Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII - Strona 93 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-12-07, 09:46   #2761
scotasia
Wtajemniczenie
 
Avatar scotasia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 2 112
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez e_vel Pokaż wiadomość


aaaaaaa został równy miesiąc do terminu porodu
to juz nie przelewki... ja dzis zaczynam 30 tydzien. Kiedy to zleciało...
scotasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 09:48   #2762
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Hej z rana ale fajnie zaśnieżyło

littlesweetangel dzięki za przepis

pstryczek84 odnośnie moczu, z tego co wiem, to każde badanie ogólne moczu powinno składać się z dwóch części: ogólne z paska (pomiar na aparacie) i mikroskopowa ocena tzw. osadu moczu. W tym pierwszym to patrzysz na białko, cukier i azotyny (azotyny są przy bakteriach). Przy osadzie patrzysz na ilość leukocytów, jeśli jest ich za dużo i dodatkowo są np. liczne bakterie to niefajnie i trzeba brać antybiotyk (czasem wtedy lekarz zleca badanie posiewu moczu, żeby stwierdzić co to za bakteria a że posiew zawiera też antybiogram to lekarz wie jaki antybiotyk stosować a nie wali w ciemno)

debrah ja też wczoraj zgrzeszyłam, zjadłam pasek czekolady karmelowej :/ odnośnie prania to ja też co trochę piorę a dna kosza na brudy to od dawna nie widziałam...
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 09:52   #2763
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Hej mamcie
Muszę torbę spakować a weny braaaaak...
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 09:53   #2764
ewadylewska
Zadomowienie
 
Avatar ewadylewska
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 1 176
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

a propos cukrzycy, to ja ostatnio zjadłam ciasta kawałek i kawałek tortu u babci i cukier normalny, a dziś zjadłam kanapkę z pasztetem, własnej roboty, do tego paprykę i dupa cukier 132... dziwne...
a mi się dzisiaj mała rozpycha, czuję ją jednocześnie w okolicy pępka i od razu szarpanie za ścięgna w miednicy, czy coś...i oczywiście od razu sikuuuuuu

a ja w niedzielę kończę 30 tydzień...coraz bliżej
__________________
ewadylewska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 09:58   #2765
antoinette
Wtajemniczenie
 
Avatar antoinette
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 861
GG do antoinette
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Hej Dziewczynki
Cytat:
Napisane przez scotasia Pokaż wiadomość
to juz nie przelewki... ja dzis zaczynam 30 tydzien. Kiedy to zleciało...
Teraz to dopiero się zacznie u mnie niedawno 30 a teraz (znienacka)34

---------- Dopisano o 09:57 ---------- Poprzedni post napisano o 09:56 ----------

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość

Ale spotkala mnie tez niespodzianka dostalam jakis nieprzewidziany przelew z pracy i sie teraz zastanawiam za co czyzby az tak mnie lubili
czyżby premia Świąteczna?

---------- Dopisano o 09:58 ---------- Poprzedni post napisano o 09:57 ----------

Cytat:
Napisane przez Wisienka_0809 Pokaż wiadomość
A co do imion, to proszę, powiedzcie, wg Was, które z tych najlepsze?
Nikola (nie lubię, ale tż chce), Lidia, Pola, Karina czy Maja?
Pola, Maja
__________________


antoinette jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:19   #2766
misia1505
Rozeznanie
 
Avatar misia1505
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 959
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
Gratulacje, tez myslelismy o Zuzi

Zaaplikowalam sobie krem smiesznie ta rurke musialam sobie wsadzic

zas jestem obolala...
co to za krem? ja miałam Gynazol, bardzo szybko mi przeszło tylko na początku troszkę wyciekało, miałam 1 dawkę
__________________
Lenka
misia1505 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:23   #2767
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez antoinette Pokaż wiadomość
Hej Dziewczynki

Teraz to dopiero się zacznie u mnie niedawno 30 a teraz (znienacka)34

---------- Dopisano o 09:57 ---------- Poprzedni post napisano o 09:56 ----------


czyżby premia Świąteczna?

---------- Dopisano o 09:58 ---------- Poprzedni post napisano o 09:57 ----------


Pola, Maja
Tak tak bony swiateczne

Cytat:
Napisane przez misia1505 Pokaż wiadomość
co to za krem? ja miałam Gynazol, bardzo szybko mi przeszło tylko na początku troszkę wyciekało, miałam 1 dawkę
Nazywa sie dalacin i mam 7 dawek zobaczymy potem 19 mam wizyte u gin i bedzie mi sprawdzac

Jem pomelo, normalnie kocham ten owoc


A i dzis zaczynam 34 tydzien, potem musze sobie cyknac fotke
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:26   #2768
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Uff, wrocilam z laboratorium (niedlugo wizyta, wiec trzeba wyniki robic), kupilam mandarynki z Lidlu Teraz zabieram sie za palaszowanie i nadrabianie wczorajszego dnia
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:34   #2769
Ewik86
Zakorzenienie
 
Avatar Ewik86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Heloł, witam się w 34 tygodniu

Wreszcie nawet dobrze mi się spało - budziłam się tylko dwa razy na siku i z raz, bo mnie coś bolało Chyba to dzięki temu, że wczoraj nie drzemałam w dzień.

Aga mi Zuzia też się bardzo podoba

Wisienko mi się najbardziej podoba Maja
__________________
Niebo czuwa nad tymi, którzy odeszli.





Dominika

Alicja
Ewik86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:37   #2770
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Dziewczyny, czy czkawka u naszych maluchow to takie miarowe, powtarzalne "stukniecia" trawajace nawet kilka minut?
Jesli tak, to wczoraj pierwszy raz poczulam cos takiego, teraz znow
A jak to nie czkawka, to hmm...
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:39   #2771
Lenova
Wtajemniczenie
 
Avatar Lenova
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 2 037
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
Hej ja wlasnie wstalam glodna ja pieroooon tż mowil ze Hanusia kopala go cala noc w plecy ale teraz cos spokojniutko nic nie kopie i sie schizuje oczywiscie....

Ale spotkala mnie tez niespodzianka dostalam jakis nieprzewidziany przelew z pracy i sie teraz zastanawiam za co czyzby az tak mnie lubili


Kto mi zrobi sniadankoooo
Moja Blankusia nie ma kogo kopać bo tata na nocki chodzi dzisiaj miał mieć wolne i mieliśmy sobie spędzić razem wieczór urodzinowy i du.pa musi znowu iść na nocke bo się pracownik pochorował , także z romantycznego wieczoru i nocy wyszło nic


Mam jakieś niepokojące kłucie w pipce tak jakby mi ktoś gwóźdź wbijał w pipkę i pchał aż do macicy , to raczej nie jest Blanka bo akurat wtedy śpi jak mam takie coś , może to jakaś infekcja się tak objawia ??


Zapomniałam napisać że wczoraj mnie miła niespodzianka w" oszołomie " spotakała, staliśmy w kolejce z mężem do zwykłej kasy, przed nami jakiś facet się rozkładał a kasjerka powiedziała żeby się cofnął bo tam jest pani w ciązy, normalnie szok
Lenova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:41   #2772
ILLUSION
Wtajemniczenie
 
Avatar ILLUSION
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 332
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Nadrobiłam Was, przywitam się i lecę upiec ciasto i posprzątać. Gości mam jutro. Brat z żoną i moim 5-miesięcznym chrześniakiem. Słodziak męczy się ostatnio bo ząbki mu rosną.
No i wózek dziś przyjdzie, dostałam maila z firmy kurierskiej i już niby wydano kurierowi u mnie w mieście

---------- Dopisano o 10:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ----------

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy czkawka u naszych maluchow to takie miarowe, powtarzalne "stukniecia" trawajace nawet kilka minut?
Jesli tak, to wczoraj pierwszy raz poczulam cos takiego, teraz znow
A jak to nie czkawka, to hmm...
To właśnie czkawka
__________________
Igorek - 02.01.2013 r.
ILLUSION jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:43   #2773
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Witam się i zmykam na śniadanko Dzieć starszy mi się wieczorem rozkaszlał i nie poszedł dziś do przedszkola. O 7:40 słyszę kaszelek - oho, młody się obudził. Za chwilę tup tup tup... Mamusiu czy mogę układać dalej te klocki lego co mi Mikołaj przyniósł? No to mu tłumaczę że za wcześnie, żeby się przy mnie jeszcze na godzinkę chociaż położył i spróbował usnąć, po czym mnie się oczywiście przysnęło i nagle mnie wyrywa ze snu głos: Mamusiu, bo już 9:14, czy mogę wreszcie zacząć układać te klocki? Okazało się że moje dziecko ponad półtorej godziny siedziało na podłodze przy łóżku i przeglądało cichutko instrukcję żeby wiedzieć co będzie w kolejnych poziomach, nic nie układało bo mamusia mówiła że za wcześnie Nawet żadnych bajek sobie nie włączył...
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:45   #2774
scotasia
Wtajemniczenie
 
Avatar scotasia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 2 112
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy czkawka u naszych maluchow to takie miarowe, powtarzalne "stukniecia" trawajace nawet kilka minut?
Jesli tak, to wczoraj pierwszy raz poczulam cos takiego, teraz znow
A jak to nie czkawka, to hmm...
To napewno czkawka
Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Witam się i zmykam na śniadanko Dzieć starszy mi się wieczorem rozkaszlał i nie poszedł dziś do przedszkola. O 7:40 słyszę kaszelek - oho, młody się obudził. Za chwilę tup tup tup... Mamusiu czy mogę układać dalej te klocki lego co mi Mikołaj przyniósł? No to mu tłumaczę że za wcześnie, żeby się przy mnie jeszcze na godzinkę chociaż położył i spróbował usnąć, po czym mnie się oczywiście przysnęło i nagle mnie wyrywa ze snu głos: Mamusiu, bo już 9:14, czy mogę wreszcie zacząć układać te klocki? Okazało się że moje dziecko ponad półtorej godziny siedziało na podłodze przy łóżku i przeglądało cichutko instrukcję żeby wiedzieć co będzie w kolejnych poziomach, nic nie układało bo mamusia mówiła że za wcześnie Nawet żadnych bajek sobie nie włączył...
Wow jaki grzeczny chłopczyk a ile ma juz lat?
scotasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:46   #2775
Ewik86
Zakorzenienie
 
Avatar Ewik86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Witam się i zmykam na śniadanko Dzieć starszy mi się wieczorem rozkaszlał i nie poszedł dziś do przedszkola. O 7:40 słyszę kaszelek - oho, młody się obudził. Za chwilę tup tup tup... Mamusiu czy mogę układać dalej te klocki lego co mi Mikołaj przyniósł? No to mu tłumaczę że za wcześnie, żeby się przy mnie jeszcze na godzinkę chociaż położył i spróbował usnąć, po czym mnie się oczywiście przysnęło i nagle mnie wyrywa ze snu głos: Mamusiu, bo już 9:14, czy mogę wreszcie zacząć układać te klocki? Okazało się że moje dziecko ponad półtorej godziny siedziało na podłodze przy łóżku i przeglądało cichutko instrukcję żeby wiedzieć co będzie w kolejnych poziomach, nic nie układało bo mamusia mówiła że za wcześnie Nawet żadnych bajek sobie nie włączył...
Ale cierpliwy
__________________
Niebo czuwa nad tymi, którzy odeszli.





Dominika

Alicja
Ewik86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:49   #2776
badziabadzia
Zakorzenienie
 
Avatar badziabadzia
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 586
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Witam się i zmykam na śniadanko Dzieć starszy mi się wieczorem rozkaszlał i nie poszedł dziś do przedszkola. O 7:40 słyszę kaszelek - oho, młody się obudził. Za chwilę tup tup tup... Mamusiu czy mogę układać dalej te klocki lego co mi Mikołaj przyniósł? No to mu tłumaczę że za wcześnie, żeby się przy mnie jeszcze na godzinkę chociaż położył i spróbował usnąć, po czym mnie się oczywiście przysnęło i nagle mnie wyrywa ze snu głos: Mamusiu, bo już 9:14, czy mogę wreszcie zacząć układać te klocki? Okazało się że moje dziecko ponad półtorej godziny siedziało na podłodze przy łóżku i przeglądało cichutko instrukcję żeby wiedzieć co będzie w kolejnych poziomach, nic nie układało bo mamusia mówiła że za wcześnie Nawet żadnych bajek sobie nie włączył...
Hehe, jaki grzeczny synek
__________________
badziabadzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:50   #2777
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Pięciolatek. Zawsze był grzeczny, nie miałabym nic przeciwko temu żeby drugie też takie było
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:51   #2778
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
Ale spotkala mnie tez niespodzianka dostalam jakis nieprzewidziany przelew z pracy i sie teraz zastanawiam za co czyzby az tak mnie lubili
No napewno świąteczna kasa Ja dostałam z pracy już kase na święta też,a Tż czeka bo ma mu na konto wpłynąć-może dzisiaj wpłynie

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy czkawka u naszych maluchow to takie miarowe, powtarzalne "stukniecia" trawajace nawet kilka minut?
Jesli tak, to wczoraj pierwszy raz poczulam cos takiego, teraz znow
A jak to nie czkawka, to hmm...
Tak to czkawka Przynajmniej ja tak mam,czuję takie rytmiczne stuknięcia-czasem trwa nawet 10 min.

A tak wogóle Witam
Wstałam dzisiaj po 9. Sniadanko zjedzone,tż wychodzi o 12 do pracy,a potem przyjezdza do mnie mama pomoc mi sprzątać(porządki świąteczne)okna umyć itd...bo sama nie dam rady wszystkiego.
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:51   #2779
ILLUSION
Wtajemniczenie
 
Avatar ILLUSION
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 332
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Witam się i zmykam na śniadanko Dzieć starszy mi się wieczorem rozkaszlał i nie poszedł dziś do przedszkola. O 7:40 słyszę kaszelek - oho, młody się obudził. Za chwilę tup tup tup... Mamusiu czy mogę układać dalej te klocki lego co mi Mikołaj przyniósł? No to mu tłumaczę że za wcześnie, żeby się przy mnie jeszcze na godzinkę chociaż położył i spróbował usnąć, po czym mnie się oczywiście przysnęło i nagle mnie wyrywa ze snu głos: Mamusiu, bo już 9:14, czy mogę wreszcie zacząć układać te klocki? Okazało się że moje dziecko ponad półtorej godziny siedziało na podłodze przy łóżku i przeglądało cichutko instrukcję żeby wiedzieć co będzie w kolejnych poziomach, nic nie układało bo mamusia mówiła że za wcześnie Nawet żadnych bajek sobie nie włączył...
Mam nadzieję, że mój synek też będzie taki grzeczniutki i będzie mamusi słuchał Daj cynk jak tego dokonałaś ?
__________________
Igorek - 02.01.2013 r.
ILLUSION jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:53   #2780
Aga8484
Zakorzenienie
 
Avatar Aga8484
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 3 828
GG do Aga8484
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy czkawka u naszych maluchow to takie miarowe, powtarzalne "stukniecia" trawajace nawet kilka minut?
Jesli tak, to wczoraj pierwszy raz poczulam cos takiego, teraz znow
A jak to nie czkawka, to hmm...
Już Ci dziewczyny odpisały, że to czkawka. Ja tez od nie dawna dopiero ja czuję


Cytat:
Napisane przez Lenova Pokaż wiadomość
Mam jakieś niepokojące kłucie w pipce tak jakby mi ktoś gwóźdź wbijał w pipkę i pchał aż do macicy , to raczej nie jest Blanka bo akurat wtedy śpi jak mam takie coś , może to jakaś infekcja się tak objawia ??
Ja też tak mam. W poniedziałek i wtorek czułam to bardziej jakby w tyłku i jak siedziałam i mnie złapało to musiałam wstawać bo nie byłam w stanie siedzieć.
A od środy czuję w pipce, dokładnie tak jak napisałaś, jakby mi ktoś gwóźdź wbijał. Albo jakby mi ktoś gmerał od środka
Aga8484 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:54   #2781
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, że mój synek też będzie taki grzeczniutki i będzie mamusi słuchał Daj cynk jak tego dokonałaś ?
On tak miał od zawsze Nigdy w życiu się tak nie wyspałam jak na macierzyńskim, sypialiśmy z młodym do 12-13:00 A w nocy też spał bo przecież noc jest od spania. Nieprzespane noce miewałam tylko wtedy gdy był chory, ale też nie dlatego że on nie spał, bo jemu przy gorączce spało się rewelacyjnie przez calutką noc, tylko ja co chwilę wstawałam żeby mu na spaniu gorączkę zmierzyć
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:56   #2782
Ewik86
Zakorzenienie
 
Avatar Ewik86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
On tak miał od zawsze Nigdy w życiu się tak nie wyspałam jak na macierzyńskim, sypialiśmy z młodym do 12-13:00 A w nocy też spał bo przecież noc jest od spania. Nieprzespane noce miewałam tylko wtedy gdy był chory, ale też nie dlatego że on nie spał, bo jemu przy gorączce spało się rewelacyjnie przez calutką noc, tylko ja co chwilę wstawałam żeby mu na spaniu gorączkę zmierzyć
Anioł Ci się trafił Też chcę
__________________
Niebo czuwa nad tymi, którzy odeszli.





Dominika

Alicja
Ewik86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 10:57   #2783
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Kurdę, wiecie co? Ja mam wrażenie, że bez przerwy piorę (Nasze rzeczy , nie dla dziecka), jakby kosz na bieliznę w ogóle dna nie miał! ( bo go nie widuję..)
Jedno mi wyschnie to już w zasadzie mogę następne wstawić, białe np, białe wyschnie, to ciemne już się uzbiera. A przecież jesteśmy tylko we dwoje, jak Mała dojdzie to trzeba będzie drugą pralkę chyba kupić Czy my jacyś dziwni jesteśmy, brudzimy wszystko czy coś??

Jutro przyjdzie do mnie pierwsza paczka, z koszulami, uwielbiam odbierać paczki, a dostałam już monit z DPD.

Debatuję nad pościelą, eh ja i moje niezdecydowanie i jakiś dziwny "zmysł estetyczny", a przecież to taka pierdółka, że hej...

Jak dobrze, że się wczoraj zmobilizowałam, też mi szło to wszystko jakby chciało a nie mogło.
Hehe, a u nas wrecz przeciwnie - ciagle mam pol pralki (co prawda duzy beben, 7kg) i musze na sile wymyslac co by tu wyprac Takze pranie robimy co mniej wiecej do 4 dni albo i rzadziej
Ciuszki dzieciowe bede prac dopiero w styczniu.

Cytat:
Napisane przez Wisienka_0809 Pokaż wiadomość
A co do imion, to proszę, powiedzcie, wg Was, które z tych najlepsze?
Nikola (nie lubię, ale tż chce), Lidia, Pola, Karina czy Maja?
Nie zgadzaj sie na pomysl TZ
Mi sie podoba jedynie Maja

Cytat:
Napisane przez scotasia Pokaż wiadomość
To napewno czkawka
Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość
To właśnie czkawka
Cytat:
Napisane przez s i l v e r Pokaż wiadomość
Tak to czkawka Przynajmniej ja tak mam,czuję takie rytmiczne stuknięcia-czasem trwa nawet 10 min.
Cytat:
Napisane przez Aga8484 Pokaż wiadomość
Już Ci dziewczyny odpisały, że to czkawka. Ja tez od nie dawna dopiero ja czuję
Super, dobrze wiedziec
__________________
Kubeczek - 17.02.2013


Edytowane przez nafiyqa
Czas edycji: 2012-12-07 o 10:59
nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 11:00   #2784
ewulkaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar ewulkaaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 2 010
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

dziewczyny, wróciłam!!! narazie was nie nadrobiłam, muszę się pozbierać... powiem wam, że to były najgorsze 3 dni w moim życiu
ale od początku:

we wtorek od 6 rano mała się nie ruszała, o 15 wyruszyłam do lekarza, przez korki byłam tam dopiero o 17'!!! a normalnie jadę 15 min cholerny śnieg, myślałam, że umrę w tym samochodzie, w dodatku mąż wyjechał na delegację, więc byłam sama, on co chwilę dzwonił, no cyrk na kółkach... ale dojechałąm, położna taaakie oczy na moją wieść i mówi, że najpierw ktg - mają nowe i jest czułe na każdy ruch, nawet taki, jakiego ja nie czuję... no więc mnie podłączyła i malutka ulga - słychać tętno... piękne 140 na minutę ale... zero ruchu! nic! ona nic mi nie powiedziała, ale po 10 minutach zawołała lekarza - ten przyszedł, popatrzył i nerwow: szybko do badania! ja łzy w oczach, no i poszliśy. w badaniu gin wszystko w porządku, na usg... a tu co? tętno jest, a dziecko nieruchome! niiiic, ani paluszki się nie ruszają! szybko zbadała przepływ krwi, wszystko w porządku, więc zaczęliśmy ją zaczpiać, szturchać, a ona nic! po 5 minutach zaczepiania mlasknęła sobie... i tyle to lekar zaczął ją badać raz jeszcze i znów to samo-przepływy ok, dziecko łądnie urosło, ale się nie rusza więc stwierdził, że nie ma co przedłużać, dziecko żyje ale nie wiadomo co się dzieje, więc szybko do szpitala. Pytam się, czy jechać do jego szpitala (30km dalej) a on: na to nie ma czasu no to ja w ryk, a on, że narazie mam nie pałakać, bo jest wszystko w porządku, ale ciąża to nie matematyka i on nie wie co taki bezruch oznacza i lepiej nie ryzykować. więc ja szybko do domu, pakowałam się w pośpiechu, pojechałam do teściów, zostawiłam auto i zawieźli mnie na izbę przyjęć. W sumie byłam tam o 21, jakoś tak szybko to zleciało, że nie wiem. Pielęgniarka przyszła za izbę po 20 min (!!!) i się pyta co się stało, więc jej mówię, że nie czuję ruchów dziecka, a ta do mnie z ryjem (przepraszam za określenie), że jaka ze mnei matka, skoro dopiero o 21 orientuję się, że coś jest nie tak, skoro dziecko się od rana nie rusza. więc jej zaczynam tłmaczyć wszystko od początku, a ta na koniec: to po co pani przyjechała do szpitala, skoro lekarz już stwierdził, że wszystko jest w porządku! ja pier... no ale powiedziałam sobie, że robię to dla mojego dziecka i muszę to znieść. ktg w porządku. przyszedł lekarz, zbadał no i wzięli mnie na oddział. A tam następna baba: a pani nie widzi, że do najchudszych nie należy? Pani nigdy nie będzie czuła ruchów tak jak (uwaga, moja epilepsja tu sięgnęła zenitu) NORMALNA osoba! no ja piernicze, to ja przytyłam tyle od 6 rano, że wcześniej normalnie dziecko czułam a teraz nie, czy jak? no ale pominę tenb fakt, położyła mnie na sali i co? du.pa, nic. Po godzinie idę do niej, czy będę mieć jeszcze jakieś badania czy co, a ona do mnie: ktg wyszło w normie, więc nie wiem czego Pani nie rozumie. Po prostu dziecko śpi, więc niech Pani też idzie spać! no masakra... mijała godzina za godziną, dziecko się nie ruszało, nie wiedziałam co się dzieje, nikt do mnie nie przychodził, myślałam, że zwariuję! dopiero ok 1-2 w nocy ania delikatnie mnie kopnęła, więc troszkę mi ulżyło, no ale to było raz i znów cisza. O 7 przyszła babka z detektorem tętna, na jej widok aż mi ulżyło, i jej mówię, że na nią czekałam, a ta: jejku, dziecko jest jeszcze małe, nie musi pani przecież wszystkiego czuć! poza tym dziecko też śpi! no ale tętno było, ok 9 rano Ania dostała czkawki, więc było mi już troszeczke lżej. W ten dzień zrobili mi jeszcze usg i 2 razy ktg + 2 razy badanie tętna detektorem, ale ania już miała pojedyńcze ruchy no i wczoraj to już zupełnie ją czułam, może nie tak jak wcześniej, ale ją czuję. Więc dzisiaj wyszłyśmy od tych głupich bab!
Generalnie nikt poza moim ginem się nie zainteresował brakiem ruchów, ważne, że tętno było teorii dlaczego jej nei czuję było miliard, typu, że jestem za gruba, że się za barodze zestresowałam, że dziecko jest za małe (1900gram!) albo że jest za duże i nie ma miejsca itd
No ale ważne, że żyjemy i się ruszamy, i że nie musimy już znosić tych okropnych piguł
Trochę siedzę z duszą na ramieniu, po prostu teraz każde 10 minut bez jej ruchu wprowadza mnie w niepokój, dlatego czekam z niecierpliwością na rozwiązanie.

A teraz idę sobie zrobić kawę, i chyba nie dam rady was nadrobić (ponad 30 stron od wtorku! ) ale was przelecę, co by wam i mi było miło
__________________
kocham i jestem kochana


najszczęśliwsza
Anulka 2.02.2013
ewulkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 11:02   #2785
ILLUSION
Wtajemniczenie
 
Avatar ILLUSION
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 332
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
On tak miał od zawsze Nigdy w życiu się tak nie wyspałam jak na macierzyńskim, sypialiśmy z młodym do 12-13:00 A w nocy też spał bo przecież noc jest od spania. Nieprzespane noce miewałam tylko wtedy gdy był chory, ale też nie dlatego że on nie spał, bo jemu przy gorączce spało się rewelacyjnie przez calutką noc, tylko ja co chwilę wstawałam żeby mu na spaniu gorączkę zmierzyć
To coś czuję, że drugie dziecię da ci się we znaki tak dla równowagi
__________________
Igorek - 02.01.2013 r.
ILLUSION jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 11:04   #2786
Aga8484
Zakorzenienie
 
Avatar Aga8484
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 3 828
GG do Aga8484
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez ewulkaaa Pokaż wiadomość
dziewczyny, wróciłam!!! narazie was nie nadrobiłam, muszę się pozbierać... powiem wam, że to były najgorsze 3 dni w moim życiu
ale od początku:

we wtorek od 6 rano mała się nie ruszała, o 15 wyruszyłam do lekarza, przez korki byłam tam dopiero o 17'!!! a normalnie jadę 15 min cholerny śnieg, myślałam, że umrę w tym samochodzie, w dodatku mąż wyjechał na delegację, więc byłam sama, on co chwilę dzwonił, no cyrk na kółkach... ale dojechałąm, położna taaakie oczy na moją wieść i mówi, że najpierw ktg - mają nowe i jest czułe na każdy ruch, nawet taki, jakiego ja nie czuję... no więc mnie podłączyła i malutka ulga - słychać tętno... piękne 140 na minutę ale... zero ruchu! nic! ona nic mi nie powiedziała, ale po 10 minutach zawołała lekarza - ten przyszedł, popatrzył i nerwow: szybko do badania! ja łzy w oczach, no i poszliśy. w badaniu gin wszystko w porządku, na usg... a tu co? tętno jest, a dziecko nieruchome! niiiic, ani paluszki się nie ruszają! szybko zbadała przepływ krwi, wszystko w porządku, więc zaczęliśmy ją zaczpiać, szturchać, a ona nic! po 5 minutach zaczepiania mlasknęła sobie... i tyle to lekar zaczął ją badać raz jeszcze i znów to samo-przepływy ok, dziecko łądnie urosło, ale się nie rusza więc stwierdził, że nie ma co przedłużać, dziecko żyje ale nie wiadomo co się dzieje, więc szybko do szpitala. Pytam się, czy jechać do jego szpitala (30km dalej) a on: na to nie ma czasu no to ja w ryk, a on, że narazie mam nie pałakać, bo jest wszystko w porządku, ale ciąża to nie matematyka i on nie wie co taki bezruch oznacza i lepiej nie ryzykować. więc ja szybko do domu, pakowałam się w pośpiechu, pojechałam do teściów, zostawiłam auto i zawieźli mnie na izbę przyjęć. W sumie byłam tam o 21, jakoś tak szybko to zleciało, że nie wiem. Pielęgniarka przyszła za izbę po 20 min (!!!) i się pyta co się stało, więc jej mówię, że nie czuję ruchów dziecka, a ta do mnie z ryjem (przepraszam za określenie), że jaka ze mnei matka, skoro dopiero o 21 orientuję się, że coś jest nie tak, skoro dziecko się od rana nie rusza. więc jej zaczynam tłmaczyć wszystko od początku, a ta na koniec: to po co pani przyjechała do szpitala, skoro lekarz już stwierdził, że wszystko jest w porządku! ja pier... no ale powiedziałam sobie, że robię to dla mojego dziecka i muszę to znieść. ktg w porządku. przyszedł lekarz, zbadał no i wzięli mnie na oddział. A tam następna baba: a pani nie widzi, że do najchudszych nie należy? Pani nigdy nie będzie czuła ruchów tak jak (uwaga, moja epilepsja tu sięgnęła zenitu) NORMALNA osoba! no ja piernicze, to ja przytyłam tyle od 6 rano, że wcześniej normalnie dziecko czułam a teraz nie, czy jak? no ale pominę tenb fakt, położyła mnie na sali i co? du.pa, nic. Po godzinie idę do niej, czy będę mieć jeszcze jakieś badania czy co, a ona do mnie: ktg wyszło w normie, więc nie wiem czego Pani nie rozumie. Po prostu dziecko śpi, więc niech Pani też idzie spać! no masakra... mijała godzina za godziną, dziecko się nie ruszało, nie wiedziałam co się dzieje, nikt do mnie nie przychodził, myślałam, że zwariuję! dopiero ok 1-2 w nocy ania delikatnie mnie kopnęła, więc troszkę mi ulżyło, no ale to było raz i znów cisza. O 7 przyszła babka z detektorem tętna, na jej widok aż mi ulżyło, i jej mówię, że na nią czekałam, a ta: jejku, dziecko jest jeszcze małe, nie musi pani przecież wszystkiego czuć! poza tym dziecko też śpi! no ale tętno było, ok 9 rano Ania dostała czkawki, więc było mi już troszeczke lżej. W ten dzień zrobili mi jeszcze usg i 2 razy ktg + 2 razy badanie tętna detektorem, ale ania już miała pojedyńcze ruchy no i wczoraj to już zupełnie ją czułam, może nie tak jak wcześniej, ale ją czuję. Więc dzisiaj wyszłyśmy od tych głupich bab!
Generalnie nikt poza moim ginem się nie zainteresował brakiem ruchów, ważne, że tętno było teorii dlaczego jej nei czuję było miliard, typu, że jestem za gruba, że się za barodze zestresowałam, że dziecko jest za małe (1900gram!) albo że jest za duże i nie ma miejsca itd
No ale ważne, że żyjemy i się ruszamy, i że nie musimy już znosić tych okropnych piguł
Trochę siedzę z duszą na ramieniu, po prostu teraz każde 10 minut bez jej ruchu wprowadza mnie w niepokój, dlatego czekam z niecierpliwością na rozwiązanie.

A teraz idę sobie zrobić kawę, i chyba nie dam rady was nadrobić (ponad 30 stron od wtorku! ) ale was przelecę, co by wam i mi było miło

To super, że wszystko jest ok
Co do personelu szpitala - zostawię to bez komentarza
Aga8484 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 11:06   #2787
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Ewulka, martwilysmy sie wszystkie o Ciebie!
Super, ze wszystko gra, wierze, ze na pewno najadlas sie strachu, tym bardziej przy takim lekcewazacym podejsciu personelu.
Bedziesz rodzic w tym szpitalu?
Obys trafila na bardziej pomocne polozne!!
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 11:07   #2788
laurka23
Zakorzenienie
 
Avatar laurka23
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 3 872
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość


o uszka jak najbardziej, ale wydaje mi sie , że nasze maluchy jakies bawełniane cienkie czapeczki beda miec nawet w domku???
Eeee a po co? jedynie po kąpieli na chwilę. ja raczej nie chcę zakładać dziecku czapki w domu

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy czkawka u naszych maluchow to takie miarowe, powtarzalne "stukniecia" trawajace nawet kilka minut?
Jesli tak, to wczoraj pierwszy raz poczulam cos takiego, teraz znow
A jak to nie czkawka, to hmm...
U mnie tak to wygląda

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Witam się i zmykam na śniadanko Dzieć starszy mi się wieczorem rozkaszlał i nie poszedł dziś do przedszkola. O 7:40 słyszę kaszelek - oho, młody się obudził. Za chwilę tup tup tup... Mamusiu czy mogę układać dalej te klocki lego co mi Mikołaj przyniósł? No to mu tłumaczę że za wcześnie, żeby się przy mnie jeszcze na godzinkę chociaż położył i spróbował usnąć, po czym mnie się oczywiście przysnęło i nagle mnie wyrywa ze snu głos: Mamusiu, bo już 9:14, czy mogę wreszcie zacząć układać te klocki? Okazało się że moje dziecko ponad półtorej godziny siedziało na podłodze przy łóżku i przeglądało cichutko instrukcję żeby wiedzieć co będzie w kolejnych poziomach, nic nie układało bo mamusia mówiła że za wcześnie Nawet żadnych bajek sobie nie włączył...
No no, ale grzeczny i cierpliwy chłopiec

U mnie też pralka na okrągło pierze. Dziecięcych rzeczy już 3 pralki wyprałam, ale jeszcze zapowiada się na co najmniej 2.
Po 8 się położyłam jeszcze i spałam do 10.30 teraz jestem nieprzytomna.
Rano o 6 zrobiłam sałatkę z tuńczykiem. Miała być z ryżem, ale nie dogotowałam (nie wiem jak ja to zrobiłam ) i jest z makaronem.
laurka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 11:07   #2789
adusia1554
Rozeznanie
 
Avatar adusia1554
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 584
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Dzień dobry. Witamy się w 35 tyg

Jakoś słabo się czuję od rana. Brzuch mnie boli trochę jak na okres
Jutro USG dowiem się co tam u mojej Sary słychać czy chce już wychodzić czy nie bo ja mam wrażenie że urodzę jeszcze w grudniu
W poniedziałek zakupy dla małej i pakuję torbę bo już poważnie zaczyna się robić.

Wisienka mi bardzo podoba się Maja za to nie podoba mi się Nikola.

Co do imienia Zuzia to podoba mi się bardzo dla małej dziewczynki. Miałam taką ksywę na podwórku bo byłam najmłodsza Do dziś moi bracia tak do mnie mówią (Zuźka). Ale jak już dziecko jest dorosłe to średnio mi się podoba sama nie wiem czemu. Choć mam koleżankę o tym imieniu i wszyscy mówią Zuza. Ale tak jak mówię dla małej dziewuszki jest przesłodkie.

Mam pytanie jakie macie termometry dla swoich maluszków bo nie potrafię się na nic zdecydować. Pomocy!!!
__________________
Żonka od 20.08.2011
Sara


adusia1554 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-07, 11:07   #2790
Ewik86
Zakorzenienie
 
Avatar Ewik86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez ewulkaaa Pokaż wiadomość
dziewczyny, wróciłam!!! narazie was nie nadrobiłam, muszę się pozbierać... powiem wam, że to były najgorsze 3 dni w moim życiu
ale od początku:

we wtorek od 6 rano mała się nie ruszała, o 15 wyruszyłam do lekarza, przez korki byłam tam dopiero o 17'!!! a normalnie jadę 15 min cholerny śnieg, myślałam, że umrę w tym samochodzie, w dodatku mąż wyjechał na delegację, więc byłam sama, on co chwilę dzwonił, no cyrk na kółkach... ale dojechałąm, położna taaakie oczy na moją wieść i mówi, że najpierw ktg - mają nowe i jest czułe na każdy ruch, nawet taki, jakiego ja nie czuję... no więc mnie podłączyła i malutka ulga - słychać tętno... piękne 140 na minutę ale... zero ruchu! nic! ona nic mi nie powiedziała, ale po 10 minutach zawołała lekarza - ten przyszedł, popatrzył i nerwow: szybko do badania! ja łzy w oczach, no i poszliśy. w badaniu gin wszystko w porządku, na usg... a tu co? tętno jest, a dziecko nieruchome! niiiic, ani paluszki się nie ruszają! szybko zbadała przepływ krwi, wszystko w porządku, więc zaczęliśmy ją zaczpiać, szturchać, a ona nic! po 5 minutach zaczepiania mlasknęła sobie... i tyle to lekar zaczął ją badać raz jeszcze i znów to samo-przepływy ok, dziecko łądnie urosło, ale się nie rusza więc stwierdził, że nie ma co przedłużać, dziecko żyje ale nie wiadomo co się dzieje, więc szybko do szpitala. Pytam się, czy jechać do jego szpitala (30km dalej) a on: na to nie ma czasu no to ja w ryk, a on, że narazie mam nie pałakać, bo jest wszystko w porządku, ale ciąża to nie matematyka i on nie wie co taki bezruch oznacza i lepiej nie ryzykować. więc ja szybko do domu, pakowałam się w pośpiechu, pojechałam do teściów, zostawiłam auto i zawieźli mnie na izbę przyjęć. W sumie byłam tam o 21, jakoś tak szybko to zleciało, że nie wiem. Pielęgniarka przyszła za izbę po 20 min (!!!) i się pyta co się stało, więc jej mówię, że nie czuję ruchów dziecka, a ta do mnie z ryjem (przepraszam za określenie), że jaka ze mnei matka, skoro dopiero o 21 orientuję się, że coś jest nie tak, skoro dziecko się od rana nie rusza. więc jej zaczynam tłmaczyć wszystko od początku, a ta na koniec: to po co pani przyjechała do szpitala, skoro lekarz już stwierdził, że wszystko jest w porządku! ja pier... no ale powiedziałam sobie, że robię to dla mojego dziecka i muszę to znieść. ktg w porządku. przyszedł lekarz, zbadał no i wzięli mnie na oddział. A tam następna baba: a pani nie widzi, że do najchudszych nie należy? Pani nigdy nie będzie czuła ruchów tak jak (uwaga, moja epilepsja tu sięgnęła zenitu) NORMALNA osoba! no ja piernicze, to ja przytyłam tyle od 6 rano, że wcześniej normalnie dziecko czułam a teraz nie, czy jak? no ale pominę tenb fakt, położyła mnie na sali i co? du.pa, nic. Po godzinie idę do niej, czy będę mieć jeszcze jakieś badania czy co, a ona do mnie: ktg wyszło w normie, więc nie wiem czego Pani nie rozumie. Po prostu dziecko śpi, więc niech Pani też idzie spać! no masakra... mijała godzina za godziną, dziecko się nie ruszało, nie wiedziałam co się dzieje, nikt do mnie nie przychodził, myślałam, że zwariuję! dopiero ok 1-2 w nocy ania delikatnie mnie kopnęła, więc troszkę mi ulżyło, no ale to było raz i znów cisza. O 7 przyszła babka z detektorem tętna, na jej widok aż mi ulżyło, i jej mówię, że na nią czekałam, a ta: jejku, dziecko jest jeszcze małe, nie musi pani przecież wszystkiego czuć! poza tym dziecko też śpi! no ale tętno było, ok 9 rano Ania dostała czkawki, więc było mi już troszeczke lżej. W ten dzień zrobili mi jeszcze usg i 2 razy ktg + 2 razy badanie tętna detektorem, ale ania już miała pojedyńcze ruchy no i wczoraj to już zupełnie ją czułam, może nie tak jak wcześniej, ale ją czuję. Więc dzisiaj wyszłyśmy od tych głupich bab!
Generalnie nikt poza moim ginem się nie zainteresował brakiem ruchów, ważne, że tętno było teorii dlaczego jej nei czuję było miliard, typu, że jestem za gruba, że się za barodze zestresowałam, że dziecko jest za małe (1900gram!) albo że jest za duże i nie ma miejsca itd
No ale ważne, że żyjemy i się ruszamy, i że nie musimy już znosić tych okropnych piguł
Trochę siedzę z duszą na ramieniu, po prostu teraz każde 10 minut bez jej ruchu wprowadza mnie w niepokój, dlatego czekam z niecierpliwością na rozwiązanie.

A teraz idę sobie zrobić kawę, i chyba nie dam rady was nadrobić (ponad 30 stron od wtorku! ) ale was przelecę, co by wam i mi było miło
Super, że wszystko w porządku ale podejście tych bab Nic tylko tłuc takie Co za chamiary, bez wyczucia w ogóle... To strasznie, że tacy ludzie pracują w takich zawodach
__________________
Niebo czuwa nad tymi, którzy odeszli.





Dominika

Alicja
Ewik86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:37.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.