|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1621 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Dziękuję za wsparcie
Dzisiaj przez przypadek (dzięki koleżance) załapałam się do pracy na weekendy. Gdyby nie ona to bym oczywiście sama się nie zgłosiła ![]() Przedwczoraj zrobiłam sobie tabelkę z zadaniami, które chcę wykonać do świąt. Wydrukowałam i powiesiłam na przeciwko łóżko. Niby nic, ale może podziała ![]() [QUOTE=marzycielsko_realna ;37866026] Cytat:
|
|
|
|
|
#1622 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć,
U mnie w sumie średniawo, bo miałam/mam lekką kontuzję (potłuczenie) nabytą w pracy w poniedziałek. Dyskomfort czy ból (na szczęście nieduży) to nic w porównaniu do zawieruchy myśli jak pewne rzeczy rozegrac, jakie podejmować decyzje np: czy trafnie rozpoznaję sytuację?,jak bardzo poważna jest ta sprawa?, czy iśc do lekarza? a jak się w końcu wybrałam (nic poważnego nie stwierdził) to wahania, czy aby dobrze zdiagnozował, a może powinnam ....? I tak w kółko..... i zdążyłam sobą pogardzić za rozpoznaną motywację "nierobienia KOMUŚ kłopotu" dlaczego "ja" nie jest najważniejszym punktem odniesienia?Cieszę się, że Coffee sie odezwała Dilayla - jaką mocą powiało z Twojego posta o koniach i pasji Gomra - (jako matka 2,5 latka) chylę czoła - szacun mam potężny dla matki co ogarnia dwa tak małe "sznureczki"
|
|
|
|
#1623 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 21:24 ---------- Poprzedni post napisano o 21:22 ---------- Cytat:
Ale jestem, wróciłam... |
||
|
|
|
#1624 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
) - z jednej strony nie do końca to dobre...z drugiej - cóż, nie musi się martwić następnym dniem, bo dokładnie wie co będzie robił (nie to co my...)Cytat:
![]() Cytat:
- trzymam kciuki Tabelka też mi się podoba ![]() Też nie posiadam zupełnie silnej woli...mam wrażenie, że czegoś mi brakuje w mózgu - jakiegoś ważnego kawałka, który odpowiada za silną wolę ![]() Di - pięknie napisałaś o pasjach
__________________
|
|||
|
|
|
#1625 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Coffee, Nebula
Nebulko- ja Ci dam nie pasuję! Pisz co się dzieje!Patri Uśmia'Am się serdecznie z Twojego postu. ![]() Bura- czy ty coś pisałaś że dawno Cię w stolicy nie było? Tak coś kojarzę, ale znaleźć nie mogę Jak u Ciebie w weekedny?Zaczynam projekt "szukanie dziecka w sobie" Jako takie wyjaśnienie czemu i o co chodzi- wieciedzie ![]() Mam już propozycję kręgli. Byłam raz i przez chwilę mi się nawet podobało, ale ogólnie średnio kręcą mnie takie rozrywki, wiecie, trzeba się wyluzować.. ![]() Macie jakieś pomysły aktywności- jakby można taki projekt uskuteczniać? ![]() ---------- Dopisano o 23:47 ---------- Poprzedni post napisano o 22:35 ---------- Co do baśni to przeczytawszy różne interpretacje, np. takie że wilk z czerwonego kapturka to był tak naprawdę dziadek, a czerwień symbolizowała menstruację ![]() bałabym się chyba czytać to dziecku, nie wiadomo co się w tych małych główkach tworzy ![]() A tak na serio to rzeczywiście wiele jest baśni mrocznych i dziwnych... Moimi ulubionymi były: Trzy świnki i O wilku i siedmiu koźlątkach ![]() (w obu motyw ratowania rodzeństwa )
Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2012-11-28 o 22:37 |
|
|
|
#1626 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Tylko w weekendy na razie...póki co...pracuję W sumie bardziej wolna jestem w tygodniu, póki mnie na jakies praktyki nie zaproszą (na co liczę )
__________________
|
|
|
|
|
#1627 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Fajnie to widzisz. Cytat:
![]() Aktywności dziecięce? Mi przychodzą do głowy tylko takie mało towarzyskie. Zbieranie jesiennych liści. Przerobienie jakiegoś kolorowego magazynu na kolaż, oprawienie w antyramę i wyeksponowanie, żeby o projekcie przypominał. Czytanie przed snem ukochanej książki z dzieciństwa. "Gimnastyka buzi i języka" rano po myciu zębów. Zrobione dziś: * eksperymentalny próbny makijaż * pranie wszystkich pędzli * mycie okna * i wanny * spacer na pocztę * i do kontenera na tekstylia * 2 sałatki * pożyczanie kiecki * drugie czytanie opracowania No.1 * przeczytanie (prawie) całej pracy
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
||
|
|
|
#1628 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 66
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Skombinuję więc sobie jakiś suplement w tym tygodniu
Edytowane przez kiczia Czas edycji: 2012-11-29 o 06:24 |
|
|
|
|
#1629 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć Dziewczęta!
Dziś do połknięcia żabka, która powinna być nawet przyjemna, gdybym na czas zgromadziła wszystkie materiały (z czym zwlekałam 2 miesiące). Będę więc jeszcze szukała dziś materiałów, a i tak do najważniejszych nie dotrę, bo nie mam kontaktu z pewną osobą - jest za późno by ją angażować. Z jednej więc strony czuję, że choć ogólnie temat mnie nie przerasta, to jest niepewność, czy to się uda i efekt będzie zadowalający (nie tylko dla mnie - dla kogoś, kto to będzie odbierał). Ale już fantazjuję o tym, że przy okazji zjem 3 takie żabki - 1 wymaganą i 2 potrzebne na później ![]() Cytat:
Opis samopoczucia smutny i trudny, ale mam nadzieję, że pojawią się pozytywne przebłyski. Rzuć trochę światła na siebie tu, a my rzucimy na Ciebie Cytat:
Czy udostępnić, by odbiorca brał jak chce i ile chce, czy nie. Cytat:
Co do ostatniego - ja nigdy nie rozumiałam tej formuły "czekać na księcia" lub na "rycerza na białym koniu" - chyba jakoś wybiórczo czytałam baśnie ![]() Dla mnie baśnie były smutne, ciemne i mało logiczne. Zdecydowanie bardziej wolałam poezję dla dzieci. Ale jednak zapamiętałam klimat mroczności, zagęszczonej atmosfery... to mi się przekłada np. na zamiłowanie do literatury iberoamerykańskiej i tureckiej teraz. Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Od siebie uzupełnię tak, że trochę mi to przypomina sytuację oszukiwania siebie - angażowania się w działanie, które zabiera czas i daje pozór życia, sprawczości, do tego podbudowanej decyzją i wolą, choć tak naprawdę jest ucieczką od przeżywania życia. -------------------------------------------------------------------- Co do internetu - w chwilach zaostrzenia problemu włączam Leech Blocka, da się ustawić tak, by nie było dostępu do opcji podczas wyznaczonego czasu blokady. Cytat:
Szukanie dziecka w sobie? Hm... a może wrócisz do jakichś aktywności, które lubiłaś jako dziecko? Edytowane przez emi_lka Czas edycji: 2012-11-29 o 08:45 |
|||||||
|
|
|
#1630 | |||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Cytat:
Trzymaj i nie puszczaj. Cytat:
![]() Cytat:
Pewnie robienie tego co sprawia Ci zwyczajnie wielką frajdę ![]() Jak mam tasiemkę klejącą i nożyczki to już jestem szczęśliwa. Zbieram się, żeby zrobić album z liśćmi różnych gatunków drzew, ale tam byłyby też nasiona, zasuszona mała roślinka w różnych stadiach, bo ja kocham rozmnażać rośliny no i zdjęcie dorosłego, dostojnego osobnika ![]() No ale pomysł jest ciężki, pracochłonny i prócz zebrania liści jakieś dwa lata temu , do tego liści w zasadzie z jednego czy dwóch gatunków drzew, projekt w powijakach. ![]() Kiedy na terapii dotarłam do punktu rozumienia dziecka, którym byłam, po pierwsze mocno się wypłakałam, po drugie nakarmiłam się mleczną czekoladą i budyniem śmietankowym. Ot nagła potrzeba zaspokojenia takich właśnie pragnień. Cytat:
Kolaż robiłam z córką, ale nie jest wyeksponowany. Dużo radości dawały mi latem gry zespołowe typu zbijak - graliśmy z dziećmi i rodzicami, rysowanie po chodniku kredą i gra w badmintona, no a teraz jesiennie? Hm. Bu, skrytka z pomysłami musi się dopiero napełnić. Hm, lepiłyśmy z masy solnej, wycinałyśmy foremkami do pierniczków, czeka nas malowanie, to też fajna zabawa, zatracam się w tym po dziecięcemu. Wiem, ze będę malować szyszki lakierem bezbarwnym, lakier bezbarwny też kocham. ![]() ---------- Dopisano o 09:04 ---------- Poprzedni post napisano o 08:53 ---------- Przeczytałam to wczoraj i w szoku jestem. Dlaczego zdolni, wszechstronni, utalentowani ludzie zapadają na jakieś świństwa... 2010 http://utkanezmarzen.blogspot.com/20...e-wrociam.html cytat: "Grunt to nie myśleć i po prostu żyć "i 2012 http://utkanezmarzen.blogspot.com/20...t-na-opak.html To samo Maranta, kojarzycie jej blog? Szydełko, frywolitka, bransoletki z koralików i drucików - jest genialna w tych robótkach. I też chora.... Jak to jest? :/
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-29 o 08:57 |
|||||
|
|
|
#1631 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
ja bede w warszawie od 20 grudnia, wiec moze cos by sie udalo w okresie mniedzyswiatecznym, albo przed? ja polecam gry planszowe, bingo; jenga, czy twister itd. przy takich grach mozna naprawde poszalec. co do basni...Ja mialam swoja basn, 'mala syrenke' i zadna sila nie byla w stanie mnie od tej historii oderwac. tata czytal mi ja CODZIENNIE przed snem. do dzis podwodny swiat wywoluje dreszczyk... a potem jak bylam starsza i sama umialam czytac, to andersen, mialam takie wydanie A4, z ladnymi obrazkami. Grimmowie zawsze byli jacys tacy... na nie. zbyt mroczni, zbyt dziwni, zbyt niezrozumiali w swoich zlych cechach. ---------- Dopisano o 10:40 ---------- Poprzedni post napisano o 10:38 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 10:42 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ---------- Cytat:
|
|||
|
|
|
#1632 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Odwołałam dziś jedną lekcję dzięki czemu mogłam na chwilę wrócić teraz do domu i zająć się wątkiem. Trzeba mieć w życiu priorytety!!!
Cytat:
Z ogłowiem poszło trochę lepiej, ale żeby nie było tak pięknie, to dostałam szalonego konia Np. idzie sobie stępem jakby nigdy nic, ja zrelaksowana siedzę i podziwiam widoki a ten nagle bez powodu puszcza się galopem, włochacz jeden. Istotną kwestią jest tu to, że ja w życiu nie galopowałam i naprawdę nie wiem jak to się poprawnie robi
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1633 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
.Mnie psychiczne odciazenie przynioslo jedno zdanie, wypowiadziane mimochodem przez pewnego czlowieka, ktorego darze duzym szacunkiem: "W zyciu nie chodzi o sprawiedliwosc." W zyciu nie chodzi o sprawiedliwosc! To zdanie mnie wyzwolilo z niewoli oczekiwan od zycia. Przeciez smierc jest jedynie konsekwencja zycia, jesli czyms najbardziej oczywistym na swiecie ! Mialam raz jedyny okazje brac udzial w pozegnaniu zmarlego, gdzie nie bylo zadnych lez i smutkow. Rodzina, znajomi mowili z wdziecznoscia o ogromnym darze, jakim bylo dla nich zycie tego czlowieka. Pewnie, ze byli smutni, ze juz go wiecej nie zobacza. Ale chyba po prostu nie dali sie omotac tej iluzji sprawiedliwosci lub jej braku na tym swiecie. Bardzo mnie zmienilo to doswiadczenie. Po raz kolejny: rzeczywistosc po prostu JEST.
__________________
Be the change you want to see in the world! Edytowane przez Konwalia11 Czas edycji: 2012-11-29 o 10:22 |
|
|
|
|
#1634 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
? Potem jeszcze byłam na indywidualnej konsultacji (chciałabym tam chodzić stale, ale cena 100zł/h mnie trochę odstraszyła) i tam dowiedziałam się cennej rzeczy - że nie otwieram ust jak mówię i dlatego mnie nie słychać - więc może Ty też masz problem właśnie z tym jak szeroko otwierasz usta przy mówieniu, a nie z krtanią? Wszyscy logopedzi polecali czytanie z korkiem od wina w ustach. No i może jak jesteś sama w domu to staraj się mówić do siebie otwierając usta najbardziej jak można? Może to by Cię" otworzyło?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1635 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
---------- Dopisano o 11:34 ---------- Poprzedni post napisano o 11:26 ---------- Cytat:
Wiecie co odpowiedziala? - zyjac w USA, nauczylam sie, ze ja jestem najwazniejsza. Poniewaz jak ja bede zle funkcjonowac, to ani moje dzieci, ani maz ani pracownicy, nie beda mieli ze mnie pozytku. Tego brakuje kobietom, zarowno z UK, jak i z Polski. Poswiecamy sie dla innych zapominajac o tym, ze jak nas zabraknie, to juz nie bedzie z czego' sie poswiecac'. Dbajmy o Siebie najpierw. Dziecko nie wyzdrowieje, jak my bedziemy chore, prawda Di? chyba cos o tym wiesz... Dbaj o siebie Aper, bo robisz bardzo wazna rzecz poza dbaniem o swoja przestrzen osobista- inspirujesz mlode polskie mozgi. |
||
|
|
|
#1636 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Za to wiem, że przyszłam napisać: "Jak to jest, że kiedy tak się strasznie denerwuję jakimiś sprawami to nie mogę nic zrobić...normalnie paraliżuje mnie? Coś mnie gryzie i już - całe moje plany padają pokotem, nie mogę się ruszyć..." I wtedy przeczytałam te wpisy na blogu...zrobiło mi się dziwnie. I stwierdziłam, że nie mam nawet odrobiny powodu do nerwów Szkoda, ze moje łomoczące serce nie do końca to rozumie...
__________________
|
|
|
|
|
#1637 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1638 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
aby przyswoic suche fakty...ja mam żal...o to że mój ojciec umarł w taki sposób w bolu ,chorobie ,cierpieniu na oddziale paliatywnej opieki bo juz nie było zadnego ratunku ani mocy aby troszke ulżyc-nawet morfina nie dała rady z bólem....tygrysku co do konia,oserwuj uszy i nie siedz jak w fotelu i nie relaksuj sie zbytnio w poczatkowym stepie....na poczatku masz sie skupic i przygotowac do jazdy....odprężenie nastepuje w koncowej fazie ....jak juz jest step koncowy trenuj całą zimę to wiosnę powitasz w lesie...poprosisz o wyjazd w teren i z grzbietu konskiego poobserwujesz budząca sie nature....chociaz zimą gdy jest duzo śniegu...mrozik..tez jest pięknie..sarny
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#1639 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Nebulka!!!!
Ale super, że znów jesteś ![]() Szkoda tylko, że w nie najlepszym nastroju Po przeczytaniu Twoich postów chciałabym Ci powiedzieć 2 rzeczy:- po pierwsze, takie opadnięcie z sił po ślubie to wcale nie jest nic dziwnego. Przed ślubem jest mnóstwo planów, biegania, załatwiania, sukienki, zaproszenia, rodzina, papiery, formalności, imprezy panieńskie - nie ma za dużo czasu na rozmyślanie, a jeśli już się rozmyśla, to są to tylko idealne marzenia o tym, jak to będzie cudownie już po, są miliony planów, radość z ceremonii, podróży poślubnej, prezentów. A potem trzeba spaść na ziemię, wracają dawne problemy, pewnie też wychodzi na wierzch to całe przedślubne napięcie i zmęczenie. To trochę jak z taką depresją powakacyjną, myślisz sobie że jeszcze kilka dni temu popijałaś drinki z palemką na gorącej plaży, że to tak niedawno było niby, a jednocześnie jest już tak odległe że aż nierzeczywiste. Myślę że to jak się czujesz teraz jest naprawdę normalne. - no i właśnie, po drugie - całe życie do czegoś dążyłaś, miałaś ambitne plany i marzenia i realizowałaś je konsekwentnie - więc czy nie sądzisz że trochę na wyrost interpretujesz swój chwilowy (kilkutygodniowy zaledwie) zastój jako "prawdziwą Ciebie"? Strasznościowo chciałabym się z Tobą zobaczyć w grudniu ---------- Dopisano o 10:56 ---------- Poprzedni post napisano o 10:49 ---------- Cytat:
Jak miałam jakieś 6 lat to nagrywałam z koleżankami "audycje" na takim przedpotopowym adapterze na takich dużych płytach z taśmami, niestety pewnie nie do odzyskania już. Szkoda że moim rodzicom nie przyszło nigdy do głowy gdzieś je schować
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1640 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
! Taka ze mnie bohaterka! Moj proces myslowy: "Przekroczylas granice, moja panno, ale coz, najwyrazniej nie znasz zasad. No trudno, skoro ich nie znasz, to nie bede ci ich uswiadamiac." FOCH. Przyznaje: jestem typem pasywno-agresywnym .
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
|
#1641 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Nazwisko autora kojarzy mi się z tym fotografem, Andre Kertesz i jego przecudownym cyklem o czytający ludziach. Znasz?A "załamania światła" - może po prostu chodzi o kontury? W sensie, jak światło napotyka na coś, to się od tego odbija (załamuje) i skoro on widział tylko te odbicia, to znaczy, że niedokładnie wiedział do czego zmierza, więc ta kontrola nad czasem była w gruncie rzeczy złudna? ---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 11:02 ---------- [QUOTE=marzycielsko_realna ;37866026] Cytat:
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
||
|
|
|
#1642 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
|
#1643 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Ale - czy też w związku z tym tak masz - że jeśli zawsze stajesz na rzęsach żeby było OK, a ktoś i tak się obraża - to czujesz się potwornie urażona i nie dopuszczasz myśli, że jednak mogłaś zrobić coś nie tak? Myślałam też o tym co kiedyś pisałaś o wejściu w inną rzeczywistość (w której nie potrącił Cię samochód). Przyszło mi do głowy coś w stylu Twojej teorii. Jak mam zły sen, że np. umarł mi ktoś bliski, jestem ciężko chora, wypadły mi wszystkie zęby albo spalił się mój dom, to często nie mogąc sobie z tą sytuacją we śnie poradzić myślę - to niemożliwe, żeby to działo się naprawdę, to pewnie jest sen - i wtedy się budzę . To może, jeśli np. w realnym życiu dzieje się coś, czego nie mogę znieść, to też nadchodzi moment, że mówię sobie "to jest tak straszne, że aż niemożliwe" i też się "budzę" - w sensie: zapominam o tym, tak jak o tym złym śnie.Oglądałaś Incepcję?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1644 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
No wlasnie? Dlaczego? Patrz - doskonaly komentarz Nebuli na temat Amerykanek!
---------- Dopisano o 11:28 ---------- Poprzedni post napisano o 11:21 ---------- Cytat:
![]() Cytat:
. Mam calkiem niezly glos, ale oczywiscie zbyt cichy, zeby zrobic z niego uzytek .Cytat:
Koncze juz te odpowiedzi, bo widze, ze wyszedl przeplataniec Konwaliowo-Tygrysowy . Sorry Tygrysie, jakos wchodzimy sobie dzis w slowo!
__________________
Be the change you want to see in the world! Edytowane przez Konwalia11 Czas edycji: 2012-11-29 o 11:33 |
|||
|
|
|
#1645 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
? Nie zdążę już teraz poczytać skąd ten pomysł, ale już mi się bardzo podoba. Emilka ma moim zdaniem rację - najlepiej porobić to, co się lubiło w dzieciństwie, ale chyba tylko jeśli nadal Cię to kręci. Ja na przykład byłam zapaloną kolekcjonerką - koralików, znaczków pocztowych, pocztówek, ulubionych czasopism, kamyczków, muszelek, naklejek, nagrywanych z TV bajek Disneya (skatalogowanych porządnie w specjalnym zeszycie) a nawet ulotek ze sklepów kosmetycznych i aptek Potrafiłam nad tym siedzieć godzinami i układać, jak, nie przymierzając, Paszczak z Muminków . Wszystko czego było dużo (żeby zbieranie się za szybko nie skończyło), co było za darmo lub w miarę tanie się nadawało. Ale teraz chomikowanie mi już przeszło, więc wracanie na siłę nie byłoby fajne.Jakiś czas temu zabrałam swoje wewnętrzne dziecko do sklepu z zabawkami z kartą kredytową w kieszeni i pozwoliłam mu sobie wybrać co tylko zechce Zechciało kotka-pacynkę, takiego co się go zakłada na rękę i można robić teatrzyk To miało być takie odczarowanie poczucia niesprawiedliwości, że nie miałam takich fajnych zabawek jak moje koleżanki. Ciekawe doświadczenie![]() A w ogóle to mnie zainspirowałaś. Dziś kupię sobie komiks gigant o Kaczorze Donaldzie, a jutro obejrzę Piękną i Bestię Disneya ![]() ---------- Dopisano o 11:36 ---------- Poprzedni post napisano o 11:33 ---------- Cytat:
)---------- Dopisano o 11:42 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ---------- Cytat:
Nawiasem mówiąc, czy Kulfon to nie cudowny wyraz? Podobnie jak "Paszczak", "włochacz", "Hatifnat" i "wszak" !Strasznie lubię czytać Twoje listy Jak wyszedł makijaż? Moja bronzerowa propozycja jest dalej aktualna, wręcz się palę , tylko tak troszkę bliżej świąt jak będzie luźniej, oki?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
Edytowane przez tigrinha Czas edycji: 2012-11-29 o 11:34 |
|||
|
|
|
#1646 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
W klubie pisałyśmy o tej nauce śpiewania. Pytałam się koleżanki, która ma w tym doświadczenie i polecała mi bardzo jednego człowieka, ale...no finansowo jest to nie do zrobienia dla mnie - koszmarnie drogie takie lekcje! Nawet mojej całej pensji miesięcznej by nie starczyło Problem polegał na tym, że jak się jej spytałam czy można by to jednak jakoś taniej, to już nie potrafiła mi nikogo polecić ![]() Pomysł zaniechany... Tygrys - jak będziesz wysyłać te materiały Konwalii, to możesz podesłać i mnie?
__________________
|
|
|
|
|
#1647 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Moje ukochane baśnie to były te orientalne, Z 1001 Nocy, mam dalej taki doszczętnie zaczytany i wybrudzony czekoladą gruby tom (czekolada+książka=TCTLN (to co tygrysy lubią najbardziej) Stąd pomysł żeby zdawać na arabistykę (serio, to był główny powód ), i żeby zdawać powtórnie, jak za pierwszym razem się nie dostałam oraz powtórnie (powtrójnie), w przyszłym roku, po tym jak musiałam je przerwać w połowie drugiego semestru. Problem jak pociągnąć dzienne studia i pracę, żeby się utrzymać Na razie mam chytry plan A (mam w zasadzie wszystkie materiały z 1 roku, mogłabym się ich nauczyć, żeby mieć jak najmniej roboty, bo na arabistyce jest naprawdę ciężko), oraz jeszcze chytrzejszy plan B, czyli wygrać 6 w totka i nie musieć się martwić się pracą przez kolejne 3 lata (licencjat mnie zadowoli)A jakie książki iberoamerykańskie i tureckie polecasz? Znasz "Pedra Paramo" Juana Rulfo? Jak nie to naprawdę polecam
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1648 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Melduję, że czytam uwaznie co piszecie, również o "byciu najważniejszym punktem". dziękuję
nebulko - ha! w pracy to ja wskakuję w "rolę" niczym w stare buty i potrafię być kims innym niż rozdeptany domowy robal jakim czuję się np. dziś. ale jeden malutki umysł w domu jest potwornie dużym dla mnie wyzwaniem. znów narasta we mnie poczucie, że sobie z nim nie radzę. Z drugiej strony dużo uwagi poświęcam sobie - swojemu wygladowi, ubraniom, aż czasem myśle, że przesadzam. I chyba wiem o co kaman - tak naprawdę nie myslę o sobie, tylko o innych - co pomyślą gdy mnie zobacza, jakie zrobię wrażenie? Noszę się od jakiegoś czasu i zawsze mi to umyka - odnośnie fascynacji muzycznych - Lana del Rey - zaczęło się od Summertime sadness i poooszło - słucham jej nałogowo, zresztą (pomijając silikonowy(?) "dziubek") lubię też patrzeć na jej image Cytując jeden komentarz z YT :"her songs make me feel beautiful" ![]() na mnie tak działa! Zapuszczam na słuchawkach w drodze do i z pracy i czuję się od razu niczym królowa na tronie siedząc na autobusowym fotelu - lasub - polecam, w ogóle to bardzo mi się podoba co piszesz o pragnieniu atrakcyjności i kobiecości. Kroi się dobra motywacja. Jeszcze spróbuj w myśleniu oddzielić swoje dobre i zasługujące na miłość ciało od złego tłuszczu - jak mi się to udało, to dieta poszła gładko potwierdzam, że 14 kg na minusie (zaczynałam z 82 ) zmieniło mój wygląd i dodało atrakcyjności - TAK, zauważyłąm, że jestem ciut inaczej postrzegana i traktowana przez ludzi (fioła też mam - jak pisałam wyżej).Ostrzegam, że warto traktować tę muzykę jako okazję do wylania własnej melancholii, ale gdy zacznie się robić smętnie i czarnomyślowo to wyłączyć! /dlatego nie wklejam linków/. Edytowane przez Aper Czas edycji: 2012-11-29 o 15:03 |
|
|
|
#1649 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Nie znam tego autora, wpiszę na listę. ![]() Lgnę do tych książek, chętnie próbuję kolejnych tych autorów ... Alejo Carpentier "Podróż do źródeł czasu" G.G. Marquez "Miłość w czasach zarazy" Orhan Pamuk "Śnieg" "Dom ciszy" "Nowe życie" Mario Vargas Llosa "Rozmowa w Katedrze" - dla mnie niesamowita pod względem konstrukcji! "Szelmostwa...". Zawsze czuję się nieswojo polecając książki z literatury pięknej, bo raczej podobają mi się takie, które raczej nie są lubiane przez innych
|
|
|
|
|
#1650 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
zdalam sobie dzis sprawe, ze nie potrafie rozmawiac o swoich problemach. potrafie o nich pisac, bo latwo da sie opisac wyszukanymi slowami. Ale jak mam cos powiedziec...milkne i gubie sie w gaszczu mysli, neuronow i synaps. Nieporozumienia, za nieporozumieniami... nie nadaje sie do zycia w spoleczenstwie, a zwlaszcza do roli kobiety w zwiazku.
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:22.







dlaczego "ja" nie jest najważniejszym punktem odniesienia?
Planuję sobie, że zrobię to, tamto, pouczę się... I nic nie robię , bo zasypiam na stojąco, oczy mi się kleją, żyję "za mgłą". Więc kładę się na 15 min z budzikiem i ledwo wstaję dopiero 2 godziny póżniej.. Po 21 już. Wczoraj miałam to samo
Ale jestem, wróciłam... 
) - z jednej strony nie do końca to dobre...z drugiej - cóż, nie musi się martwić następnym dniem, bo dokładnie wie co będzie robił (nie to co my...)
- trzymam kciuki 
Pisz co się dzieje!







Malo tego: zdaje sie, ze mowie na tyle metnie i nieciekawie, ze ludzie chyba nie chca wysluchac tego, co mam do powiedzenia
? Zdarzyla sie taka sytuacja, ze o czyms mowilam i osoba na ktora patrzylam nagle... odwrocila sie i zaczela jakis inny temat z inna osoba
. Potwornie frustrujace! (Wiem, ze trzeba bylo krzyknac cos w stylu: "Hola panno, mowie do ciebie!" Ale ja oczywiscie sie speszylam i zamilklam na dobre
w bolu ,chorobie ,cierpieniu na oddziale paliatywnej opieki bo juz nie było zadnego ratunku ani mocy aby troszke ulżyc-nawet morfina nie dała rady z bólem....
.

