem ładna, wręcz przeciwnie. Brzydka, nudna, uzależniona od internetu
To wszystko jest jednak w Twojej głowie. Odkąd jestem w nowej relacji, czuję się jak bogini. Nawet jeśli to nie wypali, staram się zachować w sobie ten tok myślenia, skupić na swoich zaletach i pokonywaniu wad.

A stara panna ze mnie rasowa - mam kota, o którego wszyscy faceci są zazdrośni
Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Dobrze piszesz. Jakbym z nim była to chociaż kilka dni w tygodniu wspólnie byśmy coś robili, a tak muszę sobie sama zapełnić czas. Muszę się pogodzić z książkami, bo od dwóch tygodni nie czytam. Bieganie to nie dla mnie, kiedyś próbowałam, ale nie spodobało mi się. Wolę ćwiczyć w domu przy płytce
Byłam z eksem 8 lat, robiliśmy razem tyle rzeczy, że bez niego zawalił mi się świat. Spięłam poślady i wzięłam się za siebie, w końcu bez faceta też mam dużą wartość i zainteresowania
Jeździłam z nim prawie co weekend w góry i po rozstaniu nie zrezygnowałam ze swojej pasji, choć częstotliwość wyjazdów strasznie niestety zmalała.

Lubię płytki Chodakowskiej, uwielbiam na nią patrzeć i ma dobrze ułożone ćwiczenia. Potrafi mnie zmotywować, choć czasem jej nienawidzę
Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny czy wy tez tak macie,że jak jesteście w związku to liczycie na to,że to już jest ten ostatni związek,że się skończy ślubem itd. czy tylko ja mam takie podjeście?
Jasne, jak kocham, to nie myślę o innych związkach.
Nie wypełniam jednak głowy wyborem białej sukni i nie spoglądam tęsknie do wózeczków. A już zdecydowanie nie wspominam o tym facetowi, bo na pewnym etapie związku większość by uciekła na samą myśl o tym, co kobietka sobie myśli
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 13:27   #4934
Levine
Raczkowanie
 
Avatar Levine
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 54
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Malla -

Dziękuję za pomoc Tego było chyba mi trzeba, solidnego kopa w tyłek
Levine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 13:44   #4935
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
Malla -

Dziękuję za pomoc Tego było chyba mi trzeba, solidnego kopa w tyłek


Tak, mi również.

Malla,
a jaka jak młoda jak po nowym roku stuknie mi 29

---------- Dopisano o 13:44 ---------- Poprzedni post napisano o 13:38 ----------

Aha, poznałam na S. pewnego chłopaka, gadamy ze sobą od poczatku listopada i wydaje się sympatyczny. Wstępnie umówiliśmy się na sobotę na kawę ale a) chłopak jest ode mnie młodszy o rok b) znalazłam go na fb (wiem, szpieg ze mnie! ) i zobaczyłam na jego tablicy że 22.10 zmienił status na "wolny". Nie wydaje się wam to trochę podejrzane - facet kończy związek a tydzień później zakłada konto na portalu randkowym? Przesadzam? [/QUOTE]



Kochana, moja 28-letnia kumpela jest w związku z chłopakiem o 4 lata młodszym. I ona jest zadowolona
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 13:46   #4936
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dziewczyny, jaki to kop? Widać, że nie było Was tu 2 lata temu, kiedy dziewczyny wylewały kubły zimnej wody na głowy chętnych owieczek

behemotkot - czyli i tak jesteś młodsza ode mnie

Hosenka - nieświadomie w obecnej znajomości stosuję Twoją nieświadomą taktykę. W sumie nie tyle nieświadomie, co naturalnie. Działam ostrożnie, z rozwagą i... maślanymi oczami. I druga strona robi to samo. Byle do przodu
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 13:47   #4937
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Maleńka kwitniesz

A co to za ADORATOR?


Hmm, no taki mój kolega... Byłam z nim kiedyś na imprezie i troszkę zaszaleliśmy (ale do niczego nie doszło), potem do mnie pisał i dziękował za świetną zabawę i pytał się kiedy to powtórzymy. No ale byłam zajęta A ostatnio wypytywał się chłopaka mojej koleżanki czy jestem wolna. No i tak sobie wymieniamy spojrzenia codziennie, ale raczej nic z tego nie będzie, bo to nie jest facet dla mnie
Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Najbardziej dziwi mnie, że wspominam rzeczy które były takie codzienne, zwyczajne - przechodzę obok jego bloku i przypomina mi się jak robiliśmy spaghetti albo siedzieliśmy w kuchni z jego współlokatorami a on mówił mi do ucha "pierwszy raz jestem szczęśliwy w tym mieszkaniu". Staram się tego nie rozpamiętywać i uciekać myślami...


Jesteście młodzi, myślę że sytuacja między wam trochę go przytłoczyła a teraz widzi jak świetnie sobie radzisz i żałuje. Pytanie czy powrót do niego to dobry pomysł, może lepiej zostawić to już za sobą? Przecież wcale go nie potrzebujesz



U mnie w tym tygodniu minie miesiąc i też nie mogę powiedzieć żebym rozpaczała Miałam swój kryzys jakiś czas temu i teraz jest już tylko lepiej. Uśmiecham się, mam dobry humor, nie łapią mnie doły, nie mam ataków paniki kiedy siedzę w domu. Dalej o nim myślę, ale nie jest to już codzienna obsesja. Pamiętam jak w pierwsze poranki po rozstaniu miałam takie mdłości, że ledwo mogłam wstać; do tego łomotanie serca - z czasem wszystko minęło
Oj, też tak mam, przechodzę obok jakiegoś miejsca i myślę sobie "tu robiliśmy to, tu tamto..."

No wiem, wiem, na razie i tak nie zapowiada się na powrót, bo dalej nie rozmawiamy ze sobą. A czy bym tego chciała... Sama nie wiem. Mam taki mętlik w głowie... Ale staram się nie nakręcać i bardziej obstawiam opcję "zapomnij", dzisiaj miałam okazję zagadać do eksa, ale nie skorzystałam, tak samo zawsze robiłam wszystko, żeby natknąć się na niego na korytarzu, a teraz nic - i jestem z siebie dumna A co będzie... Zobaczymy. Żyję dniem dzisiejszym, jeśli chodzi o takie sprawy, nie wybiegam w przyszłość i staram się nie wracać do przeszłości

Cieszę się, że wracasz do siebie. U mnie wczoraj minął dokładnie miesiąc, nawet nie wiem kiedy to zleciało... Ale za to przez ten czas zaszły we mnie takie zmiany... Nawet pani psycholog to zauważyła, robiłyśmy bilans miesiąca i jestem pozytywnie zaskoczona samą sobą

A dzisiaj dzień jak co dzień. Nie wydarzyło się nic ciekawego, za niedługo lecę na rurę, to zawsze poprawia mi humor
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 13:51   #4938
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
Hmm, no taki mój kolega... Byłam z nim kiedyś na imprezie i troszkę zaszaleliśmy (ale do niczego nie doszło), potem do mnie pisał i dziękował za świetną zabawę i pytał się kiedy to powtórzymy. No ale byłam zajęta A ostatnio wypytywał się chłopaka mojej koleżanki czy jestem wolna. No i tak sobie wymieniamy spojrzenia codziennie, ale raczej nic z tego nie będzie, bo to nie jest facet dla mnie
Czemu nie?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 13:53   #4939
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość


Hmm, no taki mój kolega... Byłam z nim kiedyś na imprezie i troszkę zaszaleliśmy (ale do niczego nie doszło), potem do mnie pisał i dziękował za świetną zabawę i pytał się kiedy to powtórzymy. No ale byłam zajęta A ostatnio wypytywał się chłopaka mojej koleżanki czy jestem wolna. No i tak sobie wymieniamy spojrzenia codziennie, ale raczej nic z tego nie będzie, bo to nie jest facet dla mnie

Oj, też tak mam, przechodzę obok jakiegoś miejsca i myślę sobie "tu robiliśmy to, tu tamto..."

No wiem, wiem, na razie i tak nie zapowiada się na powrót, bo dalej nie rozmawiamy ze sobą. A czy bym tego chciała... Sama nie wiem. Mam taki mętlik w głowie... Ale staram się nie nakręcać i bardziej obstawiam opcję "zapomnij", dzisiaj miałam okazję zagadać do eksa, ale nie skorzystałam, tak samo zawsze robiłam wszystko, żeby natknąć się na niego na korytarzu, a teraz nic - i jestem z siebie dumna A co będzie... Zobaczymy. Żyję dniem dzisiejszym, jeśli chodzi o takie sprawy, nie wybiegam w przyszłość i staram się nie wracać do przeszłości

Cieszę się, że wracasz do siebie. U mnie wczoraj minął dokładnie miesiąc, nawet nie wiem kiedy to zleciało... Ale za to przez ten czas zaszły we mnie takie zmiany... Nawet pani psycholog to zauważyła, robiłyśmy bilans miesiąca i jestem pozytywnie zaskoczona samą sobą

A dzisiaj dzień jak co dzień. Nie wydarzyło się nic ciekawego, za niedługo lecę na rurę, to zawsze poprawia mi humor



Cholerka, z ta rurą to i ja muszę się chyba zaznajomić
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 13:53   #4940
201803090921
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 538
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ja tam nie czuję się strasznie wiekowo, mimo 30-stki na karku Jakoś tak.
Aaa, i mam koty, mam. Dwa.
Z urody to jakbym miotłę dokupiła, to na sabaty mogłabym latać

I co? Ano nic, trzeba wziąć się za siebie i żyć ;-) Dla siebie i kotów, a niewykluczone, że zaniedługo pojawi się jakiś pan
201803090921 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 14:09   #4941
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość


Hmm, no taki mój kolega... Byłam z nim kiedyś na imprezie i troszkę zaszaleliśmy (ale do niczego nie doszło), potem do mnie pisał i dziękował za świetną zabawę i pytał się kiedy to powtórzymy. No ale byłam zajęta A ostatnio wypytywał się chłopaka mojej koleżanki czy jestem wolna. No i tak sobie wymieniamy spojrzenia codziennie, ale raczej nic z tego nie będzie, bo to nie jest facet dla mnie

Oj, też tak mam, przechodzę obok jakiegoś miejsca i myślę sobie "tu robiliśmy to, tu tamto..."

No wiem, wiem, na razie i tak nie zapowiada się na powrót, bo dalej nie rozmawiamy ze sobą. A czy bym tego chciała... Sama nie wiem. Mam taki mętlik w głowie... Ale staram się nie nakręcać i bardziej obstawiam opcję "zapomnij", dzisiaj miałam okazję zagadać do eksa, ale nie skorzystałam, tak samo zawsze robiłam wszystko, żeby natknąć się na niego na korytarzu, a teraz nic - i jestem z siebie dumna A co będzie... Zobaczymy. Żyję dniem dzisiejszym, jeśli chodzi o takie sprawy, nie wybiegam w przyszłość i staram się nie wracać do przeszłości

Cieszę się, że wracasz do siebie. U mnie wczoraj minął dokładnie miesiąc, nawet nie wiem kiedy to zleciało... Ale za to przez ten czas zaszły we mnie takie zmiany... Nawet pani psycholog to zauważyła, robiłyśmy bilans miesiąca i jestem pozytywnie zaskoczona samą sobą

A dzisiaj dzień jak co dzień. Nie wydarzyło się nic ciekawego, za niedługo lecę na rurę, to zawsze poprawia mi humor
No właśnie, czemu nie?
Kurde też musze pomyśleć o rurze Zawsze o tym marzyłam

Wybrałam się dziś do fryzjera coby końcówki podciąć i podrównać troche włosy i babka mnie tak zabajerowała "że niby zniszczone itp", że zgodziłam się skrócić o jakieś 10cm I teraz czuje się dziwnie... no cóż chociaż są równe i troche zdrowsze, ehhh Miałam ochote zaszaleć i zmienić coś radykalnie, ale na razie brak koncepcji...
Kurde no, za dużo mi przycięła ...
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 14:11   #4942
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Czemu nie?
Hmm... To jest strasznie imprezowy typ, ma mnóstwo znajomych, pełno dziewczyn się do niego klei, a on też nie należy do stałych w uczuciach I obawiam się, że mógł mnie obrać jako kolejny cel do zaliczenia... No ale ja nie z tych
Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość

Cholerka, z ta rurą to i ja muszę się chyba zaznajomić
Oj, naprawdę polecam! W sumie na początku chciałam to rzucić w cholerę, bo nic mi nie szło, ale teraz jest coraz lepiej. Szkoda tylko, że zmienili mi instruktorkę na jakiegoś robota i zamiast robić układy tak jak wcześniej, teraz ciągle ćwiczymy figury i nic więcej. Ale i tak jest fajnie, zaczęłam się rozciągać, dbam o swoje ciało... Trochę na przekór eksowi, który zawsze narzekał, że nie uprawiam żadnego sportu i jestem taka sirotka. Teraz wszystko się zmienia, jeszcze trochę i będę taaaka laska
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 14:15   #4943
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
A po jakim czasie braku kontaktu on się zaczął do Ciebie odzywać ?
-zadbanie o siebie zgadzam sie, to teraz priorytet.

po kilku miesiacach. Ogólnie widziałam go przypadkiem kilka razy, zero jakiś wiekszych doznań z mojej strony, czysty luz. A myślałam, iż go kiedyś zobacze serce bedzie walic jak opetane.

Co do zadbania, polecam temat włosów, olejowania etc.
Mnie akurat to bardzo pochłoneło : )
Poza tym nie ma nic piekniejszego niz zachwyt nad własnymi włosami
[/QUOTE]
Wczoraj ścięłam włosy (chciałam krócej, ale fryzjerka mi odradziła i dziś żałuję), trochę też je rozjaśniłam (gdyż mam OMBRE na końcach - naturalne i teraz tylko z góry refleksy ) i ciągle się nimi zachwycam Ale pewnie tylko do dziś, bo jutro po umyciu nie będzie to samo
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 14:15   #4944
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez stupify Pokaż wiadomość
No właśnie, czemu nie?
Kurde też musze pomyśleć o rurze Zawsze o tym marzyłam

Wybrałam się dziś do fryzjera coby końcówki podciąć i podrównać troche włosy i babka mnie tak zabajerowała "że niby zniszczone itp", że zgodziłam się skrócić o jakieś 10cm I teraz czuje się dziwnie... no cóż chociaż są równe i troche zdrowsze, ehhh Miałam ochote zaszaleć i zmienić coś radykalnie, ale na razie brak koncepcji...
Kurde no, za dużo mi przycięła ...
To czas spełnić marzenia!

Oj, też mnie tak ostatnio ścięła... W sumie najpierw żałowałam, a potem zaczęła mi się podobać nowa fryzura i teraz zrezygnowałam z noszenia dlugich włosów
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 14:18   #4945
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Ja tu pisałam, chyba po 2 rozstaniach , może 3? Nie pamiętam.

Rozstań nie żałuję, związków też nie (tzn ani tego że były, ani że sie rozpadły - wszak każdy związek czegoś uczy). Teraz jestem rok i 1 miesiąc po ślubie (szybka to była decyzja, ale przemyślana, zaręczyny po 2 miesiącach, ślub po kolejnych 6), od marca mieszkamy w swoim mieszkaniu, a w styczniu pojawi się dzidziuś akurat na 2 lata po poznaniu się. Jest cudownie
Super, gratuluję i szczęśliwego rozwiązania A na kiedy masz termin?

---------- Dopisano o 14:16 ---------- Poprzedni post napisano o 14:16 ----------

Cytat:
Napisane przez Sziket Pokaż wiadomość
I pewnie tak właśnie jest. Lepiej załóż sobie, że i to doświadczenie jest Ci do czegoś potrzebne w życiu, tylko jeszcze nie wiesz do czego.

Ja wyprowadziłam exa z wynajmowanego mieszkania, znaczy on zabrał się akurat jak mnie potężne przeziębienie rozłożyło - i dobrze, bo nie miałam siły ani ochoty rozpaczać zanadto. Co miałam wypłakać, to wypłakałam wcześniej i więcej nie będę. Jasne, że żal i smutno, ale nie będę z tego powodu walić łbem w kaloryfer... Decyzja musiała być właśnie taka, więc jest.


---------- Dopisano o 14:17 ---------- Poprzedni post napisano o 14:16 ----------

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Ja swojego eksa nie widzialam od konca sierpnia, a boje sie ze jak go zobacze to sie zalamie.. :/
A co do wlosow, bylam u fryzjera i troche podcielam, mysle teraz nad kolorem, moze to dobry moment
Popieram, ja chcę rude, ale szkoda mi włosów, bo później będę narzekać

---------- Dopisano o 14:18 ---------- Poprzedni post napisano o 14:17 ----------

Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
Mój eks cały czas prosi o kolejną szansę... Z jednej strony serce podpowiada mi, że to w sumie dobry chłopak i może warto byłoby to zrobić, ale z drugiej strony rozum mówi, że nie powinnam dawać mu już którejś szansy, że skończy się tak samo...

Boje się, że już nigdy się tak nie zakocham. Cały czas mam przed oczami to, jak na mnie patrzył.
i co teraz zrobić Najgorzej chyba być w takiej sytuacji

---------- Dopisano o 14:18 ---------- Poprzedni post napisano o 14:18 ----------

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Niby sie nie czeka, uklada sie swoje zycie, a gdzies tam w glowie co jakis czas jakas mysl przeplynie. Jak to wyprzec

---------- Dopisano o 11:49 ---------- Poprzedni post napisano o 11:46 ----------


co za historia gratulacje !
To ściema
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 14:20   #4946
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
Hmm... To jest strasznie imprezowy typ, ma mnóstwo znajomych, pełno dziewczyn się do niego klei, a on też nie należy do stałych w uczuciach I obawiam się, że mógł mnie obrać jako kolejny cel do zaliczenia... No ale ja nie z tych
Mądra nothinggood, mądra Ja też zawsze unikałam takich rozchwytywanych typków. Inne za nimi biegały, a ja w ogóle nie byłam zainteresowana. Moim zdaniem lepiej nie pchać się na siłę w kłopoty. Oczywiście możesz sobie z nim poflirtować i podbudować swoją samoocenę
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 14:27   #4947
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Najbardziej dziwi mnie, że wspominam rzeczy które były takie codzienne, zwyczajne - przechodzę obok jego bloku i przypomina mi się jak robiliśmy spaghetti albo siedzieliśmy w kuchni z jego współlokatorami a on mówił mi do ucha "pierwszy raz jestem szczęśliwy w tym mieszkaniu". Staram się tego nie rozpamiętywać i uciekać myślami...


Jesteście młodzi, myślę że sytuacja między wam trochę go przytłoczyła a teraz widzi jak świetnie sobie radzisz i żałuje. Pytanie czy powrót do niego to dobry pomysł, może lepiej zostawić to już za sobą? Przecież wcale go nie potrzebujesz



U mnie w tym tygodniu minie miesiąc i też nie mogę powiedzieć żebym rozpaczała Miałam swój kryzys jakiś czas temu i teraz jest już tylko lepiej. Uśmiecham się, mam dobry humor, nie łapią mnie doły, nie mam ataków paniki kiedy siedzę w domu. Dalej o nim myślę, ale nie jest to już codzienna obsesja. Pamiętam jak w pierwsze poranki po rozstaniu miałam takie mdłości, że ledwo mogłam wstać; do tego łomotanie serca - z czasem wszystko minęło


Oczywiscie, że będzie Cię lubił Dlaczego nagle miałby przestać?!


Ściągnij dowolny serial i oglądaj albo jedź do jakiejś galerii handlowej na "window shopping", poszukaj innej pracy... najgorsze jest siedzenie w domu i kombinowanie.

Aha, poznałam na S. pewnego chłopaka, gadamy ze sobą od poczatku listopada i wydaje się sympatyczny. Wstępnie umówiliśmy się na sobotę na kawę ale a) chłopak jest ode mnie młodszy o rok b) znalazłam go na fb (wiem, szpieg ze mnie! ) i zobaczyłam na jego tablicy że 22.10 zmienił status na "wolny". Nie wydaje się wam to trochę podejrzane - facet kończy związek a tydzień później zakłada konto na portalu randkowym? Przesadzam?
A u mnie za tydzień 5 miesięcy

U mnie chyba z dnia na dzień wszystko co związane z Nim zamienia się w obsesję

Ja zawsze młodszych wysyłam w kosmos, a teraz spotykam się z kolesiem o półtora roku młodszym od siebie Ale już wiem, że to jednak nie będzie to

, dlaczego? Może nie lubi być sam Albo tak jak ja, bawi się w detektywa

---------- Dopisano o 14:23 ---------- Poprzedni post napisano o 14:22 ----------

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Na pewno odczujesz pustkę, więc już teraz zorganizuj sobie czas. To jest nie do uniknięcia.

Gdzie w końcu będziesz teraz mieszkać?

Po każdym rozstaniu trzeba przeżyć żałobę. To naturalny odruch czyniący nas ludźmi

Trzeba sobie trochę popłakać i posmęcić, byle nie za długo i byle się nie poniżać przed byłym partnerem.

No widzisz, to nie z miłości, tylko z nudów! Może zacznij ćwiczyć bieganie? Rano i wieczorem wokół wioski

Aktywność fizyczna jest wspaniała po rozstaniu!
Podwyższa poziom endorfin i ułatwia poradzenie sobie z natłokiem emocji, poza tym przynosi korzyści dla organizmu, a zmęczonemu łatwiej zasnąć.

Ja byłam zawsze łamagą, ostatnia do jakiegokolwiek sportu. Po porzuceniu zaciągnęłam również porzuconą koleżankę do klubu fitness. Każde wyjście na basen nagradzałyśmy pizzą i piwem To były czasy

Mnie porzucono po 8 latach, akurat złapałam zapalenie płuc. Wypluwając sobie płuca musiałam szukać nowego lokum. Oczywiście nikt się nie zgadzał, bo wyglądałam na umierającą Pewnego dnia powiedziałam eksowi "jutro ma cię tu nie być" i się wyniósł

Mimo mieszkania w tym samym miejscu co z nim, nabrało ono dość szybko zupełnie nowych wspomnień. A nie zrobiłam nawet przemeblowania ani przemalowania, co wszyscy mi polecali, aby łatwiej sobie poradzić z utratą lokatora. Ponadto właściciel tego mieszkania stał mi się obecnie barrrdzo bliski...

Wtedy co ja, więc jakieś 2-3 lata temu

Nie wiedziałam, że dzidziuś w drodze! Masz pewnie piękną piłeczkę


---------- Dopisano o 14:24 ---------- Poprzedni post napisano o 14:23 ----------

Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
Hopefull -
rozstaliśmy się dosyć niespodziewanie, bo było ładnie, pięknie, dogadywaliśmy się, ale mój były partner zawsze miał tendencje do chowania różnych spraw, uczuć w sobie, nie prosił mnie raczej o pomoc, jak się później okazało to właśnie dusił parę spraw w sobie i przestało się układać, przez parę dni nie potrafiliśmy się normalnie porozumieć, prawie nie rozmawialiśmy, a tylko zbierała się w nas coraz większa złość i frustracja. Zwłaszcza, że mój partner wtedy spędzał dużo czasu ze znajomymi, a ze mną właśnie prawie nie rozmawiał (jak się później okazało, był właśnie na mnie zły, że dużo czasu spędzam ze znajomymi). Zaczęłam podejrzewać, że po prostu z kimś innym zaczął "kręcić", z grupy jego znajomych może, nachodziły mnie głupie myśli... I po paru dniach zapytałam go czy chce to naprawić czy nie widzi już w tym sensu. Odpowiedział mi, że powinniśmy się rozstać, skoro nawet nie potrafimy ze sobą porozmawiać... I po paru dniach już prosił mnie o powrót, mówił, że odpowiedział tak przez to jak się czuł, że właśnie nazbierało mu się parę spraw przez które był zły, obiecuje cały czas poprawę...
Ja bym chyba dała Mu szansę i wróciła Żeby mój EKS tak zrobił to ani minuty bym się nie zastanawiała, ale powrót byłby na MOICH warunkach już

---------- Dopisano o 14:27 ---------- Poprzedni post napisano o 14:24 ----------

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość



Oczywiście, że tak, dlaczego ma nie być?

Choć wiem, po kazdym rozstaniu miałam takie same myśli - że nikt mnie nie pokocha ani ja nikogo, że jestem beznadziejna i w ogóle

No a w końcu trafiłam na TEGO i to w najmniej oczekiwanym momencie - pierwszy raz już za "dorosłego" zycia, kiedy chciałam już stabilizacji byłam świadomie sama i było mi z tym dobrze, nie tęskniłam za facetem, nie brakowało mi go. Poznałam kilka nowych osób, razem chodziliśmy na imprezy, jeździliśmy na narty itp I tu bach, nagle sie przypałętał, traktowałam go bardzo na luzie, nie dobierając sobie nic do głowy - ot, fajnie sie spotkać, pogadać itp. On chciał mnie rozkochać w sobie, ale moje zachowanie na tyle go zaintrygowało (nie wiedział na czym stoi), ze to ja go rozkochałam w sobie I to był dla niego kolejny szok, bo tej pory mu się to nie zdarzało, zeby dziewczyna była obojętna na jego wdzięki i zaloty - taki wiecie, casanowa - z jedną idzie na impreze, wraca z inną itp Dodam, ze to nie była żadna moja świadoma "taktyka" - udawać obojętną itp.

Aż w końcu jak mnie trafiło to na maksa


Jak to sie mówi: nie znacie dnia ani godziny.
Zawsze jest tak, że jak nie chcemy lub nie czekamy to zjawia się właśnie TEN ktoś. Tylko, że u mnie jest tak, że nie ma nikogo, a jak się ktoś pojawia to kilku na raz

To chyba przez to, że byłaś tak "niedostępna" nakręcałaś Go jeszcze bardziej, bo jak taki "CASANOVA" może odejść z kwitkiem, a tu proszę

A brzusio masz Chłopiec, czy dziewczynka?
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 14:32   #4948
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Nie no pewnie masz rację. Na pewno masz rację, tylko tak po 5 letnim związku, człowiek jest coraz starszy, chciałby już stabilizacji...a tutaj zonk.
Nigdy nie uważałam sie za osobę ładną, wartościowa, więc nachodzą mnie myśli, że może zostanę stara panną i nikt mnie nie zechce
Takie wiesz głupie myślenie.
Będę wierzyć w szczęśliwe zakończenie


U mnie po 1 rozstaniu, kiedy doszłam do siebie i wcale nie szukałam faceta, dobrze mi było samej ze sobą, nagle trach i facet znalazł się sam( a ja poszłam tylko na film do parku ze znajomą przecież)...tak więc nie znasz dnia, ani godziny
Jak ja jako niespełna 20latka nie chciałam stabilizacji (chociaż zawsze mówiłam, że w wieku 21 lat wychodzę za mąż) to teraz trafiam na "wiecznych kawalerów"

Ja mam za duże wymagania

---------- Dopisano o 14:30 ---------- Poprzedni post napisano o 14:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny czy wy tez tak macie,że jak jesteście w związku to liczycie na to,że to już jest ten ostatni związek,że się skończy ślubem itd. czy tylko ja mam takie podjeście?

---------- Dopisano o 12:52 ---------- Poprzedni post napisano o 12:49 ----------



U mnie to samo,powiedział,że bał się,że jak będzie mowił co jest źle i mi wytykał to że będzie między nami tylko gorzej.Rozstaliśmy się 2 tyg temu, rozmawialiśmy ostatnio 2 dni temu, zazdroszczę ci,że Twój chce wrócić, ja już nie mam zapewne na co liczyć..
Ja się tak łudziłam w ostatnim związku i mam

Powiało optymizmem

---------- Dopisano o 14:32 ---------- Poprzedni post napisano o 14:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
Hopefull -

Ja go kocham. Widzę jego wady, ale wiem, że ja też nie jestem święta i je akceptuje. Chociaż moi przyjaciele i rodzina nie dają nam już szans... Mówią, że nie powinnam z nim być. Może powinnam ich posłuchać, ale, mimo, że minęła już chwila od naszego rozstania nie mogę właśnie wybić go sobie z głowy, najgorzej jest czasami jak śni mi się, że dalej jesteśmy razem, a potem się budzę i już wiem, że to był tylko sen ; /
Ale to Ty z Nim będziesz, a nie rodzina/przyjaciele. Ty możesz ich tylko wysłuchać/poradzić się ich. Jednak decyzja musi być Twoja!
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 14:34   #4949
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Mądra nothinggood, mądra Ja też zawsze unikałam takich rozchwytywanych typków. Inne za nimi biegały, a ja w ogóle nie byłam zainteresowana. Moim zdaniem lepiej nie pchać się na siłę w kłopoty. Oczywiście możesz sobie z nim poflirtować i podbudować swoją samoocenę
Poflirtować owszem, mogę Pójść na piwo też, czemu nie. Ale raczej nic więcej... To co jeszcze mnie odpycha od niego - jesteśmy w jednej klasie. Nie miałabym życia
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-13, 14:36   #4950
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Wyobrażasz sobie taką zabawę do u...anej śmierci? Rozstania, obietnice, powroty, rozstania, obietnice, powroty... Przecież to nie ma sensu. Nie bez przyczyny nastąpił brak komunikacji między Wami.
Jeśli chcesz to spróbować naprawić, to pospotykajcie się na stopie koleżeńskiej, zaliczcie parę typowych randek bez zachowań charakterystycznych dla oficjalnej pary. A nuż spojrzysz na niego w inny sposób i stwierdzisz "nie, to jednak nie to, MOGĘ osiągnąć znacznie więcej w miłości i CHCĘ osiągnąć głębsze uczucie".


Też się bałam. I jak bardzo się myliłam...

Wspaniale Tobą manipuluje, a prawda jest prosta - nie kochał Cię już. A jeśli się kogoś nie kocha, to nawet okruszki na blacie mogą być przyczyną rozwodu

Rozstanie zawsze jest winą obu stron (choćby jedna zawiniła tylko naiwnością), więc warto się zastanowić nad tym, co robiło się źle, ale to nie zmienia faktu, że w większości przypadków po prostu okazuje się, że ludzie do siebie nie pasowali, że to nie była prawdziwa miłość Choćby dobrały się 2 najwspanialsze, najmilsze osoby na świecie - bez obustronnego, głębokiego uczucia nie da rady utrzymać związku, nie, nie nie.

Nie ma dnia, w którym przez moje myśli nie przepłynęli mi moi eksowie. To tylko przepływ myśli. Nie zastanawiam się, co by było gdyby, a jeśli się na tym przyłapuję, to zajmuję się czymś innym. Przecież lepiej poczytać książkę

Jak łapiesz się na takich myślach, zajmij się czymś! Zagraj w Sudoku na komórce, zadzwoń do mamy, cokolwiek. Wiele rozmyślań bierze się ze zbyt dużej ilości wolnego czasu. Albo wręcz przeciwnie, z ucieczki przed zajęciami, za które powinniśmy się zabrać

Dobry research nie jest zły

To nie musi o niczym świadczyć. Mój były zmienił status dopiero po miesiącu. Poza tym może był w jakimś pseudo związku niczym "chodzenie ze sobą" w podstawówce, tylko kobitka naciskała go, że chce mieć statusik i dla świętego spokoju ustawił.

Może już dawno nie kochał swej byłej i koniec związku nastąpił grube miesiące zanim doszło do niego formalnie.

Trudno powiedzieć. Wybadaj go na spotkaniu.

To wspaniała ciąża! Tak myślałam, że z Twoją budową będziesz mieć drobny brzuszek.
Hosendzidzi słucha już porządnej muzy?

Fajnie by było
Mnie przeraża, że stałam się wygodnicka i nie wyobrażam sobie mieszkania z obcą osobą w jednym mieszkaniu. Wynajmuję kawalerkę rujnując swój budżet.

Nic na siłę. Jesteś młoda, masz mnóstwo czasu, a lepiej nie być z kimś niż męczyć się z dziwnym człowiekiem, odstawiając przed znajomymi pokazówkę. Miłość jest warta czekania nawet i kilkadziesiąt lat. A bez niej da się żyć, to nic obowiązkowego

Ja też nie jestem ładna, wręcz przeciwnie. Brzydka, nudna, uzależniona od internetu
To wszystko jest jednak w Twojej głowie. Odkąd jestem w nowej relacji, czuję się jak bogini. Nawet jeśli to nie wypali, staram się zachować w sobie ten tok myślenia, skupić na swoich zaletach i pokonywaniu wad.

A stara panna ze mnie rasowa - mam kota, o którego wszyscy faceci są zazdrośni

Byłam z eksem 8 lat, robiliśmy razem tyle rzeczy, że bez niego zawalił mi się świat. Spięłam poślady i wzięłam się za siebie, w końcu bez faceta też mam dużą wartość i zainteresowania
Jeździłam z nim prawie co weekend w góry i po rozstaniu nie zrezygnowałam ze swojej pasji, choć częstotliwość wyjazdów strasznie niestety zmalała.

Lubię płytki Chodakowskiej, uwielbiam na nią patrzeć i ma dobrze ułożone ćwiczenia. Potrafi mnie zmotywować, choć czasem jej nienawidzę

Jasne, jak kocham, to nie myślę o innych związkach.
Nie wypełniam jednak głowy wyborem białej sukni i nie spoglądam tęsknie do wózeczków. A już zdecydowanie nie wspominam o tym facetowi, bo na pewnym etapie związku większość by uciekła na samą myśl o tym, co kobietka sobie myśli
Zachęcająco to nie zabrzmiało

A nie lepiej w te miejsce kredyt z taką ratą jaki czynsz??

To się nazywa wartość i wiara w siebie

+ chyba Kot o facetów
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:47.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.