|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1861 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Jest 13:56. Dałam sobie 4 minuty na wejście tu.
Uczyłam się matematyki. Na prośbę TŻ pokazałam mu jakie preferencje mam co do nowego telefonu. Wcześniej zajęłam się pamiętnikami. Wpisałam post na blogu. Marnowanie czasu czy wykorzystanie czasu? ![]() 2 godziny do odebrania dziecka. 2 godziny to 4 pomidory. Zobaczyny na co zużyję. Zdam raport wieczorem. Pa!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1862 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Cytat:
? OK, wiem że to tylko taki skrót myślowy, ale coś mi mówi nie powinnaś go używać. Bardziej prawdziwe byłoby chyba stwierdzenie: "Mam potrzebę się podręczyć więc wyobrażam sobie, że mój mąż wolałby żebym była inna, choć on nigdy nie zrobił i nie powiedział nic takiego, co by mogło na to wskazywać, wręcz przeciwnie." Wiadomo, że nie jesteś taka jak kiedyś - to by dopiero było słabe, utknąć w rozwoju w wieku 20lat Twój mąż też na początku był z pewnością inny i z wiekiem się zmienił - raczej nie masz mu tego za złe, prawda?No fakt, uśmiech masz prześlicznościowy ![]() Cytat:
No właśnie, właśnie. Np. dostałam trądzik jak miałam z 12 lat i do tej pory nie mam ładnej cery, ale nie martwię się zbytnio jak mnie bardziej spryszczy raz na jakiś czas - zaklepuję korektorem (albo i nie) i zapominam. A jakiś głupi kilogram który nie ma żadnego wpływu na mój wygląd przeżywam jak nie wiem co. Kurde, jestem psycholem ![]() Cytat:
---------- Dopisano o 14:18 ---------- Poprzedni post napisano o 14:08 ---------- A w ogóle to dostałam wczoraj bardzo złą wiadomość. Staram się o niej nie myśleć póki nie jest na 100% sprawdzona i dokładna, a na to jeszcze kilka dni muszę poczekać, ale strach i nerwy czają się gdzieś płytko pod powłoką opanowania i rozsądku ![]() Znów mam skasowane 2 lekcje dziś - i dobrze, jest zimno i jestem zmęczona i mam sporo do zrobienia w domu. Zamierzam też zrobić dziś listę noworocznych pomysłów, planów i postanowień (PPP ), kolejny "wspaniały" pomysł rodem z "7:15 rano, trzęsę się na przystanku, o czym by tu pomyśleć"
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
||||
|
|
|
#1863 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Na szybko- i przepraszam za skróty myślowe (i za bluźnierstwo jakiego dokonam, "obrażając' cudzą matkę)
NEBULA!!! wiesz, co? przenośnią mówiąc spadłam z krzesła, gdy przeczytałam, że według Ciebie kobieta po (zakładam) 40-tce, po ciąży i porodzie przynjamniej jednego dziecka ma mieć "ciało dwudziestolatki". spadłam i wtedy, gdy przeczytałam, że Twoja mama ma być pod ochroną, nie wiedząc co dzieje sie z jej córką. Używasz tak specyficznych okresleń sugerujących "cackanie się z matką", traktowanie jej w tym aspekcie jak kobietkę pod ochroną. Piszesz np: "nie mam prawa", "nie mogę" zamiast "nie chcę martwić". Wiem, że jesteś przekonana, że tutaj wszystko "jest cacy", masz z nią bliski i zdrowy kontakt; problemy z tego nie wynikają, a mama nie wpłynęła na Twoje postrzeganie siebie - BLABLA BLA....... ale z boku patrząc "coś tu śmierdzi". Edytowane przez Aper Czas edycji: 2012-12-13 o 14:54 |
|
|
|
#1864 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
|
|
|
|
|
#1865 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Nie mam prawa, poniewaz ona zawsze mnie wspierala. ZAWSZE. a teraz ja musze wesprzecja, to jest zly moment na otwieranie ponownie puszki pandory. Jej problemy tez dotycza psychiki, wiec nie moge teraz nagle gdy jej zaczyna sie udawac wyjsc z dolka, dowalic lopata w leb. nie chce tego tematu rozwijac, ale to jest powod, dla ktorego nie moge jej teraz martwic. Ona mi nigdy nic nie powiedziala, zawsze mnie wspiera w jedzeniu tez. zawsze mi powtarza, ze jestem piekna, seksowna, wspaniala itd itp. Wiec jedynie co moze tu smierdziec, to to, ze 'widzialam' to jak ona dba o siebie i probuje byc taka sama. tylko tyle... wiedzialam, ze poruszenie tego tematu wywola lawine nieporozumienia. bo ona swiadomie na pewno krzywdy mi nie zrobila. Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-12-13 o 15:03 |
|
|
|
|
#1866 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
|
|
|
|
#1867 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Co do niemartwienia jej Twoimi problemami, to Cię rozumiem - moja mama też praktycznie nic nie wie o moich. Nie chcę jej niepotrzebnie martwić, bo i tak nie mogłaby mi pomóc.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1868 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
2pomo - ćwiczenia na wzrok - książka 3i4pomo - E.Berne - lektura od Halimy Czas wykorzystany dobrze, wiem co robiłam, nie przeciekł przez palce. Halimaa, ksiażka jest super, ta jego teoria jest fantastyczna, mam ochotę poznac ją dogłębnie i na przykład rozpoznawać od jakiego stanu ego pochodzi jaki komunikat. Ciekawe czy to łatwe.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1869 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
jezeli cos z tego zlego wyniknelo to tylko to, ze zawsze bylo dbanie o siebie, a teraz nie moge tego osiagnac. prawdziwy powod jest jakis inny i tego nie wiem wszystko wskazuje na zycie za granica. Ale tak naprawde...jest mi tu dobrze, wiec to tez nie tak. poza byla szefowa i tesciami, nie bylo nic w moim zyciu co by moglo wywolac az tak lawinowe i dlugodystansowe skutki...
|
|
|
|
|
#1870 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Ćwiczysz wzrok z książką? Też kiedyś to robiłam...i to wyjątkowo systematycznie, prawie jak nie ja. Codziennie robiłam ćwiczenia. Nic niestety nie pomogło - wzrok nadal słaby Tylko dotąd nie wiem czy robiłam to rzeczywiście tak jak należy...może za krótko jednak. Bo w końcu oczywiście przestałam, jak to ja ![]() Cytat:
Jak to było wcześniej? Jak postrzegałaś siebie zanim zaczęły się takie jedzeniowe problemy (od dwóch lat się to ciągnie?) Odchudzałaś się wcześniej? Kiedyś, dawniej? Przed problemami i jak to wtedy wyglądało? Co kiedyś robiłaś gdy było Ci smutno/źle? Spróbuj sobie przypomnieć...
__________________
|
||
|
|
|
#1871 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Nebulo, możesz traktować te rozważania jako swoistą burzę mózgów - rzucamy się na każdy kąsek, trop, który wydaje się nieść rozwiązanie.
To ja zakładałam, że Twoja mama jest po 40 -tce (zakładam, bo nie wiem? może jest starsza? może już po 50-tce?). Nie sugerowałam, że Ty zakładasz - z Twych słów bije zbyt wielkie przekonanie o doskonałości ciała Twojej mamy, o jej sukcesie (w tym aspekcie). Samo zestawienie (opieram się tylko na odbiorze Twoich wpisów, zaznaczam!) super-matki i śmiecia-nebuli budzi wewnętrzny opór, wywołuje alarm (i emfatyczny ton, jak w moim poprzednim poście) Tak zupełnie innych słów używasz... Następna rzecz: Brak "nie chcę". Czyli, że bardzo chcesz, pragniesz i potrzebujesz wsparcia właśnie od mamy, a rzosądek każe Ci się powstrzymać. Więc tym bardziej chyba się umęczasz, pogrążasz. bo Ty tego chcesz, potrzebujesz. /Zamotałam, ale rozumiesz o co mi chodzi?/ Co byś dostała od mamy, gdybyś jej się zwierzyła? Czy masz szansę uzyskać to w inny sposób, od kogoś innego? Edytowane przez Aper Czas edycji: 2012-12-13 o 22:53 |
|
|
|
#1872 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
jak bylo mi zle - czytalam ksiazki, baardzo duzo. zdarzalo sie, ze jadlam cos podczas, ale ni bylo to zajadanie na potege, raczej cos po prostu na chwile. rzadko tak naprawde mialam czas na to by bylo zle, mialam zawsze duzo zajec. teraz nie bardzo umiem znalezc cos dla siebie w Glasgow. zreszta, teraz to i tak nie ma na zajecia kasy. |
|
|
|
|
#1873 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Mama Nebuli, którą poznałam bardzo krótko i powierzchownie, jawi mi się jako osoba bardzo sympatyczna i myślę, że wsparła by Nebulę tak jak by była w stanie. Widać było, że przejmuje sie losem swoich dzieci...widziałam jak oglądała najnowsze zdjęcia siostry Nebuli, opowiadała o niej jak sobie radzi w obcym kraju, w którym wtedy była. Myślę, że takie samo zainteresowanie płynie w stronę Nebuli Pisałam kiedyś o koleżance, która popadła najpierw w nadmierne odchudzanie plus codzienne ćwiczenia w dużej ilości, czyli prostą drogę do anoreksji, a później w bulimię, aby teraz być zupełnie zaprzyjaźniona ze swoim ciałem, nawet jeśli ma ono trochę większy rozmiar niż wymarzony (a szczerze powiem, że uważam ją za ładniejszą właśnie w większym rozmiarze...nie wiem, czy to kwestia twarzy czy ja tak przywykłam? ). Ona była pulchnym dzieckiem, po tacie odziedziczyła tendencję do tycia. A jej mama? Wychudzona...wtedy tego nie wiedziałam, ale później się dowiedziałam, że kobieta ma skrajny odchył w drugą stronę - nic prawie nie je, odmawia sobie wszystkiego, dziubie jak ptaszek po prostu i gardzi każdym nadmiarowym kg - nie zaakceptowałaby go w sobie ![]() ---------- Dopisano o 23:22 ---------- Poprzedni post napisano o 23:20 ---------- Cytat:
Nebula...a może Tobie brakuje Twoich zajęć dodatkowych? Co z tańcem? Wiem, nie ma kasy...ale może da się to jakoś po kosztach praktykować? To Ci chyba służyło
__________________
|
||
|
|
|
#1874 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() No to mam odpowiedź dlaczego przy rozmowie na spotkaniu siedziałam często cicho - mnie chyba jeszcze nigdy żadna psychologiczna książka nie wciągnęła i nie skończyłam chyba nigdy żadnej. Stąd też niewiele o psychologii mam do powiedzenia ![]() Znowu zmałpuję po czerwiec, czerwiec nie obrazisz się o to, co ?-pracowałam i zarobiłam 110zł (jestem burżuj -napisałam 3 raporty (czwarty jeszcze wisi nade mną, a jak tak nienawidzę pisać raportów )-zrobiłam obiad dla nas i gości -domowe pesto z indykiem i kokardkami -odebrałam mamę ze szpitala -ogarnęłam dom na przyjście gości -odpisałam na wszystkie dzisiejsze smsy -kupiłam olej lniany -nakarmiłam pobliskiego kota łososiem ![]() -zaczęłam Listę Sto na 2013 (29/100) Mam pytanko/prośbę do Was w związku z ostatnim podpunktem - jednym z moich postanowień jest wykorzystywanie do granic możliwości różnych sezonowych przyjemności - w tym roku prawie się popłakałam jak zdałam sobie sprawę, że bzy już prawie przekwitły, a ja strasznie mało razy się w nie wwąchiwałam. Wiecie o co chodzi: obżeranie się czereśniami w czerwcu, zbieranie kasztanów we wrześniu, słuchanie słowików w maju - jednym słowem robienie rzeczy, które są możliwe tylko przez krótki, konkretny okres w roku - szukam inspiracji do takiego Kalendarza Przyjemności , może coś podpowiecie ?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1875 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Uff, wróciłam do domu, a tu tyle roboty.
Ostatnio często sobie spacerowałam na pocztę (brnęłam przez zimowy krajobraz myśląc o różnych rzeczach ), a teraz muszę składać reklamację, a moja priorytetowa (!) zagraniczna paczka jest zakładnikiem. I jestem zła, bo nie wiem, czy dam radę w dorosły sposób załatwić tą sprawę - zarówno z urzędniczkami jak i z adresatką.Z dobrych wiadomości: kupiłam tanio na licytacji tabelę naświetleń (Tygrysie, wykonamy Ci jakiś sprytny duplikat, nie? ) i wygrałam jakieś lakiery do paznokci w konkursie. Niby nic, a cieszy.A teraz poodpisuję. Zrobione dziś: * czytanie Stanowczo - koniec! (końcówka najciekawsza) * podlewanie kwiatów * omlet biszkoptowy * "klamociarnia" - nic nie kupiłam * drobna pomoc z przedmiotów ścisłych gimnazjaliście w potrzebie * pomoc ojcu z kompem
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
#1876 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
jestem jedyna osoba, ktora wybila sie z tego schematu. i jedyna, ktora ma klopoty z jedzeniem w ogole. w chwili obecnej kazda osoba na ziemi jest lepsza ode mnie. wiec moze dlatego tak odbierasz to, co pisze. dziewczyny, dla jasnosci. Nie moge pogadac z mama i to sprawa zamknieta. Nie drazcie tego tematu, bo nie wynika to z mojej upartosci, ze ona jest super, a ja beznadziejna; tylko w tego ze szanuje jej potrzebe do osiagniecia rownowagi. Porozmawiam z nia gdy bedzie w stanie mi pomoc. gdybym teraz jej cos powiedziala nic by to nie dalo bo obie bysmy byly w kiepskiej kondycji. teraz nic bym od niej nie dostala. Musze poczekac. Bardzo chce z nia porozmawiac, zawsze mi pomagala. jest moja najlepsza przyjaciolka. nikt inny mi nie da takiego kopa jak ona. zawsze mnie za uszy wyciagnie z najgorszej sytuacji. |
|
|
|
|
#1877 | ||||||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Super, ale zaraz po świętach jestem gdzieś na południu i wracam dopiero w styczniu. Także jeszcze pewnie jakiś czas będziemy niekonkretnie ustawione. A do Inglota mogłybyśmy się razem wybrać kiedyś? ![]() Cytat:
Podwójnie dzielna z Ciebie kobieta. (To chyba ten kot z nick'a upolował gryzonia. Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Myślę, że reszta będzie zaraźliwa. ![]() Cytat:
Tigger! Tygrysujesz co najwyżej. Pisz, pisz, będę miała czym się poekscytować wieczorami. ![]() Cytat:
Ile może potrwać zanim dostaniesz pewne informacje? Niedobrze trwać w czymś takim... Trzymaj się.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2012-12-14 o 00:04 |
||||||||
|
|
|
#1878 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Pomyślę Cytat:
__________________
|
||
|
|
|
#1879 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
fiołki - marzec/kwiecień truskawki - maj kwiaty czarnego bzu (czaję się, że kiedyś zrobię z nich placki) - maj/czerwiec sesja fotograficzna w rzepaku - maj i lipiec ![]() kwiaty [robinii] akacj[owej]i - czerwiec Jazz na Starówce - całe wakacje "szkolne"kwitnący jaśmin - czerwiec/lipiec jagody - lipiec/sierpień młode (polskie) ziemniaki - lipiec? śliwki węgierki - sierpień/wrzesień kisiel ze świeżej żurawiny - październik grzyby - październik/listopad dynie - październik/listopad bursztynobranie - zima Trochę tendencyjnie jedzenie i kwiaty zdominowały listę, ale ciągle myślę co dalej. I na koniec, bo do tych ważnych spraw najtrudniej się zabrać... Nebula, przypomina mi się bezsilność i złość na siebie, kiedy moja przyjaciółka przyznała się publicznie do anoreksji. Druga fala tych uczuć nastąpiła, gdy rozmawiałyśmy o tym właśnie momencie: ona pomyślała, że wtedy akurat nie słuchałam, bo chowałam twarz w dłoniach, żeby nie widziała łez. Nie mogąc pomóc, mam nadzieję, że siła, którą w Tobie widziałam, jest prawdziwa, choć Ty tego nie czujesz i że wyjdziesz z tego. Że mimo brnięcia w problem, już u Ciebie rozpoczęła się psychiczno-fizyczna regeneracja. ---------- Dopisano o 00:53 ---------- Poprzedni post napisano o 00:50 ---------- A to takie sprytne kółeczko do ustawiania manualnego parametrów zdjęć.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2012-12-14 o 00:52 |
|
|
|
|
#1880 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Cytat:
Tygrys, bomba pomysl! Ja tez pomysle! Myslalam nad rozpisaniem warzyw i owocow, kiedy sliwki, kiedy dynie, kiedy buraczki. Do tej pory tego nie ogarnelam. No i ta tabela... ![]() A ja pisze z lozka. Kiedy zasiade do kompa wpisze Wam fragment z E.Berne - seks i kochanie. Wciagnela mnie ksiazka na maksa. Jasniej pisze o analizie transakcyjnej niz w "Dzien dobry..." i "Gry..." Nie moge sie oderwac i choc spac mi sie chce, mozg walkuje ksiazke. No zwariowal. Pa!! ------------------------------------------ Znów pierwsza! ![]() Cześć! ![]() Halimaa, gdzie jesteś!?!?! --> Uczy się do kolosa. POWODZENIA!!! Czytałaś tę książkę pewnie. A te super dopiski na marginesach to Twoje? Lubię książki z bibliotek, bo studenci zostawiają tam swoje podkreślenia, widać co jest ważne dla innego czytelnika i fajnie stwierdzić, że ja, gdybym podkreślała, podkreśliłabym to samo. ![]() OK, to cytuję fragmenciki: Eric Berne "Seks i kochanie" ; "Sex in human loving" - książka niedostępna w księgarniach, wyczytałam, że nie ma wznowień. :/ "Albowiem gorzka prawda polega na tym, że to nie czas płynie, ale my płyniemy w czasie. Czas nie jest więc, jak wyobrażali sobie starożytni, rzeką, a my stojącymi na brzegu widzami, ale oceanem, który musimy pokonać. " A propos Tygrysowego planu ![]() "W miastach i na wsiach żyją miliony ptaków, a ilu z was słyszało z pełną świadomością śpiew choćby jednego z nich dzisiaj?" "Skoro jednak czas nie płynie, trzeba przez niego przepłynąć, a to oznacza, że potrzebujemy jakiegoś rozkładu jazdy - nasza droga musi mieć strukturę. No, nie siedź tak bezczynnie - zrób coś! Co będziemy robić dziś rano, po południu, wieczorem? Mamusiu, nudzi mi się. On nic nie robi. Mam masę roboty. Wstawaj leniu śmierdzący. No już, podnosić mi tu dupy z wyra. Nic nie rób, tylko spokojnie usiądź, a za milion dolarów za godzinę wypełnię ci czas na kanale 99. Milion? Człowieku, jest tego wart! Jak możesz, daj mu dwa. Gdy więc powiadam, że życie to coś więcej niż seks, chodzi o to, że nie można kochac sie bez przerwy, nie możesz nawet myśleć o seksie bez przerwy. Zwierzęta robią to tylko na wiosnę i jesienią, resztę czasu poświęcając żarciu, żarciu i jeszcze raz żarciu. Kto chciałby być zwierzęciem? Vive la difference! Niech żyje różnica! Różnica zaś polega na tym, że dla ludzi jest zawsze coś ważniejszego niż podstawowe składniki życia: jedzenie i seks, i dużo o tym myślą (o tej różnicy) w przerwach między jedzeniem i w przerwach między seksem, a ta różnica to moje Ja, Bycie Mną, Ja Sam. I bardziej niż na jedzeniu i kochaniu się (co jest konieczne, ale nie wystarczające) zależy mi na tym, żeby być Sobą - i jestem Sobą. Niestety, po większej części to złudzenie. tu trochę o powstawaniu skryptu i jego rodzajach I tu coś dla Mam (pocieszające? "I tak, nauczywszy się czego nie widzieć, czego nie słyszeć, czego nie dotykać, co odczuwać i jak nie myśleć, oraz kim nie być, dziecko ląduje w szkole. Tutaj zaś spotyka nauczycieli i rówieśników. Mówią o niej szkoła podstawowa, ale w istocie jest to wydział prawa. Zanim skończy 10 lat (wiek w jakim człowiek staje się prawnikiem) jest już utalentowanym, wyszczekanym, kutym na cztery nogi swoim własnym adwokatem. [...] Powiedziałaś, żeby nie zabierac jej cukierka, ale nic nie mówiłaś, żeby jej nie zabierać gumy do żucia. [...]" tu kilka "prawniczych" przykładów podobnego typu. "Scenariusz zwycięzcy brzmi: "A po co w ogóle przegrywać? Jeśli przegrałeś to znaczy, że popełniłeś błąd. Zrób to więc jeszcze raz, dopóki się nie nauczysz, jak zrobić dobrze."" "Zwycięzca to ktoś, kto wypełnia swoje kontrakty ze światem i sobą samym. To znaczy, jeśli postanowił coś zrobić, mówi otwarcie, że ma taki zamiar i prędzej czy później realizuje swoje zamierzenie." Powala mnie ta książka. "Życie jest proste. Musisz jedynie uświadomić sobie, jakie będą najbardziej prawdopodobne rezultaty różnych wariantów zachowań, a potem wybrać najbardziej atrakcyjne lub najmniej kłopotliwe. Tylko gdy pragniesz pewności, życie staje się naprawde trudne, ponieważ nigdy jej nie osiągniesz." Ach I jeszcze: "A oto najlepszy sposób, jak odróżnić zwycięzcę od przegranego: zwycięzca zawsze wie, jaki będzie jego następny krok po porażce, ale o tym nie mówi; Przegrany nie wie, co zrobi, jeśli przegra, ale w kółko opowiada o tym, co zrobi, jak zwycięży."
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-12-14 o 09:42 |
||
|
|
|
#1881 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć Kocurko!
(Chyba znów zawitała u mnie mania, szał mózgu... ja pitolę.)
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1882 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
mysle nad czyms w stylu kino letnie, festiwal filharmonii we wroclawiu albo inne tego typu sezonowe akcje... ale kiepska w tym jestem, wiec dajcie mi czas. Czerwiec - bardzo dziekuje za to co napisalas;* jeszcze chyba sie nie regeneruje...aczkolwiek otworzenie sie pomoglo mi troche spojrzec zdrowiej na problem. niestety, nadal nie wiem co dalej
Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-12-14 o 11:57 |
|
|
|
|
#1883 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Patri
![]() przerazasz mnie![]() Nebulka zycze ogarnięcia tematu ja sie nie wypowiadam....nie mam o tych problemach zielonego pojęcia ![]() Gdzie jest serena ja dzis juz mam zrobione: -pomyte podłogi -ogarnięta kuchnia -2 prania -zmywanie -nastawiona zupka stwierdzam ze raport po kolei co i jak jest łatwiejszy jak na pisałam co chce zrobic to zrobiłam z tego ledwo 3 rzeczy...a tak to mam większa motywacje co by sie tu móc do was odezwac ![]() lecę dalej
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1884 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
a ja jestem dzisiaj wkurzona.
moje wkurzenie wynika z faktu, że jutro mam oddać recenzję i mam koło z gramatyki+powinnam zrobić jakieś 30 ćwiczeń z ''participle'',''gerund'' itp. Co zrobiłam? recenzję napisałam dwa,ale na brudno(do przepisania wieczorem, ciekawe o której jak ostatnie korki konczę o 20:30?) na koło umiem tak pi razy drzwi i zaczynam już **** tymi tematem W niedzielę mam koło z hiszpańskiego(nie nauczyłam się, jeszcze mam czas...?) i powinnam ''naumieć się'' słówek na fonetykę. Ogólnie prokrastynacja pełną parą idzie... Do tego nie chcę mi się (taaaaak) iść na jutrzejsze zajęcia.Gdyby nie kasa, którą przed 30 muszę wpakować w czesne za grudzień, to bym strzeliła focha i olała sprawę. Dodatkowo wnerwił mnie Tż bo biega jak koteczek z pechęrzem zastanawiając się w co łapy włożyć.U niego też prokrastynacja pełną parą. Prawdopodobnie nie zobaczymy się do świąt-hooow sweet:-/ Matka Tż jako rasowa nieszczęśnica skręciła kostkę-do lekarza się nie wybiera bo po co? Ostatnio coś było u niech zbyt lajtowo(pod względem chorób) i ''wreszcie los się do niej uśmiechnął'' i choruje na coś poważniego. (To wszystko ironia-jakby co).Ogólnie rzecz biorąc matka Tż jest NAJBARDZIEJ ostrożną i strachliwą osobą na świecie, ale NIE MA TYGODNIA, żeby nie przytrafiła sie jej ''niespodzianka'' w postaci kataru/gruźlicy i innych ''niespodzianek od losu''.Dezynfekuje wszystko, co możliwe i po 15 razy sprawdza czy pomidory NA PEWNO nie są niedojrzałe/nie mają pleśni/są odpowiednio twarde czy jędrne).''W zamian za to'' ma alergię na wszystko i nieustającego problemy zdrowotne. Chyba @ zbliża się. Oby ten humor mój się poprawił. |
|
|
|
#1885 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() :brzyda l: witam w klubie....
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#1886 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Lasub - ironia jest dobra rzecza, niektorzy twierdza, ze pozwala znosic glupote innych
czasem lepiej olac pewne rzeczy i sie nie cisnieniowac (np szkola, czy ludzmi)...dbaj o siebie ;* |
|
|
|
#1887 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Nebulko...racja...
Niepotrzebnie wchodziłam z tym człowiekiem z dyskusję. Przecież skoro studiuje uczelni (którą uznałam za beznadziejną), to nie przyzna mi racji. Najbardziej mnie rozbawiło stwierdzenie, że ''nie potrafię skleić zdania po angielsku''.Eh, ludzie potrafią być dziwni. I chyba tutaj po raz kolejny objawia się mój problem.Przegapiłam czas na porządne studiowania na porządnej uczelni.''Przebimbałam'' ten czas na chorobowanie, łażenie po herbaciarniach i rozważaniach na temat własnego sensu życia.Od 2 lat próbuję nadrobić ten czas, ale to jest walka przegrana z góry.Zaoczne studia są specyficzne i nawet jakbym się dwoiła i troiła, to pewnych rzeczy nie zmienię.Nie chcę walić głową w mur, bo działania ''byle dla zasady'' jest co najmniej śmieszne.Gdybym wysmażyła piękne pismo do Ministerstwa Edukacji i Szkolnicstwa Wyższego w którym opisałabym praktyki panujące na f.angielskiej na byłej uczelni, to obawiam się, że filologia ta szybciutko zostałaby zamknięta. Może ja mam zbyt wysokie wymagania? I znowu dysonans.Z jednej strony widzę, że moje działania przynoszą sens(chociażby w kwestii korków), zaś z drugiej strony ''ktoś'' lub ''coś'' zawsze je neguje. Hmm... |
|
|
|
#1888 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Yyy....heej... A to powitanie ze mną akurat to z konkretnego powodu? Czy po prostu wyhaczyłaś mnie u dołu strony jak podglądam (z telefonu zresztą)? ![]() Patri! Dlaczego Ty piszesz posty o 4 w nocy?! Boszzz...kobieto, przerażasz mnie ![]() Cytat:
Cytat:
![]() A o tym jak i co przebimbałaś..po prostu zapomnij. Puść to w niepamięć! Po co się dręczyć? Ja też nie wykorzystałam studiów tak jak bym chciała i jak mogłam...straciłam równiutko wszystkie szanse jakie bym miała, żeby spędzić ten czas możliwie interesująco i nabywając mnóstwa doświadczeń życiowych....nie zrobiłam tego. Ale czasu już po prostu nie cofnę. Mogę się starać teraz, ale nie nadrobię już tego, ponieważ tamte szanse już minęły...czas upłynął...ja się zmieniłam również i wszyscy wokół. Mogę najwyżej wykorzystać te szanse, które mam dopiero teraz. Skup się na tym co teraz możesz zrobić, nie urabiając się przy tym do nieprzytomności i nie traktując tego jako próbę "nadrobienia".
__________________
|
|||
|
|
|
#1889 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#1890 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Mam pracę, lalala!!! Od stycznia zaczynam
obym tylko nic nie zepsuła![]() Dziś zdycham na @, a muszę posprzątać, bo za 3 godziny przyjdą goście. Syf taki, że głowa mała, kiedy ten bałagan się robi???
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:37.







? OK, wiem że to tylko taki skrót myślowy, ale coś mi mówi nie powinnaś go używać. Bardziej prawdziwe byłoby chyba stwierdzenie: "Mam potrzebę się podręczyć więc wyobrażam sobie, że mój mąż wolałby żebym była inna, choć on nigdy nie zrobił i nie powiedział nic takiego, co by mogło na to wskazywać, wręcz przeciwnie." Wiadomo, że nie jesteś taka jak kiedyś - to by dopiero było słabe, utknąć w rozwoju w wieku 20lat
Twój mąż też na początku był z pewnością inny i z wiekiem się zmienił - raczej nie masz mu tego za złe, prawda?
), kolejny "wspaniały" pomysł rodem z "7:15 rano, trzęsę się na przystanku, o czym by tu pomyśleć"






?
)
No ale wszystko zależy od tego o której godzinie się ważysz - zawsze powinno się o tej samej porze, najlepiej od rana przed śniadaniem...albo najlepiej wcale się nie ważyć 



