Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka" - Strona 64 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-17, 21:28   #1891
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez PaulinaMigotka Pokaż wiadomość
Już wcześniej wiedziałam, że jest coś takiego jak akcja: szlachetna paczka, ale dziś mówili o tym w wiadomościach i razem z mamą stwierdziłysmy, że chcemy taką paczkę zrobić.

Tu zaczęły się schody, jak zawsze na wizażu znajdę odpowiedni temat. Otóż znalazłam w swoim regionie rodziny (są 3), ale powstał pewien problem. Rodziny proszą o lodówki, pralki, jedna o meble. Oczywiście żywność, środki czystości, ubrania czy przybory szkolne też. Niestety nie jestem w stanie kupić takiej rodzinie lodówki czy mebli, więc chyba nie pomogę w ogóle, bo jak dam paczkę z jedzeniem i środkami czystości, to jeszcze będzie źle, bo za mało i nie spełniam ich oczekiwań.
Zastanawiam się czy jest ktoś, kto kupił innym pralkę, lodówkę cz tv? Wiadomo ja takie sprzęty posiadam w domu, ale z nieba mi one nie spadły. Już sama nie wiem czy robić paczkę z wybranymi rzeczami czy dać sobie spokój.
a rodzina nie z twojej okolicy?

Cytat:
Napisane przez mikia20 Pokaż wiadomość
A ja ma jeszcze taką teorię, że pewnie w wielu przypadkach w ogóle nie napisali o problemie alkoholowym wiedząc że jak o tym wspomną to rodzina może nie znaleźć darczyńcy.

Bo sorry, ale mechanizm w tych rodzinach jest często taki sam. Te wzmianki o facetach, co to długimi miesiącami pracy nie znajdują albo nie potrafią jej utrzymać... myślicie że jaki jest powód?
no wlasnie o to mi chodzilo, jak pisalam, ze mniej wylewnie o tym pisza w tym roku
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-17, 21:40   #1892
titina
Zakorzenienie
 
Avatar titina
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 4 158
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość

Przecież wyraźnie jest napisane że jest to lista na podstawie:


Cytat:
Na podstawie "Witajcie na świecie" (dodatek do sobotnio-niedzielnej "Gazety Wyborczej"
A nie na podstawie rejestracji imion w USC.
__________________



I spent my whole childhood wishing I was older. Now I'm older, it sucks.


titina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-17, 21:45   #1893
adzia281186
Raczkowanie
 
Avatar adzia281186
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 41
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Mi przez lata wmawiano IBS oraz nerwicę. Badań miałam masę...caaała masę i nic nie znajdowali. Ale byłam uparta i po którejś z kolei kolonoskopii (oczywiście robionej prywatnie...) i pobraniu wycinków okazało sie że tak naprawdę moje jelita zżerają same siebie i ma to podłoże immunologiczne. Leczenia nie znają póki co;/ sa terapie które są na etapie badań, ale one kosztują naprawde dużo. Nie stac mnie na nie. Prowadze zbiórkę do której link podaje w podpisie. Srodki pójdą na leczenie które jest dla mnie jedyną szansą na przeżycie

Dziś oddalabym wszystko by to był jedynie IBS

Pozdrawiam mocno i cieplutko
__________________
Pomóżcie osobie która bez tej pomocy może w najbliższym czasie pożegnac ten Świat...

http://www.indiegogo.com/Life-withou...ring?a=1603723
adzia281186 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-17, 21:51   #1894
titina
Zakorzenienie
 
Avatar titina
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 4 158
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez PaulinaMigotka Pokaż wiadomość
Już wcześniej wiedziałam, że jest coś takiego jak akcja: szlachetna paczka, ale dziś mówili o tym w wiadomościach i razem z mamą stwierdziłysmy, że chcemy taką paczkę zrobić.

Tu zaczęły się schody, jak zawsze na wizażu znajdę odpowiedni temat. Otóż znalazłam w swoim regionie rodziny (są 3), ale powstał pewien problem. Rodziny proszą o lodówki, pralki, jedna o meble. Oczywiście żywność, środki czystości, ubrania czy przybory szkolne też. Niestety nie jestem w stanie kupić takiej rodzinie lodówki czy mebli, więc chyba nie pomogę w ogóle, bo jak dam paczkę z jedzeniem i środkami czystości, to jeszcze będzie źle, bo za mało i nie spełniam ich oczekiwań.
Zastanawiam się czy jest ktoś, kto kupił innym pralkę, lodówkę cz tv? Wiadomo ja takie sprzęty posiadam w domu, ale z nieba mi one nie spadły. Już sama nie wiem czy robić paczkę z wybranymi rzeczami czy dać sobie spokój.
To akurat nie jest odpowiedni temat. Jest jeszcze drugi, mniej popularny wątek o Szlachetnej Paczce. Ten służy do zupełnie czegoś innego...

Poczekaj jeszcze z decyzją. Wolontariusze dodają do bazy rodziny po kolei, więc jak na razie są tylko 3 opisy rodzin. Z całą pewnością będzie ich więcej i znajdziesz rodziny które mają mniejsze potrzeby.
__________________



I spent my whole childhood wishing I was older. Now I'm older, it sucks.


titina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-17, 22:14   #1895
mikia20
Ekspert GotowaniaNaGazie
 
Avatar mikia20
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wsi spokojna, wsi wesoła...
Wiadomości: 9 363
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Chciałabym jeszcze dodać - bardzo nie podoba mi się często przewijające stwierdzenie, że ADHD to choroba, dziecko wymaga szczególnej opieki, wręcz takiej że matka nie może iść do pracy

Sama posiadam ADHD (i biorę leki) i kilka rzeczy...
- leki są refundowane dla dzieci (a potem mając 18 lat dostajesz kopa w i poradź sobie z wydatkiem 150 zl na miesiąc)
- z ADHD można się uczyć (nawet bardzo dobrze uczyć), nie wymaga się specjalnej opieki tylko może uważniejszego sprawdzania lekcji, co może nawet starsze rodzeństwo zrobić jeśli rodzic pracuje.

Rodzic który nie pracuje bo zajmuje się dzieckiem z ADHD? Śmiech na sali.


Wkurzyło mnie to bo już któryś opis mówi o tym , jakie to nieszczęście rodzinę dotknęło, ADHD u dziecka.
mikia20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-17, 22:18   #1896
magne
Zadomowienie
 
Avatar magne
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 198
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez mikia20 Pokaż wiadomość
10 dzieci SAMO spadło z nieba. Zadłużenia mieszkań, kredyty. Na taką nędzę jak Ty opisujesz się pracuje się latami. Zamiast poszukać pracy robi sie kolejne dziecko a potem sie tłumaczy że nie ma jak iść do pracy. Alkoholikiem nie zostaje się podczas jednej rodzinnej imprezy. Mam dalej wyliczać?

Widzisz Ty tego nie rozumiesz, a ja po trochu tak. I nie ma tam miejsca na łzawe historie. Tych ludzi trzeba postawić do pionu, a nie użalać się nad nimi. Dzieci też trzeba nauczyć życia, bo jak od małego będą uczone postawy roszczeniowej to potem nikt sobie z nimi nie poradzi. Będą tylko problemem dla pomocy społecznej.


Aczkolwiek przeczytałam opisy ze Śląska. Kilka kwiatków znalazłam, ale bardzo wiele
opisów było sensownych - rodziny z dziećmi niepełnosprawnymi, matka która po wielu latach odeszła od pijaka, kij że ma pełno dzieci, ale przynajmniej coś zrobiła żeby się wyrwać z tego chorego systemu.

Czyżby wolontariusze śledzili nasz wątek?
Mi akurat nie trafiła się rodzina wielodzietna nigdy, więc trudno mi powiedzieć jak to wygląda od wewnątrz. Po prostu ludzka bezmyślność i tyle, dzieci potem cierpią, brakuje pieniędzy i to jest wina tych rodziców, teraz płacą za swoje czyny i na pewno nie jest im łatwo, nie wiedzą co zrobić żeby było lepiej i łapią się wszystkiego, stąd te kredyty, pożyczki itd.
A jeśli chodzi o opisy to mamy ustalony schemat i naprawdę ciężko jest w nich jakoś zarysować sytuację rodziny i też każdy opis jest podobny. Postawić do pionu ? Yhym..Bardzo łatwo powiedzieć osobie, która czuje że zmarnowała sobie życie i ma już go dość, żeby wzięła się za siebie i w końcu zaczęła działać. Jak widzę ,że ktoś chce pracować to szukam razem z nim pracy, ale uwierz mi w małych miastach nie ma pracy.
A jeśli chodzi o alkoholizm to mam jedną taką rodzinę, gdzie ojciec pije już bardzo długo i dom traktuje jak hotel, pensja idzie tylko na jego potrzeby i co teraz dzieci mają przez to cierpieć , chyba lepiej, żeby ktoś im pomógł, bo to nie ich wina ,że mają głupiego ojca.




Cytat:
Napisane przez coffee Pokaż wiadomość

Przeczytałam trochę z małopolski i rzeczywiście jest wiele rodzin, którym pomoc się należy. Dwoje niepełnosprawnych dzieci, niespodziewana strata pracy, pożar, rychła niedawna śmierć żywiciela rodziny - w porządku. Na takie rzeczy ciężko się przygotować. Pomoc dla takich ludzi jest bardzo uzasadniona - w takich przypadkach można sądzić, że to jednorazowa pomoc, na poradzenie sobie w przejściowej sytuacji.
Niestety rodziny, po opisie których widać, że same doprowadziły (i długo doprowadzały) do danej sytuacji, żyją w niej dobre parę lat i nic nie robią, by ją zmienić - skutecznie odciągają myśli od tych naprawdę potrzebujących pomocy.

Niektóre powody wymienione w opisach są naprawdę absurdalne i nielogiczne.

No kurde. Co to niby jest?
"Zmieniając miejsce zamieszkania (ze względu na zbyt wysokie koszty utrzymania), zaginęły wszystkie dokumenty potwierdzające dotychczasowe zatrudnienie i świadectwa pracy pani Iwony, przez co nie jest w stanie znaleźć zatrudnienia."
Zgubiła wszystkie dokumenty i przez to nie może znaleźć pracy?

Albo to:
"Trwałe kalectwo uniemożliwia mu podjęcie pracy, tym samym uszczupla budżet domowy." (pan stracił nogę w wypadku)
Serio - brak nogi uniemożliwia mu podjęcie pracy? Utrudnia znalezienie - ok. Ma mniejsze pole do popisu, jeśli chodzi o rodzaj pracy - w porządku. Ale 'uniemożliwia podjęcie'?

"Andrzej poszukuje zatrudnienia, co jest bardzo trudne, bo chcąc podjąć pracę musi dojść na przystanek (ok. dwie godziny drogi)."
Chcąc podjąć pracę musi dojść na przystanek?

"Przyczyną trudnej sytuacji rodziny jest fakt, że Pani Jadwiga jest po dwóch nieudanych związkach. "
Tak, TO jest przyczyną.
Poza tym pani zarabia 1200 złotych, dostaje 800 złotych alimentów, miesięczny dochód wynosi 442 złote na osobę (ona i dwie córki). To naprawdę tak mało?

"Poszukiwania utrudniają częste wyjazdy z dzieckiem do lekarza - Ola urodziła się jako wcześniak i wymaga częstych kontroli lekarskich."
Nie wiem, co to za kontrole, ale to chyba nie są trzydniowe wyjazdy do lekarza...

"Obecnie nie posiadają bieżącej wody - jednak ta sytuacja niebawem ma się zmienić."
Skoro ma się zmienić niebawem - jakie ma to znaczenie?

"Rodzinie został też odebrany zasiłek rodzinny, ponieważ w ubiegłym roku, biologiczny ojciec najstarszej córki, nakazem komorniczym zaczął wypłacać zaległe alimenty z 10 lat, co stanowiło dużą kwotę i zawyżyło dochód."
No straszne. Mógł cham nie płacić! Zabrali im zasiłek, bo ojciec dawał kupę kasy na dziecko.

"Przyczyną trudnej sytuacji rodziny są koszty utrzymania i zaciągnięte kredyty na wymianę okien i bieżące wydatki, które z czasem narastały, a teraz urosły do sumy 70 tys. zł"
70 tysięcy za wymianę okien i 'bieżące wydatki?

"Przyczyną trudnej sytuacji rodziny są częste, sezonowe choroby dzieci"
Mhm, przeziębienie czy grypa dwa razy w roku doprowadziły rodzinę do 'trudnej sytuacji'...

"Pani Maria z troski o dzieci nie może podjąć stałego zatrudnienia."
Najmłodsza córka ma 10 lat. Pani się troszczy o dzieci nie pracując - cudownie.

"Barbara (53l.) cały czas szuka stałej bądź dorywczej pracy, jednak ze względu na orzeczoną grupę inwalidzką i wiek ma duże problemy z jej znalezieniem."

"Tworzą kochającą się rodzinę. Wszyscy mają wpojone zasady pomocy innym, sami nie oczekując wzajemności."
Dlatego też zgłosili się do Szlachetnej Paczki!

"Przyczyną ciężkiej sytuacji rodziny jest choroba Emilki, która cierpi na porażenie mózgowe od urodzenia. Ponieważ Emilka wymaga ciągłej opieki, jej rodzice nie mogą podjąć pracy poza domem."
Oboje? Nawet jeden rodzic nie może iść do pracy? Albo oboje w systemie zmianowym?

"Pani Katarzyna (59 l.) mieszka z synem Marcinem (24 l.)
Przyczyną trudnej sytuacji rodziny jest choroba syna (umiarkowany stopień upośledzenia umysłowego), która uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie i podjęcie pracy oraz wpływa destrukcyjnie na całą rodzinę.
Rodzina mieszka w dwupokojowym mieszkaniu w bloku, w którym są traktowani obco przez sąsiadów, chęć ukrycia się przed oceną powoduje wycofanie z życia społecznego. Na przychody rodziny składają się renta Pani Katarzyny (760 zł) i Marcina (588 zł). Po odliczeniu kosztów mieszkania i lekarstw zostaje ok.450 zł na osobę.
Rodzina prosi o żywność, środki czystości i mikser."
450 złotych na osobę, sąsiedzi ich nie lubią i ich główną potrzebą jest mikser? Naprawdę - to jest bardzo biedna rodzina, której niezbędna jest pomoc?

"Sytuacja materialna rodziny pogarszała się wraz przyjściem na świat każdego kolejnego dziecka. "
Dziesięcioro dzieci. Ciekawe, przy którym dziecku zorientowali się, że ich sytuacja się pogarsza.

"Ze względu na młody wiek najmłodszej córki oraz brak środków na opłacenie przedszkola pani Antonina nie jest w stanie podjąć pracy."
Błędne koło. Nie będę zarabiać, bo nie stać mnie na przedszkole.

"wymienia jeszcze odkurzacz, który psuł się już wielokrotnie, a przy takiej ilości domowników niedługo nie będzie można go uruchomić. "
Odkurzacza nie można będzie uruchomić, bo w mieszkaniu jest 7 osób.


Mnóstwo tych opisów brzmi w stylu 'nie zacznę szukać pracy, bo na pewno nie znajdę', albo 'nie będę pracować, bo mam dziecko' (nieważne, że 12-letnie, chodzi do szkoły, mogłoby po lekcjach zostać na świetlicy, pojechać do kolegi/koleżanki, babci, cokolwiek).
Trochę mnie martwi takie podejście. A może tylko z opisów tak wynika.



Ponadto dziwi mnie trochę wymienianie takich chorób, jak cukrzyca, nadciśnienie, bezdech senny czy alergie żywnościowe jako tych, które uniemożliwiają pracę.
Albo wymienianie u dzieci taki chorób jak ADHD (nazwane to zostało niepełnosprawnością...), celiakia, astma, 'zaburzenia emocjonalne' u nastolatków, AZS, alergie, epilepsje czy wady wzroku jako tych, przez które dzieci wymagają ciągłej, stałej opieki - przez to rodzice nie mogą iść do pracy.
Głupie wymówki , żeby tylko nie pracować itd. Wina wolontariuszy, że biorą takie rodziny, ale nie każdy potrafi wybrać odpowiednie, niektórzy tylko zadają pytania z ankiet i mając jakieś wątpliwości o nic więcej nie dopytują, a później tak to jest(żeby nie było, że ja jakaś świetna w tym jest, bo nie i też mam często wątpliwości,ale próbuję się dowiedzieć jak najwięcej, żeby dobrze zdecydować)... Rozumiem ,że Ty zostawiłabyś swoje chore dziecko same w domu i poszła zadowolona do pracy ?
Cytat:
Napisane przez wiciana Pokaż wiadomość
coffee ja się z Tobą zgadzam prawie ze wszystkim.
nieszczęścia i inne takie uwzględniamy, jak najbardziej.

kalectwo, brak nogi - mężczyzna jest niepełnosprawny.ludzie bez wykształcenia wykonują zazwyczaj pracę fizyczna. on nie ma jak tego robić. facet nawet nie może rąbać drewna. wg mnie to jest uzasadnione.

wyjazdy do lekarza... cóż tutaj trzeba by było wejść w szczegóły, bo takie dzieciaki wymagają faktycznie szczególnej uwagi lekarza i przyjmowania leków, nie znam się do końca,nie wiem. to też finanse, ale dorwyczo mogła by pracować. no jak mówiłam sporne to wszystko.

nie wiem, czemu kredyty są zapisane w tym opisie na szkoleniu wyraźnie mówili że zadłużenia nie są brane pod uwagę, bo nie trzeba było brać kredytu

sezonowe choroby wiążą się też z kosztami. zakładając że rodzina ma 400zł na osobę(to jest max, żeby zaliczyła się do paczki) to wyżyw ją, wyprowadź do szkoły, zawsze są jakieś dodatkowe opłaty i jeszcze leki...


a tak swoją drogą, dziewczyny, po co wy wchodzicie na tą stronę? nie chcecie pomóc to po co się patrzycie? poszydzić? wszystkie opisy są pisane i wielokrotnie sprawdzane przez kompetentne osoby.
wklejcie opis rodziny, w ktorym jest dwójka 90letnich staruszków i nie mają za co jeść, bo muszą kupić leki!
lub kobiety tyrającej z dzieckiem niepełnosprawnym, które mimo, że jest pełnoletnie, nadal zachowuje się jak pięciolatek

same spróbujcie utożsamić się z tym.
koleżanka z grupy przyjęła kobietę, która chciała jeden większy upominek, ale pracowaliśmy na tyle rzetelnie(my-wolontariusze), że dowiedzieliśmy się, że chce to sprzedać! opis został zmieniony, rodzina dostanie tylko rzeczy niezbędne dla dzieci

ja też się buntuję jak słyszę że ktoś sobie zrobił grupę żyje jak pan za moje pieniądze

ale po wejściu do niektórych domów zauważyłybyście różnicę, po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy...
Kredyt nie jest odliczany, jeśli chodzi o wyliczenie dochodu, a w opisie jak najbardziej może być uwzględniony. A z resztą Twoich słów się zgadzam. Macie swoją opinię , dobra, nie pomagajcie, ale nie zniechęcajcie innych, którzy mogą przeżyć coś pięknego obdarowując rodzinę i widząc na własne oczy jak rodzina cieszy się z tych wszystkich rzeczy i na chwilę zapomina o tym całym beznadziejnym życiu i problemach.
Cytat:
Napisane przez 1000days Pokaż wiadomość
O to, to.
Po przeczytaniu wielu takich opisów oraz takich, gdzie pieniędzy na osobę było prawie 500pln moja koleżanka stworzyła piękny opis swojej rodziny.

Pan Krzysztof (50 l.) oraz pani Aniela (50 l.) mieszkają razem ze swoją córką Kasią (25 l.), która od dłuższego czasu boryka się z problemami psychicznymi oraz cierpi na alergię i chorobę skóry. Pan Krzysztof choruje na zaćmę oraz bardzo cierpi z powodu bólu kręgosłupa i nóg, który jest powikłaniem po wypadku samochodowym. Pani Aniela ma duże nadciśnienie i również problemy z kręgosłupem. Oboje pracują, jednak pensja pana Krzysztofa jest bardzo niska. Z powodu konieczności przeprowadzenia postępowania spadkowego oraz spłacenia siostry pana Krzysztofa ta kochająca się rodzina musiała opuścić dotychczasowe miejsce zamieszkania. Po odjęciu rachunków oraz zobowiązań kredytowych zostaje niecałe 500zł na osobę, które muszą przeznaczyć na żywność, ubrania, środki czystości oraz drogie leki.
Rodzina ta marzy o nowym odkurzaczu, ponieważ obecny nie jest w stanie dokładnie odkurzyć mieszkania. Kasia nieśmiało prosi również o specjalne kosmetyki apteczne, które znacznie poprawiłyby stan jej skóry.
Potrzebne są również środki czystości oraz żywność.


I co? Nadają się? Ładnie brzmi?
Nie wiem jak Twoją koleżankę uczyli, ale do projektu włączane są rodziny jesli dochód nie przekracza 450zł.
Cytat:
Napisane przez BajaderkowaBaba Pokaż wiadomość
Jednak jak czytam o dziewczynach 20 i 17 lat, które muszą sobie układać życie samodzielnie, ponieważ rodzice piją alkohol namiętnie i są pozbawieni praw rodzicielskich, to jest mi autentycznie przykro.
Takim ludziom trzeba pomóc, ale nie jednorazowo! Tym bardziej jestem zła, bo wiem, że długoterminowej pomocy raczej nie dostaną, bo od kogo?
No niekoniecznie, wolontariusze mogą pomagać cały rok i darczyńca także.
Cytat:
Napisane przez PaulinaMigotka Pokaż wiadomość
Już wcześniej wiedziałam, że jest coś takiego jak akcja: szlachetna paczka, ale dziś mówili o tym w wiadomościach i razem z mamą stwierdziłysmy, że chcemy taką paczkę zrobić.

Tu zaczęły się schody, jak zawsze na wizażu znajdę odpowiedni temat. Otóż znalazłam w swoim regionie rodziny (są 3), ale powstał pewien problem. Rodziny proszą o lodówki, pralki, jedna o meble. Oczywiście żywność, środki czystości, ubrania czy przybory szkolne też. Niestety nie jestem w stanie kupić takiej rodzinie lodówki czy mebli, więc chyba nie pomogę w ogóle, bo jak dam paczkę z jedzeniem i środkami czystości, to jeszcze będzie źle, bo za mało i nie spełniam ich oczekiwań.
Zastanawiam się czy jest ktoś, kto kupił innym pralkę, lodówkę cz tv? Wiadomo ja takie sprzęty posiadam w domu, ale z nieba mi one nie spadły. Już sama nie wiem czy robić paczkę z wybranymi rzeczami czy dać sobie spokój.
Zrób paczkę z najpotrzebniejszych rzeczy. A nie masz możliwości zrobić paczki ze swoją rodziną np.wujkiem ,ciocią albo rodziną znajomych? Im więcej osób robi tym mniejsze koszta na jedną osobę. Co innego złożyć się po 100 zł i zrobić paczkę, a nie samemu wydać 300-400 zł.
magne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-17, 22:22   #1897
wiciana
Raczkowanie
 
Avatar wiciana
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 442
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

da się znaleźć te większe rzeczy
jeśli to naprawde konieczne, mozna podac jedną do 3 najwazniejszych potrzeb.
i niektorzy ludzie kupuja, w mojej grupie juz ktos zalatwil gazowke.

Pan Jan (54 l.) samotnie wychowuje dwie córki Wiktorię (12 l.) oraz Amelię (6 l.).
Od czasu, kiedy odeszła żona Pana Jana, to na jego głowie spoczywa obowiązek utrzymania i wychowania córek, które zmagają się z silną alergią na grzyby oraz roztocza i muszą być pod stałą kontrolą specjalisty, co również wiąże się z dodatkowymi kosztami.
Rodzina znajduje się w trudnej sytuacji od kwietnia 2012 r., kiedy to zmarła matka Pana Jana, która pomagała w opiece nad dziećmi i Pan Jan mógł pracować. Obecnie ich łączny dochód wynosi 1330 zł miesięcznie. Po zapłaceniu koniecznych rachunków oraz wykupieniu lekarstw dla Wiktorii oraz Amielii 130 zł do dyspozycji zostaje ok. 259 zł na osobę.
Rodzina jest bardzo skromna najbardziej potrzebuje żywności i obuwia zimowego. Pan Jan nieśmiało wspomniał również o kabinie prysznicowej (myją się w misce), ponieważ bardzo długo remontują łazienkę, ale nie mogą skończyć, bo ich na to nie stać.

niby też "większa"rzecz:rolley es:
__________________
wiciana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-17, 22:33   #1898
magne
Zadomowienie
 
Avatar magne
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 198
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez mikia20 Pokaż wiadomość
Chciałabym jeszcze dodać - bardzo nie podoba mi się często przewijające stwierdzenie, że ADHD to choroba, dziecko wymaga szczególnej opieki, wręcz takiej że matka nie może iść do pracy

Sama posiadam ADHD (i biorę leki) i kilka rzeczy...
- leki są refundowane dla dzieci (a potem mając 18 lat dostajesz kopa w i poradź sobie z wydatkiem 150 zl na miesiąc)
- z ADHD można się uczyć (nawet bardzo dobrze uczyć), nie wymaga się specjalnej opieki tylko może uważniejszego sprawdzania lekcji, co może nawet starsze rodzeństwo zrobić jeśli rodzic pracuje.

Rodzic który nie pracuje bo zajmuje się dzieckiem z ADHD? Śmiech na sali.


Wkurzyło mnie to bo już któryś opis mówi o tym , jakie to nieszczęście rodzinę dotknęło, ADHD u dziecka.
U Ciebie tak jest, więc u innych też tak musi być, zero problemów ,prawie jakbyś nie miała ADHD. A zrozum to, że u każdego objawy są inne, jedni są mniej inni bardziej pobudliwi, wybuchają złością albo nie, mogą uderzyć własne rodzeństwo z taką siłą ,że stanie się im krzywda. Mnie to nie dziwi, że matka zostaje w domu z takim dzieckiem.

---------- Dopisano o 22:33 ---------- Poprzedni post napisano o 22:26 ----------

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
a rodzina nie z twojej okolicy?


no wlasnie o to mi chodzilo, jak pisalam, ze mniej wylewnie o tym pisza w tym roku
Czy wszystko musi się Wam zaraz kojarzyć z ukrywaniem czegoś, zatajaniem alkoholizmu itd. jeju... Nie ogarniam ludzi. Jeśli chodzi o alkoholizm to SP stara się odchodzić od takich, bo może to być niebezpieczne dla wolontariuszy, ale też może być tak ,ze rodzice alkoholicy zaczną sprzedawać podarowane im rzeczy, żeby mieć na alkohol, a wtedy taka paczka po prostu nie ma sensu.
magne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-17, 22:33   #1899
mikia20
Ekspert GotowaniaNaGazie
 
Avatar mikia20
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wsi spokojna, wsi wesoła...
Wiadomości: 9 363
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez magne Pokaż wiadomość
U Ciebie tak jest, więc u innych też tak musi być, zero problemów ,prawie jakbyś nie miała ADHD. A zrozum to, że u każdego objawy są inne, jedni są mniej inni bardziej pobudliwi, wybuchają złością albo nie, mogą uderzyć własne rodzeństwo z taką siłą ,że stanie się im krzywda. Mnie to nie dziwi, że matka zostaje w domu z takim dzieckiem.
Padnę. Po prostu nie mogę. Kto powiedział że problemów nie mam (albo w dzieciństwie rodzice ze mną nie mieli?)
I Ty mi nie wmawiaj, że nie wiem co to są wybuchy złości i nadpobudliwość w ADHD...

Więc tym bardziej się wściekam. Ja mogłam, moim rodzice ze mną mogli, a oni k***, wszyscy razem wzięci siedzą w zrujnowanych mieszkaniach i robi się o nich łzawe opisy w Szlachetnej Paczce.
mikia20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-17, 22:45   #1900
magne
Zadomowienie
 
Avatar magne
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 198
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez mikia20 Pokaż wiadomość
Padnę. Po prostu nie mogę. Kto powiedział że problemów nie mam (albo w dzieciństwie rodzice ze mną nie mieli?)
I Ty mi nie wmawiaj, że nie wiem co to są wybuchy złości i nadpobudliwość w ADHD...

Więc tym bardziej się wściekam. Ja mogłam, moim rodzice ze mną mogli, a oni k***, wszyscy razem wzięci siedzą w zrujnowanych mieszkaniach i robi się o nich łzawe opisy w Szlachetnej Paczce.
Ja Ci niczego nie wmawiam, tylko mówię co myślę.
magne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-17, 23:01   #1901
coffee
and cigarettes
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez magne Pokaż wiadomość
U Ciebie tak jest, więc u innych też tak musi być, zero problemów ,prawie jakbyś nie miała ADHD. A zrozum to, że u każdego objawy są inne, jedni są mniej inni bardziej pobudliwi, wybuchają złością albo nie, mogą uderzyć własne rodzeństwo z taką siłą ,że stanie się im krzywda. Mnie to nie dziwi, że matka zostaje w domu z takim dzieckiem.
Czyli rozumiem, że to dziecko siedzi w domu z mamą, nie podejmuje żadnego leczenia (co ze szkołą, przedszkolem?) i to jest jak najbardziej w porządku wg Ciebie.
Dobra. A do kiedy? Po skończeniu 18 lat wciąż będzie siedziało z mamą w domu?
Napiszesz, że nie mają pieniędzy na leczenie...
No. Nie stać rodziny na leki, bo mama nie pracuje, a mama nie pracuje, bo rodziny nie stać na leki.
Czas się wyrwać z tego błędnego koła.
coffee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-17, 23:24   #1902
Tataraczka
Rozeznanie
 
Avatar Tataraczka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 695
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez magne Pokaż wiadomość
Czy wszystko musi się Wam zaraz kojarzyć z ukrywaniem czegoś, zatajaniem alkoholizmu itd. jeju... Nie ogarniam ludzi. Jeśli chodzi o alkoholizm to SP stara się odchodzić od takich, bo może to być niebezpieczne dla wolontariuszy, ale też może być tak ,ze rodzice alkoholicy zaczną sprzedawać podarowane im rzeczy, żeby mieć na alkohol, a wtedy taka paczka po prostu nie ma sensu.
To chyba niezbyt im wychodzi to odchodzenie od tego typu ludzi, skoro w opisach wielu rodzin przejawia się choroba alkoholowa?

Dołączam kilka kwiatków z moich okolic:
Pani Beata (39 l.) i pan Krzysztof (40 l.) wychowują dziewięcioro swoich dzieci : Paulinę (19 l.), Kamila (17 l.), Natalkę (14 l.), Karolinkę (12 l.), Wiktorię (9l.), Huberta ( 7 l.), Krystiana (5 l.), Alę (2 l.) i Emilkę (11 miesięcy).
Przyczyną trudnej sytuacji rodziny jest problem w znalezieniu stałej pracy przez Pana Krzysztofa. Niedawno z przyczyn niezależnych od siebie stracił pracę jako kierowca samochodu ciężarowego. Pani Beata nie może podjąć pracy ze względu na najmłodsze pociechy. Dodatkowym problemem jest wrodzona wada nerek Huberta i nadczynność tarczycy Pani Beaty.
Jedenastoosobowa rodzina mieszka w mieszkaniu o powierzchni 32 m. Rodzina stara się utrzymać z zasiłku rodzinnego (659 zł), zasiłku pielęgnacyjnego (153 zł) i świadczenia pielęgnacyjnego (520 zł). Odliczając jednak koszty mieszkania i leków dochód na jedną osobę wynosi tylko 50 zł.Rodzina ma zaległości finansowe,aby kupić pralkę wzięła kredyt (rosną odsetki).
Rodzina najbardziej potrzebuje produktów żywnościowych, spodni dla synów i odkurzacza (stary popsuł się i nie nadaje się do naprawy).
-------------------------------------------------------------------------------------
Pani Karolina (48 l.) i pan Roman (47 l.) mają czworo dzieci: synów Pawła (23 l.), Wojciecha (21 l.) i Radosława (19 l.) oraz córkę Łucję (14 l.). Wszyscy chłopcy są zdrowi, ale dziewczynka cierpi na jednooczną ślepotę, jest krótkowidzem, choruje też na epilepsję, ma wrodzoną wadę serca…
Trudny dla rodziny okres rozpoczął się kilkanaście lat temu. Wtedy to pan Roman i pani Karolina dowiedzieli się, że ich córka będzie wymagać ciągłej opieki. Konieczność stałego leczenia farmakologicznego i zakupu drogich okularów korekcyjnych bardzo obciążyła budżet rodziny (cena jednej pary to ok. 2000 złotych, okulary trzeba wymieniać na nowe średnio raz na rok). Pani Karolina od tamtego czasu nie podejmowała już pracy: musiała zostać w domu, przy córce, na wypadek kolejnych ataków epilepsji.
Gdy chłopcy osiągnęli pełnoletność i już mogli zarabiać, wszystkim było trochę lżej. Ostatnie tygodnie przyniosły jednak gwałtowne pogorszenie sytuacji i garść nowych zmartwień. Pod koniec października z pracy zwolniony został pan Roman. Bracia Łucji od trzech miesięcy również nie mają stałego zatrudnienia. Co prawda poszukują zajęcia, ale w okresie zimowym o pracę nie jest łatwo. W tej sytuacji najtrudniejsza jest konieczność godzenia kosztownej terapii dziewczynki (ponad 300 zł miesięcznie) z bieżącymi potrzebami wszystkich domowników. Obecnie, nie licząc drobnej kwoty (ok. 100 zł), którą dorywczo zarabia Radosław, jedynym źródłem utrzymania rodziny jest finansowe wsparcie ze strony państwa. Suma wszystkich zasiłków i świadczeń przyznanych dla Łucji i opiekującej się nią mamy, to 844 zł. Na dzień dzisiejszy, po odliczeniu opłat na utrzymanie niewielkiego domku, miesięczny dochód przypadający na jedną osobę – wynosi niecałe 20 zł. A przecież są jeszcze kredyty zaciągnięte na leczenie Łucji, które trzeba spłacić. Pan Roman i bracia chorej nastolatki są jednak pewni, że mimo wszystko niebawem uda im się znaleźć pracę. Muszą. Nawet gdyby wymagało to ich wyjazdu z rodzinnego miasta.
Pani Karolina jest dzielną kobietą, dlatego stanowczo mówi, że na żywność i leczenie córki starcza jej zawsze. Ucieszyłaby się jednak z pościeli, potrzebne są też środki czystości. No i najważniejsze: przydałby się przenośny komputer, który w trakcie szkolnych lekcji zastąpiłby Łucji coraz mniej czytelne książki, ułatwił pisanie, umożliwił słuchanie podręczników.
Trzech dorosłych synów i żaden nie może od kilku miesięcy znaleźć pracy,nawet dorywczej, no nie wierzę... Co do laptopa, obawiam się że to raczej bracia by z niego korzystali a nie dziewczynka :/
-----------------------------------------------------------------
Pani Monika (24 l.) obecnie sama wychowuje swoją córeczkę Julię (5 l.).
Rodzina znalazła się w trudnej sytuacji 10 miesięcy temu, kiedy to mąż pani Moniki musiał zrezygnować z pracy aby odbyć karę 1,5 roku więzienia za niepłacenie alimentów. Młoda mama została sama z córką, skończyła się jej też umowa o pracę. Musiała zrezygnować z wynajmowanego mieszkania, bo nie było jej stać na utrzymanie go.
Zamieszkała z córką tymczasowo u rodziców w małym dwupokojowym mieszkaniu. Dzielą pokój i opłaty wraz z mamą p. Moniki, drugi pokój zajmuje jej ojciec. Pani Monika, pomimo licznych starań, nie może znaleźć stałej pracy - pracuje dorywczo. Dochód na jedną osobę po dokonaniu opłat wynosi 180 zł, co ledwie wystarcza na skromne utrzymanie. Pani Monika liczy na to, że gdy jej mąż opuści areszt (stara się o wcześniejsze zwolnienie) ich sytuacja się poprawi.
Rodzina najbardziej ucieszyłaby się z produktów żywieniowych, których zawsze brakuje, a także odzieży i obuwia.
Biedny, musiał zrezygnować z pracy bo poszedł do więzienia... Swoją drogą, musiał zalegać z dużą ilością alimentów, skoro go na tyle skazali. A myślał że jak nie będzie płacić to się nikt nie zorientuje :/
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Pani Żaneta (26 l.) i pan Andrzej (60 l.) razem wychowują czworo dzieci: Filipa (7 l.), Oliwię (5 l.) Rysia (4 l.) i Dominika (2 l.).
Pani Żaneta kilka miesięcy temu utraciła stałą pracę i od tej pory nieustannie jej poszukuje. W międzyczasie podejmuje różne prace dorywcze. Pan Andrzej na co dzień zajmuje się dziećmi i domem, ponieważ ze względu na stan zdrowia i wiek trudno mu podjąć pracę.
Rodzina żyje bardzo skromnie. W ostatnim czasie pozyskała mieszkanie socjalne, w którym stworzyła ciepłą i rodzinną atmosferę. Są z tego powodu bardzo szczęśliwi, mimo że w mieszkaniu nie ma łóżek, a domownicy śpią na materacach. Jedyny stały dochód to w chwili obecnej zasiłek rodzinny (320 zł) oraz pomoc z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie (1000 zł). Po odliczeniu kosztów utrzymania, dochód na jednego członka rodziny to zaledwie 135 zł, co nie wystarcza na zaspokojenie nawet podstawowych potrzeb. Mimo swojego młodego wieku Pani Żaneta spełnia się w roli matki, zapewnia dzieciom bezpieczeństwo i jest pełna wiary w lepszą przyszłość.
Priorytetową potrzebą dla rodziny są buty zimowe dla dzieci, przybory szkolne i łóżko piętrowe dla dzieci.
Ciepła i rodzinna atmosfera gdzie rodzice i dzieci śpią na podłodze. I niby gdzie ta matka zapewnia bezpieczeństwo?
-------------------------------------------------------------------------------
Za to poważnie zastanawiam się nad namówieniem rodziców na pomoc dla tej kobiety. Cóż zrobić, mam miękkie serce do starszych osób, wiedząc jaki jest w większości ich poziom życia w Polsce.
Pani Janina (83 l.) jest sympatyczną, starszą osobą z dużym poczuciem humoru. Niestety nie posiada dzieci ani też innych, bliskich członków rodziny.
W związku ze swoim wiekiem Pani Janina ma problemy zdrowotne związane z sercem, tarczycą, a w ostatnim czasie szczególnie dokucza jej choroba zwyrodnieniowa stawów. Ponadto kilkanaście lat temu zmagała się z białaczką i do chwili obecnej wymaga stałej kontroli lekarskiej.
Starsza Pani żyje bardzo skromnie ponieważ po zapłaceniu rachunków i zakupieniu niezbędnych lekarstw, co miesiąc zostaje jej 293 zł. Jedyną pomocą dla niej jest opiekunka z MOPS-u, która odwiedza ją co jakiś czas. Starsza Pani nie posiada telewizora, ani nawet radia, dlatego tym bardziej doskwiera jej samotność. W mieszkaniu Pani Janiny od bardzo wielu lat nie były dokonywane żadne zmiany, o czym świadczą bardzo stare meble.
Zapytana o swoje najistotniejsze potrzeby stwierdziła, że w jej wieku nie ma już się potrzeb. Jednak po chwili dodała, że bardzo ucieszyłaby ją ciepła zimowa kurtka oraz kapcie. Nieśmiało wspomniała też o małej lodówce, bo ta którą posiada ma już 50 lat i stale się psuję, a jej nie stać na naprawy. Lodówka nie musi być nowa, wystarczy aby była sprawna.
__________________
"Co nie zabije to wzmocni...To nieprawda. Co nie zabije, to nie zabije. Wcale nie musi wzmacniać, potrafi sponiewierać i zostać na całe życie." Jacek Walkiewicz

Edytowane przez Tataraczka
Czas edycji: 2012-11-17 o 23:36 Powód: dodanie historii
Tataraczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 00:02   #1903
201604190949
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 7 243
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez magne Pokaż wiadomość
A jeśli chodzi o alkoholizm to mam jedną taką rodzinę, gdzie ojciec pije już bardzo długo i dom traktuje jak hotel, pensja idzie tylko na jego potrzeby i co teraz dzieci mają przez to cierpieć , chyba lepiej, żeby ktoś im pomógł, bo to nie ich wina ,że mają głupiego ojca.


Nie wiem jak Twoją koleżankę uczyli, ale do projektu włączane są rodziny jesli dochód nie przekracza 450zł.
Nikt mojej koleżanki niczego nie uczył. Ona opisała SWOJĄ rodzinę.
A co do dochodu nie przekraczającego 450pln to ciekawe, bo widziałam rodziny z 470pln. Dwadzieścia złotych więcej, więc dlaczego nie 30 więcej?
Poza tym, 450zł na osobę na jedzenie i środki higieniczne i ciuchy na miesiąc to na prawdę tak mało? Moja koleżanka ma tyle. I do tego musi jeszcze doliczyć leki. A po pomoc do nikogo nie idzie, jej rodzice też nie, pracują mimo kiepskiego zdrowia i sobie radzą.

Cytat:
Napisane przez magne Pokaż wiadomość
Czy wszystko musi się Wam zaraz kojarzyć z ukrywaniem czegoś, zatajaniem alkoholizmu itd. jeju... Nie ogarniam ludzi. Jeśli chodzi o alkoholizm to SP stara się odchodzić od takich, bo może to być niebezpieczne dla wolontariuszy, ale też może być tak ,ze rodzice alkoholicy zaczną sprzedawać podarowane im rzeczy, żeby mieć na alkohol, a wtedy taka paczka po prostu nie ma sensu.
A w poście wyżej piszesz, że sama masz taką rodzinę 'pod opieką' i że czemu dzieci winne
201604190949 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 00:18   #1904
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez alkaxy Pokaż wiadomość
Uświadomiłaś mi coś. Faktycznie ludzie idealnie zdrowych jest mało i gdybym rozpisała pod względem chorób moją rodzinę to byłoby gorzej niż w przypadku wielu tych osób, które pracy podjąć nie mogą. A jednak pracujemy.
Pani Stanisława (52 l.) i pan Zygmunt (50 l.) oraz ich córka Krystyna (23 l.) Znajdują się w trudnej sytuacji życiowej. Pani Stanisława obecnie pracuje jednak ma problemy zdrowotne, przewlekle choruje na astmę oskrzelową oraz niedawno miała wypadek oraz ma problemy z kręgosłupem a praca jaką wykonuje wiąże się z jego nadwyrężaniem. Zygmunt jest po zawale i chorobie wieńcowej, musi się oszczędzać. Ich córka Krystyna to obrotna studentka studiów dziennych, która wyprowadziła się na studia i pracuje. Jednak sytuacje nie jest idealna, Krystyna zachorowała i miała problemy z zaburzeniami odżywiania przez które zmuszona była podjąć kosztowną terapię. Z optymizmem patrzą na przyszłość, jednak Krystynie trudno jest podjąć stałe zatrudnienie ze względu na studia które stara się ukończyć, utrzymuje się z tego co dorobi sobie jednak nie jest to stała praca. Krystyna mieszka na stancji, ponieważ nie stać ją na własny kąt a sytuacja życiowa zmusiła ją do samodzielności. Marzy o odkurzaczu którego do tej pory nie otrzymała i nie kupiła ponieważ zawsze to co zarobi idzie na bieżące wydatki, a trudno utrzymywać czystość bez odkurzacza gdy w pokoju ma się wykładzinę. Byłaby również wdzięczna za jakąkolwiek pomoc, sprawmy by na jej ustach w święta zagościł uśmiech i by pierwsza gwiazdka na niebie kojarzyła jej się z pięknymi czystymi świętami a nie obkurzoną wykładziną na której stoi sztuczna choinka.


Close enough? Ktoś rzuci mi odkurzaczem?

---------- Dopisano o 00:18 ---------- Poprzedni post napisano o 00:13 ----------

Cytat:
Nie wiem jak Twoją koleżankę uczyli, ale do projektu włączane są rodziny jesli dochód nie przekracza 450zł.
BŁAAAGAAAM cię, własnoręcznie wklejałam przykłady rodzin gdzie po opłaceniu rachunków i reszty jest powyżej 450 zł na głowę

Edytowane przez 201604181004
Czas edycji: 2012-11-18 o 00:15
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 00:31   #1905
mikia20
Ekspert GotowaniaNaGazie
 
Avatar mikia20
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wsi spokojna, wsi wesoła...
Wiadomości: 9 363
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Jakbym wkleiła opis swojej rodziny jak miałam sześć lat, urodziła się siostra, zgrzybione mieszkanie bez łazienki oraz ledwie starczająca na przeżycie pensja taty to dużo rodzin ze SzP by wymiękło. Naszych chorób tez było niemało, w tym moja bardzo poważna operacja, potem problemy mamy i też operacje... sąsiedzi strach się bać.

No ale już kiedyś pisałam - moi rodzice zamiast natrzaskać pełno dzieci oraz wpaść w "chorobę alkoholową" to małymi kroczkami (bo w totka nie wygrali) zmienili naszą sytuację. Ja ani siostra też nie zaciązyłyśmy w okolicach gimnazjum.
mikia20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 01:04   #1906
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Znaczną część przychodów pochłaniją opłaty za mieszkanie i wykupienie leków. Łączny dochód rodziny po odliczeniu tych kosztów to 490 zł na osobę.
Rodzina najbardziej potrzebuje żywności, gdyż ona najwięcej kosztuje. Pani Agnieszka prosi także o środki czystości, ponieważ często brakuje jej pieniędzy na środki higieny osobistej. Będzie również wdzięczna za uniwersalną maszynkę do golenia, ponieważ dla syna jest ona najbardziej bezpieczna.
Cytat:
Sporą jego część pochłaniają opłaty na utrzymanie mieszkania (850 zł), na osobę pozostaje 450 zł miesięcznie. W tej sytuacji utrzymanie studiującej córki i uczących się młodszych dzieci jest bardzo trudne. Do tego pokój syna nie jest do końca umeblowany, brakuje biurka i kanapy do spania. Niestety Pani Sabiny nie stać na ich zakup.
Cytat:
Po odliczeniu kosztów utrzymania mieszkania (488 zł) i leczenia dzieci (450 zł) dochód na jedną osobę w rodzinie wynosi 500 zł.
sporo tego jest... nie mam czasu teraz szukać ale mignęło mi tego wieeele wczoraj

---------- Dopisano o 00:57 ---------- Poprzedni post napisano o 00:39 ----------

Cytat:
Po odliczeniu kosztów związanych z leczeniem i utrzymaniem mieszkania na osobę przypada miesięcznie 463 zł. Z pieniędzy tych rodzina spłaca kredyt i utrzymuje się na co dzień.
Cytat:
Czteroosobowa rodzina mieszka w małym, ale już pełnym spokoju mieszkaniu. Po odliczeniu wydatków na rachunki, dochód na jednego członka rodziny wynosi 458 zł
Cytat:
Ponadto Panie żyją w mieszkaniu nieremontowanym od lat. Pewnych inwestycji wymaga kuchnia, brakuje również podstawowych mebli, takich jak łóżko dla Pani Janiny, która w chwili obecnej musi spać na podłodze. Trzeba jednak podkreślić, że gospodyni, na miarę swoich możliwości sprząta i stara się zachować czystość. Co prawda, dochód na jedną osobę wynosi 530 zł, ale...
a są osoby które mają bilans wręcz UJEMNY...

---------- Dopisano o 01:04 ---------- Poprzedni post napisano o 00:57 ----------

Cytat:
Na dochód rodziny składa się pensja Pana Michała (1500 zł) i zasiłki (3320 zł). Po odjęciu wszystkich opłat za mieszkanie na życie zostaje około 460 zł na osobę, ale z tego trzeba jeszcze spłacać kredyt.
8 osób x 460...

ja nikomu nie wyliczam ale nie lubię wciskania że rodziny powyżej 450 zł na osobę po opłatach nie są kwalifikowane. mignęła mi rodzina 4 osobowa gdzie zostaje ok 480 zł na osobę a obok
Cytat:
Dochód rodziny po odliczeniu kosztów utrzymania byłby ujemny, dlatego zaczęło narastać zadłużenie w opłatach za mieszkanie.
to taka czteroosobowa rodzina ma jakoś 480 razy więcej od osób które mają bilans ujemny na osobę, czyli np zostaje im złotówka...

4 osoby
Cytat:
po odjęciu opłat i najpotrzebniejszych leków (gdyż nie starcza na wszystkie), rodzinie zostaje 500zł na osobę. Pani Zenobia najbardziej martwi się, że nie może dać dzieciom wszystkiego, czego potrzebują.
co innego gdy jednej schorowanej osobie zostaje 450 zł na życie, co innego gdy na 4 osoby przypada 500 zł od łebka po opłaceniu mieszkania, no naprawdę...
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 02:18   #1907
Jesienna Pomarancza
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 248
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
będę bezczelna ale z nóg mnie zwaliły wyliczenia jednej czteroosobowej rodziny... wedle tego co podali mają ok 3000 zł, z czego po opłaceniu mieszkania i podanych wydatków zostaje tylko 1700 zł na cztery osoby do wydania na jedzenie itp. eeee..
W zeszłym roku chciałam pomóc, ale znalazłszy w moim rejonie osoby, których ciężka sytuacja wynikała z nadużywania alkoholu, nadmiernej pobudliwości seksualnej wszystkich żeńskich (niezwykle płodnych) członków rodziny od lat gimnazjalnych przy jednoczesnym lekceważeniu antykoncepcji oraz mamy samotnie wychowujące (pełnosprawnych) synków po 20 a nawet pod 30, przy czym ich średnia kwota na osobę po odliczeniu czynszu lub czynszu i leków wynosiła 400 i więcej złotych na osobę, stwierdziłam, że sama kwalifikuję się do Szlachetnej Paczki (w owym czasie 350/osobę) i dałam sobie spokój... Tym bardziej, że wyraźnie sugerowano zakup nowych rzeczy dobrej jakości (mnie było wówczas stać na rzeczy niezbyt dobrej jakości albo używane) oraz sama jedna nie podołałabym spełnieniu wszystkich potrzeb. Prawdę powiedziawszy, rozczulali mnie tam staruszkowie. Dzielni, schorowani, nierzadko wychowujący osieroconych czy pozostawionych wnuczków, starający się dorabiać do emerytury (!), ze skromnymi wymaganiami naprawdę pierwszej potrzeby...

Edytowane przez Jesienna Pomarancza
Czas edycji: 2012-11-18 o 02:45
Jesienna Pomarancza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 09:51   #1908
Suvia
Zakorzenienie
 
Avatar Suvia
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: in Terra Mirabili
Wiadomości: 6 542
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

mam dziwne wrażenie, że wątek się kręci wokół odkurzaczy

ja też nie mam na mieszkaniu, więc poprosiłabym w paczuszce - "biedna studentka, po opłaceniu rachunków zostaje jej 350 na życie, a jedzenie drogie", pasi?
__________________
My whole life is about doing better tomorrow, that's a solid philosophy.

~ Hank Moody
Suvia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 09:51   #1909
titina
Zakorzenienie
 
Avatar titina
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 4 158
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Teraz się zacznie licytacja kto jest biedniejszy

http://www.youtube.com/watch?v=4v9KUDJUXu0

__________________



I spent my whole childhood wishing I was older. Now I'm older, it sucks.



Edytowane przez titina
Czas edycji: 2012-11-18 o 10:00
titina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 09:57   #1910
Suvia
Zakorzenienie
 
Avatar Suvia
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: in Terra Mirabili
Wiadomości: 6 542
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

tak, właśnie widać jak bardzo bierzemy to na poważnie a kto ma kokosy w tych czasach, zwłaszcza na studiach (jak wypowiadająca się tu większość)
__________________
My whole life is about doing better tomorrow, that's a solid philosophy.

~ Hank Moody
Suvia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 10:22   #1911
MarudexuS
Zakorzenienie
 
Avatar MarudexuS
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: Boat City
Wiadomości: 5 420
GG do MarudexuS
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
Na dochód rodziny składa się pensja Pana Michała (1500 zł) i zasiłki (3320 zł).
A mnie zastanawia ta wysokość zasiłków ...
No przecież nie opłaca się pracować (tu akurat pan Michał robi, ale nie wiem z jakiego opisu te kwoty więc trudno określić sytuację całej rodziny, ale żonie pewnie się robić nei chce)
Jak to jest, że inni mają ujemny przychód?
Czemu jedni mogą dostawać 3k zasiłków a inni zero?
Nie lepiej byłoby pomóc tym ludziom zdobyć takie zasiłki?
Kuśwa, przecież rodzina, gdzie jedno zarabia nawet te 1500 a na resztę jest zasiłków ponad 3k to całkiem standardowa polska rodzina. To my mamy niewiele więcej (ale niestety brak 10 płaczących maluchów) no i boję się trochę zajść w ciążę, bo w przypadku straty pracy jesteśmy na lodzie. Dadzą nam wtedy tyle zasiłków??.
Nie ogarniam w ogóle tej kuwety....
__________________
Gdyby wybory miały coś zmienić już dawno byłyby zakazane ...
MarudexuS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 10:57   #1912
alkaxy
biegam dla Zabawy
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 5 137
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
(...)
a są osoby które mają bilans wręcz UJEMNY...(...)
I tu jest problem, bo bilans ujemny na papierku nie oznacza, że faktycznie tak jest.
Na lewo też można sobie dorobić. To chyba nie tajemnica, że wiele osób na zasiłkach tak robi. Więc i tutaj nie wierzę, że wszyscy podają cały dochód.
alkaxy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 11:36   #1913
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez MarudexuS Pokaż wiadomość
A mnie zastanawia ta wysokość zasiłków ...
No przecież nie opłaca się pracować (tu akurat pan Michał robi, ale nie wiem z jakiego opisu te kwoty więc trudno określić sytuację całej rodziny, ale żonie pewnie się robić nei chce)
Jak to jest, że inni mają ujemny przychód?
Czemu jedni mogą dostawać 3k zasiłków a inni zero?
Nie lepiej byłoby pomóc tym ludziom zdobyć takie zasiłki?
Kuśwa, przecież rodzina, gdzie jedno zarabia nawet te 1500 a na resztę jest zasiłków ponad 3k to całkiem standardowa polska rodzina. To my mamy niewiele więcej (ale niestety brak 10 płaczących maluchów) no i boję się trochę zajść w ciążę, bo w przypadku straty pracy jesteśmy na lodzie. Dadzą nam wtedy tyle zasiłków??.
Nie ogarniam w ogóle tej kuwety....
wydaje mi sie, chociaz moze sie mylic, ze takie wysokie zasilki wynikaja z liczby dzieci + ich niepelnosprawnosci (jakies dodatki pielegnacyjne czy cos...). albo sa jakas rodzina zastepcza....?
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 11:55   #1914
mikia20
Ekspert GotowaniaNaGazie
 
Avatar mikia20
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wsi spokojna, wsi wesoła...
Wiadomości: 9 363
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez MarudexuS Pokaż wiadomość
A mnie zastanawia ta wysokość zasiłków ...
No przecież nie opłaca się pracować (tu akurat pan Michał robi, ale nie wiem z jakiego opisu te kwoty więc trudno określić sytuację całej rodziny, ale żonie pewnie się robić nei chce)
Jak to jest, że inni mają ujemny przychód?
Czemu jedni mogą dostawać 3k zasiłków a inni zero?
Nie lepiej byłoby pomóc tym ludziom zdobyć takie zasiłki?
Kuśwa, przecież rodzina, gdzie jedno zarabia nawet te 1500 a na resztę jest zasiłków ponad 3k to całkiem standardowa polska rodzina. To my mamy niewiele więcej (ale niestety brak 10 płaczących maluchów) no i boję się trochę zajść w ciążę, bo w przypadku straty pracy jesteśmy na lodzie. Dadzą nam wtedy tyle zasiłków??.
Nie ogarniam w ogóle tej kuwety....
Mnie w tamtym roku zmroziło, że można z zasiłków wyciągnąć 2-3 tysie, przecież tyle mój ojciec zarabiał jako górnik dołowy!

To jest przeciętna pensja polskich rodzin, ktoś zapiernicza na budowie, w sklepie na kasie się mniej zarabia, ile sie trzeba czasami napracować żeby tyle przynieść do domu

A tutaj ktoś ma tylko sprawnego... nie powiem co. I jest bezczelny do granic możliwości.
Nie mówię w tym przypadku o niepełnosprawnych. Ale jak ktoś narobi z 10 dzieci zdrowych, dorośli nie pracują, jakby zsumować wszystkie zasiłki, rodzinne, i często pomoc rzeczową to spokojnie 2 tys na miesiąc wyciągnie od instytucji.
mikia20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 12:19   #1915
inga_iga
Raczkowanie
 
Avatar inga_iga
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 449
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez wiciana Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie przesadzajcie
Jestem wolontariuszem i byłam w kilku domach. Wiele odrzuciłam. Dużo zależy od wolontariusza i od opisu jaki zrobi.
Największe emocje wywołał u mnie jeden dom. Jedyny dom, który przyjęłam.
Kobieta. Czterdziestoletnia. 3 pokojowe mieszkanie, brud i syf, choć spodziewali się gości. Zaczyna opowiadać. Mąż alkoholik, odeszła od niego 5 lat temu. 10 dzieci! Najmłodsze ma 5 lat, a najstarsze 24. Siedzę tam i robię tą ankietę, mówię sobie w duszy: patologia...
Zaczyna się po prostu zalić. Nie może znaleźć pracy. Robi wypieki, pracuje dorwyczo. Nic nie chce dla siebie. Prosi o odzież dla dzieci. Nie mają nawet szczoteczki do zębów. Szuka pracy, próbuje dać dziecko do przedszkola. Nie ma nikogo. dwie dorosłe dziewczyny szukają pracy, na darmo. Żyją z wypłaty syna 1200zł+zasiłki. Na osobę wychodzi 233zł, bo jeden syn choruje na astmę i dochodzą koszty na leki. Ich gazówka ma tylko jeden palnik.

Powiedzcie mi proszę, skąd w was tyle jadu i złości? W czym winią dzieci, które urodziły się w takiej rodzinie, czemu nie chcecie im pomóc? Dlaczego nie może mieć ciepłych butów czy kurtki?

Te rodziny wybierane są przez opiekę społeczną lub szkoły, ci urzędnicy nie zawsze nawet znają imiona, które podają, mylą nazwiska...

Nigdy nie zakwalifikowałabym osoby, która jako 3 główne potrzeby podaje: lustrzanka, laptop, telewizor...
Szlachetna paczka to projekt który ma pomóc najuboższym...
I przewraca mi się w brzuchu jak czytam te wpisy. Odnajdźcie się w tej sytuacji i nie wyszukujcie tych nienormalnych opisów, tylko zwróćcie uwagę na te naprawdę wartościowe.
Nie pytajcie :"po co im tyle dzieci" !pomóżcie tym dzieciom.
Byłam z siebie niesamowicie dumna, gdy ta pani powiedział swojej 8 letniej córeczce, że ta pani przyszła po to, żeby kupić małej nowe buciki, a dziewczynka tak się ucieszyła. Niesamowite naprawdę
to nie jad i złość, tylko smutne zderzenie z rzeczywistością. Miałam w zeszłym roku rodzinę prawie jak w tym opisie. W życiu nie widziałam takiej biedy, rodzina została mi polecona przez wolontariuszkę z innego regionu. Rodzina zrobiła na mnie pozytywne wrażenie, również na wolontariusze która była ze mną na wywiadzie. Później byłą jeszcze wizyta niezapowiedziana z darczyńcą który postanowił pomóc rodzinie w znalezieniu pracy a dzieciom sfinansować internaty i naukę. Nie było już tak różowo ja na wywiadzie ale mimo tego darczyńca się nie zniechęcił i nadal chciał pomóc. finał był taki,że rodzina dostałą ogromną pomoc finansową ale nie do końca była zadowolona bo nie dostali nowego tv. Dzieci po m-cu ze szkoły zrezygnowała. Po akcji dowiedziałam sie jeszcze kilku kwiatów o tej rodzinie. Kilka takich przypadków i człowiek czuje, że wcale nie zrobił nic dobrego, tylko jest zwykłym frajerem. Smutne, ale prawdziwe.

I jeszcze jedna rzecz która mi sie bardzo nie podobała. Paczki od darczyńców nie zą w żaden sposób zabezpieczane po otrzymaniu do magazynu. Wg mnie powinny być lakowane. Takie zabezpieczenie i dla darczyńcy, który będzie miał pewność że paczka pójdzie w całości do rodziny i dla wolontariusza który nie będzie mógł być posądzony że coś z paczki zabrała dla siebie( a w zeszłym roku jeśli ktoś był nieuczciwy, to była taka możliwość). Kontrola i nadzór to bardzo ważny element nawet w tak szlachetnych akcjach.
inga_iga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 12:29   #1916
PaulinaMigotka
Zakorzenienie
 
Avatar PaulinaMigotka
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 279
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
a rodzina nie z twojej okolicy?


no wlasnie o to mi chodzilo, jak pisalam, ze mniej wylewnie o tym pisza w tym roku
Tak z okolicy, ale nie znam niestety tych rodzin. Generalnie jesli znam kogoś komu potrzeban jest pomoc, np samotnej sąsiadce, to jej pomagam, ona do takiej akcji się nie zgłasza. Rodzin opisanych na stronie akcji nie znam.
Cytat:
Napisane przez titina Pokaż wiadomość
To akurat nie jest odpowiedni temat. Jest jeszcze drugi, mniej popularny wątek o Szlachetnej Paczce. Ten służy do zupełnie czegoś innego...

Poczekaj jeszcze z decyzją. Wolontariusze dodają do bazy rodziny po kolei, więc jak na razie są tylko 3 opisy rodzin. Z całą pewnością będzie ich więcej i znajdziesz rodziny które mają mniejsze potrzeby.
Chyba tak zrobię...
Cytat:
Napisane przez magne Pokaż wiadomość
Zrób paczkę z najpotrzebniejszych rzeczy. A nie masz możliwości zrobić paczki ze swoją rodziną np.wujkiem ,ciocią albo rodziną znajomych? Im więcej osób robi tym mniejsze koszta na jedną osobę. Co innego złożyć się po 100 zł i zrobić paczkę, a nie samemu wydać 300-400 zł.
Rodzina może i by się dołożyła, ale na pralkę, lodówkę czy meble raczej nie starczy. Z jedzeniem, ubraniami nie ma problemu ale duże sprzęty to jednak wydatek.
__________________
Mówiła, że wyszła tego dnia z bukietem żółtych kwiatów właśnie po to, bym ją wreszcie odnalazł. Gdyby tak się nie stało otrułaby się, bo jej życie było pozbawione sensu...
M&M


Instagram http://instagram.com/paulinamigotka
PaulinaMigotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 13:18   #1917
Flashdance
Zadomowienie
 
Avatar Flashdance
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 843
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez inga_iga Pokaż wiadomość
to nie jad i złość, tylko smutne zderzenie z rzeczywistością. Miałam w zeszłym roku rodzinę prawie jak w tym opisie. W życiu nie widziałam takiej biedy, rodzina została mi polecona przez wolontariuszkę z innego regionu. Rodzina zrobiła na mnie pozytywne wrażenie, również na wolontariusze która była ze mną na wywiadzie. Później byłą jeszcze wizyta niezapowiedziana z darczyńcą który postanowił pomóc rodzinie w znalezieniu pracy a dzieciom sfinansować internaty i naukę. Nie było już tak różowo ja na wywiadzie ale mimo tego darczyńca się nie zniechęcił i nadal chciał pomóc. finał był taki,że rodzina dostałą ogromną pomoc finansową ale nie do końca była zadowolona bo nie dostali nowego tv. Dzieci po m-cu ze szkoły zrezygnowała. Po akcji dowiedziałam sie jeszcze kilku kwiatów o tej rodzinie. Kilka takich przypadków i człowiek czuje, że wcale nie zrobił nic dobrego, tylko jest zwykłym frajerem. Smutne, ale prawdziwe.

I jeszcze jedna rzecz która mi sie bardzo nie podobała. Paczki od darczyńców nie zą w żaden sposób zabezpieczane po otrzymaniu do magazynu. Wg mnie powinny być lakowane. Takie zabezpieczenie i dla darczyńcy, który będzie miał pewność że paczka pójdzie w całości do rodziny i dla wolontariusza który nie będzie mógł być posądzony że coś z paczki zabrała dla siebie( a w zeszłym roku jeśli ktoś był nieuczciwy, to była taka możliwość). Kontrola i nadzór to bardzo ważny element nawet w tak szlachetnych akcjach.

No właśnie. Niestety są osoby, które całkiem bezmyślnie "kupują" akcję SZP. Nie chcą lub nie widzą wad tej akcji, a szkoda, bo jeśli nie widzi się błędów to nie można ich naprawić. Gdyby w całej akcji zmieniono kilka spraw, to przyniosłaby ona dużo więcej pożytku.

Może łatwiej jest zamknąć oczy na pewne sprawy, rzucić paroma pięknymi hasłami i wzruszać się jak to się pomogło biednym dzieciom, zamiast chwilę się zastanowić nad tym co zrobić aby to wszystko działało lepiej i było bardziej wiarygodne, aby pomoc trafiała do rodzin naprawdę jej potrzebujących. A rodzinom, które są w takiej sytuacji "na własne życzenie" potrzebna jest zupełnie inna pomoc. Bo w takich przypadkah SZP nic nie zmieni, nie będzie impulsem do szukania pracy, poprawienia życia, a więc nie spełnia swojej roli.

Czy ta sama rodzina może być zgłaszona co roku do SZP?

Edytowane przez Flashdance
Czas edycji: 2012-11-18 o 13:26
Flashdance jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 13:26   #1918
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

W sumie z tym ujemnym bilansem masz rację. W każdym razie 120 zł na osobę przy 4 osobach, a 470 przy 4... po opłaceniu rachunków za dom itp mieć 1880 na bieżące wydatki, no to cóż chyba spora część moich znajomych się kwalifikuje
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 13:28   #1919
mikia20
Ekspert GotowaniaNaGazie
 
Avatar mikia20
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wsi spokojna, wsi wesoła...
Wiadomości: 9 363
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez Flashdance Pokaż wiadomość
No właśnie. Niestety są osoby, które całkiem bezmyślnie "kupują" akcję SZP. Nie chcą lub nie widzą wad tej akcji, a szkoda, bo jeśli nie widzi się błędów to nie można ich naprawić. Gdyby w całej akcji zmieniono kilka spraw, to przyniosłaby ona dużo więcej pożytku.

Może łatwiej jest zamknąć oczy na pewne sprawy, rzucić paroma pięknymi hasłami i wzruszać się jak to się pomogło biednym dzieciom, zamiast chwilę się zastanowić nad tym co zrobić aby to wszystko działało lepiej i było bardziej wiarygodne, aby pomoc trafiała do rodzin naprawdę jej potrzebujących. A rodzinom, które są w takiej sytuacji "na własne życzenie" potrzebna jest zupełnie inna pomoc. Bo w takich przypadkah SZP nic nie zmieni, nie będzie impulsem do szukania pracy, poprawienia życia, a więc nie spełnia swojej roli.
Bo do takich akcji to powinny być wysłane wykwalifikowane osoby, znające się na psychologii, resocjalizacji i tak dalej. I doświadczone życiowo, co niejedno widziały - żeby nie dały się nabrać na prośby i błagania.

A nie naiwni studenci o dobrym serduszku, którzy pragną dać dzieciom zabawki pod choinkę.



Cytat:
Czy do SZP co roku zgłaszane są inne rodziny, czy co roku może być zgłoszona ta sama rodzina?
Właśnie też się zastanawiam.
mikia20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 13:32   #1920
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

No w sumie to się zgadzam, że tutaj powinien brać udział ktoś doświadczony zawodowo i z wykształcenia - i nie chodzi mi tutaj o pracownika mopsu po kierunku praca socjalna, tylko kogoś właśnie np po resocjalizacji czy pedagogice... który już miał styczność z pewnymi zachowaniami. Jest coś takiego jak dziedziczona bieda, tak w ogóle...
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-11-21 14:51:56


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:31.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.