|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2761 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 2 112
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
|
|
|
|
#2762 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Hej z rana
ale fajnie zaśnieżyło ![]() littlesweetangel dzięki za przepis pstryczek84 odnośnie moczu, z tego co wiem, to każde badanie ogólne moczu powinno składać się z dwóch części: ogólne z paska (pomiar na aparacie) i mikroskopowa ocena tzw. osadu moczu. W tym pierwszym to patrzysz na białko, cukier i azotyny (azotyny są przy bakteriach). Przy osadzie patrzysz na ilość leukocytów, jeśli jest ich za dużo i dodatkowo są np. liczne bakterie to niefajnie i trzeba brać antybiotyk (czasem wtedy lekarz zleca badanie posiewu moczu, żeby stwierdzić co to za bakteria a że posiew zawiera też antybiogram to lekarz wie jaki antybiotyk stosować a nie wali w ciemno) debrah ja też wczoraj zgrzeszyłam, zjadłam pasek czekolady karmelowej :/ odnośnie prania to ja też co trochę piorę a dna kosza na brudy to od dawna nie widziałam... |
|
|
|
#2763 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Hej mamcie
![]() Muszę torbę spakować a weny braaaaak... |
|
|
|
#2764 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 1 176
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
a propos cukrzycy, to ja ostatnio zjadłam ciasta kawałek i kawałek tortu u babci i cukier normalny, a dziś zjadłam kanapkę z pasztetem, własnej roboty, do tego paprykę i dupa cukier 132... dziwne...
a mi się dzisiaj mała rozpycha, czuję ją jednocześnie w okolicy pępka i od razu szarpanie za ścięgna w miednicy, czy coś...i oczywiście od razu sikuuuuuu a ja w niedzielę kończę 30 tydzień...coraz bliżej
__________________
|
|
|
|
#2765 | |||
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Hej Dziewczynki
![]() Cytat:
u mnie niedawno 30 a teraz (znienacka )34![]() ---------- Dopisano o 09:57 ---------- Poprzedni post napisano o 09:56 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 09:58 ---------- Poprzedni post napisano o 09:57 ---------- Cytat:
__________________
|
|||
|
|
|
#2766 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 959
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
co to za krem? ja miałam Gynazol, bardzo szybko mi przeszło tylko na początku troszkę wyciekało, miałam 1 dawkę
__________________
|
|
|
|
#2767 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
![]() Cytat:
Jem pomelo, normalnie kocham ten owoc A i dzis zaczynam 34 tydzien, potem musze sobie cyknac fotke
__________________
|
||
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#2768 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Uff, wrocilam z laboratorium (niedlugo wizyta, wiec trzeba wyniki robic), kupilam mandarynki z Lidlu
Teraz zabieram sie za palaszowanie i nadrabianie wczorajszego dnia
|
|
|
|
#2769 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Heloł, witam się w 34 tygodniu
Wreszcie nawet dobrze mi się spało - budziłam się tylko dwa razy na siku i z raz, bo mnie coś bolało Aga mi Zuzia też się bardzo podoba ![]() Wisienko mi się najbardziej podoba Maja
|
|
|
|
#2770 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Dziewczyny, czy czkawka u naszych maluchow to takie miarowe, powtarzalne "stukniecia" trawajace nawet kilka minut?
Jesli tak, to wczoraj pierwszy raz poczulam cos takiego, teraz znow ![]() A jak to nie czkawka, to hmm... |
|
|
|
#2771 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 2 037
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
dzisiaj miał mieć wolne i mieliśmy sobie spędzić razem wieczór urodzinowy i du.pa musi znowu iść na nocke bo się pracownik pochorował , także z romantycznego wieczoru i nocy wyszło nic ![]() Mam jakieś niepokojące kłucie w pipce tak jakby mi ktoś gwóźdź wbijał w pipkę i pchał aż do macicy , to raczej nie jest Blanka bo akurat wtedy śpi jak mam takie coś , może to jakaś infekcja się tak objawia ?? Zapomniałam napisać że wczoraj mnie miła niespodzianka w" oszołomie " spotakała, staliśmy w kolejce z mężem do zwykłej kasy, przed nami jakiś facet się rozkładał a kasjerka powiedziała żeby się cofnął bo tam jest pani w ciązy, normalnie szok
|
|
|
|
|
#2772 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Nadrobiłam Was, przywitam się i lecę upiec ciasto i posprzątać. Gości mam jutro. Brat z żoną i moim 5-miesięcznym chrześniakiem. Słodziak męczy się ostatnio bo ząbki mu rosną.
No i wózek dziś przyjdzie, dostałam maila z firmy kurierskiej i już niby wydano kurierowi u mnie w mieście ![]() ---------- Dopisano o 10:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ---------- Cytat:
__________________
Igorek - 02.01.2013 r. |
|
|
|
|
#2773 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Witam się i zmykam na śniadanko
Dzieć starszy mi się wieczorem rozkaszlał i nie poszedł dziś do przedszkola. O 7:40 słyszę kaszelek - oho, młody się obudził. Za chwilę tup tup tup... Mamusiu czy mogę układać dalej te klocki lego co mi Mikołaj przyniósł? No to mu tłumaczę że za wcześnie, żeby się przy mnie jeszcze na godzinkę chociaż położył i spróbował usnąć, po czym mnie się oczywiście przysnęło i nagle mnie wyrywa ze snu głos: Mamusiu, bo już 9:14, czy mogę wreszcie zacząć układać te klocki? Okazało się że moje dziecko ponad półtorej godziny siedziało na podłodze przy łóżku i przeglądało cichutko instrukcję żeby wiedzieć co będzie w kolejnych poziomach, nic nie układało bo mamusia mówiła że za wcześnie Nawet żadnych bajek sobie nie włączył...
|
|
|
|
#2774 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 2 112
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Cytat:
a ile ma juz lat?
|
||
|
|
|
#2775 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
|
|
|
|
|
#2776 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 586
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
|
|
|
|
|
#2777 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Pięciolatek. Zawsze był grzeczny, nie miałabym nic przeciwko temu żeby drugie też takie było
|
|
|
|
#2778 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Ja dostałam z pracy już kase na święta też,a Tż czeka bo ma mu na konto wpłynąć-może dzisiaj wpłynie ![]() Cytat:
Przynajmniej ja tak mam,czuję takie rytmiczne stuknięcia-czasem trwa nawet 10 min.A tak wogóle Witam ![]() Wstałam dzisiaj po 9. Sniadanko zjedzone,tż wychodzi o 12 do pracy,a potem przyjezdza do mnie mama pomoc mi sprzątać(porządki świąteczne)okna umyć itd...bo sama nie dam rady wszystkiego.
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. |
||
|
|
|
#2779 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Daj cynk jak tego dokonałaś ?
__________________
Igorek - 02.01.2013 r. |
|
|
|
|
#2780 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Cytat:
i jak siedziałam i mnie złapało to musiałam wstawać bo nie byłam w stanie siedzieć. A od środy czuję w pipce, dokładnie tak jak napisałaś, jakby mi ktoś gwóźdź wbijał. Albo jakby mi ktoś gmerał od środka |
||
|
|
|
#2781 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Nigdy w życiu się tak nie wyspałam jak na macierzyńskim, sypialiśmy z młodym do 12-13:00 A w nocy też spał bo przecież noc jest od spania. Nieprzespane noce miewałam tylko wtedy gdy był chory, ale też nie dlatego że on nie spał, bo jemu przy gorączce spało się rewelacyjnie przez calutką noc, tylko ja co chwilę wstawałam żeby mu na spaniu gorączkę zmierzyć
|
|
|
|
|
#2782 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Też chcę
|
|
|
|
|
#2783 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Takze pranie robimy co mniej wiecej do 4 dni albo i rzadziej ![]() Ciuszki dzieciowe bede prac dopiero w styczniu. Cytat:
![]() Mi sie podoba jedynie Maja ![]() Cytat:
Cytat:
Edytowane przez nafiyqa Czas edycji: 2012-12-07 o 10:59 |
||||
|
|
|
#2784 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 2 010
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
dziewczyny, wróciłam!!!
narazie was nie nadrobiłam, muszę się pozbierać... powiem wam, że to były najgorsze 3 dni w moim życiu ![]() ale od początku: we wtorek od 6 rano mała się nie ruszała, o 15 wyruszyłam do lekarza, przez korki byłam tam dopiero o 17'!!! a normalnie jadę 15 min cholerny śnieg, myślałam, że umrę w tym samochodzie, w dodatku mąż wyjechał na delegację, więc byłam sama, on co chwilę dzwonił, no cyrk na kółkach... ale dojechałąm, położna taaakie oczy na moją wieść i mówi, że najpierw ktg - mają nowe i jest czułe na każdy ruch, nawet taki, jakiego ja nie czuję... no więc mnie podłączyła i malutka ulga - słychać tętno... piękne 140 na minutę ale... zero ruchu! nic! ona nic mi nie powiedziała, ale po 10 minutach zawołała lekarza - ten przyszedł, popatrzył i nerwow: szybko do badania! ja łzy w oczach, no i poszliśy. w badaniu gin wszystko w porządku, na usg... a tu co? tętno jest, a dziecko nieruchome! niiiic, ani paluszki się nie ruszają! szybko zbadała przepływ krwi, wszystko w porządku, więc zaczęliśmy ją zaczpiać, szturchać, a ona nic! po 5 minutach zaczepiania mlasknęła sobie... i tyle więc stwierdził, że nie ma co przedłużać, dziecko żyje ale nie wiadomo co się dzieje, więc szybko do szpitala. Pytam się, czy jechać do jego szpitala (30km dalej) a on: na to nie ma czasu no to ja w ryk, a on, że narazie mam nie pałakać, bo jest wszystko w porządku, ale ciąża to nie matematyka i on nie wie co taki bezruch oznacza i lepiej nie ryzykować. więc ja szybko do domu, pakowałam się w pośpiechu, pojechałam do teściów, zostawiłam auto i zawieźli mnie na izbę przyjęć. W sumie byłam tam o 21, jakoś tak szybko to zleciało, że nie wiem. Pielęgniarka przyszła za izbę po 20 min (!!!) i się pyta co się stało, więc jej mówię, że nie czuję ruchów dziecka, a ta do mnie z ryjem (przepraszam za określenie), że jaka ze mnei matka, skoro dopiero o 21 orientuję się, że coś jest nie tak, skoro dziecko się od rana nie rusza. więc jej zaczynam tłmaczyć wszystko od początku, a ta na koniec: to po co pani przyjechała do szpitala, skoro lekarz już stwierdził, że wszystko jest w porządku! ja pier... no ale powiedziałam sobie, że robię to dla mojego dziecka i muszę to znieść. ktg w porządku. przyszedł lekarz, zbadał no i wzięli mnie na oddział. A tam następna baba: a pani nie widzi, że do najchudszych nie należy? Pani nigdy nie będzie czuła ruchów tak jak (uwaga, moja epilepsja tu sięgnęła zenitu) NORMALNA osoba! no ja piernicze, to ja przytyłam tyle od 6 rano, że wcześniej normalnie dziecko czułam a teraz nie, czy jak? no ale pominę tenb fakt, położyła mnie na sali i co? du.pa, nic. Po godzinie idę do niej, czy będę mieć jeszcze jakieś badania czy co, a ona do mnie: ktg wyszło w normie, więc nie wiem czego Pani nie rozumie. Po prostu dziecko śpi, więc niech Pani też idzie spać! no masakra... mijała godzina za godziną, dziecko się nie ruszało, nie wiedziałam co się dzieje, nikt do mnie nie przychodził, myślałam, że zwariuję! dopiero ok 1-2 w nocy ania delikatnie mnie kopnęła, więc troszkę mi ulżyło, no ale to było raz i znów cisza. O 7 przyszła babka z detektorem tętna, na jej widok aż mi ulżyło, i jej mówię, że na nią czekałam, a ta: jejku, dziecko jest jeszcze małe, nie musi pani przecież wszystkiego czuć! poza tym dziecko też śpi! no ale tętno było, ok 9 rano Ania dostała czkawki, więc było mi już troszeczke lżej. W ten dzień zrobili mi jeszcze usg i 2 razy ktg + 2 razy badanie tętna detektorem, ale ania już miała pojedyńcze ruchy Generalnie nikt poza moim ginem się nie zainteresował brakiem ruchów, ważne, że tętno było teorii dlaczego jej nei czuję było miliard, typu, że jestem za gruba, że się za barodze zestresowałam, że dziecko jest za małe (1900gram!) albo że jest za duże i nie ma miejsca itd ![]() No ale ważne, że żyjemy i się ruszamy, i że nie musimy już znosić tych okropnych piguł ![]() Trochę siedzę z duszą na ramieniu, po prostu teraz każde 10 minut bez jej ruchu wprowadza mnie w niepokój, dlatego czekam z niecierpliwością na rozwiązanie. A teraz idę sobie zrobić kawę, i chyba nie dam rady was nadrobić (ponad 30 stron od wtorku! ) ale was przelecę, co by wam i mi było miło
__________________
kocham i jestem kochana najszczęśliwsza
Anulka 2.02.2013 |
|
|
|
#2785 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
__________________
Igorek - 02.01.2013 r. |
|
|
|
|
#2786 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
To super, że wszystko jest ok ![]() Co do personelu szpitala - zostawię to bez komentarza ![]()
|
|
|
|
|
#2787 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Ewulka, martwilysmy sie wszystkie o Ciebie!
Super, ze wszystko gra, wierze, ze na pewno najadlas sie strachu, tym bardziej przy takim lekcewazacym podejsciu personelu. Bedziesz rodzic w tym szpitalu? Obys trafila na bardziej pomocne polozne!! |
|
|
|
#2788 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 3 872
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() U mnie też pralka na okrągło pierze. Dziecięcych rzeczy już 3 pralki wyprałam, ale jeszcze zapowiada się na co najmniej 2. Po 8 się położyłam jeszcze i spałam do 10.30 teraz jestem nieprzytomna. Rano o 6 zrobiłam sałatkę z tuńczykiem. Miała być z ryżem, ale nie dogotowałam (nie wiem jak ja to zrobiłam |
|||
|
|
|
#2789 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 584
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Dzień dobry. Witamy się w 35 tyg
![]() Jakoś słabo się czuję od rana. Brzuch mnie boli trochę jak na okres ![]() Jutro USG dowiem się co tam u mojej Sary słychać czy chce już wychodzić czy nie bo ja mam wrażenie że urodzę jeszcze w grudniu ![]() W poniedziałek zakupy dla małej i pakuję torbę bo już poważnie zaczyna się robić. Wisienka mi bardzo podoba się Maja za to nie podoba mi się Nikola. Co do imienia Zuzia to podoba mi się bardzo dla małej dziewczynki. Miałam taką ksywę na podwórku bo byłam najmłodsza Mam pytanie jakie macie termometry dla swoich maluszków bo nie potrafię się na nic zdecydować. Pomocy!!!
__________________
|
|
|
|
#2790 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Nic tylko tłuc takie Co za chamiary, bez wyczucia w ogóle... To strasznie, że tacy ludzie pracują w takich zawodach
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:28.






ale fajnie zaśnieżyło 
)34
czyzby az tak mnie lubili





dzisiaj miał mieć wolne i mieliśmy sobie spędzić razem wieczór urodzinowy i du.pa musi znowu iść na nocke bo się pracownik pochorował , także z romantycznego wieczoru i nocy wyszło nic 


i jak siedziałam i mnie złapało to musiałam wstawać bo nie byłam w stanie siedzieć.
Czy my jacyś dziwni jesteśmy, brudzimy wszystko czy coś??
więc stwierdził, że nie ma co przedłużać, dziecko żyje ale nie wiadomo co się dzieje, więc szybko do szpitala. Pytam się, czy jechać do jego szpitala (30km dalej) a on: na to nie ma czasu
no to ja w ryk, a on, że narazie mam nie pałakać, bo jest wszystko w porządku, ale ciąża to nie matematyka i on nie wie co taki bezruch oznacza i lepiej nie ryzykować. więc ja szybko do domu, pakowałam się w pośpiechu, pojechałam do teściów, zostawiłam auto i zawieźli mnie na izbę przyjęć. W sumie byłam tam o 21, jakoś tak szybko to zleciało, że nie wiem. Pielęgniarka przyszła za izbę po 20 min (!!!) i się pyta co się stało, więc jej mówię, że nie czuję ruchów dziecka, a ta do mnie z ryjem (przepraszam za określenie), że jaka ze mnei matka, skoro dopiero o 21 orientuję się, że coś jest nie tak, skoro dziecko się od rana nie rusza. więc jej zaczynam tłmaczyć wszystko od początku, a ta na koniec: to po co pani przyjechała do szpitala, skoro lekarz już stwierdził, że wszystko jest w porządku!
ja pier... no ale powiedziałam sobie, że robię to dla mojego dziecka i muszę to znieść. ktg w porządku. przyszedł lekarz, zbadał no i wzięli mnie na oddział. A tam następna baba: a pani nie widzi, że do najchudszych nie należy? Pani nigdy nie będzie czuła ruchów tak jak (uwaga, moja epilepsja tu sięgnęła zenitu) NORMALNA osoba! no ja piernicze, to ja przytyłam tyle od 6 rano, że wcześniej normalnie dziecko czułam a teraz nie, czy jak? no ale pominę tenb fakt, położyła mnie na sali i co? du.pa, nic. Po godzinie idę do niej, czy będę mieć jeszcze jakieś badania czy co, a ona do mnie: ktg wyszło w normie, więc nie wiem czego Pani nie rozumie. Po prostu dziecko śpi, więc niech Pani też idzie spać! no masakra... mijała godzina za godziną, dziecko się nie ruszało, nie wiedziałam co się dzieje, nikt do mnie nie przychodził, myślałam, że zwariuję! dopiero ok 1-2 w nocy ania delikatnie mnie kopnęła, więc troszkę mi ulżyło, no ale to było raz i znów cisza. O 7 przyszła babka z detektorem tętna, na jej widok aż mi ulżyło, i jej mówię, że na nią czekałam, a ta: jejku, dziecko jest jeszcze małe, nie musi pani przecież wszystkiego czuć! poza tym dziecko też śpi!
teorii dlaczego jej nei czuję było miliard, typu, że jestem za gruba, że się za barodze zestresowałam, że dziecko jest za małe (1900gram!) albo że jest za duże i nie ma miejsca itd 

